-

gabriel-maciejewski : autor książek, właściciel strony

Nowe książki, konferencja i promocje

Miały być trzy nowe książki, ale będą dwie. Najpierw jednak przypomnę, że w sobotę rozpoczyna się druga konferecnja LUL, którą nazywam konferencją bez nazwy, bo rozstrzał tematów jest zbyt wielki, by próbować ją jakoś określić. Zgłosiło się ponad 100 osób, co jest i tak za wiele w stosunku do możliwości lokalowych. No, ale może damy jakoś radę. Szczegóły są w zakładce o nazwie LUL na portalu www.szkolanawigatorow.pl. Ludzie już zapisują się na kolejną konferencję, która odbędzie się w Kliczkowie 29 czerwca tego roku. Czasu jest dużo, ale upraszam o rozwagę w oczekiwaniu, bo o ile w Tłokini było dużo miejsca, o tyle w Baranowie nie ma go wcale. Jeśli zaś tendencja się utrzyma, to mimo ogromu sal Kliczkowa może się okazać, że zmkniemy zapisy dużo wcześniej niż się spodziewaliśmy. Nie dam rady ogranizować tych konferencji częściej, a szkoda, bo wykładowców chętnych brać w nich udział jest coraz więcej. Jakoś musimy się więc tym czasem podzielić. Tak więc do zobaczenia w Baranowie Sandomierskim 9 marca, w sobotę. Początek o 9.30 z rana.

 

Teraz już książki

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/aleksander-wielopolski-margrabiego-lata-przedhistoryczne-tom-i-margrabiego-i-polski-tragedia-tom-ii/

 

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/buka-u-psychiatry/

 

Bukę wyładowałem przed chwilą i ledwo od tego chodzę. Książka wygląda jak milion dolarów, a Jarek, który ją przygotował, to mistrz świata.

Przypominam o promocji. Do 18 marca Pająki, protestancki nawigator, Życiorys własny przestępcy i Przez jasne wrota, kosztują po 15 zł za egzemplarz. 



tagi: promocja  konferencja  wielopolski  buka 

gabriel-maciejewski
6 marca 2019 13:30
32     1810    10 zaloguj sie by polubić
komentarze:
bendix @gabriel-maciejewski
6 marca 2019 13:37

Tytuł z kosmosu :-) "Buka u psychiatry" ;-)))) ++++

zaloguj się by móc komentować

raven59 @bendix 6 marca 2019 13:37
6 marca 2019 14:10

Tytuł to jednak "Buka u psyHiatry" - to musi być coś głębszego...

Coś jak "ZamaH".

zaloguj się by móc komentować


atelin @atelin 6 marca 2019 14:38
6 marca 2019 14:40

Miało być do bendixa.

zaloguj się by móc komentować

bendix @atelin 6 marca 2019 14:40
6 marca 2019 16:18

Tak tak, czytałem to już jak nasz wydawca zapowiadał pozycję. Ale ten obrazek + tytuł mnie dzisiaj rozbroił. Bukę też pamiętam z Muminków - ale to dawno było :-) Dzięki i pozdrawiam.

zaloguj się by móc komentować


tromba @gabriel-maciejewski
6 marca 2019 16:25

Chce sie zapisac na konferencje w Kliczkowie - jak to zrobic?

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @tromba 6 marca 2019 16:25
6 marca 2019 17:22

Zapłacić 250 zł na konto, na które wpłaca się za książki

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @raven59 6 marca 2019 14:10
6 marca 2019 17:23

Oczywiście, że coś głębszego...

zaloguj się by móc komentować


tomciob @atelin 6 marca 2019 14:38
6 marca 2019 17:57

Cytat(a) z zalinkowanego tekstu:

"R.M. (Robert Mazurek): Dlaczego ludzie w ogóle popełniają samobójstwa? Naprawdę tylko dlatego, że mają za mało prądu w głowie (przenośnia wyjaśniona we wcześniejszej części wywiadu - mój dopisek);

Prof.: Musi im wysiadać instynkt samozachowawczy, czyli jednak prąd. Według mnie nie ma innej przyczyny. Człowiek jest przecież skonstruowany wokół woli życia, inaczej nikt by nie żył. Przecież życie to nie malina, więc po co się męczyć? Tak naprawdę życie jest nie do wytrzymania i to, że żyjemy dowodzi tylko potęgi instynktu samozachowawczego. Żeby człowiek się targnął na życie, musi nastąpić najpoważniejsze z możliwych nadpsucie tego instynktu".

Jest trochę kontrowersji w stwierdzeniu - "tak naprawdę życie jest nie do wytrzymania." Może lepiej by zabrzmiało - bywa.

zaloguj się by móc komentować

raven59 @gabriel-maciejewski 6 marca 2019 17:23
6 marca 2019 21:15

Tak myślałem, ciekawe czy tak jak w "ZAMAH'u" rozwiązanie w treści...

Będzie szukania.

zaloguj się by móc komentować

parasolnikov @tomciob 6 marca 2019 17:57
6 marca 2019 21:26

Brawo wygrałeś konkurs na mówienie innym co mają mówić? Wszystko ok?

zaloguj się by móc komentować

tomciob @parasolnikov 6 marca 2019 21:26
6 marca 2019 23:34

Po prostu nie zgadzam się z uogólnieniem że "życie jest nie do wytrzymania" ani w przypadku chorych psychicznie ani samobójców ani w przypadku zdrowych. To że jest przymusową, w pewnym sensie koniecznością, dla mnie nie oznacza automatyzmu w definiowaniu tego przymusu, przy czym owo definiowanie w przypadku osób chorych psychicznie i zdrowych powinno podlegać zróżnicowaniu. Takie mam zdanie na ten temat nie przymuszając nikogo do jego podzielania.

zaloguj się by móc komentować

valser @tomciob 6 marca 2019 17:57
6 marca 2019 23:38

Kazda droga kiedys sie konczy. Sa momenty, w ktorych samobojstwo jest moim zdaniem akceptowalne i w zasadzie to jedyne sensowne wyjscie. W kazdym razie trzeba zajac jakies stanowisko w takich przypadkach jak plk Stanislaw Dabek na Kepie Oksywskiej, kpt. Wladyslaw Raginis na Strekowej Gorze czy kpt. Zdzislaw Bronski w swoim bunkrze w Dabrowce.

zaloguj się by móc komentować

Szczodrocha33 @valser 6 marca 2019 23:38
7 marca 2019 01:43

Zgadzam sie. W specyficznych okolicznosciach, w warunkach wojny, oficer i zolnierz ma prawo do takich zachowan. Samobojstwo wymaga odwagi. Fakt, ze chwilowej, ale wymaga.

zaloguj się by móc komentować


atelin @Szczodrocha33 7 marca 2019 01:43
7 marca 2019 09:40

Pod warunkiem, że ma się ostatnią kulę w komorze nabojowej, albo ostatni granat, bo jak nie to co? To jednak trudny temat i mam prawie pewność, że nikt z tu obecnych nawet mentalnie nawet się nie otarł o to, co myślał przywołany tu kpt. Raginis. Bo ja nie wiem i wręcz nie zamierzam się wymądrzać. Ale jakoś mam pewność, że wówczas samurajstwo nie było mu w głowie. W końcu co mu groziło? Mógł mieć nadzieję, że Niemcy potraktują go jak żołnierzy z Westerplatte. Co innego z Hubalem, ale to inna historia: Polska skapitulowała, a Hubal nie. Został więc potraktowany wg. niemickiej terminologii jak bandyta - fakt, że szczególny, ponieważ "pogrzeb" urządzili mu tajny. Zakładam, że w tej akcji brało udział sześć osób: kierowca ciężarówki, dowódca i czterech szeregowych do wykopania i zasypania dołu. Sześć osób to mało, mogli nie przeżyć wojny, ale nawet gdyby, to pewnie wymarli w latach siedemdziesiątych XX w. Znając jednak niemiecką skrupulatność mniemam, że sporządzone zostały notatki i raporty, być może spaliły się w Dreźnie albo w Berlinie, ale nigdy nie słyszałem, aby jakiś historyk lub choćby dziennikarz próbował je znaleźć.

Natomiast chciałbym zaznaczyć, że miałem do czynienia z niedoszłymi samobójcami. Najczęstsze powody to brak pracy i brak w związku z tym chleba i nadziei (głównie na wsi). Policja wiejska przywoziła ich/je do wytrzeźwienia (co ciekawe, przytłaczająca była ilość kobiet), rano mieli/miały zalecone konsultacje psychiatryczne, z których najczęściej rezygnowali ponieważ mieli/miały takie prawo. Pewnie żyją do dzisiaj, bo to było tylko tzw. wołanie o pomoc.

Wspomnę jeszcze o zupełnie kretyńskich sytuacjach, kiedy współmałżonek/a potocznie! powiedział/a, że się zabije i zostało to zgłoszone jako próba samobójcza. Lądował/a u nas i wylewał/a z siebie cały żal na świat, na tępą żonę/męża...

A prawdziwi samobójcy/samobójczyni są skuteczni/skuteczne.

zaloguj się by móc komentować

tomciob @valser 6 marca 2019 23:38
7 marca 2019 12:10

Do takiego aktu jest jednak potrzebna odwaga, odwaga i desperacja. Co ciekawe do życia też potrzebna jest odwaga, odwaga i desperacja. Jednak Buka to raczej zwykły szary człowiek, a nie żołnierz od którego wymaga się odwagi już na wstępie wyboru zawodu albo drogi życiowej. W psychiatrii klinicznej i psychologii nawet próbę samobójczą traktuje się jako odchylenie od normy i akt wymagający uwagi. Czym innym bowiem jest jednorazowa sytuacja, która się wydaje "bez wyjścia," a czym innym stan ciągłego braku identyfikacji ze swoim "instynktem przeżycia." Przy czym mamy jeszcze tutaj całe spektrum działań "antydepresyjnych" związanych z używkami (alkoholem, narkotykami), które będąc depresentami poprawiają na krótką chwilę samopoczucie. Temat obszerny i złożony ale Buka to raczej nie odważny żołnierz postawiony w ekstremalnej sytuacji.

zaloguj się by móc komentować

valser @tomciob 7 marca 2019 12:10
7 marca 2019 15:50

Nikt jako Buka sie nie rodzi, tylko staje sie w przeciagu lat, albo i nie. Nikt nie jezt doskonaly, a wszystko jest polem do treningu. 

zaloguj się by móc komentować

tomciob @valser 7 marca 2019 15:50
7 marca 2019 22:24

I tak i nie. Na nas, jako takich, ma wpływ zarówno wychowanie (dom, okres płodowy) jak i zespół cech wrodzonych, które otrzymujemy w genach po rodzicach. Tak więc możemy się już urodzić ze sporą częścią Buki ale reszta czyli dom rodzinny może to zmienić i może być też w drugą stronę. Chociaż już sam fakt (sposób) przyjścia na świat i życie embrionalne może mieć wpływ na naszą bukowatość. Chyba trzeba przeczytać tę książkę i lepiej rozeznać się w tym temacie.

zaloguj się by móc komentować

szarakomorka @tomciob 6 marca 2019 23:34
7 marca 2019 22:43

"życie jest nie do wytrzymania" - fałsz.

Codzień wychodzę przed dom, patrzę na las, ogród, niebo i chce mi się krzyczeć jaki świat jest piękny - chce się żyć, tylko czas ucieka.

zaloguj się by móc komentować


tomciob @szarakomorka 7 marca 2019 22:43
8 marca 2019 09:05

Raczej pewna poza, a nie fałsz. Obracamy się przecież w tym wątku wokół literatury, a dokładniej postaci i to wymyślonej (coś jak "Władca Pierścieni" Tokkiena tylko, że dla małych dzieci), cytuję:

"Muminki (szw. Mumintrollen) – fikcyjne istoty o anteopomorficznej budowie ciała (nieco podobne do hipopotamów, ale dwunożne), zamieszkujące pewną dolinę gdzieś w Finlandii, bohaterowie cyklu dziewięciu książek i dwudziestu dwóch komiksów fińskiej (piszącej po szwedzku) autorki Tove Jansson, oraz pięćdziesięciu dwóch komiksów brata Tove Larsa Janssona. Są one odmianą trolli."

https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Muminki

Oraz (tamże): 

Buka (Mårran) – podobna do ducha ciemnopurpurowa istota o potężnej posturze i bladych oczach, samotny wędrowiec, który zamraża ziemię gdziekolwiek się pojawi. Wzbudza powszechny strach, choć sama w sobie sprawia wrażenie bardzo smutnej. Tęskni za ciepłem, jednak sama w sobie wytwarza aurę zimna – w „Zimie Muminków” siada na ognisku, które od razu gaśnie. Występuje w „W Dolinie Muminków”, „Pamiętnikach Tatusia Muminka”, „Zimie Muminków” i „Tatusiu Muminka i morzu”. Zostaje również kilka razy wspominana w „Opowiadaniach z Doliny Muminków.”

Przy czym, cyt:

"Słowo Mårran pochodzi od szwedzkiego morra, co znaczy mruczeć lub warczeć, podobnie utworzono nazwę tej postaci w tłumaczeniu angielskim (The Groke, od to growl – buczeć (polska nazwa Buki), warczeć, mruczeć)".

https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Buka_(Muminki)

A zwrot "morowe powietrze" ma już w języku polskim jednoznaczne skojarzanie.

zaloguj się by móc komentować

tadman @gabriel-maciejewski
8 marca 2019 09:14

"życie jest nie do wytrzymania - fałsz"

"Raczej pewna poza, a nie fałsz."

Może też być wołaniem o pomoc, ale także konwencją. Moja Mama jak za mocno jej dopiekliśmy mówiła  - "ja chyba się zabiję" i żyje dotąd.

zaloguj się by móc komentować

tadman @gabriel-maciejewski
8 marca 2019 09:14

Miało być do tomciob

zaloguj się by móc komentować

atelin @tomciob 8 marca 2019 09:05
8 marca 2019 09:21

"Morra" to jednak warczeć. Mój pies nigdy nie warczy, natomiast uwielbia mruczeć podczas głaskania.

zaloguj się by móc komentować

tomciob @tadman 8 marca 2019 09:14
8 marca 2019 09:31

Konwencja jak najbardziej, ale konwencja na podstawie której wykreowano świat realnie istniejący:

źródło zdjęcia

 

 

źródło zdjęcia

zaloguj się by móc komentować

szarakomorka @tomciob 8 marca 2019 09:05
8 marca 2019 09:55

załacznik do mojego komentarza:

 

zaloguj się by móc komentować

tomciob @szarakomorka 8 marca 2019 09:55
8 marca 2019 22:53

To może i ja coś pozytywnego, na przełamanie, na koniec wątku dorzucę.

Maček Muri (też z bajki ale już słowieńskiej):

 

zaloguj się by móc komentować

KOSSOBOR @szarakomorka 7 marca 2019 22:43
9 marca 2019 01:45

Gdy prowadzone są takie właśnie, smutne rozważania o stanach beznadziejnych, tyczących samobójstwa czy eutanazji /na własne życzenie/, zawsze przytaczam moją rozmowę z śp. teściową, osobą głęboko wierzącą. Były jej urodziny. Setne. Mama była już osobą leżącą, wymagającą stałej opieki. Cierpiała też i ze względu na to leżenie, i na tę konieczność opieki, bardzo ją krępującą. Siedzę na krzesełku koło jej łóżka, coś tam staram się opowiadać z bieżącego życia, jakby zagadując sytuację. Mama nagle patrzy na mnie i mówi: "Wiesz, wcale mi się jeszcze nie chce...". 

Do dzisiaj traktuję jej słowa jak motto i memento. 

zaloguj się by móc komentować


zaloguj się by móc komentować