O oficerach UB, mistrzach reżyserii i scenopisarstwa
Obejrzałem na Netflixie trzyodcinkowy serial pod tytułem Diamentowy skok. Narracja poprowadzona jest w tym dziele po mistrzowsku i po mistrzowsku odwraca się uwagę widza od kwestii istotnych. Tenże widz od razu też orientuje się o co chodzi - no dobra, ja się zorientowałem – i świetnie się bawi razem z twórcami serialu. Opowiedzmy jednak o tej produkcji tak, jakbyśmy nie wiedzieli co jest grane.
Oto facet, pochodzący z rodziny brytyjskich Cyganów, czyli taki normalny gość jak my, nie europejski Rom, zajmuje się zuchwałymi napadami. Jego największym wyczynem jest napad na furgonetkę z dużą ilością pieniędzy, który jednak się nie udaje, bo przypadkowo zjawia się tam policja. A wszystko było dobrze przygotowane. Do furgonetki włamano się za pomocą specjalnie przygotowanego, wielkiego szpikulca, który zrobił dziurę w tylnych drzwiach, bo był przymocowany do samochodu, blokującego drogę za furgonem. Złodzieje mieli broń i atrapy bomb, którymi sterroryzowali konwojentów. Potem, chcieli porwać forsę i uciec łódką przez Tamizę. No, ale zjawiła się policja. Uciekli, ale bez forsy.
Następnie poznajemy ludzi, opowiadających o kryzysie w Wielkiej Brytanii, który zakończył się postawieniem tak zwanej kopuły nad brzegiem Tamizy. Chodzi o coś, co nosiło lub nosi nazwę Millenium Dom i jest nędznym namiotem rozpiętym nad wybetonowaną podłogą. W tym namiocie były różne atrakcje, które miały przyciągać uwagę zwiedzających. Na przykład wielki, wykonany z nieznanego materiału, model ciała ludzkiego, służący do poznawania organów wewnętrznych. Wchodziło się doń ustami, a wychodziło tyłkiem. Coś pięknego. Aha, akcja rozgrywa się na początku lat dwutysięcznych. No i w tym namiocie, jako atrakcję postanowiono zaprezentować kolekcję 11 diamentów, w tym jakiś szczególnie duży, nazwany Millenium Star, znaleziony w Kongo. Tak więc w namiocie zbudowano betonowy skarbiec, do którego wchodzili ludzie i oglądali te diamenty.
No i nasz Cygan, wespół z kolegami, którym przewodził wielokrotnie wymieniany w serialu, ale nigdy nie pokazywany i nie poproszony o wypowiedź dżentelmen włamywacz o urodzie włoskiego alfonsa, postanowili ukraść te diamenty. Wiele miejsca w serialu poświęcono na omówienie wartości diamentów – a mówił o tym specjalista z Nowego Jorku, na pewno Żyd – wiele miejsca też poświęcono na omówienie bezwzględności i bezczelności gangsterów. Szczególnie naszego Cygana, który miał też jednak ludzką twarz, bo przed kamerą wypowiadała się jego córka, która uwielbiała tatę i mówiła jaki jest wspaniały.
Pokazywali premiera Blaire’a i cały Londyn początku wieku, który nie był jeszcze pełen muzułmanów. Pokazano też policjanta, który służył w kopule i był szwagrem szefa grupy, czyli bandyty udającego developera, co wyglądał jak alfons, ale chciał być kimś w rodzaju Arsena Lupin. Raz jeden wspomniano też o tym, że policjanci z samej centrali londyńskich służb zostali parę lat wcześniej skorumpowani. Położyło się to cieniem na całej służbie i wywołało niechęć do rządu i do policji w ogóle. I teraz miało się to powtórzyć, albowiem alfons-developer chciał, by jego szwagier ułatwił bandytom, w zamian za 250 tysięcy funtów, dostęp do skarbca z diamentami. Czyli chciał zrobić skok w środku miasta, najbezczelniejszy na świecie, zabrać diamenty, a potem uciec Tamizą gdzieś w świat.
Potem zaprezentowali wszystkich przestępców, zatrzymując kadry w stosownym momencie, by każdy widział, jacy są przerażający. Jeden był najsilniejszy, drugi najbardziej bezwzględny, trzeci znał się na czymś tam, a czwarty miał motorówkę. Człowiek to ogląda i nie może się nadziwić. Aha, w filmie występuje też reporter, który opowiada, jaka to była – przepraszam panie – zajebiście przygotowana akcja, która sama układała się w reportaż, co miał sprzedać cały, wielki nakład gazety.
Dopiero w trzecim odcinku dowiadujemy się, że policja kontrolowała wszystko i otwieramy szeroko oczy ze zdumienia. Plan bowiem polegał na tym, że Cygan ukradnie koparkę, przed otwarciem kopuły wjedzie nią do środka. Dwaj bandyci wskoczą do skarbca, gwoździarkami przebiją szyby za którymi są diamenty, potem dokończą robotę młotem. Zgarną towar i polecą biegiem nad Tamizę, tam będzie czekała motorówka i nią właśnie odpłyną w siną dal. Aha, ważna i zaskakująca dla widza rzecz – Cygan nie brał udziału w akcji, on tylko ukradł koparkę.
Plan wziął w łeb. Policja przygotowała pułapkę, bandytów aresztowano, także Cygana, a potem ogłoszono wielki sukces. Ci co brali udział w przestępstwie dostali w sumie wyroki opiewające na 75 lat, czyli po podziale na pięciu wychodzi po 15 lat na łeb. Cygana aresztowali wraz z jego ojcem, który miał farmę, gdzie stała kradziona koparka. Potem tego ojca wypuszczono w zamian za przyznanie się Cygana do winy. Dostał 13 lat, ale – jak wyznał z rozbrajającą szczerością – odsiedział tylko cztery i pół.
Teraz pora na wyjaśnienie, co rzeczywiście w tym filmie pokazano. Jakieś zagraniczne służby, być może rosyjskie, a być może żydowskie, rozwaliły system bezpieczeństwa GB przekupując funkcjonariuszy najwyższego szczebla. No i dewastując przy tym opinię publiczną. Żeby tę hańbę zmazać, służby brytyjskie przygotowały cały ten misterny, ale jednak paździerzowy plan. Zbudowano ten cały Millenium Dom, który był wyszydzany nawet w filmach fabularnych. Wstawiono tam diamenty, wynajęto Cygana, który dla pucu organizował różne napady. Był to poza tym szczery idiota, który nie potrafił nauczyć się ani czytać ani pisać. Wmówiono jakiemuś alfonsowi, że jest deweloperem i może podbić świat, a także kraść diamenty skąd tylko mu się spodoba. Jego szwagier policjant, który pracował w kopule, wystawił go od razu, o czym szeroko opowiadał przed kamerą. Potem wypuszczono te zające na łąkę, a one zachowały się dokładnie tak jak przewidziała policja. Całość opisał pokazywany w filmie reporter, który zrobił wielką karierę. Aha, diamenty były oczywiście fałszywe. Nikt nie ryzykował przecież prawdziwymi kamieniami, nawet jeśli były ubezpieczone.
Teraz zróbmy hokus pokus, wypowiedzmy zaklęcie, przenieśmy się do Polski i wskażmy co takiego zobaczyliśmy w tym filmie. Otóż jest to schemat operacji „Cezary”, który da się powtarzać w różnych okolicznościach i wobec różnych grup usiłujących robić jakieś rzeczy w tajemnicy. Operację Cezary, czyli stworzenie piątej komendy WiN wymyśliło kilku żydowskich oficerów SB, z wielkim talentem reżyserskim i scenopisarskim. Bo tylko osoby naprawdę dysfunkcyjne uwierzą, że trzeba przeprowadzać różne akcje, żeby przekonać widza o autentyczności przedstawienia. Nie trzeba. Wystarczy o nich opowiedzieć. Lub napisać. I gotowe.
Ludzie oglądający ten film, a na pewno część z nich, nie zorientowała się co się dzieje i do dziś sądzą oni, że to tak się samo wszystko ułożyło. Nawet po przeczytaniu mojego tekstu będą tak myśleć, albowiem wierzą oni w sprawczość indywidualną. No więc jest tak – sprawczość indywidualna istnieje. W okolicznościach jednak, kiedy człowiek siedzi w lesie odcięty od informacji, skazany jest na sprawczość wymuszoną lub sugerowaną. Jego panem zaś jest ten, który mu informacje dostarcza. I on decyduje o jego życiu lub śmierci. Stąd już jasno wynika, że aby osiągnąć sukces lub tylko przeżyć, należy odrzucić wszystkie informacje przychodzące z zewnątrz, a to oznacza, że trzeba oprzeć się jedynie na intuicji i wiele ryzykować. Lub znaleźć takie źródła informacji, które nie budzą obaw. To w latach kiedy trwała operacja „Cezary” nie było w ogóle możliwe. Jakiekolwiek zaufanie do kogokolwiek było więc pułapką. No, ale „leśni bandyci” o tym nie wiedzieli i wymyślili sobie sami hierarchię ważności dowódców i hierarchię ważności informacji.
To nie wszystko – misja reżysera nigdy się nie kończy. I kiedy już sfinalizuje on prace nad serialem Łapanie i zabijanie leśnych bandytów. Może zostać, przez tego samego zleceniodawcę, przesunięty do innego projektu. O takim, na przykład, tytule – Idą, idą leśni kompas mają z gwiazd. Ludzie w to wszystko uwierzą, albowiem chcą przeżywać te same emocje, co bohaterowie historii. Chcą wjeżdżać koparką pod namiot i walić młotami w szybę, za którą jest wielki diament. Siedząc jednocześnie wygodnie przed telewizorem lub czytając książkę. Widzimy więc, że operacja Cezary obejmuje nie tylko aranżację sytuacji w terenie, ale także wychowanie odbiorcy. Czyli całkowitą kontrolę nad emocjami widza. Ta kontrola da się utrzymać nawet wtedy kiedy w grę wchodzą naprawdę absurdalne fragmenty scenariusza. One są wręcz sprawdzianem jak daleko może posunąć się reżyser w swoich projekcjach. I tak można wymyślić fikcyjną akcję na więzienie w mieście wojewódzkim, można wynająć świadków tego zdarzenia, a z głównego bohatera – wiele lat po wojnie – zrobić osobę kontrolującą obieg informacji w środowisku wywodzącym się z leśnych bandytów, będących już na emeryturze i żyjących zarówno w kraju, jak i na emigracji. Ci bowiem poprzez układ stosunków międzynarodowych, przestali być chwilowo leśnymi bandytami, a stali się bohaterami. Robimy więc specjalną serię filmów o ich bohaterstwie, ale nie przesadzamy z budżetami. Filmy są więc dokumentalne lub paradokumentalne. Wszyscy jednak płaczą podczas projekcji, bo doczekali się wreszcie sprawiedliwości. Żeby młode pokolenia miały o czym myśleć, dokładamy do tej historii trochę egzotyki w postaci rzekomego Indianina, którzy brał udział w leśnych akcjach pod Iłżą i Ostrowcem. Nie musimy się przejmować, że to wszystko kłamstwo, albowiem człowiek do tej roboty wynajęty jest bardzo przekonujący, a ludzie uwierzą we wszystko, bo wszystkie informacje, jakie otrzymują są spreparowane. Operacja więc wymyślona w roku 1945, przez kilku żydowskich oficerów UB, stała się pewną tradycją. I, jak już to kilka razy wskazałem, wciąż trwa. Jest przy tym do tego stopnia wiarygodna, że żadne inne, pochodzące spoza jej schematu informacje nie mogą być uznane za prawdziwe. Nawet jeśli będą miały ten walor. Schemat operacji „Cezary” jest trwały, sztywny i nadaje się do powielania w różnych sytuacjach o mniejszej lub większej skali.
My zaś musimy powiedzieć sobie wprost – do roku 1945 żyjemy w Matrixie. I jeszcze wierzymy, że zmiana dekoracji oznacza koniec naszej udręki i zaraz wyjdziemy z tego kina, wprost na zalane słońcem podwórko. Potem zaś raźno ruszymy do domu, gdzie zastaniemy przygotowany przez matkę obiad czyli ziemniaki, kotlet i mizerię. Nic takiego się nie stanie. Przejdziemy do innej zaciemnionej sali, gdzie pokażą nam kolejny zestaw atrakcji. Być może będzie tam także ten model ludzkiego ciała z Millenium Dom, do którego wchodzi się przez usta, a wychodzi okrężnicą. W ramach atrakcji zaś uczestnicy projektu będą mogli zgadywać gdzie się akurat znajdują.
Wielokrotnie, tłumacząc ludziom takie rzeczy, zetknąłem się z autentyczną i nieskłamaną agresją. Nikt nie chce wyjść z kina. Głównie dlatego, że nie widzi niczego bardziej atrakcyjnego niż to, co tam pokazują. I traci przez to zwyczajnie grunt pod nogami. Nie pozbędzie się złudzeń i uwierzy we wszystko, co powiedzą mu ludzie przysłani z „centrali”.
Jak się z tego wygrzebać? A nie jest to łatwe, sztuka ta jest nawet trudniejsza niż wyjaśnienie ludziom, że globalne ocieplenie to pic na wodę. Chodzi bowiem często o najświętsze świętości, pielęgnowane głęboko w sercu, które – często tak się zdarza – okazać się mogą zwykłymi paprochami.
Moja propozycja jest następująca, żeby wyjść z pułapki, trzeba przewartościować skalę ocen. To zaś jest możliwe tylko w momencie, kiedy mamy przed oczami jakiś konkret. Nie zobaczycie nigdy prawdziwych miejsc koncentracji oddziałów partyzanckich w lasach pod Iłżą, szczególnie zimą i na przedwiośniu. Nie dotrze do Was, jakiej skali manipulację zastosowano, by pozbawić ich życia i wolności. Bo realia Wam umykają. Zostaje zaś tylko prezentacja stworzona przez komunistów, a potem, w dzisiejszych czasach nieco podrasowana. Możecie jednak zajrzeć sobie do tej galerii https://slodkowska.pl/pejzaz-polski gdzie Agnieszka Słodkowska, żona Huberta, zaprezentowała te miejsca, w których zakończyła się ich droga. Nie mogę zaprezentować tu konkretnych obrazów, ale każdy kto przejrzy sobie galerię zorientuje się o jakich miejscach mówię. O tych z pogranicza mazowiecko-świętokrzyskiego, o tych z okolic Kazimierza Dolnego i tych z Podhala. Jak widzicie, obrazy te są mało kokieteryjne, ale każdy z nich może stanowić bramę, przez którą uda Wam się wyjść z fikcji stworzonej i tworzonej stale i na poczekaniu, przez komunistów i ich spadkobierców. Najlepiej zaś byłoby powiesić sobie taki obraz na ścianie.
Na dziś to tyle. Obiecuję, że już nie zasiądę do oglądania niczego na Netflixie, bo za długie teksty potem z tego wychodzą. I za dużo rzeczy zaczyna mi się kłębić w głowie.
Przypominam, że mamy w sprzedaży komiks Huberta
https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/zygmunt-iii-waza-walka-o-baltyk/
A ja mam jeszcze takie książki
https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/litwa-w-roku-1812/
tagi: kino świętokrzyskie londyn seriale filmy prowokacja złudzenia diamenty netflix napad partyzanci operacja cezary mazowieckie
|
|
gabriel-maciejewski |
| 30 sierpnia 2025 07:25 |
Komentarze:
|
|
Henry @gabriel-maciejewski |
| 30 sierpnia 2025 07:52 |
Plusik i dwie uwagi:
#do roku 1945 ->od roku 1945
#Obiecuję, że już nie zasiądę do oglądania niczego na Netflixie
Ja nie oglądam, to kto będzie mi opowiadał ;-)
|
|
gabriel-maciejewski @Henry 30 sierpnia 2025 09:52 |
| 30 sierpnia 2025 07:55 |
No dobra, zasiądę
|
|
Andrzej-z-Gdanska @gabriel-maciejewski |
| 30 sierpnia 2025 09:52 |
Fajna notka, ale całej nie przeczytałem, bo może obejrzę serial. :))
Poza tym jest jeszcze gorzej i to już puka do drzwi. Przy pomocy SI powstaje wirtualna rzeczywistość piękniejsza niż prawdziwy świat, do której nikt nie będzie chciał wracać!
|
|
gabriel-maciejewski @Andrzej-z-Gdanska 30 sierpnia 2025 11:52 |
| 30 sierpnia 2025 10:09 |
I tu dochodzimy do kwestii najistotniejszych, które są powszechnie lekceważone, czyli do poetyk wszelakich i zagadnień estetycznych. Byli już tacy, co się im zdawało, że fotografia zabije malarstwo. Są tacy, którzy w ogóle nie rozumieją o czym my tu piszemy, bo wierzą w moc lajków i subów. Srodze się zawiodą. Estetyka, którą proponuje AI zostanie z czasem odrzucona, jako zwyczajne nudy
|
BTWSelena @gabriel-maciejewski |
| 30 sierpnia 2025 12:57 |
"Operację Cezary, czyli stworzenie piątej komendy WiN wymyśliło kilku żydowskich oficerów SB",a tak cioteczka wiki ujęła: https://pl.wikipedia.org/wiki/Operacja_Cezary
To się ciągnie jak smród po gaciach,tylko nazwa SB co chwila się zmienia.Pociotki ich zawładnęły oprócz gospodarki,praktycznie wszystko i cieszą się,że zdołali wychować taki klaskający ludek,za obiecanke lepszego życia.Te kołki czeszą skutecznie każdą dziedzinę życia,plując na swój ludek wyborczy,wmawiając ,że deszczyk pada.Ale ludek powoli dojrzewa do buntu...
A pejzaże pani Agnieszki są cudowne -jesteśmy jakby w swoim domu.
|
|
gabriel-maciejewski @BTWSelena 30 sierpnia 2025 14:57 |
| 30 sierpnia 2025 13:02 |
To się nie ciągnie jak smród, ale stanowi skodyfikowany zestaw ocen dotczących wydarzeń i ich interpretacji
|
BTWSelena @gabriel-maciejewski 30 sierpnia 2025 15:02 |
| 30 sierpnia 2025 15:17 |
Sorry,chciałam tak dosadnie.Ale ma pan jak zwykle rację.Kodyfikacja to proces porządkowania przepisów , zasad ,regulacji ,etc,etc. Te wydarzenia o których pan pisze,powiązane z dygresją do wydarzeń z pewnością jest zestawem interpretacji,które akurat tak rozumiem.
|
qwerty @BTWSelena 30 sierpnia 2025 14:57 |
| 30 sierpnia 2025 16:48 |
Nie tyle do buntu ile do ciągłej i skutecznej konfrontacji. To jest wojna o przeżycie. Putinem niech nas nie straszą. Na co dzień mamy lepszych bandytów i to działających w imieniu RP.
|
qwerty @gabriel-maciejewski 30 sierpnia 2025 15:02 |
| 30 sierpnia 2025 16:50 |
W tle jest klasyfikacja ze wskazywaniem przykładów.
|
qwerty @BTWSelena 30 sierpnia 2025 14:57 |
| 30 sierpnia 2025 16:50 |
Co kilka lat zmieniane są nazwy instytucji ale aparat zostaje.
|
|
Kuldahrus @gabriel-maciejewski |
| 30 sierpnia 2025 17:52 |
" Ludzie oglądający ten film, a na pewno część z nich, nie zorientowała się co się dzieje i do dziś sądzą oni, że to tak się samo wszystko ułożyło. Nawet po przeczytaniu mojego tekstu będą tak myśleć, albowiem wierzą oni w sprawczość indywidualną. No więc jest tak – sprawczość indywidualna istnieje. W okolicznościach jednak, kiedy człowiek siedzi w lesie odcięty od informacji, skazany jest na sprawczość wymuszoną lub sugerowaną. Jego panem zaś jest ten, który mu informacje dostarcza."
Właściwie to dotyczy każdego, nie trzeba siedzieć w lesie. Sprawczość indywidualna jest ograniczona do naszych indywidualnych reakcji na okoliczności które są z góry narzucone.
|
|
gabriel-maciejewski @Kuldahrus 30 sierpnia 2025 19:52 |
| 30 sierpnia 2025 18:10 |
Niekoniecznie trzeba reagować. Mnie tu stale ktoś prowokuje. I jeszcze niektórzy udają, że to nie oni. Mam sporo możliwości, by temu przeciwdziałać. Teraz nie jesteś skazany na jedno źródło informacji, w zasadzie nigdy człowiek nie jest na to skazany, ale nie rozumiejąc swojej sytuacji, że się tak wyrażę, metafizycznej, uważa, że komunikaty, które ktoś do niego kieruje są najważniejsze. Szczególnie jeśli odbywa się to w ramach jakiejś hierarchii.
|
BTWSelena @qwerty 30 sierpnia 2025 18:50 |
| 30 sierpnia 2025 19:45 |
Otóż tak qwerty ten "aparat"nie tylko zostaje,ale się jeszcze doskonali -do sytuacji. Czy to operacja "Cezary",czy inna nazwa,ale "Operacyjki" trwają,bo aparat trzyma się doskonale.
|
|
MarekBielany @gabriel-maciejewski |
| 30 sierpnia 2025 19:45 |
Porucznik Horatio Hornblower - to taki drugi oficer - ...
Czego szukał na wybrzeżu Bałtyku ?
Konopczyńskiego czyta się, jak z czarnej skrzynki zapisu.
Po katastrofie.
P.S.
Coś tej czytanki jest zbyt wiele ?
|
|
MarekBielany @MarekBielany 30 sierpnia 2025 21:45 |
| 30 sierpnia 2025 20:04 |
Jerzy Szopa był bardzo podobny do korespondenta z NRD i RFN.
Czterdzieści pięć stopni skłonienia głowy z mikrofonem.
???
|
qwerty @BTWSelena 30 sierpnia 2025 21:45 |
| 30 sierpnia 2025 20:16 |
Tak operacyjki trwają. I są coraz bardziej bezczelne. Przyklad: zmiana sentencji istniejących wyroków na podstawie fragmentu pisma w innej sprawie. Czyli sentencja jest zastępowana fragmentem tekstu i wnioskowaniem z innej sprawy.
|
|
Kuldahrus @gabriel-maciejewski 30 sierpnia 2025 20:10 |
| 31 sierpnia 2025 07:47 |
Chodziło mi właśnie o to, że w ramach sprawczości indywidualnej możemy jedynie reagować, nie da się wybrać okoliczności. Świat zaś wmawia często człowiekowi, że to on może indywidualnie kreować okoliczności, nawet grupy wpływu co myślą, że kreują okoliczności mogą to robić tylko w jakimś zakresie. Przez to, tak jak napisałeś, ludzie wierzą że coś się samo układa, nawet jak widać że to nieprawda, tak samo przez to wpadają w kłopoty.
" ...ale nie rozumiejąc swojej sytuacji, że się tak wyrażę, metafizycznej, uważa, że komunikaty, które ktoś do niego kieruje są najważniejsze. Szczególnie jeśli odbywa się to w ramach jakiejś hierarchii."
Właśnie. Sama wiedza w sumie nie wiele daje, najlepszym przykładem są ci którzy myślą, że na podstawie rozległej wiedzy wszystko racjonalnie i logicznie sobie poukładali, a potrafią łykać najprostsze fałszywki.
|
Paris @BTWSelena 30 sierpnia 2025 14:57 |
| 31 sierpnia 2025 12:18 |
Nie wiem, Pani Seleno,...
... czy ,,ludek dojrzewa do buntu,, czy nie, ale widze i obserwuje, ze CIEMNYLUDEK, wie i robi swoje !!!
A przynajmniej coraz wieksza jego czesc. Poza tym ludzie, jak to ludzie, bardzo sie maskuja, izoluja i czesto prawdy nie mowia,... znaczy sie RZNA GLUPA, tak samo jak ,,WADZUNIA,,.
Dobrze to nie wyglada,... ale Pan Bog wie co robi. Na cwaniactwie, zlodziejstwie i oszustwie - W ZYWE OCZY, NA CHAMA i NA RYMPAL - daleko sie nie pojedzie. Co widac i slychac CODZIENNIE w ,,naszyH i nienaszyH pSZekazioraH,,.
A wpis Pana Gabriela - PRIMA SORT.
|
Paris @qwerty 30 sierpnia 2025 18:48 |
| 31 sierpnia 2025 12:19 |
Dokladnie tak !!!
|
Paris @qwerty 30 sierpnia 2025 18:50 |
| 31 sierpnia 2025 12:23 |
Nie tylko ,,aparat,, PASOZYTOW INSTYTUCJONALNYCH...
... pozostaje TEN SAM !!!
Tych ZEROWISK jest CORAZ WIECEJ,... tym samym DARMOZJADOW na panstwowym utrzymaniu.
|
BTWSelena @Paris 31 sierpnia 2025 14:18 |
| 31 sierpnia 2025 12:42 |
Dojrzewa,dojrzewa ten nasz ludek.To wszystko musi potrwać,póki żyjemy to jest nadzieja.Tutaj słowa i notki gospodarza niosą się hen daleko.Nikt się specjalnie tym nie chwali,ale powielają,oj powielają słowa.Proszę mi wierzyć ,ze tak jest.
|
Paris @BTWSelena 31 sierpnia 2025 14:42 |
| 31 sierpnia 2025 19:36 |
Wierze i wiem, ze...
... slowa i notki Gospodarza SN niosa sie daleko !!!
Czesto tez jestem swiadkiem tego ,,dojrzewania,,... i tylko to daje nadzieje, ze narod polski NIE JEST i NIE BEDZIE taki glupi jak sie to BARANOM ,,ZONdzONcym,, wydaje,...
... albo jak im ,,zapodajO rURZne deNte sAdaRZownie,,.