-

gabriel-maciejewski : autor książek, właściciel strony

O różnicach pomiędzy gangsteryzmem a dobroczynnością

Chciałem tu dziś opisać ważne zjawisko, ale jest ono dosyć skomplikowane i nie wiem czy uda mi się ta operacja, tak jakbym tego pragnął. No, ale będę próbował.

Moje młodsze dziecko było wczoraj na spotkaniu z autorką książki „Fajna ferajna”. Książka opowiadała o losach dzieci w Powstaniu Warszawskim i była ilustrowana bardzo prymitywną grafiką. Spotkanie autorskie połączone było z projekcją filmu, w czasie którego Miśka tak się rozryczała, że słyszało ją pół kina, a to jest naprawdę wielkie kino. Potem kazała sobie opowiadać o Powstaniu w taki sposób, żeby jakoś złagodzić tę traumę i ja jej opowiadałem o polityce, o różnych meandrach losu narodów i temu podobnych rzeczach, albowiem jest to osoba nader poważna i rzeczowa, a także domaga się wyjaśnień konkretnych.

Potem zaszliśmy na chwilę do Empiku w nowej galerii i tam zobaczyłem serię książek Egmonta dla dzieci. Wszystkie one zostały wydane na rocznicę odzyskania niepodległości i wyróżniała je podobnie prymitywna grafika i jeszcze bardziej łopatologiczne treści. Nie to mnie jednak zdziwiło. Okazało się, że autorami tych książek są ludzie, którzy normalnie dystansują się od patriotyzmu i tradycji czyli Roman Kurkiewicz – on napisał książeczkę o Wandzie Krahelskiej, Jan Wróbel, który napisał książeczkę – najbardziej idiotyczną ze wszystkich – o wynalazcach z początku wieku i ich córkach, a także Marcin Baran, który napisał książeczkę o Dmowskim. Dzieciom te książeczki w niczym nie pomogą, bo są po prostu prymitywne, a dotyczą spraw skomplikowanych znajdujących się poza dziecięcym umysłem. Pomogą za to autorom, którzy swoją pozycję – czy to wybitnych publicystów, czy to wybitnych poetów – odziedziczyli w socjalistycznym systemie dziedziczenia dostępu do państwowych najpierw, a potem w ogóle do dużych i centralnie dystrybuowanych budżetów. Na tym bowiem polega istota socjalizmu, żeby unieważnić dziedziczenie jawne i jednocześnie zachować to drugie. Nie ma bowiem żadnego powodu, by dzieci w zakresie patriotyzmu edukował taki degenerat i komunista jak Kurkiewicz i jeszcze robił to za pomocą Krahelskiej, podobnej mu czerwonej pajęczycy, co zrobiła zamach, tak nieudolnie, że Skałonowi nic się nie stało. Nie ma żadnego powodu, żeby ten karłowaty idiota Wróbel pisał cokolwiek o historii, nie mając o niej zielonego pojęcia. Jego książeczka nazywa się – chyba – Kiedy nie było telefonów. Człowiek bierze do ręki relacje z procesów krakowskich z początku XX wieku i ma wrażenie, że wszyscy prokuratorzy, adwokaci, a także zbrodniarze i ich mocodawcy zajmowali się wyłącznie wydzwanianiem do siebie przez system Bella w godzinach późnowieczornych i nocnych. Dla Wróbla jednak to jest epoka – kiedy nie było telefonów. To też jest charakterystyczne dla opisu rzeczywistości i historii dokonywanego przez socjalistów i ich spadkobierców – dają oni opis historii zapośredniczonej przez instrukcje, które ich dziadek dostał od jakiegoś bandyty z otoczenia lorda Milera. I nawet nie próbują dociec jaka była ona naprawdę. Mogliby wtedy zemdleć, albo się nawet, pardon, porzygać od nadmiaru wrażeń. Aha, Jan Ołdakowski napisał książeczkę pod tytułem „Mój pan woła na mnie Pies”, o psie Piłsudskiego. Nie próbuję nawet dociekać dlaczego poeta Baran napisał książkę o Dmowskim. Książeczki są już solidnie przecenione, bo nikt ich nie chce brać do ręki, ale nie taka jest ich funkcja. One mają zatykać kanały dystrybucji i i utrzymywać wrażenie, że właściwa narracja dominuje. To znaczy, że wszyscy wierzą w to iż Krahelska była bohaterką, a autor książki o niej to wcale nie narkoman, ale sympatyczny facet, co miał różne przygody. Ja się tym trochę denerwuje, ale powód jest tylko jeden i zaraz go wyjaśnię. Otóż trawimy mnóstwo czasu na to, by promować nasze produkty, które jakościowo są o dziesięć długości przed opisywanym tu śmieciem. Niestety nikt nas nie wspiera. Ja co jakiś czas sugeruję, że mogliby to zrobić jacyś księża, ale odzewem jest głucha cisza. Nie mam pretensji. Wiem jednak, że wydaję ważne książki, które nie znajdują nabywcy, bo nikt nie jest w stanie przekonać ludzi, że one są ważne. Takiej sztuki dokonuje się jedynie w szerokich kanałach dystrybucji i w mediach. One sprzedają właśnie ludziom gówno przerobione na piernik i ludzie zawsze się na to łapią. Nie mogą jednak powiedzieć głośno co zjedli, bo wszyscy dokoła mlaskają ze smakiem. Stąd też bierze się uporczywe poszukiwanie wroga, którego obecność mogłaby ten absmack jakoś zniwelować. No i my jesteśmy takim wrogiem. To znaczy ja konkretnie – a kto pan jest? Takie pytanie słyszałem często. Teraz słyszę inne – a dlaczego pan nie chce występować z tym czy z tamtym autorem? Nie chcę, bo nie mam ochoty, będę występował wtedy kiedy będzie mi się chciało i gdzie mi się spodoba. Będę też organizował własne imprezy.

Z przytoczonych przykładów jasno widać, że jakość nie obroni się sama, jak to twierdzą niektórzy. Jakość trzeba wskazywać i jej bronić, bo inaczej zaleje nas fala śmiecia. Tak się jednak składa, że ludzie, którzy powinni się zawodowo zajmować bronieniem jakości, czyli krytycy, sami poszukują jakiejś akceptacji i pięciu złotych na piwo. Nie są wstanie spojrzeć na dystrybucję treści systemowo, a odnoszą się jedynie do pojedynczych produktów. Zresztą dystrybucja jest w ogóle poza zasięgiem ich zainteresowań. Ich głównym zadaniem jest stróżowanie by socjalistyczny sposób dziedziczenia wszystkiego nie został w żaden sposób zakłócony.

Było o gangsteryzmie teraz będzie o dobroczynności. Trudno sobie wyobrazić, by człowiek pracujący na jakimś odcinku i robiący sukces w swojej dziedzinie, oparty na talencie, umiejętnościach i wiedzy, zajmował się wypychaniem swojego krewnego czy nawet syna, półidioty, na lidera w jakiejś innej dziedzinie. On go może ustawić gdzieś w magazynie, schować pod schodami w kantorku, albo za jego pomocą szerzyć idee dobroczynności i pomagać biednym, ale zdolnym uczniom zrobić sukces prawdziwy. Być może nawet w strukturze, którą sam stworzył. U socjalistów jest inaczej – to oni muszą, to im się należy, to dla nich jest wszystko i dla ich dzieci, bo choć dziedziczenie jest już półfikcyjne, to nie w strukturze, którą oni obsługują. Zwracam uwagę na słowo „obłsugują”, bo socjalizm to kreowanie obsługi. Im więcej gadania o sprawiedliwym podziale dóbr tym bardziej wiadomo, że chodzi o oddanie tych dóbr za darmo komuś niewidocznemu, a także o postawienie na straży jakiegoś Wróbla, Kurkiewicza, czy Barana, który ma solidnie przykazane by mówić o, pardon – gównie – pierniczek. I za nic nie wyjdzie z tego formatu, bo spotka go za to coś znacznie gorszego niż wszelkie kościelne anatemy.

My poruszamy się w sferze wolności, ale ceną za to jest nieufność i brak certyfikatów z centrali. No, ale my mamy pierniki w koszyku i jak ktoś raz spróbuje już po tamte produkty nie sięgnie. Jest tylko jedno niebezpieczeństwo, że oni trafią do naszych dzieci poprzez wrażliwość i otwartość, która zostanie wykorzystana za pomocą historii, jakże pięknych przecież i tragicznych, a do tego jeszcze prawdziwych i opartych na faktach.

 

Wczoraj jedna z czytelniczek powiedziała mi, że w hotelach w Kaliszu i okolicach nie ma miejsc na termin 8-9 grudnia, że są ogłoszenia o tym iż został tylko jeden, góra dwa pokoje. Chyba kosmici w tym Kaliszu wylądują 8 grudnia, mali, zieloni, skurczeni, z rękami do samej ziemi.

 

Zapraszam na stronę www.prawygornyrog.pl



tagi: książki  socjalizm  patriotyzm  propaganda  dobroczynność 

gabriel-maciejewski
20 października 2018 10:36
63     2437    12 zaloguj sie by polubić
komentarze:
hotelarz @gabriel-maciejewski
20 października 2018 11:22

"Wczoraj jedna z czytelniczek powiedziała mi, że w hotelach w Kaliszu i okolicach nie ma miejsc na termin 8-9 grudnia, że są ogłoszenia o tym iż został tylko jeden, góra dwa pokoje. Chyba kosmici w tym Kaliszu wylądują 8 grudnia, mali, zieloni, skurczeni, z rękami do samej ziemi."

 

Bez przesady. Pokoje pozamawiali uczestnicy Eventu w Tłokini... he he

A jak sie okaże, że to zielone ludziki, to przyjedzie Valser i zrobi porządek :)

 

 

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @hotelarz 20 października 2018 11:22
20 października 2018 11:29

Wszystkie? Tylu uczestników sala w Tłokini nie pomieści

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-laskowski @gabriel-maciejewski
20 października 2018 11:45

Dziesięć książeczek z serii Czytam sobie z kotylionem na stulecie odzyskania niepodległości i niewiele więcej? Małe, słabe i tanie, a mimo to jeszcze przecenione.

zaloguj się by móc komentować


cbrengland @gabriel-maciejewski
20 października 2018 12:05

Hrabiaeryk umieścił dzisiaj tekst o powrotach Polaków i w jakiś sposób spowodował moje małe podsumowanie emigracyjne tam umieszczone. Temat jest wielki uważam. Wojna toczy się o umysły Polaków, jak wiadomo. Nie każdy potrafi zrobić reset swojego umysłu i zacząć patrzeć i widzieć, co widać, a nie co inni o tym widzeniu mówią. My tuaj uważam tak robimy. Innej drogi nie ma. I to nieważne, czy Polak mieszka w kraju, czy za granicą.

zaloguj się by móc komentować


onyx @gabriel-maciejewski 20 października 2018 11:29
20 października 2018 12:13

To kolejny troll, mają zdrowie tak ciągle zakładać nowe konta.
A co do tych spotkań ringowych face to face, miałeś jakieś konkretne oferty  od ludzi typu redaktor Rola? Czy to taka gdybologia fanów Dobrzebybyło, Trzebaby i Możnaby? Jedyne co dobrze wróży to to, że już październik i "rok niepodległości" właśnie zmierza ku końcowi. Mam nadzieję że władza porzuci te infantylne projekty i ogłosi narracje "wybierzmy przyszłość". Ten projekt Jakiego o nowej dzielnicy w Warszawie lepiej się ogląda niż tą biedę książkową, którą opisałeś. Widzę tą mielonkę porozkładaną na pocztach i krew człowieka zalewa. Albo Kurkiewicze albo brytyjska żelazna klasyka.

 

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @onyx 20 października 2018 12:13
20 października 2018 12:15

Żadnego pomysłu na nic. Może to i lepiej. Oni spłyną a my zostaniemy

zaloguj się by móc komentować

beczka @gabriel-maciejewski
20 października 2018 12:21

Przerażający jest ten oipis dewastacji emocji u dziecka, nauczyciele powinni za to odpowiadać karnie.

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @beczka 20 października 2018 12:21
20 października 2018 12:38

Dzieci mają płakać i się wzruszać losem innych, mordowanych dzieci...

zaloguj się by móc komentować

pytek @gabriel-maciejewski 20 października 2018 11:29
20 października 2018 12:52

Jeżeli ktoś zadaje pytanie, to chyba czeka na odpowiedź, a nie blokuje komentatora!!!

Nie rozumiem pańskiego postę powania. Czego się pan obawia?

Tak a'propos logiki. Pańska uczestniczka sprawdziła wszystkie hotele, po co?

Po co pan robi siarę? :(

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @pytek 20 października 2018 12:52
20 października 2018 12:55

Sprawdziła, bo chciała się gdzieś przespać w nocy z 8 na 9 grudnia. Czy to jest takie trudne do zrozumienia? Ludzie dzwonią do hoteli pytając o możliwość zanocowania. Dzwoniła w różne miejsca, bo chciał wybrać ten, który jej najbardziej odpowiada. Pan tak nie robi? 

zaloguj się by móc komentować

pytek @gabriel-maciejewski
20 października 2018 12:57

Dla pana i innych:

Większość z nas ani nie słucha, ani nie myśli, ani nie wyciąga wniosków, ani, co gorsza, nie uważa, że słuchać, myśleć i wyciągać wnioski w ogóle by wypadało, bo wystarczy nasz naturalny błysk, wrodzona inteligencja i ewentualnie to jedno ucho, gdyby faktycznie miało się pojawić coś nowego. Jestem absolutnie przekonany, że gdyby nie ów brak uwagi, 90% procent naszych zmartwień ległoby w gruzach, a świat by w jednej chwili nabrał barw. Niestety jest tak, że praktycznie bez przerwy stajemy wobec tak potężnej z jednej strony ignorancji, a z drugiej zwykłego braku staranności, że nieustannie dostajemy w łeb i wszystko wraca do punktu wyjścia... :)

 

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @pytek 20 października 2018 12:57
20 października 2018 13:11

Oczywiście, na przykład Indianie mieszkający w lasach na wschodnim wybrzeżu dzisiejszych USA mieli niezwykle wyostrzoną uwagę i przez to 90 proc. ich problemów oraz zmartwień leżało w gruzach....ho, ho tak, tak...wszystko przez to, że nie mamy wyostrzonej uwagi, jak pan rzecz jasna....

zaloguj się by móc komentować

pytek @gabriel-maciejewski 20 października 2018 12:55
20 października 2018 13:16

W 2 hotelach blisko Tłokini są wolne miejsca- jedno zarezerwowałem, bo będę w Tłokini :)

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @gabriel-maciejewski
20 października 2018 13:24

Dobra wiadomość

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @pytek 20 października 2018 13:16
20 października 2018 13:47

W Kaliszu czy gdzie?

zaloguj się by móc komentować

pytek @Magazynier 20 października 2018 13:47
20 października 2018 13:58

Panie Wacku, czyżby miał Pan ochotę na spotkanie ze mną ? :)

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @pytek 20 października 2018 13:58
20 października 2018 14:13

Wacek nie ma miejsca więc pyta, może niech pan grzecznie odpowie. Dlaczego pan robi siarę?

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @pytek 20 października 2018 13:58
20 października 2018 14:24

Nie zastanawiałem się nad tym. A co? Pan ma ochotę? Ale najpierw wróćmy do sugestii Gospodarza: "Wacek nie ma miejsca więc pyta".

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @pytek 20 października 2018 13:58
20 października 2018 14:26

Oszczędzi pan mnie i kilku innym czasu podając lokalizację tych 2 hoteli. 

zaloguj się by móc komentować

K-Bedryczko @Magazynier 20 października 2018 14:26
20 października 2018 14:36

Witam. Proponuję booking. Znajdzie Pan jeszcze możliwości.

zaloguj się by móc komentować

cbrengland @gabriel-maciejewski
20 października 2018 14:57

Nie wiem, czy aby już tak też nie jest w Polsce, mam nadzieję, że jednak nie i przed świętem Wszystkich Świętych jest ta atmosfera, którą pamiętam, znicze,  świeczki, wieńce ...

Tutaj, jak widać, każdy tę dynie kupuje i ognie sztuczne, bo za dwa tygodnie "ostre strzelanie" w każdym tutejszym ogrodzie, bo to upamiętnienie tego wybuchu w Londynie kiedyś tam, normalnie durnie patentowane, tzn co z nich zrobiono

zaloguj się by móc komentować

cbrengland @cbrengland 20 października 2018 14:57
20 października 2018 15:28

Ale dopóki można w tym Tesco kupić m.in. to co widać, da się zyć

zaloguj się by móc komentować


pytek @gabriel-maciejewski 20 października 2018 14:13
20 października 2018 16:26

Odpowiedziałem grzecznie, z uśmiechem. Pan Wacek nie raczył odpowiedzieć, więc uznaję jego pytanie za retoryczne.

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @pytek 20 października 2018 16:26
20 października 2018 16:27

Jak nie odpowiedział? Coś chyba z pańską spostrzegawczością nie tak

zaloguj się by móc komentować

bolek @gabriel-maciejewski 20 października 2018 14:13
20 października 2018 18:05

Dlaczego pan robi siarę?

Byle siary nie robił w Tłokini ;-)

zaloguj się by móc komentować

onyx @gabriel-maciejewski 20 października 2018 12:15
20 października 2018 18:15

Tak myślałem, że to czysta fikcja. Jedyne co by mogło ich interesować to próba dyskredytacji Ciebie i całego projektu ale jak widać nawet tego nie są w stanie zaryzykować bo w razie wpadki straty będą zbyt wielkie, krótka ławka jutubowych wieszczy i proroków mniejszych. Pozostaje zamilczać, kraść pomysły i machać kolejnymi projektami typu Karoń. Najlepsze jest to, że im się tematyka zawęża a kradzież pomysłów zwiększa Ci koniunkturę. Tak źle i tak nie dobrze. No szkoda, szkoda... Beztroski Dmowski i ludzki Piłsudski aż do zamęczenia materiału i odbiorców. Z góry dobrze widać co płynie nurtem rzeki, niejeden już spłynął.

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @onyx 20 października 2018 18:15
20 października 2018 18:19

niejeden spłynął już świat, że sparafrazuję wieszcza Stachurę...

zaloguj się by móc komentować



Magazynier @pytek 20 października 2018 16:26
20 października 2018 19:15

I owszem raczyłem: "Oszczędzi pan mnie i kilku innym czasu podając lokalizację tych 2 hoteli." Brak skolei odpowiedzi z pańskiej strony uznam za samonałożenie sobie garnka na głowę.

zaloguj się by móc komentować


Magazynier @gabriel-maciejewski
20 października 2018 20:02

No dobra, starczy tego trollowania. Kilka wybranych cytatów z powyższego tekstu i komentarze do nich:

"Teraz słyszę inne – a dlaczego pan nie chce występować z tym czy z tamtym autorem?"

Im chodzi o Karonia. Te inne nazwiska to taka podpucha. Przetrenowałem to u siebie. 

"... ludzie, którzy powinni się zawodowo zajmować bronieniem jakości, czyli krytycy, sami poszukują jakiejś akceptacji i pięciu złotych na piwo. ... Ich głównym zadaniem jest stróżowanie by socjalistyczny sposób dziedziczenia wszystkiego nie został w żaden sposób zakłócony. ... U socjalistów ... – to oni (socjaliści) muszą, to im się należy, to dla nich jest wszystko i dla ich dzieci, bo choć dziedziczenie jest już półfikcyjne, to nie w strukturze, którą oni obsługują."

Socjaliści muszą, im się należy, bo oni są wybrańcami promienistych-devas, czyli asurasami, namaszczonymi na zagraniczne granty i świecenie ludziom splendorem po oczach, ale takim, że wszystkim robi się ciemno.

"Zwracam uwagę na słowo „obsługują”, bo socjalizm to kreowanie obsługi.  Im więcej gadania o sprawiedliwym podziale dóbr tym bardziej wiadomo, że chodzi o oddanie tych dóbr za darmo komuś niewidocznemu, a także o postawienie na straży jakiegoś Wróbla, Kurkiewicza, czy Barana, który ma solidnie przykazane by mówić o, pardon – gównie - pierniczku". Zamiast o faktycznych dobrach, który w międzyczasie zostały zajumane.  

"I za nic nie wyjdzie z tego formatu, bo spotka go za to coś znacznie gorszego niż wszelkie kościelne anatemy."

Strącenie w czeluści, czyli oddelegowanie do obsługi prawicy. A wiadomo, ża na to nie ma budżetu, ani nie wiąże się to ze świeceniem splendorem spragnionym masom pracującym po oczach. Nawet na te zakichane 5 zł na piwo trzeba będzie samemu zarabiać, np. w Lidlu obniżając ciągle cenę swoich książek.

"My poruszamy się w sferze wolności, ale ceną za to jest nieufność i brak certyfikatów z centrali. No, ale my mamy pierniki w koszyku"

... prawdziwe pierniki, z prawdziwego ciasta toruńskiego i imbiru ...

"i jak ktoś raz spróbuje już po tamte produkty nie sięgnie."

Bez komentarza.

"Jest tylko jedno niebezpieczeństwo, że oni trafią do naszych dzieci poprzez wrażliwość i otwartość, która zostanie wykorzystana za pomocą historii, jakże pięknych przecież i tragicznych, a do tego jeszcze prawdziwych i opartych na faktach."

Na samych czystych ałtentycznych faktach, których ałtentyczność tak bije po oczach, że aż robi się ciemno. 

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @Magazynier 20 października 2018 20:02
20 października 2018 21:15

Dobry z ciebie chłopak Wacek

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @K-Bedryczko 20 października 2018 14:36
20 października 2018 21:22

Nie zauważyłem wcześniej. Spróbuję. 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @gabriel-maciejewski 20 października 2018 21:15
20 października 2018 21:25

Dzięki. Na więcej mnie dzisiaj nie stać. A tematów w tym tekście jest po pachy.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @gabriel-maciejewski 20 października 2018 21:15
20 października 2018 21:26

Ale twoja córka musiała pójść na ten film? Szkoda dziecka.

zaloguj się by móc komentować


Maryla-Sztajer @gabriel-maciejewski
20 października 2018 21:54

Całe długie życie masę czasu spędzałam w księgarniach. Podczytujac i licząc zawartość portmonetki. Już nie..

.

 

zaloguj się by móc komentować

aember @Magazynier 20 października 2018 21:22
20 października 2018 21:56

 

Hotele wokół Tłokini:
goo.gl/QZPckP

zaloguj się by móc komentować

Marecki @onyx 20 października 2018 12:13
20 października 2018 22:12

Witam wszystkich. To mój pierwszy komentarz tutaj, więc mam nadzieję, że niczego nie sknociłem.

Czytam SN od dłuższego czasu, zacząłem jednak od blogu szanownego gospodarza. Byłem wprost zachwycony i zaszokowany tymi treściami. Wszystkie pogadankipana Coryllusa są tak interesujące, że byłem zdziwiony brakiem jego obecności w szerszej publiczności. Z racji tego, że oglądałem wtedy jeszcze dlsporo tv wRealu24 to napisałem do nich maila z pytaniem, czy zaproszą pana Gabriela do studia. W komentarzach do filmów również zauważyłem takie prośby. To było rok temu. Po kilku tygodniach, po braku odzewu ponowiłem próbę. Również brak odzewu.

Dziś widzę swoją ignorancję, ale liczył w swojej naiwności że skoro zapraszają do studia pana Grzegorza Brauna jak i również dają staly program nikomu nieznanemu szerszej panowie K., to i może zaproszą kogoś, kto ma naprawdę coś ważnego i ciekawego do powiedzenia.

zaloguj się by móc komentować

jolanta-gancarz @gabriel-maciejewski
20 października 2018 22:13

Połączenie gangsteryzmu z dobroczynnością w wersji socjalistycznej:

"W areszcie bawił mnie przepysznie niejaki Friedmann, słynny złodziej i handlarz dziewczętami. Kiedy mnie uwięziono, zapałał takim gniewem przeciwko prokuratorowi Tarłowskiemu, że ofiarował się sprzedać jego córkę do domu publicznego w Buenos Aires! Uspokajałem go jak mogłem, nie wiedząc nawet, czy p. Tarłowski ma jaką córkę.

Z tym Friedmannem widziałem się jeszcze raz w kilka lat później, już jako poseł do Rady Państwa. A było to tak. Pani baronowa Langenau, wdowa po ambasadorze austriackim w Anglii, zwróciła się do mnie z gorącą prośbą o memoriał w sprawie galicyjskiego handlu dziewczętami na „kongres przeciw handlowi białymi” w Manchester. Była to święta staruszeczka, słynna ze swej dobroci i gołębiej duszy, a zajmowała się walką z handlarzami dziewcząt, jak wiele pań angielskich. Podjąłem się tej roboty z bardzo wielką niewiarą w jej efekt, bo o handlu dziewczętami nie miałem żadnych danych.Wtem wpadło mi na myśl nazwisko Friedmanna i jego zawód. Napisałem więc doń do Podgórza, z prośbą, aby zebrał swoich kolegów i raczył mnie odwiedzić. I rzeczywiście zjawiło się u mnie pewnego popołudnia czterech „gentlemanów”, w czarnych tużurkach, w śnieżnych gorsach koszuli, a z twarzami szubieniczników. Wyłożyli mi całą teorię, etykę i praktykę handlu dziewczętami, który w ich oczach był funkcją prawdziwych dobrodziejów ludzkości.

— Panie pośle — mówił Friedman — niech pan sam rozważy: taka dziewka głupia nie ma u nas nieraz kawałka czarnego chleba i chodzi w brudnych łachmanach. A jak ja ją umyję, wykąpię i ubiorę w brylanty i jedwabie i zawiozę do Buenos Aires, to ona — szelma—upija się tam nie żeby szampanem, a parą z szampana...

—Jak to parą?—zapytałem.

—A tak, bo jak przyjadą Angliki, co budują w górach koleje, to oni każą lać szampana do wanny i chcą widzieć, jak ta dziewka się kąpie. W szampanie!...Drudzy szubienicznicy potakiwali uroczyście głowami. W każdym razie notaty moje w połączeniu ze statystyką, której mi udzieliła chętnie policja krakowska (co za czasy!) złożyły się na memoriał, który wedle relacji pani Langenau zrobił dobre wrażenie na światowym kongresie "

Z tego źródła można też wiele przykładów o przepływie informacji (zwykle w jednym kierunku) w czasch bez telefonów podać, np. takie:

Los mój zależał od odpowiedzialnego redaktora„ Gazety”, tow. Kurowskiego, który był zarazem jej zecerem. Poleciał więc znowu Franek Nowicki do Berlina, aby go uprzedzić o moim aresztowaniu. Zastał go chorego na rozmiękczenie mózgu i niezdolnego już do składania zeznań sądowych. Doniesiono mi o tym poufnie i teraz ja sam już decydowałem o całej sprawie. Przedkładano mi po kolei najbardziej „zbrodnicze” moje artykuły, na co ja wzruszałem ramionami i prosiłem o udowodnienie, że je pisałem... Przesiedziałem dziesięć tygodni w śledztwie, ale prokurator musiał odstąpić od oskarżenia i wypuścić mnie na wolność.

Pewnego dnia przyszedł do mnie, do redakcji, praktykant sądowy w Krakowie, później adwokat lwowski dr. L. i doniósł mi, że w prokuratorii państwa panuje wielka radość: odkomenderowany tam komisarz policji Wolaniecki opowiada, że można mnie wreszcie oskarżyć o zbrodnię ohydną, o uwodzenie dzieci.

Żeby mi nikt nie zarzucił, że to nie na temat - wszystko wyszło spod pióra jednego z "ojców niepodległości". Może i o nim już jakąś hagadę Kurkiewicz, albo Wróbel napisali?

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @Marecki 20 października 2018 22:12
20 października 2018 22:23

Wiesz, to jest tak, ja mogę tu zaprosić Grzgorza, on przyjdzie, pogada i nic się nie stanie. Oni mnie jednak nie zaproszą, a nawet jeśli, to ja nie przyjdę

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @jolanta-gancarz 20 października 2018 22:13
20 października 2018 22:25

Ignacy Daszyński, znany przyjaciel prokuratorów, ministrów CK rządu i handlarzy żywym towarem....ojciec niepodległości. 

zaloguj się by móc komentować

Marecki @gabriel-maciejewski 20 października 2018 22:23
20 października 2018 22:55

Chodziło mi tylko o samo zaproszenie pana do studia. Pańska reakcja to druga rzecz. Nawet nie byłem wtedy świadomy, co się z czym je i jak to wszystko działa. Zastanawiające było to, że pomimo drastycznego obcięcia dochodów z powodu zmiany zasad na YT (dotyczących naliczania wynagrodzeń dla właścicieli filmów) oni nadal się utrzymali. Ba, oni się rozwijali. Byli obecni na YT stosunkowo niedługo, prowadzący miał problem z poprawnym się wysłowieniem. A oni mieli kasę na działalność.

Co do jakości tekstów promowanych przez empik. Po przeczytaniu chociaż jednej z książek z kliniki języka nie ma szans, że się tknie coś papierowego z ich półek.

Redaktora Wróbla kojarzę z rozmowy przedwyborczej w tok FM, jak najpierw próbował zdyskredytować pana Brauna, a potem się deklarował że od zawsze był prawicowcem. Ktoś taki nie może napisać niczego dobrego.

zaloguj się by móc komentować


onyx @Marecki 20 października 2018 22:12
20 października 2018 23:25

To nie była twoja ignorancja czy naiwność tylko normalność. Normalne ludzkie sprawy i normalne ludzkie odruchy. Tak jak każdego z nas, którzy probowali cokolwiek pchnąć do przodu lansowane przez wydawnictwo KJ treści do szerszej widowni. Grochem o ścianę, krew w piach i śmiech szyderców. A najczęściej wyniosłe milczenie pilotów Boeingów. Po czasie człowiek się uodpornił, nabrał "mocy przetrwalnych" i teraz drzemy łacha z każdego kto wychodzi na mównicę i zaczyna seplenić klepiąc formułki z kartki. Nie ma litości i jeńców nikt nie bierze. Jest jak jest, sytuacja jest dynamiczna ale to Klinika Języka odławia co kawałek złotą rybę a reszta zapycha paprykarz szczeciński wprost z puszki. Smacznego.

zaloguj się by móc komentować

onyx @gabriel-maciejewski 20 października 2018 18:19
20 października 2018 23:34

Jak to mówił inny wieszcz, woda spływa wprost do Bałtyku. A dzisiaj w Trójce znów reklamowali Twardocha cmokając jaki to z niego lotny pisarz bo co i rusz jego kotlety odgrzewają różne teatry. I tak to się kręci i na to kasa jest. Jest kultura, jest i sztuka daj pan pińć złoty na książkę panie ministrze...

"Przemykam pomiędzy betonowymi skały, w kanionach ulic..."

Czyż to nie prawdziwa sztuka wprost na teatrzane deski?

https://www.spidersweb.pl/rozrywka/2018/09/28/krolestwo-twardoch-szczepan-nowa-powiesc/

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @onyx 20 października 2018 23:34
20 października 2018 23:44

Tu jest kawałek sztuki

 

https://www.youtube.com/watch?v=J8ZdSdL_Lz4

 

A Szczepan zdaje się zmierza do formuły, że początek świata miał miejsce w roku utworzenia państwa Izrael. I liczy, że mu cały świat uwierzy...głupota tych ludzi jest paraliżująca. Myślą tak, jakby nie było Londynu na świecie.

zaloguj się by móc komentować


Magazynier @Maryla-Sztajer 20 października 2018 21:54
20 października 2018 23:48

To błąd. Nie trzeba było podliczać zawartości portmonetki. Mniej stresu. Jakby zabrakło trzeba było pożyczyć od sąsiada. 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @aember 20 października 2018 21:56
20 października 2018 23:54

Dzięki. Zastanawiam się poważnie nad Domem Pielgrzyma św. Józefa. W sobotę z rana Msza św. w Sanktuarium. W piątek (pierwszy piątek grudnia) wieczorem u Jezuitów, Sanktuarium Najmiłosierniejszego Zbawiciela. 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @gabriel-maciejewski
21 października 2018 01:11

Wcale nie off topic, bo o dobroczynność rewolucyjnej po jakobińsku z neapolitańskiego punktu widzenia z tłumaczeniem angielskim "Śpiewaj Carmagnolę" hymn Sanfedystów, szyderstwo neapolitańskich chrześcijan z francuskiej rewolucji. Marco Beasly też ma to w repertuaże. No i kolejny przykład sztuki:

Wolne tłumaczenie, trochę z angielskiego tekstu trochę z włoskiego słownika, nieprecyzyjne, bo do precyzyjnego trzeba znać detale powstania Sandfedystów w Neapolu, do których tekst nawiązuje:

Przy dźwiękach bębna niech żyje Klasa Niższa

Przy dźwiękach Tamburynu podniosła się biedota 

Przy dźwiękach dzwonu niech żyją Ludowcy

Przy dźwiękach skrzypiec śmierć Jakobinom

 

ref. Śpiewaj, śpiewaj, śpiewaj Carmagnolę

Wołaj, całe zgromadzenie: niech żyje Król i rodzina (x 2)

 

Św. Romulus mocny, ograbiony jak ser z serwatki

Temu rogaczowi haniebnemu włożyli na głowę jego mitrę

Wasza Miłości, kto zdradził cię? Kto się odważył?

Panowie, rycerze, oni chcieli cię uwięzić.

 

ref. Śpiewaj, śpiewaj, śpiewaj Carmagnolę

Wołaj, całe zgromadzenie: niech żyje Król i rodzina (x 2)

 

Trzynastego czerwca, O Św. Antoni chwalebny,

Panowie, ci łajdacy, przycięli go w ten sposób.

Przybyli Francuzi, wciąż narzucają nam podatki.

"Wolność, Równość", ja ciebie okradam a ty mnie.

 

ref. ....

Przybyli Francuzi, wszystko wyczyścili,

I voila, i voila, oto wasza libberta,

Po wojnie przy moście ścięli drzewo

Jakobini je wzięli, przycięli jak szmatę

 

ref. ...

Dokąd poszła pani Eleonora, która tańczyła w teatrze?

Teraz tańczy na rynku z panem Donatem.

Koniec równości, koniec wolności,

Ból brzucha (głód), panowie kładźcie się do łóżka.

 

ref. ...

Minął miesiąc deszczowy, wietrzny, wściekły, 

A w miesiącu żniw wzięli ich do paki.

Niech żyje Ciotka Elegantka która szanuje religię.

Jakobini rzućcie się w morze, co boczków wam przysmali.

 

ref ...

zaloguj się by móc komentować


Magazynier @Magazynier 21 października 2018 01:11
21 października 2018 11:02

To Carmagnolę neapoltańską i to tłumaczenie powinienem dedykować parasolnikovi, co niniejszym czynię, bo to w jego bojowym fordzie usłyszałem po raz pierwszy tę pieśń w koncertowym wykonaniu Beasleya. Wojtek, dzięki. 

Jest ona częścią całego prześwietnego koncertu Beasleya z pieśniami neapolitańskimi: https://www.youtube.com/watch?v=P-2VcpkOmbM

 

 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @jolanta-gancarz 20 października 2018 22:13
21 października 2018 12:18

Cytat powalający. Daszyński prawie sam siebie opisałe tu jako stręczyciela "niepodległości".  Z powodu opisu zawodowych stręczycieli jako szubieniczników mamy tu jeszcze jedną metonimię - szubienicznik "niepodległości".

zaloguj się by móc komentować

OdysSynLaertesa @Marecki 20 października 2018 22:12
21 października 2018 12:47

Bo to by obnażyło/unieważniło ich misję, a najbardziej budżet. Dlatego wiele z tych tzw niepokornych/niezależnych telewizji też nie jest zainteresowanych gościć u siebie Coryllusa... W zasadzie to żadna się nie nadaje. W takim sensie że po prostu boi się o swoich wyznawców, że przestaną nimi być. Ciemnemu ludowi posmakuje prawdziwy piernik, i co oni Wtedy będą robić? Komu będą sprzedawać swój kit?

Zamilczanie to jedyna taktyka która im została. Na każdym innym polu, polemiki, po prostu by przegrali. Póki co zostaje Pan Orzeł, ale z tego co mozna zauważyć, to oglądalność PGRu rośnie. Żeby jeszcze czytelnicy i widzowie zechcieli popracować samodzielnie nad zrozumieniem tego co jest w ofercie, a nie tylko zaspokoić ciekawość, potwierdzić nabitą w ciemień wiedzę, to target będzie dużo większy i bardziej trwały... Tematów ciekawych i praktycznych poruszonych zostało mnóstwo. A zapowiada się dużo więcej, i w jeszcze bardziej atrakcyjnej formie... Dzieje się

zaloguj się by móc komentować

OdysSynLaertesa @Magazynier 21 października 2018 01:11
21 października 2018 13:00

Dobre :)

To i ja coś zostawię Karmaniola J. Kaczmarskiego

 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @OdysSynLaertesa 21 października 2018 13:00
21 października 2018 17:14

Dobre. Kaczmarski heretyk ale język ma cięty.

zaloguj się by móc komentować

OdysSynLaertesa @Magazynier 21 października 2018 17:14
21 października 2018 19:13

Dlatego ja broń Boże nie podaję go nikomu do wierzenia... I szkoda że heretyk, z takim talentem. Ale niech mu tam Pań Bóg za tę głupotę sprawiedliwie odpłaci i odopuści.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @OdysSynLaertesa 21 października 2018 19:13
21 października 2018 19:40

Niech się pan nie przejmuje. Kaczmarski to taki heretyk którego warto słuchać. Miał zadatki na dobrego katola. Bardzo ciekawy i bardzo wdzięczny obiekt do krytyki. Dość łatwo u niego można odsiać herezję od zdrowego rozsądku patriotycznego. Tak jak u Młynarskiego.

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować