Wariatki i nimfomanki w polskiej klasyce literackiej czyli o istotnych funkcjach soft porno
Polska literatura, a co za tym idzie także kinematografia pełna jest szaleństwa w wydaniu damskim, które w dodatku zauważalne jest słabo lub wcale. Tymczasem w momencie kiedy zawierające wątki społecznie dysfunkcyjne dzieła powstawały i były drukowane, musiały wywoływać nielichy sprzeciw. I tak zapewne było z „Lalką”, której ekranizację powtórzono czyniąc z kontrowersji dewastującej relacje, wieśniacki wygłup. Wskazano to, co wskazał Prus, ale z intencją nie dotykającą nawet problemu, który on chciał opisać. Serial ten bowiem powstał po to, by zrobić możliwie dużą promocję filmowi kinowemu i zminimalizować koszt tej promocji. Myślę, że ktoś wpadł na taki właśnie pomysł – żeby samo żarło i ludożerka dostawała amoku, zróbmy dwie „Lalki” i jedna będzie nakręcała drugą. I tak się właśnie stało. My jednak dziś nie będziemy zajmować się problemami producentów, którzy wydają nie swoje pieniądze, a oszalałymi kobietami, których pełna jest polska literatura.
Wszystko przez to, że – takie mam wrażenie – ilość tutoriali zawierających wiedzę o tym, jak uwieść mężczyznę nie wychodząc z domu, znacznie przewyższyła ilość tych, które instruują, jak złowić medalowego sandacza w płytkiej wodzie, latem.
Zdecydowanie największa ilość kobiet o pokręconych i dewastujących relacje społeczne oczekiwaniach od życia pojawia się w powieści „Noce i dnie”, a co za tym idzie, zjawiają się one także w serialu Antczaka. Najważniejsza jest oczywiście sama główna bohaterka, czyli Barbara Ostrzeńska, po mężu Niechcic, osoba która przestrzeliła znacząco w życiu i pielęgnując marzenia o wielkiej miłości, wydała się za mąż za człowieka, który jej nie interesował z istoty. Przy czym, zauważamy od razu, realny wymiar jednego i drugiego obiektu męskiego, nie miał i pewnie do dziś nie ma żadnego znaczenia dla czytelników i widzów. Józef Toliboski, który śni się Barbarze do późnej starości, był gnojkiem, pewnie nawet zakochanym, ale przecież całkowicie uległym konwenansowi. Posłusznie zerwał z nią, bo mu kazali i ożenił się z panną, dysponującą stosownymi aktywami. Bogumił Niechcic, choć Dąbrowska starała się bardzo, żeby go w swoich opisach zdewastować, broni się dzielnie i właściwie do końca dotrzymuje placu wszystkim otaczającym go zwariowanym babom.
Przejdźmy do omówienia relacji soft porno. Antczak musiał pokazać Barbarę w prześwitującym peniuarze, jak – łaskawie – godzi się w końcu przespać z mężem, bo to i nuda panie doskwiera, ale też wiadomo, że nie można w nieskończoność przeciągać struny – a nuż się odwinie. Bogumił Niechcic jest człowiekiem odpowiadającym na wyzwania, ale tak się niestety składa, a może na szczęście, że choć kocha żonę, to jednak traktuje ją trochę jak wódkę. A wódki, jak pamiętamy, Niechcic Bogumił mógł nie widzieć miesiącami. Histerie małżonki, choć więc sprawiały mu przykrość, odbijały się od jego monumentalnej duszy jak groch od ściany. Co, przyznam, mnie także uspokajało, kiedy dawno temu czytałem powieść Dąbrowskiej.
W o wiele korzystniejszej sytuacji znajduje się szwagierka Barbary Michalina, która całkowicie lekceważąc męża, podporządkowała go sobie sposobami, które są w książce i filmie tylko zasugerowane, a następnie rzuciła się w wir interesów. A tych, jak wiemy prowadzić się nie da, bez kontaktów także towarzyskich. No, a uczucia zwane głębokimi zarezerwowała dla synów. Siostra Barbary – Teresa, będąc żoną pijaka i aferzysty, zakochanego w samej Barbarze i nie rozumiejącego swojej delikatnej żony – nieszczęśliwie zakochała się w arystokracie. Nie wiemy o nim nic, poza tym, że ładnie wyglądał i miał właściwości magnetyczne. Przyciągał tę całą Teresę na Litwę, aż spod Kalisza. Sprawa była więc poważna i zakończyła się o ile pamiętam, głęboko ukrywanym samobójstwem Teresy. Jej mąż alkoholik zaś, umarł na raka.
Największą femme fatale w całej tej historii jest Celina Mroczkówna, którą grała Nehrebecka. W zasadzie nie wiadomo co powiedzieć, bo to taka, prawda, polska madame Bovary. Tu suknie, tiurniury, kapelusze, woalki, ale najlepiej by było polatać po mieszkaniu nago, w towarzystwie młodego Ostrzeńskiego granego przez Łukasiewicza. Babie odwala na poważnie, choć wydała się za mąż za ekonoma, bo nie miała za bardzo jak skorzystać z lepszej partii. Łazi za tym Ostrzeńskim, wkurza jego matkę, nie rozbiera się co prawda, ale za to demonstruje to swoje libido wprost na ulicy, zaczepiając tego biednego chłopaka, który i tak umrze na zapalenie opon mózgowych.
Najlepsza jest jednak Ksawunia. To znaczy panna Xawera, grana przez Zawadzką Magdalenę. Panna Xawera zakochuje się w starszym od niej o cały eon lat świetlnych Niechcicu i za nic nie daje sobie przetłumaczyć, że o spełnieniach mowy być nawet nie może. Oddać trzeba jednak Ksawuni, że nie odpiernicza takich cyrków, jak wszystkie pozostałe panie, choć jest najmłodsza. Zachowuje się godnie i trzyma pion. Może przez to, że pochodzi z rodziny arystokratycznej i boi się, że ją wydadzą za jakąś inną wersję Toliboskiego, za jakąś nędzę uzależnioną od matki i licznych ciotek. Mało kto pamięta, ale Ksawunia ratuje z opresji Niechciców, namawiając ojca, by przekazał im w darowiźnie majątek Pamiętów.
No to teraz do Lalki. Widzimy, że wiedza Prusa i kobietach była jeszcze wątlejsza niż wiedza Sienkiewicza na ten sam temat, choć Henryk miał, prawda, wysokie aspiracje w tym zakresie. Im wyższe koturny zakładał, tym bardziej aspiracje rosły. Myślę też, że Prus, a my za nim, całkowicie przeceniamy charakter Izabeli Łęckiej. To jest głupia małpa z aspiracjami i nic więcej. Gdyby była tak poważna, jak Ksawunia, albo tak szalona jak Celina Mroczkówna, nie odstępowałaby na krok prezesowej Zasławskiej, z góry już planując, że musi ona zapisać Starskiemu cały majątek. Ze Starskim zaś panna Izabela znać się bliżej musiała już wcześniej, bo epizod w wagonie kolejowym na pewno nie był dla niej nowością. A, że głupota chodzi w parze z bezczelnością i brakiem dyskrecji, pozostaję przy mojej ocenie – głupia małpa z aspiracjami. Mogła namówić prezesową na przepisanie majątku Starskiemu, potem wziąć tego Kazia za mordę i wydzielać mu pół rubla dziennie na remika. Myślę także, o czym już pisałem, że „Lalka” ma drugie dno. To znaczy Szlangbaum, przejąwszy aktywa Wokulskiego, zaproponował Łęckiemu kontrakt na Izabelę, od czego Łęcki dostał zawału, a Iza poszła do klasztoru, bo okazało się, że wybór między salonami Kwirynału, a sklepem nie był jeszcze taki drastyczny. Dotarło do niej bowiem, zapewne w bardzo malowniczej scenerii emocjonalnej, że przyszły małżonek jest wszak obrzezany.
Nie sposób tu ominąć Kazi Wąsowskiej, która korzystając z wachlarza walorów soft porno, usiłuje uwieść Wokulskiego, człowieka całkowicie opętanego przecież. W dodatku takiego, który nic nie rozumie. Najmniej zaś tego, jaką funkcję pełni na terenie oddzielającym ochranę – czyli Suzina, od żydów finansujących socjalizm – czyli Szlangbauma. I przez to właśnie, zostaje dyskretnie odsunięty. No, ale tego nie zauważa. Taka Kazia Wąsowska byłaby dla niego szansą. Miła pani, w pewnym wieku, z zasobami i nie całkiem oszalała. No, ale weź tu tłumacz wariatowi.
No dobra, Lalka, Lalka i po Lalce….Bohaterki Sienkiewicza pochodzą z mokrych snów samego pana Henryka. Był on jednakowoż realistą i dobrze wiedział, że ktoś taki, jak Krzysia Drohojowska nie jest dla niego. Trzymał się jednak myśli o niej na tyle uporczywie, że mało brakowało, a zacząłbym pisać sceny soft porno. Tak, jak to zrobił z Maszkową i Połanieckim, w „Rodzinie Połanieckich”. Nieszczęścia miłosnego jest u pana Henryka mnóstwo, ale czuje on także przyrodzone ograniczenia, dlatego – zamiast pisać o pościeli – woli opisywać wojnę.
Literatura polska wieku XX, szczególnie na początku, to całkowite załamanie konwencji. I nie mówię tu o Przybyszewskim, drewnianym demonie, z przeskalowanym o pięć długości fallusem. Taki Żeromski najwyraźniej dostał jakiś cynk, pozwolenie, albo wręcz nakaz, by tę swoją pornografię szerzyć. „Dzieje grzechu”, są książką niemożliwą do przeczytania. To jest nigdy nie spełnione marzenie pana Stefka, żeby zawaliły się wszystkie normy społeczne, a wtedy dziewczyny, samotne i bezbronne, staną się jego łupem. Co trzeba mieć w tym garnku na łbie, żeby snuć takie projekcje? Dziś nam się zawalił wszystkie normy społeczne, a efektem tego jest Minakowski i jemu podobni. Gdyby tak Stefana zamknąć w jednym pomieszczeniu z Minakowskim, niechybnie powiesiłby się na sznurówkach – Stefan, nie Minakowski. Jego geniusz bowiem nie przewidział takich sytuacji. Nie przewidział także oszalałych Julek, Marty Lempart i całego szeregu postaw, które dziś można oglądać codziennie, a w czasach Stefana były one nie do pomyślenia. Toczyła się bowiem walka o wyzwolenie kobiet. To znaczy o tu, czy Mroczkówna-Katelbina może zostawić swojego nudnego męża i rozwalić życie młodemu Ostrzeńskiemu. I czy powinna go zostawić, kiedy już zachowuje on na zapalenie opon mózgowych, czy jednak może nie? Dziś jest oczywiste, że tak – zostawić - bo wolność kobiety nie ma, prawda, ceny. I nie można się zmiękczać bzdurami typu jakieś tam zapalenie opon. Jednym słowem więc – w starciu z kobietami prawdziwie wyzwolonymi Stefan nie miałby najmniejszej szansy. Odgryzłyby mu łeb w połowie pierwszego zdania, które by do nich skierował z wyżyn swojego autorytetu.
No, ale to nie koniec, bo cały przegląd postaci kobiecych naznaczonych szaleństwem mamy dopiero w filmowych produkcjach z PRL, które udawały tylko swoje literackie pierwowzory. Czyli takich, jak „Widziadło” czy „Thais”. Tyle, że wtedy, żeby zrobić kasę na filmie i jednocześnie osiągnąć efekt deprawacyjny, wystarczyło pokazać Dorotę Kwiatkowską bez ubrania, jak tańczy na stole. To było tanie, mało angażujące i załatwiało sprawę. Dziś, ponieważ kobiety się wyzwoliły, czyli przebierają się za nie faceci, takie rzeczy są nie do wykonania. Wszelkie fizyczne walory straciły na znaczeniu, nie działają już wcale, a wręcz mogłyby przynieść szkodę budżetowi takiej produkcji. Poza tym są niemodne. Dlatego właśnie do roli Łęckiej w nowym serialu „Lalka” zaangażowano panią, co wygląda jak kaczor Donald, pozbawioną wszelkich, nie tylko kobiecych walorów. W tym samym celu na stanowisku Wokulskiego postawiono gościa, który powinien grać co najwyżej Wielką Stopę, gdzieś w dalekich plenerach gór Ałtaj. No i kazano im przeklinać i bluźnić sobie nawzajem i nam przy okazji. Tak właśnie, tańce na stole bez ubrania już są passe. No chyba, że będzie tańczył Minakowski, wtedy nie.
Moja teza jest łatwa do udowodnienia, albowiem kaczor Donald bez cycków, oglądany teraz w serialu „Lalka” zagra Violettę Villas. Wszyscy mniej więcej pamiętamy, jak wyglądała pani Villas. Jakby wskoczyła na stół i zaczęła tańczyć, Minakowski musiałby wyskoczyć oknem, nie otwierając go uprzednio. I paru innych wraz z nim….Tak, że ten, oczywiste jest, że mam rację.
Musiałem urządzić promocję, kurde balans…I ten tekst też napisałem, żeby ją trochę podkręcić. Potrwa ona do soboty wieczór. Śpieszcie się kochać książki, tak szybko odchodzą…
https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/rydwany-bojowe-boguslaw-sujkowski/
https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/wojna-brandenburska-ludwik-kubala/
https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/historia-wojny-chocimskiej-1621/
https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/szkola-nawigatorow-nr-48-hohenzollernowie/
https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/zmierzch-izraela/
https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/maryna-mniszchowna-aleksander-hirschberg/
https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/dymitr-samozwaniec-aleksander-hirschberg/
https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/basn-jak-niedzwiedz-polskie-historie-tom-1/
tagi: książki filmy głupota deprawacja emocje rozrywka żeromski sienkiewicz lalka prus noce i dnie wariatki nimfomanki
|
|
gabriel-maciejewski |
| 23 września 2026 09:25 |
Komentarze:
|
|
OjciecDyrektor @gabriel-maciejewski |
| 23 września 2026 09:50 |
Świetny tekst. Uśmiałem się po pachy - zwłaszcza tym medalowym sandaczem łowionym w płytkiej wodzie....:)
Dodam, że współczesny internet jest zawalony tutorialami kobiet, aby "ułatwić mężczyznom zdobycie kobiety". Ja to oglądałem przy okazji pisania swojej notki "EssA!!". I wyszło mnie, że 9ne te poradniki emitują nie w celu ułatwienia mężczyznom, ale w celu ułatwienia sobie złowienia owego medalowego sandacza. Bo zuważyły poważny problem. Otóż eskalacja pornografią i tym całym publicznym negliżem (widziałem reklamę programu "Magia nagoścu l" - tak przy okazji) doprowadziła do tego, ze meżczyźni przestali reagować na wdzięki kobiet i w ogóle nie mają ochoty wchodzić w intymne relacje z kobietami. I to jest szalenie frustrującd dla kobiety. No ale ze swojrj pychy i głupoty reagują jeszcze większą pogardą i demonstrują tę swoją gotowość ns bycie lesbijką czy jakąś panią wynajmującą swoje ciało na godziny (coś jsk "ren a car"). Bo w takich krajsch anglosaskich, to kobiety już 9d jskiegoś czasu jeżdżą do krajów takich jak Indonezja czy afryksńskich, aby tam zasmakować "prawdziwej" męskości. Oczywiście płacąc tym mocno opalonym młodzieńcom za bycie "prawdziwym mężczyzną".
Wszystko to efekt chęci dominacji kobiet i to z tego zrodziły się te wszystkie patologie. Sieńkiewicz i Prus (a także Dąbrowska) żyli w okresie, gdy ten tzw. ruch suglfrażystek sięgał apogeum. I w zasadzie dziesiejsza deprawcja to owoc działań owych tamtych kobiet "walczących z dyskryminacją kobiet". Taki Strajk Kobiet wersja 0.0.
|
|
OjciecDyrektor @OjciecDyrektor 23 września 2026 09:50 |
| 23 września 2026 09:52 |
Sorry za "Sieńkiewicza". No i powinno być "sufrażystek"...:)
|
|
atelin @gabriel-maciejewski |
| 23 września 2026 10:24 |
Bardzo dobre. Czuję się, jakbym trzy fajne książki przeczytał.
|
|
gabriel-maciejewski @OjciecDyrektor 23 września 2026 09:50 |
| 23 września 2026 10:26 |
Łowi się sandacze na płytkiej, ale nie ma to nic wspólnego z magią nagości na szczęście. Ta magia nagości to raczej do wykopków podobna
|
|
gabriel-maciejewski @atelin 23 września 2026 10:24 |
| 23 września 2026 10:28 |
Dziękuję
|
|
Henry @gabriel-maciejewski |
| 23 września 2026 10:46 |
Warto czytać
baśnie ;-)
|
|
OjciecDyrektor @gabriel-maciejewski 23 września 2026 10:26 |
| 23 września 2026 10:51 |
Tak. Wykopane ziemniaki są bardzo podobne do tego....:).
Nie łowiłem nigdy ryb i nie wiem jak się łowi ryby.. W zasadzie tylko raz próbowałem, ale za nic w świecie nie mogłem skoncentrować się na spławiku dłużej, niż 2 minuty. To nie dla mnie taki sport.
|
|
atelin @OjciecDyrektor 23 września 2026 10:51 |
| 23 września 2026 10:54 |
To nie sport tylko atawizm. Tego debila, który nazwał wędkarstwo sportem, trza nadziać na pal.
|
|
gabriel-maciejewski @Henry 23 września 2026 10:46 |
| 23 września 2026 10:56 |
Właśnie
|
|
gabriel-maciejewski @OjciecDyrektor 23 września 2026 10:51 |
| 23 września 2026 10:56 |
Sandaczy nie łowi się na spławik...dobra, już się tym nie zajmujmy
|
|
OjciecDyrektor @gabriel-maciejewski 23 września 2026 10:56 |
| 23 września 2026 11:26 |
Na co Łecka złowiła Wokulskiego.? Czytałem Lalkę i drażniło mnie to, że Wokulski to taka...już nie powiem co.
|
|
gabriel-maciejewski @OjciecDyrektor 23 września 2026 11:26 |
| 23 września 2026 11:29 |
Jakbyś siedział na Syberii, potem wrócił tylko po to, by się ożenić dla pieniędzy i owdowieć, a potem pojechać na wojnę, nie zadawałbyś takich pytań. To proste - ładnie się ubierała, miała dwadzieścia parę lat, goliła pachy...itp, itd, proste sprawy
|
|
OjciecDyrektor @gabriel-maciejewski 23 września 2026 11:29 |
| 23 września 2026 11:48 |
To inne, z lepszym charakterem, gorzej się ubierały? Mam wrażenie, ze ktoś Wokulskiego naprowadził na Łęcką.
|
|
gabriel-maciejewski @OjciecDyrektor 23 września 2026 11:48 |
| 23 września 2026 11:52 |
Rzecki, ponoć mimowolnie. Do teatru go wysłał. Już my wiemy po co się chodziło do teatru, Reymont to właściwie opisał w "Ziemi obiecanej" - żeby uwodzić bogate żydówki. No, ale ten trafił na biedną szlachciankę, całkiem źle.
|
|
atelin @OjciecDyrektor 23 września 2026 11:26 |
| 23 września 2026 11:56 |
Na pochodzenie? Historia jest pełna bogatych żebraków chcących się wżenić.
|
|
OjciecDyrektor @gabriel-maciejewski 23 września 2026 11:52 |
| 23 września 2026 12:09 |
Czyli Rzecki był w zmowie z kimś i "chciał dobrze" dla Wokulskiego....
Ja tu widzę opis przejmowania majątków bogatych ludzi, zaplanowany z piekielną dokładnością, przy wykorz6stsniu pożytecznych idiotów - czyli Rzeckich
|
|
OjciecDyrektor @gabriel-maciejewski |
| 23 września 2026 12:15 |
Wg mnie carska ochrana, poprzez swoich agentów-polskich patriotów i Żydów, opracowała plan obrabowania Wokulskiego i wykończenia kolejnego polskiego szlachcica - Łęckiego.
Tych Rosjan nie widać, a w zasadzie to widać tego jednego, co to jest przyjacielem Wokulskiego w interesach...
|
|
gabriel-maciejewski @OjciecDyrektor 23 września 2026 12:15 |
| 23 września 2026 12:20 |
Bardzo być może
|
qwerty @OjciecDyrektor 23 września 2026 12:15 |
| 23 września 2026 14:02 |
Przyjaciele w interesach. Pięknie brzmi. Szczególnie na salach sądowych.
|
qwerty @OjciecDyrektor 23 września 2026 11:26 |
| 23 września 2026 14:04 |
ale mam szczęście. nie czytałem tych gniotów.
|
qwerty @OjciecDyrektor 23 września 2026 12:15 |
| 23 września 2026 14:06 |
taka ochrana bywała także nie spiritus movens lecz narzędziem w rękach cwańszych zawodników. podobnie jak wszelkie 'służby' po dziś dzień.
|
|
valser @gabriel-maciejewski |
| 23 września 2026 14:29 |
To jest niesamowite, że jakieś fikcje sprzed 150 lat, kilkakrotnie w kinematografii przesmarzone robią dzisiaj jeszcze za temat godny uwagi.
Gdyby to jeszcze była kaszana, ale to paździerz i trociny wymieszany z rzygowiną, raz podany na ciepło, drugi raz na zimno.
|
|
gabriel-maciejewski @valser 23 września 2026 14:29 |
| 23 września 2026 15:11 |
Polacy są narodem autotematycznym niestety, i kochają kokieterię. Im dłużej piszę, tym bardziej mi to przeszkadza...no, ale dla kogo mam pisać?
|
|
OjciecDyrektor @gabriel-maciejewski 23 września 2026 15:11 |
| 23 września 2026 15:21 |
Bo my lubimy "przeżyć to jeszcze raz". Najchętniej dramaty i katastrofy. Stąd nostalgia z PRLem u wielu ludzi. Tu już nie chodzi o to, że byli młodsi. Chodzi o to, że oni chcą powtórzyć wszystkie te głupoty, jakie popełnili w swoim życiu. To jest jakichś masochizm wynikający ze straszliwej nudy.
|
qwerty @OjciecDyrektor 23 września 2026 15:21 |
| 23 września 2026 15:27 |
Koniec nudy już nadchodzi.
|
|
gabriel-maciejewski @OjciecDyrektor 23 września 2026 15:21 |
| 23 września 2026 15:44 |
Nie mają też żadnego planu działania na przyszłość, chcą po prostu dożyć do emeryturty, ale żeby coś się jednak działo i nie było nudno. Słuchają więc Bartosiaka i różnych emertytowanych tajniaków straszących wojną
|
zkr @OjciecDyrektor 23 września 2026 15:21 |
| 23 września 2026 15:45 |
> Stąd nostalgia z PRLem u wielu ludzi.
Agnieszka H:
"Ja się boję, że problem polskiej widowni, nie tylko tych starszych ludzi, co mają sentyment do peerelowskich filmów i seriali, ale w ogóle, jest taki, że ludzie mają mało ciekawości. Że widz lubi słuchać tę piosenkę, którą już wiele razy słyszał. No więc mam nadzieję, że może młodsza widownia i międzynarodowa widownia, bo w końcu Netflix jest platformą która nie jest krajowa i lokalna, ale jest globalna, zaciekawi się tym i doceni - dodała Agnieszka Holland"
;)
|
|
OjciecDyrektor @zkr 23 września 2026 15:45 |
| 23 września 2026 16:09 |
Tak...ona zdejmie gacie w którymś ze swoich filmów....czuję, że ona bada teren, czy już może ro zrobić, czy jeszcze poczekać do 80-tki
|
Szczodrocha33 @gabriel-maciejewski |
| 23 września 2026 16:51 |
"Taki Żeromski najwyraźniej dostał jakiś cynk, pozwolenie, albo wręcz nakaz, by tę swoją pornografię szerzyć. „Dzieje grzechu”, są książką niemożliwą do przeczytania."
I film nie do oglądania, Wilhelmi jak zwykle niezrównany, ale nawet on nie pomaga.
|
|
gabriel-maciejewski @Szczodrocha33 23 września 2026 16:51 |
| 23 września 2026 16:55 |
Straszny jest ten film
|
|
valser @gabriel-maciejewski 23 września 2026 15:11 |
| 23 września 2026 16:56 |
Mnie to wygląda na ponury recycling starych, z doopy tematów, które nawet 150 lat temu nie były interesujące.
Tym nie mniej porównując to do ześlizgu, który trenują Mróz, Twardoch i Tokarczukowa, to się może wydawać jakimś literackim parnasem.
Lalka to była szkolna lektura do katowania młodzieży, a dzisiaj robi za bolszewicką platforme propagandową.
|
Szczodrocha33 @OjciecDyrektor 23 września 2026 16:09 |
| 23 września 2026 17:00 |
"Tak...ona zdejmie gacie w którymś ze swoich filmów....czuję, że ona bada teren, czy już może ro zrobić, czy jeszcze poczekać do 80-tki"
Są młodsze.
Łowienie publiki na gołą dupę uprawiał teatr Osterwy w Lublinie już w latach 90-tych.
Wcześniej Gogolewski przez parę lat tam był dyrektorem, ale dał sobie spokój szybko, twierdząc że "w tym burdelu nic się nie da zrobić".
|
Szczodrocha33 @gabriel-maciejewski 23 września 2026 15:44 |
| 23 września 2026 17:04 |
"Słuchają więc Bartosiaka i różnych emertytowanych tajniaków straszących wojną"
Nie tylko Bartosiak straszy, Kosiniak też.
I ciągle podrywa.
F-16.
|
Szczodrocha33 @gabriel-maciejewski 23 września 2026 16:55 |
| 23 września 2026 17:11 |
"Straszny jest ten film"
Bo straszni ludzie go robili.
Wystarczy zerknąć na biogram Borowczyka.
|
Szczodrocha33 @gabriel-maciejewski |
| 23 września 2026 17:13 |
A znależli już pierwowzór Stacha:
Tyle że Józek się nazywał.
|
|
OjciecDyrektor @Szczodrocha33 23 września 2026 17:00 |
| 23 września 2026 17:23 |
Mnie chodzi o to, że kobieta gada o braku ciekawości u innych, a sama przynudza strasznie.
|
Paris @zkr 23 września 2026 15:45 |
| 23 września 2026 17:39 |
No, nie moge !!!
To stare, oblesne, niewydarzone i komusze PUDLO powiedzialo co wiedzialo,... no pochlastac sie tylko szarym mydlem, od tych jej ,,mUNdrosci,,.
|
Paris @Szczodrocha33 23 września 2026 17:04 |
| 23 września 2026 17:45 |
Panie Mirku,...
... jesli juz podrywa, to tylko d*pe z krzesla !!!
Tyle w temacie tego MAMELY z PSL.
|
|
valser @OjciecDyrektor 23 września 2026 17:23 |
| 23 września 2026 17:52 |
Ona robi w paździerzu od początku i smuci, że ludzie mają na to wyrąbane.
|
Szczodrocha33 @Paris 23 września 2026 17:45 |
| 23 września 2026 17:53 |
Tak, on mi wyjątkowo działa na nerwy.
Cymbał nad cymbały.
|
Szczodrocha33 @valser 23 września 2026 17:52 |
| 23 września 2026 17:56 |
Wystarczy wspomnieć jej remake oryginalnego "Dziecka Rosemary "
Polańskiego.
Popatrzyłem z 15 minut i dałem spokój.
Żal za dupe ściska i o ziemię ciska.
|
zkr @Szczodrocha33 23 września 2026 17:56 |
| 23 września 2026 19:26 |
To sa "pieszczoty".
W czasie gdy juz trwala wojna hybrydowa to ona wypuscila "Zielona granice".
To jest totalne przegiecie p..y.
|
|
stanislaw-orda @Szczodrocha33 23 września 2026 17:04 |
| 23 września 2026 19:33 |
Podrywa, podrywa. I to obydwa.
|
zkr @stanislaw-orda 23 września 2026 19:33 |
| 23 września 2026 19:44 |
Ale Sikorski przebil wszystkich...
|
|
Kuldahrus @gabriel-maciejewski |
| 23 września 2026 19:49 |
Jak to dobrze, że nie musimy się tym katować bo jest jeszcze inna twórczość, gdzie są normalne kobiety i normalni mężczyźni.
|
|
stanislaw-orda @zkr 23 września 2026 15:45 |
| 23 września 2026 19:51 |
Holland i wszyscy "wajdeloci" zyja w swoim izolowanym swiecie (akwarium). Za cholere nie zrozumieja świata będacego za szklanymi scianami. Ani nawet nie maja tkiegi zamiaru. To rozkapryszone pieszczochy , nomenklaturowi wydwiżeńcy, których "Państwo" utrzymywało, bo im "się należało", niezaaleznie od tego, co prezentowali. Poza wszystkim mieli "imprimatur" na prezentacje i bardzo pilnowali, aby nikt inny go nie otrzymywał. No i jak to bywa w takich przypadkach: "kumie chwala nas. - A kto?. - Wy mnie, a ja was".
Raz sie nie wstrzelili, a mianowicie film A. Wajdy "Ziemie Obiecana" dostał nominackę oskarową.
Środowiska zydowskie zarządzające przemysłem filmowym i dystrybucją w nim nagród wyraziły obiekcje, gdyż zbyt prawdziwe pokazano w filmie ich "braci przymierza' , zwłaszcza kongenialnie zagrany Moryc przez Pszoniaka. Ponoć też nawet do singera (śpiewaka) w operze, zagrał go epizodycznie Ryszard Bromowicz, choć scena miała długość minuty.
Prawdziwie jest "no kosher", a kosher wówcza , gdy jest właściwie w dany czas, a czasy przeciez są zmienne.
Prawda musi za nimi nadążać, inaczej nici z nagrody.
Konieczno, aluzju wsie poniali.
|
zkr @stanislaw-orda 23 września 2026 19:51 |
| 23 września 2026 19:57 |
KOD, 2015(?), pani Agnieszka:
„Kochani, walczymy o to, żeby było tak, jak było”.
|
Paris @Szczodrocha33 23 września 2026 17:53 |
| 23 września 2026 19:58 |
Nie tylko Panu dziala na nerwy,...
... ale paru milionom Polakow tez !!!
Szczegolnie te jego ,,popularnoS,, bylo widac w zeszlym roku, podczas zaprzysiezenia Nawrota, kiedy zgromadzeni tam ludzie na jego widok gremialnie buczeli i gwizdali.
|
|
stanislaw-orda @zkr 23 września 2026 19:44 |
| 23 września 2026 19:59 |
szkoda, że jego nikt nie przebił osinowym
|
zkr @stanislaw-orda 23 września 2026 19:59 |
| 23 września 2026 20:03 |
:)))
|
BTWSelena @stanislaw-orda 23 września 2026 19:59 |
| 23 września 2026 20:43 |
I nikt się nie ośmieli Stanisławie,użyć nawet kołka spode płota,a co dopiero osinowego.Nad Radziem czuwa Anne,ta słynna amerycka żydówka Applebaum-Sikorska.Własną ,nadobną piersią by go zasłoniła ,jakby co. Od 2013 ma polskie obywatelstwo,prawie,że Matka -Polka i czuwa na zamku w Chobielinie nad wszystkim...Światowa kobita i bardzo dobrze zna język rosyjski,dzięki czemu mogła studiować w w ZSRR i poznać w latach 80-siątych co w trawie piszczy.
Zastanawiałam się kto jej wydawał pozwoleństwo na grzebanie w archiwum ZSRR ?Nie było to łatwe...oj nie...( nagroda Pulitzera "Gułag ") Faktem jest,że otwarcie na te tajemnice "Gułagu"było bardzo krótkie,jak Putin doszedł do władzy zrobił z tym porządek po swojemu."Memoriał"rosyjski zamknięto ,a Anne na czarnej liście w FR z zakazem wjazdu.
|
MZ @stanislaw-orda 23 września 2026 19:33 |
| 23 września 2026 20:58 |
To jest tak jak podrywanie doopy z sedesa bez uzycia papieru toaletowego.
|
Szczodrocha33 @zkr 23 września 2026 19:26 |
| 23 września 2026 21:44 |
"To sa "pieszczoty".
W czasie gdy juz trwala wojna hybrydowa to ona wypuscila "Zielona granice".
To jest totalne przegiecie p..y."
Nawet się nie zdobyłem na to żeby zerknąć choćby.
To jest po prostu agentura.
Miękka swołocz.
Jakby nie było Bierutowi na kolanach siedziała, więc o czym tu gadać.
Jeżeli w stanie wojennym SB zwerbowała coś koło 100 tysięcy informatorów, to co mówić teraz?
Werbują wszyscy, jak chcą, Niemcy, Rosjanie, Amerykanie, Anglicy...
|
|
Starybelf @OjciecDyrektor 23 września 2026 11:26 |
| 23 września 2026 21:48 |
Nie wiem na co Łęcka łowiła Wokulskiego, ale sam Wokulski był idiotą. Leciała na niego Kazia Wąsowska, a on dalej mizdrzył się do Belli.
Chyba, że sfingował swoje samobójstwo i wraz z Kazią i walizkami pieniędzy wyjechał do Galicji, budować interesy na ówcześnie nowych technologiach, czyli na ropie naftowej. Ale tego A. Głowacki już nie opisał, bo byłoby to zbyt prozaiczne.
|
Szczodrocha33 @zkr 23 września 2026 19:26 |
| 23 września 2026 21:49 |
Dobrze przynajmniej że sługa narodu ukraińskiego już nie piastuje.
Stanowiska.
|
dynamitard @gabriel-maciejewski |
| 23 września 2026 21:59 |
Zacznijmy od tego, że jedynym autentycznie męskim bohaterem polskiej literatury jest Kmicic. Tzn nie dość, że zachowuje się tak jakby sie mężczyzna w jego wieku zachowywał, to jeszcze ma wszelkie atrybuty by facetom imponować. Nie jest nim Wokulski, Borowiecki, Wołodyjowski czy inni. Może ewentualnie Baryka, ale tam bohaterem jest bardziej socjalizm:) no i ten nieszczęsny Bogumił Niechcic, który z perspektywy kogoś kto ma mniej niż 40 lat to jest męskim antybohaterem, jest po prostu gościem z dobrymi intencjami który dał się wplątać w intryge wariatek i zamiast choćby rzucić to wszystko w pierony i zapisać sie do Legii Cudzoziemskiej to się użera z nimi.
Mamy więc całą plejadę róznych zakompleksionych dziwaków i dla równowagi wariujące od tego towarzystwa pensjonarki, które naczytały się ówczesnych "Wysokich Obcasów".
Pytanie od kiedy Polska taka była - patrząc na Stanisława Augusta i jego przygody z Radziwiłłówną - to niestety pewne symptomy były od naprawdę bardzo dawna (Jasienica by powiedział, że od smierci Kazimierza Wielkiego).
PS Kimicowi, do którego roli pasował Olbrychski, dano do pary Braunek o seksapilu starej panny uczącej języka polskiego w technikum.
|
dynamitard @zkr 23 września 2026 15:45 |
| 23 września 2026 22:02 |
> nie jest krajowa i lokalna, ale jest globalna, zaciekawi się tym i doceni - dodała Agnieszka Holland"
Podobno Tuwim powiedzial kiedys o sobie "ja mógłbym pisać poematy jak Mickiewicz czy Słowacki, ale nie mam nic do powiedzenia" i Holland też taka trochę jest. Ona potrafi technicznie zrobić coś co ma ręce i nogi ("Trzeci cud") ale musiałaby mieć lepszych oficerów prowadzących, bo w praktyce to ... no własnie nie ma nic do powiedzienia:)
|
chlor @dynamitard 23 września 2026 21:59 |
| 23 września 2026 22:19 |
"Kimicowi, do którego roli pasował Olbrychski, dano do pary Braunek". Chyba nie - Braunek tylko mignęła gołym cycem w filmie Potop. Pary Kmicic - Brownek nie było, chyba że coś pokręciłem.
|
dynamitard @gabriel-maciejewski 23 września 2026 15:11 |
| 23 września 2026 22:29 |
> Polacy są narodem autotematycznym niestety, i kochają kokieterię.
"artyście z Włoch o głosie zdartym salon pod nogi zachwyt ściele.."
nawet nie tyle Polacy, a polska inteligencja, tyle że poza nią nikt nie czyta. A to jest mimo swojej nazwijmy politycznej różnorodności (bo mieści się tam i Kaczyński i Holland) jest klasą własnie mocno autotematyczną, która (za Słowackim) nic tylko kombinuje jak "przerobić zjadaczy chleba w anioły".
Polska głębokiej prowincji nie jest bynajmniej autotematyczna, ale ciągle jest łasa na kokieterię, prawie tak łasa jak na pieniądze:) "rozliczając geniuszy z geniuszu, a zjadaczy chleba z kolacji" jak pisał/śpiewał mocno niestety zapomniany Marek Tercz, w swoim poczuciu tego, że "życie go oszukało"
|
dynamitard @gabriel-maciejewski |
| 23 września 2026 22:34 |
> Polska literatura, a co za tym idzie także kinematografia pełna jest szaleństwa w wydaniu damskim, które w dodatku zauważalne jest słabo lub wcale. Tymczasem w momencie kiedy zawierające wątki społecznie dysfunkcyjne dzieła powstawały i były drukowane, musiały wywoływać nielichy sprzeciw.
Tyle, że wprost przeciwnie. Przecież tego Sienkiewicza czy Prusa ubóstwiali wszyscy i czytali na wyścigi. Najwyrazniej te wariatki to były nie tylko na kartach książek ale i w rzeczywistości.
Z resztą jeśli popatrzymy nawet na nową para-ekranizację Lalki, to przecież ta współczesność nie jest sztucza. Łęckich czyli głupich małp z aspiracjami jest i było mnóstwo, a Starski to jest gość którego jedyną aspiracją jest roztrwonić wszystkie możliwe pieniądze jakie uda mu się na pochodzenie, urok i lepkie słówka wyłudzić. No to jest wypisz wymaluj współczesna warszafka:)
|
dynamitard @OjciecDyrektor 23 września 2026 11:26 |
| 23 września 2026 22:35 |
Musisz obejrzeć ekranizację z Tyszkiewicz, tam przynajmniej widać "na co" złowiła Łęcka Wokulskiego. Ale tak, trudno tam kibicowac komukolwiek, bo to jest de facto powieść o głupiej golddigerce i naiwnym skalkerze, jak młodzi się nabijają w memach:)