-

gabriel-maciejewski : autor książek, właściciel strony

O mechanizmach pułapek poważnych

Niestety nie unikniemy tematów z pierwszych stron portali internetowych, tak się bowiem składa, że przede mną kilka tygodni życia w tempie wariackim zupełnie i nie będzie mnie stać na cyzelowanie różnych subtelności.

Jeżdżąc samochodem człowiek chce czy nie chce słucha radia, a otwierając strony internetowe czyta newsy, których czasem nie chciałby przeczytać. Mamy więc tę wrzawę wokół tęczowego piątku, która jest na sztywno połączona z kolejny raz rozdmuchiwaną aferą rzekomych księży pedofili. Na to wszystko nakłada się niechęć niektórych wierzących do papieża Franciszka. Wszyscy zabierający głos w wymienionych sprawach – ja przynajmniej mam takie wrażenie – domagają się rozwiązań ostatecznych. To znaczy chcą by oczyścić Kościół z pedofilów rzucając na każdego podejrzanego ciężkie oskarżenia, albo domagają się by Kościół nie obejmował misją osób homoseksualnych. A jeśli to czyni, oznacza ów fakt jedno tylko – niebawem tęczowe piątki będą organizowane na parafiach. Nie będą, jestem tego pewien, a w całej tej zabawie chodzi o coś innego. O trwały podział wiernych wokół kwestii mało istotnych i rozdętych, a także o wyodrębnienie z Kościoła grupy osób, której media nadadzą cechy faszystowskich ortodoksów, a następnie będą obarczać winą za wszystkie ekscesy i zbrodnie jakie wokół wymienionych spraw zaczną narastać. W mojej ocenie papież Franciszek, próbuje przeciwdziałać sprawom, o jakich przeciętny aktywista, czy to lewacki, czy prawacki nawet nie śni. On próbuje przeciwdziałać sfingowanym powołaniom. Czy robi to skutecznie czy nie, czas pokaże. Póki co każde jego wystąpienie wywołuje wylew hejtu, najczęściej osób występujących anonimowo, które domagają się, by papież zmienił ten czy inny fragment swojej polityki, żeby wykluczył z Kościoła tych czy innych ludzi. Proszę Państwa, obecność osób homoseksualnych w Kościele jest faktem, ale chyba nikt nie będzie tu twierdził, że oni się tam znaleźli w wyniku powołania. Jeśli bowiem ktoś otrzymał od Boga powołanie nie zajmują go kwestie typu – kto jest a kto nie jest gejem, bo ma inne sprawy na głowie. On nie myśli o sobie po prostu. Jeśli zaś ktoś zastanawia się, czy czasem nie powinien opowiedzieć wiernym o swoim ukrytym życiu, to znaczy jedynie tyle, że człowiek ów pomylił drogi. I co teraz – zapyta ktoś? Czy Ojciec Święty ma wysłać do niego jakiegoś assasyna, żeby rozwiązał ten bolesny problem? Czy może ma go publicznie obłożyć anatemą i usunąć z Kościoła? Zaraz się okaże, że na całym świecie ujawni się czterdziestu takich samych i zaczną oni zawodzić jak jeden, lamentując nas swoją niedolą, choć o żadnej niedoli przecież nie może być mowy. To są faceci żyjący jak pączki w maśle, należący do ukrytej struktury, utworzonej i sponsorowanej przez policje widne, tajne i dwupłciowe. Jeśli zaś któryś dokonuje coming outu, to znaczy, że dostał taki rozkaz. Nie udawajcie, że tego nie wiecie, albo, że ta wiedza Was nie dotyczy, nie obarczajcie papieża Franciszka odpowiedzialnością za rozwiązanie tego problemu, który nie pojawił się wczoraj, ani przedwczoraj, ale jest stary. Przynajmniej tak stary jak FED, a może nawet starszy.

Oczywiście najłatwiej jest domagać się, by papież nie obejmował opieką duszpasterską osób homoseksualnych, bo wtedy człowiek ma pewność, że stoi po właściwej stronie i nikt go o jakieś ukryte inklinacje nie oskarży. A ja ciekaw jestem ilu z tych biskupów co głosowali na synodzie przeciwko projektowi papieża jest gejami. Jak myślicie? Ja sądzę, że przynajmniej kilku. Żeby bowiem utrzymać temperaturę wrzenia w strukturze, którą ma się chęć rozwalić, trzeba przede wszystkim wskazywać na niemożność rozwiązania problemu w sposób łagodny i ewangeliczny. Trzeba go zaostrzać i wskazywać rozwiązania drastyczne. Tym wszystkim, którzy oburzą się na to co napisałem, chcę przypomnieć, że jeszcze na początku XX wieku cudzołóstwo było w niektórych krajach penalizowane i szło się do więzienia za uwodzenie żon i mężów. I nikt nie wyobrażał sobie, że może być inaczej.

Teraz pora na kwestie duchowe. Papież oskarżany jest o herezję i o to, że dewastuje dusze prawdziwych chrześcijan. Ja bardzo przepraszam, ale za każdym razem jak jestem w kościele, słyszę, że nie ma zbawienia poza nim. Nie ma też czegoś takiego jak indywidualnie wyzwana wiara, która stoi w opozycji do Kościoła. Jeśli więc ktoś chce powiedzieć, że w całej aferze homoseksualnej i pedofilskiej chodzi o jego wrażliwą duszę, ten chyba oszalał, albo jest opętany. Tu chodzi o tradycję Kościoła oraz o wypracowanie narzędzi, które pomogą bezpiecznie przeprowadzić Kościół przez kryzys. Kryzys wywołany nie przez księży, nie przez Kościół, nie przez takie czy śmakie interpretowanie pisma, ale przez organizacje będące na zewnątrz Kościoła, działające na jego szkodę, lub próbujące przejąć jego misję, zachować jej zewnętrzne oznaki i wypełnić ją nową treścią. Problem tych ludzi polega na tym, że oni tę nową treść muszą ujawniać, albowiem bez tego ich misja traci sens, stąd te różne coming outy. I stąd próby przeciwdziałania temu. Jak myślicie, co papież powinien zrobić? Kazać rozstrzelać biskupów pedałów? Czy co? Pozamykać ich w więzieniu? Powariowaliście chyba. Papież musi tak złagodzić ten konflikt, by przestał on zagrażać tradycji. Kościołowi i misji. Być może to co robi, okaże się nieskuteczne, ale jeśli uważacie, że jest nieskuteczne, to co proponujecie? Wpuścić prokuratorów do każdej kurii? Do tych kurii w USA również? A kim oni będą i jakie będą mieli zadania istotne? Moim zdaniem wierni powinni przede wszystkim przestać międlić ten temat i nie ekscytować się nim. Bo to jest objaw pychy i złej woli. Jeśli ktoś ma potrzebę wyjaśniania wszystkim dookoła, że czuje się lepszym chrześcijaninem niż jakiś gej, do którego papież wysyła księdza z misją, niech opowiada o tym swojej rodzinie, najlepiej przy każdym obiedzie. Potem zaś nie notuje wrażenia i sprawdza jak eskalują emocje rodziny, po każdym takim seansie. Niech jednak nie wychodzi z tym swoim problemem na ulicę i nie robi demonstracji, bo nie przysłuży się w ten sposób Kościołowi. Przysłuży się diabłu.

Przypominam, że tylko do 5 listopada można wpłacać pieniądze za udział w konferencji Latającego Uniwersytetu Leszczynowego, która odbędzie się 8 grudnia w Tłokinii pod Kaliszem. 6 grudnia lista zostanie zamknięta. Postanowiłem, że po konferencji, na której wygłoszonych zostanie 6 wykładów, z których żaden nie będzie upubliczniony w całości, rozpoczniemy konkurs na reportaż z tego wydarzenia. Teksty będą publikowane w portalu Szkoła nawigatorów, a oceniać je będzie publiczność za pomocą kliknięć. Mam nadzieję, że parasol zorganizuje to jakoś tak, żeby nie było nadużyć. Chodzi o to, byśmy uniknęli tworzenia jakiejś szacownej komisji i niepotrzebnych debat. Głosowanie i już. Osoba, która zbierze najwięcej głosów, dostanie w nagrodę pakiet książek i darmowy udział w kolejnej konferencji.

 

Zapraszam na portal www.prawygornyrog.pl



tagi: kościół  misja  geje  kryzys  pedofilia 

gabriel-maciejewski
29 października 2018 09:18
38     2627    15 zaloguj sie by polubić
komentarze:
wafelki @gabriel-maciejewski
29 października 2018 09:41

Czyli w Tłokini robimy notatki ;) 

 

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @gabriel-maciejewski
29 października 2018 10:22

Bardzo Ci dziękuję ze to napisałeś . Kościół jest powszechny - katolicki. Co jakiś czas to piszę w komentarzu. Teraz jest Twój tekst. 

.

 

zaloguj się by móc komentować

beczka @gabriel-maciejewski
29 października 2018 10:54

Najlepsze, jest to, że Kościół jest jedyną organizacją posiadającą gwarancje z od samego Boga, a pomimo tego wiele ludzi uznaje, że to wciąż za mało i ma swój, lepszy pomysł na naprawę wszelkich kryzysów w Kościele.

zaloguj się by móc komentować

tomciob @beczka 29 października 2018 10:54
29 października 2018 11:18

Ponieważ podstawową i najważniejszą komórką społeczną Kościoła jest rodzina z komentarza wnioskuję, że w Pańskiej rodzinie jest jakiś kryzys?

zaloguj się by móc komentować

cbrengland @gabriel-maciejewski
29 października 2018 12:09

Napisałem ostatnio u Panthery, że nie potrafię czytać o tym, co dzieje się w naszym Kościele, dokładniej to przelatuję te teksty, by mieć jakąś wiedzę na ten temat ale jest to dla mnie "ciało obce", to nie jest mój Kościół. Tak bylo od poczatku jego istnienia, a Judasz byl pierwszym zdrajcą, bo kim że są ci, ktorzy odeszli od Wiary, jak dla Judasza były ważniejszego srebrniki.

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @wafelki 29 października 2018 09:41
29 października 2018 12:16

Można bazować na pamięci

zaloguj się by móc komentować


dziad-kalwaryjski @cbrengland 29 października 2018 12:09
29 października 2018 12:17

Dlatego lepiej w Kościele uczestniczyć niż o nim czytać.

A czytając pamiętać, że w tej chwili między Tobą a częścią Kościoła (o której rzekomo czytasz) stoi ...dystrybutor treści :)

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @beczka 29 października 2018 10:54
29 października 2018 12:17

Ja nie mam żadnej recepty, bo mam za mało informacji, by takową wypisać

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @cbrengland 29 października 2018 12:09
29 października 2018 12:17

Kościół jest powszechny. Święty i Apostolski Kościół grzesznych ludzi. 

.

 

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @tomciob 29 października 2018 11:18
29 października 2018 12:18

Ja myślę, że podstawowych komórek w kościele jest więcej i one są równoważne. Na przykład moim zdaniem zgromadzenie zakonne jest tak samo ważne jak rodzina. 

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @cbrengland 29 października 2018 12:09
29 października 2018 12:19

Ja też nie potrafię, ale czasem musze słuchać

zaloguj się by móc komentować

przemsa @gabriel-maciejewski
29 października 2018 12:22

> Moim zdaniem wierni powinni przede wszystkim przestać międlić ten temat i nie ekscytować
> się nim. Bo to jest objaw pychy i złej woli.

Właśnie tak. Dodałbym, że nie tylko pychy i złej woli, ale i obłudy.

 

zaloguj się by móc komentować

przemsa @beczka 29 października 2018 10:54
29 października 2018 12:36

Dobrze powiedziane :)

 

zaloguj się by móc komentować

cbrengland @dziad-kalwaryjski 29 października 2018 12:17
29 października 2018 12:54

Tak własnie trzeba czynić. Trzeba mieć Kościół w sobie. My ten Kosciol przecież tworzymy. A tekst do czytania mamy ten najważniejszy, Biblia, a zwłaszcza Nowy Testament.

zaloguj się by móc komentować

beczka @gabriel-maciejewski 29 października 2018 12:17
29 października 2018 13:12

Gdybyś nawet miał wszystkie informacje i receptę, to nie byłbyś Papieżem :-)

zaloguj się by móc komentować

cbrengland @cbrengland 29 października 2018 12:54
29 października 2018 13:13

Ja tego nie wymyśliłem, że dzisiaj jest wlasnie to czytanie w czasie mszy św ale jak wiemy, nie ma przypadków

Czytanie pierwsze
(Ef 4,32-5,8)
Bracia: Bądźcie dla siebie nawzajem dobrzy i miłosierni. Przebaczajcie sobie nawzajem, tak jak i Bóg nam przebaczył w Chrystusie. Bądźcie więc naśladowcami Boga jako dzieci umiłowane i postępujcie drogą miłości, bo i Chrystus was umiłował i samego siebie wydał za nas w ofierze i w darze na wdzięczną wonność Bogu. O nierządzie zaś i wszelkiej nieczystości albo chciwości niechaj nawet mowy nie będzie wśród was, jak przystoi świętym, ani o tym co haniebne, ani o niedorzecznym gadaniu lub nieprzyzwoitych żartach, bo to wszystko jest niestosowne. Raczej winno być wdzięczne usposobienie. O tym bowiem bądźcie przekonani, że żaden rozpustnik ani nieczysty, ani chciwiec - to jest bałwochwalca - nie ma dziedzictwa w królestwie Chrystusa i Boga. Niechaj was nikt nie zwodzi próżnymi słowami, bo przez te grzechy nadchodzi gniew Boży na buntowników. Nie miejcie więc z nimi nic wspólnego. Niegdyś bowiem byliście ciemnością, lecz teraz jesteście światłością w Panu: postępujcie jak dzieci światłości.

zaloguj się by móc komentować

beczka @tomciob 29 października 2018 11:18
29 października 2018 13:15

Chyba nie ma takiej rodziny idealnej, bez kryzysu, ale wszyscy jakoś sobie z tym radzimy i się nie mądrzymy.

zaloguj się by móc komentować

Szczodrocha33 @gabriel-maciejewski
29 października 2018 13:20

"Tu chodzi o tradycję Kościoła oraz o wypracowanie narzędzi, które pomogą bezpiecznie przeprowadzić Kościół przez kryzys. Kryzys wywołany nie przez księży, nie przez Kościół, nie przez takie czy śmakie interpretowanie pisma, ale przez organizacje będące na zewnątrz Kościoła, działające na jego szkodę, lub próbujące przejąć jego misję, zachować jej zewnętrzne oznaki i wypełnić ją nową treścią."

Oczywiscie ze tak jest. Jakie to sa organizacje? Media i Hollywood. Niech napisza albo pokaza co sie dzieje w srodowisku filmowym i medialnym. Sodoma i Gomora.

zaloguj się by móc komentować

tomciob @beczka 29 października 2018 13:15
29 października 2018 13:29

Przepraszam za osobisty ton. Miało być inaczej ale za szybko pisałem. Oczywiście, że nie ma rodziny idealnej lecz są też "związki toksyczne" w których trudno o takie wychowanie i ubogacenie dzieci aby dostały dobry bagaż na start w dorosłe życie. Takim dzieciom o wiele trudniej jest już na starcie.

Jeszcze raz przepraszam i pozdrawiam

zaloguj się by móc komentować

tomciob @gabriel-maciejewski 29 października 2018 12:18
29 października 2018 13:33

To oczywiste. Tylko rodzina ma jednak status wyjątkowy bo przekazuje życie dalej i od jej jakości, w pewnym stopniu zależy, jaki ten Kościół będzie w przyszłości. Ale pełna zgoda co do wielu równoważnych i tak samo ważnych komórek w Kościele.

zaloguj się by móc komentować

zetem @gabriel-maciejewski
29 października 2018 18:23

Mam wrażenie, że pańska krytyka krytykujących J.Św. Franciszka jest odrobinę chybiona.

Niepokój wzbudzają inne zachowania/decyzje/słowa, które są trochę rewolucyjnie odbiegające od dotychczasowej tradycji i praktyki duszpasterskiej, a rewolucja, to nie jest i nie powinna być w żadnym razie domena Kościoła. Afera "gejowska", to rzeczywiście nic nowego w Kościele, ale już wyodrębnianie spośród wiernych grup ludzi ze względu na orientację seksualną jest niebezpiecznie zgodne z "duchem czasu".

Zagadnienia związane z KK, to dziedzina w której odrobinę orientuję się, w przeciwieństwie do pozostałych zagadnień, które tutaj są poruszane. Śledzę je z zaciekawieniem i podziwiam często ich dobitną błyskotliwość i zakładam, że są oparte na większej, czy mniejszej orientacji w temacie...teraz zaś czuję odrobinę konfuzji, bo jeżeli w tych pozostałych kwestiach, w których mało orientuję się, są tak samo trafne...

zaloguj się by móc komentować

mniszysko @zetem 29 października 2018 18:23
29 października 2018 18:58

>>> ale już wyodrębnianie spośród wiernych grup ludzi ze względu na orientację seksualną jest niebezpiecznie zgodne z "duchem czasu" <<<

Proszę Pana, Kościół musi zajmować się problemami stawianymi czy generowanymi przez świat, nawet jak nie ma na to ochoty. Choćby po to, aby dać swój osąd wypływający z Objawienia. Takich przykładów w historii Kościoła jest wiele.

Całkiem świeżym przypadkiem jest tzw. kwestia robotnicza i wypływające stąd nauczanie społeczne. Te tematy i próba ich rozwiązania pojawiły się jako reakcja na socjalizm wygenerowany zewnątrz Kościoła. I ta reakcja była związana z wyodrębnianiem spośród wiernych grup ludzi, akurat w tym wypadku ze względu na funkcję społeczną i byłą jak najbardziej zgodna z "duchem czasu".

Niech Pana głowa nie boli, perspektywy ani proporcji ważności Kościół w tej materii nie straci. Tak jak napisał wcześniej Beczka: Kościół ma gwarancje z od samego Boga i nam tutaj w SN w zupełności to wystarcza.

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @gabriel-maciejewski
29 października 2018 19:20

Mnie jakoś w ogóle odchodzi ochota do zabierania głosu w momencie kiedy "specjaliści od spraw Kościoła" oceniają słowa i działania papieża Franciszka, zdaje mi się, że cokolwiek człowiek by nie powiedział to i tak nic im nie wytłumaczy. Tylko czasami się włączam.
Tym bardziej, że prawie wszyscy z tych "specjalistów" nie odnoszą się do rzeczywistości tylko opierają się na jakichś wyimaginowanych przesłankach.

zaloguj się by móc komentować

Slepowron @gabriel-maciejewski
29 października 2018 19:47

Pulapka bardzo powazna, drogi Gospodarzu, jest brak duchowej glebi i nawyk przenoszenia schematow politycznych na ocene obecnej kondycji Kosciola jaki, wbrew odwolywania sie do roznych charyzmatow Kosciola, nadaje kierunek temu wpisowi.

   Moge jeszcze tylko raz powtorzyc -  Hollywood, neo-marksizm, media - wszyscy oni i cala czereda innych, sa zewnetrzymi wrogami (co oczywiscie nie oznacza, ze nie sa grozni)  Ale poniewaz nie mam zludzen, ze ktokolwiek na tym zacnym forum bedzie sie na moment przejmowal jakimikolwiek argumentami z moje strony, moge tylko jeszcze raz wskazac na Pascendi, napisane przed Hollywood i zdominowaniem Zachodu przez neo-marksism, i uznane przez Kosciol objawienia.   Jest najzupelniej oczywiste dla kazdego kto je zna i patrzy na obecny kryzys Kosciola w wymiarze poza politycznym, ze wrog jest wewnetrzny i stad o wiele grozniejszy.   Ten kryzys juz byc moze przewyzsza swymi rozmiarami wewnetrzny w swej naturze kryzys arianski uwazany dotad za najwiekszy w historii Kosciola.   Ultramontanizm i swiadoma, lub nie, akceptacja pozytywizmu magisterialnego bardzo utrudniaja zrozumienie natury obenego kryzysu.  Jesli ktos uwaza ze uzycie terminu pozytywizm magisterialny jest naduzyciem, prosze z ust osoby bardzo bliskie Franciszkowi -

https://www.lifesitenews.com/news/fr.-tom-rosica-praises-pope-francis-reign-he-breaks-catholic-traditions-whe

Jak mowi chinskie przyslowie - kiedy uczen jest gotowy znajdzie sie nauczyciel.  Warto sie pomodlic.

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @zetem 29 października 2018 18:23
29 października 2018 20:32

To co? Przestanie pan tu przychodzić? Chyba się rozpłaczemy wszyscy....

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @Slepowron 29 października 2018 19:47
29 października 2018 20:34

Jeśli nie jesteś duchownym to lepiej się zamknij, okay...i nie chrzań mi o głębi duchowej powołując się na polityczne dogmaty

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-laskowski @Slepowron 29 października 2018 19:47
29 października 2018 20:35

Pascendi i inne tego typu dokumenty podobno nie idą z duchem czasu. Podobno liczy się to, co Magisterium powiedziało wczoraj, bo to, co Magisterium powiedziało trzysta lub sto dwadzieścia lat temu nie obowiązuje.

Opublikowany został dokument końcowy synodu do spraw młodych. W artykule 146 dokumentu pojawia się postulat następujący:

- potrebbero anche gestire sistemi di certificazione dei siti cattolici, per contrastare la diffusione di fake news riguardanti la Chiesa,

co się wykłada:

można by również stworzyć systemy zatwierdzania stron internetowych katolickich, by przeciwdziałać rozprzestrzenianiu się fałszywych wiadomości dotyczących Kościoła.

Wypowiedzi zawierające powołanie się na encyklikę Pascendi w celu wyświetlenia tego, co mówi Magisterium, zostanie zapewne uznane przez systemy za fake news i umieszczone na odnowionym Indeksie

zaloguj się by móc komentować

zetem @mniszysko 29 października 2018 18:58
29 października 2018 21:19

Myślę, że nasze opinie są z innych płaszczyzn wzięte. Ksiądz opowiada o generaliach, o istocie Kościoła, a ja o konkretnych realizacjach tego posłannictwa. Naprawdę nie ma ksiądz żadnych wątpliwości? Nie w asystencję Ducha Św., ale w to, że Ci, którzy kierują nim meandrują pomiędzy różnymi "społecznymi zagadnieniami wiernych", uproszczeniami w liturgii, uproszczeniem drogi do stwierdzenia małżeństwa nieważnie zawartym itd.

Słowem: ja wiem, że Kościół jest święty, i jestem za tym, aby wszystkie grzechy hierarchii załatwiać poprzez sądy kapturowe, bo autorytet Kościła jest ważniejszy niż publiczne oddanie sprawiedliwości, ale skoro Gospodarz wywołał temat, to czy w zamkniętym, dosyć wąskim gronie nie można dzielić się wątpliwościami? (piszę to dlatego, że ksiądz napisał: "nam tutaj w SN w zupełności..." i poczułem się wystawiony poza nawias ;-)

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @gabriel-maciejewski 29 października 2018 12:17
29 października 2018 23:14

Widzisz sam,  jest za co.

.

 

zaloguj się by móc komentować

OdysSynLaertesa @beczka 29 października 2018 10:54
30 października 2018 02:48

Dokładnie... Gdzie jest ta wiara w słowo Boga... Czy ci hiper wierzący nie powinni mieć jej właśnie więcej i zarażać nią innych? Tymczasem jest tak jak napisał św Paweł 

"... Ponieważ, choć Boga poznali, nie oddali Mu czci jako Bogu ani Mu nie dziękowali, lecz znikczemnieli w swoich myślach i zaćmione zostało bezrozumne ich serce... "

I jeszcze 

"... Czyż nie wiecie, że będziemy sądzili także aniołów3? O ileż przeto więcej sprawy doczesne! 4 Wy zaś, gdy macie sprawy doczesne do rozstrzygnięcia, sędziami waszymi czynicie ludzi za nic uważanych w Kościele4! 5 Mówię to, aby was zawstydzić. Bo czyż nie znajdzie się wśród was ktoś na tyle mądry, by mógł rozstrzygać spory między swymi braćmi? 6 A tymczasem brat oskarża brata, i to przed niewierzącymi. 7 Już samo to jest godne potępienia, że w ogóle zdarzają się wśród was sądowe sprawy. Czemuż nie znosicie raczej niesprawiedliwości? Czemuż nie ponosicie raczej szkody?5 8 Tymczasem wy dopuszczacie się niesprawiedliwości i szkody wyrządzacie, i to właśnie braciom... "

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @zetem 29 października 2018 21:19
30 października 2018 06:01

To są takie zagadnienia, że im mniej móżdżenia tym lepiej. Nie bez powodu taką wagę w modlitwie mają Adoracja i Różaniec - jedno i drugie wymaga wyciszenia własnych myśli. Co jest trudne. 

A tu się porusza kwestie świeckie, np.głupotę piszących o Kościele. Jakby człowiek przejmował się wszystkim, co różni mędrcy w necie napisali, to prawie na pewno by zwariował, a i na potępienie wieczne szanse miałby niemałe. 

zaloguj się by móc komentować

MarcinD @gabriel-maciejewski
30 października 2018 09:09

Dziękuję za ten wpis. Szkoda, że tak mało komentarzy pod nim. Ale może ta cisza to pozytywna refleksja, oby chociaż dla niektórych.

zaloguj się by móc komentować

Paris @MarcinD 30 października 2018 09:09
30 października 2018 09:39

Wystarczy i komentarzy...

... sa mocne i tresciwe... a dalej to tylko cisza i refleksja.

zaloguj się by móc komentować

Cicha @gabriel-maciejewski 29 października 2018 20:34
3 listopada 2018 09:23

Widzę, że wódz naczelny SN nie tylko lubi bawić się w piasku, ale jak widać na załaczonym komentarzu do pana Ślepowrona, chętnie grzebie też gołymi rączkami w rynsztoku i co dorodniejsze okazy stamtąd wyłowione ciska w przechodniów. Ponieważ widok ten nie należy do najprzyjemniejszych dla ludzi dojrzałych i cywilizowanych zmusza mnie wódz naczelny do reakcji cywilizowanej na to złośliwe i antykulturowe zachowanie. Proszę pana, pan i pana zwolennicy to najwieksi egocentrycy i pyszałkowie, jakcy kiedykolwiek roscili sobie prawo do uważania sie za elitę intelektualną. Widzi pan drzazgę w oku blixniego, a czemu nie wyjmie pierwej belki ze swego oka? Pyszałek najgłośniej krzyczy: "Milczcie pyszałki! Ja mówię!" Trochę to groteskowe. 

Pana zarzuty pod adresem osób zatroskanych o zgodność nauki obecnego Kościoła instytucjonalnego z nauką jego głowy są kuriozalne. Pan ma oczywiście swoje prawo do wyrażania opinii na temat cudzych opini, a osoby te mają prawo wyrażac opinię o pana opiniach. A pan, jeśli uważa się za chrześcijanina ma obowiązek okazywać bliźnim o odmiennym od pana zdaniu szacunek wymagany od cywilizowanego człowieka oraz bliźniego (brata w wierze chrześcijańskiej).

Na czym polega kuriozalnosć pana zarzutów? Po pierwsze, nie słyszałam o tym, by którykolwiek chrześcijanin podnosił postulaty, aby zarzucić próby ewangelizacji osób, na których ciąży śmiertelny grzech sodomii. Nie wiem czemu uprawia pan i inni tutaj zgromadzeni orwellowską nowomowę i nazywa takie osoby "radosnymi" - droga do piekła jest niewątpliwie radosna, tylko jej finał jest przykry, czy to uprawnia nas by na przykład morderce, albo gwałciciela nazywać "radosnym"? Bóg wyraźnie mówi nam o tym jak postępować z grzesznikami: najpierw upomnij osobiście w ustronnym miejscu, jak nie pomoże zaproś innych braci, idźcie i upominajcie razem, jak to nie pomoże, wyrzucacie deikwenta ze wspólnoty, aby zarazki ze zgniłego jaja nie przeszły na innych. Owszem Kościół jest pełen grzeszników, nie chodzi o to aby nie grzeszeć wcale, ale aby z grzesznoscią własną walczyć. Nie oznacza to, że można trwać w widzialnym Kościele Bożym i być zatwardziałym w oczywistym grzechu, tj. ciągle mu ulegać, albo nawet cichcem uważać, że wcale sie nie grzeszy. Kosciół widzialny wynalazł pewną instytucję kulturową mającą chronić go przed rozpasaniem zarazy w jego pieleszach, nazywa się ona EKSKOMUNIKA - wyłączenie z udziału w kulcie w połaczeniu z odsunieciem się od przyjaznych stosunków z zatwardziałym grzesznikiem, ograniczenie ich jedynie do udzielania mu chrześcijańskiej pomocy w sytuacjach skrajnej biedy tejże osoby. Jeśli Kościół widzialny, nagle zaniechał korzystania z tej TRADYCYJNEJ instytucji, to znaczy, że dopuszcza do plenienia się wszelkiej zarazy w jego łonie. Gdy dopuszcza do tego wobec kapłanów jest to tym bardziej szkodliwe i gorszące, bo kapłan, choc jest człowiekiem, winien byc wzorem dla wiernych. Tak jak nauczyciel w szkole nie może nauczac o tym, że narkotyki szkodzą i jednocześnie szprycować się na przerwach w tolacie.

Rozumiem, że jest pan zmeczony medialna nagonką na Kościół, ja również jestem nia zmęczona i obużona, ze wzgledu na zamierzoną jednostronność tej nagonki. To oczywiste, że teczowa komuna, która najchetniej zalegalizowałaby pedofilię i staje w obronie najgorszych zboczeń seksualnych najgłosniej krzyczy: każdy ksiądz to pedofil, choc to wśród tych krzykaczy najwiecej jest pedofilów. Rozumiem też, że nie nalezy ufać każdym oskarżeniom, które maja tego typu kaliber, wiem, ze samym oskarżeniem mozna zniszczyc uczciwemu człowiekowi życie. Nie zmienia to faktu, że diabeł działa w tym świecie także w ramach widzialnego Kościoła i trzeba z nim, tam gdzie sie naprawdę objawia walczyć, a nie go pudrować na jasnego aniołka. Nie należy popadać w skrajności i wygłaszać jednostronnych opinii, jakby to były jedyne aspekty pewnych wielowymiarowych problemów, a to pan właśnie czyni. Powiada pan: Kapłani na szczycie wiedzą, co robią UFOJCIE, a ja się właśnie tego obawiam, że wiedzą co robią i mam do tego prawo jako członek widzialnego kościoła.

Po drugie. To, że twierdzi pan, że nie ma dobrego pomysłu na rozwiazanie czy przynajmniej ogarnięcie wspomnianego problemu, a jednocześnie czuje się uprawniony pouczać tych, którzy śmią zwracać uwagę kapłanów na istnienie tradycyjnych rozwiązań, od których stosowania, ci się uchylają, to objaw ignorancji i obłudy. Skoro, jak sam pan przyznaje nie chce się panu zajmować pewnymi sprawami i problemami współczesnego, widzialnego Kościoła, to pana sprawa, ale niech pan łaskawie nie wyskakuje jak Filip z konopii z tanimi pouczeniami wobec tych, co czują prawdziwy niepokój i chcą sie interesować tym czy czasem diabeł nie przejął już całkowicie sterów nad Domem Bożym. Niech pan sobie ufa i zajmie się drukowaniem książek.

PS A co wtym takiego nieodpowiedniego, żeby karać cudzołożników? Czy cudzołóstwo nie jest grzechem? W pana wypowiedzi czuć już pewien rodzaj przyzwolenia na tego typu praktyki. "Cudzołóstwo? Oj tam, a cóż to takiego? Ludzie maja ważniejsze problemy niż wierność małżeńska". Otóż jest pan w błędzie. Z takim pdejściem, za chwile pedofilia będze niczym takim, bo jest to podejście z ukrytą tezą: "nie zgalądajmy ludziom do sypialni", a skoro nie zaglądamy, to i dzieci tam znajdziemy i zwierzęta i trupy.

zaloguj się by móc komentować

genezy @Cicha 3 listopada 2018 09:23
3 listopada 2018 16:11

ale dałaś cicha, bobu, o ja cię p... 

zaloguj się by móc komentować

Cicha @genezy 3 listopada 2018 16:11
4 listopada 2018 10:14

Oj jaki merytoryczny komentarz. Czuję się intelektualnie zdyskredytowana przez ćwierćinteligenta.

zaloguj się by móc komentować


zaloguj się by móc komentować