-

gabriel-maciejewski : autor książek, właściciel strony

O sensie istnienia państw

Rafał, który tu na razie nie zagląda, we wstępie do zbioru dokumentów źródłowych na temat historii Ukrainy – Okraina Królestwa Polskiego, napisał, że Rzeczpospolita była próbą ratowania resztówki po pax mongolica. To jest bardzo sensowne, jeśli nie genialne wyjaśnienie powstania, istnienia i upadku Rzeczpospolitej. Trzeba jednak wyjaśnić czym był pax mongolica. To była strefa wolnego, pozbawionego barier celnych i innych opłat handlu, który stworzyli bankierzy Italii, posługując się armią mongolską. Koniec tego tworu nastąpił w wyniku działalności innych bankierów, a główną rolę odgrywała w nim Hanza, posługująca się dla swoich celów najpierw wojskami księstw ruskich, a potem, kiedy z pax mongolica została resztówka, zakonem krzyżackim. Przyjmujemy tę koncepcję za pewnik – państwo polsko-litewskie powstało, by chronić rynek stworzony na jego terenie przez Włochów. Ci zaś, ani na moment nie zapomnieli o ekspansji handlowej na wschód. Sens ten umyka badaczom i publicystom, albowiem nie stosują oni w swoich ocenach kryteriów gospodarczych, ale polityczne i doszukują się geniuszu tam, gdzie wcale go nie ma. Poza tym takie postawienie sprawy z miejsca unieważnia całą patriotyczną i bajeczną propagandę, którą stworzono w XIX wieku, żeby odurzać nią młodzież, prowadzoną potem, w różnych politycznych akcjach, nie mających uzasadnienia, wprost na śmierć.

Jeśli przyjmiemy powyższe, przyjąć będziemy musieli również (ktoś to kiedyś wyraził wprost w komentarzu), że bitwa pod Grunwaldem była konfrontacją bezpośrednią banków Italii i Hanzy. Te drugie okazały się słabsze. Musiały czekać ponad sto lat, na to, by przeprowadzić pierwszą próbę podziału resztówki po pax mongolica. Ta jednak nie zakończyła się sukcesem. Asekurującym tej operacji, był rzecz jasna Albrecht Hohenzollern, a w historii, moment zakończenia eksperymentu określany jest jako „hołd pruski”. Interpretacja tego aktu zaś jest wprost idiotyczna. Kolejną próbę podziału naszej resztówki podjął Chmielnicki i Szwedzi. Taki jest sens tych wydarzeń i to tyle tytułem wstępu.

Na konferencji w Kliczkowie wysłuchaliśmy wykładu prof. Krzysztofa Ostaszewskiego, który nosił tytuł „Spiskowa teoria ubezpieczeń”. Chcę tu poruszyć dwie kwestie związane z treścią tego wykładu, które omawiałem też podczas wywiadu z profesorem. Oto Brytyjczycy wymyślili ubezpieczenia statków pływających po oceanach, by umocnić swoją doktrynę podboju. Czy zrobili to machinalnie, czy celowo po głębokich przemyśleniach, to już osobna sprawa. Fakt pozostaje faktem, że z chwilą kiedy zaczęło działać towarzystwo Lloyda, powaga korony hiszpańskiej znacznie zmalała, albowiem całe ryzyko związane z działalnością morską zostało zrzucone na armatorów hiszpańskich. O to właśnie chodzi, ale to nie oznacza, że Anglicy przestali z tego powodu ginąć w bitwach morskich i tonąć w czasie katastrof. Nie do tego służą ubezpieczenia. One tworzą mechanizm, który pozwala ludziom działać zuchwale. Jeśli oczywiście system ubezpieczeń jest wydolny i działa. Lloyd działał. Brak asekuracji hiszpańskich statków wiozących złoto, rozzuchwalał Anglików, bo tak także działają ubezpieczenia. Znany nam już poza tym mechanizm łączenia polityki państwa z polityką prywatną sprawiał, że Anglicy stawali się jeszcze bardziej pewni siebie, albowiem działając w interesie korony, działali także w interesie własnym. Mechanizm ubezpieczeń jest odpowiedzią – tak mniemam – na drogie i nie dające się ochronić w dłuższej perspektywie obszary wolnego handlu tworzone w średniowieczu przez Włochów. Obejmuje on bowiem cały glob i działa we wszystkich miejscach naraz, podkreśla też brak ograniczeń dla ludzi, którzy go firmują i stosują. Wymyślając ubezpieczenia Brytyjczycy zyskali jeszcze jeden ważny atut – nie musieli czuć się lojalni wobec nikogo, poza sobą. I to im zostało do dziś. Widzimy więc jak mechanizmy regulujące i ułatwiające handel morski wpływają na mentalność. I teraz ważna rzecz – skutki wprowadzenia ubezpieczeń były dla polityki nieodwracalne. Żeby podnieść własną skuteczność trzeba było się do systemu przyłączyć. Nie można było go kontestować, nie mając konkurencyjnej oferty.

Jak widzimy ubezpieczenia to sprawa poważna. Tym poważniejsza, jeśli do słowa „ubezpieczenia” dołożymy wyraz „społeczne”. To jest niezwykłe, albowiem – jak sądzę – obserwując mechanizm działania globalnych ubezpieczeń statków, Niemcy wpadli na pomysł, by stworzyć ich lokalny, przymusowy wariant. I to były właśnie ubezpieczenia społeczne. Jak nam wyjaśnił prof. Ostaszewski ich cel był inny niż deklarowany. To znaczy przymusowa zbiórka pieniędzy nie służyła temu, by ludziom żyło się lepiej na starość. To był tylko pretekst. Służyła temu, by zebrać fundusz na wojnę. Prusy, po zwycięstwie nad Francją zdały sobie sprawę z faktu, że kolejna wojna jest nieunikniona, a jej skala będzie taka iż Niemcom musi zabraknąć pieniędzy. Nie mogły ich bowiem czerpać z kolonii w takiej skali jak to czynili Brytyjczycy czy Francuzi. Musieli znaleźć inny sposób na pozyskanie budżetów wojennych. No i znaleźli. Co z tego niemieckiego posunięcia zrozumieli Polacy w roku 1918, Polacy, którzy ciągle przecież zamieszkiwali tereny resztówki po pax mongolica? No tyle, że ubezpieczenia społeczne to jedna z najważniejszych zdobyczy socjalizmu. Uznali też, że młode państwo polskie, musi przede wszystkim mieć system ubezpieczeń społecznych. No i państwo to, już na samym początku istnienia, zaczęło okradać swoich obywateli, nie rozumiejąc nic w ząb o co tak naprawdę z tymi ubezpieczeniami chodzi. Podobnie jak żaden polski historyk nie rozumie, jaki był polityczny sens powstania i istnienia Rzeczpospolitej polsko-litewskiej. Tak zwane „podłapywanie dobrych zachodnich wzorów” jest prawdziwą klęską naszego kraju. Wiara w literaturę propagandową, która produkowana jest w ośrodkach akademickich, w literaturę, która służy temu jedynie, by ukryć istotny sens działań politycznych, jest w Polsce nie do zwalczenia. To jest mechanizm, który zamienia polityczną moc w czystą, wydestylowaną kokieterię. Wystarczy posłuchać Korwina jak on tokuje, jak on wszystko rozumie, jak on przewiduje i jak za każdym razem dostaje po dupie. Podobnie było z innymi politycznymi statystami, także tymi z międzywojnia, którzy nałożyli narodowi na barki ciężary nie do udźwignięcia w imię zasad doktryny, która cała jest jednym oszustwem. Nikt tam ani razu nie pomyślał o czymś takim jak rynek, za to każdy myślał o potędze i przeszłej chwale. Nie rozumiejąc ni diabła skąd potęga i chwała się wzięły i do czego służyły. Całe to obłąkane dziedzictwo dźwigamy dziś na karku. Nie mogę więc słuchać teoretyków kapitalizmu, skończonych bałwanów, którzy – jak ich przodkowie socjalizmem – podnoszą sobie samoocenę Adamem Smithem. Nie mogę słuchać durniów, którzy mówią, że programy pomocowe, to jest klęska dla gospodarki. Może najpierw zlikwidujmy ZUS i emerytury dla służb, a potem pogadajmy o gospodarce, co? Nie wiem, jaki skutek polityczny będą miały te programy, ale wiem, że żeby w ogóle skłonić Polaków do myślenia państwowego trzeba ich czymś do tego państwa przekonać. Jeśli Polacy nie mają nawyku i możliwości by podróżować po morzach i robić zamorskie interesy, trzeba – w sposób rozsądnie zmodyfikowany – naśladować Bismarcka. To znaczy stworzyć system pomocowy, który działa już i natychmiast. Niech on się nie nazywa ubezpieczeniem, niech nie ma nic wspólnego z zusowską zarazą, ale niech działa. To jest pierwszy, wstępny etap, dyskusji o właściwym rozumieniu misji i celu istnienia państwa.

 

 

Po południu opublikuję pierwszy wywiad z Kliczkowa.

 

Zapraszam na portal www.prawygornyrog.pl



tagi: doktryna  państwo  ubezpieczenia 

gabriel-maciejewski
4 lipca 2019 08:47
45     2741    16 zaloguj sie by polubić
komentarze:
Pioter @gabriel-maciejewski
4 lipca 2019 08:58

W zasadzie racja, ale Bismarck nie naśladował Anglików tylko rozwinął dalej to, co stworzył Fryderyk II Wielki, a co wcześniej próbowano zbudować w Hanowerze i innych krajach niemieckich, czyli system przymusowych ubezpieczeń od ognia. Wadą systemu zbudowanego przez Starego Fryca zdaniem Bismarcka było to, że domy się częściej palą, niż ludzie dożywają emerytury.

zaloguj się by móc komentować


maciej-kazimierz @gabriel-maciejewski
4 lipca 2019 09:15

Jest jeszcze inna funkcja bismarkowskiego systemu ubezpieczeń. Zachęca ludzi do porzucania małych gospodarstw i przechodzenia do przemysłu. A już dość wcześnie po zjednoczeniu brakowało w Niemczech robotników. Zupełnie inaczej było w II RP, przemysł w przeciwieństwie do ziem polskich przed 1914 rozwijał się bardzo wolno.

I jeszcze jedna funkcja. W opiece nad starymi ludźmi państwo zastępuje rodzinę i społeczność lokalną, a nowym państwom narodowym zależało na tym, żeby ludzi wykorzeniać ze wspólnot lokalnych - temu służyła edukacja, powszchechna służba wojskowa (nalepiej w obcych terytoriach z ludźmi pochodzącymi z różnych regionów) i właśnie ubezpieczenia społeczne.

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @maciej-kazimierz 4 lipca 2019 09:15
4 lipca 2019 09:18

Co nie zmienia faktu, że niezrozumienie idei ubezpieczeń było jedną z przyczyn katastrofy Polski

zaloguj się by móc komentować

Pioter @gabriel-maciejewski
4 lipca 2019 09:31

I przy okazji. Okazuje się, że wcale Anglicy nie byli pierwsi. Takie ubezpieczenia typu Lloyd są znane od czasów Babilonu. Korzystały z nich również Grecja i Rzym. np w kodeksie Justyniana zapisano: gdy dla ulżenia statkowi, towar został wyrzucony za burtę, wówczas to co zostało poświęcone dla wszystkich, powinno być przez wszystkich poniesione. Choć w tamtych czasach nazywało się to pożyczką morską i działało na troszkę innych zasadach. Pierwsze typowe ubezpieczenia morskie znane są z Genui (1347) Pizzy (1384) i Florencji (1397). Od Włochów pomysł ten przejęła Hanza, a od nich Niderlandy i Londyn

 

zaloguj się by móc komentować

qwerty @gabriel-maciejewski
4 lipca 2019 09:31

idea Państwa jako bytu abstrakcyjnego wymaga doktryny i realnego, weryfikowalnego funkcjonowania aparatu administracyjnego; w RP wszystkio jest na niby, [ubezpieczenia, prawodawstwo, orzecznictwo, pobór podatków, ...] tylko realny jest cel: oszustwo i kradzież w imieniu RP [raz ukradzionego mienia Skarb Państwa nie odda nigdy bo to jest przeciw państwu;- '..oszukiwał ale dla dobra skarbu paśntwa ..' - to tyle z doktryny]]; powstała taka dychotomia: ludek ma wbijane w głowy pseudoideały a rzeczywistość to już inna bajka; 

zaloguj się by móc komentować

Andrzej-z-Gdanska @gabriel-maciejewski
4 lipca 2019 09:38

Myślę, że byłoby uczciwie gdyby autorzy książek historycznych (z wyjątkiem Gabriela Maciejewskiego i kilku innych autorów) opatrywali je mottem:
gentelmeni nie rozmawiają o pieniądzach  (niezależnie od epoki) i
pieniądze lubią ciszę jak podobno mawiał pewien businesmen polski co to zakończył pierwszy czy ostatni etap życia w Wiedniu.

zaloguj się by móc komentować

maciej-kazimierz @gabriel-maciejewski 4 lipca 2019 09:18
4 lipca 2019 09:40

Można powiedzieć, że próbowano powtórzyć manewr Bismarcka. System ubezpieczeń daje pokolenie podatków z punktu widzenia państwa "do przodu". Wtedy rzeczywiście można dodatkowo finasować wojsko lub okołowojskowe inwestycje. Co z tego rozumieli pisłsudczycy-socjaliści wierzę Panu, bo ma Pan przeczytane źródła. 

Jeśli chodzi o korwinizm (szeroko rozumiany) to w teorii sprzeciw  wobec Zusu jest sprzedawany przez niektórych jako powrót do rodziny jako instytucji zapewniającej "ubezpieczenie społeczne". Takiego powrótu nie ma. Realnie mamy do wyboru państwo narodowe, które jest instytucją starą i niezbyt atrakcyjną, albo bank. Żeby było śmieszniej, już teraz jest łatwiej załatwić jakąś sprawę w urzędzie dzielnicowym niż w banku. 

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @Pioter 4 lipca 2019 09:31
4 lipca 2019 09:42

No, ale te włoskie ubezpieczenia nie były połączone z globalną doktryną podboju

zaloguj się by móc komentować



gabriel-maciejewski @maciej-kazimierz 4 lipca 2019 09:40
4 lipca 2019 09:44

Nie mam porównania, nie załatwiam spraw w banku ani w urzędzie dzielnicowym

zaloguj się by móc komentować

Pioter @gabriel-maciejewski 4 lipca 2019 09:42
4 lipca 2019 09:48

Nie byłbym taki pewny, szczególnie jeśli przyjrzymy się działalności Wenecji czy Genui w tamtym okresie. Na pewno nie mieli takich możliwości ekspansji jak Anglia czy Niderlandy, ale globalną doktrynę podboju stosowała nawet Hanza.

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @Pioter 4 lipca 2019 09:48
4 lipca 2019 09:52

To nie była globalna doktryna. To była doktryna lokalna, a wynikało to wprost z położenia geograficznego. Tylko Lodyn miał doktrynę, której celem było opanowanie północnych, najkrótszych szlaków handlowych. Reszta miała doktryny lokalne. Wenecka doktryna opiewała na opanowanie Adriatyku i unieważnienie Konstantynopola. Hanza myślała o Bałtyku. 

zaloguj się by móc komentować

umami @gabriel-maciejewski
4 lipca 2019 10:01

Skoro odpowiadasz, to mam pytanie – czy można publikować na SN fotki robione podczas wykładów? Mam na myśli te, które wykłady ilustrowały. Czy lepiej nie? Nie chciałbym zrobić czegoś przeciw woli prelegentów.

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @umami 4 lipca 2019 10:01
4 lipca 2019 10:03

Myślę, że można publikować, ale jeśli ktoś odezwie się, że woli żeby ich nie było, to je usuń. Póki co nikt niczego nie zakazywał

zaloguj się by móc komentować

Pioter @gabriel-maciejewski 4 lipca 2019 09:52
4 lipca 2019 10:11

Niezupełnie. Hanza skupiała się na Bałtyku, ale myślała szerzej. Zakładała przecież faktorie w Bergen, Londynie czy w Niderlandach. Nawet Wrocław zapisał się do Hanzy i był jej aktywnym członkiem do czasu, aż mu tego cesarz nie zabronił.

Ale faktem jest, że doktryna Londynu przygotowana przez Johna Dee przebiła wszystko.

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @Pioter 4 lipca 2019 10:11
4 lipca 2019 10:12

Kraków też należał do Hanzy

zaloguj się by móc komentować


Maryla-Sztajer @gabriel-maciejewski
4 lipca 2019 11:37

Genialnie proste. 

.

 

zaloguj się by móc komentować

tadman @gabriel-maciejewski
4 lipca 2019 12:13

Jeśli piraci hulają bezkarnie w Somalii to pozwala to Lloydowi utrzymać wysokie stawki ubezpieczeniowe a jednocześnie podwyższyć koszty transportu towarów.

zaloguj się by móc komentować

OdysSynLaertesa @qwerty 4 lipca 2019 09:31
4 lipca 2019 12:57

Celowość deklarowana kontra celowość rzeczywista... A już w ogóle poza konkursem pozostaje trafność/słuszność wytyczonych celów...

Ludzie są w stanie zaakceptować różne ciężary, ale niech to będzie powiedziane wprost i przedstawia logiczną i spójną strategię w celu osiągnięcia "dobra wspólnego" jednoznacznie kojarzonego z dobrem osobistym... Chodzi o pokazanie "czystego zysku", ale bez pominięcia informacji o ryzyku/kosztach (ewentualnych pułapkach) jakie trzeba bezdyskusyjnie i do końca świata ponosić... Ludzie przekonali się i przyjęli retorykę że pińcetplusy to w zasadzie zwrot podatku, ale są nieprzyjemnie zaskoczeni wzrostem cen i spadkiem wartości pieniądza.

Po mału też zaczyna się przeciek informacji o rzeczywistym stanie przyszłych emerytur. Z jednoczesnym wskazaniem innej puszki do której ludzie mogą (przynajmniej nie muszą) "odkładać" na emeryturę.

zaloguj się by móc komentować

OdysSynLaertesa @Andrzej-z-Gdanska 4 lipca 2019 09:38
4 lipca 2019 12:59

Tak... Sprytnie to sobie wymyślili. Po to żeby samemu w tych wszystkich tajnych/ekskluzywnych/zamknietych klubach dyskutować tylko o pieniądzach :)

zaloguj się by móc komentować

Wrotycz1 @OdysSynLaertesa 4 lipca 2019 12:59
4 lipca 2019 13:04

Po co biomasę denerwować....

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @maciej-kazimierz 4 lipca 2019 09:15
4 lipca 2019 13:48

wykorzenienie ludzi ze wspólnot lokalnych załatwiła urbanizacji,stanowiaca  funkcję uprzemysłowienia.

Osrodki przemysłowe zasysały ludzi ze wsi i małych miasteczek, koncentrująch ich w rozmaitych "fabulokach", gdzie dbano bardzo o to aby w danym fabuloku nie grupować ludzi wywodzacych sie z tej samej okolicy.  Gdyz im bardziej sa zatomizowane (noiezorganizowane) społeczności , tym stają się  łatwiejsze do każdego rodzaju  :obróbki".

Etc., etc.

zaloguj się by móc komentować

Krzysiek @OdysSynLaertesa 4 lipca 2019 12:57
4 lipca 2019 14:09

"Ludzie przekonali się i przyjęli retorykę że pińcetplusy to w zasadzie zwrot podatku, ale są nieprzyjemnie zaskoczeni wzrostem cen i spadkiem wartości pieniądza."

No to bomba, #OdysSynLaertes (wow!) właśnie się dowiedział, że istnieje coś takiego jak inflacja, i że w Polsce to w zasadzie rozpoczęła się jakieś 3 lata temu.

Inflacja jest powszechna (fiat money, zadłużanie państwa). U nas, tak od 2000 r. jest poniżej 10%. Średnio teraz (realnie) ok. 3,5%. (ostanie 3 lata ok. 2,5%). Należy docenić umiejętności peło w kreatywnej księgowości (np. ukrywanie długu budżetowego księgowanym na bytach zależnych, np. Krajowy Fundusz Drogowy).

Co do emerytur - to nie zależy od partii A czy B. Schemat jest narzucony (globalny), musimy w nim trwać, a za 20-30 lat to będzie akurat tyle, aby emeryt mógł sobie kupić (a) [biedniejszy] kiełbasę z trocin (b) [bogatszy] kiełbasę z marchwi. A do tego bułkę z cementu - niech ma czym biedak zagryźć.

Jak ktoś nie ma dzieci i wnuków (dobrze wychowanych, co dziadkowi jaką owsiankę podadzą), to jest sam sobie winien. Oczywiście w dużych miastach to jest dramat - tam nawet nie ma przestrzeni do życia, rozwoju, i gromadzenia jakich dóbr na starość.

Sam Gospodarz wyjaśniał w b. ważnym tekście „O konserwatyzmie politycznym i nagłym ataku Chińczyków” [sznurek do artykułu Maciejewskiego] (polecam przeczytać jeszcze raz, a może i 10 razy – nie każdy łapie w lot, należy wtedy nadrabiać pracowitością). Cytat „Teraz jumacze mają kłopot, bo z bankami dogadywać się będą ludzie, którzy z racji dyscypliny organizacyjnej wstydzą się kraść. Nie wiemy jak długo to przyzwyczajenie przy nich pozostanie, ale cieszmy się, że takowe mają.”

Dlatego mimo tych programów (ach, to pogardliwe „pinćet” (jak ludzie łato potrafią się zdradzać!)) tempo zadłużania nie zwiększyło się (jest praktycznie stałe). Bo trochę jumaczy przepędzili. Jedyny skokowy wzrost to był w 2009 (o ok. 60%). Dlatego koal. peło-psl musiała zmieniać ustawę o finansach publicznych – bo chwyciłby ich pierwszy próg.

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @gabriel-maciejewski
4 lipca 2019 14:36

Tak na marginesie. Jakoś w maju poszła z Niemiec krytyka rządu polskiego za 500plus, co to odciąga kobiety od pracy i zrywania szparagów na niemieckich polach.

Jakoś nie słychać u nas klangoru (inflacja, rozpasanie, odciąganie kobiet od rynku pracy, demoralizacja) na informację, że z dniem 1 lipca 2019  w Niemczech podniesiono stawkę zasiłku na dzieci tzw. kindergeld. Na pierwsze i drugie dziecko przysługiwać będzie miesięcznie 204 euro, to znaczy 10 euro więcej niż do tej pory. 

204 euro to jest około 857 zł.

zaloguj się by móc komentować

maciej-kazimierz @ewa-rembikowska 4 lipca 2019 14:36
4 lipca 2019 14:44

Okazuje się więc, że 500+ jest świadczeniem społecznym na poziomie niemieckim, można powiedzieć, że siła nabywcza 200 eur to 500 zł (towary w supermarkecie w tych samych, albo niższych cenach; usługi, świeże warzywa/owoce, pieczywo, usługi droższe. 

Inny socjal jest nieporównywany, może właśnie dlatego niektórych to 500+ tak irytuje, chociaż zazwyczaj nie Niemców, tylko partię niemiecką w Polsce. 

 

zaloguj się by móc komentować

maciej-kazimierz @stanislaw-orda 4 lipca 2019 13:48
4 lipca 2019 14:47

w pełni się zgadzam. 

A tak z czystej ciekawości "fabulok" to błąd, czy rzeczywiście gdzieś tak się mówi. Ja znam tylko familoki - górny Śląsk i famuły - Łódź

zaloguj się by móc komentować

OdysSynLaertesa @Krzysiek 4 lipca 2019 14:09
4 lipca 2019 14:53

Doradzam czytanie ze zrozumieniem i bez tak wielkiego osobistego zaangażowania :) Nie musiałby się Pan wtedy tak mocno tłumaczyć... Proszę z takim wykładem stanąć przed jakimś sklepem i wytłumaczyć to zakupowiczom.

Ten komentarz naprawdę nie był, o Panu a już w żadnym razie w celu wyrażenia pogardy dla pińcetplusów. 

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @maciej-kazimierz 4 lipca 2019 14:44
4 lipca 2019 14:54

To przypomnę jeszcze, co zrobił Ford.

12 stycznia 1914  ogłosił, że dniówka robotników, którzy ukończyli 22 lata, zostanie podniesiona z  2 do minimum 5 dol.;czas pracy zostanie skrócony z 12 do8 godzin; wszystkim pracownikom spółki zagwarantowano też udziały w jej zyskach.

A co u nas się działo przez czas tzw. transofrmacji? Im niższe płace, tym lepiej.

zaloguj się by móc komentować

OdysSynLaertesa @maciej-kazimierz 4 lipca 2019 14:44
4 lipca 2019 15:04

Ich nie tyle denerwuje 500+ ile fakt, że przez ten prosty jak budowa cepa zabieg stracili realne poparcie w polskim społeczeństwie... Pytanie tendencyjne brzmi - czemu sami "nie mogli" tego rodzaju narzędzia użyć, by ratować swój (od)byt. Czemu odmówili sobie tej prostej gwarancji na kolejną kadencję. Skoro wierzą tak ostentacyjnie w moc przekupstwa polskiego wyborcy, to czemu sami z tego nie skorzystali?

zaloguj się by móc komentować

maciej-kazimierz @OdysSynLaertesa 4 lipca 2019 15:04
4 lipca 2019 15:09

w sumie co by szkodziło im obiecać, że zostawią a potem i tak wstrzymać, bo nie ma pieniędzy. Nie wiem.

zaloguj się by móc komentować


cbrengland @gabriel-maciejewski
4 lipca 2019 19:45

Nikt tam ani razu nie pomyślał o czymś takim jak rynek, za to każdy myślał o potędze i przeszłej chwale

Ręce opadają, gdy się pomyśli, co myślą i robią decydenci dzisiaj w Polsce, by Polakowi "ułatwić" jego własny biznes.

Już przestałem ostatnio w ogóle zaglądać do polskich portali. Wakacje i mam to w d... I może na stałe już. Bo po co? Patrzeć, jak mój kraj się stacza, a gdzie, to ja mam za oknem. A że mogę sobie jednak wybrać ten widok za oknem, to ja nawet nie wiem, czy wybrali tego nowego premiera tego Imperium tutaj, czy nie. A co to w ogóle ma za  znaczenie, kto nim jest. Tak, jak inni premierzy, czy prezydenci.

Publiczność niestety jeszcze patrzy w ten tv i "show must go on". Ja wolę takie widoki tylko, jak ostatnio będąc blisko Szkocji.

Świat jest piękny, bo jest, Lake District, Cumbria, England

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Pioter 4 lipca 2019 08:58
4 lipca 2019 20:54

Kiedyś tak było. Teraz raczej częściej dożywają emerytury. A jak jeszcze im obniżyć wiek emerytalne, to w ogóle, szał w krótkich spodenkach. Emeryci wyciskają 500 kilo i startują w maratonach. Poprzewracało się ludziskom w głowach. Dobrze że przynajmniej są ci emigranci. To może i domy będą się częściej paliły i wiek emerytalny nie trzeba będzie podwyższać.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @maciej-kazimierz 4 lipca 2019 15:09
4 lipca 2019 21:00

Bo oni jak w Kiepurę na białej kobyle wierzą w moc przekupstwa PKW. Choć ich układy połamane, wichrem wiatrem wysmagane, jeszcze mają moc ... Zwykły Polak jest przewidywalny do bólu, w Księży pedofilów nie uwierzy i na faktycznych pederastów nigdy nie będzie głosował. Choćby chciał to żona i teściowa mu nie pozwolą. Bo mamusia owszem, dla synka wszystko. 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @gabriel-maciejewski
4 lipca 2019 21:12

Czyli tak: Sefardyjczycy już oszacowali że priwiślański kraj nadaje się i na tranzyt gazo-ropy i na rynek zbytu. Nadto od zawsze jest to zdatny rynek taniej siły roboczej. Aszkenazyjczycy czegoś nasz rynek zbytu i popytu odpuścili. Musi że Trump zastąpił im drogę z sefardyjskim wsparciem. Ale jeszcze chłopaki jedne i drugie nie ustaliły podziału rynku moskiewsko-syberyjskiego. Na granicy polsko-chińskiej aszkenazyjczycy albowiem mocno się trzymają. Nie chcą odpuścić. Czegoś polubili księstwo moskiewskie. No tak, szlaki północne są najkrótsze. A jak jeszcze po drodze gaz i ropa i kruszce to już wogóle. 

zaloguj się by móc komentować

smieciu @gabriel-maciejewski
4 lipca 2019 22:17

Nie ma jak w dwóch krótkich akapitach wyjaśnić całą historię Europy :) No przynajmniej naszego regionu. I w sumie teoria ta jest nawet pociągająca jeśli przyjąć że Bizancjum/Turcja to Włosi. Prawdziwe Boże Igrzysko. Od Zachodu i Północy Hanza i Niemcy, od Wschodu Angole, no i od Południa Włosi. Byliśmy pępkiem świata.

zaloguj się by móc komentować

MarekBielany @Magazynier 4 lipca 2019 21:12
4 lipca 2019 23:42

A taki Ignacy Shiper już na drugiej stronie Rozdziału I pisze wprost o : niewolnicach, eunuchach i - o zgrozo - futrach.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @maciej-kazimierz 4 lipca 2019 15:09
5 lipca 2019 08:30

Narracja dla czytelników Wyborczej karmionych od 20 lat Keynesem w wersji dla nastolatków by się posypała.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @cbrengland 4 lipca 2019 19:45
5 lipca 2019 08:31

Bo go Bóg takim stworzył.

zaloguj się by móc komentować

Andrzej-z-Gdanska @gabriel-maciejewski
5 lipca 2019 21:47

Postanowiłem też być zuchwały i co mi wyszło?
Mam takie przemyślenia, myśli nieuczesane:
Zdumiewa mnie zuchwałość myślenia autora. Nie wypływa ona jednak z ubezpieczenia, ale z rozmowy o ubezpieczeniach, a to nie  to samo. Skutki tej zuchwałości są pociągające albo uwodzicielskie. Jest takie określenie, chyba w psychologii o uwiedzeniu mózgu czyli mózg przestaje myśleć racjonalnie i następuje zejście na poziom podstawowych reakcji czyli odruchów. Tu jest chyba podobnie. Świat jest prosty: najpierw pax mongolica, potem bitwa pod Grunwaldem i odzyskanie wpływów i pozycji gdy powstało pierwsze państwo protestanckie.


Piękny jest taki widok z lotu ptaka na historię! Mnie się podoba. I wszystko byłoby fajnie gdyby nie wspomnienia rodzinne, które wymykają się takim prostym rozwiązaniom.

Czy w takim razie ta zuchwała myśl to szkielet, na którym są utkane różne historie życiowe?

Nie wiem czy Drake'a można powiązać z ubezpieczeniami:
- Drake to łotr, który działał bezprawnie, a ubezpieczenia to jednak jakaś przynajmniej forma umowy opartej o jakieś prawa;
- od Drake'a do początków LLoyd's mija około 100 lat.
- Drake chyba nie korzystał z mechanizmów ubezpieczeń.

Chyba powiązanie jest takie, że bez ukradzionych pieniędzy Drake'a nie było za co ubezpieczać się i posiadać kapitału na założenie Lloyd'sa.

Powaga Hiszpanii po takiej hiper grabieży bez precedensu nie mogła nie zmaleć.

Ubezpieczenia wydają się być zakładem, obstawianiem, że jak coś nie wyjdzie to za jakąś kwotę, którą mam dodatkowo oprócz prowadzonej działalności zabezpieczę sobie tyły. To jest zabawa dla bogatych. Może taki Toto-Lotek?

Ubezpieczenia społeczne chociaż z nazwy są ubezpieczeniami miały inny sens, który wytłumaczył profesor:
To była okazja, sposób na stworzenie posłusznego społeczeństwa.

zaloguj się by móc komentować

Pioter @Andrzej-z-Gdanska 5 lipca 2019 21:47
5 lipca 2019 22:13

Ale te mechanizmy ubezpieczeniowe były znane jeszcze przed Lloydem. Takimi samymi mechanizmami ubezpieczeń posługiwano się już w Babilonie. A hiszpańska Armada nie była ubezpieczona z tego samego powodu, z jakiego nie ubezpiecza się dziś samochodów rządowych - to jest nieopłacalne, taniej wychodzi kupić nowy czy nawet płacić odszkodowania przy takiej liczbie użytkowanych pojazdów.

A ubezpieczenia społeczne wprowadzone przez Bismarcka nie dotyczyły całego społeczeństwa. W rządowej kasie byli ubezpieczeni wyłącznie pracownicy rządowi (urzędnicy, nauczyciele, wojskowi). Pracownicy zakładów przemysłowych posiadali własne kasy zakładowe. To dopiero w naszych czasach zaczęto traktować te ubezpieczenia w taki sposób (vide wyrok sądu w USA)

zaloguj się by móc komentować

Andrzej-z-Gdanska @Pioter 5 lipca 2019 22:13
6 lipca 2019 07:40

To jest dosyć rozsądne i do przyjęcia przeze mnie wyjaśnienie. :)

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować