-

gabriel-maciejewski : autor książek, właściciel strony

Kwestia smaku czyli prawdziwa natura aspiracji

Wszelkie aspiracje mają charakter estetyczny i rytualny zarazem, estetyczny w zakresach najbardziej podstawowych, ale także w tych trochę bardziej skomplikowanych. Chodzi o to, by zostać dopuszczonym do rytuałów oczyszczenia i przebywać wśród ludzi i atrybutów jednoznacznie kojarzących się z czystością. Prawidłowość ta dotyczy zarówno grypsery, środowisk akademickich, jak i polityki. Przy takim postawieniu kwestii kluczową sprawą jest określenie co to znaczy – atrybuty czystości. W celi, to jest po prostu dostęp do umywalki, ale w życiu prawdziwym, w zhierarchizowanych środowiskach, sprawy się komplikują i kluczem do ich rozwiązania staje się słowo trend. Ono zaś jest częścią szerszego pojęcia „kultura”, które to pojęcie określa zakres wszystkich w zasadzie aspiracji. Wyraz trend może być zamieniony na słowo „norma”, bo ono bardziej pasuje do niektórych środowisk. I teraz rzecz najważniejsza – kto wyznacza normy i trendy? Czy to są ci sami ludzie, którzy demonstrują przynależność do oczyszczonych i wybranych? Mam wrażenie, że nie, że pochodzą oni z innych porządków. Tyle tytułem wstępu.

Przynależność do sfery oczyszczonych wymaga pewnych deklaracji i rytuałów, to znaczy określania się wobec sytuacji i przedmiotów należących do obszaru kultury. I tak, określanie się wobec wizerunków, celowo nie piszę „sztuki” czy też „obrazów”, określanie się wobec wizerunków, przedstawień, jest wyznacznikiem dojrzałości emocjonalnej, w całych zjednoczonych wspólnym rozumieniem aspiracji i oczyszczenia grupach. To jest dość subtelna zależność, bo nikt, mam wrażenie nie opisuje tego w ten sposób, jest ona jednak prawdziwa. Chodzi o demonstracje zachowań podkreślających właściwe rozumienie jakości. Pojawia się jednak pytanie – kto ustala normy tej jakości i czy pochodzi z tego samego porządku, co ten, który do niej aspiruje? Ja tego nie wiem, ale wiem, że odruch by określać się wobec wizerunków w sposób jednoznaczny, jest nie do przezwyciężenia.

Znajomy przesłał mi wczoraj taki obrazek i napisał, że prof. Sławomir Cenckiewicz uznał owo dzieło za interesujące, a myśl tę wyraził na twiterze. Nie mam zrzutu ekranu i muszę wierzyć znajomemu na słowo, ale jeśli się mylę, chętnie prof. Cenckiewicza przeproszę.

 

https://superhistoria.pl/druga-wojna-swiatowa/118373/odyseja-polskiego-zlota-jak-uratowano-skarb-narodowy-ii-rp.html

 

Widzimy tutaj coś absolutnie fatalnego, źle wykonanego, ale tworzonego pod wpływem młodzieńczych emocji i silnego przekonania, że owa metoda narzuci innymi normę czy też może trend, do których będą oni aspirować. A może zmusi ich do tego, by się z wyrażonymi w tym dziele emocjami, jakże poważnymi, żeby nie powiedzieć sierioznymi, utożsamiali. Ilustracja ta ma jednak charakter wtajemniczenia i teraz musimy się zastanowić czy – jak liczne przykłady innych wtajemniczeń – nie jest ona początkiem jakiejś pułapki. Jakiegoś ciemnego korytarza, który prowadzi ludzi prostodusznych i naiwnych wprost na skraj przepaści. Ja tego nie wiem, ale mam pewne podejrzenia. Czasem bowiem, w świecie polemik i publicystyki, niczym w ponurym filmie dla dzieci o przygodach dziewczynki imieniem Koralina, otwierają się nagle jakieś drzwi i okna pokusy, za którymi znajdują się całe uwodzicielskie galerie przedmiotów, które – same z siebie - powodują chęć określenia się wobec nich i zyskania wyższej rangi towarzyskiej, oczyszczenia się i awansu w hierarchii.

Jak wiecie, prof. Cenckiewicz wydał właśnie dwa tomy pism Ignacego Matuszewskiego, okraszone jakąś taką gawędą, zastępującą biografię. Ponieważ na samym początku mojego blogowania napisałem tekst o Matuszewskim i przedstawiłem go jako jednoznacznego bohatera, który naraża życie dla ojczyzny i jej zasobów, trochę bezpośrednio, a trochę przez pośredników, zaczepiałem prof. Cenckiewicza na okoliczność tej biografii. I on zawsze odpowiadał z uśmiechem, że biografia się pisze. Jak widzimy ani się nie pisała, ani się nie napisała. A wobec tego nie możemy się wobec niej określić i zyskać jakiegoś nowego wtajemniczenia, nie możemy się oczyścić z naszych dotychczasowych, być może błędnych, mylnych i wcale niepięknych przekonań na temat życia i okoliczności działania Ignacego Matuszewskiego. Mamy tylko ten wybór, czy też zbiór pism, do których dostępu bronią zwykłym czytelnikom pracownicy naukowi wyższych szczebli, jasno wskazujący im jaki jest kierunek aspiracji jeśli idzie o Matuszewskiego i na czym polega wywyższenie w relacji pomiędzy czytelnikiem a dziełem prof. Cenckiewicza. Na podkreślaniu przynależności Matuszewskiego do bogatego i dynamicznego świata kultury międzywojnia. Przynależności, która rzutowała potem na całe jego życie i uczyniła go tym kim był – człowiekiem bezkompromisowym i samotnym.

Postawmy teraz taką kwestię – czy można nie aspirować do norm i trendów estetycznych narzucanych przez grupy reprezentatywne? Oczywiście, że można, albowiem nie wiemy tak naprawdę kto tworzy normy i trendy. Możemy więc tworzyć je sami w opozycji do tych obecnych i tych narzucanych. I my tutaj tak właśnie czynimy. Dlatego też ludzie, wielu ludzi, tak lubi tu przychodzić i czytać nasze teksty. Nie tylko moje, ale też innych kolegów. Mamy do dyspozycji dobrych autorów, dobrych grafików, dobrych polemistów i w zasadzie nie musimy się przejmować aspiracjami ze świata zewnętrznego, ani tamtejszymi hierarchiami. Tym bardziej, że one się mimowolnie demaskują w tych zakresach aspiracji, które dla nas i dla tamtych są wspólne. Zaraz opowiem o co mi chodzi. A skoro się demaskują, to zachodzi podejrzenie, że spod tej hierarchii, na którą wskazywać by mogło nowe wydawnictwo prof. Cenckiewicza, wyłania się inna zupełnie z innymi zasadami kooptacji, czyli rytuałów oczyszczających. Dla której ta pierwsza jest tylko zasłoną. Obydwie zaś są pułapką.

Od wczoraj trwa na twiterze, pardon, za zaniżenie poziomu, nawalanka i rąbanka wokół decyzji prof. Cenckiewicza, który opuścił jury nagrody „Książka historyczna roku” dlatego, że przed ogłoszeniem werdyktu, usunięto z listy nominowanych dzieł, publikację Zychowicza o Wołyniu i zdradzie jakiej Armia Krajowa dopuściła się wobec polskich mieszkańców tegoż Wołynia. Wydarzenie to natychmiast wywołało serię reakcji osób rozpoznawalnych, którzy korzystając z tej możliwości, że otworzyło się nagle okno aspiracji z nową całkiem hierarchią, postanowili przejść rytuał oczyszczenia. Ponieważ podesłano mi zrzuty ekranu z twittera, gdzie nie wchodzę już od dawna, mogłem się zapoznać z niektórymi mechanizmami tej nowej hierarchii. Oto okazało się, że w Polsce wielkie wpływy mają służby ukraińskie, które – z całą pewnością doprowadziły do usunięcia tej książki z listy nominowanych. Deklaracja komisji, że książka jest antypolska i kłamliwa, puszczono mimo uszu, albowiem w całej tej hecy jedno jest nie do zakwestionowania – intencje Zychowicza. My tutaj w ogóle się kimś takim jak Zychowicz nie przejmujemy, a jego żałosne próby zastąpienia w hierarchii publicystyczno-naukowej prof. Wieczorkiewicza, traktujemy jak aberrację. Tak więc mamy pisowsko-ukraiński spisek, który doprowadził do tego, że młody, zdolny historyk i pisarz, został spostponowany i usunięty z grona osób, wobec których już za miesiąc będą określać się wszyscy młodzi i aspirujący do oczyszczenia z kłamstw i półprawd ludzie. Aż się chce zapytać – a co z długim ramieniem Moskwy? Skróciło się nagle? Podłączyło się do długiego ramienia Kijowa i – niepostrzeżenie zamieniając się w nogę – kopnęło Zychowicza w zadek? Co wreszcie z polskimi służbami, które mają strać na straży jakości patriotyzmu? Zaspały, nie zorientowały się co jest grane? Nie ma ich? Nie biorą udziału w tak ważnej imprezie jak wręczenie nagrody „Książka historyczna roku”? Na te pytania nikt niestety nie odpowie. Wśród ludzi popierających Zychowicza i decyzję prof. Cenckiewicza znalazły się osoby takie jak Jan Piński, nie tak dawno wyszydzany na twiterze w związku z jakimiś swoimi deklaracjami, a także Eryk Mistewicz, który napisał – może zacytuję – jestem z pokolenia, które straciło oczy na drukach z powielacza. Nie mogłem uwierzyć w te słowa. Ponieważ biografia Mistewicza w wiki została już oczyszczona i odpowiednio przystrzyżona, nie będą z nią polemizował. Powiem tylko, że pan Eryk w latach osiemdziesiątych pracował w tygodniki „Na przełaj” i był inicjatorem, a także moderatorem ruchu „Wolę być”. Takiej gromady młodych idealistów, którzy wybierali „być” a nie „mieć”. Nie wiem jak wy, ale ja, kiedy o tym pomyślę, za każdym razem czuję się na nowo ubogacony, oczyszczony i awansowany w hierarchii. Zychowicza popiera także Paweł Wroński z GW, który pisze, że się fundamentalnie z Zychowiczem nie zgadza, ale staje po jego stronie. Widzimy więc jasno, po zastosowaniu zaproponowanej tu metody, że kryterium oczyszczenia i prawdy, kryterium aspiracyjne zaproponowane przez Zychowicza, a polegające na tym w istocie, że wszystkie decyzje i wydarzenia za które odpowiedzialność ponosiło dowództwo AK, oceniane będą przez pryzmat współczesności i projekcji samego autora, jest oszukane, a chodzi w istocie o coś innego. O to, by ludzie którzy chcą się na naszych oczach oczyścić i awansować mogli to zrobić, zajmując jednocześnie miejsce tych postaci, które przez Zychowicza zostały zdeprecjonowane, albo tych, które pozostają, dzięki 10 letniej wytężonej pracy zawodowych historyków, wciąż niedookreślone – jak Ignacy Matuszewski.

Jeśli ktoś się zastanawia czy ja to piszę serio, może mieć całkowitą pewność, że tak – piszę to jak najbardziej serio. Uważam bowiem, że nagła aktywność tylu osób pozornie pozostających bez związku ze sobą, ma ważną przyczynę, a także może zrodzić pewne skutki. Może zintegrować grupę, która – bez świadomości, kto tworzy normy według których działają – każe się nam wobec tych norm określać.

Takiego wała, że sobie tu nieładnie zażartuję. Nas akurat stać tutaj na to, by pozostać całkowicie poza spektrum osób takich jak Piński, Mistewcz czy Wroński, że o Zychowiczu nie wspomnę. Więcej – to my tworzymy hierarchię i my narzucamy trendy. Można ich oczywiście nie zauważać, albo je lekceważyć, to jednak niczego nie zmienia. Dlaczego? Już tłumaczę. Pod celą ważna jest umywalka, a ludziom, którzy zawłaszczyli do niej dostęp może się zdawać, że osiągnęli już wszystko. I w dostępnych im zakresach tak rzeczywiście jest. No, ale my nie jesteśmy pod celą. Jesteśmy wolni. O tym zadaje się zapomnieli wszyscy wymienieni przeze mnie panowie: prof. Cenckiewicz, Piotr Zychowicz, Eryk Mistewicz, Jan Piński i Paweł Wroński, a także wszyscy ci, którzy skowyczą dziś na ćwierkaczu o tej strasznej niesprawiedliwości jaka dotknęła ich ulubionego autora. Dziękuję za uwagę.



tagi: zychowicz  mistewicz  wroński  cenckiewicz  piński 

gabriel-maciejewski
25 października 2019 08:26
64     3089    24 zaloguj sie by polubić
komentarze:
marianna @gabriel-maciejewski
25 października 2019 08:48

Czekałam na Pańską opinię w tej sprawie. Zadał Pan b. ważne pytanie. Gdzie są polskie służby???? Niestety , jestem przekonana, że RP ich nie posiada. To znaczy tych, które służyły by dobrze pojętemu interesowi Polski. Czasami zastanawiam się czy jakieś służby nie próbują roztoczyć opiekę nad Panem i Jego wydawnictwem. Jak dotychczas, wszystkie znaki na ziemi i na niebie wskazują że nic takiego dzięki Bogu  się nie dzieje.

zaloguj się by móc komentować

tenslynnyhubert @gabriel-maciejewski
25 października 2019 08:48

panie Coryllusie, panie Coryllusie, bo wie Pan ja mam kurna takie pytanko

Czy spotkałby się Pan z Panem Karoniem ???

Czy to spotkanie nie byłoby piękne ??

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @gabriel-maciejewski
25 października 2019 09:04

Chwilowo chodzi o odrąbywanie PiSowi z prawa, zapewne. Zaraz się okaże, a jaki sposób w ten niecny proceder zamieszany był, lub tylko nie zajął właściwego stanowiska, prezydent Andrzej Duda. W każdym razie łacno się okaże, że nie jest polskim patriotą. 

Kiedyś napisałeś o bezradności wobec 100 (czy 500)PLN. Myślę, że ludzi bezradnych wobec aspiracji jest znacznie więcej.

zaloguj się by móc komentować

Marcin-K @gabriel-maciejewski
25 października 2019 09:05

Widziałem też gdzieś, że Bodnar napisał, iż bardzo Zychowicza szanuje za jego książkę o w żołnierzach wyklętych i że oczywiście mu ze wszech sił pomoże...

zaloguj się by móc komentować

Artur @gabriel-maciejewski
25 października 2019 09:11

Człowiek trzymający klucze, klawisz więzienny, bardzo chce aby wewnątrz każdej celi był człowiek kontrolujący dostęp do umywalki. Daje mu to łatwy i prosty sposób zarządzania tym co się wewnątrz celi dzieje. I naprawdę nie jest ważne który z więźniów aktualnie poświęca całą swoją energię na utrzymanie się przy zlewie. Wszak zawór odcinający dostęp wody do całego bloku znajduje się poza zasięgiem więźniów.

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @Marcin-K 25 października 2019 09:05
25 października 2019 09:12

Tak, zapomniałem o Bodnarze i księdzu Isakowiczu Zaleskim. Cała prawda całą dobę

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @Artur 25 października 2019 09:11
25 października 2019 09:13

To też właśnie napisałem, że szczyty hierarchii nie kreują norm. One są poza ich zasięgiem. A my tu normy kreujemy, bo jesteśmy wolni

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @Grzeralts 25 października 2019 09:04
25 października 2019 09:13

I zaraz się znów okaże, że Duda jest Ukraińcem

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @marianna 25 października 2019 08:48
25 października 2019 09:13

Chyba się Pani nie spodziewała innej opinii?

zaloguj się by móc komentować

DWiant @gabriel-maciejewski
25 października 2019 09:20

Mielismy kiedys profesora zajmujacego sie powstawaniem norm ale to wszystko sa teksty naukowe. Coryllus ma niesamowity dar konwertowania do ''jezyka zrozumialego'' no i jeszcze podane to wszystko z aktualnymi przykladami ....

WSTĘP DO NAUKI PRAWA

PROF. DR HENRYK PIĘTKA

Warszawa 1947

https://www.dropbox.com/s/9k9oxz35xpv6kh3/H.%20Piętka%2C%20Wstęp%20do%20nauki%20prawa%2C%20Warszawa%201946.pdf

Punkt 2. .... Anegdota o marynarzu marsylskim może być jaskrawą ilustracją tego rodzaju przeobrażeń. Chodzi tu mianowicie o człowieka, który w jednej z kawiarń portowych oznajmił zebranym gościom, że w porcie wyłowiono węża morskiego. Widząc poruszenie wśród słuchaczy, wpadł na pomysł rozszerzenia sensacyjnej nowiny po całym mieście, a więc odbył wędrówkę po różnych ulicach miasta i wszędzie wywoływał masową wędrówkę łudzi do portu. Na koniec powrócił do miejsca, skąd wyszedł, a spostrzegłszy tam powszechne wzburzenie oraz wymarsz najbardziej niedołężnych maruderów zapytał o powód podniecenia; gdy mu powiedziano, że w porcie znajduje się wąż morski, uwierzył i poszedł z innymi, aby obejrzeć potwora: ujarzmiła go wartość społeczna o nadrzędnym autorytecie, chociaż był jej wyłącznym inicjatorem. W taki oto sposób kształtują, się oceny społeczne, które zazwyczaj zasługują na miano norm społecznych, ponieważ normują indywidualne postępki ludzkie.

zaloguj się by móc komentować


gabriel-maciejewski @DWiant 25 października 2019 09:20
25 października 2019 09:22

Zychowicz też widział węża morskiego. I krakena jeszcze...

zaloguj się by móc komentować




bolek @gabriel-maciejewski
25 października 2019 09:38

"Od wczoraj trwa na twiterze, pardon, za zaniżenie poziomu, nawalanka i rąbanka wokół decyzji prof. Cenckiewicza, który opuścił jury nagrody „Książka historyczna roku” dlatego, że przed ogłoszeniem werdyktu, usunięto z listy nominowanych dzieł, publikację Zychowicza o Wołyniu i zdradzie jakiej Armia Krajowa dopuściła się wobec polskich mieszkańców tegoż Wołynia."

Miałem okazję obserwować to towarzystwo, prof. Cenckiewicza et consortes, na pogrzebie śp. Janusza Kurtyki. To są duzi chłopcy w krótkich majtkach :/

zaloguj się by móc komentować

valser @gabriel-maciejewski 25 października 2019 09:22
25 października 2019 09:40

Rynce opadajom przy tym Zychowiczu. Aspiracje jak sa, to ewentualnie do pokoju bez klamek. A tam nawet umywalki nie ma. Raz na tydzien przychodzi Przychodzi pan w fartuchu, w gumowych rekawicach i  puszcza na maxa zimna wode z weza.

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @valser 25 października 2019 09:40
25 października 2019 09:45

Z węża morskiego oczywiście

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @bolek 25 października 2019 09:38
25 października 2019 09:46

To poznajemy po wizerunkach wobec których się określają

zaloguj się by móc komentować


tadman @gabriel-maciejewski
25 października 2019 09:49

Podejście do czytelnika:

Po swoich spotkaniach z czytelnikami G.M. i prof. C. podpisywał zakupione książki i ten pierwszy starał się nadać dedykacji rys osobisty, kiedy drugi bez pytania walił autograf na całą pierwszą stronę, od grzbietu do brzegu.

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @tadman 25 października 2019 09:49
25 października 2019 09:53

Okazało się, że stoimy po tej samej stronie co Semka...:-)

zaloguj się by móc komentować

tadman @gabriel-maciejewski 25 października 2019 09:53
25 października 2019 10:09

Natomiast Sumliński składał mały autograf w rogu strony; zaszczuty, czy tylko udaje?

zaloguj się by móc komentować

valser @gabriel-maciejewski 25 października 2019 09:45
25 października 2019 10:55

W tym srodowisku innych nie ma.

zaloguj się by móc komentować


bendix @gabriel-maciejewski 25 października 2019 09:32
25 października 2019 12:48

To link do poczty na WP więc oczywiście nie działa.

zaloguj się by móc komentować

onyx @bendix 25 października 2019 12:48
25 października 2019 13:29

Tu jest Bodnar:

https://twitter.com/Adbodnar/status/1187371231177302018?s=19

A tu Semka:

https://wpolityce.pl/m/historia/470047-piotr-semka-w-sprawie-konkursu-ksiazka-historyczna-roku

Wszyscy dokonali halsu przy boi z napisem "Zychowicz",  ciekawe gdzie wypłyną gdy piana opadnie?

zaloguj się by móc komentować

beczka @gabriel-maciejewski
25 października 2019 13:36

Fajną promocję teraz się robi książce o Wołyniu. Tak ona niepokorna i kontrowersyjna. Na serio!

zaloguj się by móc komentować

onyx @beczka 25 października 2019 13:36
25 października 2019 14:06

Tak, a jak mówi Michalkiewicz wszystko się zakończyło wesołym oberkiem.

https://wiadomosci.onet.pl/kraj/12-edycja-konkursu-ksiazki-historycznej-roku-uniewazniona/1nz109c

 

zaloguj się by móc komentować

S80 @onyx 25 października 2019 14:06
25 października 2019 14:28

czy tak trudno znaleźć polskie źródło informacji?

zaloguj się by móc komentować


onyx @valser 25 października 2019 14:38
25 października 2019 14:44

Obawiam się, że część znanych i lubianych nigdy tej placówki nie opuściła. Dorośli w niej i sami zaczęli wychowywać kolejne roczniki. Karuzela, karuzela na Bielanach co niedziela...

zaloguj się by móc komentować

onyx @S80 25 października 2019 14:28
25 października 2019 15:03

A kto Ci zabrania szukać? Na niezależnej jeszcze nie ma a pierwsze info pojawiło się na Interii. Podaj jeszcze jakie źródła uważasz za polskie, tak z pięć do wyboru.

zaloguj się by móc komentować



gabriel-maciejewski @valser 25 października 2019 10:55
25 października 2019 15:35

Może jeszcze strażackie

zaloguj się by móc komentować



gabriel-maciejewski @beczka 25 października 2019 13:36
25 października 2019 15:36

Niepokorna i kontrowersyjna jak Zychowicz. 

zaloguj się by móc komentować

onyx @S80 25 października 2019 15:19
25 października 2019 15:45

Uważasz, że ktoś tu kiedykolwiek z zewnątz przyjdzie i będzie nas specjalnie informować?

https://twitter.com/ipngovpl/status/1187704811854143493?s=19

zaloguj się by móc komentować

cbrengland @gabriel-maciejewski
25 października 2019 18:05

To kampania prezydencka zaczęła się widzę na dobre. Te wybory dopiero w maju. To cała epoka, a i tak wygra Tusk.

Mam wrażenie powrotu do tego, co już przeżyłem właśnie przed wyborami prezydenckimi 2010. Tylko mała różnica. Pojawiła się nowa siła polityczna. Ona już powiedziała o "kieszonkowej nagrodzie Nobla Adama Michnika" - to Grzegorza Brauna, widać artystyczne podejście do tematu ☺

zaloguj się by móc komentować

cbrengland @gabriel-maciejewski
25 października 2019 18:17

Przypomniałem sobie, że ja już tyle lat temu "zaplanowałem"powstanie partii prawicowej. Dlatego tak właściwie z rozpędu poparłem Konfederację, co może dla niektórych było lekkim zaskoczeniem

https://cbrengland.wordpress.com/2012/12/18/nowa-partia-prawicowa/

To grudzień 2012, a link w tym tekście ku memu zaskoczeniu jeszcze żyje. Przeciez do dzisiaj nic się nie zmieniło, poza tym, ze rządzi inny koniec okrągłego stołu, czyli ten sam stół.

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @gabriel-maciejewski
25 października 2019 18:29

Tegoroczną edycję już anulowano, 

Wszyscy zostaliśmy oszukani. Posunięto się do obrzydliwych metod żebym tylko nie wygrał – napisał na Twitterze Zychowicz.

No więc Zychowicz już wygrał, oczyścił się na Wołyniu. Taki modus operandi. Teraz już nikt nie będzie miał wątpliwości, co do odkrywania przez niego niewygodnej prawdy i osobistych poświęceń, oraz zmyć być może nieładne wątpliwości w związku z "Obłędem44".

Przy okazji, ze zlewozmywaka wodę z mydlinami zaczerpnęli inni. Teraz bańki puszczają Warzecha, Piński, Janke, Tyrmand, adwersarze od gw...ciekawe kto się jeszcze dołączy.

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @tadman 25 października 2019 09:49
25 października 2019 18:32

Może C był trochę speszony obecnością M ;) Jak podpisuje książki sam to coś tam dopisuje, przynajmniej mi dopisał, chociaż długiej ręki nie narysował... ;)

zaloguj się by móc komentować

bendix @gabriel-maciejewski
26 października 2019 04:16

Zychowicz to wyjątkowo podły karierowicz. Ciekawe czy takie teksty by pisał siędząc w Oświęcimiu.

Brzydze się nim. Cwaniaczek p^&($%^&%^Y.

zaloguj się by móc komentować

Mister @gabriel-maciejewski
26 października 2019 04:22

Osobiscie ksiazki ''Wolyn Zdradzony'' nie czytalem , ale ze jest wiele komentarzy jakoby byla kontrowersyjna to z pewnoscia ja przeczytam jak tylko przesylka dotrze . Jestem ciekaw tego czy mozna zazucic autorowi jakies klamstwo co opisuje w ksiazce lub podaje jakies swoje tezy z ktorymi niektorzy sie nie zgadzaja. Czy aby w tym wszystkim niema podobienstwa do ksiazki ktora wydal Cenckiewicz z Gontarczykiem o Bolku Walesie. Bardzo wielu krytykowalo ta ksiazke ale nikt nigdy nie zazucil autorom klawmstwa. 

zaloguj się by móc komentować

bendix @gabriel-maciejewski
26 października 2019 04:22

Do tego podsponsorowali go. Widziałem reklamy w metrze zanim ta jego broszurka została wydana.

zaloguj się by móc komentować

bendix @Mister 26 października 2019 04:22
26 października 2019 04:27

Bolek to zwykły prostaczyna. Największym ścierwem jest borsuk :-(

zaloguj się by móc komentować

bendix @bendix 26 października 2019 04:27
26 października 2019 04:38

A ja zwykły głupek. Byłem jego mężem zaufania w 90' latach.

zaloguj się by móc komentować

bendix @gabriel-maciejewski
26 października 2019 04:47

Do tego wszystkiego śmieć rulewski, ja za nich dostwałem pałą. Jak patrze na "mordę" rulewskiego to mi się niedobrze robi :-(

zaloguj się by móc komentować


bendix @gabriel-maciejewski
26 października 2019 05:10

Zebrało mi się na "wspominki" Przepraszam.

zaloguj się by móc komentować


gabriel-maciejewski @cbrengland 25 października 2019 18:17
26 października 2019 07:55

Nie należy się przywiązywać do myśli o partiach prawicowych

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @ainolatak 25 października 2019 18:29
26 października 2019 07:56

Teraz po kolei będą te konkursy rozwalać. Zwycięstwo w konkursie już dawno nie daje nic, ani sławy, ani pieniędzy, bo oni sami te konkursy unieważnili. Teraz trzeba nowej metody. 

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @bendix 26 października 2019 04:16
26 października 2019 07:57

Myślę, że to chłopiec odpowiednio zmotywowany po prostu

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @Mister 26 października 2019 04:22
26 października 2019 07:58

Za to Leszek Żebrowski zarzucił Zychowiczowi mnóstwo kłamstw, omawiając jego książkę o wyklętych

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @bendix 26 października 2019 04:22
26 października 2019 07:58

To jest prawicowy kandydat na proroka

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @bendix 26 października 2019 05:10
26 października 2019 07:58

Okay, i tam nie nie było przy kompie

zaloguj się by móc komentować

Jacek-Jarecki @gabriel-maciejewski
26 października 2019 09:10

Nie mogłem się powstrzymać i również wziąłem udział w tej dyskusji, wyzywając fanów, a może i część przeciwników, Zychowicza od głupich k. W sumie na jedno wychodzi, a nie wymaga wysiłku i rozbudowanej argumentacji.

W zasadzie to ta i każda podobna burza żywo przypomina mi scenę z Martwych Dusz, tę gdy zebrana na przyjęciu elita miasteczka zastanawia się, kim tak naprawdę jest Cziczikow. Pojawiają się coraz dziwniejsze sugestie, a w końcu do ich weryfikacji wybierają Nozdriowa, człowieka, o którym wszyscy wiedzą, że w całym życiu nie powiedział słowa prawdy (co mam za przesadę). I ten Nozdriow zmyśla oczywiście okrutnie. W końcu pada pytanie, czy Cziczikow nie jest aby przebranym Napoleonem. Tu Gogol się cofa, że niby Nozdriow powiedział coś takiego, że po prostu dziwne by było to zapisać...

A ja o tym dlatego, że te nasze elity, te odwieczne ze stalinowskiego korzenia i te rozmaite aspirujące łączy jedno. Wszyscy tam są po prostu przebranymi Napoleonami. 

zaloguj się by móc komentować

tadman @ainolatak 25 października 2019 18:32
26 października 2019 10:35

Niezręcznie napisane, bo to były odrębne spotkania; nie wiem czy M. i C. spotkali się kiedyś w jednej sali.

zaloguj się by móc komentować

cbrengland @gabriel-maciejewski 26 października 2019 07:54
26 października 2019 10:43

No to następnym razem, młody Tusk ☺?

Tam już w tych okolicach, co to przygotowują te wszystkie szlaki aspiracji i nowych hierarchi naprawdę pracują po godzinach. Ostatnio w restauracji w Warszawie nawet do późnej nocy radzili. Sama śmietanka nowej-starej przyszłej władzy z Radosławem Sikorskim na czele. To się nie skończyło, by nie powiedzieć, że się jeszcze nie zaczęło.

A my na czym mamy się oprzeć? Nie widzę w sensie politycznym oczywiście. Główny sojusznik USA, a w tle Izrael? Pozamiatane.

I jasnym jest, że nie ma próżni i coś będzie. Mam tylko nieodparte wrażenie, że ja już to przeżyłem, w PRL-u.

zaloguj się by móc komentować


cbrengland @gabriel-maciejewski 26 października 2019 07:55
26 października 2019 11:01

No to do czego, bo nie ma czegoś innego, jak partie polityczne. Jeszcze. Bo to się zmienia. W co? Nie wiem, strach myśleć.

Mnie po prostu klapki z oczu spadły już dawno, jak podałem wyżej. Wtedy byl zamordyzm Tuska i "ostatnia nadzieja białych" w postaci PiS dla wielu, a mnie nie bylo po drodze ani z jednymi, ani z drugimi i czas to zweryfikowal. Każdy może sobie przemyśleć, czy miał rację, czy nie i co teraz.

I pamiętam wtedy, to raczej pragnienie integracji ludzi tzw prawicowych zarówno w Polsce, jak i w Europie było moją wizją, by Europa wyszła z tego kręgu bez wyjścia, w którym się znalazła. I dlatego teraz ten ruch, który w Polsce się zorganizował w postaci Konfederacji, widzę jako coś podobnego, jak we Francji Le Pen, czy Alternatywa dla Niemiec w Niemczech i bodaj w innych krajach również są podobne partie polityczne.

Jasne, że wygląda to dla wielu naiwnie i lekki usmieszek się pokazuje na twarzy. Ok, alternatywa, to bicie piany, jak dotychczas. Dla większości publiczności.

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować