-

gabriel-maciejewski : autor książek, właściciel strony

Świrski uświadamia Amerykanom czyli celebracja formuł fałszywych

Byłem dziś na ósmą w kościele i przez pół mszy myślałem o rewolucji. A nie dość, że o rewolucji to jeszcze o Świrskim, bo wczoraj na koniec dnia, onyx zaskoczył mnie – pogrążonego w lekturze ciekawych i rzadkich treści – linkiem do kolejnych wyczynów Świrskiego. Nie podniesiemy się z tego, mowy nie ma.

Zacznę od rewolucji. Nie ma sensu opisywanie jej językiem używanym do tej pory, czyli zapożyczonym z akademickiej filozofii. Rewolucja to część globalnej ekonomii i tak ją należy rozumieć i tak traktować. Jeśli więc na jakimś dużym obszarze, gdzie praca jest tania, a gospodarka ekstensywna ktoś nawołuje do reformy rolnej, czyni to w dwojakim celu – chce podnieść koszta produkcji żywności, a to oznacza tylko jedno – produkcję na rynek lokalny, w dodatku produkcję chronicznie niewydolną. To jest zaplanowane i wpisane w cele rewolucji. Ludzie, którzy ją planują zdają sobie z tego sprawę i tylko szczery idiota może myśleć inaczej. Drugim celem jest zadłużenie obszarów przeznaczonych pod rozdrobnienie, co czyni się za pomocą gawędy o konieczności mechanizacji rolnictwa. Jest jeszcze trzecie złudzenie, łączące te dwa – centralna dystrybucja kredytu i technologii. Jeśli mamy obszar objęty rewolucją nikt się, za przeproszeniem nie opieprza i nie wypuszcza tam przedstawicieli handlowych firm produkujących ciągniki. Podpisuje się odpowiednią umowę z „doskonałymi” z KC, a następnie instaluje się licencjonowane i solidnie opłacone fabryki produkujące na rynek wewnętrzny. Gospodarstwa zaś, które rozdrabniano w pierwszym okresie rewolucji ulegają komasacji, co zwykle nie może się odbyć bez strzelania, wieszania, zakopywania żywcem w dołach i topienia pod lodem. Całość tych operacji nosi nazwę walki z kontrrewolucją. I zawsze, podkreślam, zawsze kończy się zwycięstwem rewolucji.

Co to ma wspólnego ze Świrskim. Ma i to wiele, choć związek nie wydaje się na pierwszy rzut oka bezpośredni. Oto Świrski, podobnie jak wielu innych „doskonałych” z naszego obszaru herezji, posługuje się przy opisie podejmowanych przez siebie działań, formułami, które mogą już dziś wywołać tylko śmiech. Ciągle jednak traktowane są serio, ponieważ uspokajają sumienia i pełnią rolę zaklęć. Podobnie jak rewolucyjne bajanie o reformie rolnej, która sama z siebie powinna nakarmić chłopa i jego rodzinę. Wystarczy zastrzelić dziedzica, przepędzić jego dzieci i już, garnek się zrobi pełen.

Świrski nie będzie co prawda robił rewolucji, ale będzie utwierdzał jej zdobycze. W taki oto sposób:

 

Pokazanie faktów i uświadomienie Amerykanom, a szczególnie amerykańskim elitom, że Polska była ofiarą dwóch systemów totalitarnych jednocześnie i że skutecznie z nimi walczyła to ważne dla zrozumienia nie tylko historii, ale i aktualnej sytuacji politycznej.

Żeby nie wyszło, że ja tu jakieś wyjęte z kontekstu wypowiedzi umieszczam, ustawiam sobie w ten sposób Świrskiego do bicia, a następnie go flekuję, dam link do całości tekstu. https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/396759-tylko-u-nas-maciej-swirski-o-najnowszym-projekcie-polskiej-fundacji-narodowej-to-wyjatkowa-inicjatywa-takich-dzialan-nie-da-sie-przecenic

 

Sami możecie się domyślić co to realnie może oznaczać – uświadamianie Amerykanów, a szczególnie amerykańskich elit. W nowym, ukraińskim nawigatorze opublikujemy znakomite opowiadanie o amerykańskich elitach. Napisał je Charles Merrill, zmarły w zeszłym roku w Nowym Sączu, bankier i filantrop, sponsor paryskiej Kultury i Czesława Miłosza. Tam znajduje się cała prawda o amerykańskich elitach. O czym nam chce powiedzieć Maciej Świrski i czego on nie rozumie. Ktoś powie – wszystkiego! Bingo, ale czego nie rozumie szczególnie...Otóż tego, że jego plan opiewa na następujące czynności. Polska wysyła do USA młodych naukowców, którzy mają tam przeglądać jakieś papiery. Płaci za to PFN, bo nie Amerykanie przecież. Na koniec publikacje tych naukowców stają się częścią produkowanej na rynek lokalny propagandy, w której – już dziś mogę się o to założyć – nie będzie miejsca na nic innego poza martyrologią Żydów zabijanych przez złych komunistów. Oczywiście, kwestie takie, jak rekrutacja tych badaczy, którzy będą przez Świrskiego w USA utrzymywani za pieniądze PFN, zostawiam na boku. Nie będę się zajmował oczywistościami.

To jest mój punkt widzenia. Świrski ma inny. Opisuje to tak:

 

Najistotniejszy jest fakt, że praca naukowa polega też na tym, że jeśli na jakiś temat pojawia się publikacja, to inny badacz który publikuje na ten temat musi przeczytać wszystko co napisano o tej kwestii. W ten sposób publikacje uczestników Polskiego Programu VoC znajdą się w obiegu naukowym USA, ponieważ tam będą publikowane. I dalej, niejako drogą osmozy polski przekaz historyczny znajdzie się w tamtejszym obiegu intelektualnym, czego do tej pory nie było.

 

Opublikowanie prac w USA, gwarantuje, że one się znajdą w obiegu intelektualnym? Ho, ho, tak, tak...Na przykład Gross opublikował swoje prace w USA i one już od dawna są w tym obiegu, mimo iż nie posiadają znamion prac naukowych. Ciekawe, prawda? Oczywiście, że ciekawe, bo obieg intelektualny to nie jest żaden obieg, ale przymus czytania tego czy innego autora. Przymus dokonywany za pomocą bardzo agresywnej promocji, na którą Świrskiego nie stać.

Ten tak zwany obieg intelektualny, o którym mówi Świrski, to jest gleba, na której wyrastają propagandowe kwiatki. Po to organizuje się życie naukowe, żeby z mnogości publikacji i punktów widzenia formułować doktryny potrzebne do realizacji celów państwa. Takie jak na przykład socjalizm i doktryna rewolucji eksportowanej gdzieś daleko poza granicę kraju. I nie mówcie mi teraz, że rewolucja to wynalazek rosyjski, bo już Was przecież Karoń uświadomił, że jest inaczej. Uczestniczenie więc w tego rodzaju przedsięwzięciach, a także wydawanie na nie pieniędzy nie przysparza Polsce chwały, nie przysparza też chwały badaczom, ani nawet Świrskiemu. Czyni nas, po raz kolejny zresztą, jakimś tam elementem globalnej układanki kłamstw, w której może i uda nam się przetrwać, ale tylko tak długo, póki nie okaże się, że naukowcy z innych krajów, takich jak Rosja czy Niemcy, też mają podobne programy i piszą poważne prace o wielkości i męczeństwie swoich ojczyzn. Już lepiej by było gdyby Świrski wydał te pieniądze na zbudowanie sieci polskich restauracji w centrach wielkich amerykańskich miast. Wtedy elity na pewno by to doceniły, a i promocja byłaby łatwiejsza. O wiele łatwiej bowiem sprzedać kotlet schabowy z kapustą, niż zarżniętych przez rewolucję właścicieli ziemskich, którzy w dodatku nie byli Żydami. Piszę to, bo po cichu jednak liczę na to, że nie o samych Żydach będą zbierać materiały. No, ale restauracje i tak by były lepsze. Na dziś to tyle, wracam do lektury.

 

Zapraszam na portal www.prawygornyrog.pl gdzie mamy nowe nagranie o książce Okraina Królestwa Polskiego.



tagi: usa  promocja  świrski  pfn  stypendia 

gabriel-maciejewski
2 czerwca 2018 10:17
31     2852    11 zaloguj sie by polubić
komentarze:
boson @gabriel-maciejewski
2 czerwca 2018 10:33

Jak zauważył portal sadeczanin.info, pani Julia Bordeaux wzięła udział w Czarnym Proteście sądeckich feministek pod miejskim ratuszem. Dodać trzeba, że wzięły w tym smutnym zebraniu udział także inne nauczycielki, a nawet uczennice Zespołu Szkół Społecznych „Splot” w Nowym Sączu, który pan Merrill wspomagał.

W wywiadzie „Jak najdalej od jabłoni”, udzielonym „Tygodnikowi Powszechnemu” w 2016 roku, pan Merrill przyznaje się, że żona zabierała go na warszawskie demonstracje Komitetu Obrony Demokracji, gdzie uczestniczył w „fantastycznej paradzie, wśród rzeszy ludzi, która sunęła przez miasto z gigantyczną biało-czerwoną flagą". Dowiadujemy się także, że Fundacja Merrilla finansowała m.in. Planned Parenthood, organizację znaną z promocji aborcji.

Pan Merrill w tymże wywiadzie wyznaje, iż nie jest osobą religijnie praktykującą, acz religię poważa. Jego ojciec należał do Kościoła episkopalnego, zaś matka była „gorliwą katoliczką”. „Ale katolicyzm nie miał na mnie wielkiego wpływu. Zawsze uważałem go za politycznie wsteczny - przecież to katolicy popierali generała Franco” (cyt. z wywiadu w „Tygodniku Powszechnym”). Na koniec miliarder przyznaje, że w jakiegoś Boga stara się wierzyć, w Boga, który nie jest ani demokratą ni republikaninem, który „silnie wierzy w równość wszystkich ludzi, szanuje kobiety i popiera ich prawa edukacyjne. W przeciwieństwie do niektórych katolików”.

https://tarnow.gosc.pl/doc/4349380.Szary-miliarder

ciekawe kim jest ta Julie Bordeaux - Amerykanka z polskim obywatelstwem...

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @gabriel-maciejewski
2 czerwca 2018 11:08

Pomysł z restauracjami jest pierwsza klasa. Nieskromnie powiem, że ja to nieśmiało proponowałem przed laty w tekście o IKEI.

Natomiast mam inna refleksję. Fajnie masz z tym, że przez pół mszy myślałeś o tych rewolucjach. Przynajmniej masz fajny grzech na okoliczność najbliższej spowiedzi. Ty wiesz ile ja się musze namęczyć,  żeby się ksiądz nie zanudzil na śmierć? 

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @gabriel-maciejewski
2 czerwca 2018 11:18

Swirski to wypiek akademicki wg receptury sporządzonej w akademickich programach edukacyjnych i serwowanej przez skolonowanyuch w którymspokoleniu "teoretyków rewolucji i postepu".

Zapewne sam sobie nie uswiadamia, jakiego rodzaju klisze zostały mu w trakcie takiej edukacji wdrukowane.

Kotrzysta z ich "zasobu pojeciowego" bezwiednie.

Prawdziwy dramat polega na tym, że Świrskiego da się, oczywiscie,  zastąpić, ale  tylko innym "Świrskim".

zaloguj się by móc komentować

OdysSynLaertesa @gabriel-maciejewski
2 czerwca 2018 12:24

A wszystko ma przebiegać na zasadzie osmozy... Genialne. Dokładnie tak to wygląda.

zaloguj się by móc komentować

Nova @gabriel-maciejewski
2 czerwca 2018 12:42

   Może Pan powiedzieć, kiedy nowy numer Ukraiński będzie w sprzedaży? Pozdrawiam.

zaloguj się by móc komentować

Szczodrocha33 @gabriel-maciejewski
2 czerwca 2018 14:05

"Podobnie jak rewolucyjne bajanie o reformie rolnej, która sama z siebie powinna nakarmić chłopa i jego rodzinę. Wystarczy zastrzelić dziedzica, przepędzić jego dzieci i już, garnek się zrobi pełen."

Pamietam taki film "Zamach Stanu" z 1981 roku, z Ryszardem Filipskim w roli Pilsudskiego. Pan Ryszard zagral oczywiscie, jak zwykle zreszta, postac Marszalka znakomicie. 

Ale sam film, ukazujacy rzady w Polsce przed i po zamachu majowym, posluguje sie tymi wlasnie schematami o ktorych pisze Coryllus. Jest tam taka scena jak chlopi zebrali sie u Witosa w chalupie i gadajac siorpia jakas polewke przegryzajac chlebem. I Witos wyglasza w pewnym momencie taka madrosc: "zeby nam chlopom bylo lepiej to najpierw musi byc troche gorzej panom Radziwilom i innym."

 

zaloguj się by móc komentować

Szczodrocha33 @krzysztof-osiejuk 2 czerwca 2018 11:08
2 czerwca 2018 14:14

Zgadzam sie. Znacznie latwiej Polske promowac przy pomocy kuchni niz wysylanych na koszt podatnikow doktorow przekladajacych papierki.

Kiedys gdy mieszkalem w dzielnicy Greenpoint w Nowym Jorku to Amerykanie czesto zachodzili do polskich restauracji i zachwycali sie krupnikiem, grochowka czy mielonym. No ale to dawne czasy, bylo to jeszcze na poczatku lat 90-tych, w dzielnicy Greenpoint mieszkalo mnostwo Polakow i restauracji bylo wiele. Nawet jesli sie trafilo (to bylo zadne zjawisko) ze wlasciciel uprawial chalture na talerzu to mozna bylo podejsc kilka krokow i za rogiem znalezc lokal z daniami jak marzenie.

Nie wiem jak jest teraz ale dochodza mnie sluchy ze Polacy zostali w swojej masie wyparci z Greenpointu, najpierw przez m.innymi Ukraincow i Latynosow, potem i przez samych tez Amerykanow. Wiec i o polskie jadlo pewnie trudniej.

zaloguj się by móc komentować

cbrengland @gabriel-maciejewski
2 czerwca 2018 15:06

Kilka razy dawałem tutaj zdjęcia tego miejsca, gdzie przebywam, czyli Folkestone i tej jego promenady nadmorskiej, ponoć najpiękniejszej w świecie, tak tutaj mówią ale oni są the best we wszystkim ☺ ale miejsce naprawdę jest znakomite, gdzie też nawet ta Yoko Ono dała swój ślad, co pokazywalem niedawno, a miejsce to jest świadkiem w ciągu roku kilku naprawdę dużych imprez. Ja już nie mówię o tym Airshow, bo ile razy mam być świadkiem, jak ten brytyjski Typhoon nadlatuje na dopalaczach od strony morza na wysokości kilkuset metrów nad głową moją, by potem pionowo wbić sie w niebo z tym piorunującym hukiem silników.

To miejsce idealne na przeróżne festiwale. Bywało ich więcej, teraz jakoś mniej. Do Folkestone jest znakomity dojazd ze wszystkich stron, bo nawet od strony morza "rzut kamieniem" do Francji - cała podróż tunelem pod Kanałem Angielskim z odprawa i przejazdem na platformie kolejowej (25min) trwa niecałą godzinę, a z Londynu pociągiem High Speed One po torach Eurostara niecałe 40min. Wokół mnóstwo miejsc noclegowych i miejsc na pola namiotowe. Do tego nieduży ale ostatnio intensywnie doprowadzany do stanu lepszej używalności, port, Folkestone Harbour.

Dlaczego tak o tym piszę? Bo już dawno temu widziałem w tym miejscu właśnie oczyma wyobraźni wielki Festival of Poland.

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @gabriel-maciejewski
2 czerwca 2018 15:10

Ten pomysł jak i poprzednie i zapewne następne,  jest taki sam. Żałosny.  

Jedno ze oni są tak sformatowani ze wątpię by rozumieli o co mamy do nich pretensje. 

 

Inna sprawa to pytanie czy utrzymywanie tej całej dekoracji państwa nie jest ceną,  którą płacimy za istnienie choćby takiej formy przetrwalnikowej naszej państwowości ? Wyciągnęłam wczoraj do osobnej notki stary wykład Renana. 

On sygnalizował na uniwersytecie. .czy prezentował. .pewien projekt. Model postępowania. 

Następne stulecie potraktowalo społeczeństwa jak masę plastyczną z której ulepiono m.in. nową warstwę. .tzw inteligencję. 

Pisałam w swoich kilku pierwszych notkach o tym cxym, jakimi treściami były karmione amerykańskie najpierw a potem inne...elity ..

Więc jasne jest ze te "nasze" pomysły to jak już tu gdzieś pisałam,  takie wsie potiomkinowskie ..na odwrót. Tzn to społeczeństwa oglądają makiety państw. 

Dziś akurat państw narodowych,  to dla decydentów ciągle jeszcze bardzo wdzięczny i wydajny model niby państwa. .

No model multikulturowosci służy oczywiście też dobrze. .ale do czegoś innego.

Inne narzędzie po prostu. 

.

 

zaloguj się by móc komentować

OdysSynLaertesa @Maryla-Sztajer 2 czerwca 2018 15:10
2 czerwca 2018 15:40

Przykład przygłupiego Kla Kla Klaudiusza wiecznie żywy i praktyczny.

Ktoś już kiedyś postawił taką tezę że nasza bieda i niegramotność jest obecnie naszą najlepszą gwarancją "braku zainteresowania" eksterminacją. Powiem tak. Trudno odmówić temu racji, ale i trudno się z tym pogodzić. Nasi rodacy za granicą udowadniają że Polak ma potencjał.

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @OdysSynLaertesa 2 czerwca 2018 15:40
2 czerwca 2018 15:58

Właśnie dokładnie tak jest. .

Miałam kiedyś zamiar napisać szeroki tekst o współczesnym społeczeństwie usocjalistycznionym ...na przykładzie Zagłębia gdzie mam bardzo szerokie materiały ilustracyjne. Nue zrobię już tego bo jie jestem w stanie. Ale...poza tym musiał by bardzo wyraźnie być postawiony problem o którym Pan napisał. .

...czy bezpiecznie  "budzić " tyvh biedaków, którzy jakoś funkcjonują? 

Czy bezpiecznie dla nich. 

.

 

zaloguj się by móc komentować

OdysSynLaertesa @Maryla-Sztajer 2 czerwca 2018 15:58
2 czerwca 2018 16:14

I może nie są jednak tak głupi jak sobie myśli Świrsko Gliński tandem. Klapa ich kolejnych wykwitów daje nadzieję, że choć u nas biednie to jednak młodzież wie czego szuka, a przynajmniej szybko trzeźwieje po zetknięciu z takimi "geniuszami" jak ta dwójka.

"...Pomysł na scenariusz filmu o grupie harcerzy, którzy zostają postawieni przed szeregiem moralnie niejednoznacznych sytuacji, z którymi nie są sobie w stanie poradzić, przyszedł Robertowi Glińskiemu do głowy po premierze "Kamieni na szaniec", opowieści o trudnych doświadczeniach nastoletnich przyjaciół zmuszonych do dorastania w trakcie II wojny światowej. 

"Zjeździłem z tym filmem pół Polski i odbyłem wiele ciekawych spotkań z młodzieżą szkolną i licealną. Zauważyłem, że młodzi ludzie są zupełnie inni od tych sprzed 10-20 lat", wyjaśnia Robert Gliński. "W latach 90. młodzież była pasywna, zagubiona, nie potrafiła znaleźć sobie miejsca. Pokazałem ich w filmie 'Cześć Tereska'. Potem nastąpił okres, w którym doskonale wiedzieli, czego chcą, a mianowicie chcieli robić karierę, zdobywać pieniądze i pozycję życiową -o tym zrobiłem film 'Świnki'. A teraz zauważyłem, że coraz więcej młodych ludzi szuka za wszelką cenę wartości -moralnych, duchowych, ideowych. O nich jest 'Czuwaj'" - tłumaczy reżyser."

Czytaj więcej na http://film.interia.pl/wiadomosci/news-czuwaj-harcerski-kryminal-roberta-glinskiego,nId,2588968#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome

 

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @OdysSynLaertesa 2 czerwca 2018 16:14
2 czerwca 2018 16:49

Myślę ze ponieważ nic nie wraca w identycznej postaci. .oni po prostu jakoś się wewnętrznie ułożą. Moj świat dosłowny nie wróci. 

Bardzo ciekawą rzecz napisał po południu u Stalagmita  Wierzący Sceptyk....zostawić starych co mają twarde złogi w umyśle i pisać dla młodszych. ..

Bez zbędnego balastu naszych grzechów , Jak uważam 

.

 

zaloguj się by móc komentować

OdysSynLaertesa @Maryla-Sztajer 2 czerwca 2018 16:49
2 czerwca 2018 17:36

Można się starać, a co inni z tym zrobią wpływu i tak wielkiego nie mamy. Zwłaszcza że historia uczy, iż każde kolejne pokolenie w jakimś stopniu powtarza grzechy poprzednich, choćby nie wiem jak mądre teksty po nich zostały... Prawda że inaczej powtarza, ale jednak, bo też i "duch czasu" jest przebiegły... No ale nie wszechmocny :) Jak Ten który wszystko może. I wesprze wspominając w swoim czasie, jeśli to co robimy będzie godne i sprawiedliwe w Jego oczach.

 

zaloguj się by móc komentować

qwerty @Maryla-Sztajer 2 czerwca 2018 15:10
2 czerwca 2018 19:41

takie formatowanie pomysłów/zamysłów ma swoje korzenie w postrzeganiu, iż są oni równi w myśleniu/dążeniu/.. i, że w tej równości mają atuty takie jakie sobie wyorbrażają, że mają - a oni nie maja żadnych atutów ani tutaj ani gdziekolwiek, chyba że predestynacje na 'intelektualnych kapo' odbierzemy jako atut

zaloguj się by móc komentować

qwerty @OdysSynLaertesa 2 czerwca 2018 16:14
2 czerwca 2018 19:44

jest 2018 i młodzież wie jak świat wygląda i z politowaniem albo i bez politowania patrzy na 'paranoików' historii - a w tle widzi pęd do kasy z budżetu i do pierdół bez umiaru na ustach

zaloguj się by móc komentować

OstatniMit @qwerty 2 czerwca 2018 19:44
2 czerwca 2018 20:06

Obawiam się że młodzież wie mniej niż 10 lat temu. Poziom zidiocenia i odrealnienia młodzieży, oczywiście poza gronem tych aktywnych np. w MN. Poziom zidiocenia przejawia się fascynacją patostreamami, muzyką na poziomie dna i mułu, oraz całokształtem. Jako młodzik może mam wypaczone podejście, ale widzę wszędzie wszechogarniające safandulstwo i zamianę w bezideową tłuszczę żyjącą w zbiorowym złudzeniu. 

zaloguj się by móc komentować


Paris @qwerty 2 czerwca 2018 19:44
2 czerwca 2018 22:25

Daj Boze, zeby...

... wlasnie... szczegolnie polska mlodziez patrzyla i oceniala tych "paranoikow historii"... bo to tak w rzeczywistosci jest - slepy i namietny ped do kasy z budzetu panstwowego z gloszeniem skandalicznych debilizmow, bez umiaru na ustach...

... tak to wlasnie jest  !!!

A poza tym kapitalny komentarz, Qwerty... i oby wreszcie narod przejrzal na oczy i nie robil sobie  ZADNYCH  zludzen  !!!

zaloguj się by móc komentować

Janek-D @gabriel-maciejewski
2 czerwca 2018 22:33

A do każdego schabowego mini artykulik naukowy o Polsce....i już mamy osmoze żołądkowo-mózgową... 

zaloguj się by móc komentować

Wrotycz1 @gabriel-maciejewski
2 czerwca 2018 23:41

Ciekawe jak wygląda biznesplan przedsięwzięcia ataku na świadomość i wiedzę elit w USA pana Świrskiego i kumpli? Jeśli jest jakikolwiek. Takie dokumenty powinni chyba publikować, by podatnik był zadowolony ze sposobu wydawania wypracowanych przez niego środków. Przed uruchomieniem tematu powinien być chyba przetarg lub konkurs ofert naszych uczonych. W dokumentach winnny znaleźć sie prognozowane liczby powołań się na przyszłe wyroby naszych uczonych i mierzalny poziom zmiany świadomości grupy docelowej. Ciekawe byłoby popatrzeć na założenia i szczegółowe dane zawarte w prognozach. Interesujące będą równiez postaci akceptujące poszczególne zamierzenia. Chyba pan Świrski nie jest taki głupi, by podpisywać się pod szczegółowymi dokumentami. On tylko sformułuje strategię i pokaże główne kierunki działania, a komitet ekspertów zrobi kasting. Na pewno wie, że kiedy PiS starci władzę ktoś tam się spyta o wyniki dokonanych nakładów i ich zgodność z przewidywaniami. Znając życie, można się założyć, że wszelkie działania, dokumenty  oraz personalia ekspertów zostaną utajnione. Bedziemy mogli tylko zobaczyć spocone czoła dyrekcji i komunikaty, że nadal pracują, a oczekiwane wyniki są tuż tuż.

Ciekawe również na jakiej podstawie przyjęto, że propaganda funkcjonuje na podobieństwo osmozy? Osmoza to dyfuzja rozpuszczalnika. Czyli prace uczonych będa rozpuszczalnikiem, bądź jeśli kierunek bedzie przeciwny, to będą rozpuszczane na etapie tworzenia w amerykańskiej niewiedzy. Pomyliła się temu panu osmoza z dyfuzją, a z Wiki nie chce korzystać, nawet jak nasz były prezydent. O wiedzę na temat szybkości dyfuzji pana Świrskiego nie podejrzewam.

Obawiam się, że w grę mogą wchodzić nie tylko coraz bardziej widoczne luki w wykształceniu tego pana ale równiez pewne dysfunkcje ośrodkowego systemu nerwowego. Chyba, że jest to zwykły przekręt i próba wciskania nam ciemnoty, a nie tylko ordynarne brednie.

zaloguj się by móc komentować

Paris @Wrotycz1 2 czerwca 2018 23:41
3 czerwca 2018 00:10

Moge sie zalozyc...

... ze to zwykly przekret... proba wciskania narodowi ciemnoty i ordynarnych bredni... czyli kolejny, bezczelny i zuchwaly skok na panstwowa kase... o czym zapewne poinformuje nas pan Orzel w kolejnej swojej pogadance  !!!

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @Wrotycz1 2 czerwca 2018 23:41
3 czerwca 2018 08:54

Żaden przekręt, standardowe i legalne przewalenie budżetu.

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @Grzeralts 3 czerwca 2018 08:54
3 czerwca 2018 09:02

:)...prawda. .?...:))).

.

 

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @Maryla-Sztajer 3 czerwca 2018 09:02
3 czerwca 2018 11:34

Signum temporis, poniekąd ;)

zaloguj się by móc komentować

PiotrKozaczewski @gabriel-maciejewski
4 czerwca 2018 17:43

A może, w ramach promocji Polski, włożyć kij w mrowisko i sprowokować dyskusję na "kontrowersyjny temat":

Tzn.: może by tak, w ramach dekomunizacji (może po tzw. "społecznej" konsultacji z IPN'em czy szlag wie z kim jeszcze),
w całej Polsce przemianować ulice Jana Amoso Komeńskiego na jakieś inne, np. Ojca Antonio Possevino, SI?

W końcu Komeński był to antypolski szkodnik, proto-komuch, proto-socjalista i, przynajmniej wg obrazu(ów) Alfonsa Muchy może nawet proto-mason.

Swoją drogą, ciekawe, czy i jak zareagowała by UE, może USA, ale także tzw. "polskie" elity,  na taki pomysł, :-) ?

zaloguj się by móc komentować

onyx @PiotrKozaczewski 4 czerwca 2018 17:43
4 czerwca 2018 18:27

Ale kto to niby ma zrobić skoro nie da się w Warszawie zmienić ulicy Armii Ludowej na ul. Lecha Kaczyńskiego?

zaloguj się by móc komentować

PiotrKozaczewski @onyx 4 czerwca 2018 18:27
5 czerwca 2018 14:45

Rozumiem, że się nie da czegoś zrobić. Moja propozycja dotyczy raczej "chcieć zrobić", tzn. samego zaproponowania takiej zmiany, w odpowiednio dużej liczbie miejscowosci, aby "event" zaistniał. Tylko tyle.

zaloguj się by móc komentować

parasolnikov @PiotrKozaczewski 5 czerwca 2018 14:45
5 czerwca 2018 14:54

A moja propozycja jest taka, że jest niesmaczne siedzieć w domu w kalesonach i wymyślać co mają robić władzę "w odpowiednio dużej liczbie miejscowości"

zaloguj się by móc komentować

PiotrKozaczewski @gabriel-maciejewski
5 czerwca 2018 15:49

A może Pan sobie troszkę ciśnienie obniży i przestanie atakować w sposób niesmaczny inne osoby?

zaloguj się by móc komentować

PiotrKozaczewski @PiotrKozaczewski 5 czerwca 2018 15:49
5 czerwca 2018 15:49

Przepraszam, to było do osoby podpisującej się jako "parasolnikov".

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować