-

gabriel-maciejewski : autor książek, właściciel strony

O bezskutecznych próbach zbawienia ojczyzny

Nasza przygoda z książkami profesora Wojciecha Zaleskiego właśnie się rozpoczęła. Trochę późno, albowiem rozglądaliśmy się uważnie za jego spadkobiercami przez ponad dwa lata. Bezskutecznie. A nie dość, że bezskutecznie, to jeszcze niepotrzebnie. Kiedy dawno, dawno temu Sławomir Cenckiewicz podarował mi Historię górnictwa na Śląsku nie miałem czasu jej przeczytać, przejrzałem jedynie i nie zauważyłem rzeczy najważniejszej. Na okładce jest napis, że książka ukazuje się pod firmą stowarzyszenia im Romana Dmowskiego, ale nakładem wdowy po autorze. Zobaczyłem to dopiero teraz i zamarłem. Proszę Państwa, jeśli ktoś chce być prawicą narodową i ma w szyldzie jakieś nawiązujące do przedwojennych nazw skróty, nie może w mojej ocenie pominąć albo wręcz olać publikacji ludzi, którzy organizacje przedwojenne, o znanych nam nazwach tworzyli. Nie można też, głosząc w przestrzeni publicznej, pochwałę wartości narodowych, w tym zasad ekonomicznych prezentowanych przez Zaleskiego i Rybarskiego, pozwolić się degradować. Co ja uważam za degradację? Na przykład wydawanie książek za pieniądze wdów po autorach. A także – niemożność zorganizowania konferencji na temat Rybarskiego, Zaleskiego oraz ich publikacji, konferencji, która będzie miała oprawę medialną i wymiar dyskusji z udziałem polityków i profesorów. Jak wiemy na prawicy nie ma takiego zwyczaju, bo dominują marsze. Te bowiem, w teorii przynajmniej, łączą ludzi młodych i pozwalają im wierzyć w wielką i silną Polskę pod przywództwem Mariana Kowalskiego, czy kogoś innego. Posiadówki, w czasie których rozmawiać się będzie o trudnych książkach, mogą zaś odstraszyć młodzież. Tak, jak mniemam, sądzą przywódcy organizacji prawicowych i przez to definiują misję jako rozrywkę dla młodzieży. Im bardziej ekscytującą tym lepiej. Najbardziej zaś ekscytujące jak wiemy jest ułożenie swastyki z pryncypałek w dzień urodzin Hitlera.

Tak się składa, że w sobotę wziąłem udział w konferencji poświęconej Józefowi Piłsudskiemu. Z tego co opowiada Michał, nie było tak źle. Wykłady były ciekawe i dynamiczne. Michał będzie je teraz po kolei obrabiał i będą one dostępne na naszej stronie www.prawygornyrog.pl Ja wysłuchałem ostatniego wykładu jedynie, wygłoszonego przez profesora Macieja Giertycha. Od razu powiem, że tylko dzięki uprzejmości profesora wydawnictwo „Pardwa” mogło wydać książkę jego ojca o Komeńskim, dostępną w naszym sklepie. Od razu też powiem, że nie podoba mi się sposób w jaki profesor Maciej Giertych poddaje się krytyce osobę Józefa Piłsudskiego. Głównie ze względu na dominującą w tej krytyce rolę elementów obyczajowych. Nie mogę się też zgodzić na to co profesor Giertych mówił o karierze wojskowej Piłsudskiego, o tym, że stopień brygadiera nadali mu Austriacy, a stopień marszałka nadał sobie sam. To jest oczywiście prawda, ale nie ma to znaczenia i służy jedynie bardzo płaskim szyderstwom. Proszę Państwa, jeśli w realiach wojny, militaryzmu, kultury sztabu i pola, która występuje w Europie w dziesiątkach odmian i wariantów, przewagę polityczną zdobywają samozwańcy, a ustępują im zawodowi żołnierze, to chodzi o jakiś głębiej ukryty mechanizm. Ja wiem o jaki, ale na razie nie powiem, bo muszę skończyć drugi tom Baśni socjalistycznej. Wtedy będziemy o tym gadać. Powiem tylko tyle, że mechanizm ów, w mojej ocenie podważa, a może wręcz unieważnia armię i czyni z niej narzędzie niepotrzebne narodowi. Myślę, że rola armii powinna być dogłębnie i jeszcze kilka razy przemyślana przez polityków współczesnych. Armia bowiem w tych ramach, o których tu mówimy to jedynie lokalny rynek, a nie narzędzie obrony. Niby wszyscy to wiedzą, ale nikt nie powie tego głośno. Przyczyn można się domyślać, wszyscy się boją, bo przecież nikt nie zlikwiduje armii. Nikt też nie będzie kwestionował jej skuteczności, zawsze po każdej klęsce maskowanej bezprzykładnym bohaterstwem jednostek, często nieletnich. Ustawiwszy rzecz w takich kontekstach inaczej możemy już spojrzeć na próby tworzenia armii europejskiej. To nie jest żadna próba zbudowania dodatkowego zabezpieczenia przed Rosją, ale próba zbudowania dodatkowego rynku, niezależnego od dystrybucji amerykańskiej. Utworzenie takiej armii oznaczać będzie pewnie, tak myślę, natychmiastowe jakieś koncesje na rzecz Rosji, kosztem rzecz jasna krajów peryferyjnych. Krajów, nie rynków-armii, bo te muszą być zachowane. No dobrze, ale to jest margines naszych rozważań. I sprawy nie muszę się wcale rozwinąć w tym kierunku.

W czasach Piłsudskiego nikt sobie nie zawracał głowy groszowymi interesami robionymi na wojskowych rynkach, bo gra szła o coś znacznie większego – o całkowitą dewastację Rosji, a także o wyłonienie w Europie kilku kadłubowych państewek, które następnie będą dozbrajane przez sojuszników. Takimi państewkami nie mogli kierować fachowcy od wojny, bo oni mieliby swoje koncepcje, wykluczające zapewne realizację pewnych propozycji zakupowych. Co innego zdolny dyletant na stanowisku kierowniczym, w dodatku dyletant z wizją. Taki człowiek to skarb dla międzynarodowych organizacji handlujących technologiami i bronią. I tu zwróćmy uwagę na to, że to nie Piłsudski, a Sikorski kupował od Francuzów samoloty. Nie chcę tutaj bronić towarzysza Ziuka, ale zwrócić uwagę na dogłębne pojmowanie roli armii, tą zaś cechą wśród naszych wojskowych odznaczał się chyba tylko Józef Dowbór-Muśnicki i nikt więcej.

Kiedy podejmujemy takie tematy, które nie są łatwe, a są wręcz kłopotliwe, od razu pojawia się pytanie o sens. Czy to warto zawracać młodym ludziom głowę takimi rzeczami w roku jubileuszowym i co oni sobie – ci młodzi – pomyślą, czy będą jeszcze wierzyć w Polskę? To ważne pytanie, ale odpowiedź na nie powinna być wyrychtowana przez PFN, a nie działające na marginesach dyskusji organizacje. Polityka informacyjna polskich organizacji jest niestety prowadzona źle, bez sensu i w całkowitym oderwaniu od realiów historycznych. Nie można prowadzić propagandy sukcesu, kiedy nie ma żadnego realnego sukcesu. Wtedy bowiem za sukces zaczyna być uważane odkręcenie tablicy z pomnika Kopernika, czego dokonał Aleksy Dawidowski. I ten komunikat zawsze do młodzieży trafi. Nie wiem tylko czy potrzebnie. Troska więc o to czy kształt propagandy wewnętrznej będzie atrakcyjny czy odstręczający nie powinna być naszą troską. A jednak jest. Dlaczego? Nie tylko dlatego, że czujemy się tutaj wszyscy odpowiedzialni za to co się dzieje w kraju, nie tylko dlatego, że chodzimy na wybory i bierzemy udział w dyskusjach. Także dlatego, że uważamy, iż sukces nie jest w tej narracji atraktorem. Taką sobie prowokacyjną formułę ułożę. Nie jest nim także demaskacja, jak chcą to widzieć niektórzy prelegenci z ostatniej konferencji poświęconej Piłsudskiemu. A co jest? Prawda i strategia. Nie można bowiem kłamać, opowiadać słabych dowcipów, epatować męczeństwem i zostawiać ludzi bez odpowiedzi na pytanie – co dalej. To jest krańcowa nieuczciwość. Musimy uciekać od takich formuł. Na dziś to tyle.

 

Zapraszam na portal www.prawygornyrog.pl



tagi: polska  piłsudski  konferencja  strategia 

gabriel-maciejewski
14 maja 2018 09:02
17     2626    14 zaloguj sie by polubić
komentarze:
mniszysko @gabriel-maciejewski
14 maja 2018 09:29

..."Prawda i strategia. Nie można bowiem kłamać, opowiadać słabych dowcipów, epatować męczeństwem i zostawiać ludzi bez odpowiedzi na pytanie – co dalej. To jest krańcowa nieuczciwość."...

... i zostawiać ludzi bez odpowiedzi na pytanie – co dalej. To jest krańcowa nieuczciwość ...

=================================

Dokładnie tak!  Tyle tytułem komentarza.

zaloguj się by móc komentować

Draniu @gabriel-maciejewski
14 maja 2018 10:06

Bardzo dobry pomysł z  konferencja na temat sanacji.. I doskonała uwaga , oprócz dociekania prawdy rowniez nalezy w takich dyskusjach rozmawiac  o tym,i co dalej maturzysto..Ps. Gratulacje za zankomite wystapienie 

zaloguj się by móc komentować

onyx @gabriel-maciejewski
14 maja 2018 11:07

"Nie można prowadzić propagandy sukcesu, kiedy nie ma żadnego realnego sukcesu. Wtedy bowiem za sukces zaczyna być uważane odkręcenie tablicy z pomnika Kopernika, czego dokonał Aleksy Dawidowski. I ten komunikat zawsze do młodzieży trafi."

Niestety niewiele poza "wojną pomników" się dzieje a różni cwaniacy widzą jak łatwo nas od tej strony podejść.

https://www.facebook.com/PL.Polska.Poland/posts/1879746205417074

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @mniszysko 14 maja 2018 09:29
14 maja 2018 11:40

Jako żywo, Ojcze, jako żywo.

zaloguj się by móc komentować

raven59 @gabriel-maciejewski
14 maja 2018 12:47

Program Konferencji:
Sobota 12 maja 2018 r., godz. 11.00, Warszawa, ul. Zielna 39, gmach PAST-y (IV piętro)
Organizatorem Konferencji są: Stowarzyszenie im. Bpa Kajetana Sołtyka oraz Centrum Edukacyjne Powiśle w Warszawie
Data konferencji – 12.05.2018 r. – upamiętnia ważne fakty z życia Józefa Piłsudskiego:– 119 rocznica porzucenia religii katolickiej i konwersji na protestantyzm 12.05.1899– 92 rocznica zamachu majowego 12.05.1926– 83 rocznica śmierci Piłsudskiego 12.05.1935
Plan Konferencji:
11.00 – 11.10 Organizatorzy: Rafał Mossakowski i Brunon Różycki – rozpoczęcie konferencji i powitanie Gości.
11.10 Prof. Jan Żaryn – „O przewrocie majowym – krytycznie”
11.30 Prof. Lech Wyszczelski – „Kontrowersje wokół polskiej polityki wojskowej 1926-1939”
11.50 Reżyser Grzegorz Braun – „Sanacyjna polityka historyczna”
12.10 Sławomir Suchodolski – „Garść uwag o etatyzmie i gospodarce pod rządami Józefa Piłsudskiego i sanacji 1926-1939”
12.30 Rafał Ziemkiewicz – „Wojna Rydza – Śmigłego”
12.50 Henryk Nicpoń – „Przeciwstawne wizje Polskiej Armii gen. Tadeusza Rozwadowskiego i marszałka Józefa Piłsudskiego”
13.10 Marek Kamiński – „Ostatnie tajemnice Marszałka”
13.30 – 14.10 Przerwa
14.10 Arkadiusz Miksa – „Piłsudski i sanacja wobec Obozu Narodowego”
14.30 Mateusz Ratyński – „Stronnictwo Ludowe w obronie demokracji w latach 1931-1939”
14.50 Tomasz Ciołkowski – „Sfałszowana biografia Józefa Piłsudskiego”
15.10 Ks. Sławomir Siąkała – „Czy luteranin Józef Piłsudski był godzien katolickiego pogrzebu?”
15.30 Rafał Dutkiewicz – „Józef Piłsudski a masoneria”
15.50 Tomasz Gryguć „Pan Nikt” – „Wrogowie i przyjaciele. Polityka zagraniczna sanacji”
16.10 Prof. Maciej Giertych – „Mit Piłsudskiego”
16.30 Gabriel Maciejewski „Coryllus” – „Kto stał za Józefem  Piłsudskim”
16.50 – 17.00 Rafał Mossakowski i Brunon Różycki – zakończenie konferencji
Jako organizatorzy – zapraszają:
Rafał Mossakowski i Brunon Różycki
Oczywiście nie wszyscy dopisali ale i tak zrealizowany program nader obfity.

 

zaloguj się by móc komentować

boson @raven59 14 maja 2018 12:47
14 maja 2018 13:08

?? co znaczy "nie wszyscy dopisali"?

kto mianowicie?

zaloguj się by móc komentować

Brzoza @gabriel-maciejewski
14 maja 2018 13:12

"

Powiem tylko tyle, że mechanizm ów, w mojej ocenie podważa, a może wręcz unieważnia armię i czyni z niej narzędzie niepotrzebne narodowi. Myślę, że rola armii powinna być dogłębnie i jeszcze kilka razy przemyślana przez polityków współczesnych. Armia bowiem w tych ramach, o których tu mówimy to jedynie lokalny rynek, a nie narzędzie obrony. 

Niby wszyscy to wiedzą, ale nikt nie powie tego głośno. Przyczyn można się domyślać, wszyscy się boją, bo przecież nikt nie zlikwiduje armii. Nikt też nie będzie kwestionował jej skuteczności, zawsze po każdej klęsce maskowanej bezprzykładnym bohaterstwem jednostek, często nieletnich.

...

W czasach Piłsudskiego nikt sobie nie zawracał głowy groszowymi interesami robionymi na wojskowych rynkach, bo gra szła o coś znacznie większego – o całkowitą dewastację Rosji, a także o wyłonienie w Europie kilku kadłubowych państewek, które następnie będą dozbrajane przez sojuszników. Takimi państewkami nie mogli kierować fachowcy od wojny, bo oni mieliby swoje koncepcje, wykluczające zapewne realizację pewnych propozycji zakupowych. Co innego zdolny dyletant na stanowisku kierowniczym, w dodatku dyletant z wizją. Taki człowiek to skarb dla międzynarodowych organizacji handlujących technologiami i bronią.

pytanie o sens. Czy to warto zawracać młodym ludziom głowę takimi rzeczami w roku jubileuszowym

 

przewagę polityczną zdobywają samozwańcy, a ustępują im zawodowi żołnierze, to chodzi o jakiś głębiej ukryty mechanizm. Ja wiem o jaki, ale na razie nie powiem, bo muszę skończyć drugi tom Baśni socjalistycznej. Wtedy będziemy o tym gadać.

"

 

Jak to dobrze, że Ktoś zastanawia się poważnie w dobrej wierze nad podstawami w Polsce.

zaloguj się by móc komentować

boson @gabriel-maciejewski
14 maja 2018 13:18

wprawdzie wypowiedź GB ciekawa i "wzmacniająca", to już jego promocja pana nikt jednak mocno żenująca...

zaloguj się by móc komentować

raven59 @boson 14 maja 2018 13:08
14 maja 2018 13:43

Nie byłem w stanie śledzić tego dokładnie, z całą pewnością nie było:

Mateusza Ratyńskiego – „Stronnictwo Ludowe w obronie demokracji w latach 1931-1939”
i
Ks. Sławomira Siąkały – „Czy luteranin Józef Piłsudski był godzien katolickiego pogrzebu?”

Jeszcze jeden wykładowca mógł mi umknąć ale ustalę to.

zaloguj się by móc komentować



cbrengland @mniszysko 14 maja 2018 09:29
14 maja 2018 14:16

Tak bardzo to widać i męczy, gdy się jest oderwanym od polskiej rzeczywistosci i ... nie ma się czego złapać, dosłownie. Jest zjawisko Coryllus i realia wokół niego i dziękować Opatrznosci, że to jest.

zaloguj się by móc komentować

raven59 @boson 14 maja 2018 13:46
14 maja 2018 14:36

Nie było również:

Arkadiusza Miksy – „Piłsudski i sanacja wobec Obozu Narodowego”

i

Rafała Dutkiewicza – „Józef Piłsudski a masoneria”

czyli na 15 nie dopisało 4 - to dobry wynik.

zaloguj się by móc komentować


Szczodrocha33 @raven59 14 maja 2018 14:36
14 maja 2018 15:40

Rafala Dutkiewicza?  Chyba nie chodzi o tego prezydenta Wroclawia?

zaloguj się by móc komentować

raven59 @Szczodrocha33 14 maja 2018 15:40
14 maja 2018 15:48

Raczej nie o tego ale nie mogłem tego stwierdzic ponieważ go nie było ;)

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @gabriel-maciejewski
14 maja 2018 18:52

"Posiadówki, w czasie których rozmawiać się będzie o trudnych książkach, mogą zaś odstraszyć młodzież. Tak, jak mniemam, sądzą przywódcy organizacji prawicowych i przez to definiują misję jako rozrywkę dla młodzieży."

One nie tyle mogą odsarszyć młodzioeż, co z cała pewnością odstraszają owych przywódców organizacji.

Dyskusje merytoryczne i programowe to zadnie trucne , wymagajce i czasochłonne. najpierw wypadałoby sporo przeczytać oraz sporo z tego zrozumieć. A nastepnie zaproponować problemy do debaty.

Kto i komu mógłby takie działanie zlecić i czy znaleźliby się wykonawcy.

Osobiście wątpię, czy ktoś taki się znajdzie.

Musiałby to być jakiś multimilioner, który patrzy dalej własnego nosa i sponsoruje tego rodzaju "pracę organiczną".

Np. w  USA jest sporo milionów milionerów, więc statystycznie rzecz ujmując, również i tacy maniacy się trafiają.

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować