-

gabriel-maciejewski : autor książek, właściciel strony

Artykuły użytkownika

O konsumentach sztuki

Z konsumentami sztuki problem jest następujący – ich zwyczajnie na sztukę nie stać, stąd właśnie potrzeba stworzenia całego olbrzymiego obszaru niby-sztuki, który dopuszcza wymianę poglądów na temat tejże. Wymiana zaś tych poglądów przynosi konsumentom ukojenie nerwów i błogi spokój. Tym obszarem niby sztuki jest film. To jest jedyny istniejący dziś, a dostępny dla mas zakres komunikatów para-astystycznych, w którym każdy może zabrać głos. Widzimy to ostatnio na naszym blogowisku niemal codziennie. Widzimy i nie możemy się nadziwić.

Żeby obszar niby-sztuki czyli kino, mógł istnieć i dawać nieustającą satysfakcję niby-znawcom, konieczne jest zastosowanie kilku absolutnie kretyńskich i niewiarygodnych memów, kt&oacut ...

gabriel-maciejewski
26 marca 2018 09:08

2     1839    8

O różnicach w narracjach propagandowych poszczególnych krajów

Próbowałem wczoraj skończyć rozdział Baśni, nie wyszło. Może dziś się uda. Muszę nadganiać robotę, bo plany mam wielkie i potrzeby nadchodzących miesięcy także. Nie oznacza to jednak, że nie śledzę dyskusji na blogu. Oświadczam więc, że ja się naprawdę zdenerwowałem tym Kubrickiem i nędzą jego filmów. Ze złości dokończyłem wczoraj oglądanie filmu „Full metal jacket”, a jakby tego było mało, czekając pod kościołem aż moje starsze dziecko wróci z Warszawy, wraz grupą innych dzieci szykujących się do bierzmowania, wysłuchałem jeszcze wywiadu jakiego w radio udzieliła Aleksandra Rybińska, córka świętej pamięci Macieja Rybińskiego, którą co dwa tygodnie widuję w redakcji tygodnika „W sieci”. To nie koniec, parę dni temu, dzięki nieo ...

gabriel-maciejewski
25 marca 2018 08:56

42     1930    7

Nowe nagranie u Michała

Tym razem o książce wziętej z rynku - Czas ziemiaństwa

 

https://www.youtube.com/watch?v=0ronBf5oH7k 

gabriel-maciejewski
24 marca 2018 13:16

2     537    5

Kim był Stanley Kubrick

O tym, żebym czytał teraz jakieś dłuższe teksty i coś Wam tu na ich podstawie relacjonował, nie ma mowy, może jutro, albo pojutrze. Próbuję więc coś oglądać. Poszedłem za ciosem i zabrałem się za Kubricka. Po raz kolejny okazało się, że film jest sztuką niemożliwą do ocalenia. To musi zginąć śmiercią naturalną, albowiem ilość czynników decydujących o tym jaki będzie ostateczny kształt dzieła jest zbyt wielka. I nawet jak jednemu czy drugiemu reżyserowi okrzykniętemu geniuszem coś się uda, to następnym razem na pewno coś schrzani. I tak właśnie było z Kubrickiem. Zacznę jednak od czegoś innego. Nie pamiętam gdzie Marek Hłasko opisywał swoją współpracę z dwoma żydowskimi producentami filmów. Nie ważne. Chodziło o to, że ci faceci przez większość czasu siedziel ...

gabriel-maciejewski
24 marca 2018 10:34

128     3171    7

O istotnych funkcjach muzeów

Wczoraj usłyszałem taką historię, w muzeum Polin organizowane są lekcje poglądowe dla uczniów rozmaitych szkół. W czasie tych lekcji nauczyciele, którzy przybyli z dziećmi do muzeum proszeni są o to, by opuścili salę i obejrzeli sobie ekspozycję. Dzieci w tym czasie zaś uczestniczą w różnych śpiewograch, a jedna z nich jest taka – mają odegrać scenkę domową, w której dziewczyna mówi rodzicom, że wyjdzie za mąż za Żyda. Rodzice oczywiście wybuchają nienawiścią, a dzieci grające młodą parę mają się wobec tego wybuchu odpowiednio zachować. Większość dzieci solidaryzuje się z dziewczyną i tym Żydem, udają więc, że uciekają z domu, żeby znaleźć szczęście i takie tam….Ja jednak mam pytanie – dlaczego uczy się tej strasznej nienawiś ...

gabriel-maciejewski
23 marca 2018 08:32

7     1793    7

Wiliam Szekspir czyli śledzie po inuicku

Przekonałem się ostatnio, że autor nazwiskiem Wiliam Szekspir, stary oszust i zastawnik, był autorem operującym na poziomie emocji mieszkańców cygańskiego osiedla gdzieś w Radzyniu Podlaskim albo w Puławach. Namówiony obejrzałem ekranizację sztuki tegoż Szekspira zatytułowaną Kupiec wenecki. Nie dość, że intryga jest zafałszowana, to jeszcze na samym początku puszczają wyjaśniające napisy, z których dowiadujemy się, że to co widzimy nie jest tym co widzimy.

Jak to już czyniłem wiele razy, zacznę opisywać rzecz od końca. Oto z powodu jednego lichwiarza zbiera się sąd w mieście Wenecja, który ma rozstrzygnąć czy roszczenia zastawnika są słuszne, czy też może nie. Nie są to zwyczajne roszczenia, albowiem jako procent od kapitału pożyczonego pewnemu lekkomyśl ...

gabriel-maciejewski
22 marca 2018 08:57

15     2456    9

Nowa Ekonomiczna Polityka

W związku z nową, ekonomiczną polityką, którą zaprowadziłem zaczęły się pierwsze trudności w dostawie i braki. Właśnie skończył się nakład Śmiertelnych niebezpieczeństw rewolucji rosyjskiej Hipolita Korwina Milewskiego. Na razie dodruku nie będzie i nie wiem kiedy będzie bo mam inne plany i inne rzeczy zjadą za chwilę do magazynu. Kto odwlekał zakup, ten niestety jest przegrany. Bardzo mi przykro. Nowa Ekonomiczna Polityka będzie kontynuowana. Koniec z dużymi nakładami. 

Coryllus.

gabriel-maciejewski
21 marca 2018 17:07

1     982    4

Zwierciadło duszy i świata

W zasadzie nie powinienem nic pisać, ani tym bardziej oglądać. Od poniedziałku mam cały czas zawroty głowy, które jakoś nie chcą ustąpić. Źle się w takich warunkach pracuje, ale jakoś nie mogę przestać. Wczoraj na dodatek oglądałem bardzo długi film, w dodatku stary, prawie tak stary jak ja. Film pochodzi z roku 1975, miałem sześć lat kiedy wszedł na ekrany, w Polsce nie był wyświetlany chyba nigdy, a jeśli już to przez bardzo krótki czas. Nikt bowiem w Polsce, poza licznym bardzo gronem sympatyków tego filmu i reżysera, nie jest w stanie zrozumieć po co ludziom takie obrazy. Nie wyobrażam sobie, że ktoś, kto odpowiada za dystrybucję mówi – chłopaki, a może zamiast tego całego Pitt Bulla puścimy to, przecież to w końcu Stanley Kubrick. Na to odezwał by ...

gabriel-maciejewski
21 marca 2018 09:10

12     2468    10

O elitach, łżeelitach i głupim Dostojewskim

Dawno, dawno temu napisałem tekst pod tytułem „Dostojewski jest głupi”. Było to w czasach kiedy podobne hasła nie mieściły się jeszcze w głowie nikomu, a niejednego studenta czy wykładowcę filologii polskiej i rosyjskiej mogłyby przyprawić o zawał.

Wczoraj wziąłem jeszcze raz do ręki tę książkę o Żuławskim i przypomniał mi się tamten tekst, pomyślałem też, że ten Żuławski jest jeszcze głupszy niż Dostojewski. Oni wszyscy są tacy. Ktoś im kazał ekranizować tego całego Dostojewskiego, że niby jest to korona stworzenia i pisarz tak doskonały, jak żaden inny. Na dodatek jako dzieło najważniejsze podsunął im ten ktoś „Biesy”, oni zaś zabierając się za swoje interpretacje tej książki nie zauważyli, że bies w tym tekście to nie Mikołaj Stawrogin bynajmniej, tak prze ...

gabriel-maciejewski
20 marca 2018 09:36

15     2295    10


Oligarchia a rebours

Dawno temu Tomek pożyczył mi grubą książkę wydaną przez Krytykę polityczną. Jest to wywiad z nieżyjącym już dziś reżyserem Andrzejem Żuławskim. Nie miałem czasu do tego zajrzeć, ale wczoraj coś mnie tknęło i na jakieś, dosłownie 15 minut, otworzyłem tę książkę. Są tam rzeczy naprawdę niezwykłe, ale od razu muszę Was uprzedzić, że rzecz ta kosztuje na allegro chyba z 500 zł.

Przede wszystkim zaskakuje nas to, że taki świr, pozbawiony talentu i empatii, agresywny do tego, może wygłaszać opinie tak zrównoważone i sensowne. To prawda, że dotyczą one głównie jego konkurentów, którym odmawia talentu, umiejętności i dyscypliny, przypisując to wszystko sobie, ale jest to jednak zaskakujące. Najciekawiej jest kiedy pisze o tym, jak Wajda kręcił Popioły. Przeczytał ...

gabriel-maciejewski
19 marca 2018 09:13

9     2271    11


O sukcesach Holendrów

Nie może mi wyjść z głowy ten film o holenderskim admirale. Wziąłem sobie do poczytania taką najprostszą historię Holandii, co po 2,50 na allegro lata i uzupełniłem wrażenia z filmu lekturą. Powierzchownie rzecz jasna, bo czasem trzeba być bardzo powierzchownym, żeby cokolwiek dostrzec. Przyszło mi do głowy, że sukces Niderlandów ma różne źródła, ale jedno jest najważniejsze – nic nie było tym czym się zdawało. To ważne, albowiem daje organizacji o takim charakterze o wiele więcej mocy i wyłącza ją z wszelkich konwencji, jakie przyjmuje świat poza nią. Podobne efekty uzyskiwało się na polach bitew lekceważąc dotychczasowe, wypracowane w akademiach strategie. To się oczywiście odbywało z narażeniem życia żołnierzy, ale zwykle miało jakąś podbudowę ideologiczną ...

gabriel-maciejewski
18 marca 2018 09:06

14     1703    10

O powierzchownym rozumieniu historii. Telokowi

Na początek chciałbym prosić tych autorów, którzy nie widzą pod swoimi tekstami zbyt wielkiego zainteresowania czytelników, by nie próbowali go zdobyć multiplikując jednozdaniowe notki. Tu naprawdę nie o to chodzi. Mi zaś zależy, by na SN była widoczna różnorodność, a nie tylko aktywność jednej lub dwóch osób.

 

Dzięki notce teloka, tej z wczorajszego wieczoru, znaleźliśmy się w punkcie rozważań, w którym już wielokrotnie byliśmy, z którego wielokrotnie startowaliśmy, po to, by przejść drogę długą, niebezpieczną i ciekawą. No i za każdym razem zakończoną w tym samym miejscu, bo za każdym razem zjawia się wśród nas ktoś, kto mówi, albo pisze – ale kochani, dlaczego ta własność jest ważna, jak o ...

gabriel-maciejewski
17 marca 2018 09:05

23     3900    17

Ewolucja polskiego feminizmu

Wielokrotnie mnie ostrzegano, bym nie zadzierał z histerią, ale ja nigdy nie słuchałem. Nie wiem dlaczego, przecież nie kosztuje mnie to zbyt wiele, wystarczy zamknąć dziób i przeczekać. Wystarczy nic nie mówić. Ale jakoś nie mogę. Kiedyś, kiedy jeszcze pracowałem w redakcji starsza już mocno pani Magda, dziś pewnie nieżyjąca, rzekła do mnie tak – Gabryś, dobry z ciebie chłopak, ale strasznie głupi. Nie zadzieraj z nimi, bo w tych sercach nie ma ani odrobiny litości. Byłeś kiedyś na góralskim weselu? - Nie - odpowiedziałem zgodnie z prawdą – nie byłem. - No widzisz – ona na to – tam zawsze pod ścianami są ławki, a na nich siedzą takie miłe sympatyczne babcie. Jak się zaczyna bójka i ktoś przegrywa, a reszta go kopie i wali po łbie, on ...

gabriel-maciejewski
16 marca 2018 08:46

12     2105    8

W poczekalni Polskiego Komitetu Narodowego. Fragment książki "Przez jasne wrota"

Jadę dziś do Michała nagrywać pogadankę, zostawiam więc Wam fragment książki

 

Siedemnastego lutego 1919 r. znalazłem się w Paryżu po podróży, która właściwie trwała od 23 maja roku 1918-go. Tegoż bowiem dnia wyruszyłem był swego czasu z Moskwy na poszukiwanie eszelonów czesko-słowackich, z któremi, nie mogąc już jechać na Murman, zmierzałem przez Daleki Wschód do Europy. Eszelonów tych dopadłem w Penzie, gdzie w godzinę później napadli na nie bolszewicy. Po zdobyciu Penzy i przekroczeniu Wołgi szliśmy podczas nieustannych walk na Wschód. Byłem w bitwie pod Lipiagami, przy zdobywaniu Samary. Później, jako jeden z organizatorów pierwszego bataljonu pułku strzelców polskich im. Tadeusza Kościuszki, do ...

gabriel-maciejewski
15 marca 2018 06:56

3     1954    4

O realnym i fikcyjnym podziale władzy

Zanim przejdę do sedna sprawy, chciałbym coś ogłosić i zaprezentować dwa cytaty z naszego ulubionego Edwarda Woyniłłowicza. Cytaty, które korespondują z wczorajszą notką oraz sytuacją, w jakiej się cały czas znajdujemy.

Najpierw ogłoszenie – wygląda na to, że ilość demaskacji w naszych wydawnictwach będzie narastać i to w skali do tej pory niespotykanej. Ja wiem, że demaskacja jest marnym narzędziem poznania, ale skoro fakty się ujawniają same, trudno bym udawał, że ich nie ma. Tym bardziej, że dostajemy wszystko na piśmie. Wprowadzenie będzie łagodne, ale w pewnym momencie dojdziemy do rzeczy naprawdę przykrych, których wielu może zwyczajnie nie wytrzymać nerwowo.

 

Teraz pierwszy cytat z Woyniłłowicza, wspomnienie z gorących lat 1863-1864 - voila, dl ...

gabriel-maciejewski
14 marca 2018 09:05

32     2283    9

Terror histeryczek

Już działa Szkoła nawigatorów. Tak więc zapraszam wszystkich tutaj. Dzisiejszy tekst będzie poniekąd kontynuacją wątków z wczorajszego nagrania. Jak wszyscy widzieli, w chwilach kiedy zaczyna się dyskusja o sprawach naprawdę poważnych możliwości porozumienia pomiędzy stronami, które się w rudymentarnych zakresach zgadzają, są nikłe. A co dopiero mówić o sytuacji kiedy mówić ze sobą próbuje dwóch antagonistów skrajnych.

Ja się w żaden sposób nie mogę zgodzić na to, co wczoraj padło z ust Józefa, to znaczy, że film „Smoleńsk” jest filmem o kłamstwie. Film o kłamstwie musi być dopiero nakręcony. Ten film, podobnie jak wszystko co do tej pory zostało przez wszystkie możliwe organizacje i pojedynczych ...

gabriel-maciejewski
13 marca 2018 17:14

2     727    11


 Poprzednia  Strona 3 na 19.    Następna