-

gabriel-maciejewski : autor książek, właściciel strony

Naprawdę nie chciałem być złośliwy

W ostatnim tekście, ale wątek się jakoś sam rozwinął. A nie dość, że rozwinął, to jeszcze przekształcił w dyskusję o tak zwanym przywództwie. Czyli o tym kto rządzi albo rządził w prawicowej blogsferze. Ja mam na to gotową odpowiedź – ten, który się od rządzenia trzyma jak najdalej. To jest wbrew pozorom poważne ryzyko, bo ściąga na takiego osobnika odia i kokieterię różnych grup o natężeniu naprawdę poważnym. My tutaj jesteśmy, dzięki Bogu, całkowicie poza tymi problemami, bo nikt z nas, na szczęście, nie posiada, żadnych charyzmatów, stawiających go wyżej innych. A na pewno nie posiada pełnej ich wersji. Ja na przykład mam samochód terenowy, ale stary. Mam też kapelusz, którego nie noszę, ale to nie jest kapelusz kowbojski, tylko kapelusz ze Skoczowa, który kiedyś sobie kupiłem, namówiony przez kolegę, namiętnie noszącego kapelusze. Strzelby nie mam. Mam tylko sportową szablę, którą czasem wymachuję ku uciesze dzieci. Niektórzy co prawda ze zgromadzonych tu osób mają broń, ale z kolei z samochodami terenowymi gorzej, że o kapeluszach nie wspomnę. Może jako grupa moglibyśmy stworzyć co w rodzaju namiastki ośrodka wpływu na prawicę, ale samodzielnie nikt z nas tego nie dokona. Brakuje nam zwyczajnie zewnętrznych cech przywództwa. No dobra, kończę już z tym...Muszę się wytłumaczyć z tego, że wczoraj nie było tekstu. O 3 wnocy obudziło mnie wycie rutera od internetu. Dźwięk ten oznacza, że nie ma prądu. Nic się z tym nie da zrobić. Nie można tego wyłączyć, ani schować. W czasie takiego kryzysu przykrywam ten ruter starymi kocami i jakoś śpię. I tak było tym razem. Nad ranem miałem wrażenie, że wycie ucichło, ale okazało się, że za dużo tych koców nawaliłem. Wyło dalej, prąd nie wrócił. Już o wpół do czwartej zadzwoniłem do energetyki i zgłosiłem awarię. Potem po raz kolejny o siódmej, o wpół do ósmej, o dziewiątej i tak do jedenastej. Bez skutku. A naprawdę chciałem wrzucić tekst, bo napisałem go specjalnie wieczorem, żeby wyjechać z samego rana. Niestety został na pulpicie i się tam teraz dezaktualizuje. Ja zaś siedzę przed laptopem, całkiem nowym, z którego, nie wiedzieć czemu, nie mogę się zalogować do PGR, żeby tam wrzucić nowy film. No, ale może to i lepiej. Pooglądacie sobie jeszcze trailer komiksu. Ponieważ przejechałem swoim starym, terenowym autem cały kraj, a potem jeszcze piłem piwo, nie mam dziś specjalnie dużo do powiedzenia. Coś jednak rzeknę, na okoliczność maili, które odebrałem wieczorem. Myślę, że nie obejdzie się jednak bez jakichś drastycznych kroków, a to z tego względu, że dyskusje na SN zaczynają dotyczyć samej SN oraz osób roszczących sobie prawo do jakichś charyzmatów przywódczych. Spróbuję więc jeszcze raz rzecz wytłumaczyć. Tu nie obowiązują żadne charyzmaty, jedynym charyzmatem jest ilość merytorycznych komentarzy i ilość odsłon. To wszystko. Ostatnio parasol zaproponował byśmy tę ilość odsłon urealnili, to znaczy, żeby było ich mniej. Nie zgodziłem się, ze względu na to, że wielu osobom odebrałoby to motywację do pisania. Teraz zaś mogą się jeszcze łudzić, że ktoś ich rzeczywiście czyta, albo poprawiać sobie samoocenę podbijaniem tych odsłon. Myślę, że zmienimy ten system. Parasol nie ma czasu, jest zapracowany, ale poproszę go, żeby to przerobił, bo wtedy staniemy w prawdzie. Oczywiście wielu autorów pewnie odejdzie, ale trudno. Wszystko jest lepsze niż dysksuja bosona z bosonem.

Powtórzę jeszcze raz – SN nie powstała po to, byśmy tu siedzieli w wewnętrznym kręgu wtajemniczonych, ale po to, by ekspandować i przyciągać nowych ludzi do tego projektu. Przyciągać, a nie odstraszać...To także jest istotne, stąd będziemy musieli wymyślić jeszcze jakiś sposób na istoty logujące się pod tysiącznymi nickami i rozwalające dyskusje na blogach komenatrzami rzekomo merytorycznymi. No, ale to jest pieśń przyszłości.

Jestem głęboko przekonany, że sukces rynkowy, ale nie tylko rynkowy kryją formuły hybrydowe. Z publicystyką i handlem treścią jest trochę tak, jak z samochodami. Żeby zadawać szyku w mieście treba mieć nową terenówkę. Żeby coś znaczyć w publicystyce prawicowej trzeba mieć hurtownię książek i wydawnictwo. Bo to treść, a nie konie pod wierzch jest materią, która najbardziej interesuje czytelników i to do treści będą się oni odnosić. Modyfikacje zaś treści i nowe ich zastosowania, to jest cały, olbrzymi kosmos, w którym realizować mogą swoje plany wszyscy i każdy ma szansę. Pod warunkiem, rzecz jasna, że będzie traktował te sprawy serio. I tu dochodzimy do sedna. Tak zwani prawicowi publicyści i blogerzy, od samego początku, jak ich pamiętam, mieli nawyk budowania hybryd poronionych, a do tego większość z nich traktowała swoją publicystykę, jako coś, co „robi ich towarzysko”. Nie koniec na tym jednak, najgorsze było i jest nadal to, że wiele osób traktowało przy tym czytelników, jak frajerów, którym nie należy się nic, poza oczywiście codzienną porcją szczęścia, jakie daje czytanie tekstu ich ulubionego autora. To ostatnie wypływało wprost z nieszczerości systemowej, jaka towarzyszyła powstaniu prawicowej blogosfery. Pisałem o tym wielokrotnie, ale jeszcze powtórzę – w sieci nie da się mianować autorytetu. To jest złudzenie, któremu ulegają różni szaleni kapelusznicy. Nie da się tego zrobić, bo trzeba od razu wprowadzać cenzurę. Wystarczy bowiem, że znajdzie się jeden, który uporczywie będzie mówił i pisał coś na przekór i koniec, po autorytetach. Czytelnik bowiem postawiony wobec możliwości wyboru jest całkowicie nieprzewidywalny, każdy powinien o tym pamiętać i od tego, jakże ważnego stwierdzenia zaczyna pisanie swojego codziennego tekstu. - Nie mam żadnego wpływu na czytelnika – to jest dewiza autorów prawdziwych, od której zaczynać powinni oni każdy swój dzień. Każdy zaś tekst powinien być mozolną i coraz doskonalszą próbą zdobycia tego wpływu. Niech wszyscy o tym myślą i nie wpisują tu komentarzy w rodzaju – bo mnie się należy szacunek. Nic się nikomu nie należy z tytułu samego istnienia. Lepiej to zapamiętać. Nic się też nikomu nie należy z tytułu posiadania kapelusza, strzelby i terenowego auta. A teraz idę już na śniadanie.

 

Zapraszam na www.prawygornyrog.pl



tagi: blogosfera  publicystyka  szkoła nawigatorów  prawica 

gabriel-maciejewski
15 lipca 2018 09:03
78     6295    13 zaloguj sie by polubić
komentarze:
marek-natusiewicz @gabriel-maciejewski
15 lipca 2018 10:13

Napiszę krótko: wpisami o Biberze i Junkerze świata się nie zawojuje.

Jak również liczbą komentarzy autorstwa komentujących, którzy nie mają nic do napisania pod własnym nazwiskiem.

To jedynie mnożenie bytów wirtualnych.

zaloguj się by móc komentować

marek-natusiewicz @gabriel-maciejewski
15 lipca 2018 10:16

Oczywiście powyższe uwagi sformułowałem jedynie w kontekście jakości, a nie klikalności !

De gustibus non est disputandum!

zaloguj się by móc komentować

qwerty @gabriel-maciejewski
15 lipca 2018 11:00

Treść i propozycje działań oraz przykłady, że to realnie funkcjonuje

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @gabriel-maciejewski
15 lipca 2018 12:39

Otóż, jako że dyskusję na portalach  prowadzę już od lat nastu, a własne teksty zamieszczam od 2009 roku, to mam następujące spostrzeżenie.

 Większa część użytkowników-naturszczyków (czy to blogerów, czy komentatorów) poszukuje w necie akceptacji. Pomijam, rzecz jasna, sporą rzeszę najmitów-pismaków, ergo bezrobotnych psów wojny medialnej, mających za zadanie pluć na konkurencyjne politycznie gangi.

A więc takie poszukiwanie akceptacji miewa dwa rodzaje wpisów. Jedne są po to, by wykazać własną przewagę moralną i intelektualną, a drugie po to, aby wykazać małość innych we wspomnianej kategorii.

Jestem zdania, że  nie ma przed tą socjologiczną prawidłowością skutecznej obrony czy ucieczki, gdyż owa większość użytkowników bazuje na tzw. "łatwiźnie myślowej" , angażując się do wypisywania  mniej lub bardziej wyszukanych złośliwości.


 

 

 

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @marek-natusiewicz 15 lipca 2018 10:13
15 lipca 2018 12:49

Ja od dziesięciu lat prowadzę ten blog i piszę co piszę nie po to by zwojować świat, ale by umilać - z tego co obserwuję, nadzwyczaj skutecznie - swoim Czytelnikom poranki i wieczory. Wolno mi, czy może już nie? Wolno? To czemu się wtrącasz w nie swoje sprawy? Ja Ci nie mówię, o czym masz pisać na swoim blogu i nie udzielam Ci rad, jak należy wojować ze światem.

zaloguj się by móc komentować

valser @stanislaw-orda 15 lipca 2018 12:39
15 lipca 2018 13:26

Trafne uwagi. Przewage nad wszystkimi tutaj ma Coryllus, bo on sprzedaje to co napisal, albo to co wydal. ozna jeszcze pisac ciekawe rzeczy hobbystycznie dla frajdy. W kazdym razie obiecuje, ze sie zastanowie co ja tu robie i po co tu jestem?

zaloguj się by móc komentować

dziad-kalwaryjski @stanislaw-orda 15 lipca 2018 12:39
15 lipca 2018 13:32

Zgadzam się. Bardzo trudną koniecznością jest oddzielenie w pisarstwie swojego programu od swoich kompleksów.

zaloguj się by móc komentować

Godny-Ojciec @stanislaw-orda 15 lipca 2018 12:39
15 lipca 2018 13:53

Masz świetnie rozwinięty zmysł autorefleksji. I chyba nawet o tym nie wiesz :) Mój pies też nie rozpoznaje siebie w lustrze.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @Godny-Ojciec 15 lipca 2018 13:53
15 lipca 2018 13:58

A nie  zmieniłbyś pierwszego członu  swojego nicka na:  Głodny?

 Byłby wóczas adekwatrny do głodnych kawałków, które wypisujesz.

zaloguj się by móc komentować

Szczodrocha33 @krzysztof-osiejuk 15 lipca 2018 12:49
15 lipca 2018 14:28

Panie Krzysztofie, mam drobna uwage odnosnie panskiego stylu. Nie tyle tematow ktore pan porusza bo te sa rozne (czasami moim zdaniem bardzo blahe),  ale wlasnie stylu. Wydaje mi sie ze panskie teksty sa.....no, jak by to okreslic...troszke za bardzo intelektualnie wycyzelowane.

Pan wprawdzie odzegnuje sie od bycia intelektualista i zawziecie podkresla swoje wiejskie pochodzenie ale mysle ze pan wlasnie jest intelektualista pierwszej wody. Czasami czytam panskie teksty i temat wydaje sie byc oczywisty i  konkretny, ale w miare czytania jakies nitki sie pojawiaja, i te panskie wymyki,  i pojawia sie niby to dno, ale pod spodem jest jeszcze drugie dno, a potem i trzecie i czwarte.

I w koncu gdy docieram do konca panskiego tekstu to nie bardzo wiem o co panu chodzi i jakos gubie te mysl przewodnia (o ile tak istnieje). Ja prosty jestem czlowiek i trudno mi to zrozumiec. Moze za duzo tej, ze tak sie wyraze, ornamentyki i ekwilibrystyki intelektualnej. A moze mam za male jak to mowia aj kiu i nie jestem w stanie ogarnac tego.

Natomiast styl na przyklad pana Gabriela (juz pomijam tematy przez niego poruszane bo te sa arcywazne z reguly) jest dla mnie czyms czy sie delektuje. Autentycznie. To jest takie uczucie jakie chyba ma czlowiek wyglodzony ktory dociera do stolu (prostego mebla zbitego z desek i zaslanego czystym lnianym recznikiem) na ktorym lezy na talerzu duza pajda swiezego razowego chleba z bialym serem i wielki kubek goracej zbozowej kawy.

A pan panie Krzysztofie wydaje sie oferowac cos co okresla sie mianem "Haute cuisine" (znaczy sie w naszej mowie "wysoka kuchnia").

Tak, tak, podpatrzylem w polskiej wikipedii. Wiec i Gazeta Wyborcza sie czasami na cos przydaje.

Pozdrawiam serdecznie panie Krzysztofie.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @valser 15 lipca 2018 13:26
15 lipca 2018 14:53

Ja też sprzedaję to co napisałem. Jak słyszę, Ty również. A więc nad czym się tu zastanawiać?

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @Godny-Ojciec 15 lipca 2018 13:53
15 lipca 2018 14:57

Naprawdę? I warczy na swoje odbicie? Jest chyba jednak coś w opinii, że człowiek z czasem upodabnia się do swojego zwierzaka.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @Szczodrocha33 15 lipca 2018 14:28
15 lipca 2018 14:59

Mimo tego, że Pan mnie chce do tego skutecznie zniechęcić, ja nigdy nie zrezygnuję z wiary, że czytelnik jest ode mnie znacznie bardziej inteligentny. 

zaloguj się by móc komentować

qwerty @krzysztof-osiejuk 15 lipca 2018 14:53
15 lipca 2018 15:03

Pytaniem wyłącznym nie jest tylko kasa; pisanie bywa też terapią  lub rozpoznawanie świata w celach rożnych

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @qwerty 15 lipca 2018 15:03
15 lipca 2018 15:11

Tak jak napisałem do Szczodrochy, lubię jak ci, z którymi tu rozmawiam, są ode mnie mądrzejsi. Na przykład Twojego komentarza w ogóle nie zrozumiałem i czuję się przez to taaaaaki mały. Fantastyczne uczucie.

zaloguj się by móc komentować

valser @krzysztof-osiejuk 15 lipca 2018 14:53
15 lipca 2018 15:15

No chyba nie... Ty piszesz ksiazki, Gabriel wydaje i sprzedaje na polskim rynku. Ja puszczam bawelne i sportowe zabawki w Szwajcarii. Pisanie tutaj nie jest w zadnym stopniu polaczone z tym co sprzedaje i zarabiam. Kupuje tez ksiazki czyli jestem tu konsumentem. W ostatnich dwoch latach wlaczylem sie rozpoznajac rynek bojem z imprezami jako "wsparcie projektu". I to wszystko. Zalezy mi, zeby to co robi Gabriel odnioslo sukces, bo to sa dobre, sensowne i prawdziwe sprawy.  Ale, zeby miec motywacje do codziennego pisania, to trzeba miec motywacje i szanse, zeby z tego wyzyc.

Z blogiem, SN i PGR jest tak, ze to sa narzedzia do marketingu, rozwoju sprzedazy i poszerzana oferty - jesli juz patrzymy na to jak na biznes. Dlatego jak tu sie beda pojawiac kaszaniaste teksty, glupie komentarze to to sciaga projekt w dol. Nowi ludzie poczytaja dwoch glupkow i juz trzeci raz nie przyjda. Ja nie mam oprocz tematow sportowych, hobbystycznych i podrozniczych nic ciekawego do zaoferowania. Profil SN jest jakby sie nie sprzeczac - historyczny. To co ja mam do zaoferowania nie bardzo pasuje do tego co tu sie dzieje. Takie moje przemyslenia.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @gabriel-maciejewski
15 lipca 2018 15:24

Ze mną jest identycznie.

zaloguj się by móc komentować

valser @krzysztof-osiejuk 15 lipca 2018 15:24
15 lipca 2018 16:00

Jedyne co mi przychodzi do glowy, to moment kiedy bede robil nastepna impreze w Polsce i wtedy bede mogl tu cos napisac i zarekomendowac. Nie sprzedaje nic w Polsce, ani nie szukam w Polsce klientow na swoje produkty.

Od paru dni jestem w powaznym rozkroku i nie bardzo wiem co mam robic. Mam dwie powazne oferty na stole, ktore sie wzajemnie wykluczaja. Podjecie decyzji moge przeciagnac maksymalnie do konca lipca. Planowalem powazne przegrupowanie w tym sezonie i w zasadzie wszystko sie generuje prawidlowo, ale nie mialem pojecia, ze uruchomie tym dodatkowe opcje, ktore gdyby przyszly jeszcze trzy-cztery lata temu to bralby je w ciemno, a dzis to troche wyglada jak komplikatory.

Na jednej stronie tort orzechowy i beza, a na drugiej lody krecone i sorbet. Wszystkiego sie zjesc nie da.

zaloguj się by móc komentować

redpill @gabriel-maciejewski
15 lipca 2018 16:11

Myślę, że formuła blogowiska dawno już się wyczerpała. Jeszcze w czasach Salon24, lata temu. Nie da się uniknąć takich smutnych sytuacji, bo znaczna część użytkowników, jak to dziś ktoś trafnie napisał, przychodzi tu szukać akceptacji, lub okazać wyższość. Tworzy się platforma towarzyska, w której nie chodzi o jakość, tylko o doznania. Żeby dostać jakość, to trzeba się napracować, potrzebna jest redakcja, ktoś, kto tej jakości będzie pilnował. Bez tego żadne apele nie pomogą. Pisząc o redakcji mam na myśli wybór tekstów do publikacji, staranne ich przygotowanie, korektę... To się dzieje w przypadku kwartalnika i jakość oczywiście jest. Tu jest bezhołowie, każdy może napisać cokolwiek, więc zaczynają się przepychanki, fochy i wewnętrzne problemy przyćmiewają wszystko. W obecnej chwili portal, jestem tego pewien, przynosi wydawnictwu więcej szkody, niż korzyści, każdy kto tu zajrzy, zobaczy od razu żenujące sytuacje.

Większość wartościowych tekstów tu publikowanych nie potrzebuje komentarzy, może to kogoś zdziwi, ale tak jest, może wystarczyłoby wydzielić forum do dyskusji? Nie wiem, głośno myślę.

Wartość blogowiska jako "miejsca gdzie można publikować" jest żadna. Nie ma z samą publikacją najmniejszych problemów, można publikować na google, wordpressie, w stu różnych miejscach. Tym, co ma wartość, jest agregacja treści. Zresztą, prawygórnyróg też chyba publikuje na youtube, a sam portal tylko agreguje te treści. I nikt tak sobie sam nie wrzuca tam nic. I działa.

zaloguj się by móc komentować

qwerty @krzysztof-osiejuk 15 lipca 2018 15:11
15 lipca 2018 16:30

I nic na to nie poradzę ucz sie

zaloguj się by móc komentować

qwerty @valser 15 lipca 2018 15:15
15 lipca 2018 16:38

Szkoła nawigatorów czyli szkoła i wskazanie obszarów do nawigacji - no i kim winni być szkolący?  Co przekazywać i jsk winno to być uporządkowane? Wg mnie projekt ten dopiero jest w fazie początkowej, i faktycznie jednym z efektów może być inna jakość i merytoriów i wykonania

zaloguj się by móc komentować

qwerty @redpill 15 lipca 2018 16:11
15 lipca 2018 16:40

Fakt, wiele tekstów czyta się z otwartą ze zdziwienia buzią i w oczekiwaniu na następne

zaloguj się by móc komentować

valser @qwerty 15 lipca 2018 16:38
15 lipca 2018 16:50

Ostatecznie dobrze rozpoznana historia przeklada sie na skuteczne dzialanie polityczne, ale nie takie, ze jakies durnie siedza w na urzedach i zra publiczne pieniadze i produkuja same produkty uboczne, ale wychodzi z tego cos co ogolnie poprawia jakosc zycia, bezpieczenstwo i eliminuje w skuteczny sposob patologie - typu brak pradu w srodku dnia i zero pajaca, ktory by sie poczul za to odpowiedzialny.

Drugi duzy segment to ekonomia. Tutaj tez potrzeba analitykow, ale takich, ktorzy nie sa powiazani ani z propaganda sukcesu, ani z bankami czy korpo-zlodziejami.

 

 

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @qwerty 15 lipca 2018 16:30
15 lipca 2018 16:52

Już za późno.  Przez całe swoje życie nauczyłem się tylko tego, że dwa osobne zdania oddziela się kropką.

zaloguj się by móc komentować

valser @redpill 15 lipca 2018 16:11
15 lipca 2018 16:53

SN w formie blogowiska ma roczek. To jest moment kiedy dziecko staje na nogi i zaczyna samodzielnie chodzic. Powiedziec, ze sie formula wyczerpala to jak patrzac na bobasa pelzajacego po podlodze i powiedziec, ze to nie rokuje na sprint.

zaloguj się by móc komentować

redpill @valser 15 lipca 2018 16:53
15 lipca 2018 16:58

Ale ja nie o SN konkretnie, tylko o samej formule, ta jest o wiele starsza.

 

zaloguj się by móc komentować

betacool @valser 15 lipca 2018 16:00
15 lipca 2018 19:03

Ja z takiego zestawu zawsze wybieram lody.

zaloguj się by móc komentować

valser @betacool 15 lipca 2018 19:03
15 lipca 2018 19:20

Czyli pieniadze zamiast slawy...

zaloguj się by móc komentować

betacool @valser 15 lipca 2018 19:20
15 lipca 2018 19:35

Z takim zestawem do wyboru się nie zetknąłem.

Nawet między Pieniężnem a Sławnem nigdy nie musiałem wybierać.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @valser 15 lipca 2018 16:53
15 lipca 2018 20:30

Moim zdaniem wyczerpała się przede wszystkim wieloletnia tu aktywność redpilla.I stąd te jego komentarze.

zaloguj się by móc komentować

valser @betacool 15 lipca 2018 19:35
15 lipca 2018 20:48

Slawa to moze za duze slowo. Powiedzmy prestiz. Moj kolega Bob Mongrain, kanadyjski trener z histora NHL (Buffalo i Los Angeles), ktory dogrywal na poziomie swoja kariere w Szwajcarii i zostal tutaj na stale podpisal kontrakt z Kloten Flyers kilka dni temu. Jeszcze pare dni wczesniej, zanim zlozyl podpis, rozmawial ze mna, ze chce mnie w swoim zespole trenerskim. lyers to juniorski zespol do lat 20, ktory ma w skladzie szesciu reprezentantow Szwajcarii. To jest szpica europejska, w czesci gotowa wystartowac do NHL. To jest prestiz, niezly pieniazek, ale tez charowka  6 dni  w tygodniu, stres i dwa dni w tygodniu do poznych godzin nocnych (game day) oraz ryzyko, ze bez wynikow dlugo sie nie porzadzi.To jest tort orzechowy z wisienka. Jesli przyjme ta robote to jestem w szpicy trenerskiej kraju, ktory w tym roku zdobyl srebrny medal mistrzostw Swiata. Piec/szesc lat temu, kiedy asystowalem Miroslavowi Ihnacakowi w Polonii Bytom, to byl moj cel i marzenie, zeby sie znalezc w takim punkcie, w ktorym teraz jestem. Dostac taka propozycje, to nie jest proste, bo tutaj jest sporo zagranicznych trenerow z krajow hokejowych takich jak Szwecja, Finlandia, Kanada, Rosja. No i sami Szwajcarzy sa swietni. Wyniki to potwierdzaja. Polska w hokeju to jest no name territory, slaby poziom zawodniczy i trenerski w porownaniu z innymi tutaj. Przyjecie tej roboty wymagac rowniez bedzie rezygnacji z hobby jaki jest sedziowanie meczy, bo raz, ze konflikt interesow, a dwa, ze nie bedzie fizycznie na to czasu i energii.

Po drugiej stronie robie trening jako marketing do sprzedazy sprzetu, na ktory mam wylacznosc na sprzedaz w Szwajcarii. Od miesiaca jestem tez partnerem najwiekszej w Europie Akademii Hokejowej firmy Ochsner Hockey, ktora w tym roku na obozach ma lacznie 1700 zawodnikow (jestem tez trenerem w Akademii i przez Akademie poznalem Boba Mongraina). Przez Akademie i firme Ochsner Hockey, ktora handluje sprzetem hokejowym, zaczynam w krotce handel hurtowy do sieci handlowych. To bedzie ode mnie wymagalo przeskoku na inny poziom organizacyjny, logistyczny, itp. Ale robota jest w sumie po kilku miesiacach do spokojnego ogarniecia. Pieniadze nieporownywalnie wieksze z trenerka. No i nie ma stresu, ze jak nie bedzie wynikow to wypadam ze skladu. I to sa lody+sorbet.

Zderzenie marzen i ambicji z handelkiem i pieniazkiem.

W sumie to sobie sam ten dylemat wykreowalem. Mam rece w kilku roznych przedsiewzieciach powkladane, ale do tej pory udawalo mi sie to jakosc plynnie i lagodnie spinac.

zaloguj się by móc komentować

valser @krzysztof-osiejuk 15 lipca 2018 20:30
15 lipca 2018 20:54

Dzieki niemu pisze teksty z Polskimi znakami. Doceniam to. Kazdy ma wzloty i loty koszace. Latwo jest krytykowac, bo latwo byc konsumentem. Kupic ksiazke, uwalic sie na kanape z piwniem i se poczytac. Pochwalic, albo ponarzekac, zaleznie od nastroju. Byc tym, ktory dostarcza tresci jest duzo trudniej i jak napisal Gabriel, nie moza liczyc na wyrozumialosc klienta, ktory placi i wymaga. To jest czesc dealu - przyjecie szajsu na klate bez szemrania i podziekoal jeszcze, ale tez z tym jest przyjecie gotowki.

Cala reszta, czyli tzw. fejm to jest wartosc niekoniecznie dodana.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @valser 15 lipca 2018 20:48
15 lipca 2018 20:58

Nie wiem ile masz lat, ale jak jestes po 50-ce , to ja bym nie zreygnował z biznesu na rzecz jakichś złudnych wyobrażeń.

W takich wypadkach poszukuje się na ogól  "chłopca do bicia" na którego można zrzucis winę za ewentualne wpadki czy niepowodzenia.

Chyba że byłby to np. roczny kontakt trenerski z wyeksponowaniem  własnego nazwiska i  marki obecnej firmy w mediach.

zaloguj się by móc komentować

valser @stanislaw-orda 15 lipca 2018 20:58
15 lipca 2018 21:10

Piec lat temu ta oferta jest wciemno do wziecia. Teraz, po piecdziesiatce jest troche pozno. Ale podejsc do tematu trzeba. Zobaczymy jakie beda szczegoly dotyczace obowiazkow, kontraktu, itp. Mnie byloby na reke zostac konsultantem np. dwa razy w tygodniu. Bez treningow na lodzie i bez meczy. Miec stope miedzy drzwiami, a futryna. Byc obecny. Glownie chodzi o krag ludzi i kontakty na przyszlosc.

W zeszlym roku mialem taka sytuacje, podczas obozu w Szwajcarii jeden ze szwedzkich trenerow zainteresowal sie moim treningiem z gumami oporowymi. Od slowa do slowa stanelo na tym, ze polecialem do Szwecji zrobic seminarium treningowe dla trzech druzyn, w sumie za pokrycie kosztow. Po dwoch miesiacach zrealizowalem dla klubu zamowienie na gumy treningowe i bylem do przodu. A wartosc dodana jest taka, ze chyba jako jedyny trener polski/szwajcarski trenowalem szwedzkich hokeistow. To mi tez propagandowo pomoglo i umocnilo pozycje na szwajcarskim rynku.

zaloguj się by móc komentować

betacool @valser 15 lipca 2018 20:48
15 lipca 2018 21:13

Lody i sorbet. Tort może chwilę postać i się nie rozpuści.

zaloguj się by móc komentować

beczka @valser 15 lipca 2018 20:48
15 lipca 2018 21:28

Ja tam bym poszedł za marzeniami. Kasa nie daje takiej radości.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @valser 15 lipca 2018 20:54
15 lipca 2018 21:28

Ty piszesz teksty z polskimi znakami????? Czyżby coś mi umknęło?

zaloguj się by móc komentować

valser @betacool 15 lipca 2018 21:13
15 lipca 2018 21:31

Zasadniczo tak. To jest moja glowna linia natarcia, ktora od kilku miesiecy przygotowuje, ktora juz mi generuje przychod detaliczny, ktora mam zaplanowana na dalsze ruchy i ktora jest latwa i nie zmienia mojego codziennego funkcjonowania. Jest prostsza do obslugi niz produkcja i sprzedaz odziezy, bo z projektowaniem i produkcja jest sporo roboty i wejscie do produkcji nowego modelu to jest czasem pol roku czasu.

No, ale z drugiej strony jest ryzyko, emocje, marzenia, wyzwanie, prestiz i tez niezle pieniadze. Ja mam ciagle ogien w tylku i ciezko mi bedzie taka frajde odpuscic.

Szansa przychodzi tylko raz i nie trzeba miec dar, zeby rozpoznac co jest szansa, a co jest pulapka, albo przeszkoda do celu. To jest pierwszy lat od wielu lat, ze mam taki dylemat.

Zartujac troche, to jest jak wybor miedzy pruskim, a angielskim testamentem politycznym. Albo dzialac w tylko w sprzyjajacych okolicznosciach, albo zuchwale podjac ryzyko i podbic pol swiata.

zaloguj się by móc komentować

valser @krzysztof-osiejuk 15 lipca 2018 21:28
15 lipca 2018 21:33

Tak. Od afery jakies pol roku temu, ze jestem len i lekcewaze czytelnika, itp. moje notki sa z polskimi znakami. Komenty juz nie, bo nie chce mi sie w program www.spolszcz.pl pojedynczych zdan wklejac.

zaloguj się by móc komentować

valser @beczka 15 lipca 2018 21:28
15 lipca 2018 21:42

Marzenia to jedna sprawa. Drugie pytanie jest - ile jeszcze takich szans i ofert moge dostac bedac tu gdzie jestem, majac 52 lata? Srednio 10 meczy w sezonie sedziuje w Swiss Arena i kilka razy widzialem zespol w akcji. Kto byl na meczu na zywo, to wie o czym mowie. Samo sprawdzanie stanu konta takie frajdy nie generuje.

Kloten Flyers

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @valser 15 lipca 2018 21:33
15 lipca 2018 22:34

Okay. Nie zauważyłem. Gratulacje.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @valser 15 lipca 2018 21:42
15 lipca 2018 22:35

Masz 52 lata? Przepraszam Cię bardzo, ale domagam się szacunku dla siwej głowy.

zaloguj się by móc komentować

Godny-Ojciec @valser 15 lipca 2018 16:00
15 lipca 2018 23:00

Podziel się z kimś swoim szczęściem. Ztrudnij zastępcę. Daj jakiemuś młodemu, zdolnemu szansę. Często złapanie wielu srok za ogon jest łatwiejsze niż jednej :)

zaloguj się by móc komentować

Godny-Ojciec @krzysztof-osiejuk 15 lipca 2018 14:57
15 lipca 2018 23:03

Fakt tak się dzieje ale najczęściej w rodzinach milicjantów. U normalnych ludzi pies aspiruje do swojego pana.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @gabriel-maciejewski
15 lipca 2018 23:07

Znam bardzo dużo ludzi, którzy upodobnili się do swoich zwierzaków, a z całą pewnością nie są dziećmi milicjantów. Wygląda na to, że leżysz i kwiczysz.

zaloguj się by móc komentować



redpill @krzysztof-osiejuk 15 lipca 2018 20:30
15 lipca 2018 23:17

Oczywiście, że tak, jedno wynika z drugiego. Trudno bym angażował się w projekt, dla którego nie widzę przyszłości. O swoich wątpliwościach mówiłem Gabrielowi, kiedy zdechł S24, chciałem mu przedstawić mój pomysł na takie przedsięwzięcie, ale mnie nawet nie chciał wysłuchać, powiedział że Parasol robi już blogowisko i temat jest zamknięty, a on nie ma czasu o tym gadać. No i zrobił, przez parę miesięcy wisiało to nieostylowane i wyglądało jak żart, albo strona z początków Internetu, teraz wygląda trochę lepiej, ale jest trochę błędów, pisałem o części z nich. Nie w tym rzecz. Problemy są te same co na Salon24, plus brak redakcji i administracji, tylko mała ilość użytkowników jeszcze to ratuje. Szkoda, bo udało się tu zgromadzić sporo znakomitych autorów, którzy tworzą unikalny kontent, ale muszą się z nim przedzierać przez te trudności. Na szczęście mój pomysł jest w fazie realizacji i jak ujrzy światło dzienne, to i SN na tym jakoś skorzysta.

Ja wiem, że moje problemy zaczynają się tam, gdzie Twoje nigdy nawet nie doszły, ale tak to jest, ludzie są różni. Nie wymagam od nikogo, aby podzielał mój punkt widzenia, przyzwyczaiłem się.

zaloguj się by móc komentować

redpill @valser 15 lipca 2018 21:33
15 lipca 2018 23:30

Mi cały czas jest głupio w związku z tą aferą, wymieniliśmy wtedy trochę niepotrzebnych złośliwości i dobrze, że coś z tego pozytywnego wynikło. Wiem że mam problemy z komunikacją, to z powodu tego Niemca, Aspergera :) widzę świat trochę inaczej niż większość ludzi, mnie jest z tym całkiem dobrze, a i reszta korzysta na istnieniu takich jak ja, bez nich nie byłoby ani blogów, ani komputerów, ani Internetu. Często widzę rzeczy, na które inni nie zwracają uwagi, a są ważne, często spotykam się z irytacją, ale też nie raz mi ludzie mówią, że to dzięki mnie rozwiązali problem, z którego istnienia nawet nie zdawali sobie sprawy. 

zaloguj się by móc komentować

Godny-Ojciec @krzysztof-osiejuk 15 lipca 2018 23:07
15 lipca 2018 23:30

Jesteś z rodziny milicjanckiej? Leżę i kwiczę :)

zaloguj się by móc komentować

Rozalia @valser 15 lipca 2018 16:00
15 lipca 2018 23:50

Damy radę. Lody i sorbet na początek, tort nie stopnieje.

zaloguj się by móc komentować

redpill @gabriel-maciejewski
15 lipca 2018 23:54

To rzecz jasna nie jest żadne pożegnanie, bo ze względu na znakomitych autorów, których nie będę nawet wymieniał i komentatorów, będę tu zaglądał, na pewno też czasem się odezwę, bo łatwo striggerować nerda :)

zaloguj się by móc komentować

valser @redpill 15 lipca 2018 23:30
15 lipca 2018 23:56

Ja pamietam tylko to, ze moge dzieki Twoim podpowiedziom polszczyc teksty bez wiekszych problemow. Sa sprawy z ktorymi nie potrafie sobie poradzic i znalezc jakis sensownych informacji jak sobie efektywnie zagospodarowac np. pozycjonowanie w internecie.

zaloguj się by móc komentować

Godny-Ojciec @valser 15 lipca 2018 23:56
16 lipca 2018 00:13

Pozycjonowanie to czasochłonne zajęcie. Musisz zatrudnić specjalistę na pełny etat.

zaloguj się by móc komentować

Szczodrocha33 @krzysztof-osiejuk 15 lipca 2018 15:11
16 lipca 2018 00:14

Ciesze sie panie Krzysztofie ze zrozumial pan moj komentarz. Nawet jesli ma to oznaczac ze jestem glupszy od pana.

zaloguj się by móc komentować

redpill @valser 15 lipca 2018 23:56
16 lipca 2018 00:41

Samo zoptymalizowanie witryny pod kątem fraz i słów kluczowych daje bardzo dużo, wyszukiwarki zrobią wtedy resztę. Aktywne pozycjonowanie to delikatny temat, są sposoby, żeby uzyskać szybko dobry wynik, ale on jest zazwyczaj nietrwały, a można też dostać się na czarną listę wyszukiwarek i spaść na sam dół. Nie ma sensu zatrudnianie kogoś, kto będzie robił sztuczny ruch, bo algorytmy wyszukiwarek są coraz lepsze i łatwo takie sztuczki rozpoznają.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @redpill 15 lipca 2018 23:17
16 lipca 2018 00:47

No tak. Nie chcesz się angażować, a angażujesz się jak nigdy chyba wcześniej. To ma jakąś nazwę?

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @Szczodrocha33 16 lipca 2018 00:14
16 lipca 2018 00:48

Tu nie ma ludzi ode mnie głupszych. Ja jestem najgłupszy.

zaloguj się by móc komentować



krzysztof-osiejuk @redpill 16 lipca 2018 00:41
16 lipca 2018 00:52

Wiesz co? Idź z tym może na blog Ślepej Mańki. On może coś na to zaradzi.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @Godny-Ojciec 16 lipca 2018 00:51
16 lipca 2018 00:54

Przepraszam, że tak pytam zupełnie na marginesie. Kto się zajmuje Twoim dziećmi kiedy Ty się tu udzielasz?

zaloguj się by móc komentować

Godny-Ojciec @krzysztof-osiejuk 16 lipca 2018 00:54
16 lipca 2018 00:58

Smartfony. Staram się być na czasie :)

zaloguj się by móc komentować

Szczodrocha33 @krzysztof-osiejuk 16 lipca 2018 00:48
16 lipca 2018 03:28

Mysle ze myli sie pan. Jest pan czlowiekiem bardzo inteligentnym  i posiadajacym duza wiedze, panie Krzysztofie. Trzeba tylko pozbyc sie tej ornamentyki i wszystko bedzie cacy  [ kto by pomyslal ze bede sie podpieral Galczynskim no ale tak bywa, mistrzunio slowa on byl, przynajmniej wg mnie].

Poza tym posiada pan jeszcze jedna cnote panie Krzysztofie, bardzo cenna zreszta w dzisiejszym zidiocialym i zdegenerowanym swiecie. Mianowicie jest pan zacnym czlowiekiem. Po prostu.

Zapyta pan: "skad to wiesz czlowieku?"

Ja to po prostu czuje i wiem gdy spojrze na czlowieka i go poslucham chocby pare minut. A mialem okazje pare razy sluchac panskich wypowiedzi online, ze tak sie wyraze.

I dlatego raz jeszcze serdecznie pana pozdrawiam, panie Krzysztofie. A tym belferstwem niech pan sie za bardzo nie przejmuje.

Nobody's perfect, jak mawiaja Angliczanie.

zaloguj się by móc komentować

zedi @valser 15 lipca 2018 23:56
16 lipca 2018 04:42

Nie domagam się medalu ani pochwał ale to chyba ja zaproponowałem „spolszcz”.
Pewnie łatwiejsze niż z
miana na "Polski (214)", wymiana klawiatury, specjalny program czy o zgrozo (to ironiczne jest) Linux.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @stanislaw-orda 15 lipca 2018 12:39
16 lipca 2018 07:14

Bo i po co miałby człowiek, który nie jest zawodowo autorem tekstów (dawniej mówiło się pisarz, tu akurat jest paru takich autorów) chcieć pisać bloga? Albo z powodów towarzyskich, albo dla wyrównania jakichś własnych deficytów. 

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @valser 15 lipca 2018 15:15
16 lipca 2018 07:19

Widzę to bardzo podobnie. 

zaloguj się by móc komentować


Grzeralts @krzysztof-osiejuk 16 lipca 2018 00:47
16 lipca 2018 07:31

Aspi chce naprawić problem, jeśli go zauważy. Jeśli nie widzi go nikt inny, nic to nie zmienia - i to jest różnica, bo nie-Aspi w takiej sytuacji raczej odpuści. Redpill ma to akurat w bardzo łagodnej wersji. Mój przyjaciel, inżynier od mocno wydumanych technologii twierdzi zresztą, że tylko z Aspergerem można być naprawdę dobrym inżynierem (programistą, matematykiem, itd.)

zaloguj się by móc komentować

redpill @Grzeralts 16 lipca 2018 07:31
16 lipca 2018 08:01

Po prosty jednym z problemów, na które się natknąłem, był problem ze mną samym, więc przeanalizowałem go dogłębnie, zaproponowałem rozwiązanie i wdrożyłem, nie tak dużo trzeba było zmienić, jak się z początku wydawało. Efektem jest "bardzo łagodna wersja", tyle się udało uzyskać, mnie to satysfakcjonuje.

zaloguj się by móc komentować

Czepiak1966 @valser 15 lipca 2018 15:15
16 lipca 2018 08:32

"Profil SN jest jakby sie nie sprzeczac - historyczny. To co ja mam do zaoferowania nie bardzo pasuje do tego co tu sie dzieje. Takie moje przemyslenia."

Myślę, że z takim życiowym doświadczeniem, bardzo wiele. "Ogródkowe" notki betacoola "niby" też nie pasują? Ze wszystkiego da się wycisnąć jakiś morał.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @redpill 16 lipca 2018 08:01
16 lipca 2018 08:53

To przecież nie choroba - nie wymaga leczenia tylko optymalizacji zachowań i ścieżek myślenia.

zaloguj się by móc komentować

redpill @Grzeralts 16 lipca 2018 08:53
16 lipca 2018 09:00

Typ osobowości według mnie.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @redpill 16 lipca 2018 09:00
16 lipca 2018 11:01

Oficjalnie to jest najłagodniejsza postać autyzmu. Ma juz swoją kategorię ICD 11, ale jest tylko zaburzeniem. Natomiast mówi się coraz częściej, że jest to po prostu męski mózg w bardziej skrajnej formie.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @Grzeralts 16 lipca 2018 07:14
16 lipca 2018 21:23

a co, jesli ukrywa swoje prawdziwe personalia pod tzw. nazwiskiem literackim?

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @stanislaw-orda 16 lipca 2018 21:23
16 lipca 2018 21:50

To nic nie zmienia, nadal jest to jego profesja, choć po pseudonimem. Nawet, jeśli to profesja poboczna.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @Grzeralts 16 lipca 2018 21:50
16 lipca 2018 22:37

A od jakiej częstotliwości publikowania tekstów na blogu zaczyna się "profesja", niech będzie że poboczna?

zaloguj się by móc komentować

redpill @stanislaw-orda 16 lipca 2018 22:37
16 lipca 2018 23:09

Profesja jest wtedy, jak to przynosi dochody, jest sporo ludzi, co blogują i na tym zarabiają. Gabriel z pomocą bloga rozkręcił biznes wydawniczy, tak też to może wyglądać. Bloguje profesjonalnie.

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować