-

gabriel-maciejewski : autor książek, właściciel strony

O dziwnej i wyraźnie zauważalnej zależności

Niektórzy, mówią, że trochę szkoda konferencji, którą musimy przesunąć. No, ale jak zachować się inaczej? Niektórzy wykładowcy mają wątpliwości, inni chcą jechać, niektórzy mieszkają z małymi dziećmi, jeśli wśród nas znajdzie się ktoś z jakąś infekcją, kłopot będzie poważny. Nie wiem, jak hotel na to zareaguje, ale mamy siłę wyższą i nic z tym zrobić nie możemy. Wszystko okaże się jutro. Konferencję na pewno trzeba będzie przesunąć i na pewno na termin jesienny, żeby było już po sezonie. O wszystkim będę Państwa informował. Do wszystkich też wyślę osobnego maila z informacją o nowym terminie. Na razie czekamy na rozwój wypadków.

Nie można bez przerwy pisać o koronawirusie, dlatego chciałem dziś wspomnieć o czymś innym. Po dwóch spotkaniach we Wrocławiu, gdzie zawsze jeżdżę z przyjemnością, mogłem stwierdzić rzecz następującą – ludzie są zainteresowani ciekawym i niestandardowym podaniem treści. Są na tę treść otwarci i nawet jeśli mają jakieś wahania, szybko się ich pozbywają. Musiałem przekonywać pewną starszą panią, że nie musi kupować komiksu Sacco di Roma, jeśli nie lubi komiksów i jeśli ich nigdy nie czytała. Młodsze panie też do tego przekonywałem, bo nie chodzi o to, by wcisnąć ludziom towar, którego nie chcą, pod byle jakim pretekstem. Nie zajmuje nas ten sposób sprzedaży. Po spotkaniu w piątek wszyscy się rozgadali i, o dziwno, zaczęliśmy rozmawiać o tym, jak funkcjonują muzea. A zaczęło się od rabunku mienia dokonanego w czasie Sacco. Ja oczywiście mówiłem też o konsekwencjach tego wydarzenia, które są zwykle przedstawiane w sposób tyleż pokrętny, co idiotyczny. Już o tym mówiliśmy, ale nie zaszkodzi powtórzyć – dzięki Sacco, zły Rzym musiał się ukorzyć i oczyścić, a potem była kontrreformacja, którą zapoczątkował cesarz i wszystko było cacy. Ludzie z tytułami profesorskimi opowiadają takie rzeczy i mają w Polsce naśladowców. To jest doprawdy niezwykłe. Rzym po Sacco przestaje się liczyć jako ośrodek władzy, o wiele ważniejszy staje się Stambuł, gdzie rezydują żydzi wyrzuceni z Hiszpanii i podsycają antykatolickie i antycesarskie nastroje. Finansują wojny przeciwko Hiszpanii, w które stolica Piotrowa jest wplątana z istoty i które musi finansować. Hiszpania bankrutuje kilka razy i trzyma się tylko i wyłącznie na srebrze przywożonym z Ameryki. Niestały, ale konieczny sojusznik Rzymu – Paryż, ma nowego kolegę do polityki. Jest nim sułtan turecki. Francja wpada w pułapkę wojen religijnych. Wreszcie rzecz najważniejsza – Anglia ogłasza swoją heretycką doktrynę i staje się najważniejszym konkurentem Kościoła, bo nie Hiszpanii przecież, z którą radzi sobie bezwzględnie i twardo. Kontrreformacja jest koniecznością, która ratuje katolickie królestwa przed upadkiem, a nie jakąś nagrodą za spalenie Rzymu, który był brzydki i zepsuty. Jest skuteczna o tyle, o ile nie pojawi się nowy antykatolicki program ideowy i polityczny. I on się rzecz jasna pojawia. Jest to oświecenie. Już to pisałem, ale jeszcze powtórzę – to tak, jakby powiedzieć, że dzięki Hitlerowi mieliśmy Maksymiliana Kolbe – męczennika.

No, ale nie tym się miałem zajmować. Skoro ludzie wszystko rozumieją, chcą słuchać rzeczy nieznanych i nie podawanych im w żadnej formie do tej pory, to dlaczego na rynku jest Bonda? Czy to nie jest czasem fragment nowego jakiegoś programu, który jest serwowany pod przymusem. Myślę, że tak właśnie jest, myślę także, że sporo ludzi nie jest w stanie zrozumieć, po co w ogóle mówić o czymś innym skoro można dyskutować stale o tych samych kwestiach, bez nadziei na ich sensowne wyjaśnienie. W końcu przez całe stulecia ludzi leczono upuszczaniem krwi i było dobrze. Komu to przeszkadzało?

Z dystrybucją treści jest oczywiście trudniej, albowiem sposobów na miękką cenzurę jest więcej i są one bardziej pokrętne. Budowanie fałszywych hierarchii zagadnień jest jednym z takich sposobów i my się w tę pułapkę łapiemy notorycznie. Prowadzimy dyskusję o historii, bez wątków gospodarczych i zajmujemy się oceną postaw ludzi, którzy byli z racji własnych ograniczeń i sytuacji politycznej kukłami. Gorzej nawet, potrafimy się zastanawiać nad wielkością poetów i umieszczać ich w kontekstach politycznych, całkiem fikcyjnych. Nazywamy to jeszcze później polską tradycją. Ilość idiotycznych książek o literaturze wprost poraża. Są one pisane w oderwaniu od tego co dzieje się nie tylko na rynku, ale w zasadzie od wszystkiego. Myślę, że to co w Polsce uważane jest za tradycję literacką, jest w istocie tradycją literatury sponsorowanej, czyli propagandy wymierzonej w miejscowych posiadaczy przywiązanych do Kościoła. Inaczej tego ująć i opisać nie sposób. My jednak tego nie czynimy. Polska literatura nas nudzi, męczy uważamy, że jest do niczego i nie rozumiemy, dlaczego mamy ją czytać. Dzieci w szkołach też nie rozumieją. To jest nie do czytania, albowiem jej istotna, propagandowa funkcja została ukryta. I dziś mówi się tylko o tym, że Mickiewicz to triumf ducha. Ja oczywiście wiem, że zaraz odezwą się ludzie, którzy zaczną bronić autorów, bo nie mogą sobie wyobrazić bez nich życia. I to też jest jeden z powodów, tego, że nie możemy rozmawiać inaczej, jak tylko na suflowane tematy. Żadna własna, indywidualna ocena nie wchodzi w grę. Jeśli zaś wchodzi, to zaraz pojawiają się kolejne pułapki. Noszą one nazwę demaskacji. Te zaś dokonywane są zwykle przez ludzi zwanych agentami wpływu lub przez oszustów, chcących zarobić parę złotych. Chodzi o to, że jak już się zejdzie z drogi standardowego dziamdziania, to wchodzi się na inną, tę do Wylatowa. Zaczyna się zwykle niewinnie. Wszyscy jednak wiemy jak się kończy. Wszyscy demaskatorzy od razu domagają się monopolu na głoszone przez siebie treści i starają się przede wszystkim zdezawuować innych demaskatorów. Widzimy to w zasadzie bez przerwy i widok ten napawa nas obrzydzeniem. Nie wiemy co zrobić. To znaczy ja wiem i mogą to śmiało wyjaśnić. Trzeba połączyć historię gospodarczą z historią Kościoła i wyjdą rzeczy takie jak trzeba. One się do niczego nie przydadzą propagandystom, albowiem oni chcą przede wszystkim zdemaskowania hierarchii. Inne demaskacje ich nie interesują. No i żydów jeszcze, ale z tym żydzi radzą sobie bardzo sprawnie od wielu lat i są tak bezpieczni jak nigdy.

Najbardziej upiorne w tym wszystkim jest pojęcie znawstwa. Zajrzałem sobie raz jeszcze na to forum miłośników Nienackiego, gdzie toczyła się dyskusja o książce Michała Radoryskiego. Pokazują tam jakiegoś znawcę, który wie o Nienackim wszystko. To jest znawca analogiczny to znawców Szekspira, Haszka i innych wielkich pisarzy, czyli człowiek, który pełni rolę kapłana pogańskiego kultu. Jego istotną funkcją zaś jest zgaszenie lontów tkwiących w różnych bombach, podłożonych pod chramem, w którym posługuje. Z tym że, on nie jest propagandystą, albowiem Nienacki nie nadaje się do kreowania propagandy. Ludzie, którzy w ten jego głos się wsłuchują, co było do okazania w trakcie dyskusji, nie są w stanie pojąć, że można pisać o Nienackim w innych kontekstach, niż to sobie sam Nienacki wyobrażał. Oni chcą ciągle tego samego, ciągle tych samych piosenek, tego samego Wylatowa, no i najważniejszego – uczestnictwa w hierarchii, która wokół tego kultu się tworzy. Takich środowisk, mniej lub bardziej świadomych swojej roli i funkcji, takich gromad utrzymywanych entuzjazmem lub pieniędzmi jest w Polsce sporo. I to jest jeden z większych dramatów, w których musimy uczestniczyć.

Na dziś to tyle. Mam jakąś infekcję jednak i muszę się położyć do łóżka.



tagi: cenzura  rynek treści  agenci wpływu  dyskusja publi 

gabriel-maciejewski
15 marca 2020 08:44
13     2492    18 zaloguj sie by polubić
komentarze:
rotmeister @gabriel-maciejewski
15 marca 2020 09:41

"Trzeba połączyć historię gospodarczą z historią Kościoła i wyjdą rzeczy takie jak trzeba". 

Na takim KUL czy innej placówce powiązanej z Kościołem nikt (?) nie wpadł na to żeby taką książkę napisać. Albo stworzyć katedrę czy zakład gdzie by te zależności opisywano. Wygląda na to że w tym sensie Kościół też oddzielił się od państwa. Każdy pisze swoją historię. Król, data, bitwa vs papież, data, konklawe. 

zaloguj się by móc komentować

tadman @gabriel-maciejewski
15 marca 2020 10:55

Pytanie: czy można teraz wpłacić na konferencję, przy założeniu, że odbędzie się ona jesienią i w Kazimierzu? Te dwie okoliczności odpowiadałyby mi, bardziej niż obecne.

zaloguj się by móc komentować

tadman @gabriel-maciejewski
15 marca 2020 11:01

Przepraszam, zapomniałem, że nie mogę brać udziału w terminie 25 wrzesień - 9 października.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @korono 15 marca 2020 10:58
15 marca 2020 11:10

A kogo to obchodzi, co ci się zdaje?

Na dręczace omamy dobrze jest uczynić znak krzyża.

Zakładam, że tego nie potrafisz, podobnie jak szeregu  innych elementarnych umiejętności.

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @korono 15 marca 2020 10:58
15 marca 2020 11:24

Ja udowodnił betacool błazen służył do czego innego niż się zdawało Nietzschemu

zaloguj się by móc komentować

tomciob @gabriel-maciejewski
15 marca 2020 11:24

Witam. Przeczytalem czyli skończyłem książkę Michała Radoryskiego. I trochę zainteresowałem się tematem. Zainteresowały mnie watki poboczne ale jak to w życiu bywa całość, całe życie każdego człowieka składa się z mnóstwa codziennych pojedyńczych wątków pobocznych. Może dlatego każde życie w pewnym sensie jest ciekawe. Okazuje się że stron internetowych poświęconych Zbigniewowi Nienackiemu jest kilka. A na każdej coś ciekawego uda się odnaleźć. Przy czym uważam że zainteresowanie życiem i twórczością autora "Pana Samochodzika" nie jest stratą czasu ani też żadną demaskacją. Wydaje się być niezłą nauką historii nie tylko z wątkami gospodarczymi w tle. Aby nie być gołosłownym wrzucę dwa elementy. Jeden to biografia Zbigniewa Nienackiego zamieszczona w serwisie "Polityka.pl"

https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kultura/219907,1,nienacki-zbigniew.read

a drugi to będzie skan. Skan jednej strony komiksu przygotowany do wydania w formie elektronicznej przez miłośników Nienackiego będący przedrukiem autentycznego komiksu ukazującego się w "Głosie Robotniczym" w 1958 roku:

https://pansamochodzik.net.pl/album_mod/upload/8f384252896222bc128c7ea73e577ba7.jpgźródło skanu

I myślę, że ten skan oraz fragment rozmowy na jednym z forów poświęconych autorowi Zbigniewowi Nienackiemu dobrze wyjaśnia moje zainteresowanie jego biografią. Cytuję:

"...Olbracht jest już przerobiony na postać cyfrową, ale wymaga jeszcze korekty. na pytanie, pod jakim nazwiskiem była drukowana ta powieść w odcinkach, odpowiadam: pod żadnym! :053: to nie żart! Przy każdym odcinku brakuje nazwiska autora! W tekście "od redakcji", poprzedzającym druk cyklu, mowa jest o dwutomowej monografii autorstwa historyka Aleksandra Kraushara, którą na potrzeby popularnej gazety poddano redakcyjnemu opracowaniu i wzbogacono o liczne ilustracje (wyszedł z tego prawie komiks ;))

Na dole redakcyjnego tekstu jest napisane drobną czcionką: "Opracowanie tekstu: Zbigniew Nienacki. Ilustracje: Ibis-Gratkowski"." 

Koniec cytatu oraz jego źródło

Pozdrawiam

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @tadman 15 marca 2020 11:01
15 marca 2020 11:49

Nie wiem kiedy będzie wolny termin

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @tomciob 15 marca 2020 11:24
15 marca 2020 11:54

Jak się ma dobrze ustawione przyrządy optyczne w karabinku, to człowiek za każdym razem trafi w punkt. Tak, jak my tutaj

zaloguj się by móc komentować

kalixt @korono 15 marca 2020 10:58
15 marca 2020 13:00

No dobrze, ale odkładając na bok elukubracje tego nieszczęsnego syfilityka, Nietzchego, co się panu konkretnie nie podoba w tym felietonie?

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @gabriel-maciejewski
15 marca 2020 15:57

Przesunięcie popieram. Jako prelegent, który goni z zadyszką za bieżącymi zadaniami, będę miał tym sposobem więcej czasu na dotarcie np. do korespondencji magnackiej z XVI w. Jak do tej pory walczyłem z krzyżakami i humanistami. Walka na 2 fronty to naprawdę bardzo trudna sztuka. Teraz dopiero mogłem otworzyć 3 front, bardzo zresztą związany z Prusami i humanistami i lutrami w Prusiech. Polecam wszystkim mój tekst w pruskiej SN, niedokończony, bo tego nie da się dokończyć w jednym artykule. Dokończę na prelekcji w Kazimierzu Dolnym.  

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @gabriel-maciejewski
15 marca 2020 16:38

Daj Boże zdrowie. Potwierdzam, brak mrozów sprzyja mnożeniu się bakterii. Większość zarazy w powietrzu to inne świństwa niż korona. Namnożyło się tego. Wczoraj przemarzłem z samego rana, to dzisiaj muszę się leczyć.

Cieszę się, że przyszło więcej ludzi w piątek. Ja nie byłem w stanie dojechać. Żałuję, ale łeb mi trzaskał od tych krzyżaków i prusaków. 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @gabriel-maciejewski
15 marca 2020 16:52

"Polska literatura nas nudzi, męczy uważamy, że jest do niczego i nie rozumiemy, dlaczego mamy ją czytać. Dzieci w szkołach też nie rozumieją. To jest nie do czytania, albowiem jej istotna, propagandowa funkcja została ukryta."

Ale wychodzi na jaw gdy zestawi się ją z tym moskiewskim filmem o bohaterskim kamandirze Czapajewie albo z ... Wisłocką. To jest podłoże oweg kultu pogańskich idoli w literaturze polskiej, o którym piszesz. Kapłani tego kultu musieli przejść przez albo Czapajewa albo Wisłocą. No jeszcze by mógł być Piłsudski.

"Trzeba połączyć historię gospodarczą z historią Kościoła i wyjdą rzeczy takie jak trzeba. One się do niczego nie przydadzą propagandystom, albowiem oni chcą przede wszystkim zdemaskowania hierarchii."

Zgadza się. W zasadzie nie ma żadnej historii, w tym i politycznej i gospodarczej bez historii Kościoła. Historia współczesna Polska jest tak zlepiona z historią Kościoła w Polsce, że tego nie da się oddzielić, przy uczciwym spojrzeniu na sprawę.

"Inne demaskacje ich nie interesują. No i żydów jeszcze, ale z tym żydzi radzą sobie bardzo sprawnie od wielu lat i są tak bezpieczni jak nigdy."

Żydzi doskonale opanowali strategię propagandowych pułapek offsajdowch. Antysemici tym sposobem rozmnażają się przez pączkowanie. 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @gabriel-maciejewski
15 marca 2020 20:18

"Trzeba połączyć historię gospodarczą z historią Kościoła i wyjdą rzeczy takie jak trzeba. One się do niczego nie przydadzą propagandystom, albowiem oni chcą przede wszystkim zdemaskowania hierarchii."

Nie chcą też ujawnienia natury manipulacji i ich powodów. W końcu jeśli zamiecie się Kościół pod dywan, to z całą swobodą i zyskiem można wiskać kit, oderwać prawo stanowione od prawa naturalnego, zrelatywizować złodziejstwo, grabież dokonaną przez władzę nazwać dialektyką historyczną, i lansować fałszywych proroków typu Szekspir, Byron, Evelyn Waugh, Hans Kochanowski, Słowacki, Żeromski, Bertold Brecht, Olga Tokarczuk. 

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować