O komuszych złogach...
Odniosę się dziś do komentarza valsera, który umieszczony został pod wczorajszym tekstem na Szkole Nawigatorów. Chodziło naszemu koledze z grubsza o to, że Polacy są jednak kreatywni, ale wszystkie narzędzia kreacji znajdują się w rękach postkomunistów i ich progenitury. No i niewiele z tym można zrobić, chyba że ktoś wyjedzie za granicę.
To jest prawda, ale tylko częściowa. Bo jeśliby Polacy byli rzeczywiście kreatywni komusza progenitura nie miałaby tu nic do gadania. Sprzątanie zaś, które zaleca valser nie może dojść do skutku, albowiem musiałoby być jednak kreatywne. To znaczy zaopatrzone w narzędzie, które sankcjonuje prawo. I na tyle przy tym znaczące, żeby nie mogły go przeważyć państwowe budżety przeznaczane przez ojczyznę wolną na działalność niby-kreatywnych instytucji kultury.
Kluczową kwestią jest zaangażowanie publiczności. Ono jednak jest jak łaska pańska – jeździ na pstrym koniu. Publiczność będzie klaskać tym, których wskażą postkomunistyczne środowiska. Nie ma w kulturze, jak to już ustaliliśmy, żadnych uczciwych zawodów. Co nie znaczy, że trzeba opuszczać ręce. My tutaj nie opuszczamy, choć po 17 latach działalności, uzyskaliśmy tyle, że zmowa milczenia wokół naszych wydawnictw jest podobne do betonowego sarkofagu wokół reaktora w Czarnobylu.
W tym czasie na prawicy i lewicy publicystycznej zużyło się już tyle autorytetów, że zastanawia wprost fakt, iż ludzie jeszcze interesują się tą karuzelą. Bo stale pojawiają się nowi, z tym samym przekazem. Oni też tracą wątek po kilku latach, jak to się przytrafiło panu Wojczalowi, którego także mi tutaj stręczono i który pisał nawet jakieś książki, ale wszystko to pokończyło się i dziś sława pana Wojczala, młodszego ode mnie o dwie dekady, bardzo przygasła. Choćby z tego powodu, że ktoś postanowił „wzmocnić lewą nogę”, czyli wystawić grupę lewicowych publicystów, którzy w sposób niezwykle wyważony i poważny, tłumaczą dziś ludziom, dlaczego powinni pogodzić się z losem i zostać tępymi robolami bez ambicji. I naród słucha. I zastanawia się przy tym, kto jest fajniejszy – lewica czy prawica. A jak już się przestanie zastanawiać idzie sobie odpalić serial „Ranczo”, albo podcast historyczny o przewagach husarii. Potem zasypia.
Nie ma szans, by tacy ludzie cokolwiek wykreowali. Czy nawet o tym pomyśleli. Maksimum ich możliwości jest skorzystanie z oferty. W dodatku według sugestii kelnera. Tym kelnerem są oczywiście media, gdzie siedzą małpy poprzebierane za ludzi i myślą o tym jedynie, jak tu utrzymać się na stołku.
Weźmy takiego redaktora Jankowskiego, postać dziś szalenie popularną. Żeby jakoś trafić do tej polskiej ciemnoty, musi ją kokietować, co czyni bez opamiętania. Założył najpierw jakiś kącik porad seksualnych na wizji, a teraz zaprasza do studia Leszka Milera. Bo Leszek Miler, szef komunistycznego rządu, jest postacią dla Polaków ciekawą. No i nie przynudza. Opowiada same ciekawe rzeczy. No i jedzie po Ukraińcach, a to jest dziś coraz bardziej popularne.
Gdyby w Polakach było choć trochę kreatywności, nie patrzyliby w ogóle w stronę Milera. A oni zerkają tam z wielką ciekawością.
Już dawno temu, kiedy blog ten był znacznie bardziej popularny niż dzisiaj, zrozumiałem, że kreacja nie może być kokieteryjna. I w prawdziwych zawodach do takich rzeczy nie dochodzi. W Polsce jednak nie ma prawdziwych konkursów, wszystko jest ustawione, a dyskusję o sprawach ważnych prowadzą ze sobą wyłącznie propagandyści i agenci. Stąd kreacja = kokieteria. Bo ci nasłani rywalizują też między sobą i konkurencja jest ostra. Ludzie tego nie rozumieją i klaszczą. Poprzez tę kokieterię widzą siebie, takimi jakimi chce ich widzieć wróg. A sądzą, że widzą siebie takimi, jakimi są w istocie.
Przez ten swój upór odnośnie charakteru kreacji, notorycznie byłem nazywany narcyzem, mędrkiem, czy jeszcze nawet gorzej, albowiem nie chciałem się zgodzić z tym, co było w ofercie i co odbiorca zamierzał konsumować mlaskając i liżąc palce. Zarzucano mi też, że zazdroszczę sławny wszystkim tym biedakom, którzy w ciągu pięciu lat zużyli już dostępne narzędzie podlizywania się publiczności i dziś zostało im tylko zaprzeczanie samym sobie, co stale czyni Jacek Bartosiak, licząc – w jakiejś mierze słusznie – że publiczność i tak nic nie pamięta, a jedyne czego potrzebuje, to nowy zestaw brzmiących mądrze formuł, służących do przegadania szwagra.
I to się będzie jeszcze przez jakiś czas sprawdzać. Niebawem jednak przestanie, albowiem rzeczy zabawne i napompowane mądrościami z podręcznika dla wybitnych strategów, produkować zaczyna już Grok i inne formaty AI. Gadające głowy przestaną więc być potrzebne. I nikt nie wpadnie na pomysł, jak z tym konkurować. Wszyscy ulegną trendowi. To znaczy ogłupienie będzie jeszcze większe niż jest teraz. Niektórzy widzą ratunek w publikacjach naukowych i takich samych dyskusjach. Tymczasem jest to rozmowa ślepych o kolorach. Valser tego nie widzi, bo nie zagląda na iksa, a tam ludzie, którym grunt usuwa się spod nóg, zawzięcie debatują o ilości przypisów i bibliografii w powszechnie dostępnych książkach, drukowanych po to, by trafić do masowego czytelnika.
Ten zaś chce mieć nastawioną stale tę samą śpiewkę na patefonie. I ani mowy nie ma, żeby mu to przeszło. Kreacja musi się więc zaczynać od publiczności. Trzeba sobie wykreować odbiorców, inaczej wszystko trafi szlag. Nie trzeba za to odbiorców kokietować, o czym przekonają się wkrótce ci, którzy dziś – za nieswoje pieniądze – wydają różne publikacje, mające z ich autorów uczynić pomniki za życia. To jest trudne, albowiem rola wychowawcy jest trudna. I o tym valser, który zajmował się i zajmuje nadal wychowaniem młodych sportowców, wie lepiej ode mnie. Wychowawca nie jest lubiany, ani popularny, mam na myśli wychowawcę skutecznego. Na pewno jednak jest kreatywny. Cały świat, w którym żyjemy i z którym się jakoś tam boksujemy jest zaprzeczeniem kreatywności. A skoro tak, nie prowadzi nas ku żadnym wzniosłym celom. Kokieteryjni wychowawcy zaś w ogóle nie mają zamiaru nikogo wychowywać. Walka zaś z komuszymi złogami nie ma sensu, bo nikt tego nawet nie zrozumie i wszyscy rzucą się do obrony tych złogów, tak jak dziś bronią Leszka Milera. Musimy poszukać narzędzi, które pomogą nam zbudować odpowiednio dużą grupę docelową. Być może to nie jest możliwe, ale trzeba sprawdzić. Już raz się nam to udało.
Na dziś to tyle. Pamiętajcie o naszych promocjach i nowościach
Pioter wydał nową książkę. Oto ona
https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/mateusz-pretoriusz-orbis-gothicus-swebia-scytia-i-sarmacja/
Mamy nowe książki, o czym nieustająco przypominam.
https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/przemysl-polski-w-xvi-wieku/
Ponieważ na jesień zaplanowałem sporo premier, muszę oczyścić magazyn, który jest bardzo mały niestety. Postanowiłem więc, że obniżę ceny nawigatorów. Bez tego i tak nie mógłbym powrócić do wydawania kwartalnika, a w robocie są już kolejne numery. Tak więc dla własnej przyjemności i dla dobra zakładu wydawniczego „Klinika Języka” kupujcie ludzie ile możecie.
https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/szkola-nawigatorow-nr-46-pomorze/
https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/szkola-nawigatorow-nr-44-fuggerowie/
https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/szkola-nawigatorow-nr-41-galicja/
https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/szkola-nawigatorow-nr-40-poswiecony-pociagom-pancernym/
https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/szkola-nawigatorow-nr-38-wegierski/
https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/szkola-nawigatorow-luzyce-nr-37/
tagi: publicystyka kultura komunikacja autorytety trendy postkomuniści
|
|
gabriel-maciejewski |
| 4 października 2026 09:04 |
Komentarze:
|
|
Kuldahrus @gabriel-maciejewski |
| 4 października 2026 09:27 |
Podsumowując - To jest tak, że z jednej strony jest cały postkomunistyczny liberalny mainstream, a z drugiej masy ludzi już zdeprawowanych przez ten mainstream. Często zapomina się, że najpierw trzeba ludzi podnieść z tej deprawacji, bo w przeciwnym wypadku oni rzucą się do obrony swoich deprawatorów, jak alkoholik którtemu wyrywa się flaszkę.
Przecież to nie jest tak, że ktoś stoi z batem przy każdym i każe robić to czy tamto i jak usuniemy "tego z batem" to nagle ci ludzie zaczną zachowywać się normalnie. To często ludzie już są tak wytresowani, że sami konserwują patologiczny układ.
Weźmy bardziej przyziemny przykład - służba zdrowia. Czy ludzie szeroko gadają o prawdziwych przyczynach(np. konowały wysysający środki z NFZ)? No, nie. Dopóki ktoś się nie rozchoruje to ma temat w dupie, a potem grzecznie zapłaci konowałowi "prywatnie" i nawet nie zauważy gdzie tkwi przyczyna problemu tylko znowu będzie narzekał "na tych złodziei polityków".
|
|
Henry @gabriel-maciejewski |
| 4 października 2026 10:09 |
Inteligencja halucynuje tak jak sztuczna konfabuluje

a nauczyciele kształcą, tfu kształtują ;-)
|
|
gabriel-maciejewski @Henry 4 października 2026 10:09 |
| 4 października 2026 10:33 |
No, niestety...
|
|
gabriel-maciejewski @Kuldahrus 4 października 2026 09:27 |
| 4 października 2026 10:33 |
Tak właśnie jest
|
|
atelin @gabriel-maciejewski |
| 4 października 2026 11:50 |
"Nie ma w kulturze, jak to już ustaliliśmy, żadnych uczciwych zawodów. "
Żeby to tylko kultury dotyczyło...
Konsekwencje całego uwłaszczenia nomenklatury we wszelkich biznesach po transformacji zostanie jeszcze na lata. Z kreatywnego sprzedawania kaset z łóżek polowych został pył. O wymiarze sprawiedliwości nie wspomnę.
|
wuwu @gabriel-maciejewski |
| 4 października 2026 12:09 |
Noo, czapki z głów! Coryllus pisze o tym systematycznie, dziś też, i od dawna, a T. Bereźnicki realizuje w praktyce (do tego "AI free")). Chodzi o twórczość i sztukę sakralną, która świadczy o pierwiastku bożym w człowieku.
A teraz czytamy o tym w wiadomościach. Pierwsza o oddziaływaniu sztuki sakralnej.
"Francuzi nawracają się [...]. Poza nagłymi doświadczeniami duchowymi, kluczową rolę w ich drodze do Boga odgrywa… zachwyt nad sztuką, muzyką i architekturą sakralną." - Cud nad Sekwaną
Druga, że przypomniał sobie o tym Watykan i skomentował sztuczną inteligencje w tym kontekście.
"Dla Kościoła sztuka nigdy nie była czymś drugorzędnym. [...] – mówił Leon XIV na audiencji dla artystów". "Wskazał na znaczenie kultury w dobie sztucznej inteligencji. Algorytmy powielają to, co już zostało stworzone, brak im ludzkiej iskry. " - Papież: niespokojne jest serce człowieka, sztuka daje temu wyraz
Twórcy maszyn rozumnych podobno "starali się w serii prywatnych spotkań z watykańskimi urzędnikami przekonywać, że ich oprogramowanie ma świadomość porównywalną do ludzkiej. Papież nie dał się przekonać " - Poruszenie po słowach papieża. Internauci gotowi na krucjatę
Tu chciałbym przypomnieć jeden ze scenariuszy rozwoju sztucznej inteligencji - "Maszyna Trurla".
|
|
OjciecDyrektor @gabriel-maciejewski |
| 4 października 2026 12:10 |
Z bidowaniem grupy docelowej jest ten problem tutaj na SN, że ogromna większość ludzi jest przewrażliwiona na swoim punkcie i zwyczajnie wystarcxy użycie jednego kobtrowersyjnego zwrotu lub zdania, aby tacy ludzie poczuli się dogłębnie urażeni i obrażeni. Już to przerabiałem w realu. Zauważ, że ci wszyscy kokieterzy nigdy nie używają kontrowersyjnych zwrotów lub zdań, czyli nigdy nie 8dważą się danej rzeczy nazwać po imieniu. Jeśli nawet zdaje się, że są kontrowersyjnj, to jest to kontrowersja bez pokrycia, czyli rzucsnie haseł i skandowanie, bez spokojnego wywodu, opartego na czymś wiarygodnym, ot choćby na logice faktów. Ich rzekome wywody, to zwykłe budowanie napięcia emocjonalnego - taki afrodyzjak dla aspirujących kobiet i mężczyzn. My tego nie czynimy i przez to nie jesteśmy uznawani za godnych zaufania. To ważne - zaufania. Bo budowanie grupy zawsze idbywa się poprzez zbudowanie zaufania. I sam doskonale wiesz, jak oszuści dbają na tym etapie budowy zaufania, aby nie płoszyć ofiary. My zaś nie mamy złych intencji, więc nie staramy się o ten konfort psychiczny odbiorcy treści. Jak zbudować zaufanie, nie używając narzędzi oszustów? Szczerze? Dziś trzeba by było być jakimś wybitnym duchownym, aby coś takiego dokonać. Zobacz - treści, ktore tu w notkach, czy komentarzach podajemy są coraz bardziej dojrzałe, corsz bardziej odsłaniają prawdę. I co? Przyciąga to ludzi? Nie. Dlaczego? Bo oni tę prawdę konfrontują z ofertą oszustów. No i wychodzi im, że tam jest "fajniej". Tu u nas trzeba treść przemyśleć, zastanowić się, samemu coś sobie dopowiedzieć - cxyli wykonać samodzielnie pracę umysłową. A po co? Przecież im chodzi tylko o przegadanie szwagra - jak celnie to ująłeś. Jedynie wtedy można zbudować grupę docelową, gdy ta ludzie świadomie, dobrowolnie SAMI odetną się od treści oszustów. Nikt się nie zmieni na lepsze, jeśli nie zerwie kontaktów z środowiskiem, które ciągnęło go w dół. I tu żaden wychowca nie pomoże, bo wychowawca nie ma takiej władzy nad podopiecznymi. I przykład rodziców, których dzieci stały się zaprzeczeniem ich własnych dróg życiowych, jest tu dobitnym dowodem.
W zasadzie musiielibysmy zacząć używać narzędzi, których używali tacy ludzie, jak św. Ignacy Loyola i jemu podobni. Ale najpierw trzeba by było się nauczyć ich prawidłowego używania. Masz w tym doświadczenie? Bo ja żadnego...:)
|
|
stanislaw-orda @Kuldahrus 4 października 2026 09:27 |
| 4 października 2026 12:20 |
Bo politycy są odpowiedzialni za konserwowanie i nie eliminowanie istniejących i rozrastajacych się patologii. A co więcej, oni są ich lobbystami.
Wszystko zaczeło się od degradacji (ideologizacji) oświaty i kultury. Oddano ją w łapy "oficerów politycznych", a w mentalności takich oficerów priorytetem stają się wyrównane szeregi tak fizyczne jak i umysłowe. Czyli ideał jest wówczas, gdy nikt wcześniej wyznaczony się "nie wychyla". I takie musztrowanie przez pokolenia poskutkowało katastrofalnym efektem, bo zblizamy sie do wspomnianego ideału. A zatem dzisiejsze wszelkie spory i podziały ideolo to przedstawienie w ramach udzielonej koncesji.
|
MZ @gabriel-maciejewski |
| 4 października 2026 14:27 |
Chyba coś szwankuje realizacja zamówień...
|
|
Kuldahrus @stanislaw-orda 4 października 2026 12:20 |
| 4 października 2026 15:37 |
No nie. Tekst "politycy to złodzieje" służy tylko temu żeby sobie znaleźć kozła ofiarnego na którym zawiesi się wszystkie kłopoty, bo jakby ktoś chciał naprawdę skupić się na problemie który go dotyka, to wtedy możliwe że znalazłby rzeczy które nie do końca chce zmieniać, a być może tak się przyzwyczaił do patologii, że nie potrafi żyć w innych warunkach niż patologiczne.
|
|
stanislaw-orda @Kuldahrus 4 października 2026 15:37 |
| 4 października 2026 15:42 |
Jedno drugiego nie wyklucza, a w moim przekonaniu przeciwnie, czyli ściśle ze sobą koreluje.
|
|
maria-ciszewska @stanislaw-orda 4 października 2026 12:20 |
| 4 października 2026 16:10 |
Czyli ideał jest wówczas, gdy nikt wcześniej wyznaczony się "nie wychyla".
To działa na wszystkich kierunkach.
Po 10 kwietnia 2010 stałam pod Pałacem Prezydenckim i razem z całym tłumem wykrzykiwałam różne hasła. W pewnej chwili krzyknęłam coś, co mi serce podyktowało (nie pamiętam, co), gdyż albowiem jestem kreatywna, na co odwrócił się Jan Pospieszalski, który stał przede mną, i czujnie łypnął na mnie okiem. Na typa, który wdrapał się na latarnię i wśród łkania w kóło wywrzaskiwał jeden tekst, pan Janek nie zwracał uwagi. Typ okazał się później prowokatorem aktywnym na różnych imprezach.
|
|
stanislaw-orda @maria-ciszewska 4 października 2026 16:10 |
| 4 października 2026 16:33 |
klasyka zgromadzeń
|
Paris @wuwu 4 października 2026 12:09 |
| 4 października 2026 17:26 |
I slusznie, ze Papiez nie dal sie przekonac,...
... i ja tez, nie przekonuje sie, do tego ,,cudu nad Sekwana,, !!!
Choc, faktycznie, baaardzo wielu ,,doroslych,, Frankow, ostatnio, we Francji sie ochrzcilo. Cala wizyta Leona 14 we Francji byla, dla mnie, OGROMNIE SPEKTAKULARNA,... powrocila do mnie cala masa wspomnien z mojego pobytu we Francji, a zwlaszcza z cudownego pobytu w Lourdes, w PMK, w 2013 roku. Niemniej jednak ,,w zachwyt o nawracaniu Frankow,, - nie wpadam.
Chociaz bardzo bym chciala, zeby Franki, NAPRAWDE, zaczeli sie nawracac.
|
Paris @OjciecDyrektor 4 października 2026 12:10 |
| 4 października 2026 17:36 |
Niezle Pan to ujal,...
... ale przede wszystkim, absolutnie, TRAFNIE !!!
Wiekszosc ludzi nie zdaje sobie sprawy, ze zeby zbudowac zaufanie, to nalezy zrobic to przez SWOJ, WLASNY PRZYKLAD.
To cale BYDLO MERDIALNE jest WON,... tu nie ma o czym gadac,... ani wczoraj ani dzisiaj, ani jutro. Z nimi NIGDY NIC SIE NIE UDA.
|
Paris @Kuldahrus 4 października 2026 15:37 |
| 4 października 2026 17:42 |
Nooo, teraz to Pan przestrzelil,...
... a ktorzy ,,polYtycy,, nie sa ZLODZIEJAMI ???!!!
Niestety, ale NIE ZNAM takiego zwierza.
|
|
valser @gabriel-maciejewski |
| 4 października 2026 19:33 |
Generalnie chodzi o to, ze kreatywnie mozna sie realizowac w nowych, niezabetonowanych tematach. Ta banda, ktora tutaj sie zainstalowala w 1944 zsiadajac z bolszewickich tankow, jest do odinstalowania, pod warunkiem, ze uzyje sie do tego kilofa, mlota, palnika i szlifierki katowej. No, ale jak ktos ma pomysly na protesty, perswazje, "zmiane prawa", to ja moge pozyczyc tylko Szczesc Boze i wrocic do swoich zajec.
Najwiekszy deficyt dotyczy jednak odwagi, a nie kreatywnosci. Wiekszosc ludzi, ktorych spotykam od dekad to tchorze, kunktatorzy, oportunisci o gigantycznych zdolnosciach do konfabulacji. Nie sa w stanie wziac sprawy w swoje rece, a co dopiero odpowiedzialnosc za rezultaty i odpowiedzialnosc za innych ludzi.
W Polsce dzieje sie wiele dobrych rzeczy. Sa ludzie, ktorzy ida swoja droga, nie boja sie wyzwan, robia rzeczy na wlasna reke i dobrze na tym wychodza. Sa to zmiany bazowe. Potrzeba jeszcze dwa-trzy pokolenia, zeby zmiany w bazie przyniosly organiczne zmiany w nadbudowie. Ty niestety Coryllusie pracujesz w nadbudowie i stad sa te problemy. Komuchy traca baze, bo tam z kreatywnoscia jest deficyt. Oni tylko moga smazyc stare kotlety, bo na nowe nie maja pomyslu.
Mnie to rowniez zastanawia, jak to jest mozliwe, ze ludzie jeszcze moga patrzec na morde sekretarza Milera, nie wspominajac o tym, ze chca go sluchac?
To jest ten sam problem co nieustajaca popularnosc tej piesni - https://www.youtube.com/watch?v=fSfAcxiwlyg
Mundialu to jest tajemnica.
|
|
OjciecDyrektor @valser 4 października 2026 19:33 |
| 4 października 2026 19:55 |
Pytanie tylko, jak solidna jest ta baza? W sensie odporna na rabunek. Bo wiesz dobrze, że każdego można pozbawić tzw. bazy. A wtedy nawet najlepsze pomysły będą tylko w sferze marzeń.
|
|
valser @OjciecDyrektor 4 października 2026 19:55 |
| 4 października 2026 20:36 |
To jasne. Tak jak załatwili Kluske i Optimusa.
JW - Roman wymiękł i nie zrobił listy nazwisk typów, którzy brali w tym udział i go załatwili. Generalnie nic z tym nie zrobił, a powinien.
No, ale jego sprawa. Tylko nie się zamknie i nikomu już nic nie doradza i niech już nie robi żadnych ewaluacji, bo to jest zwykły bullshit.
|
BTWSelena @valser 4 października 2026 19:33 |
| 4 października 2026 20:59 |
" W Polsce dzieje sie wiele dobrych rzeczy. Sa ludzie, ktorzy ida swoja droga, nie boja sie wyzwan, robia rzeczy na wlasna reke i dobrze na tym wychodzą"
Otóz to,Valserze. Ludzie biorący sprawy w swoje ręce, uciekają od narracji medialnej i ble,ble "Millerów"bo to jest fundamentem zdrowego społeczeństwa. Odsmażanie starych kotletów,zwłaszcza z lat młodości ,bo brak im monopolu na przekaz to zgrany przekaz.
Ta praca w nadbudowie czyli w sferze publicystyki, wydawnictw, analizy historycznej ,przedsiębiorczości zawsze wiąże się z ogromną frustracją. To walka na terytorium wciąż w dużej mierze kontrolowanym przez stare układy, dotacje i nawyki.
Ale to musi potrwać,aby fizycznie zgubić narrację środowiska,które są nawykłe do centralnego zarządzania i redystrybucji.Najlepiej odinstalować tą postkomuchową bandę młotkiem i kilofem,ale skoro to nierealne -to po prostu wyrosnąć z tego .To jest możliwe w najbliższej przyszłości.
|
|
OjciecDyrektor @valser 4 października 2026 20:36 |
| 4 października 2026 20:59 |
Kluska wszedł w biznes przetwórstwa spożywczego - sery owcze chyba. Kluska pojawił się w 2007 obok Kaczyńskiego i jestem pewien, że to Kaczyński wytłumaczył Klusce, że swoje roszczenia może sobie wsadzić w kiszkę stolcową, bo on się tym nie zajmie. Tak sano jak nie zajęli się ludzmi, którzy pomagali zacierać ślady i utrudniać śledztwo w sprawie morderstwa syna Olewnika. Ja po tym przypadku już centralnie wziąłem rozbrat z wszelkim "obywatelskim udziałem". To jest mafia i tyle.
Stąd kwestią najważniejszą jest takie budowanie bazy, aby ona była odporna na działania mafijne. I tu trzeba wykazać się naprawdę wielką kreatywnością.
|
|
valser @OjciecDyrektor 4 października 2026 20:59 |
| 4 października 2026 21:14 |
Jest pewne, ze jakby mi Kaczynski cos tlumaczyl, to by dostal plaskacza w mamel i mialby zajecie pt. problemy stomatologiczne. Jeszcze raz - Kluska sie zwinal i zaczal robic w garmazerce, co daje sygnal, ze jak go znowu poskladaja to bedzie dalej miauczal i zacznie nowy biznes w sektorze utylizacji odpadow.
Ludzie, ktorzy go poskladali chodza sobie po swiecie i Kluska jest z tym OK. Nic z tym nie zrobil. Dla mnie to jest "no go". Moze jest cos o czym nie wiem, moze on zainwestowal jakies pieniadze, zeby tych ludzi wyeliminowac, ale patrzac na niego, to nie sadze.
|
BTWSelena @OjciecDyrektor 4 października 2026 20:59 |
| 4 października 2026 21:17 |
W 2007 roku było już "po ptokach".Panu Klusce dobrano się do skóry w 2002 roku (areszt i proces).To był okres rządów koalicji SLD-UP,jeżeli chodzi o daty.I tak miał szczęście,że uszedł cało i jeszcze łaskawe spec służby pozwoliły mu hodować owieczki na dobre jedzonko,czyli serki w 2003 roku.Szybko prawda?
|
zkr @valser 4 października 2026 20:36 |
| 4 października 2026 21:26 |
> Tak jak załatwili Kluske i Optimusa.
Troche OT ale Optimus dziwnie gral.
Optimus mial swoje "patenty".
Mnie na przyklad draznily ich niestandardowe specyfikacje pinow.
Przy skladaniu komputerow albo ich serwisowaniu.
Tak sie nie robi gdy sie chce zdobyc rynek.
No chyba, ze zakladal, ze go przejmie! ;)
Sprzet musi dzialac z elementami innych producentow.
Nie zaluje ich bo sie mocno na nich wtedy...
zdenerwowalem.
Nigdy bym nie kupil ich komputera wtedy.
|
|
gabriel-maciejewski @valser 4 października 2026 19:33 |
| 4 października 2026 22:23 |
Szczepan Twardoch dostał nagrodę Nike, a ludziska piszą, że podupadający salon nagrodził samotnego buntownika...Nie wiem gdzie trzeba mieć oczy. W dupie chyba, a dupę we Władywostoku, jak to kiedyś celnie ujął Tym Stanisław
|
Paris @valser 4 października 2026 19:33 |
| 4 października 2026 22:30 |
I nie tylko...
... na jego CZERWONA MORDE !!!
Takich ,,millerUF,, mamy na peczki... to dopiero jest PARANOJA i SCHIZOFRENIA, razem wziete. Gdzie ci ludzie maja, choc, odrobine honoru albo godnosci do samych siebie zeby ,,zaHFycac sie,, czy wchodzic w jakikolwiek dyskurs z takim LOTREM i FARYZEUSZEM - tego nie moge pojac.
|
zkr @gabriel-maciejewski 4 października 2026 22:23 |
| 4 października 2026 22:30 |
Prosze sie nie martwic. Oni niedlugo pojda w
Hobby horsing
A tak to wyglada w realu:
|
|
valser @gabriel-maciejewski 4 października 2026 22:23 |
| 4 października 2026 22:32 |
To jest menelnia, taka sama jak ta z lat piecdziesiatych.
|
Paris @zkr 4 października 2026 22:30 |
| 4 października 2026 22:42 |
O Jezu,...
... czyste TWORKI !!!
|
Paris @valser 4 października 2026 22:32 |
| 4 października 2026 22:43 |
Dokladnie tak !!!
|
zkr @Paris 4 października 2026 22:42 |
| 4 października 2026 22:50 |
Ja tez w to nie wierze...
Ale polecam nowy temat: Hobby dogging
Wychodzenie na spacer ze smycza i obroza...
bez psa
Nic juz nie bede linkowal, niech kazdy sprawdzi sam...
|
Paris @zkr 4 października 2026 22:50 |
| 4 października 2026 23:09 |
... dopiero co, na dniach, Gospodarz...
... napisal o tych ZLODZIEJACH, co to ,,szeZO,, te kabotynskie ,,mody, trYndy i kAkOrsy,, dla DEBILI i IDIOTOW !!!
Ale w tym szkopul, ze cale to DEBILSTWO jest ,,tFoZone,, - z PREMEDYTACJA - i za nasza kase,... czyli, to sie nie dzieje SAMO z SIEBIE.