-

gabriel-maciejewski : autor książek, właściciel strony

Życie to nie teatr czyli o oczywistościach

Podjąłem wczoraj decyzję, że będziemy się tu raczej koncentrować na tym, co jest napisane w tekście, a nie na tym, co tam komu przyszło do głowy w związku z luźnym jakimś skojarzeniem. Wszystko po to, by udało nam się wypracować jakąś metodę obrony przed narzucanymi zewsząd jałowymi dyskusjami powodującymi, że maszyny i mózgi buksują w błocie i śniegu, wszyscy są w czymś upaprani i każdy domaga się oczyszczenia, ale nie wiadomo, jak je przeprowadzić.

Jak wszyscy, mam nadzieję, pamiętają, postawiliśmy tu kiedyś śmiałą tezę, że uniwersytet jest opanowany przez agenturę niemiecką, a teatr przez rosyjską. I wczorajsze wspomnienie Jerzego Koeniga tylko mnie w tym utwierdziło. Okazało się jednak, że byłem chyba jedyną osobą, która tego pana zapamiętała, a reszta widzów Teatru Telewizji w ogóle nie wie dziś kim on był. Jego przed spektaklowe pogadanki zaś całkowicie zatarły się w ich pamięci. A nawet gdyby się nie zatarły, to co? Ktoś zwróciłby uwagę na jakiegoś mówiącego przez nos pana, który reklamuje przedstawienia i aktorów? To nie były reklamy przedstawień, bo takowe w ogóle nie były potrzebne. To było coś innego. Jerzy Koenig był mało teatralny, o czym pamiętam ja i to mnie zastanawia. Samo jego pojawienie się odejmowało walor przedstawieniu, które przecież powinno oddziaływać bardziej gdyby widz został z nim sam na sam. No, ale widocznie nie mógł, pewnie trochę dlatego, że pan Koenig pobierał za swoje wystąpienia honoraria, ale także dlatego, że dawał znać wszystkim iż czuwa. I żaden teatr nie będzie adresował swoich komunikatów bezpośrednio do widza. Nie po to bowiem jest teatr. Służy on temu, by oddzielić widza po pierwsze od władzy, po drugie od prawdy. I skupić jego uwagę na scenicznych interpretacjach. Tak to zostało wymyślone gdzieś w porewolucyjnej Rosji i tak pozostało do dziś. Oczywiście, czasem teatr ma bawić, ale to jest szczególny rodzaj zabawy.

Trzeba się ciągle śmiać z tych samych sytuacji i w tych samych momentach przedstawienia. Teatr ma też jeszcze jedną funkcję i jeszcze jedną misję – zastępuje świątynię. I niektórzy ludzie prędzej oddaliby własne dzieci Epsteinowi niż zgodzili się zrezygnować z uczestnictwa w przedstawieniach teatralnych. One ich bowiem czynią lepszymi i widzącymi głębiej. Najgłębiej zaś pozwala spojrzeć teatr awangardowy. Jak pewnie zauważyliście teatr awangardowy jest od ponad stu lat taki sam. To znaczy nie jest awangardowy, bo awangarda wyklucza powtarzalność, jest permanentną nowością i rewolucją. To znaczy powinna być, ale nie jest i wszyscy udają, że tego nie widzą. Publiczności rzuca się na łeb mokre szmaty, aktorzy chodzą ubrani w worki po cemencie, a popisowym numerem jest bieganie nago po scenie. No, ale nie zawsze tak było. Teatr awangardowy w Rosji Radzieckiej służył czemu innemu – wskazaniu tych towarzyszy, którzy wykazują nie dość rewolucyjnej czujności. Bo i któż jak nie tacy chadzałby na przedstawienia, z których nic nie wynika, a wszystkie postaci i akcje są przejaskrawione? Kiedy już teatr awangardowy dość się napracował i listy proskrypcyjne były pełne można było zamknąć zarówno widownię, jak i kierownika, a następnie ogłosić wszystkich szpiegami i kontrrewolucją. I tak się stało z Meyerholdem i jego teatrem. Po tej operacji można było jednak pisać o teatrze eksperymentalnym w duchu akademickim, badawczym, a tym się właśnie zajmował Jerzy Koenig, rozszerzając obszar kultury w ciemnych i zatabaczonych łbach potomków polskich chłopów.

No więc tak – życie to nie teatr, a wszelkie teatralizacje powinny być przez nas natychmiast wychwytywane i klasyfikowane jako próba wprowadzenia lub też wciągnięcia nas na widownię, z której nie będzie już ucieczki.

Jak wiecie do osiągnięcia efektu teatralnego nie trzeba wiele. Tak naprawdę wystarczy spojrzenie i zawarta w nim sugestia. Chodzi o wywołanie wrażenia i jednoczesne przekonanie widza o bezwzględnej uczciwości. Jeśli ktoś ma słabą  mimikę twarzy może sobie pomóc brodą lub wąsami. To mu doda powagi, uroku, tajemniczości czy czego tam. I zwiększy jego moce.

Nie wiem czy pamiętacie Gurdżijewa, o którym dawno temu pisałem. Był to człowiek, którego postawa i myśli znajdowały się kiedyś w pakiecie startowym Palikota. I choć Gurdżijew był filozofem, a nie dramaturgiem, ze względu na jego nieprawdopodobne moce w zakresie wyłudzeń bezpośrednich, można go zaklasyfikować do zjawisk teatralnych. Przykład ten mówi nam też, że niczego we wskazanym zakresie nie powinniśmy lekceważyć.  

Popatrzmy więc ile jest wokół nas zjawisk parateatralnych służących temu, byście nie mogli przeżyć katharsis w zetknięciu z prawdą sceny czy życia. W zasadzie należałoby się zastanowić czy są jakieś inne zjawiska w mediach i polityce, niż parateatralne.

Cały feminizm wymyślony na potrzeby estetycznej dewastacji, jakiegoś takiego ugorowania wrażliwości, uniemożliwiający w zasadzie komunikację inną niż agresja. Nawet jeśli nie macie ochoty reagować agresją, feministki i tak w końcu tę agresję wywołają. Są one bowiem jak radziecki teatr awangardowy – służą zdyscyplinowaniu publiczności i zespołu przed zapakowaniem wszystkich do bydlęcych wagonów i wywózką w nieznane.

Do tego macie brodaczy i kapeluszników, na czele których stoi, a raczej siedzi Rokita. Usiłują oni, poprzez postawę i modulację głosu, przekonać widownię, że panują w ogólnych zarysach nad sytuacją i wystarczy ich słuchać, a także – uwaga – myśleć samodzielnie - by sprawy potoczyły się w pożądanym kierunku. O ile z feministkami można się komunikować za pomocą agresji, o tyle język brodaczy jest hermetyczny, niezrozumiały i wyklucza polemikę. Ich publiczność może nie zostanie zapakowana od razu do wagonów, ale na pewno poddana zostanie próbom wyłudzenia. Przede wszystkim wyłudzenia czasu, uwagi, a także pieniędzy.

Kolejną grupą jest wskazana tu już przeze mnie nowa lewica, która chce udawać prawicę. To znaczy połączyć prezentacje około feministyczne z filozofią i postawą brodaczy. Co osiąga poprzez łatwy bardzo zabieg – zapuszczając wąsy. Przy czym to, o czym ci wszyscy ludzie gadają, nie ma najmniejszego znaczenia, chodzi wyłącznie o to, by produkować się na wizji.

Wczoraj Stanowski ogłosił, że to jego ekipy przechodzi redaktor Sroczyński z gazeta.pl. Jeden rzut oka na pana Sroczyńskiego przekonuje mnie, że jest on taką samą częścią teatralizacji medialnej jak sam Stanowski. Ten ostatni bowiem ogłosił wczoraj iż projekt Telewizja Zero zostaje wstrzymany. Nigdy nie zgadniecie dlaczego – obsługę w zakresie reklam zapewniać tam miała TVN, która do miesięcy deklarowała chęć podpisania umowy, ale w ostatniej chwili się wycofała. Canal+ zaś miał zapewnić kontent. To znaczy pulpę treściową, w której pławiłyby się gwiazdy kanału zero poprzebierane coraz to za kogoś innego. Tak się bowiem, szanowni, robi nowoczesną telewizję. I ona powstanie, jak zadeklarował Stanowski, bez udziału TVN.

Jeśli założymy, że poprzez swoją telewizję Stanowski chciał złożyć ofertę wszystkim wystylizowanym grupom, dając im dostęp do swojego kanału wypełnionego kontentem z Canal+, to trzeba się zastanowić czy byłaby to także oferta dla urzędników? Szczególnie tych, co mają ambicje w zakresie szeroko rozumianej komunikacji. Jak wczoraj tu stwierdziliśmy, pływają oni w atencjonalnej bańce, a im się robią starsi tym mniej mają ochotę z tej bańki wychodzić. I ani mowy nie ma, żeby im cokolwiek wytłumaczyć. Cóż więc powstać może w części wspólnej zbiorów takich jak telewizja Stanowskiego i ambicje urzędników, szczególnie prawicowych? Powiem Wam bardzo konkretnie co. Otóż będzie to festiwal sobowtórów. Wszyscy będą się przebierać za sławne postaci, doklejając sobie rekwizyty na twarzy, a reszta będzie zgadywać za kogo się przebrali. I to będzie wielki finał komunikacyjno-politycznego przedstawienia, jakie się rozgrywa przed naszymi oczami od dwóch dekad. Czekajmy na to widowisko ze spokojem. Nie zapominając, że czyja jest kultura, tego też jest władza. Na początek dobrze jest zająć się definicją kultury, a także doprecyzować, które jej produkty rzeczywiście zapewniają bezpieczeństwo i siłę. Nie jest to teatr. Bo ten jest poza zasięgiem zwykłego człowieka, a poza tym po scenie szaleją spadkobiercy Jerzego Koeniga i wszelkich awangard, ciągle w tych samych powyciąganych portkach, przekonani że są rewolucjonistami i nowatorami nie gorszymi niż Meyerhold. Nie jest takim produktem także kino, od dawna służące estetycznej deprawacji i rozmaitych oszustwom a la Gurdżijew.

Pozostaje więc tylko książka, bo proces jej produkcji, w zasadzie w całości jest w zasięgu możliwości pojedynczego człowieka. Musimy więc mieć wiele książek na swoim koncie. Nawet jeśli nikt nie będzie o nich mówił, albo wszyscy będą udawać, że ich nie ma, w końcu ktoś się o nie potknie i rozwali sobie swój pusty łeb o podłogę. I jeszcze mu się przy tym wąsy odkleją.

Żeby pojawiły się nowe książki, musimy się pozbyć starych. Tak, jak zapowiedziałem przedwczoraj i wczoraj, zaczynamy krótką promocję, która skończy się w środę rano. Jestem do tego zmuszony sytuacją ogólną, każdy mam nadzieje mnie zrozumie.

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/z-dziejow-wspolzawodnictwa-anglii-i-niemiec-rosji-i-polski/

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/jerzy-ossolinski-biografia-ludwik-kubala/

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/pamietnik-kawalera-zakonu-sw-jana-alonso-contreras/

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/wojna-domowa-w-polsce/

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/zeszyty-do-historii-narodowych-sil-zbrojnych/

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/porwanie-krolewicza-jana-kazimierza-gabriel-maciejewski/

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/ludzie-zakonu/

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/duchowni-i-mieszczanie-kler-nizszy-w-spoleczenstwie-poznosredniowiecznych-miast-pruskich/

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/zydzi-w-powstaniu-kosciuszkowskim/

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/zydzi-krolestwa-polskiego-w-dobie-powstania-listopadowego/

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/pamietniki-wloscianina-jan-slomka/

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/towarzystwo-jaszczurcze-societas-lacartarum-eidechsen-gesselschaft-1397-1466/



tagi: historia  kultura  prawda  władza  oszustwa  gadżety  oczyszczenie  teatralizacje  przebieranki  spektakle 

gabriel-maciejewski
1 lutego 2026 09:15
22     1601    12 zaloguj sie by polubić
Postaw kawę autorowi! 10 zł 30 zł 50 zł

Komentarze:

OjciecDyrektor @gabriel-maciejewski
1 lutego 2026 09:39

Czyli tak, jak przewidziałeś to dwa lata temu - kanał zero zamieni się szybko w kanał mniej niż zero.

Życie polityczne jako teatr eksperymentalno-awangatdowy...to mnie się bardzo podoba. Tylko że znowu pojawia się pytanie o sens uczestniczenia w tym widowisku? Bo skoro są same eksperymentalne "trupy" teatralne, to po co ryzykować wywózkę w nieznane?

I w sumie twój apel o czytanie książki jest tak prosty logicznie, a jednocześnie tak trudny do realizacji dla tych wszystkich żądnych zmian. Oni wszyscy zdaje się są fanami tych nudziarzy - punkowej kapeli Dezerter, który śpiewał "Potrzebne są zmiany, bo jak nic się nie zmieni może nadejść dzień rebelii". I faktycxnie - wszyscy oni chrzanią o nadchodzącej katastrofie, a jedynym ratunkiem przed nią ma być powszechny bunt i rozwalenie państwa. Jednym słowem wszyscy są bolszewikami od lewa do prawej. 

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @OjciecDyrektor 1 lutego 2026 09:39
1 lutego 2026 09:43

Ja nie słuchałem punkowych kapel na szczęście. Sens uczestniczenia jest taki, że oni pochłaniają uwagę publiczności, która chce już tylko jednego - stałej eskalacji i ciągle tych samych kawałów. Jakoś trzeba część tej publiczności im wyrwać

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @gabriel-maciejewski
1 lutego 2026 09:45

Ludzie są bardzo podatni na różne "przedstawienia" bo odciągają ich od rzeczy istotnych które często są trudne.

 

 

zaloguj się by móc komentować

JK @gabriel-maciejewski
1 lutego 2026 09:53

Podziwiam konsekwencję. Od czego pan nie zacznie swojego felietonu na koniec wyjdzie, że tylko książki są ważne. Jest to jakś metoda.  

zaloguj się by móc komentować


gabriel-maciejewski @Kuldahrus 1 lutego 2026 09:45
1 lutego 2026 09:59

Tak, a rozstrzyganie kwestii kto jest lepszy wąsacze czy brodacze nie niesie żadnych trudności, trzeba się po prostu opowiedzieć

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @gabriel-maciejewski 1 lutego 2026 09:59
1 lutego 2026 10:11

i można poczuć, że dobrze wybraliśmy.

 

zaloguj się by móc komentować



qwerty @gabriel-maciejewski
1 lutego 2026 12:02

Bo życie jest teatrem. W młodości pragnąc zaznajomić się z tym czym jest teatr i jak należy rozumieć pojęcia podstawowe z wiedzy o teatrze uczęszczałem na zajęcia Pani Aleksandy Mianowskiej.

https://www.hypatia.pl/web/pageFiles/attachments/514/gazeta-krakowska-nr-12-16-17-stycznia-1993.pdf

Podjąłeś kolejne zagadnienie edukacyjne: po co jest teatr jako sztuka? i czy mamy wiedzę jak patrzeć na każdy spektakl. I dlaczego należy mieć świadomośc, że w życiu występujemy jako scenarzyści, reżyserzy, autorzy tekstów ... przede wszystkim własnych sztuk, które są jak teatr. A czy publiczność to dostrzega? I stara się zrozumieć?

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @qwerty 1 lutego 2026 12:02
1 lutego 2026 12:05

Ci co teraz występują w mediach nie piszą własnych tektsów, dostają gotowce. Poznajemy to po tym, że każdy chce się uwiarygodnić jako intelektualista za pomocą Dostojewskiego

zaloguj się by móc komentować

BTWSelena @gabriel-maciejewski
1 lutego 2026 12:36

" Otóż będzie to festiwal sobowtórów. Wszyscy będą się przebierać za sławne postaci, doklejając sobie rekwizyty na twarzy, a reszta będzie zgadywać za kogo się przebrali."- oraz musiałabym zacytować inne trafne konstatacje.

Teatr zamienił się na telewizyjny kabaret mistrzów.I tam serwują w tym kabarecie wszelkie dyktowane "frywolne"treści,okraszone nawet wulgarnymi przymiotnikami.Przy czym mistrzowie rechoczą z własnych dopwcipów i tak mają się czynić widzowie. Bilet do tego teatrum za darmo,powszechnie dostępny.

Niby nic,łatwo powiedzieć,masz pilota,albo wyrzuć telewizor..ale ...dla telewzyjnych maniaków..to problem.I tak po taniości uprawia się kulturę.

zaloguj się by móc komentować

Paris @OjciecDyrektor 1 lutego 2026 09:39
1 lutego 2026 13:01

Tak,  katastrofa...

...  to  bedzie  dla  nich,  tego  ZLODZIEJSTWA  merdialno-politycznego...  zreszta  jest  juz  od  dawna  !!!

 

I  to  bylo  do  przewidzenia,  JUZ,  w  pierwszym  dniu  detego  startu,  tak  samo  detego  ,,kanalu  ZERO,,.  Dzisiaj  to  sie  tylko  potwierdzilo  i  okazalo  W  CALOSCI,  bo  z  betonu  TVN  +  Canal+  moze  byc  tylko  UPADEK...  i  dalsza  degeneracja  =  KATASTROFA.

A  ,,powszeHny  bOnt  i  roSwalenie  panstFa,,  -  to  tylko  podrygi  zdychajacej  ostrygi.

zaloguj się by móc komentować

Paris @gabriel-maciejewski 1 lutego 2026 09:43
1 lutego 2026 13:08

Ja  tez  nie  sluchalam...

...  i  nie  mam  zamiaru  ich  sluchac,  ale  widze  wyraznie,  ze  ,,pOblika,,  ZNACZNIE  im  SIE  USZCZUPLILA  !!!

 

Marnie  im  idzie  z  ta  cala  i  deta  ,,eskalacjO  tyH  samyH  kawalkUF,,.

zaloguj się by móc komentować

Paris @JK 1 lutego 2026 09:53
1 lutego 2026 13:12

Bo  sa...

...  i  to  OGROMNIE  wazne  !!!

 

Z  nich  wynika,  ze  wszystko  juz  bylo,  tylko  nas  nie  bylo,...  chocby  we  wspomnieniach  Skotnickiego.

zaloguj się by móc komentować

MZ @gabriel-maciejewski
1 lutego 2026 13:22

"Nie po to bowiem jest teatr. Służy on temu, by oddzielić widza po pierwsze od władzy, po drugie od prawdy."

Tak od prawdy bo z władzą jest różnie.Jestem winien drugą kawę.

zaloguj się by móc komentować

OjciecDyrektor @gabriel-maciejewski 1 lutego 2026 10:12
1 lutego 2026 14:52

T9 ja zapuszczam brodę...będę jak skrzyżowanie Rasputina z szejkiem...:). Tylko "ciut" inaczej ubranym. A co tam...poświęcę się dla takiego eksperymentu...:). W końcu trzeba się przekonać ilu ludzi, a zwłaszcza kobiet, jest podatna na taką manipulację. Przez pierwsze 4 tygodnie twarz będzie swędziała, jak po chmarze komarów, ale potem już z góry. Włosy mogą rosnąć i do kolan....:). 

Z przejęciem publiczności jest tak, jak z wędkowaniem po wizycie kłusowników z prądem....:). Myślę, że najpierw trzeba odstrzelić kłusowników. No chyba że masz dużo cierpliwości...a wiem, że masz. Ale mimo wszystko, trzeba pokazywać ludziom, że są rybami, a tamci to kłusownicy

 

.

zaloguj się by móc komentować

Szczodrocha33 @gabriel-maciejewski
1 lutego 2026 15:38

"Publiczności rzuca się na łeb mokre szmaty, aktorzy chodzą ubrani w worki po cemencie, a popisowym numerem jest bieganie nago po scenie."

 

Tak, awangarda jest ważna.

Kiedyś, na przełomie lat 60-tych i 70-tych okadzano się Hanuszkiewiczem.

On jeszcze wtedy aktorek nie rozbierał, ale wprowadził twórcze innowacje - Gopalnie i Skierce kazał jeżdzić na motocyklach.

 

Potem Hanuszkiewicz wypłowiał i zszedł na dalszy plan, bo wybuchła wolna Polska i tzreba było zająć się biznesem teatralnym, więc żeby przyciągnąć publiczność

wysyłano gołe panienki żeby biegały po scenie.

M. innymi w Teatrze im. Juliusza Osterwy w moim mieście rodzinnym Lublinie.

Odmalowano też tam na żółto-seledynowo budynek teatru i serwowano awangardę.

 

A dowiedziałem się też, że parę lat temu wystawili spektakl "Sposób na Alcybiadesa".

Tak, tak, na podstawie książki Niziurskiego.

 

Na to w życiu nie odważyłbym się pójść, zważywszy na to jaka masakra powstała w postaci filmu "Spona" [1998].

 

 

 

 

 

 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @gabriel-maciejewski
1 lutego 2026 16:59

Oddzielić od władzy? Raczej na odwrót, władza tym sposobem oddziela się od elektoratu i tworzy dla siebie bezpieczne tylne siedzenie. To tak jak z sojuszem z Millerem w Krynicy i objawieniami Terleckiego. Nadto chyba chodzi też o inicjację w szeregi "narodu politycznego" i o utrzymanie się w nim. Wczorajszy wywiad ze Skąpskim i metamorfozy tv zero to adekwatne ilustracje. Wszyscy użyteczni dla władzy tacy jak Stanowski, Stanisławski, Meyerhold, Bułhakow, Różewicz, Tokarczuk, Wajda, Holland et al. mogą znaleźć zatrudnienie, nawet po jakichś tam nielewomyślnych ekscesach. Ważne, że się "nawrócili" i teraz są bojownikami o wolność politpoprawną.  

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @gabriel-maciejewski
1 lutego 2026 17:00

Rylski jako polski Bułhakow. To nie komplement ...

zaloguj się by móc komentować

MarekBielany @gabriel-maciejewski
1 lutego 2026 22:03

Książka, teatr i film. Ten ostatni miałbyć najważniejszą.

 

P.S.

z tym Dostojewskim to jak epidemia. Ostatnio usłyszałem o powrocie księcia Myszkina z zachodnich kuracji.

:)

 

zaloguj się by móc komentować

MarekBielany @gabriel-maciejewski
1 lutego 2026 22:29

Redaktor (dyrektor, doktor) Koenig miał taki wgląd w obiektyw nie do zapomnienia.

W tamtym czasie z telewizora dowiedziałem się o monolitach na Wyspie Wielkanocnej. Te najczęściej w obiektyw kierowały profil.

Redaktor gadał, monolity nigdy nie pisnęły.

 

:)

 

 

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować