-

gabriel-maciejewski : autor książek, właściciel strony

Artykuły użytkownika

Dramat trzeźwych entuzjastów

Wszyscy pamiętamy, że w dawnych czasach, w kioskach Ruch-u była loteria. Można tam było kupić sobie los i wygrać albo pieniądze, albo jakiś przedmiot całkiem niepotrzebny, albo książkę. Z tymi książkami było tak, że na nagrody loteryjne przeznaczano przede wszystkim złogi magazynowe, które w żaden sposób nie chciały się sprzedać. W takich właśnie okolicznościach, kupując los, zapoznałem się z tytułem, bo nie z treścią, pracy profesora Stefana Kieniewicza zatytułowanej „Dramat trzeźwych entuzjastów”. Książka była za mądra jak dla mnie, a potem gdzieś zginęła. Tytuł jednak ze mną pozostał, bo bardzo mi się spodobał. Poza tym, późniejsze doświadczenia wykazały jasno, że zawiera on bardzo podstawową i pierwotną prawdę – trzeźwość rzadko prowadz ...

gabriel-maciejewski
30 sierpnia 2017 09:46

26     1185    10

O łączeniu entuzjazmu i tragedii

Nie bardzo jestem zadowolony z wczorajszego spotkania w Klubie Ronina. Mam bowiem zwyczaj samodzielnego prowadzenia spotkań, a wczoraj nie udało mi się narzucić Józefowi swojej woli. Może to i dobrze, bo bym zagadał wszystkich na śmierć. No, ale skoro się nie udało, to trudno. Spróbuję dzisiaj. W dyskusji pojawił się wątek narracji historycznej, która w przyszłym roku zostanie całkowicie przejęta i zmonopolizowana przez autorów certyfikowanych, związanych ze środowiskiem władzy. Narracja ta, już dziś można się zakładać o duże pieniądze, będzie przepełniona entuzjazmem. W końcu świętować będziemy stulecie odzyskania niepodległości. Czym ja się martwię? Przecież wreszcie będzie można mówić o tym, czego tak bardzo potrzebujemy, o sukcesie Polaków. ...

gabriel-maciejewski
29 sierpnia 2017 09:33

10     902    10

Stan polskich mediów

Mam dzisiaj gadać z Józefem O. o stanie państwa polskiego. Wieczorem, w Klubie Ronina mam gadać. Przyznam, że mam kłopot z tymi bardzo ogólnymi propozycjami tematów. Kłopot polega na tym, że głód poważnych dyskusji na bardzo poważne tematy, jaki odczuwają słuchacze i widzowie, jest dość głęboką pułapką. Wpadamy w nią wszyscy międląc w nieskończoność podsuwane nam przez różnych mędrców ogólniki. Argumentem za dyskusjami na poziomie ogólnym i poważnym jest zawsze taka oto konstrukcja – wiesz Gabriel, ale chodzi o to, żeby wszyscy zrozumieli. Ja tego nigdy nie usłyszałem z ust żadnego członka Klubu Ronina, żeby nie było, ale wiem, że taki argument wisi w powietrzu zawsze. On jest kłamstwem. W istocie chodzi o to, by wszyscy mie ...

gabriel-maciejewski
28 sierpnia 2017 09:17

5     879    6

Władcy czasu

Wiadomość o tym, że działacze lewicowi obalili pomnik generała Lee, a także pomnik żołnierzy Konfederacji, zszokowała mnie mocno. Jeszcze bardziej zszokowała mnie informacja, którą mi podał kolega, dotycząca omówienia tej sprawy w radio przez polskich, tak zwanych ekspertów. Jeden z nich powiedział mianowicie coś takiego (cytuję z pamięci): W Kościele Katolickim, za czasów reformacji, niszczono obrazy i rzeźby. Nie wiem czy dociera do Was groza tej konstrukcji i całej tej ustawki. Oto lewicowa bojówka niszczy pomnik człowieka, który jako pierwszy otrzymał propozycję dowodzenia armią Unii w wojnie secesyjnej, jako pierwszy, bo wszyscy generałowie na północy byli zdegenerowanymi alkoholikami idącymi na pasku lobbystów, a polski eksp ...

gabriel-maciejewski
27 sierpnia 2017 09:46

12     967    6

Życiorys Miriam i inne życiorysy

Niezależnie od siebie, kilka osób podrzuciło mi link do tekstu opublikowanego w salonie24, który dotyczył Miriam Shaded. Linki były opatrzone entuzjastycznymi komentarzami porównującymi ten tekst, autorstwa blogera o nicku wawel do tekstów pink panther. Przeczytałem ten materiał i trochę się zdziwiłem. Moje zdziwienie jednak jest innej niż się spodziewacie natury. Zacznę może od starego, ale jakże ważnego hasła – nie dajmy się zwariować. Mamy oto demaskatorski tekst o młodej pani polityk aspirującej do wszystkich możliwych słoików z konfiturami. Do tego propagującej jasny bardzo przekaz – trzeba wszelkimi sposobami bronić się przed islamem, a mogą to zrobić wyłącznie chrześcijanie, co w warunkach polskich oznacza po prostu katolików ...

gabriel-maciejewski
26 sierpnia 2017 09:01

15     1579    8

O propagandzie lewicowej w wielkich dziełach filmowych

Już o tym pisałem, ale jeszcze powtórzę, w dzieciństwie i wczesnej młodości oglądałem w telewizji wszystko co było, pozwalano mi na to od pewnego momentu, bo przynajmniej było wiadomo gdzie jestem, czego o wielu moich kolegach powiedzieć nie było można w żaden sposób. Tak więc wychowywał i deprawował mnie telewizor komunistyczny, ale jak widać nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Wiele filmów i programów zapadło mi w pamięć tak, że dziś – jak to czasami mawia Michał – otwieram sobie szufladkę w pamięci i wyciągam z niej co mi tam jest potrzebne. I tak było ostatnio, kiedy to siedziałem sobie w przychodni, w sławnym mieście Świebodzinie i słuchałem co mi tam przez telefon mówi Toyah. A opowiadał mi o nowym filmie niejakiego Wojcies ...

gabriel-maciejewski
25 sierpnia 2017 10:41

6     938    7

W obronie Sikorskiego i kolegów jego

W wiadomościach, jak co dzień pokazywali sukcesy dobrej zmiany, ze szczególnym naciskiem na pomoc dla ofiar nawałnicy. To już kolejny dzień pokazują te same ujęcia oraz Błaszczaka, jak wzywa marszałka województwa Kujawsko-Pomorskiego, żeby wziął się do pracy. Nie to było jednak najgorsze, zaczęli od ataku na Sikorskiego, a ja obejrzawszy ten atak musiałem stanąć w obronie byłego ministra. Takiej bowiem propagandowej nędzy, takiej fuszerki nie było w telewizji dawno. Oto jacyś dziennikarze, czy też rzekomi dziennikarze podsłuchali jak Sikorski rozmawiał z Krawcem o kształceniu dzieci. No i powiedział temu Krawcowi, że jego synowie są w Eaton, a na studia pojadą do USA. Potem się zgadało o polskim systemie kształcenia, a były już na szczęście minister, rzekł, że rektorzy po ...

gabriel-maciejewski
24 sierpnia 2017 10:16

2     685    5

O strukturze i funkcjach rynku treści

Ja mam już dość gawęd o rynku treści i Wy pewnie także, ale wczoraj w telewizji nie było nawet Schetyny, a w nocy leciały same horrory, nie bardzo więc miałem się czym zainspirować. Rynek treści zaś jest zawsze i zawsze można coś o nim powiedzieć. Mam na myśli runek globalny, na którym Polska jak gracz nie liczy się wcale. Co się tam wciska jako towar pierwszej potrzeby? No jak to? Poświęcenie dla sprawy na pierwszym miejscu, lojalność wobec przełożonych na drugim, a na trzecim może być cokolwiek. Najczęściej zaś jest lojalność wobec grupy współdziałania, czyli oddziału, komórki policyjnej, albo bandy, jeśli to akurat przewiduje scenariusz. Rynek treści bowiem sprzedaje głównie filmy, a wszystkie pozostałe produkty są jedynie uzupełnieniem tego segmentu. Jak ...

gabriel-maciejewski
23 sierpnia 2017 09:53

1     461    4

Czy Piotr Gliński chce być prezydentem po Dudzie?

Telewizja jest niezwykłym wynalazkiem, im bardziej coś próbuje ukryć, tym bardziej to widać. Nie dość tego, telewizja sama zdradza metody ukrywania istotnego przekazu i te metody można obejrzeć w nocnych programach emitowanych po godzinie 23.00. Wczoraj oglądałem taki program, był to serial policyjny pod tytułem „Komisja morderstw” czy może jakoś podobnie. Pieczyński grał główną rolę, a jakieś dzieci grały role drugoplanowe. Obejrzałem tylko kawałek, ale to mi wystarczyło. Ekipa chce rozwiązać zagadkę archiwów z Radomierzyc,( kto wie, ten wie), opowiadał nie będę bo i czasu za bardzo nie ma. No dobra, trochę powiem – po wojnie specjalny oddział polskich żołnierzy ludowych dowodzony przez Piotra Jaroszewicza, plądrował pałac w Radomierzycach nad Ny ...

gabriel-maciejewski
22 sierpnia 2017 10:25

14     1555    7

O ludziach bardzo ekstrawaganckich

Mało kto ów fakt zauważył, ale zmarł Janusz Głowacki. Był pisarzem, poetą, dramaturgiem, scenarzystą i Bóg jeden wie kim jeszcze. Ja zaś znowu, jak to mam w zwyczaju postanowiłem napisać coś złego o zmarłych. Nie będę tego ciągnął długo, bo jakby nie dość było zgonu Głowackiego, oglądałem jeszcze wczoraj telewizję i jej też się należy słów parę.

Janusz Głowacki został ogłoszony geniuszem, gdzieś na początku moich studiów, a wiązało się to z wystawieniem jego spektaklu pod tytułem „Antygona w Nowym Jorku”. Ja już wtedy miałem złe myśli w związku z Głowackim i za cholerę nie dałem się przekonać, że coś co nosi taki tytuł może być warte choćby splunięcia. Głowacki bowiem tym tytułem udowodnił tyle tylko, że jest tanim koniunkturalistą, któ ...

gabriel-maciejewski
21 sierpnia 2017 10:14

3     829    4

Korespondencja z Barcelony

Korespondencja z Barcelony


 

Mam dziś cały dzień zajęty, pomyślałem więc, że nasze dzielne dziewczyny z archeo (to jest taki cytat z pewnego starego filmu), czyli Sylwia i Magda, które mieszkają w Barcelonie, mogą przetłumaczyć dla nas coś z tamtejszej oszołomskiej publicystyki. Coś co dotyczyć będzie ostatnich zamachów, a także islamu w Katalonii. Teksty są krótkie, ale dają pewne pojęcie o tym, jak wygląda sytuacja. Jest gorzej niż nam się zdaje, ale nikt nas o tym nie powiadomi, bo ktoś taki jak reporter czy korespondent, który bada okoliczności zajść i odległe kraje nieco bardziej serio niż to czynią ludzie pokroju polskich dziennikarzy, nie istnieje dziś w polskiej rzeczywistości medialnej. Musimy więc ratować się jakoś sami. A spraw ciekaw ...

gabriel-maciejewski
20 sierpnia 2017 08:35

16     1635    4

Biała flaga czyli wszystko jest funkcją dystrybucji

Wczoraj kolega przysłał mi link do strony gdzie omówiona jest tegoroczna pula polskich książek i autorów, obecnych na targach we Frankfurcie i Pekinie. Nie powiem, po przejrzeniu nazwisk i zapoznaniu się z tytułami zdziwiłem się mocno. Może, żeby nie gadać po próżnicy zamieszczę tutaj po prostu ten link: https://wpolityce.pl/kultura/353526-polskie-ksiazki-na-eksport-znamy-liste-polskich-ksiazek-na-targach-ksiazki-we-frankfurcie

Jak widzicie sprawa jest firmowana przez Instytut Książki, a w grupie wybrańców znajdują się autorzy nasi i nie nasi. Nasi to ci, którzy swoją postawą zasłużyli na to by ich książki były prezentowane na targach, a nie nasi, to ci, którzy muszą tam pojechać, bo taki jest układ, którego dobra zmiana, wbrew nazwie ...

gabriel-maciejewski
19 sierpnia 2017 09:28

7     1575    2

O zmianie porządków i pułapce na wielkich

Rozmawiałem wczoraj z Jackiem, co zawsze jest bardzo inspirujące i on mi powiedział coś takiego: są kluczowe momenty w dziejach, kiedy całe narody wpadają w pułapkę nie rozumiejąc, że właśnie zmienia się porządek globalny. Pułapka jest tak perfidna, że katastrofa następuje wiele dziesiątków lat po jej zastosowaniu, a początkowo widzimy tylko sukces. Ja omówię teraz dwa takie przypadki, które podał mi Jacek i dodam swój komentarz, myślę, że ważny. Także ze względu na tekst wczorajszy i dyskusję pod nim.

Oto moment odzyskiwania przez Polskę niepodległości i moment podpisania traktatu ryskiego. Okoliczności w jakich się to odbywało znamy wszyscy choćby z opisu Mieczysława Jałowieckiego. Józef Piłsudski, i nie kłammy tutaj, że chodziło o jakichś endek& ...

gabriel-maciejewski
18 sierpnia 2017 09:44

16     1576    8

Ksiądz profesor Tadeusz Guz czyli apoteoza Lutra

Na początek trochę wiejskiej filozofii pomieszanej z kokieterią, nie subtelną bynajmniej. Oto czasem mam wrażenie, a wierzę, że nie jestem w tym odosobniony, że składam się z dwóch istot. Jedna to ta, którą widać i która za wszelką cenę stara się racjonalizować wszelkie docierające do niej strumienie informacji, a także pozostawać w zgodzie w zasadami i powszechnie obowiązującymi umowami. Druga zaś, troszkę inna, mniejsza, ale bardziej ruchliwa siedzi w środku tej pierwszej i często podważa jej decyzje, albo je blokuje. To jest tak silne, że bywa iż mówię sobie, że muszę, powinienem zrobić coś, a potem się okazuje, że tego nie robię. Nawet jeśli się zaprę rękami i nogami, ten drugi potrafi wypuścić z palców takie haki, które się powbijają w tę ...

gabriel-maciejewski
17 sierpnia 2017 09:45

34     1958    10

Wychowanie patriotyczne czyli pojedynek prowokatorów

Po raz pierwszy od wielu tygodni zajrzałem wczoraj na salon24 i znalazłem tam dowód na nieistnienie ewolucji. Chodzi mi o ewolucję poglądów rzecz jasna, a dowód znajdował się, co każdy łatwo może stwierdzić w tekście Wojciecha Sumlińskiego. Ten zaś dotyczył postaw patriotycznych, które przeciwstawiał postawom niepatriotycznym. Reprezentantem tych pierwszych był sam autor oraz żołnierze broniący Warszawy w 1920 roku, a także żołnierze z września i powstańcy warszawscy. Drugą opcję reprezentowali Donald Tusk, dla którego polskość to nienormalność, a także Adam Michnik. Przeczytałem ten tekst nieuważnie, bo ja w ogóle nie mam serca do Sumlińskiego i jego tak zwanej twórczości, ale istotę udało mi się chyba zrozumieć. Myślę, że nie muszę Wam ...

gabriel-maciejewski
16 sierpnia 2017 09:19

8     1163    4

Niebiańskie centrum dowodzenia 2 (tytuł roboczy)

Korytarz był tak wąski, że przesiąknięty siarką oddech Azraela unicestwiał łażące po jego ścianach karaluchy. Za każdym zakrętem widać było jak z ziemi podnoszą się błękitne ogniki metanu i szybują do góry, by zastygnąć na chwilę pod belkowanym stropem i zgasnąć. Nie było słychać echa kroków, a tylko głuche człapanie, tak jakby Azrael szedł na spotkanie w gumofilcach, a nie tak po prostu, postukując kopytami o kamienie. W końcu gdzieś z głębi korytarza dało się słyszeć stłumione głosy i dojrzeć intensywny, prawie pomarańczowy blask. Jeszcze tylko kilkanaście kroków i Azrael wkroczył wprost do okrągłej wysklepionej jaskini, w której płonął wielki kominek wypełniony żarzącymi się kawałami antracytu z najgłębszych pokładów. Pod ścianami rozstawione były ...

gabriel-maciejewski
15 sierpnia 2017 10:01

110     2298    10

O mądrościach branych od małpy

Miał być dzisiaj odcinek powieści, ale będzie później. Dziś o mądrościach. Opowiadałem tę anegdotę już kilka razy, ale jeszcze powtórzę. W VIII księdze przygód Tytusa, Romka i A’tomka, tej, w której bohaterowie przenoszą się w przeszłość za pomocą aparaciku skonstruowanego przez prof. T. Alenta, jest taka oto scena. Tytus został uwięziony w krzyżackim zamku, a chłopcy uciekli w przyszłość. Potem wracają, a Tytus nadal siedzi w lochu, jest już siwy i pomarszczony, bo minęło wiele lat. Codziennie zagląda do niego miejscowy astrolog, który doradza wielkiemu mistrzowi. I ten astrolog, widzimy to wyraźnie na obrazku, wychodząc pewnego dnia z lochu od Tytusa mówi – jeżeli kiedyś odkryją, że swoje mądrości biorę od małpy, jestem zgubiony. ...

gabriel-maciejewski
14 sierpnia 2017 09:52

67     1683    7

O małych i dużych ekstrawagancjach

Trochę dziś powspominamy, bo ja muszę odetchnąć, specjalny numer nawigatora jest już prawie zamknięty, ale pisanie Baśni idzie słabo. Muszę więc napisać coś lżejszego, a jutro może dam nowy odcinek powieści o niebie i piekle. Zobaczę jeszcze. Dziś o ekstrawagancjach. Także sportowych, bo w Londynie trwają jakieś zawody, nie wiem dokładnie jakie, ale sypią się medale. W dawnych czasach, kiedy byłem nastolatkiem najbardziej ekstrawagancką zawodniczką na bieżni była Florence Griffith Joyner, biegaczka, która w tych sportowych trykotach wyglądała tak, że daj Panie Boże zdrowie. O ile pamiętam, miała także długie, przez wiele miesięcy nie obcinane, paznokcie, ale może coś pokręciłem. Zdobywała złoto za złotem, aż w końcu zmarła niespodziewanie podczas snu, jak podaje wiki i cały spor ...

gabriel-maciejewski
13 sierpnia 2017 10:07

63     1743    7

O granicach konwencji i nieboszczyku na ulicy

Znowu polazłem do Empiku. To jest coś niesamowitego, te książki. Większość zaczyna się od tego, że spadł samolot i, co ważne, nie był to samolot prezydencki. Zaczynam się więc zastanawiać, czy ktoś tym pisarzom po prostu nie wydał polecenia, że mają pisać o spadających samolotach. Tak to bowiem wygląda. Ile jeszcze kretynów zacznie swoją powieść od katastrofy lotniczej, to jeden tylko Bóg wie. Nie jest to jednak istotne. Chodzi o to, że w Empiku wyraźnie widać granice konwencji, w których operują autorzy współcześni, a także widać jak płytkie jest to bajoro.

Wziąłem do ręki książkę Cherezińskiej. Coś o koronie, na okładce był król przypominający Łokietka. Otworzyłem i przeczytałem dwa zdania. Dlaczego Cherezińska, ani nikt z pisarzy historycznych u ...

gabriel-maciejewski
12 sierpnia 2017 09:49

9     695    4

Czym sex biznes różni się od literatury?

Kolega mój, wystrojony jak to on, bardzo elegancko, szedł sobie przedwczoraj ulicą Chmielną w Warszawie. Szedł wolno, bo ma już swoje lata, skroń posiwiałą i pewne, właściwie wiekowi dostojeństwo. Nagle podeszła doń dzieweczka odziana całkiem nieskromnie, lat około dwudziestu i zapytała, czy nie napiłby się piwa w towarzystwie innych nieskromnie odzianych dziewcząt. Była to propozycja jak najbardziej stosowna, bo słońce stało w zenicie i skwar był okropny. On jednak odmówił. Rzekł dzieweczce, że ksiądz na mszy powiedział iż sierpień jest miesiącem trzeźwości. Ona na to, żeby się księdzem nie przejmować, bo oni czasem różne głupoty wyplatają. Na to mój kolega – ale wie pani, to było odczytane w liście biskupów...Dzieweczkę zamurowało i poszła w s ...

gabriel-maciejewski
11 sierpnia 2017 09:27

6     808    6

 Poprzednia  Strona 2 na 6.    Następna