-

gabriel-maciejewski : autor książek, właściciel strony

O źródłach polskiego patriotyzmu i duchu polskiej armii

Koledzy wspomnieli wczoraj o imionach swoich synów – Zawisza i Ziemowit. To piękne imiona i one są wyrazem szczerego patriotyzmu. Ja jednak zainspirowany ich wpisami, a także pewną informacją, która przeleciała jak meteor przez portal WP zacząłem się zastanawiać skąd się wziął w ogóle polski patriotyzm, czym on się różni od patriotyzmu, na przykład, francuskiego, a także co ożywia ducha polskiej armii.

Zacznę może od tego Zawiszy. Jestem przekonany, że trzeba przeprowadzić w jego sprawie gruntowne śledztwo, albowiem hagady, które krążą na jego temat są dalece niedoskonałe i nawet nie za bardzo ciekawe. Człowiek pozostawiony przez cesarza Zygmunta po tureckiej stronie Dunaju, najwyraźniej z jakąś misją, zostaje zamordowany w okolicznościach, zwanych potocznie malowniczymi i dramatycznymi, choć intuicja podpowiada nam, że one wcale takie być nie musiały. Człowiek ten jest symbolem polskiego patriotyzmu, rycerskości i innych ważnych dla mężczyzny cech. Stawia się go za wzór harcerzom, ale nie ma on w Polsce ani jednego pomnika. Jestem także pewien, że taki pomnik, gdyby ktoś próbował go postawić zostałby natychmiast oprotestowany. To wiele mówi o autentycznym duchu polskiego patriotyzmu, który jest głupawy z natury i z natury nie zabiera się za narzędzia poznania prawdy. O wiele łatwiej wyraża się w powtarzaniu gotowych formułek spreparowanych przez nie wiadomo kogo. Brak zaś refleksji nad wszystkim właściwie jest jego cechą immanentną. Dlaczego człowiek taki jak Zawisza z Garbowa, osobistość niezwykła i tajemnicza, nie doczekał się w Polsce pomnika, ani nawet żadnego solidnego opracowania, które rzuciłoby światło na epokę, w której żył i na niego samego? Ja wiem, że jest jakaś nędzna biografia dla dorosłych i kilka emocjonalnych preparatów dla dzieci, ale przecież nie o to chodzi. Trochę lepiej jest z tym Ziemowitem, ale tylko dlatego, że on w całości pozostaje w sferze legendy i nie ma się do czego przyczepić bez gruntowej weryfikacji realiów epoki. Ta zaś następuje powoli dzięki książkom takim jak „Srebro i władza”. Nie ma jednak żadnych szans, by treści te przeniknęły do masowej wyobraźni, a to z kolei rodzi pytanie – skoro nauka i jej osiągnięcia nie mają znaczenia dla propagandy, po cóż krajowi i jego rządcom akademia? I po cóż im ta propaganda? Odpowiedź na to pytanie stawia kwestie patriotyzmu polskiego w jeszcze gorszym świetle niż interpretacje historii Zawiszy z Garbowa. A co za tym idzie stawia przed nami tutaj serię problemów, z którymi musimy się zmierzyć, żeby nie oszaleć i nie dać się zwyczajnie okantować. Skąd się wziął polski patriotyzm? Moja ocena będzie druzgocąca. Uważam bowiem, że on się wziął wprost z salonu Nowosilcowa. Ta forma patriotyzmu, którą znamy i kultywujemy na poziomie państwa i mediów ma swoje źródło w salonie Nowosilcowa. Wcześniej bowiem patriotyzm był czymś zupełnie innym. O co innego też chodziło Polakom. Nie była ta wcześniejsza strategia doskonała, ale dawała szansę na przetrwanie. Patriotyzm rodem z salonu Nowosilcowa takiej szansy nie daje. My tego nie rozumiemy, albowiem formuły w jakich on jest rozprzestrzeniany są dla wielu bardzo uwodzicielskie, a zawarte w nim elementy autodegradacji przemienionej w wybraństwo, stanowią treść życia całych pokoleń. Nośnikami treści wyprodukowanych w salonie Nowosilcowa są wiersze poetów romantycznych. Nie ma w tych wierszach nic o własności, niewiele mówi się o Kościele, ale za to emocji i wzmożenia jest bardzo dużo, podobnie jak sfingowanej gotowości na śmierć za ojczyznę. Sfingowanej powtarzam, albowiem gotowość na śmierć, nigdy nie powoduje żadnych politycznych cudów, o czym notorycznie zapominamy. W momencie tym dochodzimy do drugiej zasygnalizowanej tu kwestii, czyli do ducha polskiej armii. Przez wiele lat był ów duch tym właśnie, o czym wspomniałem wyżej – kłębkiem emocji, które miały oswoić żołnierzy i oficerów z nieuchronną śmiercią. Wziął się ów kłębek wprost z poezji, a kształtów realnych nabrał nie w czasie walk bynajmniej, ale w czasie akcji bojówek PPS, które przekształciły się w armię. Armia ta została, już u swego zarania skazana na zagładę i zapomnienie, o czym nikt nie wiedział i z czego nikt nie zdawał sobie sprawy, a to z tego względu, że polski patriotyzm stroni od narzędzi poznania prawdy, za to z wielką atencją zajmuje się budowaniem różnych eleganckich dekoracji, stanowiących oprawę masowych i pojedynczych śmierci. Duch armii przedwojennej, armii wyrosłej z tradycji bojówkarskich posklejanych poezją romantyczną został unieważniony przez komunę, która wprowadziła do armii polskiej innego ducha – ducha imperium. Ono zaś, jak za cara, tak i za sekretarzy, opierało się na wierności ludu. Kwestia wierności więc i to właśnie ludowej, była dla nowej armii najważniejsza. Nie kwestie polityczne, nie kwestie strategiczne ale emocjonalne, jak poprzednio, tyle, że lansowane w innych rejestrach. Ktoś powie, że zawsze tak jest, wszyscy żołnierze i oficerowie muszą być trochę oszukiwani, żeby lżej znosić służbę. Nie zawsze tak jest, a nawet jeśli to można całą kulturę armii zbudować w oparciu o inne, bezpieczniejsze jakości i gawędy. Armia francuska przez całe stulecia walczyła w krajach obcych, a jej duch ożywiany był przez historię Joanny i jej epoki, która nauczyła Francuzów jednego – nie prowadzimy wojny u siebie, wynosimy ją do sąsiadów. I to był dobry sposób. On jest dobry nawet dzisiaj, w czasie kiedy Francja nie jest już tym czym była dawniej. Armia niemiecka ożywiana jest duchem miejskich bojówek, ceklarzy i cesarskich knechtów łączących się w zbrojne bandy, które łatwo można połączyć w całkiem zgrabne związki taktyczne. Te zaś były już gotową podbudową dla tronu nowych dynastii. Jeśli zaś przyszła taka potrzeba, całe towarzystwo dało się jednym rozkazem rozpuścić, nie do domów bynajmniej, ale do fabryk i kopalń. O armii brytyjskiej, która jest funkcją operacji dyskontowych szkoda nawet gadać.

No, ale jak wygląda dziś duch armii polskiej? Słabo. Media próbują nam wmówić, że jest to prawie ten sam duch, co przed wojną, nie rozumiejąc jak fatalna była tamta sytuacja i z jak głębokiego niezrozumienia polityki wypływała. Realia, o których coś tam czasem słyszymy, mówią nam coś innego zgoła. Intuicja zaś podpowiada nam, że armia polska dziś to tak samo jak za komuny część armii imperialnej, ale innego już imperium. I nie może być inaczej, albowiem II wojna światowa, a potem komuna wprowadziły do obiegu, rzadko w Polsce używane pojęcie służące określaniu rzeczywistej funkcji armii, pojęcie zasobu. Armie małych krajów, nie posiadających doktryny i nie robiących poważnej polityki, to zasób sił globalnych. Dokładnie tak samo, jak zasobem imperium rosyjskiego była armia Królestwa Kongresowego, tyle, że w zwiększonej skali. Duch armii to nie tylko patriotyczne wzmożenie, ale także degeneracja, towarzysząca wielkim gromadom ludzi, którzy skazani są bez przerwy na swoje towarzystwo, a przy tym zmuszeni do wykonywania upokarzających nieraz obowiązków. Setki stron zapełnione są opisami patologii koszarowych, opisywanych już to z humorem już to ze zgrozą. Najważniejszą patologią dotykającą armię dzisiaj, jest moim zdaniem patologiczne skąpstwo oficerów. To jest rzecz legendarna, o której można by nakręcić serial. Jeśli do tego dołożymy patologiczne niezrozumienie okoliczności i różne szajby osobiste uzyskamy obraz wyostrzony i ciekawy, który będzie można sprzedawać stacjom telewizyjnym za uczciwe pieniądze. Będzie jednak gorzej. Oto wczoraj na WP pojawiła się informacja o tym, że 55 letni żołnierz z Gdańska został parę lat temu, w czasie alkoholowej libacji zgwałcony przez kolegę za pomocą butelki po wódce. On to niby jakoś przeżył, ale dziś koledzy się z niego nabijają, a ten co mu tę butelkę wsadził, wysyła doń obraźliwe sms-y. W związku z powyższym pan ten idzie do sądu. To jest moim zdaniem dość znamienne, że wszyscy ci ludzie nadal pozostają w służbie. Bo świadczy ów fakt o tym, że wojsko nie nadaje się dziś do niczego, o tym zaś by godzić się na jakąś śmierć, albo znosić ciężkie przesłuchania, nie może być nawet mowy. Może się zdarzyć, że za parę lat zatęsknimy za patologicznym skąpstwem oficerów, albowiem kojarzyć się nam ono będzie z męską stanowczością i w ogóle z podejmowaniem jakichś drastycznych decyzji – nie kupię sobie nowej czapki na zimę, będę łaził bez...cóż za poświęcenie. Proszę Państwa, mam wrażenie, że my wszyscy tutaj, wychowaliśmy się na wzorach kultury japońskiej, a pojęcie godności jest ciągle jakoś tam w nas żywe. To jednak co widzimy wokół zaczyna być po prostu przerażające. Dość przypomnieć sfingowane samobójstwo prokuratora Przybyła. No i tę nową sprawę z butelką w roli głównej. Ponoć, jak chce legenda, przedwojenny oficer, który puścił bąka w towarzystwie musiał popełnić samobójstwo. Nie wierzę w to, ale takie opowieści krążyły wśród ludu dawniej. A cóż dopiero mówić o cesarskiej armii japońskiej? Czy to się w ogóle da zmienić? Nie sądzę. Bez wielkich przeobrażeń, w skali kontynentu, bez wyzwań i nowych narracji, w których wychowana zostanie młodzież męska, nie może być o tym mowy. Te zaś muszą być produkowane nie z myślą o masowych grobach i bohaterskich zgonach na barykadach, ale o tym, by armia defilowała po ulicach, opromieniona chwałą, by biły bębny, a wojna toczyła się daleko od naszych granic. Przebudowę patriotycznych hagad proponuję zacząć od serii demaskacji historycznych, a następnie od zbiórki pieniędzy na pomnik Zawiszy z Garbowa. Myślę, że trzeba go postawić w Puławach. Zamiast płacić składki na partię Korwina lepiej wrzucić grosik na budowę pomnika Zawiszy. Tylko jakiś komitet tej budowy by się przydał. Co o tym sądzicie?

 

 

Zapraszam na stronę www.prawygornyrog.pl



tagi: patriotyzm  propaganda  armia  narracja  patologia 

gabriel-maciejewski
3 kwietnia 2019 10:02
93     3177    12 zaloguj sie by polubić
komentarze:
Maryla-Sztajer @gabriel-maciejewski
3 kwietnia 2019 10:18

Już Twój tekst wcześniejszy,  o niestosownosci..A jeszcze ten dzisiaj, budzą we mnie potrzebę komentarza o "dawniej" czyli osobnej notki po prostu.

Ale nie jestem w stanie w tym czasie pisać. 

Jeśli to mi się przełamie, to napiszę w swoim stylu. Czyli wspomnienie. 

To wszystko jest taka degradacja ze przerasta moje pojęcie 

.

 

zaloguj się by móc komentować

chlor @gabriel-maciejewski
3 kwietnia 2019 10:36

Patiotyzm to gotowość kupowania kajowych towarów mimo że są gorsze i (lub) droższe. Im większa jest ta akceptowana różnica cen, tym patiotów jest w danym kraju więcej i patriotyzm intensywniejszy.

zaloguj się by móc komentować



MarcinD @gabriel-maciejewski
3 kwietnia 2019 10:43

Armia nabita w butelkę.

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @gabriel-maciejewski
3 kwietnia 2019 10:58

Ta forma patriotyzmu, którą znamy i kultywujemy na poziomie państwa i mediów ma swoje źródło w salonie Nowosilcowa….Patriotyzm rodem z salonu Nowosilcowa takiej szansy [przetrwania] nie daje. My tego nie rozumiemy, albowiem formuły w jakich on jest rozprzestrzeniany są dla wielu bardzo uwodzicielskie, a zawarte w nim elementy autodegradacji przemienionej w wybraństwo, stanowią treść życia całych pokoleń. Nośnikami treści wyprodukowanych w salonie Nowosilcowa są wiersze poetów romantycznych. Nie ma w tych wierszach nic o własności, niewiele mówi się o Kościele, ale za to emocji i wzmożenia jest bardzo dużo, podobnie jak sfingowanej gotowości na śmierć za ojczyznę.

Potrafisz tak celnie przyłożyć, że aż czapki spadają ;) To jest clou. Ten cały patriotyzm poetów romantyzmu…wolnomularzy Lorda Byrona, Waltera Scotta, pod którego wpływem był Mickiewicz, czy słabego Campbella wysłanego na odcinek polski i romantyków rosyjskich, istotnie ukuty w celu, jaki wskazałeś wyżej, a kolportowany na salonach innych wolnomularzy, w tym przede wszystkim Nowosilcowa, który na początku XIX wieku realizując misję zawarcia sojuszu z Wielką Brytanią został honorowym członkiem Wolnego Towarzystwa Miłośników Literatury, Nauki i Sztuki, a po przejściu na emeryturę zamieszkał w Londynie.

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @gabriel-maciejewski
3 kwietnia 2019 11:05

teraz aplikowanie "patriotyzmu" romantycznego się nie sprawdza, Herbert czy Kaczmarski też nie chwyta, a zagospodarować trzeba na wszelki wypadek, więc zostały już tylko ta butelka i obłęd

zaloguj się by móc komentować

JK @gabriel-maciejewski
3 kwietnia 2019 11:16

Z tym nieudanym samobójstwem to tradycja. Sosnkowski też nie mógł trafić sobie w serce bo rąbnoł w papierośnicę, o której zapomniał, że włożył do lewej górnej kieszeni marynarki.

Co innego taki Sekuła. Trzy razy odpalił do siebie z dubeltówki lub innego sztucera i nie chciało walnąć w papierośnicę lub przynajmniej w policzek. Ale ten jak wiemy patriotą nie był.

zaloguj się by móc komentować

Wrotycz1 @ainolatak 3 kwietnia 2019 10:58
3 kwietnia 2019 11:52

Proszę nie zapominać, że alternatywą była tylko Targowica. Tam za cenę zachowania majątku grano nie tylko butelkami na rozmaite sposoby. Przeciwnik Polski był znacznie silniejszy, pokonał przecież Napoleona, i formą przetwalnikową wydawało się jedynie odpowiednie sformatowanie emocji ludzi. Trudnością nie do pokonania przez ponad 100 lat było utrzymanie tych emocji, nie wynaradawianie się i jednocześnie nie uleganie prowokacjom. Taki był klimat i Polska poniosła tego koszty. Ale na tych właśnie emocjach obroniła się w roku 1920. Dywagacje o tym czy tamtym nie zmobilizowałyby milionowej armii do niczego oprócz ucieczki. Emanuel Małynski dobrze o tym wiedział.

Trudno było zaproponować inny typ propagandy patriotycznej w latach 1919-1939 niż emocjonalny, skoro przeciętny poziom życia do 1938 roku był niższy niż w roku 1913, a emocje pozwoliły na wygranie wojny o niepodległość. Klęską było natomiast to, że najprawdopodobniej ekipa rządząca uwierzyła w znacznej części we własną propagandę. Nawet gdyby nie wierzyła to nic by nie mogła zmienić. Na światowym rynku finansowym "inne były już treście". Musiała zagrać w trzy karty.

Zadanie przeformatowania propagandy z emocjonalnej na wyrachowaną i rozumową jest realizowane teraz . Niestety bardzo nieśmiało i to tylko w części wypowiedzi Kaczyńskiego i Morawieckiego, a reszta realizowanej propagandy jest pod zbyt dużym wpływem organiczeń umysłowych i charakterologicznych szajki, która opanowała media wszelakie po tej stronie mocy. Potrafią na TVP Kulturze utrzymywać wszelakie dziwolągi, a na PGR z przyległościami nie ma miejsca. To się mści w postaci sufitu 40% dla PiS ale oni tego nie widzą, a może im tak pasuje, bo każda z treści wypuszczanych na SN wysyła ich bełkot w niebyt. Nie mają wyjscia.

Dziwne jest , że Morawicki odpuścił zakres propagandy posługującej się kategoriami ekonomicznymi. Jako historyk z doświadczeniem z rynku finansowego powinien rozumieć istotność tego zakresu propagandy. Pradopodobnie uwierzył, że sama kasa w kieszeni suwerena wystarczy by odpowiednio zagłosował. Nie docenia siły sprawczej jaką jest brak wiedzy i zwykła głupota.

Dziwne też, że szef NBP i jego aniołki również nie wysilają się zbytnio w tej dziedzinie. Może nie ma pieniędzy.

 

zaloguj się by móc komentować

esther @gabriel-maciejewski
3 kwietnia 2019 12:15

'o nieszczesliwym kraju?',

 

 O.I.M. BOCHEŃSKI „O PATRIOTYŹMIE”  

  I. DEFINICJA PATRIOTYZMU

 Przedmiot patriotyzmu

Pojęcie ojczyzny 

  Prymat kultury  

  Dwojakie podejście etyczne do ojczyzny  

  Patriotyzm jako dział sprawiedliwości 

Patriotyzm a sprawiedliwość uniwersalna   

    Patriotyzm a miłość uniwersalna 

  Pierwszeństwo ojczyzny   

  Przyznanie się do ojczyzny 

Patriotyzm a religia   

  II. DEONTOLOGIA PATRIOTYZMU 

Obowiązek tworzenia cnoty

Obowiązek samowychowania narodowego  

  Wiedza o ojczyźnie  

  Charakter ojczysty 

  Obowiązki wobec całości   

  Obowiązek toczenia wojny 

  Obowiązek promieniowania kulturą ojczystą 

 

  III. PEDAGOGIKA PATRIOTYZMU

Wychowanie umysłu

Wspomnieliśmy powyżej o obowiązku pogłębiania swojej wiedzy o ojczyźnie: jest to obowiązek istniejący niezależnie od celów samowychowawczych - ale zasada zobowiązująca nas do potęgowania cnoty patriotyzmu daje tej normie nową podstawę. A mianowicie, rządzi tu zasada scholastyczna nihil appetitum nisi praecognitum: niczego nie można pragnąć, jeśli się tego nie zna. Zasada ta, uniwersalna w etyce, ma oczywiście zastosowanie i do patriotyzmu: kto chce swoją ojczyznę kochać, musi ją poznać - i im lepiej ją pozna, tym głębiej - ceteris paribus - będzie ją kochał. Aby jednak poznanie ojczyzny dało pożądany wynik, musi być poznaniem wielkich i pięknych stron jej dziejów i kultury. Toteż nacisk musi być położony na te właśnie strony. Jakaż korzyść może przyjść naszemu patriotyzmowi np. ze studium hańby Targowicy albo klęski pod Piławcami? Co za pożytek dać może badanie rozwiązłego życia tego czy innego znakomitego skądinąd człowieka przeszłości? Natomiast poznanie arcydzieł naszego piśmiennictwa, życiorysów naszych wielkich żołnierzy i świętych, przebiegu wielkich kampanii z czasów świetności Rzeczypospolitej będzie pokarmem dla uczucia patriotycznego, a pośrednio i dla samej cnoty patriotyzmu. Nabywanie wiedzy o ojczyźnie winno więc być planowane i kierowane jasno nakreślonym celem, którym jest poznanie jej świetności.

„Odbrązownictwo”

W ostatnich latach przed wojną obecną rozpowszechnił się zwyczaj tzw. odbudowywania tj. grzebania w życiu ludzi uchodzących za wielkich Polaków, celem wykazania, że byli oni mali i marni. Praktyka ta przyniosła ogromną szkodę patriotyzmowi i musi być ze stanowiska etyki napiętnowana jako czynność przestępcza. Nie jest wprawdzie złem, jeśli uczeni starają się wydać obiektywny sąd o wszystkich stronach, zarówno dobrych jak i złych własnej ojczyzny - ale złem jest zasadnicza tendencja do obdzierania jej z blasku cnoty i chwały, gwoli zaspokojenia głosu sensacji u tłuszczy. Pisarze, którzy postępują w ten sposób, podobni są do synów rozgłaszających publicznie hańbę własnej matki - i jak oni - winni być sądzeni przez uświadomioną etycznie opinię. Człowiek zdający sobie sprawę z elementarnych zasad pedagogiki patriotyzmu będzie takiej literatury systematycznie unikał, jako groźnej dla jego własnego poziomu etycznego. Zasada indeksu Wygłoszona powyżej norma zbliżona jest do katolickiej zasady indeksu, zabraniającej wiernym - bez względu na wykształcenie i poziom moralny - czytywania pism przeciwnych wierze i moralności. Zasada ta została obecnie uznana przez wszystkie państwa walczące, które zakazują albo przynajmniej odradzają swoim obywatelom czytania prasy nieprzyjacielskiej itp. Pospolita odpowiedź, którą się słyszy w tej sprawie: „to jest dobre dla ciemnego tłumu, ale nie dla mnie, który jestem człowiekiem inteligentnym”, jest tylko nader kompromitującym dowodem braku orientacji u tych, którzy ją wygłaszają. A mianowicie, (l) inteligencja, a tym mniej wykształcenie, nie ma nic wspólnego z mocą moralną: są ludzie zupełnie niewykształceni, ale moralnie znacznie mocniejsi od wielkich uczonych, (2) nauka nowoczesna (psychoanaliza) udowodniła niezbicie, że w duszy ludzkiej nic nie ginie i że każdy element jakkolwiek by był w chwili wchłonięcia wzgardzony, zapada w podświadomość, skąd działa - i to bardzo skutecznie - na bieg życia świadomego utrudniając nieraz wydatnie spełnienie obowiązku. Patriotyzm jest jedną z cnót, która wymaga dość surowego stosowania zasady indeksu -a mianowicie zabronienia sobie wchłaniania treści pism, mów, audycji itp. poniżających naszą ojczyznę, a także występujących - np. w imię interesu międzynarodówek- przeciw samym zasadom patriotyzmu. Wychowanie wyobraźni Obok nabycia wiedzy, niezmiernie ważnym czynnikiem w rozwoju patriotyzmu jest wychowanie wyobraźni. Celem pracy w tej dziedzinie jest dostarczenie naszej pamięci wielu żywych i silnych wyobrażeń rzeczy, zjawisk itp. kojarzących się z uczuciem patriotycznym. Jest mianowicie rzeczą znaną, że uczucie idzie zawsze za wyobraźnią i im lepiej wyposażona wyobraźnia, tym z reguły silniejsze będzie uczucie. Znakomitym środkiem do wyposażenia wyobraźni w potrzebne obrazy jest literatura piękna, działająca na nią bezpośrednio: trudno np. przesadzić rolę, jaką w tej dziedzinie spełniły powieści Henryka Sienkiewicza - i zupełnym nieporozumieniem jest, zdaniem piszącego, żądanie usunięcia tych powieści ze szkoły. Człowiek świadomy praw patriotyzmu i mechaniki działania psychiki ludzkiej, winien nie tylko domagać się, by tego rodzaju literatura była jak najszerzej dostępna szerokim masom ojczystym, ale także dbać, aby i sam z niej stale korzystał2 . 2 Szczególną uwagę należy zwrócić na poznanie życiorysów wielkich patriotów, a także ich pismem, słowem i życiem wyrażonych poglądów na obowiązki wobec ojczyzny. Pożyteczne są tutaj postacie fikcyjne (jak np. sienkiewiczowski Skrzetuski czy Wołodyjowski), ale na pierwszym miejscu wypada postawić osobistości historyczne. Jest np. gorszącym nieporozumieniem, jeśli wykształcony Polak nie O.I.M. BOCHEŃSKI „O PATRIOTYŹMIE” str. 7 Literatura piękna nie jest zresztą jedynym środkiem jakim rozporządzamy w tej mierze. Samo poznanie krajobrazu, zabytków sztuki, udział w uroczystościach religijnych, ojczystych itd. wzbogaca naszą wyobraźnię i przyczynia się do osiągnięcia celu. Normą negatywną związaną z tą sprawą jest zakaz zapełniania pamięci obrazami, które kojarzą się z uczuciami przeciwnymi miłości ojczyzny. Zasada indeksu stosuje się do nich oczywiście w wyższej jeszcze mierze, niż gdy chodzi o elementy rozumowe. Wychowanie uczuć Uczucia idą, jak powiedzieliśmy, za wyobraźnią - ale samo-szkolenie wyobraźni nie jest jedynym środkiem do ich rozwoju. Można je ćwiczyć poza tym wprost, przez wywoływanie potrzebnych uczuć w określonych odstępach czasu, a niepozwalanie na powstawanie przeciwnych. W dziedzinie patriotyzmu środek ten stosowany jest powszechnie w tzw. uroczystościach narodowych, w pieśni i za pomocą symboli. Wystarczy nam w tym miejscu zwrócić uwagę, że to wszystko, w przeciwieństwie do aktów religijnych, nie ma wartości samo w sobie, ale jest jedynie narzędziem do wywoływania pewnych uczuć. O ile mianowicie spowiedź np. jest aktem wartościowym niezależnie od tego, jakie uczucia się z tym łączą - o tyle udział np. w akademii 3 Maja nie ma sensu, o ile nie wywołuje w nas pożądanych uczuć. Wynika stad, że uroczystości takie, aby były celowe, powinny być bardzo dobrze przygotowane, stosunkowo rzadkie i krótkie, prowadzone celowo w ten sposób, by doprowadzić uczucie patriotyczne do możliwie najwyższego diapazonu. Na takie uroczystości wypada przychodzić w nastawieniu poważnym, przygotowanym do wzięcia uczuciowego udziału w ich przebiegu - w szczególności pożądane jest śpiewanie pieśni patriotycznych i świadomie jak najpoprawniejsza postawa wobec symboli ojczystych (sztandaru narodowego itp.). Z całym naciskiem trzeba raz jeszcze powtórzyć,- że żadna tzw. „inteligencja” nie zwalnia z tego obowiązku wobec samego siebie, bo uczucie każdy człowiek ma i każdy wychowywać powinien. Rola kierowników Postawa uczuciowa patriotyczna przenosi się nieraz na kierowników spraw ojczystych jako na wtórny przedmiot danych uczuć. Jest to zupełnie uzasadnione odnośnie do osoby głowy państwa (króla czy prezydenta), który ostatnio przybrał niemal wszędzie charakteru symbolu ojczyzny. Trzeba jednak podkreślić, że tego rodzaju transfer bywa niebezpieczny i prowadzi do nieporozumień. W rzeczy samej, odnośnie do kierowników spraw ojczystych obowiązują zasady innej cnoty, różnej od patriotyzmu, choć pokrewnej, której z nią mieszać nie trzeba. Cnota ta dotyczy wartości mniejszych niż ojczyzna i działa tylko w imię norm patriotyzmu. Także stosunek obywatela do ojczyzny jest zasadniczo różny od jego stosunku do kierownika spraw ojczystych - bo podczas gdy ojczyzna żąda od nas z reguły tylko świadczeń (jako nosicielka wyższych od nas wartości i nasze źródło bytu) - kierownicy spraw ojczystych mogą dawać także przywileje. Spaczona natura ludzka łatwo więc zaczyna wyżej stawiać kierowników spraw ojczystych, którzy są tylko sługami ojczyzny, ponad nią sama, albo przynajmniej odczuwa skłonność do oddawania im czci podobnej. Jest to oczywiste spodlenie, na które nie powinni nigdy pozwolić sami kierownicy. Fakt np., że na wszystkich wolnych ścianach Italii czytaliśmy „W il Duce” zamiast, jakby należało się spodziewać „W I’talia”, niewątpliwie dyskwalifikuje patriotyzm i samego przywódcę faszyzmu wraz z jego pochlebcami. Nie znaczy to oczywiście, by kierownikom spraw ojczystych nie należał się, w imię patriotyzmu, wyższy szacunek niż innym obywatelom -ale jest to szacunek innego typu niż cześć należna ojczyźnie. W jednym tylko wypadku, a mianowicie gdy chodzi o głowę państwa, który sam nie rządzi, ale jedynie reprezentuje ojczyznę, szacunek, jakim go otaczamy, może przybierać, zgodnie z etyką, pewne cechy należne czci dla ojczyzny - podobnie jak rzecz się ma ze sztandarem lub z godłem ojczystym. Wychowanie woli Należy pamiętać, że nabywanie wiedzy, bogacenie wyobraźni, a nawet wychowanie uczuć jest tylko środkiem do właściwego celu, którym jest wychowanie samego patriotyzmu mającego siedzibę w woli. Nie ten jest bowiem - powtarzamy - patriotą, kto umie rozczulać się patriotycznie, ale zawodzi, gdy chodzi o pełnienie patriotycznego obowiązku, lecz ten, kto posiada wolę usprawnioną do zgodnego z tym obowiązkiem czynu. Główny nacisk musi więc być położony w wychowaniu patriotycznym na czyn i na wolę tego czynu. Jak już powiedzieliśmy, jedyną metodą wychowawczą w tej dziedzinie jest praktyka patriotyczna, tj. ustawiczna poprawna działalność zgodnie z obowiązkiem wobec ojczyzny. Można tu zastosować następujące wskazówki metodyczne: l) Unikać jak najstaranniej wszelkich czynów nie patriotycznych, choćby najmniejszych (np. mówienia w sposób nie licujący z patriotyzmem). Nawet najmniejsze grzechy w tej dziedzinie przyczyniają się do obniżenia cnoty. 2) Uświadamiać sobie często zasady etyczne rządzące patriotyzmem. 3) Być świadomie skrupulatnym w pełnieniu nakazanych obowiązków patriotycznych. Nacisk kładziemy na słowo „świadomie”, gdyż czyn patriotyczny, choć zawsze wartościowy, będzie wychowawczo cenniejszy, gdy wykonany będzie w pełnej świadomości, że chodzi o sprawę ojczystą. zna bliżej życia i pism takiego hetmana Żółkiewskiego, który, nawiasem mówiąc, jest zdaniem piszącego, jednym z najpiękniejszych wzorów patriotyzmu, jakie w ogóle znamy w dziejach. O.I.M. BOCHEŃSKI „O PATRIOTYŹMIE” str. 8 4) Starać się stale pełnić więcej niż nakazuje ścisły obowiązek nałożony przez władzę, a więc spełniać co pewien czas coś z własnej woli. Może to być np. praca nad podniesieniem własnej wiedzy w ojczyźnie, wysiłek ku podniesieniu innych pod tym względem, ofiara na rzecz rodaków itp. Tego rodzaju czyny mają tę zaletę, że muszą być niemal zawsze świadomym wynikiem patriotyzmu i jako takie znakomicie przyczyniają się do spotęgowania cnoty. Powyższe wskazówki mają charakter bardzo ogólnikowy i nie wyczerpują bynajmniej całego zakresu środków, które mogą i powinny być użyte. Każdy we własnym sumieniu i praktyce znajdzie, jeśli zechce poszukać, mnóstwo konkretnych możliwości podniesienia poziomu swojego patriotyzmu. Najważniejsza normę, jaką mu podaje etyka, jest zasada, że istnieje ścisły obowiązek pracy w tym kierunku. Powyższe rozważania są, jak łatwo stwierdzić, teorią ogólną patriotyzmu - Polska cytowana w nich jest tyko tytułem przykładu i ilustracji. Powinny one być uzupełnione przez konkretną teorię patriotyzmu polskiego, która miałaby za zadanie wykazać wielkość i świetność Polski jako naszej ojczyzny. Istnieje nawet paląca potrzeba tego rodzaju pracy, a to dlatego, że wskutek doznanej klęski i dłuższego pobytu na obczyźnie daje się, niestety, zauważyć niedocenianie olbrzymiego wkładu wniesionego przez nią do skarbnicy chrześcijaństwa, a wraz z tym, zanik zrozumienia dla specyficzności polskiej kultury ojczystej, która, zdaniem piszącego te słowa, jest jedną z wielkich kultur nie obawiających się porównania z żadną inną.  

 

 

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @gabriel-maciejewski
3 kwietnia 2019 12:15

Dziesięciu generałów, dowódców poszczególnych rodzajów sił zbrojnych zamordowanych (nie bójmy się tego słowa) w czasie pokoju - i nic się nie dzieje. Dwa razy w ciągu kilku lat - masakra w stylu "Roehma". 

To jest śmierć armii. Jaki duch panuje w armii, ktorej zdekapitowano dowódców??? Jacy "nieznani sprawcy" tego dokonali. Nie chcę nawet pytać.  Bo się otwiera jakieś inferno. 

  Ale tak miało być. Bo po zlikwidowaniu pierwszej"S" czyli oddolnego  ruchu kilku milionów antykomunistycznych robotników,słabo poddającego się przenikaniu prowokatorów -  pozostała jeszcze - armia. Która mogła wyjść z koszar i wyeliminować jakichś "samomianowańców". 

A teraz - nie ma nic. Może to i dobrze, że młodzi ludzie idą do armii aby "odsłużyć swoje" i "dożyć do emerytury".  Dojrzałość i realizm.

Pomnik Zawiszy Czarnego w Puławach? Czemu nie ? Co prawda marzył mi się pomnik Mariana Bernaciaka, jak na tym zdjęciu z wyzwalania Ryk: na koniu przyjmującego bukiecik polnych kwiatów od młodej dziewczyny. Taki Ostatni Polski Żołnierz, który zwyciężał. Ale plac przed Urzędem Miasta jest tak duży, że zmieszczą się oba pomniki:))) 

 

 

zaloguj się by móc komentować

valser @gabriel-maciejewski
3 kwietnia 2019 12:16

Oficer zgwalcony butelka idzie do sadu. To popierdulka, a nie oficer. Cala historia z ta impreza to jest event spod celi, tyle tylko, ze na wolnosci. Masakra.

Jesli juz zachowac sie adekwatnie, bo przeciez nie z godnoscia i honorowa, bo w tej sytuacji to sa rzeczy nieistniejace i wlasciwy moment, zeby cos z sensem zrobic po prostu minal... to trzeba byloby wystrzelac wszystkich uczestnikow imprezy, a na koniec samemu palnac sobie w leb.

 

zaloguj się by móc komentować

WP @gabriel-maciejewski
3 kwietnia 2019 12:30

Myślę, że głównym problemem Wojska Polskiego jest to, że jest to biorąc sprawę en masse, armia jedynie w sensie armii urzędników w mundurach, przychodzących do pracy "od do", wypatrujących z wystęsknieniem nadejścia wieku emerytalnego.  To odnośnie oficerów. Natomiast korpus szeregowych i podoficerów funkcjonuje jedynie żeby uzasadnić sens istnienia korpusu oficerów. Są to oczywiście kasty, co do zasady nieprzenikalne.

Co prawda wygląda na to że tens tan powoli się zmienia, a wynika prawdopodobnie z tego, że Nasz Największy Sojusznik, jednak zaczął wymagać żeby ten jak to Coryllus trafnie ujął zasób zaczął przedstawiać jakąkolwiek wartość bojową. Co w sumie nie wiem czy jest dobrą wiadomością, bo może oznaczać, że są jakieś plany użycia (zużycia?) zasobu...

zaloguj się by móc komentować

parasolnikov @esther 3 kwietnia 2019 12:15
3 kwietnia 2019 12:55

Czy już kiedyś nie wylaciełeś? Bo jak będziesz tu wklejal książki to długo nie zabawisz.

zaloguj się by móc komentować

qwerty @chlor 3 kwietnia 2019 10:36
3 kwietnia 2019 13:12

no i pensje w NBP wzrosną a o to chodzi przede wszystkim, nie ma związku przyczynowo-skutkowego między nabywcą a producentem, ponieważ operatorzy są inni na rynku rozliczeń, RP to nie Bawaria

zaloguj się by móc komentować

qwerty @valser 3 kwietnia 2019 12:16
3 kwietnia 2019 13:18

to jest obraz subkultury, takie znowelizowane git-towarzystwo; życie w RP [środowiskowe, zawodowe, ..] przekształca się w życie subkultur z całym sztafażem, przede wszystkim negatywnym, podział na ludzi  i frajerów jest wszczepiony w procesy inicjacji i przyjmowania do zawodu/środowiska/..; tak, to jak spod celi tylko wyboru nie mamy czy chcemy do gitów czy do zbieraniny innej hołoty

zaloguj się by móc komentować

tadman @gabriel-maciejewski
3 kwietnia 2019 13:19

Czy Czynniki Wyższe nie maczały palców w przykryciu powrotu Daru Pomorza z Rejsu Niepodległości?

https://fotoblogia.pl/13685,dar-mlodziezy-zakonczyl-rejs-niepodleglosci-zobacz-zdjecia-z-powrotu-do-gdyni

Jednak ci co witali powracających nie odmówili sobie skierowania w stronę młodzieży zawołań o stanięcie w obronie ojczyzny w czasach zawieruchy. Aby uwiarygodnić swoje zawołania bąkano coś o nowym żaglowcu i konkursie na jego nazwę. Biało-czerwony kisiel nadal nas oblepia.

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @tadman 3 kwietnia 2019 13:19
3 kwietnia 2019 14:00

Pewnie go nazwą "Dar wolności"

zaloguj się by móc komentować



gabriel-maciejewski @valser 3 kwietnia 2019 12:16
3 kwietnia 2019 14:02

Zastanawiam się czy ten news nie poleciał w prima aprilis, ale nawet jeśli to jest bez znaczenia, albowiem są tysiączne przykłady zdegenerowania tej kasty. Ostatnio pokazywali w wiadomościach tych panów co pobili w knajpie policję, jeden nawet zgodził się powiedzieć słowo do kamery

 

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @pink-panther 3 kwietnia 2019 12:15
3 kwietnia 2019 14:02

Pomnik Bernaciaka nie powstanie nigdy

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @JK 3 kwietnia 2019 11:16
3 kwietnia 2019 14:03

Tak, bardzo kabotyńska tradycja

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @ainolatak 3 kwietnia 2019 11:05
3 kwietnia 2019 14:03

twórcy są za słabi i nie wytrzymują porównania z tymi wcześniejszymi, może dlatego

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @ainolatak 3 kwietnia 2019 10:58
3 kwietnia 2019 14:04

Tak, to był program, realizowany globalnie...no może kontynentalnie

zaloguj się by móc komentować



gabriel-maciejewski @pike 3 kwietnia 2019 10:39
3 kwietnia 2019 14:05

I zalegalizowanie Mein Kampf do tego...

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @chlor 3 kwietnia 2019 10:36
3 kwietnia 2019 14:05

Nasze chyba nie są gorsze

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @Maryla-Sztajer 3 kwietnia 2019 10:18
3 kwietnia 2019 14:06

To wszystko już niebawem będzie normą

zaloguj się by móc komentować

mniszysko @gabriel-maciejewski 3 kwietnia 2019 14:05
3 kwietnia 2019 14:12

Wreszcie! Nie wiem skąd u nas przekonanie, że wszystko co polskie musi być gorsze.

zaloguj się by móc komentować


tadman @mniszysko 3 kwietnia 2019 14:12
3 kwietnia 2019 14:22

W latach siedemdziesiątych na Śląsku kpiono z takich odpowiadając: wiem, wiem oni w efie mają w ichniejszej telewizji grün kolor, który jest bardziej zielony niż zielony. Teraz tego nie słyszę, bo nie ma potrzeby kontrowania, czyli nasze nie musi być gorsze.

zaloguj się by móc komentować

jestnadzieja @gabriel-maciejewski 3 kwietnia 2019 14:05
3 kwietnia 2019 14:25

Pomnik jest wlasciwie tylko jeden, ten w Garbowie. Dosc minimalistyczny, ze sie tak delikatnie wyraze...(To drugie na zdjeciach to jakis glaz upamietniajacy, wiec nie ma o czym mowic). Pomnik powstal w 2010 roku, a informacja ta wszystkim umknela bo bylismy wciagnieci w jeden tylko temat (sadze po sobie).

http://www.podkarpacie24.pl/aktualnosci/6/10852

zaloguj się by móc komentować

mniszysko @gabriel-maciejewski
3 kwietnia 2019 14:31

Ze swojego podwórka powiem. Mamy bardzo dobrą polską szkołę biblijną. Świetny jest polski miód, kiełbasa i wódka. I przede wszystkim Coryllusa, Klinikę Języka ze SN. Dla mnie to jest fenomen (chodzi mi o środowisko), który nie wiem, czy istnieje poza Polską. A rzeczy można mnożyć. 

zaloguj się by móc komentować

jestnadzieja @gabriel-maciejewski
3 kwietnia 2019 14:49

Jak ktos chce sie jeszcze troche podlamac, to mozna tu zerknac. Juz nie chodzi o sam pomnik, ale o wszystko....

https://www.youtube.com/watch?v=MLJ1ynf5rvg

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @Wrotycz1 3 kwietnia 2019 11:52
3 kwietnia 2019 15:30

to oczywiscie wnioskowanmie retrospektywne, bo przeciez m,o0żna pogdybć, że gdyby jednak Targowiczanie zwyciężyli nie byłooby wojny 1920 roku, a kto wie,  moze tez i rewolucji bolszewickiej 1917 roku.

No bo przegrana Targowiczan miała jednak konsekwencje doraźne i te bardziej dalekosiężne.

A czy ich opcja ideowa byłą na pewno "gorsza" ?

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-laskowski @mniszysko 3 kwietnia 2019 14:12
3 kwietnia 2019 15:35

Prawdopodobnie z komunikatów emitowanych przez funkcjonariuszy Kompanii Moskiewskiej lub instytucji pokrewnych.

zaloguj się by móc komentować

Zbigniew @gabriel-maciejewski
3 kwietnia 2019 15:48

Tak się składa, że ponad 20 lat temu spełniłem patriotyczny obowiązek służby wojskowej w Straży Granicznej. Oficerowie wywodzący się z WOP mieli jeszcze jaja, zwłaszcza ci co służyli na strażnicach. Cała reszta to ... szkoda pisać. Natomiast żołnierze jak to żołnierze (pojeść, popić i p...ć) wyczekiwanie czasu końca służby i tyle. Nuda jak cholera (za starego wyleżałem się za wszystkie czasy), zwłaszcza w koszarach, natomiast na strażnicach przynajmniej chodzenie po granicy było jakimś urozmaiceniem (zwłacza na jesień jak jabłonie i śliwy obrodziły).

zaloguj się by móc komentować

parasolnikov @mniszysko 3 kwietnia 2019 14:31
3 kwietnia 2019 15:51

Jeśli chodzi o środowisko SN, to może ktoś mnie poprawi ale moim zdaniem, nie ma nic takiego na świecie. Z jednej strony Jordan Peterson, a z drugiej płaska ziemia i antyszczepionkowcy. Cała nadzieja w nas :) 

zaloguj się by móc komentować



parasolnikov @gabriel-maciejewski 3 kwietnia 2019 15:51
3 kwietnia 2019 15:52

Tym rzeźbiarzom powinni łamać łokcie ...

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @jestnadzieja 3 kwietnia 2019 14:49
3 kwietnia 2019 15:53

Cesarskie knechty i szkocki najemnik...powaliło tych ludzi

zaloguj się by móc komentować

parasolnikov @gabriel-maciejewski 3 kwietnia 2019 15:51
3 kwietnia 2019 15:53

Była wczoraj rocznica śmierci Świętego Jana Pawła II, te jego pomniki to przecież jakaś narodowa hańba.

zaloguj się by móc komentować



Eukaryota @parasolnikov 3 kwietnia 2019 15:51
3 kwietnia 2019 16:17

Już kolejny raz Pan lub ktoś z bywalców robi znak równości między plaskoziemcami a tzw. "antyszczepionkowcami". Proszę nie popadać w taka ignorancję wobec tego tematu. Wiele rodziców i ich dzieci cierpi z powodu systemowego fauszu jaki obowiązuje w temacie "dobroczynności " szczepionek i podtrzymywanie tego zakłamania w Ośrodku który w swej nazwie ma kierunek na prawdę wygląda nie poważnie.

zaloguj się by móc komentować

jestnadzieja @gabriel-maciejewski 3 kwietnia 2019 15:53
3 kwietnia 2019 17:10

I straszna prowizorka, balagan, pani w klapkach, ogolnie - nedza

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @gabriel-maciejewski
3 kwietnia 2019 17:27

Warto podkreślić różnicę między patriotyzmem a propagandą pseudopatriotyczną. Inaczej zaraz obwołają cię agentem, tym razem chyba Mosadu, za wiele tych możliwości nie zostało. Właświe piszesz tu o propagandzie niby-patriotycznej.

W końcu patriotyzm pochodzi ze zdrowego rozsądku, tak jak o tym pisze chlor.  Ważnym jego komponentem jest troska o  rodzinę i własność. Sam przecież implikujesz w Śmierci socjalizm i nie tylko, że romantyzm oraz inne wzmożenia propagandowe takie mają zadanie właśnie, żeby zdefasonować zdrowy rozsądek, tak by ludzie majętni, albo tylko trochę, gotowi byli oddać swoje konta na potrzeby aktywistów patriotycznych, czyli socjalistów. A jak już normalni patrioci zostaną ostatecznie obrabowani, żeby byli dumni z tego, bo to "dla Ojczyzny przecież", tak jak ten facet, który się moczył w nocy, zaś po kilku wizytach u psychologa po prostu z tego był dumny (prof. Święcicki). 

Trzeba by metodologię Święcickiego zastosować do poezji (propagandy) patriotycznej, nie tylko romantycznej.  

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @gabriel-maciejewski 3 kwietnia 2019 14:02
3 kwietnia 2019 17:45

Domyślam się, że ktoś, kto zwinął dwa studebackery wojskom NKWD i skutecznie opanował  Powiatowe UB w Puławach i uwolnił chyba 70 osób a następnie wygrał "niechcący" bitwę w Lesie Stockim 24 maja 1945 r. z połączonymi siłami NKWD, KBW, MO i UB - ma być skazany na zapomnienie w III RP. Ale może jednak. Byłoby ciekawe obserwować, kto się będzie sprzeciwiał. 

zaloguj się by móc komentować

parasolnikov @Eukaryota 3 kwietnia 2019 16:17
3 kwietnia 2019 18:29

a ja stawiam znak równości między nimi i mam ku temu głębokie powody.

zaloguj się by móc komentować

jestnadzieja @parasolnikov 3 kwietnia 2019 18:29
3 kwietnia 2019 18:46

A ja nie, i tez mam powody:)

zaloguj się by móc komentować

Eukaryota @parasolnikov 3 kwietnia 2019 18:29
3 kwietnia 2019 18:54

Jeżeli to nie tajemnica to chętnie poznam ale przy okazji. Tu temat inny i nie chce go trolowac.

zaloguj się by móc komentować

klon @gabriel-maciejewski 3 kwietnia 2019 15:54
3 kwietnia 2019 19:38

Czytając kolejny ( świetny ) tekst Gospodarza nie mogę pozbyć się myśli, że wszytkie opisy sytuacji, oceny, wnioski i propozycje - słuszne skądiną - nie znajdują ......odbiorcy. Nie, żeby nie były czytane. Nie ma komu "wdrożyć". Odczuwam brak organizacji działającej niezależnie od politycznych koniunktur, potrafiącej wpływać na struktury / wszelakie / w sposób jawny i nie jawny..... Może się mylę?  Oby!

zaloguj się by móc komentować

Draniu @Eukaryota 3 kwietnia 2019 18:54
3 kwietnia 2019 19:41

Proste, nie wystarczy epatowac cierpieniem. Dzis  rozmawiamy o patriotyzmie  .

Antyszczepionkowcy wygladaj tak samo jak ten nieszczesny pomnik Zawiszy..

Pomnik jest, antyszczepionkowcy tez są.. I co z tego wynika?

Gdzie w tym wszystkim jakość/ i tu nie chodzi o pieniadze/ doktryna, a co za tym idzie skuteczność.. ?

 

zaloguj się by móc komentować

Draniu @klon 3 kwietnia 2019 19:38
3 kwietnia 2019 19:49

Jest komu,tylko myslenie trzeba zmienić.. Wyskoczyc z kolein, ktore nam narzucono..

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @klon 3 kwietnia 2019 19:38
3 kwietnia 2019 19:55

Pan znowu na nie:)

Przecież jest tutaj grupa ludzi, młodszych i zaczynających rozumieć że tworzą pewną wspólnotę. 

.

 

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @parasolnikov 3 kwietnia 2019 18:29
3 kwietnia 2019 19:57

Ja stawiam taki lekko falujący ale tez znak =

.

 

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @pink-panther 3 kwietnia 2019 17:45
3 kwietnia 2019 19:58

To była fantastyczna akcja, nie pamiętam szczegółów ale ogólny zarys 

.

 

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @Magazynier 3 kwietnia 2019 17:27
3 kwietnia 2019 20:00

To o moczeniu się  to by tak rzec środowiskowe..

Do mnie nie żyjący już prof Aleksandrowicz to mówił  że 30 lat temu  :))

.

 

zaloguj się by móc komentować

klon @Maryla-Sztajer 3 kwietnia 2019 19:55
3 kwietnia 2019 20:02

Nie na Nie. Pewnie mało cierpliwy jestem. Chciałbym doświadczyć skutków jeszcze za życia mego?
Etruskowie 5000 lat budują. My tysiączek.  To jest budujące :) Mamy czas ! 

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @klon 3 kwietnia 2019 20:02
3 kwietnia 2019 20:06

Aha.  Ale jakoś u Przemsy był  Pan na nie. 

Nikogo Pan nie przekonał żeby nie głosować wcale. Taka mi myśl przyszła..jeśli tu publicznie obiecam że uwierzę Panu i odpuszczę sobie wybory..poczuje się Pan lepiej  ?

.

 

zaloguj się by móc komentować

MZ @stanislaw-orda 3 kwietnia 2019 15:30
3 kwietnia 2019 20:16

Przegladając 11-cie tomów Aftanazego ,"Dzieje rezyencji...",zastanawiam sie czasem czy tzw."odzyskanie niepodległości" nie było nieszczęściem narodowym.

zaloguj się by móc komentować

klon @Maryla-Sztajer 3 kwietnia 2019 20:06
3 kwietnia 2019 20:22

Ja nie namawiałem do rezygnacji z głosowania! Chyba o kimś innym Pani pisze :) 

Ale dla pełnej jasności.....

Ja jestem na "Nie " wobec działań, które wzmioacniają Aparat Państwa ( Śmieciu nazywa to - SYSTEM ) kosztem wolności / własności / + nnych swobód Obywatela. Aparat państwa jest rozbudowywany ogromnie i jego wpływ na życie każdego z nas wzrasta coraz bardziej. Czy można w tej chwili inaczej? Nie będę się rozwodził. Pewnym jest dla mnie, że przedłużenie okresu władzy obecnej ekipy stwarza nam większe szanse na "przetrwanie" niż miało by to moiejsce w "domkniętej" EU. 

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @klon 3 kwietnia 2019 20:22
3 kwietnia 2019 20:28

Smieciu jest..poza bezkonkurencyjnym Gabrielem...moim od kilku lat ulubionym blogerem.

Po prostu jestem o pokolenie starsza..Tak plus minus..

Wolałam zapytać. I zrobiła bym zgodnie z obietnicą. 

Ja dotrzymuję słowa. 

A mam dług wobec Pana...ogromny..

:)

.

 

zaloguj się by móc komentować

klon @Maryla-Sztajer 3 kwietnia 2019 20:28
3 kwietnia 2019 20:36

??? 
Jeśli o mnie chodzi - proszę nie czuć żadnych zobowiązań ! 

zaloguj się by móc komentować


cbrengland @mniszysko 3 kwietnia 2019 14:31
3 kwietnia 2019 20:46

Dla mnie największym skarbem Polski są Polacy.

I bym byl dobrze rozumianym, a w tym gronie sądzę, że tak jest. I nie muszę podpowiadac, kto do Polaków się zalicza. Ja sądzę, że są to miliony. Jedni to wiedzą, inni może się dowiedzą, jak się obudzą, a ci co się nie obudzą, trudno, będą mieli nieco pod górkę ale pewno załapią, o co w tym wszystkim chodzi. Może za sto lat, a może jeszcze później. Nieważne. Ważne byśmy przetrwali.

I prosze w tym kontekscie zobaczyć dzieło Gabriela. Bo on to właśnie wie.

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @klon 3 kwietnia 2019 20:22
3 kwietnia 2019 20:52

Czyli się zgadzamy. Chodzi o czas. To właśnie pisałam u Przemsy.

Pan to barwnie ujął 

.

 

zaloguj się by móc komentować

cbrengland @parasolnikov 3 kwietnia 2019 15:51
3 kwietnia 2019 21:03

Co to ma za znaczenie, czy jest jeszcze ktoś, czy go nie ma. Jest Gabriel i my wokół niego.

Przyjdzie czas, sami się zgłoszą inni. Z innych krajów. Oczywiście, a my, możemy w tym pomóc, ba, nawet to przyspieszyć, jak się da. Bo już jest co pokazać przecież, czyż nie? Nie myślę tutaj na razie o Angolach, bo nawet jak by się znalazl umysł otwarty, to zamkną go na lotnisku przed wylotem. Ale Europa stoi otworem. Na razie nie ma kontroli na granicach. Więc kto chce, do Polski przyjedzie.

Przestańmy się oszukiwać już. Jest wojna. I tak, jak napisała Panthera o zabójstwie polskich generałów, tak miejmy świadomość, ze jesteśmy już na froncie walki o umysly Polaków. I nie tylko ich przecież.

zaloguj się by móc komentować

parasolnikov @cbrengland 3 kwietnia 2019 21:03
3 kwietnia 2019 21:49

Troszkę się emocjonujesz za bardzo :)

zaloguj się by móc komentować

Perseidy @gabriel-maciejewski
3 kwietnia 2019 21:52

Witam pięknie Gospodarza i wszystkich komentatorów.

To mój pierwszy wpis tutaj, choć czytelniczką jestem od „zawsze”. Proszę mi wybaczyć ten off topic, ale nie mogłam się powstrzymać:

Było to przed laty, jeszcze za Gomółki. Moja św. Pamięci mama czytając dopiero co zakupioną książkę pt. Osiołek Łukaszka (z zagadnień pedagogiki rodzinnej) co chwilę wykrzykiwała znad tekstu – ależ to cenne, ależ to wychowawcze! Książka i na mnie – ówczesnej licealistce - wywarła wielkie wrażenie. Czytałam ją później wielokrotnie, sama już będąc matką, za każdym razem pełna uznania dla prezentowanych tam, z życia wziętych, metod wychowawczych. I co ciekawe, nie pada tam ani jedno słowo o Bogu (w komunie w oficjalnych edycjach - zakazane).

Jaka to wspaniała rodzina – myślałam czytając – jakich wartościowych ludzi wypuści w świat.

I oto dzisiaj po południu w trakcie lektury niezwykłej skądinąd książki dra Łukasza Święcickiego pt. Buka u psychiatry, zakupionej przez mnie w Klinice Języka w jednym z końcowych rozdziałów poświęcony babci autora czytam: „odgrywałem w Babci życiu istotną rolę. Jej pierwsza i najbardziej znana książka pt. Osiołek Łukaszka była inspirowana moim urodzeniem”.

A więc to jest ten Łukaszek - obecnie szanowany profesor – mówiłam do siebie przegrzebując gorączkowo rzędy książek w domowej bibliotece. Jest! Wydana w 1969 roku książka Hanny Święcickiej pt. Osiołek Łukaszka, oprawiona w celofan jeszcze przez moją mamę… . Ze wzruszeniem przeglądam pożółkłe już strony książki. Dam ją mojej córce przy najbliższym spotkaniu. Tak to historia kołem się toczy.

zaloguj się by móc komentować





KOSSOBOR @Perseidy 3 kwietnia 2019 21:52
3 kwietnia 2019 22:38

Piękna historia :) 

zaloguj się by móc komentować

Perseidy @pink-panther 3 kwietnia 2019 17:45
3 kwietnia 2019 22:40

Tak własnie proszę Panthery wyglądała herioiczna NIEZGODA  NA  ZŁO. A takie przykłady są niebezpieczne, mogą byc zaraźliwe dlatego trzeba je zamilczać.

zaloguj się by móc komentować

KOSSOBOR @pink-panther 3 kwietnia 2019 17:45
3 kwietnia 2019 22:48

Wiadomo kto. A jak było z nazwami ulic w Warszawie??? Oni się mnożą cały czas... I mają oparcie w sądach. 

Jestem, naturalnie, za pomnikiem Orlika w Rykach. Fotografia Majora Bernaciaka na koniu jest podpowiedzią dla rzeźbiarza. Trochę uproszczenia, trochę "surowości" kształtów - i jest pomnik. 

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @MZ 3 kwietnia 2019 20:16
3 kwietnia 2019 23:24

Kluczowe pytanie jest takie, kto był inspiratorem powstań w 1830 i 1863 r. i w czyim interesie zostały  wywołane

zaloguj się by móc komentować

genezy @gabriel-maciejewski
3 kwietnia 2019 23:25

Ja sądzę, że nie powinno się stawiać żadnych świeckich pomników. 

"Wzniesiona w 1644 roku kolumna Zygmunta jest najstarszym świeckim pomnikiem w Warszawie oraz pierwszą kolumną osoby świeckiej wzniesioną w nowożytnej Europie; pozostała jedynym tego typu pomnikiem do 1810 roku, kiedy to w Paryżu wzniesiono kolumnę Vendome."

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @klon 3 kwietnia 2019 20:02
3 kwietnia 2019 23:26

 5 000 to o 2 000 za dużo.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @Maryla-Sztajer 3 kwietnia 2019 19:58
3 kwietnia 2019 23:54

Jego młodszy Brat, jedyny, który przeżył tamte lata, napisał o Nim wspomnienie. Jest całkiem spore środowisko ludzi, którzy Mariana Bernaciaka "Orlika" nie zapomną. Nie wiadomo,gdzie jest ciało. Symboliczny krzyż w miejscu śmierci w obławie stoi wśród pól uprawnych. Jest zadbany.Rodzina została zniszczona. Nie podarowali nikomu. 

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @Perseidy 3 kwietnia 2019 22:40
3 kwietnia 2019 23:58

Ale my, proszę Perseidy, pamiętamy i nie zapomnimy. Pomnik bitwy w Lesie Stockim został wybudowany z inicjatywy "oddolnej" dopiero w latach 90tych ale powstał.

 

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @KOSSOBOR 3 kwietnia 2019 22:48
4 kwietnia 2019 00:04

Kiedy my jesteśmy za budową pomnika "Orlika" w Puławach, bo to większe miasto a Marian Bernaciak ukończył tutaj  Liceum Ogólnokształcące im. Ks. Adama Czartoryskiego. PS. Mam takiego bzika, żeby było na koniu, tak jak wjeżdżał do RYk. Po swoją śmierć też jechał na koniu. No i to zdjęcie mnie urzekło. W Rykach jest już pomnik, bo tam żyją Żołnierze z Jego Oddziału. I rodziny oraz "miejscowa ludność" - pamiętają. A ja się dowiaduję, że najwyższe czynniki "mają udawolstwije" w wysatwieniu pomnika Mazowieckiego.  Więc nie ma się co denerwować, tylko trzeba się zabrać za "koncepcję". O kasie nie wspomnę.

zaloguj się by móc komentować

Draniu @Perseidy 3 kwietnia 2019 21:52
4 kwietnia 2019 09:57

Dziękuję,za ten wspanialy komentarze.. Nie ma przypadków, sa tylko znaki.. 

zaloguj się by móc komentować

qwerty @jestnadzieja 3 kwietnia 2019 22:04
4 kwietnia 2019 10:09

o tak i do refleksji zmusza

zaloguj się by móc komentować

MZ @stanislaw-orda 3 kwietnia 2019 23:24
4 kwietnia 2019 11:59

Też mnie to nurtuje,częściowa odpowiedż  kryje się w wizycie arcybiskupa Felińskiego w Petersburgu.Został wezwany przez cara by powstrzymać "patryjotów" w W-ie,chociaż nie został przyjęty bo wstępne rozmowy pokazały,że nie może.jako Polak tak postąpić.

zaloguj się by móc komentować

OdysSynLaertesa @gabriel-maciejewski
4 kwietnia 2019 12:07

Skąpstwo oficerów i każdego innego żołnierza skończyło się wraz z "wyjazdami" na "misje pokojowe" (czyt. wzrostem bezpośredniego zagrożenia utraty życia lub zdrowia). Być może to kiepski motywator, ale jednak... Oczywiście można to bilansować potencjalnym zarobkiem jaki wiąże się z pełnieniem "misji", ale też nie do końca. Po prostu jakość i funkcjonalność "polskiego" umundurowania (kontraktowanego przez MON) i sprzętu jest dalece niezadowalająca, a czasem wręcz szkodliwa. A życia nie da się zastąpić.

Apropos Zawiszy... Patrona 15 Giżyckiej Brygady. Taki tam filmik na jej 20 lecie

 

zaloguj się by móc komentować

Wrotycz1 @pink-panther 3 kwietnia 2019 23:54
4 kwietnia 2019 17:12

Ciało  „Orlika” ubecy zabrali do Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa na Pradze w Warszawie, stał się więźniem po śmierci, zginął jako człowiek wolny. W nocy 4 lipca 1946 r. został potajemnie pochowany na Cmentarzu Bródnowskim w kwaterze 45N.

wg.https://bernaciak.jimdo.com/okupacja-sowiecka/

zaloguj się by móc komentować


syringa @esther 3 kwietnia 2019 12:15
7 kwietnia 2019 20:27

dziekuje

Tak wlasnie mysle.

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować