O przyczynach głodu w Szwecji. Sugestia
Wysłuchałem dziś, na swoje nieszczęście, fragmentu wywiadu jaki z Janem Rokitą przeprowadził red. Mazurek. Niesamowite. Otóż mówi w nim Jan Rokita, że jest za umową z krajami Mercosur. Bo jest ona dla nas korzystna. Zanim jednak wytłumaczył dlaczego, powiedział coś jeszcze. Otóż nasz mędrzec uczestniczył on line w bardzo profesjonalnym seminarium ekonomicznym, gdzie mu wyjaśniono, że cła które nałożył Trump są dla Europy i Polski korzystne, albowiem Europa i Polska ma płacić mniej niż cała reszta. I to jest ta korzyść. Inni mają gorzej po prostu. Musimy to wykorzystać.
Od miesiąca ponad nie mogę wysłać żadnej paczki do USA, bo wszystko jest clone i trzeba dopłacać jakieś horrendalne pieniądze. No, ale ci co eksportują dużo do Ameryki mogą się poczuć szczęśliwi, bo płacą mniej niż reszta. Niestety Jan Rokita nie wymienił tych osób, nie powiedział, którzy to przedsiębiorcy w Polsce pławią się w tym luksusie, w związku z niższymi cłami nałożonymi na nas przez Trumpa.
Ja co prawda nie brałem udziału on line w żadnym poważnym seminarium, a jedynie oglądałem kolejny odcinek Rodziny Soprano. I tam pokazali gościa, tego samego co ustanowił precedens w więzieniu, jak robi dla siebie miejsce w mafijnej hierarchii. Połamał ręce facetowi co strzygł trawniki w dzielnicy emerytów, w której mieszkała matka Pauliego. Bo chciał tam wsadzić swojego człowieka, który miał mu odpalać procent za to strzyżenie. Paulie się zdenerwował i dokonał akcji odwetowej zwalając protegowanego tamtego gościa z drzewa. Kompromis polegał na tym, że dzielnicę podzielono na dwie części, a ten z połamanymi rękami miał się teraz opłacać Pauliemu. I rzeczywiście wychodziło to trochę taniej niż gdyby się opłacał tamtemu. Jak widzicie oglądając jeden tylko odcinek starego serialu doszedłem do tych samych wniosków, co były minister z rządu Suchockiej po bardzo profesjonalnym seminarium.
Na czym polega problem Rokity i jemu podobnych? Myślę, że ludzie ci niczego nie czytają i nie poszukują tekstów wartych przeczytania. On zresztą to powiedział wyraźnie, w odniesieniu do innej kwestii. Powiedział, że nie czyta książek o Unii Europejskiej. Innych pewnie też nie, ale tego możemy się tylko domyślać. Wszyscy politycy i komentatorzy, Rokita nie jest tu żadnym wyjątkiem, zachowują się jakby komentowali te same pakiety tekstów, które ktoś im wręczył wcześniej i opowiedział co za treść się w nich znajduje, żeby nie musieli czytać. I dlatego były minister Jan Rokita mówi, że Mercosur jest korzystny dla Polski, bo będziemy mogli sprzedawać naszą produkcję w Ameryce Południowej. Pytam – jaką? Kwestie zaś sporne czyli wołowinę i cukier jakoś się obejdzie. Nie wiem, jak jest w wołowiną, ale mam wrażenie, że polskie cukrownie należą do Niemców i Amerykanów. O jakim więc „polskim cukrze” mówi Jan Rokita? I co chce sprzedawać do Ameryki Południowej? Znowu jabłka?
Nie widziałem, by ktokolwiek z polityków czy komentatorów dokładniej omawiał zapisy znajdujące się w umowę Mercosur i je komentował. Ja też tego nie zrobię, ale że czytam to, co chcę, a nie to co mi wciskają, coś zasugeruję. Tak, jak już pisałem Mercosur i umowa z europejskim pośrednikiem, który odbiera tanią żywność z Ameryki Południowej i sprzedaje ją w Europie, to nie jest żadna nowość. Od połowy XIX, mniej więcej, wieku Ameryka Południowa to tak zwane „ukryte imperium”, czyli kraje podporządkowane Londynowi, w których wpływy próbują pozyskać Niemcy i Amerykanie. Londyn sprzedawał do Ameryki Południowej stal i maszyny, a także tekstylia, również z przeznaczeniem na wojskowe uniformy, a odbierał – na bardzo korzystnych warunkach – żywność. Potem tę żywność dystrybuował, również na bardzo korzystnych warunkach, w Europie. Jednym z głównych odbiorców tej żywności była Szwecja. Kraj ubogi w ziemię, ale bogaty w żelazo i technologię. Jak myślicie – dlaczego moment kiedy Wielka Brytania sprzedaje Szwedom jedzenie z ówczesnego Mercosuru, pokrywa się z tym kiedy w Szwecji, która żyje z eksportu wyrobów hutniczych, wybuchają klęski głodu? Tak dotkliwe, że szwedzki robotnik i rolnik nie ma wyjścia i musi emigrować. Jeśli nie do Ameryki, to do bliskiej Danii, gdzie zatrudnia się na farmie świńskiej i wyrzuca gnój z chlewów. Duńczycy bowiem nie kupują niczego od Anglików. Mają swoje świnie i swoją żywność bo ich kraj to jeden wielki areał uprawny. I z tego też powodu, konkurujący z Brytyjczykami w Ameryce Południowej Niemcy, odbierają im znaczną część tego areału, w krótkiej, ale bardzo krwawej wojnie.
Londyn w XIX wieku dusił wszystkich tak, że wyciekały z nich ostatnie soki, a do tego jeszcze „przypadkiem” pojawiła się w Irlandii zaraza ziemniaczana, która nie tylko doprowadziła tysiące Irlandczyków do śmierci, nie tylko wypchnęła kolejne tysiące na emigrację, ale także otworzyła rynek imperium dla słodkich ziemniaków zwanych batatami. I pewnie setki innych egzotycznych produktów, możliwych do wyprodukowania w strefie zwrotnikowej. Jeśli tak było, a było, to zadajcie sobie pytanie – jak będzie kiedy to Niemcy zamiast Anglików zaczną dziś handlować z Europą żywnością z Ameryki Południowej?
Rynek produktów rolnych to broń, wiedzą o tym wszyscy. I dwa przykłady jej zastosowania zostały omówione w naszych wydawnictwa i na blogu. Była to zaraza ziemniaczana w Irlandii i filoksera vini, którą zarażone zostały plantacje wina we Francji. Do tego można jeszcze dodać pomór jedwabników w tym samym mniej więcej czasie. I można się oczywiście łudzić, że to są przypadki, ale nie przymusu nie ma. Można też stanąć w prawdzie.
Nie wiecie ile i jakich inwazyjnych gatunków owadów, mięczaków i pajęczaków sprowadzą dostawy Mercosuru. I nie wiecie jakie będą tego konsekwencje. Wróćmy jednak do pośrednictwa Londynu. Gdzie kończyły się wpływy za którymi władza pośredników dewastujących rynki i wymuszających tanią sprzedaż już nie istniała? Mam na myśli wiek XIX. Sądzę, że na granicy Wielkopolski. W której w XIX wieku zaprowadzono uprawę buraka cukrowego i zbudowano wielkie zakłady przetwórcze. I dlatego, między innymi, Polska nie była przedmiotem specjalnej troski polityków i lobbystów angielskich. Bo mimo braku kredytów, mimo biedy kraj produkował tyle żywności, że ludzie jakoś żyli, niektórzy nawet w luksusie. Eksportowano wszystko na rynki Niemiec, Rosji i Austro-Węgier, a pozycja Londynu jako pośrednika słabła. Ostatecznie dobiła ten szwindel I wojna światowa. Potem o brytyjskim Mercosurze nikt nie słyszał i nie pamiętał. Zanim to się jednak stało kraje europejskie znalazły inne źródło taniej żywności. I o tym też pisaliśmy. Były to spółdzielnie ukraińskie z Galicji, które produkowały dużo i tanio, a do tego odległość pomiędzy miejscem produkcji, a rynkiem była niewielka. I konkurencja też była słaba, bo lokalny konkurent – dwór polski – zaangażowany był w coś innego. W politykę reformy rolnej, która miała stać się podstawą nowego, odrodzonego państwa. Ukraińcom też wiele obiecywano w zamian za masło, ale niczego nie zamierzano dotrzymać.
Nie wiem, jak wyglądają te umowy z Mercosurem, ale dobrze by było, żeby ktoś je przeczytał bez entuzjazmu i bez tego szaleństwa w oku, które widać u Rokity. Może niech zrobi to Mazurek – taka propozycja. Panie Mazurku, pan sobie kupi w Wydawnictwie Muzeum Polskiego Ruchu Ludowego książkę pod tytułem „Ukryte imperium”, pan się przygotuje i „następną razą”, niech pan zada Rokicie czy innemu jakiemuś mędrcowi pytania pochodzące z tej książki. Nie o Trzaskowskiego, nie o jakieś inne, pardon, pierdolety, ale o to, czy nie ma czasem niebezpieczeństwa, że nowy pośrednik nas zagłodzi. Bo moim zdaniem pokusa jest zbyt wielka, by z niej nie skorzystać. A także niech pan spyta jaka polska produkcja będzie do tej Ameryki wożona.
Czy uważacie, że to jest zły pomysł?
Dziś mam takie oto książki w sklepie
https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/kampania-polska-1939-polityka-spoleczenstwo-kultura/
https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/ignacy-lukasiewicz-szejk-z-galicji/
https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/dzieje-swietej-rusi/
No i jeszcze ogłoszenie:
Stanąłem wobec pewnych wyzwań, których niestety nie przemogę bez ogłoszenia większej promocji. Nie będzie ona trwać długo. Zacznie się w najbliższą sobotę i w kolejną sobotę się skończy. Książek przecenionych będzie sporo, w tym także tych nowszych. Jeśli ktoś jest zainteresowany zapraszam od soboty. Jeśli ktoś nie jest zainteresowany może kupować książki bez promocji.
Mamy jeszcze nowość
https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/czytanka-narodowa/
tagi: wojna szwecja produkcja żywność głód mercosur jan rokita
|
|
gabriel-maciejewski |
| 24 października 2025 08:32 |
Komentarze:
|
BaZowy @gabriel-maciejewski |
| 24 października 2025 09:15 |
Ktoś kiedyś powiedział że "kto nie zna swojej historii, jest narażowny na jej powtórki", czy jakoś tak. Wszystko wskazuje na to że idziemy na ścianę tej powtórki, ruchem jednostajnie przyspieszonym. Cała nadziej w Bogu, że się zlituje nad tymi nieukami i zrobi jakieś "trzęsienie ziemi" co ocuci i wyrwie z letargu. Szkoda tylko tych co odrabiali lekcje na bieżąco.
|
|
Czarny @gabriel-maciejewski |
| 24 października 2025 09:15 |
"Londyn w XIX wieku dusił wszystkich tak, że wyciekały z nich ostatnie soki, a do tego jeszcze „przypadkiem” pojawiła się w Irlandii zaraza ziemniaczana, która nie tylko doprowadziła tysiące Irlandczyków do śmierci, nie tylko wypchnęła kolejne tysiące na emigrację, (...)"
Jedna kwestia. Wydaje mi się, że emigracja Irlandczyków była na rękę USA, a nie Londynowi. Przecież owi płynęli za ocean...
|
|
gabriel-maciejewski @BaZowy 24 października 2025 09:15 |
| 24 października 2025 09:17 |
Tak i wszyscy cytują Sun Tsu - Sztuka wojny - z mądrymi minami
|
|
OjciecDyrektor @gabriel-maciejewski |
| 24 października 2025 09:17 |
Wciskają kit na tyvh seminariacj. Najniższe cła ma Anglia i to przez ten kraj idzie i bedzie szedł cały eksport do USA.
I teraz olekfata moglby tu wstawic tę mapke z ASF, na ktore. j widac, ze zarazone świnie to w praktyce tylko UE. I to tez nie jest przypadek, bo świnie są niekoszerne
.
|
|
gabriel-maciejewski @Czarny 24 października 2025 09:15 |
| 24 października 2025 09:18 |
Na dwoja babka wróżyła, trzeba by nieco przybliżyć perspektywę i w szczegółach by wyszło co i jak
|
|
OjciecDyrektor @BaZowy 24 października 2025 09:15 |
| 24 października 2025 09:20 |
Głodu nie bedzie, ale ceny za, słabej jakosci, zywnosc beda astronomiczne. I o to im własnie chodzi - taki niewidoczny sposob na golenie baranów
|
|
atelin @gabriel-maciejewski |
| 24 października 2025 09:21 |
Dobre. Bardzo dobre.
Eksport do Ameryki Południowej skończył się na Erneście Malinowskim i Ignacym Domeyce. Sto lat później w tym eksporcie jeszcze prostytutki "schodziły", ponieważ miały w miarę europejski wygląd.
A teraz? Aż ciężko uwierzyć, że Rokita nie ma świadomości na temat całkowitego braku oferty eksportowej.
|
Autobus117 @gabriel-maciejewski |
| 24 października 2025 09:32 |
Rokita zakochany w swoim głosie do tego upozowany na Sołżenicyna z delikatną nutą Tołstoja w Jasnej Polanie nie ma pojęcia o czym gada. I nie chodzi tylko o mercosur. On gada na każdy temat zawsze bez sensu.
|
BaZowy @gabriel-maciejewski |
| 24 października 2025 09:39 |
drobna errata, wspomniana pozycja z Muzeum HPRL ma tytuł "(NIE)FORMALNE IMPERIUM".
|
|
Zyszko @gabriel-maciejewski |
| 24 października 2025 09:41 |
Czytam o latach 1850-60 i generalnie odniosłem wrażenie, że Anglicy wtedy przeznaczyli nam konkretną rolę. Kupowaliśmy stal i technologię (głównie, maszyny parowe ale nie tylko ) w zamian za żywność,drewno i cynk. Wielkopolska i Pomorze to były wtedy jedyne regiony Prus eksportujące żywność za granicę (głównie do GB). Większa część maszyn rolniczych szła do nas z Anglii. Myślę, że dopóki kupowaliśmy te szyny, lokomotywy i szkockie pługi taki układ im pasował. Zniszczenie naszego przemysłu rolnego w tamtych czasach byłoby chyba zbyt kosztowne (w samym Królestwie to było ponad 100 tys. folwarków).
Co do cukrowni - Prusacy zabili je podatkami i w 1861 nie było w Wielkopolsce żadnego zakładu przetwarzającego buraki . Za to w Królestwie budowano ich dużo. Potem , pod koniec wieku, być może jak pisałeś w związku z wynalezieniem i produkcją dynamitu, w Wielkopolsce też powstały cukrownie - giganty.
Ziemniak to też osobna historia. Żeby stał się bronią trzeba najpierw stworzyć obszar skrajnej nędzy, gdzie kartofel to dla większości ludności jedyne pożywienie w ciągu dnia. U nas całe szczeście tego nie mieliśmy nigdy. I dlatego teraz historycy płaczą, że byliśmy zacofani bo mało ludzi żyło w miastach.
|
JK @gabriel-maciejewski |
| 24 października 2025 09:45 |
Do USA paczki trzeba wysyłać jako prezent. Mnie się udało jedną przepchnąć bez cła.
|
|
valser @gabriel-maciejewski |
| 24 października 2025 09:45 |
Z Rokita jest inny problem. To ekonomiczny debil. On nigdy w caly swoim zyciu jednego worka kartofili nie sprzedal, cale zycie sie wypasal na jakis budzetowych i publicznych etatach, albo pral pieniadze za emisje otworem gebowym swoich farmazonow, nie wiadomo od kogo. Ostatnio przyjmuje od Stanowskiego, w ktorego samodzielnosc nie bardzo chce mi sie wierzyc.
Cla amerykanskie to dla wielu firm i panstw jest katastrofa, a sposob w jakie one sa nakladane naruszaja wczesniejsze amerykanskie cisniete na chama "uowy o wolnym handlu" pokazuja, ze tzw. wolnosc gospodarcza i prawa czlowieka, to w zaleznosci od potrzeb jest albo kij, albo marchewka do wykonania planu ukrytego.
Trump wyciaga te taryfy "z bebna maszyny losujacej". Najlepszy przyklad sa cla nalozone na Lesotho, male panstwo polozone w Afryce Poludniowej. Lesotho jest polozone w wysokich gorach, otoczony granica tylko z jednym panstwem - RPA. To jedyny kraj na swiecie, ktory w calosci jest polozony wyzej niz tysiac metrow nad poziomem moza, a wiekszosc terytorium powyzej 1600m. Warunki do upraw rolniczych sa trudne, a glowna galaz gospodarki - przemysl tekstylny zostal oblozony clem w wysokosci 50%, najwyzszymi clami ze wszystkich panstw afrykanskich, bo Trumpowi wyszla z tabelki "nierownowaga handlowa" - Lesotho wiecej do Ameryki sprzedaje niz od nich kupuje i to trzeba "zbilansowac".
Jakie sa tego wyniki to nie jest trudno zgadnac. https://www.bbc.com/news/articles/cgeqe09wnn8o
|
|
Matka-Scypiona @gabriel-maciejewski |
| 24 października 2025 09:56 |
Umowa zwana Mercosur została sporządzona już w 2019 roku, czyli poprzedni rządzący już wiedzieli o powstaniu tego syfu, ale żaden nie pisnął słówka. Opozycja, nawet ta tzw prawicowa, też nie. 6 lat opracowywany szczegóły, ale NIGDZIE, po prostu NIGDZIE w przestrzeni publicznej nie jest dostępny cały dokument. Mierzwa może poczytać tylko fragmenty. Coś mi mówi, że tylko nieliczni mają wgląd do całości, bo zawiera zapisy, od których posiwielibysmy. To będzie gotowanie żaby, bo przepisy będą wchodziły powolutku...
|
|
stanislaw-orda @Czarny 24 października 2025 09:15 |
| 24 października 2025 10:05 |
Londyn nie był zainteresowany w populacji katolików u swych bram. Wolał ich ekspediować najdalej jak się da.
|
|
OjciecDyrektor @valser 24 października 2025 09:45 |
| 24 października 2025 10:10 |
Tu chodzi o zmuszenie takich panstw do eksportu poprzez posrednika, ktory ma bardzo niska stawkę celną
|
|
OjciecDyrektor @stanislaw-orda 24 października 2025 10:05 |
| 24 października 2025 10:11 |
W Szwecji byli katolicy?
|
|
valser @OjciecDyrektor 24 października 2025 10:10 |
| 24 października 2025 10:21 |
Bzdury totalne, bo niewykonalne.
Tu chodzi o zmiane geografii kto gdzie i co produkuje, co i komu sprzedaje, a przy okazji oskubanie naiwnych, ktorzy uwierza w "nowe szanse". Te dzialania sa i tak przeciwskuteczne.
Podam przyklad z embargo na Rosje. Otoz jest taka globalna marka Bauer, ktora produkuje sprzet hokejowy. Najwiekszy ilosciowo i kasowo na tym hokejowym rynku jest kij hokejowy, bo to w zasadzie nie jest sprzet, tylko material eksploatacyjny, ktory sie lamie podczas sezonu. Otoz Bauer nie moze sprzedawac do Rosji i wypadl dzieki temu z rynku. Prozni nie ma, bo Ruskie zaczely zamawiac sprzet bezposrednio od Chinczykow i produkowac go pod wlasnymi markami, albo nawet z logo Bauera, bo teraz tego i tak nikt nie sprawdzi i nie bedzie scigal. Takich przykladow mozna dawac setki.
|
|
OjciecDyrektor @valser 24 października 2025 10:21 |
| 24 października 2025 10:40 |
To też...sankcje naftowe na Rosję oznaczaja wzrost sprzedaży ropy amerykańskiej i arabskiej. Wszyscy ro zaakceptują, bo cena przez parę lat będzie "promocyjna", czyli oscylować będzie między 30-50$.
|
|
Henry @gabriel-maciejewski |
| 24 października 2025 10:55 |
Jest "literatura" na której można jeszcze zarobić!
Są to bryki lektur szkolnych ;-)
|
ddam @gabriel-maciejewski |
| 24 października 2025 10:59 |
Mercosur
Polecam cały wywiad z pania profesor odsłuchać, jest tam i o Mercosur
https://www.youtube.com/watch?v=ksWAT3uqlWA
|
|
gabriel-maciejewski @OjciecDyrektor 24 października 2025 09:20 |
| 24 października 2025 11:02 |
Czy nie będzie to pokaże przyszłość. W każdym razie rośnie stado baranów, które pokładają wiarę w rzeźniku
|
|
gabriel-maciejewski @atelin 24 października 2025 09:21 |
| 24 października 2025 11:03 |
Rokita ma tylko taką świadomość, że musi być pokazywany na wizji i tam się wdzięczyć. Jak oni wszyscy zresztą
|
|
gabriel-maciejewski @Autobus117 24 października 2025 09:32 |
| 24 października 2025 11:03 |
Taką ma umowę widocznie. Poziom kabotynizmu przekroczył w polskich mediach ostatnie granice
|
|
gabriel-maciejewski @BaZowy 24 października 2025 09:39 |
| 24 października 2025 11:03 |
Tak, przepraszam za pomyłkę
|
|
gabriel-maciejewski @Zyszko 24 października 2025 09:41 |
| 24 października 2025 11:04 |
Skrajnej nie, wystarczy, żeby nie działały kredyty inwestycjne dla biednych i pozamiatane. W Królestwie nie było skrajnej nędzy, a wszyscy jedli ziemniaki
|
|
gabriel-maciejewski @JK 24 października 2025 09:45 |
| 24 października 2025 11:05 |
Tu nie chodzi o jedną paczkę
|
|
gabriel-maciejewski @valser 24 października 2025 09:45 |
| 24 października 2025 11:05 |
Tak, to cyrkowiec, który ma mącić ludziom w głowach i wyciągać pluszowe króliki z kapelusza
|
|
gabriel-maciejewski @Matka-Scypiona 24 października 2025 09:56 |
| 24 października 2025 11:06 |
Myślę, że będzie bardzo źle. No, ale przykryją to narracje patriotyczne i Polska Wielki Projekt
|
|
gabriel-maciejewski @OjciecDyrektor 24 października 2025 10:11 |
| 24 października 2025 11:06 |
W Irlandii, czytaj ze zrozumieniem
|
|
gabriel-maciejewski @Henry 24 października 2025 10:55 |
| 24 października 2025 11:06 |
Ich też Rokita nie czyta
|
|
gabriel-maciejewski @ddam 24 października 2025 10:59 |
| 24 października 2025 11:08 |
Już słuchałem. Rymanowski zdziwiony, że ona nie gada o polityce, a już ćwierć miliona odsłon. Nie wiem skąd się ci ludzie biorą? Ktoś ich lepi z króliczych odchodów chyba
|
|
ewa-rembikowska @gabriel-maciejewski |
| 24 października 2025 11:13 |
Z tymi cukrowaniami w Wielkopolsce było tak.
USA via Londyn albo odwrotnie koło 1874 wywołało kryzys zbożowy, który zaczął odbijać się na gospodarce ziemiańskiej.
Ziemiaństwo wielkopolskie i kujawskie nie miało kapitałów na inwestycje w fabrykacje cukru, ale chętnie spojrzało na propozycję podpisania kontraktów na uprawę i sprzedaż buraków cukrowych do cukrowni zbudowanych głównie przez kapitał niemiecki pochodzący z kontrybucji francuskiej 1871 roku.
Na 21 cukrowni tylko jedna miała kapitał całkowicie polski, trzy mieszany.
Cukrownie były bardzo nowoczesne, produkowały cukier surowy (żółty), który był rafinowany na terenie Niemiec. Produkty uboczne wracały do plantatorów. Tuż przed I wojną obszar plantacji wyniósł 69 tysięcy ha.
Ziemiaństwo faktycznie przetrwało okres kryzysu zbożowego dzięki burakowi cukrowemu.
Teraz nie ma ziemiaństwa, nie ma cukrowni, jest presja na wydziedziczenie rolników z ich areałów i scalenie gruntów pod koncerny z anonimowym kapitałem. Potomkowie Niemców, którzy zwiali z Europy po II wojnie światowej i za ukradzione pieniądze podczas okupacji pozakładali tam latyfundia, będą wykańczać polskie rolnictwo.
|
|
gabriel-maciejewski @ewa-rembikowska 24 października 2025 11:13 |
| 24 października 2025 11:30 |
No, tak będzie. A Rokita zaciera ręce i uczestniczy w płofesjonalnych semirałiach
|
szarakomorka @gabriel-maciejewski |
| 24 października 2025 11:33 |
"to zadajcie sobie pytanie – jak będzie kiedy to Niemcy zamiast Anglików zaczną dziś handlować z Europą żywnością z Ameryki Południowej?"
Jeżeli zadamy sobie jeszcze pytanie kto tak naprawdę jest wlaścicielem tych latyfundiów w Ameryce Południowej (przecież Niemcy z pustymi rękami nie uciekali do Argentyny) będziemy mieli jakieś pojęcie o co idzie gra.
|
|
gabriel-maciejewski @szarakomorka 24 października 2025 11:33 |
| 24 października 2025 11:35 |
Nie sądzę, bo różne Rokity już zadbają, żebyśmy skupili uwagę na czym innym
|
szarakomorka @gabriel-maciejewski |
| 24 października 2025 11:35 |
Widzę, Pani Ewa ubiegła mój komentarz :-)
|
|
ewa-rembikowska @gabriel-maciejewski 24 października 2025 11:30 |
| 24 października 2025 11:43 |
Po co go w ogóle zapraszają. On już dawno oderwał się od ziemi i lewituje. Kto go słucha? i kogo uwodzi swoimi gawędami?
|
|
valser @ewa-rembikowska 24 października 2025 11:43 |
| 24 października 2025 11:53 |
Mnie wychodzi, ze promotor patologii Stanowski to kacap, ktory dla zmyly dojezdza Schepfowa i wielu ludziom sie wydaje, ze on jest prawie jak zolnierz wyklety, a tymczasem to klotnia w rodzinie jak ta miedzy natolinczykami i pulawianami.
|
|
gabriel-maciejewski @ewa-rembikowska 24 października 2025 11:43 |
| 24 października 2025 12:08 |
No wszyscy. To jest uznany autorytet, ma brodę, okulary i kapelusz
|
|
gabriel-maciejewski @valser 24 października 2025 11:53 |
| 24 października 2025 12:08 |
Też tak uważam
|
|
ewa-rembikowska @gabriel-maciejewski 24 października 2025 12:08 |
| 24 października 2025 12:13 |
I wygląda jak Tołstoj w Łysej Polanie.
|
|
zw @Zyszko 24 października 2025 09:41 |
| 24 października 2025 12:14 |
W Irlandii też mało ludzi żyło w miastach, ale problemem było to, że sytuacja dzierżawców ziemi była gorsza niż chłopów pańszczyźnianych w Polsce. Podstawowy, a pomijany fakt dotyczący Irlandii lat 1845-1849 jest taki, że przebywała tam wówczas spora część armii brytyjskiej, która pilnowała eksportu z wyspy zboża i zwierząt hodowlanych. Gdyby nie obecność armii, dzierżawcy zrobiliby landlordom jesień średniowiecza.
|
|
gabriel-maciejewski @ewa-rembikowska 24 października 2025 12:13 |
| 24 października 2025 12:15 |
Tołstoj był w Jasnej Polanie, ale on rzeczywiście taki bardziej z Łysej Polany
|
|
stanislaw-orda @gabriel-maciejewski 24 października 2025 11:06 |
| 24 października 2025 12:25 |
To z jego strony tylko kolejna zaczepka pod moim adresem.
Podobne zaczepki osiągnęły etap forumowego folkloru.
|
|
valser @ewa-rembikowska 24 października 2025 12:13 |
| 24 października 2025 12:38 |
ciekawe jak sie konserwatyscie Wernyhorze tzw. pozycie z malzonka Nelly uklada? Ich polaczyla milosc, z tym, ze to jest milosc do kapeluszy.
Nie nalezy zapominac, ze Nelly byla doradca prezydenta Kaczynskiego i byla w PiS. To wszystko razem do kupy pokazuje, ze mamy do czynienia z przegrupowaniem i nowymi czerwonymi startupami, a Wielomskie, Bartosiaki, Bartyzele, Rokity, robia za krzewicieli mysli konserwatywnej, realizmu i zdrowego rozszadku.
|
Paris @atelin 24 października 2025 09:21 |
| 24 października 2025 12:54 |
A kiedy ten CYMBAL...
... mial swiadomosc... jakakolwiek !!!
Bo o wiedzy to nawet nie wspominam.
|
|
grudeq @gabriel-maciejewski |
| 24 października 2025 12:55 |
A jeszcze dodałbym Kampanię Mórz Południowych, która też miała doprowadzić do wzbogacenia Europy na handlu z Ameryką
Kompania Mórz Południowych – Wikipedia, wolna encyklopedia
Czy też piękna Wojna o Ucho Jenkinsa Wojna o ucho Jenkinsa – Wikipedia, wolna encyklopedia
Pani Profesor pięknie mówi o polityce, a właściwie polityce żywnościowej, co wiąże się z prawem, cłami, dietą, handlem, logistyką, trasnportem, estetyką... no ale u nas pan dziennikarz Politykę rozumie jako kto z kim i dlaczego i za ile...
|
Paris @Autobus117 24 października 2025 09:32 |
| 24 października 2025 12:56 |
Dokladnie tak,...
... i 30 lat temu tez gadal bzdury !!!
|
BaZowy @stanislaw-orda 24 października 2025 12:25 |
| 24 października 2025 12:56 |
a Panowie, Wy nie możecie się tak spotkać w realu, pogadać kreatywnie przy piwku, winku, kielonku czy szklanecce, co tam kto woli, wypalić cygarko, fajke czy szisze, wg preferencji i zakopać te toporki na prawdziwych oponentów...? :-) No chyba że się tak dogadaliście z Gospodarzem, żeby stan napięcia między Wami był właśnie forumowym atraktorem ? ;-))
|
|
gabriel-maciejewski @grudeq 24 października 2025 12:55 |
| 24 października 2025 12:57 |
Kompanię nie kampanię. Kampania to jest wyborcza
|
|
ewa-rembikowska @gabriel-maciejewski 24 października 2025 12:15 |
| 24 października 2025 13:12 |
Ale miszmasz zrobiłam. Diabeł Rokita z Łysej Góry. Tołstoj z Jasnej Polany a nasz guru może być z Łysej Polany.
|
|
ewa-rembikowska @valser 24 października 2025 11:53 |
| 24 października 2025 13:13 |
Może tak być.
|
Paris @gabriel-maciejewski 24 października 2025 11:35 |
| 24 października 2025 13:15 |
I BARANY...
... z kanalu zero, TEZ !!!
|
Paris @ewa-rembikowska 24 października 2025 11:43 |
| 24 października 2025 13:17 |
Bo MUSZA...
... tacy sa ,,wolni i nie zaleRZni,, !!!
Od rozumu, naturalnie.
|
Paris @valser 24 października 2025 11:53 |
| 24 października 2025 13:19 |
Jesli ktos ,,wieZy,,...
... w to ,,dojeRZdzanie Stanoskiego,, to ma dobrze nasr*ane do pustego lba !!!
|
BaZowy @gabriel-maciejewski 24 października 2025 11:08 |
| 24 października 2025 13:24 |
Po 4. dniach odsłon jest już 1,1 mln co traktowałbym jako papierek lakmusowy ważności tematów poruszonych. Znam twórczość Pani prof. Cichosz od 10 lat. Treści przez Nią głoszone są proste jak konstrukcja cepa, wychodzą od prostych badań naukowych, biochemi jak fizyki nie oszukasz. Dopiero jak się poszuka konsekwencji przyczynowo-skutkowych, to to co mówi Pani prof. siłą propblemu zachodzi o wielkie markantylne obszary czyli i o politykę globalną. Do tej pory aktywnośc Pani Cichosz, była raczej niszowo branżowa, zaliczana raczej do "oszołomów" od spisków przeciwko "zdrowemu odżywianiu", trochę na YT, a to na Konferencji u Braci Rodzeń, no ale bycie gościem u takiego "kreatora" jak Rymanowski to już coś. Oczywiście że dla Rymanowskiego to fajny klikbajt, ale tematyka poruszana i skala problemów z tym związanych dotyka każdego z nas. Przed, po lub w trakcie pracy, przed lub po wysłuchaniu codziennej dawki podkastów na YT, przeczytaniu kolejnych "lekcji" na SN lub "podręczników" zkupionych w KJ, każdy z nas coś musi zjeść i wypić. Od zrozumienia spraw o jakich mówiła Pani profesor Cichosz zależy czy będziemy się cieszyć z życia czy o nie walczyć, żałując że tak długo było się ignorantem w tych elementarnych tematach.
|
|
gabriel-maciejewski @BaZowy 24 października 2025 13:24 |
| 24 października 2025 13:27 |
Widać też jaką reakcję uruchomiło to nagranie. Od razu pojawili się eksperci całkowcie negujący to co ona mówi i ludzie urodzeni w latach 90-tych tłumaczący takim jak ja czym było jedzenie w PRL.
|
Mingus @BaZowy 24 października 2025 13:24 |
| 24 października 2025 13:37 |
Dodam nieśmiało, pocieszające ze takie osoby zaczęły byc zapraszane przez dziennikarza bądź co bądź mainstreamu. Wprowadzenie takich osob czytaj poglądów czy punktów widzenia do szerokiego obiegu to nie jest fanaberią.
|
BaZowy @gabriel-maciejewski 24 października 2025 13:27 |
| 24 października 2025 13:38 |
Jak w każdej branży, tu również są granty, jurgielt i całe tabuny karier opartych na "słoiku z pozostałością po inwazji szkoczogonków". Do śmierci będą bronić swoich tytułów, choćby ich dzieci lub wnuki umierały przez ich pseudowiedzę.
|
|
valser @gabriel-maciejewski 24 października 2025 13:27 |
| 24 października 2025 13:45 |
Pani profesor zachwala zarcie z PRL. Panie kochany... kiedys to bylo...
Tak moga chrzanic ludzie, ktorzy nigdy nie jedli miesa z prywatnego uboju. Jesli sie rozi kielbase w normalny, a nie oszukany sposob i sie ja podwiedzi, to nie da sie zrobic innej kielbasy niz sucha, ktora spokojnie moze sobie wisiec w petach, na przyklad na strychu.
|
|
gabriel-maciejewski @BaZowy 24 października 2025 13:38 |
| 24 października 2025 13:45 |
Diabeł wymyślił coś nieprawdopodobnego - rozdawanie niczego, żeby przekupić ludzi.
|
|
gabriel-maciejewski @valser 24 października 2025 13:45 |
| 24 października 2025 13:48 |
Ona chyba o tym prywatnym uboju mówi. Ludzie stali co prawda w kolejce po mięso w spółdzielni, ale myśmy się do nich nie zaliczali. W sklepie kupowało się cukierki, czasem jakieś ciastka i chleb. No i to wszystko. Jej chodzi o normy dotyczące konserwacji mięsa mam wrażenie
|
BaZowy @Mingus 24 października 2025 13:37 |
| 24 października 2025 13:52 |
Tak, sam jestem zdziwiony że Panią Cichosz zaprosił "przekaźnik" tej rangi, choć sądzę że formuła dopuszcza "Panu Diabłu świeczkę i Bogu ogarek" [celowo odwracam], więc zaraz może się pojawić materiał z przedstawicielem Akademi, który bez mrugnięcia okiem wszystkiemu zaprzeczy. A mówiąc trochę przewrotnie, wprowadzenie tych treści "do szerszego obiegu" przez starszą Panią, łatwo zdezawuować właśnie atakiem ad personam, opierając się na "niedomaganiach wieku". Ludzi młodszych, aktywnych zawodowo, głoszących to samo jest wielu ale wskazanie ich to już wydobycie kontrowersji na poważnie ze wskazaniem że te rzeczy się dzieją w realu a nie tylko w bajaniach jakiejś emerytki, wspominającej swoje "dobre czasy" w PRL-u. No ale krople drążą skałę...
|
|
ewa-rembikowska @gabriel-maciejewski 24 października 2025 13:27 |
| 24 października 2025 14:03 |
Od rana z takimi dyskutuję, już wszystko wyciągnęli. Nawet po jednej parze butów na gromadkę dzieci z podlaskiej wsi.
Oraz bardzo złą jakość wołowiny, która była tania tylko dlatego, że cenę państwo ustalało a poza tym no naprawdę nie można było z niej zrobić tatara, bitek, zrazów zawijanych, pieczeni, nie mówiąc o rozbratelu. A jak ktoś tak jadł to był w KC.
Wataha harcowników rzuciła się, by dezawuować wypowiedź pani profesor Cichosz.
|
|
stanislaw-orda @BaZowy 24 października 2025 12:56 |
| 24 października 2025 14:04 |
A dlaczego to folklor nie podoba się?
|
|
ewa-rembikowska @gabriel-maciejewski 24 października 2025 13:48 |
| 24 października 2025 14:12 |
Na wszystko były normy branżowe. Na żywiecką, szynkę, polędwicę, mortadelę, na kajzerkę, szwedkę, poznańską, żulika i zwykły chleb. Te normy nie przewidywały polepszczy i innych subsytutów. Teraz substytut jest w normie, więc żywiecka smakuje jak myśliwska ijak każda inna kiełbasa. Ona właśnie o tym mówi.
|
|
gabriel-maciejewski @ewa-rembikowska 24 października 2025 14:12 |
| 24 października 2025 14:18 |
A oni udają głupków i sprowadzają młódź na manowce
|
szarakomorka @Matka-Scypiona 24 października 2025 09:56 |
| 24 października 2025 14:20 |
Siedział tam niejaki Janusz Wojciechowski.
PIS nagle się obudził.
|
|
ewa-rembikowska @gabriel-maciejewski 24 października 2025 14:18 |
| 24 października 2025 14:23 |
Tak, bo teraz jest bogaty wybór asortymentu a ludzie żyją dłużej.
|
|
gabriel-maciejewski @ewa-rembikowska 24 października 2025 14:23 |
| 24 października 2025 14:25 |
Nie chlają tyle co dawniej to i żyją
|
|
stanislaw-orda @ewa-rembikowska 24 października 2025 14:23 |
| 24 października 2025 14:34 |
ale co to za życie, skoro po 60-ce pielgrzymują od lekarza do lekarza
|
|
ewa-rembikowska @gabriel-maciejewski 24 października 2025 14:25 |
| 24 października 2025 15:01 |
Żyją dłużej nie z powodu zupek chińskich, parówek od kani i kurczaka z antybiotykami tylko są lepsze lekarstwa, lepsza higiena, nie pracują tak ciężko fizycznie. Może mniej piją.
|
|
ewa-rembikowska @stanislaw-orda 24 października 2025 14:34 |
| 24 października 2025 15:03 |
To oznacza dla lekarza dobre życie a dla pacjenta zajęcie.
|
tomaszlubelski @OjciecDyrektor 24 października 2025 10:10 |
| 24 października 2025 15:06 |
Cło zależy od CN towaru (kod określający rodzaj towaru), wartości celnej i pochodzrnia towaru. Pośrednictwo, przeładunki NIE zmieniają pochodzenia towaru. Jest inaczej niż w podatkach. Ten sam towar, o różnym pochodzeniu ma różne stawki celne.
|
BaZowy @stanislaw-orda 24 października 2025 14:04 |
| 24 października 2025 15:11 |
a nie, ja folklor popieram, tylko czasami to graniczy z pyskówką, po której w realu tylko do rękoczynów eskaluje, dla bywalców to znana struna, dla nowych i nie zorientowanych, może wyglądać jak obraz głębokiego rozdźwięku na łonie SN. No ale każde miejsce ma swoje "smaczki".
|
Szczodrocha33 @gabriel-maciejewski |
| 24 października 2025 15:20 |
"O jakim więc „polskim cukrze” mówi Jan Rokita? I co chce sprzedawać do Ameryki Południowej? Znowu jabłka?"
Najlepiej wołowinę Brazylii, albo Argentynie.
Równie dobrze moglibyśmy sprzedawać ropę Arabii Saudyjskiej.
|
Paris @BaZowy 24 października 2025 13:24 |
| 24 października 2025 15:41 |
Prosze nie zartowac, ze...
... wystep profesor Cichosz u tego detego Rymanowskiego ,,to juz cos,, !!!
Rymanowski, to kolejny PLATNY PACHOL ,,systemu,,... a na rozmowy o rzeczach waznych to, zwyczajnie, strach mu nie pozwoli.
|
MZ @gabriel-maciejewski |
| 24 października 2025 15:43 |
Ten Rokita podobno pomieszkuje w mojej okolicy,niedaleko ma do hodowli,gdzie zaopatruję się w najwyższej jakości wołowinę po przystepnych cenach-kilka godzin temu wróciłem stamtąd.
Może by mądrala porozmawiał z właścicielem i się dowiedział dlaczego planuje likwidację gospodarstwa...
|
|
grudeq @Szczodrocha33 24 października 2025 15:20 |
| 24 października 2025 15:47 |
Sprzedawać. Pytanie jeszcze, czym my ten sprzedawany towar będziemy transportować, bo może Rokicie się wydaje, że towar do Ameryki to się tirami dowiezie, a w Tirach to my potęga.
|
Paris @Mingus 24 października 2025 13:37 |
| 24 października 2025 15:48 |
A co to jest ???!!!
Wolanie o ratunek,... bo BARANY tona... w syfie przez siebie wytworzonym ???
|
|
gabriel-maciejewski @MZ 24 października 2025 15:43 |
| 24 października 2025 15:53 |
Chyba Pan żartuje. Jego takie rzeczy nie interesują. Jakby ten właściciel zaproponował mu wagon wołowiny za darmo, może by się zdecydował powiedzić coś na ten Mercosur przed kamerą
|
Paris @ewa-rembikowska 24 października 2025 14:03 |
| 24 października 2025 15:53 |
Dziwie sie, ze...
... pani profesor zgodzila sie na rozmowe z tym ,,pSZekaznikiem,, !!!
|
|
gabriel-maciejewski @grudeq 24 października 2025 15:47 |
| 24 października 2025 15:54 |
Tym chińskim statkiem co wokoło Azji na północy pływa sie dowiezie, ho, ho, tak, tak
|
Paris @gabriel-maciejewski 24 października 2025 14:18 |
| 24 października 2025 15:59 |
Mlodz, tez powinna rozrozniac,...
... kogo i czego sluchac !!!
I powinna juz wiedziec, ze dzisiejsza merdialnia wyprowadzi ich, mlodz, w pole sr*c. I nie tylko merdialnia, takze ,,wadzunia,,.
|
MZ @stanislaw-orda 24 października 2025 14:34 |
| 24 października 2025 16:00 |
Wcześniej...niestety wcześniej.
|
Autobus117 @Traube 24 października 2025 15:29 |
| 24 października 2025 16:37 |
Braciom Rodzeń zawdzięczam pozbycie się podagry nadciśnienia i 20 kg. Będę ich bronił jak Rokita Rokita płąszcza :)
|
Autobus117 @Autobus117 24 października 2025 16:37 |
| 24 października 2025 16:38 |
" Będę ich bronił jak Rokita Rokita płąszcza :)" -coś mi komp płata figle, widać słowo Rokita to za dużo dla niego.
|
qwerty @gabriel-maciejewski 24 października 2025 12:08 |
| 24 października 2025 16:49 |
Ekspert ekspert ekspert
|
qwerty @gabriel-maciejewski 24 października 2025 13:27 |
| 24 października 2025 17:00 |
Czym było jedzenie i z czego było to jedzenie. Atak medialny nie jest w pełni polemiką lecz nagonką. Poglądy Pani prof. są dyskusyjne w wielu aspektach lecz nie można powiedzieć, że prawi same głupoty. A już parówka za Gomułki i dziś to dwa różne światy.
|
qwerty @Traube 24 października 2025 16:53 |
| 24 października 2025 17:00 |
Ot, podwórkowy buc z niego.
|
|
KOSSOBOR @gabriel-maciejewski 24 października 2025 13:27 |
| 24 października 2025 18:33 |
Sama natychmiast, jeszcze w trakcie audycji, rozesłałam link do kilkunastu osób.
No i wczoraj ci eksperci ruszyli do boju.
Pani Profesor była też na jakiejś komisji w sejmie - jest na youtubie /ale nie znam daty/.
|
|
KOSSOBOR @Mingus 24 października 2025 13:37 |
| 24 października 2025 18:35 |
Bracia Rodzeń też byli niedawno u Rymanowskiego.
Zatem możemy mieć jakąś nadzieję co do świadomości ludzi. A czy z tego coś będzie?
|
|
KOSSOBOR @BaZowy 24 października 2025 13:52 |
| 24 października 2025 18:40 |
Ależ pani profesor Cichosz nie wspomina "swoich dobrych czasów" w PRLu! Mówi o normach na żywność!
|
chlor @ewa-rembikowska 24 października 2025 14:23 |
| 24 października 2025 18:42 |
Nie specjalnie dłużej. Obecnie GUS jako przewidywany czas życia Polaka podaje 74 lata meżczyźni i 82 lata kobiety. Nawet wzór słuzący do obliczania wysokości emerytury został skorygowany z powodu skracania się okresu pobierania tejże.
|
Mingus @KOSSOBOR 24 października 2025 18:35 |
| 24 października 2025 18:52 |
Bedzie bedzie. Juz jest. A Rymanowski w mainstreamowym bezrybiu jest chociaż rakiem co to robi za rybe ;) wiec ja tam sie ciesze ze on wpuszcza świeży ferment w obrot medialny
|
Mingus @KOSSOBOR 24 października 2025 18:40 |
| 24 października 2025 19:08 |
Akurat zywnosc w PRL byla wysokiej jakości. Moze oprócz paprykarza Szczecińskiego. O własnych wyrobach wędlinach ciastach przetworach nie wspominam
|
Paris @qwerty 24 października 2025 17:00 |
| 24 października 2025 19:10 |
Nie wiem po co ona poszla...
... do tego detego Rymanowskiego !!!
I choc doswiadczenie i wiedze ma duza, to sklaniam sie ku ,,HeNci,, parcia na szklo pani profesor. Zupelnie niepotrzebnie.
Przez cale dlugie lata przetoczylo sie na SN wiele, pasjonujacych ,,rozmow,, w temacie zywnosci i zywienia. Dzis, jest wlasciwie, ,,po herbacie,,... i zawdzieczamy ten dopust, li tylko i wylacznie POPiS`owej wadzuni.
I nie ma zadnego ale.
|
Paris @Mingus 24 października 2025 18:52 |
| 24 października 2025 19:16 |
Tak tak,...
... zeby tylko ,,pSZypaTkiem faHoFcem i ekspertem,, nie zrobili go !!!
Oczywiscie od ,,RZywienia i RZywnosci,,.
|
|
raven59 @KOSSOBOR 24 października 2025 18:33 |
| 24 października 2025 19:22 |
"Pani Profesor była też na jakiejś komisji w sejmie - jest na youtubie /ale nie znam daty/." :
prof. Grażyna Cichosz - Bezpieczeństwo żywnościowe Polaków
|
|
ewa-rembikowska @KOSSOBOR 24 października 2025 18:33 |
| 24 października 2025 19:50 |
zaloguj się by móc komentować
|
Mingus @Traube 24 października 2025 19:39 |
| 24 października 2025 20:06 |
Różnimy sie w tym względzie. To ze teraz caly swiat mozemy miec na stole to fakt. Ze byly kolejki dostepmosc itd to zostawmy. Natomiast ja np. Grube parowki.... chetnie bym zjadl te sprzed 30 lat. I zapalił tamte papierosy:) albo polędwicę sopocka, krakowska, toruńska. Salceson byl pyszny, chleby były pyszne. No ale rzeczywiście nie było ich 20 rodzajów:))) prosze sie dowiedzieć z czego obecnie robi sie podroby i wedluny.... smacznego
|
|
ewa-rembikowska @Traube 24 października 2025 19:39 |
| 24 października 2025 20:10 |
Jedną sprawą były normy, inną przestrzeganie tych norm w różnych okresach PRL.
W mojej absolutnie subiektywnej ocenie wędliny szlachetne (typu szynka, polędwica, baleron, bekon, boczek, żywiecka, polska, jałowcowa, myśliwska, kabanosy) były bardzo dobre, wędliny pospolite (zwyczajna, pasztetowa, mortadela, salceson) kiepskie.
W Warszawie w sklepie na Mokotowie był bardzo duży wybór pieczywa. Przypominam sobie poza zwykłym chlebem jasnym podłużnym również razowy miodowy, zwykły razowy, pumpernikiel w takim niebieskim opakowaniu, kajzerki, szwedki, poznańskie, jakieś rogale, chlebek turecki (żulik).
Nędza była z serami zółtymi.
ZImą sprzedawano tylko jajka chłodnicze.
Pomidorów, ogórków, rzodkiewek też zimą nie było.
Nie było jogurtu, tylko mleko chude, tłuste, śmietana, kefir, maślanka.
|
Mingus @Traube 24 października 2025 19:39 |
| 24 października 2025 20:11 |
Swoje wyroby obecnie tez nie dorównują do pięter tamtym. Bo.... kury trzoda woly to inne gatunki, karmione chemia i paszami .... nawet rosół inaczej sie gotuje . . Ech
|
|
gabriel-maciejewski @ewa-rembikowska 24 października 2025 20:10 |
| 24 października 2025 20:16 |
Ja kabanosów w ogóle nie pamiętam. Prawdziwe kabanosy i salami zobaczyłem dopiero w latach dziewięćdziesiątych. O paszteowej mówili, że jest robiona z papieru toaletowego.
|
Mingus @ewa-rembikowska 24 października 2025 20:10 |
| 24 października 2025 20:18 |
Np. W fabryce lodow byl odrębny dzial gdzie pracownice dlubaly łaski waniliowe, ale teraz sa .... reklamy i kolorowe opakowania i 50 gatunków smaków. To die naxywa wolność:))))
|
Paris @ewa-rembikowska 24 października 2025 19:50 |
| 24 października 2025 20:26 |
Ale jaja !!!
I na ta SCIEME, ZLODZIEJSTWO i OSZUSTWO maja pomoc bracia Rodzen,... albo inni ,,medyczni maHeZY,,. Pozabijac ich tylko smiechem,... ,,maHerUF prasowyH i medycznyH,, razem wzietych.
|
|
ewa-rembikowska @gabriel-maciejewski 24 października 2025 20:16 |
| 24 października 2025 20:32 |
W latach osiemdziesiątych pojechałam z małą bratanicą gdzieś w góry. To był okres kartek i totalnej demolki gospodarki. Podali na kolację jakąś parówkową, czy coś podobnego. I faktycznie wyciągnęłam z kiełbaski kawałek papieru toaletowego. Przypuszczam, że z pasztetową w tym okresie było to samo.
Prawdopodobnie w latach osiemdziesiątych kabanosów po prostu nie produkowano, bo nie było odpowiedniego surowca. Albo produkowano niewiele.
|
|
gabriel-maciejewski @ewa-rembikowska 24 października 2025 20:32 |
| 24 października 2025 20:43 |
To pewnie była serdelowa. Wędkarze wiślani kupowali to, bo kleń na to brał
|
Szczodrocha33 @grudeq 24 października 2025 15:47 |
| 24 października 2025 21:03 |
" Pytanie jeszcze, czym my ten sprzedawany towar będziemy transportować, bo może Rokicie się wydaje, że towar do Ameryki to się tirami dowiezie, a w Tirach to my potęga."
Może transport samolotami generał Kukuła zorganizuje.
|
|
MarekBielany @ewa-rembikowska 24 października 2025 12:13 |
| 24 października 2025 21:04 |
Dam plusa za Tołstoja w/na Łysej Polanie.
taka tam strażnica PRL-CSSR
|
|
ewa-rembikowska @gabriel-maciejewski 24 października 2025 20:43 |
| 24 października 2025 21:31 |
Może serdelowa.
|
|
KOSSOBOR @Mingus 24 października 2025 18:52 |
| 24 października 2025 22:31 |
Ależ oczywiście! Rymanowski miał kilka obrych i cennych wywiadów. to dość jasna gwiazda na tym naszym dziennikarskim firmamencie.
|
|
KOSSOBOR @Mingus 24 października 2025 19:08 |
| 24 października 2025 22:35 |
Bo były instytucje państwowe do kontroli jakości żywności. I tam żartów nie było. Tych instytucji już nie ma?
Owszem, był przez pewien czas "wyrób czekoladopodobny" i "węgorz z drobiu w opakowaniu zastępczym" /piosenka Młynarskiego :)/, ale to juz wówczas, gdy cała gospodarka się skawaliła za późnego Gierka.
|
|
KOSSOBOR @raven59 24 października 2025 19:22 |
| 24 października 2025 22:37 |
Dzięki, Kruku :)
|
|
KOSSOBOR @ewa-rembikowska 24 października 2025 19:50 |
| 24 października 2025 22:39 |
Dzięki, Ewo. Już powyżej Kruk to zalinkował :)
|
|
KOSSOBOR @Mingus 24 października 2025 20:06 |
| 24 października 2025 22:52 |
Grube parówki to serdelki. Były pyszne!
Dzisiaj unikam wszelkich wędlin, poza kiełbasą polską pieczoną i pieczoną krakowską /to są suche wyroby wędliniarskie/. Ale i krakowska nie ma już tego smaku, co za komuny :), jednak jest lepsza od innych.
Z zaopatrzeniem w drugiej dekadzie Gierka był już duży kłopot. Nawet komuchy wymysliły tzw. sklepy komercyjne, gdzie ceny nie były dla normalnych ludzi.
No i hit dla wszystkich włóczykijów - żeglarzy, łazików górskich - czyli konserwa turystyczna /na ognisku: smalczyk, cebulka, konserwa + ugotowany makaron - najlepsze żarcie na świecie w plenerze :) Aha, jeszcze na kanapki z dodatkiem plastrów surowej cebuli/. Była pyszna i bardzo pożądana. Dzisiaj to wyrób bezsmakowy.
|
Antonim @gabriel-maciejewski |
| 24 października 2025 23:06 |
Jak zobaczyłem Rokitę pod dłuzszym czasie, wtedy gdy zapuścił brodę, to miałem wrażenie że mogły na spokojnie opowiedzieć o "cudownych właściwościach muchomora czerwonego". Gość odleciał, tyle w temacie.
|
zkr @KOSSOBOR 24 października 2025 22:52 |
| 24 października 2025 23:11 |
> Dzisiaj unikam wszelkich wędlin
Ja tez unikam. Nie ma chyba na rynku wedlin, ktore by nie zawieraly azotynow albo azotanow (peklowanie). A te daja w reakcji z aminami nitrozoaminy, ktore sa rakotworcze.
Od czasu do czasu mozna zjesc ale lepiej unikac.
No chyba, ze znamy kogos kto potrafi bezpiecznie zrobic niepeklowany produkt.
|
|
KOSSOBOR @ewa-rembikowska 24 października 2025 20:10 |
| 24 października 2025 23:12 |
Z wszelkich serow żółtych był tylko ser tylżycki i koniec. Teraz tańszych serów jest kilka, ale one tylko leżały koło napisu: ser żółty. Są doskonale bezsmakowe i nie są to prawdziwe sery, a wyrób seropodobny. To jakas mieszanina chemii i czegoś spożywczego. Owszem, są świetne polskie sery żółte - np. Jagna, Boryna, Antek - z serowarni w Rykach, polska gouda w zielonej skórce /absolutna pycha!/, sery korycińskie. No ale te sery mają swoją cenę... Aha, jest i genialny polski złoty lazur - to ser pleśniowy. Francuskie pleśnie przy nim wysiadają.
Smacznego :)
|
|
KOSSOBOR @zkr 24 października 2025 23:11 |
| 24 października 2025 23:33 |
To chyba tylko pan Ewaryst Fedorowicz :)
Za komuny ludzie potrafili sobie radzić z robieniem dobrych jedzonek. Oczywiście, trzeba było mieć swoich gospodarzy na wsi. Ale i umiejetności! Moja Mama robiła fantastyczne przetwory, bo to była wówczas norma dla gospodarstw domowych. Wszelkie kompoty, kiszone ogórki w słojach, pikle, dynie i śliwki w occie, grzyby marynowane, kiszone rydze, wszelkie susze, w tym susz szparagowy /suszone obierki ze szparagów po sezonie wisiały w płóciennych woreczkach na strychu - z nich robiła Mama pyszne zupy szparagowe zimą/, orzechy leżały w piasku, w skrzynkach - żeby zachowały świeżość etc.. Gdy pojawiły się już pralki elektryczne, Tata przerobił wielki kocioł do gotowania bielizny, z paleniskiem, który był w pralni, na wędzarnię. Wędliny były robione z mięsa z Kaszub, od znajomych gospodarzy, Taty pacjentów. Tata posiadał takie umiejętności "życiowe", mimo, że był lekarzem. Ale to były pokolenia przedwojenne, a i wojna zmuszała do radzenia sobie z opresją żywnościową /najpierw Niemcy, a potem nasza komuna/. Ja już takich umiejętności nie posiadam.
|
|
Magazynier @gabriel-maciejewski |
| 24 października 2025 23:35 |
"I co chce sprzedawać do Ameryki Południowej?"
Stawiam na robaki. Teraz jest ich zatrzęsienie w okolicy. Pojawi się nowy czerw polski. Będą do nas wracały jako kotlety mielone, to znaczy jako papka na kotlety mielone. U nas kobiety i artyści wyginą. Z głodu. Ja chyba też z niedożywienia.
|
|
KOSSOBOR @gabriel-maciejewski 24 października 2025 20:16 |
| 24 października 2025 23:36 |
Z papieru toaletowego to komponowano schabowego w panierce - tak też mówiono :)
|
|
Magazynier @gabriel-maciejewski |
| 24 października 2025 23:39 |
Ta broda Rokity ala Tołstoj. Trzeba to przemyśleć. To musi być jakiś znak. Zapuścił brodę, dał tym spsobem sygnał, że jest gotowy. Goście z Paragwaju przyjechali i złożyli mu ofertę. Ofertę przyjął. I teraz nadaje pod te kotlety mielone.
Tiaaa. Dawne szlaki wołowe przez Mołdawię i przez Gdańsk zamienią się w szlaki pędzenie gigantycznych stad ... robaków.
|
|
Magazynier @zkr 24 października 2025 23:37 |
| 24 października 2025 23:41 |
No właśnie ...
|
|
Magazynier @zkr 24 października 2025 23:11 |
| 24 października 2025 23:42 |
Pozostają parówki. Na razie niepeklowane.
|
|
Magazynier @KOSSOBOR 24 października 2025 23:12 |
| 24 października 2025 23:45 |
Królewski z Sierpca. Trochę się zepsuł bo coś tam zaczęli dosypywać. Ale nadal ma tą delikatną pikanterię. Gdyby przegięli z dosypkami, moja żona nie mogłaby go jeść. Jej żołądek to najlepszy czujnik przegięć kulinarnych. Natychmiastowa reakcja.
|
zkr @Magazynier 24 października 2025 23:42 |
| 24 października 2025 23:47 |
> Pozostają parówki.
Niestety, parowki tez zawieraja E250
|
zkr @KOSSOBOR 24 października 2025 23:12 |
| 24 października 2025 23:50 |
Boryna i Jagienka tez sa niezle ;)
|
|
valser @Magazynier 24 października 2025 23:39 |
| 24 października 2025 23:50 |
To nie Tolstoj, to Wernyhora. Ten sam obled w oczach co na obrazie Matejki i te same gadki, przepowiednie i anal-izy, czyli z anusa teksty.
|
|
KOSSOBOR @zkr 24 października 2025 23:50 |
| 25 października 2025 00:01 |
Dzięki za cenny link :)
|
zkr @KOSSOBOR 25 października 2025 00:01 |
| 25 października 2025 00:09 |
> Dzięki za cenny link :)
Prosze!
Polecam tez Pani imprezy typu:
Zapraszamy na Jarmark Kociewski w Wirtach! | Powiat Świecki
|
|
stanislaw-orda @gabriel-maciejewski 24 października 2025 20:16 |
| 25 października 2025 06:37 |
to zależy w której dekadzie PRL-u, a nawet części danej dekady.
Pierwsze powojenne dekady były biedne i ptrzasne. Kartki itp.
Piekarnie prywatne zostały z czasem wykończone, ale prosperowały jeszcze w dekadzie 1961-1970.
Na poczatku "dekady Gierka' (1971-1980), przez jakies pierwsze cztery lata, rzucono "na rynek" trochę delikatesowych towarów ale to się widziało głównie w dużych miastach. Druga połowka dekady to już widoczny krach (znowu kartki). Eksport rewolucji po całym świecie i wyscig zbrojeń kosztował co niemiara, no i doszło jeszcze finasowanie Olimpiady w Moskwie (1980) r.. Już kilka lat przed jej terminem za żadne skarby nie szło kupić w Polsce legalnie np. cementu na prywatne budowy. Jak ktoś rozpoczynał tego rodzaju inwestycję, wówczas był zmuszony składać wniosek o tzw. przydział (zezwolenie na zakup ), który opiewał na jakieś symboliczne, niewystarczające ilości. Pozostawało resztę dokupić "na lewo", czyli skradzioną z państwowej fabryki. Wytworzyły się siatki pośredników przy tego rodzaju transakcjach, którzy otrzymywali "rentę" z deficytu. (rentierzy gospodarki niedoboru, którzy sobie bardzo chwalili taki sposób gospodarowania). Przydziały (kartki) zatem nie dotyczyły tylko rynku żywnościowego. Dekada Jaruzelskiego, którą w większości tutejsi bywalcy mogą pamiętać, to ogólna degrengolada, a socjalizm pogalopował wtedy niczym suchoty.
Odrębnym rynkiem było zaopatrzenie pracownikoów i funkcjonariuszy 'resortowych" (szczególnie MSW - sieć "Konsumy" oraz wyzszej [partyjnej nomenklatury (sklepy za żółtymi firankami lokopwane przy osiedlach, gdzie ta nomenklatura miala przydzoelone mieszkania, np. MDM czy Sielce w Warszawie). Tam, owszem bywały i kabanosy i cytrusy. A także np. polędwica i duży wybór ryb.
Ale reszta jakos sobie radziła. np. w zaklaldach mięsnych, drobiarskich czy mleczarniach pracownicy otrzymywali przydziały "pozakartkowe", zatem oni ,ich rodziny a czesto i znajomi mieli dodatkowe źródło zaopatrzenia. O skali i sposobach kradzieży w podobnych zakładach, np. pomysłowym uzasadnianiu "strat" na produkcji" i nastepnie rozliczaniustanów magazynowych musiałbym napisać sporych rozmiarów esej.
Poza tym, wówczas jeszcze spora część populacji miała rodzinę "na wsi". Nie to co teraz w "rozwiniętej liberalnej demokracji", gdy wokoło tylko sami "miastowi". Czyli znikąd ratunku.
Jednym słowem "Polak potrafi". Dlatego pomimo , iż szynka była tylko w aerozolu, ludzie nie marli masowo z głodu.
|
|
gabriel-maciejewski @stanislaw-orda 25 października 2025 06:37 |
| 25 października 2025 07:11 |
Dekadę Jaruzela pamiętam dokładnie. U nas w domu były tylko wędliny ze wsi i pół prosiaka co trzy miechy, ojciec wszystko robił sam. Ale miałem kolegę, który przychodził do szkoły z torbą po masce p-gaz wypełnioną parówkami, które zjadał na lekcjach. Prócz tych parówek nic tam nie miał. Zastanawiałem się skąd on je bierze, skoro w sklepach tylko haki? I teraz myślę, że to z tych Konsumów, bo jak?
|
qwerty @KOSSOBOR 24 października 2025 22:52 |
| 25 października 2025 10:39 |
Na prowincji jeszcze prywaciarze robią serdelki. Palce lizać.
|
qwerty @gabriel-maciejewski 25 października 2025 07:11 |
| 25 października 2025 10:44 |
A jak sobie radziło rzemiosło? Produkcja butów damskich ze sztruksu - skup na tandecie starych sztruksowych łachów, farbowanie, wykroj cholewek, szycie; zrobienie pary butów, skóra że starych teczek, i dystrybucja- to były piękne czasy, byliśmy młodzi i potrafiliśmy wszystko w podziemiu gospodarczym zrobić. Mieliśmy własne równoległe Państwo.
|
BTWSelena @qwerty 25 października 2025 10:44 |
| 25 października 2025 12:35 |
Taak było qwerty,oprócz moich wspomnień o "pasztetowej"... Teraz znów czas na podziemie i powoli tam schodzimy.Bo z tymi matołkami politycznymi nie sposób walczyć,oni pączkują i najchętniej na Iksie wydawaliby dyrektywy jak są u władzy.Zdrowy rozsądek w podziemiu się rodzi...
|
|
onyx @Traube 24 października 2025 20:24 |
| 25 października 2025 20:33 |
Część tego sporu polega na tym, że ludzie porównują obecne najtańsze jedzenie do tego co było za komuny gdy wybór był bardzo znikomy. Był lepszy chleb zwyczajny, zgoda ale teraz też jest tylko trzeba wybecalować 15zł za bochenek, to samo jest z większością produktów. Dobry ser kosztuje 150zł+ za kilogram a te tanie wyroby to są seropodobne jak wyrób czekoladopodobny w PRLu. Dobre mięso można kupić i teraz ale gdzieś na rynku bezpośrednio od producenta a nie w markecie. No i takie mięso kosztuje 2-3x to co w markecie. A samemu jak umiesz to i tak zrobisz lepszą kiełbasę czy schab wędzony. To jest trochę pomieszanie z poplątaniem. Pamiętam grube parówki, serdelki czy kotlety z mortadeli i to było bradzo słabe ale jak nic lepszego nie było to się jadło i tyle. Teraz bym tego kijem nie ruszył. Pasztetową raz spróbowałem i mam uraz do dzisiaj a 40 lat minęło ;)
|
|
MarekBielany @onyx 25 października 2025 20:33 |
| 25 października 2025 22:18 |
Aż tak nie jest źle.
Filet z dorsza przekracza ceną naszą wołowinę !
Dziwi trochę cena tego tam salmona. Podobno treserzy, tego łososia nigdy nie podadzą psu. Swojemu psu.
|
|
MarekBielany @qwerty 25 października 2025 10:44 |
| 25 października 2025 22:33 |
tylko z cielęcej !
p.s.
zapraszam na zupkę z cielęcych ...
takie tylko były na ladzie.
Ach ci bosi w sandałach.
|
|
OjciecDyrektor @onyx 25 października 2025 20:33 |
| 25 października 2025 22:42 |
Zgadza się. Dobrej jakości wędliny to koszt 100-200zł/kg. Kupuję czasem takie dojrzewające kabanosy litewskie. Cena 166zl/kg, ale różnicę w snaku, konsystrncji i trwałości widać i czuć.
Stąd u nas moda na robienie swojego chleba, swoich wędlin i innych rzeczy. To zajmuje rzecz jasna dużo czasu, więc robią to raczej hobbyści. Generalnie przetwórstwo spożywcze w Polsce to światowa czołówka i łatwo się o tym przekonać odwiedzając markety w innych krajach.