-

gabriel-maciejewski : autor książek, właściciel strony

O różnicy poziomów

Miałem dziś napisać bardzo kontrowersyjny tekst o możliwościach prowadzenia handlu detalicznego w Polsce, ale dam sobie spokój. Na ósmą idę do kościoła, lepiej nie...Napiszę o czymś innym. Rozmawiałem wczoraj z Markiem Budziszem, autorem książki Koniec rosyjskiej Ameryki i rozmowa ta była w przedziwny sposób podobna do rozmowy z Grzegorzem Kucharczykiem, którą dziś umieszczę na www.prawygornyrog.pl Obaj panowie przekonani są, że za mało w Polsce wydaje się i dyskutuje książek o przedmiocie ich zainteresowań. W przypadku Grzegorza Kucharczyka są to Niemcy, w przypadku Marka Budzisza – Rosja. Ja się z nimi obydwoma zgadzam. Tak zwana przestrzeń publiczna w Polsce wypełniona jest najgorszego rodzaju politycznym popem, w którym nie ma miejsca na w zasadzie na nic. Na pewno nie ma tam miejsca na takie książki jakie piszą Budzisz z Kucharczykiem. A na co jest miejsce? Głównie na tak zwane autorytety i postaci z charyzmą. Myślę, że charyzmaty, którymi legitymują się medialne autorytety są miarą naszej degradacji. Za chwilę opowiem o szczegółach, ale najpierw jedna dygresja. Ten tekst mógłby nazywać się w zasadzie tak – W jaki sposób media zniszczyły uniwersytet. Byłby może ciekawszy, choć pewnie nie bliższy prawdy, bo uniwersytet w Polsce i jego misja wobec państwa został zniszczony nie przez media tylko, ale przez pieniądze i system deprawacji wydawców akademickich. Głównie. Media dołożyły do tego jedynie pięterko w postaci rzeszy ekspertów od wszystkiego, którzy nie mają żadnych zahamowań. Ich misją zaś jest po prostu deprawacja młodzieży, która dokonuje się – jak zwykle – poprzez tych, wymienionych tu już charyzmatyków.

Toyah napisał przedwczoraj wstrząsający zupełnie tekst o środowisku Gazety Polskiej, tekst, który w oczywisty sposób demaskuje i unieważnia metodę prowadzenia polityki personalnej Jarosława Kaczyńskiego. Jeśli prezesowi zdawało się, że posiadając kota i kilku znajomych jest w stanie wpływać na stan umysłów Polaków i ich postrzeganie polityki oraz sytuacji wewnętrznej to się grubo pomylił. Odruch bowiem jest taki – jeśli ktoś ważny ma kota, to znaczy, że ja, jak sobie tego kota kupię, to też będę ważny. To jest nie do zwalczenia. Dorosłym ludziom nie można wytłumaczyć, że to nie działa, a prowadzi do kompromitacji jedynie. Nie zrozumieją, bo chęć osiągnięcia sukcesu tu i teraz, a w dodatku sukcesu nie dającego się zakwestionować i ważnego także w sferze symboli jest przemożna. Wychodzą z tego takie rzeczy – proszę bardzo -

https://twitter.com/rudybouma/status/1014946837659340801

To jest ekspert ze środowiska GP wypowiadający się na ważne tematy dla zagranicznych mediów. Ekspert ten podkreśla swoją charyzmę jedynym znanym mu ze swojego podwórka symbolem władzy czyli wielkim kotem.

Wróćmy jednak do publikacji naukowych. Nie wiem dlaczego się o nich nie mówi i nie pisze, powody są mało, moim zdaniem złożone, a po wczorajszej rozmowie z Markiem Budziszem o jego książce śmiem twierdzić, że nie ma ich wcale. No, ale Budzisz to dziennikarz, on jest przyzwyczajony do wystąpień publicznych i nie ma takiego odruchu jak niektórzy humaniści, którzy uważają, że ich praca dostępna być może tylko dla jakichś wewnętrznych kręgów osób bardzo wtajemniczonych. Kiedy zaś ktoś spróbuje ją pokazać szerszej publiczności jej wartość natychmiast spadnie. To są nawyki i przyzwyczajenia dzikusów, o czym humaniści nie wiedzą, albowiem nie interesują się pracami poważnych etnologów. Dla dzikusów buduje się specjalną, ścisłą hierarchię i potem się ich za pomocą wydumanych kompletnie zasad rządzących hierarchią, dyscyplinuje. W przypadku autorów akademickich narzędziem dyscypliny jest ta cała punktacja prac. To jest idiotyzm mający jeden cel – odciąć autora od czytelników i wmówić temu autorowi, że czytelnik jest jego wrogiem. Do tego dochodzą jeszcze feudalne zupełnie nawyki, które nie pozwalają młodszym autorom na promowanie swoich prac, bo ich promotorzy „są godniejsi”. Tak jakby występ w tym czy innym medium był jakąś nobilitacją, a nie narzędziem sprzedaży. No ale wszyscy orientujemy się mniej więcej, że nie chodzi o sprzedaż, ale on nowy rodzaj cenzury, w zasadzie autocenzury, kiedy to treści istotne wydają się samemu autorowi tak ważne, że nie mogą być udostępniane poza hierarchią, do której on aspiruje. To są smutne konstatacje, bo los dzikusów jest wszystkim znany, kiedy już wbije się ich w przekonanie o własnej wyjątkowości i przekona, że są jedynymi prawdziwymi ludźmi na świecie, przychodzi czas na likwidację całego plemienia. Oni się tego nie spodziewają i łatwo tej likwidacji ulegają. Tym łatwiej, że najsprytniejszym spośród nich intuicja podpowie, że może to tylko kolejna zmiana, wobec której należy się jakoś ustawić, kosztem tych mniej rozgarniętych rzecz jasna. Ochoczo będą więc pomagać w likwidacji całej grupy. To się w zasadzie widzi już dzisiaj.

Nie oglądając się na nic zainaugurowałem prace Królewskiej Komisji Wojska, Skarbu i Domen. I wiecie co? Oni po prostu nie odpowiadają na pytania. Nie ma z nimi kontaktu. Myślę, że bez dragonów się nie obejdzie. No, ale najpierw zadzwonię w jedno i drugie miejsce. Potem zaś trzeba będzie tam wtargnąć i przepatrzeć co mają w magazynach. To jest jedyny sposób, żeby przywrócić tych ludzi do przytomności. Jedyny powiadam, a ja upatruję w tym jeszcze szansę na sukces sprzedażowy.

Musimy tak zrobić, dlatego, że na wyraźne polecenie Jarosława Kaczyńskiego, poziom dyskusji oraz klasyfikacja problemów jakimi zajmuje się tak zwana prawicowa publicystyka zleciał na samo dno. I owo dno jest przez prezesa akceptowane, firmowane, wręcz hołubione, bo jemu się wydaje, że to są sprawy, którymi żyje wyborca masowy.

Marek Budzisz opowiadał wczoraj same wstrząsające rzeczy, zapytałem go w pewnym momencie jak Rosjanie odczytują swoje polityczne testamenty pozostawione im przez poprzedników. On zaś rzekł, że w zasadzie dosłownie i wszystko do zostało w dokumentach i publicystyce od czasów Piotra I, jest przedmiotem głębokich studiów. Wszystko jest nadal ważne i dokładnie analizowane. Zapytałem też czy w Polsce ktoś podejmuje takie studia nad Rosją, bo o tym, że studia nad doktryną i tradycją polityczną Polski nie istnieją, jest jasne. Marek Budzisz rzekł, że w zasadzie tylko krakowskie środowisko skupione wokół profesora Andrzeja Nowaka podejmuje takie próby. No nie wiem...moim zdaniem to są jakieś słabe próby i zbyt powolne. Andrzej Nowak zaś został uwikłany w idiotyczny projekt popularyzatorski, który nosi nazwę Dzieje Polski czy jakoś podobnie i jest utrzymany w konwencji anty sprzedażowej. No, ale jest zrozumiały dla pisowskich elit i ich sposobu postrzegania wyborcy i współczesnego Polaka w ogóle. To bardzo źle rokuje. Bo czyni z nas wszystkich dzikusów przekonanych o swojej wyjątkowej roli. Patrzę na to i przypominają mi się ostatnio przeczytane teksty o misjach jezuickich wśród Huronów. Nie można było tych ludzi przekonać, że piorun nie jest wielkim ptakiem, który przylatuje z księżyca. I my też nikogo nie przekonamy, że można i koniecznie trzeba postępować inaczej. No, ale nie będziemy się też za bardzo starać, bo nie prowadzimy tu misji, ale handel detaliczny.

 

Zapraszam na portal www.prawygornyrog.pl



tagi: publicystyka  książki  sprzedaż  media  uniwersytet 

gabriel-maciejewski
7 lipca 2018 07:33
49     2747    11 zaloguj sie by polubić
komentarze:
stanislaw-orda @gabriel-maciejewski
7 lipca 2018 08:28

Uniwersytety w Polsce stanowią głównie narzędzie rekrutacji kandydatów  dla otuliny władzy (dworu władcy).
propagandystów, znaczy. Czyli rozmaitych "ekspertów" z tytułami naukowymi oraz  dla ludzi mediów, czyli psów wojny ideolo. 

Do niczego innego nie są potrzebne.

Reszta tłumu absolwentów, którzy nie zdołali załapać się do ww. otuliny jest dla systemu politycznego państwa-peryferii całkowicie zbędna.

Takie państwo nie może  bowiem  "eksportować" kadr np. do swoich byłych kolonii, choćby na stazż jak czynią to byłe imperia kolonialne (np. United Kingdom).  Rozmawiałem podczas swojego onegdajszego pobytu w Londynie,  w firmie  w której pracowałem, z Anglikiem, który był tzw. brygadzistą.  Facet dobrze po "30-ce",  mający wykształcenie zawodowe będące  odpowiednikiem naszego technikum. Zapytałem go, gdzie dotychczas pracował, A on odpowiedział, że np. przez dwa lata był  w Kenii oraz tez przez dwa lata gdzieś jeszcze w jakimś  kraju  Commonwealth, ale zapomniałem już nazwy.

 

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @gabriel-maciejewski
7 lipca 2018 09:09

Takie zadanie mam dla nich - stworzenie rynku książki pisanej w języku polskim, rynku o zasięgu globalnym...Z ośrodkami na emigracji? Może być

zaloguj się by móc komentować

Pioter @gabriel-maciejewski
7 lipca 2018 09:13

Proponuję dla Prześwietnej Komisji zajrzeć również do wydawnictw muzealnych. Czasami są tam rzeczy bardzo ważne (a z jakichś przyczyn nie mogły się znaleźć na uniwersytecie), a znacznie łatwiej (mówię z doświadczenia) prowadzi się z nimi negocjacje. Muzeów jest na terenie RP tysiące, większość prowadzi wyłącznie działalność lokalną, ale .... czasem przy opisie dziejów jakiejś zapadłej wioski poruszane są sprawy istotne i zupełnie zamilczane w obiegu akademickim.

Problemem jest natomiast to, że większość z tych muzeów nie prowadzi księgarni internetowych i trzeba się pofatygować na miejsce, ale dla dragonów Prześwietnej Komisji powinno to być do zrobienia. W ten właśnie sposób rozbierze się ten akademicki dach, więc może następnym razem odpowiednie podatki zapłacą.

zaloguj się by móc komentować

cbrengland @gabriel-maciejewski
7 lipca 2018 09:27

Nic nowego dla mnie już. I “jadąc”Toyahem powiem, przepraszam bardzo ale ja juz nie czytam, co, kto i jak w polskiej partyjnej nomenklaturze robi i nieważne, czy ta partia jest czerwona, biała, zielona, żółta, czy tęczowa. Bo to właśnie ta nomenklatura. Jak za “dobrych” lat PRL, gdy była PZPR ale tez, prosze młodych, by pogrzebali gdzie trzeba, ZSL, czyli taka partia rolników, teraz PSL, czy SD, czyli Stronnictwo Demokratyczne, partia inteligentów, czy innych agentów. Czy dzisiaj jest inaczej?. No jest. Tych partii jest więcej. Reszta, jak bylo. Ci sami ludzie oderwani od społeczności, wykonujący polecone im zadania. A Polacy, ci z Rzeczpospolitej, jak dawniej pod zaborami, tak teraz od dziesięcioleci zniewoleni na swoim terytorium przez tę nomenklaturę przyniesiona w teczkach ze Wschodu, by, okazało się, że był to Zachód od początku, tylko ręce wschodnie.

Gdzie jest Muzeum Historii Polski i dlaczego nawet nie ma fundamentów? Dlaczego ważne książki muszą być, jak za PRL-u, sprzedawane, jak wtedy badylarze, sprzedawali swoje badyle, gdzie stworzyli w tym nomenklaturowym systemie wolny rynek handlu, nawet będąc bitymi po łapach wszelkiego rodzaju restrykcjami finansowymi, pisz wymaluj, stan dzisiejszy stosunku polskiego fiskusa do działalności gospodarczej Kowalskiego.

Są Polacy, jeszcze, bo ta nomenklatura wchodzi szerokim frontem do Kościoła Katolickiego, jedynego fortu obrony polskości Rzeczpospolitej. To być może ostatnie dziesięciolecia, a może lata tej polskości. Są już zebrane doświadczenia zaborów i czasów komunizmu. Cały czas pracuje się nad zniewoleniem ostatecznym  Rzeczpospolitej. A ta Rzeczpospolita niestety nie zawsze widzi, co się z nią robi. Polacy jeżdżą za granicę, setki tysięcy nawet tam mieszka. Są jednak ślepi. Idą, jak te muchy na lep zachodniego konsumizmu i tatuaży. Nomenklatura górą.

zaloguj się by móc komentować


parasolnikov @gabriel-maciejewski
7 lipca 2018 09:42

To ja dodam moją obsesje :)
Bo oczywiśćie i Prusy i Moskwa są ważne, ale brak jakich kolwiek wzmianek o Sławacji, Rumunii, Bułgarii to jest dramat. Jak ostatnio piłem wino na południu Czech i sobie rozmawialiśmy i koledzy pytali jak to jest możliwe, że my tego nie wiemy o Polsce, jak to jest możliwe, że nie wiemy tego o sobie samych? To był wyraźny przykład jak nie ma kanałów komunikacji. Może niemcy mają dla nas jakąś ofertę, ale czy my mamy dla Rumunów? Czy ktoś gdzieś u nas w ogóle o tym myśli? Czy potrafimy tylko patrzeć w kierunku ukrainy? I myśleć tylko w kierunku zmywaka w londynie?

zaloguj się by móc komentować

Draniu @cbrengland 7 lipca 2018 09:27
7 lipca 2018 10:35

Mala poprawka.. Juz jestesmy zniewoleni..Polska nie jest suwerennym państwem.. Jestesmy autonomia, w prawo polskie zostało wprzegniete prawo UE.. Do czego zmierzam.. Ciagle u wiekszosci komentatorów jest zauwazalna tendecja  w gloszeniu swoich opinii, ze my gdzies zmierzamy , np. ku zniewoleniu.. Błędne myslenie ,my juz od dawana jestesmy zniewoloni i nic w tym temacie sie nie zmienia..

Co do tzw. emigracji , kolejny błąd w mysleniu.. Jezeli ktos porusza sie w srodowisku pracownikow fizycznych , no to bedzie poslugiwał sie stereotypem myslowym " pracownika na zmywaku" i bedzie ciagle wmawiał non stop, ze jedyne co Polak potrafi zagranicą to praca na zmywaku.. Ten obraz juz dawno sie zmienił.. Oczywiscie większość pracuje fizycznie, ale sa juz spore grupy osob ,ktore np prowadza wlasne przedsiebiorstwa.. Moglbym wymieniac cala liste .. Jasnym jest rowniez to ,ze w pierwszym pokoleniu nie beda to milionerzy .. Choc przeliczajac na zlotowki, staja sie nimi..

Dla osob mlody dynamicznych przedsiebiorczych, jedyna szansa wybicia sie jest wyjazd zagranice.. Większość takich osob nie bedzie czekał na zmiany, wiekszosc nie bedzie kopala sie z koniem w Polsce.. Większość  nie bedzie sie poswicala dla jakies szczegolnej misji .. Nawet dla rodziców, ktorzy wiecznie umeczeni ledwo wiazali koniec z koncem..

 

 

zaloguj się by móc komentować

Vester @gabriel-maciejewski
7 lipca 2018 10:45

Nie wiem, czy Pan to robi, ale zasugeruję: może warto pytać rozmówców, których Pan szanuje, czy są książki, według nich wyjątkowe, których nikt nie chce wydać? Bo oni na pewno dokopali się do jakichś konfitur. A Pan, jako wydawca, mógłby coś tu zmienić.

zaloguj się by móc komentować

przemsa @gabriel-maciejewski
7 lipca 2018 10:47

"Odruch bowiem jest taki – jeśli ktoś ważny ma kota,​​​​​ to znaczy, że ja, jak sobie tego kota kupię, to też będę ważny.To jest nie do zwalczenia."

Koty to w sumie pikuś. W trochę innym środowisku, ale też liczącym na poklask, znacznie popularniejszym fetyszem jest wóda, fajki i niechlujny strój. Nie zliczę, ilu poznałem "artystów", których jedynym wyróżnikiem były właśnie te gadżety.

 

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @parasolnikov 7 lipca 2018 09:42
7 lipca 2018 10:53

Myślę, że niestety inaczej nie potrafimy.

zaloguj się by móc komentować

cbrengland @Draniu 7 lipca 2018 10:35
7 lipca 2018 11:11

Jasne, że wiem, o czym piszesz. Ale myślę my tutaj wszyscy wierzymy, że Polska, to jeszcze nie jest magazyn zamknięty na kłódkę, mieszkańcy wyjechali i tak pozostanie.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-laskowski @gabriel-maciejewski
7 lipca 2018 11:15

Przy całym szacunku dla wysiłków, które Rosjanie podejmują w zakresie badania swojej przeszłości, myślę, że jeśli dopóki nie porzucą schizmy i herezji, będą się zwijać. Nie ma innej możliwości, by wyszli z cienia rzucanego przez angielskiego cara. A kiedy schizmę i herezję porzucą, czy znajdą po polskiej stronie partnerów chętnych ugodzić się na katolickich warunkach? Chętnych Rosjanom przebaczyć i prosić ich o przebaczenie za własne grzechy? 

zaloguj się by móc komentować

parasolnikov @krzysztof-laskowski 7 lipca 2018 11:15
7 lipca 2018 11:40

Widzisz Krzysztofie, myślę, że to troche pokazuje jacy z nas Katolicy, skoro spać nie możemy o tym co robi bliźni z szóstym przykazaniem, a czwarte sobie puszczamy bokiem. Jak możemy tedy robić ugody na Katolickich warunkach?

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @gabriel-maciejewski
7 lipca 2018 12:05

Bardzo dziękuję za dzisiejszy i wczorajszy tekst. To bardzo ważne treści.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @Draniu 7 lipca 2018 10:35
7 lipca 2018 12:06

Znam całą kupę młodych, dynamicznych Polaków, którzy sobie świetnie radzą tu na miejscu. Jak ktoś jest dupa, to niech wyjeżdża.

zaloguj się by móc komentować

Krzysiek @Draniu 7 lipca 2018 10:35
7 lipca 2018 12:08

Jak sobie nie radzisz, to nie szukaj winnych w otoczeniu. Znam wielu ludzi " (...) osob mlody dynamicznych przedsiebiorczych" (poprawnie, po polsku "osób młodych dynamicznych przedsiębiorczych"), którzy poradzili sobie znakomicie w Polsce. A ty nawet nie jesteś w stanie pisać po polsku używająć znaków diakrytycznych. Taki leń i nieudacznik to nawet na zmywak do Lądka się nie nadaje.

zaloguj się by móc komentować

cbrengland @parasolnikov 7 lipca 2018 09:42
7 lipca 2018 13:11

Tak sobie myślę, ze moze jednak na poczatek zintegrujmy my się. Jak bardzo skłócono  Polaków, widać nawet na tych naszych blogach tutaj. A jak bardzo jest to przykre za granicą, gdy Polak Polakowi tym wilkiem jednak, przeważnie, chyba, że jest w tym samym "gangu" lub wódka i marycha lub biznesy, a wtedy to już są zupelnie inne światy.

zaloguj się by móc komentować

Draniu @krzysztof-osiejuk 7 lipca 2018 12:06
7 lipca 2018 13:22

Nie sadze ,aby Twoja argumentacja zmieniła rzeczywistość.. :)  

zaloguj się by móc komentować

Draniu @Krzysiek 7 lipca 2018 12:08
7 lipca 2018 13:26

Pojadę argumentacja Toyaha ...Nie lepiej napisac np. " ze jestem gruby i z gęby mi śmierdzi".. :)  

zaloguj się by móc komentować

Draniu @cbrengland 7 lipca 2018 13:11
7 lipca 2018 13:32

A jak sobie tę integracje wyobrażasz.. ?  Jakas kolejna urawniłowka.. ?  Raczej nie zmienisz faktu ,ze większość ludzi jedzie tam gdzie lepiej płacą....

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-laskowski @parasolnikov 7 lipca 2018 11:40
7 lipca 2018 13:58

Masz absolutną trafność. Państwo z Tygodnika Powszechnego właśnie napisali, że Polska jest niekatolicka. Nie wiem, gdzie przebywali w ostatnich dekadach, ale to jasne, że Polska jest niekatolicka, skoro w każdym kiosku sprzedawane są pisma pornograficzne i prezerwatywy.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @cbrengland 7 lipca 2018 13:11
7 lipca 2018 14:02

Właśnie to jest typowe, że Polak Polakowi za granicą może nie wilkiem, ale konkurencją. Inne narodowości trzymają się razem i wspierają. 

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @Draniu 7 lipca 2018 13:22
7 lipca 2018 14:06

Sęk w tym, że wielu z tych ludzi w kolejnym pokoleniu Polakami już nie będzie, jeśli nie będą mieli do czego wracać. A polski uniwersytet nie robi nic, żeby mieli do czego. Najchętniej sam by wyemigrował i zmienił nazwisko. 

zaloguj się by móc komentować

Draniu @krzysztof-osiejuk 7 lipca 2018 12:06
7 lipca 2018 14:12

Okolo 16,5 mild  rok w rok w przeliczeniu na zlotowki z tytulu przelewow emigracji , dane z zeszłego roku.. Oficjalnie wyjechalo okolo 3 mil Polakow.. Odlicz dzieci , odlicz tych ktorzy nie inwestuja w Polsce, bo np wola inwestować tam gdzie pracuja i sa zdecydownaie lepsze warunki kredytowania.. To liczba osob ,ktora wynosi tyle samo co liczba mieszkańców Warszawy, zmniejszy sie do około 2mil albo i mniej , ktore przelewa pieniadze do Polski.. Czy twoja lista młodych dynamicznych przedsiebiorcow ,wypracowuje tyle zywej gotówki .. ? :)

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-laskowski @Grzeralts 7 lipca 2018 14:06
7 lipca 2018 14:28

I tak przed niczym nie uciekniesz.

zaloguj się by móc komentować

Draniu @valser 7 lipca 2018 14:49
7 lipca 2018 15:11

PLN oczywiscie to jest przeliczone z innych walut .. Euro i Funtów.. Dane z panstw  europejskich.. A wracajac do listy Toyaha mlodych dynamicznych przedsiebiorcow.. Dane sie przedstawiają tak ,ze Polska od 1996r ma najnizy procent tzw.. stopy inwestycyjnej.. To ja sie pytam , kto tu jest "dupa" ? :)

zaloguj się by móc komentować

Draniu @valser 7 lipca 2018 15:34
7 lipca 2018 15:39

Oczywiscie dane ktore przytoczylem pochodza z Polski.. Nie bralem pod uwagę ,ze moga byc zaniżane .. Co jest oczywistością w tym przypadku ,a kreatownosć ksiegowa jest jednym z argumentow propagandy , niezaleznie od tego jaka partia rzadzi..

zaloguj się by móc komentować

cbrengland @gabriel-maciejewski
7 lipca 2018 16:13

I będziemy się dalej rwać za łby, nawet tutaj, bo ten, co wyjechał, to be?

Cale moje komentowanie publicznie od 2010 roku, - krótko przed Smoleńskiem, czulem, ze cos sie wydarzy i tak sie stalo - to tłumaczenie wobec siebie, dlaczego wyjechałem, chociaz wiedzialem, ze muszę. Nie będę więc tych lat streszczal.

W UK obecne minimalne wynagrodzenie licząc 40-to godz. tydzien pracy, to £1.256, tj. ok.5.770 zł. Kwota wolna od podatku, to prawie £11.000. Czyli ta minimalna placa prawie cała trafia do ręki pracownika. Koszty utrzymanka podobne do polskich, za wyjątkiem wynajęcia mieszkania. Jak latwo obliczyć, para pracujaca na "zmywaku" żyje w warunkach nie do osiągnięcia w Polsce przy płacy minimalnej.

Na początek fajnie by bylo, by tych zmywakowych Polaków nie traktować zmywakowo. Jak widać powyżej, spokojnie mogą chodzic z głową wysoko uniesiona. Bo ciężko pracują na te pieniadze. I to wcale nie małe. A Polacy za granicą powyżej tej płacy minimalnej, niech nie pokazują tak bardzo, jak to oni są lepsi od tych minimalnych. Nie trzeba, naprawdę.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @krzysztof-laskowski 7 lipca 2018 14:28
7 lipca 2018 16:27

Ale to nie ja chcę emigrować, tylko uniwersytet. Ja już wróciłem, i póki co nie mam powodu wyjeżdżać. 

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @cbrengland 7 lipca 2018 16:13
7 lipca 2018 16:29

Nie w tym rzecz. Ten co wyjechał, działał zapewne rozsądnie z osobistego punktu widzenia i nie żałuje. Choć, jak pisze Valser, nie jest to łatwe. Ale dla Polski jest to strata, nawet, jeśli ci wyjechani transferują tu pieniądze. 

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @gabriel-maciejewski
7 lipca 2018 16:33

To, o czym piszesz w notce nie jest łatwe do zmiany. I nie tylko z powodu zapaści uniwersytetu. Zobacz, prawie każdy obywatel, któremu np. zaleci lekarz coś dokuczliwego lub zwyczajnie pracochłonnego, zwykle machnie ręką i powie: "a, co on tam może wiedzieć". Ale dowolną głupotę, którą jedna z drugą usłyszą od baby na targu będą ochoczo realizować. To jest przez lata, pokolenia hodowana nieufność do autorytetów. Nic dziwnego, że uniwersytet buduje swoje hermetyczne hierarchie i nie zależy mu na podziwie mas. Wręcz nawet nie wypada tej popularności wśród ludu mieć. 

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-laskowski @Grzeralts 7 lipca 2018 16:27
7 lipca 2018 16:59

Dobrze. A na uniwersytet należy wpuścić metaforyczne koparki i spychacze.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @valser 7 lipca 2018 17:08
7 lipca 2018 18:30

To jest strata, choć jeszcze jej nie widzimy. Jest to strata w pewnej perspektywie. Bo PKB to jest w sumie dosyć prosta pochodna osobogodzin pracy. Nawet niekoniecznie sensownej, aby generującej obrót pieniądza. Być może będąc tam, dajesz pracę kilku osobom tu, a nie byłoby tego, gdybyś nie wyjechał. Ale jeśli twoje dzieci nie wrócą, to strata tak czy siak się zmaterializuje. 

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @krzysztof-laskowski 7 lipca 2018 16:59
7 lipca 2018 18:31

Chyba nic to nie da. Bo on jednak jest potrzebny, tylko nie taki. 

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @przemsa 7 lipca 2018 10:47
7 lipca 2018 19:43

Zdaje się, że obecnie znakiem przynaleznosci do "europej(c)ów" stają się malunki na skórze, które  umieszcza się   wszędzie,  gdzie to tylko możliwe.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @Krzysiek 7 lipca 2018 12:08
7 lipca 2018 19:48

nie irytuj się, bo jak wiadomo,  złość szkodzi na to i owo.

zaloguj się by móc komentować

parasolnikov @cbrengland 7 lipca 2018 13:11
7 lipca 2018 21:43

Widzisz ja sobie myśle, że wręcz przeciwnie ja niezamierzam się integrować tylko osiągać cele i mi za przeproszeniem wisi co sobie kto o tym myśli i jak było powiedziane żadna akceptacja w grupie mnie nie interesuje. I nie chce żeby było fajnie tylko żeby było "jak należy".

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @gabriel-maciejewski
7 lipca 2018 21:51

" Media dołożyły do tego jedynie pięterko w postaci rzeszy ekspertów od wszystkiego, którzy nie mają żadnych zahamowań. Ich misją zaś jest po prostu deprawacja młodzieży,"

Tak. Ale to ciekawe że w 20-leciu media jeszcze szły łeb w łeb ze szkołą (średnią i wyższą). Vide gimnazjum wadowickie, przecież ufundowane na tradycji kołłątajowskiej, Kotlarczyk, ichni teatr jakoby amatorski, podobnie kołłątajowskie gimnazjum krzemienieckie, założone przez Czackiego, dotowane hojnie przez Marszałka. Ciekawe co by się stało z tą młodzieżą, z rocznikiem św. Wojtyły gdyby nie wojna? Pewnie wszedłby na kurs kolizyjny z sanacją. Jednych by kupili innych by spławili za granicę lub w mokotowskich gliniankach. Ryzko, że Wojtyła i Wyszyński mogliby stać się męczennikami, mimo edukacyjnego fundamentu kołłątajowskiego. Ale to spakulacje. Miało być inaczej. 

To chyba tv i kino kolorowe dało szósty bieg mediom i zwyciężyli Kołłątaj, Mikołaj Rej i humanizm włoski. Przedwczoraj palnąłem tu pewien skrót myślowy o twoim niehumanizmie, zakładając, pewnie zbyt wiele zakładając, że jasne jest, że humanizm zwłaszcza renesansowy to synonim fałszu do potęgi entej, wysublimowana hipokryzja propagandowa, wyższa szkoła profilowania. Stąd zwycięstwo Staszica i Dantyszka (humanizmu) przez tv, czyli jugosłowiańskie pornosy po dobranocce.  Wygrana mediów była wpisana w kuźnicę i w "nic co ludzkie nie jest mi obce" jako rywali katechezy jezuickiej. W końcu "jesteśmy ludźmi i żadna gangsterka nie jest nam obca".

Ciekawe że wszystkie poszlaki prowadzą dalej jeszcze do ezoteryki. Ezoteryka i profilowanie. Mam wrażenie że jest między nimi jakaś współpraca. Nie ze względu na moce piekielne, ale ze względu na jakąś wiedzę, umiejętności i funkcję nośnika informacji zastrzeżonych podobną do funkcji trubadurów.   

zaloguj się by móc komentować

kalixt @cbrengland 7 lipca 2018 16:13
7 lipca 2018 22:14

Brytyjski ''zmywak'' to jest czarna legenda, którą niektórzy w Polsce ekscytują się na wyrost, jak kiedyś równie legendarnym ''azbestem'' w odniesieniu do polskich emigrantów w USA. Tak naprawdę nie sądzę, żeby wielu Polaków w UK pracowało na legendarnym ''zmywaku''.

A jeśli nawet niektórzy pracują, to wbrew czarnej legendzie, zmywak nie jest wcale najgorszą opcją.

13 lat temu (ech, młodość...) pracowałem przez 2 czy 3 miesiące na tzw. zmywaku, zawsze z nostalgią i bez zażenowania wspominam ten niezwykle miły epizod w mojej karierze zawodowej. To była jedyna praca, jaką w życiu miałem, w której nie tylko wolno mi było pić alkohol w godzinach służbowych, ale wręcz byłem do tego procederu nachalnie nakłaniany przez moich zwierzchników. Przy tym praca takiego np. kucharza była moim zdaniem dużo cięższa, niż praca ''zmywakowego'' (chociaż kucharz też pił).

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @kalixt 7 lipca 2018 22:14
8 lipca 2018 00:14

No i prosze! Wygląda na to, że nasz kolega cbrengland gówno wie.

zaloguj się by móc komentować

kalixt @krzysztof-osiejuk 8 lipca 2018 00:14
8 lipca 2018 06:38

Właściwie to mój wpis osnosił się do apelu Pana cbrenglanda, aby tym legendarnym ''zmywakiem'' tak głęboko i ostentacyjnie nie pogardzać, jak to się niestety zdarza niektórym naszym bliźnim, otóż ja tę zbożną myśl jak najbardziej popieram. Nie wiem, gdzie Pan się tu zdołał dopatrzyć z mojej strony sugestii, że cbrengland g*** wie.

zaloguj się by móc komentować

marek-natusiewicz @cbrengland 7 lipca 2018 09:27
8 lipca 2018 09:14

Właśnie urwał się pan z choinki - fundamenty już są w Cytadeli Warszawskiej.

zaloguj się by móc komentować

qwerty @krzysztof-osiejuk 7 lipca 2018 12:06
8 lipca 2018 14:04

Dość prymitywny ogląd i świata i innych

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @kalixt 7 lipca 2018 22:14
8 lipca 2018 17:19

W takim razie: Rodacy walcie na zmywaki!

W tym przysłowiowym zmywaku nie chodzi raczej o ciężar pracy, ale o to że jest to praca sezonowa. Czy zarobiłby pan na rodzinę i mieszkanie pracując na zmywaku? Pytam się bo nie wiem.

Pewnie lepszym symbolem jałowej pracy byłby akwizytor albo agent handlowy. Ale ponieważ wielu rodaków zajmuje się zwłaszcza tą agenturą handlową, to chyba jest to jakieś tabu. 

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @Magazynier 8 lipca 2018 17:19
8 lipca 2018 18:43

Ten zmywak pozostał przysłowiowy, bo rzeczywiście w pierwszej fali unijnej emigracji do UK wyjechało sporo ludzi bez kwalifikacji i bez szans na sensowną pracę w Polsce. Ci z kwalifikacjami wyjeżdżali i wyjeżdżają, ale to nie jest decyzja łatwa w ich wypadku, bo mają coś do stracenia. Przed czym ci najlepiej kwalifikowani ani nie zamierzają wracać, ani nie przysyłają tu pieniędzy, bo podjęli zwykle najtrudniejszą, nieodwołalną decyzję. 

zaloguj się by móc komentować

saturn-9 @Magazynier 7 lipca 2018 21:51
8 lipca 2018 19:31

To chyba tv i kino kolorowe dało szósty bieg mediom i zwyciężyli ...

Ezoteryka i profilowanie.  ... trubadurów.

Bardzo mi podeszło z tym "szóstym biegiem". Gdy dołączymy do szóstki trubadurów to mamy i wykonawców i wiecznie bijące źródło. Czy jest jakieś przeciwskazanie odnośnie: Trubadurzy na szóstym biegu ?  Pozwolę sobie czasami wykorzystać.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @saturn-9 8 lipca 2018 19:31
8 lipca 2018 21:16

Osz ty w życiu. Żadnego przeciwskazania. "Trubadurzy na szóstym biegu" dobrze brzmi, wespół zawsze się coś zmontuje ciekawego, i nie wiedziałem że się znam na numerologii. Ale jest w kabale taki symbol trubadur?

zaloguj się by móc komentować

saturn-9 @Magazynier 8 lipca 2018 21:16
8 lipca 2018 23:11

Jeszcze nie było, tak sądzę, ale od dzisiaj czemóż by i nie?

Mój faworyt to deklaracja międzypaństwowa z dnia 27.6. jako namacalne ucieleśnienie w słowie anielskim po angielsku i tego cieńkim głosikiem tłumaczone echo w języku polskim. 

2 7 6 

Jest szejść? Jest!  A 27 czyli 72 ma tych szóstek szejść. Wspólnie daliśmy radę namierzyć trubadurów na scenie dziejów.   

zaloguj się by móc komentować

PiotrKozaczewski @cbrengland 7 lipca 2018 09:27
9 lipca 2018 22:15

"... A ta Rzeczpospolita niestety nie zawsze widzi, co się z nią robi.  ..." - ale, Bogu dzięki, "nie rządem Polska stoi", innymi słowy "nie rząd decyduje o naszym trwaniu i sprawach dla nas istotnych". Śmiem twierdzić, że, w dużym stopniu, Polska jest "organizacją bez organizacji", albo inaczej "systemem rozproszonym samoorganizujacym sie", a na takie nie ma mocnych, :-).

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować