-

gabriel-maciejewski : autor książek, właściciel strony

Rozwój miast

Pojęcie „rozwój miast” ma swoją wagę i legendę. Polska według podręczników historii upadła, bo miasta się nie rozwinęły, a szlachta umieściła w tych niedorozwiniętych miastach jurydyki. W jurydykach zaś parchów żydowskich, co robili konkurencję uczciwym, niemieckim kupcom. O czym możemy, rzecz jasna, poczytać w dwutomowym dziele Ignacego Shipera „Dzieje handlu żydowskiego na ziemiach polskich”.

Jak widzimy, autorzy piszący z łezką w oku o zaprzepaszczonej szansie jaką był brak „rozwoju miast”, to nie tylko durnie, ale jeszcze antysemici. Mają oni swoich naśladowców, a są nimi prezydenci dużych polskich miast, w większości położonych na zachodzie kraju, którym się zdawało, że po wygranych przez KE wyborach zostaną absolutnymi władcami autonomicznych wysp wolnego handlu. Zdawało im się, że każdy będzie miał swoją mafię, a ta dzielić będzie miejskie grunty, wprowadzać haracze i wpuszczać inwestorów takich jakich sobie zażyczy. To była wizja uwodzicielska tak bardzo, że jej klęska odbija się w oczach niektórych samorządowców, odbija się tam jako wściekłość wprost diaboliczna. I nie sposób widząc to nie pomyśleć o towarzyszącym przez wieki niemieckiemu mieszczaństwu pragnieniu, które zawierało się w formule – każdy żyd w mieście musi podlegać jurysdykcji miejskiej, a nie królewskiej. Ja to pragnienie widzę na przykład w oczach tego pana

 

https://twitter.com/AndrzejOlkiewi/status/1141069718570373121?s=20

 

Pomijając już to, że on kłamie, widzimy jakie aspiracje malują się na jego twarzy. Nie wiemy tylko kogo on i jego koledzy z Gdańska i Wrocławia, obsadziliby w roli „żydowskich parchów”. Obyśmy się tego nigdy nie dowiedzieli. Ja jestem też ciekaw, czy po zwycięstwie koncepcji autonomicznej, mieszkańcy wielkich, wolnych miast pobieraliby by z kasy państwa 500+ na swoje dzieci, czy nie.

Ja nie będę się dziś znęcał za bardzo nad samorządowcami, którzy nie rozumieją żadnego komunikatu poza jednym – jest kasa, nie ma kasy. Nie będę, bo to jest w istocie niepotrzebne. Chcę tylko wskazać jaką funkcję pełniły miasta dawniej, w średniowieczu i dobie nowożytnej. Lecimy. Miasto było organizacją chroniącą lokalny rynek i pobierającą opłaty za wstęp na ten rynek. Cieszyło się przy tym licznymi przywilejami i było w zasadzie organizacją zamkniętą, funkcjonującą poza prawem i rzeczywistością polityczną królestwa, na terenie którego leżało. Stwarzało to dwuznaczne sytuacje, albowiem jeśli jakaś organizacja nie słucha króla polskiego, a jest położona w Polsce, to znaczy, że wykonuje polecenia i realizuje cele innego jakiegoś ośrodka władzy, na przykład cesarza niemieckiego. Z miastami mamy ten kłopot, że w zasadzie wszyscy popularyzatorzy historii odnoszą się do nich entuzjastycznie. Wydaje im się bowiem, że miasto to była przestrzeń wolności, albowiem niemieckie przysłowie mówiło – powietrze miejskie czyni wolnym. Ja tylko przypomnę, że Niemcy to ludzie poważni, praktyczni, a przy tym wielu z nich ma zmysł ironii, objawiający się w momentach nieraz niespodziewanych. Dość przypomnieć inne niemieckie powiedzenie dotyczące wolności – praca czyni wolnym. Po niemiecku brzmi to Arbeit mach frei. Myślę, że z powietrzem miejskim jest podobnie. To ironia, ale nikt z prostodusznych Polaków jeszcze jej nie odczytał.

Już nie pamiętam, który z dawnych autorów, ale chyba Jan Zamoyski pisał, że niebezpiecznie było poruszać się po Krakowie samemu, konno, albowiem groziło człowiekowi ustrzelenie z półhaka. Tak po prostu. Likwidacją niewygodnych podróżnych, na których wydawano zlecenia, byli przeważnie studenci. Różnili się oni znacznie od współczesnych studentów i nie byli wcale rozlazłymi gamoniami, patrzącymi tak mądrze jak cocker spaniel proszący o chrupkę, ale byłymi żołnierzami, albo ludźmi dla zarobku imającymi się rozboju. Wszystkie te niepiękne czynności wykonywali po zajęciach z teologii, prawa i filozofii, prowadzonych na miejscowym uniwersytecie.

Miasto było miejscem gdzie organizowano produkcję. Do tej produkcji prawa rościli sobie władcy terenu, na którym miasto było położone, przez co konflikty pomiędzy miastem, a władcą miały charakter chroniczny. Nasi władcy byli przez miasta przekupywani, a przez to sytuacja w ośrodkach miejskich, w mojej ocenie, przypominała piekło. Król się nie wtrącał, a jedynie ograniczał wpływy miast przywilejami dla żydów. Tylko nikt tego jeszcze właściwie nie opisał, bo wszyscy wierzą, że powietrze miejskie czyniło wolnym. W Polsce pomiędzy królem a miastem, jeśli nie liczyć sporadycznych konfliktów panował pokój. Było to okupione ciężko, po pierwsze krwią, po drugie pieniądzem. Gangi miejskie przekupywały Jagiellonów, żeby ci nie wtrącali się do rozpraw pomiędzy różnymi frakcjami. Dość przypomnieć Erazma Czeczotkę, który regularnie płacił Zygmuntowi Augustowi, ten zaś był wobec tych łapówek bezradny. Miasta w Polsce nie zyskały tej pozycji co na zachodzie, albowiem wrogość pomiędzy szlachtą i magnaterią, a miastem była organiczna i niemożliwa do zlikwidowania. Przewaga jaką latyfundium zdobyło nad miastem kosztowała drogo, musiał zginąć Andrzej Tęczyński, zamordowany przez ceklarzy w kościele Franciszkanów w Krakowie, żeby król stanąwszy wobec wyboru pomiędzy rycerstwem, które stawiało się zbrojnie na bitwy przeciwko krzyżakom, a gangiem krakowskim, wybrał jednak rycerzy. Od tego momentu mówić możemy o przewadze latyfundium nad miastem. Zamordowanie Andrzeja Tęczyńskiego, przygotowana zawczasu prowokacja, opisywana jest przez autorów takich jak Paweł Jasienica, jako coś okropnego, ale nie ze względu na ohydę tego mordu, ale ze względu na to, że rozwój miast został zatrzymany. To jest prosta manifestacja obłędu niestety.

Jakoś nikt nie przygląda się podobnym wypadkom, rozgrywającym się na zachodzie Europy i nie lamentuje kiedy Kazimierz Hohenzollern rozprawia się bez litości z Norymbergą, mordując kogo popadnie za nielojalność wobec księcia, czyli siebie. Jakoś nikt nie przywołuje okoliczności stracenia mieszczan z Tuluzy z rozkazu króla Filipa IV (tego od templariuszy), którzy zginęli, albowiem w swojej pysze, postanowili zmienić władcę i chcieli wprowadzić na tron – francuski tron – władcę Majorki. Władza miast była wielka i w zasadzie nieograniczona. Żeby ją poskromić trzeba było mieć pieniądze, oddanych wojowników, gotowych na wszystko i wielką determinację. Genezą wszystkich tajnych organizacji, jakie istnieją, jest średniowieczne miasto. Tego nikt nie powie, albowiem wszystkie tajne organizacje uprawiają hagadę miastu wrogą, to znaczy podkreślają swój rycerski etos. Miasto dawniej też podkreślało ten etos poprzez budowane przy rynkach dwory Artusa. Zbierały się tam lokalne mafie i omawiały najważniejsze interesy, udając jednocześnie, że honor, szlachetność i prawość charakteru, to cechy nadane im przez samego Stwórcę i do tego jeszcze uświęcone tradycją.

Miasto miało strukturę hierarchiczną, to znaczy, że gang, który raz zdobył władzę, trzymał ją przez dekady i trzeba było wielkiej prowokacji, albo wielkiego trzęsienia ziemi, żeby tę władzę poskromić lub zmienić. Dziś samorządowcy zgłaszają postulat zniesienia kadencyjności. Co to jest? To jest próba uwłaszczenia się gangu na nieruchomościach i rynku lokalnym. Próba narzucenia miastu, bądź co bądź zbiorowisku ludzi wolnych (jeszcze) wyższego jakiegoś porządku własności.

Wróćmy do tych zmian w kierowaniu miastem. Przypomnijcie sobie historię grabarzy z miasta Frankenstein, na Śląsku, opowiadaną przez przewodników i serwowaną jako taka ponura anegdota z zakresu średniowiecznej obyczajowości. Myślę, że było to w istocie coś innego.

Miasto było miejscem, gdzie szkolono do bezwzględnej walki w tłumie, pierś w pierś, żołnierzy i najemników. Królowie Hiszpanii werbowali tertios w miastach. Dobry wojownik pieszy to mieszkaniec miasta, zaprawiony w porachunkach, dokonywanych ciemną nocą za pomocą noży, albo i w jasny dzień, w wąskich uliczkach, mieczem lub piką. Król Ferdynand Aragoński zyskał władzę nad miastem wyrzucając zeń Żydów, za co miasto zapłaciło werbunkiem piechoty. Tak to widzę, choć mogę się mylić.

Miasto było zawsze strukturą wielopiętrową, tajemniczą naprawdę, to znaczy, że za ujawnianie tajemnic płaciło się życiem, i gotową do autonomicznych porozumień z każdą właściwie władzą. Ułożenie sobie relacji pomiędzy królem a miastem polegało na umiejętnym stosowaniu siły lub szantaży, albo wgrywaniu jednych grup producentów i pośredników przeciwko drugim. W Polsce przez całe stulecia, król i szlachta trzymali w szachu miasta, preferując żydów. Miasta zaś przez ten czas robiły co mogły, żeby wyeliminować żydów z rynku. Jeśli spojrzeć przez ten pryzmat na historię Europy Środkowej, można ją zinterpretować w taki sposób – upadek korony polskiej spowodowany był sojuszem, jaki żydzi, respektujący siłę i próbujący wykorzystywać lokalną władzę, zawarli z królem Prus. Wiara żydów w to, że porozumienie z Niemcami jest trwałe była przemożna, stracili więc oni zainteresowanie dla przywilejów, jakie mieli w Polsce. Swoje stare metody oraz aspiracje przenieśli do Prus. Urządzili się tam nieźle, ale sielanka trwała tylko do momentu, kiedy istniało królestwo, a potem cesarstwo. Po upadku tych organizacji żydzi stanęli oko w oko z organicznym żywiołem niemieckim, wyposażonym w długą tradycję gospodarczej walki o byt, pomyślność i władzę. Ten żywioł – niemieckie miasto – potrzebował jedynie przywódcy, który wcieli w życie ich aspiracje i uczni zadość wyimaginowanym lub realnym krzywdom, jakich miasto doznało od żydów. I taki przywódca się znalazł. Wykreowali go ludzie zajmujący się lokalnie organizacją produkcji na wielkie rynki. Wykreowały go miejskie gangi, przy współpracy organizacji obsługujących te wielkie rynki. Dlaczego żydzi nie przewidzieli niebezpieczeństwa? Nie wiem. Pewnie przewidzieli, ale nie ci, którzy powinni.

Przejdźmy do naszych dzisiejszych realiów. Emancypacja wielkich miast to początek wojny domowej w Polsce. Niech nikt się nie łudzi, że będzie inaczej. Nie po to się legalizuje nielojalność wobec państwa, żeby z niej nie korzystać. Miasta polskie działające w zakresach proponowanych przez KE to miasta podporządkowane Niemcom, a także innym organizacjom, które zechcą skorzystać z proponowanych przez miasto teoretycznie polskie warunków prowadzenia biznesu, działalności rabunkowej, albo szpiegowskiej. Miasto, według proponowanych zasad, miałoby stać się polem do eksperymentów populacyjnych. To znaczy w niedługim czasie – dwóch dekad na przykład – zmieniłby się skład jego mieszkańców. Zamiast Polaków zamieszkaliby by tam na przykład Arabowie. Tym durniom samorządowcom wydaje się przy tym, że oni, mając gwarancje Niemiec, utrzymaliby się przy tym przy władzy. Nie wiem jakim trzeba być idiotą, żeby tak myśleć. No, ale żydom też się wiele rzeczy marzyło i też mieli złudzenia. Kiedy patrzmy dziś na tych prezydentów, na tych obwieszonych łańcuchami symbolizującymi władzę, bęcwałów, nie możemy się nadziwić skąd ta pycha? I skąd to przekonanie, że będą żyli wiecznie? No i wiara w to, że są elementem trwałym, a nie narzędziem, które po wykonaniu zadania, zostanie w najlepszym razie odłożone na półkę, a w najgorszym wrzucone w ogień.

 

Die Stadtluft macht frei und arbeit mach frei.

 

Zapraszam na stronę www.prawygornyrog.pl



tagi: polacy  żydzi  niemcy  państwo  ue  samorząd  miasto  reforma 

gabriel-maciejewski
20 czerwca 2019 08:47
58     3086    16 zaloguj sie by polubić
komentarze:
gabriel-maciejewski @gabriel-maciejewski
20 czerwca 2019 09:25

Wybywam na większość dnia. Przypominam o zapisach do Kliczkowa. Listę zamykamy w poniedziałek

zaloguj się by móc komentować

Pioter @gabriel-maciejewski
20 czerwca 2019 10:01

W celu uzupełnienia:

Przysięga Nowego Mieszczanina, gdy przymie mieyskie prawo

Ja N. przysięgam P Bogu Wszechmogącemu: Iż chcę być wierny y posłuszny, radzie tego miasta, na ten czas y na potem będącey, wednie y w nocy. Taiemnic pospolitych a na więcey, które są miastu pożyteczne nikomu nieziawiać. A ktoby się przeciwieł panom raycom y pospolitemu dobemu y sprawiedliwości takiemu nie chcę pomagać ale go poniżyć, a tego nie taić. Y to wszystko czynić y pełnić co zależy ku pożytku y rozmnożeniu miasta. a ieśliby kto co niesprawiedliwego o radzie mówieł, temu według możności moiey chce się sprzeciwić. A gdziebym się niemogł sprzeciwić y obronić, tedy świadczywszy obiecuie im to powiedzieć. Tak mi Panie może pomagay. Amen.

Źródło: Protokolarz miasta Woźniki 1483-1598. Księga druga. Zapisy do prawa miejskiego.

 

zaloguj się by móc komentować

kotlet @gabriel-maciejewski
20 czerwca 2019 10:13

//Die Stadtluft macht frei und arbeit macht frei. // ?

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @kotlet 20 czerwca 2019 10:13
20 czerwca 2019 10:29

A może po prostu "Stadtluft und Arbeit machen frei"? To byłoby dobre motto na dzisiejsze czasy. Ironiczne, oczywiście.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @gabriel-maciejewski
20 czerwca 2019 10:29

Ciekawe, czy współcześni Żydzi to rozumieją?

zaloguj się by móc komentować

jestnadzieja @gabriel-maciejewski
20 czerwca 2019 10:29

Dziś samorządowcy zgłaszają postulat zniesienia kadencyjności. Co to jest? To jest próba uwłaszczenia się gangu na nieruchomościach i rynku lokalnym.

W Krakowie poradzili sobie, nawet bez zniesienia kadencyjnosci. Majchrowski wraz z mafia rzadzi juz piata kadencje

zaloguj się by móc komentować

Marcin-K @jestnadzieja 20 czerwca 2019 10:29
20 czerwca 2019 10:38

No właśnie. Nie ma sposobu na to, by w aktualnej sytuacji wyrwać jakieś duże miasto z rąk Stadthouterów. Jedynym "błędem systemu" był Lech Kaczyński w Warszawie. Do dziś słucham żali różnych ludzi, opowiadających, że "Kaczor" sparaliżował miasto kontrolami i nie dał żyć.

U mnie w mniejszym mieście prezydent rządził cztery kadencje. Teraz jest nowy, młodszy model, chodzi po mieście z żona i dziećmi, brata się z ludem. Od wyborów jedyne co zrobił to kącik dla dzieci w urzędzie miasta i skrócił czas pracy urzędników w piątki. A ja znam trochę mentalność urzędników z mojego miasta i podejrzewam, że 99,999% z nich uważa że Polaczek powinien normalnie robić w niedzielę, bo człowiek chce przecież zakupy zrobić.

zaloguj się by móc komentować

marianna @jestnadzieja 20 czerwca 2019 10:29
20 czerwca 2019 10:57

W naszym grodziskim magistracie burmistrzowi już siódma kadencja leci. Ta "wadza"  jest nie do przebicia.

zaloguj się by móc komentować

Nova @gabriel-maciejewski
20 czerwca 2019 11:03

 Patrząc z dzisiejszego punktu widzenia Jurydyki to w miejskich gangach oaza wolności i swobody . To sposób na obejście zamkniętego dla innych rynku. Ciekawe dlaczego nie uczy się w szkołach czym właściwie i po co powstały jurydyki. Oprócz tego Szlachta broniła swoich swobód i wolności w miastach za pomocą Libertacji (zwolnienie od miejskich podatków i obowiązków). W tym Libertacja nieruchomości - czyli uwaga - zwolnienie posiadłości szlacheckich i duchownych w mieście spod prawa miejskiego na rzecz prawa ziemskiego. W Krakowie podobno w pewnym momencie tylko 1/3 budynków podlegała pod prawo miejskie. Libertacji podlegał też chłop :))). Na szybko szukałem literatury o jurydykach i pracy monograficznej nie znalazłem ale jest ciekawe źródło o Lublinie Mazurkiewicza " Jurydyki Lubelskie" wydane w 1956. Nie wiedziałem tego ale Jurydyki jako instytucje zniosła Tadam! Konstytucja 3 Maja. Dzisiaj w moim Wrocławiu rolnicy nie moga wjchać na teren miasta i sprzedawać swoich warzyw. Mogą tylko nimi handdlować na giełdzie rolniczej na granicy miasta. Czyli odcięcie od rynku. I to jest ta wolność miast w praktyce.

Pzdrawiam serdecznie.

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @gabriel-maciejewski
20 czerwca 2019 11:08

Artykuł, kóry powinien być lekturą obowiązkową dla każdego studenta historii... oraz polityka.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-laskowski @gabriel-maciejewski
20 czerwca 2019 11:37

Wygląda na to, że przedstawiciele naszych elit zawarli najpóźniej w czternastym wieku pakt z Niemcami o tym, by Niemcy pomogli naszym elitom zdobyć Ziemię Świętą. Jedną z przesłanek jest szesnatowieczna reforma religijna, zgodnie z którą msza święta katolicka została przekształcona w przypominającą nasz seder ucztyjkę z przewodniczącym zgromadzenia zamiast sakramentalnie wyświęconego kapłana. W ramach urzeczywistniania postanowień paktu nasze elity potrafiły poświęcić również swoich ludzi.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @Marcin-K 20 czerwca 2019 10:38
20 czerwca 2019 12:29

ale w żadnym wypadku w sobotę, bo ta powinna być "wolna" (jak to szabas).

zaloguj się by móc komentować

wololo @gabriel-maciejewski
20 czerwca 2019 12:44

Przeciwko miastom grają dwa istotne czynniki:

- demografia. Przemysł nie wytwarza sobie ludzi, musi dostać gotowych. Do tej pory werbunek skupiony jest w miastach, ale miasta też nie wytwarzają ludności w stopniu pozwalającym na zastępowalność. Popatrzcie po znajomych mieszkających w bloku czy na osiedlu, ilu z nich ma trójkę dzieci lub więcej? Utrzymanie populacji miasta bez spadku liczebności możliwe jest przez pochłanianie mieszkańców wsi i miasteczek dla których nie starczy gospodarstw, warsztatów i innych rodzinnych firm, powtarzane co pokolenie. Warszawskie słoiki (znacząca część mieszkańców w wieku produkcyjnym będąca wewnątrzpaństwowymi imigrantami zarobkowymi w 1 pokoleniu) to historyczna norma dla aglomeracji. Napływowa ludność nie jest zorganizowana, i jest dodatkowo dezorganizowana przez aparaty edukacji, rekrutacji i HR uczelni i korporacji.  Kontrola nad taką populacją jest możliwa bo nawet nie przyjdzie im do głowy się organizować samemu. Jeżeli populacja miasta / dzielnicy powstaje na miejscu i jest na tyle spójna żeby nie wierzyć w obietnice aparatu edukacji, to kontrola (przynajmniej lokalnych władz miejskich) się urywa jak w Malmo.

- rozśrodkowanie przemysłu. Dawniej miasta rozrastały się o dzielniece fabryczne, z których robotnik mógł dojść do pracy pieszo lub w kilka przystanków tramwajem. Obecnie w pół godziny można dojechać 30 km autem za dwie wypłaty robotnika, a fabryki budowane są za miastami - im nowsza tym dalej, żeby nie bić się z deweloperami i ekologami. Z punktu widzenia pracownika dojeżdżać do pracy trzeba i tak, sklepy w miasteczku po drodze mają taki sam wybór (często pod tym samym szyldem) co w wielkim mieście, dzienną dawkę kultury ściąga się z internetu. Po co znosić jeszcze korki i życie w bloku?

zaloguj się by móc komentować

Paris @Nova 20 czerwca 2019 11:03
20 czerwca 2019 12:45

To identycznie jak w Warszawie... tylko  gielda w Broniszach...

... zdominowana i zawalona tanim  CHLAMEM  owocowo-warzywnym  pochodzenia  zagranicznego  !!!

 

I takie dziadostwo kupuje cala Warszawa i okolica... potem ludzie sie dziwia, ze pojawiaja sie  jakies nowe, nieznane dotad choroby... albo ze rolnictwo jest  dobijane...  przeciez to jest  CELOWA  ROBOTA  i  WSZYSCY  DOBRZE  o tym wiedza  !!!

zaloguj się by móc komentować


stanislaw-orda @wololo 20 czerwca 2019 12:44
20 czerwca 2019 12:49

Centra miast wyludnaija się. Sklepy i punkty usługowe są zwijane (astronomiczne czynsze i oplaty) , pozostają placówki bankowe oraz bary (tureckie i wietnamskie, których nie ma komu ani jak rozliczyć).

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @gabriel-maciejewski
20 czerwca 2019 14:55

Dziękuję, świetny opis.

Ciekawą rzeczą jest funkcjonowanie Kościoła w miastach, tzn. to że pomimo tych układów jakie tam panują wielu hierarchów na przestrzeni lat potrafiło zachować autonomię wobec gangów. W Polsce pomagała napewno szlachta, ale na zachodzie też sobie radzili.

zaloguj się by móc komentować

deszcznocity @gabriel-maciejewski
20 czerwca 2019 15:12

Na bramie do piekla: PraCa was wyzwoli.

Kosciol uczy: PraWDa was wyzwoli.

zaloguj się by móc komentować

mniszysko @gabriel-maciejewski
20 czerwca 2019 15:42

Bardzo ważny tekst. U dołu link będący komentarzem. Oto w Irlandii będzie testować się przyszłe rozwiązania społeczne:

https://nczas.com/2019/06/20/w-odmetach-ekoszalenstwa-irlandia-chce-zakazac-posiadania-prywatnych-samochodow/

Już bardzie otwarcie to chyba nie można.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-laskowski @mniszysko 20 czerwca 2019 15:42
20 czerwca 2019 15:44

Ta kwestia należy do oenzetowskiego programu przeznaczonego dla całego świata.

zaloguj się by móc komentować

parasolnikov @mniszysko 20 czerwca 2019 15:42
20 czerwca 2019 16:14

Tylko takie gadanie, nie ma z tego kasy :) Nie ma zysku, a dzisiaj służy jeno podgrzewaniu emocji i zwiększeniu sprzedaży "kup auto dzisiaj, bo jutra może nie być" :) 

zaloguj się by móc komentować

ikony58 @mniszysko 20 czerwca 2019 15:42
20 czerwca 2019 16:27

mozna

image.png

Jul 16 2017 : The Times of India (Mumbai)

Kids are cute but they're not really eco-friendly

Caroline Mortimer

THE INDEPENDENT





One less baby helps the planet more than giving up meat, car

Having children is the most destructive thing a per son can to do to the envi ronment, according to a new study.

Researchers from Lund University in Sweden found having one fewer child per family can save “an average of 58.6 tonnes of CO2-equivalent emissions per year“.

Eating meat, driving a car and travelling by aeroplane made up the list of the most polluting things people can do to the planet.

But having children was top, according to the new study, published in the journal Environmental Research Letters.

“A US family who chooses to have one fewer child would provide the same level of emissions reductions as 684 teenagers who choose to adopt comprehensive recycling for the rest of their lives,“ it said.

Lead author Seth Wynes told The Local: “We found there are four actions that could result in substantial decreases in an individual's carbon footprint: eating a plant-based diet, avoiding air travel, living car free and having smaller families.

“For example, living car-free saves about 2.4 tonnes of C02 equivalent per year, while eating a plant-based diet saves 0.8 tonnes of C02 equivalent a year.“

The paper, which studied analysed 39-peer reviewed journals studying the environmental policies of several major economies, found most governments focused on incremental changes which have “much smaller poten tial to reduce emissions“.

Although governments focused on increasing recycling schemes and using energy efficient light bulbs, these methods were between four and eight times less effective than eating a plant-based diet.

Researchers found that avoiding one trans-Atlantic flight per year can save between 0.7 and 2.8 tonnes of C02 equivalent per year (depending on the distance travelled, amount of luggage on board and how many passengers on the flight) whereas recycling will typically only save 0.21 tonnes of C02 equivalent per year. This means recycling is 3-13 times less likely to save the planet than avoiding that extra flight. Carbon emissions must fall to two tonnes of CO2 per person by 2050 to avoid severe global warming, say researchers.

zaloguj się by móc komentować

mniszysko @parasolnikov 20 czerwca 2019 16:14
20 czerwca 2019 16:47

Nie wiem ... Mnie się nie opowiadają. Ale od początku zastanawia mnie nachalna promocja aut elektrycznych połączona prawie z przymusem. Z góry wiadomo, że właśnie elektryczny napęd ogranicza mobilność. Nie jest możliwe zastąpienie całej infrastruktury benzynowej jaka przez dziesięciolecia powstawała stacjami elektrycznymi w przewidywalnym okresie czasu. Powstaje więc pytanie, po co się to robi? 

Gadanie czy nie Irlandii pokazują kierunek. Zresztą nacisk na aglomeracje to nic nowego. Pisze o tym już Huxley w książce wydanej w 1931.

zaloguj się by móc komentować

glicek @stanislaw-orda 20 czerwca 2019 12:49
20 czerwca 2019 17:02

Centra miast wyludnaija się.

W centrach i centralnych dzielnicach miast (np. mój warszawski Mokotów) dzieci jest już bardzo mało, bo rodziny z dziećmi albo wynoszą się na zupełne obrzeża (Białołęka, Ursynów, Wilanów) albo zupełnie poza miasto do domków.

Sklepy i punkty usługowe są zwijane (astronomiczne czynsze i oplaty) ,

W Warszawie #HGW specjalnie doprowadzała do podwyżek czynszów w centrum żeby wyrzucić te "gorsze" sklepy i punkty usługowe, nawet jeśli potem lokale miały stać puste, co niejednokrotnie bywało.

pozostają placówki bankowe

Też już nie ma co na nie liczyć, gdyż proces konsolidacji w bankowości trwa i nie zamierza zwolnić. Liczba fizycznych oddziałów też się zmniejszy bo gros działań wykonujemy coraz częściej w telefonie.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @glicek 20 czerwca 2019 17:02
20 czerwca 2019 17:29

i  wystarczytylko  odciąć media.

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @glicek 20 czerwca 2019 17:02
20 czerwca 2019 17:34

No i jeszcze metro. Ulica Marszałkowska stała się martwa. Ani ludzi, ani sklepów.

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @gabriel-maciejewski
20 czerwca 2019 18:28

Bardzo prawdopodobny ogląd sytuacji miast. 

.

 

zaloguj się by móc komentować

Szczodrocha33 @gabriel-maciejewski
20 czerwca 2019 18:34

"Miasto miało strukturę hierarchiczną, to znaczy, że gang, który raz zdobył władzę, trzymał ją przez dekady i trzeba było wielkiej prowokacji, albo wielkiego trzęsienia ziemi, żeby tę władzę poskromić lub zmienić. "

Tak jak bym widzial Adamowicza i Gdansk.

zaloguj się by móc komentować

Matejek @mniszysko 20 czerwca 2019 15:42
20 czerwca 2019 18:40

autonomiczne samochody, internet rzeczy, inteligentne budynki, smart city, Starlink, ...
system punktacji społecznej /kredyt społeczny/, wprowadzenie zunifikowanych procedur w Każdej dziedzinie ...
załamanie efektu Flynna /'sprzyja'/,
wdrażane ''rozwiązania'' ''problemu'' są coraz bardziej widoczne /i już nie do powstrzymania (siłą ludzką)/ - stare ... w nowej odsłonie i 'nowoczesnej' jakości

testowanie tzw. 'rozwiązań społecznych' odbywa się coraz śmielej na całych regionach, na całym świecie
/Polska liderem w pewnych dziedzinach .../

globalne ocipienie i 10 mld. nas w 2030 - jak tu żyć?
ale o toksycznej żywności, toksycznych lekach i tzw. 'lekach', o milonach ton paliwa ze statków powietrznych i milionach ton gazów przy produkcji i rozkładzie chemii rolniczej ...  ... no cóż

na marginesie / zdrowy oddech - rola dwutlenku węgla http://butejko.pl/metoda-butejki/dwutlenek_wegla/

zaloguj się by móc komentować

Szczodrocha33 @glicek 20 czerwca 2019 17:02
20 czerwca 2019 18:43

Chore [oj, przepraszam], Wolne Miasto Warszawa.

Dla Warszawy moim zdaniem juz ratunku nie ma.

Jesli Trzaskowski ma podrosniete potomstwo to szanse na zlozenie dynastii sa duze.

Nie udalo sie zalozyc jej Hannie Gronkiewicz Waltz, a moze pani Hania zostala przerzucona na inny wazny front walki z polskim faszyzmem. Na przyklad senat.

zaloguj się by móc komentować

valser @gabriel-maciejewski
20 czerwca 2019 19:23

Oni sie zachowuja tak, jakby mysleli, ze gdanski final owsiakowej orkiestry nie dotyczyl. 

W polskiej polityce w wiekszosci uczestnicza krotkodystansowi debile. 

Zaczalem to lepiej rozpoznawac po roznicy w sposobie ukladania kostki chodnikowej w czeciejerpe i w Szwajcarii. 

Problem oczywiscie jest "glebszy" niz sam chodnik. 

zaloguj się by móc komentować

glicek @Szczodrocha33 20 czerwca 2019 18:43
20 czerwca 2019 20:05

Nie udalo sie zalozyc jej Hannie Gronkiewicz Waltz, a moze pani Hania zostala przerzucona na inny wazny front walki z polskim faszyzmem. Na przyklad senat.

Pani Hania teraz zdaje się nic nie robi. Ona jest największą przegraną wyborów samorządowych. Po tych aferach reprywatyzacyjnych zarząd PO (wiem to od znajomego) zakazał jej kandydować na IV kadencję i wykopano na to stanowisko Czaskoskiego. Ponieważ ta afera się rozmyła w sądach sądzę, że jakby ona kandydowała na IV kadencję to i tak by wygrała, bo reprywatyzacja dla stołecznej lemingozy nie miała żadnego znaczenia. A Czaskoski gryzie teraz paluchy ze złości bo zamiast pić sobie winko w Brukseli i zajmować się europroblemami musi się zajmować przedszkolami, ściekami, mieszkaniami komunalnymi i komunikacją miejską. Najchętnie zamieniłby by się miejscami z Patrykiem Jakim. :)

Jesli Trzaskowski ma podrosniete potomstwo to szanse na zlozenie dynastii sa duze.

Jakoś tak się dzieje, że następne pokolenie tamtej strony nie dorównuje umiejętnościom rodzicom cokolwiek by o ich działalności nie myśleć - patrz młody Mazowiecki, młody Wałęsa, młody Cimoszewicz, młody Bartoszewski, Miller junior nie żyje, Millerowa wnuczka znana jest tylko z tatuaży i kolczyków w różnych dziwnych miejscach. Dynastie to może i piękna rzecz, ale nie tu i nie tym razem. ;)

Dla Warszawy moim zdaniem juz ratunku nie ma.

Ja nie jestem aż takim pesymistą. Mimo iż do Warszawy przyjeżdżają ludzie ze 100% pisoskich terenów (Podlasie, Lubelskie, Mazowieckie, Łódzkie) po czym europeizują i utęczowiają się. Ale fakt, że 230tys. głosów na Kopacz w 2015 i 200tys. głosów na Cimoszewicza w tym roku napawa mnie niepokojem.

zaloguj się by móc komentować

glicek @valser 20 czerwca 2019 19:23
20 czerwca 2019 20:11

Zaczalem to lepiej rozpoznawac po roznicy w sposobie ukladania kostki chodnikowej w czeciejerpe i w Szwajcarii. 

Kiedy powstało w europejskim Wrocławiu EIT mający zajmować sie wysokimi technologiami proponowałem żeby najpierw opanowano technologię kładzenia bruku we Wrocławiu tak, żeby kostka i nawierzchnia kładziona w XXI wieku nie rozsypywała się po kilku latach. Po tym bruku kładzonym 100lat temu "za Niemca" jeździły ruskie i nazistowskie czołgi wte i wewte i jakoś wytrzymał, więc mamy porównanie.

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @Pioter 20 czerwca 2019 10:01
20 czerwca 2019 20:33

Zapomniałem jeszcze o mordzie sądowym na księciu z Niemodlina, panowie raycowie z Nissy sie go dopuścili

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @kotlet 20 czerwca 2019 10:13
20 czerwca 2019 20:34

Piąty raz zwracam panu uwagę. Jest pan mało wyrafinowanym prowokatorem. 

zaloguj się by móc komentować


gabriel-maciejewski @jestnadzieja 20 czerwca 2019 10:29
20 czerwca 2019 20:35

Bo miasto ma sztywną, hierarchiczną strukturę, tę samą od wieków. 

zaloguj się by móc komentować

valser @glicek 20 czerwca 2019 20:11
20 czerwca 2019 20:35

Cyfryzacja i komputeryzacja jest OK. Pod warunkiem, ze rownolegle idzie tablicyzacja i kredyzacja.

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @Nova 20 czerwca 2019 11:03
20 czerwca 2019 20:36

Oczywiście, że tak jurydyki były oazami wolności, a durni autorzy ciesżą się z ich likwidacji, bo nastała nowoczesność

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @ewa-rembikowska 20 czerwca 2019 11:08
20 czerwca 2019 20:37

Może w trochę bardziej rozbudowanej formie

zaloguj się by móc komentować


gabriel-maciejewski @wololo 20 czerwca 2019 12:44
20 czerwca 2019 20:40

No, ale po coś ci samorządowcy chcą tej autonomii, prawda?

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @Kuldahrus 20 czerwca 2019 14:55
20 czerwca 2019 20:40

Myślę, że Kościół miał swoje gangi

zaloguj się by móc komentować


gabriel-maciejewski @mniszysko 20 czerwca 2019 15:42
20 czerwca 2019 20:42

Oczywiście, ludzie będą mieszkać w miastach, a za wstęp do lasu będą płacić. 

zaloguj się by móc komentować


gabriel-maciejewski @Szczodrocha33 20 czerwca 2019 18:34
20 czerwca 2019 20:43

Albo Majchrowskiego i Kraków. Grabarze z miasta Frankenstein są potrzebni

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @valser 20 czerwca 2019 19:23
20 czerwca 2019 20:43

Tak, oni działają na zasadzie - bierz forsę i w nogi

zaloguj się by móc komentować

Szczodrocha33 @gabriel-maciejewski
20 czerwca 2019 20:53

"Po tych aferach reprywatyzacyjnych zarząd PO (wiem to od znajomego) zakazał jej kandydować na IV kadencję i wykopano na to stanowisko Czaskoskiego. Ponieważ ta afera się rozmyła w sądach sądzę, że jakby ona kandydowała na IV kadencję to i tak by wygrała, bo reprywatyzacja dla stołecznej lemingozy nie miała żadnego znaczenia."

Tak jak kiedys napisalem, nawet jakby Gronkiewicz w bialy dzien napadla na sklep jubilera i zostaloby to zarejestrowane na kamerach, to tez by ja wybrali. Musiala dopiero wtracic sie egzekutywa partyjna zeby przetasowac karty.

Nie wiem czy byla jakas afera w III RP ktora nie rozmyla sie w sadach. Ale chyba nie bylo.

Tak, z tym potomstwem to racja. Nie dorasta do piet ojcom.

Choc corki Adamowicza [ta starsza], zwlaszcza po edukacji w Santa Monica maja chyba duze szanse na prezydenture Gdanska. W miedzyczasie polskim Palermo bedzie administrowac Dulkiewicz.

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @Szczodrocha33 20 czerwca 2019 20:53
20 czerwca 2019 20:55

Oni na nich głosują, bo myślą, że zostaną dopuszczeni do interesu

zaloguj się by móc komentować

MZ @valser 20 czerwca 2019 19:23
20 czerwca 2019 20:56

Uważam,że nie są debilami,to goście zadaniowi. 

zaloguj się by móc komentować

valser @gabriel-maciejewski
20 czerwca 2019 21:23

bycie zadaniowanym bynajmniej nie wyklucza debilizmu. Wrecz przeciwnie

zaloguj się by móc komentować

Szczodrocha33 @gabriel-maciejewski 20 czerwca 2019 20:43
20 czerwca 2019 21:32

"Grabarze z miasta Frankenstein są potrzebni."

W duzych ilosciach, bo w sumie miast duzych w Polsce jest sporo.

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @Szczodrocha33 20 czerwca 2019 20:53
20 czerwca 2019 21:36

Trzaskowski wygląda na głupszego niż HGW, więc - z punktu widzenia mafii od nieruchomości- był lepszym wyborem.

zaloguj się by móc komentować


Pioter @gabriel-maciejewski 20 czerwca 2019 20:33
20 czerwca 2019 22:37

Ta przysięga obowązuje do dziś. Wobec całego świata (wliczając w to koronowane głowy - i nieważne czy w Nysie, w Pradze, czy w Londynie). I od czasu powstania pierwszego prawdziwego miasta, o czym do dziś poświadczają orędzia papieskie ogłaszane urbi et orbi.

zaloguj się by móc komentować



zaloguj się by móc komentować