-

gabriel-maciejewski : autor książek, właściciel strony

O fałszowaniu rzeczywistości dla marnego zarobku

Czy Donald Tusk rozumie, że jeśli nie poprze czynem oskarżeń o to, iż PiS chce wyprowadzić Polskę z Europy to przegra? Czy rozumie, że jeśli czynem nie udowodni, że prezes Kaczyński ma te same cechy co imamowie, to przegra? Oczywiście, że nie rozumie, ponieważ wszystkie ostatnie wypowiedzi pana Donalda służą temu jedynie, by osłodzić nadchodzącą klęskę. Nie tylko jednak, one służą także temu, by utrwalić w głowach wyborców pewne kłamstwa, które już są tam pozasychane, ale trochę zaczęły się łuszczyć i odpadać. Donald postanowił więc pociągnąć je nową politurą. To nie byłoby groźne, gdyby nie wpisywało się w europejski trend promocji kłamstwa, które ma pociągnąć za sobą zmianę systemu wyznawanych wartości. Całe szczęście, i to jest prawda z gatunku podstawowych, nie można utrzymać kłamliwych narracji, bez czynu. Bez rewolucji mówiąc wprost. Samo gadanie nie wystarczy, jest tylko próbą wyciągnięcia pieniędzy, zdobycia poparcia, chwilową przygodą. Żeby zwyciężyć trzeba znacznie większej mocy i wielu podstępów. A na jakie podstępy stać dziś Schetynę? Na ten kretyński uśmiech? Ostatnie baterie zostały wytoczone, kanonada trwa, ale wyraźnie cichnie, fala ekscytacji przechodzi przez kraj, ale ci którzy mieli ją utrzymywać na właściwej wysokości, zaczynają powtarzać swoje zaklęcia stanowczo za często. Czynią to w dodatku z tym charakterystycznym, niewidzącym spojrzeniem, które zwykle demaskuje kłamcę. Sekielski zaś nawołuje wprost do udziału w wyborach, zamienia się w agitatora.

To oczywiście nie gwarantuje PiS sukcesu, bo żeby coś utrwalić potrzebny jest czyn. I to dotyczy wszystkich. Jeden czyn już mamy – zaostrzenie kar za pedofilię. Teraz czekajmy na kolejne czyli na kilka spektakularnych procesów oraz demaskacji, które mam nadzieję muszą nastąpić. Skoro można zdemaskować nieżyjącego od ośmiu lat księdza, to zapewne można także zdemaskować pewnego poznańskiego biznesmena, który został wczoraj wymieniony na końcu filmu Latkowskiego. Nazwiska nie podano rzecz jasna, nie zdobyli się na to nawet omawiający ten nudny film w studio dziennikarze, czyli Magdalena Ogórek, Jacek Łęski i Jerzy Jachowicz. To dziwne prawda? Nikt nie waha się jeśli idzie o wymienianie nazwisk księży pedofilów lub rzekomych pedofilów, ale jeśli idzie o biznesmenów, polityków i tak zwanych ludzi kultury, wszyscy nabierają wody w usta. Sprawa zawsze kończy się tak samo – wymienieniem trzech charakterystyk: znany poznański biznesmen, minister w rządzie Mazowieckiego oraz znany reżyser udający moralny autorytet. Potem zaś toczy się dyskusja i wszyscy porozumiewawczo do siebie mrugają. Na koniec zaś, kiedy już mamy tego dosyć i włączamy TVN24, słyszymy jak pani Borowiecka mówi, że Kościół to jest państwo w państwie. Niesamowite, prawda? Państwo w Państwie i wszyscy mogą rzucać oskarżenia na księży bez strachu, że spotka ich vendetta. Kiedy zaś idzie o pedofilów świeckich, którym służby pomagały się oczyścić z zarzutów, o czym wczoraj było w filmie Latkowskiego, cofają się najwięksi bohaterowie mediów – Jachowicz, Ogórek i Łęski. Film Latkowskiego składa się w zasadzie z samych wygłuszeń i zaciemnień. Ledwo co słychać głosy, a te są jeszcze zniekształcone. To jest, pardon, gówno, a nie demaskacja. I z takimi narzędziami daleko nie zajedziemy. Jeśli chcecie sukcesu – mówię do polityków PiS – wymieńcie te nazwiska i rozpocznijcie śledztwa. Nie zrobicie tego jednak, a patronem tych zaniechań będzie rzecz jasna Henryk Krzeczkowski. To jest dla mnie oczywiste od samego początku. Dopóki tego ścierwa nie wywlecze się z Tyńca, nie będzie mowy o oczyszczeniu w Kościele i w Państwie. Bo to jest właściwy symbol degrengolady, a nie pałac Głódzia czy biedny, stary wariat biskup Paetz. Głosy księży domagający się zubożenia biskupów, oddania pałaców i przeznaczenia dużych sum na zadośćuczynienie ofiarom są głosami idiotów. Najwyraźniej zaś, to zapewne nie jest przypadek, wybrzmiewa tu głos księdza Isakowicza Zaleskiego. Patologia, o której mówimy zrodziła się na styku państwa i jego struktur ze strukturami Kościoła i dopóki tego nie zrozumiemy, nie ma szans na to, by cokolwiek się zmieniło. I rację ma Jarosław Kaczyński mówiąc o tym, że ani purpura, ani nobel, ani Oskar, nie mogą być osłona dla przestępców pedofilów. Ja bym jeszcze dodał, że nie mogą być osłoną dla tych, którzy tych ludzi wykorzystują, umożliwiając im przy tym realizację czynów przestępczych i przez prawo zakazanych. Oni także powinni być zdemaskowani i wymienieni i nazwiska. Ja zaś czekam cierpliwie, aż bohaterska Magda Ogórek wraz z Jackiem Łęskim, zaproszą do studia Mieczysława Wachowskiego i wypytają go o księdza Cybulę. To będzie prawdziwy przełom.

Z wyemitowanego wczoraj filmu Latkowskiego dowiedzieć mogliśmy się jedynie dwóch ciekawych rzeczy. Po pierwsze – już w 2005 roku wiadomo było jakie skłonności ma Tymochowicz, bo widoczni w filmie funkcjonariusze mówią o nim określając go mianem „doradcy Leppera”. Po drugie – ku mojemu nieopisanemu zaskoczeniu okazało się, że Latkowskiemu w jego nocnych eskapadach towarzyszy Wojciech Sumliński. Jest wręcz kimś w rodzaju ucznia czarnoksiężnika. Latkowski mówi mu co jest słuszne i jakie zachowania są właściwe, a Sumliński po krótkiej polemice się z nim zgadza. W filmie, jak powiadam, niewiele słychać i niewiele widać. Mamy w zasadzie jedną twarz, jakiegoś chłopaka spod Chojnic, który na końcu wymieniony jest jako ten, co rzucił oskarżenie na księdza Jankowskiego. Ja się nie czuję kompetentny w tych sprawach, ale jeśli ktoś wie o popełnieniu przestępstwa, to chyba kryjąc przestępcę jest współwinny, prawda? Jeśli więc policja wiedziała, jakie skłonności ma „doradca Leppera” dlaczego zwlekała z jego aresztowaniem?

I teraz dwie kwestie, które są w mojej ocenie najistotniejsze – histeria duchownych i pomieszanie rzeczywistości z fikcją, do czego używa się rozpuszczalnika złożonego z emocji. Nie można odstawiać takich cyrków jak ojciec Szustak i inni, zachowujący się w ten sposób duchowni, których celem istotnym, nie jest odnowa Kościoła, ale przemożna chęć zwrócenia na siebie uwagi. Z tą rzeczywistością, która wtyka swoją ponurą gębę w nasze okno, nie poradzimy sobie kokieteryjnymi metodami naśladującymi średniowiecze. Ponieważ to państwo narobiło tego gnoju w Kościele, tylko państwo może pomóc teraz w oczyszczeniu Kościoła, ale nie tylko Kościoła, bo jak powiedziałem i co, trochę, było widać wczoraj w filmie, sprawa ma wymiar o wiele szerszy. Naszą zaś sprawą, ale nie tylko naszą, jest przede wszystkim takie ustawienie narracji, żeby każdy następny aspirujący populista w typie Tuska, Biedronia, czy Schetyny dobrze się zastanowił zanim użyje zwrotu „rozdział Kościoła od państwa”. Ten rozdział bowiem może się dokonać tylko wtedy kiedy struktury państwa, odsuną się od duchownych i przestaną ingerować w ich życie. Ja wiem, że to jest postulat nie do zrealizowania, albowiem dziennikarze odpowiedzialni za narrację, która dominuje w dyskursie publicznym, mają na względzie tylko słupki oglądalności i swoją własną obecność na antenie, ale można przynajmniej zgłosić taką propozycję. Choć jest ona nie do zrealizowania także z innych, o wiele poważniejszych niż pedofilia powodów.

Teraz o pomieszaniu rzeczywistości z fikcją. Kiedy zaczynam krytykować jakiś film, albo książkę, często słyszę lekceważący głos – ale to przecież fikcja literacka (filmowa), czym się przejmujesz. Nie ma nic ważniejszego niż fikcja literacka czy filmowa, bo ona służy wychowywaniu całych pokoleń. To jest niby dla wszystkich jasne, ale jakoś tak nie do końca. Całe szkolne wychowanie oparte jest na literackiej fikcji, w dodatku bardzo marnego gatunku. Seriale emitowane w telewizji to wychowawcza fikcja mająca wzbudzić w widzach odruchy Pawłowa. Stąd globalne i lokalne plany wychowania i tresury dokonywane poprzez segmenty rynkowe, w których najważniejszy udział mają kryminały i pornografia. Sprawa w mojej ocenie wygląda tak – globalny plan zmiany paradygmatów moralnych realizowany jest na dużych budżetach poprzez kanały telewizyjne, seriale i różne matriksy. On ma swoje kontynuacje lokalne, ale ma przy tym pewną istotną skazę – pomiędzy planem a realizacją jest zawsze budżet i jego obsługa. Żaden, ani najbardziej szlachetny, ani najbardziej demoniczny plan, nie obroni się przed złodziejem i malwersantem. Żaden – powtarzam. My tego nie widzimy w skali globu, ale dobrze to widzimy w skali kraju. Oto próby wylansowania autorów powieści kryminalnych, które miały zmienić świadomość ludzi i ich postrzeganie zła oraz dobra, zostały podjęte przez jakichś debili, charakteryzujących się koneksjami służbowymi i towarzyskimi. Najgłupszy z nich był Miłoszewski Zygmunt i już właśnie przestaliśmy o nim słyszeć. Nikt nie uwierzył w przygody prokuratora skierowanego do Olsztyna, by tam zwalczać przemoc domową, najważniejszą zbrodnię współczesnego świata. Na tapecie zostali właściwie już tylko Bonda i Mróz, ale żadne z nich nie jest w stanie samodzielnie uciągnąć tego wózka, do którego zostali zaprzężeni. Zmontowano więc tandem i dwa osły idą dziś w jednym chomącie. Ponieważ nikt nie słucha już wynurzeń Bondy o żołnierzach wyklętych, plan chwilowo zmieniono i postanowiono, że skoro satanistyczny idealizm nie idzie, to może trochę powyłudzamy. I tak w filmach kręconych na podstawie prozy Mroza mamy lokowane produkty oraz promocję regionów. Nie ma to bowiem, jak pożyć za budżetową kasę. Ponieważ twórcy i promotorzy tej jumy wiedzą, że tak naprawdę intryga i fabuła nie są ważne, mało mają zahamowań. Ja, dobrze rozpoznając ich deficyty intelektualne, a przy tym śledząc inne produkcje mające na celu promocje regionów, miast i wartości poprzez segmenty rynkowe, wiem co im w tych łbach się telepie. Im się zdaje, a mam duże podejrzenia, że to są ci sami, co boją się w rozmowie z Latkowskim wymienić nazwisko poznańskiego biznesmena i ministra z rządu Mazowieckiego, że skoro fabuła jest nieważna, to ważna jest forma i dynamika obrazu. To oczywiście jest prawda, ale tu dochodzimy do spraw najistotniejszych, prawda i jej pokazywanie nosi w świecie cywilizowanym nazwę sztuki. Ta zaś, podobnie jak idealizm nie broni się przez złodziejstwem. Jeśli ktoś jest degeneratem i złodziejem mentalnym, nie uratują go żadne pożyczone z amerykańskich seriali chwyty i żadne naśladownictwa. I tak – napięcie jakie obrazowi nadaje zestawienie płaskiej jak lustro tafli morza z ozłoconymi zachodzącym słońcem wieżowcami Miami – jest jedyne w swoim rodzaju i bardzo podnosi dynamikę filmu. Tak bardzo, że nie zwracamy uwagi na idiotyzmy w scenariuszu. Jeśli do tego dodamy poprawną grę aktorów, możemy do takiego scenariusza włożyć wszystko, nie tylko promocję produktu, ale promocję lokalnych polityków, polemikę polityczną, zemstę osobistą i nikt, zapewniam Was, się nie pokapuje. Co z tego rozumieją ludzie zajmujący się lokalnie przebudową świadomości Polaków w zakresie zła, dobra, prawa i jego niuansów? No tyle, że jak się w pokaże nocny rynek w Białymstoku sfilmowany dronem, to będzie tak samo jak Miami. Jak się do tego pokaże, faceta jadącego Toyotą hybrydą przez las w zimie, to będzie prawie jak z tą policją co śmiga, przez tropikalne zalane wodą łąki na wielkiej motorówce. Powiem wprost – nie będzie. Jeśli zaś do tego dołożymy idiotyczny od początku do końca scenariusz, aktorów zachowujących się jak Klaun Szyderca i wujek Staszek mistrz ciętej riposty w cytowanym tu wczoraj przez Piotrka dowcipie, to mamy gotową katastrofę. Jak na to zareagują nasi mistrzowie ciętej riposty wydelegowani tu, by za pomocą Tymochowicza najpierw, potem segmentów z rynku literackiego, na końcu zaś kretyńskich seriali i para dokumentów a la Sekielski mieszać w emocjonalnym rozpuszczalniku fikcję z rzeczywistością? Normalnie, jak zawsze – nakradną się i spieprzą. I cała ich troska dotyczyć będzie już tylko tego, by Kaczor nie zreformował sądów, bo jak rozprawy będą krótsze to może nie udaj się zajumać tyle ile by się chciało. Stąd właśnie wnoszę iż zarówno my wszyscy jak i cały Kościół powinniśmy usztywnić swoją postawę na gruncie propagandy i nie dać się zwieść pozorom, nie wołać, że trzeba sprzedawać pałace biskupów, a jeśli już taki okrzyk zostanie wzniesiony sprawdzić czy osoba, która go wzniosła ma coś wspólnego z tymi, którzy ustawili się w kolejce do przetargu. Dziękuję Państwu za uwagę

 

Zapraszam na stronę www.prawygornyrog.pl

 



tagi: kościół  propaganda  wybory  pedofilia  filmy dokumentalne  fabularne  globalizm 

gabriel-maciejewski
19 maja 2019 10:05
32     2956    21 zaloguj sie by polubić
komentarze:
tadman @gabriel-maciejewski
19 maja 2019 11:12

Ciekawe, że próbujący moralizować reżyser ma za sobą przestępczą działalność i wyrok. Dodatkowego smaczku dodaje fakt, że ukrywał się przez 5 lat przed naszym wymiarem sprawiedliwości w Rosji.

Chyba będą demaskacje, bo ponownie Paulina Młynarska opowiedziała o swoich traumach spowodowanych kręceniem odważnej sceny rozbieranej w "Kronice wypadków miłosnych" Wajdy w wieku lat czternastu i po raz pierwszy odniosła się bezpośrednio do działań reżysera "popaprana wizja artystyczna". Czy aby artystyczna? Mało tego, ponoć sam Wajda nie był zachwycony aktorami w tej scenie.

Idą zmiany. Dotąd spotkania ze Stanisławem Michalkiewiczem, Sławomirem Cenckiewiczem, Grzegorzem Braunem, czy Leszkiem Żebrowskim organizował lokalny Klub Gazety Polskiej, a wczoraj widziałem ogłoszenie że z ostatnim autorem spotkanie organizuje lokalna Pobudka.

zaloguj się by móc komentować

mniszysko @gabriel-maciejewski
19 maja 2019 11:13

>>> Sprawa zawsze kończy się tak samo – wymienieniem trzech charakterystyk: znany poznański biznesmen, minister w rządzie Mazowieckiego oraz znany reżyser udający moralny autorytet. ...

... ale jeśli ktoś wie o popełnieniu przestępstwa, to chyba kryjąc przestępcę jest współwinny, prawda? Jeśli więc policja wiedziała, jakie skłonności ma „doradca Leppera” dlaczego zwlekała z jego aresztowaniem? <<<

Gdyby jakiś duchowny wiedział coś o pedofilu to jest współwinny i powininien być ukarany już w biegu, ot tak, rzutem na taśmę, natomiast, gdy prawie cała polityczna scena wie - łącznie z Latowskim, o pedofilu poznańskim biznesmenie, o pedofilu ministrze w rządzie Mazowieckiego czy o pedofilu reżyserze to nie jest winna tuszowania przestępstwa i nie powinna ponieść żadnych konsekwenkcji karnych, eh!

Na mój rozum to ma swoje określenie - podwójne kryteria. Sienkiewicz opisuje to o wiele bardziej sugestywniej - dobrze, gdy Kali kraść, źle, gdy Kalemu kraść. Pod blokiem tak się o tym mówiło - są równi i równiejsi.

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @tadman 19 maja 2019 11:12
19 maja 2019 11:15

Mówimy o tym samym reżyserze? O tym co ma nazwisko jak lodówka?

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @mniszysko 19 maja 2019 11:13
19 maja 2019 11:16

To są przygotowania do fizycznej likwidacji i delegalizacji. Niech hierarchia to w końcu zauważy

zaloguj się by móc komentować

tadman @gabriel-maciejewski 19 maja 2019 11:15
19 maja 2019 11:31

Nie, bo lodówka już nie skrywa tajemnic. Natomiast mistrz filmowej szkoły polskiej być może skrywa i odczytuję ten artykuł Pauliny Młynarskiej jako wist do demaskacji w światku artystycznym. Czy jednak to nastąpi to nie wiem, bo sytuacja jest - jak to mówią sprawozdawcy sportowi - dynamiczna. Ja pamiętam mistrzowi propagandowe zagrania: śmietnik z Popiołu i diamentu, kraty z Kanału i konną szarżę na czołgi z Lotnej.

zaloguj się by móc komentować

dziad-kalwaryjski @gabriel-maciejewski
19 maja 2019 11:31

Dajmy spokój z tym suchym brandzlem. Zanussi, Wachowski, ks. Cybula, abp Paetz... a ten biznesmen z Poznania to kto?

zaloguj się by móc komentować

homsick @gabriel-maciejewski
19 maja 2019 11:33

W zeszłym tygodniu promowano w TV książkę, napisaną przez żonę znanego reżysera, która - jak sama mówi - poświęciła swoją karierę artysytczną dla małżonka, no i że w ogóle byli i są świetnym małżeństwem. Daj im Boże.

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @dziad-kalwaryjski 19 maja 2019 11:31
19 maja 2019 11:35

Musi Kulczyk, zaś minister z rządu Mazowieckiego to pewnie Hall, bo kto inny?

zaloguj się by móc komentować


marianna @marianna 19 maja 2019 11:38
19 maja 2019 11:39

Być może było ich więcej...

zaloguj się by móc komentować

mniszysko @marianna 19 maja 2019 11:39
19 maja 2019 11:42

Jak się pozbiera wszystkie przypadki to pół Poznania pała wzmożoną "miłością" do dzieci.

zaloguj się by móc komentować

marianna @mniszysko 19 maja 2019 11:42
19 maja 2019 12:03

Tak źle to jeszcze nie jest.

Bywają różne przypadki. Przed laty, starszy człowiek z mojej rodziny, po 60ce, dał 11latce 5 zł na bułkę i pogłaskał po głowie. Po godzinie zjawiła  się policja. Rodzice dziecka zgłosili policji pedofilskie zachowanie. Został aresztowany.  Jego syn był dobrze sytuowany i znał tych ludzi. Mocno trunkowi. Opłacił ich - wycofali oskarżenie bez ponoszenia konsekwencji. Niewinny człowiek przesiedział 3 miesiące. Kilka miesięcy później zmarł. Ot, tak sobie - nie chciał zyć.

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @gabriel-maciejewski 19 maja 2019 11:16
19 maja 2019 12:14

Może po prostu chcą się w niektórych przypadkach też  załapać do nowego..

.

 

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @gabriel-maciejewski 19 maja 2019 11:16
19 maja 2019 12:21

Tam też są budżety. Hierarchia widać pokłada ufność w tych, którzy są do nich przyssani.

zaloguj się by móc komentować

Brzoza @gabriel-maciejewski
19 maja 2019 12:30

>pomieszanie rzeczywistości z fikcją, do czego używa się rozpuszczalnika złożonego z emocji.
>lekceważący głos – ale to przecież fikcja literacka (filmowa), ... Nie ma nic ważniejszego niż fikcja literacka czy filmowa, bo ona służy wychowywaniu całych pokoleń.... szkolne wychowanie oparte jest na literackiej fikcji, ... marnego gatunku. Seriale emitowane w telewizji... Stąd globalne i lokalne plany wychowania... w których najważniejszy udział mają kryminały i pornografia. ... plan zmiany paradygmatów moralnych ... najbardziej szlachetny, ani najbardziej demoniczny plan, nie obroni się przed złodziejem i malwersantem.... [lokalny] plan chwilowo zmieniono i postanowiono, że skoro satanistyczny idealizm nie idzie, to może trochę powyłudzamy. ... twórcy i promotorzy tej jumy wiedzą, że tak naprawdę intryga i fabuła nie są ważne, mało mają zahamowań.... skoro fabuła jest nieważna, to ważna jest forma i dynamika obrazu. To oczywiście jest prawda, ale tu dochodzimy do spraw najistotniejszych, prawda i jej pokazywanie nosi w świecie cywilizowanym nazwę sztuki. Ta zaś, podobnie jak idealizm nie broni się przez[d] złodziejstwem.[?] ... napięcie jakie obrazowi nadaje zestawienie płaskiej jak lustro tafli morza z ozłoconymi zachodzącym słońcem wieżowcami Miami..., że nie zwracamy uwagi na idiotyzmy w scenariuszu. Jeśli do tego dodamy poprawną grę aktorów, możemy do takiego scenariusza włożyć wszystko, nie tylko promocję produktu, ale promocję lokalnych polityków, polemikę polityczną, zemstę osobistą i nikt, zapewniam Was, się nie pokapuje.

 

Dziękuję. Wezmę sobie :)

zaloguj się by móc komentować

OdysSynLaertesa @gabriel-maciejewski 19 maja 2019 11:16
19 maja 2019 12:52

Dokładnie do tego zmierzają... Neron by tego lepiej nie wymyślił. Najpierw odczłowieczyć kapłanów, potem resztę wiernych, a na końcu zanegować legalistycznie (ze wszelkimi konsekwencjami natury kryminalnej) Boga... I mamy piekło na ziemi. Nie ma się co oszukiwać że jakakolwiek władza, opętana potrzebą "sprawiedliwości społecznej" zrezygnuje z tego rodzaju kontroli nad Kościołem... Bardzo chciałabym się mylić, ale bez konkretnych posunięć, opisanych w dzisiejszym tekście bardzo solidnie, nie uwierzę nawet w dobrą wolę... Obym został mile zaskoczony. Będę się o to modlił prywatnie.

A Latkowski. No cóż. Zapamiętałem sobie dobrze jak ekipa służb specjalnych (chyba troski) nie potrafiła mu odebrać laptopa na okoliczność słynnej afery. I cała akcja została sfilmowana a potem puszczana we wszystkich telewizjach. Pamiętam ilu "szlachetnych" idiotów wtedy go poparło (tzn. niezależność dziennikarską) i dobrze sobie zapamiętałem co niektórych (Ziemkiewicza np). Sytuacja groteskowa i kuriozalna... Równie nieudolnie skręcona jak onegdaj opór Morawieckiego seniora kiedy go służby doprowadzały do samolotu "na wygnanie"... Toż oni się tam śmieją na tych filmach pod nosem, co widać w niektórych ujęciach. I sięganie dziś do filmu Latkowskiego jako przeciwwagi dla filmu Sekielskich to dla mnie ponury żart. Celem bowiem tego zabiegu nie jest moim zdaniem obrona Kościoła i wiary, ale jak zwykle reaktywne dowalenie poprzednim rządom, czyli doraźny cel polityczny.... Dobra i psu Mucha, jeśli tylko nie skończy się na tym.

zaloguj się by móc komentować

OdysSynLaertesa @mniszysko 19 maja 2019 11:42
19 maja 2019 12:58

I stąd te wszystkie umorzenia i zawiasy... Wszyscy się znają i dobrze wiedzą co będzie jak kolega kolegę (od interesu) zmuszony będzie zamknąć... Zaczną się wsypy na taką skalę że odsetek księży wśród pedofili spadnie z tych kilku procent do promila... Na to "środowisko" nie może sobie pozwolić... Oby dobry Pań Bóg zechciał zadecydować inaczej.

zaloguj się by móc komentować

gorylisko @gabriel-maciejewski
19 maja 2019 13:19

swego czasu nasz Wielki C pisał o tym jak szefostwo omamione przez oszustów intelektualnych idzie na śmierć wiodąc za sobą innych, wierząc, że ich to nie dotyczy... widać, że chyba część tych ludzi nadal się łudzi, że ich patroszenie nie dotyczy... qrka wodna, czy ktoś zna jakąś wyspę bez telewizji bo patrzeć nie mogę na ten festiwal naiwności i głupoty gdzie zamiast mobilizacji i walki jest nadstawianie... sami wiecie czego... no może jednak jakaś demaskacja się dokona... może...

zaloguj się by móc komentować

cbrengland @gabriel-maciejewski
19 maja 2019 13:50

To nie byłoby groźne, gdyby nie wpisywało się w europejski trend promocji kłamstwa, które ma pociągnąć za sobą zmianę systemu wyznawanych wartości

To tak mniej więcej clou całości zdarzeń bieżących i przyszłych.

O Tusku nie raz wspominałem, że to narzędzie tej rewolucji, która jest, a się tylko zintensyfikuje, o ile już tak nie jest. Nie zapominajmy, co on z kompanami zaczął w Polsce, gdy doszli do władzy z przyzwoleniem nie tylko damy z Berlina ale całej wierchuszki UE. Potem poszedl tam do Brukseli na dalsze szkolenie za zasługi dokonane w Polsce. A w Polsce zmiana władzy, a rewolucja kroczy dalej, co widać.

Będzie się działo. Oni mają więcej argumentów realnych, bo mają nie tylko poparcie tych wielkich ale pieniądze, bez ograniczeń.

zaloguj się by móc komentować

Szczodrocha33 @tadman 19 maja 2019 11:12
19 maja 2019 14:19

"Ciekawe, że próbujący moralizować reżyser ma za sobą przestępczą działalność i wyrok. Dodatkowego smaczku dodaje fakt, że ukrywał się przez 5 lat przed naszym wymiarem sprawiedliwości w Rosji."

Fragment biogramu Sylwestra Latkowskiego z polskiej wikipedii:

"W latach 1993–1998 ukrywał się w Federacji Rosyjskiej. Na kanwie swojej ucieczki do tego kraju napisał powieść dokumentalną „Wozacy".

Pod koniec lat dziewięćdziesiątych został skazany na karę 2 lat i 3 miesięcy pozbawienia wolności za wymuszenie rozbojnicze. W wiezieniu spędził 19 miesięcy."

 

Rozbojnik po 19 miesiacach wiezienia nadal kreci filmy i kierownikuje roznym organom.

Ciekawe przed czym [czy przed kim] sie ukrywal w Rosji przez 5 lat?

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @Szczodrocha33 19 maja 2019 14:19
19 maja 2019 14:23

Powieść "Wozacy" to grafomania obliczona na to, że ktoś Latkowskiego skojarzy z Hłaską - Wozacy - Kierowcy - Baza Sokołowska. "Słońce świeciło bladym, ostrym światłem"? Albo bladym, albo ostrym, trza się na coś zdecydować. Tadman nie zrozumiał mojego wtrętu o reżyserze i lodówce

zaloguj się by móc komentować

glicek @gabriel-maciejewski
19 maja 2019 14:34

Najgłupszy z nich był Miłoszewski Zygmunt i już właśnie przestaliśmy o nim słyszeć.

Czasem jeszcze bywa zapraszany do "Drugiego śniadania mistrzów" z prowadzącym Marcinem Mellerem w TVN24, TVN24Bis. Obok takich tuzów jak Syliwa Chutnik, wiecznie rozedrgany Michał Ogórek (5 w skali Jacka Kuronia) albo wiecznie czerwony i śniący Krzysztof Materna.

Na tapecie zostali właściwie już tylko Bonda i Mróz, ale żadne z nich nie jest w stanie samodzielnie uciągnąć tego wózka, do którego zostali zaprzężeni.

Bondę ostatnio widziałem na jednym z polsatowskich kanałów z kablówki "Crime+Investigation Polsat" z Michałem Fajbusiewiczem, tym samym który kiedyś prowadził za PRL program "997".

https://www.wirtualnemedia.pl/artykul/fajbusiewicz-rozmowy-o-zbrodni-ci-polsat-kiedy-emisja

W sprawie głośnego morderstwa z lat 90tych maturzysty Tomka Jaworskiego pani Bonda ma po latach inny punkt widzenia. Widzi "tragizm sytuacji sprawców" i "matnię w jakiej się znaleźli", bo "nie potrafili go szybko zabić więc dręczyli".

Inna wielka nadzieja białych czyli nagrodzona nagrodą Nike Joanna Bator za jej "Ciemno prawie noc" też zawodzi. Zrealizowany na podst. tej książki film zawiódł mimo doborowej obsady aktorskiej, sporych pieniędzy i lansowania Wałbrzycha na miasto upiorne. Tylko albo aż 133 tys. widzów. Prawie 2,4 mln człowieków wolały "Kogel-Mogel 3".

https://www.pisf.pl/rynek-filmowy/box-office/table:polskie-premiery-2019

zaloguj się by móc komentować

Szczodrocha33 @gabriel-maciejewski 19 maja 2019 14:23
19 maja 2019 14:45

Przeczytalem caly ten biogram Latkowskiego w wikipedii.

Ja odbieram ten tekst [i inne w wikipedii] tak, jakbym widzial osobnika, ktory po ucieczce ze szpitala psychiatrycznego dorwal sie do karabinu maszynowego i strzela na oslep dookola, smiejac sie przy tym glosno.

Mial pan chyba racje, gdy powiedzial pan kiedys ze polska wikipedia musi zarzadzac Gazeta Wyborcza. No i pomaga im pewnie kilka dobrych pior. Takich pistoletow jak Bonda czy Mroz.

zaloguj się by móc komentować

mniszysko @gabriel-maciejewski
19 maja 2019 15:10

>>> Kiedy zaczynam krytykować jakiś film, albo książkę, często słyszę lekceważący głos – ale to przecież fikcja literacka (filmowa), czym się przejmujesz. Nie ma nic ważniejszego niż fikcja literacka czy filmowa, bo ona służy wychowywaniu całych pokoleń. <<<

Bardzo celne spostrzeżenie !!! 

Ja bym sparafrazował ostatnie zdanie w ten sposób:

NIE MA NIC WAŻNIEJSZEGO NIŻ KSZTAŁTOWANIE WYOBRAŹNI

Dzisiaj to zapoznana prawda, być może celowo. W średniowiecznych klasztorach jak Europa długa i szeroka zakonnicy byli zobowiązani co jakiś czas wyobrażać sobie - na podstawie prawd wiary - raj lub niebo, z całą świadomością, że rzeczywistość, jaka nas czeka przerośnie oczekiwania.

Ignacy Loyola każe czytającym go wyobrażać sceny biblijne zwłaszcza te z ewangelii... 

... i przede wszystkim cała sztuka chrześcijańskia z barokiem na czele, który walczył z ikonoklastyczną w przeważającej mierze protestancką deformacją. 

P.S. Nie wiem, czy to przypadek, czy ścisła korelacja, że wraz zanikaniem fresków i malowideł w Kościele coraz większą karierę zaczęły robić komiksy z ich laickim mesjanizmem. A potem to pojawił się film i sprawa kształtowania masowej wyobraźni przez Kościół została pozamiatana.

zaloguj się by móc komentować


bolek @tadman 19 maja 2019 11:12
19 maja 2019 15:18

"Paulina Młynarska opowiedziała o swoich traumach spowodowanych kręceniem odważnej sceny rozbieranej w "Kronice wypadków miłosnych" Wajdy w wieku lat czternastu."

A ja chętnie bym usłyszał co na ten temat ma do powiedzenia mamusia, która ją wtedy "promowała" żeby nie pisać "stręczyła".

To jest chore towarzystwo :/

zaloguj się by móc komentować

Brzoza @mniszysko 19 maja 2019 15:10
19 maja 2019 15:38

> Dzisiaj to zapoznana[zapomniana?] prawda, być może celowo. W średniowiecznych klasztorach jak Europa długa i szeroka zakonnicy byli zobowiązani co jakiś czas wyobrażać sobie - na podstawie prawd wiary - raj lub niebo, z całą świadomością, że rzeczywistość, jaka nas czeka przerośnie oczekiwania.

Ale jazda! :)

zaloguj się by móc komentować

Brzoza @mniszysko 19 maja 2019 15:10
19 maja 2019 15:44

NIE MA NIC WAŻNIEJSZEGO NIŻ KSZTAŁTOWANIE WYOBRAŹNI

Świetna synteza :) można by dopisać "w wychowaniu"

zaloguj się by móc komentować

KOSSOBOR @gabriel-maciejewski
19 maja 2019 16:50

"...zarówno my wszyscy jak i cały Kościół powinniśmy usztywnić swoją postawę na gruncie propagandy i nie dać się zwieść pozorom, nie wołać, że trzeba sprzedawać pałace biskupów, a jeśli już taki okrzyk zostanie wzniesiony sprawdzić czy osoba, która go wzniosła ma coś wspólnego z tymi, którzy ustawili się w kolejce do przetargu."

Niezły numer nam x. Isakowicz-Zaleski wywinął... 

Rozumiem Jego rozgoryczenie /istotne kłopoty po napisaniu przezeń książki "Księża wobec bezpieki"/, ale to człowiek bardzo inteligentny i błyskotliwy /byłam ongi na spotkaniu z nim na UG i stąd moja opinia/, i ta powyższa jego konstatacja jest, po prawdzie, szokująca. Gmeranie /póki co "delikatne", ale za to czysto populistyczne/ przy majątku kościelnym kończy się marnie /dla Kościoła i dla nas/. Poza pałacami biskupimi pójdą na zmarnowanie dzieła KK, w tym fundacje, w tym i Fundacja im. Brata Alberta. 

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @Szczodrocha33 19 maja 2019 14:19
19 maja 2019 16:52

no i chyba jeszcze ważniejsze,  gdzie się ukrywał i kto oraz dlaczego pozwolił mu na tak długie "ukrywanie się".

Bo chyba nie w zabajkalskiej tajdze.

Koń widzi, że L. to człek "zadaniowy". 

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @gabriel-maciejewski
19 maja 2019 22:58

Z mojego punktu widzenia najciekawsze jest to mieszanie rzeczywistości z fikcją. Porządne napisanie mojej opinii to by była prawie notka i mi się nie chce po prostu..

Owszem, np w necie,,występują,, żywi ludzie zwykli a nie aktorzy i tutaj mamy zazębianie się tych obszarów. Ale w końcu póki co nie ma obowiązku,,bycia,, w necie. 

Jednak każdy,,jest,,  w nim na własną odpowiedzialność i chyba ma jakieś powody..Jeśli sobie tego nie uporządkujemy w głowie to zamiast pożytku robią się dziwne problemy. 

Wiem co piszę bo sobie co jakiś czas robię  ,,remanent,,...:))

A filmów prawie nie oglądam. Teraz już tylko rzucam okiem na zajawki na YT. Trochę dawnych z czasów gdy kupowałam karnet na Konfrontacje..PRL jeszcze. 

Rozumiem że reżyser umie tak zrobić film że albo się śmiejemy albo np wyciskanie łez okrutne...

Ale przecie chyba się  potem wychodzi z kina czy gasi telewizor....?...

.

 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @gabriel-maciejewski
22 maja 2019 22:52

Że to jest rzeczywistość wstrząsająca, to mało powiedziane i nieadekwatnie. Metafora ponurej gęby zaglądającej nam przez okno jest już bliższa prawdy. A i tak narazie przeczytałem do połowy. Jutro ciąg dalszy. 

"Dopóki tego ścierwa nie wywlecze się z Tyńca, nie będzie mowy o oczyszczeniu w Kościele i w Państwie." 

No to odrazu z Krzeczkowskim wypadałoby i Kołłątaja który niedalczko o kilka ledwie kwater. Dwa ścierwa z jednym machnięciem.  O wywlekaniu z grobu, czy jakoś tak, też b. ważny tekst.

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować