-

gabriel-maciejewski : autor książek, właściciel strony

O przewadze ikonografii chrześcijańskiej nad resztą świata

Oglądałem wczoraj wieczorem, a nie czyniłem tego do dawna, serial o amerykańskich policjantach, spreparowany tak, by każdy wiedział iż amerykański policjant zna się na wszystkim, od strzelania z łuku po grę na basie. Ja lubię te seriale, albowiem one mają według mnie dobre tempo akcji, to znaczy bardzo szybkie. No i aktorzy są charakterystyczni, co też mi się podoba. Nie serial jest dzisiaj jednak ważny. Po nim bowiem rozpoczął się film zatytułowany „Jerozolima”, na początku zaś tego filmu pojawił się cytat z księgi Jeremiasza o trzech wejściach do piekła, które znajdują się na pustyni, w oceanie i w Jerozolimie. Potem zaś pokazali scenę egzorcyzmu, a także zabicie demona poświęconą kulą. Ja zaś pomyślałem sobie, zanim wyłączyłem to badziewie, że nie ma żadnej łączności pomiędzy tomami napisanymi przez historyków i historyków sztuki na temat ikonografii chrześcijańskiej, a pop kulturą. I to jest naprawdę niezwykłe. Pop korzysta całymi garściami z dokonań różnych badaczy i popularyzatorów, ale jeśli idzie o ikonografię chrześcijańską, omija ją szerokim łukiem. Czasem pojawi się jakaś książka czy film do Gwadelupe, albo o satanistach, ale nie o to przecież chodzi. Być może jest jakaś bariera, której pop kultura nie potrafi przekroczyć, ja nie podejmuje się teraz o tym orzekać, ale widać wyraźnie, że nic ze skomplikowanego i niesamowitego świata chrześcijańskiej ikonografii, świata widzianego na obrazach, witrażach i w rzeźbach do kultury popularnej nie trafia. Ktoś powie, że to może i lepiej. Nie, wcale nie. Najgorsze jest to, że sam Kościół nie potrafi zagrać zasobem, który przecież do Niego, a nie do muzeów i państwa przynależy. I to jest dziwne. Być może po prostu w Kościele nie ma ludzi twórczych, a ci którzy są uważają, że to co robią to i tak jest aż nadto. Ja nie będę tu znów krytykował księży. Bo wiem, że mają ciężkie życie, ale to co widzimy musi się moim zdaniem zmienić, jeśli Kościół chce komunikować się z wiernymi w rejestrach, które tych wiernych mogą pobudzić do czegoś więcej niż wrzucenie złotówki na tacę i wymamrotanie raz w roku, w Wielkanoc, swoich nędznych grzechów przy konfesjonale, powinien to zmienić. Treść przedstawień chrześcijańskich może odstręczać twórców kultury pop, ponieważ oni wszyscy w mniejszym lub większym stopniu zaangażowani są w satanizm i oddawanie kultu złemu. To nie wszystko jednak, bo jest coś jeszcze – jeśli zaczniemy pokazywać przedstawienia, nawet te najbardziej powszechne i podstawowe, znane z mszy świętej, gdzie ksiądz odczytuje fragmenty ewangelii, okaże się, że wyobrażenia narodzin, śmierci i zmartwychwstania Chrystusa, a także innych historii biblijnych doczekały się tak fantastycznych realizacji, że wszystko musi przed tym uklęknąć. Okaże się, że nie ma dziś nikogo, kto mógłby choćby w minimalnym stopniu zagrozić tej jakości, albo pokazać coś równie doskonałego. To się nie stanie, a przez to, że nie ma takiej możliwości, twórcy popu, nie chcą pokazywać ani wyobrażeń chrześcijańskich, ani samych dzieł. Ze strachu, że ktoś porówna to z tym co produkuje się dziś, na poziomie najbardziej podstawowym – dotknie grafikę, przyjrzy się powierzchni obrazu, albo fasadzie kościoła. No i skonstatuje, że to jest lepsze nawet niż słynne ruiny miast Majów, a może nawet lepsze niż piramidy egipskie, że o filmach z udziałem amerykańskich aktorów nie wspomnę. Nie ma co do tego najmniejszych wątpliwości, że kultura i sztuka chrześcijańska osiągnęły sukces. My zaś jesteśmy dziś obserwujemy uporczywe próby unieważnienia tego sukcesu. Dziwne jest to, że w próbach tych uczestniczą niektórzy księża, także tacy, którzy mają tytuły naukowe. Co ja mam konkretnie na myśli? Już tłumaczę. Proszę Państwa, jeśli ktoś nie ma charyzmatu nie powinien się łudzić, że gadanie zastąpi wizualizację. To jest złudzenie jest dominujące dzisiaj jeśli idzie o komunikację kapłanów z wiernymi. I długo się to nie zmieni. Ponieważ ja opisywanymi tu kwestiami jestem zainteresowany bardzo, postanowiłem, że w naszej ofercie znajdą się co jakiś czas reprodukcje dzieł takich artystów, co do których nie można mieć wątpliwości, że stanowili wielkość skończoną. Ale nie tylko takich, mam nadzieję, że znajdą się tu też reprodukcje dzieł artystów, którzy tworzyli dla Kościoła, ale zostali całkowicie zapomniani. Ja sam nie jestem w stanie dokonać takiej sztuki jak reprodukowanie grafik i obrazów, ani nawet nie wpadłem na ten pomysł, muszę opowiedzieć skąd on się wziął. Otóż nasz kolega Marcin Dudziak, który parę lat temu za własne pieniądze nakręcił film pełnometrażowy, promowany na moim blogu, jest dziś właścicielem bardzo specyficznej drukarni. Ona składa się w zasadzie z samych zabytkowych maszyn, które drukują rzeczy bardzo specjalne. To Marcin właśnie wpadł na pomysł, żeby wydrukować i umieścić w sklepie kartkę świąteczną z reprodukcją jakiegoś znanego dzieła. Ponieważ za miesiąc mamy święta Wielkanocne Marcin postanowił, że będzie to grafika Gustawa Doree „Zmartwychwstanie”. Gustaw Doree to człowiek, który w dziele wizualizacji wyobrażeń biblijnych położył olbrzymie zasługi, cała Biblia zilustrowana jest jego pracami, a do tego jeszcze wielki kawał historii Francji i kilka wybitnych dzieł literatury światowej, między innymi Don Kichot. Jeśli położymy kartkę z wydrukiem „Zmartwychwstania” obok jakiejkolwiek innej współczesnej grafiki, nikt nie będzie miał wątpliwości co stanowi jakość, a co jest badziewiem. Marcin od kilku już miesięcy eksperymentuje w swojej drukarni-laboratorium z różnymi rodzajami papieru i różnymi technikami. Próbował także różnych formatów, w których dałoby się reprodukować Gustawa Doree. Trwało to i trwało, ale w końcu mamy efekt. Reprodukcja wykonana jest na czerpanym papierze, w technice druku typograficznego, kartka jest rozkładana, w taki sposób, że można wypisać w niej życzenia. Każdy musi zrobić to sam, nie dołączamy gotowego tekstu. Grafika jest sygnowana, żeby każdy mógł się dowiedzieć kto jest autorem. Karta znajduje się w specjalnej ręcznie klejonej kopercie. To pierwszy nasz wspólny eksperyment z reprodukowaniem wybitnych dzieł sztuki chrześcijańskiej. Mam nadzieję, że nie ostatni. Po tej pierwszej, skromnej próbie przyjdzie kolej na inne, barwne i bardziej złożone eksperymenty. Powiem jeszcze słowo o tym co to w praktyce znaczy „druk typograficzny”, to znaczy, że niektóre elementy przedstawienia są wypukłe. Mówiąc językiem potocznym, nasza kartka świąteczna jest bardzo porządna i bardzo solidna. Ja ją już dziś umieszczę w sklepie, ale będzie to reprodukcja grafiki, a nie jej rzeczywisty format. Ten będzie można podziwiać na Targach Wydawców Katolickich, które rozpoczną się w najbliższy czwartek. W naszym sklepie zaś kartka jest dostępna od dziś.

 

Mam nadzieję, że ten nowy pomysł promocji treści i wyobrażeń bliskich naszym sercom znajdzie uznanie czytelników. Zapraszam na stronę www.prawygornyrog.pl

 

W sklepie umieszczam dziś cudownie odnalezione 20 egzemplarzy Szkoły nawigatorów nr 2, a także cudownie odnalezionych 15 egzemplarzy Szkoły nawigatorów nr 3 oraz 20 egzemplarzy cudownie odnalezionych Najlepszych kawałków coryllusa tom 1. No i zapowiedź naszego nowego produktu, który udostępnimy w poniedziałek.

 

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/gustaw-doree-zmartwychwstanie/

 

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/szkola-nawigatorow-nr-2-cudownie-odnaleziony/

 

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/najlepsze-kawalki-coryllusa-tom-i/

 

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/szkola-nawigatorow-iii/

 

Wyjeżdżam dziś na cały dzień, żeby negocjować warunki zorganizowania naszego pierwszego panelu.



tagi: sprzedaż  grafika  jakość  ikonografia chrześcijańska 

gabriel-maciejewski
30 marca 2019 09:04
39     2561    14 zaloguj sie by polubić
komentarze:
chlor @gabriel-maciejewski
30 marca 2019 09:17

Podziwiam. Wykonanie typograficznych matryc do barwnego druku wypukłego jest niezwykłą sztuką prawie zapomnianą.

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @chlor 30 marca 2019 09:17
30 marca 2019 09:17

On to zrobi, nie zaraz, ale zrobi

zaloguj się by móc komentować

TomaszM @gabriel-maciejewski
30 marca 2019 09:35

> na początku zaś tego filmu pojawił się cytat z księgi Jeremiasza
> o trzech wejściach do piekła, które znajdują się na pustyni, w oceanie i w Jerozolimie

Fakt: W księdze Jeremiasza nie ma takiego cytatu.

Ten 'cytat' który się pojawia w tym filmie może być z Talmudu, komentującego Jr 19, tak to przynajmniej wygląda, lub film świadomie wprowadza w błąd. 

-----
Sam wpis ciekawy, dzięki.
Galeria grafik Gustave Dore:  https://www.gutenberg.org/files/8710/8710-h/8710-h.htm

 

zaloguj się by móc komentować

valser @gabriel-maciejewski
30 marca 2019 09:59

Pieknie!

Kartki beda na targach? Jaki numer stoiska? Bede w przyszlym tygodniu w Polsce i chyba w piatek bym zjechal na targi.

zaloguj się by móc komentować

tomciob @gabriel-maciejewski
30 marca 2019 10:45

Witam.

Pamiętam film "Wołanie" studyjna czyli niszowa produkcja, o której dowiedziałem się z bloga. I obejrzałem ją na dużym ekranie w kinie Muranów, a było chyba ze sześć osób, ze mną włącznie. Bardzo intymny i delikatny film w którym odgłosy natury odgrywają rolę muzyki czyli tla czyli podkładu. I prawie już zapomniałem o tym filmie ale dzisiaj wypłynął. A skoro wypłynął to zainteresowałem się nim jeszcze raz i dowiedziałem się że został zrobiony na podstawie opowiadania Kazimierza Orłosia taty Macieja Orłosia, którego już wszyscy dobrze znają. Pan Kazimierz Orłoś jest jeszcze autorem opowiadania "Wielbład" na podstawie którego Krzysztof Kieślowski stworzył scenariusz filmu pt. "Duże zwierzę" (2000 r.) w reżyserii Jerzego Stuhra. Do tego zdjęcia do filmu "Duże zwierzę" robił Marek Edelman, a producentami tego filmu byli Janusz Morgensztern i Sławomir Rogowski. Kazimierz Orłoś  tata Macieja jest też autorem powieści "Dom pod lutnią"

źródło

z nader ciekawym opisem:

"O doświadczaniu szczęścia w nieszczęśliwych czasach. Nowa, znakomita  powieść  uznanego mistrza: świetnie poprowadzona fabuła, wyraziste postacie, zmysłowy język – jednym słowem wielka czytelnicza przyjemność. Książka, która pomaga uwierzyć, że swoją szczęśliwą drogę można znaleźć nawet w najcięższych czasach, bez względu na wiek i okoliczności. W  enklawie  mazurskiej wsi, powojenni rozbitkowie znajdują swoją małą ojczyznę. Mieszkają tu Ukraińcy, Polacy, niemieckojęzyczni Mazurzy, a miarą ich postępowania nie jest przynależność narodowa czy wyznanie, lecz zwykła, ludzka przyzwoitość.  Niespodzianek, tajemnic i gwałtownych zwrotów akcji  jest w tej książce dużo, co sprawia, że postępowanie bohaterów nie jest do końca przewidywalne, a dobro i zło nie są raz na zawsze przydzielone.


To najlepsza powieść Kazimierza Orłosia!
A jej niezwykłość polega na tym, że mówi ona o doświadczaniu
szczęścia w nieszczęśliwych czasach.

Przemysław Czapliński"

No i teraz po co ja to wszystko napisałem? Ano po to aby uzmysłowić sobie, że nie ma przypadków i to nie jest tak że jeśli coś powstaje, a weźmy ten film "Wołanie," to on się wziął znikąd. Film jest piękny (wiem bo widziałem) ale stoi za nim jeszcze pewna tradycja, wątek historii i ludzie których na pierwszy rzut oka nie widać, ale w tle gdzieś tam są. Przypomina mi się bowiem taka już stara i zapamniona notka opublikowana kiedyś na blogu "coryllus.pl" w której było o promocji do Akademii Sztuk Pięknych. Notki nie mogę odnaleźć ale z tego co pamiętam to nie było możliwości dostać się do tej uczelni bez odpowiedniego "indywidualnego zaplecza." Czy tak jest dzisiaj? Zapewne, co oczywiście nie zmienia faktu, że jeśli coś jest jakościowo i estetycznie dobre to wcale nie musi być "święte". A może musi, kto wie?

Pozdrawiam

 

zaloguj się by móc komentować

gorylisko @gabriel-maciejewski
30 marca 2019 10:48

jakby nie patrzeć to tylko malarstwo europejskie stworzyło perspektywę i światłocień... ile razy jestem w Rzymie idę zobaczyć obraz Michała Anioła de Merisi da Caravaggio pt" Powołanie Świętego Mateusza" kiedyś dawno temu zobaczyłem czarnobiała reprodukcję marną zresztą...ale sam temat mnie urzekł...bo mamy paru ludzi liczacych kasę w spelunie... w drzwiach stoi Jezus i pokazuje (gestem z innego dzieła i innego Michała Anioła) na Św. Mateusza a ten zdziwiony pokazuje na siebie na zasadzie... ja??, o mnie ci chodzi ??...a Jezus pokazując na niego mówi wyraznie...TAK, TY...,,,napisałem mówi choć obraz to cisza ale do mnie ten obraz przemówił...tak, tak...o ciebie mi chodzi...tak ty...

pózniej zresztą Jezus powiedział, że to ON sobie wybiera ludzi którymi będzie się posługiwał...manipulował ;-)... człowiek może powiedzieć "nie"...tylko czy to uczyni go szczęśliwym ?

wracając do malarstwa renesansu... perspektywa i światłocień... perspektywa... rzutowanie trzech wymiarów na dwa wymiary... 

no i moje ulubione pytanie... jaki jest związek pomiędzy freskami Michała Anioła Buonarotti w kaplicy Sykstyńskiej a geometrią sferyczną...dajmy na to geometrią sferyczną Riemanna... może ogłoszę konkurs w tej materii zwycięzca zaliczy sześcipak browara wybranej marki plus uścisk kończyny górnej małpiszona...płatne na konferencji...

zaloguj się by móc komentować

gorylisko @gabriel-maciejewski
30 marca 2019 10:53

a jeszcze jedno...pewien Geniusz, papież Sywester II wprowadził notację arabską zapisów liczbowych (dodatkowo ustanowił metropolię w Gnieznie (Polska)i w Ostrzychomiu(Węgry) ) co znacznie posunęło kulturę, naukę i sztukę europejską do przodu... ale obecne krętacze polityczne w tzw. (ch)uuujnii jewropejskiej próbują o tym zapominieć

zaloguj się by móc komentować

Draniu @tomciob 30 marca 2019 10:45
30 marca 2019 11:47

A moze podejdz do sprawy calkiem inaczej i zadaj sobie pytanie .. Ktora z uczelni polskich plasuje sie w swiatowym rankingu i czy nasze uczelnie , wszelakie, sa brane pod uwage w Europie i w Swiecie, a moze to sa tylko atrapy, substytuty ?  Dzis uczelnie produkują absolwentów, nie ma mowy o jakości, a o dziedzictwie kulturowym , naszym ,czyli katolickim, o tym mozesz zapomnieć..Srodowiska artystyczne maja swiadopogalad lewicowy..Zajrzyj na strone ASP i zobacz ile tam jest wydziałów.. Czy w ogole one sa potrzbne ?   A my ciagle tkwimy w jakis dziwnych stereotypch myslowym, ze niby ASP to jest szczyt marzeń mlodego uzdolnionego czlowieka.. 

Czy w ogole istniej w Polsce rynek sztuki ? Mnie sie wydaje ,ze to kolejne jakies pozory..

zaloguj się by móc komentować

tadman @gabriel-maciejewski
30 marca 2019 12:54

Gospodarz jeszcze chce nas wychowywać i każe wymyślać życzenia własnoręcznie wpisane w kartę, a tu są gotowe kartki dla leniuchów i zestaw rymowanych "świątecznych" SMSów.

Brat kolegi z ASP dorabiał sobie kartkami z drzeworytami i miedziorytami Albrechta Duerera na brystolu. Dobrze mu się sprzedawały. Poszukałem w sieci i znalazłem podobne kartki

https://sklep.grzegorzwielki.pl/produkt/bozonarodzeniowa-duerer-1511/

zaloguj się by móc komentować

cbrengland @gabriel-maciejewski
30 marca 2019 13:05

Tutaj kiedyś były gorące dyskusje o sztuce i artystach, a ja wtedy pomyślałem sobie, że oni mają problem, bo największym artystą był i pozostanie Chrystus i jest Bogiem. Nie ma większego przeżycia we wszystkich rejestrach człowieczeństwa, aniżeli pełne, świadome i czynne uczestnictwo we Mszy Świętej.

Dlatego tutaj ludziom to zabrano. Dlatego stworzono tę całą przestrzeń kultury, czy pop kultury i pop sportu, pop literatury i pop teatru. Dlatego społeczności żyją w pop życiu. Ta społeczność tutaj, czy szerzej z tzw, "kultury" amerykansko-brytyjskiej już jest przegrana i nawet nie wie, co czyni. Bo dla niej takie życie, jakie prowadzi, to po prostu takie życie.

Dla nas, mam nadzieję, jeszcze nie. Kościóły w Polsce jeszcze są pelne. Ale jak widzimy, wszyscy szatani wokół chcą, byśmy do tej amerykansko-brytyjskiej cywilizacji dołączyli.

zaloguj się by móc komentować

tadman @gabriel-maciejewski
30 marca 2019 13:29

Akurat ukazała się na noizz.pl recenzja filmu Kondrata "Miłość i miłosierdzie" o św. Faustynie. Jest tak programowo "obiektywna", aby nikt następny nie robił filmu o tematach związanych z KK. Zapewne recenzent rozpływał się niedawno nad "Klerem", bo taki film to sama prawda i doskonałość.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @gorylisko 30 marca 2019 10:48
30 marca 2019 13:52

Bernhard Riemann i jego topologiczne przestrzenie o stałej krzywiźnie dodatniej,  a freski Bounarottiego to na mój gust  trochę przeszarżowane.

zaloguj się by móc komentować

Szczodrocha33 @Draniu 30 marca 2019 11:47
30 marca 2019 14:11

" Ktora z uczelni polskich plasuje sie w swiatowym rankingu i czy nasze uczelnie , wszelakie, sa brane pod uwage w Europie i w Swiecie, a moze to sa tylko atrapy, substytuty ? .."

Najlepsze polskie uczelnie (chyba UJ i UW) plasuja sie w rankingach gdzies w polowie czwartej setki, jesli nie dalej.

Ja wiem, ze rankingi bywaja mylace, chocby w przypadku reprezentacji PZPN, ale tu akurat to o czyms swiadczy. Swiadczy to w jakim dole sie znajdujemy. Dane jakie mozna znalezc w sieci sa szokujace.

zaloguj się by móc komentować

kalixt @Szczodrocha33 30 marca 2019 14:11
30 marca 2019 14:40

Zagraniczne uczelnie mają wysokie pozycje w rankingach dzięki tzw. ''old boy network'', a nie dlatego, że tam się rzeczywiście czegokolwiek lepiej lub efektywniej uczy. Przecież nikt tych rankingów nie robi w ten sposób, że jakaś komisja koryfeuszy z dziedzin wszelakich jeździ po tysiącach uczelni i na każdej rok w rok wnikliwie bada poziom nauczania na poszczególnych kierunkach, poziom przygotowania kadr i poziom wiedzy absolwentów.

Najpopularniejszymi faktorami są średnie zarobki absolwentów albo odsetek bezrobotnych absolwentów po jakimś określonym czasie od ukończenia studiów. Tam, gdzie swoje dzieci zwyczajowo posyłają członkowie zarządów globalnych korporacji, wysokiej rangi urzędnicy państwowi, ludzie znani z tego, że są znani i zasadniczo, jak to się mówi, ci ''ustawieni'' na drabinie społecznej i z szerokimi koneksjami, tam średnie zarobki absolwentów są oczywiście bardzo wysokie, a bezrobocie bardzo niskie. Bo ci absolwenci nie szukają pracy w pośredniakach, jak absolwent polskiego uniwerka. Oni w ogóle jej nie szukają, bo ścieżkę kariery zawodowej rodzice im zaplanowali zanim jeszcze o ich ''rankingowych'' studiach wróble zaćwierkały. A i nuworysze się przy okazji na takich studiach ''przykleją do okrętu'' i popłyną dzięki nawiązanym na studiach znajomościom, o ile potrafią je należycie pielęgnować. I potem można o takim np. Radku Sikorskim śmiało mówić, że studiował na Oksfordzie, gdzie kolegował z Żorżem Ponimirskim.

I po to się na ''rankingowe'' studia idzie, bo przecież nie po to, żeby się czegoś na studiach nauczyć. W to, że na studiach się człowiek ma czegoś nauczyć nie wierzą już chyba nawet dzieci.

zaloguj się by móc komentować

adamo21 @gabriel-maciejewski
30 marca 2019 14:46

9-odcinkowa seria Civilisations, by PBS, jest doskonałym przykładem 'widzenia' jakim operuje strona reformatorsko protestancko anglosaska (walki katolików i protestantów w WB, Hiszpanie w Ameryce, islam vs chrześcijaństwo, kult Maryjny w Sevilli, itd)... woda na Coryllusowy Młyn. 

Pewnie nie zwrócił bym na to uwagi, gdyby nie kilkuletni już trening (staż?) w ww Młynie.

zaloguj się by móc komentować

valser @Szczodrocha33 30 marca 2019 14:11
30 marca 2019 14:58

Jagiellonski uniwersytet? Oprocz nazwy i tradycji Akademii Krakowskiej tam nie ma nic. No, moze jest dramat. Infrastruktura jest na poziomie chedery w Rymanowie, z tym, ze te chedery sa rozrzucone po calym miescie, tak, ze poruszanie sie miedzy nimi zabiera wiecej czasu niz efektywny pobyt na zajeciach. Na dodatek grupa np. na anglistyce liczy 25 osob, a miejsc w jakiejsc ciemnej klitce na starym miescie, ktore robi za sale dydaktyczna jest 15. Jak nie przyjdziesz pol godziny wczesniej przed zajeciami to 90 minut siedzisz na podlodze i notatki robisz na kolanach. 

Moj syn sie nabral na ta "renome", ale zrobil tam tylko licencjat. Konczyl magisterke w Poznaniu.

zaloguj się by móc komentować

Draniu @kalixt 30 marca 2019 14:40
30 marca 2019 16:01

Bez względu na to jakie one sa, ale maja Markę i potrafia o nia dbać.. Nam Polakom nie dane dbac o jakąkolwiek marke, produktu, czy uczelni itp. Wczoraj pisalem ,ze my nie mamy prawa byc konkurencyjni.. Jak mozemy byc konkurencyjni i dbac o swoja marke ,jak np nasz rynek ksiegarski jest zawalony obca makulaturą ,gdy tymczasem w USA tylko 5% rynku jest zarezerwowane dla obcej literatury.. Z nas zrobiono potulnych parobków i mamy konsumowac to co inni nam narzucają.. Jestesmy rynkiem zbytu wszelkich produktow i treści..  

 

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @kalixt 30 marca 2019 14:40
30 marca 2019 16:14

no, ale w czołowej  setce jest co najmniej kilka rosyjskich uczelni, tak że nie jest to chyba zabawa tylko dla anglosaxów.

 

zaloguj się by móc komentować

przemsa @valser 30 marca 2019 14:58
30 marca 2019 16:57

Robiłem tam studia podyplomowe. Dramat. W każdym razie poza renomą (w Polsce, wśród takich jak ja naiwniaków) raczej nic nie ma.

 

zaloguj się by móc komentować

DrzewoPitagorasa @gabriel-maciejewski
30 marca 2019 17:35

"można wypisać w niej życzenia. Każdy musi zrobić to sam, nie dołączamy gotowego tekstu. "

 

Super. Tak powinno być.  

zaloguj się by móc komentować

DrzewoPitagorasa @gabriel-maciejewski
30 marca 2019 17:38

Na Twitterze jest kanał " Christian Culture" na którym ktis zamieszcza arcydzieła chrześcijańskie sztuki sakralnej. Przepiękne.

 

 https://twitter.com/Christian8Pics?s=09

 

 

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @gabriel-maciejewski
30 marca 2019 17:45

Zajrzałam właśnie na coryllus.pl. 

Ktoś napisał tam bardzo ważną rzecz. Oto za kilka dni festiwal wielkanocny Elżbiety Pendereckiej.

Od pewnego czasu przygotowuję się do dyskusji, z pewną grupą koneserów muzyki, która będzie trwać podczas koncertów. 

Muzycznie jestem najsłabszą w grupie. Mając program festiwalu zbieram sobie materiał innego rodzaju. Oczywiście będę słuchać transmisji ale nie o to chodzi. 

Ciekawa jestem czy w wyniku moich wpisów wyrzucą mnie z grupy?  Niby jestem tam "protegowana" i wiadomo czego się po mnie spodziewać,  ale..? :))

Teraz mam przedsmak ponieważ wczoraj w NOSPR w trakcie koncertu-festiwalu prawykonań zagrano Wnuk Nazarowej specjalnie przez nią napisany utwór. O hm...nocy św Bartłomieja i biednych podstępnie zamordowanych hugenotach.

 

Powiem, że na razie "mam zabawę" dyskutują. Utwór jest muzycznie dobry...na moje ucho niezbyt wyrobione pewnie. 

Ale....:)))

.

 

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @gorylisko 30 marca 2019 10:48
30 marca 2019 17:49

Na obrazie Caravaggia jest jeszcze inna ciekawa rzecz. Pan Jezus i św. Piotr są ubrani tak jak za czasów starożytnych, celnicy, w tym św. Mateusz, mają ubrania z czasów Caravaggia.

zaloguj się by móc komentować

kalixt @Draniu 30 marca 2019 16:01
30 marca 2019 18:16

Z tą konkurencyjnością to jest na pewno problem i jest pewnie znacznie szerszy, niż kwestia takich czy innych uczelni. Ja tylko chciałem powiedzieć, że rankingi nie są miarodajne. To znaczy w sensie, że nie są miarą poziomu nauczania, fachowości absolwentów itp. Owszem, wyrabiają markę, ale nie jest tak, że w Polsce nie mamy dobrych fachowców od tego czy tamtego, bo nie mamy rankingowych uczelni. W pewnych kręgach po prostu trzeba mieć na ścianie dyplom Harvardu, Yale, Oxfordu albo Cambridge, a na szyi ''old school tie'', tak, jak w Polsce na przykład w pewnych kręgach trzeba mieć na ścianie portret z okazji rocznicy habilitacji.

Ja zapewne nie mam racji, ale ogólnie słabo wierzę w oficjalną edukację, również tę "rankingową". Jak słyszę, że ktoś mówi, że "ukształtowała" go jakaś szkoła, że dzięki szkole "wszystkiego się nauczył", to tylko nasuwa mi się dyżurne pytanie z tabloidów - a gdzie byli rodzice? (a czasami również drugie dyżurne pytanie tabloidalne: czy tej tragedii dało się uniknąć?)

zaloguj się by móc komentować


Paris @cbrengland 30 marca 2019 13:05
30 marca 2019 19:58

Dokladnie tak  !!!

A my ciagle walczymy  i sie nie dajemy...  i nie chcemy tej szatanskiej cywilizacji coraz bardziej... amen,

zaloguj się by móc komentować

gorylisko @stanislaw-orda 30 marca 2019 13:52
30 marca 2019 20:05

hmmm panie kolego...nic nie wspominałem o topologiach... idąc za pańskimi sugestiami można zapytać czy do ubijania białek na bezy czy inszego ciasta używa pan robota kuchennego czy  przemysłowego (da się) podczas gdy wystarczy zwykła trzepaczka do jaj... tak samo można policzyć oprocentowanie depozytu za pomocą tabliczki mnożenia albo użyć do tego liczb kardynalnych... tylko po co ? dlatego proponuję przyjrzeć się freskom z bliska i z podłogi... może zauważy pan różnicę...

zaloguj się by móc komentować

DrzewoPitagorasa @kalixt 30 marca 2019 14:40
30 marca 2019 20:10

Tak samo jest w Ameryce. Uczelnie katolickie mają kategorię C, a wcale ich absolwenci nie są gorzej wyedukowani. Powiedziałabym ze nawet lepiej, bo np. na pielęgniarstwie uczą ich jescze etyki chrześcijańskiej.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @gorylisko 30 marca 2019 20:05
30 marca 2019 20:52

mnie chodziło o to, że akurat Riemann jakby za mało adekwatny. Ja wiem, że to tylko parabola i  że szybko pisząc komentarz "łapie się" pierwszą myśl z brzega.  To znaczy, że gdybym ja w podobny  sposób napisał o tych freskach, to posłużyłbym się nazwiskiem innego geometry (nie Riemanna). I, na koniec,  jestem zdania, że nie ma powodu, by  się tak mocno zaperzać, bo to była tylko taka sobie gadka-szmatka.

zaloguj się by móc komentować

gorylisko @Kuldahrus 30 marca 2019 17:49
30 marca 2019 21:06

fakt... można zadać sakramentalne pytanie...co autor chciał przez to powiedzieć ? bo z tego co wiem Caravaggio nie dopuszczał do kaca czyli był permanentnie na fleku albo nagięty albo nawalony... nie będę go obrażał sugestiami do stanu kwacha... ;-)

osobiście mnie ujmuje w tym obrazie mina samego Mateusza... a nawet mowa ciała... jaaa ??!! i odpowiedz Tak...Ty... żeby było więcej takich pijaków to świat nie byłby taki...poj***y...

zaloguj się by móc komentować

gorylisko @stanislaw-orda 30 marca 2019 20:52
30 marca 2019 21:17

no jaaasnee...niema też powodu wyciągać zbyt daleko idących wniosków co do czerpania wiedzy przez kogoś... akurat w moim przypadku kiedy przeglądałem notatki będąc studentem spojrzałem na sferę Riemanna...potem zobaczyłem przekrojowy schemat fesków i doznałem olśnienia... ale w żadnym wypadku nie sugeruję nikomu, że swoją wiedzę czerpie z filmów fabularnych... i nie mieszam do tego topologii...  co wiecej wiedzy o technice pracy służb też nie biorę tylko z serialu (jednego z moich ulubionych) o sympatycznych pingwinach... proponuję przy robieniu kogla-mogla pozostać przy trzepaczce albo przy łyżeczce... łatwiej, poręczniej i na temat...

zaloguj się by móc komentować


gorylisko @kalixt 30 marca 2019 14:40
30 marca 2019 21:24

moim zdaniem ujął pan temat od własciwej strony... tylko jak wyjaśnić przypadek kwacha...byłego prezia ? chyba tylko znajomościami z żorżem ponimirskim albo...kiedyś przeczytałem gdzieś, że był stypendystą Rhodesa... i nie tylko on... pachnie mi to masonami no i powiązaniami ze służbami bo wątpię żeby bez ich zgody mógł zostać stypendystą... konkluzja taka, masoni mają wpływ... 

zaloguj się by móc komentować

KOSSOBOR @gabriel-maciejewski
30 marca 2019 22:22

Błogosławieni piraci! Zwani w Gdańsku uprzejmie kaprami. Dzięki nim moją największą fascynacją w dzieciństwie był "Sąd Ostateczny" Hansa Memlinga. I jako wspaniałe /i tajemnicze dla dziecka/ dzieło sztuki, i jako oczywisty pion i nakaz. 

Hardkor: jeżeli jakiś malec zobaczy jako pierwszy obraz, na ten przykład, jakiegoś Sasnala jednego z drugim, to zostanie głęboko zraniony i zdegenerowany "w powiciu". 

zaloguj się by móc komentować

gorylisko @stanislaw-orda 30 marca 2019 21:22
31 marca 2019 09:52

ok no dobrze skoro pan dalej ciągniesz temat nie z tej strony to ja też... można piankę z białek ubijać widelcem w filmie "Pożegnanie z Afryką" pokazywali jak siła przyzwyczajenia może być silna w kwesti bicia piany... a tak w ogóle ale jaja...

podobno podwójny zapis był znany w starożytnym Babilonie tylko te kreski, kreski i kreski na glinianych tabliczkach... jak się żyje na krechę to takie mamy skutki...Babilon to dzisiaj jedna wielka ruina... ;-)

zaloguj się by móc komentować


gorylisko @stanislaw-orda 31 marca 2019 11:30
31 marca 2019 15:48

hmmm czyli co ? kod Leonarda da Vinci w nowej odsłonie czy w wersji 2.0 bo wersja 1.99 już się ograła... a czy to prawda, że da Vinci wynalazł helikopter ? tylko dlaczego Cesare Borgia nie stworzył eskadry śmigłowców szturmowych i nie zawojował Italii...co ja gadam świata całego...

no cóż, proponuję ubijanie piany z białek na cisto widelcem... ;-)

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @gorylisko 31 marca 2019 15:48
31 marca 2019 17:03

Czyli stało się już zupełnie  jasne, że nie rozumiemy się. A podejrzewam, że nie zrozumiemy się także przy innych tematach.

Bywa.

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @gorylisko 30 marca 2019 21:06
31 marca 2019 20:46

Dla mnie to znaczy, że wezwanie Pana Jezusa jest cały czas aktualne i odnosi się do nas wszystkich mimo tego, że czasy się zmieniają.

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować