-

gabriel-maciejewski : autor książek, właściciel strony

Ludzie legendy czyli Hubert Czajkowski vs dwugłowe ciele

Doszło wczoraj do niebywałej tragedii, zginął oficer, doświadczony lotnik, człowiek, który ponoć znany był z różnych wyczynów za granicą. Miał wylatane 1200 godzin, w tym wiele na samolocie F-16. Jak mogło do tego dojść? Nie wiem. Chcę tylko wskazać, że ani razu pilot ten nie zaistniał w zbiorowej świadomości, nie został ani opisany jak bohater, ani też nikt z nim nie zrobił wywiadu. Okay, był w wojsku i ktoś może powiedzieć, że to dlatego. No, ale Skrzypczak, Polko i cała reszta mundurowych też byli w wojsku i stanowili codzienną atrakcję mediów społecznościowych! – A bo tamten się nie pchał – zawoła jakiś spryciarz. Oczywiście, że się nie pchał, media jednak mają dziś takie zadanie, żeby nie tylko informować, ale także wychowywać. I nie mówcie mi, że jest inaczej, bo skala deprawacji jaką uprawiają media i skala zidiocenia wprost poraża. Czyli można działać tak, by deprawować, ale tak, by wychowywać już nie, bo to wyłącznie cholerne nudy.

Aktorzy Frycz, Peszek i Grabowski zrobili kiedyś taki spektakl na podstawie staropolskich tekstów, w tym – chyba – Krasickiego. O pijaństwie było. Scena wyglądała tak – po całonocnym ochlaju siedzą we trzech i usiłują się czymś zająć, czymś sensownym, a są coraz bardziej znudzeni i coraz mniej do tego przekonani. W końcu Frycz wbiega na scenę z butelką piwa, taką współczesną, i wszyscy podskakują z radości, śmieją się, gadają, widać, że są szczęśliwi. Jest to i była wcześniej satyra wyszydzająca alkoholizm Polaków. Dziś mamy do czynienia z czymś znacznie gorszym niż ten biedny alkoholizm. Oto ginie człowiek zasłużony, wybitny specjalista, który powinien wydać już jakąś książkę, a dział publicystyki TVP powinien zrobić o nim ze dwa reportaże. Media społecznościowe, gdyby były tym, za co się podają, powinny publikować – rękami największych pasjonatów lotnictwa – jakieś relacje z tych pokazów air show, które przecież odbywają się co roku.

Już widzę te miny po postawieniu takiej kwestii -  niczym mina króla Juliana, w „Pingwinach z Madagaskaru”, kiedy lew pyta czy lemury się podcierają. A jeśli tak, to czym?

- Gdzie tu zabawa kolego – zapytają ludzie – o czym ty gadasz? Jak facet zginął można wyrazić głośno żal i współczucie, ale na co dzień należy się flaszka, czyli wywiad z Piątkiem, pierdzenie Matczaka, Biedroń i jego podróże, a także opinie na każdy temat, no i oczywiście Jachira. To jest właściwy repertuar mediów i właściwy repertuar hierarchii. Jakich? No rozrywkowych. Katastrofa, a na jej tle plemię szaleńców żrących robaki wyginające się w różne strony w rytmie nadawanym przez bębenki.

Z drugiej zaś strony, czyli tak zwanej naszej, wygląda to tak – Jan Rokita w przebraniu krasnala, redaktor Jankowski „na tropie zwykłych ludzi i ich problemów”, pan biceps dla Polski i galopady Sakiewicza po studio TV Republika. To jest treść istotna mediów i to są ludzie, którzy budują ich legendę, a nie jakiś tam pilot w stopniu majora obsługujący skomplikowane maszyny.

Słowem – żeby był ruch, musi być flaszka. Żeby kogoś mianować bohaterem, musi on najpierw umrzeć, albo polecieć w kosmos, jak Sławosz Uznański-Wiśniewski. Latanie po niebie się nie liczy, bo tak potrafi każdy i to są nudy. Co innego opinie Piątka na temat Macierewicza, to jest samo gęste.

Wracajmy jednak do bohaterów. Największym bohaterem Bitwy Warszawskiej był od roku 1989 ksiądz Ignacy Skorupka, a o Janie Kowalewskim usłyszeliśmy dużo później. Na kolejne wydanie zaś książki Grzegorza Nowika – Zanim złamano enigmę – czekaliśmy 20 lat. I nikt do tej pory, mimo, że od wydania upłynął rok, nie napisał w sieci żadnej jej recenzji. Bo jest ona za gruba i nikt jej nie czyta. Za to każdy chce opisać Kowalewskiego i jego wyczyny z tą samą idiotyczną manierą, z którą Frycz, Peszek i Grabowski przedstawili relację Polaków z alkoholem – tyle, że na poważnie.

Nie czepiam się tu księdza Skorupki, żeby nie było, ale wskazuję, że na nieboszczykach, szczególnie tych, co zginęli śmiercią gwałtowną o wiele łatwiej się lansować niż na kryptologach, o których ktoś pisze dwa ponad 600 stronicowe tomy.

Jeśli rozejrzymy się po nagłówkach portali i tych gazet, które zostały, jeśli spojrzymy na plany filmowe w Polsce, z zaskoczeniem pewnym przyjdzie nam stwierdzić, że bohaterowie, których nam tam stręczą, to właściwie sami komuniści, albo dzieci komunistów. I to są właśnie współczesne legendy. I tak gazownia zamieszczę wywiad z ambasadorem Schnepffem, który opowiada o swoich konfliktach z ojcem o Polskę. Kręcą właśnie film o Kuroniu, którego zagra Arkadiusz Jakubik. Coś tam pewnie jeszcze pichci się na zapleczu, ale lepiej nie zgadywać cos. Portale zaś popularyzujące historię pełne są Stanisława Supłatowicza, najsławniejszego partyzanta okręgu AK Radom. I nikt nawet nie mrugnie, bo każdy wie o co chodzi. – O to, by maksymalnie szybko wypić kolejną flaszkę i znów znaleźć się w stanie nirwany. I mieć to poczucie szczęścia, które zwykle daje kiwanie frajerów. No i rzecz jasna także poczucie wtajemniczenia, bo pijacy, narkomani, złodzieje i inni, podobni, uważają się przede wszystkim za wtajemniczonych. W przeciwieństwie do całej reszty, czyli na przykład pisarzy czy grafików, którzy według nich są frajerami i durniami oddającymi się czynnościom niepotrzebnym, a być może także szkodliwym. No i najważniejsze – zabierającym czas – który można spożytkować na rzecz najważniejszą. Myślicie, że chodzi mi o picie? Nie, mam akurat na myśli pokazywanie się na wizji w różnych mediach.

Wczoraj z pewnym zaskoczeniem skonstatowałem, że w Warszawie nie ma ulicy Zygmunta III. Jest ona natomiast w Rembertowie. To jest coś absolutnie skandalicznego. Nie wiem, jak jest w innych miastach, ale król stoi na kolumnie w samym centrum stolicy. I co? Nie ma ulicy, której by patronował? No nie ma, ale jest za to ulica Armii Ludowej, jest ulica Waryńskiego, na szczęście nie ma ulicy Schnepffa, ale Trzaskowski nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Jeśli komuś się zdaje, że takie sprawy odbywają się przypadkiem, ten niestety musi odstawić picie. Wtedy złudzenia znikną, białe myszki także. Bo one są jednym z elementów tych złudzeń. To wszystko o czym tu napisałem, jest celowym i konsekwentnym działaniem prowadzonym przez ośrodki propagandowe od wojny. Wie o tym dobrze poseł Braun, który nigdy nie przekracza w swoich gawędach pewnej granicy uszczegółowienia, bo rozumie, że przestaną go słuchać. Publiczność bowiem przede wszystkim nastawiona jest na jedno – ktoś ma jej przekazać, w sposób zawoalowany, ale wyraźny, poczucie wyższości. Im jest ona głupsza tym poczucie wyższości musi być wyraźniej zaznaczane. Tego zaś nie da się osiągnąć lansując komiks ze szczegółami panowania króla Zygmunta III, który właśnie wydał Hubert Czajkowski. Nie da się, bo król nie ma nawet swojej ulicy w Warszawie, a poza tym kazał zdobyć Moskwę, więc jak poseł Braun może go lansować? Co innego gaśnica. Ona ma swoją wymowę i wszyscy po ten symbol sięgną z ochotą. Podobnie bowiem, jak flaszka daje on poczucie wtajemniczenia osobom uzależnionym.

Nie będziemy traktowani serio jeśli się z tego obłąkania nie wydostaniemy. Jeśli nie zrozumiemy, że alkoholizm i inne uzależnienia, na przykład od stałego powtarzania tych samych komunikatów, to pułapka, a nie wyzwolenie.

Komiks Huberta jest właśnie po to, byśmy rozpoczęli taką terapię. Która nie uskrzydli nas od razu, jak dwie setki czystej, ale później, po uważnej lekturze. Poziom zaś zrozumienia okoliczności, jaki osiągniemy sprawi, że staniemy się odporni na propagandę. Tak samo, jak Jan Kowalewski, który zajmował się dekryptażem komunikatów sowieckich a nie ich przedrukowywaniem w popularnej prasie. A tym właśnie zajmuje się dziś większość tak zwanych wtajemniczonych – próbuje, z różnym skutkiem, awansować na pożytecznego idiotę.

Skalą degradacji treści dla narodu ważnych i triumfu propagandy jest właśnie to, że komuna narzuciła nam jakich patronów mamy czcić na swoich ulicach, a także jakich gawęd mamy słuchać. Zygmunt III i jego historia zwizualizowana przez Huberta, oddana w kadrach i metaforycznych, dużych planszach, to dobry początek zmian w świadomości poszczególnych osób i całych grup. Trzeba się teraz tylko zajęć, jak mówią niektórzy, jej rozkminianiem i dopisywaniem do poszczególnych kadrów istotnych wątków. No, ale tym to już my tutaj się zajmiemy. Nie będzie lekko, bo wiele osób nie rozumie po co się tak męczyć przy tworzeniu jakichś albumów, skoro można skopiować zdjęcie z wiki i opatrzyć je komentarzem? Cóż tu rzec – można nie latać też w kosmos, ale udawać, że się tam było, a efekt jest ten sam, o czym szeroko może opowiadać żona Sławosza, pani Wiśniewska. Można udawać, że się coś rozumie powtarzając te same brednie od rana do wieczora. Wiele rzeczy można czynić na tym najlepszym ze światów, nie można jedynie samemu zmierzyć poziomu satysfakcji z uczestnictwa w tych projektach, a jeśli ktoś spróbuje obudzi się w izbie wytrzeźwień, która mieści się przy ulicy Kolskiej w Warszawie. Ta zaś położona jest nieopodal Starych Powązek i kościoła św. Karola Boromeusza, w wielkim jednak oddaleniu od ulicy króla Zygmunta III w Rembertowie.

Komiks można kupić tutaj.

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/zygmunt-iii-waza-walka-o-baltyk/



tagi: bolszewicy  historia  media  hubert czajkowski  grzegorz braun  popularyzacja  zygmunt iii  katastrofa  gaśnica  dwugłowe ciele  jan kowalewski  samolot f-16 

gabriel-maciejewski
29 sierpnia 2025 07:39
54     2199    15 zaloguj sie by polubić
Postaw kawę autorowi! 10 zł 30 zł 50 zł

Komentarze:

atelin @gabriel-maciejewski
29 sierpnia 2025 08:06

"Miał wylatane 1200 godzin, w tym wiele na samolocie F-16. Jak mogło do tego dojść? Nie wiem."

Przed lotem udzielił wywiadu, że wyciśnie z F-16 wszystko. Przeciążenie, utrata przytomności na ułamek sekundy przed walnięciem w ziemię. Takie przypadki są wbrew pozorom częste na wszelkich pokazach podrasowanych samolotów cywilnych.

zaloguj się by móc komentować

szarakomorka @gabriel-maciejewski
29 sierpnia 2025 08:11

Aby promować/pisać o Janie Kowalewskim, królu Zygmuncie III czy nawet o tym pilocie trzeba włożyć od siebie trochę wysiłku, wytrwałości i rozumieć cokolwiek z otaczającego nas świata bo to nie jest zadanie dla jętki jednodniówki.

Po co to wszystko jeżeli ma się pod nos podstawionego gotowca.

I czego Pan wymaga od ludzi dla których szczytem wysmakowania jest sylwester w Zakopanem z "gwiazdą" Rodowicz czy Martyniukiem.

zaloguj się by móc komentować

szarakomorka @atelin 29 sierpnia 2025 10:06
29 sierpnia 2025 08:13

Zwykle wypadki zdarzają się nam gdy jesteśmy zbyt pewni siebie.

Pokój jego duszy.

zaloguj się by móc komentować

Zyszko @gabriel-maciejewski
29 sierpnia 2025 08:15

Z tym pomnikiem to się Władysław wyjątkowo uparł. Ogrom pracy organizatorskiej. Na kolumnę wykuto dwa bloki w Chęcinach (jeden na zapas). Potem kilkutonowy kloc przewieziono (jak?) do Krakowa na obróbkę i polerowanie, potem spławem do Warszawy. Na plac wtaczało ją ponad 300 osób.  Sama rzeźba ( z tego co pamiętam) odlana była w Gdańsku. Do tego wykup działki i wyburzenia pod miejsce, i inne problemy.. Ogólnie kupa kasy i roboty. A mógł królewicz po prostu wypuścić w świat kilka tweetów, chciałem powiedzieć pism ulotnych, chwalących Zygmunta - byłoby taniej i prościej. 

zaloguj się by móc komentować

Henry @gabriel-maciejewski
29 sierpnia 2025 08:18

Aktualny acz historyczny dialog:

- Co to jest NIC?

- Pół litra na dwóch !

Czyli nie uskrzydli nas od razu ;-)

zaloguj się by móc komentować


gabriel-maciejewski @Zyszko 29 sierpnia 2025 10:15
29 sierpnia 2025 08:34

I my dziś nie mielibyśmy kłopotu, a tak co? Komiksy rysujo, komentarze i notki piszo

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @szarakomorka 29 sierpnia 2025 10:11
29 sierpnia 2025 08:34

I każdy po takim sylwestrze ma poczucie, że wykonał kawał dobrej roboty

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @atelin 29 sierpnia 2025 10:06
29 sierpnia 2025 08:35

To znaczy, że atmosfera w eskadrze jest nie a propos zagrożeń

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @gabriel-maciejewski
29 sierpnia 2025 08:48

Żeby tylko Trzaskowskiemu, albo innemu z bonzów nie przyszło na myśl, by zdjąć króla z kolumny a postawić coś bardziej współczesnego...

zaloguj się by móc komentować

OjciecDyrektor @gabriel-maciejewski
29 sierpnia 2025 08:48

Otruli Rosjanie pilota? 

Żeby coś dobrego wyprodukowac trzeba włożyć tr,y r,eczy, których oni nie mają - własne zdolności, własny upór i własną kasę....no i CZAS.

I tak jest ze wszystkimi rzeczami - małymi i wielkimi. Zebym mógł napisać dobry, pełen konkretów przewodnik po CAŁYCH Karpatach Ukraińskich musislem wydać swoją kasę, musiałem się przygotowac fizycznie i wytrzymać wszystkie przeciwności - pogodowe, bytowo-aprowizacyjne, terenowe. A przecież można było "przeredagować" te wszystkie bieda-relacje sprzed iluś tam lat. Co z tego, że brak w nich praktycznych, konkretnych szczegółów? Co z tego, że szlaki/ścieżki już zarośnięte? Po co pisać coś aktualnego?

I tak jest ze wszystkim u tych bieda-autorów.

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @OjciecDyrektor 29 sierpnia 2025 10:48
29 sierpnia 2025 08:52

Czekamy aż przez Góry Świętokrzyskie będą prowadzone specjalne wycieczki wykupione w ramach pakietu - Szlakiem Sat Okha

zaloguj się by móc komentować



toscano7 @gabriel-maciejewski
29 sierpnia 2025 09:59

Rok temu, na YT ukazał się też bardzo interesujący wywiad - reportaż z Panem majorem Maciejem Krakowianem, gdzie wspomina Akademię Lotniczą w USA, szkolenie i swoją ściężkę kariery. Cześć Jego Pamięci!

 

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @toscano7 29 sierpnia 2025 11:59
29 sierpnia 2025 10:00

No, ale na YT to i ja jestem, a gdzie media państwowe i promocja takich postaw? 

zaloguj się by móc komentować

toscano7 @gabriel-maciejewski 29 sierpnia 2025 12:00
29 sierpnia 2025 10:22

Powiem esktremalnie, gorzko skonstatuję że pokłady: zawiści, złości, durnowatości, ograniczoności ,zazdrości, i zwykłej nieprzychylności, nawet nie tyle Polaków - co gatunku ludzkiego w stosunku do zdolniejszych, pracowitszych, sensownych bliźnich są przeogromne! Akurat świętej pamięci panu majorowi jakoś tam się udało, był w eskadrze F-16, ale reszta? Tylko jak z tym syndromem psa ogrodnika walczyć? Czy politycznie w kręgu wielkiej nadziei normalnych Polaków – Pana Prezydenta Karola Nawrockiego jest chociażby komórka innowacyjnego doboru oryginalności personalnej dla dobra Ojczyzny?

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @toscano7 29 sierpnia 2025 12:22
29 sierpnia 2025 10:26

Myślę, że nie powinniśmy na to liczyć, ale robić swoje

zaloguj się by móc komentować

Paris @gabriel-maciejewski 29 sierpnia 2025 12:00
29 sierpnia 2025 10:34

A  na  co  to  komu,...

...  lepiej  jak  StanoSki,...  Ssssakiewicz  i  reszta  tej  poj***nej  czeredy  merdialnej  przepier**li  NASZA  KASE  na  siebie  i  w  swojej  bance,...  TYLKO  i  WYLACZNIE  !!!

 

Ach,  i  jeszcze  wciagnie  w  to  BAGNO  prezydenckiego  syna...  oraz  innych  ,,naiwnyH,  ale  HeNtnyH  do  roboty  mlodyH,,...  tudziez  ,,wolAtariOszUF  i  aktywistUF  spolecznyH,,.

 

zaloguj się by móc komentować

atelin @gabriel-maciejewski 29 sierpnia 2025 10:35
29 sierpnia 2025 10:52

Nie chodzi o żadną eskadrę, on sobie odwalał solówkę.

zaloguj się by móc komentować

aszymanik @gabriel-maciejewski
29 sierpnia 2025 11:30

Udzielanie się publiczne żołnierzy jest jednak dość ściśle limitowane. Generalnie od kontaktów z mediami jest rzecznik prasowy danej jednostki. Na każde inwidualne wystąpienie czy to z jakimś artykułem, wywiadem czy czym tam jeszcze żołnierz winien dostać zgodę dowódcy, a i tak potem ta spotaniczna twórczość powinna zostać poddana analizie i autoryzowana. Te obostrzenia nie tyczą się dowódców jednostek, bo oni mają prawo reprezentować swoją jednostkę bezpośrednio (tylko swoją). Co się tyczy emerytowanych generałów to sobie mogą gadać ile wlezie z zastrzeżeniem, żeby nie ujawniać jakiś tajności, zresztą to obowiązek każdego żołnierza nawet takiego emerytowanego. No wyjątkiem są periodyki branżowe, które w zasadzie nie istnieją w ogólnym obiegu ale są jak najbardziej dostępne i tak na przykład istnieje coś takiego jak Przegląd Sił Powietrznych albo Wojsk Lądowych i jakieś pewno inne plus takie gazetki jak Polska Zbrojna. W ich przypadku udzielanie się w nich ambitnych oficerów jest nawet wskazane. Nie wykluczam, że śp. major ma tam kilka artykułów ale to są pisma branżowe i dla zwykłego zjadacza chleba, a nawet dla 80% żołnierzy przeraźliwie nudne.

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @aszymanik 29 sierpnia 2025 13:30
29 sierpnia 2025 11:40

No, ale jakichś wywiadów udzielał i coś na YT też mówił

zaloguj się by móc komentować


Szczodrocha33 @gabriel-maciejewski
29 sierpnia 2025 12:05

"Nie wiem, jak jest w innych miastach, ale król stoi na kolumnie w samym centrum stolicy. I co? Nie ma ulicy, której by patronował?"

 

Ja i tak się dziwię że ten król jeszcze stoi na tej kolumnie.

 

zaloguj się by móc komentować

Szczodrocha33 @gabriel-maciejewski
29 sierpnia 2025 12:21

"Z drugiej zaś strony, czyli tak zwanej naszej, wygląda to tak – Jan Rokita w przebraniu krasnala, redaktor Jankowski „na tropie zwykłych ludzi i ich problemów”, pan biceps dla Polski i galopady Sakiewicza po studio TV Republika. To jest treść istotna mediów i to są ludzie, którzy budują ich legendę, a nie jakiś tam pilot w stopniu majora obsługujący skomplikowane maszyny."

 

I dlatego nie planuję emerytury w Polsce.

W piaskownicy to ja się dobrze czułem jak miałem 3-4 latka.

 

Piękne autostrady i ekspresówki mnie cieszą. ale tylko raz w roku, gdy dojeżdżam z Okęcia do Lublina i z powrotem.

O przepraszam, z lotniska im. Chopina.

 

Choć z tą infrastrukturą też różnie bywa.

W tym roku siostra przyjechała po mnie pociągiem Intercity.

Stanęliśmy na stacji Warszawa Wschodnia, minęło 10, 15, 20 minut, i nic, stoimy.

Po 40 minutach siostra zapytała przechodzącego przez wagon pana z personelu co się stało.

W odpowiedzi warknął w przelocie że drzwi się zacięły.

Po paru minutach zgasło jeszcze światło w pociągu.

Czekaliśmy jeszcze i zaczęliśmy rozważać czy nie wziąć taksówki, wrócić na lotnisko i stamtąd wziąć póżny autobus do Lublina.

No ale w końcu światło zabłysło, naprawili drzwi.

Staliśmy jednak jeszcze przez  dłuższy czas, bo wyszła z pociągu kierowniczka i nie mogli jej znależć.

Wreszcie znaleziono kierowniczkę, i gdzieś po upływie póltorej godziny pociąg ruszył.

Z powrotem do Warszawy jechałem Flixbusem, zrobiłem wcześniej rezerwację w internecie.

Tym razem było fajnie, klimatyzacja, toalety, panoramiczny widok z przedniego siedzenia.

Dwie godziny i byłem na lotnisku.

Tyle że ten Flixbus to niemiecka firma.

Polecam jednak, natomiast pociągi Intercity odradzam.

 

 

zaloguj się by móc komentować

Szczodrocha33 @gabriel-maciejewski
29 sierpnia 2025 12:22

I przepraszam gospodarza, jeśli trochę strolowałem jego  dzisiejszą notkę.

zaloguj się by móc komentować

tomasz-kurowski @gabriel-maciejewski
29 sierpnia 2025 12:25

A ja się dowiedziałem, że w Bielsku-Białej jest ulica Zygmunta III Wazy, chociaż chyba dopiero od lat 90, wnioskując po zabudowie i braku ulicy na starszych planach miasta. Malutka uliczka domów jednorodzinnych, ale co ciekawe (jak wnioskuję z opisu w "Zarysie dziejów Lipnika"), leży ona na (lub przy) terenie folwarku, na potrzeby którego Mikołaj Komorowski wydzierał ziemię chłopom, w których obronie stanął Zygmunt, o czym napisałem w komentarzu do wczorajszego tekstu. Nie ma przypadków.

Na dodatek ziemia i domy moich (pra-)dziadków, a dziś wujostwa, również znajdują się w tej okolicy. Chyba muszę na wszelki wypadek kupić komiks i zacząć wychwalać Zygmunta III za obronę przodków przed wyzyskiem szlacheckim :)

zaloguj się by móc komentować


Henry @Szczodrocha33 29 sierpnia 2025 14:34
29 sierpnia 2025 13:03

Migalski się zdgradował, tfu zdegenerował do poziomu mniej niż zero ;-)

 

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @Henry 29 sierpnia 2025 15:03
29 sierpnia 2025 13:17

Migalski zawsze był na poziomie mniej niż zero, ale wielu tego nie dostrzegało

zaloguj się by móc komentować


gabriel-maciejewski @aszymanik 29 sierpnia 2025 13:58
29 sierpnia 2025 13:21

Myślę, że można by było jakiś program cykliczny o żołnierzach różnych specjalności puszczać, za zgodą oczywiście. 

zaloguj się by móc komentować

Szczodrocha33 @Henry 29 sierpnia 2025 15:03
29 sierpnia 2025 13:27

Zna się na lataniu, to przecież chyba on ma ksywę "fruwający ornitolog".

Czy jakoś tak.

zaloguj się by móc komentować

aszymanik @gabriel-maciejewski 29 sierpnia 2025 15:21
29 sierpnia 2025 14:05

Puszczali kiedyś w TV coś takiego - "Nasza Armia" czy cuś takiego - nudy. Generalnie Panie Gabrielu codzienna służba w armii to piramidalne nudy - można sobie posłuchać czołgisty, lotnika, altylerzysty czy sapera alo co oni nam ciekawego opowiedzą? Jak się strzela, lata albo mosty buduje? To nie są jakieś wojenne historie tylko nudne obfite w techniczne szczegóły okraszone dodatkowo charakterystycznym wojskowym żargonem pierdolamento.

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @aszymanik 29 sierpnia 2025 16:05
29 sierpnia 2025 14:09

Myślę, że jakby mnie zrobili oficerem łącznikowym do spraw propagandy czy jak to tam nazwać, sam by się pan zdziwił ile z takich nudnych kwestii można wycisnąć smacznego soku. No, ale na to już za późno

zaloguj się by móc komentować

aszymanik @gabriel-maciejewski 29 sierpnia 2025 16:09
29 sierpnia 2025 14:17

Wie Pan, pewnie można, a jeszcze z Pańskim talentem to na pewno. Gdybym na ten przykład chciał poopowiadać o jakiś ciekawych, zabawnych czy po prostu interesujących historiach, które były moim udziałem w armii coś by się znalazło ale na koniec byście mnie zapytali co robiłe przez resztę czasu z tych moich 22 lat to musiałbym odpowieć - Cóż połowę tego czasu siedziałem za biurkiem wypełniając sterty jakiś debilnych nikomu niepotrzebnych kwitów, pozostały czas spędziłem na szkoleniu, kursach ,bieganiu, apelach, zbiórkach, paradach i innych równie nudnych i męczących czynnościach.

zaloguj się by móc komentować

qwerty @Szczodrocha33 29 sierpnia 2025 14:21
29 sierpnia 2025 15:25

Kolej także w Belgii potrafi stanąć w polu i proponować przesiadki bo awaria klimatyzacji. Dwa razy mnie to w lipcu dotknęło. Kolej ton jest kolej.

zaloguj się by móc komentować

BaZowy @gabriel-maciejewski
29 sierpnia 2025 15:43

Ja rozumiem że jest to kolejna notka promująca komiks Pana Huberta, który obiecuję kupić ale skoro wspomina Pan tragedię wybitnego pilota i wokół niego również padają komentarze to pozwolę sobie na pewne votum separatum, choć oczywiście to moje osobiste zdanie a nawet mogę się mylić, choć mam nadzieję że „nie wylecę”

Myślę że oczekiwanie aby nawet wybitny żołnierz, w czynnej służbie, był postacią na poły medialną, rozpoznawalną i swymi kreacjami służącą do promowania kompetencji WP i ogólnie jakiś tam „pozytywów” to pomieszanie pojęć. Wielkość w pewnych obszarach i chyba wojsko i zdolności bojowe należą do nich, osiąga się w cieniu a nie ogłaszając co roku progres. Tak samo straszyć wroga można zdolnością formacji a nie pojedynczego „operatora”. Myślę że z tego też wynikają ograniczenia występów publicznych wojskowych. Taka wiedza o umiejętnościach, zdolnościach osobistych jak i operacyjnych określonych rodzajów wojsk fajnie brzmi gdy słyszy o nich znudzony cywil. I teraz każdy oczywiście żałuje człowieka i odczuwa stratę polskiego lotnictwa, niemal jak osobistą. Jednak nie zapominajmy że zawodowi żołnierze, każdego rodzaju sił zbrojnych, nie szkolą się do, tutaj akurat, kreślenia esów floresów na błękitnym niebie. Jak żołnierz wywija fikołki to jest fun a jak żołnierz zbombarduje „pozycje nieprzyjaciela” to jak jest? Co będzie „pozycją nieprzyjaciela” zależy już od (geo)polityki, doktryny, strategii i taktyki, na którą znudzony cywil ma taki sam wpływ co na pogodę. Temat pewnie długi i rozgrzewający ale chciałem tylko zauważyć że wojna do której służy wojsko, to nie jest piękna rzeczywistość bo prowadzi do ohydy spustoszenia, w każdym możliwym wymiarze. Zastrzegę może od razu że nie jestem żadnym pieprzonym pacyfistą, nie mam spakowanego plecaka Władka i w razie W zostaję tam gdzie mieszkam, natomiast myślę że taki  to już żołnierski los, że chwała należy się post mortem. Jak jej żołnierz szuka wcześniej to pomylił zawody. Bo cóż z tego że chłop wylatał te 1200 h jak spier***** to w 1. sekundę, a nasi wrogowie odetchnęli z ulgą.

zaloguj się by móc komentować

chlor @Szczodrocha33 29 sierpnia 2025 14:05
29 sierpnia 2025 15:59

Podczas szkolnej wycieczki do Warszawy przewodnik wskazał nam Kolumnę i powiedział, że ten Zygmunt przeniósł stolicę do Warszawy, i za tylko tam stoi. 

 

 

 

zaloguj się by móc komentować

pirks @gabriel-maciejewski
29 sierpnia 2025 16:28

W Warszawie jest nawet ulica Związku Walki Młodych, o którą to nazwę jak lwy walczyli jej mieszkańcy. 

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @qwerty 29 sierpnia 2025 17:25
29 sierpnia 2025 16:50

Z kolejo jeszcze nikt nie wygrał. Taki napis był kiedyś wymalowany na budynku dworca towarowego w Dęblinie

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @BaZowy 29 sierpnia 2025 17:43
29 sierpnia 2025 16:58

No niby się zgadzam, ale pamiętam też promocję wojska za komuny i nikt tam żadnych tajemnic nie zdradzał. Programy były wyszydzane, ale do armii szło dużo ludzi

zaloguj się by móc komentować


zkr @tomasz-kurowski 29 sierpnia 2025 14:25
29 sierpnia 2025 17:58

> w Bielsku-Białej jest ulica Zygmunta III Wazy

Z ciekawosci sprawdzilem. Miedzy innymi jeszcze w Jastrzebiej Gorze. Jest tam rowniez Pomnik powrotu króla Zygmunta III Wazy
W Darlowie takze oraz w paru innych miejscowosciach.
W Swarzedzu jest z kolei osiedle Zygmunta III Wazy.
Dziwie sie, ze w Skarszewach nie ma ulicy, krol tam przebywal 2 - 6 wrzesnia 1594 roku.

zaloguj się by móc komentować

zkr @gabriel-maciejewski 29 sierpnia 2025 13:40
29 sierpnia 2025 18:06

> No, ale jakichś wywiadów udzielał i coś na YT też mówił

Tu jest krotki ale ciekawy wywiad:

 

zaloguj się by móc komentować

Szczodrocha33 @qwerty 29 sierpnia 2025 17:25
29 sierpnia 2025 18:52

"Kolej także w Belgii potrafi stanąć w polu i proponować przesiadki bo awaria klimatyzacji. Dwa razy mnie to w lipcu dotknęło. Kolej ton jest kolej."

 

W moim przypadku byo inaczej.

Przesiadki nikt nie proponował.

I nikt się nie odezwał przez jakiś głośnik, że awaria, tak żeby pasażerów poinformować.

Natomiast gdy wreszcie pociąg ruszył, dziewczyna chodziła z wózkiem i proponowała  ludziom wodę i jakieś ciastka,

chyba w ramach rekompensaty za ten godzinny postój.

Potem w wagonie zrobiło się całkiem zimno, bo mocno dmuchała klimatyzacja, wię siostra poprosiła kogoś z personelu żeby

trochę zmniejszyć te podmuchy.

Po pewnym czasie przestała dmuchać klimatyzacja, włączyło się natomiast .....ogrzewanie.

A w głośniku rozległ się melodyjny głos pani przepraszającej za opóżnienie w podróży.

Wreszcie się doturlaliśmy do Lublina i z ulgą wysiedliśmy z polskiego hikari.

Już z usług Intercity nie skorzystam, wolę autobus albo samochód.

 

 

 

 

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @gabriel-maciejewski
29 sierpnia 2025 19:52

" Żeby kogoś mianować bohaterem, musi on najpierw umrzeć, albo polecieć w kosmos, jak Sławosz Uznański-Wiśniewski."

To jest akurat słaby przykład. Już zanim poleciał w kosmos był dziwnie wkręcony w "elitki" czeciej erpe, a po powrocie salon czeciej erpe zrobił z niego chodzącego mema.
Tak jakby nawet lot w kosmos chcieli Polakom obrzydzić.

 

zaloguj się by móc komentować


Kuldahrus @aszymanik 29 sierpnia 2025 16:05
29 sierpnia 2025 20:02

Z jednej strony ma pan racje, bo rzeczywiście np. Amerykanie kręcą po prostu filmy i seriale o "bohaterskich chłopakach z armii", tak współczesne jak i historyczne(jak np. seria HBO i Apple - "Komapania Braci", "Pacyfik", "Władcy Przestworzy"). Mniej gadania dużo atrakcyjnych wysokojakościowych treści.

Chociaż z drugiej strony taki sir Attenborough potrafił bardzo ciekawie opowiadać nawet o tym, że gdzieś w lesie Kanady Niedźwiedzie sikają na drzewa.
Także da się ciekawie opowiadać również o rzeczach nudnych jak tankowanie czołgu. Nie musi to wyglądać jak program w PRL, gdzie major Baryła czytał znudzonym głosem procedurę zakładania maski gazowej, a obok reporterka z mikrofonem udawała zainteresowaną.

 

 

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @gabriel-maciejewski 29 sierpnia 2025 22:02
29 sierpnia 2025 20:03

A, OK, coś chyba już zmęczony jestem

 

 

zaloguj się by móc komentować


pirks @zkr 29 sierpnia 2025 19:58
30 sierpnia 2025 06:32

Chat GPT mówi:

"Wygląda na to, że liczba ulic imienia Zygmunta III Wazy w Polsce to 12 miejscowości, w których taka ulica się pojawia. Ta informacja pochodzi z serwisu mapowego LiveCity.pl, który przy jednej z tych lokalizacji – w Cegłowie – podaje, że "Ulica Zygmunta III Wazy jest jeszcze w 11 innych miejscowościach" Mapa Livecity.
Tak więc, uwzględniając Cegłów, mamy łącznie 12 ulic o tej nazwie w całym kraju."

 

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @pirks 30 sierpnia 2025 08:32
30 sierpnia 2025 07:31

To jest triumf komuny. Szkoda, że niezauważalny, bo wszyscy wierzą, że Zygmunt był zły i nie wierzył w postęp

zaloguj się by móc komentować

Adriano @Kuldahrus 29 sierpnia 2025 21:52
30 sierpnia 2025 14:03

" Żeby kogoś mianować bohaterem, musi on najpierw umrzeć, albo polecieć w kosmos, jak Sławosz Uznański-Wiśniewski."

Głupie twierdzenie.Co rusz spotyka się (i słusznie ) artykuły,opisy czynów  ,nawet o dzieciach ,które uratowały ludzi od śmierci,kalectwa i daje się im tytuł bohaterów.

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować