-

gabriel-maciejewski : autor książek, właściciel strony

Tomasz Sakiewicz czyli zawodnicy drugiej linii

Największym niebezpieczeństwem dla głębokich i korzystnie rokujących intuicji są nieuzasadnione, wypracowywane przez lata antypatie bądź sympatie. Weźmy na przykład mnie, pewnych kwestii jestem pewien na sto, a nawet dwieście procent. I próbuję je wcielać w życie. I wtedy pojawia się ktoś kto mówi – no weź, musisz mi wyjaśnić dlaczego podejmujesz taką decyzję. A ja nie potrafię, wiem, że trzeba, ale nie potrafię, a jak próbuję to wyglądam całkowicie niewiarygodnie. Dlatego też zawsze z wielkim trudem zdobywałem zwolenników i wszystko w zasadzie musiałem robić własnymi rękami. Dopiero jak było gotowe niektórzy kiwali głowami i mówili – no tak, no tak, ale to czy tamto można by było poprawić. Jasne, wszystko zawsze można poprawić. Nie ma rzeczy doskonałych, problem w tym, jak zacząć w ogóle cokolwiek tworzyć. Potrzebna jest metoda. Ona musi być tania i niezwykle skuteczna. Żeby znaleźć dobrą metodę szukamy wzorów najlepszych, to znaczy politycznych, bo w polityce wszystko idzie serio i my także chcemy być serio. Wyznaczyliśmy więc obszar poszukiwań, a teraz musimy znaleźć taką organizację, która osiągnęła sukces bezwzględny, a zaczynała właściwie od zera. Musi być to w dodatku organizacja, która jest lub była położona w miarę blisko naszych wyobrażeń, a także taka, której metody dotyczyły nas bezpośrednio. Moim zdaniem, a mam w tym momencie głęboką intuicję, dzieje państwa pruskiego, powinny stać się przedmiotem naszych głębokich studiów. Studiów nad metodą. To są dzieje organizacji, która wyciskała pieniądze z kamienia. W odróżnieniu od dziejów Rosji, które są dziejami organizacji topiącej miliardy w szambie. Być może przez moje przyrodzone ograniczenia i niski oraz wąski horyzont, bardziej odpowiadają mi metody tej pierwszej organizacji. Wczoraj, już prawie po meczu valser zadał mi ważne pytanie – czy nie można bez Fryderyka? Ja rozumiem tę antypatię, ale ona jest nieuzasadniona. Nie można, albowiem Fryderyk, przećwiczył wszystkie błędy na sobie, studia zaś nad jego metodą polegają właśnie na wyśledzeniu tych błędów. Poza tym Fryderyk, działając wśród skrajnych zupełnie ograniczeń, potrafił wykorzystać je twórczo i przetrwać. Napisałem wczoraj, że rozwój lokalnych ośrodków władzy tworzy pokusę likwidacji ośrodka centralnego. To samo jest z autorytetami. I tutaj prof. Kucharczyk także podsunął mi pruski przykład. Słabość i ograniczenia Wilhelma II połączone z wojną światową wykreowały Hindenburga, a stąd był już tylko krok do Hitlera. Niby to samo – i tu i tam jest władza centralna – ale jednakowoż nie to samo. I wszyscy chyba to rozumieją. Za jednego i drugiego Fryderyka takie rzeczy jak Hindenburg czy Hitler były nie do pomyślenia. Dlatego mylił się głęboko doktor Goebbels sugerując Niemcom, że Fritz był pierwszym członkiem NSDAP. To byłoby nie do pomyślenia, za czasów Fritza Goebbels zostałby przepędzony przez kije. Dla dobra domu panującego rzecz jasna.

Kolejna kwestia – czy ja nie mogę znaleźć mniej odstręczającego przykładu? Proszę Państwa, myśmy się tu zebrali nie po to, by nasładzać się wzajemnie wspominkami o dawnej świetności, ale by wspólnie osiągnąć pewien cel. To zaś jest pierwszym i najważniejszym ograniczeniem, z którym musimy się liczyć. Drugim jest geografia. Znajdujemy się w miejscu, z którego pozyskuje się różne potrzebne światowym potęgom dobra – ludzi, zboże i inne produkty. Znajdujemy się w miejscu, gdzie dawniej były Prusy i to wymusza na nas pewien sposób myślenia. Nie rozumiemy tego do końca, albowiem nasze aspiracje są inne. No, ale geografia nas ogranicza i system narzucony przez obce potęgi. Nie możemy więc myśleć i działać w skali niedostępnej, wręcz nie istniejącej. Poza tym zamiary światowych potęg wobec Europy Środkowej są niezmienne i choć jawne, zawsze starannie ukrywane. One były identyczne w czasach Fryderyków, ale oni jakoś sobie poradzili. Nam może się ta sztuka nie udać. Profesor Grzegorz Kucharczyk już na samym wstępie naszej rozmowy wspomniał o pewnej stałej w polityce Prus wobec Polski. Chodzi o wyraźne rozgraniczenie pomiędzy Rzeczpospolitą a dworem królewskim i o penetrację agenturalną tego pierwszego obszaru. No i rzecz jasna o całkowitą bezradność Rzeczpospolitej wobec tej penetracji. Ja od siebie dodać mogę jeszcze tyle, że ta penetracja nie była wymysłem wielkiego elektora, on ją odziedziczył po Albrechcie i Georgu der Fromme, naszych ulubionych bohaterach historycznych, a postać Ahasverusa vob Brandt powinna otwierać wielką księgę pamiątkową pruskich szpiegów. Teraz ważna konstatacja – metody polityczne się dziedziczy, one są zapisane w testamentach politycznych i o tym także mówił mi profesor Kucharczyk. A jeśli dziedziczy się metody, to dziedziczy się także sukcesy. I teraz kolejna ważna kwestia – jakie metody odziedziczyliśmy my i jakie sukcesy? Do czego chcemy nawiązywać tworząc służby państwowe i w jakiej tradycji chcemy je wychować? W fikcyjnej całkowicie tradycji romantycznej? Czy może w zanegowanej przez geografię tradycji I Rzeczpospolitej? Nie ma takiej tradycji, ale ona się tworzy na naszych oczach. Na razie kiełkuje wolno i choć jest dobrze już widoczna, nikt nie traktuje jej serio, bo wszyscy myślą, że to takie żarty. Tradycją Polski i Polaków, tradycją sukcesu naszego narodu, staje się po prostu tradycja współpracy z Żydami. Wszystkie aspekty tej współpracy zostaną wkrótce uwypuklone, odpowiednio obrobione przez propagandę i podsunięte do wierzenie dzieciom w szkołach i studentom na uczelniach. Wszystko zaś inne zostanie unieważnione. Stanie się tak, albowiem w drugiej linii pracują nad tym intensywnie propagandyści tacy jak Tomasz Sakiewicz. I teraz ważna rzecz – z jakich narzędzi oni korzystają? Istotnych i bardzo kokieteryjnych. To ludzie tacy jak Sakiewicz mają carte blanche na używanie symboli i gawęd patriotycznych i to oni mogą w dowolnych ilościach używać tego pavulonu, celem usypiania biednych, wzmożonych narodowo i patriotycznie ludzi. Przekaz jest oczywiście tak spłaszczony, żeby sam redaktor go zrozumiał, a wszyscy dobrze wiemy jakie on ma ograniczenia. Duże. To z miejsca czyni jego misję słabo skuteczną, ale odwrotnie niż w przypadku Fryderyków, Sakiewiczowi pomaga nieuzasadniona sympatia. On, poprzez to, że ma pozwolenie na eksploatowanie patriotycznych legend z miejsca zdobywa sobie sympatię i trzeba wielu lat ciężkich rozczarowań, żeby ludzie zorientowali się kto to jest i o co mu chodzi. Wtedy jednak całość firmowanego przezeń projektu jest już w innej fazie realizacji i nikt się nie przejmuje emocjami rozczarowanych wariatek. Nad czym pracuje Pan Tomasz i jemu podobni patrioci chorzy na Polskę? Nad wykreowaniem tradycji skuteczności politycznej. I to było widać wczoraj, kiedy napisał on na twitterze, że Jarosław Kaczyński oraz Bibi Netanjahu powinni byli dostać pokojową nagrodę Nobla. Tego nie wymyśliłby doktor Goebbels proszę Państwa, stary Fritz za taką antypaństwową herezję kazałby Sakiewicza przepędzić przez kije dwadzieścia razy. Cóż to bowiem jest? To jest stwierdzenie wprost zmieniające przeszłość i stawiające Polaków w roli historycznych zbrodniarzy. Taką formułę mogli wymyślić politycy w Berlinie przed I rozbiorem. Sugeruje bowiem Sakiewicz, że pomiędzy Polakami i Żydami istniał jakiś straszliwy konflikt, ten stał się przyczyną strasznej krzywdy Żydów, albowiem inna krzywda jest w ogóle nie do pomyślenia, a teraz dzięki geniuszowi dwóch ludzi już wszystko będzie dobrze i za to „dobrze” powinni oni otrzymać pokojowego Nobla. W kategoriach skuteczności politycznej, ograniczonej geografią oraz troską o istnienie Rzeczpospolitej, która nie wymiera nigdy, to jest przykład bardzo subtelnej zdrady. Oto Sakiewicz przenosi na nas odpowiedzialność za mgliste bardzo i nieokreślone przewinienia, które należało regulować na poziomie liderów politycznych państw. Ja tylko przypominam, że on nawiązuje do porozumienia z Camp David, które czym było każdy mniej więcej wie.

Przy tej sugestii, wynikającej wprost z nieopanowanych i rozlewających się po mózgu pana redaktora ograniczeń, proponuje nam on, podobnie jak premier i inni politycy PiS, byśmy za jedyną skuteczną tradycję państwową uznali tę, która nas najściślej łączy z Żydami. Jest to tradycja socjalistyczna, którą jak raz my tutaj odrzuciliśmy. I co teraz? Odrzuciliśmy, bo jesteśmy pewni, że prowadzi nas ona do zguby. Próbujemy szukać innej i nie czynimy tego bynajmniej po omacku. Mamy teksty ojców założycieli naszej tradycji – Hipolita Milewskiego i Edwarda Woyniłłowicza, mamy także metodę, którą sobie niezobowiązująco wypożyczamy od Fryderyka. Możemy to zrobić, albowiem chodzimy po tej samej ziemi, na której on kazał sadzić kartofle. Twórczo łączymy odległe obszary, które pozornie są nie do połączenia i oczekujemy, na naszym małym eksperymentalnym poletku, dobrych wyników. Sakiewiczowi zaś pokazujemy tak zwanego wała.

Teraz pora na demaskację. Jaką tradycję reprezentuje w istocie Tomasz Sakiewicz? Socjalistyczną to jasne, no ale ona ma pewne stopnie gradacji i one wprost prowadzą do piekła komunizmu, po drodze zaś narażają ludzi na tysiączne upokorzenia. To nie koniec jednak. Sakiewicz w praktyce reprezentuje tradycję nie rosyjską nawet, ale ruską, w najgorszym tego słowa znaczeniu – tradycję topienia miliardów w błocie. Tradycję samowoli samozwańczych autorytetów i przymusowego składania hołdów tymże autorytetom, bez zadawania pytań i bez wyjaśnień dotyczących przyszłości, także tej najbliższej. Tradycja współpracy z Żydami na poziomie organizacji czy też jak wolicie państwa, to tradycja socjalistyczna. Przykłady zaś wcześniejsze są jeszcze gorsze, bo wtedy możemy już tylko mówić o tradycji dzierżawy monopoli. Możecie więc sobie wybrać co Wam bardziej odpowiada – politruk z naganem czy bankier z miejskimi pachołkami.

I doprawdy nic nie szkodzi, że ani Sakiewicz, ani żaden poważny Żyd nie będzie z nami rozmawiał. Nie w dialogu bowiem jest siła, ale w testamentach, a mam na myśli testamenty polityczne. Akurat kilka niewykorzystanych wala się wokoło. Można sobie któryś wybrać i póki nie widać na horyzoncie politruka, spróbować zastosować w praktyce zawarte w nim treści.

To nic, powiadam, że nie będą z nami rozmawiać. To nawet lepiej, ważne że mamy sposób na pozyskiwanie i obrót informacją w sferze jawnej. Nic więcej się tak naprawdę nie liczy. Przypomnę jeszcze tylko jeden aspekt polityki Fryderyka Wilhelma I – otóż on zabraniał szlachcie jeździć za granicę. W przeciwieństwie do szlachty polskiej, ta z Prus siedziała na tyłkach w domu. I co? Ktoś im zarzucał, że są nie dość europejscy? Nie. Dlaczego tak? Ponieważ król obawiał się, że zostaną przewerbowani, a poza tym miał jeszcze głęboką pewność, że wszystko co dla nich najważniejsze dzieje się na miejscu, w ich kraju. Czy taką pewność mają politycy polscy? Nie. Oni mają co innego w głowach, a polska tradycja politycznej publicystyki i gawędziarstwa historycznego utrzymuje nas w przekonaniu, że to co najważniejsze jest zawsze gdzie indziej. To błąd z gatunku zbrodniczych, za który nikt jeszcze, póki co nie został przepędzony przez kije.

Teraz słowo o zawodnikach drugiej linii, do których należy Tomasz Sakiewicz. Wszyscy, którzy widzieli wczorajszy mecz Hiszpanii z Rosją zorientują się natychmiast o co chodzi. Mecz był wydrukowany, a załatwili go zawodnicy drugiej linii. Przez pierwszą połowę nazwisko Costa, nazwisko czołowego napastnika nie pojawiło się w komentarzach ani razu. No raz może, w kontekście mocno krytycznym. Hiszpanie z drugiej linii nie podawali do swojego lidera, a on nie oddawał strzałów na bramkę. Sędzia najpierw nie zauważył skandalicznego zachowania Rosjan w polu karnym, zachowania które się na nich zemściło, bo jeden rozpychający się obrońca strzelił bramkę swojej drużynie. Potem zaś ten sam sędzia podyktował rzut karny za to, że hiszpański napastnik podniósł za wysoko rękę. Nie wiem ile takich karnych trzeba byłoby podyktować w tych mistrzostwach, ale nikt się wcześniej jakoś nie kwapił. Uzasadnianiem tej hucpy, której oglądanie przerwałem w końcówce drugiej połowy, zajmowali się polscy komentatorzy. Jeden z nich bez przerwy opowiadał o tym, z jakich to biednych, ale szczerze oddanych sprawie sportu, rodzin pochodzą zawodnicy rosyjscy. Jeden spod Irkucka, a drugi z biednej dzielnicy Moskwy itp., itd...Bredni tych nie dało się słuchać Mimo zaangażowania drugiej linii hiszpańskiej, mimo pomocy sędziego i zdjęcia z boiska – bez sensu zupełnie – Costy, Rosjanie nie potrafili strzelić gola. Wygrali w karnych. Nie wiem jak zachowywał się hiszpański bramkarz, ale wiem, że od tego meczu Mundial w Rosji zamienił się w konkurs Eurowizji. Wygrała Ałła Pugaczowa, wielki głos, wielka artystka, wielka kobieta…. Niech żyje. Hiszpanie jadą do domu.

My niestety nie możemy nigdzie wyjechać, bo nasz dom jest tutaj, a metafory sportowe zadziwiająco ściśle przylegają do polityki. Musimy więc uważać na zawodników drugiej linii, na sędziego i komentatorów. Trener, nawet najlepszy, nam nie pomoże, tak jak wczoraj nie pomógł Hiszpanom. Tylko tak patrzył smutno w dal. Nie możemy dać się uwodzić smutnym spojrzeniom i żadnym żałośliwym gawędom. Niech sobie to wszyscy wybiją z głowy. Musimy mieć komisje, które mają władzę nad czymś, w naszym przypadku najłatwiej zdobyć władzę nad informacją jawną. I do tego będziemy dążyć. Amen.

 

Zapraszam wszystkich na portal www.prawygornyrog.pl



tagi: żydzi  niemcy  polska  propaganda  rosja  piłka nożna  informacja  metoda polityczna 

gabriel-maciejewski
2 lipca 2018 09:26
48     4320    19 zaloguj sie by polubić
komentarze:
Matka-Scypiona @gabriel-maciejewski
2 lipca 2018 09:57

Fryderyk stanowił zaskoczenie również dla dworskiej kamaryli. Wszyscy traktowali go ( zanim został królem)  jak typowego dupka. Cichutki,  chudziutki,  siedzący z nosem w książkach. Ale nikt się głębiej nie zainteresował tymi ksiazkami. Dzisiejszym językiem powiedzielibyśmy,  że na wierzchu otwarte leżały Przygody Misia Puchatka,  ale pod nią najlepsze owczesnie dostępne książki z dziedziny wojskowosci. 

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @gabriel-maciejewski
2 lipca 2018 10:19

Najlepsze było w studio po meczu. Sędzia Listkiewicz powiedział,  że sędzia meczu był absolutnie najlepszy, że prowadził mecz w sposób doskonały,  na co cholery dostał Maciej Szczęsny, wręcz krzycząc, ze bylo wrecz odwrotnie, bo ruski bramkarz przy karnych notorycznie łamał przepisy, a ten udawał ze nic się nie dzieje. Oni najpierw stawali na głowie by Szczęsnemu odebrać głos,  ale ostatecznie on sobie poradził i powiedział wszystko co chciał. 

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @gabriel-maciejewski
2 lipca 2018 10:21

Listkiewicz mówił też o znakomitej szkole sędziów meksykańskich, przed meczem. Po meczu z udziałem sędziego meksykańskiego mówił, że był to słaby sędzia i że oni w zasadzie powinni przejść jakiś dodatkowy kurs...

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @gabriel-maciejewski
2 lipca 2018 11:31

Zagranie ręką przez zawodnika hiszpańskiego we własnym polu karnym było celowo sprowokowane, zapewne po to, aby uniknąć konieczności  strzelania przez drużynę hiszpańską  samobója  w celu  wyrównania stanu meczu.

zaloguj się by móc komentować

Janek-D @gabriel-maciejewski
2 lipca 2018 12:12

Polecam książkę prof. Kucharczyka o Hohenzollernach, bardzo pouczajaca lekacja historii. Swietnie sie uzupelnia z protestancką SN. 

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @gabriel-maciejewski
2 lipca 2018 12:14

A o czym ja niby z nim rozmawiałem przedwczoraj?

zaloguj się by móc komentować

DWiant @gabriel-maciejewski
2 lipca 2018 12:59

A u nas w Dublinie wlasnie jestesmy po paradzie:

Image result for dublin lgbt parade soldiers

wojsko juz oficjalnie jest obecne

Image result for dublin lgbt parade soldiers

premier Leo - no to wiadomo....

Image result for dublin lgbt parade soldiers

minister zdrowia....

Image result for dublin lgbt parade soldiers

takich typowych fotek z parad zaoszczedze bo nie chce nikogo obrazic.

i na pozegnanie...

Amen 

 

 

zaloguj się by móc komentować

onyx @stanislaw-orda 2 lipca 2018 11:31
2 lipca 2018 13:41

Pewnie zawodnik miał z tyłu oczy albo szósty zmysł jak nietoperz. Piłka była nabita przypadkowo. Faktem jest, że jak to się mówi Hiszpania grała piach albo ich głównym celem było zrobienie rekordu podań w jednym meczu co się chyba udało.

zaloguj się by móc komentować

onyx @krzysztof-osiejuk 2 lipca 2018 10:19
2 lipca 2018 13:49

W meczu Chorwatów było to samo, bramkarze skakali jak chcieli na linii bramkowej a jeden zawodnik w czasie rozbiegu się zatrzymał. VAR jakoś w tych sprawach nie interweniował. Komentatorzy nie mogli się nachwalić Rosjan a Boniek na TT po radziecku dziękował za organizację najlepszej imprezy ever. Cyrk na kółkach.

zaloguj się by móc komentować

Babinicz-z-Bielan @stanislaw-orda 2 lipca 2018 11:31
2 lipca 2018 13:51

Dokładnie tak jak pisze stanislaw-orda. Obrońca nie macha łapami na lewo i prawo w własnym polu karnym, żeby dać sie nabić. Pique skacząc do góry znacząco uniósł rękę, został nabity. Karny i załatwione. Wraz z Iniestą prawdopodobnie odchodzą z kadry.

https://sportowefakty.wp.pl/ms-2018/763611/mundial-2018-mecz-z-rosja-ostatnim-dla-gerarda-pique-w-kadrze-hiszpanii

Pique nie jest jeszcze stary rocznik '87, więc skąd ta decyzja ?

Pikaterii sprawie dodaje fakt, w trakcie referendum w Katalonii w 2017r. objawił się jako zwolennik secesji. Przypadek ? Bunt w kadrze graczy katolońskiego pochodzenia ?

Wiki: "During the controversial 2017 independence referendum in Catalonia, he was seen by many as one of the public faces of the Catalan side of the argument, voting and tweeting his support in Catalan. He subsequently faced backlash from some Spanish fans for his support of the Catalan independence referendum."

Pieniążki się przydadzą, żona już nie tak popularna..., dwójka dzieci, wysoki standard życia....

Hiszpanie grali tak jakby chcieli zapodawac sie na śmierć.... Ponad 1000 podań! (słownie tysiąc!)

http://www.rp.pl/MS-w-Rosji/180709932-Ponad-1000-podan-Hiszpanii-w-meczu-Nic-z-tego-nie-wynika.html

Kapitan Ramos wymienia 141 podań.... Najwiecej niż jakikolwiek piłkarz w Mistrzostwach Świata od 1966 (!)

http://www.polsatsport.pl/wiadomosc/2018-07-01/ms-2018-ramos-pobil-rekord-podan-w-meczu-hiszpania-rosja/

Hiszpanie nie chcieli tego meczu wygrać. Chcieli doprowadzić do karnych i w nich przegrać. Miało być 0:0, ale sprawa się rypła po samobóju. Był więc wariant awaryjny w postaci karnego, to jest prawie bramka więc pasuje. Mogło być zagranie ręką, mógł być faul w polu karnym. Da się zrobić. Wariatów awaryjnych było dużo wiecej ale ten zaskoczył... Reszta to już historia... jak to mówią, żeby przykryć każde świństwo... 

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @onyx 2 lipca 2018 13:49
2 lipca 2018 13:56

Na powtórce było widać wyraźnie, że on się jednak nie zatrzymał. Co do samych mistrzostw, z bólem serca przyznaję, że to są faktycznie być może najlepsze mistrzostwa ever. Poziom jest zdecydowanie najwyższy, a dynamika transmisji ustępuje jedynie Premier League.

zaloguj się by móc komentować


Szczodrocha33 @onyx 2 lipca 2018 13:41
2 lipca 2018 14:23

Ciekawe za ktore miejsce Rosja zaplacila. Chorwatow pewnie tez pokonaja w karnych. W meczu polfinalowym z Anglia bedzie troche trudniej, widzialem jak do tej pory graja Anglicy. Pewnie wystawia rezerwowy (eksperymentalny!) sklad a Harry Kane sie przeziebi i bedzie obserwowal spotkanie z lawy, okutany jakims szalem.

No a pozniej juz koncowka: final na Luznikach - Rosja - Brazylia. Ale tu juz chyba Sborna nie da rady. Za duzy kit.

zaloguj się by móc komentować

Szczodrocha33 @onyx 2 lipca 2018 13:41
2 lipca 2018 14:28

Grali piach absolutny. Widzialem mecz Hiszpanii z Portugalia i wiem ze gdyby chcieli to Rosjanom juz w pierwszej polowie wsadziliby dwa gole i poprawili trzecim i czwartym po przerwie.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @DWiant 2 lipca 2018 12:59
2 lipca 2018 14:30

oni mieliby walczyć ze specnazem?

zaloguj się by móc komentować

Szczodrocha33 @valser 2 lipca 2018 14:11
2 lipca 2018 14:34

Pelna zgoda. Ile Katar zaplacil i komu za przyznanie organizacji nastepnego mundialu? Trzeba byc chorym umyslowo zeby organizowac mundial na pustyni, w kraju dwa razy mniejszym od wojewodztwa lubelskiego. Albo wziac olbrzymia lapowke.

Doczekamy sie jeszcze mistrzostw na Wyspach Owczych.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @Szczodrocha33 2 lipca 2018 14:34
2 lipca 2018 14:44

gdyby na tych Wyspach  mieli do wyrzucania tyle  petrodolców co w emiracie Qatar, to zapewne tak

zaloguj się by móc komentować

onyx @krzysztof-osiejuk 2 lipca 2018 13:56
2 lipca 2018 15:08

Może za mało oglądam piłkę ligową czy pucharową by zobaczyć jakość. Ogólnie widzę przemęczonych sportowców którzy w sporej części grają bo muszą.

zaloguj się by móc komentować

Babinicz-z-Bielan @onyx 2 lipca 2018 13:41
2 lipca 2018 15:13

Tytułem przypadkowości zagrania ręką:

https://www.fotosik.pl/zdjecie/3096e5d4d654b9f6

https://www.fotosik.pl/zdjecie/77318a10bb489d13

https://www.fotosik.pl/zdjecie/5aad4dec97268d74

zaloguj się by móc komentować

wierzacy-sceptyk @gabriel-maciejewski
2 lipca 2018 15:17

Nie wiem po co Ci ta kretyńska piłka, chyba po to żeby wszyscy co się na niej znają, a znają się wszyscy, zagłuszyli Ci wpis. Jeszcze dodaj szablę, nóż i pistolet to już całkiem zagłuszą, na tym też się wszyscy znają.

A ja nie wiem dlaczego Fritz musiał szczypać w dupę poddanych żeby zechcieli siać zboże, sadzić kartofle i osuszać bagna.

Przecież wystarczyło dać im wolność gospodarczą i robili by to sami, bo to zarobek.

 

zaloguj się by móc komentować

Czepiak1966 @gabriel-maciejewski
2 lipca 2018 15:25

Ja się nie jaram.

Czas pokaże, zobaczymy.

Chciałbym tylko przypomnieć, że niedawno Coryllus widział oczyma wyobraźni finał Rosja - Niemcy, i że to niby z góry miało być załatwione. Już wiadomo, że nie będzie.

Przepraszam, ja sobie zdaję sprawę, że piłka kopana jest opanowana przez różne mafie, bardziej pewnie niż boks i walki MMA, że rzut karny w meczu Rosji i Hiszpanii został orzeczony w naprawdę niecodziennych okolicznościach, ale niestety takie są sędziowskie fakty: po chuj machał tą jedną łapą wiedząc, że zostanie w nią trafiony?

"Tu trzeba dzwonić..." - cytat z Coryllusa.

I pewnie było dzwonione, żeby Niemcy, Hiszpania, Argentyna, Portugalia odpadły w miarę szybko, ponieważ w wygraną Rosji z Chorwacją w finale świat prędzej uwierzy, niż z Niemcami, którym mógłby się włączyć sprzeciw w ostatniej chwili.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-laskowski @valser 2 lipca 2018 15:18
2 lipca 2018 16:04

Przypomnę, że "Daily Mail" w maju 2010 roku ujawnił, kto w lipcu 2010 roku ma zostać mistrzem, a kto w grudniu 2010 roku ma dostać organizację tegorocznego turnieju. Wszystko się sprawdziło, tak więc nie ma powodu, by Hiszpanie w tym roku nie zawarli odpowiego dealu z Rosjanami, skoro zawarli z pełną skutecznością na rok 2010.

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @wierzacy-sceptyk 2 lipca 2018 15:17
2 lipca 2018 16:39

Ale on im dał właśnie wolność gospodarczą, lepszą niż w Ameryce

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @wierzacy-sceptyk 2 lipca 2018 15:17
2 lipca 2018 16:46

Wlaśnie sęk w tym, że jak się ludziom da wolność to robią tylko tyle, ile muszą, dla Fritza nie zostaje.

zaloguj się by móc komentować


cbrengland @gabriel-maciejewski
2 lipca 2018 16:51

Nie znam tego Fryderyka, byłem w Niemczech ilość niezliczoną razy, mam ich nawet dzisiaj pod ręką, bo siedzę na wybrzeżu w Holandii, a to tak prawie, jak w zeszłym roku w Świnoujściu, jak tam byliśmy, wszędzie niemiecki Sprache, nawet te Kuchen podobne, świetne, ale napisy i informacja turystyczna wszędzie tylko po holendersku i słusznie uważam, bo to jeden z języków Unii Europejskiej i wystarczy, bo przede wszystkim Holendrzy mają to czytać, a już szok dla mnie to był, gdy Holenderka na parkingu którą rano wcześnie spotkałem i chciałem się upewnić, że do 11.00 rano nie ma opłat za ten parking, a zrozumiałem, to widząc cyfry w instrukcji obsługi parkingu, nie znala angielskiego !!!!!!, dla mnie szok to był jednak, tak więc uważam, jak Valser, patrzmy na siebie, po polsku i róbmy oryginalnie nasze, bo się da, a inni niech spadają, a nawet niech uczą się polskiego, jak będą chcieli nas zrozumieć, bo to też jeden z języków oficjalnych Unii Europejskiej, a Polacy, jak pisze Toyah jednak jeszcze ten olej w głowie mają i na urlopie to nawet widać.

A co widać w tej Anglii z której wyjechałem, niestety tylko na krótko? To mama córki w czarnych szatach i z żelazem w nosie i na ustach i z tą trupią  czaszką na brzuchu, jak widać na drugim zdjęciu w głębi, przepraszam za jakość ale i tak jestem happy, że zdjąłem ten moment rodzinny, a jakże biedne to dziecko jednak, z tym napisem na plecach koszulki swojej kickboxing black ever, a to wszystko na wsi w mieście Ashford, Kent, Anglia.

zaloguj się by móc komentować

OdysSynLaertesa @onyx 2 lipca 2018 13:49
2 lipca 2018 16:58

A wszystko to można obejrzeć w "czetyre ka" ;)

https://youtu.be/X0djpSR79Hc

 

zaloguj się by móc komentować

OdysSynLaertesa @stanislaw-orda 2 lipca 2018 14:30
2 lipca 2018 17:05

Oczywiście że nie... Do walki ze specnazem przeznaczeni są "terytorialsi" ... Jakby link reklamówki nie wszedł wygooglać "Wojska Obrony Terytorialnej. Dołącz do nas. Bądź sobą"

 

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @OdysSynLaertesa 2 lipca 2018 17:05
2 lipca 2018 17:08

ale nasi terytorialsi jeszcze nie noszą "teczowych" odznakowań, to  specnazowcy nie potraktują ich serio.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @gabriel-maciejewski
2 lipca 2018 17:23

"Amen"

Niech się stanie.

"a postać Ahasverusa vob Brandt powinna otwierać wielką księgę pamiątkową pruskich szpiegów."

Jeśli tak, to ważną częścią testamnetu odziedziczonego przez Fryderyka I było profilowanie, takie jak wystruganie mitu sarmacji za Zygmunta Starego,  podsunięcie go pod pióro Marcina Bielskiego i sprzedanie go naszym praszczurom. Co jest niezwykle ciekawe mit sarmacji zostaje naszym podrzucony równolegle w czasie do wędrówek Ashaverusa Żyda wiecznego tułacza.

Tej hagady - o naszej "1000 letniej wspólnocie z Żydami" - Sakiewicz sam nie wymyślił. Albo odczytał ją z wydarzeń bieżących, albo, co bardziej mi pasuje do jego sytuacji, otrzymał propozycję nie do odrzucenia. Bardziej pasuje ze względu na jego opozycję wobec PAD i podtrzymywanie mitu Macierewicza. Czyli otrzymał ją dla otrzeźwienia. 

No ale przecież będzie opór wobec tej hagady, będzie Jobbik. Ale Jobbik już jest i jest też opór. Dla mnie oznacza to sprofilowanie, poprzez tę hagadę, uczestników polskiej polityki wg zasady szachownicy. "Żyd, wieczny tułacz", jako "patron tradycji jagiellońskiej", jeśli nie naszej niepodległości, świetnie nadaje się do profilowania, w tym wypadku do grillowania emocji i wyznaczania nowych zadań państwowcom z Pis i narodowcom z naszego rodzimego Jobbiku. 

Profilowanie jest czymś dla mnie całkowicie obcym. Również i dla Kliniki. Obcym jeśli mówimy o profilowaniu uczestników Rzeczypospolitej. Ale jeśli chodzi o uczestników organizacji konkurencyjnych, to czymu nie?

  

 

zaloguj się by móc komentować


gabriel-maciejewski @gabriel-maciejewski
2 lipca 2018 17:57

Prusy - kraj nieograniczonych możliwości, jest taka książka. A pod Filadelfią jest miasteczko o nazwie King of Prussia. Kiedyś bardzo często wysyłałem tam książki. To nie są przypadkowe zbieżności. 

zaloguj się by móc komentować

OdysSynLaertesa @stanislaw-orda 2 lipca 2018 17:08
2 lipca 2018 18:26

No jeszcze nie wprowadzono słoneczek ani tęczy w formie odznak... W zasadzie chodzi o tęczową atmosferę w naszych szarych szeregach (co widać na załączonym obrazku). Ale to że tak powiem w ramach absurdu, bo w ramach nie absurdu "hezbollahlikeforces" to oficjalna nazwa dla taktyki walki naszego sojusznika na naszym terenie, przypisywana naszym siłom zbrojnym, w ramach prowadzenia przyszłej wojny z Rosją (czyli specnazem zwanym pieszczotliwie zielonymi ludzikami)

zaloguj się by móc komentować

onyx @Czepiak1966 2 lipca 2018 15:25
2 lipca 2018 18:40

Jak już to Rosja-Brazylia w finale a finał niech grają "kto lepszy" z tym że Rosja gra u siebie. Machał ręką przy wyskoku to jedno a dwa że dostał w rękę od tyłu nie widząc piłki to drugie. Może na tym wyszkolenie piłkarzy polega że robią takie sztuczki na zamówienie? W boksie jest dużo łatwiej uzgodnić "taktykę" jak to było widać w filmie Pulp fiction.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @gabriel-maciejewski
2 lipca 2018 19:21

Jestem pewien, że przy podobnej interwencji w innych meczach  zawodnik Pique, gdy wyskakuje do górnej piłki,  nie podnosi rąk do góry No chyba że ma takie polecenie, by postarać się sprowokować rzut karny.

zaloguj się by móc komentować

qwerty @Magazynier 2 lipca 2018 17:23
2 lipca 2018 19:45

Profilowanie jest de facto przejmowaniem [rutynowe przewerbowywanie czy też przejmowanie zasobów osobowych, struktur, organizacji, organizmów panstwowych] pzdr

zaloguj się by móc komentować

Slepowron @gabriel-maciejewski
2 lipca 2018 19:46

Rozumiem, ze tego co porusza rzesze lekcewazyc calkiem nie mozna, ale ze tu sa jeszcze ludzie, ktorym ta od lat wszechpotezna komercjalizacja, upolitycznienie i instrumentalizacja tego opium dla ludu nie obrzydzila doszczetnie tego "sportu"?   Co innego chlodna analiza pilki jako zjawiska socjologicznego, tu widac nadal emocjonalne zaangazowanie.   

zaloguj się by móc komentować

Slepowron @gabriel-maciejewski
2 lipca 2018 19:46

Rozumiem, ze tego co porusza rzesze lekcewazyc calkiem nie mozna, ale ze tu sa jeszcze ludzie, ktorym ta od lat wszechpotezna komercjalizacja, upolitycznienie i instrumentalizacja tego opium dla ludu nie obrzydzila doszczetnie tego "sportu"?   Co innego chlodna analiza pilki jako zjawiska socjologicznego, tu widac nadal emocjonalne zaangazowanie.   

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @gabriel-maciejewski
2 lipca 2018 20:03

"Słabość i ograniczenia Wilhelma II połączone z wojną światową wykreowały Hindenburga, a stąd był już tylko krok do Hitlera."

Tak sobie myśle, czy to nie Bismarck był tą pierwszą jaskółką rozkładu(paradoksalnie, bo uważa się, że to był szczyt potęgi). To wtedy nastąpiło utworzenie urzędu kanclerza i zorganizowanie regularnej walki z Kościołem w Prusach.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @qwerty 2 lipca 2018 19:45
2 lipca 2018 20:26

Coś w tym jest. Sprofilowany działa już według życzeń autora manipulacji. 

Po raz pierwszy przeczytałem o profilowaniu w powieści RAZa "Walc stulecia". W sumie jest b. denerwująca, bo profilowanie jest tam właśnie przedstawione jako przejęcie najpierw rozwiązłości bohatera, a potem ciała w końcu umysłu. Potem natknąłem się w filmie Eastwooda Blood work, gdzie tenże grał profilera z FBI. W kontekście krymilnanym oznaczało to odczytanie osobowości przestępcy i jego motywacji. Co ciekawe profiler został sprofilowany przez swojego śmiertelnego wroga, oficera policji. I tak mi zostało.

Niestety trudno spodziewać się by Ziemkiewicz napisał teraz kolejną powieść "Ciuciu-babka tysiąclecia"? Trzeba by rozjerzeć się po naszych znajomych.

Serdecznie

 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @gabriel-maciejewski 2 lipca 2018 17:57
2 lipca 2018 20:28

Całkiem nieźle. Ashaverus przeniósł się pod Filadelfię i czyta Klinikę.

zaloguj się by móc komentować

qwerty @Magazynier 2 lipca 2018 20:26
2 lipca 2018 21:27

dobór technik wykonania w celu przejmowania 'figurantów' to jest umiejetność na wagę złota

zaloguj się by móc komentować

Szczodrocha33 @krzysztof-laskowski 2 lipca 2018 16:04
3 lipca 2018 01:30

Ciekawe kto zostanie mistrzem swiata za 4 lata w Katarze. Ja obstawiam ze Arabia Saudyjska. Oni moga wszystko oplacic jak trzeba. No a ten prezydent FIFA wyklada dokladnie Stanislaw Tym w filmie "Mis".

zaloguj się by móc komentować

Szczodrocha33 @stanislaw-orda 2 lipca 2018 19:21
3 lipca 2018 01:33

Karny byl w tej sytuacji jedynym ratunkiem dla pilkarzy rosyjskich. W przeciwnym razie Hiszpanie musieliby chyba gromadnie usiasc na trawie i pozwolic im strzelic gola. A potem przy stanie 1:1 juz spokojna pykanina do 120 minuty i karne. A w karnych to mozna juz przekrety robic jakie sie zywnie podoba. Zwlaszcza gdy sprzyja sedzia.

zaloguj się by móc komentować

Szczodrocha33 @Szczodrocha33 3 lipca 2018 01:30
3 lipca 2018 02:51

Przepraszam za przejezyczenie. Mialo byc " No a ten prezydent FIFA wyglada dokladnie jak Stanislaw Tym w filmie "Mis".

zaloguj się by móc komentować

Szczodrocha33 @gabriel-maciejewski
3 lipca 2018 06:52

"Dlatego mylił się głęboko doktor Goebbels sugerując Niemcom, że Fritz był pierwszym członkiem NSDAP. To byłoby nie do pomyślenia, za czasów Fritza Goebbels zostałby przepędzony przez kije. Dla dobra domu panującego rzecz jasna."

W "Rzeczpospolitej Obojga Narodow" Pawel Jasienica opisal incydent jaki mial ponoc miejsce za panowania Fritza. Fryderyk jechal kiedys kareta i zauwazyl jakichs dwoch osobnikow ktorzy kryjac sie w zaroslach przygladali mu sie. Polecil zatrzymac powoz i przywolac ich przed swoje oblicze. Kiedy zapytal dlaczego ukrywali sie w gaszczu odpowiedzieli zaleknieni: "Balismy sie Jasnie Panie".

Wtedy nagle Fryderyk chwycil swoja gruba lage i zaczal walic tych biedakow po lbach wrzeszczac: 

"A szelmy! Nie bac sie swojego wladcy! Kochac go, kochac!'

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @gabriel-maciejewski
3 lipca 2018 08:24

To nie on, to jego ojciec

zaloguj się by móc komentować

PiotrKozaczewski @Szczodrocha33 3 lipca 2018 01:33
3 lipca 2018 14:34

Swoją drogą ciekawe, czy z Mundialem nie jest tak, jak z Literackim Noblem, że jakieś "grube misie" kręcą na tym iwencie "grubą ustawianą bukmacherkę"?

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować