-

gabriel-maciejewski : autor książek, właściciel strony

Nowy serial BBC

Zacznę od ogłoszeń, bo czas jest po temu. O Wrocławiu napisałem wczoraj wieczorem i widać wyraźnie to ogłoszenie, bardzo więc proszę o nie zadawanie pytań w rodzaju – a o której pan będzie we Wrocławiu? Od jakiegoś czasu atakują moją skrzynkę mailową trole, którzy z przekąsem pytają – no, a kiedy będzie ten komiks o Rzymie? No kiedy? Sugerując, że nie będzie go nigdy, bo ja z pewnością zdefraudowałem powierzone mi przez czytelników pieniądze. Wyjaśniam więc jeszcze raz. Tak się złożyło, że Tomek musiał rysować ilustracje do Baśni socjalistycznej. Potem zaś zgłosiła się do niego Fundacja Kościuszkowska z propozycją narysowania komiksu o Kościuszce. Ja zaś, zważywszy wszystkie okoliczności, wszystkie za i przeciw pomyślałem, że dobrze będzie jeśli Tomek ten komiks narysuje, a Sacco di Roma się trochę przesunie. Tym sposobem w ciągu roku powstanie nie jeden ale dwa komiksy. Ponieważ pracujemy wszyscy w tempie określanym przez ludzi posługujących się zagranicznymi językami jako tempo furioso, mamy taką właśnie możliwość. Narysowanie zaś komiksu przez rok, to jest i tak wyczyn. Myślę, że wszyscy zrozumieją o czym piszę i jaki cel mi przyświecał. Oto gotowe plansze komiksu o Kościuszce, który już jest wydrukowany i niebawem znajdzie się w naszym sklepie. Nie wiem co to znaczy niebawem, więc mnie o to nie pytajcie. Mam nadzieję, że przed świętami. Dostawa nie zależy ode mnie. W poniedziałek idzie do druku bolszewicki nawigator. Wyszedł nadzwyczaj ładnie. Ponieważ w numerację kwartalnika wkradł się błąd, to znaczy numer specjalny – kościelny został oznaczony jako 16, a hiszpański jako 17, ten bolszewicki także będzie 17, ale dla odróżnienia będzie miał dodaną gwiazdkę. Oczywiście gwiazdkę Dawida. W ten sposób zamykamy rok, więcej zrobić się nie dało. Bardzo wszystkich przepraszam. Oto komiks: https://issuu.com/tomaszbereznicki/docs/sklad_kosciuszko_iss

 

Na jutro Tomek obiecał zrobić trailer.

 

Sprzedaliśmy cały nakład żydowskiego numeru Szkoły nawigatorów. Kto się spóźnił niech żałuje.

 

Teraz już o nowym serialu BBC. Jacek przesłał mi takie oto linki:

 

https://www.nflix.pl/miniserial-gunpowder-spisek-prochowy-2017-wkrotce-w-hbo-go/#more-15416

 

https://www.thesun.co.uk/tvandshowbiz/4748669/horrified-gunpowder-viewers-left-throwing-up-at-extreme-violence-and-horror-torture-scenes-on-bbc1-new-drama/

 

Obydwa dotyczą nowego serialu, który demaskuje politykę korony wobec katolików. Ja go nie oglądałem, ale Wam polecam. Nie mam niestety teraz czasu na oglądanie czegokolwiek. Musi mi więc także wybaczyć Tomek Gwinciński, który przesłał mi swój fantastyczny film. Obejrzę go po powrocie z Wrocławia. No, ale oto stacja BBC, która nowym swoim produktem oskarża wprost koronę, króla Jakuba i rodzinę Cecil o to, że za pomocą aparatu bezpieczeństwa dokonała masakry zdesperowanych katolików na wyspie. Czy to nie dziwne? Oczywiście, że dziwne, tym dziwniejsze, że system działa przecież nadal i nic się tam nie zmieniło. Jacek twierdzi, że wymowa tego filmu jest inna następująca – władza i wiara to jedno. I lepiej się nie zastanawiać nad tym czy ma to sens, albowiem mogą człowieka spotkać różne przykre przygody. O tak, bardzo żałujemy zamęczonych księży i tych katolików, którym wypruto wnętrzności, bardzo żałujemy kobiet przygniecionych ciężkimi wrotami, ale to już się stało i odwrotu nie ma. Oni byli postawieni w sytuacji bez wyjścia, to prawda, ale ten pomysł na spisek prochowy, to było prawdziwe przegięcie. Rozumiemy, że uczynili to z desperacji i wybaczamy im. Tak to ponoć wygląda, ale musicie ocenić rzecz sami.

Po emisji pierwszego odcinka brytyjscy widzowie mieli ponoć dostać szału i wołać wniebogłosy, że sceny tortur to fantazja. Producent zaś odpowiedział, że nie, żadna fantazja, ale pieczołowita rekonstrukcja.

W jakim celu oni to robią? Przecież nie po to, żeby kogoś przeprosić i oddać mu sprawiedliwość. Bo też i niewielu poza nami interesują te sprawy po tylu latach. Poza wyłożoną już kwestią – władz i wiara to jedno i lepiej przyjmijcie rzecz do wiadomości – są tam także inne sprawy. W serialu widać Hiszpanów, którzy palą Żydów, a na dokładkę zamiast wesprzeć katolicki spisek na wyspie, oni wystawiają całą organizację do wiatru w zamian za dostęp do portów angielskich w kanale La Manche. Czy to są w ogóle ludzie ci Hiszpanie? Rzecz jasna nie. Podłość podobna wobec braci w wierze nie mieści się w głowie. Palą Żydów i zdradzają katolików. Słusznie im się więc należało wszystko co ich spotkało w późniejszych stuleciach. Nie zrozumieli czasów, w których przyszło im żyć. No, ale BBC rozumie i to podobno widać w tym filmie. Król Jakub to zdeprawowany biseksualista, całkiem pozbawiony woli. Cecil to zakompleksiony nienawistnik, który nikogo nie kocha, protestanci to banda baranów pozbawionych mózgu i gotowych na rozkaz do najgorszych wyczyniania najgorszych potworności. Katolicy zaś są ludźmi, ale są ludźmi postawionymi wobec ostateczności i przez to właśnie popełniają błędy. W filmie nie ma słowa o tym, że cały spisek prochowy to prowokacja bezpieczniaków od Cecila, którzy chcieli wzmocnić swoją władzę kosztem króla oraz kosztem tych katolików, którzy jeszcze mieli trochę wpływów i majątku na wyspie.

Swoją drogą warto, by ktoś prześledził dzieje rodziny Cecil, może Stalagmit wziąłby się za to, bo oni występują także w czasach nieodległych, a wzięli się po prostu znikąd, tak samo jak znikąd wziął się gang Tudorów. Stary Cecil to prawa ręka Elżbiety, na sławnym portrecie widać jego, ją i Walshinghama, wizerunek ten choć nosi inny tytuł, powinien się nazywać „Wariatka, zbrodniarz i czarownik”.

No, ale wracajmy do naszych protestanckich baranów. Nie ma słowa o prowokacji, choć cały spisek śmierdzi prowokacją na odległość. Składa więc BBC ten spóźniony hołd ofiarom, żeby ochronić pamięć tajniaków. Tak to możemy sobie wyjaśnić. Warto też zadać pytanie, czy nie zbliżamy się czasem do kolejnej zmiany wiary na wyspie, która to zmiana będzie jeszcze bardziej szokująca dla widzów niż ta sprzed 500 lat. Mamy póki co muzułmańskiego burmistrza Londynu, dlaczego więc nie wybrać muzułmańskiego premiera? Co to komu szkodzi. Można wtedy pokazać, że władza jest przychylna wszystkim, popełnia czasem jakieś błędy, ale przecież Hiszpanie nie są wcale lepsi, są nawet o wiele gorsi, bo zdradzają swoich braci, czego żaden dobry, angielski protestant, nawet najgłupszy, nigdy by nie zrobił.

Zachęcam do oglądania filmu, przepraszam wszystkich, że nie komentuję, ale muszę się przygotować do tych występów.

 

Bardzo dziękuję wszystkim, którzy przez ostatnie miesiące wspierali ten blog dobrym słowem i nie tylko dobrym słowem. Nie będę wymieniał nikogo z imienia, musicie mi to wybaczyć. Składam po prostu ogólne podziękowania wszystkim. Nie mogę zatrzymać tej zbiórki niestety, bo sytuacja jest trudna, a w przyszłym roku będzie jeszcze trudniejsza. Nie mam też specjalnych oporów, wybaczcie mi to, widząc jak dziennikarskie i publicystyczne sławy, ratują się prosząc o wsparcie czytelników. Jeśli więc ktoś uważa, że można i trzeba wesprzeć moją działalność publicystyczną, będę mu nieskończenie wdzięczny.

Bank Polska Kasa Opieki S.A. O. w Grodzisku Mazowieckim,

ul.Armii Krajowej 16 05-825 Grodzisk Mazowiecki

PL47 1240 6348 1111 0010 5853 0024

PKOPPLPWXXX

Podaję też konto na pay palu:

gabrielmaciejewski@wp.pl

Przypominam też, że pieniądze pochodzące ze sprzedaży wspomnień księdza Wacława Blizińskiego przeznaczamy na remont kościoła i plebanii w Liskowie, gdzie ksiądz prałat dokonał swojego dzieła, a gdzie obecnie pełni posługę nasz dobry znajomy ksiądz Andrzej Klimek.

Zapraszam też do sklepu FOTO MAG, do księgarni Przy Agorze, do Tarabuka, do antykwariatu Tradovium w Krakowie, do sklepu GUFUŚ w Bielsku Białej i do sklepu HYDRO GAZ w Słupsku i do księgarni Konkret w Grodzisku Mazowieckim.



tagi: seriale  wielka brytania  komiksy  katolicy  protestanci 

gabriel-maciejewski
6 grudnia 2017 10:17
24     1459    10 zaloguj sie by polubić
komentarze:
krzysztof-laskowski @gabriel-maciejewski
6 grudnia 2017 10:38

Protestantyzm zrobił swoje, protestantyzm może odejść - na pięćsetlecie buntu Lutra władcy żegnają się z luterską herezją na rzecz otwartego, nieskrępowanego pogaństwa islamskiego, bo taka jest natura systemu bestii, która musi wrócić do korzeni, do jawnego czczenia zła. Władcy legitymizują wobec widzów publiczne składanie ofiar z ludzi, a ci widzowie nadal nie chcą uwierzyć, z czym mają do czynienia. Na dokładkę pojawia się propagandowa podgotowka do rozjechania Królestwa Hiszpanii walcem - bardzo sprytne.

W ramach spisku prochowego katoliccy wykonawcy ubeckich planów zostali dopuszczeni do tego, że wynajęli piwnice znajdujące się pod gmachem parlamentu. Zachowali się daleko naiwniej niż wszyscy nasi żołnierze wyklęci łącznie.

zaloguj się by móc komentować

Caine @gabriel-maciejewski
6 grudnia 2017 10:53

To chyba ten, pluralizm. Na jedną obrazoburcząprodukcję przypada tuzin seriali przybliżających historię Wysp podług obowiązującej narracji - od Wojny Dwóch Róż aż po epokę wiktoriańską. A w nich takie kwiatki:

Królowa Wiktoria gubi się na przejażdżce w Szkocji i wraz z mężem zostaje ugoszczona przez szkockich wieśniaków; którzy nie rozpoznają jej, ale chętnie wynoszą się spać do stodoły oddając gościom łoże. Rankiem, już w przytomności ekipy ratunkowej chłopka daruje swej królowej kopyto do cerowania.

I oczywiste mistrzostwo w wywołaniu określonych emocji u docelowej widowni: mężczyzna nie zrozumie że pokazana jest depresja poporodowa królowej.

 

 

zaloguj się by móc komentować

JK @gabriel-maciejewski
6 grudnia 2017 10:58

Podobną funkcję spełnił w latach 80 - tych film Bugajskiego - "Przesłuchanie". Film sprowadzał się do obrazów mniej lub bardziej ubranej Jandy, którą co jakiś czas szturchał jakiś aktor - niby podczas przesłuchania na UB.

Z filmu dokładnie nic nie wynikało czego byśmy nie wiedzieli, jednakże był on przestrogą dla tych, którzy chcieli by dalej przeciwstawiać się władzy. Zobaczcie - dzisiaj was tylko internujemy - a przecież moglibyśmy tak jak w latach 40 - tych i 50 -tych tłuc was pałą po obnażonych częściach ciała.

Dla zaostrzenia apetytu widzów przeszmuglowano informację, że był to film "zakazany", zatrzymany na etapie kolaudacji. Słowem - "połkownik"

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @gabriel-maciejewski
6 grudnia 2017 11:01

W bliższych nam czasach (czyli na przełomie XIX  i XX wieku) żyli dwaj wpływowi przedstawiciele tej rodziny: Robert Gascoyne-Cecil, markiz Salisbury i jego syn Lord Edward Herbert Gascoyne-Cecil. Robert Gascoyne-Cecil był premierem Wielkiej Brytanii w latach 1886 – 1892 i 1895 – 1902. Jego bratankiem był Arthur Balfour. Oskarżano go o sympatie socjalistyczne, kiedy pisał artykuły o ciężkiej doli angielskich robotników. W czasie swojego urzędowania najbardziej dbał o bezpieczeństwo szlaków morskich Wielkiej Brytanii na Morzu Śródziemnym i utrzymanie kontroli nad Kanałem Sueskim. Przeznaczył 20 mln (w 1899 r.) na rozbudowę Royal Navy. Popierał kolonizacyjne plany Cecila Rhodesa w Afryce i spowodował, że Portugalczycy zrezygnowali z planów zajęcia Zambii, Zimbabwe i Malawi. W 1895 roku negocjował z USA w sprawie granicy między Gujaną Brytyjską, a Wenezuelą. To on kierował Anglią w czasie wojny burskiej i zapoczątkował wielkie zbrojenia morskie na początku XX wieku. Jego syn, Edward Herbert Gascoyne-Cecil był wojskowym i adiutantem lorda Kitchenera, walczył m. in. w bitwie pod Omdurmanem. Wraz z pułkownikiem Baden-Powellem uczestniczył w obronie miasta Mafeking w czasie wojny burskiej. Jego żoną była Lady Violet Cecil, która była jednocześnie kochanką lorda Alfreda Milnera. Po śmierci sir Edwarda została zresztą żoną Milnera. Jedyny syn sir Edwarda (George Edward Gascoyne-Cecil) zginął na froncie we Francji w 1914 roku.

zaloguj się by móc komentować

jolanta-gancarz @Stalagmit 6 grudnia 2017 11:01
6 grudnia 2017 11:21

A miałam pytać pod pańskim tekstem o wojnach burskich, czy sir Edward Herbert Gascoyne-Cecil to z tych Cecilów.

Widać jednak, dzięki Coryllusowi, odpowiedź przychodzi nawet bez zadawania pytań;-)))

To się nazywa wychodzenie na przeciw oczekiwaniom czytelników!

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @krzysztof-laskowski 6 grudnia 2017 10:38
6 grudnia 2017 11:37

To bardzo prawdopodobne. Nie wierzę, żeby odpuścili sobie Hiszpanię. A i we Francji mowa o wydzieleniu państwa islamskiego ...już jawna...Po prostu podział Francji

.

 

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @gabriel-maciejewski
6 grudnia 2017 11:56

A w minionym tygodniu udaremniono islamistyczny zamach na premier May...

Na kilku fortepianach grają..:)))

.

 

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @jolanta-gancarz 6 grudnia 2017 11:21
6 grudnia 2017 12:48

Jest jeszcze ciekawiej. Żyjący dziś potomek tej rodziny, lord Robert Gascoyne-Cecil (ur. 1946), były podsekretarz stanu w brytyjskim ministerstwie obrony i członek Izby Lordów. Angielska wiki podaje, że w czasie stanu wojennego wysyłał paczki żywnościowe do Polski i pomoc dla polskich domów dziecka. Oczywiście "konserwatysta i antykomunista".

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-laskowski @Maryla-Sztajer 6 grudnia 2017 11:37
6 grudnia 2017 13:23

Trzeba w ogóle przestać mówić o islamie jako o czymś niezależnym takich ośrodków szataństw jak siedziba synagogi i Londyn. Religia islamska od samego początku należała do sieci agenturalnej takiej samej jak stworzona w dziewiętnastym wieku sieć socjalistycznych rozrabiaczy. 

zaloguj się by móc komentować

jolanta-gancarz @Stalagmit 6 grudnia 2017 12:48
6 grudnia 2017 13:33

Strzeż nas Boże od przyjaciół, bo z wrogami sami sobie poradzimy...

A dzisiejsza moja notka mocno nawiązuje do tekstu Gospodarza;-)

zaloguj się by móc komentować



ainolatak @gabriel-maciejewski
6 grudnia 2017 16:27

„Czy to są w ogóle ludzie ci Hiszpanie? Rzecz jasna nie.”

Wywiady z pomysłodawcami – główny to Kit Harington, bohater z gry o tron, który jest, jak sam mówi, potomkiem Catesbiego – fajnie to potwierdzają. „John Snow” mówi: serial nie jest ani pro-katolicki, ani pro-protestancki. Jest o tym co ludzie potrafią zrobić dla swoich rodzin, o tym jak daleko można dojść w służbie wierzeń i narracji, które sobie opowiadamy, aby usprawiedliwić to, co zrobiliśmy.

Na liczne zapytania, czy to możliwe, że katolicy byli tak torturowani?

Te brutalne sceny pomagają uświadomić ludziom, że katolicy z pewnością byli prześladowani w Anglii. Ale ci z Kościoła Katolickiego sami też w innych częściach świata prześladowali innych (protestanci, oczywiście, byli również wcześniej torturowani i zabijani w Anglii podczas przywracania katolickiej Marii I, której panowanie zakończyło się pół wieku wcześniej). W szczególności celem prześladowań byli żydzi, których palono, co było częścią hiszpańskiej inkwizycji.

http://www.telegraph.co.uk/tv/0/gunpowder-episode-2-fact-vs-fiction-accurate-torture-scene/

http://www.telegraph.co.uk/tv/2017/10/07/kit-harington-wanted-play-ancestor-new-gunpowder-drama/

zaloguj się by móc komentować

wegil @gabriel-maciejewski
6 grudnia 2017 16:39

Czy jest mozliwość zamówienia paru tytułów i odbiór po czwartkowym wykładzie?

 

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @wegil 6 grudnia 2017 16:39
6 grudnia 2017 16:49

Skoro tak napisałem, to chyba jest...

zaloguj się by móc komentować

tromba @gabriel-maciejewski
6 grudnia 2017 16:52

Dzien dobry, czy moglby Pan przywiezc w czwartek ''Palimy licho czyli o tym, ktory..." Pana Krzysztofa Osiejuka no i oczywiscie nowa ksiazke Hipolita Korwin-Milewskiego o rewolucji bolszewickiej?

Pozdrawiam

zaloguj się by móc komentować

wegil @gabriel-maciejewski 6 grudnia 2017 16:49
6 grudnia 2017 17:17

Nie zauważyłem.

To ja poproszę: BJN polskie historie Tom I,  Objawienia Matki Boskiej w Gietrzwałdzie, 2x  Zielone rękawiczki, 2x Jellinge,

Śmiertelne niebezpieczeństwa rewolucji rosyjskiej, Hiszpańska SN.

Dziękuję i do zobaczenia

zaloguj się by móc komentować

mniszysko @gabriel-maciejewski
6 grudnia 2017 17:19

Informacja dla niedosłyszących czy dla tych, dla których angielski jest nieprzyzwoitym językiem ;-/ 
Są napisy po polsku do wszystkich trzech odcinków Gunpowder w serwisie Napisy24.pl

zaloguj się by móc komentować

glicek @gabriel-maciejewski
6 grudnia 2017 17:42

Warto też zadać pytanie, czy nie zbliżamy się czasem do kolejnej zmiany wiary na wyspie, która to zmiana będzie jeszcze bardziej szokująca dla widzów niż ta sprzed 500 lat. Mamy póki co muzułmańskiego burmistrza Londynu, dlaczego więc nie wybrać muzułmańskiego premiera?

Zanim to nastąpi mamy serial dowartościowujący 2 mniejszości etniczne - parę stróżow prawa policjantem Irańczykiem i urzędasem-Polakiem, razem do spółki ("Polaka" gra brytyjski aktor) rozwiązują zagadki kryminalno-gospodarcze (przekręty na kasie + morderstwa). 1! seria 7-odcinkowego serialu "New Blood" juz leciała, teraz będą kręcić drugą.

2 chłopacy spotykają się przypadkowo w 1 odcinku, ich losy się splatają a to na zawodach thriatlonowych, a to poprzez śledztwa kryminalne. Irańczyk Rash jest policjantem, Polak Stefan Kowolski pracuje w jakimś urzędzie ds. przestepstw gospodarczych. Oboje są stażystami, mają problemy mieszkaniowe (drogo, ciężko coś znaleść), co rusz grożą im wywaleniem z pracy, szef Iranczyka to taki stary zarośmięty oleśnty typ; obaj są ogólnie pierdołowaci i czasami potykają się o własne sznurowki, ale prawie z opresji wyzwalają ich brytyjskie jeszcze tajniejsze służby, które jak Wujek Dobra rada sprawują dyskrtetną opiekę nad gromada urwisów przypadkowo bywają wtedy kiedy być powinny, bo równolegle prowadzą te same sprawy. I niczym Grzegorz Jarzyna ze Szczecina - szefowie wszystkich szefów, ktorzy zakulisowo pociagają za wszystkie szurki.

Polskie wątki to mieszkanie w domu-chlewie w 4-5 osób, mieszkanie przy torach kolejowych, w którym ani właściciel (nie-Brytyjczyk) o nic nie dba, za to stale podwyższa czynsz, ani współlokatorzy nie dbają o nic za to piją piwo. W jednym z odc. ginie polski robotnik budowlany, który na budowie odnajduje zabytek z czasów rzymskich, sprzedaje go handlarzowi antyków, ale właścicielowi budowy wielkiego wiezowca przeszkadza nie to, ze Polacy coś tam zajumali, tylko brak badań archeologicznych przed rozpoczęciem budowy i każda kolejna znajda spowoduje zamknięcie budowy na wiele miesięcy jak nie lat. W tle są starzy stażem londyńczycy, przeciwnicy budowy wieżowców i to oni ostatecznie doprowadzają do zakmnięcia budowy a zatrzymanie mordercy Polaka i paru innych to jakby tak przypadkiem i niechcący. Polaków grają Polacy, mówią po polsku i bez akcentu brytyjskiego. Co ruszą są upominani przez Stefana aby mówić po angielsku nawet między sobą. To albo robotnicy budowlani albo sprzątaczki. Są młodzi, względnie ładni, ciężko pracują i nie mają wiele kasy. Irańczyk jest bezobjawowym muzłumaninem, deklaruje że w nic nie wierzy, Stefan mówi, ze jest katolikiem, ale też jakimś bezobjawowym. Irańczyk w polskim barze pije spirytus (!) po czym się upija i wpółprzytomny partoli akcję: zasypia a miał obserwować kogoś kogo zabito. Polakowi bardzo podoba się siostra Irańczyka ze wzajemnością. W tle cały czas przewijają się problemy mieszkaniowe, które mają niemal wszyscy bohaterowie ale tylko Ci na najniższych szczeblach zawodowych. Na końcu obaj bohaterowie mieszkają razem, na parapetówie piją razem alkohol (spirytus a jakże by inaczej) ale jeszcze niedzą że to mieszkanie to pułapka... tak, więc C.D.N.

Żli ludzie to nie tylko starsi, biali Brytyjczycy, ale również czarny AfroAfrykanin, który przepuścił i ukradł mnóstwo kasy, którą dostał na biedne głodujące czarne dzieci w swoim państwie (nazwa niewymieniona), ktory uważa że pomoc finansowa z Zachodu rujnuje gospodarczo jego kraj. Tutaj też obaj bohaterowie mogą tylko się cieszyć, że uszli z zyciem, bo zatrzymanie polityka to również sprawa już nie dla nich tylko dla brytyjskich służb, wszak dyplomata ma immunitet dyplomatyczny. Jakoś agent 007 James Bond nie sprawdzał do tej pory ani immunitetu dylomatycznego ani innych dokumentow, ale widocznie idzie nowe. :)

Drugim serialem ale tylko z polskim wątkiem jest "The Game". Opowiada o starciu 2 wywiadów i slużb specjalnych - brytyjskiego i radzieckiego, bo akcja toczy się w Londynie na pocz. lat 70tych. Londyn roi się od ruskich szpionów, zaś główny bohater wraca do MI5 po klęsce swojej operacji w Polsce, w której w 1971 mial przejść na stronę towarzyszy radzieckich i działać na 2 fronty, ale ktoś zdradza jego i jego partnerkę Polkę, Julię (ta ginie), ktorą miala przejść na stronę MI5. On zaś ocalal, wymieniony na innych towarzyszy teraz usiłuje rozwiązać zagadkę kto, co, gdzie, kiedy i dlaczego. To nie jest film dynamiczny akcji, wręcz przeciwnie, blizej mu do "House of Cards". Na razie wyemitowano 2 odcinki, dziś bedzie odcinek 3.

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @wegil 6 grudnia 2017 17:17
6 grudnia 2017 18:29

Gietrzwałdu nie mam, mam nadzieję, że to chwilowe

 

zaloguj się by móc komentować

glicek @gabriel-maciejewski
6 grudnia 2017 19:23

Po emisji pierwszego odcinka brytyjscy widzowie mieli ponoć dostać szału i wołać wniebogłosy, że sceny tortur to fantazja. Producent zaś odpowiedział, że nie, żadna fantazja, ale pieczołowita rekonstrukcja.

https://en.wikipedia.org/wiki/Gunpowder_(TV_series)

Pewnie dlatego 1 odcinek obejrzało 9,3 mln widzów, zaś odcinki 2 i 3 - "tylko" 4,73 mln. Ludzie chyba jednak naprawdę się boją "pieczołowitych rekonstrukcji".

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @gabriel-maciejewski
6 grudnia 2017 19:26

Początki potęgi politycznej rodziny Cecil zaczynają się z sir Davidem Cecilem (1460-1540), dworzaninem i członkiem parlamentu, choć wywodził się z niezamożnej szlachty. Był on zaufanym człowiekiem króla Henryka VIII. Swoją służbę zaczynał u boku sir Davida Philipa, dworzanina u boku którego walczył w bitwie pod Bosworth. Poślubił krewną żony  sir Davida Philipa i osiadł blisko niego, a potem został egzekutorem jego testamentu. Niedługo potem dzięki protekcji rodziny żony dostał się na dwór królewski i do parlamentu. W 1535 uczestniczył w ocenie majątku klasztorów, które niebawem zostały zlikwidowane.

zaloguj się by móc komentować


ApesCornelius @gabriel-maciejewski
6 grudnia 2017 21:47

Sir William Cecil, Dr John Dee i Walsinghamie i innych możemy przeczytać w WikiSpooks w dokumencie o brytyjskich tajnych służbach okultystycznych. Dzisiaj można by to nazwać zarządzanie percepcją ludzką przez socjopsychologię lub jako wojnę informacyjną.
Krótki urywek tekstu poniżej.

Dr John Dee ( nadworny astrolog i słynny w całej Europie okultysta i alchemik) podróżując po Europie w 1562 roku, natknął się na książkę napisaną przez opata Trimethusa z Spanhiem (1462-1516). Był to przewodnik do pisania szyfrów i tajnych kodów do celów magicznych, a Dee poinformował Sir Williama Cecila (szefa tajnych służb wewnętrznych) o swoim odkryciu. Po powrocie do Anglii dr Dee zaadaptował kryptograf opata i przekazał go Sir Francisowi Walsinghamowi do użytku przez jego tajnych agentów. Prawdopodobnie John Dee używał słynnego enochiańskiego magicznego alfabetu jako kodu do porozumiweania się ze szpiegami.
Natomiast Walsingham będąc ambasadorem we Francji, rozpoczął tworzenie własnej sieci tajnych agentów we  Włoszech, Francji, Hiszpanii i Niderlandach. William Cecil twierdził też, że Walsingham często używał czarownic jako szpiegów.

Polecam lekturę w linku poniżej:
https://wikispooks.com/wiki/Document:The_British_Occult_Secret_Service

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować