-

gabriel-maciejewski : autor książek, właściciel strony

Artykuły użytkownika

Biografka pederasty broni matki księdza

Wszystkie publicznie dostępne narracje zmierzają w końcu ku jednemu – ku konfliktowi pajaca i jego żony z żandarmem, który nachodzi ich w domu. To jest ważny motyw w kulturze ludowej krajów śródziemnomorskich, ale to co widzimy na ulicy u nas przekonuje nas, że rzecz jest głębsza i poważniejsza niż się zdaje. No i ma charakter archetypu. Wszystko, podkreślam, sprowadza się do konfliktu pajaca z żandarmem. U nas żandarm nazywa się Kulson, a pajace to już różnie. Ostatnio było tak, że Kulson robił porządek z żoną pajaca, a ta nosi dziś nazwisko Klementyna Suchanow i jest autorką biografii Witolda Gombrowicza. Pani Suchanow wraz z żonami innych pajaców, wybrała się pod pałac prezydencki, żeby tam wyrazić swój protest przeciwko nominowaniu no ...

gabriel-maciejewski
10 grudnia 2017 09:55

8     1024    8

Dramat trzeźwych entuzjastów 2

Tekst dziś późniejszy nieco, bo fatalnie się czułem z rana, a przede mną jeszcze spotkanie, więc musiałem trochę poleżeć. No, ale już mi lepiej. Wczoraj w nocy dowiedziałem się, że Mateusz Morawiecki został premierem, a dziś z rana przeczytałem tekst Toyaha o przemyślnych planach Jarosława Kaczyńskiego związanych z Morawieckim właśnie. Od razu mi się zrobiło gorzej. Dziewczęta i chłopcy, możecie mi nie wierzyć, ale Mateusz Morawiecki to jest ten pan, który chce zastąpić na stanowisku p.o. króla Polski Lejba Fogelmana. Jarosław Kaczyński zaś tylko mu w tym przeszkadza. Wszelkie więc dywagacje nad planami tych trzech osób plus Beata Szydło, zmierzające do konkluzji, co oni razem chcą nam zrobić dobrego, by Polska rosła w siłę, a ludziom żyło się dostaniej, są ...

gabriel-maciejewski
8 grudnia 2017 14:45

46     3260    11

O popularyzacji

Jadę zaraz do Wrocławia, gdzie będę gawędził o św. Stanisławie. Odsłuchałem nagranie swojej pogadanki na ten sam temat sprzed roku i stwierdziłem, że to jest po prostu fatalne. Nie wiem co mi się stało, ale pewnie byłem chory. Postaram się poprawić. Z rana zajrzałem do Onyxa, który przygotował prasówkę, w której znajdują się linki do różnych filmów popularyzujących historię. Filmy te, zważywszy na to o czym my tu gadamy, nie cieszą nas wcale. Cóż to bowiem jest za demaskacja, kiedy w filmie pokazują, że templariusze zginęli, bo więcej ich obchodził papież niż król? Podobnie jest ze św. Stanisławem. Cała popularyzatorska para idzie w gwizdek konfliktu pomiędzy władzą świecką a kościelną. Na nic więcej się autorzy piszący o królu i ...

gabriel-maciejewski
7 grudnia 2017 08:58

9     762    8

Nowy serial BBC

Zacznę od ogłoszeń, bo czas jest po temu. O Wrocławiu napisałem wczoraj wieczorem i widać wyraźnie to ogłoszenie, bardzo więc proszę o nie zadawanie pytań w rodzaju – a o której pan będzie we Wrocławiu? Od jakiegoś czasu atakują moją skrzynkę mailową trole, którzy z przekąsem pytają – no, a kiedy będzie ten komiks o Rzymie? No kiedy? Sugerując, że nie będzie go nigdy, bo ja z pewnością zdefraudowałem powierzone mi przez czytelników pieniądze. Wyjaśniam więc jeszcze raz. Tak się złożyło, że Tomek musiał rysować ilustracje do Baśni socjalistycznej. Potem zaś zgłosiła się do niego Fundacja Kościuszkowska z propozycją narysowania komiksu o Kościuszce. Ja zaś, zważywszy wszystkie okoliczności, wszystkie za i przeciw pomyślałem, że dobrze będzie jeśli Tomek t ...

gabriel-maciejewski
6 grudnia 2017 10:17

24     1565    10

Wyprawa do Wrocławia

W czwartek jadę do Wrocławia. Wygłoszę tam dwie pogadanki, obydwie w konwencji całkowicie niestandardowej. Pierwsza - w czwartek o 17 na temat św. Stanisława, dla uczestników karmelitańskiej akademii. Uwaga - ludzie z miasta, żeby wysłuchać tej pogadanki muszą zapłacić ojcom jakiś grosik, niewielki. Wpłaca się go ojcu Antoniemu przed rozpoczęciem pogadanki. Nie mogą też zadawać żadnych pytań. Kolejna gawęda - piątek o 19.00, wstęp wolny. Będę mówił o Lutrze. Jeszcze nie wiem co, ale postaram się nawiązać do tego co jest w filmie Brauna. Będę też ten film chwalił, o czym uprzedzam, zawczasu.

Zabieram ze sobą książki, ale wezmę raczej tylko nowości, jak ktoś ma jakieś specjalne życzenia niech je zgłosi jutro w komentarzach. 

 

A tutaj nagranie wywiadu z t ...

gabriel-maciejewski
5 grudnia 2017 18:46

2     470    1

Wynalazek inżyniera Kierbedzia

Na targach opowiadałem, ze trzy razy chyba, że tak naprawdę, żeby pisać ciekawe opowiadania o przygodach nie trzeba ani podróżować, ani wstępować do legii cudzoziemskiej, ani wspinać się na wysokie góry. Wszystkie bowiem przygody to jedynie relacje z bliźnimi, te zaś mogą być niesłychanie ciekawe zawsze, w każdych, nawet najbardziej banalnych okolicznościach.

Pamiętam jak tuż przed śmiercią zjechał do Grodziska Kapuściński. Promował swoją książkę „Podróże z Herodotem”. Zamysł był taki, że ten Herodot to taki pierwszy w świecie reporter. To było dęte, naciągane i słabe, a książki, podobnie jak Kapuścińskiego nikt dziś już nie pamięta. Jeden pan z sali zapytał mistrza, moim zdaniem słusznie, czy widzi on jakąś różnicę – jeśli idzie o warsz ...

gabriel-maciejewski
5 grudnia 2017 09:05

50     1963    7

O sposobach opisywania miłości i seksu

Kiedy przyjęli mnie na stanowisko redaktora w kolorowym kobiecym tygodniku, dostałem do obrabiania także kolumnę zatytułowaną „Seks”. Była to jedna z czterech kolumn, które miałem pod swoim nadzorem. Każdy kto pracował kiedyś w redakcji wie co to znaczy być odpowiedzialnym za jedną kolumnę i wie także co to znaczy być odpowiedzialnym za cztery kolumny. Największy kłopot był oczywiście z tą kolumną „Seks”. Tygodnik był bardzo przyzwoity i nie można tam było tak po prostu wstawić jakichś kawałków z obsceną. Poza tym były to dość wczesne lata ekspansji kolorowej prasy z zachodu i mowy nie było o takich materiałach jakie dziś latają w internecie. No i najważniejsze – tygodnik przeznaczony był dla gospodyń domowych, nie można było więc publikować ...

gabriel-maciejewski
4 grudnia 2017 09:43

17     1006    8

O niemożności wybicia się

Podchodzą do mnie ludzie na targach i mówią z nadzieją w głosie – może wreszcie się pan wybije...Ja zaś pytam – gdzie? Gdzie i po co mam się wybijać? Od dawna wszyscy wiemy, że nie ma w Polsce czegoś takiego jak kariera na rynku treści, ci zaś którzy ten mit podtrzymują to propagandyści lub pisarze z Biedronki. Nie można zrobić kariery na rynku książki w Polsce, bo rynek ten nie jest samodzielny i nie produkuje się tu oryginalnych formatów, nie formułuje się też żadnych oryginalnych myśli. Więcej, na polski nie tłumaczy się niczego ważnego, bo i po co, wystarczy jak dwóch mędrców piąte przez dziesiąte coś tam przeczyta i opowie studentom. Nikt i tak się tym i tak nie zainteresuje. Jeśli tak jest, trudno oczekiwać by ktokolwiek traktował po ...

gabriel-maciejewski
3 grudnia 2017 08:02

6     809    8

O propagandowym znaczeniu relacji seksualnych

Tekst ten zacząłem pisać wczoraj, ale z powodu śniegu wyłączyli nam prąd. Musiałem więc przerwać, a dziś on jest troszkę zdezaktualizowany, no, ale wzbogacę go relacją z targów i jakoś, myślę, obleci.

 

Przedwczoraj z rana przywitała mnie na portalu WP ponura buzia Rafała Aleksandra Ziemkiewicza, który wypowiedział się w następujący sposób – traktowałem lepiej ku..wy, niż lewacy traktują swoje dziewczyny. To jest zapewne prawda, ale do tego dodany był tytuł - „Moja żona i córki znają moją przeszłość”. Zestawienie tych treści zdumiało mnie lekko i w tym zdumieniu pozostawałem przez cały wczorajszy dzień. Przypomniałem sobie też dawne czasy i cały emocjonalny sztafaż, jaki stworzono w latach dziewięćdziesiątych wokół tak zwa ...

gabriel-maciejewski
2 grudnia 2017 07:48

4     718    9

Jadę na targi

Od dziś do niedzieli siedzę na targach pod Zamkiem Królewskim. Notki więc nie będzie, ale za to macie fragment wydanej właśnie książki Hipolita Milewskiego. Ja zaś powiem jeszcze tylko co z naszych pozycji się kończy. Wyprzedajemy absolutnie ostatnie egzemplarze II tomu Woyniłłowicza, ostatnie kwartalniki numer specjalny-żydowski, ostatnie „Dzieci peerelu”. Okazało się też, że mam jeszcze paczkę polskiego nawigatora, nie mogę wziąć całej, bo to ostatnia paczka, ale trochę wezmę. To jest ten nawigator z fragmentami zaginionych wspomnień księdza Tokarzewskiego. Kto pierwszy ten lepszy.

 

A teraz oddaję głos Hipolitowi. Pierwsze polskie tłumaczenie w historii. Praca nosi tytuł „Śmiertelne niebezpieczeństwa rewolucji rosyjskiej”. Autor został okrad ...

gabriel-maciejewski
30 listopada 2017 07:07

6     623    6

O organizacjach hermetycznych i społeczeństwie otwartym

Społeczeństwo otwarte, to takie społeczeństwo, które jest przygotowywane do ponoszenia kosztów najazdu. Otwiera się je właśnie po to, by ci, co najazd zaplanowali nie musieli tych kosztów ponosić.

Czytam sobie powolutku wspomnienia arcybiskupa Szczęsnego Felińskiego, wspomnienia szczegółowe, trudne, zaskakujące i kłopotliwe w lekturze. Myśli, które przychodzą mi do głowy są dość szczgólne i postaram się dziś kilka z nich zaprezentować. Zacznę od ważnej myśli dotyczącej dużych populacji, które zostały skazane na podbój przez organizacje finansowe i polityczne. Na podbój czyli także na rabunek. Jak owe grupy powinny się zachowywać, by przetrwać? Przede wszystkim powinny zdać sobie sprawę z tego, ze podbój jest szyko ...

gabriel-maciejewski
29 listopada 2017 10:26

31     1493    15

O człowieku, który handlował starymi monetami

I o sposobach pisania życiorysów – tak powinna brzmieć druga część tytułu, ale wtedy byłoby trochę za długo, pozostaniemy więc przy tym co jest. Tak się złożyło szczęśliwie, że wczoraj opisywałem tu człowieka, który zajmuje się ekspertyzami numizmatów, a także – mniemam, bo pewien nie jestem – handluje nimi. Nieco wcześniej zaś trafiłem na życiorys innego maniaka zajmującego się numizmatami i pomyślałem sobie – czy to czasami nie jest tak, że ci wszyscy miłośnicy starych pieniążków mają ze sobą coś wspólnego? Że oni sobie tę, jakże sympatyczną cechę, dodają do życiorysu, żeby on lśnił jeszcze bardziej? Niech się Wam bowiem nie zdaje, że ludzie zajmujący się obrotem monetami kolekcjonerskimi to jacyś przestępcy, paserzy czy ktoś ...

gabriel-maciejewski
28 listopada 2017 09:21

13     1083    6

Dzisiejsze nagranie z Józefem, pogadanka o Rosji

Trochę krótko i na chybcika, chyba coś nagram samodzielnie na ten temat

 

https://www.youtube.com/watch?v=rZmJvAbDgSU 

gabriel-maciejewski
27 listopada 2017 19:11

17     1225    13

Jaś Kapela polskiej prawicy vs Herkules Poirot

Moja praca była, jak wiecie, wielokrotnie krytykowana. Ja się do tego zdążyłem przyzwyczaić i w zasadzie nie wnoszę zażaleń. Każdy ma jakiś krzyż, który musi dźwigać, a są tacy co mają dwa, albo i więcej. Ja się cieszę z tego co mi jest dane. Mam taki zwyczaj, że nie opowiadam się ze swoich planów, ani z technik ich realizacji. Nie czynię tego ze względów praktycznych. Kiedyś to robiłem i zawsze słyszałem wtedy – Gabryś, bracie, pogięło cię chyba, to jest absurdalne, świat tak nie działa, albo coś podobnego. Czasem też słyszę zarzuty dotyczące moich domniemanych zaniechań. To, przyznam denerwuje mnie i dręczy najbardziej, bo sam nie mogę sobie przypomnieć momentu, w ciągu ostatnich dziesięciu lat, w którym bym czegoś zaniechał. Milczę więc najczęściej ...

gabriel-maciejewski
27 listopada 2017 10:10

36     1960    8

Czerwony Elvis

Nie wiem co mnie wczoraj naszło, ale chyba za dużo poważnych tekstów czytałem, tak więc wieczorem zajrzałem do biografii człowieka nazwiskiem Dean Reed. Ja go dobrze pamiętałem z dzieciństwa, albowiem kilka razy oglądałem filmy z jego udziałem, słuchałem i patrzyłem jak śpiewa, bo facet był jeszcze muzykiem, oraz znałem jego historię. Dean Reed to Czerwony Elvis, Amerykanin, który wyemigrował najpierw do Chile, potem do Europy, a na koniec osiadł w NRD i tam zdobył sławę prawdziwą. Większą, myślę niż Maryla Rodowicz i Karel Gott razem wzięci. No więc wczoraj wieczorem zajmowałem się Reedem a także jego kolegą z Chile Victorem Jarą. Obydwaj już nie żyją, ale w zbiorowej pamięci żyje tylko ten drugi. Reed został zapomniany, choć jego koniec był pewnie równie tragiczn ...

gabriel-maciejewski
26 listopada 2017 10:15

12     800    12

O talmudycznej sprawiedliwości przed którą klękają imperia

...a także o władzy nad przeszłością. Tak powinna brzmieć druga część tego tytułu, ale jak wiemy tytuły nie mogą być zbyt rozwlekłe. Kolega przysłał mi kiedyś zajawkę szwedzkiego filmu „Templariusz”, który zaczyna się od sceny pościgu. Grupa mężczyzn w orientalnych strojach pędzi konno po plaży, a grupa innych mężczyzn ich ściga. Nagle pomiędzy obydwoma grupami zjawia się rycerz z czerwonym, ośmioramiennym krzyżem na piersi i robi, sam jeden, porządek ze ścigającymi. Kolega mój, z którym często rozmawiałem o podprogowych komunikatach zawartych w filmach historycznych powiedział tak – wiesz, ten co uciekał to Saladyn, ale powiem ci, że w tym filmie nie ma żadnych aluzji do współczesności. Jest naprawdę dobry. Ja na to – Kuba, Szwed rat ...

gabriel-maciejewski
25 listopada 2017 09:58

8     893    7

O polityce wewnętrznej i tej drugiej

Miałem tę kwestię poruszyć już jakiś czas temu, ale jestem obłożony obowiązkami, z którym radzę sobie coraz słabiej. Lepiej chyba już nie będzie. Wczoraj zadzwonił Jacek i powiedział, że ludzi sukcesu poznaje się po tym, że przestają panować nad swoim czasem. No więc ja właśnie przestałem, ale sukcesu jakoś nie widzę. Przeciwnie, ciągle jest pod górkę. W przyszłym tygodniu rozpoczynają się targi książki historycznej w Warszawie pod zamkiem, a za dwa tygodnie mam wykład i spotkanie autorskie we Wrocławiu. Wykład będzie w czwartek 7 grudnia, a spotkanie w piątek 8 grudnia. Nic więcej nie będzie we Wrocku, bo tak się ułożyły sprawy organizacyjne. O godzinach rozpoczęcia wykładu i spotkania dam znać. Przypomnę też, że za obecność na wykładzie ludzie z miasta muszą coś zapłaci ...

gabriel-maciejewski
24 listopada 2017 09:06

33     1268    11

O wojnie propagandowej - ciąg dalszy

Jak wiecie mam taką metodę, że szukam podobieństw, nawet powierzchownych. Niektóre z nich znamionują bowiem podobieństwo głębsze, systemowe. W filmie Grzegorza Brauna o Lutrze przedstawiony jest mechanizm propagandowy, żywy i ważny także w kolejnych epokach. Oto Lukas Cranach, mistrz nad mistrze, zajął się na czyjeś polecenie produkcją drzeworytów odbijanych potem w tysiącach egzemplarzy, a przedstawiających ohydę Kościoła Katolickiego i papiestwa. Cranach był człowiekiem poważnym, jednym z najbogatszych w Wittenberdze. Trudno przypuścić, by brakowało mu pieniędzy, wynajęto go, ponieważ był najlepszy i jego nazwisko wiele znaczyło. Wykonywał mniej więcej tę samą robotę co Rops w końcu XIX wieku, tyle, że był lepiej opłacany i bardziej wpływowy. Czy skuteczniejszy? Nie wie ...

gabriel-maciejewski
23 listopada 2017 06:44

5     808    7

O wojnie propagandowej i sposobach jej prowadzenia

Wczoraj wreszcie dotarł do mnie film Grzegorza Brauna o Lutrze. Obejrzałem go i mam w związku z tym trochę przemyśleń, które tu zaraz zaprezentuję. Zacznę od tego, że jest to film znakomity. Ma wszystkie znamiona profesjonalnej, a nawet artystycznej roboty. Montaż jest perfekcyjny, animacje świetne, muzyka znakomita. W ogóle cały dźwięk jest świetnie zrobiony. Od razu widać, że kiedy Grzegorz Braun robi to co chce, a nie to co mu każą lub proponują, rzecz wychodzi jak spod igły. To jest najlepszy film Brauna, ma największą moc i niesie najważniejsze przesłanie. Film jest drogi, zawiera mnóstwo ujęć z powietrza, panoram, widoków, dziwnych ujęć. Zaproszeni eksperci są bardzo dobrze dobrani. Można im co nieco zarzucić i ja zaraz do tego przejdę, ale w por&oacut ...

gabriel-maciejewski
22 listopada 2017 10:03

15     2502    11

Wolność wiodąca lud na manowce czyli szczury w ogrodzie Tygrysa

Wszyscy widzieli zamieszczone tutaj reprodukcje dzieł Felicjana Ropsa. Wszyscy też zrozumieli istotny sens anegdotki, którą o Ropsie opowiedział nam Vollard. Nie wszyscy jednak zdają sobie sprawę, że Rops mógł wykonywać swoje obsceniczne grafiki całkowicie bezkarnie. Vollard nie wspomina ani razu o tym, by ktokolwiek protestował przeciwko treści jego prac, a już o tym by zrobił to jakiś kościelny hierarcha nie mogło być mowy. Hierarchowie przecież trzęśli portkami przed ludźmi, z którym Felicien Rops siadał do stołu i gawędził. Mamy więc uznanego artystę, który nie jest wcale prześladowany i dręczony, który może tworzyć co chce, a tak się składa, że chce jedynie przedstawiać świętych w kontekstach pornograficznych. Ma zagwarantowane bezpieczeństwo i z ...

gabriel-maciejewski
21 listopada 2017 09:26

4     685    10

 Poprzednia  Strona 3 na 13.    Następna