-

gabriel-maciejewski : autor książek, właściciel strony

Porozumienie ponad podziałami czyli książki w radiowozie

Miałem pisać o Janie Kochanowskim, ale napiszę o nim jutro. Bardzo przepraszam. Oto bowiem zalinkowano wczoraj pod moim tekstem taką oto książkę http://lubimyczytac.pl/ksiazka/302889/bialo-czarna

Autorką jest Ewa Wanat, którą kojarzę, albowiem parę lat temu napisała w gazowni tekst o tym, że molestował ją dziadek, a babcia na to patrzyła. I ona po latach postanowiła opowiedzieć o tym wszystkim, a przez ową demaskację dziadka dodać odwagi innym, molestowanym przez dziadków dziewczynom. Teraz Ewa Wanat została wysłana na inny odcinek, na odcinek zgody narodowej. Dzięki jej książce, prawica ma się pogodzić z lewicą. Owa zgoda ma wymiar symboliczny, bo jasne jest, że nie wszyscy będą się godzić, a tylko czołowi reprezentanci obydwu zwalczających się nurtów, którzy – kiedy się już pogodzą – zaproponują nam wszystkim jakiś nowy, narodowy program. Czego on będzie dotyczył? Czym oni nas mogą zająć, żebyśmy już nie wzniecali tych swar i kłótni, a zrozumieli, że oto nadchodzi czas nowy, czas kiedy Żakowski jadł będzie z jednej miski razem z Terlikowski, a patrzył na to wszystko będzie dobrotliwy i uśmiechnięty redaktor Lisicki? No jak to czym? Ja na przykład obstawiam szycie na maszynie. Jak ludzie przestają być potrzebni do demonstrowania i tupania, muszą mieć jakieś zajęcie, bo inaczej zwariują. Szycie na maszynie zaś jest ciekawe, wymaga uwagi, skupienia, a poza tym przynosi krajowi realne korzyści. Jak ktoś nie będzie chciał szyć na maszynie, to już jego sprawa. Pogodzeni publicyści obydwu frakcji nic dla niego nie będą mogli zrobić.

Proszę Państwa, mógłbym dalej szydzić z tej książki w tym, jakże niewybrednym stylu, ale przecież sami wiecie, że nie ma to sensu. Sprawa jest poważna, bo chodzi o to, by w oczach ludzi, zwanych nie wiedzieć dlaczego zwykłymi, uwiarygodnić antypolskie kłamstwa. Każdy kto przyłoży do tego rękę, jest zdrajcą. I to są moim zdaniem sprawy oczywiste. Żakowski krytykujący Grossa, to znaczy tyle co Lisicki uwiarygadniający Grossa. To są dwie strony tego samego medalu. Krytyka Grossa w wykonaniu Żakowskiego, to po prostu jego uwiarygodnienie i przekonanie ludzi zwanych zwykłymi, że nie wszystko w tych książkach Jana Tomasza było kłamstwem. Poza tym najważniejsze jest to, byśmy się wreszcie pogodzili i widzieli wspólny cel, którym jest sukces naszej ojczyzny.

Coś się szykuje to pewne, a kryteria oceny ludzi poprzez poglądy, a także owo zbiorowe godzenie się, w książce sprzedawanej na poczcie w całym kraju, dobitnie to potwierdzają. Ja, przyznam, nie wiem co trzeba zrobić, żeby znaleźć się w pocztowym systemie dystrybucji książek, chyba trzeba być molestowanym przez dziadka, bo żadne inne, słabsze uwierzytelnienia w grę nie wchodzą. To jest próba dotarcia do masowego odbiorcy. Mam nadzieję, że chybiona, albowiem nikt ze znanych mi osób nie przychodzi na pocztę po książki. Powtórzę raz jeszcze to, co tyle razy pisałem – ludzie, których nazwiska tu padły, dewastują rynek treści samą tylko na nim obecnością. Nie muszą nic pisać i nie muszą się nawet odzywać. Wystarczy, że się pokażą. Jeśli ich aktywność wzmoże się i jednak coś powiedzą, a także napiszą, dewastacja rynku pogłębi się, a jego odbudowa stanie się po prostu niemożliwa. Stąd mamy te wszystkie idiotyczne próby ratowania unieważnionej od dawna sprzedaży, te książki w Biedronce i na poczcie. To jest próba zaprzeczenia samemu sobie i przerzucenia odpowiedzialności za dewastację rynku na czytelnika. Mają media, dotacje na książki, mają kanały dystrybucji, kłócą się ze sobą, żeby robić reklamę, a potem dla tej samej reklamy się godzą i dalej nie rozumieją dlaczego czytelnik ich nie chce. A skoro nie wiedzą, to zaczynają szukać winnych, a ich przecież nie może być między nimi, winny musi być na zewnątrz i to jest z całą pewnością czytelnik, który nie dorósł do emitowanych przez nich treści. Ile można to powtarzać? Może inaczej – słuchajcie durnie! Nie zamkniecie rynku, bo nie macie takiej mocy, zawsze coś się będzie sprzedawać i jakiś spryciarz będzie na tym zarabiał, a także będzie gromadził wokół siebie wierną publiczność, o której wy możecie tylko pomarzyć. To jest nie do zatrzymania bez sił prewencji, policji tajnej i twardej cenzury. A skoro tak będzie, to wszystkie wasze chwyty, łącznie z pokazywaniem gołej dupy publicznie w geście protestu przeciwko czemuś tam, nie mają znaczenia. Im bardziej się staracie, tym to znaczenie bardziej maleje. Terlikowskiemu się zdaje, że jak będzie wygłaszał rekolekcje w Trzciance od wiernych, którymi pogardza i na tym zarabiał, to właśnie będzie miał sukces. I być może jemu to wystarczy. Są jednak inni, którzy mają ambicje przemawiania do czytelnika wyrobionego. Co to znaczy? Kim jest taki czytelnik? To jest człowiek dokonujący świadomych wyborów. Wy zaś, biedni idioci, próbujecie go zahipnotyzować zaklęciami z podręcznika agitatora. Grosem, srosem, Sorosem, sosem grzybowym i czym tam jeszcze….To nie działa. Poza tym nie wierzycie w świadomego czytelnika. Nie może być bowiem świadomym ktoś, kto świadomie odrzuca wasze publikacje. Taki ktoś może być tylko nieświadomy, co traci. Innej możliwości nie przewidujecie. Dlatego właśnie ze spokojem będę patrzył na te próby pogodzenia i się i ugrania czegoś na tej zgodzie. To się skończy jak zwykle, już dziś wam to mówię. Jak zwykle, czyli katastrofą, płaczem i pisaniem podań o dotację. Potem jeden drugiemu będzie pisał wstępu do kolejnych tomów publicystyki i w tych wstępach – jak Zaremba we wstępie do książki Ujazdowskiego – umieści zapewnienie, że gdyby to było możliwe, zatrudniłby autora do wychowania swoich dzieci. Chwyty takie mają, o losie, przekonać czytelnika, że książka z takim wstępem to coś, co trwale i nieodwracalnie odmieni jego życie na lepsze.

Zastanawiam się gdzie jeszcze można sprzedawać książki, skoro żaden kanał państwowej, sieciowej dystrybucji nie działa, skoro nie działają prywatne sieci, skoro nie działa nic. Może w radiowozach? Widzę to tak – policja zatrzymuje nietrzeźwego kierowcę. Ten wytacza się z auta i lekceważąc procedury idzie do radiowozu, wskazując palcem na coś, co ma przed sobą na ziemi, jakby tropił węża. Policjanci, nieco skonsternowani, wychodzą mu naprzeciw. Jeden ma alkomat w dłoni, a drugi trzy książki – Terlikowskiego „Rekolekcje dla małżeństw”, Ewy Wanat „Biało Czarna” i Gadowskiego „Kabaret metafizyczny”. Pan pijany widząc tak zaopatrzonych gliniarzy zatrzymuje się i próbuje złapać równowagę machają rękami…..A oni – co pan wolisz – książkę poczytać, czy dmuchamy…? Gość patrzy, patrzy i podnosząc palec do góry mówi – zara...zastanowię się, zajrzę do środka. Bierze Terlikowskiego, przegląda i buch, rzuca wprost na tego węża co przed nim pełznął. Potem Wanatowa, szuka czegoś o tym dziadku, ale nie znajduje – buch, znów na węża rzuca. Teraz Gadowski...szuka, szuka i dochodzi do tych bezeceństw, co tam są wypisane, poci się, czerwieniej na przemian i coś mu w tym łebku zaczyna świtać. - A jak mi zabierzecie prawko to co ja będę robił? - Może się pan zapisać do biblioteki – mówi sierżant. Facet myśli uporczywie. Tu alkomat i utrata prawka, w perspektywie zapisanie się do biblioteki, tu książki, dwie w błocie na wężu, a jedna w rękach….- A jak wezmę tę? - To 150 zł, 10 punktów karnych i możesz pan jechać...- Gites – rzecze pan pijany – zapakować proszę….

 

Tak się to skończy, bo wiem z całą pewnością, że listonosze tych książek ludziom wciskać nie będą.

 

Teraz ogłoszenie – w dniach 18 – 22 września trwa w Lublinie zjazd historyków, będzie tam także targ z książkami i ja na tym targu będę. Zapisałem się jeszcze wiosną.

Zapraszam do księgarni www.basnjakniedzwiedz.pl do sklepu FOTO MAG, do księgarni Przy Agorze i na stronę www.prawygornyrog.pl

 

 

Tak się niestety składa, że dynamika rynku (a nie mówiłem, a nie mówiłem) w związku z okrągłymi rocznicami politycznych sukcesów Polski, jest tak słaba jak nigdy chyba do tej pory. Mamy wielkie plany dotyczące tłumaczeń, które od kilku lat są realizowane z budżetów, generowanych bieżącą sprzedażą. Niestety budżety te nijak nie pokryją dalszych, będących w trakcie realizacji projektów. Jeśli więc ktoś ma taki kaprys, żeby wspomóc mnie w tym dziele i nie będzie to dla niego kłopotem podaję numer konta. Ten sam co zwykle

 

47 1240 6348 1111 0010 5853 0024

i pay pal gabrielmaciejewski@wp.pl

Jestem tą koniecznością trochę skrępowany, ale ponieważ widzę, że wielu mniej ode mnie dynamicznych autorów nie ma cienia zahamowań przed urządzeniem zbiórek na wszystko, od pisania książek, do produkowania filmów włącznie, staram się odrzucić skrupuły. Jak nic się nie zbierze trudno, jakoś sobie poradzę…



 



tagi: książki  terlikowski  porozumienie  podziały  radiowóz  ewa wanat 

gabriel-maciejewski
12 września 2019 09:16
20     1819    16 zaloguj sie by polubić
komentarze:
OdysSynLaertesa @gabriel-maciejewski
12 września 2019 09:40

Z książek pozostaną za jakiś czas tylko podręczniki... Bo obowiązkowe. No i inne podobne "zadyplom", których się wymaga na zaliczenie (dopóki akademia istnieje)

Ale to tylko przez jakąś chwilę. Potem będą jeszcze poradniki, jak zarobić i się nie narobić (o piniondzach), oraz jak odnaleźć godność żyjąc cudzym życiem (bez piniendzy).

Te wszystkie oszustwa mają swój czas i niestety z tym trzeba się pogodzić... I uzbroić w cierpliwość oraz spokój. Szkoda bo szkoda ale ludzie długo i powoli dochodzą do momentu w którym myślą o przeczytaniu czegoś prawdziwego i napisanego autentynie z myślą o nich. Ale ten czas nadchodzi. Głównie "dzięki" tym wcześniejszym etapom.

zaloguj się by móc komentować

umami @gabriel-maciejewski
12 września 2019 09:53

Ta Wielka Litera wydała Twierdzę Jankego :)
O wydawcach usłyszeliśmy pierwszy raz przy okazji omawianiu Brudnych serc:
https://coryllus.pl/brudne-serca-czyste-rece/

zaloguj się by móc komentować

umami @gabriel-maciejewski
12 września 2019 09:55

miało być: omawiana

zaloguj się by móc komentować

umami @gabriel-maciejewski
12 września 2019 09:56

omawiania (sorki, zjadam litery, masakra jakaś)

zaloguj się by móc komentować

cbrengland @gabriel-maciejewski
12 września 2019 10:27

Coś się szykuje to pewne, ...

Wybory przecież się szykują ☺, a poważnie, to wlasnie ich rezultat. Bo nie będzie dobrego wyniku. Wygrana nawet konstytucyjna PiS spowoduje już kompletny brak hamulców, zarówno w Polsce, jak i w Brukseli, a ich przegrana (a dlaczego nie), to powrót Rejtanow i być może pierwszej krwi, prawdziwej.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @cbrengland 12 września 2019 10:27
12 września 2019 11:31

Będzie niewielka wygrana PiS. A szykuje się projekt na kolejne wybory. Widocznie PiS ma zlecenie na jakieś bolesne reformy. 

zaloguj się by móc komentować

cbrengland @Grzeralts 12 września 2019 11:31
12 września 2019 13:01

W każdym razie, jest, jak było i widać końca nie widać ☺

Powoli dochodzi do mnie jednak przekonanie, że moja decyzja wyjazdu z Polski, po tylu przecież latach prób pozostania na Zachodzie, a jednak powrotów, bo przecież w Polsce skończył się komunizm, jak to swego czasu jedna aktorka wypowiedziała i przyszło nowe w 1989 roku.

Naprawdę uwierzyłem w te zmiany. Ok, na kilka lat. Potem była już droga przez mękę w Polsce, chociaż byłem nawet managerem w tej niemieckiej firmie parę dobrych lat i pewno nawet do dzisiaj, gdybym "przełknąl" te polnische Schweine właściciela i tego nie słyszał i nie widział.

Wpadłem z deszczu pod rynne prawie. Cóż, nie tylko mnie ten BREXIT zaskoczył. I może kolejna moja przeprowadzka?

Ale jak wiemy, życie to droga, a nie stanie w miejscu.

zaloguj się by móc komentować

Krzysiek @Grzeralts 12 września 2019 11:31
12 września 2019 14:38

"Będzie niewielka wygrana PiS."

45% do 30%.

Tzw. Konfederacja jest na granicy progu: 5% +/- 0,3%. Dlatego zrobią praktycznie wszystko, aby coś urwać PiS-owi. Chyba nawet publicznie zjedliby kupę, a potem głosili, że to PiS do tego doprowadził, gdyby to im dodało te ułamki.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @Krzysiek 12 września 2019 14:38
12 września 2019 14:43

O te ułamki cała walka idzie.

zaloguj się by móc komentować



stanislaw-orda @Krzysiek 12 września 2019 14:38
12 września 2019 15:36

i krzyczeliby że zjedli z głodu, przez tę drożyznę co to szaleje w "Biedronce".

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @Krzysiek 12 września 2019 14:38
12 września 2019 16:06

Zjedliby, choć wcale by im nie smakowało. 

zaloguj się by móc komentować

przemsa @Krzysiek 12 września 2019 14:38
12 września 2019 16:32

> Tzw. Konfederacja jest na granicy progu: 5% +/- 0,3%. Dlatego zrobią praktycznie wszystko,
> aby coś urwać PiS-owi. Chyba nawet publicznie zjedliby kupę, a potem głosili, że to PiS
> do tego doprowadził, gdyby to im dodało te ułamki.

Plus Marek Jurek, on chyba wystawia inną kanapę? No i Kukiz. On też ma za zadanie urwać ten 1-2% z głosów gotowych poprzeć PiS.

 

zaloguj się by móc komentować

przemsa @Grzeralts 12 września 2019 14:43
12 września 2019 16:33

Właśnie tak. Gra idzie o urwaniu PiS 2-3, może 5 procent za pomocą Ultra Hiper Prawdziwej Prawicy Jedynej.

 

 

zaloguj się by móc komentować

onyx @gabriel-maciejewski
12 września 2019 17:33

Na poczcie bywam raz, dwa razy w tygodniu i stojąc w kolejce oglądam co tam z nowości książkowych wrzucili. Przez tyle lat od kiedy tam są książki, nigdy nie widziałem żeby ktoś coś kupił. W Biedronce wcale nie jest lepiej ale kupujący się trafiają. Może jeden na stu klientów. O ile Biedronka czy Lidl coś tam próbują sprzedać i wykreować o tyle obawiam się, że na poczcie chodzi tylko o to by te tytuły tam stojały za szybą i epatowały okładką jak nagłówki Super Expressu w kioskach. To jest jakieś socjotechniczne narzędzie fikcyjnego rynku. Co do książek pojednawczych to Gazownia idzie za ciosem.

http://wyborcza.pl/AkcjeSpecjalne/7,157572,25162491,bez-plebana-adama-michnik-i-jego-goscie-w-centrum-premier.html

Tu to samo gdyby zwinęli opis bo z Wyborczą nigdy nie wiadomo kiedy każe płacić za treść.

http://cojestgrane24.wyborcza.pl/cjg24/Warszawa/1,45,670238,Bez-plebana----Adama-Michnik-i-jego-goscie-w--Cent.html

Hitem jest to - „Centrum Premier Czerska 8/10”  Ten pijany kierowca by wolał mandat niż zwiedzanie tego przybytku.

http://wyborcza.pl/AkcjeSpecjalne/0,157572.html

Dzisiaj na TT jakaś akcja pt. "PiS przegrywa wybory ale nie oddaje władzy, wprowadza stan wyjątkowy i WOT na ulice". Wtajemniczeni z lewa twierdzą, że taki jest scenariusz. Wtajemniczeni z prawa idą jeszcze dalej.

zaloguj się by móc komentować

przemsa @onyx 12 września 2019 17:33
12 września 2019 19:44

Uzyję modnego teraz skrótowca: jprdl.

 

zaloguj się by móc komentować

valser @onyx 12 września 2019 17:33
12 września 2019 19:49

Wydaje sie, ze niektore choroby psychiczne choroby psychiczne maja charakter sezonowy.

zaloguj się by móc komentować

onyx @valser 12 września 2019 19:49
12 września 2019 20:37

valser & przemsa

Coś w tym jest ;)

To jeszcze jeden ogórek do kompletu bo żal żeby przepadło w czeluściach internetu. Ten po wyborach będzie zamieniał wodę w wino. Oczywiście o ile Konfederacja przekroczy magiczne 5%

 

zaloguj się by móc komentować

MarekBielany @gabriel-maciejewski
12 września 2019 22:19

zapakować proszę….

Dwie !

:)

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować