-

gabriel-maciejewski : autor książek, właściciel strony

Manewr 2 czyli służba zdrowia vs szpiedzy wszechczasów

Jak wiemy, z umiarkowanym powodzeniem, przeprowadziliśmy niedawno manewr, który zapowiadałem jeszcze latem. Chodziło o organizację konferencji. Przed nami druga już konferencja w Baranowie Sandomierskim, a ja przypominam, że zostało już tylko 30 miejsc, bo na setce zamknę listę. Konferencja odbędzie się 9 marca w zamku Baranów Sandomierski. Wczoraj dowiedziałem się po co wykonywałem tamten manewr i po co wykonam kolejny, który tu dziś opiszę. Po to mianowicie, żeby nigdy, przenigdy nie znaleźć się pod opieką państwowej służby zdrowia. Pomarudzę trochę, ale musicie mi wybaczyć, 10 lat pisania dzień w dzień ku radości wszystkich daje mi carte blanche na marudzenie. Nie może być inaczej. Wypisywaliśmy wczoraj babcię ze szpitala. Po mojemu babcia nie wygląda dobrze, ale wszyscy mnie uspokajają, że to przez leki przeciwbólowe i przez to, że niewiele czasu minęło od zabiegu. Nie chodzi, bo rehabilitant był u niej raz jedynie czy dwa. Nie było czasu, albowiem w piątek przed weekendem wypisali ją do domu, żeby się nie zaraziła zapaleniem płuc od innych pacjentów. No, ale babcia nie chodzi, a w karcie wypisu jest, że chodzi. Moja żona robiła ten wypis, a ja w tym czasie latałem po mieście i szukałem pielęgniarki, która pokaże mi, jak się opiekować osobą po zabiegu, która nie chodzi. Znalazłem pielęgniarza. Za pieniądze oczywiście. Lekarz wypisujący babcię do domu napisał, że ona chodzi, opierając się na opinii pielęgniarek, osób miłych jak ból zęba, które zaklinały się na wszystkie świętości, że teraz to nic, pani kochana, ale w nocy to pani mama wprost biega po całej sali, upilnować jej nie można. No i babcia jest z nami. Całe szczęście mamy szpitalne łóżko na kółkach, którym można pomanewrować, a wczoraj wieczorem wykołowaliśmy sobie wózek inwalidzki. Wyprawa do toalety bowiem jest dla nas ciągle jeszcze wyprawą w nieznane. Rehabilitant przychodzi dopiero w poniedziałek. Najlepsze jest jednak to, że skłonienie ludzi do tego, by pokazali dyletantom, jak się opiekować osobą starszą i nie poruszającą się samodzielnie, nie jest możliwe nawet za pieniądze. Nikt nie ma ochoty się tym zajmować. A kiedy pielęgniarstwem parały się siostry zakonne, problemu nie było prawda? Teraz jest. Ja przyznam się, nie miałem świadomości, że to co się dzieje z pacjentami na oddziałach przybiera takie formy. Ktoś nam powiedział, że nie powinniśmy wziąć tej karty wypisu. No, ale jak nie wziąć…? Aha najlepsi byli sanitariusze, jeszcze w karetce zaczęli nagabywać półprzytomną babcię na tramalu, na okoliczność zapłaty za przejazd, którą powinniśmy uiścić. Babcia powiedziała, że sprzedajemy książki, więc mogą dostać książki. Nie byli zadowoleni, powiedzieli, że książki ich nie interesują i woleliby pieniądze. Nie było mnie akurat w domu, bo nie dostaliby nic. Wszystko to skłoniło mnie do wykonania, i tak już planowanego, manewru nr 2. Zostałem zmotywowany jak nigdy wcześniej i postanowiłem zarobić a następnie ulokować w coś tyle aktywów, żeby nie jeździć na starość po mieście z sanitariuszami usiłującymi naciągnąć mnie na 20 złotych. I do tego, wszystko to wykonać na waszych oczach, w obszarze zwanym rynkiem książki. No, ale o tym za chwilę.

Siedziałem sobie wczoraj z przysypiającą babcią i oglądałem film z Brucem Willisem, w którym Bruce był emerytowanym agentem, pisującym poczytne romansidła. Oczywiście znał całą masę innych emerytowanych agentów i był ścigany z jakiegoś powodu przez tych będących jeszcze w służbie. Oni z kolei zajmowali się likwidacją jakichś nieznanych widzowi, w tym mi, osób i czynili to z niezwykłą brutalnością. Bruce’owi oczywiście nie dali rady. Wszystko skończyło się dobrze, ale było wcześniej dużo huku, biegania i tak zwanych nagłych zwrotów akcji. Ja chciałem skupić się na tym wątku literackim, bo jest on bardzo ważny. Oto w tym filmie, ale nie tylko w tym, w innych także, pojawiają się sugestie, że cały rynek książki to w zasadzie emerytowani agenci, którzy – po latach służby – muszą podnieść sobie samoocenę jeszcze wyżej i skorzystać z tego, ostatniego już progu nobilitacji jaki pozostał współczesnym ludziom. Muszą zostać autorami poczytnych książek. Ma to także, prócz osobistej jeszcze inną funkcję. Ma kształtować wrażliwość i wyobraźnię ludzi w taki sposób, żeby łatwiej było nimi zarządzać i łatwiej tłumaczyć im „konieczne” posunięcia władzy. Autorzy będący emerytowanymi, albo i nie emerytowanymi agentami muszą kreować sytuacje typowe i powtarzalne, które za każdym razem powinny wywołać ten sam uśmiech na twarzach czytelników lub widzów i do tego jeszcze poczucie spełnienia oraz satysfakcję z dobrze wykonanej roboty intelektualnej, bo przecież trzeba było się zastanowić wcześniej kto zabił i wskazać tego mordercę. Jeśli się to udało, a dzięki autorom takim jak ci tu opisywani, udaje się to nawet szympansom Jane Goodall, czytelnik musi poczuć w sobie moc. Tę moc przekazuje mu autor. Mój opis jest oczywiście pewną hipotezą, a do tego – jestem pewien – w 90 procentach fałszywą. Radość nasza polega na tym, że wierzą weń jak dzieci w katechizm Kościoła, wszyscy czynni na rynku książki, piszący agenci. I to jest dramat prawdziwy. Ludzie ci, poprzez swoje doświadczenia i ten marny sukces jaki osiągnęli dzięki swoim kolegom, uważają, że maja wpływ na czytelnika. Nie mają, mają tylko złudzenie, bo na rynku chodzi o to przede wszystkim, by obniżyć poziom tekstu w taki sposób, aby szympansy Jane Goodall, czytając to po polsku straciły apetyt na banany. W tym bowiem sprzedawcy hurtowi widzą swój sukces i za nic mają całą resztę. Ja im oczywiście życzę zdrowia i powodzenia w sprzedawaniu pustych kartek w twardych okładkach, ale nie na to opiewa mój plan czyli manewr 2. Mnie chodzi o coś innego. No, ale zacznijmy od początku, czyli od założeń praktycznych. Postanowiłem wejść na rynek. To znaczy znaleźć się ze swoją ofertą w księgarniach i w sieciach. Żeby to zrobić skutecznie i zarobić, muszę skonstruować nową ofertę, a nie wypychać z magazynu to co mam. Ponieważ jednak metoda działania, jaką tu przyjąłem streszcza się w zdaniu „zjeść ciastko i mieć ciastko”, zacząć musimy od czegoś innego. Ja na przykład zacznę od zastrzeżenia. Jestem jeszcze przed rozmową z hurtowniami, więc może się okazać, że cały plan po tych rozmowach będzie nieważny. No, ale nie dramatyzujmy, lub, jak mówią niektórzy – nie dramatykujmy. Załóżmy, że będzie dobrze i stwarzając jeden albo dwa awatary plus do tego moje własne nazwisko zaatakujemy poszczególne segmenty rynku i osiągniemy tam sukces. Ponieważ wczoraj wyszła nam, tak jakoś sama z siebie, połowa definicji sukcesu, nie spodziewam się oklasków i nie spodziewam się zachwytów medialnych. Tak naprawdę to nie spodziewam się niczego poza dodatkową gotówką, która umożliwi mi w przyszłości, kiedy będę już całkiem stetryczały, opieprzanie sanitariuszy wiozących mnie z oddziału do domu. Za co oczywiście usłyszę grzeczne „dziękuję”.

Postanowiłem nie trzymać tego wszystkiego w tajemnicy, bo Wy także musicie mieć jakiś fun, prócz tego co już jest, a jeśli uda mi się zrobić, prócz finansowego, jeszcze jakiś inny, na przykład medialny sukces, będzie bardzo śmiesznie i ciekawie. Nie łudźmy się jednak, na tej drodze jest mnóstwo pułapek. Przede wszystkim mogę przefajnować i wymyślić takiego bohatera i taką intrygę, której nie zrozumie przeciętny czytelnik prozy Mroza. Temu bowiem się zdaje, że pogoda może ustabilizować się na 4 miesiące. Mogę przesadzić z logiką i okaże się, że moje nowe książki są za trudne. Nawet jeśli przyjmę jakąś atrakcyjną konwencję i twórczo ją rozwinę, może okazać się, że to jest nic nie warte, bo nie ma w tym młodej pani prokurator, co rzuca mięchem i rozkochuje w sobie dzięki temu młodszych współpracowników. To bowiem jeszcze – kreacja postaw towarzyskich, które można bezwysiłkowo naśladować od razu – jest także funkcją literatury popularnej. To jest jej istota. Kreacja nie tkwi w wymyślaniu intryg, ale w urabianiu mas. I to jest, mam wrażenie, największa tajemnica, tego segmentu. No, ale chyba damy sobie radę. A nawet jeśli nie to, jak powiedział wczoraj w pewnym nagraniu Grzegorz Braun, i tak będzie ciekawie.

Rzecz jasna nic nie stanie się od razu. Najpierw muszę zrealizować swoje plany wcześniejsze, z których część jest dla Was tajemnicą. Potem jednak, mam nadzieję, że od wiosny, zabiorę się za atak na rynek. Nie będzie to żadna szarża, ale powolne budowanie terenowych umocnień i zbliżanie się ku finałowi. Teraz kilka słów o praktyce sprzedażowej. Jeśli po rozmowach z hurtownikami okaże się jednak, że coś z naszej oferty znajdzie się na rynku, wtedy produkty te natychmiast znikną ze sklepu. Nie może być bowiem tak, że coś jest na rynku i coś jest u mnie, bo wtedy jedno zdechnie, a drugie zachoruje i nikt nie będzie zadowolony. Nie będzie też zysków. Tak więc już dziś ostrzegam, że pomiędzy naszą ofertą to znaczy ofertą internetową, katalogową, bo zamierzam na dniach zrobić sobie sam katalog, a rynkiem, będzie rów nie do zasypania. Oby tylko się to udało wykonać. Dwa obszary – konferencje, internet, katalog z kuponem wysyłkowym na końcu oraz rynek i dystrybucja przez hurtownie, a w każdym zaś obszarze coś innego – tak to będzie wyglądało. Teraz trzeba tylko dogadać warunki i lecimy. O wszystkich poczynaniach będę Was informował, albowiem musimy – jak obserwatorzy pierwszego wybuchu nuklearnego na pustyni Nevada – mieć z tego jakąś satysfakcję. Wszyscy. I musimy patrzeć jak ta banda baranów, a mam tu na myśli poczytnych autorów rynkowych, reaguje na to co robimy. Tak nam dopomóż Bóg i wszyscy święci. Mam nadzieję, że rozwój wypadków spowoduje, że wszyscy będą zadowoleni. Nowy zaś manewr przyciągnie do naszej oferty nowych czytelników. Przypominam jeszcze, że 11 lutego o 18, w Krakowie, w hotelu Miodosytnia przy ul. św. Wawrzyńca 6 odbędzie się debata o Irlandii, z udziałem moim i prof. Kucharczyka.

Zapraszam na stronę www.prawygornyrog.pl



tagi: książki  rynek  sukces  szpiedzy  autorzy  służba zdrowia  masa  socjotechnika 

gabriel-maciejewski
26 stycznia 2019 09:28
66     3265    13 zaloguj sie by polubić
komentarze:
Grzeralts @gabriel-maciejewski
26 stycznia 2019 09:44

Muszę Cię zmartwić, żadne pieniądze nie chronią przed kontaktem z publiczną służbą zdrowia. A ściśle biorąc, to właśnie doświadczyłeś prywatnej służby zdrowia realizowanej za publiczne pieniądze. 

zaloguj się by móc komentować

Trzy-Krainy @gabriel-maciejewski
26 stycznia 2019 09:54

Panie Gabrielu, moja śp. Babcia po takiej samej operacji chodziła już na drugi dzień opierając się na chodziku, z pomocą miłej pielęgniarki. Gdy odwiedziłem ją po dwóch miesiącach, to już bez problemów chodziła do kościoła (500 m) i do sklepu (1 km). 

Serdecznie pozdrawiam całą Rodzinę.

zaloguj się by móc komentować

bendix @gabriel-maciejewski
26 stycznia 2019 09:56

Naszła mnie taka refleksja. Powinienem notkę o tym napisać.

Co sądzisz o tym?

Mam nadzieję że Ciebie to zainspiruje. Napisz coś jutro w temacie.

 

 

To poprzednie pokolenie (naszych rodziców) jest winne tego że żyliśmy w takim syfie III teoretycznej RP.

To to pokolenie spowodowało że komuchy się wzbogaciły i musieliśmy błagać ich o pracę.

To oni spowodowali że musiałem przez 10 lat patrzeć na mordę kwacha.

To oni spowodowali że pozbyłem się wszelkich złudzeń.

To ja oskarżam Was 70 latków o to że jest jak jest.

To Wy nie oceniajcie naszego pokolenia teraz*

* to po rozmowie z wujkiem który nigdy się z komuną nie zbratał a ma teraz 78 lat i który twierdzi że pisiory przejęły teraz sądy i dlatego wypuszczają zbrodniarzy na wolność. I że pan "o" czyni dobro a "czarni" z kościołów to zło. I oczywiście nauczył się słowa hejt. (na pytanie skąd zna to słowo: "człowiek się całe życie uczy")

ps. zebrało mi się.

zaloguj się by móc komentować

Autobus117 @Grzeralts 26 stycznia 2019 09:44
26 stycznia 2019 10:00

" ..właśnie doświadczyłeś prywatnej służby zdrowia realizowanej za publiczne pieniądze. .."

Doskonałą diagnoza. To ma tak działać. Nie ma mowy o niewydolności systemu itp itd. Plan jest realizowany wzorowo i konsekwentnie. Działa doskonale. Wszystkie tryby naoliwione i współpracują bez zarzutu. A jakby co to resztę załatwi Juras.

zaloguj się by móc komentować

cbrengland @gabriel-maciejewski
26 stycznia 2019 10:20

Koledze w pracy, 35+ będącym takim nieco do przodu Polakiem, już ponad 10 lat tutaj i jednak myślącym ale o sobie zwłaszcza, by było mu dobrze teraz i w przyszłości, mającym wydarzenia w Polsce w poważaniu ale też nie bardzo bywalo pewnym bycia tutaj, bo to miejsce durniow i tylko ale który zmienił spojrzenie na niektórych Anglików, gdy zaczął z nimi fruwac na desce Kitesurf prawie codziennie, podarowałem książkę "Najlepsze kawałki Coryllusa" nie licząc na wiele, bo podobno nie za bardzo miał ciąg do książek w przeciwieństwie do jego dziewczyny, która czyta 3 książki jednocześnie, co uslyszalem od innego kolegi Polaka. No i właśnie nie. Gdy go spotkałem ostatnio sam mnie zaczepil i stwierdzil, wiesz ta książka to niezła jest.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @Autobus117 26 stycznia 2019 10:00
26 stycznia 2019 10:39

... kto się leczy za darmo, ten się leczy na darmo.

Ponadustrojowa prawidłowość.

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @gabriel-maciejewski
26 stycznia 2019 10:45

Opowieść może mieć wiele warstw. Jak tort.

Z doświadczenia Ci powiem. ..że 90% odbiorców g ...widzi. .

Ale pisz......czekamy :)

.

 

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @gabriel-maciejewski
26 stycznia 2019 10:48

A ! Dopiero co wczoraj rozmawiałam z dzieckiem o służbie zdrowia. ..

Taka norma..

.

 

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @stanislaw-orda 26 stycznia 2019 10:39
26 stycznia 2019 10:48

Nie w tym rzecz. Chodzi o sytuację, gdy prywatyzujemy zyski, a upubliczniamy nie tylko straty, ale w ogóle koszty.

zaloguj się by móc komentować

qwerty @bendix 26 stycznia 2019 09:56
26 stycznia 2019 10:53

byłem wcziraj i przedczoraj na salach rozpraw w Poznaniu i w Krakowie, żadnych 'pisiorow' nie widziałem ale widziałem bezprawie, chamstwo i bezczelność; jak sędzia jest profesjonalna to oskarżyciel skarbwy jest zwykłym chamem i oszustem, jak adwokat trzyma klasę to sędzia nienawiśc ma w oczach i w słowie [prawo tak jak jest stanowione nikogo nie interesuje ale interpretacje to już świat narracji pozarozumowych];- aby wypowiadać się na takie tematy trzeba miec realną wiedzęi dowody na stawiane tezym inczej jak zwykle kretyni przy slowie; a za III RP nie co drzeć szat nie od nas jej losy zależały i zależą i wskazywanie winnych to aberracja; w kraju gdzie kilka mln ludzi jest powiązanych ze 'sprawowaniem władzy' i mają do dyspozycji wszystko [kasa, media, aparat administracyjny,..] to kto ma byc tym winnym? przeciętny głupek, ktory nawet nie wie jaka jest struktura sądownictwa?

zaloguj się by móc komentować




Maryla-Sztajer @qwerty 26 stycznia 2019 10:54
26 stycznia 2019 11:09

Chciałam być uprzejma  

:)

 

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @gabriel-maciejewski
26 stycznia 2019 11:11

Masz rację, darmowa służba zdrowia to tylko w teorii, w rzeczywistości jeśli nie masz pod podłogą wolnych 6000 - 10000 zł albo wykupionego pakietu ubezpieczeniowego, do wykorzystania w prywatnych klinikach, w postaci składki 2600zł/rok, to nawet nie ma co myśleć o operacji, a i to nie daje 100% gwarancji, bo te prywatne kliniki też są różne.

 

Jeśli chodzi o Manwer to rzeczywiście będzie ciekawie...

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @Trzy-Krainy 26 stycznia 2019 09:54
26 stycznia 2019 11:13

Nie ma teguły, wszystko zalezy od organizmu, stanu nogi i chorób towarzyszacych. Moja mama zaczęła chodzić jakieś dwa miesiące po operacji po bardzo intensywnej rehabilitacji. Po prostu okazało się, że miała j powykrzywiane mięśnie oraz brak czucia w nerwach. Dopiero po serii masaży i zastosowaniu specjalnych plastrów wszystko jakoś wróciło do normy.

Najważniejszy jest bardzo dobry rehabilitant, który nie działa według sztampy. A sztampa to jest stawianie chorego na drugi dzień przy łóżku. Czasem trzeba zacząć od masaży i wzmocnienia mięśni miednicy.

Pierwszego rehabilitanta wyrzuciłam. Drugi okazał się rewelacyjny.

Niestety za takiego rehabilitanta trzeba zapłacić.  Żeby wyzdrowieć trzeba mieć pieniądze i znaleźć  dobrych lekarzy, pielęgniarzy i rehabilitantów.

zaloguj się by móc komentować

cbrengland @gabriel-maciejewski
26 stycznia 2019 11:22

Oczywiście tutaj jest też państwowa służba zdrowia. Modlę się, bym na dłużej nie trafił w jej ręce kiedyś, bo po porady parę razy byłem, by zobaczyć lekarza, który rozmawiając ze mną znudzonym głosem nie odrywał wzroku od ekranu monitora coś pisząc, a potem czasem dawał jakąś receptę. A uświadomiłem sobie, że ostatni raz lekarz słuchał moje serce i płuca jeszcze w Polsce w 2005 przed moim wyjazdem, gdy standardem było w czasie wizyty u lekarza na wejściu jego polecenie, proszę sie rozebrać do pasa itd.

I przepraszam może za drastycznosc przekazu ale taka jest rzeczywistość. Oto część toalety męskiej w średnim zakladzie pracy ok.30 pracowników, jakieś 35 mil od Londynu. I szatnia męska, w przejściu.

Tutaj i zdaje się już powoli wszędzie człowiek jest na ostatnim miejscu, po prostu.

a tutaj szatnia

zaloguj się by móc komentować

Draniu @gabriel-maciejewski
26 stycznia 2019 11:27

O właśnie, jezeli Coryllusie wejdziesz w relacje z hurtowniami, proponuję zabezpieczyc sie prawnie i to bardzo dobrze , umowy itp. itd.  Sprzedaż to jedno, ale sciagalnosc kasy tez jest istotną sprawą.. Generalnie kontrolowanie tego calego bałaganu , duzo zdrowia kosztuje.. Dobrze, ze qwerty sie odezwał i opisal rzeczywistosc jak panuje na salach sądowych, a grube ryby potrafia grac w te klocki w tym bagnie.. Uwiklanie sie w jakiekolwiek sprawy sądowe , kosztuje finansowo i czasowo, grubasy potrafia grac na zwłokę i nawet oplaca im sie płacić odsetki , ale zanim to nastapi zameczą ,i wowczas odechciewa sie wszystkiego.. Osobiscie w naszej rzeczywistosci uwazam lepiej jechac powoli ,a zajedzie sie dalej, lepiej samemu rozdawac karty, lepiej byc kasynem, niz przegranym lub wygranym w tym kasynie. Co do zdrowia i sluzby zdrowia, na to nigdy nie bedzie dobrego rozwiazania, a zdrowia sie nie kupi za żadne pieniądze..  

Sorry,ze pozwoliłem sobie na te uwagi, uwazam ,ze wszystko sie w Twoim zyciu ułoży, a tak w ogole nie wszystko da sie przewidziec i to tez trzeba brac pod uwage. Zdrowia zycze dla Twoje calej rodziny.

zaloguj się by móc komentować

kowal @bendix 26 stycznia 2019 09:56
26 stycznia 2019 11:35

Naszła mnie taka refleksja.

Mając lat pewnie mniej jak 12 pierwszy raz dostałem w pysk od dziadka!!!

Chodziło o zwykłe narty. Pierwsze dostałem od rodziców "Sudety" , czerwone takie poszerzane od zamków do szpiców. Jeden zjazd z górki i  szpica nie ma Jak to w kabarecie TEJ jednego szpica nie ma całe narty do d--y. Dziadek pracował jako stróż w zakładzie popraczym i pożyczył narty na 2 tygodnie, a ja sobie myslałem że je dostałem. Po tym okresie narty oddał a ja go nazwałem złodziejem i tak dostałem pierwszy raz w pysk.

Kiedy już byłem troszeczkę starszy , a czasy byłe jakie były, powiedziałem gdzie oni byli do tej pory? Po wojnie wszystko odbudowane ludzie zaczynają życ a jest dalej do duszy," To to pokolenie spowodowało że komuchy się wzbogaciły i musieliśmy błagać ich o pracę." - Dostałem drugi raz w pysk.

Dzaidek przed wojną pomagał ojcu w cegielni, póżniej sam dostał pracę: to już było coś, miec pracę jako młokos, rodzina miała za co żyć - a pracował tylko ojciec i dziadek. Jakiś czas minął i dziadek pracował na kolei na rozładunku to jest 1939rok. Tak tak już za okupacji Niemieckiej. Pewnego razu dostał jak wielu innych nakaz wstawić się na policji, i tak oto znalazł się w obozie pracy na terenie rzeszy. Miedzy czasie jego ojciec umiera. Po wojnie 45r ciągnie go do domu, mama sama. Wraca do domu z żoną, tam bierze ślub z inną obozowiczką z innej miejscowości i wracają akurat na święta Bożego Narodzenia. Coś tam przywieźli ze sobą. Nagle pewnej nocy łuny strzały, dziadek w pidzamie - jak to mówią w kalesonach- pod przepust pod drogą, którędy idzie woda, mama z synową do piwnicy do sasiadów z tym co zdążyły zabrać. Chałupa poszła z dymem. Na pasterkę we wsi obcy ludzie, przcież część została wywieziona.

 

Jak by nie wrócili- może mówił bym po niemiecku a może w innym jezyku?

Jak wrócili -  to też musieli żyć.

Może lepiej stanąć przed lustrem i kazdego dnia z rańca dawać sobie w pysk ??

 

 

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @stanislaw-orda 26 stycznia 2019 10:58
26 stycznia 2019 11:36

My, obywatele RP. Od lat wspieramy takie rozwiązanie. Z WOŚP na sztandarach.

zaloguj się by móc komentować

tadman @cbrengland 26 stycznia 2019 11:22
26 stycznia 2019 11:39

U nich w krainie z gorącą zapewne jest letnia woda, bo nie ma jak dopuścić zimnej. No chyba, że w takim celu używa się umywalki. 

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @Kuldahrus 26 stycznia 2019 11:11
26 stycznia 2019 11:41

To jest powszechne i szkodliwe złudzenie. To wystarcza na woreczek, czy kolano, ale nie naprawdę poważne choroby. Koszty idą wtedy w setki tysięcy. Leczenie szpitalne, systemowe naprawdę ciężko chorych ludzi jest albo zorganizowane i finansowane na poziomie państwa, albo go nie ma. 

zaloguj się by móc komentować

maria-ciszewska @gabriel-maciejewski
26 stycznia 2019 12:01

A może awatar Stefan W. vel M. albo Drynkiewicz? W Stanach głośny bandyta po wyroku pisze autobiografię, która musowo staje się bestselerem. Zastanawiam się tylko, kto rzeczywiście pisze te książki, a kto zgarnia krocie.

zaloguj się by móc komentować

Draniu @bendix 26 stycznia 2019 09:56
26 stycznia 2019 12:50

Czyli nic nie rozumiesz. Bycie częścią czegos wiekszego to nie jest taka perspektywa przez ktora Ty patrzysz  rzucajac z taka łatwością oskarzenia.Na SN rozmawiamy o tym praktycznie codziennie.. Nie rozumiesz ,ze my jeszcze sie nie wydostalismy z zaborów, ze to sie nie skonczyło po 120 latach ,ze to za nimi sie ciągnie . Ten Twoj zal wynika z nie zrozumienia problemu, tak mnie sie wydaje. No coz, ale miales taką potrzebę.. 

zaloguj się by móc komentować

bendix @Draniu 26 stycznia 2019 12:50
26 stycznia 2019 12:57

Tak jest. Masz rację. Jestem niewidomy.

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @Grzeralts 26 stycznia 2019 11:41
26 stycznia 2019 13:26

Ja nie mam złudzeń, wiem o tym, dlatego napisałem o "myśleniu o operacji" o naprawdę poważnych sprawach to nawet nie mówię. Widać za mało precyzyjnie się wyraziłem.

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @Grzeralts 26 stycznia 2019 11:41
26 stycznia 2019 13:36

Na nic to wszystko. 

Właśnie się  dowiedziałam ze ,,nie da się " jednak. .

No ja tyle dać nie mogę. ..no to sobie czekamy. Na środkach przeciwbólowych itd...

Szkoda gadać. 

.

 

zaloguj się by móc komentować

Draniu @bendix 26 stycznia 2019 12:57
26 stycznia 2019 14:03

Tez chcialbym zeby wszystko bylo  proste, ale tak nie jest.. Powtorze za dr Święcickim .. "Z parasola ,nie da sie zrobic karabinu maszynowego," a wozek trzeba dalej ciągnąć .

zaloguj się by móc komentować

cbrengland @tadman 26 stycznia 2019 11:39
26 stycznia 2019 14:05

Z tymi kurkami, to już nawet zapomnialem, że takie coś tutaj jest. To tak samo, jak jazda po lewej stronie na drogach. Teraz po latach to już dla mnie nie ma znaczenia, czy jadę po lewej, czy po prawej stronie, gdy jeżdżę na kontynencie. Na początku bez przerwy "otwierałem" drzwi prawą ręką chcąc zmienić bieg.

A kiedyś Anglia taka wydawała się tajemnicza, z takim staroswieckim urokiem. Nic z tych rzeczy. Wystarczy zejść ze szlaku i ma się takie "kwiatki" jak ten męski kibel i przebieralnia w zakładzie pracy, bądź co bądź eksportera swych wyrobów na cały świat.

Bo tutaj jest tak, jak gdzie indziej. Jest świat władzy i świat pospolstwa, niech będzie, że niewolników. A pospolstwo tego nie rozumie. Każe im się nie rozumieć. I robi się to skutecznie, zdaje się. Poza nami, jaskiniowcami ☺

zaloguj się by móc komentować

bendix @Draniu 26 stycznia 2019 14:03
26 stycznia 2019 14:30

Ano trzeba Masz rację.

zaloguj się by móc komentować

MarcinD @Grzeralts 26 stycznia 2019 11:41
26 stycznia 2019 14:44

Otóż to. Trzeba dobrze zrozumieć sytuację.

Stabilizacja finansowa i dobre zasoby pozwalają na leczenie drobnych i powszechnych dolegliwości w sposób ogólnie rzecz biorąc szybszy i zwykle mniej stresujący, kiedy skorzystamy z masowo wręcz pojawiających się teraz prywatnych usług medycznych (konsultacji i prostych zabiegów). W Niemczech to na przykład robi się w większości na Kasę Chorych, bo to działa. U nas nie bardzo, więc prywatnie zwykle jest albo lepiej, albo w ogóle tylko tak można.

Natomiast to jest czysty biznes, który tym prywatnym placówkom musi się opłacać. Czyli małe ryzyko i duży zysk.  Wszystkie poważne / przewlekłe choroby, wszystkie procedury medyczne obarczone wyższym ryzykiem (z powodu ich komplikacji, rokowań albo np. po prostu u osób starszych albo dzieci) oraz takie leczenie, które dużo kosztuje a niekoniecznie się opłaca - tu nie ma żadnych prywatnych usług. Oni tego nie robią, ponieważ albo nie chcą albo nie mogą. Tam nie ma szpitala wcale albo jest szpital jednego dnia. Zostaje więc tylko publiczna służba zdrowia. I wtedy zwykle człowiek dopiero widzi jej realia, jak się z nimi zderzy. A w Polsce te realia nie są mówiąc ostrożnie zbyt różowe. Choć żeby nie uogólniać w 100% trzeba też powiedzieć, że są takie miejsca (szpitale, placówki, oddziały), gdzie zarazem profesjonalizm jak i opieka są na przyzwoitym poziomie.

zaloguj się by móc komentować

bendix @gabriel-maciejewski
26 stycznia 2019 14:44

Ja, cham, który śmiał się zapytać czy rodzice/dziadkowie chlipa robili manicure innym obywatelom mojego kraju pytam co on tutaj robi? Bo już nie mogę na tego prowokatora/komucha się patrzeć.

Cały czas mnie skręca i mi się niedobrze robi.

 

zaloguj się by móc komentować


valser @gabriel-maciejewski
26 stycznia 2019 15:20

Ma to sens. Ten manewr.

zaloguj się by móc komentować

Szczodrocha33 @MarcinD 26 stycznia 2019 15:01
26 stycznia 2019 15:29

Niech ona sie leczy. Na nogi oczywiscie, bo na glowe za pozno.

zaloguj się by móc komentować

Szczodrocha33 @MarcinD 26 stycznia 2019 15:01
26 stycznia 2019 15:32

"Tak jeszcze obok dzisiejszego tematu, ale do kilku ostatnich:

https://dorzeczy.pl/swiat/91264/Tokarczuk-w-Die-Zeit-Nie-mialabym-nic-przeciwko-temu-by-WOSP-oglosil-sie-narodem.html"

Ten taniec buszmenow bedzie sie nasilal.

Czasy sie zmieniaja. Kiedys walczyli ze stonka ziemniaczana, teraz walcza z mowa nienawisci.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @gabriel-maciejewski
26 stycznia 2019 15:37

Kłaniają się "cztery reformy z 1998 r.". I całkowita rewolucja w systemie leczenia, który zamienił - "leczenie" na "usługi zdrowotne" a szlachetny zawód lekarski przemienił w "reprezentantów handlowych koncernów farmaceutycznych i medycznych". Fundamentalne zło tej "reformy" leżało w chęci "sprywatyzowania" systemu. Skończyło się na rozmyciu granicy między "systemem państwowym" i "systemem prywatnym" a dziewczątka z NFZ - rozdzielają kasę z naszych składek jakoś tak, że zawsze idzie kasa bardziej na budowę nowych 'przychodni zdrowia", gdzie za duże pieniądze mierzy się temperaturę i ciśnienie -niż do szpitali państwowych, gdzie brakuje podstawowych środków leczenia a nawet jawnie łamana jest Konstytucja RP - likwidowane są całe oddziały. Np. okulistyczny albo nawet - zakaźny. Czyli biurokracja stwierdza "stan niewystępowania choroby oczu na danym terenie" . Jest to bandytyzm w stanie czystym, ale posłom jest "egal", bo oni "leczą się w lecznicy rządowej" i mają w nosie, że babinka ze wsi nie ma jak wrócić ze szpitala do domu, bo "zlikwidowali linię PKS". 

 

W tym czasie powstają milionerskie "rody lekarskie', które za pieniądze ze składek ZUS/NFZ - budują kolejne nieruchomości i udają, że "leczą". Nie ma takiego łajdactwa, jakiego by się nie dopuściła III RP w sprawie systemu leczenia.  A wystarczyłoby zlikwidować ustawę o NFZ i przestać udawać, że daje się "kalkulować usługę leczenia nogi/oka/wątroby".  Ale tego "nasi milusińscy" nie zrobią, bo to by za bardzo pachniało "zdrowym rozsądkiem" i "odcięciem od łapówek od koncernów farmaceutycznych". Łapówek różnego rodzaju. Np. słynne "konferencje naukowe na Wyspach Kanaryjskich "dla dwóch osób all inclusive". 

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @gabriel-maciejewski
26 stycznia 2019 15:55

https://www.rp.pl/Gospodarka/301269983-Londyn-nie-wyda-zlota-ekipie-Maduro.html

Londyn nie wyda wenexuelskiego złota ekipie Maduro.

Dokupujemy,  NBP , złoto.  I trzymamy je w Lądku

.

 

zaloguj się by móc komentować


adamo21 @cbrengland 26 stycznia 2019 14:05
26 stycznia 2019 16:12

Roznieśli to wiktoriańskie myślenie i dziadostwo po całym świecie (patrz kraje commonwealth'u)... czyli kulturę 'kryminalistow'.

zaloguj się by móc komentować

Globalny @gabriel-maciejewski
26 stycznia 2019 16:30

W Kanadzie w wypadku ostrego zachorowania i niepełnosprawności to wygląda mniej więcej tak:

Emergency Department - SOR

ICU (Intensive Care Unit) - OIOM

Hospital Lodge -  hotel szpitalny dla rodzin przybyłych z daleka do opieki

Floor Unit - zwykły oddział szpitalny

Rehab (Rehabilitation Hospital) - szpital rehabilitacyjny

Long Term Care Facility - centrum opieki długoterminowej - dla przewlekle chorych

Paliative Care Facility - centrum opieki paliatywnej czyli po naszemu hospicjum

Nursing Home - dom starości

albo

Home - dom

albo

Assisted Living Facility - coś pomiędzy domem a domem starości, człowiek niby żyje samodzielnie, ale ma np. posprzątane, ugotowane i uprane plus opieka pielęgniarska w razie potrzeby plus programy aktywizacji.

Większość tego idzie z podatków. Niestety patologie pojawiają się gdy szpital wyciska extra pieniądze na pacjenta z systemu. Np. gdy daje się chemię o której i tak wiadomo, że niewiele pomoże.

Nowością dla mnie było traktowanie jako pacjentów paliatywnych również tych nie-nowotworowych, np. z niewydolnościami.

Jak widać system jest dość rozwinięty, z wieloma instytucjami obejmującymi "stany pośrednie". W idealnym świecie Mama powinna teraz trafić do szpitala rehabilitacyjnego. Niestety, nie ta bajka.

 

zaloguj się by móc komentować


Matejek @pink-panther 26 stycznia 2019 15:37
26 stycznia 2019 17:05

pokrewnie, sie też wiąże
ciekawostki od o. Rydzyka https://youtu.be/K4s1SppYARk?t=87
to idzie całym frontem, / http://gabriel-maciejewski.szkolanawigatorow.pl/o-kryzysie-meskosci#97515 /
... i ''nie ma na to narzedzi'' ...

zaloguj się by móc komentować

Globalny @gabriel-maciejewski
26 stycznia 2019 17:09

Ps. Koszt 1 dnio/pacjenta na OIOM/ICU = ca. 10.000 CAD / 27.000 PLN - płatne z systemu. Wtedy pojawiają się pokusy różne...

zaloguj się by móc komentować

Janek-D @gabriel-maciejewski
26 stycznia 2019 18:45

czyli jeżeli dobrze zrozumiałem nie ma co czekać z zakupami bo może zniknąć Baśń socjalistyczna II albo Małyński i będzie figa z makiem...

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @pink-panther 26 stycznia 2019 15:37
26 stycznia 2019 18:47

Ponieważ nie leczy się teraz chorób, tylko jednostki chorobowe więc dochodzi do zupełnie kuriozalnych przypadków. Rehabilitant opowiedział mi kiedyś taką historię o jednym ze swoich klientów. Otóż ów pan również upadł, trafił do szpitala, zdiagnozowano pęknięcie szyjki kości udowej, wstawiono endoportezę i wysłano do domu. Rodzina zatrudniła rehabilitanta, gdy ten zaczął masować mu kość piszczelową coś wyczuł. Powiedział, że podejrzewa pęknięcie. Okazało się, że poza złamaniem szyjki była pęknięta jeszcze kość piszczelowa, ale nikomu nie chciało się zjechać rentgenem niżej, bo to inna pozycja w budżecie.

Z moją mamą też była podobna historia, bo codziennie miała opuchniętą kostkę, co najpierw kładłam na karb operacji wszczepienia endoprotezy a potem pomyślałam i zawiozłam ją na doppler żył, no i wyszły 3 ogniska głębokiej zakrzepicy. Oczywiście w szpitalu nikomu do głowy to nie przyszło, że ze złamaniem szyjki kości udowej poza osteoporozą może wiązać się zły przepływ krwi w żyłach.

Niestety - po reformie - opiekun pacjenta powinien sam zgłębiać temat, bo na lekarzy to nie za bardzo można liczyć.

zaloguj się by móc komentować

Paris @pink-panther 26 stycznia 2019 15:37
26 stycznia 2019 18:55

Wlasnie...

... ten caly zlodziejski  NFZ  mial byc zlikwidowany... podobnie zreszta jak zlodziejski panstwowy instytut filmowy... tak  OBIECYWALA ta zaprzedana banda PiS'owska ponad  4 lata temu przed wyborami  !!!

A dzis co mamy... junior Morawiecki dyskutuje z opozycja - nie wiadomo po co i na co, a "nasza narodowa merdialnia"  od Sakiewicza  "broni" tej  kretynskiej presstytutki Rachonia... a Brudzinski bedzie zmienial prawo - NA  GORSZE, pomimo tego, ze nie potrafi razem z Ziobrem WYEGZEKWOWAC i stosowac w praktyce tego co juz jest... Juras dalej chodzi po wolnosci  !!!... jak wielu innych  LOBUZOW  !!!

Zabawa z "przerzucaniem pileczki" trwa nadal.

zaloguj się by móc komentować

Paris @Maryla-Sztajer 26 stycznia 2019 15:58
26 stycznia 2019 19:03

Rozwalony samochod ksiecia Filipa...

... teraz "ksiezna" Megan... no duuuzo zlota beda potrzebowac Brytole  !!!

A na pohybel z nimi, zlodziejami  !!!

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @MarcinD 26 stycznia 2019 14:44
26 stycznia 2019 19:36

Jak na środki, które są obecnie inwestowane polska publiczna opieka zdrowotna jest rewelacyjna. I mam podstawy, żeby tak twierdzić. Ale pokolenie pożytecznych entuzjastów, którzy od lat to ciągną karmieni etosem, właśnie wchodzi w wiek przedemerytalny, a dzisiejsi trzydziestolatkowie za darmo nie kiwną palcem. Więc szybko trzeba ją usprawniać i dofinansowywać, bo za 10-20 lat będzie katastrofa. Ale do tego potrzebna jest przede wszystkim zmiana w myśleniu.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @Globalny 26 stycznia 2019 17:09
26 stycznia 2019 19:41

I praktyczne zerowa możliwość wygrania jakiegokolwiek sporu z systemem - tylko dlatego ten kanadyjski jest taki tani w porównaniu z amerykańskim, który żywi jeszcze liczne kancelarie prawne i ubezpieczalnie. 

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @Globalny 26 stycznia 2019 17:09
26 stycznia 2019 20:07

P.S.w Polsce za pacjenta na OIT szpital dostaje od NFZ mniej więcej 1/10 tej kwoty. Leczenie w zasadzie takie samo. 

zaloguj się by móc komentować

klon @gabriel-maciejewski
26 stycznia 2019 20:27

Wybaczcie, pofantazjuję trochę. A gdyby tak zastosować w NFZ system "odwróconej hipoteki" ?
To wynalazek starożytnych Chin. Kiedyś o tym czytałem, źródła nie pamiętam.
Lekarz majacy pod swą opieką pacjentów / taki rodzinny bardzo był / otrzymywał wynagrodzenie od swoich podopiecznych, gdy byli zdrowi. Pieniądze przestawały płynąć do lekarza, gdy pacjent zachorował! Dość mocno motywowało to lekarza do działań profilaktycznych :-).  Ponadto, ówczesny  system leczenia został poddany przez cesarskie zarządzenia procedurze weryfikacji skuteczności działania. W pełni jawnej / bez RODO/.  Po śmierci pacjenta - na nagrobach podawać należało ile lat żyła dana osoba i .....kto ją leczył.
Jak dla mnie, bomba !

zaloguj się by móc komentować

Paris @Matejek 26 stycznia 2019 17:05
26 stycznia 2019 20:39

Oj idzie, idzie, Matejku...

... to struganie nowych,  ZLODZIEJSKICH  ZEROWISK  calym frontem  !!!  Bardzo ciekawe linki zalaczyles i bardzo Ci dziekuje... bo jest sprawa dla nas pierwszorzedna rozpoznawac te  BANDYCKIE  SZTUCZKI  i nie dac sie na nie nabierac ani tym bardziej naciagac na kase  !!!

Tu nas karmia "uchodzcami"... zagroRZeniami klimatycznymi... zoltymi kamizelkami... wypadkiem gdanskim... kAferEcja iranska... a tu prosze  ta zdegenerowana banda satanistow masonskich struga kolejne  wieeeeelkie zagroRZenie -  CYBERPRZESTRZEN  i  CYBERWOJSKO  !!!    A najbardziej karygodne jest to, ze znajduja sie wciaz taaacy  "politycy" jak pan Macierewicz, ktory lekka reka przeznacza na jakis dety projekt  2  MILIARDY  dla jakichs detych "korpo globalnych"  w Izraelu, skladajacych sie z 2  "geniusi" (przypomnial mi sie kasus gory cukru od pejs'buka, tez "geniusia") - z siedziba  w  starym  GARAZU  !!!

To jest naprawde szczyt naiwnosci i tepoty intelektualnej, nierozpoznania rzeczywistosci jak to podkresla bezustannie Gospodarz portalu SN... ten pan, takze pan Naimski powinni byc juz na emeryturze i ewentualnie bawic wnuki  !!!

Dzieki, warto bylo posluchac  jak struga sie  "zagrozenie cybernetyczne" po to zeby z nim potem walczyc... i doic narod polski ile wlezie, oczywiscie dla narodu dobra  !!!

 

zaloguj się by móc komentować

chlor @gabriel-maciejewski
26 stycznia 2019 21:50

Ludziom ciągle się wydaje, że ta nowa zreformowana służba od zdrowia ma ratować ich zdrowie, a stara policjo-milicja ma za zadanie chronić ich przed przestępcami. Tymczasem sens działania tych formacji jest całkiem inny niż deklarowany. Np policja ma chronić państwo przed obywatelami.

zaloguj się by móc komentować

tadman @Grzeralts 26 stycznia 2019 19:36
26 stycznia 2019 23:44

Oprócz tego dochodzi rzetelność w realizowaniu zaleceń. Szwagier po udarze miał sparaliżowaną prawą stronę ciała i afazję mowy. Miał mieć zabiegi rehabilitacyjne prowadzące do spionizowania. Ucieszona żona wręczyła rehabilitantom kawę i czekoladę polecając męża ich uwadze. Kilka dni później była w szpitalu siostra i zapytała leżącego w tej sali pacjenta po wylewie, ale już z tzw. kontaktem, jak z bratem. Dowiedziała się, że nie jest rehabilitowany, mało tego, w rozmowie z dyżurującym lekarzem dowiedziała się, że nie ma z pacjentem kontaktu. Kontakt był, ale ze względu na splątanie pacjenta wymagało to sporej cierpliwości.

Może jeszcze jedna rzecz, która mnie zastanawia, że przeważająca liczba aktów zgonu, nawet po sekcji zwłok, ma wpisane jako przyczynę zejścia niewydolność krążeniowo-oddechowa, często opatrzona określeniem "ostra". Pod to można podciągnąć chyba wszystko.

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @gabriel-maciejewski
26 stycznia 2019 23:52

Nie wierzę,  że nie napiszesz powieści. 

.

 

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @tadman 26 stycznia 2019 23:44
27 stycznia 2019 07:55

To jest temat rzeka. Choćby np.fakt, że stawki godzinowe rehabilitantów w szpitalach nijak się mają do tych rynkowych. I to dotyczy w zasadzie wszystkich zawodów medycznych. Ma to, oczywiście, swój cel - ludzie pracują na przynajmniej dwóch etatach i braki kadrowe są przez to mniej widoczne. Niestety, jesteśmy krajem kwitnącej fikcji i lubimy odwracać wzrok od faktów. Mamy szpitale, wskaźniki na papierze się zgadzają, a że część personelu przychodzi tam rano, żeby jakoś przeczekać 8 godzin zanim pójdą do pracy nikogo specjalnie nie interesuje. W tym czasie inna część ledwo żywa ze zmęczenia ochoczo nabija godziny kontraktowe, dla odmiany dobrze płatne. Tzw. samozatrudnienie to zresztą jeden z korzeni patologii nie tylko w opiece zdrowotnej. Długo by gadać, a i tak nic z tego gadania nie wyniknie. 

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @Grzeralts 27 stycznia 2019 07:55
27 stycznia 2019 11:40

Służba zdrowia to coś zewnętrznego w stosunku do chorego i jego rodziny.

Ludzie dużo oczekują od obcych,  państwa. .

Moje doświadczenie z chorowaniem jedt długie. I rodzinne i osobiste. 

Jestem na środkach przeciwbólowych akurat i wiem ze sama muszę zapanować nad sytuacją. Zagapiłam się, czegoś zaniedbałam. Mogę  "wisieć" na służbie zdrowia. ...Ale nikt mi nie pomoże lepiej niż ja sama sobie. 

Chcę na ten element zwrócić uwagę  nie tylko chorym. Również tym na razie zdrowym.

.

 

zaloguj się by móc komentować


qwerty @ewa-rembikowska 26 stycznia 2019 18:47
27 stycznia 2019 13:23

wg zasady 'albo sie jest samoukiem albo nieukiem'- i cudzą wiedzę nalezy weryfikować, ponieważ mitologizacja tzw. profesjonalizmu w zawodach stanowi usprawiedliwienie zwykłego nieróbstwa oraz braku podstaw w edukacji

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @Maryla-Sztajer 27 stycznia 2019 11:40
27 stycznia 2019 13:27

O zdrowie można zadbać wyłącznie osobiście. Służba zdrowia to w większości już tylko "damage control". 

zaloguj się by móc komentować


Grzeralts @qwerty 27 stycznia 2019 13:23
27 stycznia 2019 13:30

Póki ludzie będą wierzyć, że do wymuszania profesjonalizmu służy prokuratura nie będzie inaczej. 

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @tadman 26 stycznia 2019 23:44
27 stycznia 2019 13:59

ktorą sami potrafią wywołać podając na przykład opiaty,  których nie powinno się podawać na przykład seniorom

zaloguj się by móc komentować

tadman @Grzeralts 27 stycznia 2019 13:30
28 stycznia 2019 08:30

Szukać i jeszcze raz szukać. Przy nieobowiązującej rejonizacji to wybawienie. Usunięcie znamienia w jednej przychodni to czekanie 2 miesiące, kiedy w innej tydzień lub dwa. Nawet typowy zabieg chirurgiczny też można mieć zrobiony w czasie zdecydowanie krótszym. Ale gorzej jest np. z ablacją laserową czy innymi specjalistycznymi zabiegami, bo ośrodków świadczących takie usługi jest mało i są oblężone. Wyraźny deficyt kadry lekarskiej odnotowałem w miejscowej przychodni ortopedyczne. Leczą lekarze nawet po siedemdziesiątce, a terminy sięgają dwóch, trzech miesięcy. Wydaje się, że specjalność ortopedy jest wśród młodych niezbyt popularna, zapewne z powodu zarobków. 

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @tadman 28 stycznia 2019 08:30
28 stycznia 2019 10:08

Nie tyle zarobkow, co ciężkiej orki. Ludzie pracujący w normalnych zawodach nie mają na ogół pojęcia jak ciężko pracuje się w zawodach medycznych. Ale i na tym polu są roznice i w niektórych specjalnościach za parę lat będzie dramatycznie. I żadne pieniadze tego nie zmienią.

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować