-

gabriel-maciejewski : autor książek, właściciel strony

O naturze negatywnych kampanii

Wszystkie negatywne kampanie opierają się na tych samych zasadach. Po pierwsze na założeniu, że odbiorca jest idiotą, po drugie na łatwym dostępie do informacji reglamentowanych lub na łatwym dostępie do kanałów dystrybucji treści, po trzecie na gwarancji politycznej bądź gwarancji z tajnej policji. Co w sumie na jedno wychodzi. Do tego dodać można jeszcze całkowite odrzucenie polemiki i spiralę emocji, która – co może niektórym wydawać się sprzecznością – nakręcana jest na zimno. Nie mam zamiaru zastanawiać się po co jest obecnie w Rosji rozpętywana kampania przeciwko Polsce, przyjmuję, że ma to związek z wyborami. Moim zdaniem rzecz wygląda ciekawie. Głównie dlatego, że media, niegdyś reżimowe, a dziś opozycyjne nie pieprzą już tych strasznych idiotyzmów, o tym, co to będzie jak Rosja nie kupi od nas mięsa albo jabłek. Mamy za to stałe doniesienia ze wschodu, o tym co powiedział ten czy inny dyżurujący w telewizorze żyd. Bo o to chodzi, o wywołanie wrażenia, że Putin ma żydowską kryszę. Co, jak łatwo się domyślić, nie musi być prawdą. Gdyby było, nikt by w takim tempie nie zapraszał do telewizora tych wrogich Polsce żydów, którzy opowiadają, że największe pogromy za cara były na terenie Królestwa Polskiego. Jasne. Na przykład w Kiszyniowie.

Z tymi atakami nie ma co polemizować, albowiem ludzie, którzy je moderują nie oczekują tego. Oni oczekują, że ktoś zafasuje im takiego fleka w cztery litery, aż zapiszczą. To jest bowiem jedyny rodzaj komunikacji do jakiego przywykli. Wtedy zaczną dziamdziać, że uprawia się wobec nich antysemityzm, a tak przecież nie wolno. Otóż wolno, a nawet trzeba. Próba bowiem polemizowania z prowokacją, to uleganie prowokacji. Nie ma więc sensu odpowiadanie na zaczepki z Moskwy, trzeba przygotować coś, jakiś program, dyskusję, film, który naprawdę ich zaboli i sprzedać to wszystkim telewizjom na świecie. Niech sobie potem protestują na arenie międzynarodowej. Tylko niech to nie będzie film o Katyniu.

Dawno, dawno temu dyskutowaliśmy tutaj o formatach publicystycznych królujących w rosyjskiej telewizji. To jest taki wrestling dla bogatych żydów, którzy muszą się wyszumieć, a jednocześnie mieć gwarancję, że nikt im po ryju nie nakładzie. Tak to oceniam. A skoro tak jest, powtórzę – nie ma sensu z tym polemizować w rejestrach, w których próbują to czynić polscy politycy. I nie ma sensu wysuwać na czoło jakichś naszych żydów, którzy będą – o wiele łagodniej i bardziej kulturalnie – zaprzeczać tamtym. To jest zła metoda. Jeśli nie można zastosować jakiegoś ciosu zagłady, trzeba pokazać coś, co jednoznacznie i głęboko ich zdyskredytuje. Ktoś powie, że to niemożliwe, bo kampanie negatywne odwołują się do utrwalonych schematów, latami wbijanych ludziom do głów. I jak ktoś uwierzył, że za komuny było lepiej, bo praca była gwarantowana, ten łatwo przekonać się do innych wersji historii nie da. Jeśli do tego zostanie zbombardowany brutalnymi bardzo argumentami i zachowaniami faceta, o którym wiadomo, że jest żydem, zamilknie całkiem, bo jak wiadomo żydzi rządzą światem. I za to, za utrwalanie tego schematu, powinniśmy teraz podziękować wszystkich antysemitom-demaskatorom. Ich rola bowiem jest bardzo jasno zarysowana – trzeba sparaliżować słabych na umyśle i wmówić im, że polemika z żydem nie jest w ogóle możliwa. A jeśli ktoś próbuje naraża się na cywilne unicestwienie. Istotnym momentem w polemice z argumentami chamskich, rosyjskich żydów, ale nie tylko ich, także tych naszych, łagodniejszych, jest sam fakt istnienia takiej polemiki. Nie można przestać. Tylko to się liczy. A potem, utrzymanie dyskutanta na pozycji przegranej. Przy czym należy to czynić tak, by czuł się on wyróżniony, lepszy, wrażliwszy, bystrzejszy i bardziej wtajemniczony. Tylko stała temperatura pod kociołkiem z napisem – polski antysemityzm – gwarantuje sukcesy kampanii negatywnych przeciwko Polsce.

Nie tak dawno opisaliśmy tu pewną zasadę rządzącą powszechnie kampaniami niejawnymi. To określenie jest bardzo pojemne, ale właśnie o to chodzi. Pisząc kampanie niejawne mam na myśli zarówno operacje rangersów, jak i te żydowsko-rosyjskie ataki na Polskę, ale także wyczyny Ebenezera Rojta, albowiem spełnia on wszystkie warunki, o których pisałem wyżej. Uważa czytelnika za idiotę, ma łatwy dostęp do informacji reglamentowanych i ma gwarancje organizacji niejawnych. Podkreśla przy tym, że jego aktywność wiąże się z ryzykiem. Na czym polega wspomniana zasada? Na minimalizowaniu ryzyka i jednoczenie rozpuszczaniu propagandy o tym, jak bardzo ono jest wielkie. Możemy więc rzecz zredukować do formuły – jeśli ktoś opowiada o ryzyku, w rzeczywistości go nie ponosi. Chce jedynie wszystkich zmylić. Po co? Żeby w spokoju przeprowadzić swoją misję, której natura nie może być do końca rozpoznana. Możemy to ciągnąć dalej – rangersi nigdy nie walczą przeciwko innym rangersom. Ich misja, nawet jeśli niebezpieczna, przeważnie kończy się sukcesem, albowiem na ich drodze stają zwykle jakieś dużo słabiej uzbrojone i dużo gorzej wyszkolone stwory. Nawet jeśli jest ich więcej nie ma to znaczenia, bo przeważnie nie rozumieją oni też swojej misji tak, jak ją rozumie przeciwnik.

Do czego służy Ebenezer Rojt? W mojej ocenie do unieważnienia rzeczywistych polemik, a to znaczy, że służy on do dyscyplinowania autorów i zarządzania rynkiem. Nie ma ani jednego powodu, by takich polemik nie prowadzić jawnie, bo niby cóż to za problem. On jednak występuje pod pseudonimem i za swoje elukubracje coś tam sobie liczy. Wielu ludzi to podnieca, podobnie jak podnieca ich fakt, że ten czy ów żyd wygaduje na Polskę i coś z tego może być prawdą. Lepiej więc siedzieć cicho i przyglądać się, a na koniec klaskać temu, który wyszedł z tego wrestlingu najmniej poszkodowany. To znaczy temu, który od samego początku był kryty i miał gwarancje.

Jeśli dyskusje publicystyczne, czy to na tematy polityczne, czy kulturalne, czy jakieś inne, toczą się w klimatach zbliżonych do tego, co proponuje rosyjska telewizja, do pełni szczęścia brakuje tylko zdyskredytowania tych, którzy próbują podejmować inne tematy, albo po prostu piszą o sprawach w głównym nurcie nie istniejących. Powtarzam – można to robić jawnie, ale wtedy można też oberwać naprawdę. Pan Ebenezer zaś startuje w zawodach wrestlingowych.

Na czym polega jego moc? Na minimalizowaniu ryzyka i preparowaniu mądrości oraz wrażliwości. Jak się preparuje wrażliwość dowiadujemy się co roku od Jurasa i to jest sposób sprawdzony i pewny. I oto, pan Ebenezer, człowiek wrażliwy na ludzką krzywdę oraz na głupstwa, którymi zalewany jest świat, proponuje czytelnikom swojego bloga by:

 

JEŚLI SPODOBAŁY CI SIĘ KOMPROMITACJE...

...i zastanawiasz się, w jaki sposób możesz się autorowi zrewanżować, będzie mi bardzo miło, jeśli wpłacisz dowolną kwotę na konto Warszawskiego Hospicjum dla Dzieci:

numer konta: 33 1240 1082 1111 0000 0428 2080


Akurat to hospicjum znam, ale jeśli znasz inne, które wolisz wesprzeć w pierwszej kolejności, to naturalnie będzie to równie miły gest. Nie musisz mnie zawiadamiać o swojej wpłacie, ale nie ukrywam, że byłoby mi przyjemnie przeczytać taką wiadomość.

 

Ludzie to czytają w ich głowie nie zazgrzyta nic, kiedy międlą w ustach frazę – jeśli spodobały ci się kompromitacje wpłać na hospicjum. Nie zazgrzyta, albowiem każdy przynajmniej raz w życiu chciałby być miłosiernym Samarytaninem. Kłopot w tym jednak, że Pismo nie mówi – wyszydź bliźniego swego, a reszcie frajerów każ dawać jałmużnę placówce, którą sam wskażesz. Ono mówi coś innego – niech nie wie lewica co czyni prawica (cytuję z pamięci). Takich subtelności zaś czytelnicy pana Rojta dostrzec nie mogą. Nie mogą, albowiem wchodząc na jego stronę wykupili sobie abonament na wyjątkowość. On zaś im ją gwarantuje poprzez takie oto mądrości, które – przyznajmy – nie każdy potrafi zrozumieć.

 

Uprzejmie proszę też wziąć pod rozwagę następującą maksymę Jakuba Thoulé:

Gdy kupisz samochód, a potem stwierdzisz, że fatalnie się go prowadzi i jeszcze wyliczysz tuzin fabrycznych usterek, które w nim zauważyłeś, nikt ci nie powie, że powinieneś założyć własną fabrykę samochodów i samemu zaprojektować lepszy model. Ale gdy kupisz książkę, a potem stwierdzisz, że fatalnie się ją czyta i jeszcze wyliczysz tuzin błędów, które w niej zauważyłeś, zawsze znajdzie się ktoś, kto ci powie, żebyś sam napisał lepszą.

 

Nie wiem kim jest Jakub Thoule, albowiem sieć o nim nie wspomina, ale może ja po prostu jestem za głupi, by posługiwać się internetem. Jakby nie było, obecność tej maksymy potwierdza moją hipotezę – albo Rojt ma czytelnika za idiotę, albo ma dostęp do informacji reglamentowanych i gwarancję struktur tajnych, albo jedno i drugie.

Jeśli idzie o samą mądrość, to jest ona wyjątkowo wprost kretyńska i w zasadzie należałoby ją poddać oględzinom w II Klinice Psychiatrycznej przy ul. Sobieskiego w Warszawie.

Kto kupuje samochód, który się fatalnie prowadzi? I jeszcze nie zauważa usterek? Czytelnicy Rojta chyba i może jeszcze Marek Krajewski, sławny pisarz. Czy samochód jest podobny do książki? Dla pana Ebenezera być może, bo w środku samochodu też można znaleźć jakieś litery. Kiedyś dawno temu, w pewnym wydawnictwie przekonywano mnie, że handel książką nie różni się niczym od handlu cegłami. I tu jest podobnie. Otóż on się różni, wystarczy wziąć książkę i cegłę, a następnie jednym i drugim porządnie pierdyknąć się w łeb. Wspomniana różnicy uwidoczni się od razu i zostanie zapamiętana na długo.

 

Oto pierwsze motto ze strony pana Ebenezera

 

Rzućmyż okiem na girlandę głupstwa, owijającą się wokół naszej erudycji.

Przecież to skandal, żeby oni dotąd nie mieli języka, na wyrażenie swojej ignorancji; wciąż i wyłącznie muszą wyrażać zatem swoją wiedzę, swoje "opanowanie przedmiotu".

Gdy zasiadają na podium i głos zabierają, klamka zapadła: muszą wiedzieć, nie wolno nie wiedzieć, lub wiedzieć mniej więcej, nawet gestem, nawet mrugnięciem, nie mogą zasygnalizować, że ich wiedza dziurawa i na chybił trafił...

Na obszarze wszystkich dyskusji, trawiących episteme zachodnią, nie dojdzie was jeden jedyny głos, który by zaczął od "dokładnie nie wiem... nie znam... dobrze nie przeczytałem... kto by tam to wszystko zapamiętał... nie ma czasu na czytanie... coś tam wiem, ale niezbyt..." A przecie od tego trzeba by zacząć! Ale któż by się poważył! Mogliby tak zacząć, ale wszyscy naraz, dawszy sobie uprzednio słowo honoru!

Episteme tedy jest skłamana. Dzieją się rzeczy brzydkie.

 

Otóż takich głosów znajdzie się mnóstwo, a pisząc powyższe pan Rojt próbuje przekonać czytelnika, że on jeden jest gwarantem jakości, albowiem wszyscy zwariowali. Jeśli zainteresowany nim czytelnik chce, może oczywiście dołączyć, wystarczy pośmiać się z głupstwa udrapowanego w szaty mądrości i wpłacić na hospicjum. Powyższe motto to wypreparowane ryzyko, którego Rojt nie ponosi, albowiem nikt z akademików nie będzie polemizował z tak jawną manipulacją, spreparowaną wprost po to, by uwodzić ćwierćinteligentów, którym imponuje używanie słowa episteme zamiast wiedza. W dodatku wyemitowaną przez osobę kryjącą się pod pseudonimem.

 

Kolejne motto

 

 


 

 

W takich właśnie okolicznościach dochodzi niespodziewa­nie, w atmosferze karnawałowej uciechy, do parodystycznego zniesienia podziału pracy; moment był doskonale dobrany, gdyż parodii tej towarzyszy powszechny proces zaniku wszel­kich prawdziwych kompetencji. Finansista zostaje piosenka­rzem, adwokat policyjnym donosicielem, piekarz dzieli się swo­imi upodobaniami literackimi, aktor rządzi, kucharz snuje filozoficzne refleksje na temat poszczególnych etapów pieczenia jako szczebli historii powszechnej. [...] Takie malownicze przykłady ozna­czają również, że nikomu nie można już ufać przez sam wzgląd na jego profesję. Nie zmieniła się za to największa ambicja spektakularności zintegrowanej: z tajnych agentów uczynić rewolucjonistów, a z rewolucjonistów - tajnych agentów.

 

To jest znacznie poważniejsze. Nie wiem, na kogo się pan Ebenezer powołał, a sprawdzanie tego to dawanie mu zbyt wielkiej satysfakcji. Mamy tu jednak rzecz szalenie istotną. Opowiada się pan Rojt za utrzymaniem podziału pracy, którego parodystyczne zniesienie wyszydza. Cóż to znaczy w praktyce? Jak to co: pisarze do pióra, studenci na studia itp., itd. Widzimy to wyraźnie. Finansista nie może zostać piosenkarzem, nawet jak ładnie śpiewa, bo już raz się zdecydował na to co będzie robił i koniec. Adwokat nie może zostać policyjnym donosicielem, albowiem wtedy odebrałby chleb panu Rojtowi, a do tego dopuścić przecież nie można. Piekarz nie może mieć upodobań literackich, bo jest urodzonym chamem i musi pozostać w swojej piekarni, snucie filozoficznych refleksji przez kucharza, to już prawdziwa zbrodnia stanu, a do tego jeszcze nikomu nie można ufać. Poza oczywiście ludźmi kryjącymi się za malowniczymi pseudonimami. Ci są zawsze wiarygodni. Ostatnie zdanie jednak wymiata. I – powtórzę raz jeszcze – potwierdza to co napisałem na początku – Rojt ma swoich czytelników za skończonych durniów. Nie ma bowiem potrzeby czynić tajnych agentów z rewolucjonistów i na odwrót, albowiem rewolucjonista i tajny agent to są synonimy. Pan Rojt zaś pisze swojego bloga po to, między innymi, żeby fakt ten ukryć przed publicznością o obudować go didaskaliami.

Nie wiem z kogo pochodzą powyższe cytaty, być może nie są to cytaty, ale wykwity umysłu samego Rojta, nie chce mi się tego sprawdzać, ale jeśli ktoś ma na to ochotę, zachęcam.



tagi: żydzi  polska  rosja  media  kampania  ebenezer rojt  antysemityzm 

gabriel-maciejewski
22 stycznia 2020 09:03
63     11231    21 zaloguj sie by polubić
komentarze:
Andrzej-z-Gdanska @gabriel-maciejewski
22 stycznia 2020 09:35

Reeeeeeeeeeeeeeewelacyjna notka. :))))))))))

Cytaty znakomicie obnażające - nie wiem jednak co.

Po pierwszym przeczytaniu wynurzeń/dywagacji E. Rojta czy Ebenezera R. na temat książki CORYLLUSA, dzięki uprzejmemu linkowi kogoś, do dzisiaj nabrałem przekonania i to nadal trwa, że to co pisze Coryllus jest świetne, ponieważ te drobne, nie wiem jak to nazwać, powiedzmy, nieścisłości (czasami powielane przez historyków) pokazują, że Coryllus jest człowiekiem z krwi i kości a nie zespołem d/s...

Cieszę się i tą drogą dziękuję Panu/Pani E. Rojt czy Ebenezer R w utwierdzeniu mnie w tym, że po prostu, Coryllus jest świetny. :))

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @gabriel-maciejewski
22 stycznia 2020 10:03

Metoda stosowana przez  Ebenezera R. to ubój rytualny krytyki literackiej jako zajęcia merytorycznego.
Wprost narzuca się analogia do poziomu  kabaretu skeczów męczących.

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @Andrzej-z-Gdanska 22 stycznia 2020 09:35
22 stycznia 2020 10:59

Obnażające złą wolę i fałszywą intencję, a także całkowite i gwarantowane bezpieczeństwo

zaloguj się by móc komentować

cbrengland @gabriel-maciejewski
22 stycznia 2020 11:00

Z tymi atakami nie ma co polemizować, albowiem ludzie, którzy je moderują nie oczekują tego. Oni oczekują, że ktoś zafasuje im takiego fleka w cztery litery, aż zapiszczą. To jest bowiem jedyny rodzaj komunikacji do jakiego przywykli.

Właśnie rano rozmawialiśmy z kolegą, co się dzieje w Polsce, tzn. dokładniej, co się dzieje wokół niej i nad nią i jaki jest tego cel. I to jest właśnie odpowiedź. Ci wszyscy tajniacy razem wzięci od Potomaca, przez Tamizę do Moskwy, właśnie na to czekają, a Unia Europejska to wykona i skończy się polska samowolka raz na zawsze.

Ebenezer Rojt to widmo nie warte słowa. Dwa słowa o nim napisałem w komentarzu niedawno, co ma zrobić. Podtrzymuję i podkreślam wężykiem.

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @stanislaw-orda 22 stycznia 2020 10:03
22 stycznia 2020 11:00

Tak, można tylko milczeć, bo Rojt mówi. I ciołki milczą, bo może sie okazać, że ich też weźmie na warsztat. 

zaloguj się by móc komentować

onyx @gabriel-maciejewski
22 stycznia 2020 11:13

"W takich właśnie okolicznościach dochodzi niespodziewa­nie, w atmosferze karnawałowej uciechy, do parodystycznego zniesienia podziału pracy; moment był doskonale dobrany, gdyż parodii tej towarzyszy powszechny proces zaniku wszel­kich prawdziwych kompetencji. Finansista zostaje piosenka­rzem, adwokat policyjnym donosicielem, piekarz dzieli się swo­imi upodobaniami literackimi, aktor rządzi, kucharz snuje filozoficzne refleksje na temat poszczególnych etapów pieczenia jako szczebli historii powszechnej. [...] Takie malownicze przykłady ozna­czają również, że nikomu nie można już ufać przez sam wzgląd na jego profesję. Nie zmieniła się za to największa ambicja spektakularności zintegrowanej: z tajnych agentów uczynić rewolucjonistów, a z rewolucjonistów - tajnych agentów."

Ten zbiorek cytatów wyabstrahował z książki G. Debord'a

https://docplayer.pl/64961992-Guy-debord-oraz-rozwazania.html

Co do tego Thoule to jest kilka cytatów głębią sięgających słynnych "praw Murphy’ego" czy P. Coelho.

"Polityk zawsze celuje w to, w co przed chwilą trafił."

"Zalecenia moralistów, by człowieka traktować jako cel, są, jak dotąd, brane na poważnie jedynie w kołach wojskowych."

Tylko trochę dziwne, że takiego myśliciela nie ma we francuskiej i angielskiej Wikipedii. Wszystko wyciągnięte z palucha jak ten cały projekt Rojt.

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @onyx 22 stycznia 2020 11:13
22 stycznia 2020 11:14

To jest aneks do niezbędnika inteligenta wydawanego przez Politykę. 

zaloguj się by móc komentować


gabriel-maciejewski @onyx 22 stycznia 2020 11:13
22 stycznia 2020 11:15

Ciekawe jaki stopień służbowy miał pan Debord

zaloguj się by móc komentować

BTWSelena @gabriel-maciejewski
22 stycznia 2020 11:17

"Do czego służy Ebenezer Rojt? ",a ja zastanawiałam się kim jest Ebenezer Rojt,bo w czasach zamierzchłych trzymałam nos w bibliotece,a o necie ptaszki mi zaśpiewały w niedawnych czasach.Wczoraj "wydłubałam" blog pani Izabeli" To bardzo zdolny chłopak i daleko zajdzie. ".No dobra - niech"chłopak zajdzie"....i niech rodzi z nawigatorami dalej...Myślę,że mamy dość uczonych Harmanów i Ebenezerów...

https://naszeblogi.pl/33054-coryllus-i-inni

zaloguj się by móc komentować

BTWSelena @BTWSelena 22 stycznia 2020 11:17
22 stycznia 2020 11:19

Kurde i muszę drugi raz napisać poprawnie,chociaż mam alergię;oczywiście "Hartmanów"

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @gabriel-maciejewski
22 stycznia 2020 11:21

Zastanowiło się pochodzenie pseudo

Ebebezer - imię bohatera Opowieści wigilijnej Dickensa

Rojt - fundacja żydowska. Jej celem jest ocalić od zapomnienia dziedzictwo kulturowe i tradycje diaspory żydowskiej w Polsce. Poprzez kształcenie kulturowe, edukację i propagowanie wzajemnego poszanowania tradycji narodów żydowskiego i polskiego zajmuje się popularyzacją kultury i tradycji żydowskiej na obszarze Śląska w jego historycznych granicach. http://www.szalom.eu/

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @ewa-rembikowska 22 stycznia 2020 11:21
22 stycznia 2020 11:29

Zdziwiłaby sie Pani ile osób wskazuje mi fałszywe tropy dotyczące tego kim jest Rojt, już samo to jest inspirujące  i ciekawe. 

zaloguj się by móc komentować

onyx @gabriel-maciejewski 22 stycznia 2020 11:14
22 stycznia 2020 11:30

Tak jest, kiedy pojawiłeś się na scenie z książkami towarzystwo wzajemnej adoracji nie wiedziało jakt to ogarnąć i w pierwszym odruchu wysmarowali paszkwil czym się w sumie odkryli po całości. Nie sądzili w tamtym czasie, że tak ładnie uda się całą sprawę zamilczeć. Teraz pewnie żałują ale kasując Rojta by potwierdzili cały pomysł a tak to zawsze jakiś nowy czytelnik, który nie rozumie tych mechanizmów się sparzy. Mają maczugę na Coryllusa. Widziałem jak to czasem działa na TT i jest żenujące bo ludzie zatrzymali się w rozwoju 10 lat temu i "nie zaglądajo, nie czytajo bo Rojt". Przykład muzyczny jak wygląda takie zatrzymanie się w rozwoju. To jakiś pismak z Gazowni. A pan Debord to musiał być poważny zawodnik.

zaloguj się by móc komentować


BTWSelena @ewa-rembikowska 22 stycznia 2020 11:21
22 stycznia 2020 11:33

Ma pani dobrego nosa. "Fundacja Rojt została założona 5 maja 2001 roku przez Władysława Leżyńskiego, Elisabeth Heidrich i Andrzeja Idziaka, początkowo z siedzibą w Opolu. Wcześniej, w latach 1997-1999, fundatorzy byli uczestnikami inicjatywy społecznej, celem której było wybudowanie przy ul. Stawki w Warszawie, przy dawnym Umschlagplatz - miejscu upamiętniającym martyrologię narodu żydowskiego - Centrum Kultury Żydowskiej"...Czy to możliwe,że za  używanie nazwy "Rojt" Żydzi nie podnieśli "aj waj"?

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @gabriel-maciejewski 22 stycznia 2020 11:29
22 stycznia 2020 11:36

To ja bym się zapytała, kto wskazuje te fałszywe tropy?

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @BTWSelena 22 stycznia 2020 11:33
22 stycznia 2020 11:37

właśnie!!!! nie ścigają go po sądach, nie zabronili używać nazwy "Rojt"?

zaloguj się by móc komentować



onyx @gabriel-maciejewski 22 stycznia 2020 11:33
22 stycznia 2020 11:41

Dziennikarz zasłużony dla IIIRP. Takie mentalnie pajace robią później dymy na koncertach czy pochodach.

https://wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/7,35771,25497105,jacek-harlukowicz-nominowany-do-nagrody-grand-press-za-teksty.html

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @onyx 22 stycznia 2020 11:41
22 stycznia 2020 11:43

I on o kimś pisze, że jest gruby? Nieźle. Ma chłop samoocenę na właściwym miejscu. W szkole miał pewnie ksywę szczupły

zaloguj się by móc komentować

jolanta-gancarz @gabriel-maciejewski
22 stycznia 2020 12:16

Didaskalia ważniejsze od treści dzieła, czyli jak ośmieszać i odwracać uwagę przy pomocy takiego np. narzędzia pracy twórczej: 

https://in.pinterest.com/awianowicz/

zaloguj się by móc komentować

przemsa @gabriel-maciejewski
22 stycznia 2020 12:34

> Próba bowiem polemizowania z prowokacją, to uleganie prowokacji.

Ciekawe, ilu naszych dzielnych obrońców czci Polski i Polaków to rozumie. Procent? Promil?

 

zaloguj się by móc komentować

Paris @ewa-rembikowska 22 stycznia 2020 11:37
22 stycznia 2020 12:54

Wlasnie...

... sprawa sie rypnela  !!!

zaloguj się by móc komentować

saturn-9 @gabriel-maciejewski
22 stycznia 2020 13:03

Jakub Thoulè = ezoteryczne pseudo eskimoskiej grupy zwartej zachwyconej kaczorem Donaldem ?

 

Cette ville se situe au Groenland. Cette ville a été visitée par Balthazar Picsou et ses neveux pour essayer de découvrir où se cachaient les mines du roi Salomon. Ils visitèrent 1200 endroits et 69 pays, dont Thulé.

https://picsou.fandom.com/fr/wiki/Thul%C3%A9

zaloguj się by móc komentować

jolanta-gancarz @saturn-9 22 stycznia 2020 13:03
22 stycznia 2020 13:15

Jest jeszcze mityczna wyspa Thule, Ultima Thule, a także jak najbardziej współczesna szwedzka firma Thule: https://www.thule.com/pl-pl/about-thule/about-the-thule-brand

;-)

zaloguj się by móc komentować

Wolfram @BTWSelena 22 stycznia 2020 11:17
22 stycznia 2020 13:20

zastanawiałam się kim jest Ebenezer Rojt

To Lech Stępniewski - dowód na to ma charakter pewny - materialny, Rojt używa na swojej stronie internetowej symbolu graficznego, który jest na stronie Stępniewskiego - ale wejść na tę stronę można tylko po zalogowaniu, więc jest to ta sama osoba, każde inne wyjaśnienie jest nieracjonalne i nieprawdopodobne.

Tego kto to jest Stępniewski to nie wiadomo - wie to z dużym prawdopodobieństwiem Mikke (publikował jego teksty, więc powinien wiedzieć) - oraz Gazeta Wyborcza, która starannie usunęła dwa wpisy wiążace Rojta ze Stępniewskim ze swojego furum. Wpisy stare, pozornie nieistotne - widać dla nich istotne więcej  niż bardzo.

Ci, co go nagradzali alkoholem pewnie też wiedzą - chyba nie zostawiali flaszek w parku, niczym agenci za komuny "koło dużego kamienia", czy w koszu na śmieci.

zaloguj się by móc komentować

cbrengland @Paris 22 stycznia 2020 11:14
22 stycznia 2020 13:27

Trzeba zwrócić uwagę, że ostatnie działania przeciwko Polsce "godzą" też w Wyborczą, czy inną Politykę. Na razie dyplomatycznie tam milczą, bo tam zaglądam albo dają tekst tego znad Tamizy tudzież rodzinnie znad Potomaca, Radosława Sikorskiego. Ale jak dlugo tak można? Zobaczymy.

zaloguj się by móc komentować

BTWSelena @Wolfram 22 stycznia 2020 13:20
22 stycznia 2020 13:40

Dzięki za potwierdzenie.Tak pomyślałam o GW w pierwszej chwili,jako trop wiodący.A na co dzień mam wiele czasu.... bo w życiu już nie za dużo.. W necie nic nie ginie ,chyba ,że ktoś wyciągnie wtyczkę z prądu.

zaloguj się by móc komentować


Draniu @przemsa 22 stycznia 2020 12:34
22 stycznia 2020 13:56

To nie jest kwestia zrozumienia.. Nasza rola ,czyli rządzących jest ustalona.. Nie możemy wychodzić przed konia i tyle w temacie.. Nie możemy samodzielnie wykonywać wyprzedzajcych manewrów międzynarodowych .. Dlaczego ? Bo jesteśmy w wielu kwestiach powiązani  liniami kredytowymi,a jak nie, to jesteśmy w trakcie negocjacji..

Następna sprawa , wydaje mi się ,ze mamy słaby wywiad i kontrwywiad.. Dlaczego? Bo ciągle nie potrafimy byc szybsi od przeciwnika.. 

Nasza rola jest ustalaon w tej układance .. Jedynie co możemy robić to korzystać z pewnych szczelin ...

 A np Narodowo Fundacja to jest atrapa.. Wlasciwie nie wiem po co ona funkcjonuje.. 

zaloguj się by móc komentować



Rejent @gabriel-maciejewski
22 stycznia 2020 14:33

Poza tematem (a może nie całkiem....)

"Archidiecezja Krakowska zaprasza na obchody 20. Dnia Islamu kolorową grafiką z meczetami, ale bez krzyża."

https://dorzeczy.pl/religia/127117/dzien-islamu-w-krakowskim-kosciele-zaskakujaca-grafika.html

Obchody Dnia Islamu w Kościele Katolickim....

 

zaloguj się by móc komentować


gabriel-maciejewski @Rejent 22 stycznia 2020 14:33
22 stycznia 2020 15:16

Czy to jest tekst o islamie?

zaloguj się by móc komentować

MZ @Rejent 22 stycznia 2020 14:33
22 stycznia 2020 17:22

No własnie meczety z póksięzycem,kościoły bez krzyży,czyżby przygotowane na ozdobienie półksiężycem?

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @MZ 22 stycznia 2020 17:22
22 stycznia 2020 17:22

czy to jest tekst o islamie? 

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @ikony58 22 stycznia 2020 14:38
22 stycznia 2020 17:23

Czy to jest tekst o tym gościu?

zaloguj się by móc komentować


gabriel-maciejewski @przemsa 22 stycznia 2020 12:34
22 stycznia 2020 17:24

Nikt nie rozumie, bo wszyscy zachowują się jak niewolnicy, co wywołali powstanie przeciwko białym panom. Mogą wreszcie wrzeszczeć i skakać do woli

zaloguj się by móc komentować


OdysSynLaertesa @Andrzej-z-Gdanska 22 stycznia 2020 09:35
22 stycznia 2020 17:35

No właśnie... Ciekawe czy ten człowiek ma w zanadrzu jakiś cytat na okoliczność, gdy jakiś lepszy cwaniak wytknie mu kiedyś nieścisłość w wytykaniu nieścisłości... tj. pominięcie przez niego jakiejś nieścisłości :)

Czy przyjmie to za rodzaj kompromitacji, i z zadowoleniem/satysfakcją wpłaci przez to na jakąś fundację, a potem się tym pochwali (dla własnej przyjemności)?

zaloguj się by móc komentować

OdysSynLaertesa @cbrengland 22 stycznia 2020 11:00
22 stycznia 2020 17:42

Chodzi o to samo, i wygląda tak samo 

...w jednym ręku róża (biała) a w drugim telefon komórkowy

zaloguj się by móc komentować

Andrzej-z-Gdanska @gabriel-maciejewski 22 stycznia 2020 10:59
22 stycznia 2020 19:04

Może zbyt żartobliwie podszedłem do tematu.

Zdumiewa mnie to podwójne działanie - nie wiem niestety kogo.

Z jednej strony trzeba Coryllusa zamilczeć, "zakopać" jak Żołnierzy Niezłomnych. 

Niestety: "Duch tchnie kędy chce" i prawie cała robota  odnośnie żołnierzy poszła na marne.

Z drugiej strony próbuje się, jak w tym przypadku, zdyskredytować. Widać, że casus Coryllusa jest ważny a usiłuje się nam wmówić, że jest słaby i nieważny. 

"Ktosie" nie mogą się zdecydować i to ich ośmiesza.

 

zaloguj się by móc komentować

Paris @cbrengland 22 stycznia 2020 13:27
22 stycznia 2020 19:35

Tym  "godzeniem"...

... w  g**no wyborcze - to bym sie nie przejmowala,  bo  k**wa  k**wie lba nie urwie  !!!

To od poczatku do konca  JEDNA  i  TA  SAMA  BANDA  SWOLOCZY... znad Tamizy zapewne to Maja Rostowska, corunia Vincenta... znad Potomac'u  polowica Zdradka  Ann  Appelbaum...

... znamy  to  "modus operandi"  tych  wszystkich detych  "atakow"  czy  negatywnych kampanii  czy "dyplomatycznego milczenia"...  a  WON z nimi wszystkimi  !!! 

zaloguj się by móc komentować

jolanta-gancarz @gabriel-maciejewski 22 stycznia 2020 17:25
22 stycznia 2020 20:36

Może tak, może nie. Ale ponoć nie ma przypadków... A tu takie zestawienie: https://wydawnictwo.umk.pl/pl/products/4166/gramatyka-monet-rzymskich-okresu-republiki-i-cesarstwa-tom-1-kompendium-tytulatur-i-datowania

oraz: http://www.notinric.lechstepniewski.info/  (link za Dariuszem Marzętą). Najważniejsze zakładki: Jak używać oraz Sprostowania (w oryginale po angielsku)

zaloguj się by móc komentować


gabriel-maciejewski @onyx 22 stycznia 2020 23:26
23 stycznia 2020 07:09

Fantastyczna ta dyskusja o znaczkach. Przypomniałem wydarzenie, o którym poza garstką dziadków nikt nie pamiętał, a oni dawaj o stemplach, że ich nie było. I człowiek się potem dziwi skąd car barł urzędników. 

zaloguj się by móc komentować

Draniu @Andrzej-z-Gdanska 22 stycznia 2020 19:04
23 stycznia 2020 08:51

Dyskusja na temat  "Ktosiow" , prowokuje do tego ,ze to ich sie pozycjonuje i ich blogi.. To jest podobnie jak z Putinem.. 

SN nie dysponuje praktycznie żadnymi dowodami ,żeby wykonać demaskatorski manewr ... Wszystko to są nasze domysły .. Nie wiemy kim jest ten człeczyna..Natomiast dzięki jego dzialaniom  wydobywa się z otchłani Internetu na  plecach Coryllusa.. 

zaloguj się by móc komentować

jolanta-gancarz @onyx 22 stycznia 2020 23:26
23 stycznia 2020 12:14

Mnie bardziej interesuje ten spec na A, natomiast co do tożsamości/istnienia LS się nie wypowiadam. W sieci można mieć różne Awatary, choć oczywiście w tym konkretnym przypadku pewności nie mam who is who.

Kończąc/zawieszając póki co sprawę Rojta, pochwalę się swoim odkryciem. Otóż rojt po węgiersku to kutas (w znaczeniu chwost, frędzel, ale i w polskim etymologia słowa niecenzuralnego jest podobna):

https://en.bab.la/dictionary/hungarian-english/rojt  (tassel)

https://pl.bab.la/slownik/angielski-polski/tassel

Sam się więc Ebenezer odpowiednio nazwał, czyli nomen omen esse potest...

zaloguj się by móc komentować

betacool @jolanta-gancarz 23 stycznia 2020 12:14
23 stycznia 2020 12:18

Fuj. Ależ niechlujnie wybrana ksywa.

zaloguj się by móc komentować

jolanta-gancarz @onyx 22 stycznia 2020 23:26
23 stycznia 2020 12:18

Jeszcze jedna uwaga: obu panów zna, przynajmniej z Sieci, Dariusz M. (chyba Marzęta?), czyli autor papierowej SN. Czy coś z tego może wyniknąć? To już zależy od Gospodarza.

zaloguj się by móc komentować

jolanta-gancarz @betacool 23 stycznia 2020 12:18
23 stycznia 2020 12:21

To chyba takie perwersyjne poczucie humoru;-)). Podobnie jak zamiłowanie do bycia hieną, co się padliną żywi. Mocno dziś rozpowszechniona forma satanizmu, który nie potrafi tworzyć, ale niszczyć to i owszem.

zaloguj się by móc komentować

jolanta-gancarz @gabriel-maciejewski
23 stycznia 2020 12:27

Jest jeszcze taka wersja Rojta, na co w pewnym sensie zwróciła moją uwagę p. Ewa Rembikowska:

"Wsłuchiwałam się w opowieść, a w przestrzeni dźwięczały imiona, nazwiska i profesje. „Ajzyk Szczupak tłoczył oleje – był naszym sąsiadem, miał syna Moszka, który był moim kolegą i codziennie się z nim bawiłem. Kiwa Klajner – miał dobry sklep. Sana Rojt był rzeźnikiem. Tego człowieka blisko pamiętam. Chodził w chałacie takim wyświechtanym, błyszczącym, bo nosił to mięso. I przynosił je też do nas. A rozliczanie było charakterystyczne. W domu była taka półeczka, wysoko, nad małym okienkiem. I na tej półeczce pan Sana Rojt zapisywał, ile kosztowała cielęcina, wołowina. I z moją mamą rozliczali się etapami. Laksman był szewcem, Szafran miał sklep, Mejłach Lipszyc był rabinem…

https://blog.teatrnn.pl/historia-mowiona/dwie-fotografie-i-561-minut-wspomnien/

Jakoś też pasuje: kroi teksty jak rzeźnik i karbuje swoje rozliczenia, tyle że na papierze. Wg zlecenia, albo swojego resentymentu.

zaloguj się by móc komentować

Teresa @jolanta-gancarz 23 stycznia 2020 12:27
23 stycznia 2020 19:30

Ebenezer to z hebrajskiego, dosł. kamień pomocy. W 1 Sm 4:1 jest mowa o miejscu o takiej nazwie (Eben-haEzer; przy czym cząstka ha to rodzajnik), gdzie zostawiono Arkę. Natomiast w Kabale Eben-Ezer to jedno z "imion" Boga. Rojt, to zdaje się w jidysz - czerwony.

zaloguj się by móc komentować

Wolfram @Wolfram 22 stycznia 2020 13:20
24 stycznia 2020 12:52

Suplement.

Rojt usunął link do strony Stępniewskiego, zastępując go gifem, czyli obrazkiem na własnej stronie. Zapomniał jednak zaktualizować stronę , na której były stare dane sprzed pół roku - obie są zapisane na portalu archiwizującym. Strony zawierające stare dane analityczne (z linkiem do strony Stępniewskiego) były dwie - jedną zostawiłem niezaktualizowaną, zapisując w archiwum jej kopię (aktualizacja 929 dni temu) - zobaczymy, jaki jest czas reakcji, tj. kiedy ktoś (sam zainteresowany lub "przyjaciel") spróbuje usunąć stare dane.

zaloguj się by móc komentować

pracownikUMK @gabriel-maciejewski
24 stycznia 2020 16:54

Dzień dobry!

Jestem pracownikiem naukowym UMK w Toruniu, ale nie podam swojego nazwiska czy innych namiarów, bo jestem pracownikiem na tyle niskiego szczebla, że łatwo mógłbym mieć nieprzyjemności :)

Nie wiem kim jest Stępniewski, ale znam z różnych spotkań dr. hab. Bartosza Awianowicza z UMK, który zna Stępniewskiego. Przeczytałem też chyba całą stronę podpisaną "Ebenezer Rojt" i jestem przekonany, że tego nie może robić jedna osoba. Tam są tematy nie tylko z historii czy literatury polskiej i obcej, ale też z fizyki, matematyki, filozofii, psychologii, religii, teologii, spraw żydowskich, a także kultury popularnej. Moim zdaniem jeden człowiek by tego nie ogarnął. Natomiast Awianowicz ma na UMK dużo różnych znajomości i do tego specyficzne poczucie humoru. Jest więc możliwe, że żaden Rojt w ogóle nie istnieje w sensie jednego człowieka, który by za tym stał, a jest to akcja grupy ludzi z uniwersytetu, którzy może załatwiają różne swoje prywatne "porachunki" i jednocześnie mają niezłą zabawę widząc to tropienie Rojta. To nie wyklucza jednocześnie, że na końcu tego łańcuszka stoi na przykład jakiś dziennikarz Stępniewski, który dostarczone teksty obrabia i wrzuca do sieci.

Zaznaczam jednak, że wszystko to są tylko moje domysły.

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @pracownikUMK 24 stycznia 2020 16:54
24 stycznia 2020 17:18

Czyli na to jest grant, bo przecież pracownicy akademiccy bez grantu dupy, pardon, nie ruszą. Tam sie za dużo dzieje, jak na działalność hobbystyczną pracowników naukowych. 

zaloguj się by móc komentować

pracownikUMK @gabriel-maciejewski
24 stycznia 2020 17:50

W grant bardzo wątpię. Grant to jest taka biurokracja i tyle papierów, że głowa mała. Przez tyle lat to by się spokojnie wydało, bo panie z administracji są u nas dość gadatliwe. Poza tym nikt nikomu nie da grantu na taki czas.

 

Proszę pamiętać, że pracownicy naukowi jednak też są ludźmi :)  A ludzie czasem robią różne rzeczy dla przyjemności. Na przykład Awianowicz faktycznie robi sporo rzeczy hobbystycznie. Czy tam się tak dużo dzieje? Jakby założyć, że tam się przewija jakieś 5-10 osób to raczej średnio się dzieje, a nawet dość mało.

zaloguj się by móc komentować

peter15k @gabriel-maciejewski
28 stycznia 2020 08:59

Rosjanie zainstalowali za pomocą akcji most agenturę w Izraelu. Za pomocą rożnych Bolków sterują teraz tym krajem. Dodatkowo USA zamierza się wycofać z Bliskiego Wschodu a w to miejsce wchodzi Rosja jako obrońca Żydów. Putin zyskuje zarówno wtedy kiedy za pomocą 447 zainstaluje się w Warszawie silniejsze lobby żydowskie jak i na nastrojach anty- żydowskich w Polsce, które muszą takie akcje wywołać.  Może także zainstalować swoich Bolków w Warszawie albo osłabić budowę państwa Chabad Lubawicz na Ukrainie. Rosyjska antypolska akcja jest przemyślana i historyczne kłamstwa to tylko pretekst. Pilecki jest tu bardzo niewygodny bo pokazuje, że informował zachód i amerykańskich bogatych Żydów o holocauście a oni to mieli wiadomo gdzie.  Dodatkowo Pilecki został zamordowany przez komunistów - dlatego usiłowano go wygumkować nawet w Muzeum Auschwitz.  Żydzi jak to Żydzi przyłączą się do tego na kim mogą więcej zarobić.

zaloguj się by móc komentować

kazef @onyx 22 stycznia 2020 11:13
28 stycznia 2020 10:15

Guy Debord ma hasło zarówno w angielskiej, jaki francuskiej wikipedii.

https://en.wikipedia.org/wiki/Guy_Debord

https://fr.wikipedia.org/wiki/Guy_Debord

Na temat fukcjonowania Guya Deborda jako sowieckiej tuby propagandowej ciekawie wyraził się profesor Andrew Wilson, wykładowca Szkoły Studiów Słowiańskich i Wschodnioeuropejskich na University College London oraz ekspert European Council on Foreign Relation, w wywiadzie zatytułowanym „Rosja jest pewnego rodzaju patologicznym państwem pirackim”:

Szczególnie interesującą rzeczą związaną z technologią polityczną, jak jest to nazywane w Rosji, jest to, iż nie jest ona wyłącznie powtórką starych, sowieckich metod. Składa się ona oczywiście z wielu części sowieckiej „skrzynki z narzędziami”, a nawet i późnego caratu. Nazywa się je „środkami aktywnymi”. To z kolei „ożeniono” z podbudową pseudointelektualną, w ogromnej części wywodzącą się z rewolucji kulturalno-intelektualnej na Zachodzie z okresu po 1968 roku. Innymi słowy chodzi o postmodernistyczną strukturę. Szczególnie będzie tu istotny Guy Debord i jego dzieło z 1967 roku „La Société du spectacle”, w którym już wtedy pisał, jak zachodnie społeczeństwa stają się właśnie „społeczeństwami spektaklu”, w których widowiskowe występy zaczęły zastępować codzienną politykę oraz w których zmienia się nas ze społeczności opartych o klasę czy państwo, w społeczność rozrywkowego przedstawienia wizualnego i emocji. Tak więc jedną kwestią związaną z rosyjską propagandą czy technologią polityczną jest to, że została ona o to oparta.  https://www.cyberdefence24.pl/prof-andrew-wilson-rosja-jest-pewnego-rodzaju-patologicznym-panstwem-pirackim-wywiad

 

Teraz parę zdań ode mnie.

Debord jest wymieniony jako przedstawiciel sowieckiej filozofii na stronie https://pl.qwe.wiki/wiki/Philosophy_in_the_Soviet_Union

Komunisci bacznie przyglądali się sytuacji na Zachodzie i dotrzegli skrajne uzależnienie społeczeństw zachodnich od wszechwładnych mass mediów. "Każdy łańcuch - pisał Lenin - wart jest tylko tyle, co jego najsłabsze ogniwo". Najsłabszym ogniwem demokracji miała być jest łatwowierność opinii publicznej, podtrzymywana przez krótkowzroczne mass media. Prace i działania neomarksisty Deborda, oraz jego sprawcza rola jaką odegrał wydarzeniach paryskich 1968 r. były realizacją sowieckich planów rozkładu społeczeństw zachodnich w oparciu o ową "łatwowierność".

 I jeszcze jedno:

brak identyfikacji cytatu z Deborda jakiej dopuścił się Rojt, może być nawiązaniem do metody Deborda,  którą nazywał "przechwytywaniem", tłumacząc, że jest to „przeciwieństwo cytowania, powoływania się na teoretyczny autorytet, który ulega nieuchronnie zafałszowaniu z chwilą, gdy przeistacza się w cytat". Cyt. za: 

http://polonisci.ath.bielsko.pl/wp-content/uploads/2017/04/Remiks_Teorie_i_praktyki.pdf

 

 

 

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować