-

gabriel-maciejewski : autor książek, właściciel strony

Łódź miasteczko

Wszyscy pamiętamy scenę z filmu „Ziemia obiecana”, kiedy to stojąca pod murem fabryki wiejska kobiecina mówi – a żeby to Łódź miasteczko zaraza pochłonęła….Wracałem wczoraj z miasteczka Łodzi w tych okropnych warunkach, ale nie byłem, wyobraźcie sobie, najwolniej jadącym kierowcą na drodze. Łódź miasteczko jest dziwne. Przynajmniej jak dla mnie, targi jednak, które się tam odbywały okazały się niezwykle inspirujące. O tym za chwilę. Zatrzymałem się w hotelu obok urzędu marszałkowskiego. W tym samym ciągu budynków były trzy restauracje i Biedronka. Ta Biedronka była najbardziej inspirująca. No i lokal, gdzie serwowali befsztyki i antrykoty, bo tam jadłem. W sobotę poszliśmy tam z parasolem, bo zdecydował się przyjechać do mnie i siedział na stoisku przez cały dzień. No, ale...miało być o Biedronce...Wszyscy pracownicy tego sklepu, jak chcą zapalić, wychodzą wprost na trotuar. Stoją i jarają. Czyni to także ochroniarz, wyglądający, jak Bill Hickok, który cudem przeżył strzelaninę w Dodge City i brzydko się zestarzał. Pierwszego wieczora stał przed drzwiami sklepu, palił, podrygiwał w rytmie, który tylko on sam słyszał i coś nucił pod nosem...Tylko jak zwróciłem na to uwagę, reszta wchodzących do sklepu traktowała to jak coś naturalnego.

Drugiego dnia poszliśmy z parasolem na te befsztyki, on siedział tyłem do baru i nie widział co się tam działo, ale ja miałem przed oczami dziwną ekspozycję. Wśród kelnerów i kelnerek ubranych w na czarno i szaro, pojawiła się w pewnym momencie dziewczyna z różowymi włosami. Miała na sobie seledynową bluzkę i wyglądała dość ekstrawagancko nawet jak na Łódź, gdzie dziewczyny wyglądają zupełnie inaczej niż w innych miastach. Ta z różowymi włosami była bardzo wyrobiona dramatycznie, rzucała głową na prawo i lewo, wchodziła wychodziła, mówiła coś z wielką ekspresją, ale nie słyszałem co, bo stała dość daleko, a w lokalu produkowali się cały czas gitarzyści basowi lat dwudziestu kilku uniemożliwiając wręcz momentami konsumpcję. Zjedliśmy, pożegnałem się z Wojtkiem, on odjechał do Katowic, a ja wróciłem do pokoju. Wieczorem zszedłem jeszcze po wodę do Biedronki. Zauważyłem, że te niedziele bez handlu są dla sklepów sieciowych błogosławieństwem. W sobotę wieczorem wszystko znika z półek, sklep wyglądał jak pobojowisko, pomiędzy półkami z alkoholem biegali studenci zagarniając wszystko co tam stało, a za nimi ukraińscy pracownicy różnych firm, którzy usiłowali porwać jakąś flaszkę zanim łapczywe ręce studenta po nią sięgną. Ustawiłem się w ogonku do kasy, podczas gdy pracownicy sklepu nogami przesuwali puste pudła w jedno miejsce. I wtedy zauważyłem tę z różowymi włosami. Gadała głośniej niż wszyscy, zwracała powszechną uwagę, ale najciekawsze było to, że rozmawiała z tym Billem Hickokiem. On coś tam mruczał, a ona nawijała. Nie sposób było nie usłyszeć o czym mówi. O tym mianowicie, że przed operacją piła znacznie więcej niż teraz, ale dzięki Bogu operacja się udała i teraz wszystko jest okay, z wyjątkiem tego picia. Ochroniarz, który już 10 lat temu zapomniał, że z kimś takim jak on mogą rozmawiać młode dziewczyny, był przez cały czas oszołomiony tą jej nadaktywnością. Nie wiedział co zrobić i pomrukiwał tylko. Ona zaś cały czas, chichocząc trochę opowiadała o tej swojej operacji i o alkoholu. On w końcu znalazł odpowiedni moment, żeby zapytać – a co to była za operacja? - Stomia – ona na to. I wtedy przyszła moja kolej do płacenia, a później wyszedłem ze sklepu.

A żeby to Łódź miasteczko…..

Na targach było fajnie, przychodzili stali klienci, ale sprzedałem też trochę z tak zwanej ręki. W trakcie tych targów jasno dotarł do mnie sens pojawiania się na takich imprezach. Bo jak wiecie już prawie go straciłem. Imprezy targowe na rynku książki dzielą się na dwie grupy – te dla ludzi i te dla celebrytów. Jest jeszcze trzecia kategoria, do niej należy jedna tylko impreza – Targi książki historycznej w Warszawie. Imprezy dla celebrytów nie są dla mnie, bo nie ma szans, żeby tam coś sprzedać. Na imprezach dla ludzi zaś wszyscy wyprzedają złogi magazynowe w przecenie. Nieraz bardzo drastycznej. I tak czynił stojący naprzeciwko mnie pan z wydawnictwa Czarna Owca. Radził sobie świetnie, a ja pomyślałem, że obniżając ceny i sprzedając te przecenione książki przez sieć nie pozbędę się ich nigdy. Postanowiłem więc wybrać się w nadchodzącym roku na targi do Poznania i do Białegostoku, zmieniając całkiem strategię. Dawno tam nie byłem i ciekaw jestem jak zareaguje rynek. No, ale to pieśń przyszłości. Marzec i kwiecień przyszłego roku. Przed nami zaś tegoroczne targi książki historycznej, a także konferencja w Tłokini. Muszę nadać tym wydarzeniom taką dynamikę, żebym sam nie wiedział gdzie jestem. Następną konferencję planuję już teraz, odbędzie się ona w marcu. Miejsce zdradzę tym, którzy będą w Tłokini, oni dowiedzą się pierwsi i pierwsi też zadecydują czy chcą, by konferencje się odbywały czy też lepiej z nich zrezygnować. Jeszcze dziś i jutro można zgłaszać chęć uczestnictwa w pierwszej konferencji, przypominam, że odbędzie się ona 8 grudnia w pałacu Tłokinia pod Kaliszem.

 

Zapraszam na stronę www.prawygornyrog.pl



tagi: targi  strategia  łódź 

gabriel-maciejewski
19 listopada 2018 09:27
37     2553    11 zaloguj sie by polubić
komentarze:
maria-ciszewska @gabriel-maciejewski
19 listopada 2018 10:35

Ta z różowymi włosami musi być straszliwie samotna. Ciekawe, jakie materiały puszcza w ruch na fb.

zaloguj się by móc komentować

valser @maria-ciszewska 19 listopada 2018 10:35
19 listopada 2018 11:01

Eee tam... zaraz samotna. Zwyczajna klientka na elektrowstrzasy, ten ochroniarz zapewne tez.

zaloguj się by móc komentować

maria-ciszewska @valser 19 listopada 2018 11:01
19 listopada 2018 11:33

Jedno drugiego nie wyklucza.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @maria-ciszewska 19 listopada 2018 11:33
19 listopada 2018 12:18

Wręcz pozostaje w związku.

zaloguj się by móc komentować

Draniu @gabriel-maciejewski
19 listopada 2018 13:02

To ,ze zakaz hadndlu nakręca koniunkturę sklepom sieciowym to ja juz dawno zuwazyłem, ale nie tylko bo np. w niedziele solidny utarg mają stacje benzynowe, nie bede sie rozpisywał o cenie paliwa , kiedy cena baryłki ropy jest niska, a ceny oleju napedowego i benzyny stoja w miejscu. A wszelkie media w tym TV , nie potrafia wytłumaczyć dlaczego tak sie dzieje .  Węgrzy również zauwazyli ,ze nie ma to sensu,i wycofali sie z zakazu handlu, no coz .my musimy jednak sprawdzac, cos co juz zostało skutecznie sprawdzone, nawet nie pytając sie , czemu Węgrzy sie wycofali z zakazu handlu. 

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @Draniu 19 listopada 2018 13:02
19 listopada 2018 16:15

I tu się ujawnia właściwa funkcja związków zawodowych

zaloguj się by móc komentować

byczeq @valser 19 listopada 2018 11:01
19 listopada 2018 17:02

Polecam lekturę psychiatrii klinicznej. Może być stary Bilikiewicz. Psychoza maniakalno - depresyjna zwaną też chorobą dwubiegunową, depresja - wskazanie do elektrowstrząsów. Dojrzały wiek, kolorowe włosy, stomia, inne psychozy, nerwice, charakteropatie,                  neurozy....- nie. Buta- równieź nie.

zaloguj się by móc komentować

chlor @gabriel-maciejewski 19 listopada 2018 16:15
19 listopada 2018 17:09

Tak, naczelnym zadaniem związków zawodowych jest podwyższanie etosu pracy.

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @chlor 19 listopada 2018 17:09
19 listopada 2018 17:21

Myślałem raczej o zwiększeniu obrotów sieciówek

zaloguj się by móc komentować

Krzysiek @Draniu 19 listopada 2018 13:02
19 listopada 2018 18:09

1) "zakaz handlu nakręca koniunkturę sklepom sieciowym" - to oczywiście nie jest prawdą. Wiem to z pierwszej ręki (kierownika jednego z takich większych sklepów, Tesco). Utarg sobotni jest mniejszy niż dawny utarg sobotni + niedzielny. Obserwujecie zwiększony ruch sobotni - to jest fakt - ale średnia z tych dwóch dni jest mniejsza niż w poprzednim schemacie. I o to chodzi - zakaz w niedziele nie dotyczy małych sklepików, np. rodzinnych, tam gdzie pracuje właściciel. Tam mają zwiększone obroty i to bardzo [obserwuję to wielokrotnie]. O to chodziło - udało się przekierować część strumieni pieniądza (bo ten sieciowy to płynie do Berlina, City czy innego Luksemburga).

2) Jest też drugi aspekt - zmiana stylu życie. Obecnie w niedziele niehandlowe (mam nadzieję, że wkrótce będą takie wszystkie) o wiele więcej ludzi można spotkać w parkach, na wycieczkach i podobnych aktywnościach. W Krakowie widać to b. dobrze na Błoniach czy w Parku Jordana. Do Zakopanego trudno dojechać. Gdy się pojawiły pierwsze wolne niedziele, to myślałem, że jest jakaś demonstracja w Parku - tak dużo było tam ludzi.

3) Chciałem skromnie zauważyć, że zakaz handlu w niedziele obowiązuje w wielu krajach Mumii (dlatego komisarze nie mogli tego uwalić - a chętnie by to zrobili, aby utrzymać dobrą koniunkturę dla swoich prawdziwych mocodawców).

4) Trochę mnie zdziwiło, że Coryllus, taki bystrzach, a jednak się pomylił i popełnił ten istotny błąd (nawet 30% ruchu niedzielnego + normalny ruch sobotni da efekt tłumów, zwłaszcza pod koniec dnia (wtedy tam był), ale 1,3 to jednak mniej niż 2).

Pozdrawiam!

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @Krzysiek 19 listopada 2018 18:09
19 listopada 2018 18:31

Może dlatego, że byłem po piwie :/

zaloguj się by móc komentować

Draniu @Krzysiek 19 listopada 2018 18:09
19 listopada 2018 19:16

Tesco to zly przyklad, ta sieciowka zwyczajnie nie wytrzymuje konkurencji, i to nie jest wina zakazu handlu w niedzielę. 

https://businessinsider.com.pl/firmy/zarzadzanie/tesco-zamyka-18-sklepow-w-polsce-lista-placowek/ybbpcpc

zaloguj się by móc komentować

Draniu @Krzysiek 19 listopada 2018 18:09
19 listopada 2018 19:44

No i zpomniałes o pewnych zasadach marketingowy j, a ludzie zawsze wiecej kupuja przed dniem wolnym, malo jest rozsądnych osob. Słyszałeś o czyms takim ,ze ludzie jedza oczami, a slyszales o tym ile zarcia wyrzuca sie ,ile sie marnuej , wlasnie przez niepropocjonalne w stosunku do potrzeb zakupy. ? 

zaloguj się by móc komentować

valser @byczeq 19 listopada 2018 17:02
19 listopada 2018 20:08

Choroba dwubiegunowa dotyka max. 2% populacji. I tutaj elektrowstrzasow jak najbardziej jest wskazana. Jednak wiekszosc ludzi, ktora ma i rozwija w sobie jakies problemy psychiczne po prostu nie radzi sobie sama ze soba. Nie maja w sobie sily i motywacji, zeby naprostowac swoje zycie. To wlasciwie nie jest choroba, tylko dysfunkcja, ktora wynika z nieprzystosowania, zaniedbania i lenistwa. Na to nie ma zadnego lekarstwa, czy terapii. Jest jedno wyjscie - wziac sie w garsc, wziac za siebie odpowiedzialnosc i do roboty. Droga jest dluga i wyboista. Wiekszosc sie poddaje na starcie i decyduje sie odegrac ofiare,  "walczyc o swoje prawa" niz wziac sie do roboty. Na dluzsza mete to jest zalosne.

zaloguj się by móc komentować

przemsa @Krzysiek 19 listopada 2018 18:09
19 listopada 2018 20:15

Jest tak jak piszesz. Dodatkowo, ad 2, zarabiają knajpki i inne lokale w mieście, poza centrami handlowymi. Ci wszyscy, którzy jedli w tych wszystkich galeriach, bo w domu nie chciało im się gotować, tak samo wychodzą zjeść ale już nie do np. Silesia City Center, ale lokalu na Stawowej, Staromiejskiej czy Mariackiej. 

 

zaloguj się by móc komentować

chlor @przemsa 19 listopada 2018 20:15
19 listopada 2018 20:38

Do licha. Kiedy chciałem się dostać w sobotę do Stuttgartu na autobus do Polski, to okazało się że nie dojadę, bo w soboty i niedziele lokalne pociągi nie jeżdżą, by kolejarze mogli odpocząc. Musiałem jechać w piątek i nocować na dworcu. Kasy biletowe w Stuttagarcie czynne tylko do piętnastej jak każdy urząd. Dworzec zamykali na klódkę o 22. To był szok po przyzwyczajeniu się do PKP działających 24h na dobę. Tym się różni protestancki etos frajdy od socjalistycznego zapier....lania.

To było ze 30 lat temu, może już nieaktualne.

zaloguj się by móc komentować

Draniu @przemsa 19 listopada 2018 20:15
19 listopada 2018 20:42

Jasne ,a w Polsce sklepików, restauracji rodzinnych w ostatnim czasie powstają jak grzyby po deszczu,np. bardzo duzo jest przy tzw autostradach, drogach szybkiego ruch, na glownych ulicach ,  normalnie do wyboru do koloru. Niestety ja tego nie dostrzegam , widocznie ślepy jestem. Natomist widzę ,Żabki ,Biedronki i duze restauracje, a na torgowisko musze wyjezdzac za miasto.

zaloguj się by móc komentować

przemsa @Draniu 19 listopada 2018 20:42
19 listopada 2018 20:49

Nie wiem, jak ma się Twój zmysł wzroku, natomiast mam pewność, że właściciele lokali gastronomicznych bynajmniej nie biadolą, że od niedawna już nie w każdą niedzielę dane jest im cieszyć się zdrową, motywującą konkurencją centrów handlowych. 

 

zaloguj się by móc komentować

Draniu @przemsa 19 listopada 2018 20:49
19 listopada 2018 22:28

Mnie wystarcza argumentacja węgierska. Cos co zostało sprawdzone i odniosło slaby skutek. Osobiscie uwazam ,ze zakaz został wprowadzony i to był jeden z warunkow poparcia PiSu w wyborach przez zwiazki zawodowe. Bo nie wiem czy sobie przypominasz,ale większość ludzi była przeciwko zakazowi.

zaloguj się by móc komentować

chlor @Draniu 19 listopada 2018 22:28
19 listopada 2018 22:37

Zawsze większość popiera pomysł by zapier...lała jakaś mniejszosc. Wykend jest święty tylko w budżetówce. Eh,  te puste parkingi przed szpitalami od piątku wieczorem... Uczeni niestety mają w w wykendy normalne lekcje z "zaocznymi" studentami.

zaloguj się by móc komentować

przemsa @Draniu 19 listopada 2018 22:28
20 listopada 2018 01:31

Nie wiem, czy większość ludzi była przeciwko zakazowi, być może. Czy zrobiono to, jak twierdzisz, by podlizać się związkom zawodowymi również nie potrafię ocenić. Wiem za to jednak, że zakaz taki funkcjonuje od wielu lat w kilku nie tylko unijnych krajach i ludzie tam jakoś dają radę - mimo tej morderczej represji - przeżyć. W ogóle uważam, że ktoś, kto nie czerpie bezpośrednich zysków z tego, że jakieś Tesco czy Auchan może pracować w każdą niedzielę, a mimo to twardo za tym agituje, powinien się mocno nad sobą zastanowić. 

 

zaloguj się by móc komentować

KOSSOBOR @byczeq 19 listopada 2018 17:02
20 listopada 2018 01:55

E tam, stary Bil był za topieniem pijaków w morzu. No bez przesady! 

zaloguj się by móc komentować

KOSSOBOR @chlor 19 listopada 2018 20:38
20 listopada 2018 02:00

To prawie tak, jak PKP w Nowym Targu. Dworzec zamkły /język kaszubski, gwarowy/ na głucho, ale to raczej miejscowa inicjatywa :) 

zaloguj się by móc komentować

Draniu @przemsa 20 listopada 2018 01:31
20 listopada 2018 02:14

Znowu popadasz w skrajność, jaka agitka, to ze popieram Węgrów. Radze sie zapoznac z ich argumentacja.Ty masz mozliwosc w swieta jezdzic na podwójnej taryfie, ludzie ktorzy pracowali w sieciowkach mieli dodatkowo płacone, plus tzw. bonusy.Dzis nie maja dodatkow, no i oczywiscie juz taka liosc pracowników jest niepotrzebna, a pensje nie wzrosly.Co do handlu w niedziele ,kazdy winien miec wybór.  Hipermarkety miały miec podwyższone podatki ,i co , cisza, Jasne, najlepiej  jest wprowadzić zakaz panstwowy, bo to jest najprostrze rozwiazanie problemu, w kraju gdzie prawie 3/4 miesiaca polski pracodawca musi tyrac na podatki.

zaloguj się by móc komentować

przemsa @gabriel-maciejewski
20 listopada 2018 08:19

> Znowu popadasz w skrajność

Nie popadam w żadną skrajność. Przykład Węgierski jest odosobniony i mnie nie przekonuje. Zakaz handlu w niedzielę ma się od lat świetnie między innymi w Niemczech, Austrii, Wielkiej Brytanii, Szwecji czy Norwegii. O taryfie świątecznej taxi nie wspominałem, bo nie ma nic do rzeczy. Ewentualnie tyle, że w odróżnieniu od pani zasuwającej paleciakiem pełnym pieluch w niedzielę, jak nic nie muszę i pracuję kiedy chcę i ile chcę.
Po prostu - to moja jedyna teza w tym wątku - na zakazie handlu w niektóre niedziele zyskują restauratorzy działający poza centrami handlowymi oraz - to już głównie moje głębokie przekonanie, choć poparte kilkoma rozmowami - ludzie, którzy musieli pracować w niedzielę w zamian dostając jakże adekwatne wolne na przykład w środę.
Jeszcze chwila - tak, teraz popadnę w przesadę - a napiszesz mi o etosie pracy kasjerki, który bez możliwości komunikowania klientom w dzień dla nierobów świety zaklęcia: "pin i zielony poproszę" staje się niepełny.

> w kraju gdzie prawie 3/4 miesiaca polski pracodawca musi tyrac na podatki.

Dobrze, że dodałeś, że polski, bo byłem gotów pomyśleć, że ten komentarz odnosi się do biednych właścicieli hipermarketów z Niemiec, Angli czy Francji. A tak, po prostu jest bez związku z tematem.

 

 

 

 

zaloguj się by móc komentować

jestnadzieja @gabriel-maciejewski
20 listopada 2018 08:34

Zakaz handlu w niedziele jest super:) Nie spotkalam jeszcze nikogo ktoby z tego powodu ubolewal. Chyba, ze tak tylko teoretycznie, jak Draniu.

 

zaloguj się by móc komentować

maria-ciszewska @jestnadzieja 20 listopada 2018 08:34
20 listopada 2018 09:16

Przede wszystkim - nie zakaz handlu, tylko przywrócenie wolnej niedzieli :)

zaloguj się by móc komentować

jestnadzieja @gabriel-maciejewski
20 listopada 2018 09:30

Dokladnie :) Inicjatywa srodowisk zwiazanych z Kosciolem, pod ktora sie podpisywalam (i mysle ze wiekszosc rodakow kojarzy te ustawe jednak w ten sposob, a niekoniecznie ze zwiazkami zawodowymi) brzmiala chyba "Przywrocmy niedziele rodzinom", czy jakos podobnie.

Faktycznie "zakaz" dziala jak plachta na byka na ludzi wychowanych na Korwinie.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @przemsa 20 listopada 2018 01:31
20 listopada 2018 09:50

Bardzo mocno. A najlepiej poprzeć to zastanowienie solidną pracą na 12-godzinne zmiany przez cztery kolejne soboty i niedziele. 

zaloguj się by móc komentować

jestnadzieja @maria-ciszewska 20 listopada 2018 09:16
20 listopada 2018 10:06

moj kom. z 9:30 byl do Pani, oczywiscie

zaloguj się by móc komentować

byczeq @KOSSOBOR 20 listopada 2018 01:55
20 listopada 2018 10:30

Choć lubię Pani wpisy stary Bill nie jest dla mnie autorytetem, mniemam, iż dla Pani również. Nadto od jakiego stopnia uzależnienia i kto będzie kwalifikował do utopienia. Może porzerzymy grupę in spe topielców o przedstawicieli innych dysfunkcjonalności, w tym społecznych, z psychuszek do kąpieli wyciągniętych. Pozdrawiam. 

zaloguj się by móc komentować

byczeq @valser 19 listopada 2018 20:08
20 listopada 2018 10:37

Diagnoza w zasadzie bez zastrzeżeń. Tuszę, iż również bez zastrzeżeń uzna Pan niestosowność użytego sformułowania. 

zaloguj się by móc komentować


valser @byczeq 20 listopada 2018 10:37
20 listopada 2018 12:19

Nie mam z tym problemu. Jako potencjalny pacjent w zasadzie odmawiam leczenia.

zaloguj się by móc komentować

byczeq @valser 20 listopada 2018 12:19
20 listopada 2018 12:45

Serdecznie dziękuję za delikatną polemikę- z człowiekiem którego poglądy szanuję, sama przyjemność. Niemniej, nie wszyscy są w komfortowej sytuacji odmowy. Psychologów jednako nie polecam. 

zaloguj się by móc komentować

syringa @Draniu 19 listopada 2018 22:28
20 listopada 2018 17:23

BOooże !

A III. przykazanie w katolickim kraju?

I trochę czasu dla dzieci i rodziny??

Juz od dawna obserwuję Pana  wpisy

Pseudo -jak najbardziej adekwatne.

zaloguj się by móc komentować

Zawierucha @Draniu 19 listopada 2018 22:28
20 listopada 2018 17:58

DUUUŻY MINUS ; to co Pan pisze nie ma związku z rzeczywistością ani nawet z argumentami oponentów.

To zamulanie , marnacja naszego czasu i oczu.

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować