-
gabriel-maciejewski : autor książek, właściciel strony
Czy można krytykować nieprzeczytane książki?
Oczywiście, że tak, albowiem większość książek pisze się nie po to, by je czytać, ale po to, by nimi wymachiwać jak cepem i żeby – za pomocą ich nie omówionej przez nikogo treści – przywiązać potencjalnych czytelników do autora. Nie wierzę, by ktokolwiek czytał książki Cejrowskiego. Ludzie je kupują ze względu na jego aktywność medialną, ale dla każdego, kto w życiu cokolwiek przeczytał – na przykład rozkład jazdy pociągów – oczywiste jest, że to się do czytania nie nadaje.
Krytycy nie czytają książek, albo czynią to niezmiernie rzadko, albowiem żadna realna krytyka – w sensie, że trzeba wskazać rzeczy wartościowe a potępić głupie i słabe – nie istnieje. Krytyka od wielu już dekad jest promocją jedynie, a być może była nią zawsze. By to stwierdzić jednak potrzeba by było jakiegoś uczci ...
|
|
gabriel-maciejewski |
| 12 maja 2026 07:11 |
108     2037    10
Jeszcze raz o polskiej SF czyli kowboje i Indianie. Pogadanka, ale nie tylko
Najpierw pogadanka, którą nagrałem wczoraj. Może trochę chaotyczna, ale to nic.
https://www.youtube.com/watch?v=aXWJONckQLo
Teraz niespodzianka. Zainspirowany przez tę fałszywą zakonnicę, którą tam zalinkowałem pod tekstem porannym zacząłem czytać książkę Cejrowskiego. Powiem Wam, że Staszek Supłatowicz to budujący przykład uczciwości w porównaniu z tym ancymonem. On do pisania wynajął sobie, czy też jemu wynajęto Jerzego Broszkiewicza. A Cejrowski pisze sam. Oto próbka z jednej z jego wczesnych książek. Sam początek.
Będzie to opowieść o tropikalnej puszczy. A także o ostatnich wolnych Indianach. I o pewnym białym człowieku, który zamieszkał pośród nich. Choć od pewnego czasu w ogóle nie nosi butów, zamiast majtek wkłada przepaskę biodrową, a jedzenie zdobywa za pomocą dmuchawki, j ...
|
|
gabriel-maciejewski |
| 11 maja 2026 14:36 |
36     1038    4
Czym polska literatura SF różni się od miasteczka Deadwood?
Odkrycie, którego dokonałem dzięki opisowi Ziemkiewicza i jego charakterystyce rynku wydawnictw fantastycznych w końcu lat siedemdziesiątych i na początku osiemdziesiątych, inspiruje mnie nieustająco. Chyba napiszę jakieś fantastyczne opowiadanie o tym rynku, albo może zbiór opowiadań. To by dopiero było…
Oto macie pierwszy szkic. W związku z wyścigiem zbrojeń i programem gwiezdnych wojen ZSRR rozpoczyna u siebie i w demoludach wielką akcję propagowania treści SF, która ma stać się platformą dla propagandy sukcesu po wygranej z USA zimnej wojnie. W każdym z krajów socjalistycznych zainstalowana zostaje ekipa, która – korzystając z dostępnych środków – także wydawniczych, adresowanych do młodzieży, montuje lokalny rynek, który jest pod kontrolą partii i służb. Nie można jednak tego utrz ...
|
|
gabriel-maciejewski |
| 11 maja 2026 08:54 |
88     1801    10
Egzotyka, fantastyka i dziadostwo
Oto trzy sposoby, których władza używała i nadal używa do komunikowania się z ludźmi. Kreacje zaś w obszarze komunikacji służą temu, byśmy mieli się z kim utożsamiać i do czego tęsknić. I niech Wam się nie zdaje, że można się tak po prostu z tego obłędu uwolnić, bo ktoś ma zwyczajnie coś innego, ciekawszego do zaprezentowania. Nie ma mowy.
Przejdźmy teraz do omówienia poszczególnych segmentów komunikacji, wskazanych wyżej. Egzotykę reprezentował dawniej Staszek Supłatowicz, o którym tu często piszemy, a którego przygody zostały zilustrowane i wydane w ZSRR pod tytułem – Jak Indianin został komunistą. No, ale nie tylko on przecież, bo właściwie ze Stachem historia była taka, że on był zjawiskiem z pogranicza egzotyki i fantastyki, a więc mógł być prezentowany tylko ludziom o określonym ...
|
|
gabriel-maciejewski |
| 10 maja 2026 08:18 |
100     1801    12
Co zrozumiałem z rozmowy Ziemkiewicza z Goćkiem?
Myślę, że niewiele, ale chyba coś tam do mnie dotarło, więc spróbuję się tym z Wami podzielić. Zapytacie po co? Skoro już tak wszędzie cisną tego Ziemkiewicza, żal by było nie skorzystać.
Tak zwana polska fantastyka istniała od wojny w osobach kilku autorów, z których najważniejszy był Stanisław Lem. Gdzieś w piwnicach MSW jednak zapadła decyzja, żeby zbudować cały segment rynku książki i prasy związany z tym gatunkiem. Wytypowano do tego ludzi i wydano potrzebne zgody. To znaczy pisma techniczne zaczęły przyjmować do druku opowiadania autorów mniej znanych i nieznanych, których treść odbiegała od standardowej ich zawartości, bo była fantastyczna. Koordynował całą akcję niejaki Andrzej Wójcik, o którym Ziemkiewicz mówi, że był ubekiem, ale chyba jednak nie był, bo bardziej był związany ...
|
|
gabriel-maciejewski |
| 9 maja 2026 09:22 |
82     1913    7
Najważniejszym centrum naszej cywilizacji jest kobiece serce
Mam już tyle lat, że ze spokojem mogę napisać taki tytuł i opublikować uzasadnienie. Dewastacja każdej silnej wspólnoty, narodu i cywilizacji zaczyna się od deprawacji kobiet i składania im obietnic bez pokrycia. Diabeł bowiem i wszyscy wrogowie chrześcijaństwa są z istoty oszustami matrymonialnymi. Ale nie tylko, bo akie ujęcie kwestii nie wyczerpuje całego zagadnienia.
Ktoś napisał tu wczoraj komentarz będący fragmentem wstępu do dzieła zatytułowanego Renesans islamu.
Na pozór dzicy mieszkańcy tych terytoriów jeszcze raz udowodnili, ze cywilizacji społeczeństw nie mierzy się ich aktualnym poziomem wytwórczości; kultury materialne nie są porównywalne w kategoriach tego, co lepsze i co gorsze. Spokojni pasterze, wędrujący po pustyni, sprzymierzeni z kupcami zamieszkującymi miasta u ...
|
|
gabriel-maciejewski |
| 8 maja 2026 09:39 |
81     2439    20
Europejskie złudzenia co do islamu
Już to kiedyś pisałem, ale jeszcze powtórzę – Europa żyje złudzeniem własnej potęgi. Więcej – cały zachód żyje tym złudzeniem, a to znaczy że Ameryka także. Wszystko dlatego, że zanurzony jest w autoerotycznych narracjach, które mają właściwości usypiające i wywołują przy tym wizje.
Zacznijmy jednak od początku. Najważniejszym złudzeniem świata zachodniego jest jego potęga militarna, cywilizacyjna, misyjna oraz otwarcie na przyszłość. Dwojaki jest pomiot tych złudzeń. Pierwszy to taki, że islam zatrzymał się w średniowieczu i nie jest w stanie, a na pewno nie był w stanie – do niedawna - ruszyć się z miejsca. Łatwo możemy wskazać początek tych złudzeń, które – kolportowane wszędzie po całym naszym, jakże przecież małym kontynencie – zatarły przeszłość. Tym początkiem jest epoka napoleo ...
|
|
gabriel-maciejewski |
| 7 maja 2026 09:00 |
112     3112    22
Strategia kontrolowanego uwiądu
Miało być dzisiaj o czymś innym, ale o czymś innym będzie kiedy indziej. Tytuł, który widzicie nie został wymyślony przeze mnie. Jego autorem jest – chyba – kolega rolex, który dawno temu użył tej formuły, w salonie24. Rzecz jasna, do opisu rządów Tuska. Ja zaś chciałem go dziś użyć do opisu polityki PiS, która to polityka ma doprowadzić do sukcesu w przyszłorocznych wyborach. W zasadzie należałoby zacząć od stwierdzenia – nie mam słów. No, ale jednak zacznę od czegoś innego. Pamiętam dawne czasy, przed rokiem 2015 czyli zwycięstwem PiS, kiedy zapraszano nas w różne miejsca, jako pewnego rodzaju uzupełnienie głównej oferty PiS przeznaczonej dla wyborców. Myślę, że czyniono to głównie ze względu na Krzysztofa Osiejuka, czyli Toyaha, który był i jest chyba najwierniejszym wyborcą Prawa i ...
|
|
gabriel-maciejewski |
| 6 maja 2026 09:38 |
111     2135    14
Prawactwo albo klucz do Sezamu
Wczoraj kolega Zych popisał się tu mistrzowską egzegezą wskazującą skąd wywodzi się styl i sznyt publicystów prawicowych. Otóż wywodzi się on z dziadowania. Chodzi o to, że prawicowi publicyści, aby przekonać do siebie ludzi, którymi w istocie pogardzają, epatują autentycznością. Ta – zawsze – zaczyna się od nieszczerego uśmiechu. Do niego doklejone są nieumyte lub wystylizowane na nieumyte włosy, które dawno nie widziały fryzjera. No i broda oczywiście, długa i trochę pozlepiana jajkiem na miękko zjedzonym na śniadanie przed dwoma tygodniami. Prawicowi publicyści występują często na tle świętych obrazów, co ma podkreślić ich intencję i wiarygodność, a także noszą się z niewymuszoną elegancją proszalnych dziadów. Gdyby ich ktoś nauczył pleść łapcie z łyka, niechybnie by je upletli i no ...
|
|
gabriel-maciejewski |
| 5 maja 2026 09:57 |
98     2162    12
Fałszywa symbolika, fałszywa estetyka, fałszywa wrażliwość
Jak wszyscy wiemy każdy serialowy, seryjny morderca stara się naprowadzić policję na swój ślad. Gdzie tylko może zostawia albo pentagramy, często ryte w kamieniu, albo kasztanowe ludziki, albo cytaty z Apokalipsy, albo inne jakieś rzeczy, których nierozgarnięci gliniarze nie potrafią połączyć do kupy przez 10 odcinków. Choć widz już od dawna zorientował się kto jest tym seryjnym mordercą. Sprawa bowiem jest prosta jeśli chodzi o rozwiązywanie zagadek kryminalnych w filmach i serialach. Każdy taki serial lub film ma określony budżet, dziś nie jest on przeważnie zbyt duży. Trzeba w tym zmieścić wszystko, także gaże aktorów. Jeśli więc na planie widzimy stale tych samych trzech facetów i cztery babki, jasne jest, że ktoś z nich musi być mordercą. Jedyny problem to rozszyfrować na co się z ...
|
|
gabriel-maciejewski |
| 4 maja 2026 09:25 |
88     2221    11
Biedni prostaczkowie vs głęboka duchowość
Nie wiem czy uda mi się napisać ten tekst, tak jak go zaplanowałem. Sama koncepcja może wydawać się nie tyle dziwna, co niemożliwa do przekazania nikomu w Polsce. No, ale próbujmy. Żyjemy w uniwersum bardziej niż prostackim, a jego istnienie gwarantowane jest przez osoby nie rozumiejące wiele lub działające według instrukcji. Nie wiadomo przez kogo napisanych. Inspirujemy się produkowaną przez nieszczerych ludzi fikcją, a swoją wyższość, bo ta na pewno tu istnieje i pleni się wokoło, motywujemy opisami fikcyjnych przewag. U podstawy takich przekonań leży bardzo powierzchownie i niepotrzebnie wręcz interpretowana nauka Kościoła. Można by to wszystko streścić w zdaniu – brak nam pokory głębokiej, ale ta formuła będzie jednak niepełna. Spróbujemy więc porwać się na opis szczegółowy, a pod ...
|
|
gabriel-maciejewski |
| 3 maja 2026 09:28 |
113     2451    15
O demonstrowaniu bezradności
Dzisiejszy tekst będzie jakimś tam uzupełnieniem wczorajszego. Mam nadzieję, że uda mi się go wrzucić na stronę, bo Internet mamy słaby. No, ale do rzeczy. Jeden z użytkowników portalu iks stwierdził, jakże przecież słusznie, że aby przeciwstawić się kłamstwom kolportowanym przez Rossolińskiego-Liebe, trzeba przenieść dyskusję z nim na fora zagraniczne, także uniwersyteckie. Ja też tak kiedyś myślałem, ale nie o przypadku Rossolińskiego-Liebe. Tyle, że jest to pomysł nierealny, bo nie po to istnieją uniwersytety. A gdyby nawet kogoś tam interesowała prawda, i tak będzie to bez znaczenia, albowiem nie ma ludzi, którzy by mogli wziąć na siebie ciężar takich polemik. Wszyscy bowiem, tak zwani wielcy, obecnej sceny polityczno-publicystycznej nie nadają się do tego. A swoją bezradność demon ...
|
|
gabriel-maciejewski |
| 2 maja 2026 09:12 |
35     1576    11
Władcy much i marionetek
To co wczoraj, poprzez umieszczony tu tekst, ukazało się przed naszymi oczami, nie ma jeszcze opisu, choć jest wyraźne i dobrze wszystkim znane – rynek książki i treści w ogóle jest jak kopalnia diamentów w Kongo. Kłopot w tym, że nie ma w niej diamentów. Ktoś bowiem wpadł na pomysł, by założyć ją w miejscu gdzie one nie występują. Tak jest taniej, a wszyscy i tak są zadowoleni, bo coś tam zawsze wykopią. Najważniejsze, że pracują za pół darmo i mają płacone od efektu. Tego zaś – co już zostało powiedziane – być nie może.
No dobrze, pośmialiśmy się, pożartowali…O co chodzi, ale tak naprawdę? Nikt nie kreuje pojedynczych autorów, są oni wyłaniani jako obsługa pewnego obszaru zainteresowań i emocji, a następnie cały ten obszar jest równomiernie eksploatowany. Autorzy – którym zdaje się, ...
|
|
gabriel-maciejewski |
| 1 maja 2026 08:06 |
32     1680    13
Pogadanka o najnowszym numerze kwartalnika "Szkoła nawigatorów"
https://www.youtube.com/watch?v=AMnRU53xZX0
|
|
gabriel-maciejewski |
| 30 kwietnia 2026 14:22 |
6     453    5
Po co są książki czyli kto wymyślił Matrix
Nie wiem o czym dokładnie jest film Matrix, bo go nie oglądałem, ale niech Wam się nie zdaje, że to mi przeszkodzi w jego opisie. Posłużę się w tym celu intuicją. Mam wrażenie, że Matrix, oczywiście bez swojej nazwy, wymyślił Jan hrabia Potocki i opisał go w księdze pod tytułem Rękopis znaleziony w Saragossie. Główny bohater, który wiele razy wracał do Matrixa, odkrywał w nim coraz to inne historie, kryjące jeszcze inne. Wszyscy to wiemy. Ja jednak, jakiś czas temu – dekadę albo dawniej – dokonałem tu na blogu pewnego odkrycia. To znaczy zrozumiałem o co chodziło ludziom, którzy dla Alfonsa van Worden przygotowywali wszystkie kolejne Matrixy, czyli tym rzekomym Cyganom, Gomelezom, Joannie Jędryce i Idze Cembrzyńskiej i Franciszkowi Pieczce udającemu obłąkanego Paszeko. Pamiętacie, o co ...
|
|
gabriel-maciejewski |
| 30 kwietnia 2026 09:13 |
83     2098    13
O pornografii i analogiach historycznych
Napisałem wczoraj na iksie, że zainteresowanie historią w Polsce jest jak zainteresowanie pornografią – płytkie, uzależniające chwilowo i pozostawiające wielki niedosyt. Polega ono także na gromadzeniu wizerunków oraz przekonaniu, że każdy z nich jest osobistą własnością oglądającego. Z tego wynika ważna konsekwencja – jeśli ktoś próbuje nad tą historyczną pornografią prowadzić jakieś dyskusje z miejsca staje się wrogiem. No i mi się to właśnie wczoraj zdarzyło, wszedłem bowiem w konfrontację z producentami historycznej pornografii, a nie obejrzałem nawet świerszczyka do końca. Zobaczyłem pierwsze sceny filmu, datę – 1772 – a potem lampę naftową w chłopskiej chacie. No i od razu ruszyłem do szarży. Ta została zatrzymana przez blokadę oraz konstatację, że z pewnością zdenerwowała mnie j ...
|
|
gabriel-maciejewski |
| 29 kwietnia 2026 07:51 |
232     3427    12
Pogadanka o wieczorach autorskich
Szanowni Państwo, drodzy czytelnicy, postanowiłem, że spróbujemy zorganizować w najbliższym czasie wieczory autorskie, zwane w naszym środowisku wieczorkami w katakumbach. Bo też taki jest ich charakter. Wiem już, że pierwszy z nich dojdzie do skutku, a odbędzie się w sali na drugim piętrze w kamienicy przy ulicy Czackiego 3/5w Warszawie gdzie mieści się Dom Technika NOT. Zanim przejdę do omówienia pozostałych propozycji skoncentruję się na tej pierwszej. Termin to 22 maja, piątek, początek o godzinie 17.00. Tak, jak we wszystkich innych przypadkach wstęp nie jest wolny, trzeba się zarejestrować czyli napisać do mnie na adres [email protected] W sali zmieści się jedynie 40 osób, a więc warunki będą trudne. Nie jest to tania sala, choć nie ma w niej nagłośnienia, ale innych możliwo ...
|
|
gabriel-maciejewski |
| 28 kwietnia 2026 15:40 |
1     337    4
Czy biali chrześcijanie mają być ofiarami?
Niesamowite jest to w jaki sposób zachowują się ludzie wobec jawnych całkiem zagrożeń, które niesie przyszłość. Nie organizują się, nie budują żadnych struktur, a jedynie nawołują jeden drugiego, by podziwiał tę nadchodzącą grozę, bo niebawem – ho, ho, ho – zawita ona do nas i co to będzie!? I tak jest w zasadzie ze wszystkim, a początkiem takich postaw jest sławne wskazywanie hipokryzji. Semka wskazuje, że hipokrytą jest Rossoliński-Liebe, a nie dość, że hipokrytą, to jeszcze kłamcą. To wszystko prawda, trzeba jednak zapytać, co takiego pan Semka i jego środowisko, skupione wokół pism i mediów prawicowych zrobiło, by wśród siebie wyłonić ze swojego środowiska pięciu takich Rossolińskich-Liebe i prowadzić z ich użyciem wojnę propagandową na polach szerszych niż krajowe? Bo problemem j ...
|
|
gabriel-maciejewski |
| 28 kwietnia 2026 08:35 |
78     2200    12
Czym aktorzy z enerdowskich pornosów różnią się od współczesnych, polskich ekspertów?
Obejrzałem kiedyś enerdowski film pornograficzny o górnikach pracujących w kopalni węgla brunatnego. Wy tak nie róbcie. Przypomniał mi się ów wstrząsający obraz wczoraj kiedy przeglądałem różne kanały eksperckie na YT, nie mogąc dociec do kogo i czego podobni są występujący tam ludzie. No i nagle mnie olśniło! Do aktorów z tego filmu! Noszą identyczne marynarki, takie same koszule, rozpięte swobodnie pod szyją, tak samo się uśmiechają, albo w identyczny sposób demonstrują zamyślenie, którego finałem we wspomnianym filmie był seks, a w kanałach eksperckich jest emisja serii niezrozumiałych, ale brzmiących niezwykle profesjonalnie komunikatów.
O czym mówią polscy eksperci? Stwierdzenie, że o wszystkim byłoby jawnym nadużyciem. O wszystkim to my sobie tutaj możemy pogadać. Eksperci zaś mó ...
|
|
gabriel-maciejewski |
| 27 kwietnia 2026 09:19 |
78     1845    18
O kokieterii naiwnej i groźnej
Minęła rocznica aresztowania i śmierci Janusza Kusocińskiego oraz córki generała Dowbora Muśnickiego. I przez sieć przewaliła się kolejna fala wspominków. Przyznam, że znoszę to coraz ciężej, szczególnie kiedy ludzie młodsi ode mnie o dekadę uprawiają martyrologię, wspominając swoich przodków zamęczonych gdzieś w piwnicach i lochach, na koniec zaś dodają sakramentalne – pamiętamy! I co z tego, że spytam? Co z tego, że pamiętamy?
Chciałem powrócić dziś to takiego wątku, który przed laty cieszył się tu sporym powodzeniem – jak wygląda w Polsce lojalność międzypokoleniowa? I jak wygląda lojalność wewnętrzna narodu? I czy my w ogóle rozumiemy, co to takiego?
Wczoraj kolega Grudeq przytoczył na iksie fragment książki Sławoja Składkowskiego, w której opisany był moment przesłuchania autora w ...
|
|
gabriel-maciejewski |
| 26 kwietnia 2026 07:15 |
372     5211    22