-

gabriel-maciejewski : autor książek, właściciel strony

Rycice vs Polska Wielki Projekt

Na Rycicach mieszkałem przez 11 najważniejszych lat życia. I powiem Wam, że nie było w tak zwanym mieście, czyli poza Rycicami, takiej ławki, na której moi koledzy nie wydłubaliby nożem napisu RYCICE KING. Każdy kto choć raz był na Rycicach na pewno zrozumie suspens. Dziś niektórzy dawni mieszkańcy próbują tłumaczyć siebie i same Rycice jakimiś dziwnymi argumentami, albo uciekają od nich, albo mówią, że życie na Rycicach było sielskie, a może nawet anielskie. Jak anielskie, jak przez ulicę Starą nie można było przejść, żeby się na krowim gó...nie nie pośliznąć. A byli tacy co sobie z tego ślizgania zrobili sport i kiedy wracali ze szkoły z radością zrzucali juniorki, wkładali gumiaki i hajda na Starą, żeby się poślizgać. Na Nowej nie dało się uprawiać takich ekstrawaganckich dyscyplin. Po pierwsze z tego powodu, że nie przepędzano tamtędy krów, bo Nowa była bliżej dworca i nosiła cechy ulicy reprezentacyjnej, to znaczy był tam sklep, przed którym stały kolejki. Potem także piekarnia, dziś już zlikwidowana. Na Nowej nie było też asfaltu tylko sześciokątne płyty zwane trelinką. No a jak się ślizgać po trelince, nawet jeśli cała byłaby pokryta substancją poślizgową? Nie da się. Na Nowej graliśmy w babingtona albo w kwadraty, albo w klipę. Na Nowej był jeden warsztat produkujący ogrodzenia i czuć było momentami, szczególnie latem, atmosferę dzielnicy przemysłowej. Ale doprawdy bardzo lekko, bo zwykle pachniało kwiatkami z ogródków przydomowych, chlebem z piekarni, różnymi dziwnymi smrodami ze sklepu, no i rzecz jasna substancją poślizgową, jeśli wiatr zawiał od ulicy Starej. Kiedy pomyślałem sobie wczoraj o Rycicach, naszła mnie chętka, by je trochę wyprostować wzorem tych, co się gdzieś hen daleko z Rycic wyprowadzili i myślą o nich jak o mitycznej krainie dzieciństwa szczęśliwego. I wymyśliłem czym są Rycice. To jest architektura doby Edwarda VII tyle, że położona, jak to mawiano na Rycicach, na płask. Byłem kiedyś w domu pewnego działacza organizacji pokojowych, człowieka zasłużonego i ponoć wybitnego, którego żona – Polka, miała dostęp do dworu. Tak normalnie - znała księcia Kentu. Znalazłem się w ich domu przypadkiem i powiem Wam, że metraż był identyczny jak w większości chałup na Rycicach, tyle, że w pionie. Rycice zaś zostały zaplanowane w poziomie. Wszystko inne jest identyczne – rozkład pokoi, wielkość łazienki, może okna są inne. To znaczy na Rycicach są znacznie większe. Pomyślałem więc, że gdyby doinwestować Rycice, mogłyby stać się dzielnicą reprezentacyjną, a na pewno ciekawą. I tak jak architektura edwardiańska w Londynie, zaprojektowana dla biedoty robotniczej, mogłyby zyskać uznanie wielkich.

Całkiem inaczej jest z organizacją Polska Wielki Projekt. To jest banda, która ze wszystkich sił stara się upodobnić do tych ciał kolegialnych, w których działał gospodarz domu w stylu Edwarda VII, który mnie gościł. Oni mają wszystkie cechy potrzebne do identyfikacji z tamtymi organizacjami, ale nikt poza nimi samymi, nie rozpoznaje ich w ten sposób. Mój londyński gospodarz, nie robił sobie kretyńskich zdjęć grupowych, nie wyszczerzał się do kamery i nie opowiadał idiotyzmów publicznie. On realizował misję, i choć nie raz popadał w śmieszność, nie było w tym aż takiej hupcy jak ta u nas. Członkowie gangu o nazwie Polska Wielki Projekt niczego nie realizują. Nie będę tu popadał w płaskie szyderstwa, wymienię jedynie dwa nazwiska osób w ten projekt zaangażowanych – David Engels i Maciej Kronenberg. Nawet jeśli ktoś historię Polski zna tylko pobieżnie powinien, na dźwięk tych nazwisk uciekać gdzie pieprz rośnie. Historia lubi się bowiem powtarzać i tylko ktoś nieskończenie naiwny, widząc nazwisko Engles, będzie się pocieszał cytatem z Marksa mówiąc – ale jako farsa. To nie jest nigdzie zadekretowane, że jako farsa. Wcale nie musi się ona powtórzyć jako farsa, może powrócić znów jako dramat, wcale nie mniej dynamiczny niż wcześniejsze dramaty. Z faktu zaś, że niejaki Górski chce jednoczyć nas wokół wody, powietrza i ciszy, nie wynika nic ponadto, że firmuje on jakieś oszustwo. W dodatku takie, którego sam nie rozumie. A o tym, że nie rozumie łatwo się przekonać patrząc na jego zdjęcie w wiki. Wczoraj Jacek, cytując mi tego Górskiego, powiedział, że granice autokompromitacji zostały przesunięte za horyzont. Oczywiście, że zostały tam przesunięte, a Polska Wielki Projekt wchodzi w nową fazę. Kolejne budżety i kolejne kongresy przeznaczone zostaną na promocję sportowych dyscyplin ekologicznych, które wyrastają z lokalnej tradycji. I ja już dziś wiem, co będzie na pierwszym miejscu na liście tych dyscyplin. Ja już dziś wiem, co mają nam do zaproponowania panowie Engels i Kronenberg w ramach swojego wielkiego projektu. Jeśli jeszcze się nie domyślacie, to Wam powiem – Narodowy Program Ślizgania się na Krowim Gó...nie – NPŚKG. Piękna nazwa, prawda? Prawie jak RODO, ale przez obecność literki Ś brzmi tak bardziej lokalnie, narodowo i ekologicznie jednocześnie. Ciekawe ilu profesorów będzie to firmować i jakie dyscypliny naukowe będą oni reprezentować? Zgaduję, że nie zabraknie tam historyków. Jeśli do tego dołożymy jeszcze jedną kluczową informację, czyli obecność Igora Janke w tym przedsięwzięciu, w zasadzie nie pozostaje nam nic innego, jak wybrać się na Rycice. Zostało tam jeszcze trochę krów, naprawdę, choć niektóre dzieci z młodszych roczników, wychowywane na Starej i Nowej nie wiedzą już co to jest chomąto. A kiedy się już tam znajdziemy, należy w porozumieniu z miejscowymi – mam tam świetne kontakty – pozyskać tyle substancji poślizgowej ile się da. Potem zaś nie bacząc na panujący w samochodzie zaduch zawieźć to wprost na ten kongres, gdzie Engels z Kronenbergiem debatują nad poprawieniem losu Polski i jej mieszkańców, a także nad uczynieniem jej znowu wielką. A dalej już sami wiecie...my się ślizgać nie będziemy...to wszystko dla nich. Dopiero po czymś takim oczy świata zwrócą się z należytą uwagą na Polskę i może w jednym czy drugim przebiegłym łbie coś tam zaświta. Jim, który zaprosił mnie na swoje urodziny, choć osiemdziesięciolatek, na pewno zorientowałby się o co chodzi i co chcemy powiedzieć za pomocą tego pięknego gestu. Paru innych też by się znalazło. Telewizje by nas pokazywały, a ekologia wreszcie triumfowała by naprawdę. Zróbmy tak w przyszłym roku – RYCICE KING!

 

Zapraszam wszystkich na portal www.prawygornyrog.pl



tagi: ekologia  rycice  polska wielki projekt  krowie łajno  marks  egnels  kronenberg 

gabriel-maciejewski
19 maja 2018 07:58
16     1765    13 zaloguj sie by polubić
komentarze:
Wolfram @gabriel-maciejewski
19 maja 2018 08:23

Woda, powietrze i cisza - w praktyce może to oznaczać, iż pozwolenia na budowę będą dostawać tylko developerzy w dużych miastach, a wieś i przedmieścia będą nieskażone. Każda idea ma swój praktyczny wymiar. 

Przypadkowo jestem na etapie pokonywania idei czystego powietrza i ciszy - wprawdzie plan zagospodarowania przestrzennego przewiduje zakładanie nowych gospodarstw rolnych - ale jak mnie pouczył lokalny urzędnik - działalność rolnicza to jest wtedy, jak się "uprawia ziemię" - czyli sieje zboże czy sadzi ziemniaki - ale już zabudowania gospodarcze, czy zwierzęta - to nie. Krowy to nie jest rolnictwo - tako rzecze funkcjonariusz publiczny. Chyba chodzi o zapobieżenie temu ślizganiu na krowim łajnie - z braku substancji :)

zaloguj się by móc komentować

OdysSynLaertesa @Wolfram 19 maja 2018 08:23
19 maja 2018 10:46

A wcale że nie!

Kolegę chyba ominęła gospodarska wizyta Mateuszka na wsi, gdzie skorzystał z okazji by pochwalić się znajomością/doswiadczeniem na temat krowiego obejścia. On wie co to chomąto i że Krówka to nie tylko cukierek

"Każdy w PiS zapytany o to, co musi udowodnić nowy premier, podkreśla, że Mateusz Morawiecki (50 l.) musi pokazać, że jest blisko zwykłych ludzi. W piątek odwiedził rolników i przy okazji pochwalił się unikatowymi umiejętnościami. Jakimi? - Ja moje dzieciństwo spędzałem na wsi. Nawet byłem kiedyś wprawny w tym fachu dojenia krówek – przyznał premier RP."

http://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/mateusz-morawiecki-bylem-wprawny-w-dojeniu-krow/8mfw5p0

Już nie będę sugerował jak wieloznaczne brzmi ten cytat ;) i że PWP (tym misiem) udowadniają jak są bardzo blisko ludzi (zwłaszcza kieszeni)... Pozostaje pytanie czy Panpremier potrafi się ślizgać nie tylko na cudzej robocie ale choćby na tym gównie... Znaczy chlebie.

Zostawiam coś z Kaczmara. "Ballada o wesołym miasteczku"

https://youtu.be/VNMvYeC9zgI

zaloguj się by móc komentować

cbrengland @gabriel-maciejewski
19 maja 2018 10:53

Każdy ma swój Wielki Projekt, a jak przytomnie zauważył wczoraj mój kolega i się zdziwił, że ja się nie dziwię, a powiedział

- Wiesz Krzyś, że Zjednoczone Królestwo Wielkiej Brytanii może mieć króla murzyna

 

 

 

 

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @gabriel-maciejewski
19 maja 2018 11:49

Formalnie jako organizator jest wymieniana Fundacja Polska Wielki Projekt zarejestrowana 3 lipca 2016 r. na Szpitalnej 3/18. Prezesem jest pani Anna Maria Bielecka a wiceprezesem pani Maria (Maryna) Miklaszewska, która jednocześnie udziela się w Stowarzyszeniu "Polska Jest Najważniejsza", gdzie prezesem jest pan Jan Krzysztof Żaryn a we władzach widać panią Teresę Bochwic, Halinę Łabonarską i jeszcze kilkanaście osób. Pani Maryna Miklaszewska jest autorką książeczki pt. "Wojtek z Armii Andersa". A w konferencji bierze udział m.in pani senator Anders. I pan Igor Janke oraz Strażak -Łyżwiarz mój ulubieniec olimpijczyk pan Bródka.

Tam się pojawia Pan Prezydent Duda i robi sobie słitfocie, więc chodzi w tym wszystkim chyba o "ocieplenie wizerunku". Jednakże słabo to widzę po zawirowaniach ostatnich miesięcy z Beńkiem (Benyaminem) Netanyahu i jego koleżkami - w tle. Ja to widzę jako przewalanie budżetów. I rzeczywiście dawanie jakiegoś Engelsa w okularach i zachęcanie katolickiego ludu, żeby uwierzył w moc sprawczą takich przedsięwzięć - to niewykonalne. Mam nadzieję, że przynajmniej cathering mają dobry. Jakieś plusy trzeba widzieć:))) Poza tym dzisiaj jest "royal wedding" w Londonie i "cały świat wstrzymał oddech".

zaloguj się by móc komentować

cbrengland @pink-panther 19 maja 2018 11:49
19 maja 2018 12:11

No nie cały świat, chyba, że ja żyję w innym, swoim własnym świecie z czym skłonny jestem się zgodzić, a w który, jak na razie nikt się nie wtranżala i właśnie jadę na łono natury wgłąb Kentu, morza zieleni, nie na darmo zwanym Garden of England 

zaloguj się by móc komentować

OdysSynLaertesa @pink-panther 19 maja 2018 11:49
19 maja 2018 12:13

No i proszę... Jest i miś :)

A i obecność Pana Bródki (pewnie za jakiś czas "syt sukcesu i potęgi" posła) mnie nie dziwię. Wszak to człowiek bardzo interesowny, znający się na wielkich projektach bo skutecznie wymusił inwestycję toru szybkiego łyżwiarstwa (choć sam został olimpijczykiem bez tej pilnej potrzeby)... Drogo ten medal kosztował polskiego podatnika. Aż ciarki przechodzą na myśl o kolejnych olimpijczykach z równie skutecznym lobbingiem... To ja już wolę (liczę) że na kolejnego miszcza poczekamy równie długo, przynajmniej tyle ile potrzeba by ten miś sobie po prostu zgnił... 

Z tej okazji (gnicia) warto skorzystać z okazji do wstrzymania oddechu ;)

zaloguj się by móc komentować


Draniu @cbrengland 19 maja 2018 12:11
19 maja 2018 12:45

Tylko jedne projekty sa wdrazane ,a inne to jest jedna wielka sciema.. A co do slynnego ślubu.. No tu mozna spekulowac.. Ale np. krol Edward VIII abdykował nie dlatego ,ze zakochał sie w aktoreczce , to tylko był pretekst .. Pewno inny powodow znalazłoby sie kilka..Ale glownie z tego powodu,ze był bezpłodny.. Jak bedzie z ta dziwna parą  , tego jeszcze nie wiemy.. Jedno jest pewne monarchia angielska boi sie skutków chowu wsobnego..  Sorry za trolling.. Ps. Nasi "wizjonerzy" to banda oszustow i nierobów ,ktorzy nic nie maja wspolnego z interesem państwa.. 

zaloguj się by móc komentować

qwerty @OdysSynLaertesa 19 maja 2018 10:46
19 maja 2018 12:54

dojenie ach dojenie - to jest to

zaloguj się by móc komentować

qwerty @pink-panther 19 maja 2018 11:49
19 maja 2018 12:57

takie działania nigdy nie wychodzą poza słowotok i kończą się wiecami/marszami poparcia a konkretami są honoraria, ot, taki orzeł z białej czekolady tylko inaczej

zaloguj się by móc komentować

cbrengland @Draniu 19 maja 2018 12:45
19 maja 2018 13:40

Zanurzam się w naturze, więc kontakt z Internetem sie urwie i o to chodzi właśnie ☺. Ludzie po drodze których spotykamy, też tam jadą, choć niektórzy patrzą w ten smartphone i sledzą wydarzenie jeszcze.

A patrząc politycznie, naprawdę nie ma już na co patrzeć. I staram się pokazać, że tak jest zarówno w Polsce ale też w tym centrum świata, którym niewątpliwie jest Londyn i jego Imperium, tylko że ono takie wlasnie, jak ten ślub, bo poza pieniędzmi, które tę władzę dają, nie ma nic. A w Polsce nawet nie ma pieniędzy, chociaż przecież są, bo miliony Polaków ciężko pracują, więc nie ma królewskich ślubów ale jest Polska Fundacja Narodowa, czy Polska Wielki Projekt, a w tle Tusk, który już nie ukrywa, że na tym białym koniu wróci do Polski, by ją uchronić od polskiego terroru narodowego faszyzmu, a przyklaskiwac mu będzie jeszcze żyjący poseł Niesiołowski i też aktor Gajos z koleżankami i kolegami.

zaloguj się by móc komentować


gabriel-maciejewski @j130567 19 maja 2018 20:54
19 maja 2018 21:13

No właśnie, a potem przychodzi jeden z drugim i mówi, że ja coś zmyślam, bo to nie może być prawda...Dzięki. 

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @gabriel-maciejewski 19 maja 2018 21:13
19 maja 2018 22:45

Niektórzy po prostu wiedzą, że może i jest.

zaloguj się by móc komentować

Danae @pink-panther 19 maja 2018 11:49
19 maja 2018 23:02

"Prezesem jest pani Anna Maria Bielecka a wiceprezesem pani Maria (Maryna) Miklaszewska, która jednocześnie udziela się w Stowarzyszeniu "Polska Jest Najważniejsza", gdzie prezesem jest pan Jan Krzysztof Żaryn a we władzach widać panią Teresę Bochwic, Halinę Łabonarską i jeszcze kilkanaście osób. "

Nie wiem, kim jest p. Bielecka, nigdy o niej nie słyszałam. p. Miklaszewska to osobista  długoletnia przyciałóka rodziny Kaczyńskich, a reszta sami swoi "los mediocres".

Jeszcze dwa pierwsze projekty coś tam niby wnosiły no. nagrode dla nieodżałowanego Wojciecha KIlara niedługa przed Jego śmiercią, ale potem funduszami na PWP realizowali jacyś amatorzy którym laptopy się psuły, albo ðœięku nie było, totalna amatorszczyzna.

Teraz to kasa to przekrecenia dla "swoich". Znów mam mdłości.  

zaloguj się by móc komentować

Paris @pink-panther 19 maja 2018 11:49
20 maja 2018 23:55

Zaryn... Bochwic... Labonarska... corcia Andersa tez sie wkrecila do koryta...

... no jeszcze brak  Jurka Zelnika, pana Janka... ikony RM w "pelnej krasie"  !!!

Co za banda  przechrztow  !!!

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować