-

gabriel-maciejewski : autor książek, właściciel strony

O konieczności gromadzenia bibliotek

Mam trochę wyrzutów sumienia, a ich efektem będzie ten tekst. No, ale do rzeczy i od początku. Jak już wspomniałem cała historia przenoszona jest dziś do podcastów. Czyli do formatu skrajnie ubogiego, nie dającego odbiorcy żadnej prywatności w obcowaniu z treścią i przepełnionego pychą prowadzących te programy. Są oni przekonani nie tylko o tym, iż mają jakieś walory intelektualne, ale także fizyczne. Wywołanie zaś przez nich, z niepamięci zbiorowej, kilku banałów spowodować ma odzew tak szeroki, żeby podcast się zmonetyzował. Dla mnie ta metoda jest nie do zniesienia. Co prawda nagrywałem pogadanki o książkach, ale to co innego, bo promocja tytułu, to nie jest promocja osoby. Do tego zaś sprowadzają się podcasty historyczne, które łączą w sobie wszystkie w zasadzie wady telewizji. Łącznie z tym, że polemika jest wyłączona, bo przecież publikuje się tam same entuzjastyczne komentarze. Manipulowanie zaś faktami lub ich trywializowanie poprzez entuzjazm i dziwne zaśpiewy w głosie jest czymś nagminnym. Niestety nie można zwalczać podcastów, bo to jest tam samo absurdalne, jak pomysł, by porozbijać wszystkie lustra mówiące kto jest najpiękniejszy i najmądrzejszy w świecie.

Trzeba więc jakoś koegzystować z tym badziewiem. Mając przy tym świadomość, że wyprodukowanie podcastu nie kosztuje nic, a wyprodukowanie książki kosztuje dużo. No i podcast nie zastąpi książki, a świadczą o tym coraz bardziej monumentalne przeróbki historii na literaturę fatnasy, Zaczytuje się tym młodzież, bo wypłukano z tych narracji fakty i pozostawiono jedynie emocje i charakterystyki wzmocnione ekranizacjami. I to wystarczy. Aktorzy załatwiają całą resztę i ludzie mogą się utożsamiać z głównymi bohaterami nie przejmując się tym, do czego ta wyjęta, nie powiem skąd, historia jest podobna.

Jest to najbardziej oczywiste działanie zmierzające w kierunku unieważnienia historii jako takiej i odjęcia jej wszystkich walorów, jakie miała ona dla ludzi młodych i starszych, poprzez to że była popularyzowana, ale także poprzez to że była zakazana. Dziś nikt nie próbuje niczego zakazywać. Ot, są pewne stałe elementy narracyjne, które się powtarza w historii dętej, czyli fantastyce baśniowej, a inne się pomija. I wszystko.

Jeśli do tego dodamy globalizację, o której ostatnio podejrzanie mało się mówi, a także stałą obecność obcych i wrogich kultur w wielkich centrach cywilizacji zachodu, nam Polakom przyjdzie się zastanowić, jakie nasza tradycja i historia mają w ogóle szanse z emocjami nastolatków rozgrzewanymi przez różne Gry o tron i inne brednie, czy z tradycją muzułmańską, która wjeżdża w nasze życie na pełnej kurtyzanie, jak to teraz mówią i rozlewa tu różne trucizny, nie licząc się z niczym i z nikim. Cóż bowiem ważnego mają im do zaproponowania niewierni? Skoro nie potrafią obronić nawet własnej tradycji. Nie mamy polskich wizualizacji historycznych i w zasadzie nie mamy w obiegu żadnych polskich tekstów, które mogłyby stanowić kanon pism służących do zrozumienia przeszłości narodu. Jeśli zaś zaniechamy takich kwestii zostaniemy zamienieni w niewolników. To jest prosta sprawa, a gdyby Polacy czytali Łozińskiego – Prawem i lewem – szczególnie zaś rozdział o niewolnictwie i organizacji handlu niewolnikami na terenach pogranicznych Rzeczpospolitej, może coś by do nich dotarło. No, ale nie czytają. Podobnie jak nie czytają innych tekstów, albowiem uważają że te właściwe ktoś powinien im wskazać. No i tym kimś jest prof. Nowak. Jestem przekonany, że prof. Nowak doskonale zdaje sobie sprawę z jałowości swojej pracy oraz jej bezsensu. No, ale skoro płacą, przecież nie odmówi. Jego dzieło będzie paprotką i nikt po nie sięgał nie będzie, tradycję bowiem zachowuje się nie przez monumenty, które pierwsze są kwestionowane i obalane, ale przez dużą ilość pism popularnych i specjalistycznych, które rozbudzają wyobraźnię czytelników młodych. I to rozumie każdy, kto marzył w dzieciństwie o studiowaniu archeologii. Ilość tekstów popularnych, które tę pasję tworzyły i podtrzymywały była ogromna. Dziś wszystkie one są wyrzucane z bibliotek. Nie wiem co stawiają na ich miejsce, ale są to na pewno rzeczy wydawane w nakładach mikroskopijnych, czyli nie służące niczemu i nikomu. Bo chodzi już tylko o to, by cały segment nauk propagandowych, działających silnie na wyobraźnię, czyli tak zwanych nauk humanistycznych, zredukować do kilku gadających głów, które nudzą niemiłosiernie, a następnie zlikwidować.

Historia bowiem człowieka białego, penetrującego ziemie zamieszkałe przez muzułmanów, człowieka, który badał konteksty artefaktów i dzieje dynastii sprzed tysięcy lat, musi się wreszcie skończyć. I na to miejsce ma powstać coś nowego.

Jak wobec tego projektu, aż nazbyt dobrze widocznego, ma się czuć czytelnik polski, przekonywany przez wszystkich dookoła, że jest marginesem cywilizacji zachodniej, nic w niej nigdy nie znaczył, niczego nie dokonał i nie ma do tego żadnej historii? A na pewno nie ma tekstów, które by o niej świadczyły?

Największa, w mojej ocenie grupa Polaków, przyjmuje tę narrację i bije się w pierś za niepopełnione winy, a także próbuje wmówić bliźnim, także tym najmłodszym, że są nikim, mierzwą i bezimiennym tłumem ze zbrodniczymi instynktami. To się odbywa także poprzez podcasty. Jeśli zaś taka narracja się znudzi, wracamy do radujących serce gawęd o husarii i jej sukcesach. Nieświadomi czegoś, co jest tyleż istotne co oczywiste. Mam na myśli upływ czasu. Tekst pisany, szczególnie pisany ładnie, z zaangażowaniem i uczciwością w sercu, tekst mający walor dokumentu, chroni nas przed upływem tego czasu. Nie zrobi tego tekst stworzony przez AI i nie załatwią tego kokieteryjne podcasty. To wszystko stanie się kiedyś jedynie przedmiotem szyderstwa. Biblioteki zaś, te wielkie i te małe staną się łupem. Dlatego, by pamięć i tradycja przetrwały musi być ich wiele. W ich zasobach zaś musi być wiele pism omawiających wydarzenia konkretne i ważne. Także takie, których nie ma w narracjach historycznych pisanych w wielkich centrach cywilizacyjnych, zajmowanych właśnie przez najgorszego wroga kulturowego czyli islam.

Pamiętajmy o tym. Teraz zaś wróćmy do moich wyrzutów sumienia. Wiele osób zamówiło wznowienie I tomu Baśni, a druk się opóźnił o ładnych kilka tygodni. Bardzo przepraszam, nie stało się to z mojej winy. Wiem,  że tym, co już kupili książkę niewiele to da, ale postanowiłem na dwa dni nieco obniżyć jej cenę. Nieco – podkreślam, bo nakład to jedynie 200 egzemplarzy, a koszt produkcji jest horrendalny. Uważam jednak, że nie może być tak, iż naszego sztandarowego produktu nie ma w sklepie. Do tego, do środy rano, postanowiłem obniżyć też -  nieco – ceny dwóch innych państwowotwórczych narracji. Może niektórej z osób, czekających zbyt długo na I tom Baśni, poczują się usatysfakcjonowane.

Przepraszam wszystkich za opóźnienia.

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/basn-jak-niedzwiedz-polskie-historie-tom-1/

 

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/1000-lat-naszej-wspolnoty/

 

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/historia-pomorza/



tagi: książki  kultura  podbój  biblioteki  podcasty  zbiory 

gabriel-maciejewski
9 lutego 2026 08:54
49     1707    15 zaloguj sie by polubić
Postaw kawę autorowi! 10 zł 30 zł 50 zł

Komentarze:

Henry @gabriel-maciejewski
9 lutego 2026 09:10

 Ga­da­ją­ce gło­wy z podcastów są dla wszyst­ko ły­ka­ją­cy­ch pe­li­ka­nów, któ­rym ma się to ga­da­nie tyl­ko wtło­czyć do łbów, ale utrud­nić dal­szą ana­li­zę, bo trans­kryp­cję już ma­ło kto umie zro­bić. A za pe­li­ka­na­mi idą le­min­gi, bo lu­bią tłum.  Na­wet naj­mą­drzej­sza tre­ść prze­ka­za­na w for­mie ga­da­nia, a nie pi­sa­nia, utrud­nia ana­li­zę. Fil­my w po­sta­ci ga­da­ją­cy­ch głów i me­my ob­raz­ko­we są dla de­bi­li — dla mą­dry­ch je­st sło­wo pi­sa­ne. Więc napisałem :-) 

 

 

zaloguj się by móc komentować

OjciecDyrektor @gabriel-maciejewski
9 lutego 2026 09:49

Dobrze opisałeś ten płodozmian - raz mamy bić się w piersi za cudze winy, a potem dla odmiany tryumfalizm. I nic ponad to. Raz lewica, a raz prawica. A czas leci.

zaloguj się by móc komentować

qwerty @gabriel-maciejewski
9 lutego 2026 09:51

gromadzenie biliotek to gromadzenie wiedzy. Lecz problem pochodny to dyskontowanie tej wiedzy w życiu prywatnym i publicznym. Jak patrzę na półki ze swoimi lekturami zbieranymi przez lata. I wiem, że dzieci juz tego nawet w 10% nie przeczytały a wnuki nawet w 1% nie przeczytają. Wyzwaniem jest pisanie wszystkiego od nowa i dystrybucja tak jak czasy tego wymagają. zapotrzebowanie na poradniki spada. bo zapotrzebowanie na sensacje science fiction rośnie wykładniczo. Poza tym słowo 'porada" jest zastąpione kliknięciem w googla.

 

zaloguj się by móc komentować


Zyszko @gabriel-maciejewski
9 lutego 2026 10:33

Podcasty i AI, czyli bida z nędzą przez kraj pędzą. Jak widzę te setki komentarzy pod obrazkami niby - husarii w samurajskich zbrojach to mi, szczerze mówiąc, skrzydła opadają. Pytanie dla mnie istotne - czy w zalewie badziewia w Polsce zachowa się  grupa doceniających jakość odbiorców, na tyle liczna, żeby można było dla nich pracować. To się okaże, i to zapewne niedługo. Paradoksalnie, rozwój podcastów może być szansą, o tyle o ile tam przeniosą się te wszystkie wsiowe mędrki, narcyzi i leniwi atencjusze pozostawiając drukowane książki jako biznes zbyt pracochłonny i ryzykowny. No chyba, że widownia łyknie publikacje w całości robione przez AI. Wtedy nie będzie już ratunku.

zaloguj się by móc komentować

aszymanik @Henry 9 lutego 2026 09:10
9 lutego 2026 10:34

Gadające głowy (a większość tych politycznych podcastów to "prawicowe" gadające głowy) są próbą stworzenia getta dla ludzi o takiej właśnie politycznej wrażliwości. Sami się w nim zamykają dyskutując tam między sobą i słuchając w kółko tego samego co najwyżej podlanego nieco innym sosem. Po tym z wyższością patrzą na wszystkich dookoła, prostaczków, którzy nie posiedli tej tajemnej wiedzy co oni, nie zauważając, że po prawdzie to oni zostali za przeproszeniem z kutasem w garści.

zaloguj się by móc komentować

aszymanik @Zyszko 9 lutego 2026 10:33
9 lutego 2026 10:37

No chyba, że widownia łyknie publikacje w całości robione przez AI. 

Już łyka coraz więcej tego - oczywiście ktoś tam musi AI zlecić wykonanie filmiku i coś jej tam pewno podpowiedzieć - no ale na youtubie jest już tego pełno nawet się "autorom" nie chce gadać i w tle jest monotonny komentarz robota z zlekka kaleczący język polski.

zaloguj się by móc komentować

OjciecDyrektor @Zyszko 9 lutego 2026 10:33
9 lutego 2026 10:49

Podcasty zawsze kończą się teklamą badziewiastej książki...

 

zaloguj się by móc komentować

Pioter @gabriel-maciejewski
9 lutego 2026 11:33

Czasem trafiam na podkasty jakichś profesorów mówiących o początkach państwa polskiego, ale oni nie potafią wyjść poza ramy określone na przełomie XIX/XX wieku przez Woyciechowskiego. Nie potrafią też czytać dokumentów źródłych ze zrozumieniem. O wyciąganiu wniosków z tego, co mają przed oczami nawet nie próbuję mówić. I zazwyczaj po pięciu minutach wyłączam to, puszczam jakąś muzyczkę jako tło, żeby nie przeszkadzała w samodzielnej pracy.

 

zaloguj się by móc komentować


gabriel-maciejewski @OjciecDyrektor 9 lutego 2026 09:49
9 lutego 2026 12:18

Dodaj do tego pozorowaną odwagę w opisywaniu kontrowersji współczesnych i mamy komplet zachowań patologicznych

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @qwerty 9 lutego 2026 09:51
9 lutego 2026 12:18

Ja bym jednak wnuków lekkomyślnie nie skreślał

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @Zyszko 9 lutego 2026 10:33
9 lutego 2026 12:19

Obawiam się, że łyknie, bo przekaz nie ewoluuje. Reportaż z zasyfiałego ruskiego dworca, zupełnie jak 30 lat temu uchodzi za szczyt prawdy czasu i ekranu

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @Pioter 9 lutego 2026 11:33
9 lutego 2026 12:20

Tak, prof. Nowak powiedział ostatnio, że on nie wierzy w otrucie Batorego. Ciekawe czy wierzy w otrucie Sobieskiego

zaloguj się by móc komentować

Paris @Zyszko 9 lutego 2026 10:33
9 lutego 2026 12:26

Bardzo  zasadne...

...  i  najwazniejsze  pytanie,  ale  to  sie  dopiero  okaze  !!!

 

Mysle,  ze  NIE  WOLNO  calkowicie  zalamywac  rak,...  ale  mysle  tez,  ze  towar  ,,super  de  lux,,  bedzie  niezwykle  ekskluzywny  i  trudno  dostepny.  Cena  tez  bedzie  adekwatna.

A  pierwsze  zdanie  -  EXTRA,  bo  prawdziwe.  

zaloguj się by móc komentować

Paris @aszymanik 9 lutego 2026 10:34
9 lutego 2026 12:28

Dokladnie  tak  !!!

zaloguj się by móc komentować



Paris @aszymanik 9 lutego 2026 10:37
9 lutego 2026 12:36

Dlatego,  trzeba  OLAC  YT,...

...  ja  tego  g*wna,  w  ogole,  NIE  OGLADAM  !!!

 

I  da  sie  zyc,  lepiej  bez  niz  z  YT.  Stety,  ale  ta  deta  ,,nowoczesnosc,,  wyprowadzi  pol  pokolenia  w  pole  sr*c.  I  o  to  chodzilo  i  nadal  chodzi  ,,naszym  zatroskancom,,.

zaloguj się by móc komentować

Paris @gabriel-maciejewski 9 lutego 2026 12:20
9 lutego 2026 12:39

Nooo,  nie  moze  byc  !!!

zaloguj się by móc komentować

grudeq @gabriel-maciejewski 9 lutego 2026 12:20
9 lutego 2026 12:46

Nie wierzy, bo upadłby Mit, że co jak co ale w Polsce nie było Królobójstw. Co jest wygodnym bo do tego worka wrzucamy zarówno te inspirowane wewnętrznie, jak i te inspirowane czy dokonane z zewnątrz - no ale to i tak mile łechce naszego ego, że się pieklimy w sporach, ale na Królobójstwo nikt się nie odważy... a tam Leszek Biały, Przemysł II... Batory.. Leszczyński (wiele razy nieskutecznie), Narutowicz czy Kaczyński.. to jakieś tam wypadki przy pracy.. czy zwykli wariaci.. bo przecież Polska nie jest ważna dla świata i kto tam w walce o interesy Polski chciałby jakąś figurę w taki sposób zdjąć. We Francji to co innego.. 

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @grudeq 9 lutego 2026 12:46
9 lutego 2026 12:49

Ten Giełzak ostatnio z samymi rewelacjami na iksie wyskakuje, szykują go na nowego autoryteta. Z tym, że król Ludwik XVI w 1792 podpisał się pod dekretem o użyciu gilotyny, a więc gilotynowanie to jego wina, to już przegiął, ale nikt tego jakoś, poza nami nie skomentował

zaloguj się by móc komentować

Szczodrocha33 @Zyszko 9 lutego 2026 10:33
9 lutego 2026 15:06

"No chyba, że widownia łyknie publikacje w całości robione przez AI. Wtedy nie będzie już ratunku."

 

Ja oczyma wyobrażni już widzę takiego pięcioklasistę, któremu pani zadała napisać wypracowanie o zjednoczeniu Polski przez Władysława Łokietka.

Chłopak spieszy się, bo ma spotkanie z kolegami na Tik-Toku, więc wstukuje w Google słowo "łokietek", a niezawodna ejaj podpowiada:

"łokietek" - zdrobniała nazwa na określenie części ludzkiego ciała. łokcia.

 

Ale mimo wszystko mam nadzieję że jestem przesadnym pesymistą.

zaloguj się by móc komentować

zkr @gabriel-maciejewski
9 lutego 2026 16:57

Co do AI to to niektorzy autorzy nie zycza sobie aby byly uzywane do "karmienia" systemow.

Kupilem ostatnio 

CJNG: A Quick Guide to Mexico's Deadliest Cartel (World of Crime Guides to Organized Crime): Dalby, Chris: 9789083423913: Amazon.com: Books

Na wstepie czytamy m.in.:

"No part of this book may be used for the training of artificial systems, including systems based on artificial intelligence (AI), without the copyright owner's prior permission. This prohibition shall be in force even on platforms and systems that claim to have such rights based on an implied contract for hosting the book."

"Żadna część tej książki nie może być wykorzystywana do trenowania systemów sztucznych, w tym systemów opartych na sztucznej inteligencji (AI), bez uprzedniej zgody właściciela praw autorskich. Zakaz ten obowiązuje również na platformach i systemach, które twierdzą, że posiadają takie prawa na podstawie dorozumianej umowy o hosting książki."
(tlumacz google)

Ale czy taki zapis powstrzyma kogos?  :/


P.S. Przy okazji - kapitalna ksiazka opisujaca powstanie i dzialalnosc najwiekszego kartelu w Meksyku, CJNG (Jalisco New Generation Cartel).

Meksyk to panstwo upadle...

O autorze: Chris Dalby | Royal United Services Institute

Ale OK, to jest temat na osobna notke (a nawet kilka) a nie na komentarz.

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @zkr 9 lutego 2026 16:57
9 lutego 2026 18:21

Chyba to samo zastosujemy

zaloguj się by móc komentować

Andrzej-z-Gdanska @zkr 9 lutego 2026 16:57
9 lutego 2026 19:16

Taki businessinsider.com.pl "gupi" nie jest, bo na końcu artykułów piszą:

Systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji z tej strony internetowej (web scraping), jak również eksploracja tekstu i danych (TDM) (w tym pobieranie i eksploracyjna analiza danych, indeksowanie stron internetowych, korzystanie z treści lub przeszukiwanie z pobieraniem baz danych), czy to przez roboty, web crawlers, oprogramowanie, narzędzia lub dowolną manualną lub zautomatyzowaną metodą, w celu tworzenia lub rozwoju oprogramowania, w tym m.in. szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez uprzedniej, wyraźnej zgody Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. (RASP) jest zabronione. Wyjątek stanowią sytuacje, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe.

zaloguj się by móc komentować

Andrzej-z-Gdanska @zkr 9 lutego 2026 16:57
9 lutego 2026 19:24

....O, gdybym znał dobrych prawników to pod każdą notką wstawiłbym coś takiego. ;)))

Zwłaszcza z tego: businessinsider.com.pl.

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @gabriel-maciejewski
9 lutego 2026 20:12

Jesteśmy w punkcie zmiany, ciężko powiedzieć co będzie dalej, ale nie jestem pesymistycznie nastawiony. Ty napewno lepiej pamiętasz ode mnie co działo się 20 lat temu jak ludzie w ogóle byli zaczadzeni przekazem a'la gazownia, a każdy najmniejszy komunikat inny niż ich był gnieciony żelazny butem i koloportowany jak prasa podziemna. Potem dopiero wszedł internet z blogami i to przerwał, ale teraz znowu wleźli z brudnymi buciorami do internetu i zaczęli tu wszystko rozwalać, więc znowu trzeba wymyślić inny sposób.
"Nasi" bezwiednie ten stan podtrzymują bo myślą, że trzeba tak samo jak tamci tylko z innym przekazem.

 

 

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @zkr 9 lutego 2026 16:57
9 lutego 2026 20:16

To jest do rozważenia.
Bo z jednej strony w porządku, przynajmniej AI nie kradnie treści i ktoś jak chce się dowiedzieć musi bezpośrednio dotrzeć do danej publikacji, ale z drugiej strony jak wszystkie wartościowe publikacje będą opatrzone takim zastrzeżeniem to AI będzie zasysało sam syf na podstawie którego większość ludzi(mniej dociekliwa) będzie budować swoją wiedzę w danym temacie.

 

 

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @Kuldahrus 9 lutego 2026 20:12
9 lutego 2026 20:25

Nic nie wymyślisz dzisiaj, wszystkie narracje są ukradzione lub przekręcone. 

zaloguj się by móc komentować

klon @Kuldahrus 9 lutego 2026 20:16
9 lutego 2026 20:34

<<< (...) jak wszystkie wartościowe publikacje będą opatrzone takim zastrzeżeniem to AI będzie zasysało sam syf  na podstawie którego większość ludzi(mniej dociekliwa) będzie budować swoją wiedzę w danym temacie>>>

Sądzę, że publikacje wartościowe nie będą w stanie zrównoważyć śmieciowych informacji. Może ktoś mi wyjaśni czy w algorytmach nauczania maszynowego ilość nie wygrywa z jakością?
Kto lub co weryfikuje dane którymi karmią się "ejaje"? Mieszając fałsz z prawdą zawsze wyjdzie fałsz. Chyba że przyjmiemy, iż półprawdy mogą przynieść korzystne wyniki. 
 

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @klon 9 lutego 2026 20:34
9 lutego 2026 20:37

Półprawdy to jest całe kłamstwo

zaloguj się by móc komentować

klon @gabriel-maciejewski 9 lutego 2026 20:37
9 lutego 2026 20:44

Dla mnie to znaczy, że nie należy pozwalać uwiarygadniać  się "ejajom" rzetelnymi treściami.

Czym więcej w sztucznych treściach będzie kłamst tym większe szanse że zostanie to zauważone przez "większość ludzi(mniej dociekliwą)". Oby.

BTW

Środowisko prawnicze zaczyna czerpać garściami z AI ( mam "osobę prawniczą" w rodzinie).
Ale nie jestem ciekaw dokąd nas to doprowadzi. :)))

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @gabriel-maciejewski 9 lutego 2026 20:25
9 lutego 2026 21:01

Jest ciężko, ale nie wierzę żeby ten stan się utrzymał na dłużej. Moim zdaniem to przejściowe.

 

 

zaloguj się by móc komentować

OjciecDyrektor @zkr 9 lutego 2026 16:57
9 lutego 2026 21:02

Meksyk nie jest państwem upadłym. On jest rządzony przez komunistów, którym stworzono konkurencję. Wcześniej czy później obie gangsterskie strony się dogadają. Teraz trwają negocjacje z rządem, a przy okazji nastę0uje konsolidacja po stronie gangow (czyli wojna między nimi). Rząd zawrze porozumienie z najsilniejszym.

zaloguj się by móc komentować

OjciecDyrektor @grudeq 9 lutego 2026 12:46
9 lutego 2026 21:07

Jeszcze Chrobry i Olbracht oraz Aleksander. No i Władysław IV, jego brat Kazimierz (w Pradze kipnął ponoć rok po abdykacji). I jeszcze biedny Michał Korybut Wiśniowiecki. W sumie 9 koronowanych głów plus dwóch prezydentów.

zaloguj się by móc komentować


qwerty @klon 9 lutego 2026 20:44
9 lutego 2026 21:09

Do patologii i to niewyobrażalnej. 

zaloguj się by móc komentować

qwerty @klon 9 lutego 2026 20:44
9 lutego 2026 21:12

Jutro mam szkolenie z AI w Lexie. Wstępa diagnoza jest sŕednio ciekawa. Przyklad: protokół audio to nie protokól pisany i bez transkrypcji jako weryfikacji i uzupelnienia po AI nie ma efektu.

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @klon 9 lutego 2026 20:34
9 lutego 2026 21:12

Algorytmy i modele działania AI to jest szerszy temat, ale tak w skrócie to cały czas trzeba AI korygować, bo ono ze względu na ciągłe "zjadanie" informacji ma tendencje do automatycznego "upraszczania przekazu".
Przykładowo - w internecie mogą być treści nieodpowiednie np. rasistowskie i jeśli AI się nimi przekarmi to może zacząć zachowywać się jak członek Ku Klux klanu.
Oczywiście tak w dużym uproszczeniu.
 

Tak naprawdę nigdy nie będzie sytuacji gdzie ogólnodostępne AI(nie mówię tu o specjalistycznych modelach mających pomagać w pracy) będzie w 100% wiarygodne. Chodzi mi tu tylko o sytuację kiedy ktoś(np. chłopak z liceum) sobie wpisze frazę "Czy król Stefan Batory został otruty?" i jeśli książki mające informacje, że został otruty będą miały zastrzeżenie żeby AI sobie z nich nie brało informacji, to AI wypluje tylko odpowiedź, że "Nie został otruty", no i 90% użytkowników na tym skończy poszukiwania.

 

 

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @Kuldahrus 9 lutego 2026 21:12
9 lutego 2026 21:14

P.S.
Nawet te specjalistyczne AI trzeba sprawdzać, czy nie kłamią, ale to inny temat.

 

 

zaloguj się by móc komentować

BTWSelena @Kuldahrus 9 lutego 2026 21:12
9 lutego 2026 21:59

Ja jeszcze nie pozbyłam sie "przypisanego"mi AI..ale skoro zadałam pytanie i wydrukowało mi przypisanego autora,zarzuciłam AI pytanko skąd zaczerpną niewłasciwą wiedzę?.Natychmiast się poprawił i napisał zgodnie z prawdą ---jaką juz wcześniej miałam właściwą sprawdzoną orientację.O dziwo jeszcze mnie to,to AI -przeprosiło,przyznając mi rację,ze tak jest z odpowiednim linkiem.

I to jest dobry przykład z pytaniem o królu Batorym.Jak na razie AI ma wkodowane często dziwne"ploty",które trzeba sprawdzać koniecznie.

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @BTWSelena 9 lutego 2026 21:59
9 lutego 2026 22:44

Te ogólnodstępne darmowe AI tak działają.

Te płatne, profesjonalne już są lepsze, ale też nie można im ufać.

 

 

zaloguj się by móc komentować

zkr @klon 9 lutego 2026 20:34
10 lutego 2026 07:26

> Sądzę, że publikacje wartościowe nie będą w stanie zrównoważyć śmieciowych informacji. Może ktoś mi wyjaśni czy w algorytmach nauczania maszynowego ilość nie wygrywa z jakością?

Przyszedl mi do glowy przyklad poszukiwan ziarenek bursztynu na plazy. Wiekszosc ziarenek to piasek (1mln : 1, 1mld : 1 ? nie wiem). To jest przyklad gdy nasza inteligencja nie przegrywa z iloscia bo potrafimy znalezc to czego szukamy.
Czy nie da sie tak wytrenowac algorytmu???


> Kto lub co weryfikuje dane którymi karmią się "ejaje"?

Co do karmienia danymi. Podam inny przyklad, inne zastosowanie AI, gdzie AI musialo szukac najlepszych rozwiazan.

AlphaGo, system, ktory pokonal najlepszych graczy w go, w tym Ke Jie, uznawanego wtedy za numer "1".

To jest ciekawe, w pewnym momencie AI zaczal grac przeciw sobie bo czlowiek nie wystarczyl jako przeciwnik:

"Sieci neuronowe systemu zostały początkowo załadowane z ludzkiej wiedzy na temat rozgrywek. AlphaGo był początkowo szkolony, aby naśladować sztukę ludzką, próbując dopasować ruchy ekspertów do gier historycznych, wykorzystując bazę danych około 30 milionów ruchów[46]. Gdy osiągnęła pewien stopień biegłości, trenowano ją dalej, grała przeciwko innym kopiom samej siebie, korzystając z nauki wzmocnienia, aby poprawić swoją grę[2]. Aby uniknąć „lekceważenia” marnowania czasu swojego przeciwnika, program został specjalnie zaprogramowany do rezygnacji, jeśli jego ocena prawdopodobieństwa wygrania spadnie poniżej określonego progu. Na meczu w marcu 2016 przeciwko Lee próg rezygnacji został ustalony na 20%[47]."

AlphaGo – algorytm


Wygrana AlphaGo to przelom.

Teraz pojawia sie pytanie jak to przelozyc na interesujace nas w tej dyskusji zagadnienie - jak wytrenowac system aby znalazl odpowiedz najblizsza prawdy?

zaloguj się by móc komentować

klon @Kuldahrus 9 lutego 2026 21:12
10 lutego 2026 07:30

<<<to AI wypluje tylko odpowiedź, że "Nie został otruty", no i 90% użytkowników na tym skończy poszukiwania.>>>

Bez AI było podobnie. Jak Der Onet coś opublikował, to 90% tego nie sprawdzała. Czy coś się zatem zmienia ? Nie tylko źrodła danych należy modyfikować. Ważniejszym jest umiejętność prawidłowego przeszukiwania zasobów, krytycznej ich oceny.

Wracając do AI, Sam nie korzystam, ale nie słyszałem abypodawała dwie lub więcej wersji odpowiedzi na konkretnie zadne pytanie. "Ekonomia" nakazuje skracać przekaz. Tak jest?

Kto rządzi algorytmem ten rządzi światem?

 

zaloguj się by móc komentować


klon @zkr 10 lutego 2026 07:26
10 lutego 2026 07:42

Wygrana w go lub kiedyś  szachy nie jest dla mnie wyznacznikiem. Tu liczy się szybkość operacji i czas dostępu do zasobów.

Dla mnie ważnym jest kto zdecyduje o odniu konkretnych wyników. Czy AI będziesamodziwlnie  decydować o czym pisać /informować?

Jaki zakres nch wyjściowych będzie jej zdny i kto o tym decyduje?

zaloguj się by móc komentować

zkr @klon 10 lutego 2026 07:42
10 lutego 2026 07:54

> Wygrana w go lub kiedyś  szachy nie jest dla mnie wyznacznikiem. Tu liczy się szybkość operacji i czas dostępu do zasobów.

No wlasnie o to mi chodzilo  w tym przykladzie. To zalezy jak stosujemy AI. Tutaj mamy przyklad ustawienia systemu aby szukal najlepszych rozwiazan.

W obszarze nauk humanistycznych/spolecznych pojecie "najlepszy" jest pojeciem wzglednym :)
To zalezy dla kogo najlepszy :D
(czy najbardziej korzystny)


"odniu" -> ?

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @klon 10 lutego 2026 07:30
13 lutego 2026 22:33

Nie, tak to nie działa.

Tzn. jest coś w tym co pan napisał, ale to nie takie proste.
Napewno nie działa to tak jak portale internetowe, bo ich zasięg polegał(w przypadku ludzi starszych nadal polega) na tym, że ludzie mieli ustawione je jako stronę startową i poza kliknięciem w artykuł na portalu nic nie robili, tak jak z telewizją mieli odpalone w salonie np. WSI24 i tam ich nasączali odpowiednim przekazem.
Jeśli już mielibyśmy to do czegoś porównać z dawnych "wynalazków" to wygląda trochę jak wtedy kiedy powstała wikipedia, gdzie ludzie czegoś szukający wchodzili i dalej się nie zagłębiali "bo przecież są źródła i przypisy", a to że one był często gównianej jakości to nikt już nie zwracał uwagi.

AI czasami podaje różne wersje w zależności od źródeł z jakich korzysta, ale tu też jest różnica między darmowym, a premium. 
Jeśli chodzi o "upraszczanie przekazu" to nie miałem na myśli skracania, tylko to, że AI bez korygowania zamienia się z czasem trochę w chłopka roztropka, co na każde pytanie ma odpowiedź, ale ta odpowiedź jest wątpliwej jakości, no i w dodatku odpowiedź jest chłopsko-rozumowa.

 

Generalnie myślę, że może być podobnie jak z wikipedią - część ludzi nauczy się tego używać i podchodzić krytycznie, a część i tak będzie łykała podawany przekaz bo nie chce im się sprawdzać. No i tak jak zawsze zależy kto będzie stał za podawanymi danymi bo można przecież ręcznie zaprogramować AI żeby określone tematy omijała i rzeczywiście będzie podawać że "nie ma takich informacji".

 

 

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować