-

gabriel-maciejewski : autor książek, właściciel strony

Skąd się biorą narracje patriotyczne?

Od wielu lat piszę i sprzedaję książki. Nie zrobiłem na tym majątku, ale mam liczne satysfakcje z mojego obecnego zatrudnienia i jeśli czegoś w życiu żałuję, to jedynie tego, iż nie zająłem się tym procederem wcześniej. No, ale było minęło, ważne, żebym mógł się tym zajmować do śmierci.

Na jedną rzecz chciałem dziś zwrócić uwagę. Kiedy zaczynałem, a także później, w różnych momentach mojej działalności stykałem się z ludźmi zajmującymi się polityką i takimi, którzy uważali, że zajmują się polityką. Jak wiecie proponowane przeze mnie narracje są bardzo uwodzicielskie i na niektóre osoby działają wręcz hipnotycznie. Nie mamy się co tu krygować, tak właśnie jest i dlatego większość z Was tu siedzi. I zasadzie tej podlegają także ludzie, którzy są zaangażowani w politykę, albo tacy, którym się jedynie wydaje, że są. I oni, w zasadzie z miejsca, widząc tę moją misję, traktują mnie jak durnia. Kiedyś były to osoby znacznie ode mnie starsze, a więc – nauczony w domu szacunku dla starszych – przełykałem to jakoś. Teraz są to osoby młodsze ode mnie i idzie mi już trudniej. Nasilenie takich postaw widoczne jest szczególnie w tych momentach, kiedy zabieramy się za redakcję tekstów umownie określanych, jako patriotyczne. Wtedy tak zwana beka i ironia z trudem ukrywana w głosie, osiąga apogeum. Każdy bowiem wie, że tylko skończony bałwan będzie eksploatował takie tematy. To było dobre dziesięć, piętnaście lat temu, a teraz już nikomu z tym nie jest do twarzy. Głównie z tego powodu, że owe „patriotyczne” narracje, przejęte zostały przez lewicę oraz starych funków z PRL i ich potomstwo. Jak to się stało? No właśnie jak? Moja egzegeza jest następująca – łatwość w przejmowaniu tematów i wykorzystywaniu ich w propagandzie bierze się z tego, że są owe tematy nieuczciwie zredagowane. To znaczy nie ma w nich prawdy, ale są emocje. Po to, by rozpalać umysły i serca młodych. Tak to sobie wyobrażają kreatorzy propagandy państwowej. Im więcej emocji zbudowanych na oszukanych formatach, tym lepiej dla Polski, bo można organizować różne eventy połączone z defiladami i innymi ekscytacjami. No, ale każdy wie, że to dla frajerów, a więc można rzec, że to pakiet wstępny wychowawczej papki, którą należy pochłonąć, by w ogóle ruszyć dalej. Potem ambitna młodzież ma się zetknąć z prawdziwą robotą polityczną, czyli ze zogniskowaną patologią, już to partyjną, już to służbową, którą generuje każda państwowa struktura. Nie ma bowiem w jej misji cienia autentyzmu i nie ma żadnej doktryny, o czym tu piszemy do obłędu. Jest tylko kwestia – kto kogo – realizowana na różnych poziomach, różnymi metodami, która kończy się czasem urodzinami u redaktora Mazurka, gdzie wszyscy piją zgodnie, przed kolejnymi nawalankami. Potem zaś emitują w eterze kolejny pakiet „patriotycznych” bredni.

No dobrze, ale wskażmy wreszcie gdzie bije źródło tych patriotycznych gawęd. Ja już kilkakrotnie o tym wspominałem, ale mam wrażenie, że wszyscy o tym zapominają. Oto kiedy wpisujemy w wyszukiwarkę polona.pl nazwisko – Cecylia Niewiadomska – pokazuje nam się 41 stron książek dla dzieci, młodzieży oraz zaangażowanych kobiet. I jest tam wszystko, do wierszyków, po dramatyczne bardzo historie opowiadające o bohaterach ginących za ojczyznę. Wszystko w dobrze nam znanym sosie, który sprzedaje się i dziś w słoikach z napisem „jak trafić do młodzieży”. To się już trochę zdezaktualizowało, bo młodzież dziś zastanawia się częściej nad tym, czy nie zmienić sobie płci z jakiegoś głupiego powodu, a nie nad tym jak przysłużyć się ojczyźnie. No, ale dla wielu osób jest to ciągle atrakcyjny bardzo obszar.

Tak, macie rację, Cecylia Niewiadomska to siostra Eligiusza Niewiadomskiego, zabójcy prezydenta Narutowicza. Okoliczność ta jeszcze bardziej umacnia niektórych ludzi w przekonaniu, że tą drogą należy kroczyć. Bo poświęcenie Eligiusza i wytrwałość Cecylii to właśnie są te cechy, które powinien mieć każdy prawdziwy Polak. I przywiązują się do tej myśli tak mocno, że nie sposób ich od niej oderwać. Dlaczego? Albowiem wobec braku rozeznania, poczucia wykluczenia, które towarzyszy wielu ludziom, przemożnej chęci zabłyśnięcia i uszlachetnienia swojej postawy, ludzie gotowi są na wiele. Na wiele głupstw dodajmy. I na wiele rodzajów zaślepienia. Ono bowiem daje im poczucie mocy. Szczególnie, jak ktoś postanowił być wytrwały. Bycie wytrwałym nie jest wcale trudne, sam jestem wytrwały, to wiem. Może jednak przerodzić się w obsesję, a potem zdegenerować gwałtownie. Ludzie bowiem, nie wszyscy, ale wielu, oczekują od świata nagrody za wytrwałość. Tymczasem niczego takiego nie przewidziano. I kiedy ta prawda do niektórych dociera, zmieniają całkowicie front, czyli z dnia na dzień degenerują się ze szczętem. I to także odsłania ich prawdziwe, ukryte intencje.

No więc tak – nie ma i nie będzie nagrody za wytrwałość. Dobrze jest sobie ten fakt uświadomić, zanim człowiek przejdzie do jakichkolwiek działań. Bo jak, ktoś chce – dzięki wytrwałości – uzyskać bezkarność w realizowaniu swoich obsesji, niech lepiej da sobie spokój i od razu zacznie chlać, brać narkotyki, albo kraść, czy co tam lubi najbardziej. Oszczędzi czas i nie będzie przeżywał niepotrzebnych rozczarowań. Eligiuszowi Niewiadomskiemu, bratu Cecylii, wydawało się, że dzięki wytrwałości i pracowitości, może decydować o losach Polski. Tymczasem nie mógł decydować nawet o własnych losach i jedyna decyzja jaką podjął samodzielnie to ta ostatnia. Ponoć podbiegł do słupka, przy którym miano go rozstrzelać, domagając się szybszego przeprowadzenia egzekucji. I tyle, cała reszta jego życia była sfingowana. Tego nie rozumieją współcześni dziedzice tego nurtu, którym się wydaje, że wyemitowanie na wizji kilku banałów o ojczyźnie zmienia ich w królewiczów z bajki, którzy mogą pouczać naród w różnych momentach dziejowych, przeważnie kryzysowych. Dziś narracje patriotyczne ustąpiły nieco miejsca narracjom specjalistycznym, ale mechanizm jest ten sam. Ten nurt jednak nazwałbym znawstwem niekontrolowanym. To znaczy takim, którego nikt nie weryfikuje na bieżąco, a jego atrakcyjność polega na przybliżonej bardzo zgodności z wyobrażeniem widza na omawiany temat. Czyli – jeśli czołg ma lufę, to wszystko co ma lufę musi być czołgiem. Co jak wiemy nie jest prawdą, bo są jeszcze haubice samobieżne i inne piekielne ustrojstwa. Jeśli zaś odkryliśmy taką prawidłowość, to znaczy, że na pierwszym miejscu w treningu ekspercko-patriotycznym znajduje się sugestia, by dokładnie zbadać o czym myśli publiczność. Czym nam ten postulat śmierdzi i to już z daleka? Usunięciem kreacji na korzyść imitacji. To znaczy, że każdy ekspert musi udawać wzmożenie i powoływać się na opinie ludu, wyrażane w sondażach lub jedynie sugerowane, i je uznawać za prawdę. To zaś prowadzi nas do wniosku, że nie jest on samodzielny. Bo gdyby był, nie dałby się mentalnie wykastrować.

Kiedy sięgniemy po twórczość Cecylii Niewiadomskiej znajdziemy tam tomik uroczych opowiadań zatytułowany Materiały do pogadanek etycznych.  W spisie treści zaś tego, jakże sugestywnie zatytułowanego tomu, mamy takie oto kwiatki: Zgoda w szkole, Jedność to siła, Kochajmy się, Dobra rada lepszy czyn, Obrońca garbuska, Pszczółka i gołąbek.

Ktoś  może mi zarzucić, że jestem podły, bo szydzę z tak szlachetnych treści. Być może, ale jak widzę tytuł rozdziału – obrońca garbuska – zaczynam się od razu zastanawiać nad tym, czy ten cały garbusek, aby na pewno wart był obrony. I czy czasem potem swojego obrońcy nie wrobił w jakąś aferę, dajmy na to obyczajową. Nie jest sztuką być wytrwałym, nie jest sztuką też bronić garbusków, problem kiedy okazuje się, że za to nie ma nagrody, a nasze czyny nie wywołują szyderczego śmiechu, który my znosić możemy z godnie podniesionym czołem, ale ich efektem jest seria naśladownictw obliczonych na konkretne bardzo korzyści, a garbusek okazuje się być mendą do wynajęcia na różne okazje. Takich okoliczności Cecylia Niewiadomska nie przewidziała, a one są jednak nader częste. Takich okoliczności nie przewidział także jej brat, a one właśnie zdominowały jego życie.

Okoliczności te właśnie powodują, że kiedy zabieramy się za uprawę tak zwanych narracji patriotycznych, w naszym życiu pojawiaj się ludzie życzliwi, którzy jednakowoż traktują nas nieco protekcjonalnie. Kiedy zaś z tych narracji rezygnujemy i proponujemy coś innego, oni z tego życia znikają i przestajemy w zasadzie dla nich istnieć. I to jest wielka ulga.

Jak pamiętamy, choć może nie wszyscy pamiętają, rodzina Niewiadomskich znajdowała się pod czułymi i opiekuńczymi skrzydłami rodziny Natansonów. To dzięki nim Eligiusz się wykształcił, to jego ojciec napisał pośmiertny pean na cześć Józefa Natansona, kiedy ten zszedł z tego świata. I antysemityzm Eligiusza nie miał tu nic do rzeczy. Był wręcz magnesem, który przyciągał prawdziwych patriotów stających dzielnie w obronie garbusków, prześladowanych kobiet, co sobie powiększają cycki i innych istot, które w życiu bohaterów nie zjawiłyby się nigdy, gdyby oni sami wytrwale nie dążyli do implementowania innym w głowach narracji patriotycznych.

Na tym kończę, przypomnę jeszcze tylko, że noszę się z zamknięciem kwartalnika „Szkoła nawigatorów”, decyzję podejmę w grudniu.

Oto numery z obniżoną ceną

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/szkola-nawigatorow-nr-41-galicja/

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/szkola-nawigatorow-nr-40-poswiecony-pociagom-pancernym/

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/szkola-nawigatorow-nr-39-poswiecony-szermierce-i-pojedynkom-na-bron-biala/

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/szkola-nawigatorow-nr-38-wegierski/

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/szkola-nawigatorow-luzyce-nr-37/

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/szkola-nawigatorow-nr-36-poswiecony-morzu-i-zwiazkom-rzeczpospolitej-obojga-narodow-z-morzem/

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/szkola-nawigatorow-nr-35-o-cukrze-i-weglowodanach-w-ujeciu-medycznym-i-historycznym/

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/szkola-nawigatorow-nr-33/

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/szkola-nawigatorow-nr-32/

Dodam jeszcze, że w związku z tym, iż ostatnie spotkanie w Dzietrzychowicach wyszło nadzwyczajnie dobrze, powrócę do formuły wieczorków katakumbowych. Postaram się na każdy przygotować jakąś osobną gawędę, ale występował będę sam. Mam nadzieję, że nikt się nie obrazi. No, ale to są plany na rok przyszły.

Byłbym zapomniał – zostało nam ledwie 14 św. Dominików. Dodruku na razie nie będzie, bo szykują się nowe rzeczy.

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/zywot-sw-dominika/

Aha i mamy już tylko 10 egz. Anglika tatarskiego chana

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/gabriel-ronay-anglik-tatarskiego-chana-tlumaczenie-gabriel-maciejewski-jr/



tagi: patriotyzm  polska  tradycja  etyka  narracje  wychowanie  natansonowie  kolportaż  wytrwałość  niewiadomscy 

gabriel-maciejewski
23 września 2025 09:15
12     1247    12 zaloguj sie by polubić
Postaw kawę autorowi! 10 zł 30 zł 50 zł

Komentarze:

Henry @gabriel-maciejewski
23 września 2025 09:49

Hipnotyzer najlepszym prestidigitatorem ;-) 

 

 

zaloguj się by móc komentować


Zyszko @gabriel-maciejewski
23 września 2025 09:55

Na propagandę

Lewica - bajki dla zboków,

Prawica - dla tłumoków

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @Zyszko 23 września 2025 09:55
23 września 2025 09:59

Humaniści z akademi - dla zboków i tłumoków

zaloguj się by móc komentować

Pioter @gabriel-maciejewski
23 września 2025 10:08

Coś jest na rzeczy z tymi garbusami.

W końcu to właśnie stary ruski schemat organizacyjny przedstawiony w bajce Konik garbusek.

zaloguj się by móc komentować


BTWSelena @Henry 23 września 2025 09:49
23 września 2025 17:53

Ha!- Henry,najlepszym prestidigitatorem był Anatolij Kaszpirowski był piekielnie skuteczny ,a jak odliczał : "adin, dwa, tri, czetere "-ludzie wstrzymywali oddech i niedowiarków przyciągał jak magnes....Jednym słowem ciemno wszędzie,głucho wszędzie..

zaloguj się by móc komentować


OjciecDyrektor @gabriel-maciejewski
23 września 2025 19:36

Czekam, kiedy w końcu zacznie sie wojna z Rosją nad Baltykiem, bo chcę zobaczyc tych wszystkich patriotów zgromadzonych na manifestacjach antywojennych z napisami "Ręce precz od Rosji i Białorusi". Chcę to zobaczyć i zrobic pamiątkowe zdjęcia, aby potem umiescić je obok calej litanii zbrodnii i krzywoprzysięstw popełnionych przez Moskwę przeciw nam Polakom i przeciw Kościołowi Katolickiemu od ponad 500 lat.

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @OjciecDyrektor 23 września 2025 19:36
23 września 2025 20:51

No, nie jest to nieprawdopodobne

zaloguj się by móc komentować

BTWSelena @zkr 23 września 2025 19:35
23 września 2025 21:12

Masz rację ,nie jest to okej,jak jesteś chory,ale lekarz stosuje poradę w oparciu o wiedzę medyczną,a jak masz bóle prawie porodowe to rzucisz słuchawką i popędzisz na SOR.A Tymczasem Anatolij patrzył prosto w oczęta telewidzom i obiecywał ,że jak zamkniesz oczęta to wyzdrowiejesz,jak oczywiście uwierzysz. I jeszcze obiecywał hipnozę telewizyjną.

To taki " pakiet wstępny wychowawczej papki "-jak napisał gospodarz,ale w wykonaniu Anatolija Kaszpirowskiego.I bez prawie różnicy czy chodzi o patriotyzm,politykę ,czy zdrowie. I całe masy tak wapniaków jak i młodzieży nabierało się na tego guru.Lepiej niż ja to  wyraził w trzech słowach @Henry.

zaloguj się by móc komentować

MarekBielany @gabriel-maciejewski
23 września 2025 21:28

Był taki całkiem na czerwono numer specjalny Szkoły Nawigatorów.

... i czerwony atrament.

 

P.S.

z praktyki.

czterobrygadówka

czterozmianowny

Długopisy kolorowe:

czerwony,

zielony,

niebieski,

czarny.

 

... rgb i blacK.

 

 

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować