-

gabriel-maciejewski : autor książek, właściciel strony

O organizacjach hermetycznych i społeczeństwie otwartym

Społeczeństwo otwarte, to takie społeczeństwo, które jest przygotowywane do ponoszenia kosztów najazdu. Otwiera się je właśnie po to, by ci, co najazd zaplanowali nie musieli tych kosztów ponosić.

Czytam sobie powolutku wspomnienia arcybiskupa Szczęsnego Felińskiego, wspomnienia szczegółowe, trudne, zaskakujące i kłopotliwe w lekturze. Myśli, które przychodzą mi do głowy są dość szczgólne i postaram się dziś kilka z nich zaprezentować. Zacznę od ważnej myśli dotyczącej dużych populacji, które zostały skazane na podbój przez organizacje finansowe i polityczne. Na podbój czyli także na rabunek. Jak owe grupy powinny się zachowywać, by przetrwać? Przede wszystkim powinny zdać sobie sprawę z tego, ze podbój jest szykowany, potem poddać analizie możliwości obrony, w przypadku niestwierdzenia takowych, bo podboje przygotowuje się skrycie i długo, postarać się, by najeźdźca otrzymał to co chce w taki sposób by w rzeczywistości tego nie dostał, a był przy tym zadowolony.

Takim wyzwaniom stawić czoło mogą jedynie sztywne organizacje hierarchiczne, o długiej tradycji, organizacje zasobne i – co najważniejsze – bezwzględnie dla najeźdźcy atrakcyjne. Ja nawet nie próbuję teraz zadawać pytania, czy my dziś dysponujemy taką organizacją, bo i po co? Powtórzę jeszcze raz – w razie silnych i brutalnych nacisków organizacja, by przetrwać musi dysponować takimi autami, które pozwolą zaspokoić apetyty najeźdźcy jednocześnie nic mu nie dając poza bardzo, w perspektywie czasu, iluzoryczną satysfakcją i gwałtownym zwiększeniem samooceny. To nie jest aż tak trudne jakby się zdawać mogło, bo pamiętamy, że podbój czyniony jest zwykle rękami prymitywnych bandziorów, albo najemników, prowadzonych przez złodziei, zwanych dla niepoznaki zasłużonymi generałami i marszałkami polnymi. Okpić tę czeredę, kiedy już się nażre i napije nie jest trudno, trzeba jednak zdawać sobie sprawę z celów ich działań, oraz z sensów sytuacji w jakiej się znalazło.

Czy organizacje planujące podboje zdają sobie sprawę z tego, o czym ja tu piszę. Rzecz jasna tak i dlatego na chama lansują społeczeństwo otwarte. Czynią to także z tego powodu, że powszechna dostępność dóbr, informacji i tak zwanej kultury, zlikwidowała całkowicie pogłowie barbarzyńców, rękami których można podbój przeprowadzić. Ci zaś którzy pozostali są na tyle nieliczni i niezorganizowani, że nie mają szans w bezpośredniej konfrontacji. Mogą trochę poszumieć, ale jak ktoś będzie bardzo zdecydowany, to siądą w końcu na tyłku i zaczną negocjować. Stąd potrzeba lansowania społeczeństwa otwartego i likwidacji organizacji hermetycznych o długiej tradycji i charakterze jawnym. Dodam jeszcze, że na ich miejsce od dawna już próbuje wstawić się organizacje rzekomo hermetyczne o charakterze tajnym, które są w istocie jakąś poczekalnią w werbowni dla agentów. Organizacje te mają swoje symbole i rzekomo głęboką tradycję, ale jak się łatwo domyślić, wszystko to jest pic na wodę fotomontaż, służący temu jedynie, by po kawałku rozmontować zasobne organizacje hermetyczne o charakterze jawnym. Na nich bowiem trzyma się niezależność obszarów zamieszkałych przez populacje władające zbliżonymi językami oraz prowadzące spójną politykę, której podstawą jest produkcja dóbr i wydobycie surowców potrzebnych do życia innym. Organizacje hermetyczne, jawne, lokalne i posiadające tradycję, strzegą takiej dystrybucji tych dóbr, która zapewnia im trwanie. Na nich opiera się właściwa niepodległość. Żeby ją zlikwidować potrzebny jest substytut niepodległości, który jest w istocie wstępną fazą podboju, tak jak jest nią społeczeństwo otwarte. Substytut ten nosi nazwę rewolucji. Teraz przechodzimy do wspomnień arcybiskupa Felińskiego, który w słowach niezwykle ciepłych pisze o sprzysiężeniu Szymona Konarskiego. Owo ciepło, nawet jeśli nie jest wynikiem głębokich przemyśleń, wypływa wprost z serca, albowiem matka Szczęsnego Felińskiego należała do tego sprzysiężenia. Może napiszę to wprost – arcybiskup Szczęsny Feliński popiera rewolucję, a do tego uważa, że ma dobre po temu powody. Oczywiście jest wtedy młody i nie pełni jeszcze ważnych funkcji, uważa jednak, że ci z hierarchów, który stosują wobec zaborcy tak zwaną miękką politykę, czyli politykę ustępstw nie mają racji. Nie wiem czy dość wyraźnie, ale staram się wykazać, że alternatywa rewolucja vs ustępstwa jest fałszywa od początku do końca. Rewolucja bowiem nigdy nie służy odzyskaniu wolności, wpływów i zasobów, służy zawsze ich jeszcze większemu rozproszeniu, choćby nie wiem jakie budowała złudzenia. Za chwilę się nimi zajmiemy. Co daje w zamian? To co hermetyczne organizacje powinny dawać najeźdźcy – złudzenia. Najważniejszym złudzeniem jest misja wśród ludu. Ona nakłada na organizację brzemię nie do udźwignięcia i dzieli ją w jednym momencie na dwa wrogie i nienawistne obozy – tych, którzy chcą dobrze i niosą między lud kaganek oświaty i na tych, którzy chcą źle i mają to w nosie. Czemu służy ta misja? To jest jasne dla każdego porządnego studenta historii, lud edukuje się z narażeniem życia i majątku po to, by stworzyć silny naród, który następnie chwyci za broń i w wyniku rewolucji czynnej wywalczy niepodległość. Przywódcy zaś tego odnowionego narodu, w myśl zaleceń tych, którzy lud kształcić kazali, zajmą się podpisywaniem nowych kontraktów na eksport surowców potrzebnych wszystkim. Lud zaś odziany w eleganckie mundury strzegł będzie bezpieczeństwa tych transakcji do momentu, w którym silniejsza strona uzna, że umowy są niekorzystne lub nie znajdzie innych jakichś dostawców. Wtedy cała ta niepodległość, wraz z ludem i jego nauczycielami zostanie zlikwidowana. Takie są realia.

Teraz powiedzmy wyraźnie kto pomaga Kościołowi w Petersburgu, szczególnie zaś Rodzinie Maryi i tamtejszej Akademii Duchownej, otóż czynią to za pomocą swoich pieniędzy Polki, które powodowane niskimi instynktami, wyszły za rosyjskich książąt. Ci książęta to ludzie bez woli i charakteru, zależni całkowicie od cara i koterii dworskich, a także od dyplomatów obcych. Co ich tak ujęło w tych kobietach pochodzących z podbitego kraju? Zapewne uroda, a także majątek, tego nie należy lekceważyć. Myślę też, że prócz tego również swoboda dysponowania majątkiem, czasem i wolnością, jaką gwarantowała organizacja hermetyczna czynna na terenie Rzeczpospolitej do rozbiorów, później nieco ograniczana, ale także silna, aż do momentu kiedy ostatecznie została zlikwidowana w roku 1945, w imię wolności i edukacji powszechnej ludu. Atrakcyjność organizacji, z której wywodziły się panie należące do petersburskiej socjety przedpowstaniowej jest nie do przecenienia. Ktoś może się uśmiechnąć pod nosem, proszę bardzo, bez nich jednak Kościół w stolicy państwa moskiewskiego nie utrzymałby się wcale. Cóż takiego prócz kobiet wziął sobie najeźdźca z naszych zasobów? Zrabował obrazy i precjoza, to fakt i my dziś za tym płaczemy. Ziemi jednak nie ruszył, bo nie było takiego ukazu, a jak się pojawił, to zabraną ziemię złodzieje poprzebierani za generałów i feldmarszałków musieli zaraz sprzedać, z obawy, by im jej wprost nie odebrano. Tak działało bowiem samowładztwo. Ziemię zabrała dopiero rewolucja, w imię sprawy najświętszej – wolności kraju i swobody ludu. Pytanie istotne brzmi – kto i gdzie pozycjonuje sprawy w ten nierozwiązywalny dla prostego umysłu sposób? Możemy odpowiadać na nie rozmaicie i wskazywać różnych winnych. To nas jednak nie zwalnia z obowiązku myślenia i nie zwalnia nas z obowiązku obrony przed tymi pułapkami. Piszę to pod koniec roku 2017, za chwilę będziemy mieli stulecie niepodległości, z hukiem obchodzone stulecie niepodległości, trwającej ledwie 20 lat. Będzie to niepodległość świętowana bez zrozumienia realiów, tego jestem całkowicie pewien.

 

Bardzo dziękuję wszystkim, którzy przez ostatnie miesiące wspierali ten blog dobrym słowem i nie tylko dobrym słowem. Nie będę wymieniał nikogo z imienia, musicie mi to wybaczyć. Składam po prostu ogólne podziękowania wszystkim. Nie mogę zatrzymać tej zbiórki niestety, bo sytuacja jest trudna, a w przyszłym roku będzie jeszcze trudniejsza. Nie mam też specjalnych oporów, wybaczcie mi to, widząc jak dziennikarskie i publicystyczne sławy, ratują się prosząc o wsparcie czytelników. Jeśli więc ktoś uważa, że można i trzeba wesprzeć moją działalność publicystyczną, będę mu nieskończenie wdzięczny.

Bank Polska Kasa Opieki S.A. O. w Grodzisku Mazowieckim,

ul.Armii Krajowej 16 05-825 Grodzisk Mazowiecki

PL47 1240 6348 1111 0010 5853 0024

PKOPPLPWXXX

Podaję też konto na pay palu:

gabrielmaciejewski@wp.pl

Przypominam też, że pieniądze pochodzące ze sprzedaży wspomnień księdza Wacława Blizińskiego przeznaczamy na remont kościoła i plebanii w Liskowie, gdzie ksiądz prałat dokonał swojego dzieła, a gdzie obecnie pełni posługę nasz dobry znajomy ksiądz Andrzej Klimek.

Zapraszam też do sklepu FOTO MAG, do księgarni Przy Agorze, do Tarabuka, do antykwariatu Tradovium w Krakowie, do sklepu GUFUŚ w Bielsku Białej i do sklepu HYDRO GAZ w Słupsku i do księgarni Konkret w Grodzisku Mazowieckim.

 

 



tagi: podbój  społeczeństwo otwarte  koszta podboju  organizacje finansowe 

gabriel-maciejewski
29 listopada 2017 10:26
31     1453    15 zaloguj sie by polubić
komentarze:
Maryla-Sztajer @gabriel-maciejewski
29 listopada 2017 10:42

A to jest znakomite rozszerzenie tego co w sposób gawędziarski starałam się napisać w swoim artykule w Rosyjskiej SN. Garść refleksji i przemyśleń o przemyśle i własności..

A opisane tam pod koniec działanie biskupa kieleckiego - Łosińskiego, wykształconego właśnie na teologii w Petesburgu doskonale się tu wpisują.

.

Już wspominaliśmy o Leonie XIII i fałszowaniu Jego przesłania przez miejscową hierarhię KK. Znakomicie opisałeś sytuację - w skali makro.

Niestety tamten mój tekst zrozumiała tylko jedna, nieżyjaca zreszta juz osoba. Może ktoś inny też, ale nic o tym nie wiem.

.

 

 

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @gabriel-maciejewski
29 listopada 2017 10:46

Zreszta opór starej i silnej organizacji lokalnej był tak znaczący, ze do dziś są niszczone całkiem już resztkowe jej przejawy. 

Plus narzekanie, że grupa ludzi nie chce się podzielić rodzinnymi dokumentami, pamięcią przodków etc. Otworzyć.

Więc zaprogramowano starannie, nieczytelne dla ogółu, dyskredytowanie pamięci o nich.

.

 

zaloguj się by móc komentować

Artur @gabriel-maciejewski
29 listopada 2017 10:47

Czy jest coś mające moc unieważnienia mitu społeczeństwa otwartego?

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @gabriel-maciejewski
29 listopada 2017 10:51

A ponieważ oczywiście w konkretnych momentach dziejowych ci 'starzy' jednak dali się wciągnać do jakiejść formy walki o Polskę, mimo że prowieniencja tej walki była socjalistyczna, teraz mogą się bronić przed nowym jedynie zasłaniając się poniesionymi przez rody krwawymi ofiarami. 

TYlko to mają w ręku...ale jednocześnie ..chyba nieświadomie, wpisują się ze swoją zwrotką, w tę socjalistyczna pieśń.

Deklarując że przecież zwalczli socjalizm.

.

.

Zapędzeni w ślepy zaułek.

.

 

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @gabriel-maciejewski
29 listopada 2017 10:54

Koniecznie potrzebuję mieć ten tekst w formie papierowej, ale tu nie ma opcji 'drukuj'.

.

 

zaloguj się by móc komentować


JK @gabriel-maciejewski
29 listopada 2017 11:09

Troszkę o zagonieniu w ślepy zaułek. Obejrzałem sobie wystąpienie prof. Legutko na n-tej dyskusji jakiegoś gremium UE o "zaniku praworządności" czy jakoś tak, w Polsce. Pan profesor obracał się w swojej argumentacji posługując się terminami obowiązującymi w dzisiejszym dyskursie publicznym. A więc: prawrządność, demokracja, bezpieczeństwo itd.. W pewnym momencie pan profesor zwrócił się do Timermansa by ten nie uśmiechał się szyderczo, bo to że owo gremium może za pomocą głosowania ustalić, że 2 + 2 = 5 nie oznacza, że to jest prawdą.

Tak sobie uświadomiłem, że nikt nie zwraca uwagi na wielce logiczne dywagacje profesora, bo wszyscy wiedzą, że owa praworządność, demokracja i inne hasła nie mają żadnego znaczenia. W szczególności pan Timermans ma tego doskonałą świadomość i jego szyderczy uśmiech mówi: Legutko! Po co ty się napinasz. Przecież ty też nie wierzysz w te dyrdymały, bo jak człowiek tak inteligentny może w nie wierzyć? Więc po co się tym posługujesz?

No ale zarówno PiS jak i jego przedstawiciel - prof. Legutko działają w tymże paradygmacie. Więc wyjść z niego nie mogą. A w rozgrywaniu tychże paradygmatów działają już znacznie lepsi gracze.

zaloguj się by móc komentować

Artur @gabriel-maciejewski 29 listopada 2017 10:55
29 listopada 2017 11:32

Templariuszy to ostatnio "wykorzystywał" autor opowiadań o policyjnym donosicielu pod przykrywką kustosza muzealnego, na dodatek w rozbitym-klepanym samochodzie.

Jakiekolwiek odbudowanie zakonu templariuszy zajmie pokolenia (może mamy tyle czasu) i poważne sumy (nie mamy, już ukradli).

Co można zrobić?

zaloguj się by móc komentować

Wrotycz @Artur 29 listopada 2017 10:47
29 listopada 2017 11:57

Wiara, modlitwa, praca i propaganda.

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @gabriel-maciejewski
29 listopada 2017 12:04

Nie pamiętam i nie mam jak sprawdzić dzisiaj - w którymś numerze SN był artykuł Ewy Kubicy o w zasadzie wspólnym starcie Cystersów i Templariuszy. Tam była dosłownie wąska i bodaj spokrewniona ze sobą grupa młokosów.

.

 

zaloguj się by móc komentować

chlor @gabriel-maciejewski
29 listopada 2017 13:31

Społeczeństwa otwarte są atrakcyjniejsze wizualnie. Kolorowi ludzie, każda knajpa co innego gotuje. W zamkniętych jest nudno. Dwa gatunki masła i tylko norweskie, bo akurat tak się kraj nazywa. Atrakcyjność państw zakniętych jest bardziej ukryta. Mogą mieć np zachęcająco wysokie koszty pracy i wyższy poziom bezpieczeństwa.  Muszą mieć własną produkcję i dystrybucję niezbędnych, lub atrakcyjnych wyrobów (choćby prądu, wody i żarcia), bez tego nie będzie niczego.

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @gabriel-maciejewski
29 listopada 2017 13:38

W małej skali, organizacją hermetyczna, byli mieszczanie czeladzcy w Księstwie Siewierskim. Specyfiką miejsca był bodaj od XIV wieku istniejący samorząd miejski. Poza wskazanym przez księcia, dziedzicznym wójtem, jeszcze z wyboru pochodzący burmistrz a z czasem i radni.

Natura Księstwa przypominała w pewien sposób specjalną strefę ekonomiczną, z racji zakazu osiedlania się i prowadzenia tam interesów przez Żydów.

Szereg niepokojów wojennych, niszczących dorobek ludności, spowodował iż Czeladź była bodaj najuboższym z 3 miast Księstwa.

Jednak kilka wieków samorządności, książę - biskup krakowski - daleko, wykształciło w mieszkańcach silne umiejętności samoorganizowania. I również cechę, uznawana za wadę lokalną, która nazwę silną potrzebą samostanowienia. Ludziom z zewnątrz kojarzyło się to z zarozumialstwem.

Bardzo się te umiejętności i nawyki przydały, gdy miasto po Powstaniu Styczniowym zostało zdegradowane do rangi Osady - z sołtysem i pisarzem. W miejsce dawnego szerokiego samorządu. Pisałam o tym obszerniej we wspomnianej wyżej SN. Jak też, ciekawa sprawa, dwaj duchowni kształceni w tej wspomnianej przez Coryllusa petersburskiej uczelni ...ks. Pieńkowski rozumiejący lokalną sytuację i dobrze realizujący współpracę ze starymi rodami miejscowymi.

I biskup Łosiński usuwający ks. Pieńkowskiego z parafii.

.

Nie mogę tu streszczać całości własnego tekstu - a niestety jest on tylko na paperze. Nie ma możliwości dać po prostu linka. Zresztą dokumentacja ilustrująca dzisiejsze wnioski Coryllusa daleko wykracza poza tamten mój stary tekst.

Przypuszczam, że wielu czytelników może dać inne, znane sobie przykłady.

.

 

 

zaloguj się by móc komentować

beczka @gabriel-maciejewski
29 listopada 2017 14:40

Zaraz, zaraz, a czy przypadkiem państwo Polskie nie daje nam obietnicy sukcesu, odłożonego w czasie poprzez edukację, a tak na prawdę nie dostajemy nic?

zaloguj się by móc komentować

Caine @gabriel-maciejewski
29 listopada 2017 15:16

Czy jest jakaś szansa, żeby to przebiło się przez mur indoktrynacji? Ostatnio niegłupi internauta zastrzelił mnie twierdzeniem, że

"Rzeczpospolita tak naprawdę rozwaliły rody litewskie (czyli w zasadzie dziś ruskie), które kombinowały między Warszawą a Moskwą dla własnej potęgi i chwały, co się aktualnie w Mińsku przedstawia, jako pionierską myśl białoruską. "

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @gabriel-maciejewski
29 listopada 2017 15:37

"Dodam jeszcze, że na ich miejsce od dawna już próbuje wstawić się organizacje rzekomo hermetyczne o charakterze tajnym, które są w istocie jakąś poczekalnią w werbowni dla agentów. Organizacje te mają swoje symbole i rzekomo głęboką tradycję, ale jak się łatwo domyślić, wszystko to jest pic na wodę fotomontaż, służący temu jedynie, by po kawałku rozmontować zasobne organizacje hermetyczne o charakterze jawnym."

Te organizacje o charakterze tajnym to m.in. uniwersytety i ci którzy za ich działalnością stoją?

zaloguj się by móc komentować

qwerty @Artur 29 listopada 2017 10:47
29 listopada 2017 18:00

społeczeństwo uniwersalne - wtedy mamy szansę uciec od stereotypów i zatrzymać sie na kanonie wolnosci praw jednostki ludzkiej - w tle dogmaty

zaloguj się by móc komentować

qwerty @beczka 29 listopada 2017 14:40
29 listopada 2017 18:01

państwo nam nic nie daje to tylko propozycje poszczególnych grup i/lub ośrodków, tych mniuej lub bardziej trzymajacych władze [różne władze]

zaloguj się by móc komentować

mniszysko @Maryla-Sztajer 29 listopada 2017 12:04
29 listopada 2017 18:44

To jest w SN poświęconej Francji. Nr 9, grudzień 2015 rok. Chyba jeszcze do kupienia w księgarni Coryllusa (to dla P. Artura).

zaloguj się by móc komentować

qwerty @Kuldahrus 29 listopada 2017 15:37
29 listopada 2017 19:54

każda instytucja [też uniwersytet] ma swoją drugą stronę funkcjonowania;- dawne pop zostaly zastąpione innymi modelami trzmania narracji o histori i realu

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Artur 29 listopada 2017 10:47
29 listopada 2017 20:29

Np. powyższy tekst? Aha, ale pan myśli o czymś poza tym tekstem.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @gabriel-maciejewski
29 listopada 2017 20:32

Tekst b. pożyteczny. Mój plus. 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Caine 29 listopada 2017 15:16
29 listopada 2017 20:35

Jeśli miał na myśli 18 w i rozbiory, to niestety jego inteligencja mu nie pomogła. To nie jego wina, to raczej problem wina źródła skąd brał informacje. Warszawa-Moskwa to w zasadzie zafałszowny obraz geopolityki 18 w.  

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Kuldahrus 29 listopada 2017 15:37
29 listopada 2017 20:39

Uniwersytet raczej nie jest tajny, to jest jawna fasada, ale gangi, które za nim stoją są już mniej jawne. W tym sensie tak. No i loże: Kopernik, Kołłątaj, Staszic. Agencje werbunkowe, dystrybutornie dotacji na potrzeby propagandy czyli agentury wpływu.  

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @beczka 29 listopada 2017 14:40
29 listopada 2017 20:41

Daję nam obietnicę emerytury ... "odłożonej w czasie" ;-}

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Caine 29 listopada 2017 15:16
29 listopada 2017 20:43

Ale czy to musi się przebijać przez mur indoktrynacji? Jeśli kilku ludzi dzięki temu tekstowi ochroni swoje oszczędności, np. przez niewydawanie forsy na łuk tryumfalny na środku Wisły, lub przez inne formy ascezy, to już będzie dużo. 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Maryla-Sztajer 29 listopada 2017 13:38
29 listopada 2017 20:46

Pani tekst o Czeladzi bardzo ważny, Listy z okradzionego miasta, ten tytuł mnie prześladuje. No i właśnie. Czemu Bp Łosiński usunął Ks. Pieńkowskiego?

zaloguj się by móc komentować

kskiba19 @Caine 29 listopada 2017 15:16
29 listopada 2017 20:48

Nawet,  jeśli to nie tylko Moskwą. Uważali że mają pełne prawo  prowadzić własną politykę zagraniczną. Czy można sobie wymarzyć lepsze narzędzie do rozwalenia Reczpospolitej, zwłaszcza że silnie sprotestantyzowane?

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @Magazynier 29 listopada 2017 20:46
29 listopada 2017 21:02

Przecież to nie w listach...to w tym drugim ...z rosyjskiej SN.

.

Proszę przeczytać ostatnią część tamtego drugiego tekstu....wiem że cały jest długi.

.

 

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @mniszysko 29 listopada 2017 18:44
29 listopada 2017 21:03

O ! dzięki piękne:).

.

 

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @Magazynier 29 listopada 2017 20:39
29 listopada 2017 22:22

Tak jest. Chodziło mi o to co stoi za uniwersytetem - tą fasadą którą widzimy. Struktura poczekalni jest jawna, ale tych co wyznaczają kierunki już nie widzimy, ewentualnie czasem po sznurku możemy dojść do ręki która za niego ciągnie.

zaloguj się by móc komentować


zaloguj się by móc komentować