-

gabriel-maciejewski : autor książek, właściciel strony

O mądrościach branych od małpy

Miał być dzisiaj odcinek powieści, ale będzie później. Dziś o mądrościach. Opowiadałem tę anegdotę już kilka razy, ale jeszcze powtórzę. W VIII księdze przygód Tytusa, Romka i A’tomka, tej, w której bohaterowie przenoszą się w przeszłość za pomocą aparaciku skonstruowanego przez prof. T. Alenta, jest taka oto scena. Tytus został uwięziony w krzyżackim zamku, a chłopcy uciekli w przyszłość. Potem wracają, a Tytus nadal siedzi w lochu, jest już siwy i pomarszczony, bo minęło wiele lat. Codziennie zagląda do niego miejscowy astrolog, który doradza wielkiemu mistrzowi. I ten astrolog, widzimy to wyraźnie na obrazku, wychodząc pewnego dnia z lochu od Tytusa mówi – jeżeli kiedyś odkryją, że swoje mądrości biorę od małpy, jestem zgubiony. Uważam, że to jest żart dotyczący mojej skromnej osoby, a przekonałem się o tym wczoraj czytając wywiad z prof. Andrzejem Nowakiem. Wywiadu tego Andrzej Nowak udzielił Teologii Politycznej, a fragmenty przedrukowało Wpolityce. W wywiadzie pojawia się taka oto fraza, którą my tutaj eksploatujemy od czasów bardzo dawnych i bezskutecznie próbujemy wyjaśnić ludziom jej sens.

 

Najgorzej jest, kiedy w polityce historycznej jesteśmy tylko reaktywni

 

Profesor Nowak odwiedził mnie ostatnio na targach, a ja wdałem się z nim gawędę o Baśni socjalistycznej. Zapytałem go czy wie, że w każdym rosyjskim więzieniu, a także w wielu garnizonach, w ich zasobach bibliotecznych był Kapitał Marksa, który jak nam to pisze Ludwik Krzywicki, tłumaczono pokątnie, bez honorariów, wprost dla idei. Prof. Andrzej Nowak pokiwał głową i rzekł, że to z pewnością dlatego, że cenzura uznała Kapitał za książkę nudną i nie nadającą się do przeczytania. Dlatego wydano zgodę na druk. Przyznam, że się załamałem. Wytłumaczyłem jednak od razu profesora przed samym sobą, bo choć jest on specjalistą od spraw rosyjskich, to o dystrybucji książek może nie mieć pojęcia. Jeśli coś trafia do państwowych zakładów karnych, gdzie siedzą wywrotowcy, musi być przez kogoś zatwierdzone. Ten ktoś zaś za swój podpis musiał wziąć łapówkę, którą ktoś mu wręczył. Kto? Tego nie wiemy. Wiemy natomiast, kiedy zaczyna się kryzys w państwie. Wtedy mianowicie, gdy zamienia się ono w konglomerat folwarków, dla pozoru tylko scentralizowany. Tak się dzieje we wszystkich imperiach z wyjątkiem Brytyjskiego, które znalazło sposób na obejście tej pułapki. Ten sposób nazywa się popkultura lub jak kto woli jawność pozorowana.

W państwie-konglomeracie nic nie jest tym czym się wydaje, ale rzecz cała okazuje się dopiero wtedy kiedy nadchodzi pora likwidacji tego państwa. Tak właśnie było z Rosją w pierwszej połowie XX wieku. Państwo-konglomerat służb, ministerstw, całych nacji uwikłanych w rządowe interesy i je monopolizujących, państwo rządzone przez udzielnych kacyków markujących jedynie swoją podległość centrali, jest właśnie państwem reaktywnym. W dodatku reaguje bardzo chaotycznie na to co tam wobec niego szykują inni. Od tego należy moim zdaniem zacząć dyskusję nad reaktywnym charakterem narracji historycznej, jaką posługują się Polacy. Od tego, a nie od rozważań czy postawa Dmowskiego zwalczająca romantyzm jest lepsza niż postawa Piłsudskiego, który miał w sobie wiele z romantyka. To są dyrdymały w sam raz dobre dla panów z Teologii Politycznej, ale na ten blog, dla przykładu, dla miejscowych konsumentów treści, nie nadają się zupełnie. Wielka to szkoda, że pisanie II tomu Baśni socjalistycznej idzie tak powoli, bo nie mogę nic zdradzić z zawartych w nim tajemnic. Udowodnienie jednak, że pomiędzy Dmowskim a Piłsudskim nie ma żadnej istotnej różnicy, ten pierwszy zaś nie jest wcale tak nowoczesny w swoich nowoczesnych myślach, jak się wszystkim zdaje, jest bardzo proste. Musicie jednak na to poczekać. Bardzo proszę o cierpliwość, bo nie dam rady przyspieszyć.

Dlaczego Polska jest dziś państwem reaktywnym w sferze tych, (niebawem będę rzygał na dźwięk słowa narracja) narracji historyczno-politycznych? Bo nie ma ponoć ani jednego opisu politycznej i historycznej rzeczywistości, którego autorem byłby człowiek zainteresowany trwaniem Polski jako takiej. Wszystkie opisy pochodzą do ludzi, którzy domagają się zmian, w dodatku natychmiastowych, a skoro tak, istnieje duże prawdopodobieństwo, że ludzie Ci zostali przez kogoś wynajęci, wychowani, a gawędy, które sprzedają są spreparowane i im podsunięte. Nikt bowiem, kto zajmuje się codziennym budowaniem nie domaga się natychmiastowych, rewolucyjnych zmian. To jest sfera działalności agentów, a wiedza o tym mechanizmie jest wiedzą podstawową. Agenci zaś działają zawsze w imię dwóch celów – zmiany władzy (na bardziej sprawiedliwą rzecz jasna) i zmiany stosunków własności. Trzeba się teraz zastanowić dlaczego ludzie zainteresowani trwaniem Polski jako takiej nie zostawili żadnych pism. To nie jest prawda, te pisma są, przynajmniej dla wieku XX, i my je wydaliśmy. Chodzi oczywiście o Hipolita Milewskiego i Edwarda Woyniłłowicza. Jak jest z czasami odleglejszymi? Tego nie wiem, ale mamy tylu uczonych specjalistów, że oni powinni znać odpowiedź na to pytanie. Ktoś powie, że w czasach Milewskiego i Woyniłłowicza nie było Polski. Owszem była. Nie było jej w sferze polityki, ale w każdej innej była. Żart z niepodległością polegał na tym, że kupiliśmy wąski bardzo i niesłychanie problematyczny zakres politycznej swobody, oddając w zamian wszystkie inne atuty jakimi Polacy dysponowali wcześniej. Głównie chodzi mi o terytorium, a zaraz za nim o własność nieruchomą oraz swobodę fiskalną. Ktoś powie, że wolność jest ważniejsza niż wszystko. Jasne, ja się z tym zgadzam, ponieważ jestem zwolennikiem konsekwencji w podejmowanych decyzjach. Skoro więc odzyskano już tę całą niepodległość, trzeba się było zastanowić jak ją utrzymać, a żeby to zrobić, trzeba było głębokiego namysłu kogoś takiego jak Hipolit Milewski, a nie kogoś takiego jak Józef Piłsudski. Nikt bowiem, kto nie zrozumie istotnych przyczyn konfliktu Rzeczpospolitej z Moskwą w XVI, XVII i XVIII wieku, nie może się wypowiadać na temat niepodległości Polski. Przyczyna zaś tych konfliktów była jedna – kontrola szlaku handlowego pomiędzy Konstantynopolem a Nowogrodem Wielkim. Szlak ten istnieje do dziś i zawsze będzie przyczyną konfliktów polsko-moskiewskich. Polska niepodległość zostawiła ową najważniejszą rzecz za kordonem, razem z wieloma milionami Polaków, którzy zostali przez bolszewików wymordowani. Dlaczego to zrobiła? Bo prowadziła politykę reaktywną, politykę kretyna, który czyta instrukcję obsługi pralki trzymając ją do góry nogami, bo mu powiedzieli, że tak trzeba.

Dziś rzecz jasna Polska jest tak samo reaktywnym konglomeratem, jakim była przed wojną. Cieszymy się, że prof. Nowak to zauważył, ale niewiele z tego faktu wynika. Niewiele, bo dziś, tak jak przed wojną nie ma żadnych autorów, którzy zajmowaliby się codziennym budowaniem i byli zainteresowani trwaniem Polski jako takiej. Ja zaś jestem tylko małpą siedzącą w lochu, do której co jakiś czas zagląda któryś z astrologów. Niczym więcej….Reaktywne zaś narracje pozostaną, możecie być o nie spokojni. Pozostaną, bo są gwarantem utrzymania się na stołkach i przy korycie zespołów takich jak Teologia Polityczna, Fronda i innych….Pocieszające jest to, że ktoś czasem zaprosi tę starzejącą się coraz wyraźniej małpę na jakąś publiczną pogadankę i ona tam będzie miała szansę się powygłupiać...Józef Orzeł zaprosił mnie do Klubu Ronina 28 sierpnia...Klubowicze mogą zajrzeć...może zdarzy się coś ciekawego.

 

Zapraszam na stronę www.basnjakniedzwiedz.pl Michał idzie na urlop, więc FOTO MAG będzie na razie zamknięty. Zapraszam jednak do Tarabuka, do księgarni Przy Agorze w Warszawie. Do antykwariatu Tradovium w Krakowie, do sklepu Gufuś w Bielsku Białej, do sklepu Hydro Gaz w Słupsku i do księgarni Konkret w Grodzisku Mazowieckim.



tagi: polska  propaganda  historia 

gabriel-maciejewski
14 sierpnia 2017 09:52
67     2262    7 zaloguj sie by polubić
komentarze:
betacool @gabriel-maciejewski
14 sierpnia 2017 10:35

Ja jeszcze wielu starych książek nie przeczytałem, ale z większości z tych przeczytanych wychodzi mi, że XiX wieczna polska narracja niepodległościowa jest 98% spirytusem zaprawionym hasłami rewolucji.

 

 

 

zaloguj się by móc komentować

marianna @gabriel-maciejewski
14 sierpnia 2017 10:43

Zamiast narrracja może być po polskiemu "gadka". Wcale  nie musi się kojarzyć z "austriackim gadaniem".

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @betacool 14 sierpnia 2017 10:35
14 sierpnia 2017 10:44

Oczywista oczywistość, Niemców i Anglików interesowała tylko polska irredenta bez widoków na niepodległość. Kociołek, w którym ciągle wrze...

zaloguj się by móc komentować

betacool @gabriel-maciejewski 14 sierpnia 2017 10:44
14 sierpnia 2017 10:53

Zadziwiające jest ile razy ta sama małpa może sprzedawać ten sam kit, powodując te same skutki.

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @betacool 14 sierpnia 2017 10:53
14 sierpnia 2017 10:57

To zależy od tego ile się zapłaci zarządcom rynku propagandy, księgarzom, wydawcom, dziennikarzom i terrorystom. Jeśli odpowiednio wiele, to sprawa będzie się ciągnąć. Kłopot się zacznie jak druga strona nie będzie miała budżetu na przepłacenie swoich księgarzy, wydawców, dziennikarzy, a zostanie jej tylko na terrorystów. Wtedy mamy do czynienia z serią niewyjaśnionych morderstw, którymi prasa brukowa ekscytuje się przez kilka sezonów. A literaci przez całe dekady. Ho, ho, tak, tak....

zaloguj się by móc komentować

betacool @gabriel-maciejewski 14 sierpnia 2017 10:57
14 sierpnia 2017 11:14

Mi się wydaje, że ten fenomen stale powtarzających się klęsk opierał się także na tym, że większość głów, które podnosiły się na hasło niepodleglość była bezwzględnie ścinana.

Rewolucjoniści dziwnym trafem mieli zazwyczaj więcej szczęścia i napisali dużo więcej pamiętników i dużo więcej pozostawili literatury. Proporcje zmieniały się coraz bardziej i to nie niepodległość miała przynieść rewolucję (romantyzm), ale rewolucja miała przynieść niepodległość. 

Niestety tylko po to, by to co pozostało z ziemiaństwa jeszcze raz podniosło głowy na hasło "niepodległość" do bezwzglednej wycinki.

 

 

 

 

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @betacool 14 sierpnia 2017 11:14
14 sierpnia 2017 11:19

Tylko najwięksi idzioci spośród rewolucjonistów ginęli, większość była pod ochroną i bez przeszkód mogła wyjechać za granicę

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @gabriel-maciejewski
14 sierpnia 2017 11:36

Okzauje się, że nawet niektóre książki z biblioteki więziennej w Szlisselburgu zachowały się:

 

http://www.polskipetersburg.pl/instytucja/szlisselburg-orzeszek

 

Zwłaszcza galeria zdjęć na dole strony jest ciekawa...

zaloguj się by móc komentować

mniszysko @gabriel-maciejewski
14 sierpnia 2017 12:03

..."Przyczyna zaś tych konfliktów była jedna – kontrola szlaku handlowego pomiędzy Konstantynopolem a Nowogrodem Wielkim. Szlak ten istnieje do dziś i zawsze będzie przyczyną konfliktów polsko-moskiewskich."...

Podczas lektury BjN. PH. tom II zapamiętałem jedną rzecz. Pisałeś Coryllusie, że strategiczną racją stanu Polski było utrzymanie przy życiu Korony św. Stefana. Dlatego z cichą nadzieją i lekkim niedowierzaniem przyjąłem wiadomość o tworzącym się "Trójmorzu". Zwłaszcza, że bardzo aktywni są w nim Chorwaci i Węgrzy, czyli dziedzice Korony św. Stefana. Tak sobie głośno stukam, że gdyby ta koncepcja była cierpliwie realizowana to przy okazji mamy szlak z Konstantynopola do Nowogrodu.
Swoją drogą jestem bardzo ciekawy, kto stoi za tą koncepcją "Trójmorza". Jakoś trudno mi uwierzyć, że to "nasi z dobrej zmiany". Oni są mimo wszystko bardzo reaktywni...

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @mniszysko 14 sierpnia 2017 12:03
14 sierpnia 2017 12:09

Nie wiem kto, może John Dee został czasowo wypuszczony z piekła, a Trump mu zapłacił za wymyślenie koła ratunkowego dla Europy Środkowej, nie wiem doprawdy...

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @mniszysko 14 sierpnia 2017 12:03
14 sierpnia 2017 12:17

Może , na nasze szczęście, Węgrzy i Chorwaci prowadzą mniej "reaktywną" politykę i mając jasno określone cele - popychają "naszych", bo bez Polski ich cele nie mogą być zrealizowane:))) A "nasi" - dają się ponieść fali. Choćby w ramach "polityki energetycznej". Dobre i tyle. Może dlatego takie ujadanie "po niemieckiej stronie" i uaktywnianie "totalnej opozycji". Coś się dzieje, bo i grafinia Thun und Hohenstein bis zum  Volksvagen wyrywa sobie włosy z głowy i książę małżonek Radek wraz z małżonką wyrażają najwyższe oburzenie czy inne zaniepokojenie.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @gabriel-maciejewski
14 sierpnia 2017 12:25

Jedna z tych notek, które musi się przeczytać.

PS. Na zawsze zapamiętam fragment ze wspomnień Ossendowskiego z okresu jego ucieczki przed bolszewikami- jeszcze na terenach na północ od Bajkału. W miastach NIE zajętych przez bolszewików wisiały plakaty z wezwaniami do wstępowania do Armii Ochotniczej. A w kawiarniach cała ta rosyjska elita, kobiety i mężczyźni , w tym oficerowie armii carskiej - bez jakiegokolwiek zainteresowania tymi wezwaniami.  A Ossendowski się zaciągnął, mimo swego wieku (średniego) i mimo wcześniejszego mało przyjemnego wyroku carskiego za 1905 r. I on był zaszokowany tym brakiem inicjatywy, brakiem działania, kiedy jeszcze wszystko można było uratować. A oni z kolei byli przekonani, że obalenie cara  było w sumie pozytywne i oczekiwali świetlanej przyszłości. Bo przez dekady nasiąkali propagandą uwielbienia dla rewolucjonistów i zesłańców politycznych., I, jak wynika z tej notki, wiedzą o biznesach, jakie część z nich robiła z "rewolucjonistami".  A Rosja miała zostać "po staremu" tylko "bardziej sprawiedliwa".

zaloguj się by móc komentować

parasolnikov @pink-panther 14 sierpnia 2017 12:25
14 sierpnia 2017 12:35

Ale ten Ossendowski to jest taki wzruszający, bo wcześniej sam podkładał bomby i zdążył zostać przewodniczącym Rewolucyjnego Komitetu Naczelnego ...

zaloguj się by móc komentować

Paris @gabriel-maciejewski 14 sierpnia 2017 11:19
14 sierpnia 2017 12:44

A potem w adekwatnym czasie wrocic...

... jak chocby niejaki Jastrzebski, ale - tak po prawdzie jakby dobrze policzyc - to byly ich... tych zdrajcow... setki...

... zaloze sobie w moim prywatnym kapowniku taki "indeks" z nazwiskami tych zdrajcow komuszych co to tuz przed wojna "rozplyneli sie we mgle", a po wojnie "szczesliwie sie nalezli" i robili bajkowe kariery... bo juz tylu tych s*****synow Pan odkrywa, ze sie po prostu gubie.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @pink-panther 14 sierpnia 2017 12:17
14 sierpnia 2017 12:47

"nasi" oraz "nie-nasi" z Węgier i Chorwacji zostali podnajeci do realizacji  projektu Atlantów, czyli amerykańskich kontrolerów na zakończeniach  Jedwabngo Szlaku wiodących do Europy Centralnej i Zachodniej.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @parasolnikov 14 sierpnia 2017 12:35
14 sierpnia 2017 12:53

Nic nie wiem o podkładaniu bomb w czasach przedrewolucyjnych. Bomby konstruował dla generała Denikina do walki z bolszewikami. On podobno był nawet brytyjskim szpiegiem a w każdym razie jest o to podejrzewany:))) Natomiast jego obserwacje rzeczywistości rosyjskiej przedrewolucyjnej w czasach, gdy jeździł na wyprawy geologiczne rządowe po całej "głębokiej Rosji" zaprzeczają podejrzeniom o sympatie rewolucyjne. Jedną z najbardziej zapamiętanych obserwacji rosyjskiej wsi jest głęboka sprzeczność w rządowej polityce rosyjskiej przez 1905 r. Zadawał retoryczne pytanie, czego oczekuje car, kiedy na typowej rosyjskiej wsi z jednej strony stoi cerkiew (której car jest głową), a w niej wiecznie pijany pop, wyciskający z chłopów kasę a na drugim końcu wsi jest RZĄDOWA szkółka elementarna a w niej równie zapijaczony "rządowy nauczyciel" z przekonania - ateista i rewolucjonista, który publicznie wobec dzieci i chłopów wyśmiewa popa i Boga. Cara pewnie się nie ośmielał. To są obserwacje postronnego obserwatora- Ossendowskiego, który całkiem dobrze się w Rosji urządził w poszukiwaniach cennych złóż mineralnych dla rządu rosyjskiego. On był znany w roku 1905 jako publicysta i został poproszony przez jakiś "komitet" do wysunięcia roszczeń o poluzowanie systemu wobec cara. I dostał za to całkiem ładny wyrok. Ale przekonań rewolucyjnych nie miał a jego opisy rewolucji bolszewickiej w książce "Lenin" były tak porażające, że NKWD ścigało go nawet po śmierci:)) Grób mu rozkopali w Milanówku w styczniu 1945 r. jakieś 7 dni po pochówku i sprowadzili dentystę, żeby potwierdził, że to Ossendowski:))) Proszę zwrócić uwagę, że do dzisiaj nie ma go w lekturach szkolnych a książeczka "Cień ponurego Wschodu. Za kulisami życia rosyjskiego" czyli zbiór felietonów sprzed rewolucji, w tym o Rasputinie i Iwanie Kronsztanckim byłyby nad wyraz pouczające. Zaledwie 117 stron i kto się ich tak boi?

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @stanislaw-orda 14 sierpnia 2017 12:47
14 sierpnia 2017 13:06

Zapewne tak, ale mamy do wyboru to, albo "miłosny uścisk Niemiec i Rosji". Coś między dżumą i cholerą?  Przynajmniej tak twierdzi pan redaktor Michalkiewicz. Na tematy polityczne wolę się samodzielnie nie wypowiadać:))

zaloguj się by móc komentować

parasolnikov @pink-panther 14 sierpnia 2017 12:53
14 sierpnia 2017 13:10

No z bombami to podkoloryzowałem, ale na czele komitetu stał w każdym razie ciekawa postać, dyskutowaliśmy sobie o nim tutaj: http://ewa-rembikowska.szkolanawigatorow.pl/niemiecka-faktoria-na-dzikim-wschodzie

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @pink-panther 14 sierpnia 2017 13:06
14 sierpnia 2017 13:15

Cały problem w tym, że Rosja i Niemcy są już za miedzą, za to  USA, hen, za wielką wodą.

 

 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @gabriel-maciejewski
14 sierpnia 2017 13:27

Czy prof. Nowak byłby zgubiony, gdyby ktoś przyłapał go na dłuższych konwersacjach z "niezidentifikowanym prawicowym blogerem" i razem pisarzem niszowym? Albo gdyby zamieścił recenzję którejś z jego "gadek" w Arcanach? Albo gdyby sam napisał takową? Chyba nie. Przecież i anglosaski model historiografii, z którym od czasu do czasu zmaga się tak, jak w Zdradzie zachodu, nie przeszkadza mu w tym wcale. Jest przecież samodzielnym pracownikiem naukowym. 

Raczej podejrzewam że wielu chętnie podsłuchałoby, z dyktafonem w ręku, o czym oni tam w tych konwersacjach sobie pomrukują jeden do drugiego. 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @stanislaw-orda 14 sierpnia 2017 13:15
14 sierpnia 2017 13:30

No tak. Pieniądz zna granice. Ale transfer pieniędzy wirtualnych już bardziej nimi pogardza. Zaś transfer wirtualnej kasy to po prostu zielone światło dla inwestorów zainteresowanych, zaufanych i podstawionych.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @gabriel-maciejewski
14 sierpnia 2017 13:34

'na typowej rosyjskiej wsi z jednej strony stoi cerkiew (której car jest głową), a w niej wiecznie pijany pop, wyciskający z chłopów kasę a na drugim końcu wsi jest RZĄDOWA szkółka elementarna a w niej równie zapijaczony "rządowy nauczyciel"'

W środku zaś "szpital" z lekarzem morfinistą, który cierpi za cały naród i ... marzy tylko, żeby dać nogą na zachód (Bułhakow "Zapiski młodego lekarza", "Morfina").

zaloguj się by móc komentować

mniszysko @pink-panther 14 sierpnia 2017 12:17
14 sierpnia 2017 13:57

To może być trop! Swoją drogą, tak bardzo rozpisujemy się o historii Niemiec, Francji, Austrii... Natomiast bardzo słabo (przynajmniej ja) znamy historię Korony św. Stefana. Od razu widać, że kłania się brak doktryny Polski jako takiej, że Coryllusem pojadę. Węgrzy są dla nas egzotyką. W powszechnej świadomości nie są bliskim sąsiadem. Już Turcja leży "bliżej" Polski. Chętnie poczytałbym pod tym kątem węgierski numer SN, eh!

zaloguj się by móc komentować

mniszysko @pink-panther 14 sierpnia 2017 12:53
14 sierpnia 2017 14:00

Ten opis rosyjskiej wsi. To sam cymes. Ryć w marmurze i złotem wylewać !!! Mam Ossendowskiego Karpaty i Podkarpacie. Muszę koniecznie to odkurzyć i przeczytać!

zaloguj się by móc komentować

Paris @pink-panther 14 sierpnia 2017 12:17
14 sierpnia 2017 14:20

Oj, dzieje sie dzieje, Pani Panther'o...

... ze takie rzeczy Pan Bog dopusci - to w zyciu sie nawet nie spodzialam... ze w jednym studio tvp info zejda sie 3 mendy... 2 rzekomo "nasze" i 1 "nienasza"...  TARGOWICA  po prostu !!!...  z jednego podworka i jednego komuszego, resortowego chowu  !!!

Rozia ta  SZMATA  SPRZEDAJNA... od Spinellego... rzecze do Sakiewicza  OSZUSTA  SMOLENSKIEGO: 

- "Pan  wojne polsko-polska robi"  !!!    !!!    !!!     Po czym "rzonda  pszeprosin"  !!!    Nie doczekawszy ich... opuszcza  studio telewizyjne wieeelce  "obrarzona"... a "redaktur"  Ziemiec, nie tak dawno "nawrucony"... z tvn  na tvp... zostaje w szoku... zapewne z rozdziawiona geba, a "niezalerzny od rozumu" portal Sakiewicza wyje w mediach elektronicznych o skandalu nad skandalami... jak to se familia  ZAPRZANCOW  w telewizorze pogadala !!!

To dopiero komedie nam lobuzeria odstawia...za nasze pieniadze - w dodatku... i jeszcze chce wiecej !!!   To sa jaja jak berety !!!  

zaloguj się by móc komentować

onyx @gabriel-maciejewski
14 sierpnia 2017 14:38

Nie chcę Cię denerwować ale...

https://twitter.com/JSaryuszWolski/status/896710136248578052

Węgrzy mają swojego Stefana a my swojego.

zaloguj się by móc komentować

mniszysko @gabriel-maciejewski
14 sierpnia 2017 15:12

..."Najgorzej jest, kiedy w polityce historycznej jesteśmy tylko reaktywni "...


Pod wpływem tego cytatu, objaśnionego przez "małpę zamkniętą w malborskim lochu" otworzyłem mapę polityczną Europy i uświadomiłem sobie jedną rzecz. Wszyscy mi kładą do głowy, że ja, Polak, znajduję się w imadle między Berlinem a Moskwą. Każą mi patrzeć na wschód albo na zachód. Czasami pozwolą mi spojrzeć na północ. Nigdy, przenigdy na południe. To jest dopiero REAKTYWNOŚĆ !!! Na upartego, wiedziony sztubacką przekorą spojrzałem na południe i zobaczyłem przełęcz Dukielską i długą historię wymiany z Południem. Zobaczyłem Krosno, Biecz, Nowy Sącz. Pojedźcie tam i zobacznie świadectwa bogactwa, które w tych kościołach zostały, a były one przez wieki rabowane!


Wewnętrzna małpa będąca w sojuszu z tą malborską powiedziała mi, że musimy zobaczyć Węgrów jako bezpośrednich sąsiadów i patrnerów w wysiłku wyjścia z tej pułapki geopolitycznej między Berlinem a Moskwą. Myślę, że Węgrzy a nawet Chorwaci lepiej to od nas rozumieją. Przynajmniej dzisiaj ze świętokrzyskiej perspektywy tak się wydaje ... 


Zauważcie jak przeorientowana jest Słowacja. Najpierw w aranżowanym małżeństwie z Czechami, aby utwierdzieć traktat w Trianon i odgrodzić nas od Węgrów. Potem Sowieci z ichnimi komunistami tak budowali drogi, że szły ze wschodu na zachód wbrew tradycji szlaków, które szły z południa na północ. Wszyscy razem jesteśmy nauczeni, aby patrzeć ze wschodu na zachód lub na odwrót. Teraz też zastanawiamy się, co wybrać ... Londyn (z opcją atlantycką) czy Berlin albo Moskwa?
Tylko Orban w Budapeszcie niepoprawnie patrzy na północ i trudno mu jest złapać zwrokiem kogoś kto patrzy na południe. Malborską małpę zamkniętą w głębokim lochu niestety nie widzi...

Zachłystujemy się Wyszehradem zapominając o jednym, że nasza droga do Pragi jeśli ma być skuteczna zawsze musi iść przez Budapeszt. Tak samo Budapeszt musi zrozumieć, że bez Zagrzebia nie ma sensu patrzeć na północ ... Drugą rzeczą o strategicznym znaczeniu jest przekonać Słowaków, że ich racją stanu jest być pomostem między Północą a Południem a nie między Wschodem i Zachodem.

Dlaczego o tym stukam narażając się na prześmiechy poważnych blogowiczów z mojej małpy? 

Ponieważ myślę, że jeśli podszepty mojej wewnętrznej małpy prowokowanej przez tą malborską są słuszne, to wymaga to przebudowania całej naszej optyki historycznej.

Nie Zachód czy Wschód głupcze!
Południe!
Przede wszystkim to Południe, gdzie znajduje się przełęcz Dukielska głupcze!

 
To tyle tych myśli powodowanych sierpniową kanikułą co z Malborka idzie ... eh!

zaloguj się by móc komentować

rotmeister @gabriel-maciejewski
14 sierpnia 2017 15:18

Ja trochę (?) poza tematem. Niejaka Hanna Lis na twitterze cos tam bełkotała, że Polacy śpiewają Maryjo, Królowo Polski, a przecież to Żydówka. Mniejsza o iloraz inteligencji pani Hanny, ale w polemice na twitterze odpowiedziała tak na pytanie jednego z komentujących:

"Nie ma czegoś takiego jak 'święci kościoła reformowanego'- u nas nie ma kultu świętych. Nie interesuje nas czyjakolwiek proweniencja :) "

https://twitter.com/hanna_lisowa/status/895743250392391681

To pani Hania to luteranka? Kto by pomyślał. Jak to wszystko do siebie pasuje.

zaloguj się by móc komentować

jestnadzieja @mniszysko 14 sierpnia 2017 15:12
14 sierpnia 2017 15:19

Jako lichy dodatek do Ojca rozwazan zalacze pare zajawek symbolicznych wydarzen, "w temacie":

Z okazji obchodzonego wlasnie na Wegrzech roku sw.Wladyslawa odbylo sie kilka imprez z udzialem Polski.

W ramach roznach politycznych gestow z tej okazji, odbyla sie msza swieta na Wawelu.

http://opoka.news/aktualnosci/5335

Otwarto rowniez wystawy. Zawsze to cos, chociaz bardzo niewiele.

W Krakowie widzialam plenerowa o sw.Wladyslawie (na placu sw.Marii Magdaleny, pod pomnikiem sw.Piotra Skargi).

http://www.dziennikpolski24.pl/region/a/wystawa-o-krolu-wegier-urodzonym-w-krakowie,12256822/4

A tu, na Swietym Krzyzu:

https://ekai.pl/swiety-krzyz-otwarto-wystawe-swiety-wladyslaw-krol-wegierski-z-rodu-piastow/

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @rotmeister 14 sierpnia 2017 15:18
14 sierpnia 2017 15:24

Dobrze, że tylko luteranka, gorzej gdyby była luteranką i literatką w jednym...ale może i tego doczekamy

zaloguj się by móc komentować

ApesCornelius @gabriel-maciejewski
14 sierpnia 2017 15:27

Do autorów myślących i piszących o Polsce proszę dołączyć  Emanuela Małynskiego  

https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Emanuel_Małyński

Krótki film   https://youtu.be/cytX8sFpSjA

 

zaloguj się by móc komentować


pink-panther @parasolnikov 14 sierpnia 2017 13:10
14 sierpnia 2017 15:47

Bardzo ciekawa notka i dyskusja. Z tym, że Niemcy byli w Rosji "od zawsze" a już szczególnie od XVIII w. i to na najwyższych szczytach, zaczynając od żon carów i ministrów spraw wewnętrznych i znacznej części korpusu generalskiego w armii, więc jedna czy druga firma niemiecka w czasie boomu rosyjskiej gospodarki - to był "pikuś". Jakkolwiek historia tej niemieckiej firmy jest fascynująca i warta opisania.

Ossendowski był bardzo zdolnym naukowcem: chemikiem i geologiem z doktoratami i znajomością sporej ilości języków obcych,  który "źle się zakochał", bo w córce profesora Polaka, który "nie był przyjmowany" w polskich patriotycznych salonach.  Był z pochodzenia trochę Tatarem i miał kontakty na wysokim szczeblu "literacko -salonowym' w Rosji, nawet korespondował z Lwem Tołstojem i pisywał do gazet. Był urodzonym gawędziarzem i jego książka "Lenin", w której jako pierwszej i jedynej przedstawił prawdę o rzekomym "zdobyciu Pałacu Zimowego" (że nie było żadnego "zdobywania", za to "rewolucyjni sołdaci" zgwałcili i zamordowali członkinie żeńskiego oddziału ochrony pałacu), nie mówiąc o "tajemnicach Czeka" i Chińczykach w podziemiach urzędu Feliksa Dzierżyńskiego i nie mówiąc o Trockim i "żydowskim wątku w rewolucji". Przetłumaczona na 17 języków, 42 wydania przed II WW - zrobiła z niego bardzo bogatego człowieka, przy którym Stefek Żeromski był nędznym erotomanem bez żadnego wykształcenia.  Ciekawe, dlaczego książka "Lenin' nie jest w spisie lektur naszej "antyrosyjskiej ojczyzny"??? Trudno napisać coś gorszego od dzieł Stefana i dzieła Ossendowskiego nie były z pewnością gorsze. Może trudny do zniesienia był opis "życia codziennego sowieckiej Rosji" ze szczególnym uwzględnieniem dyskretnych burdeli z  nieletnimi, hrabinami zarażonymi syfilisem oraz ze znakomitym żarciem i napitkiem w głodującym Piotrogradzie a wszystko to dla "strażników rewolucji". I nie tylko dla nich.

zaloguj się by móc komentować


ewa-rembikowska @pink-panther 14 sierpnia 2017 15:47
14 sierpnia 2017 16:30

że się wtrącę... z Ossendowskim to jest trochę bardziej skomplikowana sprawa. Właśnie grzebię w jego życiorysie do momentu wyjazdu ze zrewoltowanej Rosji do Warszawy przez Władywostok via USA. W jego dziejach widać całą masę przedziwnych przypadków i szczęśliwych zbiegów okoliczności, łącznie ze spotkaniem właściwego człowieka, we właściwym czasie i we właściwym miejscu, dzięki któremu wydał "Przez kraj ludzi, zwierząt i bogów."  Przedtem też. Wżenił się w kopalnie złota, był asystentem Sergiusza de Witte.

W Polskiej prasie pierwsza wzmianka o Ossendowskim jest z 1910 roku a dotyczy kary 300 rubli za artykuły zamieszczone w  Dzienniku Petersburskim.

Sławny w Polsce stał się po 1922 roku. Bez wątpienia wydostanie się z łap sowietów, to też był wyczyn. Tym niemniej - gdyby NKWD tak naprawdę chciało go dorwać - to by nie dożył tych swoich 70 lat. Okazji ku temu było co najmniej kilka w tak zwanym międzyczasie.

Wyobraźnię miał niesamowitą. Oczywiście warto czytać jego powieści. 

zaloguj się by móc komentować

A-Tem @pink-panther 14 sierpnia 2017 13:06
14 sierpnia 2017 16:42

Ależ dlaczego... ;-))))))   przecież czasem trzeba.

 

Wracając do sedna, do tezy Unu o "kontrolerach terminala zachodniego długiego jedwabnego szlaku od mórz południowochińskich po morze bałtyckie", to wiele zależy od tego, czy atlant będzie dusił Polskę jak dotąd, czyli papierem (bankowym), czy też wyciągnięta zostanie stal (wojna).

 

Zasmuca mnie zakup uzbrojenia przez Polskę, gdy czynią to sprzedając żywych Polaków i dokładają do interesu nienarodzonych (zakupy na kredyt, gdy pożyczki będą ciągnione, będą NIEspłacane przez co najmniej jedno następujące po nas pokolenie). Takie "zakupy" to jest dociskanie pętli.

Pętli długu.

Co z tego, że papierowej, gdy sprzedaż ludzi za niepotrzebne Polsce uzbrojenie dokonuje się jak najrealniej w świecie. Pętla jest papierowa, ale dusi naprawdę, zabiera tlen i wykańcza rodzimą, polską przedsiębiorczość realnie. Morderczy efekt pętli z papieru jest faktem. Ma on się utrzymać lata po rozpadnięciu się w proch naszystów, stręczących Polsce uzbrojenie zbędne, dodające obciążenia w perspektywie wielu dekad, być może wieków. Jak w takiej sytuacji można milczeć...?

 

Islandia nam pokazała, jak zwyciężać mamy! — Taką pierwszą zwrotkę hymnu powinny narody Europy zgodnie, jako motto EU, śpiewać. Zlikwidować wszelaki dług — i dopiero wtedy ruszać.

Islandia ogłosiła to jednostronnie i... nic. Udało się. Bo zgodnie wszyscy zadziałali. To samo jest potrzebne w Polsce: zgodna akcja.

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @gabriel-maciejewski
14 sierpnia 2017 16:47

Może u tych profesorów już tak jest, że oni trzymają twoje książki pod podłogą zakryte dywanem żeby w razie wizyty kolegi z uczelni nie wydało się że czytają, a po odwiedzeniu twojego bloga czyszczą komputer z ciasteczek na wszelki wypadek.

"Bo prowadziła politykę reaktywną, politykę kretyna, który czyta instrukcję obsługi pralki trzymając ją do góry nogami, bo mu powiedzieli, że tak trzeba."

To jest chyba najlepsze określenie tego co robili politycy w II RP.

 

zaloguj się by móc komentować

maria-ciszewska @parasolnikov 14 sierpnia 2017 13:10
14 sierpnia 2017 17:02

Czy Pan coś majstrował przy portalu? Ponad 20 minut temu wylogowało mnie, i miałam problemy z ponownym zalogowaniem. Nie czepiam się, tylko zastanawiam sie, czy to nie jakiś wirus.

zaloguj się by móc komentować

A-Tem @mniszysko 14 sierpnia 2017 15:12
14 sierpnia 2017 17:04

Tak, tak i jeszcze raz tak. Dodam do Chorwatów jeszcze Słoweńców, bo sądzę, że tam jest, około Istrii, ale i w słoweńskich centrach przemysłu, swoisty pomost, bez którego nie da się ani Chorwacji zrozumieć, ani Włoch. Idąc do Rzymu, powinniśmy iść przez Słowenię. Tak przeczuwam.

Nie przez Tyrol - lecz przez Istrię, tędy wiedzie droga do Włoch.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @ewa-rembikowska 14 sierpnia 2017 16:30
14 sierpnia 2017 17:22

Wydaje mi się, że najważniejsze są te artykuły sprzed rewolucji jeszcze 1905 r.  Ossendowski był oficjalnie lojalnym poddanym Rosji, naukowcem geologiem i człowiekiem mocno zaangażowanym w poszukiwania geologiczne dla potrzem imperialnego przemysłu wydobywczego.  Ale przyznam, że "wżenienie się w kopalnię złota" jest bardziej zaskakujące niż pogłoski, że przez jakiś czas miał powierzony przez barona Ungerna von Sternberga "skarb Ungerna":))) Kim była szczęśliwa pierwsza żona?
Co do tzw. akt Sissona (kwity na Lenina), to gwałtowne zaprzeczenia co do ich prawdziwości występują w niemieckiej i rosyjskiej wiki - w biografiach Ossendowskiego. Niemcy oskarżają go o to, że je sam sprokurował. Natomiast Amerykanie, którzy zostali uszczęśliwieni paczką tych kwitów przeprowadzali bardzo skrupulatne analizy i wyszło im, że znaczna część tych dokumentów jest -autentyczna.  Nikt nie ma z kolei dowodów na to, w jakich okolicznościach miałby Ossendowski preparować taką dokumentację. Natomiast  kwestionowanie wiarygodności oskarżeń Lenina o bycie na żołdzie niemieckiego Sztabu Generalnego przez Niemców i Rosjan , którzy do dzisiaj trzymają to mauzoleum Lenina na Placu Czerwonym jest zrozumiałe. Tyle, że jednak Amerykańscy specjaliści uznali, że mają z tego pliku różnych kartek - kilkanaście czy 20-30 - prawdziwych, więc sprawa jest chyba przesądzona. Jedyne, co wiadomo w sprawie akt Sissona to to, że Ossendowski dotarł do młodego przedstawiciela amerykańskiego pana Sissona i zostawił mu paczkę papierów:))) Cała reszta jest biciem piany. Ossendowski nigdy nie wypowiadał się na temat tego, co wie o tzw. aktach Sissona:)))  Jeśli byłby jakimś agentem wywiadu to najbardziej pasuje mi - agent rosyjski, chociaż jest wersja z "agentem brytyjskim" i "agentem japońskim". Znając jego gawędziarski styl - mógł sam rozsiewać te plotki:))
Najważniejsze jego książki (poza wspomnieniami podróżniczymi) to te felietony "Cień ponurego Wschodu
, powieść "Szanhaj" i oczywiście "Lenin". Ucieczkę z Rosji - biorę w nawias, ale jest też faktem, że za komuny była cała wyprawa naukowa PRL "śladami Ossendowskiego" w poszukiwaniu  skarbu barona Ungerna:))) Mitycznego lub nie. M.in pan dr Michałowski od gazu - był zamieszany w  te wyprawy.

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @pink-panther 14 sierpnia 2017 12:25
14 sierpnia 2017 17:22

Biorąc pod uwage, że w Rosji car był prawie zawsze pionkiem zachodnich organizacji(korporacji, banków, kompanii etc.), to myśle, że ci wszyscy wyżej postawieni zastanawiali się tylko kogo tam znowu posadzą żeby mu  bić pokłony jak wszystko przycichnie. W dodatku pewnie Niemcy myśleli, że troche uszczkną dla siebie, a tu się okazało, że i u nich koniec przyszedł na cesarza i jak zwykle obudzili się z ręką w nocniku. Mnie cały czas zastanawia zachowanie Mikołaja II, wszyscy Polscy ziemianie którzy mieli z nim kontakt opisują go jako cień człowieka, zastraszony i nieśmiały, tak jakby wiedział że to już długo nie potrwa i żeby tylko miękko spaść z tego "najwyższego w carskiej Rosji stołka".

zaloguj się by móc komentować

mniszysko @A-Tem 14 sierpnia 2017 17:04
14 sierpnia 2017 17:26

Jak to mawiał pewien francuski polityk, o niektórych rzeczach trzeba myśleć ale nigdy ich głośno nie wypowiadać. Ujff! Najważniejsze jest od czegoś zacząć. Węgrzy i Chorwaci chcą. Słowacja się nie opiera. Zwyczajna regionalna współpraca. Małe kroki, które umożliwiają konkretną współpracę np. tłumaczenie i sprzedawanie książęk Coryllusa  ;-P  Myślę, że wiecie i rozumiecie o co chodzi. W ten sposób uruchomi się lawina ... Dołączą np. właśnie Słoweńcy ...

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @mniszysko 14 sierpnia 2017 17:26
14 sierpnia 2017 17:30

Ojcze Wincenty, na sławnym zebraniu w Hybrydach, po którym trafiłem do prokuratury, gdzie zeznawałem w sprawie mowy nienawiście, wygłosiłem kwestię dotyczącą współpracy regionalej z krajami za południową granicą. W tym bowiem upatrywałem początek budowy polskiej doktryny. Profesor Andrzej Nowak odpowiedział mi na to, że Polska stworzona jest do większych zadań i wyższych celów. O czym mamy gadać?

zaloguj się by móc komentować

A-Tem @gabriel-maciejewski 14 sierpnia 2017 15:24
14 sierpnia 2017 17:32

Oni dostają dowolną ilość świeżo wydrukowanej forsy. Tej samej, którą potem, podlizując się im, pracując na nich, reszta Narodu, nie podłączona do opisanego mechanizmu "owego pierwotnego zasilania każdą nową emisją pieniądza" od nich musi wydostawać, aby móc żyć.

Patrzę na to, czy warszawski rząd p. Szydło zakręcił finansowanie z tych nowych emisji, przekazywane np propagandystom, ale nie. Odrobinę przykroili im redystrybucję gniotów. Pierwotne finansowanie nadzorców nad narodem pozostało, jak było. Be Zet.

I to jest smutny prognostyk. Rząd nie ma kontroli nad pieniądzem, za to znane zagraniczne ośrodki obsługują się i swoich z emisji pieniądza, tego pozornie polskiego. Na koszt Polski utrzymują agenturę, kontrolerów. Zaś rząd ma chronić i bronić młodych i starych, emerytowanych agentów, zwłaszcza tych zasłużonych morderstwami księży i polityków.

Byli tacy Polacy, którzy próbowali kiedyś, może niezdarnie, ale nie agenturalnie, obrony polskich interesów. Lepper to zaledwie jeden z nich. Przed likwidacją szukał obrony... pomocy... w prawie i sprawiedliwości chciał się schronić. Naiwny. Jego likwidatorów warszawski rząd też chroni i broni, choć jakby wstydliwie (głośno się PiS do nich nie chce przyznać). Czy można zaufać ochroniarzom morderców? Nie. To nie jest zdrowa polityka. Nie będzie z niej chleba. Co już wychodzi. Widać to.

zaloguj się by móc komentować


parasolnikov @maria-ciszewska 14 sierpnia 2017 17:02
14 sierpnia 2017 17:40

Nic nie robiłem i bardzo proszę mejla albo wiadomość wewnętrzną na przyszłość bo nie zawsze nadążam z komentarzami.
Strona wylogowuje raz na jakieś 10 dni chyba myślę że to zmienie kiedyś :)

zaloguj się by móc komentować

maria-ciszewska @parasolnikov 14 sierpnia 2017 17:40
14 sierpnia 2017 17:44

Myślałam, że tak będzie szybciej :). Dzięki za odpowiedź.

zaloguj się by móc komentować

tadman @A-Tem 14 sierpnia 2017 17:04
14 sierpnia 2017 17:46

Chorwacja? Trzeba pamiętać o wpływach niemieckich, o Ustaszach i o ich ciągotach i zbrodniach. Nie należy zapominać, że masa Chorwatów pracowała w Niemczech i z tej racji kraj przerośnięty jest zapewne agentami wywiadu i wpływu. Nie należy zapominać, że marki wywindowały dawnych pracowników w Niemczech w hierarchii społecznej i raczej nie należą oni obecnie do biedoty. To razem przy zdecydowanej obronie własnych interesów naszego zachodniego sąsiada wymaga dużej zręczności naszych polityków. Jak dotąd nie widać takiego i myślę, że Niemcy zrobią wszystko aby nie dopuścić do władzy kogoś takiego.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @Kuldahrus 14 sierpnia 2017 17:22
14 sierpnia 2017 17:53

Podobno Mikołaja II dotknęło to samo nieszczęście co śp. Ludwika XVI - był spokojnym domatorem ale miał dużą i mocno pokręconą umysłowo i zdrowotnie -rodzinę. Plus żonę histeryczkę, która przywlokła hemofilię na wszystkich męskich potomków Mikołaja II. Tam był od dawna chów wsobny plus poprzez małżonki "kuzyni Hohenzollerni, kuzyni Saxon Coburg Gotha, kuzyni Battenberg-Windsor". To się nie mogło dobrze skończyć, jeśli jedni umierali w młodości a innych eliminowali rewolucjoniści w zamachach.

Dodatkowo główny doradca - szwagier (mąż siostry Kseni Aleksandrowny)  i brat stryjeczny zarazem i "doradca serdeczny" Wielki Książę Aleksander Michajłowicz "of Russia" - był teściem Filipa Jusupowa z jednej strony a z drugiej bardzo aktywnym działaczem różnych "lóż", w tym jakiejś o nazwie Velikoknyiajeskaia Lodge a nawet mistrzem loży "Karma" albo "Kama" w latach 1909-1919. Co ciekawe tylko on dożył do 1933 r. Reszta Romanowych z prawami do tronu została wybita do nogi.  No i jeszcze jego matka Dunka, całkiem rozsądna kobieta - nie trawiła jego żony. W tych warunkach nastąpiła seria złych decyzji, a najgorsza była o - abdykacji.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @gabriel-maciejewski 14 sierpnia 2017 17:30
14 sierpnia 2017 18:00

To teraz rozumiem, dlaczego w polskich serwisach informacyjnych telewizyjnych i prasowych oraz internetowych wiadomości z terenów na południe od polskiej granicy pojawiają się 1-2 razy do roku i dotyczą najczęściej klęsk żywiołowych. Zero info o sytuacji politycznej i gospodarczej, zero info o politykach i partiach politycznych, o filmach, książkach czy imprezach kulturalnych. To jest zawarowane dla: Niemiec, Francji, Wielkiej Brytanii i Rosji. Nam wara od tego:))) A tutejsze autorytety skądś wiedzą, że jest prikaz omerty:))) Śmieszne to nie jest, a w dodatku ujawnia boleśnie, że Polska nie jest państwem samodzielnym. Czy raczej, że jej racja stanu nie jest priorytetem polityków. Na kogo ja płacę podatki??

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @Stalagmit 14 sierpnia 2017 11:36
14 sierpnia 2017 18:10

" Zwłaszcza galeria zdjęć na dole strony jest ciekawa... "

 

Rzeczywiście. Nawet samouczek języka angielskiego mieli skubańce na wyposażeniu. Niezdziwiłbym się jakby był w więziennej bibliotece poradnik początkującego agitatora.

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @onyx 14 sierpnia 2017 15:33
14 sierpnia 2017 18:20

Ja się zastanawiam o co chodzi z śp. ks. Kaczkowskim, że te wszystkie mendy tak go się uczepiły. Ja słyszałem jedynie o tym, że był ciężko chory i mimo przeszkód związanych ze swoją chorobą bardzo pomagał chorym ludziom w hospicjum. Gdzie tu jest haczyk?

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @pink-panther 14 sierpnia 2017 17:53
14 sierpnia 2017 18:39

To prawda z tym chowem wsobnym. Do tego stopnia, że kuzyn Mikołaja II, Jerzy V wyglądał niemal jak jego brat bliźniak.

Ten "serdeczny doradca" Wielki Książe myśle jest tu jedną z tych ciekawych postaci. Wszyscy ziemianie których pamiętniki czytałem opisują okoliczności i przebieg zdarzeń tak jak Pani to pokrótce przytoczyła. Z tym, że jak dla mnie patrząc z perspektywy czasu wygląda to troche jakby Mikołaj II wykonywał tylko polecenia i wiedział, że jest już tylko marionetką która ma paradować w ładnych strojach i mundurach i machać rączką do poddanych, a jak będzie grzeczny to pozwolą mu gładko przejść na jakąś przyjemną emeryture, bo ten cały carat to już dawno pic na wode i skansen.

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @gabriel-maciejewski 14 sierpnia 2017 17:30
14 sierpnia 2017 18:43

A teraz, nagle mówi o reakcyjności polskiej polityki. Porażka.

zaloguj się by móc komentować

szafran @ApesCornelius 14 sierpnia 2017 15:27
14 sierpnia 2017 18:46

Oj, nie przeczytał komentarza pod filmem

G3 miesiące temu

Gabriel Maciejewski już jakiś czas temu publikował wszystko to co tu było powiedziane na temat Małyńskiego  "

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @mniszysko 14 sierpnia 2017 17:26
14 sierpnia 2017 18:49

Każda podróż na południe: Węgry, Chorwacja, Słowenia, Bułgaria, Rumunia a nawet Czechy - to jest bardzo ciekawe doświadczenie. Ludzie tamtejsi mają bardzo przyjazny stosunek do Polaków, podobny język i wspólne "przejścia", jak nie z Turkami, to Habsburgami, nie mówiąc o II WW i komuniźmie. Z jednej strony wiedzą, że dostaliśmy bardzo ciężki omłot w czasie II WW a z drugiej czują, że łączy nas wspólna przeszłość - zabory i wieki nawały muzułmańskiej. I dużo wiedzą o Polsce. Od lat coś się tli.

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @pink-panther 14 sierpnia 2017 17:22
14 sierpnia 2017 18:57

Wszystko co odkryłam będzie w artykule do SN, więc za bardzo nie mogę się rozpisywać.  Michałowski wydobył z archiwów dużo ciekawych dokumentów dotyczących Ossendowskiego, ale i on jedynie prześlizgnął się po rosyjskim okresie życia do 1914 roku.

Jak pisze Coryllus Rosja to był konglomerat folwarków i pan Antoni do jednego z tych folwarków należał. Przy okazji jednakże robił skoki w bok jako że był człowiekiem do wynajęcia a przy tym miał naturalny dar czarowania ludzi pomijając  fachową wiedzą dotyczącą psychotroniki (okultyzm).

Szkoda, że II RP tak kiepsko wykorzystała jego wiedzę z zakresu chemii a miał pomysł na produkcję gazów bojowych. Geologiem też był świetnym i  niewykorzystanym.

"Cień ponurego wschodu" powinien być lekturą obowiązkową w szkołach.

 

 

zaloguj się by móc komentować

Nova @pink-panther 14 sierpnia 2017 17:53
14 sierpnia 2017 20:28

   Proszę Panią z tą abdykacją to ciekawa sprawa i zarazem dowód że Carowie średnio rządzili Rosją. Generał Ruza który przekonywał ( wymuszał) na Mikołaju II abdykacj użył takiego oto argumentu gdy Car upierał się na przeniesieniu praw do tronu na syna i rodzine i nie chciał słyszeć o likwidacji Caratu jako instytucji. Powiedział cytuje :" jeśli nie Podpiszecie ( o Mikołaju) nie jestem odpowiedzialny za Wasze życie" . Krzyczał przy tym na Cara waląc pięścią w stół. Osamotniony, zdesperowany, załamany Car wtedy podpisał abdykację.Aż strach pomyślec co by na jego miejscu zrobił Aleksander III jego ojciec. Co ciekawe minster spraw wewnętrznych , który oszukał Cara że w Petersburgu wszystko w porządku, Generał Ruza który sterroryzował psychicznie Cara i żołnierz z pułku wołyńskiego który zastrzelił oficera dowodzącego pułkiem i zrewoltował go - wszyscy oni zginęli w 1918 roku. Tak jak by świadków związanych z okolicznościami abdykacji Cara ubyło.Pozdrawiam.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @ewa-rembikowska 14 sierpnia 2017 18:57
14 sierpnia 2017 21:07

Czekam z niecierpliwością na SN z Ossendowskim w takim razie:)))

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @Nova 14 sierpnia 2017 20:28
14 sierpnia 2017 21:40

Przypuszczam, że z Aleksandrem III tak łatwo by nie poszło. Miał zupełnie inny charakter niż syn zahukany przez matkę, no i lepszą rękę do ludzi.

zaloguj się by móc komentować

chlor @pink-panther 14 sierpnia 2017 18:00
14 sierpnia 2017 21:46

Może ten szlaban informacyjny  jest szczególnie widoczny w przypadku południa, bo akurat te kraje są geograficznie i chistorycznie szczególnie nam bliskie, stąd milczenie o nich bije po oczach. Jednak w istocie szlaban jest na wszystkie kraje Europy z wyjątkiem Niemiec, Anglii (ale już nie Irlandii), i  Francji.

Wieści ze Słowacji mamy w mediach tyle co z Wysp Owczych. Tylko w internecie można coś wygrzebać.

 

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-laskowski @rotmeister 14 sierpnia 2017 15:18
14 sierpnia 2017 21:46

Hanusiusia jak zwykle strzela obok bramki, bo:

a) Kościół katolicki jest prawdziwym Izraelem, a katolicy są prawdziwymi Żydami, w związku z czym wyznawcy talmudyzmu ortodoksyjni, konserwatywni, reformowani, liberalni i pseudoateistyczni Żydami nie są, są wiarołomnymi poganami,

b) nie ma czegoś takiego jak Kościoły reformowane, są sekty protestanckie protestujące przeciwko Kościołowi katolickiemu, prawdziwemu Izraelowi, w związku członkowie sekt protestanckich nie są chrześcijanami, a są heretykami,

c) potępianie katolickiego dogmatu o świętych obcowaniu wystarcza do tego, by uznawać reformowanych sekciarzy, którzy potępiają oddawanie szacunku świętym Kościoła, za wrogów Chrystusa.

zaloguj się by móc komentować

chlor @chlor 14 sierpnia 2017 21:46
14 sierpnia 2017 21:47

O rany, historycznie!!!!

zaloguj się by móc komentować

mniszysko @pink-panther 14 sierpnia 2017 18:00
15 sierpnia 2017 10:07

Bingo! Strzał w dziesiątkę. Próbowałem dzisiaj szukać regularnych informacji ze Słowacji czy z Węgier. Nic nie znalazłem. Poza stronami o turystyce i jadaczkami Onetu i WP nic nie ma. Co do TVN24, Onetu i innych gadzinówek, Jeśli mamy korzystać z kłamliwych informacji, to jak mawia Coryllus lepiej żadnych nie znać. Mamy PAP, która nie wiadomo co robi ...Tylko "zakąsza" nasze podatki.

zaloguj się by móc komentować

Gwincinski @gabriel-maciejewski
15 sierpnia 2017 13:19

Ważna notka. A A-Tema uprasza się o szczegółowe rozwinięcie tematu "duszenia papierem". Choćby tu na SN.

zaloguj się by móc komentować


stanislaw-orda @Kuldahrus 14 sierpnia 2017 16:47
15 sierpnia 2017 15:18

w II RP polityków można by zlna iczyć  palcach jednej ręki.

A i tych nielicznych wykosili "piłsudczykowie", czyli figuranci z awansu po dokonanym przez siebie  zamachu stanu.

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować