-

gabriel-maciejewski : autor książek, właściciel strony

O inteligencji narodów i utrwalaniu niepodległości

Wczoraj wzruszyłem się prawdziwie, bo nieoceniony nasz Georgius przysłał mi tutaj pdf ze starym numerem miesięcznika Znak, w który znajduje się tekst księdza Janusza Stanisława Pasierba, a w nim słowa:

 

Na starym cmentarzu w Zakopanem napisano ładnie, ale niesłusznie: "Ojczyzna to ziemia i groby. Narody tracąc pamięć, tracą życie." Ojczyzna przecież to przede wszystkim ludzie. Nigdy nie tęskniłem do polskiej gleby, ani do krajobrazu. Ojczyzna to przede wszystkim ludzie, a narody umierają głównie nie na skutek braku pamięci, ale na skutek braku inteligencji, która jest aktywną stroną psychiki i której jedną z cech stanowi umiejętność twórczego dostosowania się do zmieniających się warunków.

 

No dobrze więc, czy istnieje coś takiego jak inteligencja narodów? Narodów to może nie, ale z pewnością istnieje inteligencja elit. No, ale – jak lubią powtarzać różni mędrcy – Polska nie ma elit i to jest jej największy problem. To jest taka sama prawda, jak z tą ziemią i grobami. Elity w Polsce są, ale one są nieujawnione. Ludzie myślą, pracują, chcą się wypowiadać, mają jakieś przemyślenia i plany, ale nie ma żadnego forum, gdzie można by się było zaprezentować. Ktoś powie, że jest przecież uniwersytet. To prawda jest, ale czemu on służy? Od dawna już uniwersytet to jest werbowania agentów połączona z teatralnymi dekoracjami, które udają tak zwane życie intelektualne. No i jeszcze do tego mamy tam transfer gotówki na różne projekty nie mające nic wspólnego ani z inteligencją narodów, ani z inteligencją elit. Uniwersytet jest także po to, by sparaliżować mózgi tym, którzy gdzieś tam raz chociaż pomyśleli, że można by było coś powiedzieć po własnej myśli, albo coś zrobić. Etatyzm zaś uniwersytecki to jest zaś potwór prawdziwy, o którym szkoda tu nawet mówić.

No więc Polska ma elity, bo te powstają same z siebie, z mocy Boga, a nie są, jak się wydaje biednym różnym i pogubionym ludziom, tworzone przez innych ludzi. Inni ludzie mogą sobie wychować funkcyjnych co najwyżej. Pisaliśmy już o tym, ale nie zaszkodzi powtórzyć – nie istnieje taka figura jak „tworzenie elit”. Elity są z istoty uzurpacyjne. Wiemy o tym dokładnie, ponieważ takie właśnie były i są nadal nasze elity powojenne. Z uporem maniaka jednak powtarzamy mantrę – musimy stworzyć nowe elity. Nie da się. One się muszą ujawnić, a następnie przetrzeć i zahartować w walce. Innej drogi nie ma. Jakiej walce? Mam nadzieję, że politycznej i propagandowej, bo o takich elitach mówimy. Inne, takie, które sięgają po rewolwer i bombę, a potem dzierżą władzę, to elity gangsterskie i socjalistyczne. Im się nigdy nic nie uda, bo pycha jaka towarzyszy im zawsze, stanie się dla nich pułapką. Tak było przed wojną. Broń i umiejętność posługiwania się nią nie jest wyróżnikiem przynależności do elit, podobnie jak nie jest nim umiejętność układania bon motów, o kurach i prowadzaniu ich gdzieś tam, gdzieś tam. Ktoś powie, że się mylę, bo wykształceni i zwerbowani na uniwersytetach agenci tak pokierują życiem publicznym, że żadne samozwańcze elity się nie uchowają. To już zależy do Pana Boga i wewnętrznych uporów samozwańców. Nie decydujmy więc ani za niego, ani za nich.

Wczoraj Jola umieściła w Szkole nawigatorów wspomnieniowy tekst dotyczący utworzenia Rady Regencyjnej. Poprzedziła go informacją dotyczącą nominacji prezydenckich na stanowiska w komitecie obchodów stulecia niepodległości. Ja to celowo piszę z małych liter, bo w składzie tego komitetu znalazła się między innymi Hanna Gronkiewicz-Waltz, co do której wielu miało pewność, że zostanie aresztowana. No więc nie zostanie, ale będzie organizować obchody stulecia niepodległości. To już pewne, więc można się przestać ekscytować aferą warszawskich nieruchomości. Właśnie została ona zmieniona w sieczkę. Jest w tych informacjach na temat komitetu obchodów coś jeszcze, taki oto passus:

 

mają na celu upamiętnienie i uroczyste uczczenie wydarzeń oraz osób związanych z odzyskaniem i utrwaleniem przez Rzeczpospolitą Polską niepodległości”.

 

Najciekawsze, jak się już pewnie domyśliliście, jest w tym zdaniu słowo „utrwalenie”. Nie wiem czy cały komitet łącznie z Hanną Gronkowiec zdaje sobie sprawę na ile ta niepodległość została utrwalona, ale mam wrażenie, że oni o tym zapominają. No więc skoro mamy takie zdanie, a w nim słowo „utrwalenie”, to ono mi przynajmniej, od razu kojarzy się z utrwalaczami władzy ludowej. Powiedzmy więc wprost – niepodległość Polski została zdobyta, ale nie została utrwalona. Nie kłammy w żywe oczy w oficjalnych dokumentach, taką mam prośbę do pracowników kancelarii prezydenta. Dlaczego niepodległość nie została utrwalona? To ważne pytanie, które powinno otworzyć prawdziwą dyskusję, w niej zaś ujawnić się powinny prawdziwe elity. To się oczywiście nie stanie, bo tak, jak napisałem wcześniej cała patriotyczna i prawicowa narracja zostanie zawłaszczona przez socjalistów spod różnych fałszywych znaków, a każdy kto zechce z nimi polemizować zostanie ogłoszony zdrajcą.

Przypomnijmy – jedyne co zostało na ziemiach polskich utrwalone w XX wieku, to władza ludowa właśnie. Ona została utrwalona za pomocą uzurpacyjnych elit, za pomocą karabinu i granatu. Wszystko inne się nie ostało. Dlaczego? O tym powinniśmy dyskutować przez najbliższe lata, ale nie będziemy rzecz jasna. Wtedy bowiem trzeba by było zadać pytanie – czy niepodległość musiała być związana z dewastacją i oszustwem? Takiego pytania nikt nie zada, bo potomkowie samozwańczych elit, co utrwalili władzę ludową nigdy na to nie pozwolą. I to jest pewna, dość subtelna i mało dla osób niezorientowanych widoczna demaskacja. Co oni będą utrwalać? I utrwalenie czego świętować? Wszak II RP nie została utrwalona, ale zawarte w niej tendencje polityczne i gospodarcze, te mniej widoczne w propagandzie, zostały twórczo rozwinięte po wojnie i utrwalone jak najbardziej. Kto znając historię i tragiczne dzieje Polaków doby okupacji, śmie używać zbitki słów „utrwalenie niepodległości”? Co za idiota to pisał? Nawet nie próbuję zgadywać, ale widać wyraźnie, że człowiek ten nie ma nic wspólnego z prawdziwą elitą, za to wiele z uniwersytetem i jego aspiracjami.

Możemy być więc pewni, że najbliższe lata w tak zwanym dyskursie publicznym zdominowane zostaną przez socjalistyczny triumfalizm z jednej strony i socjalistyczną pogardę dla tradycji z drugiej. Jeśli ktoś nie rozumie o czym teraz napisałem, już wyjaśniam. Socjaliści niepodległościowi, będą malować kopie obrazów Kossaków, umieszczając swoje postaci, wśród ułanów szarżujących pod Rokitną, a socjaliści socjalistyczni będą opowiadać, że to przez opieszałość tych pierwszych, prawdziwa niepodległość mogła być utrwalona dopiero po roku 1945. Na nic więcej nie liczcie. No, może jeszcze tylko na uzurpatorów.

 

Teraz ogłoszenia.

 

Oto musimy stanąć w prawdzie i ponieść odpowiedzialność za nieprzemyślane decyzje jakie stały się moim udziałem w tym i pod koniec zeszłego roku. Po sześciu latach prowadzenia wydawnictwa wiem już mniej więcej w jakich cyklach koniunkturalnych się poruszamy. Oczywiście nie potrafię tego opisać, ale biorę rzecz na wyczucie. I to wyczucie mówi mi, że jeśli nie zaczniemy już teraz opróżniać magazynu z książek, które na pewno nie będą się dynamicznie sprzedawać, położymy się na pewno. Nic nas nie uratuje. Zanim przejdę do rzeczy, chciałem coś jeszcze zaznaczyć. To mianowicie, że od dziś nie słucham nikogo. Nie biorę pod uwagę żadnych opinii, rad, cudownych przepisów na biznes i zwiększenie sprzedaży, nie robię też nic, co nie jest bezpośrednio związane z moją pracą. Słucham tylko siebie. Howgh. Weźcie to pod uwagę. Teraz clou. Nie sprzedamy nakładu wspomnień księdza Wacława Blizińskiego. To jest dla mnie już dziś jasne. Zajmują one poważną powierzchnię w magazynie i ona musi się zwolnić. Nie sprzedamy tego, bez względu na deklaracje jakie padają na temat tej książki oraz jej autora. Nie sprzedamy jej nawet wtedy jeśli obniżę cenę bardzo drastycznie, bo doświadczenia z obniżaniem cen książek mamy już za sobą i one nas o mały włos nie doprowadziły do katastrofy. Pomysł jest więc taki – wszystko co uzyskamy ze sprzedaży wspomnień księdza Wacława Blizińskiego, pod odliczeniu podatków rzecz jasna, zostanie przekazane na remont kościoła i plebanii w Liskowie, gdzie proboszczem jest dziś nasz dobry znajomy ksiądz Andrzej Klimek. To nie jest ekstrawagancja tak wielka jak „dżdżownica jest to:”, ale uważam, że trzyma jakiś standard. Nie mogę inaczej. Tak więc jeśli ktoś chce pomóc w remoncie kościoła i plebanii w Liskowie, niech kupi jeden egzemplarz książki księdza Blizińskiego i komuś go podaruje.

Zapraszam na stronę www.basnjakniedzwiedz.pl Michał wrócił już z urlopu, więc FOTO MAG jest już czynny. Zapraszam także do Tarabuka, do księgarni Przy Agorze w Warszawie. Do antykwariatu Tradovium w Krakowie, do sklepu Gufuś w Bielsku Białej, do sklepu Hydro Gaz w Słupsku i do księgarni Konkret w Grodzisku Mazowieckim. Nasze książki są także dostępne w Prudniku w księgarni „Na zapleczu” przy ulicy Piastowskiej 33/2



tagi: socjalizm  polska  niepodległość 

gabriel-maciejewski
14 września 2017 09:02
8     817    14 zaloguj sie by polubić
komentarze:
OdysSynLaertesa @gabriel-maciejewski
14 września 2017 12:34

Od dzisiaj wszyscy będą już wiedzieć "o co chodzi". Wyjaśniać nam to będą prawdziwe elity (codziennie po 18) w postaci Ogórek, Wildsteina, Płużańskiego, Skowrońskiego i Łęskiego... Zapraszają Kurski i sprawiedliwość... I o to chodzi 

zaloguj się by móc komentować

OdysSynLaertesa @OdysSynLaertesa 14 września 2017 12:34
14 września 2017 12:36

Miało być Kurski i spółka ale telefon mi numer wywinął... W sumie nawet zabawniej wyszło 

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @gabriel-maciejewski
14 września 2017 13:02

Niniejszym informuję, że wyczerpał się nakład Dzieci peerelu i 11 numeru Szkoły nawigatorów

zaloguj się by móc komentować

JK @gabriel-maciejewski
14 września 2017 14:37

Tak sobie myślę, że z powodu nadchodzących rocznic "odzyskania niepodległości" formacja postkomuchów straciła władzę w 2015 roku. Bo gdyby oni organizowali tę fetę to przede wszystkim wyeksponowaliby pederastów, którzy przyczynili się do odzyskania niepodległości. Potem wszystkie k... rwy, och przeraszam - artystki, co umacniały niepodległość w kabaretach. Potem chyba byśmy sobie przypomnieli największych polskich miłośników eutanazji i praktyków aborcji na żądanie.

Oczywiście postkomuchy nie robiłyby takiego programu w celu zapoznania Polaków z historią, tylko z głupoty by się Niemcom przypodobać.

Gdyby tak było to może niektórzy zaczęliby myśleć, że coś z tą II RP było nie tak. A dzisiaj pojedziemy patriotyzmem, katolicyzmem, umiłowaniem ojczyzny i radością, że się udało

 

zaloguj się by móc komentować

jolanta-gancarz @gabriel-maciejewski 14 września 2017 13:02
14 września 2017 14:38

Wielkie dzięki za reklamę;-). Wrzuciłam dziś nową notkę, już czysto historyczną. Udało mi się nawet tak skopiować dokumenty, że mogłam je bez pomocy Parasola wrzucić do Worda.

zaloguj się by móc komentować

JK @gabriel-maciejewski
14 września 2017 14:38

Mój ostatni wpis nie jest realcją na wyczerpanie się nakładu, tylko źle mi się przycisnęło

zaloguj się by móc komentować

onyx @gabriel-maciejewski
14 września 2017 14:45

Taki jeszcze kamyk do układanki i nie chodzi mi tu o autora a o pominęte środowiska kresowe, co eleganco pasuje do tego co opisujesz. Myślę czasem, że siedzisz tam w kancelariach za kotarą i spisujesz co lepsze kawałki.

http://www.rmf24.pl/tylko-w-rmf24/isakowicz-zaleski/blogi/news-wybiorczy-komitet-narodowy,nId,2439856

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @gabriel-maciejewski
15 września 2017 09:49

dokladnie tak właśnie,

w narracji propagandowej obozów powojennych rządzących obowiązują klisze mentalne zalozone "na uniwersytetach" przez utrwalaczy wladzy ludowej.

I kolejni absolwenci tychże operują takimi własnie kliszami, najczęsciej bez zrozumienia istoty rzeczy, czyli bez zrozumienia sensu i merytorycznego znaczenia sloganó, którymi sie posługuja w debacie publicznej. Błędne koło, bo wielu z nich zasila kadrę "wyklądowcó" rozmaitych "studió wyzszych", w tym szczególnie dziennikarskich.

Reasumując, jednakowe szkoły pokończyli i jednakowe wzory  w mózgu mają wyżarte, niczym na  fabrycznej  matrycy w systemie produkcji seryjnej.

 

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować