-

gabriel-maciejewski : autor książek, właściciel strony

Poetyka wojny

Mam nadzieję, że dzień dzisiejszy nie będzie obfitował w standardowe, serwowane już od dwudziestu lat głupstwa i okropieństwa, dla których firmą stał się Zychowicz. Sam postanowiłem napisać coś o sposobach przedstawiania wojny w filmach, a mało co się do tego tak nadaje, jak Powstanie Warszawskie. Mogę się mylić, ale w mojej ocenie obrazy dotyczące Powstania, wszystkie jak jeden, służą dewastacji emocji. Ktoś może powiedzieć, że trudno, takie były te wypadki i pokazując je nie można unikać, ani scen pojedynczych, bestialskich mordów, ani gwałtów zbiorowych, ani samobójstw czy topienia w kanałach. To musi być pokazane. Moim zdaniem nie musi, ale jest pokazywane, ponieważ twórcy obrabiający temat Powstania nie wiedzą co innego mieliby pokazywać. Do pokazywania jest wiele, ale problem polega na tym, że trzeba mieć na to pozwolenie i gwarancję, nie sądzę, żeby jakiś producent w Polsce wydał zgodę na zrobienie filmu o Powstaniu oczami niemieckiego żołnierza, albo nawet lepiej - oficera. Moim zdaniem taki film byłby potrzebny. Nigdy jednak nie powstanie. Dlaczego? Temat Powstania był zabetonowany przez komunę i mowy nie było, żeby go obrabiać i dyskutować o samym wydarzeniu. Mieliśmy „Kanał”, potem „Urodziny młodego Warszawiaka”, film o Baczyńskim, bardzo słaby i to w zasadzie wszystko. No i to współczesne „Miasto 44”, beznadziejny gniot bez scenariusza właściwie. Była jeszcze sztuka teatralna o dylematach moralnych dowództwa, w której Okulickiego zagrał Jan Frycz. Wszystkie te filmy mają jedną wspólną cechę, która je moim zdaniem dyskwalifikuje – one próbują podnieść rangę Powstania i przekonać widzów, że było to coś naprawdę ważnego. Wydarzenie, które- przemienione w kult – posłuży wychowaniu przyszłych pokoleń. Tak to już jest z kultami, że kiedy się pojawiają, natychmiast wywołują reakcję profanów. Ja zaś, obserwując różne publicystyczne i propagandowe ruchy, jestem przekonany, że wystąpienia profanów wpisane są w promocję kultu. Nie mogę więc traktować serio ani jednego ani drugiego.

Próbowałem ostatnio oglądać film „Furia”. Ten o czołgach. Nie dałem rady. Najpierw obejrzałem koniec, potem – innego dnia – początek i został mi jeszcze środek, który może obejrzę, a może nie. Mam w sobie bowiem głęboką pewność, że filmy takie niosą przesłanie fałszywe. My zaś, pokazując swoją wersję wojny, próbujemy im dorównać, nie rozumiejąc po co Amerykanie je w ogóle kręcą. Film wojenny to propaganda wręcz skrystalizowana. Ma swój skodyfikowany język, odczytywany automatycznie przez odbiorców takich filmów, do takich filmów dodaje się specjalny rodzaj muzyki, a także występują w nim aktorzy o specjalnych cechach. Główny konflikt i cały napęd takiego obrazu uzyskuje się poprzez zestawienie, całkiem nieprawdopodobne, dwóch postaw – starego wyjadacza i żółtodzioba. Tak jak to było widać w „Furii”. Numery takie były już wielokrotnie wyszydzane, nie ma więc potrzeby, bym ja to czynił ponownie. Ktoś powie, że inaczej nie można. Można, ale się tego nie robi, albowiem istotny sens obrazów wojennych przestanie mieć znaczenie. Pojawią się za to inne sensy. Być może niepożądane. Co z tego rozumieją twórcy filmowi w Polsce? W zasadzie nic. Oni, po staremu, chcą trafić do młodzieży, nie mając pojęcia czym ta młodzież naprawdę się ekscytuje. A wręcz podstawiając siebie w miejsce młodzieży. No bo jak inaczej określić zilustrowanie filmu o Piłsudskim taką oto muzyką:

 

https://www.youtube.com/watch?v=qaFdCbY8_UY&feature=youtu.be

 

To jest w zasadzie nie do wytłumaczenia. Można to oczywiście nazwać katastrofą i pisać jakieś polemiki, ale po co? I tak wiemy, że chodziło o podzielenie budżetu i pretekst do tego. Do czyjej bowiem wrażliwości ma trafić ten tekst i te dźwięki i jaki tam efekt wywołać?

Mistrzami konwencji filmu wojennego, filmu który zawsze był, jest i będzie osią propagandy mocarstwowej, byli filmowcy radzieccy. Kto oglądał film „Ojciec żołnierza’, ten wie o co chodzi. Technologia i polityka spowodowały, że dziś najlepsi są Amerykanie, a w Rosji kręci się słabizny typu „Biały tygrys”, w których najważniejszą rolę odgrywają pociski z wrogich czołgów mijające się w powietrzu. Nic bowiem ponad chłopackie ekscytacje nie interesuje reżyserów i producentów. W Polsce zaś, z całym impetem, filmy opowiadające o wojnie wplecione zostały w bieżącą, polityczną propagandę. Tak, jak ktoś to już zauważył, gazownia i reszta sił postępu, postanowiły zawłaszczyć Powstanie, albowiem próba zrobienia z bohaterów antysemitów, co mordują żydów zakończyła się ciężką chorobą alkoholową Michała Cichego, z której, zdaje się, nie jest on w stanie wyjść do dzisiaj.

Co zrobić, żeby nakręcić interesujący film wojenny, który nie będzie kalką, ani idiotycznym eksperymentem, czy po prostu oszustwem? Trzeba poszukać nowej jakiejś konwencji, a to znaczy, że trzeba poszukać nowego sensu tych wypadków. Ja mam oczywiście kilka propozycji, które są jakoś tam osadzone w tradycji literackiej, ale mogą być na nowo eksploatowane. I nie chodzi mi tutaj o to, by konfrontować 90 letniego powstańca z młodymi narodowcami, jak to się odbywa na naszych oczach. Pomyślałem, że można by było zrobić film o złodziejach, okradających opuszczone mieszkania, z których okoliczności czynią najpierw bohaterów, a potem męczenników. Można zrobić film o tym dlaczego Iranek-Osmecki wydał wyrok śmierci na Rettingera, albo o tym w jaki sposób politycy mocarstw ukrywali sam fakt wybuchu Powstania. Można zrobić film o tragicznych złudzeniach emigracji i nie zakończyć go żadną optymistyczną pointą typu – płynie Wisła, płynie, a dookoła Polska szumi...Można zrobić film o jasnowidzach, których w Warszawie było kilku, a najsłynniejszym z nich był Stefan Ossowiecki. Można w ogóle zrobić film o okultyzmie w II RP i zakończyć go finałem w postaci Powstania. To są, w mojej ocenie, rozwojowe koncepcje, które – przy odrobinie promocji – nakręciłby koniunkturę na polskie filmy. Nic takiego się jednak nie stanie. Przyczyna zaś tego jest moim zdaniem jedna – wszyscy filmowcy, aktorzy i producenci chcą tak naprawdę kręcić filmy o sobie. Ja wiem, że to brzmi dziwacznie i niewiarygodnie, ale popatrzcie na te obrazy, na tych aktorów, uosobienie szlachetności o cnót, na te dylematy. Wszystko to służy poprawieniu humoru człowieka, który uważa, że musi zmagać się z tematyką wojenną, zamiast kręcić filmy albo pisać książki o wrażliwych kobietach i mężczyznach, którzy niespodziewanie zakochują się w sobie. To jest prawdziwa przyczyna naszej biedy. Nie wiem jak Wy, ale ja bym wybrał tych złodziei, albo okultystów. W najgorszym razie Iranka i Rettingera.

 

 

Zapraszam do księgarni www.basnjakniedzwiedz.pl , do sklepu FOTO MAG i do księgarni Przy Agorze, a także na stronę www.prawygornyrog.pl



tagi: wojna  filmy  powstanie warszawskie 

gabriel-maciejewski
1 sierpnia 2019 10:13
79     9671    16 zaloguj sie by polubić
komentarze:
bolek @gabriel-maciejewski
1 sierpnia 2019 10:37

"i to w zasadzie wszystko"

Byli jeszcze "Kolumbowie".

zaloguj się by móc komentować


Marcin-K @gabriel-maciejewski 1 sierpnia 2019 10:38
1 sierpnia 2019 10:41

No i był chyba jeszcze ten prl-owski film |Godzina W". Tam chyba nie było okrucieństw, ale chyba tylko dlatego że jeszcze nie wypadało.

zaloguj się by móc komentować


DWiant @gabriel-maciejewski
1 sierpnia 2019 10:59

„Budowałam barykadę” Anna Świrszczyńska...

----„Żołnierz mówi do generała”:

„Chodź ze mną, generale.
Pójdziemy razem
zdobywać pięściami
karabiny maszynowe i armaty.

Kazałeś mi przecież zdobywać pięściami
karabiny maszynowe i armaty”.

----- „Niech liczą trupy”:

„Ci co wydali pierwszy rozkaz do walki
niech policzą teraz nasze trupy.

Niech pójdą przez ulice
których nie ma
przez miasto
którego nie ma
niech liczą przez tygodnie przez miesiące
niech liczą aż do śmierci
nasze trupy”.

------„Major powiedział”:

„ – Rozkaz ma być doręczony w ciągu godziny –
powiedział major.
– To niemożliwe, tam piekło –
powiedział podporucznik.
Poszło pięć łączniczek,
jedna doszła.

Rozkaz był doręczony w ciągu godziny”.

-------„Z granatem na gniazdo cekaemów”:

„Przestali strzelać, poruczniku,
dajcie mi granat, ja pójdę pierwsza,
ja najmniejsza, mnie nie zobaczą,
jak kot na brzuchu, dajcie mi granat.

Jak kot na brzuchu przez kałużę,
granat w garści, wolno powoli
serce tak wali, jeszcze usłyszą,
pomóż mi Boże, wolno powoli,
jak kot na brzuchu, bliżej bliżej,
Boże, jeszcze, jeszcze bliżej,
teraz, odbezpiecz granat, skok.

Skoczyła. Niemcy
puścili serię”.

--------„Szli kanałami”:

„Szli kanałami
niosła go na plecach
po piersi w śmierdzącym kale
w ciemności bez powietrza
potykała się o trupy
tych co się potopili
czepiała się śliskich ścian
po których pełzały szczury
mówiła: poruczniku
niech pan się trzyma za szyję
to już niedługo.

Szli kanałami błądzili
niosła go na plecach
dziesięć godzin.

Gdy wyszła na ulicę
pod niebo czystej nocy
sanitariuszki powiedziały:
przyniosłaś trupa”.

--------- „To już koniec”:

„Tej nocy
zrozumieli wszyscy, że to już koniec.

Zabrakło wody
i sił, żeby szukać wody,
od trzech dni
nie ma łyżki gotowanego jęczmienia,
na brudnych bandażach
śmierdzi ropa i krew,
oczy, które tydzień nie spały,
zamykają się nawet na posterunku
bojowym, pod ostrzałem,
nogi, co się wlokły kanałami,
zmęczone jak kamienie,
wypada z ręki
pusty pistolet.

Więc kiedy usłyszeli o świcie
grzmot czołgów wroga idących do nowego ataku,
zrozumieli, że to koniec.
Tego ataku
już nie odeprą”.

zaloguj się by móc komentować

bolek @Marcin-K 1 sierpnia 2019 10:41
1 sierpnia 2019 11:03

"Godzina W"

Czyli podsumowując:

Kanał 1956
Kolumbowie 1970
Godzina "W" 1979
Śmierć młodego warszawiaka 1980
Miasto 44 2014
 

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @gabriel-maciejewski
1 sierpnia 2019 11:13

Brytole nie robią filmów przedstawiających ich klęski, nie stawiaja pomników przegranym dowódcom, ani nie celebrują rocznic poniesionych  porażek.

Taka różnica.

zaloguj się by móc komentować

DWiant @gabriel-maciejewski
1 sierpnia 2019 11:13

..... wybieram okultystów..... a w roli glownej niech bedzie Tom Cruise.

Nie za talent a za przynaleznosc do scientologow, sukces takiego filmu zapewniony.  

CHURCH OF SCIENTOLOGY & COMMUNITY CENTRE DUBLIN, Ireland.

https://www.scientology-dublin.ie

zaloguj się by móc komentować

bolek @bolek 1 sierpnia 2019 11:03
1 sierpnia 2019 11:22

Takie cuś nam umknęło z 2013

zaloguj się by móc komentować

OdysSynLaertesa @gabriel-maciejewski
1 sierpnia 2019 11:26

Od jakiegoś czasu w tę "rocznicę", żeby nie zatracić poczucia rzeczywistości, czytam sobie wiersze Anny Świrszczyńskiej.

Jeden pozwolę sobie zamieścić

"Chodź ze mną, generale.
Pójdziemy razem
zdobywać pięściami
karabiny maszynowe i armaty.

Kazałeś mi przecież zdobywać pięściami
karabiny maszynowe i armaty"

zaloguj się by móc komentować

DWiant @OdysSynLaertesa 1 sierpnia 2019 11:26
1 sierpnia 2019 11:32

Rozmowa z Jadwigą Chruściel – córką gen. Antoniego Chruściela ps. Monter – o rozpoczęciu Powstania Warszawskiego....

https://www.youtube.com/watch?v=XqzsKlvdGDg

 

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @bolek 1 sierpnia 2019 11:22
1 sierpnia 2019 11:34

Ja pierdziu....obejrzałem kawałek

zaloguj się by móc komentować

DWiant @OdysSynLaertesa 1 sierpnia 2019 11:26
1 sierpnia 2019 11:35

mi najbarziej podnosi cisnienie wiersz „Major powiedział”.....

wyobrazmy sobie ze potm siedzi major w Londynie przy kominku popija koniaczek i wspomina do wnuczkow ile to ..... tracil w ''powstaniu''.

 

zaloguj się by móc komentować

Caine @gabriel-maciejewski
1 sierpnia 2019 11:36

Film "Furia" nie jest o czołgach, gdyż pokazuje zupełną czołgową fantastykę. Czy raczej - balet. 

zaloguj się by móc komentować

bolek @gabriel-maciejewski 1 sierpnia 2019 11:34
1 sierpnia 2019 11:39

Podziwiam! Jak widzę Cielecką, obchodzę szerokim łukiem.

zaloguj się by móc komentować

Marcin-K @bolek 1 sierpnia 2019 11:03
1 sierpnia 2019 11:47

Ja bym nie zapominał o tej komputerowej animacji z lotu ptaka nad zniszczoną Warszawą. To też uderzenie w okrucieństwo i emocje. Wystarczy poczytać komentarze pod tym filmem.

zaloguj się by móc komentować

Caine @gabriel-maciejewski
1 sierpnia 2019 11:55

Jest też epizod Powstania w "Pianiście".

zaloguj się by móc komentować

OdysSynLaertesa @DWiant 1 sierpnia 2019 11:35
1 sierpnia 2019 12:10

Wie Pan co... Ja nie dlatego lubię te wiersze. Serio.

Pozdrawiam

zaloguj się by móc komentować

szarakomorka @gabriel-maciejewski
1 sierpnia 2019 12:10

-"wszyscy filmowcy, aktorzy i producenci chcą tak naprawdę kręcić filmy o sobie."-

a inni pokazując się obok tych, którzy przeżyli koszmar  czują się dowartościowani, - czym, ich tragedią?

Napisałem, kiedyś w komentarzu u Pani Izabeli, powtórzę tutaj -

Ojciec mój prosto po ukończeniu grudziądzkiej szkoły kawalerii przeszdł kampanię wrześniową 39r cudem unikając śmierci. Później w 44r po przejściu frontu wschodniego, zmobilizowany do II armii WP  przeszedł piekło pod Budziszynem i kiedyś w rozmowie powiedział mi, że dziękuje Bogu, że "pozwolił" mu w trakcie tych dwu kampanii nikogo nie zabić.

... tylko tyle.

 

 

 

zaloguj się by móc komentować

valser @gabriel-maciejewski
1 sierpnia 2019 12:13

to kto autorem scenariusza, jaki budzet, kto rezyser i gdzie krecimy? 

No i kto robi dystrybucje?

zaloguj się by móc komentować



OdysSynLaertesa @stanislaw-orda 1 sierpnia 2019 11:13
1 sierpnia 2019 12:23

Niechby chociaż tyle ktoś "z góry" zrozumiał, skoro w innym wymiarze państwo poważne być nie potrafi... Ehhh

zaloguj się by móc komentować


MarekAd @gabriel-maciejewski
1 sierpnia 2019 12:52

"Furia" to nuda, oklepany schemat. Dobrzy niemcy bronią swojej ziemi, a niemki karmią i kochają się z najeźdźcą. Źli jankesi zaś odpłacają się zabijając jeńców. Niemców na szczęście nie nazywa się nazistami, ale w tym przypadku ma to uzasadnienie.

zaloguj się by móc komentować

dziad-kalwaryjski @gabriel-maciejewski
1 sierpnia 2019 13:32

Przyjechał Heiko Mass MSZ Niemiec. Wygłasza ważne, miejscami wyjątkowe przemówienie. Omawiają je, przytaczają , w kolejności wyswietlenia mi się na guglu:

pap,

tvp info,

fakty interia,

rppl,

telewizjarepublika,

wiadomości wp,

wpolityce,

polsatnews

.... po prostu wszyscy

Z przemowy ministra wszyscy przytaczają NAJWAŻNIEJSZE zdanie czyli takst z listu biskupów..."przepraszamy i prosimy o przebaczenie..."I NIKT, NIKT nie zauważa że to zdanie jest zmanipulowane, gdyż brzmiało ono "przebaczamy i prosimy o przebaczenie.."

Szanowni Państwo, o czym my mówimy? 

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @DWiant 1 sierpnia 2019 10:59
1 sierpnia 2019 13:39

Przepraszam,ze  się wcinam, ale niezależnie od wartości artystycznej czy duchowej zaprezentowanych wierszy warto poznać kontekst czyli bio autorki.  Pani Anna Świrszczyńska urodziła się w rodzinie artystycznej (ojciec rzeźbiarz bez klienteli) i przed wojną, kiedy zadebiutowała jako poetka, pracę znalazła sobie w redakcji tygodnika dziecięcego  "Mały Płomyczek", w którym  za koleżanki miała towarzyszki Janinę Broniewską i Wandę Wasilewską. Co się ładnie przełożyło na karierę w PRl: w latach 1946-1950 była kierownikiem literackim Teatru Młodego Widza w Krakowie, współpracowała w Polskim Radiem ( nadawno jej słuchowiska i audycje).

W dniu 8 lutego 1953 r. podpisała wraz z 52 osobami ze świata kultury Krakowa rezolucję następującej treści:"...„W ostatnich dniach toczył się w Krakowie proces grupy szpiegów amerykańskich powiązanych z krakowską Kurią Metropolitarną. My zebrani w dniu 8 lutego 1953 r. członkowie krakowskiego Oddziału Związku Literatów Polskich wyrażamy bezwzględne potępienie dla zdrajców Ojczyzny, którzy wykorzystując swe duchowe stanowiska i wpływ na część młodzieży skupionej w KSM działali wrogo wobec narodu i państwa ludowego, uprawiali - za amerykańskie pieniądze - szpiegostwo i dywersję.

Potępiamy tych dostojników z wyższej hierarchii kościelnej, którzy sprzyjali knowaniom antypolskim i okazywali zdrajcom pomoc, oraz niszczyli cenne zabytki kulturalne.

Wobec tych faktów zobowiązujemy się w twórczości swojej jeszcze bardziej bojowo i wnikliwiej niż dotychczas podejmować aktualne problemy walki o socjalizm i ostrzej piętnować wrogów narodu - dla dobra Polski silnej i sprawiedliwej”...".

Rezolucja powyższa została wyprodukowana po tym, jak zapadł wyrok w sprawie 4 księży i 3 osób świeckich z Kurii Krakowskiej. Zapadły  3 wyroki śmierci i jedno dożywocie. 

Nie wiem, kiedy artystka napisała te wiersze o PW ale chyba duchowo było jej blisko do sowieckiej radiostacji Kościuszko działającej pod kierunkiem niejakiej Zofii Dzierżyńskiej z domu Muszkat., która to radiostacja w dniu 3o lipca 1944 r. nadała 4 komunikaty o godz. 15.oo, 20.55, 21.55 i 23.oo wzywające ludność Warszawy do powstania  przeciw Niemcom.

zaloguj się by móc komentować

valser @gabriel-maciejewski 1 sierpnia 2019 12:21
1 sierpnia 2019 13:40

Ciekawe czy film Brauna o Lutrze i reformacji zarobil na siebie?

 

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @dziad-kalwaryjski 1 sierpnia 2019 13:32
1 sierpnia 2019 13:44

Kłamali, kłamią i kłamać będą.  Dzięki za info. Ciekawe, co na to Episkopat. No i  MSZ.

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @dziad-kalwaryjski 1 sierpnia 2019 13:32
1 sierpnia 2019 13:47

No, ale dobrze, że zostało zmienione. Nie kapujesz? Co mają nam do cholery przebaczać? Przeprosił i poprosił o przebaczenie. Co miał jeszcze zrobić?

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @valser 1 sierpnia 2019 13:40
1 sierpnia 2019 13:48

Myślę, że nie, ale nie musiał. Zrobiony był z datków

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @pink-panther 1 sierpnia 2019 13:44
1 sierpnia 2019 13:48

Weź przeczytaj co napisałem niżej

zaloguj się by móc komentować

MZ @gabriel-maciejewski
1 sierpnia 2019 14:00

Poetykę wojny zrozumie się czytając "W polu" St.Rembeka

zaloguj się by móc komentować

dziad-kalwaryjski @gabriel-maciejewski 1 sierpnia 2019 13:47
1 sierpnia 2019 14:05

Nie zacytowałem fragmentu, więc nie kapujesz. Oto cytat za pap:

"Przypomniał list biskupów polskich do niemieckich z listopada 1965 r., w którym znalazło się zdanie "przepraszamy i prosimy o przebaczenie". "Imponujący gest, który niestety nie spotkał się z takim odzewem, na jaki zasługiwał" - podkreślił Maas."

To jest po prostu master level. 

zaloguj się by móc komentować

onyx @gabriel-maciejewski 1 sierpnia 2019 13:47
1 sierpnia 2019 14:07

Może miał nam przebaczyć nasz wyssany z mlekiem matek antysemityzm? To by pasowało do europejskich wartości i narracji ciągniętych przez Gazetę Wyborczą, która jak co roku dzisiaj też dała czadu. A Durczoku napisali, że zachował się po prostu jak Polak...

zaloguj się by móc komentować

dziad-kalwaryjski @pink-panther 1 sierpnia 2019 13:44
1 sierpnia 2019 14:15

To jedno - oficjele. Większy problem to, że ani jeden polski portal tego nie zauważył. A my tu, Gospodarz w notce,  mamy jakieś oczekiwania wobec twórców i dziennikarzy, o strategię, doktrynę, estetykę, a pały po łbie nie czujemy.

zaloguj się by móc komentować

przemsa @gabriel-maciejewski
1 sierpnia 2019 14:16

> Nie wiem jak Wy, ale ja bym wybrał tych złodziei, albo okultystów.
> W najgorszym razie Iranka i Rettingera.

To jeszcze kilka lat przed Powstaniem, ale myślę, że film o Igo Symie też mógłby być ciekawy.

 

zaloguj się by móc komentować

przemsa @bolek 1 sierpnia 2019 11:39
1 sierpnia 2019 14:27

Ja tak samo. Chyba nawet bardziej niż Maję Ostaszewskę.

zaloguj się by móc komentować

DWiant @pink-panther 1 sierpnia 2019 13:39
1 sierpnia 2019 15:24

Dzieki za uzupelnienie. Nie napisalem ze sie zaczytuje jej poezja i jestem jej fanem tylko przytoczylem wiersze pokazujace, przynajmniej czesciowy obraz powstania. Uwarzam ze trzeba czytac obie strony wtedy ma sie pelniejszy obraz.

Pani ta urodzila sie w 1909 roku, ''autorka'' mial  w czasie powstania 35 lat wiec co nieco juz o zyciu wiedziala. Wiedziala moze z ktorej strony wiatry wieja i co nadchodzi albo ''szla'' za intuicja. 

W Krakowie byla zamezna z aktorem Janem Adamskim z ktorym sie rozwiodla w 1968 roku bo on chcial do mlodszej. Zmala w 1984 roku.

Zaraz po wojnie to byly inne czasy niz teraz o wiele ciezsze. Bardzo latwo teraz jest mowic ze powinno sie zrobic to czy tamto, a tym bardziej latwo je pisze na klawiaturze laptopa ale....

Mam tu znajomego prawicowca, koszulki z wilkami, symbol polski walczacej, zaciekly obronca niezlomnych, antykomunista, do kosciola chodzi regularnie ( dwa razy do roku )

Podczas emocjonalnej dyskusji o powstaniu w zeszlym roku w koncu nie wytrzymalem i sie zapytalem, czy jakby teraz wojna wybuchla u nas czy poslal  by swoje dzieci? Ma syna i corke. 

Odpowiedz chyba znamy.....

 

 

 

 

 

zaloguj się by móc komentować

Kuchcik @onyx 1 sierpnia 2019 14:07
1 sierpnia 2019 15:33

Jeżeli za wzorzec Polaka wziąć michnika - opasłego, chutliwego wieprza, nienawidzącego Kościoła Katolickiego, chlejącego i zionącego dymem - to ma rację. 

zaloguj się by móc komentować

Vesuvio @valser 1 sierpnia 2019 13:40
1 sierpnia 2019 15:43

A ja sądzę, że jednak tak

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @Vesuvio 1 sierpnia 2019 15:43
1 sierpnia 2019 16:05

Jeśli tak, to chyba dlatego, że montaż zrobiła żona

zaloguj się by móc komentować

MZ @gabriel-maciejewski 1 sierpnia 2019 13:47
1 sierpnia 2019 16:40

Jak to co,przywieżdż w walizce 300mld dolarów jako reparacje wojenne.

zaloguj się by móc komentować

valser @Vesuvio 1 sierpnia 2019 15:43
1 sierpnia 2019 16:51

mnie nie interesuja sady, tylko dane. Bo jest film potrafi na siebie zarobic poprzez to, ze widzowie zaplaca za jego ogladanie to to jest model do zarabiania. Kluczem do wszystkiego jest rynek zbytu. Mysle, ze ludzie juz dorosli do tego, ze doszlo do nich, ze za jakosc trzeba placic. A jak nie dorosli to niech nie narzekaja, ze cos jest do doopy.

Przyjmuje jednak do wiadomosci, ze wiekszosc prawdziwych twardych mezczyzn wyda tysiace na nowe opony do samochodu i wymieni olej, ale jak ma wydac dla siebia na saune, masaz, itp. to juz za drogo i generalnie szkoda.

zaloguj się by móc komentować

valser @gabriel-maciejewski 1 sierpnia 2019 13:47
1 sierpnia 2019 16:54

Jak nie zrobiles niczego zlego, to nie powinienes przepraszac.

zaloguj się by móc komentować

przemsa @DWiant 1 sierpnia 2019 15:24
1 sierpnia 2019 17:50

> Uwarzam ze trzeba czytac obie strony wtedy ma sie pelniejszy obraz.

A moim zdaniem poezja ma to do siebie, że najlepiej czytać ją bez znajomości biogramu autorów. Bo gdy ma się go na uwadze, to - zależnie od poglądów odbiorcy - na przykład Herbert zachwyca, Miłosz budzi niesmak, a Broniewski z góry budzi obrzydzenie. Lub odwrotnie.
w każdym razie
mnie jednak mało obchodzi
że poeta był szują
gdy
tak zwyczajnie
(rym zamierzony)
strofą uwodzi. 

 

zaloguj się by móc komentować

dziad-kalwaryjski @przemsa 1 sierpnia 2019 17:50
1 sierpnia 2019 17:53

Talent można mieć. Niekoniecznie na służbie.

zaloguj się by móc komentować

przemsa @dziad-kalwaryjski 1 sierpnia 2019 17:53
1 sierpnia 2019 18:03

Można pisać dobrą poezję, która będzie dobra tak po prostu, choć poglądy lub życiowe wybory autora to dramat. Identycznie można na przykład malować świetne obrazy będąc komunistą, oszustem i dziwkarzem itd.

 

 

 

zaloguj się by móc komentować

cbrengland @gabriel-maciejewski 1 sierpnia 2019 12:21
1 sierpnia 2019 18:37

Można zrobić film o tragicznych złudzeniach emigracji i nie zakończyć go żadną optymistyczną pointą typu – płynie Wisła, płynie, a dookoła Polska szumi...

Ileż faktycznie można by naopowiadac o emigracji, czyli po prostu banicji na własne życzenie. Ale czy ludzie to zrozumieją? Oni dalej tę przysłowiową Amerykę uważają za raj na ziemi.

zaloguj się by móc komentować

OdysSynLaertesa @przemsa 1 sierpnia 2019 18:03
1 sierpnia 2019 18:45

Mam podobne podejście... Zwłaszcza wobec rzeczy naprawdę dobrze zrobionych, szczerych, bez podpuchy. 

Znam bojową przeszłość Pani Świrszczyńskiej, tak jak znam Kaczmarskiego, tudzież Młynarskiego i innych... To nie znaczy że będę gardził, albo łykał bezmyślnie, wszystko co stworzyli korzystając z tego samego  talentu... Na pewno nie po to by zaspokoić czyjeś politpoprawne ambicje niepotwierdzone talentem. 

zaloguj się by móc komentować

dziad-kalwaryjski @przemsa 1 sierpnia 2019 18:03
1 sierpnia 2019 18:48

"Ty mnie maluj dobrze, a nie na kolanach"

Niektórzy bardzo się przejmują ewangelicznym poleceniem niezakopywania talentów. 

Paradoksalnie łączy to wierzących i niewierzących.

Uznają, że jesli nie pójdą na służbę to "pogrzebią swój talent", stracą szansę.

To ponadczasowe.

zaloguj się by móc komentować

ajs @gabriel-maciejewski
1 sierpnia 2019 19:18

Może nie dokładnie w temacie, ale polskich filmów wojennych nie będę oceniał. Dla mnie najlepszy film wojenny, to "Złoto dla zuchwałych" (angielski tytuł "Kelly's Heroes") - pierwszy raz ogladałem ten film jak byłem w podstawóce w latach 1970-tych. Wtedy jeszcze jednak nie docierało do mnie, to co jest najważniejsze, i widziałem w tym filmie tylko fajną komedię. Po czasie jednak dotarło do mnie, że chyba we wszystkich wojnach zawsze chodzi o to co w tym filmie: ZŁOTO, ZŁOTO i jeszcze raz ZŁOTO (czy też inne jego pochodne/zamienniki). I tak to się toczą te wojny od tysięcy lat o to, kto ile i komu czego za(juma)bierze...   

zaloguj się by móc komentować

chlor @Kuchcik 1 sierpnia 2019 15:33
1 sierpnia 2019 19:32

Okej, ale wieprz nie może być chutliwy z przyczyn fizjologicznych. Z braku pociągu. Co innego knur.

zaloguj się by móc komentować

Marcin-K @przemsa 1 sierpnia 2019 18:03
1 sierpnia 2019 19:35

No właśnie to jest stary problem: czy oddzielać twórcę od jego życia prywatnego. Przypomina mi się książka Mackiewicza o Dostojewskim (polecam to, bo się to dobrze czyta) - on tam przywoływał słynnego rosyjskiego poetę z carskiej epoki - niestety nie przypomnę sobie nazwiska - który opisywał pięknym językiem w swojej poezji niedolę ludu rosyjskiego, tak że ludzie płakali ze wzruszenia i był tam mega sławny. A on prywatnie miał w swoim drogim i wypasionym powozie zamontowane kolce przy kołach, żeby dzieci we wsiach się za nie nie łapały i w ogóle prywatnie był straszną mendą.

zaloguj się by móc komentować

chlor @Marcin-K 1 sierpnia 2019 19:35
1 sierpnia 2019 19:42

Na szczęście zwykle nie ma takiego rozdwojenia. Np Żemski był jednocześnie mendą i pisał kocopały.

zaloguj się by móc komentować

chlor @chlor 1 sierpnia 2019 19:42
1 sierpnia 2019 19:43

Żeromski kurde, nie Żemski.

zaloguj się by móc komentować


pink-panther @gabriel-maciejewski 1 sierpnia 2019 13:48
1 sierpnia 2019 21:32

Rembek jest  maksymalnie depresyjny, chociaż oczywiście pisze  prawdę. Co do wierszy tej pani, to one subiektywnie moga oddawać prawdę ale obiektywnie ona jeszcze przed wojną łagodnie rzecz ujmując - komunizowała i to na najwyższym poziomie towarzyskim( Wasilewska i Broniewska) i brała udział w strajku nauczycielskim czyli "jej serce biło po stronie Związku Rad". Zatem mam pewne opory w przyjmowaniu jej punktu widzenia w kwestii PW w tamtych czasach wczesnego PRL.
Ciekawe przemyślenia snuje na temat strategicznej celowości PW pan minister Szeremietiew.

Porównał straty w ludziach i mieniu dwóch dużych miast, które były wyzwalane w 1944 i NIE urządziły żadnego powstania:Mińsk i Budapeszt : Straty w ludziach  i mieniu odpowiednio : Mińsk z 270 tysięcy zginęło 200 tysięcy a 83% zabudowy  poszło w ruinę, Budapeszt: w obroie przed Armia Czerwoną zginęło 100tysięcy żołnierzy węgierskich  i niemieckich i  od 150 do  300 tysięcy ludności cywilnej plus 40 tysięcy zginęło "po wyzwoleniu" a zabudowa padła w 85%. Tyle co w Warszawie.

To mnie zakoczyło. Ale jeśli to prawda, to widać , jakim celom służyły i służą takie dzieła jak "Kanał" czy "Miasto 44". Calkowicie zgadzam się, że "narracja" została zabetonowana przez komunę i nic

https://www.salon24.pl/u/szeremietiew/974228,z-piwnicy-niewiele-widac

zaloguj się by móc komentować

tadman @Marcin-K 1 sierpnia 2019 19:35
1 sierpnia 2019 21:44

Własność prywatna jest własnością prywatną, ot co.

Jesienią jeździły po mieście furmanki z kartoflami. Jeszcze słyszę to zawołanie wozaków: Kartoooflee, kartooflee, tofle!
Szpanem było przycupnąć z tylu furmanki i przejechać się choć kawałek. Trzeba było uważać, bo jak wozak zobaczył pasażera na gapę to i batem próbował pociągnąć.

zaloguj się by móc komentować

chlor @tadman 1 sierpnia 2019 21:44
1 sierpnia 2019 21:54

E tam. U mnie to wieczorem jeździł latarnik na rowerze i zapalał lampy gazowe. A rano gasił. I komu to przeszkadzało?

zaloguj się by móc komentować

DrWall @pink-panther 1 sierpnia 2019 21:32
1 sierpnia 2019 22:05

Słuchałem i też mnie to mocno zaskoczyło. Nie miałem pojęcia.

zaloguj się by móc komentować

DrWall @stanislaw-orda 1 sierpnia 2019 11:13
1 sierpnia 2019 22:06

Nie, bo oni swoje porażki pokazuja jako zwycięstwa.

zaloguj się by móc komentować

tadman @pink-panther 1 sierpnia 2019 21:32
1 sierpnia 2019 22:12

Co do Mistrza Wajdy to haniebnie wypowiedział się aż trzy razy w istotnych dla Polaków sprawach, bo w "Lotnej", w końcowych scenach w "Popiele i diamencie" i "Kanale" gdzie w charakterystyczny dla siebie symboliczny sposób, zastosował chwyty rodem z filmowej propagandy komunistycznej i tak  rozprawił się z Kampanią Wrześniową, z AK i z Powstaniem Warszawskim.

zaloguj się by móc komentować

przemsa @OdysSynLaertesa 1 sierpnia 2019 18:45
1 sierpnia 2019 22:14

> Mam podobne podejście... Zwłaszcza wobec rzeczy naprawdę dobrze zrobionych,
> szczerych, bez podpuchy. 

Talent to talent. Nawet jeśli rozmienia się na przykład na takie strofy:

Chwa­ła tym, co wśród ognia i mro­zu 
jak złom gra­ni­to­wy trwa­li, 
jak wcie­lo­na wola i ro­zum, 
jak Sta­lin. 

to i tak pozostaje talentem, który w innych wierszach daje pretekst, by wszystko inne wybaczyć.

Dobrym przykładem - zdecydowanie lepszym niż Broniewski - jest Tuwim. Wielki talent bez dwóch zdań. Ale jako człowiek... Nawet przyjaciele z czasów wspólnego chlania z Wieniawą-Długoszowskim nie chcieli go znać za to, co zrobił po wojnie, a zwłaszcza po śmierci Stalina. Ale czy nie był utalentowany? Nikt kto zna chociażby Ptasie Radio czy Lokomotywę nie powinien mieć raczej co do tego wątpliwości.

zaloguj się by móc komentować


tadman @chlor 1 sierpnia 2019 21:54
1 sierpnia 2019 22:14

Chlorze, nie! Bo mi się makijaż rozmaże.

zaloguj się by móc komentować

przemsa @Marcin-K 1 sierpnia 2019 19:35
1 sierpnia 2019 22:17

> No właśnie to jest stary problem: czy oddzielać twórcę od jego życia prywatnego.

Moim zdaniem oddzielać. Zwłaszcza w czasach młodzieńczych (he, he) przeczytałem sporo książek, które do teraz mnie poruszają, a poznane później życiorysy autorów zdecydowanie mniej.
Ale co z tego? Mam udawać z tego powodu, że mnie nie zachwyca, jak zachwyca? :)

 

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @tadman 1 sierpnia 2019 22:12
1 sierpnia 2019 23:00

Dlatego dostawal takie budżety , jakie dostawał na te "jedynie slusze socjalistyczne" produkcje. Czas rozprawił się z kłamstwem i ogląda się jego takie filmy jak "wesele" ale już "Kanału" oglądać się nie da. On jako absolwent ASP niewątpliwie "miał oko" i pięknie komponował sceny. Ale treści , jakie wypełniały te sceny  są - w filmach historycznych -obrzydliwe.  Człowiek do wynajęcia o niejasnej genealogii. 

Co ciekawe, bardzo dobrym filmem historycznym był "Danton" na podstawie "Sprawy Dantona" Stanisławy Przybyszewskiej. Rolę życia zagrał tam Depardieu. No ale socjaliści czyli rząd i partia francuska -wyszli z kina w trakcie  premiery  filmu.Raz trafiło sie nakręcić prawdę.

zaloguj się by móc komentować

porfirogeneta @tadman 1 sierpnia 2019 21:44
1 sierpnia 2019 23:12

Szpanem to było uprowadzić futmankę, podczas gdy furman konsumował w "Restauracji nad ....."  i jeździć po wiosce, takie wożenie z tyłu to amatorka, robiłem tak w średnich klasach postawówki, raz spadłem, chroniąc się przed batem i ukruszyłem sobie jedynkę. Były czasy.

zaloguj się by móc komentować

KOSSOBOR @gabriel-maciejewski
2 sierpnia 2019 00:37

O poetyce wojny pośród dzieciaków:

Moje miasto było bardzo dotknięte wojną. Jako powojenne dzieciaki z ciekawością, pasją i wypiekami na paszczach od grozy zwiedzaliśmy schrony i umocnienia nadmorskie, mając kieszenie pełne pordzewiałej  amunicji. Na brzegu morza leżały zatopione barki, już zupełne destrukty. Szukaliśmy szkileletów ssmanów, co to byli przykuwani do stanowisk strzelniczych. Wracając umorusani do domów darliśmy się radośnie: haili hailo hajla. Potem, w szkole podstawowej był ten wiersz Broniewskiego o Westerplatte, deklamowany na apelach etc..  A na lekcje przyprowadzano nam obrońcę Westerplatte, akurat już był w Milicji Obywatelskiej. Potem ten milicjant zastrzelił żonę i lekcje poglądowe o Westerplatte skończyły się jak uciął. Bunkry zarastał las, szczątki barek w końcu usunięto z brzegu morza. I tak pomału cała ta wczesna, dziecięca poetyka wojny poszła w cholerę. Na całe szczęście. 

zaloguj się by móc komentować

umami @gabriel-maciejewski
2 sierpnia 2019 03:57

A propos poezji, to lubię tę piosenkę, z tekstem warszawskiej Syrenki Krystyny Krahelskiej:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Krystyna_Krahelska

Na płycie Umiera piękno są także utwory Józefa Żywiny, Anny Świrszczyńskiej, ks. Jana Twardowskiego, Miry Grelichowskiej i Elżbiety Szemplińskiej. Dobrze się jej słucha.
Nie znałem przeszłości Świrszczyńskiej, więc dziękuję Panterze za info.

zaloguj się by móc komentować

Jacek-Jarecki @gabriel-maciejewski
2 sierpnia 2019 06:33

Słuszne uwagi. Raz, że masa rzeczy, które zdaniem naszych filmowców trzeba pokazać rozwali każdą fabułę, każdy koncept, to na do dodatek obok wydarzeń stoją typy ludzkie. Musi być młody o rysie poetyckim, stary cynik, typowy warszawiak, bohaterska dziewczyna, która źle kończy i tak dalej. Wszystkie te typowe postacie mają wartość zerową i równie dobrze możnaby wpleść do fabuły wampira.

Do konceptu ezoterycznego mam osobistą uwagę. Po PW moja babcia i mój tatko-dzieciak, nim zostali przetransportowani przez Niemiaszków do Rzeszy, w ramach łączenia rodzin ( bo dziadek z jeńca wojennego awansował już na niewolnika. Swoją drogą ta niemiecka machina była dziwaczna, że zajmowała się w obliczu jawnej już klęski takimi pierdołami) przez chwilę dzieliła los z kimś takim. Był to starszy pan, który zabawiał mojego ojca w ten sposób, że brał patyk, zamykał jego końcówkę w dłoni , a gdy ją otwierał patyk dziarsko płonął. I takie tam, a drugiej czy może trzeciej nocy zniknął z obozu, co było dziwne o tyle, że zostało po nim kompletne ubranie, z butami włącznie, zupełnie jakby wyparował, co uznaję za eksces dość filmowy. 

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @Jacek-Jarecki 2 sierpnia 2019 06:33
2 sierpnia 2019 10:43

Niezłe. A na targach książki pokazują się czasem jacyś kolesie co udają magików i bawią sie kartami. Niechby taki patyk zapalili, durnie....Wampir w fabule o powstaniu byłby jak najbardziej a propos

zaloguj się by móc komentować


Kuldahrus @pink-panther 1 sierpnia 2019 21:32
2 sierpnia 2019 18:22

To jest bardzo ciekawe...

zaloguj się by móc komentować

ahenobarbus @gabriel-maciejewski 2 sierpnia 2019 10:43
7 listopada 2019 16:59

Tak mi się nasunęło... A propos komunizmu, okultyzmu i gospodarki, moze trochę zbaczając z głównego tematu... W "Tajnej historii Czech" pisał Pan o Aleiesterze Crowleyu i jego spotkaniach z pewnymi politykami brytyjskimi. Trochę brakuje w tym towarzystwie Toma Driberga. Co prawda biograf Crowleya, Gerard Suster pisze, że to mitoman (Suster powołuje sie na relację sekretarza Crowleya, Israela Regardiego), to jednak w angielskiej wikipedii stoi tak:

https://en.wikipedia.org/wiki/Tom_Driberg

Newspaper accounts of this event raised the interest of the occultist Aleister Crowley. Driberg accepted an invitation to lunch with Crowley for the first of several meetings between them, at one of which Crowley nominated Driberg as his successor as World Teacher. Nothing came of the proposal, though the two continued to meet; Driberg received from Crowley manuscripts and books that he later sold for sizeable sums.

An alternative explanation, proffered later, is that he was reported by Anthony Blunt for passing information on the Party to Maxwell Knight of MI5. Driberg and Knight were long-standing acquaintances who met frequently and, among other things, shared a mutual interest in the works of Aleister Crowley.

Ok, jest ślad agenturalny. 

Nigel West w Operacje Brytyjskiej Służby Bezpieczeństwa w latach 1909-1945"

pisał o Dribergu tak:

W Wydziale B od 1924 roku walką z dywersję zajmował się Max Knight. Werbował agentów w każdym środowisku i umieścił informatorów w większości brytyjskich organizacji politycznych. Jednym z takich agentów był Tom Driberg, który na polecenie Knighta wstąpił do Komunistycznej Partii Wielkiej Brytanii zanim jeszcze w 1942 roku wybrany został posłem do Izby Gmin.*

[Driberg] był posłem przez 28 lat, a nawet przewodniczącym Partii Pracy. Miał nałogowe upodobanie do aktów homoseksualnych w toaletach publicznych. Nie przerywając współpracy z MI-5 w 1956 roku Driberg zgodził się zostać agentem KGB. Równolegle współpracował z czechosłowacką StB. Niewykluczone, że w końcu przestał się orientować dla kogo pracuje

Tu z kolei jest opisany jego bezpośredni atak na Polskę w prasie pisany przez Driberga odnośnie granicy na linii Curzona (str.122). Niestety nie udało mi się skopiować tego fragmentu.

https://books.google.pl/books?id=xHcwCgAAQBAJ&pg=PA122&lpg=PA122&dq=driberg+rettinger&source=bl&ots=6jYE_Xey-r&sig=ACfU3U3lAg5glGKxs2w9UxTlMeLx284Eog&hl=pl&sa=X&ved=2ahUKEwjQ8tX6uNjlAhXMw6YKHbYkCqoQ6AEwCnoECAkQAQ#v=onepage&q=driberg%20rettinger&f=false

Dalej, poseł Driberg dyskredytuje AK za (rzekomy) antysemityzm (to trochę znajomo brzmi).

https://api.parliament.uk/historic-hansard/commons/1944/apr/06/polish-forces-great-britain-anti-semitism

I teraz chyba najciekawsze, Życie Warszawy 1947 nr 147. 

http://mbc.cyfrowemazowsze.pl/Content/60884/00065972%20-%20%C5%BBycie%20Warszawy%201947%20nr%20147%20-%20P10019.pdf

LONDYN (PAP) W czasie debaty na konferencji Labour Party poseł Driberg poruszył zagadnienie stosunków handlowych polsko-brytyjskich. Poseł Driberg z zadowoleniem powitał porozumienie handlowe polskobrytyjskie i oświadczył: „Porozuienie takie byłoby jeszcze bardziej pożyteczne rok ternu, przy naszych ówczesnych trudnościach”. Mówca Zwrócił uwagę na to, że porozumienie handlowe polsko-brytyjskie nie doszło do skutku wskutek sprzeciwu Foreign Office. Minister Bevin, odpowiadając posłowi Dribergowi, podkreślił, że przed rokiem sytuacja gospodarcza w Polsce była gorsza niż dzisiaj, wobec czego sprawa zawarcia porozumienia była przedwczesna.

Przy okazji "Tajnej historii Czech"... Wydaje mi się, że Crowley nie był uzależniony od kokainy (którą używał oczywiście) ale od heroiny. Szkoda, że a propos dyskusji o ikonografii, zabrakło najpyszniejszej urban legend dotyczącej Crowleya i Churchilla czyli słynnego znaku tyfonicznego. Ale może to rzeczywiscie tylko legenda.

 

zaloguj się by móc komentować


ahenobarbus @gabriel-maciejewski
7 listopada 2019 20:31

Hmm szkoda że nie można edytować wpisów. Co do 

https://books.google.pl/books?id=xHcwCgAAQBAJ&pg=PA122&lpg=PA122&dq=driberg+rettinger&source=bl&ots=6jYE_Xey-r&sig=ACfU3U3lAg5glGKxs2w9UxTlMeLx284Eog&hl=pl&sa=X&ved=2ahUKEwjQ8tX6uNjlAhXMw6YKHbYkCqoQ6AEwCnoECAkQAQ#v=onepage&q=driberg%20rettinger&f=false

Tu też chodzi o rzekomy antysemityzm a nie o granice. No i nie AK tylko polskie siły zbrojne, błędnie zrozumiałem frazę in a country. 

zaloguj się by móc komentować

syringa @przemsa 1 sierpnia 2019 22:14
8 listopada 2019 11:56

tylko ze sam Tuwim ocenial siebie nie za bardzo.

Mial niesamowity talent i "sluch jezykowy" tylko nie mial o czym pisac....

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować