-

gabriel-maciejewski : autor książek, właściciel strony

O piłce nożnej i dumie narodowej

Do tematów malarskich jeszcze wrócimy, ale na razie przerwa. I tak uważam, było nieźle. Zainspirowany jednym filmem huknąłem sześć tekstów z van Goghiem w środku. Dziś chciałem przypomnieć scenę z filmu, o której już była mowa, tę z Janem Pietrzakiem, który w czasie obchodów 500 lecia Grunwaldu rzuca krakowskim uczniom piłkę nożną i mówi – patrzcie, dopiero teraz naprawdę walczą. To naiwne wyobrażenie dotyczące sportowej rywalizacji towarzyszy nam do dziś, choć wiemy przecież, że sport to miliardowe przekręty, prochy, oszustwa, ustawki i brud. Prawdziwa walka odbywa się poza boiskiem, a to co widzą kibice ma w sobie rzecz jasna urok, ale to tylko przedstawienie, które opiera się na wyselekcjonowanych aktorach gwarantujących, że kibice nic lub niewiele zauważą. Poza tym chęć oglądania dobrego sportu jest tak wielka, że nie można jej zwalczyć niczym. To jest jedna z ostatnich naprawdę gorących wiar, jakie pozostały dziś ludziom. Od wczesnego ranka czytam sobie różne komentarza na temat marszu niepodległości i myślę, że marsz ten, podobnie jak całe to gadanie o dumie narodowej jest jak ta piłka rzucona dzieciom przez Pietrzaka. - Patrzcie teraz naprawdę walczą – mówi ten ktoś, kto dał nam wreszcie prawdziwą zabawkę. My niestety nie wiemy kto to jest, ale ganiamy za tym dziwnym okrągłym przedmiotem jak szaleni. Dopatrujemy się w tym sensu i budujemy wokół niego hierarchie. I mowy nie ma, żeby ktokolwiek dał sobie wytłumaczyć, że to jest tylko zabawa, w dodatku dla bardzo małych dzieci.

Pokusa by zacząć polemikę z krytykami marszu jest ciężka do zwalczenia, tym cięższa, że ludzie ci, chcąc podkreślić podobieństwa tej niegroźnej imprezy do nocy kryształowej używają eufemizmów tak nieprawdopodobnych, że w zasadzie nie wiadomo co powiedzieć. Jeden pisze o hejtrotyzmie, czyli o terroryzmie internetowym, przez który normalni ludzie czyli tacy jak on nie mogą się wypowiadać. I nie zauważa biedaczek, że to jego tekst, a nie na przykład mój, wisi na hot spocie Wirtualnej Polski. Ten sam autor pisze o – uwaga – najbardziej rustykalnej formie TKM-u. Jeśli ktoś nie rozumie co znaczy wyraz „rustykalny” podaję definicję ze słownika języka polskiego

 

rustykalny «mający związek z wsią i jej mieszkańcami, mający cechy wiejskie»

 

Czyli chodzi temu panu o to, iż polityka rządu dobrej zmiany i związane z nią erupcję patriotyzmu to po prostu wiocha. Ponieważ jest on jednak człowiekiem kulturalnym nie może tego powiedzieć wprost i używa wyrazu nie pasującego całkowicie do okoliczności. Nie przejmujmy się tym jednak, bo nie o to chodzi.

Istotne jest tylko to, że całość tych emocji to piłka rzucona między dzieci. Oni dziś piszą o tym, że do Warszawy najechało się faszystów i ekstremistów z całej Europy, a nasi wtórują, że ja Tuska przyjechała Antifa i pobiła grupę rekonstrukcyjną. Nikt nikogo nie słucha, bo nie po to się lata za piłką, żeby kogoś słuchać, tylko, że dać dobre przedstawienie. Aktorzy też są wyznaczeni, choć akurat ten, którego tekst przywołałem dopiero aspiruje i ma nadzieję, że niebawem wejdzie do panteonu komentujących polityczną i uliczną rzeczywistość redaktorów, że będzie jak Żakowski w rozmowie z Lisickim. Bo trzeba przecież i warto rozmawiać, szczególnie o sprawach ważnych, które decydują o kształcie Polski.

Jasne jest dla każdego, że te akurat sprawy o żadnym kształcie nie decydują. Nie można jednak przestać o nich mówić, tak jak dzieci nie mogą przestać biegać za piłką. To jest silniejsze od nich. Jakiekolwiek próby zwrócenia uwagi dyskutantów na rzeczy istotniejsze niż kwestie demonstracyjnego patriotyzmu lub równie demonstracyjnej obojętności czy wrogości wobec niego, są skazane na klęskę. Ktoś to kiedyś, chyba jeden z naszych komentatorów, próbował wytłumaczyć, Rachoniowi, ten zaś, nie rozumiejąc nic odrzekł, że „trzeba przecież reagować”. Moim zdaniem nie trzeba, trzeba przede wszystkim odnosić sukcesy, a jak jesteśmy akurat zapędzeni do narożnika, to starać się z niego wyjść bez szwanku. Reagowanie jako priorytet w publicystyce, nie mówiąc już o polityce, słabo się sprawdza.

Piłka jest jednak w grze, a mecz finałowy rozpocznie się w przyszłym roku. O to w jaki sposób świętować będziemy cały następny rok, jubileuszowy rok od odzyskania niepodległości, toczy się ta rozgrywka. Ja Wam już dziś powiem – będziemy go świętować fałszywie i komicznie zarazem. Bo będzie to świętowanie w gospodzie, gdzie zebrały się dwa konkurencyjne gangi działające na tym samym terenie i specjalizujące się w okradaniu mieszkańców z mienia nieruchomego i precjozów. Każdy z nich ma jakieś dobre wytłumaczenie na swój proceder, ale nikt w żadne z nich nie wierzy do końca. Wszyscy za to wierzą w to, że trzeba reagować, a jak można zareagować skutecznie jeśli nie poprzez wyciągnięcie noża, albo wezwanie na pomocą kogoś z zewnątrz? Nie da się. Stąd już dziś mamy przygotowania i demonstracje już to lęków już to pewności siebie.

Chciałem zwrócić jeszcze raz uwagę na jedną ważną zależność – największa zajadłość rodzi się zawsze pomiędzy ludźmi ideowo bliskimi, bądź pomiędzy członkami tego samego gangu, którzy zaczynają spierać się o metodę. Konflikty wewnętrzne są najostrzejsze i one niosą najwięcej ofiar. Obserwatorom zaś owa zajadłość całkowicie zaburza percepcję i zawsze wydaje im się, że oto walczą o coś przeciwnicy z odległych ideologicznych biegunów lub gangsterzy z Chicago i Los Angeles. Takich rzeczy nie ma. Ci z odległych obszarów, po prostu wyznaczają granicę i kroją co tam mają do skrojenia. Prawdziwa walka toczy się wewnątrz organizacji. Wewnątrz organizacji jest też prawdziwa wrogość i prawdziwa nienawiść. Każdy bowiem członek mafii wie, że istnieją ograniczenia zewnętrzne, na które nie ma on żadnego wpływu. Jego kariera więc, przyszłość i życie zależą od tego ile wyszarpie kolegom. Taki jest istotny mechanizm przedstawienia, które właśnie zostało zainaugurowane i które toczyć się będzie przed naszymi oczami przez cały następny rok, a może i jeszcze dłużej, albowiem za dwa lata mamy przecież rocznicę bitwy warszawskiej, także okrągłą. Nie możemy ulegać tej presji, musimy mieć własną narrację i mam zamiar ją tutaj zbudować. Nie będzie to łatwe, ale jest konieczne. Mam w związku z tym kilka praktycznych uwag. Mało komentuję, ale na razie nie będzie inaczej. Przed końcem roku planuję wydanie jeszcze jednego nawigatora. Poprawiam scenariusz do komiksu o Nocy Świętego Bartłomieja no i muszę jakoś sfinalizować prace nad dwoma tomami Baśni. Nie jest lekko. Mam nadzieję, że treści tam zawarte zmienią nieco optykę jeśli idzie o patriotyzm w ogóle i święto niepodległości w szczególności. To wszystko kosztuje czas. Od 7 grudnia rozpoczynam wykłady u karmelitów we Wrocławiu, przy Ołbińskiej 1. Przygotowania są także absorbujące. Mam w związku z tymi wygładami kilka ogłoszeń. Ci, którzy zechcą wejść na te wykłady „z miasta”, muszą niestety uiścić opłatę. Nie jest to duża opłata, ale musi być ona pobrana, bo wykłady są płatne i ich stali uczestnicy ponoszą koszta. Dobrze by było także, gdyby goście nie zadawali pytań w trakcie wykładu. Po spotkaniu możemy pogadać. We Wrocławiu planowane jest także spotkanie autorskie, ale jeszcze nie wiem gdzie. Dam znać. Dziś o 15.30 znów będę w telewizji u Karnowskich, tym razem pogadamy o Lutrze. Na koniec informacja, dziś w sklepie pojawią się nowe produkty, będą to różańce z półszlachetnych kamieni. Nie tanie, uprzedzam.

 

Bardzo dziękuję wszystkim, którzy przez ostatnie miesiące wspierali ten blog dobrym słowem i nie tylko dobrym słowem. Nie będę wymieniał nikogo z imienia, musicie mi to wybaczyć. Składam po prostu ogólne podziękowania wszystkim. Nie mogę zatrzymać tej zbiórki niestety, bo sytuacja jest trudna, a w przyszłym roku będzie jeszcze trudniejsza. Nie mam też specjalnych oporów, wybaczcie mi to, widząc jak dziennikarskie i publicystyczne sławy, ratują się prosząc o wsparcie czytelników. Jeśli więc ktoś uważa, że można i trzeba wesprzeć moją działalność publicystyczną, będę mu nieskończenie wdzięczny.

Bank Polska Kasa Opieki S.A. O. w Grodzisku Mazowieckim,

ul.Armii Krajowej 16 05-825 Grodzisk Mazowiecki

PL47 1240 6348 1111 0010 5853 0024

PKOPPLPWXXX

Podaję też konto na pay palu:

gabrielmaciejewski@wp.pl

Przypominam też, że pieniądze pochodzące ze sprzedaży wspomnień księdza Wacława Blizińskiego przeznaczamy na remont kościoła i plebanii w Liskowie, gdzie ksiądz prałat dokonał swojego dzieła, a gdzie obecnie pełni posługę nasz dobry znajomy ksiądz Andrzej Klimek.

Zapraszam też do sklepu FOTO MAG, do księgarni Przy Agorze, do Tarabuka, do antykwariatu Tradovium w Krakowie, do sklepu GUFUŚ w Bielsku Białej i do sklepu HYDRO GAZ w Słupsku i do księgarni Konkret w Grodzisku Mazowieckim.

 



tagi: piłka nożna  duma narodowa 

gabriel-maciejewski
13 listopada 2017 09:47
16     923    5 zaloguj sie by polubić
komentarze:
stanislaw-orda @gabriel-maciejewski
13 listopada 2017 10:21

"Każdy bowiem członek mafii wie, że istnieją ograniczenia zewnętrzne na które nie ma on żadnego wpływu.
Jego kariera  (...), przyszłość i życie zależą od tego ile wyszarpie kolegom."

 

I to jest tzw. utrafienie w sedno.

zaloguj się by móc komentować

betacool @gabriel-maciejewski
13 listopada 2017 11:59

Jak jest okazja o piłce wspomnieć, to włoskie telewizje jeszcze nie wykupiły praw do transmitowania munialu. Jeśli Włosi wygrają (i to dwiema bramkami ze Szwecją), to nie jadą, a cena zakupu transmisji w Italii spada o jakieś 100 000 000 euro.

Czy takie kwoty można pozostawiać przypadkowi okaże się już dziś wieczorem.

 

zaloguj się by móc komentować

Janek-D @gabriel-maciejewski
13 listopada 2017 12:10

Gdzie można otrzymać informacje jak wejsc na wyklady, i gdzie i o ktorej konkretnie się odbędą? Bardzo chętnie wezmę udział. 

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @stanislaw-orda 13 listopada 2017 10:21
13 listopada 2017 15:53

Utrafienie w sedno i właściwie streszczenie całego tematu.

zaloguj się by móc komentować

przemsa @gabriel-maciejewski
13 listopada 2017 15:54

> ganiamy za tym dziwnym okrągłym przedmiotem jak szaleni. Dopatrujemy
> się w tym sensu i budujemy wokół niego hierarchie. I mowy nie ma, żeby
> ktokolwiek dał sobie wytłumaczyć, że to jest tylko zabawa, w dodatku dla
> bardzo małych dzieci.

 

 „Ze wszystkich rzeczy nieważnych, piłka nożna jest najważniejsza."

zaloguj się by móc komentować



parasolnikov @marianna 13 listopada 2017 17:05
13 listopada 2017 17:06

Ale Pani szybka dzięki :)

zaloguj się by móc komentować

marianna @gabriel-maciejewski
13 listopada 2017 17:38

Właściwe kontakty trzeba mieć. (żart)

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @Janek-D 13 listopada 2017 12:10
13 listopada 2017 17:52

O właśnie, też jestem ciekaw, bo chciałbym wziąść udział.

zaloguj się by móc komentować

marianna @marianna 13 listopada 2017 17:38
13 listopada 2017 18:20

To było do Parasolnikova.

zaloguj się by móc komentować


onyx @gabriel-maciejewski
13 listopada 2017 23:23

Dwa filmiki o tym. Sport jako wojna i zajadłość ideowo bliska w hiszpańskiej piłce.

https://twitter.com/ArsenShyt/status/910615877741109248

https://twitter.com/nazimno_/status/916358392423370753

zaloguj się by móc komentować

betacool @onyx 13 listopada 2017 23:23
14 listopada 2017 10:03

Rewelacyjne  filmy.

zaloguj się by móc komentować

Aquilamagna @betacool 13 listopada 2017 11:59
14 listopada 2017 16:20

Czy takie kwoty można pozostawiać przypadkowi okaże się już dziś wieczorem.

Fantastyczne, Pan wiedział, że Włosi nie pojadą???

Następnym razem proszę o info i lecę do bukmachera. ;)

zaloguj się by móc komentować

betacool @Aquilamagna 14 listopada 2017 16:20
14 listopada 2017 23:03

No nie. Ja bym raczej obstawiał , że Włosi pojadą a FIFA skasuje o 100 baniek więcej za transmisje. 

Czystość sportu tym razem zwyciężyła. Uwiarygodnienie jest czasami warte więcej niż 100 baniek. Ale tylko czasem.

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować