-

gabriel-maciejewski : autor książek, właściciel strony

Artykuły użytkownika

O zmianie porządków i pułapce na wielkich

Rozmawiałem wczoraj z Jackiem, co zawsze jest bardzo inspirujące i on mi powiedział coś takiego: są kluczowe momenty w dziejach, kiedy całe narody wpadają w pułapkę nie rozumiejąc, że właśnie zmienia się porządek globalny. Pułapka jest tak perfidna, że katastrofa następuje wiele dziesiątków lat po jej zastosowaniu, a początkowo widzimy tylko sukces. Ja omówię teraz dwa takie przypadki, które podał mi Jacek i dodam swój komentarz, myślę, że ważny. Także ze względu na tekst wczorajszy i dyskusję pod nim.

Oto moment odzyskiwania przez Polskę niepodległości i moment podpisania traktatu ryskiego. Okoliczności w jakich się to odbywało znamy wszyscy choćby z opisu Mieczysława Jałowieckiego. Józef Piłsudski, i nie kłammy tutaj, że chodziło o jakichś endek& ...

gabriel-maciejewski
18 sierpnia 2017 09:44

4     315    3

Ksiądz profesor Tadeusz Guz czyli apoteoza Lutra

Na początek trochę wiejskiej filozofii pomieszanej z kokieterią, nie subtelną bynajmniej. Oto czasem mam wrażenie, a wierzę, że nie jestem w tym odosobniony, że składam się z dwóch istot. Jedna to ta, którą widać i która za wszelką cenę stara się racjonalizować wszelkie docierające do niej strumienie informacji, a także pozostawać w zgodzie w zasadami i powszechnie obowiązującymi umowami. Druga zaś, troszkę inna, mniejsza, ale bardziej ruchliwa siedzi w środku tej pierwszej i często podważa jej decyzje, albo je blokuje. To jest tak silne, że bywa iż mówię sobie, że muszę, powinienem zrobić coś, a potem się okazuje, że tego nie robię. Nawet jeśli się zaprę rękami i nogami, ten drugi potrafi wypuścić z palców takie haki, które się powbijają w tę ...

gabriel-maciejewski
17 sierpnia 2017 09:45

25     1417    9

Wychowanie patriotyczne czyli pojedynek prowokatorów

Po raz pierwszy od wielu tygodni zajrzałem wczoraj na salon24 i znalazłem tam dowód na nieistnienie ewolucji. Chodzi mi o ewolucję poglądów rzecz jasna, a dowód znajdował się, co każdy łatwo może stwierdzić w tekście Wojciecha Sumlińskiego. Ten zaś dotyczył postaw patriotycznych, które przeciwstawiał postawom niepatriotycznym. Reprezentantem tych pierwszych był sam autor oraz żołnierze broniący Warszawy w 1920 roku, a także żołnierze z września i powstańcy warszawscy. Drugą opcję reprezentowali Donald Tusk, dla którego polskość to nienormalność, a także Adam Michnik. Przeczytałem ten tekst nieuważnie, bo ja w ogóle nie mam serca do Sumlińskiego i jego tak zwanej twórczości, ale istotę udało mi się chyba zrozumieć. Myślę, że nie muszę Wam ...

gabriel-maciejewski
16 sierpnia 2017 09:19

8     864    4

Niebiańskie centrum dowodzenia 2 (tytuł roboczy)

Korytarz był tak wąski, że przesiąknięty siarką oddech Azraela unicestwiał łażące po jego ścianach karaluchy. Za każdym zakrętem widać było jak z ziemi podnoszą się błękitne ogniki metanu i szybują do góry, by zastygnąć na chwilę pod belkowanym stropem i zgasnąć. Nie było słychać echa kroków, a tylko głuche człapanie, tak jakby Azrael szedł na spotkanie w gumofilcach, a nie tak po prostu, postukując kopytami o kamienie. W końcu gdzieś z głębi korytarza dało się słyszeć stłumione głosy i dojrzeć intensywny, prawie pomarańczowy blask. Jeszcze tylko kilkanaście kroków i Azrael wkroczył wprost do okrągłej wysklepionej jaskini, w której płonął wielki kominek wypełniony żarzącymi się kawałami antracytu z najgłębszych pokładów. Pod ścianami rozstawione były ...

gabriel-maciejewski
15 sierpnia 2017 10:01

110     2123    10

O mądrościach branych od małpy

Miał być dzisiaj odcinek powieści, ale będzie później. Dziś o mądrościach. Opowiadałem tę anegdotę już kilka razy, ale jeszcze powtórzę. W VIII księdze przygód Tytusa, Romka i A’tomka, tej, w której bohaterowie przenoszą się w przeszłość za pomocą aparaciku skonstruowanego przez prof. T. Alenta, jest taka oto scena. Tytus został uwięziony w krzyżackim zamku, a chłopcy uciekli w przyszłość. Potem wracają, a Tytus nadal siedzi w lochu, jest już siwy i pomarszczony, bo minęło wiele lat. Codziennie zagląda do niego miejscowy astrolog, który doradza wielkiemu mistrzowi. I ten astrolog, widzimy to wyraźnie na obrazku, wychodząc pewnego dnia z lochu od Tytusa mówi – jeżeli kiedyś odkryją, że swoje mądrości biorę od małpy, jestem zgubiony. ...

gabriel-maciejewski
14 sierpnia 2017 09:52

67     1605    7

O małych i dużych ekstrawagancjach

Trochę dziś powspominamy, bo ja muszę odetchnąć, specjalny numer nawigatora jest już prawie zamknięty, ale pisanie Baśni idzie słabo. Muszę więc napisać coś lżejszego, a jutro może dam nowy odcinek powieści o niebie i piekle. Zobaczę jeszcze. Dziś o ekstrawagancjach. Także sportowych, bo w Londynie trwają jakieś zawody, nie wiem dokładnie jakie, ale sypią się medale. W dawnych czasach, kiedy byłem nastolatkiem najbardziej ekstrawagancką zawodniczką na bieżni była Florence Griffith Joyner, biegaczka, która w tych sportowych trykotach wyglądała tak, że daj Panie Boże zdrowie. O ile pamiętam, miała także długie, przez wiele miesięcy nie obcinane, paznokcie, ale może coś pokręciłem. Zdobywała złoto za złotem, aż w końcu zmarła niespodziewanie podczas snu, jak podaje wiki i cały spor ...

gabriel-maciejewski
13 sierpnia 2017 10:07

63     1693    7

O granicach konwencji i nieboszczyku na ulicy

Znowu polazłem do Empiku. To jest coś niesamowitego, te książki. Większość zaczyna się od tego, że spadł samolot i, co ważne, nie był to samolot prezydencki. Zaczynam się więc zastanawiać, czy ktoś tym pisarzom po prostu nie wydał polecenia, że mają pisać o spadających samolotach. Tak to bowiem wygląda. Ile jeszcze kretynów zacznie swoją powieść od katastrofy lotniczej, to jeden tylko Bóg wie. Nie jest to jednak istotne. Chodzi o to, że w Empiku wyraźnie widać granice konwencji, w których operują autorzy współcześni, a także widać jak płytkie jest to bajoro.

Wziąłem do ręki książkę Cherezińskiej. Coś o koronie, na okładce był król przypominający Łokietka. Otworzyłem i przeczytałem dwa zdania. Dlaczego Cherezińska, ani nikt z pisarzy historycznych u ...

gabriel-maciejewski
12 sierpnia 2017 09:49

9     654    4

Czym sex biznes różni się od literatury?

Kolega mój, wystrojony jak to on, bardzo elegancko, szedł sobie przedwczoraj ulicą Chmielną w Warszawie. Szedł wolno, bo ma już swoje lata, skroń posiwiałą i pewne, właściwie wiekowi dostojeństwo. Nagle podeszła doń dzieweczka odziana całkiem nieskromnie, lat około dwudziestu i zapytała, czy nie napiłby się piwa w towarzystwie innych nieskromnie odzianych dziewcząt. Była to propozycja jak najbardziej stosowna, bo słońce stało w zenicie i skwar był okropny. On jednak odmówił. Rzekł dzieweczce, że ksiądz na mszy powiedział iż sierpień jest miesiącem trzeźwości. Ona na to, żeby się księdzem nie przejmować, bo oni czasem różne głupoty wyplatają. Na to mój kolega – ale wie pani, to było odczytane w liście biskupów...Dzieweczkę zamurowało i poszła w s ...

gabriel-maciejewski
11 sierpnia 2017 09:27

6     781    6

Realizm magiczny, realizm komiczny czyli ulica Muezinów

Rozmawiałem wczoraj z Tropicielem, który czyta akurat „Wojnę końca świata” Llosy. Trochę się zagadaliśmy i wyszło nam, że ten cały realizm magiczny, tak przecież popularnych po wojnie, który się – o ile dobrze pamiętam – zaczął od książki o dyktatorze Paragwaju nazwiskiem Francia, służy tylko temu, żeby wyplenić w ludzie pojęcia i postaci wywodzące się z Ewangelii. To nie jest jakieś szczególnie nowe spostrzeżenie, ale po przeczytaniu książeczki o Cristiadzie, którą wydaliśmy w zeszłym roku wychodzi na to, że cała Ameryka Południowa, kontynent wychowany przecież przez zakonników, myślała i czuła wyłącznie w rytmach narzuconych przez Kościół. Doświadczenia meksykańskie pokazały, że wyplenić się tego w żaden sposób ...

gabriel-maciejewski
10 sierpnia 2017 09:22

43     1534    7

Niebiańskie centrum dowodzenia. Wincentemu

Nowy gabinet Ignacego pozbawiony był jakichkolwiek dekoracji. Na ścianie, naprzeciwko wejścia wisiał skromny krzyż, flankowany przez dwa duże okna, a przy bocznych ścianach ustawiono proste regały, na których stało kilka zakurzonych książek, całkiem już nieważnych.

- Jak w życiu – pomyślał Loyola i podszedł do stołu. Był to wielki, dębowy stół, który oczywiście znajdował się pośrodku pomieszczenia. O tym, że był dębowy, mówię Wam ja, bo sam Ignacy stwierdzić tego w żaden sposób nie mógł. Blat bowiem był w całości pokryty papierami. Były tam pochodzące z XX wieku gazety, mapy, instrukcje tajnych służb i foldery reklamowe. Wszystko to co człowiek i tamci z dołu naprodukowali ostatnio i z czym w Niebie zupełnie sobie nie radzono. Ostatni ...

gabriel-maciejewski
9 sierpnia 2017 10:08

58     2084    16

O komunikacji czyli prowincja nie śmierdzi

Jeśli idzie o komunikację z bliźnimi jestem jak wiedzie nieco upośledzony. Może nawet więcej niż nieco i często niewinni ludzie ponoszą konsekwencje tej mojej dysfunkcji. Na swoją obronę mam jednak to, że się staram, może nie za bardzo, ale od czasu do czasu próbuję. Idzie mi różnie, ale czasem odnotowuję jakiś sukces i mogę się pochwalić tym, że komuś coś wyjaśniłem. Jeśli nie wprost, to może ogródkiem, albo przez jakiś pokaz. Z wielkim za to zainteresowaniem obserwuję próby komunikowania się bliźnich, a także te momenty kiedy ktoś czegoś ode mnie chce i jest tak silnie przekonany o swoich racjach, że aż drży na całym ciele kiedy okazuje się, że mało kto go rozumie. W Gdyni mieliśmy dwa takie przypadki. Najpierw przyszła pani, której próbowałe ...

gabriel-maciejewski
8 sierpnia 2017 09:41

10     723    4

O wstydzie i żydowskim pochodzeniu Krzysztofa Kamila

O takich sprawach chyba jeszcze nie pisaliśmy, ale myślę, że warto. Oto co jakiś czas ogłasza się, że któryś z polskich bohaterów, albo poetów, albo w ogóle ktoś ważny ma żydowskie korzenie. Sprawa nabiera chwilowego znaczenia, po czym gaśnie i za jakiś czas podejmowana jest na nowo. Zdumiewające w tym wszystkim jest to, że w stosunku do owego pochodzenia, twórczość i dokonania bohatera czy poety pozostają drugorzędne i nikt się nimi specjalnie nie przejmuje, uznając, że to co napisano w podręcznikach w zupełności wystarczy. Inaczej jest z poetami, którym żydowskiego pochodzenia udowodnić nie sposób, tak jak Janowi Kochanowskiemu. Jego życiorys nie jest zbadany nawet pod kątem poszlak, za to twórczość omówiona jest w dziesi ...

gabriel-maciejewski
7 sierpnia 2017 09:40

12     1101    8

Polityka kontroli portów, polityka kontroli dworów

Zacznę od tego, że dziś jest pierwsza niedziela miesiąca i w kościele pod wezwaniem NMP w Brzezinach odprawiona będzie o godzinie 12.00 msza święta w naszej intencji zamówiona przez Wawrzyńca z Brzezin.

Wiele radości dać może człowiekowi lektura starej książki profesora Tomkiewicza zatytułowanej „Więzień kardynała”. Jest to zbeletryzowana gawęda, śledztwo historyczne właściwie, którego celem jest wyświetlenie rzeczywistych motywów uprowadzenia i uwięzienia Jana Kazimierza, przyszłego króla Polski, przez Francuzów. Polecam wszystkim tę książeczkę, bo jest tam mnóstwo ważnych szczegółów dotyczących epoki, a szczególnie frapujący jest opis działania francuskich agentów, którzy penetrowali całą właś ...

gabriel-maciejewski
6 sierpnia 2017 10:36

19     1226    7

Korzenie Europy. Kilka powierzchownych refleksji

Zanim zacznę chciałbym trochę powspominać dawne czasy. Jest po temu okazja, a właściwie dwie. Pierwsza smutna, a druga mocno krępująca. Zacznę od pierwszej. Zmarł człowiek, który w salonie24 podpisywał się nickiem panna wodzianna. Ponoć nazywał się Piotr Dwojacki, ale ja co do tego pewności nie mam. Byłem na dwóch imprezach salonu i nie miałem okazji go poznać. Pomódlmy się za niego, bo przez jakiś czas współtworzył koloryt blogosfery. Oskarżano go o różne rzeczy, o to, że jest trolem, o to, że jest w zmowie z administracją i inne takie...Do mnie zawsze odnosił się dobrze. Mogę nawet powiedzieć, że w czasach kiedy na tym blogu nie odnotowywano więcej niż 700 odsłon na dobę wspierał mnie komentarzami. Potrafił czasem napisać coś naprawdę pocieszającego ...

gabriel-maciejewski
5 sierpnia 2017 09:54

82     2566    11

Centrum Dowodzenia Piekłem

Miałem tu dziś dokonać pewnej detonacji, ale się z nią wstrzymam. Ci, którzy usłyszeli co to miało być, niech wiedzę tę zachowają na razie dla siebie. Dziś będzie o czym innym. Dlaczego, zapytacie? Być może dlatego, że mój nowy samochód, bardzo sprawny i wzięty od zaufanego mechanika, zaczął się zachowywać dość dziwnie. Zdarzyło się to pierwszy raz, bo do tej pory jeździł dobrze. I kiedy tak nim szarpało jak zwiększałem prędkość wyprzedzając tiry, pomyślałem, właśnie, że detonację zrobię później, a dziś napiszę co innego.

Zacznę łagodnie. Miałem kiedyś, na studiach różne koleżanki, one zaś miały dziwne marzenia. Na przykład takie, żeby znaleźć się we wszystkich ważnych i, jakbyśmy to dziś powiedzieli, certyfikowanych miejscach, zobaczyć tam wszystk ...

gabriel-maciejewski
4 sierpnia 2017 09:01

83     11243    13

Jedziemy na targi do Gdyni

Stoisko nr 46 prawie na samym końcu, bo bohaterami tego wydarzenia są pisarka Mucha z PO i pisarz Biedroń. Wybitni znawcy literatury i sztuki. Nie biorę zbyt wiele książek i kwartalników, bo w samochodzie jest mało miejsca, jedziemy wszyscy, tak więc kto pierwszy ten lepszy. Wszystkie urazy i animozje zostawiamy za sobą, każdy może przyjść i pogadać. Zapraszam.

Coryllus

gabriel-maciejewski
27 lipca 2017 12:40

2     491    1

Tlen czyli warunki powrotu

Dla każdego chyba jest jasne, że nie mogę zostawić tego bloga, bo oznacza to po prostu samobójstwo. Tak jak mówiłem już i wielokrotnie pisałem nie mam innego życia i nie będę mógł się odnaleźć w żadnym innym środowisku. Nie mogę nigdzie uciec. A ewentualne zniknięcie musi być zniknięciem ostatecznym. Tego zaś nikt nie chce. Przynajmniej na razie.

Moje nazwisko wyskakuje w setkach kontekstów, po wpisaniu go w dowolną wyszukiwarkę i o tym, bym znalazł gdziekolwiek jakąś pracę nie może być mowy. Nie uda mi się to. Taka jest cena wypracowanego przeze mnie sukcesu. Mogę co najwyżej trochę odpocząć. Za kilka dni, dokładnie drugiego sierpnia mija osiem lat od momentu kiedy opublikowałem w salonie24 pierwszą notkę. Pisałem je codziennie, jak pamiętacie, z przerwa ...

gabriel-maciejewski
26 lipca 2017 11:18

1     882    17

Koniec przygody

Kochani, moja przygoda z blogowaniem musi się zakończyć w tym miejscu. Bardzo Was wszystkich przepraszam, ale nie może być inaczej. Oczywiście, książki w księgarni będą nadal i nadal będzie działać portal Szkoła nawigatorów, którego pilnuje nasz nieoceniony parasol. Dziś przyjeżdża tutaj nakład gazety i to ona będzie głównym motorem sklepu. Nie dzwońcie i o nic nie pytajcie. Znikam.

 

Coryllus

gabriel-maciejewski
24 lipca 2017 09:29

28     4865    3

Dlaczego żołnierze wyklęci strzelali do agitatorów?

W serialu „Dom” jest taka scena: młody agitator przyjeżdża na wieś i tam zaczyna wciskać jakieś dyrdymały chłopom. Oni go nie słuchają, ale to jest idealista i od razu wzbudza sympatię widzów. Potem spotyka na drodze równie jak on młodych partyzantów, którzy chcą go zabić, ale w końcu puszczają. No i ten bałwan zamiast uciekać, staje w pewnym oddaleniu i woła na cały głos – moją jedyną bronią są moje idee. No i wtedy jeden z żołnierzy puszcza serię i załatwia go na miejscu. W czasach kiedy oglądałem ten serial, a było to dawno, moja mama, która była bardzo emocjonalna roztkliwiała się nad losem tego biedaka. I mnie się to udzieliło jako dziecku, ale potem mi przeszło.

Wczoraj zaś przeczytałem w gazowni reportaż o młodych Polkach, ...

gabriel-maciejewski
23 lipca 2017 09:06

10     587    5

Schemat współpracy inteligencji z ludem

Od jakiegoś czasu błąka się po sieci wiadomość, że w Szwecji jacyś obłąkańcy spalili książki o Pippi Langstrumpf. Zrobili to, albowiem uznali, że książka Astrid Lindgren propaguje treści rasistowskie. W Polsce mamy teraz inny temat na tapecie, więc nikt się nie będzie przejmował spaleniem biednej Pippi, ale gdzieniegdzie jacyś intelektualiści z prowincji, nie rozumiejący ani w ząb co się dzieje, rozpoczynają dyskusję na temat tego wydarzenia. Pałając przy tym rzecz jasna świętym oburzeniem, albo wznosząc ku niebu oczy pełne łez. Ja zaś mówię – nie możemy się tym przejmować, bo to rzecz naturalna. Oni – lewica – przyszli teraz tylko po swoje, przyszli zlikwidować to, co kiedyś było im potrzebne do komunikacji z ludem, a teraz już potrzebne nie jest, bo lud się z ...

gabriel-maciejewski
22 lipca 2017 09:54

2     400    4

Strona 1 na 5.    Następna