-

gabriel-maciejewski : autor książek, właściciel strony

Mongołowie, Hohenzollernowie, socjologowie

Dojechały na szczęście książki Wydawnictwa Poznańskiego – Wojny Czyngis Chana i Hohenzollernowie. Tak więc dziś będą na targach. Mam nadzieję, że będą także jutro, choć pewności nie ma, bo mogą się wyprzedać. Ruch jest, jak już pisałem średni, pierwszy jednak raz zdarza mi się, że ktoś siedzący na targach obok mnie, ma więcej klientów niż ja. Jest to wydawnictwo proponujące książkę kucharską z przepisami św. Hildegardy z Bingen. No, ale może dziś u nas będzie więcej osób, w końcu mamy sobotę.

Od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie metaforyczny bardzo tekst. Sytuacja, którą mam zamiar opisać bardzo przypomina pod pewnymi względami to, co dzieje się dziś w polityce, a także u nas na blogach. Chodzi mi o pewien rodzaj sporu, a także jego temperaturę. Pamiętam, jak kiedyś, nudząc się okropnie w akademiku poszedłem na jakąś posiadówę kolegów z socjologii. Wódki było mało, za to tematów do omówienia sporo. Koledzy z socjologii mieli wielkie ambicje i jeszcze większe aspiracje towarzyskie, ale w pokoju byli niestety sami faceci. W tym jakichś dwóch obcych, którzy trzymali jedną stronę sporu. Drugą, byli ci moi znajomi. Kłócili się zawzięcie o jakieś rudymentarne kwestie, a ja nie rozumiejąc wtedy jeszcze dokładnie co to są pozory, próbowałem się w to włączyć. Ponieważ jednak nikt nie traktował mnie tam serio, albowiem nie czytałem filozofów, nie miałem realnych szans na to, by wziąć udział w dyskusji. W końcu dotarło do mnie, że problemem w opisywanym układzie nie jest to, czy Heidegger jest lepszy od Jaspersa czy może na odwrót, ale to kto ma iść po wódkę i za czyje pieniądze zostanie ona kupiona. Oświecony tą prawdą wstałem, założyłem kurtkę i ruszyłem na tak zwany Wiatrak, w celu zakupu spirytualiów. Chciałem po prostu pomóc kolegom w rozwiązaniu ważkich kwestii kładących się cieniem na ich całej egzystencji. Pamiętam, że prócz flaszki kupiłem jeszcze piwo. Przyniosłem to wszystko z powrotem, ale wtedy okazało się, że ponownie nie zrozumiałem sytuacji. Kolega Paweł wziął mnie bowiem na stronę i wyznał, że tak naprawdę chodzi o to, żeby wpieprzyć tym dwóm co trzymali stronę Heideggera czy też może Jaspersa, już nie pamiętam. Ponieważ nie brałem udziału w bójkach postanowiłem się wycofać, ale o ile pamiętam nie doszło do żadnych ekscesów, a oni pogodzili się pijąc moją wódkę i gasząc jej moc, w przełyku jeszcze, tym piwem co je przyniosłem.

Piszę to wszystko, albowiem w mediach szeroko był omawiany ostatnio występ dziennikarza Czuchnowskiego, który próbował spostponować byłego już ministra Antoniego Macierewicza. Powiedział Czuchnowski, że był tak wściekły tym niszczeniem państwa przez Antoniego, że wyszedł z roli zawodowej i postanowił stać się kimś innym. Cały zaś medialny świat przyjął to ze zrozumieniem.

Ponieważ ja niestety nie jestem w stanie uwierzyć w powagę i dobre zamiary ministra Antoniego, bardzo wszystkich przepraszam, widząc więc wystąpienie Czuchnowskiego i reakcję Macierewicza, nie mogę się powstrzymać od porównania tego z tamtą imprezą sprzed lat. Toczy się spór, którego istota jest ukryta, nie chodzi o to, by wyświetlić prawdę o Smoleńsku, ale o to, kto za pomocą propagandy okołosmoleńskiej zarządzał będzie tym stadem baranów, za które jesteśmy uważani. Argumenty jednej i drugiej strony są mniej więcej tak samo przekonując, a sposób budowania wizerunku „na profesjonalistę” czy to od katastrof czy to od dziennikarstwa identycznie podejrzany. Nie ma niestety tylko żadnego chętnego, który by skoczył na Wiatrak po wódkę i piwo na popitkę. Wnoszę więc, że do mordobicia dojdzie, ale nie jest wcale powiedziane, że my musimy od razu opowiadać się po którejś ze stron. Na dziś to tyle, lecę na targi.

 

Zapraszam na www.prawygornyrog.pl



tagi: targi  macierewicz  czuchnowski 

gabriel-maciejewski
14 kwietnia 2018 07:48
5     2772    7 zaloguj sie by polubić
komentarze:
Draniu @gabriel-maciejewski
14 kwietnia 2018 08:44

Oj to prawda ,i właściwie to jest bardzo smutne.. Dziwne jest to, a moze właściwie tłumacząc te wszystkie ustawki politykierskie, jest to , ze obie strony zgodnie milczą w sprawie zabójstwa ks. Popiełuszki , oraz innych które do dziś nie zostały wyjaśnione..

zaloguj się by móc komentować

cbrengland @gabriel-maciejewski
14 kwietnia 2018 10:07

Hmm, rzeczywiscie, niech się walą po mordzie, nic nam do tego, świat jest tak piękny przecież.

Ja już przestałem śledzić ten teatr polityczny, zresztą nie tylko w Polsce. Właśnie po tygodniu mgieł i deszczu, wyszło słońce, co tutaj u mnie na wybrzeżu, pomimo, że Anglia, nie jest normalnościa, bo troszke wyżej w stronę Londynu zaczyna się taka właśnie angielska pogoda dopiero częściej. A ja czytam, powolutku i smakuje z wypiekami na twarzy, książkę "Żydzi na tulaczce" Teodora Jeske-Choinskiego. Dobrze by było nauczyć się jej na pamięć. Rzymscy Chrześcijanie, do boju, niekoniecznie do rękoczynów, wszędzie, każdy tam, gdzie może i potrafi.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @gabriel-maciejewski
14 kwietnia 2018 10:36

parę razy sugerowałem, że aby dziennikarze mieli tematy na audycję i tzw. polemiki, musi być wykreowany fikcyjny byt (imaginacyjny), wokól którego te polemiki maja sie toczyć. To napędza tzw. koniunkturę medialna, z której żyją obie strony fikcyjnej barykady. Wielu ucestników podobnych ustawem walczyło bowiem pod rozmaitymi sztandarami . Psy wojny medioalnej, jak kazde psy wojny są bowiem aktorami  do wynajęcia.

Teledioci uważaja, że to wszystkoserio, że aktorzy maja prawdziwe szpady i naprawde przebijaja sie nimi w studio telewizyjny.

Oczywiscie  w tej gromadzie amoralnych cyników zawsze bedzie odsetek trakich, którym przepaliły się juz dawno  bezpoieczniki, zwyczajnych idiotów (pozytecznych oraz szkodliwych)  ,i tacy  są naprawdę  gotowi do rękoczynów. Ale oni są niezbędni, bo ich odjechany fanatyzm  stanowi uwiarygodnienie  dla  pozostałej większośći, która moze w ten sposób robić za rzetelnych  i rozsądnych.

 

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @gabriel-maciejewski
14 kwietnia 2018 10:48

Nam wręcz nie wolno opowiadać się po żadnej ze stron.

zaloguj się by móc komentować

Godny-Ojciec @gabriel-maciejewski
14 kwietnia 2018 11:21

Podoba mi sie nowa strategia sprzedażowa oparta na wzroście poczucia własnej wartości. Oczywiście jest ona możliwa dzięki zgodności z rzeczywistością. Myślę że zarabianie na rekomendacji treści pochodzących od innych wydawców to dobry biznes i duży jeszcze niewykorzystany do końca potencjał.

 

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować