Skąd się biorą partie polityczne?
Właśnie przeczytałem wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego, zacytowaną przez kogoś na iksie, a dotyczącą stworzenia Porozumienia Centrum. Otóż pomysł zrodził się w roku 1981, żeby – uwaga – wykorzystać tradycje endeckie, ale przezwyciężyć to co złe w tej tradycji. Jak to rozumieć? No nie wiem, chyba chodzi o to, że tradycje endeckie tak, a antysemityzm nie. Bo jak inaczej?
Zdumiewające jest jednak coś innego. Oto w roku 1981, który dobrze pamiętam, choć byłem dzieckiem, nikt w narodzie nie rozumiał takiej mowy trawy? Co to są tradycje endeckie i kogo one obchodzą? Kto się za ich pomocą chce uwiarygodnić i dlaczego z opowiadania o tym ma się zrodzić jakaś partia polityczna w dodatku dekadę później? Myślę, że wszystkie te kwestie były w roku 1981 – poza mieszkaniem Jarosława Kaczyńskiego – całkowicie niezrozumiałe. Partia jednak powstała. Nie udało jej się zdobyć władzy, albowiem – co wynika z deklaracji prezesa – była całkowicie oderwana od realiów, a przyczepiona do nieszczerej ideologii, której nie rozumiał nikt, może poza jakimiś sfrustrowanymi studentami udającymi kogoś kim w istocie nie byli i noszącymi nie pasujące do ich czasów czapki.
I teraz ważna kwestia – czy taką partię można zakwalifikować do tradycji politycznej? I czy można do niej zaliczyć także metodę tworzenia takich organizacji, tę którą zaprezentował Jarosław Kaczyński. To znaczy, że nagle, grupka panów roztrząsających nie istniejące problemy, usiłuje przyciągnąć do swoich pomysłów jakichś ludzi, żeby ci zrobili tłum. Ten tłum zaś jest pretekstem do rejestracji organizacji i napisania statutu. Potem przychodzi czas na działanie, ale wtedy okazuje się, że nie ma komu działać, bo wszyscy są ideologami, a połowa nie rozumie o co w tej ideologii chodzi. Potrzeba było bowiem ludzi, by istniała organizacja, ludzi którymi można by było kierować, ale takich, którzy za bardzo by nie przeszkadzali w realizacji planów zarządu. No więc jeśli to jest metoda, to miej nas Panie Boże w swojej opiece. A na to niestety wygląda. Prezes dopiero po dwóch dekadach od momentu kiedy wpadł na pomysł, by założyć partię centroprawicową, zaczął uzyskiwać jakieś polityczne punkty. A i to poprzez zapowiedziany sojusz z PO, który wykopyrtnął się w roku 2005 zostawiając na lodzie Lecha Kaczyńskiego i jego otoczenie. Co było potem wszyscy wiemy. No, a jak jest dzisiaj? PiS istnieje, ale jest tak samo mało sprawczy, jak wcześniej PC. Dlaczego? Bo nikt tam nie rozumie, że nie można powoływać się na władzę wziętą z rąk ludu, a jednocześnie ten lud degradować i czynić niewolnym. Zrozumienie tej kwestii zajmie pewnie prezesowi kolejne dwie dekady.
Ktoś tu wczoraj zastanawiał się jak rozwiązać w Polsce problem lokalności politycznej i jak rozwiązać problem wrogiej propagandy, która jest u nas na pierwszym miejscu zawsze. I zawsze traktuje się ją jako źródło informacji poważnych. To nie jest proste, ale też nie jest niemożliwe. Trzeba przede wszystkim zrozumieć własnej ograniczenia i nie tworzyć z nich bariery dla innych. Czy tak jest PiS? Oczywiście, a słychać to było w każdym słowie marszałka Terleckiego, który przemawiał do nas na targach w Krynicy, dobrze przeze mnie zapamiętanych. – My poszerzamy horyzonty – rzekł marszałek – wy nas słuchacie i podziwiacie. No, ale jak to mówią – nie pykło. I teraz PiS ma nielichy kłopot z powrotem do władzy. Wygląda jednak na to, że nikt się tam niczego nie nauczył, bo rano, po odpaleniu strony WP zaskoczyła mnie informacja, że prezes szuka porozumienia z PSL, żeby wykoleić Tuska. Nawet jeśli to fikcja, świadczy dobitnie o ograniczeniach jakie blokują liderom PiS drogę do władzy.
No więc odpowiedzmy na pytanie – skąd się biorą partie polityczne? A szukając na to pytanie odpowiedzi, zajrzeć będziemy też musieli do sztabowych namiotów armii polsko-litewskiej stojącej pod Smoleńskiem w roku 1611.
Otóż partie polityczne biorą się z wojny. Żeby więc posiadać poważną partię polityczną, w której znajdują się ludzie o jakichś tam mocach sprawczych, trzeba mieć za sobą wojnę. Czy PiS działa w takich okolicznościach? Nie. Szansa na wywołanie wojny i stworzenie poważnej partii politycznej została zaprzepaszczona w roku 2010. Prezes poddał swoją armię słuchając ludzi, których sam do działalności politycznej wybrał – Poncyliusza i Migalskiego. Ludzie ci szydzą dziś z niego i wynoszą się nad innych, robiąc z siebie strategów i senatorskie głowy. To jest wynik obłąkanej strategii prezesa. Jak było pod Smoleńskiem w roku 1611? W miarę, jak armia przestawała dawać sobie radę podczas oblężenia, a grzęzła w negocjacjach, w siłę rosły agentury. Zarówno dyplomatyczne, osobiste – ambicjonalne, bo i takie są, jak i wojskowe. Z tą najważniejszą, czyli rokoszanami przebranymi za ludzi rzekomo odnalezionego cara na czele. Żeby uniknąć kompletnej rozsypki armii i całej polityki, należało podjąć jakieś decyzje. Związane z wojną, rzecz jasna. Król posłał więc do Moskwy swojego najlepszego człowieka, którego charakterystyka ciągle nam się wymyka i nie jest przedmiotem studiów, a szkoda. Posłał go tam, bo liczył na zmianę i przesilenie. Na to samo liczyły wszystkie agentury – litewska, którą reprezentował kanclerz Lew Sapieha, magnacka, którą reprezentowali Potoccy, kalwini w dodatku, a więc należałoby w ich pobliżu poszukać jakiegoś holenderskiego żyda, a także cesarska, reprezentowana przez królową, przebywającą w Wilnie.
Przesilenie przyszło, ale nie takie jakiego się wszyscy spodziewali. W puli nagle znalazło się milion złotych dolarów, które należało zagospodarować szybko i rozsądnie. Mam na myśli pulę po rozgrywce kłuszyńskiej. Nikt nie wiedział jak to zrobić. Uzyskano jednak pewien istotny efekt – z kilku partii politycznych gardłujących w namiocie sztabu pod Smoleńskiem, zrobiły się nagle trzy partie, a potem dwie. Jedna od razu podała tyły. Byli to rokoszanie, którzy w ogóle zwiali z pola i przestali szantażować króla, rozsądnie bardzo mniemając, że skoro Żółkiewski rozwalił najemników pod Kłuszynem, to z taką jak oni bandą poradzi sobie w pięć minut. Woleli więc zniknąć. Kolejny epizod wojny sprawił więc, że z kilku partii zostały dwie – król i hetman polny, w najoczywistszy sposób domagający się buławy wielkiej, której jednak nie dostał.
Żeby więc uzyskać efekt opisany wyżej, trzeba było w roku 2010 wywołać błyskawiczną wojnę i ją wygrać. Dlaczego tego nie zrobiono? Bo nie było człowieka, który mógłby taką operację przeprowadzić, a nie było, bo PC została zaplanowana jako partia centrowa do zabawy w politykę z innymi partiami. Jakimi? No takimi, które narodziły się w wyniku wojny, II wojny światowej i posiadały w swoich szeregach ludzi gotowych na wszystko. Zarówno PZPR, jak i wszystkie partie satelickie miały w swoich szeregach żołnierzy. Działaczy, którzy przeszli przez więzienia i brali udział w walkach frakcyjnych, w których można było zginąć. Jarosław Kaczyński startował zaś do wyborów z ludźmi, którzy takich doświadczeń mało że nie mieli, to jeszcze mieć nie chcieli.
W roku 2010 po raz pierwszy też, za radą agentury, nierozpoznanej należycie, zdegradowano lud, jako siłę sprawczą. Tego nie uczyniono w Moskwie początku XVII, podnosząc wagę wojny z Polakami do rangi powstania narodowego. Była to nieprawda, ale propagandowo rozegrano to świetnie. Król nie miał argumentów przeciwko tak postawionej kwestii. W roku 2010 w Polsce lud został zdegradowany i sprofanowany, a agenci zatrudnieni w partii Jarosława Kaczyńskiego zostali nagrodzeni. Ich postawa nie została napiętnowana w żaden sposób do dziś. Więcej – mamy dość dowodów na to, że rekrutacja na podobnych zasadach, jak te w wyniku których do partii zapisano Poncyliusza i Migalskiego, trwa w najlepsze nadal.
Król Zygmunt, świadom tego że hetman robi politykę w Moskwie wbrew niemu i jego doktrynie, był jednak też świadom tego, że bez Żółkiewskiego nie poradzi sobie w polu. Czyli, że unikając rozstrzygnięć militarnych, skazany zostanie na podporządkowanie agenturze. I tak jest, zwróćcie uwagę, zawsze, bo kompromis to w istocie przymus, co udowodniliśmy wczoraj. Król, świadom tych wszystkich zależności postanowił, że przede wszystkim trzeba rozładować napięcie w armii pod Smoleńskiem, ale także w Moskwie. I wykorzystał do tego celu swojego najlepszego człowieka. Ten sprawił wszystkim niespodziankę, ale jednak wszystkich problemów nie rozwiązał.
Co zrobił najzdolniejszy człowiek prezesa czyli Mateusz Morawiecki? Czekał i mamił lud obietnicą wypłaty środków z KPO, kiedy najgorszy pisowski, obozowy ciura, dawno wiedział, że wybory są przegrane, a umowy Morawieckiego z Niemcami nie mają żadnej wartości. Trzeba było wywołać wojnę. No, ale nie można było tego zrobić, albowiem PiS, a wcześniej PC to partia centrowa, która chce przezwyciężyć złe tradycje w endecji.
Efektem tej polityki jest demagogia, to po pierwsze, myślenie życzeniowe – po drugie, a po trzecie brak ludzi do roboty i akcji. Wszyscy oni bowiem, łącznie z najzdolniejszym człowiekiem prezesa, siedzą na iksie i wpisują tam swoje złote myśli. I mała pociecha, że czyni to również Tusk. To świadczy jedynie o tym, że cała klasa polityczna w Polsce jest bezradna. I jedyny pomysł jaki mają to dogadać się z PSL, partią która wyszła z wojny i swoje korzenie ma w wojnie. I wojennym rabunku zwanym dla niepoznaki reformą rolną.
Partii politycznych nie projektuje się ani na papierze, ani w głowie jakiegoś polityka, a świadczy o tym historia kraju, którego potencjalnych obywateli, jak mniemam, Jarosław Kaczyński próbował chronić jeszcze w roku 1981, projektując swoją endecką-nieendecką partię, czyli Izraelczyków, albo jak wolicie żydów. Oni, pardon, mieli w dupie co myśli o nich Jarosław Kaczyński, albowiem wszystkie partie w Izraelu i wszyscy politycy w Izraelu wzięli się z wojny. W dodatku prawdziwej, a nie takiej aranżowanej, którą można by zorganizować w Polsce wprost dla higieny politycznego środowiska. Mam na myśli wojnę polityczną, bez zabijania, ale z trwałym wyeliminowaniem z planszy niektórych ludzi. Nawet na coś takiego nikt tu nie pójdzie. No, a w Izraelu polityka bierze się z wojny, bo każdy tam wie, że bez tego, połowa czynnych w polityce organizacji, jeśli nie ¾ to będzie po prostu agentura, całkowicie bezpieczna i bardzo pewna siebie.
Spróbujmy teraz wyjaśnić jakich to żydów Jarosław Kaczyński chciał chronić w roku 1981, zakładając swój zakon PC? I firmując go tradycją endecką? No, zapewne tych, którym już się znudziło w PZPR, albo takich co mniej więcej wiedzieli jak się sprawy potoczą. Liczyli jednak na to, że uda im się przejąć władzę bez wojny. Nie udało się, na wojnę poszedł Michnik, była to wojna z narodem, może nie najdłuższa, ale jedna z najdłuższych wojen nowoczesnej Europy. Wojna, której jeszcze nie wygraliśmy, albowiem nie wiemy do końca jakie myśli krążą w głowach polityków, którzy reprezentują nas w tej rozgrywce. No nic, mimo wszystko – miłej niedzieli. No i zapraszam do kupowania książki.
https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/zolkiewski-na-kremlu/
tagi: wojna żydzi pis naród jarosław kaczyński wybory partie pc
|
|
gabriel-maciejewski |
| 8 lutego 2026 10:03 |
Komentarze:
|
Paris @gabriel-maciejewski |
| 8 lutego 2026 10:44 |
Genialne !!!
Dzisiaj rano Fogiel, ten ,,kalmOk,, z PiS`u produkowal sie w TV TRWAM, o ,,sojOszu,, z tymi SZUJAMI z PSL, zeby ,,ograc Tuska,,.
Tak, BARANY, nie wiedza co robic,... bo tyle tam tepego DZIADOSTWA ,,sFojego,, roznej masci agentow, debili i reszty pozytecznych idiotow, coby tylko KORYTO utrzymac.
A Zbyszewski w ,,Niemcewiczu,, jest REWELACYJNY... i wszystko to takie ADEKWATNE do dzisiejszego SYFU, ktory ,,wadzunia robi wlasnymi reNcami,,. A o Kaczynskim i jego ,,zlotych myslach,, to nie ma co juz nawet wspominac,... bo to i tak juz czlowiek KARYKATURA.
Ide szykowac sie do kosciola.
|
|
gabriel-maciejewski @Paris 8 lutego 2026 10:44 |
| 8 lutego 2026 10:46 |
Kosiniak zdradzi Tuska tak, jak Bierut zdradził Stalina
|
|
gabriel-maciejewski @Henry 8 lutego 2026 10:40 |
| 8 lutego 2026 10:46 |
Nie chce mi się nawet o tym myśleć
|
Paris @Henry 8 lutego 2026 10:40 |
| 8 lutego 2026 10:50 |
Pardon,...
... przesadzil Pan @Henry,... to oni sa zbyt GLUPI i OGRANICZENI... tak samo jak ta deta PLAGIATORKA !!!
Do tego z ZEREM WIEDZY i DOSWIADCZENIA jakiegokolwiek.
|
Paris @gabriel-maciejewski 8 lutego 2026 10:46 |
| 8 lutego 2026 10:53 |
Tak,...
... bo to sa wszystko zaprzedane SZUJE i MENDY !!!
Oni wszyscy sa - po 100-kroc - WON.
|
|
OjciecDyrektor @gabriel-maciejewski |
| 8 lutego 2026 11:23 |
Miedziński w swoich wspomnirniach z PRL napisał, że Jaruzelsku, wprowadzając stan wojenny, od razu złożył ofertę niedorżniętym Puławianom. Postawiono palmę na rondzie przed KC PZPR (zwanym rondem "DeGola" i ustawiono na uprzywilejowanych pozycjach żydoeskich "opozycjonistów" z Geremkirm i Mazowieckim oraz Michnikiem - oni zaczęli grać w partii Jaruzelskiegi, mimo że oficjalnie "walczyli z komuną".
Kaczyński w takim razie chciał zwyczajnie złożyć ofertę również Jaruzelskiemu, z tym że jako tzw. "prawe skrzydło" partii Jaruzelskiego. I to tłumaczy dlaczego Kaczyńskich postawiono tak blisko Wałęsy, że nawet uważano Kaczyńskich za najbardziej zaufanych współpracowników Wałęsy. Akurat ja to pamiętam, mimo że miałem te 14-15 lat. Potem Kaczyńscy odeszli od Wałęsy "przez Wachowskiego".
Masz więc rodowód partii prawicowych...:).
A Kaczyński nie mógłby wygrać wojny w 2010, nawet gdyby wybuchła, albowiem dowództwo oddał w ręce hermana Macierewicza, który tak zupełnie przypadkiem tworzył KOR z Michnikiem i Kuroniem. Dla Macierewicz to taki Żółkiewski, tylko oczywiście zdeka karykaturalny, bo żadnego Kłuszyna nie zaliczył.
|
|
gabriel-maciejewski @OjciecDyrektor 8 lutego 2026 11:23 |
| 8 lutego 2026 11:30 |
No, ale to prowadzi nas do wniosku, że prezes to jednak strateg, bo mało kto złożyłby ofertę Jaruzelskiemu w 1981 roku. I do tego wszystko przewidział, a czekał tylko na odpowiedni moment, żeby opuścić Wałęsę.
|
saturn-9 @Paris 8 lutego 2026 10:50 |
| 8 lutego 2026 11:52 |
... ta deta PLAGIATORKA !!! ...
Ale jaka "piękna" palcówka a "Kon by się uśmiał ..."
|
qwerty @gabriel-maciejewski |
| 8 lutego 2026 11:54 |
Żaden z tych partyjnych wojownikow nie jest w stanie wygrać konfrontacji z aparatem państwa. Po prostu to nawet nie są idealiści lecz pospolite głupki wykształcone na iluzjach. I iluzje te sprzedają jako programy czy zapewnienienia że potrafią. Oni świata otaczającego nie rozumieją. Rolą partii politycznych jest walka o poparcie aparatu panstwa a nie o rozwiązywanie realnych problemów. O problemach społeczności żydowskiej przed i po 1989r. najlepiej się zapoznać z akt sądowych i administracyjnych. W 1997r dopiero powstała ustawa o stosunkach panstwa z gminami żydowskimi. Restytucja miania to jest problem taki sam jak nasz po konfiskatach za komuny. Warto na te problemy patrzec nie przez pryzmat narodowości lecz ideologii. Toż cala klasa polityczna to edukacyjne dzieci prlu. A jak zawsze gdy jedna ze stron uzna że druga strona to głupek to obrobi tą stronę jak wsiowego głupka. I dotyczy to wszelkich nacji. W Polsce byduje się kompleks wobec Żydów i utrwala się go na wszelkie możliwe sposoby. Walki frakcyjne w partiach komunistycznych i ich następcach odbywaja sie wg tego samego schematu. Cwaniaki na start a głupkom opowie się o raju.
|
qwerty @OjciecDyrektor 8 lutego 2026 11:23 |
| 8 lutego 2026 12:00 |
Ten hetman jest narzędziem w rękach twardej sbcji. I dobrze mu z tym. Patriota się znalazl- on, Walęsa, Balcerowicz i setki innych nowej Polski bez sbcji jako administracji nigdy sobie nie byli w stanie wyobrazić.
|
|
gabriel-maciejewski @qwerty 8 lutego 2026 11:54 |
| 8 lutego 2026 12:01 |
Okazało się, że ten tekst o PC napisał Ziemkiewicz, ale machnął się dacie, czyli nie 1981, a 1991. To zaś oznacza, że prezes jednak nie jest strategiem. No, ale Ziemkiewicz uważa, że gdyby nie Kaczyński, powstała by wówczas jakaś prawdziwa prawica, naprawdę endecka...
|
|
Maciej-Lodyga @gabriel-maciejewski |
| 8 lutego 2026 12:14 |
Co dokładnie powinien był zrobić PiS w 2010 r. Pana zdaniem?
|
|
Maciej-Lodyga @OjciecDyrektor 8 lutego 2026 11:23 |
| 8 lutego 2026 12:17 |
Dlatego nazywanie PiS partią prawicową nie jest właściwe. Była to zawsze partia centrowa. Powstała z pomocą prawicowców z różnych formacji jak ZChN, ale oni z czasem zostali z niej wykopani. PiS-wocy potrafią mieć zdjęcia Piłsudskiego w gabinetach.
|
|
gabriel-maciejewski @Maciej-Lodyga 8 lutego 2026 12:14 |
| 8 lutego 2026 12:20 |
Zapisać wszystkich do partii i nazwać Komorowskiego zdrajcą
|
|
gabriel-maciejewski @Maciej-Lodyga 8 lutego 2026 12:17 |
| 8 lutego 2026 12:21 |
Czyli pan nie rozumie czym było ZCHN?
|
|
OjciecDyrektor @gabriel-maciejewski 8 lutego 2026 11:30 |
| 8 lutego 2026 12:22 |
Na to wygląda...:). Ja tam u nie ujmuję daru przewidywania. Ta bezsilbiść czy niemoc PiS jest wg mnie starannie pielęgnowana przez Kaczyńskiego, bo tak się umawiał z generałem i jego następcami. Tylko my się irytujemy i szukamy przyczyn w personaliach. A to się może okazać, że nic z tych rzeczy. Kaczyński niby nieskutecxny, niby spraeczości zero, a zobacz - niezatapialny. Nikt tak długo nie "robi w pokityce" na tak wysokich szczeblach, jak on. Tusk w 1989 był ledwo młodym-obiecującym, bo tam się liczył Bielecki i Balcerowicz.
Kaczyński to ZAWSZE była czołówka I ligii obojętnie czy w opozycji czy w rządzie. Więc masz dylemat do rozwiązania....:). Bo albo skuteczny i sprawczy albo nieskuteczny i niesprawczy.
|
|
gabriel-maciejewski @OjciecDyrektor 8 lutego 2026 12:22 |
| 8 lutego 2026 12:25 |
Pozostaje jeszcze pytanie - dla kogo skuteczny
|
|
OjciecDyrektor @Maciej-Lodyga 8 lutego 2026 12:17 |
| 8 lutego 2026 12:27 |
ZChN przypomnę tylko tak nieśmiało uteorzyłi w 1992 rząd z Unią Demokratyczną - premier Suchocka i wicepremier Goryszewski. Nadal uważa Pan tę partię za prawicową?
Radzę przestudiować historię najnowszą polityczną Polski zanim będxie się takie rzeczy pisać.
|
|
gabriel-maciejewski @OjciecDyrektor 8 lutego 2026 12:27 |
| 8 lutego 2026 12:30 |
Michnik prowadził wojnę z narodem także w taki sposób, że organizował partie prawicowe. Tego jednak nawet dziś nie podnosi, albowiem okazałoby się, że nabrali się na to prawie wszyscy przenikliwi analitycy dnia dzisiejszego
|
|
OjciecDyrektor @gabriel-maciejewski 8 lutego 2026 12:25 |
| 8 lutego 2026 12:31 |
No jak to? Nie wiesz? Dla socjalistów bezbożnych...:). Przecież gdyby nie on, to nikt by się tak nie mobilizował i robił na rzecz poparcia dla tych ludzi z lewicy nieukrywanej.
Przypomnij sobie ileż on kontrowersyjnych pomysłów/inicjatyw lansował i jak pomagał lewicy, aby ta mogła pokazać, że jest potrzebna. Przecież gdyby był głupi, to już dawno by go ktoś pozbawił pozycji lidera. A jednak jest on NIE DO RUSZENIA.
|
|
OjciecDyrektor @gabriel-maciejewski 8 lutego 2026 12:30 |
| 8 lutego 2026 12:32 |
Tak. To jest ten zakątek polityczny z napisem "tylko dla ludzi o mocnych nerwach"....:).
|
BTWSelena @qwerty 8 lutego 2026 11:54 |
| 8 lutego 2026 13:14 |
" Toż cala klasa polityczna to edukacyjne dzieci prlu."-logiczne qwerty,bo nie wynurzyli się jak Wenus z morskiej piany.Ci partyjni wojownicy i każda ekipa po sobie panująca wykorzystuje mechanizmy kadrowe do wzmacniania swoich struktur.To wcale nie takie wsiowe głupki,jezeli chodzi o konfrontację z aparatem państwa;WSI-oki sprytnie zmieniają tylko nazwę,bo dostali wyszkolenie.
Nie miałabym nic przeciwko temu gdyby to służyło Polskiej Racji Stanu.Od czegoś czas zacząć,no nie?A tymczasem co 4 lata następuje wymiana w aparacie państwa,która daje profity w świeżych wymienialnych strukturach,czyli tłuste kociaki i święte dojne krówki.
Na dodatek Polska powoli traci suwerenność..mamy przykład: niemiecki rząd nie wydaje wyroków w Polsce ani nie mianuje polskich sędziów,ale TSUE ingeruje i wydaje nawet olbrzymie kary finansowe - pod płaszczykiem traktatu i "niezawisłości sędziów".No jakże,mogą być "niezawiśli",skora żaden z nich nie "zawisł"po transformacji i hulaj dusza.
|
|
Magazynier @OjciecDyrektor 8 lutego 2026 12:32 |
| 8 lutego 2026 13:28 |
Zgadzam się z moim przedmówcą. Moje nerwy za słabe na te przygody. Na bliskie spotkania trzeciego stopnia z "administracją państwową".
|
|
Maciej-Lodyga @gabriel-maciejewski 8 lutego 2026 12:21 |
| 8 lutego 2026 13:39 |
ZChN wszedł w koalicję z UD wraz z wieloma innymi partiami. ZChN nie miał nigdy dużego poparcia, aby samodzielnie decydować o rządzie. W AWS miał ok. 26 posłów.
|
|
Magazynier @gabriel-maciejewski |
| 8 lutego 2026 13:46 |
Ten i wczorajszy tekst weszły już do klasyki.
"Bo nikt tam nie rozumie, że nie można powoływać się na władzę wziętą z rąk ludu, a jednocześnie ten lud degradować i czynić niewolnym."
Z tym jednak nie zgadzam się. Rozumieją to ludzie pokroju Poncyliusza i Migalskiego, reprezentaci "Żydów" w PiS czyli "administracji państwowej", jak ich nazywa kwerty. Poncyliusz zakonspirowany harcownik "partii dyrektorskiej", ten drugi "partii akademickiej", na co wskazują ich biogramy. Rozumieją oni i ich sponsorzy, dlatego przykładają rękę do degradacji elektoratu PiS. Niekoniecznie jako sabotaż. Raczej jako wpisany w ich szyszynki program tzw. "partii" dyrektorskiej/akadamickiej. Albowiem ponieważ to jest fundament istnienia rzeczonej partii. Bez tego nie istniałaby.
"Zrozumienie tej kwestii zajmie pewnie prezesowi kolejne dwie dekady."
Szczera prawda. Ciekawe jednak to, że spogląda w tym kierunku. Mówił bowiem, że wprowadzenie jednomandatowych obwodów, czyli zwiększenie ilości kandydatów do sejmu, obniży poziom intelektualny w sejmie. Świadomość fragmentaryczna. Postrzeganie czubka góry lodowej.
|
|
gabriel-maciejewski @Maciej-Lodyga 8 lutego 2026 13:39 |
| 8 lutego 2026 14:04 |
ZCHN to partia zorganizowana przez WSI
|
|
Magazynier @gabriel-maciejewski |
| 8 lutego 2026 14:14 |
Zapomniałem o Reportażu spod Moskwy. Ten też.
Ale to znaczy że prezydent ludowy Karol Nawrocki jest zdegradowany już na starcie.
|
|
Andrzej-z-Gdanska @gabriel-maciejewski |
| 8 lutego 2026 14:19 |
Ciekawa notka skłoniła mnie do myślenia. Zastanawiam się, ile trzeba mieć kasy, żeby zostać posłem?
Naprowadziła mnie na to myślenie złota myśl Gospodarza, który w którejś książce napisał, żeby iść śladem pieniędzy.
To bardzo interesujący trop zważywszy, m. in., na pewne znane fakty. Mówił czy pisał o tym Piskorski na temat niemieckich pieniędzy, a Miller nawet wracał, podobno, z Rosji z reklamówką.
Nie mówiąc o znanych faktach w UE.
Dużo, w temacie pieniędzy, mieliby do powiedzenia skarbnicy partii, gdyby spisywali swoje wspomnienia. ;))
|
|
gabriel-maciejewski @Andrzej-z-Gdanska 8 lutego 2026 14:19 |
| 8 lutego 2026 14:25 |
Ciekawe ile pieniędzy potrzebował Braun, żeby zostać posłem?
|
|
OjciecDyrektor @Maciej-Lodyga 8 lutego 2026 13:39 |
| 8 lutego 2026 14:40 |
Jakimi "wieloma"? Byly jeszcze dwie malitkie - Chrześcijańskich Demokrstów i....Konserwatystów (bodajże Hall'a)..
Pan naprawdę myśli, że wszyscy ludzie mają amnezję? To był ten rząd, który nastąpił po rządzie Olszewskiego. A dzięki rzuceniu fałszywego podejrzenia na Chrzanowskiego przez Macierewicza,udało się spacyfikować samego Chrzanowskiego, który robił nieświadomie za listek figowy.
|
|
OjciecDyrektor @Maciej-Lodyga 8 lutego 2026 13:39 |
| 8 lutego 2026 14:44 |
Ile Pan miał lat w 1991-92?
|
|
Andrzej-z-Gdanska @gabriel-maciejewski 8 lutego 2026 14:25 |
| 8 lutego 2026 15:15 |
No własnie!
I nie tylko on.
To chyba nie są tajne informacje?
Reżyser, publicysta, autor książek, parlamentarzysta, działacz NGO-sów – a do tego Braun jest jeszcze wymieniany jako nauczyciel akademicki. Wygląda na to, że jest to człowiek niezwykle aktywny.
Co ciekawe, aktywność nie przekłada się w tym przypadku na majątek. Z jego ostatniego oświadczenia majątkowego wynika, że ma raptem 783 zł i 383 dol. oszczędności. Żadnych nieruchomości, żadnych zobowiązań, żadnych samochodów.
A ile zarabia Grzegorz Braun? W najnowszym oświadczeniu podaje, że w 2022 r. dostał "tylko część należnego mu uposażenia". Wyszło ok. 66 tys. zł. Dodaje, że jest "systematycznie okradany przez prezydium Sejmu". Ma tu na myśli oczywiście rozmaite kary za jego wybryki. Kary wylicza na łącznie 270 tys. zł w ciągu całej poprzedniej kadencji Sejmu.
Ciekawie wygląda też jego ostatni rejestr korzyści, który został opublikowany na stronach Sejmu. Opisuje w nim, że pracuje od 30 jako "reżyser i publicysta" oraz że "nigdy nie był na etacie". Dodaje, że dostaje nieregularne przychody "z tytułu praw autorskich, umów o dzieło i tantiem z emisji w sieci internetowej" (w 2022 r. miał z tego ponad 74 tys. zł dochodu).
W rejestrze korzyści dodał, że zorganizowano też zbiórkę na serwisie zrzutka.pl, która przyniosła 508 tys. zł. Funkcjonowała ona pod hasłem "wsparcie działalności Grzegorza Brauna". Prezentów zbyt wielu Braun nie dostaje, choć zdarzyły się np. skrzypce z wygrawerowaną dedykacją.
Czemu jednak tak aktywny i przecież nieźle zarabiający człowiek nie deklaruje żadnego majątku i żadnych większych oszczędności? Próbowaliśmy się skontaktować z samym Braunem i z jego współpracownikami. Na razie bezskutecznie.
Autor: Mateusz Madejski, dziennikarz Business Insider Polska
|
|
gabriel-maciejewski @Andrzej-z-Gdanska 8 lutego 2026 15:15 |
| 8 lutego 2026 15:19 |
Biedny poeta co chodzi bez butów
|
qwerty @Maciej-Lodyga 8 lutego 2026 12:17 |
| 8 lutego 2026 15:27 |
A ksiązki Stalina pod sercem.
|
Szczodrocha33 @OjciecDyrektor 8 lutego 2026 12:31 |
| 8 lutego 2026 15:32 |
"No jak to? Nie wiesz? Dla socjalistów bezbożnych...:). Przecież gdyby nie on, to nikt by się tak nie mobilizował i robił na rzecz poparcia dla tych ludzi z lewicy nieukrywanej"
Socjaliści w Polsce dzielą się na bezbożnych i pobożnych.
Pobożni to PiS, bezbożni to Nowa Lewica, stara lewica, Miller, Zandberg, Hołownia, Kosiniak, i te wszystkie pozostałe satelity - upiorki, czyli jak ja to określam,
zjednoczone siły natury mech.
Zresztą, określenie Michalkiewicza też mi pasuje:
stare Kiejkuty, młode Kiejkuty, Naczelnik z kapciowymi, i folksdojcz ze swoim dworem.
|
|
Kuldahrus @gabriel-maciejewski 8 lutego 2026 12:01 |
| 8 lutego 2026 16:36 |
Czyli stawiam, że to standardowe narzekania Ziemniakiewicza, który bardzo by chciał tworzyć "najprawdziwszy ruch prawicowy"(czyli strzyc prawicowe baranki po 5 zł za spijanie prawicowych mądrości) tylko ten PiS z Kaczyńskim na czele jest za bardzo "socjalistyczny" i dają mu(i jego kolegom) za mało miejsca w mediach.
|
|
Kuldahrus @OjciecDyrektor 8 lutego 2026 12:31 |
| 8 lutego 2026 16:41 |
Taki nie do ruszenia, że gdyby nie został przy chorej matce i wsiadł do samolotu to by już dawno go nie było.
Dzisja już pan w swoich fantazjach odleciał daleko od orbity ziemskiej.
|
klon @gabriel-maciejewski |
| 8 lutego 2026 17:04 |
<<<(...) Trzeba było wywołać wojnę. No, ale nie można było tego zrobić, albowiem PiS, a wcześniej PC to partia centrowa,....>>>
PMM ma inny pogląd na tę kwestię.
https://www.youtube.com/watch?v=l2awUQ3kMdQ&t=167s
20 sekund wystarczy..
ps. Sorry, nie potrafiłem zrobić 20-to sekundowego klipu.
|
Paris @saturn-9 8 lutego 2026 11:52 |
| 8 lutego 2026 17:30 |
Nie moge sie patrzec,...
... na tego FARYZEUSZA, bo o sluchaniu to nawet mowy nie ma,... podobnie zreszta jak na jej tlusta ,,popSZeTniczke MAKRELE,, !!!
Dwie OSLICE i MARIONETKI,... do tego MEGA ZLODZIEJKI i PSUJE. Ale idzie juz kres na nie.
|
Paris @qwerty 8 lutego 2026 11:54 |
| 8 lutego 2026 17:38 |
Dokladnie tak,...
... pospolite GLUPKI i BARANY !!!
Normalnie, jak w ,,karierze Nikodema Dyzmy,,... tylko, ze tam dziala sie KOMEDIA, a tu i dzisiaj REAL. SWOLOCZ nie majaca pojecia i rozeznania w niczym, oprocz ZEROWANIA i ZLODZIEJOWANIA. Z aspiracjami do nieba.
SZOK, po prostu szok.
|
Paris @Maciej-Lodyga 8 lutego 2026 12:17 |
| 8 lutego 2026 17:43 |
Nie, prosze Pana,...
... to od samego poczatku byla partia NIEROBOW, ZLODZIEJI i OSZUSTOW !!!
Na skale o jakiej wtedy nie mielismy zielonego pojecia,... a przynajmniej wiekszosc z nas nie miala. I ta NIEWIEDZA trwa do dzisiaj.
|
Paris @OjciecDyrektor 8 lutego 2026 12:22 |
| 8 lutego 2026 17:50 |
Voila,...
... i tym sposobem stary Kaczynski ,,przewisial przy korycie,, ponad 40 lat !!!
Wlasciwie to PIERDZAC tylko w fotele sejmowe za CIEZKIE UPOSAZENIE.
|
Paris @gabriel-maciejewski 8 lutego 2026 12:30 |
| 8 lutego 2026 17:52 |
Swietne !!!
|
|
OjciecDyrektor @Kuldahrus 8 lutego 2026 16:41 |
| 8 lutego 2026 18:08 |
Ale nie wsiadł....widocznie ktoś chciał, aby nie wsiadał. Leppera załatwiliz to z JK byłby problem? Szefowo kancelarii premiera za pierwszego Tuska zrobili zator płucny...
JK jest potrzebny im...rozumie Pan?
|
|
gabriel-maciejewski @Paris 8 lutego 2026 17:50 |
| 8 lutego 2026 18:18 |
Pani Renato, niech się Pani mityguje, takie wpisy nie podobają się wielu czytelnikom
|
|
gabriel-maciejewski @klon 8 lutego 2026 17:04 |
| 8 lutego 2026 18:19 |
Trochę dziwne, zważywszy że nie ma już prawie klasy robotniczej
|
|
Kuldahrus @OjciecDyrektor 8 lutego 2026 18:08 |
| 8 lutego 2026 18:21 |
yhy, jasne
|
Paris @gabriel-maciejewski 8 lutego 2026 18:18 |
| 8 lutego 2026 19:02 |
Ok, przezyje to,...
... ale zdania nie zmienie o PASOZYTACH i DARMOZJADACH !!!
|
|
MarekBielany @gabriel-maciejewski |
| 8 lutego 2026 19:10 |
Kawa z rana.
ps
wydrukuję i wydam w jednym egzemplarzu.
|
|
Maciej-Lodyga @gabriel-maciejewski 8 lutego 2026 14:04 |
| 8 lutego 2026 19:24 |
Nigdy o tym nie słyszałem. Jakie sa poszlaki ku temu?
|
|
gabriel-maciejewski @Maciej-Lodyga 8 lutego 2026 19:24 |
| 8 lutego 2026 19:42 |
Nie musiał pan o wszystkim słyszeć, choć bardzo chce nas pan przekonać, że tak właśnie było
|
klon @gabriel-maciejewski 8 lutego 2026 18:19 |
| 8 lutego 2026 20:45 |
Prawda?
Do kogo zatem kieruje te słowa?
|
|
gabriel-maciejewski @klon 8 lutego 2026 20:45 |
| 8 lutego 2026 20:46 |
Nie potrafię odgadnąć. Chyba do Dymka i Giełzaka
|
|
Maciej-Lodyga @gabriel-maciejewski 8 lutego 2026 19:42 |
| 8 lutego 2026 20:58 |
Ale na podstawie jakich informacji tak Pan twierdzi?
|
|
KOSSOBOR @gabriel-maciejewski |
| 8 lutego 2026 20:59 |
"... nie można powoływać się na władzę wziętą z rąk ludu, a jednocześnie ten lud degradować i czynić niewolnym."
Oby ktoś to złotymi zgłoskami napisał na ścianie w siedzibie PiSu na Nowogrodzkiej.
Ale nie mam nadziei...
W 2010 roku warunki pośród narodu do wojny były. Była nieprawdopodobna mobilizacja - wiem, uczestniczyłam. Zjechaliśmy z całej Polski do Warszawy. Były kordony policji, całe Krakowskie Przedmieście i Nowy Świat ogrodzone sukami policyjnymi. Agresywna policja: "Gestapo, Gestapo!" jak w stanie wojennym. Wystąpienie JK do narodu na tych ulicach było żadne, miałkie, bez aktualnego sensu. Dziwne wybory prezydenckie z JK. Wszystko zdechło...
JK rzeczywiście - zgadzam się tu z OjDyrem - jest nieusuwalny, bo jest konieczny... Ma tu być polityczny grajdoł z wieczną niemożnością. Niemożność i degradacja "ludu" jest wpisana w genotyp polityki polskiej. A w każdy razie w genotyp polityków.
|
|
gabriel-maciejewski @Maciej-Lodyga 8 lutego 2026 20:58 |
| 8 lutego 2026 21:01 |
Tajnych, nie mogę ich panu zdradzić
|
BTWSelena @Maciej-Lodyga 8 lutego 2026 19:24 |
| 8 lutego 2026 21:07 |
Musiałby pan troszkę pogłębić temat powstawnia ZChN: służby wojskowe PRL (poprzedniczki WSI) zawsze infiltrowały nowo powstające partie prawicowe. Więc w struktury ZChN -wchodzili z buciorami TW etc,etc. Co niektórym działaczom udowodniono ,że byli TW... A sama WSI funkcjonowała 15 lat do 2006 roku ,oficerowie gładko przeszli z poprzednich struktur i gracko uwijali się w nowym systemie,m.innymi trzymali ścisły parasol ochronny nad aferą FOZZ.
Nie wiem z jakich powodów nie mógł pan o tym nie słyszeć?..No chyba ,że był pan w tym czasie malutkim dzieciątkiem?,a teraz interesuje się tylko bieżączką.?
|
|
Maciej-Lodyga @BTWSelena 8 lutego 2026 21:07 |
| 8 lutego 2026 21:14 |
Czy którekolwiek partie w latach 90-tych, mające realny wpływ na władzę, nie miały w swoich I szeregach osobistości umaczanych w strukturach władzy PRL, aparacie bezpieczeństwa PRL albo w instytucjach niemieckich? W maju 1989 r. szedłem do I Komunii Św. A kto w ZChN był TW ?
|
qwerty @Maciej-Lodyga 8 lutego 2026 19:24 |
| 8 lutego 2026 21:45 |
https://www.niepokonani2012.pl/nasze-akcje/cbak/
dowody tak, poszlaki? my pracyjemy na dowodach i na pracy odwracanych agentów. ....
|
|
Kuldahrus @gabriel-maciejewski 8 lutego 2026 18:19 |
| 8 lutego 2026 21:51 |
Klasy robotniczej, takiej jak w latach 70tych, że przykręca się śrubki w fabryce, czy rozładowuje wagony to może nie, ale większość społeczeństwa pracuje jako pracownicy realnie coś robiący(w takim sensie, że efekt pracy można dotknąć, poczuć bezpośrednio, a nie jest tabelką w excelu - mechanicy, magazynierzy, kierowcy, kucharze, kelnerzy, drogowcy, obsługujący klientów itd.) i to można nazwać współczesną klasą robotniczą.
|
qwerty @Maciej-Lodyga 8 lutego 2026 21:14 |
| 8 lutego 2026 21:53 |
to nie chodzi o tzw. umoczenie lecz wykonywania działań operacyjnych z określonymi celami,
https://www.krzysztofkopec.pl/dokumenty/raport_kopec.pdf
zabudowywanie sceny publicznej jest domeną resortów, MSW i MON. Kulisy raczej nie są miłe dla patriotów wszelkiej maści, tych z prawa i tych z lewa.
|
qwerty @KOSSOBOR 8 lutego 2026 20:59 |
| 8 lutego 2026 21:56 |
to była jedyna szansa na powstanie partii masowej o naborze nowych ludzi z przekonaniami. drugi raz się nie zdarzy. Prezes tłumaczył, że boi się agentów i dlatego nie chce masowości partii. Straszenia agentami, onucami, ... to sposob na eliminowanie wszelkich rozsądnych ludzi z życia politycznego. No i jeszcze zarzuty, że zna kibicow, kryminalistow, podatkow nie placi, etc - wg starych schematów organizatorskiej funkcji prasy - patrz: Lenin.
|
qwerty @gabriel-maciejewski 8 lutego 2026 18:19 |
| 8 lutego 2026 21:58 |
podzial jest prosty: wierzyciele-dłużnicy. do tego schematu kwalifikuje się każdego. dłużnicy żadnych praw nie mają a wierzyciele to tylko z 'naszych'. taka transformacja podziału klasowego - wyzyskiwacze-wyzyskiwani.
|
qwerty @OjciecDyrektor 8 lutego 2026 18:08 |
| 8 lutego 2026 21:59 |
JK jako zwodziciel doskonały.
|
qwerty @Szczodrocha33 8 lutego 2026 15:32 |
| 8 lutego 2026 22:01 |
Michalkiewicz ma dużo deficytów i nie koniecznie ma wiedzę o tym o czym pisze.
|
BTWSelena @Maciej-Lodyga 8 lutego 2026 21:14 |
| 8 lutego 2026 22:07 |
To pytanie jest logiczne... problem jest natomiast innej natury.Nawet pan zdążył urodzić się w tzw komunie,chociaz był pan dzieciątkiem komunijnym.Jakakolwiek partia powstawała z lepszymi intencjami,to miała tzw opiekunów,którzy ją rozwalali i wikłali od środka. Ustępująca postkomuna jak tygrysica rzuciła się w biznes ,a było co brać...co ja będę tutaj wykładać,ma pan dużo w necie materiałów aby się zapoznac jak to leciało.
Jest dostępne info kto był TW w ZChN i nie mnie wydawać wyroki czy tak było naprawdę i ilu jeszcze https://pl.wikipedia.org/wiki/Robert_Lu%C5%9Bnia
Najlepszą receptą na ogólny pogląd jest reserarch jak powstaławała ZChN,WSI i jej likwidacja i to z różnych źródeł...
|
qwerty @OjciecDyrektor 8 lutego 2026 18:08 |
| 8 lutego 2026 22:14 |
24/48 godziny przed wylotem 'utworzyły' się wolne miejsca. W ciągu kilku godzin dokoopotowano nowych pasażerów. Poczuli się wyróżnieni, juz nie żyją. Rozmawiałem z jednym z nich, teraz chodzę od czasu do czasu na cmentarz powspominać przy jego grobie.
|
|
OjciecDyrektor @Maciej-Lodyga 8 lutego 2026 21:14 |
| 8 lutego 2026 23:08 |
No i właśnie dlatego Pan nie jest dobrze zorientowany w tych newralgicxnych latsch. Ja wtedy (w 1989) miałem 15 lat i to wystsrcxyłi do tegi, aby pamiętać. Bo wielu rzeczy nie rozumiałem, dlaczego tak się działo, ale zrozumienie przychodzi z czasem. Najważniejsze ro pamiętać, aby potem nikt nie wciskał oczywistych bredni lub kłamstw. A tak się dzieje mimo, że upłynęlo od tamtych czasów ledwo 35 lat - na bezczela młodym, nie pamiętającym tamtych wydarzeń, mówi się, że było tak a tak. Bo kto będzie chodził do bibliotek i zamawiał eo czytania gazety z tamtego okresu 1989-1993? No kto? Ja nie muszę, bo pamiętam - 14-19 lat to taki okres w życiu, że człowiek bardzo intensywnie interesuje się sprawami kraju, w którym żyje.
Ma Pan pecha, że urodził się o te 6-7 lat później. Zostsje Panu tylko czytanie starych gazet.- Wyborcza, Rzeczpospolita, Tygodnik Powszechny, Życie (kto to pamięta, ze było Życie Warszawy, a potem Życie?), Tygodnik Solidarność, Gazeta Polska, Wprost, Polityka, Przegląd (zwany wcześniej Przegląd Tygodniowy - lewicowy), a jak Pan lubi to i Najwyższy Czas Korwina. Był też Głos (tam pisał Macierewicz). Aha, była Trybuna (dawniej Trybuna Ludu). Nie wiem czy już wtedy była Angora.
Wszystkich gazet (codziennych i tygodników) nie wymieniłem, ale te, które były najczęściej czytane.
|
|
OjciecDyrektor @qwerty 8 lutego 2026 22:14 |
| 8 lutego 2026 23:11 |
Tak. Te "nagłe" rezygnacje z wylotu do Smoleńska...szkoda, że nie ma listy tych, co w ostatniej chwili zrezygnowali
|
|
OjciecDyrektor @qwerty 8 lutego 2026 21:59 |
| 8 lutego 2026 23:25 |
W JK najbardziej mnue zaskakuje to, że jego zwolennicy doskonale wiedzą i pamiętają, że brał udział w Okrągłym Stole, że był wraz z bratem bliźniakiem najbliższym współpracownikiem Wałęsy (bliższym niż później Dorn), że był szefem kancelarii prezydenta Wałęsy. I nagle się wymiksował...jakby został oddelegowany ha inny odcinek. I wszyscy zwolennicy JK słusznie wieszają pay na Wałęsie, ale JK "dają szansę". To mnie zastanawia, jako fenomen socjologiczny. Wiem, że to zrobili spece od socjologii na etatach w służbach, bo inaczej nie da się wytłumaczyć tych skrajnych ocen Wałęsy i JK. Wałęsa był głupi, a JK był mądry. Wałęsa nie potrafił ukrywać swojej rzeczywistej roli (wzmacniał "lewą nogę", choć w swojej kampanii głosił koniec "grubej kreski" ), a JK ukrywał doskonale. No i nie zapomnę, że JK już w 1992, po upadku rządu Olszewskiego głosił potrzebę takiego ułożenia sceny politycznej w Pilsce, aby były tylko dwie partie (jak w USA). No i on dawał do zrozumienia, że chce być liderem tej tzw. prawicowej. I pamiętam, jak wszyscy uważali JK za fantastę i megalomana w tej sprawie. Minęło 15 lat i się stało. Dlaczego? Bo JK eliminował lub marginalizował wszelką konkurencję na tzw. prawej stronie. Nazywało się to "scalaniem" prawicy. No i ja myślę, że vez pomocy "Najwyższych Mocy", nic by z tego nie wyszło. Jakoś o tym nikt nie chce pamiętać, no i potem zdziwienie.
|
qwerty @OjciecDyrektor 8 lutego 2026 23:25 |
| 8 lutego 2026 23:35 |
Desygnowanie. A my jak naiwne dzieci co w obietnice wierzą.
|
qwerty @OjciecDyrektor 8 lutego 2026 23:08 |
| 8 lutego 2026 23:38 |
Z tamtych latach lektura uzasadnuen wyroków sądowych, posranowień prokuratur, decyzji podatkowych, itp. pokazuje tworzenie nowego państwa. Tak co do doktryny społecznej jak i co do roli kadr.
|
|
OjciecDyrektor @qwerty 8 lutego 2026 23:38 |
| 9 lutego 2026 00:13 |
No ale chodzi w tej notce o partie, czyli o tzw. frontmenów, a tuch znajdziemy w gazetach, a nie w wyrokach sądowych. Tamte lata to była ekstremalna gangsterka sądowa. A adwokaci byli pół-bogami (Wende, de Virion i ten trzeci, którego nazwisko wypadło mi z głowy)
|
|
OjciecDyrektor @qwerty 8 lutego 2026 23:35 |
| 9 lutego 2026 00:14 |
Tak...bo lubimy bajki i baśnie...:)
|
|
OjciecDyrektor @Szczodrocha33 8 lutego 2026 15:32 |
| 9 lutego 2026 00:18 |
Nie ma już prawdziwych folksdojczów. Teraz są tylko prawdziwi miłośnicy Kraju Rad, gdzie człowiek swobodnie oddycha....:)
|
|
KOSSOBOR @qwerty 8 lutego 2026 21:56 |
| 9 lutego 2026 00:45 |
Fakt. Była wówczas szansa na taka partię.
Nigdy w życiu tak publicznie nie wrzeszczałam na środku miasta na jednego z funków PiSowskich, że nie chce przyjąć do PiSu dwojga znakomitych osób, właśnie w tym czasie. Mieli piekną karte opozycyjną. Potem dostali od prezydenta Lecha Kaczyńskiego medale za podziemie. Znałam ich doskonale, poza tym to moi dalecy powinowaci, jak się okazało. Także rodzina rotmistrza Pileckiego. Ewidentnie był rozkaz w PiSie po 10tym kwietnia 2010 roku - nie przyjmować!
|
|
KOSSOBOR @OjciecDyrektor 8 lutego 2026 23:11 |
| 9 lutego 2026 00:50 |
Podobno Kukiz zrezygnował w ostatniej chwili, było to związane z chorobą córki. Gdy zorientował się, że cudem przeżył, nawrócił się na prawą stronę.
No ale co do zakładania Kukiz15 to mam duuuże zastrzeżenia. I nie tylko ja.
|
Szczodrocha33 @OjciecDyrektor 9 lutego 2026 00:18 |
| 9 lutego 2026 06:07 |
"Nie ma już prawdziwych folksdojczów. Teraz są tylko prawdziwi miłośnicy Kraju Rad, gdzie człowiek swobodnie oddycha....:)"
W suymie to ma Ojciec rację, we w tem pakiecie tematów.
Dziś prawdziwych folksdojczów, podobnie jak i Cyganów, już nie ma.
Kiedyś prawdziwych folksdojczów, z krwi ikości, likwidowano, teraz wybiera się sztucznego folksdojcza na premiera.
Musiał się Donald Tusk zarazić sztuczną inteligencją.
|
Szczodrocha33 @KOSSOBOR 9 lutego 2026 00:50 |
| 9 lutego 2026 06:10 |
"Podobno Kukiz zrezygnował w ostatniej chwili, było to związane z chorobą córki. Gdy zorientował się, że cudem przeżył, nawrócił się na prawą stronę."
Pani wierzy w jakąś prawą stronę w Polsce?
Są tylko dwie strony:
ta, która zdążyła się już naobroczyć, i ta która chciałaby się dostać do żłobu.
|
|
Maciej-Lodyga @BTWSelena 8 lutego 2026 22:07 |
| 9 lutego 2026 06:48 |
Nawet jeżeli były takie osoby do pilnowania partii, to czy miały duży wpływ na program, decyzje polityczne, proponowane ustawy, ... Może ich udział jest wyolbrzymiany.
|
|
gabriel-maciejewski @gabriel-maciejewski |
| 9 lutego 2026 06:52 |
Liczyłem na to, że dysksuja potoczy się bardziej w kierunku książki, ludzie jednak ufają prezesowi i może przez to właśnie i całą tę dysksuję nic się od 48 godzin nie sprzedało....Sam nie wiem...Pan Łodyga, niczym amerykański student w latach osiemdziesiątych, domaga się oczywistych i uzasadnionych wypowiedzi, których z jasnych względów nie może otrzymać. Uważa więc nas za ludzi niepoważnych. Koledzy zaś odemują wyborcom ostatnie nadzieje...ja to rozumiem, w końcu sam dyskusję sprowokowałem, ale jednak czuję się teraz dziwnie.
|
|
OjciecDyrektor @KOSSOBOR 9 lutego 2026 00:50 |
| 9 lutego 2026 07:02 |
Duże? Kukiz to był oczywisty projekt służb. Jego "Ruch oburzonych" już z ssmej nazwy na to wskazywał.
|
|
OjciecDyrektor @gabriel-maciejewski 9 lutego 2026 06:52 |
| 9 lutego 2026 07:08 |
Zawsze pisałem, że najpierw sięgnijmy do książek, a potem twórzmy recepty na wyjście z tej diabelskiej zapadki. W końcu takie numery się u nas powtarza, w zniennych okolicznościach, ale jednak powtarza. I zawsze w książkach można znaleźć choćby jedną os9bę lub postawę lub sposób działania, który był skuteczny lub mógłby być skuteczny, gdyby i inni nie byli tak beznadziejnie przywiązani do swoich złudzeń.
Wszystko, co piszę na temat bieżącej sytuacji politycznej w Polsce, zawszs zmierza właśnie ku temu. Najpierw książku, potem analiza i na końcu działanie. A u nas niestety jest zawsze na odwrót, bo do książek idziemy na samym końcu, gdy już wszystko szlag trafił i wtedy to te książki to jest już tylko taka emigracja wewnętrzna
|
|
gabriel-maciejewski @OjciecDyrektor 9 lutego 2026 07:08 |
| 9 lutego 2026 07:11 |
Nie będzie już żadnej emigracji wewnętrznej, cyrograf załatwi sprawę.
|
|
OjciecDyrektor @gabriel-maciejewski 9 lutego 2026 07:11 |
| 9 lutego 2026 07:26 |
No więc sam widzisz....ludzie, jak Bizantyjczycy - zamiast wrócić do książek wolą wybrać najgorszą niewolę...niewolę swoich własnych złudzeń. To iest taki sam fenomen socjologiczny, jak odrzucenie Wałęsy, a przyjęcie JK.
No ale nikt mi nie powie, że nie próbowałem ludzi skierować we właściwą stronę....:)
|
|
Maciej-Lodyga @gabriel-maciejewski 9 lutego 2026 06:52 |
| 9 lutego 2026 08:17 |
W czasie studiów działałem przy biurze poselskim M. Libickiego. Poznałem też F. LIbickiego, Jacka Tomczaka, parę innych osób. Później ode mnie przyszedł tam Szymon Szynkowski vel Sęk - mój rocznik 1980. W. Chrzanowskiego osobiście widziałem na jednym zjeździe. Później poznałem Marka Jurka i Mariana Piłkę oraz kolejne osoby, które dawniej był w ZChN. Z p. Łopuszańskim także rozmawiałem. Dlatego tak pytam o początki ZChN-u. Partia ta miała kiedyś czasopismo "Sprawa Polska" , w której opublikowano mi ok. 6-8 felietonów.
|
Paris @qwerty 8 lutego 2026 23:35 |
| 9 lutego 2026 08:34 |
No, ale w koncu...
... czlowiek dorasta, uczy sie, wyciaga wnioski,... i przestaje wierzyc w jakiekolwiek obietnice tych samych SZUMOWIN i OSZUSTOW !!!
I tych, ,,nowyH,, co to do nich ,,kooptOjO,,... albo tych ,,nowoLOtFoZonyH,,. Bo to ten sam SZAJS.
|
|
OjciecDyrektor @Maciej-Lodyga 9 lutego 2026 08:17 |
| 9 lutego 2026 08:34 |
No widzi Pan...a o koalicji z UD napisał Pan tak, jskby tam ZChN nie grał pierwszych skrzypiec. Bez ZChN ten rząd Suchockiej by nie powstał i trzeba by było już wtedy zrobić wybory. A tak udało się przeciągnąc ponad rok i w tym czasie przygotować opinię publiczną,na rządy komuchów z ludowcami. Bo ten rząd robił bardzo dużo, aby ludzie znowu polubili komuchów.
Nie spytał aię Pan tych wybitnych polityków ZChN o p. Goryszewskiego i ich udział w tym sodomistycznym związku? Dalsza kariera Lopuszańskiego nie zastanawia Pana? Jurek w końcu poszedł do Kaczyńskiego, a potem odszedł z powodów "ideowych". Piłka zaczął organizować jakiś skinheadów jako "patriotyczne" bojówki (dziś w tym segmencie robi Braun).
Pan widzę zupełnie był niezorientowany. Pewnie dlatego, że za blisko nich stał i zabrakło dystsnsu, bo wystarczyły Panu te uch puste deklaracje o "wartościach chrześcijańskich".
|
|
OjciecDyrektor @Maciej-Lodyga 9 lutego 2026 08:17 |
| 9 lutego 2026 08:45 |
Ten okres to był czas, gdy Michnik i spółka isiłowali przekonać nas, że my Polacy to naziści i tak samo odpowiadsmy za mordowanie Żydów. No i żeby to jakoś uwiarygodnić potrzebne byly takie ruchy skinheadowskie ruchy "patriotyczne" o antyżydowskich hasłach. No i je m.in. ZChN powoływał do życia - tak jakby się umówili wcześniej z WybGaz. To ich demaskowało, bo aby zwalczać żydowskie urojenia nie trzeba było tworzyć jakiś ONRów-bis. ZChN idealnie odpowiadało na wszelkie zapotrzebowania lewicy i michników. Bo im do uwiarygodnienia swoich kłamlieych tez brakowało właśnie takich ludzi z ZChN. No i sam sobie Pan odpowiedz teraz, czy to była wyrafinowane udawanie z tym katolicyzmem, czy nie ze strony ZChN? Bo to tacy sami katolicy, jak Terlikowski, tylko z nieco odmiennym wektorem.
|
qwerty @OjciecDyrektor 9 lutego 2026 08:45 |
| 9 lutego 2026 08:53 |
dokładnie tak, i chrześcijańskie i narodowe - któż się odważy negować tych racji? Młodzi ludzie nigdy nie widzieli teczek operacyjnych figurantów oraz obiegu informacji w systemie administracji. Dodatkowo upiory historii ich uwodzą skutecznie.
|
|
ewa-rembikowska @Kuldahrus 8 lutego 2026 21:51 |
| 9 lutego 2026 09:01 |
Tylko to są ludzie rozproszeni. Siła robotników przemysłowych leżała w masie. Na raz można było zmobilizować kilkaset/kilka tysięcy osób. Ilu robotników pracowało w stoczniach, w hucie, w FSO?
|
|
Maciej-Lodyga @OjciecDyrektor 9 lutego 2026 08:45 |
| 9 lutego 2026 09:03 |
Czy w latach 90-tych była partia, która Panu odpowiadała? Z wariantem wcześniejszymi wyborami w 1992 r. mogę się zgodzić.
|
|
gabriel-maciejewski @Maciej-Lodyga 9 lutego 2026 08:17 |
| 9 lutego 2026 09:09 |
Dla mnie partia ta zawsze była skrajnie niewiarygodna. Przez postawę takich osób jak Jurek właśnie. O Libickim szkoda nawet gadać.
|
|
OjciecDyrektor @Maciej-Lodyga 9 lutego 2026 09:03 |
| 9 lutego 2026 09:16 |
Nie było. Wtedy - w roku 1992 - zaczęto mnie i innych 18-letnich małolatów - uwodzić Unią Polityki Realnej, bo była taka niby logiczna i taka antysystemowa, jak dzisiaj jest poseł Gaśnica. No i zostałem uwiedziony aż do roku 2009.
Ale jyż wtedy jako 16-18 latek denerwowało mnie to, że ci wszyscy niby prawicowi, patriotyczni politycy byli tacy głupi, tacy bezradni, tacy nieskuteczni i tacy wrwnętrznie sprzeczni. Nawet ci z UPR, na których głosowałem od 1993 do 2003 (teferendum unijne bylo moim ostatnim aktem wyborczym).
Zawsze jest tak samo - szuka się młodych, naiwnych, którzy poświęcą swój czas i siły za darmo dla idei. Stąd zawszs mamy ideowych polityków na prawicy. Szukają osiołków co mało jedzą, a dużo ciągną.
|
qwerty @Maciej-Lodyga 9 lutego 2026 09:03 |
| 9 lutego 2026 09:30 |
kryterium oceny każdej parti w Polsce jest jej stosunek do aparatu ub/sb prl. Praktycznie wszystkie partie [też ZChN] aprobowaly budowanie aparatu nowego pańśtwa na bazie zasobów personalnych sb prl. Żadna partia nie sprzeciwiła się aby aparat skarbowy w RP byl budowany na bazie tysięcy funkcjonariuszy sb prl. Zatem, żadna partia nam odpowiada ani nie odpowiadała. Bo są to wydmuszki kolorowane na uzytek chwili. Podstwą funkcjonowania państwa jest sądownictwo i aparat skarbowy. Sądownictwo jest emanacja stalinowskiej wizji społeczęnsta z elementami życia partyjnego [frakcje] a aparat skarbowy zbudowany na bazie sb prl może tylko budować socjalizm, na każdy znany im sposób. Niech pan sobie postawi pytania: co jest celem takich partii? i jakie są tego skutki? no i nośny temat dekomunizacji dla frajerów.
|
qwerty @OjciecDyrektor 9 lutego 2026 09:16 |
| 9 lutego 2026 09:33 |
do 1993r. jeszcze mi sie wydawało, że wiekszość obywateli chce Państwa. Wyleczyłem się skutecznie i zajmuję się tylko rozpracowywaniem patologii. Ludziom sie p... o jakiś partiach, etc a nie potrafią nazwać zjawisk, które ich otaczają.
|
aszymanik @Maciej-Lodyga 9 lutego 2026 08:17 |
| 9 lutego 2026 09:36 |
No ale był tam dość też znaczący polityk, który chyba tam swoją "chrześcijańską" polityczną drogę zaczynał - niejaki "Jurny Stefan" Niesiołowski.
|
|
gabriel-maciejewski @aszymanik 9 lutego 2026 09:36 |
| 9 lutego 2026 09:39 |
Myślę, że powinniśmy zakończyć tę dyskusję. Tak będzie lepiej.
|
|
Kuldahrus @ewa-rembikowska 9 lutego 2026 09:01 |
| 9 lutego 2026 20:59 |
Ogólnie pojęcie klasy jest trochę przestarzałe no i obciążone tym, że Marks go używał w swoich tekstach i teraz łatwo zostać oskarżonym o marksizm kiedy się nim posługujemy. Tylko, że w mowie potocznej nie ma innych określeń na to zjawisko stąd jesteśmy zmuszeni używać tych słów.
Św. Jan Paweł II proponował określenie, jeśli dobrze pamiętam, grupa społeczna zamiast klasy i odpowiedzialność/świadomość społeczna zamiast świadomości klasowej.
Co do meritum to ma pani rację, zmiany technologiczne doprowadziły do rozproszenia i atomizacji grup społecznych, nawet jak ludzie pracują w dużej grupie w fabryce to spotykają się tylko w pracy, a pochodzą z różnych środowisk, dlatego też rozumienie pojęcia klasy/grupy społecznej trochę się zmieniło, ale przez to nie przestało być niepotrzebne.
Dlatego ważne jest żeby odnawiać w ludziach świadomość tego gdzie przynależą. Liberalizm tu jest bardzo podstępny bo już od dziecka wciska propagandę mającą dusić świadomość społeczną w zarodku bajaniami o tym, że "możesz być kim chcesz" i że "w każdej chwili możesz awansować" stąd ludzie nawet jak przynależą do tej współczesnej klasy robotniczej to myślą, że to stan chwilowy, a przez to nie walczą o poprawę bytu i bezwiednie stają się przez to niewolnikami. W dodatku nie solidaryzują się ze sobą. Teraz jeszcze dochodzi najmowanie imigrantów co jeszcze bardziej pogłębia atomizację.
O tym, że sporo ludzi jest omamione tym, że bycie niewolnikiem to jest stan naturalny i sami pilnują by swojego i innych bytu nie poprawiać to już kolejny temat.
|
|
MarekBielany @Kuldahrus 9 lutego 2026 20:59 |
| 9 lutego 2026 21:23 |
...
nawet jak ludzie pracują w dużej grupie w fabryce to spotykają się tylko w pracy
...
Kiedyś to było dużo więcej niż pół dnia, a przy pracy na zmiany to cały ty dzień 7/24.
?
|
|
Kuldahrus @MarekBielany 9 lutego 2026 21:23 |
| 9 lutego 2026 22:51 |
Pochodzą z różnych środowisk(kiedyś te środowiska były bardziej jednolite "kulturowo"), różnice pokoleniowe(teraz nawet 10 lat to już może być przepaść w mentalności), do tego atomizacja wtłaczana przez media itd. to ułatwia rozproszenie bo niekoniecznie ludzie razem pracujący muszą być kumplami poza pracą, a kiedyś to było częstsze zjawisko czasami wręcz "wymuszone" przez realia życiowe.
|
orjan @Kuldahrus 9 lutego 2026 20:59 |
| 10 lutego 2026 09:39 |
Nie tylko zmiany technologiczne doprowadziły do rozproszenia i atomizacji grup społecznych. Doszły także zmiany w samej organizacji sposobów pracy. Wypchnięcie pracy w tzw. samozatrudnienie, praca zdalna, itp. sprawiły, iż praca jako taka utraciła swój wymiar społeczny (pracowniczy). Uległa zatomizowaniu. Coraz mniej jest pracy zespołowej, a jeśli jakieś zdanie wymaga zespolenia wielu sił, to takie zespolenia są przeważnie doraźne i trwałe tylko na czas zadania (rozkooperowane). Zwykle zresztą członkowie takiego doraźnego zespołu (kooperanci) czują się nawzajem jako konkurenci złączeni na chwilę przez przypadek.
Kiedyś używano określenia klasa wielkoprzemysłowa. Taka chyba już obecnie nie istnieje. W tym miejscu wypadałoby ustalić, że teoretycy jak ten cały Marks taką klasę widzieli wyłącznie od zewnątrz, niejako przedmiotowo, do wykorzystania. Gdy używał on klasyfikacji "klasa w sobie", "klasa dla siebie", to w intencji używania klasy dla celów politycznych ulokowanych poza daną klasą. Klasa miała być złączona jednolitym co do zasady zagadnieniem bytu, a świadomość klasy miała być ulokowana i określana na zewnątrz. Byt miał pozostawać zasadniczo niezmienny, a świadomość przedmiotem gry graczy spoza klasy.
Św. Jan Paweł II, jak mi się wydaje, jako miejsce rozwoju człowieka proponował nie tyle grupy społeczne jako obiektywnie takie (nie stawiał przecież wozu przed koniem). Proponował sieci społeczne oparte o współdzieloną świadomość jako miejsce (podstawę) tworzenia się grup społecznych. Dzisiejsza dywersja aspołeczna polega na atomizowaniu nie tylko pracy (jak wyżej wskazałem), lecz szerzej - polega na atomizowaniu wszelkich sił wzajemnego przyciągania się ludzi, w tym naturalnej skłonności ludzi ku sieciom społecznym. Dywersja w szczególności dotyczy zniechęcania do współdzielenia świadomości poprzez jej degradowanie w którymkolwiek kierunku dana świadomość byłaby zorientowana. Za wyjątkiem orientacji na atomizację, oczywiście.
Nie wszystko jest społeczeństwem. Wśród niewolników społeczeństwa nie ma.
|
|
Kuldahrus @orjan 10 lutego 2026 09:39 |
| 10 lutego 2026 19:34 |
" Wypchnięcie pracy w tzw. samozatrudnienie, praca zdalna, itp."
Ja w ogóle nie dotykałem tematu pracy jako takiej, odniosłem się tylko do tego co pani Ewa napisała o klasie robotniczej, że to iż nie wygląda ona jak w latach 70tych nie znaczy, że tej klasy nie ma.
" Dzisiejsza dywersja aspołeczna polega na atomizowaniu nie tylko pracy (jak wyżej wskazałem), lecz szerzej - polega na atomizowaniu wszelkich sił wzajemnego przyciągania się ludzi, w tym naturalnej skłonności ludzi ku sieciom społecznym. Dywersja w szczególności dotyczy zniechęcania do współdzielenia świadomości poprzez jej degradowanie w którymkolwiek kierunku dana świadomość byłaby zorientowana."
Dokładnie. Wszelkimi środkami dąży się do tego żeby ludzie nie poczuli, że są od siebie wzajemnie zależni i "jadą na tym samym wózku", bo przestali by być bezładnym stadem, czy zlepkiem plemion, a zaczęli by tworzyć wspólnotę która nie da się przepędzać z jednego miejsca w drugie. Do tego stopnia te dążenia zżerają strukturę społeczną, że nawet wdarły się w życie rodzinne i je rozkładają.
|
|
Kuldahrus @orjan 10 lutego 2026 09:39 |
| 10 lutego 2026 19:37 |
P.S.
Tak już na marginesie, marginesu. Wspomniana przez pana praca zdalna, właśnie paradoksalnie doprowadziła do cofnięcia się atomizacji. Dlatego korporacje przymuszają ludzi do powrotu do biur mimo, że im się to finansowo kompletnie nie opłaca.
|
orjan @Kuldahrus 10 lutego 2026 19:37 |
| 11 lutego 2026 01:58 |
Ta cofka jest oczywista, bo praca zdalna przynosi także szkody gospodarcze (utratę mozliwych korzyści) w postaci np. wyeliminowania potencjalnych efektów synergii. Sama komunikacja nie wystarczy.
|
|
Kuldahrus @orjan 11 lutego 2026 01:58 |
| 11 lutego 2026 08:50 |
Tylko w miejscach gdzie synergia jest konieczna(np. biura projektowe).
U 90% pracowników wykonujących obecnie pracę zdalną efekt synergii w ich rodzaju pracy nie występuje, bo każdy robi swoją część i wystarczy zgrać się na call'u raz dziennie albo raz w tygodniu się spotkać gdzieś żeby obgadać wspólne sprawy, jeśli w ogóle takie występują. Czyli nic nie pogarsza, ani wydajności, ani wyników finansowych i to jest udowodnione w badaniach, a korporacje przymuszają pracowników do siedzenia w biurach właśnie dlatego bo na pracy zdalnej tracą efekt kontroli nad nimi rodem z obozów pracy gdzie kapo stoi nad osadzonym.
|
orjan @Kuldahrus 11 lutego 2026 08:50 |
| 11 lutego 2026 16:25 |
Ja nie o tym. Mam na myśli synergię tego rodzaju, że co kilka głów, to nie jedna. Wspólne pomysły powstają wtedy, gdy głowy się spotykają. Call, to za mało. Już wspólna, a umiarkowana (!) wódeczka jest lepsza.
Gdyby w 1980 r. pracownicy spotykali sie w systemie call, to do powstania Soliudarności nigdy by nie doszło. W tym przypadku brak powszechności telefonów był korzystny.
|
|
Kuldahrus @orjan 11 lutego 2026 16:25 |
| 11 lutego 2026 20:01 |
Aha, ok zgadzam się.
No, ale to jest już szerszy temat, a my trochę odeszliśmy od pierwotnego tematu klasy robotniczej.