-

gabriel-maciejewski : autor książek, właściciel strony

Układ okresowy pierwiastków historii

Nie obejdzie się bez komentarza do wyborów. Na razie krótko, bo chcę napisać o czymś innym, ale uważam, że Sekielski powinien kręcić więcej filmów, a biskupi powinni się jeszcze gęściej tłumaczyć z tego 1 procenta pedofilów. To świetnie robi wynikom. Okazało się, że tradycyjny polski antysemityzm reprezentowany przez faceta nazwiskiem Berkowitz, nie jest siłą która może zniszczyć tradycyjnie dobre relacje pomiędzy pederastami. To ciekawe i pouczające. Nie wiem czy powinniśmy wyciągać z tego jakieś wnioski na przyszłość, ale odnotować to trzeba.

 

Teraz do rzeczy. Idea, którą się tutaj zabawiamy najczęściej polega na próbie odszukania stałych i niezmiennych praw rządzących polityką. Nie jakąś tam polityką globalną, bo takiej nie prowadzimy, ale polityką z punktu widzenia Europy Środkowej. Co przeszkadza w wyprodukowaniu takiego destylatu i wskazaniu takiej niezmiennej formuły? Dobrze było to widać pod wczorajszym tekstem – osobiste zaangażowania i emocje, osobista niechęć, a także przekonanie o tym, że świat, w którym żyjemy nie może się zmienić w sposób drastyczny. Otóż może i ja właśnie twierdzę, że owa zmiana nastąpi w Rosji. Więcej, twierdzę, że zmiany te są cykliczne, trwają po około 50 lat i w zależności od tego jak reaguje Europa Środkowa i jaką politykę prowadzi, mogą ją zniszczyć, albo być dla niej szansą. Ponadto, wszelkie rosyjskie katastrofy są starannie tuszowane przez politycznych następców tych, którzy je aranżowali i w annałach nie występują pod hasłem „dopust boży”, ale pod hasłem „cywilizacyjna szansa”. My tego nie rozumiemy, albowiem nauczeni jesteśmy patrzeć na historię poprzez emocje, poprzez inne niż wschodni pryzmaty, poprzez dzieje najbliższe, które psują obraz, bo młyny dziejowe obracają się w swoim tempie, a nie w takim, jakie próbuje im narzucić polityka kraju takiego jak Polska. Tego wszystkiego nie bierzemy pod uwagę, a także odsuwamy od siebie myśl o katastrofie, bo nasze emocje tego nie akceptują.

Zrobię teraz ważne zastrzeżenie i przejdę do próby naszkicowania układu okresowego pierwiastków historii. Ja nie wiem z całą pewnością, albowiem nie jestem Panem Bogiem, czy stworzenie takiego układu jest możliwe i czy będzie on trwały zawsze. Intuicja podpowiada mi, że będzie i że można go stworzyć. Jednakowoż jego widok może być dla wielu osób, unoszących się na fali sentymentów dość bolesny.

Powtarzałem to wielokrotnie, ale jeszcze widać za mało. Punktem zwrotnym w polskiej historii, punktem od którego zaczyna się epoka nowożytna, nie jest unia z Litwą, ale upadek Węgier. Jak Polska i Litwa powinny zachować się wobec tego co działo się za Karpatami? Bezwzględnie i nie zważając na nic bronić całości królestwa Węgier. Trzeba było przy tym zapomnieć o konszachtach Węgrów z Krzyżakami, o różnych przykrych incydentach i konfliktach. To wszystko nie miało znaczenia, albowiem całość królestwa położonego za Karpatami gwarantowała nie bezpieczeństwo Polski bynajmniej, ale wręcz istnienie jej racji stanu. To znaczy, tylko dzięki istnieniu Węgier, można było formułować poważne, polskie postulaty polityczne. Co trzeba było zrobić, a czego nie zrobiono? Trzeba było pożyczyć pieniądze na politykę przeciwną polityce Jakuba Fuggera i braci Hohenzollern. Od kogo? Nie od Medyceuszy, bo projekt medycejski właśnie walił się w gruzy. No to od kogo? Od Wenecjan tradycyjnie, albo od Genueńczyków. Tego jednak nie zrobiono wybierając opcję rodzinną, czyli inwestycję w Albrechta i Georga Hohenzollernów, a to znaczy w Hanzę. Ja rozumiem, że król Zygmunt nie mógł, a i pewnie też nie chciał otruć siostrzeńców, ale już widzę co by się stało we Francji w takiej sytuacji, w jakiej znalazła się Polska zezwalając na hołd pruski. Albrecht zmarłby w niejasnych okolicznościach, w dzień po hołdzie, a Georg musiałby się udać na wygnanie do Londynu. Jak wiemy Węgry nie ocalały, a rozbite stały się dla Polski najpierw kłopotem, a potem zagrożeniem. Co trzeba było robić w takiej sytuacji? Odnotować z radością fakt zgonu Jakuba Fuggera i udać się do jego bratanka z propozycją, by zainwestował, mimo planów cesarskich, w infrastrukturę półncono- wschodnią. Zanim zjawi się tam ktoś inny, na przykład Londyn. Niczego takiego nie zrobiono. Anton Fugger kredytował politykę cesarską, aż wreszcie zbankrutował, a na arenę globalnej bankowości wkroczyli genueńczycy. To jest szalenie ważne, albowiem Polska jeszcze pół wieku przed hołdem Albrechta miała tych Genueńczyków na wyciągnięcie ręki – nad morzem Czarnym. Pozwolono na to, by stracili swoje posiadłości w tym rejonie.

Kolejnym zwrotnym punktem w polityce Europy Środkowej była utrata Narwy. Na czyją rzecz? Teoretycznie na rzecz Moskwy, a praktycznie na rzecz Londynu. Utrata Narwy, a następnie zniszczenie Nowogrodu, można uznać za pierwszą, komunistyczną rewolucję w Rosji. Jeśli ktoś nie widzi podobieństw pomiędzy komunizmem a panowaniem Iwana IV, niech sprawdzi jakie były okoliczności obrotu złotem w jednym i drugim systemie. Jak Polska powinna się zachować wobec aktywności Londynu na północy? Powinna ją bezwzględnie zwalczać, ale przede wszystkim dobrze rozpoznać. Tego nie zrobiono do dnia dzisiejszego. Podobnie jak nikt nie rozpoznaje istotnych elementów polityki rosyjskiej, poprzestając na bajdurzeniu o dwóch bratnich narodach, które nie są sobie wrogie. To nie ma żadnego znaczenia, albowiem Moskwa, Rosja, czy jak tam chcecie tę Tartarię nazywać, jest tylko narzędziem w ręku banków i korporacji. Jej samodzielność ujawnia się wtedy jedynie, kiedy zamiast jednej korporacji na terenie Rosji zjawia się druga, konkurencyjna, albo i czasem trzecia. Wobec zagrożenia ze strony Londynu nie należało przede wszystkim dopuścić do zniszczenia Nowogrodu. Trzeba było Nowogród zaanektować, wybrać stamtąd tyle pieniędzy ile się dało, zaciągnąć tylu najemników ilu się dało i wejść w sojusz z Hanzą, czyli z Niemcami. To się zresztą potem stało, kiedy Stefan Batory, polityczny wizjoner epoki, maszerował na północ. Jego sytuacja była jednak o wiele trudniejsza. Nowogród nie istniał, Narwa była portem, w którym przeładowywano broń dla wojsk carskich, a jedynym sojusznikiem, w dodatku fałszywym byli Szwedzi, narzędzie polityczne Paryża. Ten zaś właśnie umacniał się zarówno na południu, w Turcji, jak i na północy w Szwecji. Jeśli świadomi jesteśmy jakości podmiotów, to znaczy wiemy, że Szwed jest kukłą Francuza, musimy otruć Szweda i złożyć Francuzowi propozycję nie do odrzucenia. Tak by się zachował polityk z prawdziwego zdarzenia. W czasach bowiem, kiedy Stefan Batory szykował swoje kolejne kampanie, trzeba było mieć jakiegoś sojusznika na Bałtyku, prócz Niemców rzecz jasna. Mogli to być jedynie Holendrzy, albo Francuzi.

Teraz przerwa na oddech i wydestylowaną zasadę – jeśli nie możemy uratować jakiegoś sojusznika, nie liczmy potem na to, że on się nam odwdzięczy, albo będzie traktował nas serio. Polityka Europy Środkowej jest polityką gwałtownie zmieniających się sojuszy, których nie ma co żałować, bo walka idzie o życie.

W zasadzie należałoby też postawić pytanie – dlaczego Polska nie upadła już po śmierci Stefana Batorego? Nie upadła, albowiem siła Kompanii Moskiewskiej znacznie zmalała, a wzrosła siła sojuszników Paryża, czyli Szwedów. Polska zaś była potrzebna do walki z Moskwą i walkę tę toczyła szczęśliwie, ale nieskutecznie. To znaczy, bez uzyskiwania celów strategicznych. W zasadzie polityka przełomu XVI i XVII stulecia powinna składać się z dwóch odrębnych polityk nadmorskich – północnej, której celem było bezwzględne zniszczenie Moskwy jako przyczółka Kompanii i południowej, której celem musiała być aneksja Krymu.

Celowo, nie umieszczam w tym prostym szkicu wątków religijnych, które stanowiły clou polityki Paryża wobec Europy Środkowej.

Kolejny przełomowy moment w historii, to wyprawa Jana Kazimierza do Hiszpanii. Należało ze wszystkich sił dążyć do połączenia odległych królestw i stworzenia, za hiszpańskie i genueńskie pieniądze, floty na Morzu Czarnym. Uwięzienie zaś, przez Francuzów królewicza, powinno spotkać się z najsurowszą reakcją, nawet jeśli wiązać się to miałoby z ryzykiem jego śmierci. Nigdy nie należało popierać krótkowzrocznej polityki francuskiej w naszej części Europy. Polityki nie obliczonej na trwałe efekty. Moim zdaniem sens związków politycznych francusko-polskich zakończył się wraz z upadkiem Węgier w roku 1526. Inwestycje zaś francuskie w Turcji, obliczone na likwidację cesarstwa nie rokowały dobrze dla Polski i trudno wyobrazić sobie, że po zniszczeniu i podporządkowaniu sobie Niemiec oraz podzieleniu się nimi z Francją, Turcy zatrzymaliby się przed Karpatami. Poza tym doktryna francuska była nieskuteczna i wtórna wobec doktryny brytyjskiej oraz, jak pokazała przyszłość, wyraźnie od niej słabsza.

Pomińmy katastrofy stulecia XVIII i XIX. Mamy wiek XX, kolejną już po Opryczninie rewolucję komunistyczną w Rosji, tak samo firmowaną przez Londyn. I tak samo jak wcześniej armia, licząca ponad milion żołnierzy, zostaje zatrzymana przed Berezyną. Nie rozpoznane siły nie pozwalają jej zniszczyć do końca boleszwików, rzekomo dla dobra Polski. Czym się to kończy wszyscy wiemy. A czym się zaczyna? Tego nie wiemy, ale możemy coś zasugerować. Otóż zaczyna się listą błędnych formuł opisujących historię. To jest ciekawe, albowiem formułom tym hołdują wszyscy. Najważniejsza zaś z tych dotyczących Moskwy, Rosji, Tartarii czy jak tam chcecie brzmi – Moskwa to trzeci Rzym. To jest jawna hucpa i kłamstwo wymyślone w czasach największej aktywności Kompanii, przez jakiegoś zgrywusa (trochę żartuję). To jest hasło, które ma utrzymywać w pionie samych mieszkańców Moskwy, a ich wrogom wytrącać z rąk argumenty ideologiczne. Moskwa nie jest trzecim Rzymem, albowiem nie było drugiego. Ja ostatnio rozmawiałem z Jackiem, który zajmuje się obecnie studiami bizantynologicznymi i on twierdzi, że nie było dwóch cesarstw. Było jedno, które ewoluowało, a jego część została zajęta w pewnym momencie przez aspirującą barbarię. To ta barbaria stworzyła na nowo mitologię polityczną Europy i nowe doktryny, czyli po prostu nową cywilizację. Występowała zaś zawsze w opozycji do jedynej tradycji rzymskiej jaka przetrwała czyli do tradycji Bizancjum. Dobrze wiedzieli o tym Turcy, którzy domagali się, po zajęciu Konstantynopola, by uznano ich za spadkobierców Imperium Romanum. Wciśnięcie tego dziedzictwa Moskwie ma wymiar wyłącznie propagandowy, obliczony na straszenie Polaków. Moskwa nie jest trzecim Rzymem. No dobrze, ale jest jakaś tradycja praktyki politycznej, jak ona jest dziedziczona? Poprzez morze. I tu warto się zatrzymać, bo jeśli przyjmiemy takie założenie, wszystkie próby podejmowane przez Moskwę, a mające na celu zdobycie portu na Bałtyku, można interpretować jako chęć dorośnięcia jednak do tych butów, w które ją ubrała Kompania. To jest, mniemam, myślenie słuszne, widzimy bowiem wyraźnie, jak praktyka polityczna próbuje gonić doktrynę.

Nie może dziedziczyć tradycji Rzymu miasto położone w głębi lądu. Nie może dziedziczyć tradycji Rzymu i Konstantynopola – rozlokowanego po obu stronach strategicznej cieśniny – miasto takie jak Moskwa. No, ale może to zrobić Sankt Petersburg. Widzimy więc, że fałszywa doktryna w jaką próbował ubrać cara Londyn, ma szansę na realizację w chwili kiedy na terenie Tartarii pojawia się konkurent Londynu – Amsterdam. I teraz ważna rzecz - kto realnie, w zakresie praktyki politycznej i praktyki handlowej odziedziczył pozycję i metody działań Konstantynopola? Wenecja. To jest dla mnie oczywiste. Miasto nad Laguną kontrolujące cały, duży akwen, z którego po kolei wyrzuca konkurentów. No, a po Wenecji kto? Amsterdam, to też jasne – miasto położone po jednej stronie strategicznej cieśniny, które kontroluje połowę światowego handlu. Żeby kontrolować całość musi dokonać fuzji z City, ale nie kończy się to dla Amsterdamu dobrze. Kiedy jednak Holendrzy mają przewagę, dzieje się to, o czym pisałem wyżej, próba dorośnięcia Moskwy do doktrynalnych realiów, sformułowanych jako szyderstwo wprost, dwa stulecia wcześniej. Car buduje miasto nad morzem, które ma dać mu przewagę. Czy daje? Oczywiście, że nie. Stwarza tylko kolejną iluzję. Ta zaś pogłębia się w miarę jak widać, że to Londyn jest dziedzicem praktyki i doktryny Konstantynopola. Londyn czyli miasto za morzem, na wyspie, które ma ambicje kontrolowania całego światowego handlu. Jak na to reaguje Rzym fałszywy, czyli Moskwa? Ekspansją lądową, która jest dla niej pułapką, wieloletnim, ciężkim konfliktem, który nosi nazwę „Wielkiej Gry”. Bez szans na sukces.

Jaka będzie przyszłość Moskwy? Są dwa warianty, oba związane z brexitem. Albo Moskwa zostanie podzielona na strefy wpływów, albo zostanie wykorzystana przez Londyn do dewastacji Europy. Ja wiem, że wśród czytelników jest wielu, którzy UE nie lubią, uważają, że to jest twór katastrofalny. Chcę jednak podkreślić, że jesteśmy jego częścią i raczej struktur UE nie opuścimy. Polityka zaś to sztuka rozpoznawania realiów, bez względu na to, jak delikatne sentymenty zagościły aktualnie w naszych sercach i jak głęboka niechęć do Niemców się tam zadomowiła. Na razie musimy czekać na rozwój wypadków. Powtórzę raz jeszcze to, co napisałem wczoraj – lokowanie emocji, przyszłości, czegokolwiek właściwie w Rosji zakończy się rozczarowaniem i to bardzo poważnym. Układ okresowy pierwiastków historii, jest bowiem faktem i wkrótce zobaczymy kolejną jego materializację.

 

Zapraszam na stronę www.prawygornyrog.pl



tagi: polityka  europa środkowa  londyn  handel  tradycja  moskwa 

gabriel-maciejewski
27 maja 2019 10:09
61     3246    18 zaloguj sie by polubić
komentarze:
Maryla-Sztajer @gabriel-maciejewski
27 maja 2019 10:24

Wielkim skrótem myślowym się posłużę, bo jeszcze wrócę potem do Twojego tekstu..

Należało ich otruć. 

.

 

zaloguj się by móc komentować

DWiant @gabriel-maciejewski
27 maja 2019 10:29

A mnie interesuje Bialorus.... czy juz kupwac mieszkania w Minsku czy sobie odpuscic.......

Tak czy inaczej Bialorus wejdzie pod strefe wplywu europy zacodniej i ceny mieszkan pojda w gore...

zaloguj się by móc komentować

maciej-kazimierz @gabriel-maciejewski
27 maja 2019 10:40

Pańskie rozważania można by skrócić do formuły, że kluczem są duże miasta portowe w gęsto zaludnionych obszarach. Takich miast może być kilka w jednym takim obszarze np. wybrzeże Morza Północnego, ale tylko jedno z nich może się stać globalnym/ponadregionalnym centrum. Dla każdego z tych graczy najważniejsze jest wyeliminowanie bezpośredniej konkurencji - kariera Anglii zaczyna się od zmniejszenia eksportu wełny do Flandrii, a uzyskuje pełnie po wygranych wojnach z Holandią i wojnie o sukcesję hiszpańską, kiedy wojnę pomiędzy Habsburgami i Burbonami wygrało City.

Dla Polski w tym czasie kluczowe było wyeliminowanie małych graczy: Prus, Kozacczyzny i Krymu, Osmanów i Moskwę mogliśmy najwyżej odepchnąć, ale z ww. mniejszymi mogło się udać.

 

zaloguj się by móc komentować


gabriel-maciejewski @DWiant 27 maja 2019 10:29
27 maja 2019 11:03

Nie wiem, nie inwestuję w nieruchomości

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @maciej-kazimierz 27 maja 2019 10:40
27 maja 2019 11:03

Wyeliminowanie Prus było już trudne, należało niedopuścić do ich powstania

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @gabriel-maciejewski
27 maja 2019 11:10

Polak, Niemiec, dwa bratanki...

Tak po prawdzie, różnimy się nie charakterem, a językiem, ale na takie dictum obrażają się zarówno Niemcy, jak i Polacy. Za to od Rosjan różnimy się nie tylko językiem i charakterem. 

zaloguj się by móc komentować

maciej-kazimierz @gabriel-maciejewski 27 maja 2019 11:03
27 maja 2019 11:13

Było trudne, ale ostatnia możliwość/próba była za czasów Jana Sobieskiego. Pruskiej szlachcie wcale nie podobał się ich model społeczny, dopiero, kiedy okazało się, że odniósł spektakularny sukces pogodzili się z nim. Ale prawda, lepiej było załatwić sprawę już na początku XVI wieku.

Istniała, nie wiem na ile realna, opcja przeniesienia Krzyżaków z Bałtyku nad Morze Czarne, wtedy by byli takimi czarnomorskimi Joannitami walczącymi z Turcją.

 

zaloguj się by móc komentować

cbrengland @gabriel-maciejewski
27 maja 2019 11:28

Mimo wszystko nieco zaskoczył mnie sukces tego Farage’e tutaj, chociaż przecież, nie powinien, bo na co dzień mam do czynienia z tubylcami, którzy „mają na czole wypisane” wyp….cie stąd, a dotyczy to imigrantów, czyli mnie też. Być może dostosuję się do prośby tej większości fizycznie, bo mentalnie, to ja już dawno jestem poza nimi, obok. Dopóki nie dadzą mi do zrozumienia, że naprawdę facet czas, byś stąd spadał, to żyć się da.

Tak więc w tym wszystkim, faktycznie, nie marudźmy na tę Unię Europejską tak bardzo, chociaż krytyka się jej należy w wielu aspektach, zwłaszcza, światopoglądowych i rezygnacji przez nią ze spuścizny chrześcijańskiej, a postęp w tej kwestii dzień w dzień rośnie. Bo razem powinno nam być łatwiej przeciwstawić się potędze Global Britain, co, jak można przeczytać w tym linku, jest faktem i to jak najbardziej, plus każdy z ich prawdziwych sojuszników w tym globalnym dziele z USA, Kanadą, czy Australią na czele, czy wszystkie kraje anglojęzyczne, inaczej British Commonwealth. Izolacja Brytanii ma więc sens. Łatwiej rządzić z oddali, niż użerać się z kolegami w piaskownicy, zwłaszcza takiej różowej, jaką się staje Bruksela.

A Rosja? No nie wiem, ja w ogóle jej nie widzę. To takie faktycznie „narzędzie” do mieszania chyba tylko.

zaloguj się by móc komentować

tadman @gabriel-maciejewski
27 maja 2019 11:43

Zgrabna synteza, ale do jej krytyki trzeba być znawcą faktów i historii, a też i gospodarki, więc przyjmuję do wiadomości i czekam na to co wydarzy się w najbliższym czasie.

Byliśmy w kościele w Eze Village (Francja), który z zewnątrz wygląda dobrze, ale kiedy weszliśmy do środka to okazało się, że jesteśmy jedynymi obecnymi w świątyni, a przecież obok kłębią się tłumy turystów. W środku kościół wygląda marnie. Złocenia kapiteli kolumn widoczne są tylko przy ołtarzu, a przy wejściu kompletnie ich nie widać. Być może proces przyśpieszył wiatr od morza przynoszący słoną wilgoć. W nawach bocznych ołtarze przykryte są obrusami, a pod nim widać liszaje na murze i resztki po sztukateriach, które uległy prawie kompletnej dekompozycji. Podniesienie wzroku wyżej pozwala zauważyć liszaje, odpadnięte tynki, ślady po zalaniu. Są tablice informujące, że zbierane są fundusze na renowację kościoła. Jeszcze 15, 20 lat i w środku wszystko ulegnie zniszczeniu. To demaskacja polityki władz francuskich, które nominalnie są właścicielami kościołów we Francji.

Wracając do syntezy, to większość z nas procesy zachodzące w historii ogląda z zewnątrz, jak ci turyści kościoły w Eze Village. Mało kto jest w stanie wniknąć do środka, aby zrozumieć co nas spotka za te kilka, czy kilkanaście lat. Potrzebny jest przewodnik, ale większość i tak go nie słucha. :(

zaloguj się by móc komentować

MarcinD @Grzeralts 27 maja 2019 11:10
27 maja 2019 11:45

Charakterem też się różnimy, przynajmniej teraz. I to nie tylko z Niemcami, ale całą Europą zachodnią. Oni są bardziej ułożeni, my bardziej elastyczni. Czasem jest to zaletą, czasem wadą. Czy jest to sprawą tysiąca lat historii czy naturalnie przyrodzone, tego już nie wiem.

Natomiast Niemcy potrafią wyprodukować dobre rzeczy. W wielu branżach najlepsze na świecie. I to bardzo w nich cenię.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @gabriel-maciejewski
27 maja 2019 12:08

"lokowanie emocji, przyszłości, czegokolwiek właściwie w Rosji zakończy się rozczarowaniem i to bardzo poważnym"

Mam przeczucie, że nasi harcownicy, deklarujący lojalność wobec Kościoła, również doszli to tego wniosku, w czym pomógł im epizod z tzw. Nocnymi wilkami. Oby to był wniosek trwale obecny w ich umysłach.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Maryla-Sztajer 27 maja 2019 10:24
27 maja 2019 12:10

Ale to nie jest skrót. To jest po prostu myśl precyzyjna i trafna. Tak to jest na polu walki.  

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @cbrengland 27 maja 2019 11:28
27 maja 2019 12:12

Ale czemu zaskoczył? Karta zwana Teresa May zużyła się i wmiętoliła. Farage będzie lepiej realizował projekty probrytyjskiego lobby w City. Aż się zużyje. 

zaloguj się by móc komentować

qwerty @gabriel-maciejewski
27 maja 2019 12:22

" Polityka zaś to sztuka rozpoznawania realiów, .." i w tej dyscyplinie nie ma zawodników w RP

zaloguj się by móc komentować


bendix @qwerty 27 maja 2019 12:35
27 maja 2019 12:39

Jest tego jakaś sensowna przyczyna? Cena x10 to kosmos jakiś. Chyba że to wyszło bo było mało tranzakcji i tak to wygląda?

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @gabriel-maciejewski
27 maja 2019 12:47

"zmiany te są cykliczne, trwają po około 50 lat"

Budżet zdobyty na rabunku Kościoła wystarczy na 50 lat, vide Henryk VIII.

"Nie od Medyceuszy, bo projekt medycejski właśnie walił się w gruzy. No to od kogo? Od Wenecjan tradycyjnie, albo od Genueńczyków."

Ciekawe jednak, że Wenecja najpierw próbowała z Ottonem Hohenstaufem, a potem wraz Genuą stały się sojusznikami Habsburgów. Genua pogrywała z Anglikam,i a jak ci ją wydudkali to z Habsburgami. 

I właśnie wtedy: "Co trzeba było robić w takiej sytuacji? Odnotować z radością fakt zgonu Jakuba Fuggera i udać się do jego bratanka z propozycją, by zainwestował, mimo planów cesarskich, w infrastrukturę półncono- wschodnią. Zanim zjawi się tam ktoś inny, na przykład Londyn. Niczego takiego nie zrobiono." Anton pewnie by sięgnął do zasobów genueńskich i weneckich. 

"ormułom tym hołdują wszyscy. Najważniejsza zaś z tych dotyczących Moskwy, Rosji, Tartarii czy jak tam chcecie brzmi – Moskwa to trzeci Rzym. To jest jawna hucpa i kłamstwo wymyślone w czasach największej aktywności Kompanii, przez jakiegoś zgrywusa (trochę żartuję)." Też tak sądzę. Mianowicie, że trochę. Bo tym zgrywusem mógł być ktoś taki jak ten ex-Templariusz w jurcie Chengis chana na służbie Henryka II. 

"ale nie kończy się to dla Amsterdamu dobrze" - bo Londyn nie ma przyjaciół tylko interesy. Rewolucja francuska dociera do Holandii i bankrutuje graczy holenderskich.

Jedno cesarstwo? Czyli barbaria to Hohenstaufowie. No czekam niecierpliwie na tekst p. Jacka.

zaloguj się by móc komentować


smieciu @gabriel-maciejewski
27 maja 2019 13:13

Droga, alternatywa zaproponowana przez Autora jest drogą imperialną. Ze wszelkimi konsekwnecjami. To droga mordów, wyzysku, bycia silniejszym. Być może dałoby się coś zbudować jakieś polskie imperium ok. Ale główne pytanie brzmi kto niby miałby to zorganizować i w jakim celu? Kto miałby odnosić korzyści?

Spójrzmy na inne ówczesne imperia. Spójrzmy na taką Anglię. Imperium zamieniło lud tubyczy w bandę niewolników ze ścisłą reglamentacją dochodów i możliwości. Spójrzmy na to co  Imperium uczyniło z tych niewolników dzisiaj: posłuszną masę idiotów ze szkołami mającymi kształcić orwellowskich proli. Spójrzmy na imperia niemieckie: to samo, wyszkolone odpowiednio posłuszne masy. Na czym niby ma polegać cała chwała imperium? Naszym zadaniem jest budowa imperium w imię stworzenia świetniejszego imperium?

Dla odmiany warto spojrzeć na Polskę. Ok to już się kończy ale to przecież Polacy są najbardziej operatywną nacją w Europie jeśli wziąć pod uwagę takiego przeciętnego ludka. Radzą w sobie w najróżnorodniejszych sytuacjach. W firmach, jako pracownicy nie potrzebują instrukcji wykutej na blachę by wykonać zadanie. Może dlatego że nie stworzyli nigdy imperium i życie kazało im wątpić we wszelkie reguły, nakazy, wiarę w odgórne instrukcje.

Powiem szczerze. Nie rozumiem, niech mnie autor zbanuje, trudno, ale nie rozumiem tych imperialnych marzeń, tej tęsknoty za przebrzmiałą monarchiczną rzeczywistością i przy tym jednoczesnych deklaracji wiary w kościół i chrześcijańskie idee.

Uważam że warto byłoby podyskutować na ten temat. Ale wszelkie moje próby są bez praktycznie żadnej argumentacji ucinane, a priori odrzucane jakby istniała jakaś tutejsza wyższa mądrość, której nikt nie wytłumaczył, a która z góry wie lepiej, uznaje takie dyskusje za bezsensowne.

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @smieciu 27 maja 2019 13:13
27 maja 2019 13:17

Mylisz porządki, to dlatego

zaloguj się by móc komentować

K-Bedryczko @smieciu 27 maja 2019 13:13
27 maja 2019 13:29

Witam, czy to nie Pan wypowiada się, że kościół jest dla starych babć??? Zapytałem Pana czy chodzi Pan do spowiedzi i przyjmuje Pan sakramenty. Czy zdaje sobie Pan sprawę, że bez kościoła my nie mamy racji bytu, bez Jezusa Chrystusa jesteśmy tylko nawozem historii??? Czy Watykan jest Imperium???

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @stanislaw-orda 27 maja 2019 12:51
27 maja 2019 13:31

No nie wiem, nie wiem. Dostałem to kiedyś i napisałem kolegam coś takiego, Autor wybaczy to trollactwo: 

W nawiązaniu do linku z ciekawym wywiadem (https://wprawo.pl/2019/04/30/wlasnie-teraz-macie-szanse-wywiad-z-b-szefem-sluzb-specjalnych-lot-nad-kukulczym-gniazdem-5-1/) krążącego w sieci, chciałbym wyeksponować następujące zdanie rozmówcy, niejakiego REDa (oczywiście to kryptonim rozmówcy): 

"Departament Stanu USA doskonale wie, że roszczenia „holocaust industry” są całkowicie bezprawne i bezpodstawne!"

Tego trzymać się trzeba. Ustawa 447 o mieniu bezspadkowym została przepchnięta w Kongresie USA przy masowej absencji kongresmenów. W głosowaniu brała udział 1/4 kongresmanów. 60 było za. Większość kongresmanów wiedziała że łamie ona konstytucję USA i wykracza poza uprawnienia Kongresu, i zapewne się usunęła. Tę informację znajdziecie w http://pink-panther.szkolanawigatorow.pl/kongres-usa-i-ustawa-447-czyli-slalom-woko-konstytucji-usa

Razem z informacją o petycji organizacji Polonijnych, która wyeksponowała nielegalny charakter JUST 447. Co to znaczy? Mianowicie że 447 być może to ściema. Nie będzie mogła być procedowana z racji jej bezprawnego charakteru. Zaś tezy REDa w wywiadzie zalinkowanym powyżej w niektórych jego częściach są przerysowane. Kierunki działań naszkicowane realistycznie, zdolność ich realizacji może być przesadzona.  

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @smieciu 27 maja 2019 13:13
27 maja 2019 13:36

"Kto miałby odnosić korzyści?"

Kościół, czyli wierzący, rodziny, dzieci. Czyli względny spokój w domu. To jest jeden podstawowy porządek. 

Drugi mniej podstawowy to pole walki, a raczej kilkadziesiąt poziomów tego pola walki, takie warcaby wielopoziomowe dla facetów którzy lubią walkę, jedni muszą przez poczucie lojalności inni wchodzą w nią z powodu deficytów.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @Magazynier 27 maja 2019 13:31
27 maja 2019 13:40

Może i ściema. Ale co w takim razie ma ona "przyciemnić" (tj. jakie realne działania)?

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-laskowski @gabriel-maciejewski
27 maja 2019 13:40

Ja nie o wyborach, a o rzeczy daleko niż one ważniejszej: według Aleksandra Hirschberga w 1523 lub 1524 roku wysłannik króla Zygmunta I, kiedy przyjechał na dwór londyński, usłyszał od króla Henryka VIII, że Anglicy pójdą na Turków, ale najpierw w porozumieniu ze świętym cesarzem rzymskim zniszczą Francuzów. Król Polski, jak powiedział król Henryk VIII, mogli się do sprawy przyłączyć. Henryk VIII doskonale wiedział, że nie zdoła zniszczyć Królestwa Francji. Mógł tylko podjąć próbę dokonania podmiany króla. 

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @smieciu 27 maja 2019 13:13
27 maja 2019 13:44

To jest właśnie jeden z kultów cargo. Polska w oczywisty sposób nie może być mocarstwem/imperium w sensie militarnym (nie dlatego, że się nie da, ale że nikt na to nie pozwoli). W tej sytuacji niejako skazana jest na bycie państwem militarnie i gospodarczo zależnym od kogoś (jak większość pozostałych krajów regionu). Żeby jednak ci, od których jest zależna także mieli interes w tym, żeby pozostawała niepodległa i wolna (jak szumnie by to nie brzmiało) musimy dokonywać prawidłowych wyborów i realizować rozsądną strategię własną. Rosja nie jest prawidłowym wyborem, ale za to katolicyzm jest jednym z elementów doktryny dającej nam niezawisłość.  

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @Magazynier 27 maja 2019 13:36
27 maja 2019 13:46

Magazynierze Szanowny...I wojna sprawiedliwa mi chodzi po głowie..?

Ja śledzę co piszecie ale nie mam tu warunków do pisania 

.

 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @stanislaw-orda 27 maja 2019 13:40
27 maja 2019 13:47

Sam pan może się domyśleć. Dobry bluff zawsze pożyteczny w pokerze.

zaloguj się by móc komentować


Maryla-Sztajer @Magazynier 27 maja 2019 12:10
27 maja 2019 13:49

No ale ....jednak skrót 

:)

 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Maryla-Sztajer 27 maja 2019 13:46
27 maja 2019 13:49

Bo ja wiem? Wojny sprawiedliwej chyba nie ma. Najwyżej rozpaczliwa obrona ludzi zdradzonych o świcie. Pole walki to świństwo na świństwie. Podobno można truć pro publico bono. Ale w sumie ... Inna sprawa, że kto walczy trucizną, od trucizny ginie. 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Maryla-Sztajer 27 maja 2019 13:49
27 maja 2019 13:50

Jednak się upieram, nie skrót.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @krzysztof-laskowski 27 maja 2019 13:40
27 maja 2019 13:52

Nieźle. Zygmunt jednak był za słaborozumny. A byłaby potem szansa na podmianę Tudora. 

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @Magazynier 27 maja 2019 13:52
27 maja 2019 13:57

Zygmunt był idiotą który nie był nawet wychowywane na władcę.  Gdyby nie śmierć braci to by siedział na prowincji z żoną...kochanką..?..

Nawet mu Boga nie pomogła bo chyba nic nie rozumiał. 

.

Tyle że długo żył.  Nikt go nie otruł. I TO jest ...wskazówka 

.

 

zaloguj się by móc komentować

WP @stanislaw-orda 27 maja 2019 12:51
27 maja 2019 13:58

Trudno oprzeć się wrażeniu, że ten wywiad "redaktor" RescueBrain prowadzi sam ze sobą.

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @Magazynier 27 maja 2019 13:49
27 maja 2019 13:58

Oddanie swojego życia jest warte w oczach Boga gdy jest dobrowolne...Ale nikt nie musi iść tak daleko. 

Obrona siebie i swoich jest OK.

?

 

zaloguj się by móc komentować




Magazynier @Maryla-Sztajer 27 maja 2019 13:58
27 maja 2019 14:13

Oszem jest. Ale zanim wejdzie się na pole walki, jest cały obszar i długi okres rokowań i przygotowań. To też jest pole walki. 

zaloguj się by móc komentować

qwerty @bendix 27 maja 2019 12:39
27 maja 2019 14:17

W tle są inne demony

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-laskowski @Magazynier 27 maja 2019 13:52
27 maja 2019 14:19

Musieli króla Zygmunta I tak zaszantażować, że poczuł ogień na plecach. Dla porównania: w latach siedemdziesiątych piętnastego wieku papież Paweł II podjął próbę wykopania z Watykanu abbrewiatorów, co wyciągi z dokumentów kościelnych robili, chciał pozbyć się towarzyszy sekretarzy. Niby tego dokonał, ale tak nie do końca. Bartolomeo Platina, kolega naszego niezapomnianego Kallimacha, też abbrewiatora, zagroził papieżowi zwołaniem soboru, jeśli Paweł II będzie starał się wyciąć abbrewiatorów do spodu.

zaloguj się by móc komentować

Trzy-Krainy @krzysztof-laskowski 27 maja 2019 13:40
27 maja 2019 14:20

W tym czasie dokonywała się już podmiana Inflant katolickich na luterańskie (w samej Rydze w 1522-1524).

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-laskowski @Trzy-Krainy 27 maja 2019 14:20
27 maja 2019 14:22

W Polsce też, z kulminacją w roku 1555.

zaloguj się by móc komentować

smieciu @Magazynier 27 maja 2019 13:36
27 maja 2019 14:29

Kościół, czyli wierzący, rodziny, dzieci. Czyli względny spokój w domu. To jest jeden podstawowy porządek. 

Jedynym długofalowym sposobem by to oni mogli odnieść korzyści w Imperium (i nie tylko) to by to oni kierowali, dyktowali politykę imperium. Musieliby być pełni świadomi czynów imperium. Ja tej drogi nie neguję.  Ale jak się na takie działania zapatrywałyby te rodziny czy i kościół, Kościół Katolicki? Myślicie że takie imperialne metody przypadłyby im do gustu? To istotna sprawa gdyż znikąd inąd jak nie z tego właśnie miejsca wiemy jak bezwględne są imperialne metody. Tu naprawdę jedno umiejętne skrytobójstwo więcej niż zapodał przeciwnik ma wielkie znaczenie. Z drugiej strony, przy okazji, warto zauważyć że takie imperium rodzinne daje choćby tą przewagę celów do skrytobójtw jest tak dużo że przeciwnikowi taka metoda może kompletnie nic nie dać. Za to on sam będzie bardzo podatny...

zaloguj się by móc komentować

cbrengland @gabriel-maciejewski
27 maja 2019 14:31

A co zaimplementowano Rosji i nie tylko jej potem przecież, to ładnie opisuje polska dziennikarka w gazecie dla Polaków w Londynie, o której już tutaj mówiłem. Niesamowite, jak to się czyta, bo to takie już kawa na ławę jest, zwłaszcza dla nas, którzy potrafimy czytać między wierszami.

Przecież ten Marks, jak wcześniej Luter z pozostałymi heretykami epoki zostali wykreowani właśnie przez Londyn. Dla mnie to nie podlega żadnej dyskusji. I Rosja była i dalej jest jego ofiarą. A czy my razem z nią już też?


Czy przypadkiem Marks nie przewraca się w grobie, będąc tak naprawdę niefortunnie zinterpretowanym filozofem?


ot, taki cytat z tego artykułu

Nie znalazłem w sieci tekstu tego artykułu ale jak zawsze, klikając na zdjęcie, powiększymy go

zaloguj się by móc komentować


krzysztof-laskowski @cbrengland 27 maja 2019 14:31
27 maja 2019 14:33

Karol Marks żołnierzem wyklętym, bo niby czemu nie?

zaloguj się by móc komentować

smieciu @K-Bedryczko 27 maja 2019 13:29
27 maja 2019 14:44

Trochę osobiste pytanie ale proszę: Nie chodzę do spowiedzi i nie przyjmuję sakramentów. Pisałem że nie czuję się członkiem Kościoła Katolickiego.

zaloguj się by móc komentować

cbrengland @krzysztof-laskowski 27 maja 2019 14:33
27 maja 2019 15:03

Ok.100tys. Polaków wróciło do kraju w ostatnim roku z tej wyspy i po raz pierwszy saldo jest ujemne, zmniejsza się ilość Polaków w UK. Tak, jest ich jeszcze prawie 900tys ale cieszy ten trend.

Ja wiem, że większość z tych co wróciła i tych, którzy tutaj są, mają blade pojęcie, by nie powiedzieć, że żadne w jakim kraju byli i są. W takim sensie o którym my wiemy. Ale tutaj naprawdę ślepy zobaczy po dłuższym czasie w czym bierze udział. Wiedza tylko to potwierdza.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @krzysztof-laskowski 27 maja 2019 14:19
27 maja 2019 15:22

Owoż i humaniści w podpinkę szarpani. Ale w zasadzie wszystko jest fair w miłości i na wojnie. Nic dziwnego, że doktryna Klemensa VII, któremy przypadło potykać się z Sacco di Roma , była po prostu militarna. Co ciekawe też miał na dworze abbrewiatorów, ale czegoś udało mu się ich zaprząc do swoich interesów. Pewnie nie całkiem ale jeszcze nie doczytałem. 

zaloguj się by móc komentować

K-Bedryczko @smieciu 27 maja 2019 14:44
27 maja 2019 15:22

To właśnie dlatego nie może Pan zrozumieć. Kiedyś pięknie napisał Gabriel o tym, że Polska była państwem misyjnym, przeciwieństwem imperiów. Nasza misja to ewangelizacja, bez niej i bez Watykanu czyli bez JEZUSA CHRYSTUSA jesteśmy tylko niewolnikami reagującymi na odruchy pawłowa jak w Rosji. 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @smieciu 27 maja 2019 14:29
27 maja 2019 15:25

Do gustu by nie przypadł, ale z drugiej strony normalny duszpasterz nie pcha swoich owieczek od razu w objęcia śmierci męczeńskiej. Musi wypracować dla jednych trochę czasu na dojrzenie do takowej, dla innych jeszcze więcej czasu na zaakceptowanie martyrium wybranych baranków.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @K-Bedryczko 27 maja 2019 15:22
27 maja 2019 15:33

"reagującymi odruchami pawłowa jak w Rosji" i na tzw. Zachodzie. Zgadza się. Powiem panu jedno że Włochy to już kraj misyjny. Wróciłem tydzień temu.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @Magazynier 27 maja 2019 13:47
27 maja 2019 15:49

Zależy kto i jak blefuje. Np. ktoś zalicytuje ileś tam miliardów USD, ale wie że moze  dostanć  z tego najwyżej połowę. Ale tak czy siak jest wygrany.

zaloguj się by móc komentować


Trzy-Krainy @Magazynier 27 maja 2019 15:33
27 maja 2019 18:48

"Włochy to kraj misyjny". O tak, potwierdzam. 

Szkoda, że Pan nie wpadł do Loreto na kawę.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Trzy-Krainy 27 maja 2019 18:48
27 maja 2019 19:25

Dzięki za zaproszenie. Następnym razem. 

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @gabriel-maciejewski
27 maja 2019 20:03

Miałam wrócić jeszcze bezpośrednio do Twojego tekstu, a zagadałam się. 

Ładnie to napisałeś. Świetnie. 

.

 

zaloguj się by móc komentować

MarekBielany @cbrengland 27 maja 2019 14:31
28 maja 2019 00:03

Jest już dość późno.

Nie ma potrzeby klikania.

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować