-

gabriel-maciejewski : autor książek, właściciel strony

Nowa pogadanka i nowe książki

Tematy naszych pogadanek dezaktualizują się szybko i a ważnych wydarzeń przybywa. Całe szczęście mamy też nowe książki, o których słów kilka wypada napisać. Najpierw jednak wrzucę link do pogadanki

 

https://prawygornyrog.pl/tv/2019/04/gabriel-maciejewski-o-pozarze-katedry-notre-dame/

 

Teraz pora na książki. Wydawnictwo Rewasz wypuściło właśnie na rynek nowy przewodnik po Szkocji, a ja znalazłem na stronie wydawnictwa Verbinum coś zupełnie niezywkłego - biografię św. Chrystiana apostoła Prus. To jest rzecz niezwykle istotna, albowiem ona łączy się jawnie ze sprawą kanonizacji św. Stanisława. Nie udało mi się ująć w małej książeczce o św. Stanisławie szerokiej perspektywy działań papieża i całego historycznego tła połowy XIII wieku. Wskazałem tylko na koronację Daniela Halickiego, jako ten trop, którym możemy tłumaczyć wypadki krakowskie roku 1079, czyli okoliczności śmierci biskupa krakowskiego. Okazuje się, że połowa stulecia XIII to moment, w którym Rzym wprowadza cały program polityczno chrystianizacyjny wschodu Europy, co związane jest z najazdem mongolskim. I tak po kolei - chrzci się Mendog, o czym możemy przeczytać w książce wydanej przez PiW, a zatytułowanej "Dzieje chrześcijaństwa na Litwie", papież próbuje ochrzcić Aleksandra Newskiego, ale ten woli pozostać przy prawosławiu i płacić trybut Mongołom. Co jest dziwne samo w sobie, zważywszy na to, że Mendog nie lękał się Mongołów wcale. Na północ rusza także św. Chrystian, o którym nie pamiętamy wcale, ale który widoczny jest w herbie Grudziądza i ma swoją, lokalną legendę. Książkę o nim napisał amator, lekarz, ale to moim zdaniem lepiej. Jest to dzieło wielkie, poważne i bardzo zaangażowane, jak to zwykle bywa w przypadku autorów piszących sercem. Otwiera się nam więc cała poważna przestrzeń do interpretacji. Przypomnieć też należy, że oto książę Bolesław Wstydliwy odnaczony został pośmiertnie Orderem Polskiej Racji Stanu, za zaangażowanie w kanonizację św. Stanisława. Dodajmy do tego wszystkiego jeszcze św. Jacka Odrowąża i mamy zarys wielkiej i pięknej epoki. Oto link do informacji o pośmiertnym udekorowaniu księcia Bolesława. 

https://www.franciszkanie.pl/artykuly/boleslaw-wstydliwy-otrzymal-order-polskiej-racji-stanu

 

A to linki do nowych książek

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/szkocja-przewodnik/

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/christian-biskup-prus-1216-1245/

 



tagi: polska  św. stanisław  ruś  św. christian 

gabriel-maciejewski
23 kwietnia 2019 13:53
2     934    5 zaloguj sie by polubić
komentarze:
krzysztof-laskowski @gabriel-maciejewski
23 kwietnia 2019 13:59

Pojawia się pytanie, Gabryś, czyśmy jako świat wyszli poza trzynasty wiek w znaczeniu politycznym.

zaloguj się by móc komentować

tomciob @gabriel-maciejewski
25 kwietnia 2019 19:55

Ciekawa pogadanka, szczególnie w kontekście Francuzów i spalenia się katedry Notre-Dame. Była taka wojna 1870-1871, wojna francusko-pruska, a dokładniej wojna państw niemieckich z Francją. W wyniku tej wojny, przegranej przez Francję z kretesem, oprócz utraty części Alzacji i Lotaryngii nałożono na Francję w wyniku Pokoju Frankfurckiego 10 mają 1871 roku potężną kontrybucję w wysokości 5 miliardów franków francuskich w złocie z obowiązkiem spłaty do 2 marca 1874 roku. Do czasu spłaty kontrybucji wojska pruskie (niemieckie) stacjonowały jako okupant na koszt Francji. Francuzi spłacili tę potężną kontrybucję już 5 września 1873 roku. I to wtedy Bismarck miał powiedzieć, że należy mocno się obawiawiać narodu, który jest w stanie poradzić sobie z tak potężnym obciążeniem w tak krótkim czasie. Ale nie było w tym jednak nic dziwnego bo finanse całej ówczesnej Europy miały model francuski, cytuję:

"Gdy w XIX stuleciu Europa stała się handlowym centrum świata, każde zawirowanie w kursach walut okazywało się niebezpieczne dla całej gospodarki. Pierwsi problem ten spostrzegli Anglicy i już w 1851 r., podczas Wystawy Światowej, zwołano w Londynie międzynarodową konferencję poświęconą planom stworzenia ogólnoświatowego systemu monetarnego. Przez następne 10 lat odbywały się kolejne spotkania, a powołana stała komisja zalecała, by zlikwidować wszystkie waluty oprócz czterech: dolara USA, austriackiego florena, francuskiego franka i angielskiego funta szterlinga. Oparte na parytecie złota miały gwarantować stabilny rozwój handlu i gospodarki.

„Zaproponowane zasady unifikacji monetarnej zostały odczytane we Francji jako płynące z Londynu zagrożenie, potencjalnie ograniczające jej mocarstwową suwerenność” – zapisała Maria Dunin-Wąsowicz w książce „Suwerenność i pieniądz w Europie 1870–2002”. Pomysł, jak wyjść z defensywy, podsunął Napoleonowi III Louis Pierre de Parieu, minister edukacji w jego rządzie. Skoro system bimetaliczny przegrywał rynkową konkurencję z tym opartym na parytecie złota, należało odgórnie zmienić ten trend. Zdaniem de Parieu, gdyby większość państw stworzyła unię monetarną wedle francuskich wzorców, z czasem nawet Wielka Brytania musiałaby je przyjąć.

Służby dyplomatyczne Napoleona III przez pięć lat usilnie namawiały europejskie kraje do utworzenia unii walutowo-celnej. Wreszcie 23 grudnia 1865 r. przedstawiciele Belgii, Szwajcarii, Luksemburga, Włoch i Francji podpisali w Paryżu porozumienie, oficjalnie tworząc Łacińską Unię Monetarną".

Unia Łacińska oficjalnie egzystowała do 1927 roku. Po co o tym wszystkim piszę? Ano po to aby wyrazić pewną wątpliwość co do możliwych planów podziału i rozbioru Francji. Jak pokazuje wiek XIX dzisiejsza "Unia Europejska" już raz w historii była stopiędziesiąt lat temu. Były potem krwawe wojny i konflikty, które nie przeszkodziły w jej reaktywacji w XX wieku. Tak wtedy jak i teraz Francją miała kłopoty ale trwała, i chyba nie zanosi się na to aby, jedno z nielicznych atomowych mocarstw światowych, miało Niemcom czy Brytyjczykom w najbliższym czasie ochotę ustąpić.

Pozdrawiam

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować