-

gabriel-maciejewski : autor książek, właściciel strony

Kraina poetyk histerycznych

Parę lat temu, w środku pandemii moja żona ciężko zachorowała i groziła jej śmierć. Zaczęło się od jakiegoś bólu gardła, a potem okazało się, że to zapalenie ślinianek, uniemożliwiające mówienie, połykanie i jakiekolwiek funkcjonowanie. Na oddział w grodziskim szpitalu nas nie wpuszczono. Odesłano nas do lekarza rodzinnego – od którego właśnie na ten oddział przyszliśmy. Ten skierował nas na Banacha, ale było to taki moment kiedy szczepiono lekarzy, a na Banacha była dzika kolejka. Pojechaliśmy do Bielańskiego. Tam też było strasznie. Jeden pan powiedział nam, że czeka w kolejce na wejście do budynku od 9 rano dnia poprzedniego. Staliśmy przy drzwiach, a żołnierz z WOTU obsługiwał ruch. Bardzo dziękuję temu chłopakowi za przytomną postawę i hart ducha. Obok nas bowiem stało jakieś starsze małżeństwo. Mąż był spokojny, ale żona usiłowała wepchnąć się do szpitala argumentując, że jej siostra leży na oddziale covidowym i nie ma telefonu, a jak umrze, ona  z nią nie porozmawia przed śmiercią. Ten mąż wyraźnie nie wiedział co robić, a pani była coraz bardziej natarczywa. Spojrzałem na żonę i widzę, że jest fatalnie. Jeśli zaraz jej nie przyjmą, położy się w tym błocie, co było dookoła – był 26 grudnia, drugi dzień świąt  – i tak zostanie. Na szczęście żołnierz też zauważył co się dzieje i wepchnął ją do środka, a potem poprowadził do rejestracji. Zanim to się stało, jak diabeł z pudełka wyskoczyła przed te drzwi jakaś staruszka i zaczęła domagać się wpuszczenia do środka, albowiem wepchnęła sobie przypadkiem jakąś kulkę do ucha i nie słyszy. Żołnierz się nie ugiął.

Lucyna była w tym szpitalu ponad dwa tygodnie. Pamiętam, jak po kilku dniach, kiedy już było lepiej trochę, to znaczy mogła przyjmować płyny, oddała mi całą biżuterię jaką miała na sobie. Było jasne, że boi się, żeby w razie zgonu, ktoś sobie tego nie przywłaszczył. Nie było za wesoło.

W całej tej przygodzie najbardziej uderzyła mnie postawa dwóch pań przed drzwiami. Jednej, która musiała, po prostu musiała, wnieść telefon siostrze na oddział, a swoje pragnienia wyrażała modulowanym, podniesionym głosem, który – jak mniemam – miał zrobić wrażenie na wszystkich dookoła. I tej drugiej, co sobie wepchnęła kulkę do ucha w dzień św. Szczepana i pojawiła się z parasolką przed drzwiami szpitala gotowa je forsować bez względu na okoliczności. No i ich całkowita obojętność wobec okoliczności, jakie tam, nie z naszej przecież winy, się wytworzyły.

Myślę, że ta postawa, musi być przedmiotem głębokich studiów całych całych ekspertów z różnych dziedzin, w tym wojskowości, rozumianej w sposób uszczegółowiony. Mało jest bowiem broni tak silnie dewastujących otoczenie jak egoistyczna histeria połączona z głupotą i ekshibicjonizmem. Widzimy to na co dzień niemal, zarówno samo zjawisko, jak i podejmowane przez służby próby przeskalowania go do niemożliwych rozmiarów. Wszystko zaś po to, by zamykać usta ludziom myślącym i analizującym okoliczności. Jest to zjawisko typowo polskie, do tego obecne w literaturze, w tym literaturze rosyjskiej. Nie sposób więc nie zapytać – czy w jego aranżowanie nie angażują się czasem rosyjskie służby? Ktoś powie, że żartuję. Jasne, postójcie sobie z mdlejącą żoną przed szpitalem, wobec dwóch bab, które nie rozumieją niczego poza tym tylko, że muszą tu i teraz zrealizować swój plan.

W Europie, jak każdy się domyśla, taki numer nie przejdzie. Tam bowiem policja stara się być policją i jeśli na kogoś uważa, to na kolorowych, bo taki jest modus operandi. Kobiety, szczególnie histeryzujące, nie mają tam żadnego poważania. I mogą być tak samo spałowane jak wszyscy inni. U nas histeria jest stałym elementem politycznego nacisku i nie ma nikogo, kto by sobie z nią poradził. Nie ma bowiem dobrych wzorów męskich, albowiem panowie popadają w histerię jeszcze łatwiej niż panie. Dramatyzują na wizji, łapią za gaśnice jak poseł Braun, choć trzeba mu oddać, że on się przynajmniej nie obraża i nie płacze. Z innymi bywa gorzej. Wszyscy pamiętamy jak Hołownia płakał nad konstytucją. Choć w zasadzie źle powiedziałem – nikt nie pamięta, bo gdyby ktoś pamiętał, jego partia nie zdobyłaby takiej ilości głosów w roku 2023.

Histeryczki i histerycy są stałym elementem politycznego krajobrazu. Jedynym człowiekiem, który nie histeryzuje w polskiej polityce jest Marek Jakubiak, bo nawet prezesa ponosi. Mam nadzieję, że kolejnym będzie Karol Nawrocki, my zaś nie będzie musieli, dzięki jego postawie, zastanawiać się, jak mąż wariatki, co zastaniemy w domu po powrocie z pracy. Tyle, że my zastanawialibyśmy się nad tym przed codziennym uruchomieniem komputera o poranku.  

Uspokojenie nastrojów i ogólne wyciszenie jest nam bardzo potrzebne. Nakręcanie emocji i szaleństwa, wręcz przeciwnie. Żeby jednak do tego doszło, z sejmu muszą zniknąć takie egzemplarze jak Jachira czy Filiks, które się tam zjawiły wskutek interwencji jakichś wysłanych przez Belzebuba pomniejszych diabełków. Nie da się tego inaczej wytłumaczyć. Ich popularność nakręca się sama, bo ludzie nie rozumieją sytuacji, to znaczy że mają do czynienia z celowym zabiegiem, a nie z przypadkiem. Nikt przypadkiem nie umieszcza osób dysfunkcyjnych na listach wyborczych.

Histeria w polityce to jedno, a histeria w mediach to sprawa osobna. Media nie mogą się obyć bez histerii, albowiem chodzi o oglądalność. Żyjemy więc, niczym na jakiejś odległej planecie, w sytuacji kiedy zagrożenie gównoburzą wyłaniającą się zza horyzontu jest czymś naturalnym. I tęsknimy za Ziemią, gdzie na zielonych łąkach, wśród szczebiotu ptaków, pasą się białe owieczki. Nie rozumiemy też jednak, że to my sami doprowadziliśmy do nasze miejsce we wszechświecie do takiego stanu.

Uważam, że ostatnie wybory były pewnym przesileniem. To znaczy realizm wygrał w nich z nominalizmem. Okazało się bowiem, że politykiem jest ten, kto posiada realne cechy polityka, a nie ten kto zostanie tak nazwany, albowiem trzyma w ręku laskę marszałka sejmu. I to jest dobry znak. Do pełnego sukcesu jeszcze jednak daleko. Jak daleko, to sobie sami możecie zmierzyć. Tak mniej więcej, jak daleko jest Murańskiemu do prawdziwego boksera startującego na olimpiadzie i do prawdziwego aktora, który potrafi zagrać w przedstawieniu uznawanym za klasykę.

Osobami odpowiedzialnymi za rozhisteryzowanie polskiej polityki i za podmianę znaczeń w tej polityce są Donald Tusk, Radosław Sikorski i Roman Giertych. Histeria jak wiemy jest zaraźliwa i można ją porównać do stampede – popłochu w stadzie bydła pędzonego przez równiny Teksasu ku zielonym łąkom Montany. O tym, jak łatwo zarazić się histerią, niech zaświadczą decyzje niektórych polityków PiS, którym się zdawało i zapewne nadal zdaje, że za pomocą istot takich jak Rola i Szlachtowicz będą mogli wpływać na masy. Pomijam już taki drobny szczegół, że mas w rozumieniu XIX i XX wiecznym już nie ma. Są jedynie wyizolowane grupy, do których różni spryciarze adresują spreparowane komunikaty. Postawa jaką opisałem to sianie histerii i nic więcej.

Uzasadnieniem tego jest próba polemiki i wiara, że tłumacząc histerykom swoje racje można coś uzyskać. Jak widzimy na przykładzie Katarzyny Augustynek, etatowej histeryczki ochranianej przez służby, żadna polemika nie jest możliwa. Każdy więc, kto w nią wierzy jest sam sobie winien.

Najbardziej zdumiewający są jednak ci politycy, którzy myślą, że polemizując z histerią i obłędem przyczyniają się do ich umniejszenia i sadzą ziarna rozsądku, na histerycznym gruncie. Ten grunt, to bagno i niczego tam posadzić nie można, bo wszystko zgnije. Ludzie zaś wdający się w polemikę z histerią po prostu ją nakręcają. Najwyrazistszym przykładem jest tutaj, wielokrotnie przeze mnie wspominany, pan Mikke. Po sieci krąży nagranie, na którym widać, jak usiłuje on przekonać lewicę uniwersytecką, że prawa biologii są powszechnie ważne. Tamci mu jednak ze spokojem odpowiadają, że w związkach jednopłciowych rodzi się więcej dzieci, niż w normalnych małżeństwach. On się śmieje i argumentuje, a tamci nic – idą w zaparte i mają przy tym miny na przemian poważne i ironiczne. Jakby rozmawiali z wariatem. I możecie mi wierzyć, że większość studentów stoi po ich stronie. Zachowują bowiem powagę. Jak bolszewickie sądy skazujące na rozstrzelanie żołnierzy Denikina, gdzieś w czarnomorskich stepach.

I to jest kluczowy moment dla zrozumienia naszej sytuacji. Jeśli chcecie coś przekazać, ujawnić, jeśli chcecie być wysłuchani, a także jeśli chcecie zwyciężyć, musicie zachować powagę. Drwinami i ironią nic się dziś nie ugra.

Oby nowy prezydent to rozumiał.



tagi: polityka  tradycja  skuteczność  histeria  ironia  powaga  egoizm 

gabriel-maciejewski
10 czerwca 2025 07:29
34     2443    15 zaloguj sie by polubić
Postaw kawę autorowi! 10 zł 30 zł 50 zł

Komentarze:

Henry @gabriel-maciejewski
10 czerwca 2025 07:39

Cicho sza

Idzie Grześ przez wieś

Worek gaśnic niesie

Tych których  nie zgubi

To zakopie w lesie ;-) 

 

 

zaloguj się by móc komentować

Zyszko @gabriel-maciejewski
10 czerwca 2025 07:56

Naród, który nie zna swej histerii skazany jest na jej powtórne przeżycie   :-)

 

zaloguj się by móc komentować


gabriel-maciejewski @Zyszko 10 czerwca 2025 09:56
10 czerwca 2025 08:05

W odstępach dwugodzinnych w dodatku

zaloguj się by móc komentować

BTWSelena @gabriel-maciejewski
10 czerwca 2025 08:19

"Histeria w polityce to jedno, a histeria w mediach to sprawa osobna. Media nie mogą się obyć bez histerii, albowiem chodzi o oglądalność." - ale jednak łączą się w całość i sa ze sobą powiązane.Taki szczególik jak pokazywanie rozpaczy płaczących w rozpaczy  ludzi,bo przegrał Trzaskowski,to taki sam efekt histerii płaczących jak umarł towarzysz Stalin.

W starożytności Hipokrates stworzył definicję histerii u kobiet nazywając to dusznością maciczną i jedynym lekarstwem jaki zalecał był stosunek seksualny,ale nie możemy tego przenieść na obecny grunt,bo który chłop ..hmn...z babcią Kasią, **** ? Sorry,ale mi ostatnio brakuje definicji na histerię...

A nam się tęskni do tych pól i lasów zielonych i normalności... Plus!.

zaloguj się by móc komentować

Paris @BTWSelena 10 czerwca 2025 10:19
10 czerwca 2025 09:10

Dobre,...

...  bo  prawdziwe  !!!

 

 

zaloguj się by móc komentować

OjciecDyrektor @gabriel-maciejewski
10 czerwca 2025 09:27

U kryminalistów i ludzi z półswiatka odezwać się do nich "Nie histeryzuj" jest największą obelgą..

A z histerykami postepują ostro i krótko - cios w twarz i koniec histerii. Skuteczne, ale czy realne do zastosowania wśród normalnych, nie patologicznych ludzi?

zaloguj się by móc komentować

Zbigniew @gabriel-maciejewski
10 czerwca 2025 09:27

U mojej znajomej w ośrodku zdrowia był program bezpłatnych badań prostaty. Oczywiście na badania przyszła kobieta, bo z podanej informacji dotarło do niej tylko "program bezpłatnych badań" ... i później zdziwiona, że jej to nie dotyczy.

zaloguj się by móc komentować

KOSSOBOR @gabriel-maciejewski
10 czerwca 2025 10:46

Dzięki Bogu, Lucyna z tego wyszła. 

Nie wszystkim się udało z innymi chorobami, gdyż urzędowa histeria wdrożyła bezwzględne procedury covidowe. Stąd mamy około 200 tysięcy dramatów i śmierci w tym czasie. Histerii i bezwzględności poddała się wówczas większa część personelu medycznego. 

W nie tak drastycznych okolicznościach , które opisałeś, doznałam i ja histerii i bezwzględności środowiska medycznego. Pies z nimi... Ale równie dojmujące były zachowania naszych współobywateli - zamieniali się w normalne ORMO, równie bezwzględne i równie rozhisteryzowane. 

Jak łatwo zrobić z ludzi mierzwę...

zaloguj się by móc komentować

klon @gabriel-maciejewski
10 czerwca 2025 10:50

"...a także jeśli chcecie zwyciężyć, musicie zachować powagę. Drwinami i ironią nic się dziś nie ugra."

Zauważa to stary aparat partyjny, co widać po poważnych wypowiedziach L.Millera. 

BTW 

Jego i Kwaśniewskiego zaczynają stręczyć Onety. Coś jest do ugrania ....

zaloguj się by móc komentować

Paris @Zbigniew 10 czerwca 2025 11:27
10 czerwca 2025 10:57

Tez  dobre  !!!

 

Z  moich  obserwacji  wynika,  ze  na  te  DARMOWE  BADANIA  chodza  TYLKO  osoby  OCZADZONE,  z  ,,wypranym  mUSgiem,,  niesamodzielne  i  majace  duzo  wolnego  czasu,...  zeby  nie  napisac  ,,nudzace  sie  zyciowo,,.

To  samo  dotyczy  ,,CHisterJi,,  wsrod  ,,polYtykUF  i  PRESStytutek,,...  po  prostu,  FOLKSDOJCZE  i  PLATNE  PACHOLY,  zaprzedani  robieniu,  WYLACZNIE,  wszelkich  mozliwych  PROWOKACJI,  nie  majacych  nic  wspolnego  z  realnym  zyciem,  a  jedynie  z  UTRZYMANIEM  sie  przy  PANSTWOWYM  KORYCIE.

Za  wszelka  cene  i  PO  TRUPACH,...  zwyczajnie,  WAMPIRY  to  sa  i  NIKT  wiecej.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @gabriel-maciejewski
10 czerwca 2025 10:57

Histeria to prądy wciągające merkocyklonu, wciągające plankton i pyłki traw na wyższe piętra merkocyklonu, gdzie inni szatani napowietrzni przerabiają je na mięso merkantylne.  

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @gabriel-maciejewski
10 czerwca 2025 10:59

Zaś dobrym tego przykładem jest Olesno, Żydówka wyznania ateistycznego i poseł Braun.

Ale czymu, ach czymu nie zabrał tam gaśnicy? Gaśnica jest mu pisana jako stały element ikonograficzny ...

zaloguj się by móc komentować

Paris @KOSSOBOR 10 czerwca 2025 12:46
10 czerwca 2025 11:02

...  tak,  bardzo  latwo  !!!

 

A  dzis  cala  ta  BANDA  ,,polYtyczno-merdialna,,  udaje,  ze  NIC  SIE  NIE  STALO,...  i  dalej  ,,Hce  sie,,  o  nas  troskac.

Dzieki  za  cenne  PRZYPOMNIENIE.  

zaloguj się by móc komentować

zkr @KOSSOBOR 10 czerwca 2025 12:46
10 czerwca 2025 11:28

> Nie wszystkim się udało z innymi chorobami, gdyż urzędowa histeria wdrożyła bezwzględne procedury covidowe. Stąd mamy około 200 tysięcy dramatów i śmierci w tym czasie. Histerii i bezwzględności poddała się wówczas większa część personelu medycznego. 

Nasz sasiad tak umarl. Mial wypadek samochodowy. Uderzyl go jakis baran (wymusil pierszenstwo).
Czekal w szpitalu na przyjecie. Bo testy itp itd. I skonal po paru godzinach...

Zona Gospodarza miala szczescie, ze spotkala przytomnego zolnierza.

To jest straszne jak czesto nasze zycie zalezy od przypadku.

zaloguj się by móc komentować


BTWSelena @zkr 10 czerwca 2025 13:28
10 czerwca 2025 12:13

No właśnie nasze życie zależy od przypadku.Rozumiem ten żal,bo histeria w czasie pandemi służb medycznych sięgała zenitu.Mi się wydaje,że taką subordynacją wobec czubka histerycznej władzy...był nos do kaski,którą rząd sypną na ten cel "ostrych dyżurów" .Więc primum non nocere poszło na drzemkę.

A ja uczciwie mówiąc miałam to szczęście,bo Dyrektor szpitala ,odkażał salę(mieli środki ,a jakże) i kazał wykrawać chirurgicznie ,co zagrażało życiu i kazał leczył przede wszystkim.Ale fakt nie każdy miał taką determinację i cajones...więc nawet z powodu zawału,czy wypadku -umierało się na covida..,bo najpierw test,izolacja ,a później ratowanie.

zaloguj się by móc komentować

BTWSelena @Paris 10 czerwca 2025 11:10
10 czerwca 2025 12:24

Paris,nasz gospodarz okazał wielkie miłosierdzie,punktując histerię.....mistrzów od histerii. Aż mnie korci,aby się wyrazić.

zaloguj się by móc komentować

klon @zkr 10 czerwca 2025 13:28
10 czerwca 2025 14:28

<<<To jest straszne jak czesto nasze zycie zalezy od przypadku.>>>

Sądzę, że przypadek odgrywa jednak niewielką rolę - np. w górach spadające kamienie. Choć i wtedy można zadać pytanie: "po coś tam lazł baranie?"
Za większość zdarzeń odpowiedzialny jest człowiek, jego działanie lub zaniechanie działania. To, co nas spotyka, jest wypadkową decyzji naszych, jak i ludzi wśród których żyjemy.

zaloguj się by móc komentować

Paris @BTWSelena 10 czerwca 2025 14:13
10 czerwca 2025 15:30

Pamietam,  jak...

...  na  sama  wiesc  ,,pojscia  do  szpitala  bliskiej  osoby,,  moi  znajomi,  sasiedzi  czy  dalsza  rodzina  AZ  TRUCHLELI  i  odchodzili  od  zmyslow  z  obawy  i  strachu  !!!

 

Nie  mialam  wtedy  jeszcze  tej  wiedzy  i  swiadomosci,  co  dzisiaj,  ze  to  byly  takie  DRAMATY  i  TRAGEDIE,...  i  sa  nadal.  Szczesliwie  moja  najblizsza  rodzine  ten  HORROR  ominal.  Nie  dalismy  sie  takze  ,,zaszczepic  przeciwko  swirusowi,,...  za  wyjatkiem  siostry,  u  ktorej  w  pracy  panowal  TERROR  SZCZEPIONKOWY.  Sama  dyrektorka  instytutu  skrupulatnie  pilnowala  OBOWIAZKU  szczepionkowego  u  swoich  podwladnych.  Nie  bylo  szans  aby,  tam  zatrudnieni,  sie  nie  zaszczepili...  i  to  3-krotnie.  

zaloguj się by móc komentować

Paris @BTWSelena 10 czerwca 2025 14:24
10 czerwca 2025 15:38

Lepiej  sie  nie  wyrazac,...

...  bo  szkoda  nerwow  i  tym  samym  zdrowia  !!!

 

Lepiej  -  do  smierci  -  zapamietac  ten  ,,kowidowy  numer,,  i  wiele  innych  przewalow  -  w  tym  liczne  hucpy  brukselskie  -  w  wykonaniu  tej  samej  HOLOTY  ,,ZONdowo-MERDIALNEJ,,.

Wszak  do  dzisiaj  sa  to  WCIAZ  te  same  ZAKLAMANE  RYJE  FARYZEJSKIE,...  bez  wzgledu  na  nazwe  sztandalu  pod  jakim  dzis  wystepuja  te  WAMPIRY.

 

Tylko  DOBRA  PAMIEC  i  ZERO  NAIWNOSCI  nas  uratuje  przed  nieszczesciem,...  a  wiara  TYLKO  w  Pana  Boga  i  nic  wiecej.    

zaloguj się by móc komentować

cbrengland @gabriel-maciejewski
10 czerwca 2025 17:41

"Żyjemy więc, niczym na jakiejś odległej planecie, w sytuacji kiedy zagrożenie gównoburzą wyłaniającą się zza horyzontu jest czymś naturalnym. I tęsknimy za Ziemią, gdzie na zielonych łąkach, wśród szczebiotu ptaków, pasą się białe owieczki"

Popatrz, owieczki i to prawie w centrum miasta. Niektórzy tak mają :-)

A ten świat, który opisujesz, robi się naprawdę zupełnie niezrozumiały, przynajmniej dla mnie. Powoli zaczynam go nie konsumować, patrząc tylko z oddalenia na te igrzyska. Wystarczyło mi się raz zaangażować przy pierwszym Tusku. Na szczęście nie wszedłem w Tuska drugiego i tego całego obecnego gówna, które robi. Ale zdaje się, że przegiął, jak czytam. I kto  wie, wreszcie przestanie ten nędzny pies ujadać może. Daj Panie Boże.

________

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @gabriel-maciejewski
10 czerwca 2025 18:17

" Uważam, że ostatnie wybory były pewnym przesileniem. To znaczy realizm wygrał w nich z nominalizmem. Okazało się bowiem, że politykiem jest ten, kto posiada realne cechy polityka, a nie ten kto zostanie tak nazwany, albowiem trzyma w ręku laskę marszałka sejmu. I to jest dobry znak."

To prawda. Były naciski żeby ludzie ulegli histerii i nie poszli głosować w drugiej turze, ale okazuje się że całkiem sporo jednak poszło głosować na Nawrockiego.

 

zaloguj się by móc komentować

KOSSOBOR @zkr 10 czerwca 2025 13:28
10 czerwca 2025 19:41

Wczoraj natrafiłam na rozmowę z "inkryminowanym" Olszańskim. Jego żona, bardzo ciekawa i zdolna aktorka, Agnieszka Fatyga, miała incydent zdrowotny - nagła śpiączka cukrzycowa. Olszański zawiózł ją do szpitala około 17tej. Rano, o siódmej miał telefon, że żona nie żyje. Był panujący ogólnie covid. Zatem podłączono ją natychmiast do respiratora i spalono jej płuca. Śpiączka cukrzycowa była poza zainteresowaniem lekarzy...

Mój przyjaciel, wspaniały, mądry i dzielny człowiek, trafił z covidem do szpitala. Jego żona, po konsultacjach z doktorem Bodnarem z Przemyśla, błagała szpital, by włączyli amantadynę. "My nie stosujemy takiego leczenia!" - usłyszała. Michał zmarł.

Pani Selena ma rację, od ilości śmierci covidowych zależało wynagrodzenie medyków. 

PS. Państwo polskie zakazało sprzedaży amantadyny w aptekach. Zatem były to zbrodnie w porozumieniu.

zaloguj się by móc komentować

KOSSOBOR @KOSSOBOR 10 czerwca 2025 21:41
10 czerwca 2025 19:43

Ergo: poetyka histeryczna prostą drogą prowadzi do zbrodni...

zaloguj się by móc komentować

chlor @KOSSOBOR 10 czerwca 2025 21:43
10 czerwca 2025 20:12

"Ergo: poetyka histeryczna prostą drogą prowadzi do zbrodni...".

Do zbrodni prowadzi histeria zarządzana przez władzę, i wsparta policją czy inną formacją zbrojną. Np. alerty telefoniczne by  przy akurat czystym niebie nie wychodzić z domu bo pyłki niosą śmierć, są lekceważone bo jeszcze nie ma policji zielonoładowej. Zwykła histeria oddolna to tylko tłum kupujący cukier po 100 kilo, bo zabraknie. Bijatyki przy kasie i tym podobne zjawiska. 

 

 

zaloguj się by móc komentować

KOSSOBOR @chlor 10 czerwca 2025 22:12
10 czerwca 2025 20:29

No właśnie o tym napisałam: władza+ aparat przemocy+ w covidzie medycy. I jest to amplifikowane przez tłum. Największe bitwy w marketach Europy w czasie covidu były o arschpapier. 

Nie ulegałam. Nie szczepiłam się. Zorganizowałam amantadynę w razie "w". Zorganizowałam gremialne spotkania psiarzy /z zakazanego naszego parku :)/ na pobliskiej łące. Łąka była akurat pod szpitalem :))) Nikt tam nie nosił namordnika, psy też ;) Byliśmy zarośnięci jak małpy, bo zamknięto fryzjernie. Zatem, na hasło, miałam wizytę mojej fryzjerki. Gdy wychodziła ode mnie, wszyscy sąsiedzi weszli z nią w porozumienie sprawcze :))) No ale ja anarchistka jestem. Owszem, państwowiec, ale dopóki państwo nie przegina. A przegięło do granic zdrowego rozsądku, wytrzymałości i opresji. Oraz nieszczęść ludzkich.

zaloguj się by móc komentować

stachu @KOSSOBOR 10 czerwca 2025 21:41
10 czerwca 2025 21:25

Mój znajomy zachorował na covid, miał płuca wypełnione płynem w 70 procent, wyzdrowiał, ale miał dostęp do amantady .

zaloguj się by móc komentować

Szczodrocha33 @gabriel-maciejewski
10 czerwca 2025 22:00

"Odesłano nas do lekarza rodzinnego – od którego właśnie na ten oddział przyszliśmy. Ten skierował nas na Banacha, ale było to taki moment kiedy szczepiono lekarzy, a na Banacha była dzika kolejka. Pojechaliśmy do Bielańskiego. Tam też było strasznie. Jeden pan powiedział nam, że czeka w kolejce na wejście do budynku od 9 rano dnia poprzedniego."

 

A ja pamiętam pańską notkę zatytułowaną "Szpital na Lindleya w gołoledzi'

zaloguj się by móc komentować

Szczodrocha33 @cbrengland 10 czerwca 2025 19:41
11 czerwca 2025 04:42

Tak, Krzysiek, wszyscy jesteśmy owieczkami.

zaloguj się by móc komentować

Szczodrocha33 @chlor 10 czerwca 2025 22:12
11 czerwca 2025 04:44

"Np. alerty telefoniczne by  przy akurat czystym niebie nie wychodzić z domu bo pyłki niosą śmierć, są lekceważone bo jeszcze nie ma policji zielonoładowej."

 

Tymczasowy dom wariatów, zorgnizowany i zarządzany przez pewne kryngi.

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @Szczodrocha33 11 czerwca 2025 00:00
11 czerwca 2025 05:15

Tak z teściową i jej źle zrośniętą ręką tam pojechałem. 

zaloguj się by móc komentować

Szczodrocha33 @gabriel-maciejewski 11 czerwca 2025 07:15
11 czerwca 2025 05:44

Co służba zdrowia zrobiła z kolei mojej leciwej mamie, gdy dochodziła do siebie po operacji biodra to już litościwie przemilczę. 

Dziady sakramenckie. 

zaloguj się by móc komentować

MarekBielany @gabriel-maciejewski
12 czerwca 2025 20:15

Dałem plusa.

Nie jest lekko.

 

 

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować