-

gabriel-maciejewski : autor książek, właściciel strony

Artykuły użytkownika

Dziś Halloween!!!

Zwykle pierwszego listopada pisałem jakiś nostalgiczny tekst o grobach, tak mi się przynajmniej zdaje teraz, ale postanowiłem to zmienić. Napiszę dziś o potworach, które wychodzą na świat w momentach zupełnie niespodziewanych i domagają się całej naszej uwagi. Na zarzuty o niestosowność takiego tekstu nie będę odpowiadał. Każdy robi co chce i czyni to na własną odpowiedzialność.

Toyah napisał kiedyś tekst o tym, jak potwornym miejscem musi być Hollywood, było to zaraz po samobójczej śmierci Robina Williamsa, człowieka sukcesu, którego rozpoznawało każde prawie dziecko w świecie. Williams zabił się, albowiem nie mógł dłużej wytrzymać życia, w jakie wpędził się pracując dla filmu. Nie wiem jakie były szczegóły tego życia, ale zgaduję, że niewesołe. O ...

gabriel-maciejewski
1 listopada 2017 09:33

22     1007    4

Grzegorz Braun i Pan Nikt

Nie mogłem się powstrzymać. Tak jak Grzegorz Braun kiedyś pomógł mi wypromować II tom Baśni, tak ja dziś postanowiłem pomóc w promocji książki jego kolegi, który podpisywał się do niedawna pseudonimem Pan Nikt, a dziś postanowił wyjść z cienia i zajaśnieć pełnym blaskiem. Porszę bardzo oto link do niezwykłej gawędy, dwójki niezwykłych ludzi. 

 

https://www.youtube.com/watch?v=0551mbufbRI 

gabriel-maciejewski
31 października 2017 13:29

51     2261    5

Pobite gary Sarumana

Co oznacza hasło „pobite gary” nie muszę, mam nadzieję tłumaczyć starszym czytelnikom. Młodszym chętnie wyjaśnię. Chodzi o to, że kiedy w czasie zabaw i gier dziecięctwa naszego dochodziło, wskutek nieprzewidzianych okoliczności do zmiany zasad tychże gier, wtedy trzeba było zawołać „pobite gary” i zacząć wszystko od początku. Mechanizm „pobitych garów” to psychologiczna przepaść, którą winno się analizować na wszystkich wydziałach socjologii i psychologii jak kraj długi i szeroki. Jest on bowiem stosowany z powodzeniem także w zabawach całkiem dorosłych ludzi, tyle że nazywa się inaczej. Czytelnicy lubiący sport mogą go nazywać pułapką ofsajdową. Nie wiem czy się tego wyrażenia jeszcze używa, ale w dawnych czasach, kiedy oglądałem mecz ...

gabriel-maciejewski
31 października 2017 08:42

7     742    6


Olbrzymy i zaplute karły

Formuła ta, wymyślona bynajmniej nie przez komunistów, ale przez piłsudczyków, jest ciągle żywa. Jeśli ktoś nie wierzy, niech zajrzy pod wczorajszy tekst toyaha i zobaczy co Ziemkiewicz i jego wielbiciele napisali na twitterze, w związku z tekstem naszego kolegi. Ja to dziś streszczę w krótkich słowach i dodam jakiś komentarz od siebie. Przepraszam, że zajmuję się takimi drobiazgami, ale jadę dziś znów do telewizora, a mam jeszcze sporo rzeczy do zrobienia, zadowolić się więc musicie tą błahostką.

Kim jest zapluty karzeł, który emituje wokół swoje ustrojowe wydzieliny? To jest człowiek, który z jakichś przyczyn nie ma dostępu do publicznych forów, ale jest potrzebny tym, którzy się tam wypowiadają. Tworzy dla nich wygodn ...

gabriel-maciejewski
30 października 2017 09:42

36     1391    5

Kiedy umrze Anna Bikont, a kiedy Zanussi?

Ja tego oczywiście nie wiem i nawet nie próbuję zgadywać. Tytuł nasunął mi się wczoraj, kiedy przeczytałem wywiad z Anną Bikont dotyczący jej nowej książki poświęconej Irenie Sendler. Ten wywiad znajduje się na stronach gazowni i jest czymś tak kuriozalnym, że po jego przeczytaniu w mojej głowie pojawił się ten właśnie tytuł.

Wszyscy wiemy do czego służyła Irena Sendler. Do tego, by w tak zwanej wolnej Polsce nie powiedzieć słowa o Zofii Kossak i jej zasługach w ratowaniu Żydów w czasie okupacji. Zasługi te docenił jedynie Berman, który wydał Zofii Kossak paszport i kazał jej jechać do Londynu, a tam zrobił prowokację rozpuszczając plotkę, że była sekretarką Bieruta. Mniemam iż chciał być kryty na wszystkie strony. Nikt nigdy nie negował zasług Ireny Sendler, al ...

gabriel-maciejewski
29 października 2017 08:41

23     1024    6

O sposobach odzyskiwania Śląska przez Austrię

Polityka krajów położonych na południe od naszych granic powinna być przedmiotem osobnych studiów. Powinien istnieć w Krakowie lub Warszawie jakiś Instytut Europy Środkowej i Południowej, a w nim winna działać sekcja bałkańska oraz czynne winny być grupy: jugosłowiańska, bułgarska, rumuńska i węgierska. Analizy z prac tych zespołów powinny lądować regularnie na biurku ministra spraw zagranicznych lub jego zastępcy. Oczywiście żartuję, to się nigdy nie stanie, nikt nie powoła do życia takiego instytutu i nikt nie będzie się zajmował historią Rumunii czy Bułgarii i szczegółami dotyczącymi współpracy tych krajów z Niemcami. Choć myślę, że na to jeszcze nasi patroni mogliby się zgodzić, o wiele gorzej byłoby z zagadnieniami dotyczącymi Jugosławii i ...

gabriel-maciejewski
28 października 2017 10:09

10     601    6

Psychologiczne momenty w prozie Idy Fink

O istnieniu pisarki Idy Fink dowiedziałem się wczoraj od mojego dziecka. Opowiadania tej pani są bowiem lekturą szkolną w gimnazjum i on będzie je przerabiał w listopadzie. Nie wiem jeszcze które, ale kiedy zerknąłem na biogram Idy Fink zamieszczony w wikipedii, a także na inne biogramy, postanowiłem zapoznać się z treścią przynajmniej niektórych opowiadań. Nie jest to łatwe, albowiem nie ma ich w sieci, są za to streszczenia i ja wczoraj przeczytałem tych streszczeń chyba ze sześć. Przeczytałem też wywiad jakiego Ida Fink udzieliła Gazecie Wyborczej. Nie napiszę, że jestem wstrząśnięty, bo nie chcę się powtarzać. Postanowiłem jednak skreślić kilka słów na temat pani Idy, która od sześciu już lat znajduje się w lepszym świecie, gdzie zapewne nikt nie ocenia ...

gabriel-maciejewski
27 października 2017 09:01

15     873    5

Katafalk generała Żeligowskiego

Są momenty kiedy wprost kamienieję w osłupieniu. I tak było wczoraj. Czytałem sobie Mackiewicza i doszedłem do rozdziału poświęconego Lucjanowi Żeligowskiemu. Dobrze już wcześniej wiedziałem co Mackiewicz myślał o Żeligowskim i jak głęboko zawiedziona była jego miłość do generała. To jest naprawdę coś niezwykłego. Mackiewicz, który potrafił jednym zdaniem obedrzeć ze skóry Becka i Śmigłego- Rydza, nie mógł się, jak dziecko zupełnie, pogodzić z ewolucją duchową Żeligowskiego. Przeczytałem to wszystko jeszcze raz i zacząłem się zastanawiać, biorąc pod uwagę pewne zawoalowane bardzo aluzje dotyczące generała, czy to rzeczywiście była duchowa ewolucja. Generał był zupakiem, takim typowym, koszarowym zupakiem, a ja zaryzykowałby wręcz tezę, że to zupactwo Żeligowskiego ...

gabriel-maciejewski
26 października 2017 10:26

24     1024    8

Czy Austria odzyska Śląsk?

Spośród wszystkich wyobrażeń, na których widać starego Fritza najbardziej lubię to:

http://fotopolska.eu/foto/610/610097.jpg

Końcówka przegranej bitwy pod Kunowicami, król nie zamierza schodzić z pola, uważa bowiem, że jego historia i jego legenda kończą się w tym właśnie miejscu, na piaszczystym pagórku, na którym zamierza zginąć walcząc z węgierskimi huzarami. Z tyłu podjeżdżają jednak oficerowie i domyślamy się, że Fritz zostanie uratowany, podprowadzą mu konia i ocali głowę, a także Prusy. Więcej, on zwycięży i odbierze Austriakom Śląsk wcielając go na zawsze do swojej monarchii. Fritz bowiem, czy nam się to podoba czy nie, był niezwyciężony. Nawet kiedy wydawało się, że już po nim, zawsze się jakoś podnosił. Kiedy umierał w samotnośc ...

gabriel-maciejewski
25 października 2017 11:09

21     996    6

Polityka globalna, polityka lokalna

Podczytywałem sobie wczoraj wieczorem kawałki z tomu felietonów Stanisława Mackiewicza zatytułowanego „Chciałbym przekrzyczeć żelazną kurtynę”. Zdumiewająca jest, zauważalna dziś przeze mnie dopiero, kiedy mam trochę więcej lat, naiwność wielkiego w końcu pisarza. Nie zgadzam się bowiem z tym, że Mackiewicz to jest dziennikarz, publicysta czy polityczny działacz. To jest wybitny pisarz, który poszedł złą drogą. Popełnił przy tym w swojej twórczości masę głupstw, wydał niezliczoną ilość fałszywych opinii, ale był przy tym zawsze pewny swoich ocen i za to należy go cenić. No i dawał znakomite pod względem literackim, choć często naiwne, wręcz głupie uzasadnienia. Jedno mnie wczoraj uderzyło. Zanim jednak o tym powiem, jeszcze jedna uwaga – Stanisław ...

gabriel-maciejewski
24 października 2017 09:15

65     1611    10

O dziurze, która zarosła błoną podłości

Nie mogę się jakoś odczepić od Władysława Mazurkiewicza, bo ciągle wchodzą nowe wątki. Bardzo wszystkich przepraszam. Oto wczoraj wspomniałem o niejakim Józefie Koryckim, zwanym Janosikiem Podlasia. Kolega Stalagmit zaś wrzucił tu link do filmu dokumentalnego o nim. Obejrzałem to i jestem wstrząśnięty, ale nie zmieszany. Oto ten film https://www.youtube.com/watch?v=_X81dJQkiq8

Jak zapewne zauważyliście wątków wspólnych ze sprawą Mazurkiewicza jest tu kilka. Korycki był agentem milicji w terenie, miał broń, a także – jak mówi jeden z funkcjonariuszy – był bardzo dobrze zorganizowany. Poświęcę teraz słów kilka temu zorganizowaniu. Jedyną ofiarą Koryckiego był chłopak, który razem z ojcem konwojował cały wagon cementu do Parczewa. C ...

gabriel-maciejewski
23 października 2017 08:56

32     1104    8

Kto zabił Władysława Mazurkiewicza?

Już mnie męczą te tytuły w stylu „kto zabił tego czy tamtego”, ale w niedzielę z rana trudno jest wymyślić coś naprawdę dobrego. Niech więc zostanie. W filmie, który opisałem wczoraj widać wyraźnie, że sprawiedliwość może zatriumfować nawet w państwie tak sfałszowanym jak PRL. Jej zwycięstwo polega na tym, że główny bohater nie dość, że udowadnia Mazurkiewiczowi zbrodnię, to jeszcze kiwa ubeków, a najważniejszego z nich posyła do piachu i wmawia jego wspólnikom, że tamten uciekł za granicę jak Światło. To jest, jak wczoraj napisałem, najsłabsza warstwa tego filmu i najbardziej dziecinna. Inaczej jednak się nie da, bo film ma określoną konwencję i jeśli pan scenarzysta wyszedłby poza nią, to cała gawęda by się posypała, a obraz fabularny zamieniłb ...

gabriel-maciejewski
22 października 2017 10:19

30     1212    10

Do czego służą filmy kryminalne?

Wyjaśnię to od razu, a potem pogawędzimy. Filmy kryminalne, podobnie jak książki o takiej tematyce, służą do tego, by pokazać ludziom kto rządzi. Służą również do tego by tę władzę, jak najbardziej tajną, uwiarygodnić. Do tego był przeznaczony serial „07 zgłoś się”, do tego służyła Agata Christie i Arthur Conan Doyle. Nie służył do tego koszmarny serial pod tytułem „Glina” z Radziwiłowiczem w roli głównej emitowany z piętnaście już chyba lat temu. To był serial zrobiony przez jakiegoś pogubionego Dzidka, któremu się zdawało, że kryminały są po to, by kreować klimat i postaci. To głupoty. Kryminał to konwencja służąca uwiarygodnieniu władzy i tyle. Bynajmniej nie chodzi o to, żeby widz czy czytelnik dowiedział się, kto zabił.

Teraz gawęda. ...

gabriel-maciejewski
21 października 2017 09:09

20     815    4

Czy Żakowski goli się po świńsku?

Pewnych rzeczy trochę mi żal, a innych wcale. Kiedy ostatnio porządkowałem stary dom, bez żalu wyrzuciłem Dostojewskiego i Tołstoja, ale Szołochowa było mi trochę szkoda. Jestem jedną z nielicznych osób na planecie Ziemia, które powieść „Cichy Don” przeczytały w całości. Powieść ta podobała mi się bardzo, bo żywo korespondowała z opowieściami mojego dziadka, rocznik 1903, który w dzieciństwie kozaków widywał często i nawet z nimi gadał. Oni mu się szalenie podobali, a jeden z jego wujków obstalował sobie nawet taką specjalną „dońską” czapkę z daszkiem i wywijał loczek nad ten daszek zupełnie jak Grisza Melechow, choć przecież nie mógł znać książki „Cichy Don”, a pewnie nawet nie umiał czytać. Mimo żalu całe p ...

gabriel-maciejewski
20 października 2017 08:28

17     999    7

O młodych, zdolnych i bardzo obiecujących

Przez całe życie miałem to szczęście, że nie stanąłem nigdy w jednym rzędzie z ludźmi zdolnymi, obiecującymi, którzy mieli odegrać w przyszłości jakąś wielką rolę. Nie stanąłem, nie wiedząc, że to figura fałszywa, nie stanąłem tak po prostu, choć bywały momenty, że stanąć mogłem. Dlaczego figura fałszywa zapytacie? Bo w takim szeregu można postawić każdego. Dosłownie każdego, trzeba tylko zadbać o to, by jego zidiocenie nie ujawniło się za wcześnie. To wszystko.

Jechałem sobie wczoraj samochodem do Niepokalanowa i nieopacznie włączyłem radio. Nigdy nie zgadniecie co nadawali. Oto Adamczyk czytał fragmenty nowej biografii Gombrowicza napisanej przez Klementynę Suchanow i wydanej przez Stasiukową. Książka nazywa się „Gombrowicz. Ja, geniusz” liczy sobie jakieś tysią ...

gabriel-maciejewski
19 października 2017 09:11

23     998    6

Czy potęga narodów zaczyna się od demografii?

W naszej ostatniej dyskusji z Józefem pojawił się, niespodziewanie dla mnie samego wątek demograficzny. Pojawił się i nie chciał zniknąć. Jak to zwykle bywa w takich razach doznałem w związku z tym jednego z licznych olśnień. Jego efektami zaraz się z Wami podzielę, choć wiem, że wielu ludziom nie spodoba się to co napiszę.

Zacznę od tezy bardzo śmiałej – ci, którzy głoszą iż Polska powinna rozrastać się demograficznie, bo to nam zagwarantuje bezpieczeństwo i spokój wobec wrogich sąsiadów, są ludźmi w najlepszym razie niezorientowanymi w realiach politycznych, a w najgorszym są po prostu wrogami nasłanymi tu przez nie wiadomo kogo. Ja wiem, że prymas Wyszyński mówił o 70 milionach Polaków, którzy mają zabezpieczyć kraj przed agr ...

gabriel-maciejewski
18 października 2017 09:03

14     904    8

Z Bogiem czy bez Boga?

Od rana jestem wkurzony, sąsiad sprzedał internet jakiejś firmie z Piastowa, a ci mi go wyłączyli. Nie ma z nimi żadnego kontaktu. Szlag by to jasny trafił. Ponoć dlatego, że się nie zweryfikowałem. Jak mam się zweryfikować, kiedy nie można się do nich dodzwonić? Nic w ogóle nie można z nimi zrobić. Umowy też nie przysłali. Podpiąłem się pod sieć innego sąsiada, ale ta chodzi jak po heine. Nie wiem co będzie. Nie mamy tu innych możliwości korzystania z sieci. Jeszcze się okaże, że trzeba będzie biuro na mieście wynająć. No dobrze, ale tekst musi powstać, postaram się więc coś napisać.

Ponoć marsz niepodległości ma ruszyć w tym roku z hasłem „My chcemy Boga”. Odezwał się na to Rafał Aleksander Ziemkiewicz i napisał żartem, że może lepsze byłoby hasło Gott mit uns. ...

gabriel-maciejewski
17 października 2017 10:02

15     817    7


Czego nas uczy Edmund Niziurski?

Od jakiegoś czasu wyszydzamy tu wszyscy dzielnie prezesa Kurskiego i jego pomysły na telewizję, wyszydzamy także tych, którzy te pomysły krytykują, a także wywierają wpływ na Kurskiego, by zmienił ramówkę programu. Chodzi o o redaktora Gadowskiego między innymi, który przyczynił się ponoć do zdjęcia z anteny programu „997” ze względu na jego peerlowskie korzenie. Tak jakby cała telewizja Kurskiego nie krzyczała codziennie, dwadzieścia cztery godziny na dobę, że ma peerelowskie korzenie i nic ponadto, co widywaliśmy latach osiemdziesiątych wydusić z siebie nie potrafi.

Dobrze jest się pośmiać, ale problem jak wiecie jest poważny. Chodzi o to, że dobra zmiana nie może się zdecydować do kogo i w jaki sposób przemawia. Czy do zachowawczych złog&oa ...

gabriel-maciejewski
16 października 2017 09:42

47     1134    4

 Poprzednia  Strona 2 na 10.    Następna