-

gabriel-maciejewski : autor książek, właściciel strony

Artykuły użytkownika

A Fogg jeszcze śpiewa?

Wszyscy zapewne znają stary dowcip o tym, jak archeologowie wykopali w Egipcie sarkofag z mumią faraona. Otworzyli go, odwinęli mumię z bandaży, a ona patrząc na nich szeroko otwartymi oczami przemówiła nagle. - A Fogg jeszcze śpiewa? - zapytała….

Młodszym przypominam, że Mieczysław Fogg, był najsłynniejszym i najdłużej żyjącym polskim artystą estradowym. Urodził się w roku 1901, a zmarł w 1991. I cały czas właściwie był czynny zawodowo. To niezwykłe, zważywszy na to, że pracował głosem i mieszkał w Warszawie gdzie było o wiele więcej duszącego smogu niż dzisiaj. No, ale nie o smogu i Foggu chcę dziś pisać, ale o wczorajszym programie telewizyjnym, który oglądałem po całodziennym czytaniu napisanych wcześniej przez samego siebie rozdziałów do III tomu Baś ...

gabriel-maciejewski
17 września 2019 08:41

36     2083    12

Formatowanie i utrwalanie

To czym się tu od wielu już lat zajmujemy, czyli rynek treści, podlega obróbce podobnej do tej, jaką stosowało się dawniej w kuźni wobec różnych elementów metalowych. Może dlatego tak wiele inicjatyw kulturalno-intelektualnych, tak często nazywanych bywa kuźnicami. Formatowanie poprzez zmiękczenie i ukształtowanie młotkiem jakiegoś elementu to etap wstępny, potem następuje utrwalanie, czyli stopniowe chłodzenie i opukiwanie innym młotkiem kształtu, już przedmiotowi nadanego. Elementem kluczowym jest młotek. Bez młotka w prawdziwej kuźnicy ani rusz, ale lewicowi intelektualiści nie idą w swoich porównaniach aż tak daleko. Kuźnica to dla nich przede wszystkim ogień i sypiące się iskry. O młotkach nie chcą słyszeć.

Formatowanie i utrwalanie odbywa się na dw& ...

gabriel-maciejewski
16 września 2019 09:26

54     2814    13


Jan Kochanowski - człowiek bez właściwości

Każdego poranka w skrzynce pocztowej Gabriela Maciejewskiego, mało znanego autora źle sformatowanych publikacji historycznych, niczym małe czarne robaki, wiły się maile. On otwierał je po kolei, z niechęcią, (no chyba, że były to raporty sprzedaży), i po pobieżnym przeczytaniu zawartości zamykał z powrotem, albo z wielkim niezadowoleniem pisał kilka słów odpowiedzi. Przed nim, prócz sprawdzenia poczty, były jeszcze komentarze na blogach, na które trzeba było odpowiedzieć, no i teksty innych blogerów, które należało przeczytać. Czynności te były trochę ciekawsze niż odpowiedzi na pytania dotyczące szczegółów wysyłki, albo zaniedbań, których on sam się dopuścił wobec klientów swojego sklepu, ale nie zmieniało to faktu, że trz ...

gabriel-maciejewski
15 września 2019 11:11

35     2503    21

Dół

Nasz kolega Wiesiek, niezrównany składacz kwartalnika „Szkoła nawigatorów, opowiedział mi kiedyś jak to uczył się francuskiego. Nie szło mu za dobrze i w pamięci zostało mu do dziś tylko jedno zdanie – jestem panią w dole. Wiesiek na pewno nie jest panią, to jasne, i raczej nie jest w dole, choć mogę nie wiedzieć wszystkiego, dół jednak jest bardzo finezyjną i ciekawą metaforą, którą zamierzam się dziś posłużyć.

Aha, zapomniałem dodać – o Kochanowskim będzie jutro. Dół to miejsce do którego się wpada i bardzo trudno zeń wyjść. W przyrodzie są organizmy, które zajmują się zawodowo, w ramach wysokiej specjalizacji, kopaniem dołów i w ciąganiem do nich słabszych, nieświadomych i pogubionych istot. Mam na myśli mr ...

gabriel-maciejewski
14 września 2019 10:14

62     2872    12


Koniec dzieciństwa czyli teoria bezwzględności

O Kochanowskim będzie jutro. Dostałem w prezencie książkę – Koniec dzieciństwa - napisał ją Arthur C. Clark, człowiek, którego wielu czytelników zna zapewne, a ja dopiero go poznaję. Przeczytałem wstęp do tej książki i doznałem olśnienia. Zaznaczę tylko, że treść książki znam pobieżnie i nie wszystkie zawarte w niej wątki potrafię powiązać z tym wstępem. Nie jest to jednak istotne. Ważne jest co innego. Oto Clark wspomina we wstępie o pewnym eksperymencie, który odbył się w roku 1974 w Birkbeck College. Nie wiem dokładnie czego ów eksperyment dotyczył, bo Clark o tym nie pisze dokłądnie, wiadomo tylko, że miał na celu udowodnienie istnienia zjawisk nadprzyrodzonych. W eksperymencie wzięli udział Arthur Koestler, , John Tayler, David Bohm i John Hasted. ...

gabriel-maciejewski
13 września 2019 08:46

144     4419    22

Pogadanka o Bibliotece Historii Gospodarczej Polski

Proszę Państwa, coraz mniej czasu zostało do konferencji w Turznie, bardzo proszę o podejmowanie decyzji, bo od nich zależy los całego projektu. Muszę się zaraz zdecydować na kolejną konferencję, a nie mogę tego zrobić nie wiedząc jakie będzie obłożenie w Turznie. 

 

https://prawygornyrog.pl/tv/2019/09/gabriel-maciejewski-biblioteka-historii-gospodarczej-polski/

gabriel-maciejewski
12 września 2019 14:43

8     765    8

Porozumienie ponad podziałami czyli książki w radiowozie

Miałem pisać o Janie Kochanowskim, ale napiszę o nim jutro. Bardzo przepraszam. Oto bowiem zalinkowano wczoraj pod moim tekstem taką oto książkę http://lubimyczytac.pl/ksiazka/302889/bialo-czarna

Autorką jest Ewa Wanat, którą kojarzę, albowiem parę lat temu napisała w gazowni tekst o tym, że molestował ją dziadek, a babcia na to patrzyła. I ona po latach postanowiła opowiedzieć o tym wszystkim, a przez ową demaskację dziadka dodać odwagi innym, molestowanym przez dziadków dziewczynom. Teraz Ewa Wanat została wysłana na inny odcinek, na odcinek zgody narodowej. Dzięki jej książce, prawica ma się pogodzić z lewicą. Owa zgoda ma wymiar symboliczny, bo jasne jest, że nie wszyscy będą się godzić, a tylko czołowi reprezentanci obydwu zwalczających się nurtów, kt&oacut ...

gabriel-maciejewski
12 września 2019 09:16

20     1730    16

Świeccy kaznodzieje

Miałem dzisiaj pisać o Janie Kochanowskim, ale zmieniłem zdanie. Powody są właściwie dwa. Oto pierwszy:

 

Dzień dobry,

 

Dziękuję za dzisiejszą pogadankę oraz felieton. Wstawiłem dziś link do

tego drugiego na grupie Ruchu Czystych Serc

https://www.facebook.com/groups/ruchczystychserc/. Nie ukrywam, że

zrobiłem to specjalnie, by zobaczyć reakcje, ponieważ Tomasz

Terlikowski zdaje się wygłaszać konferencje na rekolekcjach tamtejszej

grupy - https://www.youtube.com/watch?v=fFWagLj2OxQ. Czyli ma

przyzwolenie na obrabianie grup katolików i poszerzania targetu.

 

Efekt? Usunięcie postu po kilku godzinach. Spodziewałem się tego, ale

warto było sprawdzić.

 

Dziękuję jeszcze raz za materiały, pięknie Pan go wypunktował, tak ...

gabriel-maciejewski
11 września 2019 08:47

68     3892    16


O poglądach, postawach i realizacjach, czyli jak zmienić pampersa przez nogawkę

Jedną z moich ulubionych przypowieści jest ta o dwóch synach, których ojciec poprosił o posprzątanie winnicy. Jeden – układny i grzeczny – zgodził się sprzątać i nic nie zrobił. Wygłosił swój pogląd na daną kwestię i uznał sprawę za załatwioną. Drugi krnąbrny, kopnął kosz na śmieci, przewrócił zydel i powiedział, że za nic na świecie tej winnicy nie posprząta. Po czym, rzecz jasna, poszedł i posprzątał. Uznał bowiem, że nie słowa a realizacje postulatów ojca są ważniejsze. Przypowieść ta odnosi się do relacji człowieka z Bogiem, ale ja ją odniosę do czegoś innego. Do ocen i klasyfikacji publicystów konserwatywnych obecnych na rynku treści w Polsce. Przeczytałem wczoraj wywiad z Terlikowskim, wywiad ten został opublikowany na portalu ...

gabriel-maciejewski
10 września 2019 09:22

67     3030    19

Drukowana kurtyna czyli syfilis w służbie popularyzacji

Herman Zdzisław Scheuring w swojej, raz tylko w Polsce wydanej, książce „Czy królobójstwo? Krytyczne studium o śmierci króla Stefana Batorego”, zwraca uwagę na pewien dobrze nam znany, ale nie do końca zrozumiały sposób fałszowania faktów. Nazywa to drukowaną kurtyną, a chodzi o to, by kontrowersyjne wydarzenia obudować taką ilością komentarzy, żeby nikomu nawet nie śniło się dotarcie do prawdy. Ja od siebie dodać mogę tyle, że drugie imię drukowanej kurtyny to popularyzacja, która ma różne piętra i warstwy, a jej charakterystyczną cechą jest podkreślanie rozrywkowego charakteru omawianych zdarzeń i ich interpretacji. Jak wiemy istnieje pewna, bardzo silna tradycja drukowania kurtyn. Nie potrafię jej zdefiniować jednym zdanie ...

gabriel-maciejewski
9 września 2019 10:33

52     2326    12


Dlaczego Anglicy nie lubią Włochów?

Niestety tak się rzeczy mają, że muszę zajmować się pięcioma sprawami naraz. Mam na myśli sprawy zawodowe. I tak wczoraj poświęciłem dzień cały na czytanie pewnej książki, której tytułu nie zdradzę, a w której wskazane jest wprost dlaczego Anglicy nie lubią Włochów i dlaczego dorobili tak straszliwą gębę Benito Mussoliniemu. Nie miało to zajęcie żadnego związku z nowym tomem socjalizmu, ale z zupełnie innym projektem.

Przyjmując wersję najgorszą z możliwych, czyli taką, że Mussolini był rzeczywiście grubym cwaniakiem, który traktował instrumentalnie wszystkich – od kobiet po księży, trzeba jednakowoż zwrócić uwagę na to, że los jaki go spotkał, był może trochę zbyt surowy. Zważywszy choćby na to, że największe szykany i tortury jakie faszyści ...

gabriel-maciejewski
8 września 2019 09:13

13     2446    6

Sierp z dupy

Proszę wybaczyć mi tytuł, ale innego być nie może. Mój ojciec miał takie powiedzenie, że coś się ciągnie, jak przysłowiowy sierp wiadomo z czego. I tak samo jest z filmem Patryka Krzemienieckiego zwanego Patrykiem Vegą. Byłem wczoraj na tym filmie i siedziałem w drugim rzędzie, bo nie było już innych miejsc. Pierwszy też był zajęty. Kino było pełne, a ja widząc ludzi, którzy stali przed wejściem pomyślałem, że będzie naprawdę ciężko. To znaczy wystraszyłem się, że te wszystkie wice, które Vega umieścił w swoim filmie wywołają szczerą wesołość i sala będzie ryczeć ze śmiechu, a potem, w październiku, wszyscy pójdą zagłosować na Czarzastego. Tak się nie stało. Słychać było co jakiś czas ciche wymuszone w zasadzie śmiechy, gdzieś z tyłu, śmiała się także jakaś ...

gabriel-maciejewski
7 września 2019 09:23

82     4351    19


Mocni ludzie filmu i literatury

Dziś z rana przywitała mnie informacja, że w Gdyni wręczają jakieś nagrody literackie i to jest sam smak, creme de la creme, a wszyscy na wieści z tej literackiej Gdyni czekają jak na szpilkach. Informacja jest stara i podał ją Onet, a chodzi o to z grubsza, by wydawnictwa Czarne, WAB i Ha! Art mogły podzielić się naszymi pieniędzmi. Pretekstu do tej jumy dostarczają autorzy i tłumacze. Ja wiem, że już o tym pisałem sto razy i że nie da się z tym nic zrobić, ale piszę raz jeszcze bo to co dzieje się wokół filmu „Malowany ptak” i wokół filmu Vegi daje jakąś nadzieję na normalność, to znaczy daje nadzieje, że te beznadziejnie prowincjonalne, w wymiarze emocjonalnym, wydawnictwa albo znikną albo się opamiętają. Stasiuk zaś przestanie zwyczajnie pieprzyć te swoje ...

gabriel-maciejewski
6 września 2019 09:09

51     2538    9

Co łączy Wielomską i zoofila z Grodziska czyli prawdziwe znaczenie demografii

Na ekrany właśnie wszedł film Vegi, który powstał ponoć na zamówienie społeczne. To znaczy w portalach piszą, że Vega swoje filmy realizuje na podstawie badań socjologicznych, które zleca profesjonalnym firmom. No i wychodzi mu potem, że wszyscy chcą oglądać mocne rzeczy, czyli Macierewicza spółkującego z Misiewiczem i temu podobne historie. Jak wiadomo nie istnieją tak zwani zwykli ludzie, a masa jest pojęciem wymyślonym po to, by ubezwłasnowolnić jednostki. Z moich osobistych zaś doświadczeń wynika wprost, że jeden może zrobić więcej niż dziesięciu. To wszystko jest jednak nieważne wobec kwestii podnoszonej w filmach Vegi – ludzie lubią ostre kino. A skoro tak, to znaczy, że można na tym zarobić, bo masa, z definicji jest głupia i prymitywna. Ja na t ...

gabriel-maciejewski
5 września 2019 08:47

39     3289    8

Strona 1 na 59.    Następna