-

gabriel-maciejewski : autor książek, właściciel strony

Taksówki powietrzne napędzane mazutem

Najpierw ogłoszenie. Coraz więcej osób decyduje się wziąć udział w konferencji LUL, która odbędzie się 8 grudnia w Tłokini pod Kaliszem. To bardzo dobrze. Mam nadzieję, że nikt nie będzie się czuł zawiedziony. Chciałem tylko wspomnieć jedną rzecz. Oto we Wrocławiu, niewiele dni temu, odbyło się spotkanie z nijakim Davidem Icke, byłym piłkarzem, który obecnie zajmuje się krzewieniem wiedzy o rządzących Ziemią reptilianach. To są takie jaszczury co założyły bazę na księżycu i stamtąd rządzą całym światem. Niektóre przybrały też ludzką postać i tak naprawdę większość przywódców państw to reptilianie właśnie. Otóż pan Icke zebrał w Hali Ludowej we Wrocławiu aż 750 słuchaczy, a każdy z nich zapłacił 300 zł za 5 godzinny wykład o tych stworach. Nieźle, co nie? Ja nie mam póki co takich osiągów, ale będę się starał. Reptilianie mi nie pomogą, ale też i niechętnie widziałbym na konferencjach ludzi, którzy gotowi się wydać 300 zł, by o nich posłuchać. Zgłoszenia przyjmujemy do poniedziałku, do godziny 24.00.

 

Teraz do rzeczy. W zasadzie cały czas spędzam teraz w samochodzie, albo w gościach. Jazda samochodem ma swoje uroki, szczególnie kiedy jedzie się przez pomarańczowo-żółtą o tej porze Ziemię Lubuską, pełną alei lipowych pozostałych po upadłych i nie istniejących już pałacach. Jest bardzo przyjemnie, przynajmniej do momentu, w którym nie włączy się radia. Ja wczoraj włączyłem, zakłócając przy tym dzieciom odbiór muzyki na słuchawkach. Włączyłem i puściłem sobie na cały prawie regulator wywiad z człowiekiem o nazwisku Tadeusz Zygmunt Czajkowski. Nigdy wcześniej nie słyszałem o tym panu, a mam nadzieję, że i później nie będę słyszał za wiele. Pan Czajkowski bowiem należy do licznego i niezwykle aktywnego plemienia entuzjastów, a nie dość, że należy to jest jeszcze jednym z najznamienitszych przedstawicieli tej grupy. Tadeusz Czajowski jest inżynierem i wynalazcą, który – jak sam wczoraj powiedział – wynalazł GPS zanim zrobili to Amerykanie. Ja, przyznam od razu, wierzyłem w każdy słowo, jakie Tadeusz Czajkowski wypowiadał na antenie, odwrotnie niż kiedy słuchałem Kazimierza Leskiego. Autentyzm bowiem pana Czajkowskiego, połączony na sztywno z jego absolutnym niezrozumieniem sytuacji w jakiej się znalazł, był po prostu paraliżujący. Tadeusz Czajkowski pochodzi z Przeworska, tam się wychował i tam zetknął się z tak zwaną kulturą wyższą. Ja, jeśli o mnie idzie, zabroniłbym ludziom w młodym wieku stykania się z kulturą wyższą. Z tego bowiem są same kłopoty. Taki Michał Anioł na przykład, zanim trafił do jakiejś pracowni, gdzie zdobył podstawową wiedzę o materii, z której tworzył, czyli o kamieniu, zajmował się po prostu zwykłym łupaniem kamieni. Tadeusz Czajkowski zaś już jako 4 latek wystąpił na scenie amatorskiego teatru, a tych było w Przeworsku chyba ze cztery. Wszystkie założyli ludzie przybyli ze Lwowa, którzy w swojej poniewierce postanowili nie oddalać się za bardzo od granicy. To jest piękna i niezwykle uwodzicielska opowieść, która w połączeniu z krasomówczym talentem Tadeusza Czajkowskiego i jego dobrze ustawionym głosem musi robić piorunujące wrażenie na dziewczynach. Temat dziewczyn zresztą był stale obecny w jego gawędzie. W ujęciu rzecz jasna niezwykle romantycznym. Teraz dygresja – jestem niezwykle szczęśliwy z tego powodu, iż życie nie zetknęło mnie nigdy z żadnymi artystami ze Lwowa i nie wszczepiono mi w serce żadnych sentymentów nie mających szans na realizację, za to głęboko i trwale psujących perspektywę, w której odbija się całe nasze istniejące tu i teraz życie. No, ale idźmy dalej. Pan Czajkowski od dzieciństwa zdradzał wyjątkowe zdolności matematyczne, a na swojej drodze spotykał samych cudownych nauczycieli, którzy chcieli mu jedynie nieba przychylić. Nawet jeśli coś poszło nie tak i młody Tadek zawalił maturę, przez to, że najadł się tabletek uspokajających, dostawał drugą szansę. Odwrotnie niż Michał Anioł, któremu nikt żadnych drugich szans nie dawał. Przeciwnie, każdy z ochotą dałby mu w mordę, a jeden to nawet złamał mu nos. Ludzie go nie lubili i mówili za jego plecami różne brzydkie rzeczy o nim, ale to nie miało żadnego znaczenia wobec faktu podstawowego – jakości pracy, której efekty każdy mógł oglądać. Polemika z nimi nie wchodziła rzecz jasna w grę, bo nie dyskutuje się z doskonałością stwierdzaną naocznie. W przypadku Tadeusza Czajkowskiego było trochę inaczej, bo doskonałość jego pracy też była stwierdzana naocznie, ale przez wąskie grono specjalistów, w czasie zamkniętych dla publiczności posiedzeń. I tak, kiedy przed maturą Tadeusz Czajkowski zjadł 5 tabletek środka uspokajającego, zamiast jednej jak zaleciła mu pielęgniarka, wpadł w stan maligny i zamiast rozwiązać 5 zadań dobrze, rozwiązał tylko 3, a dwa zrobił źle. I ten zestaw puścił do ludzi, którzy, rzecz jasna przepisali wszystko jak leci. Tadeusz Czajkowski z niezwykłym wdziękiem tłumaczył się z tej afery po 50 latach i gorąco wszystkich przepraszał. Wszyscy zaś, zakładam się o co chcecie, wybaczyli mu tę nieodpowiedzialność. Po maturze Tadek poszedł na studia. Nigdy nie zgadniecie na jakie. Otóż został studentem elitarnego wydziału cybernetyki na WAT we Wrocławiu. Było 7 kandydatów na jedno miejsce. No to powiem Wam w tajemnicy, że jak zdawałem na historię sztuki, to było 8 kandydatów na jedno miejsce. Nie to jest jednak ciekawe jak Tadeusz Czajkowski został przyjęty na studia, ale to, jak został z nich wyrzucony. Na trzecim roku poszedł na badania okresowe i stwierdzono u niego raka mózgu. Czy obecni na sali lekarze są w stanie wyjaśnić mi, jak w roku 1973 można stwierdzić raka mózgu u studenta 3 roku cybernetyki na WAT? Z tego co mówił na antenie Tadeusz Czajkowski zbadano mu paznokcie i włosy. Nie wiem co jeszcze, tak samo jak nie wiem, po co bada się paznokcie i włosy studentom cybernetyki, ale domyślam się, że ktoś z obecnych nam to wyjaśni. Po stwierdzeniu raka mózgu Tadeusz Czajkowski został usunięty z wydziału cybernetyki WAT z zakazem mówienia o swoim raku mózgu. Bardzo barwnie i malowniczo opowiadał o tym jak musiał stanąć przed rodzicami w Przeworsku i powiedzieć im, że nie jest już studentem, a przy tym nie mógł zdradzić właściwego powodu relegowania z uczelni. To było – dla mnie rzecz jasna – człowieka prowadzącego auto po drodze szybkiego ruchu - przeżycie niezwykłe. Wcześniej jeszcze, po tej nieudanej maturze Tadeusz Czajkowski poprawił swoją ocenę na piątkę zdając przed komisją egzamin ustny. Po rozwiązaniu pierwszego zadania w pamięci, został po prostu oceniony najwyżej i mógł już iść na studia. No, ale wracajmy do tego guza mózgu. Okazało się, że diagnoza była błędna. Żadnego guza nie było, ale Tadeusz Czajkowski nie był całkiem zdrów. Po wyrzuceniu z WAT, w zasadzie od razu podjął pracę i jednocześnie zaczął studiować wieczorowo na Politechnice. Oczywiście był jednym z najzdolniejszych studentów. Poszedł się zbadać i okazało się, że ma perforację dwunastnicy, a przez to różne kłopoty związane z niepiękną stroną naszego życia. Opowiedział o tym także, a uczynił to, jak wszystko zresztą z wielkim wdziękiem. Odwrotnie niż Michał Anioł, w którym nie było za grosz wdzięku, za to mnóstwo pretensji.

No dobrze, ale skróćmy ten życiorys i przejdźmy do sedna. Tadeusz Czajkowski opatentował mnóstwo wynalazków, które – jak wyznał ze smutkiem – zostały wdrożone do produkcji na zachodzie. W Polsce – a była to Polska komunistyczna – nie można było ich ochronić, a do tego nie dało się produkować tego co wymyślił Tadeusz Czajkowski z kolegami, bo nie było pieniędzy. Mnie najbardziej urzekła opowieść o wynalazku, za który 4 autorzy mogli dostać równowartość 500 dwupokojowych mieszkań każdy. Niestety nie dostali, zaproponowano im jedynie 1/1000 tej sumy, co – jak sam wyznał – doprowadziło Tadeusza Czajkowskiego do wściekłości. Obecnie Tadeusz Czajkowski zajmuje się projektem zatytułowanym „Kapsuły czasu tytanów”, a wiąże się to z jego kolejną pasją czyli historią. I tu dopiero mnie zatkało, ale o tym opowiem za chwilę. Po roku 1989 bohater wywiadu wyemitowanego w Trójce, pracował w brytyjsko-polskiej spółce joint venture, mam nadzieję, że tak się to pisze, albowiem nie posiadam nawet jednej setnej zdolności mieszczących się w Tadeuszu Czajkowskim, a moje braki ujawniają się właśnie przy takich okazjach, kiedy trzeba coś poprawnie napisać po angielsku.

Proszę Państwa, oto autor 10 patentów i niezliczonej liczby pomysłów, z których zapamiętałem GPS, nie jest w stanie zrozumieć czym był PRL. Czym były szkoły techniczne, rekrutacja zdolnych młodych ludzi, a następnie przerabianie ich na rąbankę. On nie może odżałować, że jednak nie udało się wdrożyć w życie tych jego pomysłów – dla dobra kraju. Już kiedyś napisałem po co są kraje, ale jeszcze powtórzę, żeby wszyscy piekielnie zdolni ścisłowcy, dla których wynaleźć GPS to po prostu pierdnąć w mąkę, dobrze to sobie zapamiętali. Otóż kraje są po to, by organizacje globalne, wśród nich także niektóre większe państwa mogły przerzucać na nie największe koszta. Do największych kosztów zaliczam koszt wykształcenia specjalistów w różnych dziedzinach. System jest tak urządzony, by ludzie zdolni, pochodzący z Przeworska wierzyli w to iż na ich drodze pojawiają się same szanse, co prawda czasem zdarzy się zła diagnoza w postaci raka mózgu, ale generalnie wszystko idzie dobrze, choć pod górkę. Ich życie i przygody to suma niskich kosztów wykształcenia specjalisty, który potem – przy zaangażowaniu wszystkich emocji z tymi najbardziej krępującymi włącznie – będzie pracował za darmo właściwie dla tych, którzy naprawdę kreują trendy w globalnej gospodarce. W propagandzie przekłada się to na stale obecne żale, że choć Polacy sroce spod ogona nie wypadli, to jednak nie wiedzie im się jako organizacji. Za to jednostki mają szansę, no chyba, że jakiś trep-idiota w stopniu pułkownika zdiagnozuje im raka mózgu.

Proszę Państwa, nie ma żadnego znaczenia to czy ktoś potrafi rozwiązać jakieś zadanie w pamięci czy też nie. Nie mają żadnego znaczenia rankingi zdolnych czy niezdolnych. To są trociny do przeżuwania dla mas. Liczy się tylko jedno – doktryna. Po co istnieje nasze państwo, po co ono w ogóle kształci specjalistów, kto nim zarządza i w imię kogo lub czego to czyni. Wszelkie rozbudzanie wyobraźni młodych, a tym się także zajmował się i zajmuje nadal Tadeusz Czajkowski, ma charakter werbunkowy. I albo jest się tego świadomym albo nie. Ja zakładam optymistycznie, że Tadeusz Czajkowski, przy wszystkich swoich zdolnościach, akurat spraw tak prostych świadomy nie jest. Przekonuje mnie o tym jego nowy projekt – Kapsuły Czasu Tytanów – który jest sumą naiwności tego człowieka. On sobie na starość zrobił kurs przewodnika po Warszawie i odkrył w czasie tego kursu, że istnieją takie postaci jak Tylman van Gameren – inżynier wojskowy jakby ktoś nie wiedział – a także Sokrates Starynkiewicz. Tadeusz Czajkowski zafascynował się tymi postaciami i teraz chce w Przeworsku otworzyć ośrodek popularyzujący wiedzę o ludziach, którzy zrobili coś dla Polski i Europy. I domaga się, by odwiedzała ten ośrodek młodzież, a także by zagraniczni goście okazywali szacunek tym postaciom z przeszłości, które miały jakieś zasługi dla Polski. Z tego co zrozumiałem Tadeusz Czajkowski liczy szczególnie na Rosjan, którzy mają się wzruszyć postacią i życiem Sokratesa Starynkiewicza. Ja tylko przypomnę, że zanim Starynkiewicz został gubernatorem w Warszawie z powodzeniem zajmował się mordowaniem powstańców styczniowych w Lubelskiem. Rozumiem też ograniczenia Tadeusza Czajkowskiego, który – mam takie wrażenie – powoli zaczyna rozumieć gdzie jest i co się dookoła dzieje. Rozumiem, bo nigdy nie umiałem matematyki, nie miałem cudownych nauczycieli, którzy podawaliby mi pomocną dłoń, nie studiowałem nauk ścisłych i nikt nigdy nie dał mi żadnej szansy. To jest tak Panie Tadeuszu, jakbym ja nagle odkrył, że na świecie żyli Tomasz Edison oraz Nicola Tesla i nie znając wzorów skróconego mnożenia, założył fundację zajmującą się promocją tych ludzi, z nadzieją, że młodzież będzie się do tego garnąć sama z siebie. No, ale ja żyłem i żyję nadal w świecie realnym. A także opisuję go codziennie, używając słów zrozumiałych dla innych ludzi, ludzi dorosłych i przytomnych. Na koniec wyjaśnię skąd się wzięła ta taksówka na mazut. Otóż na stronie – Kapsuły Czasu Tytanów – napisane jest, że z Przeworska można dolecieć w Bieszczady w 40 minut, trzeba tylko użyć taksówki powietrznej. Rozumiem, że tak jak w gawędzie Leskiego, przedwojenne traktory latały na benzynę lotniczą, to teraz powietrzne taksówki napędzane będą mazutem? Tak tylko pytam, bo jestem całkowitym laikiem, studiowałem przecież historię sztuki, a nie cybernetykę na WAT.

 

Zapraszam wszystkich na portal www.prawygornyrog.pl



tagi: doktryna  edukacja  państwo  wynalazcy  tadeusz czajkowski 

gabriel-maciejewski
3 listopada 2018 10:44
44     3151    13 zaloguj sie by polubić
komentarze:
Grzeralts @gabriel-maciejewski
3 listopada 2018 11:29

Prześliczny żywot łagodnego schizofrenika.

zaloguj się by móc komentować

jolanta-gancarz @gabriel-maciejewski
3 listopada 2018 11:37

Ten Tadeusz Zygmunt Czajkowski to prawdziwy człowiek renesansu. Pytanie tylko, skąd go Trujka wytrzasnęła akurat w Dzień Zaduszny, bo notki w Wiki brak, a nazwisko w guglu dość popularne. Ale takie jego dzieła udało mi się znaleźć. Początkowo myślałam, że będzie o nim notka w artykule Leonardo, ale tam tylko o zdolnych uczniów chodziło. Za to nieco dalej, w dziale Lektury na wakacje, mamy próbkę twórczości literackiej naszego wynalazcy. Krótka notka na wstępie upewnia, że chodzi o tego Tadeusza Czajkowskiego (s. 14):

http://www.zawoja.pl/diablak/2007_lato.pdf

 

 

zaloguj się by móc komentować

cbrengland @gabriel-maciejewski
3 listopada 2018 11:45

Otóż pan Icke zebrał w Hali Ludowej we Wrocławiu aż 750 słuchaczy, a każdy z nich zapłacił 300 zł za 5 godzinny wykład o tych stworach

Ok, na Wyspie facet zbiera na jeden raz kilka tysięcy fanów. Ciekawe, czy w Polsce mu też tak pójdzie, czy jednak pójdzie z torbami, tak sobie właśnie podróżuje po UK wracając zdaje się z tego tourne po Europie https://www.ickonic.com/category/tickets/

I pomyśleć, że stosunkowo niedawno, bo kilka lat temu trafiłem na tego pana i nawet się zainteresowałem. Trwało to krótko, proszę wybaczyć ☺

zaloguj się by móc komentować

chlor @jolanta-gancarz 3 listopada 2018 11:37
3 listopada 2018 12:05

Możliwe, ale daty nie pasują. Skoro urodził się w 1950, to musiałby mieć na trzecim roku studiów, w 1963r. 13 lat. Chyba że taki zdolny.

zaloguj się by móc komentować


Dariusz @gabriel-maciejewski
3 listopada 2018 12:43

Facet, jak sam stwierdził, przez 40 lat nikomu nie powiedział o przyczynach usunięcia z WAT-u, bo szwejki zobowiązały go do zachowania tajemnicy wojskowej :)

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @gabriel-maciejewski
3 listopada 2018 12:46

" To są trociny do przeżuwania dla mas."

Te trociny to jest jeden z głównych filarów tego systemu. Chodzi o to żeby wmówić np. szeregowemu kolejarzowi, hutnikowi, magazynierowi etc., że profesor to jest jakiś byt wyższy, któremu należy się co najmniej podziw ze względu na to, że ogarnął swoim "ponad przeciętnym umysłem" "wiedzę tajemną nie dostępną dla profanów" np. w postaci podstaw rachunku różniczkowego, a reszta ma się pogodzić z tym, że są "za głupi". Cały czar pryska, kiedy ten przykładowy kolejarz uzyska dostęp do tej "tajemnej wiedzy" i zobaczy, że to wcale nie jest nic nadzwyczajnego i trudnego, dlatego też w szkołach "niższych"(podstawowe, średnie) lansowana jest postawa w "nauczaniu" pt.: "to jest dla was za trudne, dowiecie się tego kiedyś" i to "kiedyś" oczywiście nigdy nie nadchodzi.

zaloguj się by móc komentować

spox @gabriel-maciejewski
3 listopada 2018 12:49

750 to i tak malo, facet niby opowiada sporo o jaszczurach, o smierci kieznej diany, niby ostro ich krytykuje etc, a tak naprawde bardzo uwaza zeby nie urazic zydow(stad kosmiczne jaszczury), jednoczesnie dodajac  zarowno rodzinie krolewskiej jak i zydom element czegos nadprzyrodzonego, niezwyklego, czego zwykly smiertelnik nie zrozumie, gdyby brytyski premier, albo rzecznik krolowej nagle oswiadczyl, ze brytyjska krolowa ma bezposredni kontakt z mocami nadprzyrodzonymi, to by narazil sie na smiesznosc, a tak...;), jesli facet dziala z wlasnej inicjatywy to znalazl fantastyczna nisze

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @Kuldahrus 3 listopada 2018 12:46
3 listopada 2018 12:49

Oczywiście "wybrani" mają dostęp do wiedzy nieograniczony. Bez względu na to czy to podstawówka, czy szkoła średnia.

zaloguj się by móc komentować

valser @gabriel-maciejewski
3 listopada 2018 13:34

Piekne. Facet odwalil robote za frajer i domaga sie aplauzu. Nie wiem jak wy, ale ja niestety dawno temu stracilem wspolczucie dla idiotow, ktorzy oprocz tego, ze cos zrobia z sensem potrzebuja jeszcze uznania innych.

zaloguj się by móc komentować

przemsa @Kuldahrus 3 listopada 2018 12:46
3 listopada 2018 14:05

Dlatego media zawsze skrupulatnie pilnują, żeby przed nazwiskiem profesora pojawiła się informacja, że taki tytuł posiada. Wtedy gawiedź od razu jest odpowiednio nabożnie i czołobitnie do jej lub jego przekazu nastawiona. 

 

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @przemsa 3 listopada 2018 14:05
3 listopada 2018 15:22

Oczywiście. To jeden z efektów przyjęcia takiego zestawu wierzeń przez "masy".

zaloguj się by móc komentować

sudetnik @gabriel-maciejewski
3 listopada 2018 15:53

zanim Starynkiewicz został gubernatorem w Warszawie z powodzeniem zajmował się mordowaniem powstańców styczniowych w Lubelskiem

Chyba jednak nie. Przed powstaniem został przeniesiony nad Morze Czarne.

" 19 stycznia 1863 przeniesiono go do Odeskiego Okręgu Wojennego, gdzie kierował kancelarią generała-gubernatora Pawła Kotzebue oraz awansował do rangi generała-majora. Następnie został przeniesiony do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, w którym m.in. nadzorował moskiewskie więzienia. W latach 1868–1871 pełnił funkcję gubernatora w Chersoniu."

https://pl.wikipedia.org/wiki/Sokrat_Starynkiewicz

zaloguj się by móc komentować


aszymanik @gabriel-maciejewski
3 listopada 2018 16:32

No jeśli Pan..... jak to mu tam - aaa Czajkowski - kończył WAT we Wrocławiu to pogratulować. Wojskowa Akademia Techniczna, której jestem absolwentem mieści się od swego zarania w Warszawie. Natomiast jeśli chodzi o te dziwne przypadłości na mózgu owego Czajkowskiego, które to zostały opieczętowane przez watowskich trepów pieczęcią "ściśle tajne" - to dziwnym trafem czasowo to się zbiega z działalnością gen. Kaliskiego, który jak niektórzy twierdzą pracował nad polską bombą atomową (choć tak na prawdę próbował tylko zresztą nieskutecznie opracować nowy sposób inicjacji reakcji łańcuchowej). Wychodzi mi na to, że ten Czajkowski chce się do tej niszowej legendy Kaliskiego podczepić choć po prawdzie to on jako ówczesny podchorąży mógł conajwyżej pełnić wartę przy Instytucie Plazmy i wysokich energii gdzie nad projektem Kaliskiego pracowano.

Cała ta historia o Czajkowskim to jest jakieś kompletne horrendum - ja bym chyba radio z z samochodu wypieprzył - to jest budowanie legendy na całkowitym fałszu i kłamstwie. 

No i tak na koniec -  na cybernetykę dostawali się goście, którzy nie robili błędów na maturze (co zresztą musieli potwierdzić na egzaminie wstępnym), no i co nie mniej ważne absolutnie nie mieli problemów psychicznych, a przynajmniej takich, które wymagały leczenia farmakologicznego...

zaloguj się by móc komentować

aszymanik @Maryla-Sztajer 3 listopada 2018 16:06
3 listopada 2018 16:36

Fakt - nic dodać nic ująć - absolutny czerwonoskóry....

zaloguj się by móc komentować

Matejek @Maryla-Sztajer 3 listopada 2018 16:06
3 listopada 2018 16:46

właśnie, to mi pani Maryla z ust wyjęła 
ja pierdziu! /jak mawiał mój kolega/ - równie dobre jak Supłatowicz

 

zaloguj się by móc komentować

Draniu @aszymanik 3 listopada 2018 16:36
3 listopada 2018 16:48

 No cóż,polskie radio i tv zawsze zajmowało sie promowaniem i reklamowaniem polskiego szmelcu, jak to ladnie zatytułował Coryllus jedna ze swoich notek,czyli handelek szmelcem trwa , nic sie nie zmieniło.. :) 

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @gabriel-maciejewski
3 listopada 2018 16:54

On mógł studiować na Politechnice Wrocławskiej. .Studium Podstawowych Problemów Techniki  od 63' ..potem zmienili nazwę. Od 68' to Wydział. .WPPT.

Jak najbardziej komputery itd..,

Tworzył to Batko. On miał też prxy placu Nankera pierwszy cywilny komputer...zajmujący masę miejsca,  bo te szafy z pamięcią,  konsola itd..

Liczył mi mój pierwszy napisany samodzielnie mini programik..taki algorytm zadania. 

Ten komp dało wojsko i pewnie się tam i prxy studiom mocno kręcili i pilnowali.

Trudno mi zgadnąć co ten Indianin sam przeżył A co zmyśla 

.

 

zaloguj się by móc komentować

Szczodrocha33 @cbrengland 3 listopada 2018 11:45
3 listopada 2018 17:21

5-godzinny wyklad? Na taki temat?

Kto mogl cos takiego wytrzymac przez 5 godzin?

Dochodze do wniosku ze zyjemy w strasznych czasach.

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @Maryla-Sztajer 3 listopada 2018 16:54
3 listopada 2018 17:53

https://projekty.ncn.gov.pl/index.php?s=8469

To dawne SPPT zajmuje się bardzo ciekawymi sprawami. Nawet tu np krytykowane za wiele głupot NCN finansuje projekt. 

Tam sa dawni studenci Wydziału rozrzuceni po świecie bo widzę znajone nazwiska 

Wydaje się ze jak napisał Gabriel,  tanio kształcimy od dawna...dla obcych. ..

Już nie wklejam innyvh ich prac,  kto ciekaw znajdzie sobue 

.

 

zaloguj się by móc komentować

atelin @aszymanik 3 listopada 2018 16:32
3 listopada 2018 18:01

"No jeśli Pan..... jak to mu tam - aaa Czajkowski - kończył WAT we Wrocławiu to pogratulować." To ewidentny błąd Coryllusa, (chodziło o Warszawę), też siedziałem w samochodzie i z uwagą słuchałem tego kawałka, a uwaga moja wzmogła się po usłyszeniu, że rak mózgu ma być tajny - nawet przed najbliższą rodziną. Rozważyłem Pańską teorię o bombie i warcie pod instytutem - wszystko to być może, jak mawia klasyk, ale ja sądzę, że na trzecim roku fachowcy od kadr uznali, że Czajkowski lepiej się sprawdzi na innych frontach i ta jego gówniana cybernetyka do niczego nie jest mu potrzebna - kilka dni później, przypomnę, już pracował w jakimś instytucie i płakał, że z powodu jego niejasnej karierze na WAT ludzie są podejrzliwi. I moim zdaniem tym stwierdzeniem się odsłonił. Ciekawe czy Michał Olszański prowadzący tę "Godzinę zwierzeń" będzie kiedykolwiek skłonny do drążenia tej historii...

zaloguj się by móc komentować

aszymanik @Draniu 3 listopada 2018 16:48
3 listopada 2018 18:04

Nie no - czasem coś lepszego pokażą - taką Cleo na przykład - cycata dziewoja, która niczego innego nie pragnie jak męża z zagranicy. Aspiracje Cleo i Czajkowskiego wydają się być tożsame.....

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @gabriel-maciejewski
3 listopada 2018 19:03

To jest bardzo niebezpieczna rzecz słuchać takich audycji prowadząc jednocześnie samochód z pasażerami.

Nie całkiem OT.

Stary program Atak szoł z 1995 r. Andrzeja Tadeusza Kijowskiego, dziennikarza patriotycznego, autora tekstów piosenek "Najważniejsza jest Polska" i "Zgoda na Polskę" z udziałem Janusza Kijowskiego, reżysera i brata Mateusza K., na temat Waldemara Dąbrowskiego, późniejszego ministra kultury u Millera, a wtedy świeżo wywalonego z Krajowego Zarządu Kinematografii z racji przekrętów wykrtych przez NiK pod dowództwem św. p. Lecha Kaczyńskiego. Wlademar Dąbrowski o bizantyńskim profilu stoicko sobie siedzi, bo z racji "zasług" dla polskiej kinematografii wzięli go do Państwowej Agencji Inwestycji Zagranicznych (sic!), widocznie wysoko oceniono jego umiejętności w zakresie księgowości kreatywnej. Potem przez rok ministrowania kulturze, żeby zatrzeć tropy swojej jumy, powołał do bytu PISF. ATak Kijowski zaprasza J. Kijowskiego do wypowiedzi, ten zaś przedstawia "koheretną i logiczną" apoteozę Waldemara D. (Kijowski bardzo lubi to słówko koherentny), absolwenta Politechniki, inżyniera. Tym sposobem odwdzięcza się za budżety na swoje gnioty, które wygenerował pod kuratelą m.in. Dąbrowskiego i przykłada rękę do publicznego zacierania śladów po jego przekrętach. Czy miał coś z nimi wspólnego? Trzeba by zbadać. W końcu jego Warszawa. Rok 5703 (nakręcony w 1992) jest nędzą estetyczną. Trochę Wilson Lambert w roli głównej ratuje go. A przede wszystkim temat żydowski przed ujawnieniem prawdy o tym filmie. 

Od 2':35'' Kijowskie mówi, wdzięcznie gestykulując do kamery, o znaczeniu jego inżynierstwa i znaczeniu inżynierstwa (uwaga) w Europie, żeby nie było pomyłki Europie Z-a-ch-o-d-n-i-e-j: "Ja mieszkałem 10-12 lat w takim małym kraju w Europie, w którym inżynierowie komercyjni czy inżynierowie handlowi stanowią kwiat inteligencji. To oni właśnie mają najcięższe studia przed sobą, najtrudniejszą selekcję, najlepiej są wykształceni i stanowią najlepszych konsumentów kultury poczynając od opery, teatry, na kinie i literaturze kończąc. Ten kraj się nazywa Belgia". Żeby nie było pomyłki: B-e-l-g-i-a. 

I czego ty, Gospodarzu dociekliwy, czepiasz się naszego kwiatu inteligencji, inżyniera komercyjno-handlowego? Apropos, co to znaczy inżynier komercyjny albo handlowy? (Kijowski powienien dostać jakiś ekstra dodatek za słowotwórstwo innowacyjne.) Taki co przy kasie w Lidlu pracuje? Czy może taki, co prowadzi komercyjną działalność przewodnika po Stolicy? Aha, ale rzecz dzieje się w Belgii, czyli raczej chyba jemu chodzi o takich, co sprzedają samochody w salonach, albo instalują czujniki papierosów w korporacjach. Bo chyba nie miał na myśli informatyków? Jak sądzisz?  

Jeśli chodzie o stolicę to nie wiem, ile tam kasują za wycieczkę. W Sandomierzu, z tytułami profesorskimi, 5 zet od główki za pół godziny oprowadzania po katedrze, a jest tam gadania. Po stolicy na pewno znacznie dłużej i więcej, ale taryfa dla inżyniera chyba będzie inna niż dla profesora. No i jeszcze te Kapsuły Czasu Tytanów. Ciekawe ile za jednego Tytana do jednej Kapsuły? Skoro to inżynier było nie było komercyjny, to musi mieć jakąś innowacyjną koncepcję na to. To jest po prostu przekroczenie bariery dźwięku w przewodnictwie krajoznawczym.

 

zaloguj się by móc komentować



Maryla-Sztajer @Matejek 3 listopada 2018 19:50
3 listopada 2018 19:59

Ładne :)

Ten detektor. ..I GPS. .

Dzięki 

.

 

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @gabriel-maciejewski
3 listopada 2018 20:55

A ja bardzo lubię pana Davida Icke. Głównie za  film na youtubie pt."9/11 wyjaśnione w 5 minut". Ktoś kiedyś wrzucił to w komentarzach pod notką o "chłopcach z ferajny" na S24, ale przy "przenosinach" się nie zachował. Załączam linka na dole.

To jest niezły jajcarz. Nie wiem, ile procent prawdy jest w tych jego wykładach, ale gdyby nie wciskał w nie teorii o reptilianach i iluminatach, to chyba by już raczej nie żył:))) Może to taki wentyl bezpieczeństwa: ma rozładować napięcie związane z różnymi przeciekami informacyjnymi i problemami wynikającymi z dziur w tzw. polityce informacyjnej oraz z efektów śledztw różnych szalonych amatorów detektywów od teorii spiskowych.  I robi to świetnie.  Anglicy to jednak fachury. Produkują nawet własne teorie spiskowe na temat Królowej.

https://www.youtube.com/watch?v=WHM49c5pRck

zaloguj się by móc komentować

glicek @aszymanik 3 listopada 2018 16:32
3 listopada 2018 21:14

kończył WAT we Wrocławiu to pogratulować.

Jeśli we Wroclawiu mogł coś konczyć czy tam zacząć to nie WAT tylko ZMECH czyli Szkołę Oficerską Wojsk Zmechanizowanych przy ulicy nomen-omen Czajkowskiego. Obecnie Akademia Wojsk Lądowych.

https://www.awl.edu.pl/awl-kontakt

zaloguj się by móc komentować

cbrengland @Szczodrocha33 3 listopada 2018 17:21
3 listopada 2018 21:16

A czym różni się to, co się nazywa kościołem anglikańskim od tego Icka, tzn jego biznesu, bo tym to jest, co stworzył, czy raczej może mu stworzono, bo kim jest naczelny biskup tego anglikańskiego kościoła, jak nie biznesmenem, a faktycznie nim był i to w biznesie naftowym też nawet. To nawet nie jest śmieszne przecież nawet. A premier tego kraju to przełożonym jego jest. Bo tak jest właśnie.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-laskowski @cbrengland 3 listopada 2018 21:16
3 listopada 2018 21:45

Pan Welby nawet osobą konsekrowaną nie jest, bo święcenia anglikańskie nieważne były od początku, a papież Leon XIII stwierdził to w bulli Apostolicae curae. Jest osobą świecką tak samo jak ja. Sukcesja apostolska istnieje, ale instytucji Kościoła Anglii brakuje żywotności.

zaloguj się by móc komentować

Matejek @pink-panther 3 listopada 2018 20:55
3 listopada 2018 21:52

jak to się mówi: ''w tym szaleństwie jest metoda''
  tak, czy tak - poemocjonują się ludziska i tyle,
teraz to choćby prawdę prosto w oczy, nawet bez tych reptilów ...

przy tym, jak procent miernoty jest systematycznie zwiększany /wszelakimi sposobami/... chyba już wszystko mogliby mówić otwarcie

https://www.youtube.com/watch?v=dzk0da-JiMI&feature=youtu.be&t=195&fbclid=IwAR2EuRfJJp-6oqoMBa1Bhu4GWVvpU_Pdk691i8aSb40-1YhVmLJvTJnw2Ls

zaloguj się by móc komentować

sannis @gabriel-maciejewski
3 listopada 2018 22:39

Ja nie wytrzymałem do tego Wrocławia. Wyłączyłem po odsłuchaniu 1/3 audycji. Nie wierzę w ani jedno słowo tego człowieka. Czerwona lampka mi się zaświeciła jak usłyszałem o małorolnym z Przeworska i wyzszej kulturze ze Lwowa. Ja mam do czynienia z tym przez relacje rodzinne. Ta trójca Przeworsk-Lwów -Wrocław. To są chełpliwe fantazje rodem z Dawida Icke. Na zasadzie, że właśnie odkryliśmy silnik diesla... Właściwie brakło mi stwierdzenia, że dzięki "krajowi" zawdzięcza awans społeczny.  

zaloguj się by móc komentować

cbrengland @krzysztof-laskowski 3 listopada 2018 21:45
3 listopada 2018 22:48

Tak, koronacja króla, czy małżeństwa w rodzinie królewskiej odbywają się w Katedrze Westminster w Londynie, Katolickiej, pomieszanie z poplątaniem i o to właśnie chodzi.

Nie, teraz, już to wiem po latach, tutaj Kościół jest tylko jeden, Katolicki, wolno mu bodaj od lat 40-tych XIX wieku być legalnym, a jak długo, niektórzy już pewno to wiedzą na tej Wyspie. Reszta to nie wiadomo co, taki właśnie Icke David inaczej.

Ostatnio znalazłem w sieci spotkanie ks.prof.T.Guza, takie nieco mniej oficjalne Rozmowy Niedokończone i on tam w którymś momencie odpowiada na pytanie, prawdopodobnie o protestantyzm i mówi, że nie, protestantyzm, jak inne herezje nie mają nic, dosłownie nic wspólnego z naszym Kościołem Katolickim.

zaloguj się by móc komentować

adamo21 @Maryla-Sztajer 3 listopada 2018 16:54
4 listopada 2018 04:05

Widziałem mega comp Odra, było to  w latch wczesnych 70tych, w(e) Wrocławiu. Miejsce zawalone dziurawymi karteczkami (te miały jakąś nazwę). Oczywiście nic z tego nie wynikało, bo system był embrionalny. Choć może cuś tam.

Potem było zawracanie głowy na poziomie 64k, programy dla mamy i podobne cuda.

 

 

 

zaloguj się by móc komentować

Zachlebowicz @Matejek 3 listopada 2018 19:50
4 listopada 2018 11:37

A najwięcej o Szczepaniku dowiedziałem sie od Andrzeja Pilipiuka

Jedną z opowiesci o Panu Samochodziku (kontynuacja cyklu juz po smierci Nienackiego) napisaną pod pseudonimem Tomasz Olszakowski,  poświęcił właśnie Szczepanikowi,

Warto powracać do lektury z lat szczenięcych ....

zaloguj się by móc komentować

chlor @Zachlebowicz 4 listopada 2018 11:37
4 listopada 2018 13:43

Szczepanik podobnie jak większość polskich odrywców czy wynalazców wcale nie umarł w nędzy i zapomnieniu. Nieźle zarobił na patentach, założył z jakimś Niemcem fabrykę świetnych papierów do fotografii barwnej.

zaloguj się by móc komentować

zkr @cbrengland 3 listopada 2018 22:48
4 listopada 2018 14:27

A czy koronacje nie odbywaja sie przypadkiem w opactwie westminsterskim?

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @krzysztof-laskowski 3 listopada 2018 21:45
4 listopada 2018 19:39

A podobno (wg historyka Paula Johnsona) Kościół Anglikański NIE ma - sukcesji apostolskiej. Udzielił wywiadu dla "starej Frondy" w numerze poświęconym protestantyzmowi. Lata 90-te.

zaloguj się by móc komentować

Zawierucha @gabriel-maciejewski
5 listopada 2018 03:17

Zostałem kiedyś starannie przebadany na okoliczność charakteru mojej istoty. Pół godziny wachadełkowania wykazało że nie jestem Reptilininem ale człowiekiem i to tylko 1.stopnia

zaloguj się by móc komentować

qwerty @Magazynier 3 listopada 2018 19:03
5 listopada 2018 08:29

istnieje cos takiego jak zasób kadrowy msw, i tylko z tego zasobu obstawia się rządzenie krajem, konflikty wybuchają wtedy jak goście z jednego resortu obrobia budżet należący do innego resortu/ów [patrz: SSA Sobierajski [Prezes Sądu Apelacyjnego w Krakowie];- dopóki obrabiał w swojej kompanii drobnicę to było ok, ale jak śmignął ok. 80 mln zł ze Skarbu Państwa to już nie ok] a gdzie kasa i gdzie 'prowadzący'?

zaloguj się by móc komentować

qwerty @adamo21 4 listopada 2018 04:05
5 listopada 2018 08:33

ODRA 1305 oraz cały ówczesny zasob informatyczny skutkowały rozwojem metod numerycznych w Polsce i nie mamy się czego wstydzić, perforowane karty [dla K202 papierowe taśmy] były zwykłym nośnikiem danych, innych nie było [duże dyski magnetyczne ale to juz inne obszary],

zaloguj się by móc komentować

atelin @Zawierucha 5 listopada 2018 03:17
5 listopada 2018 08:46

"Pół godziny wachadełkowania wykazało że nie jestem Reptilininem ale człowiekiem i to tylko 1.stopnia".

I widzi Pan?

Wystarczyło się odezwać na SN, aby się przekonać, że wahadełko nie było potrzebne. Chociaż chodzi mi po głowie teoria spiskowa, że skoro Reptilianin nazywa się Reptilininem to może znaczyć, iż jakiś jaszczur podstępnie się tu wkrada udając ludzia 1. stopnia - czyli gimbus dostający 10 groszy za post.

zaloguj się by móc komentować

atelin @glicek 3 listopada 2018 21:14
5 listopada 2018 08:53

Nie wiem z jakiego jest Pan/Pani rocznika, i może Pan/Pani nie wiedzieć, ale w świetlanych czasach p. Czajkowskiego we Wrocławiu funkcjonowała również Wyższa Szkoła Wojsk Inżynieryjnych przy ulicy Obornickiej. Obecna Akademia Wojsk Lądowych przy Czajkowskiego powstała z połączenia tej szkoły z tzw. ZMECHEM. 

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować