-

gabriel-maciejewski : autor książek, właściciel strony

O spryciarzach i wizjonerach

Wielokrotnie już próbowano narzucać internetowi jakieś schematy narracji i zawsze było to związane albo z polityką, albo ze sprzedażą. Miało też zwykle charakter praktyk monopolistycznych. Najwyraźniej zaś widoczne było w początkach rozkwitu blogosfery politycznej, kiedy to szalona aktywność tysięcy ludzi i schematy współpracy przez tych ludzi wypracowywane były po prostu lekceważone lub nie zauważane.

Nasze lokalne sekty spryciarzy i wizjonerów nie mogły niestety zablokować internetu i nie mogły powstrzymać aktywności blogerów, próbowały więc narzucić im swoje zasady, a także swój sposób rozumienia zjawisk. I tak, nie wiem czy to pamiętacie, ale obok tej blogosfery, z której wyrośliśmy my wszyscy, istniała jeszcze rzekomo inna, z samymi gwiazdami pierwszej wielkości, które zjeżdżały się na specjalne spotkania i tam wręczano im nagrody za aktywność. Kto dziś pamięta kim byli kominek albo Budzich? Potem to zdechło śmiercią naturalną, bo dziennikarze, tak z gazowni, jak i z naszych mediów, doszli do wniosku, że blogosferę można po prostu zignorować i dalej robić swoje. Co to znaczy „robić swoje”? To znaczy, że można lekceważyć opcjonalne, ciekawsze formuły publicystyczne tylko z tego powodu, że nie są, pardon, koszerne. Certyfikaty zaś koszerności wydaje w zasadzie nie wiadomo kto. To znaczy wiadomo, że do tego nikt się nie przyzna. Certyfikaty wydaje bowiem sponsor lub właściciel. I tak dla Lisickiego jest to właściciel „Do rzeczy” dla gazowni właściciel „GW”, a dla Karnowskich, właściciel tego co oni wydają. Tego nie można powiedzieć głośno, bo ktoś zacznie sprawdzać tych właścicieli i zrobi się ambaras. Władza zaś polega na tym, by komunikacja odbywała się wyłącznie pomiędzy władcą a ludem, a nie pomiędzy ludem a ludem. W systemie demokratycznym chodzi o to, by wiadomości oraz różne ciekawe rzeczy, przekazywali w lud, certyfikowani pośrednicy zwani dziennikarzami lub pisarzami. Oni bowiem mają za zadanie urabiać opinię, lansować formuły i język, umożliwiający władzy kontrolę ludu oraz właściwe tego ludu zachowania. Ponieważ my tutaj nie uprawiamy żadnej ludowej hagady i nie uważamy ani siebie ani nikogo innego za lud, możemy opisywać te zjawiska spokojnie i bez strachu, albowiem one nas nie dotyczą. Możemy też spokojnie, albowiem blogosfera została skazana na zapomnienie i nieistnienie, wskazywać jak idiotyczne są próby zastąpienia normalnej, wynikającej z chęci zrozumienia zjawisk, komunikacji, propagandą, przystrojoną w jakieś atraktory. Propagandą, która powinna, według zleceniodawców wywoływać entuzjazm i różne wzmożenia, a która wywołuje jedynie śmiech i zażenowanie.

Ktoś tu ostatnio linkował informację dotyczącą aktywności młodego Łysiaka, człowieka, który jest po prostu ofiarą psychopatycznego ojca. Jego zaś największym osiągnięciem było prowadzenie w radio programu tak żenującego, że na samo wspomnienie, człowiek się czerwieni ze wstydu. Nazywało się to „Detektyw inwektyw”. W zalinkowanym tekście Tomasz Napoleon Łysiak, zwierza się ze swojej fascynacji Piłsudskim i legionami i pisze, że legioniści byli „duchowymi komandosami”. Ponieważ my tutaj staramy się ze wszystkich sił zrozumieć rodzimą historię i wyśledzić błędy i zaniechania polityków, a także zablokować ślepe zaułki, w które Polaków wprowadzali przez stulecia różni spryciarze i wizjonerzy, nie możemy spokojnie przejść koło takiej konstrukcji. To jest niemożliwe. Nie możemy, albowiem aktywność Łysiaka, który usiłuje utrzymać się na pozycji swojego ojca, korzystając z jego dorobku, jest jedną z opisywanych tu przeze mnie prób dewastowania naturalnej, wynikającej z ciekawości i przyrodzonych zalet umysłu poszczególnych osób, komunikacji. Fakt zaś, że Łysiak junior jest lansowany przez niezalezna.pl fakt ten potwierdza. To jest portal lansujący tak zwane patriotyczne wzmożenia. Czyli nazywając rzecz po imieniu, żenującą i nie budzącą zaufania tandetę obliczoną na uwiedzenie gimnazjalistów. Tak jest chyba określony target Łysiaka, bo nie wierzę, żeby można było te treści wciskać licealistom. Legioniści byli „komandosami duchowymi”? Nie wiadomo gdzie oczy podziać. A potem co? Komandos duchowy Kostek Biernacki koordynował w 1924, w Krakowie, akcję bojówek, w wyniku której zamordowano ponad setkę polskich żołnierzy? Czy pozostający na etapie fascynacji Piłsudskim i legionistami, duchowy komandos Łysiak w ogóle o tym słyszał?

Proszę Państwa, uważam, że tego rodzaju narracje i lans należy zwalczać ile sił. Z dwóch powodów. Po pierwsze to jest zwyczajnie nieprawda, a formuła ta jeśli, nie daj Boże, zyskałaby poklask, doprowadziłaby nas do jakiejś kolejnej katastrofy. Ja wiem, że Łysiakowi chodzi o to tylko, żeby sobie zarobić i o poklasku mowy być nie może, ale na to także nie można przystać, bo postawa taka psuje rynek i zaniża poziom dyskusji w sposób dramatyczny. Ludziom jednak Sakiewicza nie spędza to snu z powiek, albowiem zachowują się oni dokładnie tak samo, jak ta rzekomo prawdziwa blogosfera, którą kiedyś tam wymyślono jako popychacz masowej sprzedaży. Blogosfera składająca się z samych krewnych i znajomych królika, którzy udawali naturszczyków. Czy podobnie jak tamto środowisko, również to zostanie unieważnione albo zwinięte? Być może, albowiem nie można zbyt długo tkwić w oszukanej niesamodzielności, a jeśli się to czyni, człowiek dostrzega w pewnym momencie, że przemawia już tylko do jakichś gipsowych łbów, a ludzi wokół niego nie ma wcale. Nie jest dobrze zaczynać, jak młody Łysiak, (piszę młody Łysiak, a gość ma niewiele mniej lat niż ja) z tak wysokiego diapazonu moralnego i od taki formuł jak, „komandosi duchowi”, bo stoi to w sprzeczności z intencją, z metodą i powszechnym doświadczeniem dnia codziennego. Nie na tym też polega wielkość autora, że produkuje on, albo wręcz pożycza od ojca, jakieś górnolotne formuły. One nikogo nie uniosą, mogą za to przyczynić się do klęski, demaskacji i upadku. Przykładów na to jest dosyć, ale ja wymienię jeden. Dokładnie pamiętam, jak Samuel Pereira, wywnętrzał się w mediach na temat swojego stosunku do Polski i do poślubionej sobie kobiety, która jest jakoś tam spowinowacona z Marią Kaczyńską, dziś już świętej pamięci. Otóż ta żona miała Samuela „zarazić polskością” czy też może uczynić coś innego, jak to mówią na Mazowszu – w podobie. W każdym razie chodziło o to, że przed poznaniem tej pani Samuel nie był polskością zainteresowany, a po zawarciu znajomości już tak i to intensywnie. Gawędę te sprzedawał pan Pereira w mediach uważając widocznie, że ona go uwiarygadnia. Moim zdaniem było dokładnie na odwrót. I tak jest zawsze, w każdym takim przypadku. Dlatego trzeba być bardzo ostrożnym jeśli idzie o demonstrowanie swoich emocji i przenoszenie ich sprawczej i życiodajnej rzekomo mocy w obszary związane z aktywnością zawodową i polityczną. Niedawno całkiem przez media społecznościowe przewaliła się afera związana z rozwodem państwa Pereira oraz rzekomym wywiezieniem i ukrywaniem dzieci przez pana Samuela. Oboje „zarażeni polskością” małżonkowie nie szczędzili sobie gorzkich słów, a ja - będąc w stanie poważnego szoku – przyjąć musiałem do wiadomości, że pani Pereira jest obecna na twitterze pod nickiem „czarna baronowa”. Jej profil zaś opatrzony jest fotografią, w zamyśle tajemniczą i uwodzicielską, w rzeczywistości infantylną i nieciekawą, zdradzającą jednak określony typ aspiracji, od którego opisania się tu powstrzymam. Proszę Państwa, jeśli chcemy cokolwiek robić serio musimy się trzymać z daleka od takich historii i takich histerii. To nikomu nie pomaga, a jeśli ktoś nie wierzy, niech przypomni sobie przykład Kazimierza Marcinkiewicza. Niestety tak się składa, że to wśród „naszych” lęgną się najczęściej takie patologiczne zachowania, które wynikają wprost, moim zdaniem z braku definicji sukcesu, a także z braku strategii medialnej całej formacji zwanej prawicą. Można to jeszcze ująć szerzej, ale to, jak sądzę wystarczy. Ludzie, którzy niezasłużenie i nagle zdobyli popularność, chcieliby zachowywać się w sposób korespondujący z oczekiwaniami publiczności i wyborców, najlepiej licznych, żeby popularność stymulować i żeby ona stale rosła. Niestety nikt nie zadaje sobie trudu, by zapytać wprost – jakie są te oczekiwania? To jest poza horyzontem pisarzy, aspirujących pracowników mediów i polityków. O wiele łatwiej opowiadać o duchowych komandosach i zarażeniu polskością. Ryzyko dla opowiadających jest w sumie niewielkie. Pan Pereira szybciej, a pan Łysiak wolniej nieco, przesuną swoje zainteresowania w kierunku mediów kobiecych i tych zajmujących się psychologią oraz problemami w związkach. Kiedy zaś już je wyeksploatują, zostanie im jeszcze mieszkaniówka oraz lifestyle – Murator i Weranda, gdzie będą mogli opowiedzieć jak i gdzie mieszkali przed rozwodem oraz jak ten rozwód wpłynął na kolor ścian w ich nowym domu. My zaś pozostaniemy tu gdzie jesteśmy dziś. Niezauważeni.

 

Zapraszam na stronę www.prawygornyrog.pl



tagi: prawica  komunikacja  media  narracja  pereira  łysiak 

gabriel-maciejewski
5 czerwca 2019 10:35
36     2597    17 zaloguj sie by polubić
komentarze:
tadman @gabriel-maciejewski
5 czerwca 2019 11:21

Tomasz Napoleon Łysiak... nie wiedziałem że i na polu imion stał się ofiarą.

zaloguj się by móc komentować

tadman @gabriel-maciejewski
5 czerwca 2019 11:29

Cytuję:

Dokładnie pamiętam, jak Samuel Pereira, wywnętrzał się w mediach na temat swojego stosunku do Polski i do poślubionej sobie kobiety...
[...] Otóż ta żona miała Samuela „zarazić polskością” czy też może uczynić coś innego, jak to mówią na Mazowszu – w podobie. W każdym razie chodziło o to, że przed poznaniem tej pani Samuel nie był polskością zainteresowany, a po zawarciu znajomości już tak i to intensywnie.

Straszna ta "choroba na Polskę", bo i Macierewicz, i Pereira, a z wywodów tego ostatniego wynika, że ani chybi przenoszona jest ona drogą płciową.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-laskowski @gabriel-maciejewski
5 czerwca 2019 11:44

Wygląda na to, że z im większym zapałem i wzmożeniem patriotycznym kto ogłasza się konserwatywnym, skrajnym prawicowcem, tym bardziej odpowiada zapotrzebowaniu ministra policji urzędującego w tajnej kamerze.

zaloguj się by móc komentować

JarekBeskidy @tadman 5 czerwca 2019 11:29
5 czerwca 2019 11:45

Mnie zastanawia czy w całej "stajni" Sakiewicza jest ktoś kto żyje jak Pan Bóg przykazał, tzn. nie po rozwodzie? Dzisiaj przypadkiem dowiedziałem się, że Katarzyna Hejke, Górska, potem już nie nadążam jaka obecnie ma przydomek "Rachoń". To maja być Ci nasi? Narodowi, niezłomni, katoliccy patrioci? 

zaloguj się by móc komentować

tadman @JarekBeskidy 5 czerwca 2019 11:45
5 czerwca 2019 11:56

Ależ Szanowny Kolego, pani redaktor wykazuje się na odcinku i niesie tę chorobę w lud. A przy okazji chcę przypomnieć Koledze, jak to przytomnie wyczuł zmianę warty w narracjach, kiedy w trybie wyborczym G. Braun wygrał w sądzie z GW a poległ z Gapolem. :)

zaloguj się by móc komentować

gorylisko @gabriel-maciejewski
5 czerwca 2019 12:03

spokojna pana rozczochrana, pana już widzą ci co maja widziec, na razie jeszcze niama rozkazu... daniels nie stwierdził, ze jest pan antysemitą, michnik też nie Sakiewicz też nie zakwalifikował pana do rosyskich agentów, targalski też się nie odzywa w pana sprawie, ambasadoressa maher, też ani mru mru... Michalkiewicz też pana nie zaliczył do sił tajemnych...  kukiniek bolek takoż nie zaliczył pana do desantu kosmitów maszerujących w takt marsza pruskiego... no i ten putin z trumpem też na razie nie mają wyrobionego zdania w pana sprawie... chyba nie jest zle... jakby co to zapraszam do grona człekokształtnych... w sumie nie jest zle a będzie lepiej, ważne, że spokojnie i książki się sprzedają... lans Łysiaka juniora... no nie mogłem spokojnie obejrzeć wywiadu z chuliganem do końca... zaś sam detektyw to parodia Janusze Waissa "dzwonię do pani, pana w baardzooo nie typowej sprawie" tyle że Waiss był po prostu lepszy...

zaloguj się by móc komentować

qwerty @krzysztof-laskowski 5 czerwca 2019 11:44
5 czerwca 2019 12:05

o tak, i zawsze jest śmiesznością po odkryciu kart; 

zaloguj się by móc komentować

tadman @krzysztof-laskowski 5 czerwca 2019 11:44
5 czerwca 2019 12:08

Maria Pereira, prawicowa, a jakże by inaczej, lifestylowa blogerka dostała niegdyś pracę w kancelarii premier Beaty Szydło. Wtedy jej mąż (od 2011 roku) napisał na Twitterze, że jest ona osobą kompetentną, a opisywanie jej "tylko jako żony jest nieuczciwe".

Znalazłem jeszcze, że S. Pereira w jednym z wywiadów powiedział, że zakochał się nie tyle w Marii, co "w jej miłości do Ojczyzny". PZU powinno mu rąbnąć podwyższoną stawkę ubezpieczeniową, bo świadomie naraża swoje zdrowie już od roku 2011 na opisywaną wyżej chorobę przenoszoną drogą płciową.

zaloguj się by móc komentować

qwerty @gabriel-maciejewski
5 czerwca 2019 12:10

życie w necie jest pilnie obserwowane i analizowane, SN także;- budowanie scenografii społecznych wymaga wiedzy o relacjach/etc i net jest polem gdzie się łowi;- tak jak handel przeniósł się do netu, wiedza z każdej dziedziny stała się dostępna, tak też inne obszary aktywności gdy stają się 'oddziałowywujące' na sfery poza netem wymagają 'interwencji' reżyserów życia społecznego; poczekamy jak wymiar sprawiedliwości na poważnie wejdzie w net

zaloguj się by móc komentować

betacool @gabriel-maciejewski
5 czerwca 2019 12:12

Tu "wiodący portal prawicowy" na temat sprawy, która przecież nie mogła pozostać bez ich komentarza.

https://dorzeczy.pl/kraj/78034/Kossakowski-przekroczyl-granice-Pereira-zapowiada-pozew.html

To jest poziom grzebania w śmietniku w koszu restauracji "innej niż wszystkie".

zaloguj się by móc komentować



gabriel-maciejewski @gorylisko 5 czerwca 2019 12:03
5 czerwca 2019 13:05

Oni nie rozumieją o czym gadamy

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @krzysztof-laskowski 5 czerwca 2019 11:44
5 czerwca 2019 13:05

To jest progam pompowania w dyskurs politycznych ortodoksji, a za tymi zawsze stała tajna policja

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @tadman 5 czerwca 2019 11:29
5 czerwca 2019 13:06

Osmotycznie też się można zarazić, jak sądzę

zaloguj się by móc komentować


betacool @gabriel-maciejewski 5 czerwca 2019 13:05
5 czerwca 2019 13:10

Rozumieją. Twoja przerwana przygoda z Józefem Orłem o tym dobitnie świadczy.

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @betacool 5 czerwca 2019 13:10
5 czerwca 2019 13:11

Myślę, że to nie ma akurat związku. 

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @gabriel-maciejewski
5 czerwca 2019 13:12

Pamiętam Pereirow. Taki lajf  :))

Jak nie zauważają  Cię  ...droczysz się z czytelnikami..

.

 

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-laskowski @gabriel-maciejewski 5 czerwca 2019 13:05
5 czerwca 2019 13:59

Której oficerowie nęcą naiwnych, roztaczając przed nimi aurę dopuszczenia do sezamu nie wiadomo jak głębokiej wiedzy, kiedy najważniejsze rzeczy pozostają jawne i nie zmieniają się. A nęcenie takie kończy się popadnięciem w okultyzm, fascynację cybernetyką i szpiegomanię. W tym ujęciu wydaje się, że najwięcej komandosów duchowych pojawiło się w Związku Sowieckim.

zaloguj się by móc komentować

betacool @gabriel-maciejewski 5 czerwca 2019 13:11
5 czerwca 2019 14:08

II konferencja LUL i tamtejszy wykład o Smoleńsku idealnie zbieżny z ostatnim programem z Józefem Orłem. Sprawdź daty, a się zdziwisz.

zaloguj się by móc komentować

valser @betacool 5 czerwca 2019 12:12
5 czerwca 2019 15:01

Pereira jest Marrano wiec Polska moze byc dla niego tylko stanem chorobowym. Na dodatek jest dziennikarzem, a to, jak wiemy od red. Mazurka, powoduje, ze od dziennikarzy glupsi sa tylko politycy. Co po tej pyskowce z innym glupolem widac wyraznie.

zaloguj się by móc komentować

onyx @gabriel-maciejewski
5 czerwca 2019 15:02

Spryciarz i wizjoner z Onetu.

zaloguj się by móc komentować

betacool @valser 5 czerwca 2019 15:01
5 czerwca 2019 15:25

Wczoraj Coryllus pisał o gradacji braku szacunku dla dziennikarzy i złodziei. Dzisiaj podsunę mu niezłą zagwozdkę:

https://twitter.com/PrawicoweSzlugi/status/832330650980057089

zaloguj się by móc komentować

betacool @onyx 5 czerwca 2019 15:02
5 czerwca 2019 15:29

Ja akurat mam na tepecie innego gościa.

Victora "czyściciela".  Może jutro uda mi się wrzucić...

zaloguj się by móc komentować

valser @betacool 5 czerwca 2019 15:25
5 czerwca 2019 15:52

Marrano Pereira jest w gimnazjum i cwiczy kopiuj-wklej. To nie jest zaden zlodziej tylko popierdulka.

zaloguj się by móc komentować

valser @onyx 5 czerwca 2019 15:02
5 czerwca 2019 15:53

Nie mialem pojecia, ze agent jej krolewskiej mosci tak sie zapasl.

zaloguj się by móc komentować

gorylisko @gabriel-maciejewski 5 czerwca 2019 13:05
5 czerwca 2019 15:53

aż taaaki łoooptymista z pana ;-)... spokojnie, ci co maja wiedzieć, wiedzą, tylko jak wspomniałem, rozkazów jeszcze niema... decydenci a raczej słupy decydenckie nie rozumieją...tutaj się zgodzę...ale, że kiedyś zaatakują to jest pewne jak haracz i śmierć...tak chińczycy mawiają...  ciekawi mnie tylko która strona poczuje się zagrożona...

zaloguj się by móc komentować



onyx @valser 5 czerwca 2019 15:53
5 czerwca 2019 16:18

Mało biega ostatnio. Zobaczymy co pokaże w nowym odcinku ;)

zaloguj się by móc komentować

valser @onyx 5 czerwca 2019 16:18
5 czerwca 2019 16:32

on jest mi znany z zakupu pierscionka zareczynowego dla mezatki. i nic poza tym.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @gabriel-maciejewski
5 czerwca 2019 20:29

"Możemy też spokojnie, albowiem blogosfera została skazana na zapomnienie i nieistnienie, wskazywać jak idiotyczne są próby zastąpienia normalnej, wynikającej z chęci zrozumienia zjawisk, komunikacji, propagandą, przystrojoną w jakieś" demotywatory.

"W zalinkowanym tekście Tomasz Napoleon Łysiak, zwierza się ze swojej fascynacji Piłsudskim i legionami i pisze, że legioniści byli „duchowymi komandosami”."

Ale to prawda. Byli "duchowymi komandosami kultu ognia" - ci z pierwszego zaciągu, z pierwszej pepeszy. Co udokumentowali pożarami dworków i gospodarstw ziemiańskich na kresach, zwłaszcza wypływowych ziemian np. Korwina-Milewskiego. Ci z drugiego po 1921 też, ale już niestety nie było co podpalać. Pozostał tylko ogień wewnętrzny, którego, jak wiemy, i sto lat nie wyziębi. Więc zstąpili do głębi. Chociaż w zasadzie, nie wiem jak tam było z podpaleniami w maju 1926.

Ale po 1926 to rzeczywiście musiał być dramat, bo już wszystko należało do "naszych". Musi że Wódz wydał zakaz palenia. Ani chybi "przesunęli swoje zainteresowania w kierunku uroków kobiecych i tych zajmujących się parpsychologią oraz problemami w związkach (np. sowieckich). Kiedy zaś już je wyeksploatowali, została im jeszcze mieszkaniówka (o gorie, nietykalna, bo niewolno było) oraz lifestyle, nomen omen, gospodarski, co pozwoliło im wspominać i opowiadać jak i gdzie mieszkali przed zamianą małżonek oraz jak ta zamiana wpłynęła na kolor automobili i ścian w ich nowych rezydencjach. Pozostali, czyli naród pozostał tam gdzie był. Niezauważony."

Do czasu rzecz jasna.

 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @valser 5 czerwca 2019 15:53
5 czerwca 2019 20:32

Spoko Her Majesty zadba o jego formę. Coś wymyśli.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @onyx 5 czerwca 2019 16:18
5 czerwca 2019 20:50

Już pokazał: 

Szlak bojowy Bonda zaczął się na Litwie okupowanej przez polskich faszystów, dlatego Katarzyna B. musiała wejść do akcji, co prawda na Podlasiu, ale niedaleczko i nadal pod okupacją polskich faszystów. Kto tam wydaje Bondę?

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Magazynier 5 czerwca 2019 20:50
5 czerwca 2019 21:20

I spotkała go zasłużona nagroda, za tę walkę z antysemitezmem ma się rozumieć. Her Majesty kazała ożenić się z koszerną dziewczyną Rachel Weisz (szkoda że nie Weiss) i urodzić córkę, a zatem prawidłowa krew zostanie przekazana potomkom, którzy dalej będą kontynuować walkę z polskimi faszystami. Tow. Craig ma jednak momenty egzystencjalne:

To podobno po próbie usypiania swojej córki na lotnisku: "Kurde, jestem beznadziejnym gojem." Współczuję szczerze, bo wiem, że dzieciątka mają naturalne głośniczki wmontowane w migdałki i jak się rozedrą to te ultra i infradźwięki poprostu rozawlą najtwardszego żydowskiego komadosa duchowego. Ale żeby od razu deprecha ...

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować