Prawa strona...Krzywej Gaussa (2). Żywność a niepodległość
Lewicowi i liberalni myśliciele, szczególnie ci z Internetu, występują zawsze w obronie biednych. Nie inaczej jest w kwestii dotyczącej zniesienia barier celnych między UE, a krajami MERCOSUR, czyli Argentyną, Brazylią, Paragwajem i Urugwajem. Pewnie nie wiecie, ale sejm jednogłośnie przegłosował uchwałę obligującą rząd do przeciwstawienia się umowie pomiędzy UE a tymi krajami. No i podniósł się lament, że rolnicy chcą odbierać tanią żywność biednym. Problem Polski i jej polityki polega na tym, że kraj nasz znajduje się daleko od otwartych mórz, na starym szlaku handlowym wiodącym w głąb Azji, a prze to żaden tutejszy polityk, nie mówiąc już o komentatorach z X czy jakichś publicystach, nie rozumie aspiracji morskich państw poważnych. I nie chce ich rozumieć. Przez to nie rozumie też zasad polityki globalnej, a o tym, żeby cokolwiek rozumiał z historii i ekonomii krajów Ameryki Południowej, możemy zapomnieć. Nie przekonamy nikogo, że uwarunkowania na tym kontynencie są ważne dla Polski, bo to jest wiedza daleko poza umysłami osób takich jak Jarosław Kaczyński, a co dopiero mówić o jakichś Zembaczyńskich, Jońskich czy Szczerbach. Polityka polska więc realizowana jest w tej materii intuicyjnie, a to znaczy, że w zasadzie jest bezbronna i wszelkie próby przeciwstawienia się umowom planowanym przez Ursulę von der Leyen, będą torpedowane przez bardzo sprytne, albo tylko trochę sprytne pułapki legislacyjne. To, że sejm coś uchwalił nie oznacza, że rząd Tuska będzie tę uchwałę realizował, a nawet jeśli tak, czy odniesie to jakiś skutek.
No nic, nie wierzę w to, że można politykom polskim cokolwiek wyjaśnić, ale będę próbował.
Zniesienie barier celnych i masowy handel żywnością pomiędzy Ameryką Południową a Europą nie jest niczym nowym. Jest to stara, brytyjska koncepcja, nieformalnego imperium, które podporządkowało sobie – w sposób daleki od rozwiązań polityczny, ale jednak mający na politykę przełożenie, kraje takie jak Argentyna i Brazylia. Te mniejsze wpadły w brytyjską pułapkę same i nie potrzeba było ich do niczego zmuszać. Obszarem, gdzie koncentrowały się brytyjskie wpływy w Ameryce Południowej była Argentyna i samo Buenos Aires. Nieformalna ekspansja zaś była, jeśli patrzeć na nią z dzisiejszego punktu widzenia, jak najbardziej formalna. W pewnym momencie Londyn wycofał kanonierki z estuarium La Platy i pojawiły się tam statki pasażerskie, z których wysiedli przedstawiciele banków i konsorcjów kolejowych. Przywieźli umowy, które stworzyły Argentyńczykom złudzenie, że będą traktowani jak każde inne państwo. Tak się nie stało. Brytyjczycy zbudowali w Argentynie sieć kolei, trzecią na obu kontynentach, po amerykańskiej i kanadyjskiej. Pisano, w periodykach wrogich Londynowi, że Argentyna jest jak tłusta mucha w sieci kolejowej zbudowanej przez Brytyjczyków. Jedyny ważny port – stolica - był opanowany przez Londyn, a towary dowożono tam właśnie koleją. Olbrzymie stada bydła pędzone przez pampę, pilnowane były przez gauchos, którzy nosili ubrania wyprodukowane w fabrykach Anglii. Gwałtowny wzrost dobrobytu spowodował, że powstała kasta posiadaczy, której Londyn stworzył wygodne złudzenie wybraństwa. Kiedy jednak Buenos Aires wysłało swojego przedstawiciela do Londynu równego rangą dyplomatom brytyjskim, ten nie został przyjęty. Było tu upokorzenie straszliwe.
Brytyjczycy zalali rynek argentyński literaturą angielską, która tłumaczyła Argentyńczykom zalety przynależności do brytyjskiego systemu. Wszędzie były angielskie szkoły, a w każdym bogatym domu angielska guwernantka.
Był to podbój z udziałem tego, czym się dziś w Polsce podniecają wszyscy, czyli soft power. Podbój udany i realizowany na wielką skalę, połączony z zabiegami, na innych odcinkach polityki globalnej, ale o tym za chwilę.
Nie obyło się bez tarć. Świadomi Argentyńczycy rozumieli, że uzależnienie od Londynu ich degraduje w oczach przede wszystkim Amerykanów, ale także Niemców, którzy penetrowali kontynent na innych nieco zasadach niż Anglicy. Ci ostatni bowiem nie opuszczali w zasadzie stolicy, a w terenie mieli swoich przedstawicieli rekrutowanych z miejscowych elit, albo po prostu fachowców, specjalistów w różnych dziedzinach. Niemcy i Amerykanie penetrowali interior Południowej Ameryki niczym w dawnych czasach sławni traperzy prerię. Przywozili swój towar, zakładali przedstawicielstwa, i robili konkurencję na poważnie, uczyli się nawet miejscowych języków indiańskich. Celowali w tym Niemcy. Sytuacja była taka, że interesy USA i Niemiec były tam zbliżone i przeciwne interesom brytyjskim. I teraz zastanówcie się, bo to jest powtarzalne - ile razy USA i Niemcy działały ręka w rękę przeciwko UK i ile razy Niemcy zostały przez Anglików wykolegowane, a Ameryka przystępowała do wojny wespół z Wielką Brytanią? I jakie było tło tych wydarzeń?
Nad tym w Polsce nie zastanawia się chyba nikt, choć jest to kwestia dla naszego istnienia kluczowa. Już widzę te miny ludzi głosujących w sejmie nad uchwałą obligującą Tuska do sprzeciwu wobec umowy UE-Mercosur. – Kluczowa kwestia dla naszego istnienia? Co za bzdury!
Niechęć pewnych środowisk argentyńskich do Brytyjczyków miała poważne konsekwencje – w latach 60-tych XIX wieku doszło do formalnego rozpadu kraju. Argentyna podzieliła się na Buenos Aires, gdzie rządzili Anglicy i prowincje, gdzie rządziły wykreowane przez Anglików elity, domagające się samodzielności. Jest to ten sam moment, kiedy w Polsce wybucha Powstanie Styczniowe i ten sam moment, kiedy USA o mało się nie rozpadają w wyniku wojny secesyjnej. No, ale weszliśmy teraz na grunt polityczny, a chodzi nam o wskazówki dotyczące ekonomii. Na czym dokładnie polegało to uzależnienie i kto kogo uzależniał? Otóż produkowana w Argentynie żywność, czyli głównie wołowina i zboże, były eksportowane na rynki europejskie poprzez Londyn. To znaczy cała produkcja była kontrolowana przez Anglików, bo mieli oni w rękach transport kolejowy i morski, a przez to kształtowali cały rynek. Nikt w Europie nie mógł kupić argentyńskiej wołowiny inaczej, jak za pośrednictwem Londynu. To zaś oznacza wprost, że Londyny podporządkował sobie całą Skandynawię. Bo ta nie mogła wyprodukować tylu ton zboża, żeby się wyżywić. Mogła je za to importować. Skąd? Na przykład z Polski, bo było bliżej. No, ale to nie wchodziło w grę, bo Polacy zamiast uczyć się i pracować dla wspólnego dobra, jak inne narody, wywołali powstanie. Ono spowodowało turbulencje na rynku żywności w Europie środkowej i zlikwidowało możliwość zakupu tego zboża w Polsce.
Przez całą obecność Brytyjczyków w Argentynie, czyli od końca wojen napoleońskich do II wojny światowej powiększają się tamtejsze latyfundia. Wszystko rośnie i problem polega jedynie na tym, czy produkcja latyfundystów sprzedawana będzie bezpośrednio czy za pomocą konsorcjów angielskich. Co się dzieje w tym czasie w Polsce? Naród jednoczy się wokół idei uwłaszczenia chłopów i reformy rolnej. Na sztandarach powstańczych widać stare hasło – Żywią y bronią. Myśliciele, którzy chcą wolnej ojczyzny pragną ją zbudować na spłachetkach wydartej obszarnikom ziemi. Z tym że żaden z tych obszarników nie ma jej tyle, by konkurować ze średnimi potentatami z Argentyny.
Przypomnijcie sobie teraz rozmowę Edwarda Woyniłłowicza i Hipolita Milewskiego z Piłsudskim. I co im Piłsudski powiedział. Ja pamiętam dość dokładnie – wszędzie na świecie wielka własność się kurczy. To nie była prawda, ale kłamstwo lub złudzenie – jak wolicie. Bo wielka własność w Ameryce Południowej ciągle rosła, tak samo w USA. Kurczyła się tylko w Europie Środkowej, skąd pozyskiwano taniego i oszukanego robotnika. Takiego, jak Florian Czarnyszewicz, którego wolna Polska zmusiła do emigracji.
Pierwsza wojna światowa przyniosła efekt taki, że Brytyjczycy stracili swoją dominującą pozycję w Ameryce Południowej, ale nie zdobyli jej Niemcy. Mecz był nierozstrzygnięty mimo klęski Niemiec i wolty USA, które porzucając swoje południowo-amerykańskie interesy przyłączyły się do wojny przeciwko Berlinowi. Druga runda przygotowywana była przez dwadzieścia lat. A na arenę wkroczył zawodnik wagi ciężkiej – Związek Sowiecki.
W międzywojniu, kraj który uwierzył w ekonomiczną fikcję zbudowaną na reformie rolnej czyli w socjalizm, to znaczy Polska, został zmuszony do wysłania nad La Platę setek tysięcy robotników, mających ratować podkopywany znów przez Niemców argentyński przemysł spożywczy. To znaczy brytyjski przemysł na argentyńskiej ziemi.
Musimy wreszcie zrozumieć, że Polska w dwudziestoleciu, w zadanych warunkach ekonomicznych, nie mogła się utrzymać. Była oszukana i skazana na zagładę. Mogła bowiem stanowić jedynie część systemu brytyjskiego lub niemieckiego, a ten Niemcy zaczęli budować po dwudziestu latach od podpisania pokoju wersalskiego, innymi zupełnie metodami. To znaczy nikt już nie wmawiał robotnikom i chłopom, że są komukolwiek potrzebni, ale pozamykano ich w obozach koncentracyjnych.
Jak jest dzisiaj? Niemcy chcą przejąć rolę Londynu z przełomu wieków XIX i XX i uzależnić całą Europę od żywności z Argentyny i Brazylii, czyli chcą by kraje UE sprzedały resztki swojej niezależności za jedzenie. W tym czasie rynki Południowej Ameryki otworzą się na produkcję przemysłową z Niemiec, a kontynent ten zostanie podzielony na strefy wpływów – niemiecką i amerykańską. Do czego w takim razie będzie potrzebna Polska? Do blokowania sojuszu londyńsko-moskiewskiego, jak sądzę. Bo ten na pewno się w końcu zawiąże. Pytanie na jakich zasadach, bo jak wiemy Londyn nie wchodzi w relacje polityczne jak równy z równym.
Ktoś powie, że nie będzie sojuszu moskiewsko-londyńskiego, bo Brytyjczycy zamieniają się w kalifat. W co się ostatecznie zamienią, to jeszcze zobaczymy. Na razie skupmy się na Mercosur. To jest dokładne odwzorowanie opisanej sytuacji, a wiemy to z książek wydawanych przez Wydawnictwo Muzeum Polskiego Ruchu Ludowego, autorstwa Marcina Floriana Gawryckiego. Których nikt nie czyta. Myślę, że nie czyta ich nawet nikt z PSL-u, który jest organizacją dla przeciętnego wyborcy niepojętą.
Ktoś się może zdziwić, że taka instytucja, jak Muzeum Polskiego Ruchu Ludowego wydaje tak niezwykłe książki. Moim zdaniem tu nie ma się czemu dziwić. Ludowość bowiem to produkcja żywności, a cała Ameryka Południowa, to także produkcja żywności. Która właśnie zyskuje nowe ramy dystrybucyjne. Polscy rolnicy płaczą, ale czy płacze PSL? Tego właśnie nie wiemy, choć przecież sejm jednogłośnie podjął uchwałę przeciwko porozumieniu z Mercosur.
A w 1863 roku zdecydowano o wybuchu Powstania, a niepodległa ojczyzna oparła się na domagającej się reform partii chłopskiej, której liderem był Witos, człowiek legenda, do którego dziś modlą się Kosiniaki. Jak będzie dzisiaj i w jaką pułapkę wpakują nas tak zwani ludowcy?
Zakończę tak – szanujmy prezydenta Trumpa i módlmy się za niego, bo tylko on jeden ma dla nas poważną ofertę. Taką, która nie spowoduje, że wyginiemy w walce, albo zostaniemy zamknięci w obozach.
Dziękuję wszystkim, którzy wsparli moją zrzutkę dla Saszy i Ani. Zbiórka ciągle trwa i pewnie niebawem osiągniemy półmetek.
https://zrzutka.pl/438wfv?utm_medium=mail&utm_source=postmark&utm_campaign=payment_notification
tagi: wojna niepodległość przemysł londyn ue żywność uzależnienie mercosur
|
|
gabriel-maciejewski |
| 27 lipca 2025 07:00 |
Komentarze:
|
|
ewa-rembikowska @gabriel-maciejewski |
| 27 lipca 2025 07:35 |
Aby odrzucić umowę, potrzebne jest utworzenie tzw. mniejszości blokującej, czyli koalicji składającej się z minimum czterech państw, reprezentujących 35 proc. ludności UE.
Tusk podobno szukał, ale nie znałazł, bo Francja się wycofała. Zresztą ten rzad jest bardziej pilnuje interesów niemieckich jak polskich.
Nawet, jeśli cudem znajdzie tę grupę blokującą, to zaraz na naszych rolników spadną plagi egipskie, czyli okaże się, że trzeba wytłuc na terenie całego kraju stada kur (bo jest podejrzenie o ptacią grypę), stada świń (bo AFS), stada krów (bo wścieklina je opanowała).
|
|
gabriel-maciejewski @ewa-rembikowska 27 lipca 2025 09:35 |
| 27 lipca 2025 07:45 |
Moja propozycja jest taka, byśmy zaczęli o tym mówić językiem adekwatnym. Niestety jest to niemożliwe, bo polski wyborca i polski polityk, chce mówić o tym, o czym już słyszał, a co zostało mu zaimplementowane przez wrogą Polsce i Polakom propagandę. Nie rozumie tego jednak, bo treści owe mile łechcą mu ego
|
|
stanislaw-orda @gabriel-maciejewski |
| 27 lipca 2025 07:48 |
Notka - rewelacja.
Dziękuję.
|
|
Kuldahrus @gabriel-maciejewski |
| 27 lipca 2025 08:20 |
" Jak jest dzisiaj? Niemcy chcą przejąć rolę Londynu z przełomu wieków XIX i XX i uzależnić całą Europę od żywności z Argentyny i Brazylii, czyli chcą by kraje UE sprzedały resztki swojej niezależności za jedzenie. W tym czasie rynki Południowej Ameryki otworzą się na produkcję przemysłową z Niemiec, a kontynent ten zostanie podzielony na strefy wpływów – niemiecką i amerykańską. "
To jest, moim zdaniem, krzepiąca informacja. Z tego powodu że wszystkie "dalekosiężne" plany Niemiec padają jeden po drugim, to prawda, że zanim padną robią dużo złego w Polsce, ale mimo wszystko padają, a teraz chyba nawet nie wejdą w fazę realizacji. Dla nas najważniejsze, żeby USA nie przyłożyło do tego ręki.
Przykładowo - kontrakt z Chinami. Niemcy popychały im masowo swoje samochody i zakładali montownie, w zamian za otwarcie niemieckich portów dla Chin i myśleli że mają perpetuum mobile, a chińczycy użyli tego tylko do zbierania bazy technologicznej. Okazało się, że Niemcy obudzili się z ręką w nocniku bo chińczycy przestali brać od nich samochody za to zaczęli zalewać Europę własnymi. Moim zdaniem zostaną zblokowani ostatecznie, ale mimo wszystko to pokazało, że Niemcy prowadzą politykę jakby byli największymi spryciarzami, a w rzeczywistości są największymi ciamajdami.
|
|
valser @gabriel-maciejewski |
| 27 lipca 2025 08:21 |
Piekne.
W takich kontekstach to wojna na Ukrainie nabiera zupelnie innego znaczenia i wychodzi, ze EU to miedzy innymi niemiecka organizacja pilnujaca dystrybucji zywnosci. Niemce jednak nie maja floty, zeby tego dopilnowac, choc dystans miedzy Buenos Aires i Hamburgiem statkiem jest do zrobienia w dwa tygodnie, a po drodze nie ma zadnych kanalow, zatok i ciesnin.
|
BaZowy @gabriel-maciejewski |
| 27 lipca 2025 08:21 |
Nie wiem czy na jakiejkolwiek polskiej uczelni wyższej jest dostępny taki wykład z geopolityki, jaki Pan tu dziś nam zaserwował. Rewelacja. Dziękuję.
|
|
Gotoxy76 @ewa-rembikowska 27 lipca 2025 09:35 |
| 27 lipca 2025 08:23 |
Tak było w Irlandii gdy w referendum w czerwcu 2008 odrzucili traktat lizboński. Przyjechała pani komisarz i pozamykała ubojnie. W październiku 2009 zagłosowano już prawidłowo.
|
|
gabriel-maciejewski @stanislaw-orda 27 lipca 2025 09:48 |
| 27 lipca 2025 08:27 |
Dzięki
|
|
gabriel-maciejewski @Kuldahrus 27 lipca 2025 10:20 |
| 27 lipca 2025 08:29 |
Niemcy zawsze okazują się ciamajdami, ale potem szukają zemsty na słabszych od siebie i zawsze wypada na nas. Musimy być na to przygotowani
|
|
gabriel-maciejewski @valser 27 lipca 2025 10:21 |
| 27 lipca 2025 08:30 |
Pytanie gdzie mają wydzierżawione porty atlantyckie? Bo pewnie mają. Tak, sytuacja właśnie tak wygląda
|
|
gabriel-maciejewski @BaZowy 27 lipca 2025 10:21 |
| 27 lipca 2025 08:31 |
No, ale to są rzeczy łatwo dostępne, na wyciągnięcie ręki. Problem polega na tym, że hierarchie autorytetów w Polsce zorganizowane są wokół fałszywych paradygmatów, czyli mają charakter szamański. I pal je licho, ale ludność jest przyzwyczajona do wiary w to szamaństwo i ani mowy być nie może, żeby się jakiemuś ważnemu profesorowi od nauk politycznych przeciwstawiła
|
koncereyra @gabriel-maciejewski |
| 27 lipca 2025 08:56 |
Wszystko fajnie tylko Piłsudski miał paradoksalnie racje to co braku przyszłości wielkiej własności ziemskiej.
Po pierwsze Argentyna zbankrutowała raptem w 1890, 1914, 1930 a od 2WS to weszła na dwusuwową trajektorię: rządzą albo peroniści albo ludzie MFW jak Balcerowicz tzn Milei. Jedni nacjonalizują i próbują budować lokalny przemysł drudzy to wszystko sprzedają i żyją z importu i kredytu.
I to nie jest przypadek, że dzieje się to w kraju z tak dużą liczbą latyfundiów. Latyfundia potrzebują relatywnie mało siły roboczej i nadwyżki populacji migrują do miast. Z drugiej strony latyfundia mają nadwyżkę walut obcych z eksportu, więc dla nich import dobrej jakości towarów przemysłowych zza granicy jest sensowną opcją. Więc wielcy posiadacze są przeciw cłom i de facto podminowują istnienie lokalnego przemysłu który wchłaniałby te masy. Więc mamy sytuację, że w Buenos Aires żyje 40% populacji Argenyny (15M!!, trochę jak by w PL wszystkie duże miasta się połączyły i MegaGdańsk) i ten lumpenproletariat robi co jakiś czas "populistyczną" rewolucję która obiecuje reformę rolną, cła i pracę. To się jakoś toczy, aż się skończy kasa i reset. Stąd mamy 7 (!!) bankructw państwa od 2WŚ, Polska jak ktoś liczy bardzo złośliwie to zbankrutowała 3 razy (po wojnie, wymiana pieniądza za Bieruta, 1989).
Argentyna jest de facto krajem surowcowym który "wydobywa wołowinę" i eksportuje ją za bezdurno i jest to trochę konsekwencja tego, że tam są te wielkie latyfundia (być może inaczej się nie da, bo mają dosyć niesprzyjajacą geografie na południu kraju). BTW Ropę też mają i teraz będą mieć gaz łupkowy, z tego co rozumiem od razu sprzedany USA, bo obecnie są w fazie cyklu "Balcerowicz-Sachs-Millei"
Natomiast analiza co chce zrobić z tym Europa/Niemcy jest trafna. Ukraina i Argentyna jako marchie Niemiec, ktore osłabiają rolnictwo silne we wszystkich dużych europejskich krajach: Francji, Polsce, Hiszpanii i Włoszech. W ogóle warto wiedzieć, że zarówno lewacka Hiszpania jak i Włochy pod rządami Meloni są za Mercosurem, bo sobie planują że po liniach etnicznych wysiudają Niemców z tych kontraktów (i że przy okazji oberwie się Polsce i Rumunii, gdzie powędrowały zasoby EU po 2004)
Tak więc "cała nadzieja w Macronie" -- a to brzmi wyjątkowo niepokojąco.
|
|
gabriel-maciejewski @koncereyra 27 lipca 2025 10:56 |
| 27 lipca 2025 08:59 |
I co? Bankructwo Argentyny wiązało się z parcelacją majątków? Czy z ich nacjonalizacją? O czym pan w ogóle gada?
|
|
gabriel-maciejewski @koncereyra 27 lipca 2025 10:56 |
| 27 lipca 2025 09:00 |
Już widzę te etniczne linie...papież Franciszek był Argentyńczykiem
|
koncereyra @koncereyra 27 lipca 2025 10:56 |
| 27 lipca 2025 09:10 |
i jeszcze jedno mi sie przypomniało.
W USA de facto do Wielkiego Kryzysu promowali średnią własność Homestead Acts - Wikipedia
Potem zaczeły się bankructwa za długi i konsolidacja, więc z perspektywy kiedy to Piłsudski mówił, to wygląda inaczej niż dziś.
Z resztą w granicach po 1945 to nam nie zostało tych wielkich majątków zbyt wiele. Jak się czyta wspomnienia Juliana Borzyma ("Pamiętniki szlachcia podlaskiego") to te wielkie areały szlachty na współczesnych przedsiębiorcach rolnych z Zachodniopomorskiego na sprywatyzowanych PGRach nie robią wrażenia.
Owszem wielka własność ziemska jest wydajniejsza w produkcji rolnej (zarówno na hektar jak i na liczbę rąk do pracy) natomiast jest to ciągle produkcja o niskiej wartości dodanej (ciężko zbudować z tego społeczeństwo dobrobytu, plus jak bezrolni nie mają alternatywnej dobrej pracy w przemysle to będą się burzyć). W tym sensie nasza sytuacja w pierwszej połowie XXw była fatalna, bo z jednej strony były te wielkie latyfundia, z drugiej karłowate miasta, z trzeciej bezrolni chłopi, z czwartej gospodarka (post)zaborcza. Parcelacja była de facto kupowaniem spokoju społecznego.
No i dziś tak naprawdę tamta wielka własność ziemska nie istnieje. Są przedsiębiorcy rolni (kilka tysięcy w Polsce) którzy muszą konkurowac na rynku europejskim/światowym i im ten Mercosur szkodzi. Oraz są dawne karłowate gospodarstwa chłopskie na kilku hektartach których jest półtora milona. Te gospodartstwa nie produkują nic na rynek, a często w ogóle nie produkują nic, ale jest to bardzo dużo ludzi, często wyborców PiS i Konfederacji i oni niespecajlnie są zainteresowani transferem gruntów rolnych od tej niewydajnej rozdrobnionej hobbystycznej działanosći do wielkich gospodarstw.
|
koncereyra @gabriel-maciejewski 27 lipca 2025 10:59 |
| 27 lipca 2025 09:13 |
> co? Bankructwo Argentyny wiązało się z parcelacją majątków? Czy z ich nacjonalizacją? O czym pan w ogóle gada?
Peroniści parcelowali, robli cła i kombiniowali z kredytem i bankrutowali
Dla odmiany MFWiści prywatyzowali i promowali latyfundia i kredyty na produkcje rolną oraz jako skutek uboczny następowała pauperyzacja ludności Buenos Aires i kolejna rewolucja peronistyczna.
Tak średnio 10-15 lat trwał jeden cykl.
Opowiadał tę historię na wykładzie prof Michał Kuczyński, brat tego gagatka
https://en.wikipedia.org/wiki/Pedro_Pablo_Kuczynski
Więc myśle, że wiedział co mówi.
|
|
Kuldahrus @gabriel-maciejewski 27 lipca 2025 10:29 |
| 27 lipca 2025 09:14 |
Myślę, że to w innej kolejności idzie. Niemcy, aby realizować swoje dalekosiężne projekty najpierw zawsze pognębiają Polskę, wykorzystują nas jako zasób do zasilania ich planów.
Stąd właśnie ogromna bieda w latach 2000-2015 w Polsce, bo Niemcy potrzebowali skądś wysysać paliwo dla swojej machiny.
Nigdy nie wpadną na to że mogliby nas zaprosić do współpracy, nawet w propagandzie nie potrafią zadziałać inaczej niż robić z nas małpy, które należy tresować.
|
koncereyra @gabriel-maciejewski 27 lipca 2025 11:00 |
| 27 lipca 2025 09:15 |
> Już widzę te etniczne linie...papież Franciszek był Argentyńczykiem
ja wiem ze to jest głupi pomysł i naiwność, ale Hiszpania i Włochy są raczej za umową z Mercosur, a Francja i Polska lekko przeciw.
A Niemcy nas rozgrywaja w imię swojego uporu.
|
|
gabriel-maciejewski @koncereyra 27 lipca 2025 11:10 |
| 27 lipca 2025 09:17 |
Ta średnia własność w USA to właśnie wielka własność w Polsce. No a te półtora miliona to efekt niezrozumienia polityki globalnej. Zaprzecza pan sam sobie, w zasadzie w każdym zdaniu. Chce mnie pan zirytować?
|
|
gabriel-maciejewski @koncereyra 27 lipca 2025 11:13 |
| 27 lipca 2025 09:18 |
Peroniści to amerykańscy komuniści, którzy mieli - przez swoje pozorowane działania na zlecenie USA - zatrzymać rozprzestrzenianie się sowieckiego komunizmu w Ameryce
|
|
gabriel-maciejewski @Kuldahrus 27 lipca 2025 11:14 |
| 27 lipca 2025 09:19 |
Bo pozwalamy na to
|
koncereyra @Kuldahrus 27 lipca 2025 11:14 |
| 27 lipca 2025 09:19 |
> Stąd właśnie ogromna bieda w latach 2000-2015 w Polsce, bo Niemcy potrzebowali skądś wysysać paliwo dla swojej machiny.
Powedzmy sobie wprost, względem Niemiec to akurat u nas bieda zaczęła się dużo wczesńiej niż w 2000. Była za II RP i była za PRLu i jakby tylko granice były otwarte by nas tak samo wyssali.
Traktując nas jako źródło zasobu (taniej siły roboczej)
I tu pojawia się ciekawy wątek: Millei niby robi te dolaryzację i przytula się do Trumpa.
No ale jeśli plan z Mercosurem pójdzie tak jak chce tego Berlin, to Argentyna będzie tak samo wyssana jak Polska w latach 1984-2004
Przy czym widać konkurencję do wysysania zasobów między Waszyngtonem i Berlinem.
Więc albo jest tam jakiś deal albo jest to podpucha ze strony Argentyny i USA i handel argentyńską wołowiną to będzie kaganiec amerykański na Niemcy.
Nie wiem, ale wydaje mi się to podejrzane
|
koncereyra @gabriel-maciejewski 27 lipca 2025 11:17 |
| 27 lipca 2025 09:24 |
> Chce mnie pan zirytować?
Tak:) a tak na serio to rzeczywiście trochę nieprzemyślanie z rana piszę przepraszam.
W wielkim skrócie
1) należy bardzo ostrożnie przykładać analogie przedwojenno-argentyńskie do Polski, bo mamy dziś zupełnie inne społeczeństwo i gospodarkę; Z rozbudzania "tęsknoty za dworkiem" to nic dobrego nie będzie.
2) system dwusuwowej eksploatacji znany z Argentyny [ dzielimy społeczeństwo na dwie grupy "bogatych" i "biednych" i co dekadę przelewamy od jednych do drugich zabierając 50% frycowego ] mogą też obce siły zastosować w Polsce
3) Obecna układanka argeńtyńska to z jednej strony USA z drugiej Niemcy. Plus ES, IT uśmiecha się do Argentyny z Niemcami, a FR i PL się boją.
Tyle miałem do powiedzenia, przepraszam za zamieszanie.
|
|
ewa-rembikowska @gabriel-maciejewski 27 lipca 2025 09:45 |
| 27 lipca 2025 09:25 |
PSL powinien bronić interesów rolników, ale to to przecież jest kawiorwa warszawka.
Nie wiem, czy Kamysz odróżnia buraka cukrowego od ziemniaka i kurczaka z farmy od kurczaka z podwórka.
Jak on ma mówić językiem adekwatnym do sytuacji?
Z kolei interes takiego Stokłosy, czy innego potentata rolnego, który ma tysiące hektarów ziemi mocno różni się od takiego 20 hektarowca. Politycy niestety, ale będą się liczyć z głosem tego pierwszego a drugiego oleją.
|
koncereyra @ewa-rembikowska 27 lipca 2025 11:25 |
| 27 lipca 2025 09:29 |
> Z kolei interes takiego Stokłosy, czy innego potentata rolnego, który ma tysiące hektarów ziemi mocno różni się od takiego 20 hektarowca. Politycy niestety, ale będą się liczyć z głosem tego pierwszego a drugiego oleją.
Ale właśnie Mercosur najbardziej uderza w takiego Stokłose, bo on musi konkurować na rynku. Trochę mniej w 20ha bo on może robić produkcje specjalizowaną, a już najmniej w takiego co ma 2ha (i takich w PL jest najwięcej), bo ten co ma 2ha to nie żyje z rolnictwa, tylko ma hobby rolne po dziadku.
Poza tym produkcja i przetwórstwo rolne to w PL branże najbardziej nasycone imigrantami tuż po Uberach i Pyszne.pl
|
|
gabriel-maciejewski @koncereyra 27 lipca 2025 11:24 |
| 27 lipca 2025 09:37 |
A jak będziemy przykładać nieostrożnie, to co się stanie?
|
|
gabriel-maciejewski @ewa-rembikowska 27 lipca 2025 11:25 |
| 27 lipca 2025 09:38 |
No właśnie raczej tego Stokłosę zniszczą i pokażą go jako wroga ludu, a tego dwudziestohektarowca zapakują do worka i gdzieś zakopią pod płotem, bez jednego słowa
|
koncereyra @gabriel-maciejewski 27 lipca 2025 11:37 |
| 27 lipca 2025 09:59 |
> A jak będziemy przykładać nieostrożnie, to co się stanie?
:) Trochę to opisał Janek Śpiewak w patopaństwie.
A na serio to już dobrze widać u Juliana Borzyma: średnia szlachta mazowiecka zajmowała się głownie procesowaniem siebie na wzajem za długi hipoteczne wynikające z dziedziczenia. Prawie połowa książki jest o tym, kto był z kim skoligacony i komu trzeba było ile oddać.
Nawet sam Borzym narzeka, że "para idzie w gwizdek", tzn że nie ma czasu w pełni się zająć gospodarstwem/folwarkiem, bo musi kombinować jak tu ocalić siebie przed wierzycielami.
I - jakby ktoś miał PRLowskie wyobrażenie o ziemiaństwie - ten Borzym żyje dosyć biednie i on często własnymi rękami pracuje na roli jak chłop. Materialny status szlachty i chłopstwa na Mazowszu to nie były różnice dramatyczne.
Po prostu szlachectwo to było jednyne co pozwalało mu nie czuć się tak do końca spauperyzowanym.
I problem który tam się pojawia jest taki, że jeśli de facto cała gospodarka/PKB to folwarki i produkcja rolna to oni grają tam w grę o sumie zerowej. Kto się bardziej zaharuje by wytargować więcej hektarów. I konkurują na równych zasadach z "włościaninami" od których próbują się odróżniać.
Pięknie jest tam pokazana też sieciowość szlachty, bo przez te kombinacje koligacyjne prowadzące do ciągłych zatargów sądowych to oni się wszyscy wszędzie znaja i gdzie nie pojedzie tam nocuje u krewniakia.
Natomiast jak się popatrzy na ich historię trochę z dalszej perspektywy, to widać, ze zamiast wyjść dalej poza ekstensywne rolnictwo to ten system zależności sciąga ich w dół.
I dziś trochę odzwierciedleniem tego są "janusze biznesu" czyli ludzie którzy pracują po 18h dziennie żeby utrzymać swoją kruchą przewagę materialną na powierzchni, a także próbują tego wymagać od swych pracowników.
A drugą stroną jest absurdalny model biznesowy promowany przez ostatnie 20 lat, tzn wszyscy kupimy sobie mieszkania na wynajem i z tego będziemy żyć na emeryturze (wynajmując je sobie na wzajem) Pęd Polaków do kredytu na mieszkanie po 2004 jest bardzo podobny do pędu szlachty i chłopstwa do morgów.
Nie ma takiego kraju który stał się bogaty dzięki takiej gospodarce
No ale to dygresja niezwiązana z tematem
|
|
gabriel-maciejewski @koncereyra 27 lipca 2025 11:59 |
| 27 lipca 2025 10:03 |
Słuszna dygresja
|
koncereyra @ewa-rembikowska 27 lipca 2025 11:25 |
| 27 lipca 2025 10:12 |
> różni się od takiego 20 hektarowca
Tradycyjna produkcja rolna w Polsce
20ha x 5t pszenicy z hektarta x 800zł/tona / 12 miesięcy = 5833zł brutto dochodu miesięcznie.
A gdzie wydatki na paliwo? Maszny? Nawozy? Opryski? Poza tym z tego jeszcze trzeba opłacić KRUS i podatek rolny.
Pensja minimalna w Polsce to 4800zł brutto (3600zł netto) miesięcznie.
Gdyby nie te ~1000zł dopłaty do hektara to taki rolnik na 20h gospodarujący w sposób "tradycyjny" by żył biedniej niż pracujący za minimalną.
Zwlaszcza jakby te hektary i gospodarstwo (Warte pewnie coś 1.5M-2M zł) zamienił na dwa mieszkania w imię bycia "czynszojadem"
Tak, że takie rolnictwo to jeśli już nie zanikło to funkcjonuje jako hobby.
Owszem, jakby zamiast pszenicy uprawiał pszenżyto i skarmiał nim kury i świnie i sprzedawał jajka i wieprzowinę, zwłaszcza jako produkcja eko/własna i mając bezpośredni kontakt z klientem to by sobie radził już całkiem OK. Ale wtedy on nie jest rolnikiem masowym, tylko producentem towaru "premium". I funkcjonuje już w zupełnie innej niszy rynkowej.
PS Ja jestem przeciw umowie z Mercosurem nie dlatego że uderza w polskiego rolnika (bo więcej ludzi w PL pracuje jako poddostawcy przemysłu Niemiec niż jako wielcy producenci rolni) ale dlatego że wzmacnia Niemcy kosztem reszty EU. I osłabia Ukrainę (która ma już z EU umowę o wolnym handlu i poza winem to jest w stanie z Argentyną konkurować w każdym towarze). Słaba Ukrainia to silniejsza Rosja. A silne Niemcy i silna Rosja dla Polski to jest bardzo niedobra kombinacja.
|
|
valser @gabriel-maciejewski 27 lipca 2025 10:30 |
| 27 lipca 2025 10:29 |
Niemcy maja Hamburg i Bremenhaven, ale Hamburg przerzuca tylko 25% tej ilosci kontenerow i ogolnie brutto ladunku co Rotterdam, ktory jest najwiekszym portem w Europie. Rotterdam i Antwerpia to dwa porty, ktore przerzucaja rocznienajwieksze porty w Europie.
Nie podejrzewam, zeby Niemcy dzierzawili cokolwiek we Francji czy w Hiszpanii, bo stamtad trzeba byloby robic dalej dystrybucje kolejowa i drogowa, co tylko zwieksza kosztym a konkurencja wymusza jednak ceny.
Ukraina od 2014 stracila po kacapskiej inwazji polowe swoich portow - Sewastopol, Jalte i Mariupol, co oznacza, ze chcac utrzymac sie na rynku musza inwestowac w pozostala infrastrukture. Cherson lezy w bezposredniej bliskosci terenow okupowanych przez kacapow.
Bardzo dobrze wygladaja kacapskie porty w rejonie st.Petersburga, ktore przeladowuja wiecej niz druga w Europie Antwerpia, z tym tylko, ze w ogolnej masie ladunkow, ale w przeladunku kontenerow nie istnieja. Nie ma ich w pierwszej dwudziestce, co sugeruje, ze obsluguja masowce z ropa, gazem i zbozem.
Niemcom sie skonczyl transfer ich technologii. Oni wygladaja jak skansen. Ich internet i uslugi tele, podobnie jak uslugi bankowe, to jest biznes na korbe powiazany sznurem do snopowiazalki. Na niemieckiej poczcie nie zaplacisz karta kredytowa, tylko wybranymi kartami platniczymi, ktore oni obsluguja, albo cashem.
|
|
gabriel-maciejewski @valser 27 lipca 2025 12:29 |
| 27 lipca 2025 10:37 |
Wiara w to, że są rasą panów ich zabije...
|
koncereyra @valser 27 lipca 2025 12:29 |
| 27 lipca 2025 10:39 |
> Niemcom sie skonczyl transfer ich technologii. Oni wygladaja jak skansen
Tak, ale Brazylia i Argentyna przez swoją protekcjonistyczną politykę to jeszcze większy skansen. Stąd niemieckie parcie na ten deal, by swoją nienajnowszą technologię sprzedawać za nieprzetworzone towary i z jednej strony poprawić bilans surowcowy DE/EU a z drugiej by trochę przykręcić srubę reszcie Europy co eksportowo nie szaleje.
|
|
valser @gabriel-maciejewski 27 lipca 2025 12:37 |
| 27 lipca 2025 10:43 |
Tak. Ich wpie*dol z 1945 roku niczego nie nauczyl.
No, ale prawda jest tez taka, ze z polskimi idiotami przy wladzy daleko nie zajedziesz. Nie dosc, ze glupki, to jeszcze bez muskulow.
|
|
gabriel-maciejewski @valser 27 lipca 2025 12:43 |
| 27 lipca 2025 11:07 |
Za to z brzuchami
|
|
Kuldahrus @gabriel-maciejewski 27 lipca 2025 11:19 |
| 27 lipca 2025 12:26 |
Niestety propaganda niemiecka zrobiła swoje. Jak J. Kaczyński zaczął mówić że trzeba urealnić nasze realcje z Niemcami to go zakrzyczeli, że szuka zwady z naszym największym sojusznikiem.
|
|
Kuldahrus @koncereyra 27 lipca 2025 11:19 |
| 27 lipca 2025 12:30 |
" Powedzmy sobie wprost, względem Niemiec to akurat u nas bieda zaczęła się dużo wczesńiej niż w 2000. Była za II RP i była za PRLu i jakby tylko granice były otwarte by nas tak samo wyssali. "
Racja, to było wcześniej, ale w latach których podałem Niemcy po prostu zrobili sobie z nas podnóżek.
"Przy czym widać konkurencję do wysysania zasobów między Waszyngtonem i Berlinem.
Więc albo jest tam jakiś deal albo jest to podpucha ze strony Argentyny i USA i handel argentyńską wołowiną to będzie kaganiec amerykański na Niemcy.
Nie wiem, ale wydaje mi się to podejrzane"
Moim zdaniem Niemcy połknęli haczyk i znowu ładują się na minę albo łąpią się brzytwy bo mocno ograniczyły im się możliwości współpracy z Moskalami.
Dla nas najważniejsze jest to żeby USA nie chciały się z Niemcami dogadywać, tylko trzymali ich krótko.
|
|
Kuldahrus @koncereyra 27 lipca 2025 11:10 |
| 27 lipca 2025 12:45 |
" Oraz są dawne karłowate gospodarstwa chłopskie na kilku hektartach których jest półtora milona. Te gospodartstwa nie produkują nic na rynek, a często w ogóle nie produkują nic "
Też prawda. Sporo polskich rolników przespało moment kiedy trzeba było komasować grunty, łączyć się w spółdzielnie, odchodzić od modelu, który opiera się na tanim sezonowym pracowniku. Nie mówię, że wszyscy, bo niektórzy po prostu nie mieli środków aby to zrobić gdyż walczyli o to żeby się uniezależnić od korporacji, które zmonopolizowały skup(supermarkety) robiąc z rolników de facto własnych niewolników.
No, ale przynajmniej połowa małych rolników bimbała sobie, trzymała z PSLem który obiecywał im gruszki na wierzbie, liczyła na to że dopłaty z UE będą wieczne. Jeszcze w ostatnich wyborach parlamentarnych część rolników głosowała na trzecią drogę, przecież to jakby karpie głosowały za przyspieszeniem Wigilii.
|
|
Kuldahrus @koncereyra 27 lipca 2025 11:59 |
| 27 lipca 2025 12:50 |
Wszystko prawda, tylko jeśli chodzi o januszy biznesu to trochę przestrzelona analogia. Szlachta sobą coś reprezentowała i była prawdziwą elitą, janusze biznesu zaś to są cwaniaki, często powiązani jakoś z dawnym resortem którzy w latach 90tych dorwali się do kasy i wpływów i chcą ten stan utrzymać jakimkolwiek kosztem.
|
qwerty @gabriel-maciejewski 27 lipca 2025 13:07 |
| 27 lipca 2025 14:18 |
I samozadowoleniem na twarzach. No i marzeniami, jeszcze jeden i jeszcze raz...
|
qwerty @Kuldahrus 27 lipca 2025 14:50 |
| 27 lipca 2025 14:23 |
Problem tkwi w edukacji i w realnych przykładach biznesu. Małego, średniego, dużego. I warto pamiętać, że w Państwie są narzędzia instytucjonalno-prawne decydujące o tym kto i czy może być owym biznesmenem. Także imperatyw troski o tysiące aparatczyków wyklucza wszelką racjonalność. Wszelką np. casus kasy chorych.
|
qwerty @Kuldahrus 27 lipca 2025 14:50 |
| 27 lipca 2025 14:32 |
Jest 2025 rok i od 1990 zaszło wiele tzw. rewolucji resortowych. Nowi też mają ambicje jako generatorzy patologii. Owo budowanie własnych elit przez Kaczyńskiego to nawet nie ubaw to wioskowa żenada. Poza wizje 'funduszu sprawiedliwości' nie są wstanie intektualnie podskoczyć. Ot, błazenada co w konfrontacji z zawodowymi oszustami wiadomo jak się kończy. No i to bredzenie o prawie czy też wizje, że mieszkanie/nieruchomość to nie towar lecz jakieś prawo. No ale nie prawo własności, bo wtedy socjalistyczne pierdoly o prawach i jego kreatorach i nadzorcach tracą sens.
|
|
Maciej-Lodyga @koncereyra 27 lipca 2025 10:56 |
| 27 lipca 2025 14:35 |
Zgadzam się. Reforma rolna dała podstawy materialne bardzo dużej części społeczeństwa. Polska zeuropeizowała się. Za czasów pańszczyzny i przed uwłaszczeniem była "lepszą Rosją". O wiele bardziej Wschodem niż Zachodem. A budowa paru milionów gospodarstw rolnych na pewno nie przeszkadzała Polsce w rozgrywkach wielkiej polityki międzynarodowej.
|
koncereyra @Kuldahrus 27 lipca 2025 14:45 |
| 27 lipca 2025 14:40 |
> Sporo polskich rolników przespało moment kiedy trzeba było komasować grunty,
Ostatnio to chyba za Gierka była jakas komasacja więc ja nie wiem czy to tak źle że przegapiono ten moment:)
Te średnie gospodarstwa (kilkadziesiąt ha) to coś tam próbują się reformowac i organizowac, ale słabość spółdzielczości i brak zaufania są problemem. Plus państwo rzucające kłody pod nogi i promujące wielki zagraniczny handel.
Natomiast małe po 2-5ha (a takich jest ponad milion!!) to one po prostu stają się "hacjendami" (jak wnuczki mają kasę) albo "domami starości". Mam kontakt z takimi wsiami i albo są tam sami emeryci i nic się nie dzieje. Albo jest na tyle blisko jakiegoś dużego ośrodka, że powstają tam osiedla podmieskie dla klasy średniej. Albo jakiś nierolniczy biznes. A w biedniejszych wsiach, to połowa tych domów jest opuszczona. Dzieci wyjechały do miast, wnuki odwiedzaly dziadków, dziadki pomarły, domy zostały.
> liczyła na to że dopłaty z UE będą wieczne.[..] jakby karpie głosowały za przyspieszeniem Wigilii.
Z jednostkowego punkty widzenia takiego małorolnika na 4ha to zdecydowanie racjonalniej jest głosować za Unią/dotacjami i liczyć ze się jakoś dociągnie do końca emerytury niż sympatyzować z Polexitową narracją Brauna, Menztena czy Ziemkiewicza. Bo wtedy dopiero im nędza zajrzy w oczy, a już mają bliżej niz dalej (średni wiek rolnika w Polsce to 55 lat, średni wiek Polaka 40 lat)
|
|
Maciej-Lodyga @Kuldahrus 27 lipca 2025 14:50 |
| 27 lipca 2025 14:44 |
Zwłaszcza Izabela Łęcka...
|
koncereyra @Kuldahrus 27 lipca 2025 14:50 |
| 27 lipca 2025 14:46 |
> janusze biznesu zaś to są cwaniaki, często powiązani jakoś z dawnym resortem
Nie do końca. Ja nie jestem fanem tej obelgi, ale generalnie "janusz biznesu" to ktoś kto:
a) zatrudnia pracowników
b) funcjonuje troche tak jak w latach '90 (zarówno mentalnie jak i na poziomie wydajności pracy)
I to nie tylko jest dawne PZPR czy SB. Jest całkiem sporo ludzi "zwykły", jakiś dawnych badylarzy, rzemieślników z PRLu co po '89 coś tam kombinowali
> Szlachta sobą coś reprezentowała i była prawdziwą elitą
Cześć szlachty owszem, ale częśc była renegatami i utarcjuszami. Te wszystkie publikowane przez Klinikę Języka pamiętniki ziemiańskie i wielkopańskie pokazują, że owszem częśc szlachty była elitą przez duże E. A inna część się dobrze wpisywała w propagandę PRLu.
Stąd caly czas uważam, ze porównanie szlachta ~ janusze ma sens bo to była "niejednolita" patriotycznie grupa społeczna, na dole (drugim szczeblu) hierarchii akumulacji kapitału
|
koncereyra @qwerty 27 lipca 2025 16:32 |
| 27 lipca 2025 14:50 |
> No i to bredzenie o prawie czy też wizje, że mieszkanie/nieruchomość to nie towar lecz jakieś prawo.
No ale nieruchmości to prawo:) Towar to towar, można go zapakować na statek i wywieźć za granicę.
a jak wywieźć mieszkanie?
W języku angielskim jest taka dystynkcja międy "private property" a "personal property" (to nie to samo co rzeczy osobiste). Własnośc ruchma i nieruchma. Własnośc ruchoma to towary.
A nieruchoma to zapis w księdze wieczystej, czyli "fikcja prawna".
> Owo budowanie własnych elit przez Kaczyńskiego to nawet nie ubaw to wioskowa żenada.
Tak krawiec kraje jak mu materiał staje. Przecież jak się słucha drugiego garnituru PiS to są to ludzie którzy by mieli problem z prowadzeniem sklepu spożywczo-metalowego (GieeSu)
|
|
OjciecDyrektor @gabriel-maciejewski |
| 27 lipca 2025 15:02 |
Zarąbisty tekst! Dobrze, że pokazałeś, iż "Najlepsi Niemcy", cxyli USA zawsze dostaną od Londynu atrakcyjną ifertę w zamian za nabicie w butelkę Niemców.
Teraz zauważ, że między Londynem a USA trwa cały czas wojna o Amerykę Łacińską. Argentyna jest de facto terytorium zależnym od USA i dlatego Trump będzie pomagał UE, aby ta umowa z krajami Ameryki Płd. weszła w życie. To Anglikom ona nie pasuje. Anglicy mają unię celną z Ukrainą i mogą poprzez nią sorzedawać po konkurencyjnych cenach to samo, co Mercosur. Ukraina jest więc zagrożeniem dla Mercosura i dla samej UE, czyli Niemców.
Jak więc Londyn może się dogadać z Moskwą, skoro Moskwa została użyta tu jako narzędzie eliminacji brytyjskiego konkurenta? To jest możliwe tylko wtedy, gdy Londyn przejąłby wszystkie wpływy w Ameryce Łacińskiej - zwłaszcza w Argentynie i Paragwaju. A na to się nie zanosi przez najbliższe dekady.
Dlatego powtarzam to, co napisałem wczoraj - musimy mieć w Kijowie i Bukareszcie drugiego Jordana. Nie wierzę, że Trump będzie miał dla nas dobrej oferty. Dlaczego? Bo oferta niemiecko-francuska zawsze będzie lepsza. A poza tym przyjęcie oferty Trumpa oznaczałoby konflikt i to ostrt z Londynem. A jak z Londynem to i z Kijowem i Skandynawią. Dodając do tego zawsze wrogie nam Niemcy i Moskwę, przyjęcie oferty od Trumpa byłoby kolejnym popełnieniem harakiri. Tylko, że tym razem nie "dla Pana Jezusa" a za "wolność naszą i waszą".
W sojuszu z Londynem jakoś przetrwać można. W sojuszu z Waszyngtonem będziemy niczym Bizancjum w schyłkowym okresie - za spokój będzie płacić coraz większymi koncesjami dla wielu naszych wrogów.
|
|
Magazynier @gabriel-maciejewski |
| 27 lipca 2025 15:06 |
Powinieneś częściej zażywać wywczasów. Parę dni i kiepała mała ...
|
|
Magazynier @OjciecDyrektor 27 lipca 2025 17:02 |
| 27 lipca 2025 15:09 |
W sojuszu z Londynem natomiast zawsze jesteśmy balastem. Balast służy do tego żeby się go pozbyć, najlepiej z zyskiem. Ergo sojusz najlepszy i jedyny dla nas to sojusz z Władcą dziejów.
|
|
Magazynier @Kuldahrus 27 lipca 2025 14:45 |
| 27 lipca 2025 15:11 |
W Małopolsce socjaliści czyli ex-urzędnicy CK Galicji postrali się by się nie dało tu nic zkamasować. Za Gierka były podejmowane próby. Z tymi wstążeczkami uprawnymi nic się nie dało zrobić.
|
|
Kuldahrus @qwerty 27 lipca 2025 16:32 |
| 27 lipca 2025 15:33 |
No, ale to że tym hasłem posługują się różni ludzie wcale nie podwarza jego prawdziwości.
Prawo do mieszkania to podstawowe prawo człowieka. Tak naucza Kościół.
|
|
Kuldahrus @koncereyra 27 lipca 2025 16:40 |
| 27 lipca 2025 15:43 |
Ja nie jestem zwolennikiem wielkich molochów gdzie niewolnik na kombajnie obrabia całe kilometry kwadratowe.
Pisząc o komasacji miałem na myśli łączenie się żeby podnieść wydolność(np. spółdzielczość), aby przetrwać zderzenie z zagranicznymi molochami właśnie.
"Plus państwo rzucające kłody pod nogi i promujące wielki zagraniczny handel."
To jest problem wszystkich, nie tylko rolników, państwo po prostu jest za słabe wobec korporacji i nie przeciwstawia się im. PiS coś próbował lawirować, ale ich wysadzili z siodła.
" Z jednostkowego punkty widzenia takiego małorolnika na 4ha to zdecydowanie racjonalniej jest głosować za Unią/dotacjami i liczyć ze się jakoś dociągnie do końca emerytury niż sympatyzować z Polexitową narracją Brauna, Menztena czy Ziemkiewicza. Bo wtedy dopiero im nędza zajrzy w oczy, a już mają bliżej niz dalej (średni wiek rolnika w Polsce to 55 lat, średni wiek Polaka 40 lat) "
Jest jeszcze cała paleta postaw i wyborów między wiszeniem u unijnej klamki, a polexitowymi mrzonkami. Akurat PiS to oferował, ale idealny nie był, więc wybrali gruszki na wierzbie które zapewnią im anihilację.
|
|
Kuldahrus @koncereyra 27 lipca 2025 16:46 |
| 27 lipca 2025 15:49 |
Co do szlachty zgadzam się jak najbardziej.
No, ale 'janusz biznesu' to jest określenie wymyślone właśnie dla takich cwaniaków co chcą żeby inni na nich robili. Ono jest ściśle pejoratywne.
Tak jak, słowo prostytutka stosuje się wyłącznie do jednego rodzaju kobiet, a nie jako określenie ogólne coś tam opisujące.
Jakiś tam rzemieślnik coś dłubiący to nie jest 'janusz biznesu'.
|
|
Kuldahrus @Magazynier 27 lipca 2025 17:11 |
| 27 lipca 2025 15:52 |
No, to nie jest prosta sprawa, ale niekoniecznie niemożliwa.
|
|
stanislaw-orda @koncereyra 27 lipca 2025 16:50 |
| 27 lipca 2025 15:52 |
Niestety, pierwszego garniuturu także. Ale nie dotyczy to wyłącznie PiS.
|
|
Kuldahrus @Maciej-Lodyga 27 lipca 2025 16:44 |
| 27 lipca 2025 15:54 |
Tak jak @koncereyra napisał, byli różni ludzie wśród nich, tak jak w każdej grupie społecznej.
|
|
OjciecDyrektor @Magazynier 27 lipca 2025 17:09 |
| 27 lipca 2025 15:59 |
Nie zawsze. Kiedyś nasze interesy kolidowaly z Londynem i dlatego było tak, jak było. Obecnie nie kolidują, a wręcz są zbieżne. Czy w nalast inwestowanoby tyle forsy? Argentyna miała kryzysy raz zarazem, bo tak jak napisał Coryllus - prowincja była penetrowana przez Jankesów i Niemców, czyli kraj był wewnętrznie pod względem ekonomicznym rozdarty. U nas chyba tego nie ma. Amerykanie i Niemc6 d9stali koncesje, ale za zgodą Londynu.
|
koncereyra @Kuldahrus 27 lipca 2025 17:49 |
| 27 lipca 2025 16:03 |
> No, ale 'janusz biznesu' to jest określenie wymyślone właśnie dla takich cwaniaków co chcą żeby inni na nich robili. Ono jest ściśle pejoratywne.
Ok tu się mogę zgodzić
> Jakiś tam rzemieślnik coś dłubiący to nie jest 'janusz biznesu'.
Powiedzmy z perspektywy dwudziesto i trzydziestolatków to każdy drobny przedsiębiorca/pracodawca po pięćdziesiątce to "janusz biznesu".
no ale nie będziemy się kłócić o terminy i detale:)
|
koncereyra @Kuldahrus 27 lipca 2025 17:33 |
| 27 lipca 2025 16:04 |
> Prawo do mieszkania to podstawowe prawo człowieka. Tak naucza Kościół.
Nie można tak mówić, to obraza uczuć rentiersko-filpperskich, praktycznie antyszemitiszm:)
|
qwerty @koncereyra 27 lipca 2025 16:50 |
| 27 lipca 2025 16:21 |
Istotą jest pojęcie własność. Czy to nieruchomość czy auto to prawo własności jest prawem chroniącym własność.
|
|
OjciecDyrektor @koncereyra 27 lipca 2025 18:04 |
| 27 lipca 2025 16:24 |
Jedno nie wyklucza drugiego...:). Przed wojną chyba ponad połowa ludzi w Warszawie mieszkała w wynajmowanych mieszkaniach/pokojach. Dokładnie tak samo, jak dziś (bo obecnie w Warszawie mieszka na stałe ok. 2,5mln ludzi, choć oficjalnie zameldowanych jest ok. 1,8mln). Nie mówoę już o bardzo licznych mieszkaniach na tzw. "krótki wynajem", cxyli na noc lub kilka nocy. Poznać te mieszkania można np. po skrzynkach pocztowych, gdzie zamiast zwykłego zamka jest takie pokrętło z szyfrem.
|
qwerty @Kuldahrus 27 lipca 2025 17:33 |
| 27 lipca 2025 16:25 |
Pojęcie tzw. praw np. do wolności, mieszkania, uczciwości, etc jest formuła abstrakcji. Realność w zakresie posiadania a prawa do ...; to są różne zagadnienia. To jak z ekspertami od biznesu; na propozycję, że dostają do ręki 100usd i niech pokażą ten biznes. Odpowiedzią jest zawsze: że nie o to chodzi. A o co?
|
|
OjciecDyrektor @qwerty 27 lipca 2025 18:21 |
| 27 lipca 2025 16:28 |
Może przestańmy teoretyzować, bo się okaże, że żadne państwo nie chroni prawa własności, gdy jest jakiś konflikt. Prawo jest przestrzegane tylko w "spokojnych" czadsch. I tak jest wszędzie.
Amerykanie w 1933 najzwyczajniej w świecie ogłosili, że posiadsnie złota jest nielegalne i tym samym "wywłaszczyli" wsxlzystkich właścicieli tego kruszcu. I co? Państwo prawa?
|
qwerty @koncereyra 27 lipca 2025 18:04 |
| 27 lipca 2025 16:29 |
Zderzenie z realem oraz konstytucyjnymi prawami typu: własność jest oczywiste. Nie można nikomu zakazywać nabywania mieszkań, książek, etc. A co kupujący z tym robi to jego sprawa jako właściciela. Potoczne rozumienie nauk KK zawsze prowadzi na manowce. I wtedy nie jest śmiesznie.
|
qwerty @OjciecDyrektor 27 lipca 2025 18:28 |
| 27 lipca 2025 16:30 |
Demokracja.
|
qwerty @OjciecDyrektor 27 lipca 2025 18:28 |
| 27 lipca 2025 16:32 |
No to wywłaszczamy wszystkich ze wszystkiego? Wszystko państwowe i po problemach.
|
|
OjciecDyrektor @qwerty 27 lipca 2025 18:25 |
| 27 lipca 2025 16:36 |
Z ekspertami jest tak, jak z analitykami. Kim jest analityk? Niespełnionym.l biznesmenem (czyli kimś, komu się nie udało, choc uważa, że ma dużą wiedzę). Można dywagować jak się ma duża wiedza do skuteczności, cxyli znajomosci realiów praktycznych? Znajomość realiów praktycznych jest w zasadzie zawsze znajomością "aktualnego prawa". Stąd w Ameryce króluje FUNKCJONALIZM w dziedzinie prawa, czyli istotne jest nie znajomość przepisów, ale trafność prognozy co do wyroku, który ma zapaść. A on zależny jest od wielu zmiennych. Najważniejszą z nich jest osoba sędziego. I na tym skupia się teoria prawa w USA. Same przepisy to zbiór wielu możliwych rozwiązań, które nie mają charakteru absolutnego. Czyli liczą się znajomości...z sędziami...:)
|
|
OjciecDyrektor @qwerty 27 lipca 2025 18:32 |
| 27 lipca 2025 16:37 |
Tak. To czysty Hobbes! Dzięki temu likwidujemy źródło konfliktów wewnątrz społeczeństwa. Taki jest wniosek z jego "Lewiatana"...:).
|
qwerty @OjciecDyrektor 27 lipca 2025 18:36 |
| 27 lipca 2025 16:50 |
może z analitykami tak w ogólności to nie do końca. jestes na Ukrainie i wiesz, że bez zadaniowanych zaspołów, które analizują dosłownie wszystko [u swoich i u obcych] państwo nie istnieje.
|
qwerty @OjciecDyrektor 27 lipca 2025 18:36 |
| 27 lipca 2025 16:52 |
cywilistyka i karnistyka w USA to inny świat niż nam sie wydaje po polskich doświadczeniach. Są próby wdrażania w Polsce zasad amerykanskich ale na końcu wychodzi i to prawie zawsze patologia.
|
koncereyra @OjciecDyrektor 27 lipca 2025 18:28 |
| 27 lipca 2025 16:54 |
> Amerykanie w 1933 najzwyczajniej w świecie ogłosili, że posiadsnie złota jest nielegalne i tym samym "wywłaszczyli" wsxlzystkich właścicieli tego kruszcu.
wywłaszczyli tych którzy mieli w bankach/oddali. To jest właśnie klucz rózniczy między dobre ruchomym a nieruchomym. Nieruchomego nie da się schować. Ruchome można mieć nawet wbrew państwu (np narkotyki) a nieruchome tylko za przyzwoleniem państwa/władzy.
> Pojęcie tzw. praw np. do wolności, mieszkania, uczciwości, etc jest formuła abstrakcji.[..]Realność w zakresie posiadania a prawa
no ale realność posiadania domu w którym nie mieszkasz też jest wirtualna bo wymaga by państwo pilnowało by się tam nie zalęgli occupados:)
> Nie mówoę już o bardzo licznych mieszkaniach na tzw. "krótki wynajem",
No to osobny rak:(
|
koncereyra @qwerty 27 lipca 2025 18:21 |
| 27 lipca 2025 17:03 |
> Istotą jest pojęcie własność. Czy to nieruchomość czy auto to prawo własności jest prawem chroniącym własność.
Ach, kult alternatywnych świętych, gdzie dominuje Święty Spokój i Święte Prawo Własności w religii korwnizmu-mikkizmu.
Przecież np nie wolno posiadać ludzi? gdzie prawo chroniące właność człowieka-parobka? Albo moją kolekcję uranu wzbogaconego? Maku na opium i te sprawy:)
Prawo własnośći nieruchomosci zawsze było powiązane specjalnymi zobowiazaniami wobec państwa/władcy i nigdy nie było absolutne. Nie można sobie na swojej działce wybudować koszar dla Armii Czerwonej:)
|
|
Kuldahrus @koncereyra 27 lipca 2025 18:03 |
| 27 lipca 2025 17:05 |
Jasne.
Ja jestem purystą w tych sprawach. Bo szafowanie tym hasłem uderza w prawdziwych przedsiębiorców.
|
|
Kuldahrus @koncereyra 27 lipca 2025 18:04 |
| 27 lipca 2025 17:06 |
Cała przyjemność po mojej stronie :-)
|
|
Kuldahrus @qwerty 27 lipca 2025 18:25 |
| 27 lipca 2025 17:09 |
No, ale to jest konkret, są podstawowe prawa człowieka przy których nie można majstrować. Jasne, że zawsze będą siły które będą chciały je łamać, ale to nie jest powód żeby nie mówić tego głośno i kluczyć.
|
|
OjciecDyrektor @qwerty 27 lipca 2025 18:50 |
| 27 lipca 2025 18:35 |
No fakt. Miałem na mysli tych analityków-ekspertów, co to nie grają w zespole, a robią za free-lanserów.
|
|
OjciecDyrektor @qwerty 27 lipca 2025 18:52 |
| 27 lipca 2025 18:40 |
Cywilistyka i karnistyka w USA to jedna wielka patologia. I wystarczy, że zwyczajny Amerykanin drży na samą myśl, że ktoś go pozwie. Pamiętasz z serialu "Dynasty" te groźby -"Spotkamy się w sądzie"?
Sorry, ale dopóki tam nie wprowadzą przepisu, że przegrywający sprawę cywilną ma obowiązek zwrócić wszystkie koszty procesu stronie wygranej, dopóty tam będxie patologia. A o karnistyce to szkoda gadsć - to jest po prostu zachęcanie naiwnych do hazardu. Bo pierwsze przestępstwo jest karane bardzo łagodnie, ale drugie czy trzecie już skrajnie surowo. Jak to nie jest zachęta dla młodych do "spróbowania swoich sił", to ja jestem moskiewska baletnica.
|
pike @OjciecDyrektor 27 lipca 2025 17:02 |
| 27 lipca 2025 19:54 |
Czy na pewno o Londyn chodzi ?
Bo na przykład Argentyna jest winna Chinom znaczącą kwotę pieniędzy, szacowaną na około 22 miliarda dolarów,
co stanowi znaczną część jej długu zagranicznego.
Wymiana handlowa między Chinami a Ameryką Łacińską osiągneła wartość niemal 479 mld dolarów w 2023 roku.
Obecnie Chiny wyprzedzają Stany Zjednoczone jako głównego partnera handlowego całego regionu.
Symbolem chińskiej ekspansji w Ameryce Łacińskiej ( i nie tylko tam) stał się megaport Chancay w Peru,
którego większościowym udziałowcem jest chińska państwowa firma żeglugowa Cosco….
|
|
Wolfram @koncereyra 27 lipca 2025 10:56 |
| 27 lipca 2025 21:16 |
Wszystko fajnie tylko Piłsudski miał paradoksalnie racje to co braku przyszłości wielkiej własności ziemskiej.
----------
Największe gospodarstwa rolne (powyżej 100 ha) są charakterystyczna dla: Australii (średnia powierzchnia gospodarstwa rolnego - 3700 ha), Republiki Południowej Afryki (1300 ha), Argentyny (470 ha), Kanady (250 ha) czy USA (190 ha). Gospodarstwa o średniej wielkości (30‑100 ha) występują w krajach Europy Zachodniej: Wielkiej Brytanii (108 ha), Danii (36 ha), Francji (26 ha), Niemczech (28 ha).*
Polska: średnio 11,59 ha.
* Przewaga małych i bardzo małych gospodarstw występuje w Afryce, Azji Wschodniej, Południowej i Południowo‑Wschodniej (większość gospodarstw rolnych ma powierzchnię od 1 do 10 ha). (...). Podobne wartości występują w krajach Europy Środkowej i Południowej. Względnie wysokimi wartościami analizowanego wskaźnika cechują się kraje skandynawskie, a także Wielka Brytania i Irlandia, lecz tam wśród gruntów rolniczych duży odsetek stanowią użytki zielone (łąki, pastwiska)
------
Brytyjski magazyn Farmers Weekly zaprezentował największe gospodarstwa rolnicze na świecie.
Na pierwszym miejscu znalazł się John Malone jeden z największych właścicieli ziemskich w USA. Jest on właścicielem w sumie 930 tys. hektarów. Połowę z nich stanowią lasy, ale jest on też właścicielem przedsiębiorstw rolnych w całym kraju. Największe gospodarstwo znajduje się w Nowym Meksyku.
(...)
Druga w rankingu była el Tejar w Brazylii. Na około milionie hektarów w Brazylii, Argentynie, Urugwaju i Boliwii uprawiana była soja, kukurydza i bawełna. Jednak znaczna część ziemi była tylko dzierżawiona. W 2012 r.
(...)
Kolejne miejsce w rankingu zajmuje gospodarstwo mleczarskie Mudanjiang w północno-wschodniej części Chin. Jest ono jeszcze w fazie budowy, ale docelowo ma mieć 100 tys. krów. W ten sposób stanie się największa farma mleczna na świecie. Wartość chińsko-rosyjskiego projektu to 137 mln euro.
Największym gospodarstwem w Australii jest Anna Creek station zajmujące 2,6 proc. powierzchni wykorzystywanej rolniczo w Australii. Obecnie 185 tys. sztuk bydła jest wypasane na 2,4 mln hektarów.
Piąte miejsce w rankingu zajmuje rosyjska firma prywatna Prodimex. Firma działa na 570 tys. hektarów i koncentruje się na produkcji buraków cukrowych i produkcji cukru. Prodimex wytwarza 20 proc. cukru w Rosji.
Założona w 1979 r. farma mleczna Al Safi Dairy w Arabii Saudyjskiej posiada 37 tys. sztuk bydła HF, produkuje 700 tys. l mleka dziennie i zatrudnia 1400 osób. W 2011 r. firma weszła w spółkę joint venture z grupą Danone i ma 36 proc. rynku produktów mleczarskich w Arabii Saudyjskiej. Działalność obejmuje produkcję roślinną oraz produkcję i przetwórstwo mleka.
Ostatnia w rankingu jest firma Ivolga w Rosji i Kazachstanie, który weszła na rynek w 2011 r. posiadając 1,5 mln hektarów w Rosji i Kazachstanie. Nie jest obecnie jasne, czy areał ten nie został częściowo sprzedany. Pewne jest natomiast, że obecnie firma zarządza, co najmniej 500 tys. hektarów ziemi w Rosji.
Ukraina:
- „Kernel (rejestracja Luksemburg ok. 360 tys. ha w rękach oligarchy A. Verevski 90% inni posiadacze m.in. banki i fundusze z USA i Europy.
- UkrlandFarming (Cypr) pow. trudna do ustalenia. Spółka publikuje tylko dane fragmentaryczne. Należy do oligarchy O. Bakhmatyuk, który ukrywa się przed ukraińskim wymiarem sprawiedliwości. W wywiedzie z 2022 r. przyznał, że dysponuje ok. 460 tys. ha, ale nie jest w stanie podać wyników finansowych spółki ponieważ... serwery zostały zniszczone. Dalej Bakhmatyuk przyznał, że kontrolował 670 tys. ha.
- MHP (Cypr) 340 tys. ha Należy do oligarchy Y. Kosiuk. W spółce udziały mają również zagraniczne instytucje finansowe.
- TNA Corporate (USA) Spółka wg doniesień medialnych miała przejąć ok 200 tys ha. ziemi od O. Bakhmatyuka ( właściciela Ukrlandfarming).
- NCH Capital (USA) - Amerykański fundusz inwestycyjny. Zajmujący się głównie skupem ziemi. Posiada ok. 200 tys. ha.
- PIF (Arabia Saudyjska) Fundusz inwestycyjny kontrolowany przez rodzinę królewską Arabii Saudyjskiej. Kontrolują przez spółkę zależną SALIK ok. 200 tys. ha. ziemi.
- Industrial Milk Company (Luksemburg) ok. 120 tys. ha. Głównym udziałowcem jest O. Petrov.
- Agroton (Cypr) 94 tys. ha należący do oligarchy I. Zhuravlov.
- Astarta (Holandia) ok. 90 tys. ha należąca w 40% do oligarchy Ivanchuk oraz w 30% do kanadyjskiej spółki Firefax Financial.
- Nibulon (Ukraina) ok. 80 tys ha. Należący do A. Vadaturskyi (jego ojciec zginął w rosyjskim ataku rakietowym w 2022 r.)”.
W Polsce jest kilka (góra kilkanaście) gospodarstw o powierzchni powyżej 10 tys. ha (takie, jakie miał ojciec Piłsudskiego).
W grupie gospodarstw wielkoobszarowych najwięcej, bo 8,2 tys. jest gospodarstw w przedziale 100 – 300 ha. Powyżej 300 ha znajduje się 2,3 tys. zagród, z czego 259 gospodarstw dysponuje areałem ponad 1000 ha. W przedziale 2000–3000 ha w Polsce znajduje się 31 gospodarstw, i tyle samo dla areału ponad 3000 ha.
Powierzchnia średnia nadana reformą rolną: 3.1 ha.
|
|
Magazynier @OjciecDyrektor 27 lipca 2025 17:59 |
| 27 lipca 2025 21:57 |
Twierdzi pan zatem że Orlen popłynął za zgodą Londynu? Czy raczej z ich inicjatywy?
|
Szczodrocha33 @valser 27 lipca 2025 10:21 |
| 28 lipca 2025 03:51 |
"Niemce jednak nie maja floty, zeby tego dopilnowac, choc dystans miedzy Buenos Aires i Hamburgiem statkiem jest do zrobienia w dwa tygodnie, a po drodze nie ma zadnych kanalow, zatok i ciesnin."
Niemcy tak naprawdę to nigdy nie mieli mocnej floty, zawsze kombinowali na lądzie.
Na lądzie rozstrzygnęła się i I i II wojna światowa [no i w powietrzu oczywiście, zwłaszcza na froncie zachodnim], Hitler postawił na okręty podwodne, bo chciał udupić Brytyjczyków.
Ale mu nie wyszło, zresztą był krótkowzroczny.
|
Szczodrocha33 @OjciecDyrektor 27 lipca 2025 17:02 |
| 28 lipca 2025 03:57 |
"W sojuszu z Londynem jakoś przetrwać można"
Już raz mieliśmy sojusz z Londynem.
I zostaliśmy z fiutem w garści na wietrze, wśród grobów i ruin.
|
Szczodrocha33 @OjciecDyrektor 27 lipca 2025 20:40 |
| 28 lipca 2025 04:02 |
"Cywilistyka i karnistyka w USA to jedna wielka patologia. I wystarczy, że zwyczajny Amerykanin drży na samą myśl, że ktoś go pozwie. Pamiętasz z serialu "Dynasty" te groźby -"Spotkamy się w sądzie"?"
A co robi zwyczajny Polak gdy dostanie pozew?
Robi w gacie czy idzie z kumplem na wódkę?
Chyba to drugie, no bo przecież w Polsce nijakiej patologii nie ma.
Jest tylko demokratyczne państwo prawa.
|
|
OjciecDyrektor @pike 27 lipca 2025 21:54 |
| 28 lipca 2025 07:06 |
Chiny tam są za zgodą USA. I mają wypierać wpływy handlowe Londynu, bo Jankesów nie wszyscy lubią w Ameryce Łacińskiej.
Dług dla Argentyny nie stsnowi żadnego problemu, bo chyba już 5 razy ogłaszała bankructwo, cxyli że nie będzie spłacać długów. I 5 razy dogadywano się z Argentyną. 22mld $ to śmieszna kwota, gfy chodzi o rynek długu.
|
|
OjciecDyrektor @Magazynier 27 lipca 2025 23:57 |
| 28 lipca 2025 07:13 |
Jak popłynął? Już rok temu dyskutowaliśmy o Orlenie na pańskim.blogu. Wtrdy uważał Pan, że Orlen jest dewastowany przrz Tuska, bo kurs spadł do 54zł. A ja wtrdy odpisałem w komrntarzu, ze ten Orlen jest przy tej cenie dobrą inwestycją, że trzeba go kupować. Po ok. 1-2 miesiącach kurs spadł jeszcze o 20% do ok. 45-46zl. A ile dziś kosztuje Orlen? 83zł.
Więc nie wiem, o co chodzi?
|
|
OjciecDyrektor @Szczodrocha33 28 lipca 2025 06:02 |
| 28 lipca 2025 07:31 |
Ale w takim razie sam pan przyznajesz, że tu patologia i tam patologia...:)
|
pike @OjciecDyrektor 28 lipca 2025 09:06 |
| 28 lipca 2025 08:15 |
O to własnie chodzi Xi Jinpingowi ( ten gość to jakaiś mix Stalina z Mao..)
żeby być w wszędzie za zgodą USA…
Szef Nvidii bez sprzedaży chipów chińczykom nie widzi możliwości istnienia tej firmy
w aktualnych rozmiarach…..i Trump się zgodził…
Nie dawno w Microsofcie wyśledzono kilku chińczyków w miejscu w którym zadnych obcych ze względu
na bezpieczeństwo państwa być nie może. A byli za zgodą szefostwa itd. Itp….
W tradycji swojej USA od 1917 roku ma wspomaganie i zbrojenie swoich doktrynalnych wrogów
(np.islam w Azjii teraz) z którymi potem muszą walczyć….
|
|
OjciecDyrektor @pike 28 lipca 2025 10:15 |
| 28 lipca 2025 08:54 |
Myślę, że Chiny nigdy nie były i nie są postrzegsne jako wróg przez USA. Przypomnę, że Chińczyki najbardziej - po Japońcach - nienawidzili Anglików za to zdewastowanie im cesarstwa. Łatwo więc byłi widzieć Amerykanin aprzymierzeńca w Chińczykach. Peter15k kiedyś (chyba ze 4-5 lat temu) napisał notkę o tym, jak USA wspierało Mao. Wsrto tę notkę odszkuać w archiwum i sobie ją przeczytać jeszcze raz. To bartosiakowe chrzanienie o wojnie na Pacyfiku pomiędzy Chinami a USA jest tak kłamliwe, że w zasadzie nadaje się do katalogu historii o UFO. No ale ludzie chcą jakieś mega-wojny z dala od swoich ciepłych foteli i stąd powtarzają te brednie.
|
|
Magazynier @OjciecDyrektor 28 lipca 2025 09:13 |
| 28 lipca 2025 10:05 |
Na warszawskiej giełdzie spekulacyjnej hossa oznacza że zaraz będzie bessa. Dochody zaś Orlenu spadły 5-krotnie.
A co pan sądzi o PKP Cargo?
|
|
bosman80 @Kuldahrus 27 lipca 2025 10:20 |
| 28 lipca 2025 10:20 |
To jest, moim zdaniem, krzepiąca informacja. Z tego powodu, że wszystkie "dalekosiężne" plany Niemiec padają jeden po drugim, to prawda, że zanim padną, robią dużo złego w Polsce, ale mimo wszystko padają, a teraz chyba nawet nie wejdą w fazę realizacji. Dla nas najważniejsze, żeby USA nie przyłożyło do tego ręki.
Dokładnie tak. :-) Pokrzepiające...
|
|
maria-ciszewska @Kuldahrus 27 lipca 2025 14:50 |
| 28 lipca 2025 12:49 |
Nie uważam się za cwaniaka, i nie mam nic wpólnego z żadnym resortem.
|
pike @OjciecDyrektor 28 lipca 2025 10:54 |
| 28 lipca 2025 13:29 |
Chiny przed 2012 rokiem to nie są te same Chiny co teraz.
To co udało się Xi Jinping zrobić z chińczykami to się w żadnej pale nie zmieści…………….
Dla Xi i partii USA są zagrożeniem.
Bo modernizacja Chin i krajów współpracujących (i zależnych czyli zadłuznych u nich) ma być tylko w stylu chińskim a nie zachodnim.
Ma trwać i nie można tego programu porzucać ani zmieniać.
Co oznacza forsofanie rozwoju Chin jako alternatywnego mocarstwa światowego,
które chce wygrać z zachodnim kapitalizmem i USA.
W zmianach w konstytucji Xi zapewnił sobie dożywotnie rządy.
|
|
maria-ciszewska @Kuldahrus 27 lipca 2025 17:33 |
| 28 lipca 2025 13:36 |
Proszę przytoczyć coś z tego nauczania.
|
Paris @pike 28 lipca 2025 10:15 |
| 28 lipca 2025 17:02 |
... tak, wiemy, ze to USAiD !!!
Bez tej PATOLOGICZNEJ HYDRY ciezko im zyc i funkcjonowac.
|
|
Magazynier @Kuldahrus 27 lipca 2025 17:33 |
| 28 lipca 2025 17:44 |
Prawo do mieszkania jako jedno z podstawowych praw człowieka zawarte jest w Karcie Praw Rodziny, wydanej przez Watykan w 1980. W tejże karcie własność prywatna jest jedną z podstawowych rzeczy konsytuujących rodzinę. Bez własności prywatnej rodzina jest okaleczona.
|
|
stanislaw-orda @Wolfram 27 lipca 2025 23:16 |
| 28 lipca 2025 18:00 |
dla porządku dodam, że powierzchnia o wielkosci 100 ha to odpowiednik 1 km kwadratowego.
|
|
Kuldahrus @maria-ciszewska 28 lipca 2025 15:36 |
| 28 lipca 2025 18:22 |
Tak jak @Magazynier wyżej wspomniał - watykańska Karta Praw Rodziny.
Do tego bardzo obszernie rozwinęli temat papieże w swoich pismach. Poczynając od "Rerum Novarum"(Leon XIII) poprzez "Centesimus annus", "Familiaris Consortio" (św. Jan Paweł II), aż do najświeższego spojrzenia na temat - "Laudato Si"(Franciszek).
|
|
jan-niezbendny @Magazynier 28 lipca 2025 19:44 |
| 28 lipca 2025 18:26 |
Kompendium nauki społecznej Kościoła
177. Tradycja chrześcijańska nigdy nie uznała prawa do własności prywatnej za absolutne i nienaruszalne.
365. Właściwa solidarność w epoce globalizacji wymaga ochrony praw ludzkich. W związku z tym Magisterium Kościoła przypomina o tym, że „nie tylko nie urzeczywistniła się jeszcze wizja [...], dotycząca międzynarodowej władzy publicznej w służbie praw człowieka, wolności i pokoju, ale także odnotowujemy nierzadko, że wspólnota międzynarodowa uchyla się od obowiązku respektowania i wprowadzania w życie praw człowieka. Obowiązek ten dotyczy wszystkich praw człowieka i nie pozwala na samowolny wybór, który prowadziłby do form dyskryminacji i niesprawiedliwości. Równocześnie jesteśmy świadkami utwierdzania się niepokojącej rozbieżności między serią nowych «praw», promowanych w społeczeństwach technologicznie rozwiniętych, a elementarnymi prawami człowieka, które wciąż nie są respektowane szczególnie w sytuacjach gospodarczego zacofania; mam tu na myśli na przykład prawo do żywności, do wody pitnej, do mieszkania, do samostanowienia i do niepodległości”*
*Cytat pochodzi z papeiskiego Orędzia na Światowy dzień pokoju 2003. Jak widać, prawo własności nie jest wymienione wśród elementarnych praw człowieka.
|
|
OjciecDyrektor @Magazynier 28 lipca 2025 12:05 |
| 28 lipca 2025 18:33 |
D9chody Orlenu mogą,spaść 5-ci krotnie, a potem wzrosnąc 20-sti krotnie. To są sztuczki księgowe. I one służą nie spekulacji, a wykiwaniu "ekspertów". Bo "eksperci" tlradzili wstrzymywać się od zakupu Orlenu, gdy właśnie dochody pokazali dużo niższs. A co zrobili dobrze poinformowsni? Zrobili rajd cenowy. Nie bessa, a korekta wzrostu. Z tym że nikt nie wie kiedy się zacznie, z jakiego poziomu cenowego i do jakiego poziomu dotrze. Ci co nie kupili Orlenu, jsk był 46-56zł teraz tak mówią, że zaraz bessa, że zaraz koniec i w ogóle, że lepiej kupić nieruchomość. Sorry, ale to są bajki dla potłuczonych i niespełnionych "fachowców".
|
|
OjciecDyrektor @pike 28 lipca 2025 15:29 |
| 28 lipca 2025 18:40 |
Nie. Tu nie chodzibo rozwój alternatywnego mocarstwa. Moja siostra niedawno wróciła z Chin - ma szajbę na punkcie Chin (uczy się tego mandaryńskiego i wielu innych rzeczy). No i ona mi opowiadsła, jak tam to wygląda realnie. Mówila oczywiście z punktu widzenia osoby zafascynowanej, ale jak jażdy fascynat jest szczera i mówi wszystko, co widziała i słyszala. I proszę sobie wyobrazić, że Chińcxlzycy byli bardzo uradowani - BARDZO! - że mogą sobie z nią porozmawiac po ANGIELSKU. Nie po mandaryńsku, ale po angielsku. Tam nie ma dostępu do fejsa i innych platform społecznosciowych Zachodu. Nie ma nawet dostępu do TikToka, który kontrolowany jest przez chińską korporację. A mimo to fascynacja Zachodem jest silna u Chińczyków - muzyka, kuchnia l, popkultura. Sorry, ale nie kupuję tego, bo to sa tylko deklarscje władz, które nie mają pokrycia w rzeczywistości.
|
|
Kuldahrus @jan-niezbendny 28 lipca 2025 20:26 |
| 28 lipca 2025 18:40 |
W tym fragmencie który pan podał jest tylko kilka przykładów elementarnych praw człowieka, ale tych praw jest więcej, również prawo własności się do nich zalicza.
Po prostu jedne prawa są wyżej, np. prawo do godnego życia, a inne są niżej na zasadzie, że są podporządkowane tym wyższym.
|
|
OjciecDyrektor @stanislaw-orda 28 lipca 2025 20:00 |
| 28 lipca 2025 18:41 |
Niesamowite! Jak to obliczyłeś?
|
MZ @Magazynier 28 lipca 2025 19:44 |
| 28 lipca 2025 19:09 |
Proponuję Kartę Praw Rodziny przedłożyć w banku starając się o kredyt mieszkaniowy...w Polsce katolickiej kredyty hipoteczne sa jedne z droższych w Europie.
|
|
zw @OjciecDyrektor 28 lipca 2025 10:54 |
| 28 lipca 2025 19:30 |
Może chodzi o tę notkę?
https://zw.szkolanawigatorow.pl/czy-mao-tse-tung-by-ulubiencem-departamentu-stanu
Peter 15k pisał raczej krótkie notki o sytuacji bieżącej.
|
qwerty @MZ 28 lipca 2025 21:09 |
| 28 lipca 2025 20:21 |
Polska jako Państwo nie jest katolicka i nie będzie. Postsowietyzm tak ale katolicyzm nie. Takie są realnia życia i taka jest doktryna administracji. O dawcach kredytów lepiej nie wspominać.
|
qwerty @OjciecDyrektor 28 lipca 2025 20:41 |
| 28 lipca 2025 20:26 |
1 ha = 10 000 mkw, liczymy dalej 1 km = 1 000 mkw, liczymy dalej ....
|
|
Maciej-Lodyga @qwerty 28 lipca 2025 22:21 |
| 28 lipca 2025 21:48 |
Tak, Państwo Polskie nie jest państwem katolickiem, ale z Meksykiem i wieloma innymi krajami latino jest gorzej. Z Hiszpanią też. A co do tego czy nie będzie, to jeszcze zobaczymy...
|
|
OjciecDyrektor @zw 28 lipca 2025 21:30 |
| 29 lipca 2025 00:58 |
O! Dziękuję i przepraszam za pomylenie autorów. Zapamiętałem treść tylko...:)
|
|
OjciecDyrektor @qwerty 28 lipca 2025 22:26 |
| 29 lipca 2025 01:03 |
Przecież sobie trochę kpiłem. Stanisła po prostu myśli, że nikt nie wie tyle co on w każdej dziedzinie. I że 100×100m ułożone np. w kwadracie 10×10 ha, to zbyt skomplikowane obliczenie, dsjmy na to dla kogoś kto zna tabliczkę mnożenia i nawet wie co to potęgowanie.
Drażnią takie komentarze. Wyobraźmy sobie, że ktoś tu na SN pisze właśnie takie oczywiste farmazony? Tylko wprowadzi irytację.
|
|
stanislaw-orda @OjciecDyrektor 29 lipca 2025 03:03 |
| 29 lipca 2025 03:43 |
I ty mnie też możesz
|
qwerty @Maciej-Lodyga 28 lipca 2025 23:48 |
| 29 lipca 2025 05:53 |
Praktycznie trwa krucjata w której bierzemy udział. Lecz jakie będą efekty? I kiedy? Obawiam się, że nie jest celem czy będzie czy nie będzie lecz czy te egzaminy do których stajemy zostaną zaliczone aby choć na 3.0
|
|
maria-ciszewska @Magazynier 28 lipca 2025 19:44 |
| 29 lipca 2025 06:44 |
A wcześniej?
|
|
Kuldahrus @maria-ciszewska 29 lipca 2025 08:44 |
| 29 lipca 2025 07:05 |
Od początku była Ewangelia, to co potem to kolejne do niej "komentarze" i homilie Kościoła.
Wcześniejsze tego typu dokumenty niż Rerum Novarum może pani znaleźć gdzieś w internecie. Tylko, że one mogą wydawać się bardziej "ogólnikowe" ze względu na to, że dopiero w drugiej połowie XIXw. pojawiły się nowe "wyzwania" stąd nazwa encykliki Leona XIII.
|
MZ @qwerty 28 lipca 2025 22:21 |
| 29 lipca 2025 13:24 |
Przecież to moja złośliwość...
;-)