-

gabriel-maciejewski : autor książek, właściciel strony

Nowa książka i nowa pogadanka

Jak Państwo pewnie dostrzegli, staję tutaj na uszach, żeby zwiększyć dynamikę portalu i dynamikę sprzedaży. Nie idzie mi za dobrze, bo wybory załatwiają w zasadzie każdy inny, poza wyborczym przekaz. Nie mogę się jednak poddawać i nie mogę tak po prostu czekać, aż wszystko przeminie. Prócz pogadanki o książce, którą mamy w sprzedaży od dłuższego czasu, umieściłem dziś w księgarni jeszcze jedną pozycję, która wiąże się z pewnym, powziętym przeze mnie w zeszłym roku planem. Postanowiłem wydawać wspomnienia z wojny wandejskiej. Pierwsze tłumaczenie będzie gotowe już latem. Zanim to nastąpi, postanowiłem przypomnieć tamte dramatyczne wypadki i zwrócić uwagę na pewną metodę ich przedstawiania. Umieściłem dziś w sklepie znaną wielu z Państwa książkę "Ludobójstwo francusko-francuskie. Wandea departament zemsty". Książka ta zawiera wstrząsające zupełnie opisy bestialstw jakich armia republikańska dopuszczała się w Wandei, zawiera też ciekawą ocenę receznenta tej pracy, która jest elementem pewnej metody propagandowej, bo nie badawczej przecież. Oto na czwartej stronie okładki przeczytać możemy, że ludobójstwo w Wandei porównać można do pacyfikacji powstania kamizardów albo wręcz do krucjaty katarskiej. No więc problem w tym, że nie można. Porównanie takie bowiem służy tylko jednemu - zdjęciu odpowiedzialności z republiki i włożeniu jej na barki rojalistów. - Patrzcie - mówi recenzent - armia republiki mordowała niewinnych, ale przecież wcześniej królewskie armie czyniły to samo. Otóż nie. Nie można tak powiedzieć, albowiem powstanie kamizardów było opłaconą przez Londyn irredentą na tyłach, która miała spowodować, że armia królewska nie ruszy na Niderlandy w czasie kiedy Wilhelm III rozprawiał się będzie ze Stuartami za kanałem. Jeśli zaś idzie o krucjatę katarską nie była ona tym, czym się wydawała i wielokrotnie już o tym tutaj pisaliśmy. O zbrodniach republiki milczy się zaś głucho, choć są stosunkowo świeże. Milczy się, a próby przerwania tego milczenia kończą się właśnie takimi kłamliwymi interpretacjami. Dobra, kończę ględzić. Oto książka i pogadanka

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/ludobojstwo-francusko-francuskie-wandea-departament-zemsty/

 

https://prawygornyrog.pl/tv/2019/05/gabriel-maciejewski-o-ksiazce-chryzantema-i-miecz-wzory-kultury-japonskiej/



tagi: ludobójstwo  japonia  wandea  chryzantema i miecz 

gabriel-maciejewski
21 maja 2019 14:31
5     919    3 zaloguj sie by polubić
komentarze:
Maryla-Sztajer @gabriel-maciejewski
21 maja 2019 16:04

Świetnie ze jest nagranie ..O książce nie mówiąc  !

.

Wybory dokuczliwe..dopiero co usiłowałam  rozmawiać z mężem o czymś aktualnie pilnym..,i on też skręcił w stronę tematu wyborów.  Uciekam z krzykiem jak się to mówi. 

 

Ja bym chętnie pisała o muzyce,  czyli tym dla mnie o tyle najważniejszym że się przedstawiam na słuchanie. 

Mini notka i nagranie..link...?

.

 

zaloguj się by móc komentować

gorylisko @gabriel-maciejewski
21 maja 2019 16:33

swego czasu Łysiak pisał, że jakobinom poczucie humoru nie było obce, jako, że sala gdzie przygotowywano skazańców do dekapitacji za pomoca wynalazku dra Giloutine nazwano salą wolności... faktycznie, powstanie w Wandei do był jeden festiwal bestialstw nieznanych wcześniej... potem było łatwiej... bestialstw zapoczątkowanych przez jakobinów w imię wolności, równości i braterstwa... nawet dzisiaj zdarzają się incydenty świadczące o konflikcie który trwa, tli się...

zaloguj się by móc komentować

K-Bedryczko @gorylisko 21 maja 2019 16:33
21 maja 2019 16:45

To tylko świadczy o tym, że to jest bezpośrednie połaczone od tych francuskich sukinsynów do tych niemieckich z "arbacht macht frai". To jest jedna banda

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @gabriel-maciejewski
22 maja 2019 11:02

Jeszcze raz sobie posłuchałam. Mam i tę jej książkę i jeszcze drugą..Wzory kultury..Ale to specjalistyczne. 

 

Tę zdolność przeslizgiwania się Japonii w nowe kształty dobrze widać w krakowskiej Manggha..My się kiedyś skupialismy na losach starych zbiorów..była na s24 dawnym rozmowa. 

Ale ja tam czasem zaglądam, coraz rzadziej bo...Ale widać dobrze to co Ty zobaczyłeś w książce. 

Był taki Twój tekst o Japonii jakiś czas temu..może tu go ktoś zalinkuje? 

Ja mam chwilowo jedno oko..hm...zaklejone..trudno mi szukać 

.

 

zaloguj się by móc komentować

valser @gabriel-maciejewski
22 maja 2019 14:09

Nie dalem rady sluchac dluzej niz do momentu jak dr Kurek powiedziala, ze trzeba zapomniec o Kresach, bo tam Polacy byli w mniejszosci i same z tego tytulu byly problemy i, ze lepiej na te Kresy machnac reka.

Nie chce tego po imieniu nazywac, a wypadaloby. Zapytam wiec, czy dr Kurek wie, ze np. taki Szczecin do 1945 roku w wiekszosci zamieszkiwali Niemcy? Podobnie jak Wroclaw, Zielona Gore, Opole, Bytom i wiele innych miast, ktore dzis sa "etnicznie polskie"? No i co z takim Zamosciem, na przyklad, gdzie do 1944 roku wiekszosc mieszkancow stanowili Zydzi? I wiele mniejszych miast i miasteczek jak wspominany ostatnio Tykocin czy Wizna?

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować