-

gabriel-maciejewski : autor książek, właściciel strony

Konrad Wallenrod, goła baba i Zawisza Czarny

Do dewastowania emocji i ich stymulowania służą figury wyjęte z kontekstu. Nie wiem jeszcze czy ta formuła działa zawsze, ale ponieważ wczoraj był taki dzień, że sam siebie chciałem zawieźć na SOR, zamiast robić coś pożytecznego oglądałem seriale i od czasu do czasu wychodziłem w ustronne miejsce gdzie w głowie mej rodziły się podobne do powyższej tezy.

Seriale były te co zwykle, ale wczoraj dokonałem pewnego odkrycia, przełączając na czas reklam kanał z M6 na TVN7. Oto w serialach o policjantach wszystko jest sterylne, nowoczesne, a aktorzy są jak dzieci w zespole Arka Noego zilustrowanym przez parodystyczną piosenkę kabaretu Ani Mru Mru – żeby było śmiesznie, ale estetycznie, wszystkie dzieci muszą trochę różnić się fizycznie...I tak jest w filmach. Porucznik, jest rudym potomkiem szkockich imigrantów, ma współpracownika pochodzącego z Kuby, a do tego jeszcze dwie dziewczyny – jedną białą po wielu operacjach plastycznych służących utrzymaniu części twarzy we właściwych miejscach i jedną śniadą w lepszej formie. Do tego prawie dwumetrowy Murzyn i detektyw jak szafa trzydrzwiowa z dostawką. Nie ma takie sprawy, której by nie rozwiązali. Na trupie wyciągniętym spod sieczkarni, znajdą głowę mrówki i dojdą na podstawie jej oględzin, kto jest mordercą. Wszystko zaś odbywać się będzie w warunkach sterylnych i tempie błyskawicznym. Wczoraj jednak coś się popsuło. Laboratoria, nowoczesna technika, komputery, a nagle, jak jeden facet nie chciał czegoś ujawniać to Horaccio Caine, normalnie jak stary gestapowiec, zaczął podgrzewać nad palnikiem gazowym duży widelec z drewnianą rączką. Pomyślałem wtedy, że mój ulubiony serial ma jeszcze jedną funkcję. Ma przekonać młodych adeptów zawodu policjanta, że jeśli wszystko zawodzi, to nie zaszkodzi kopnąć delikwenta w jaja. Przysięgli zrozumieją, bo to przecież groźny dla społeczeństwa przestępca. Najważniejsze, żeby sprawiedliwości stało się zadość i żeby zasady zwyciężyły. No i one zwyciężają, a wszyscy są szczęśliwi, że zło zostało ukarane. Co jest w tym najważniejsze? Żeby zawsze był pod ręką człowiek, który jest poza jakimkolwiek podejrzeniem o nieczystą grę, taki porucznik Caine. On jest figurą wyjętą z kontekstu, on ustala zasady i on wskazuje kogo można, a kogo nie można kopać po jajach. Postaci takie występują nie tylko w serialach, ale także w życiu, gdzie zostały przeniesione wprost z seriali, o czym za chwilę. Teraz przechodzimy do nieśmiertelnego i wiecznie aktualnego wątku gołej baby. Na reklamach przełączyłem na TVN 7, a tam akurat leciał film z 1990 roku pod tytułem „Uznany za niewinnego”. Nie obejrzałem całości, bo w końcu uznałem, że lepiej – skoro już można – położę się spać. No, ale było tak – Harrison Ford ma romans z koleżanką z pracy, która, jako figura stylistyczna, jest najświetniejszym przykładem gołej baby służącej do manipulowania emocjami. Ten film jest nawet niezły i na końcu okazuje się coś innego, ale to sobie już sami dooglądacie. Mamy więc Harrisona, który uważa, że się zakochał i to z wzajemnością. Obiekt jego adoracji spełnia wszystkie standardy marzeń młodocianych o ideale kobiety. Aktorka nazywa się Greta Scacchi, ładnie się ubiera, trzyma prosto i ma dość jasno zarysowane plany wobec kolegów z pracy. Okazuje się jednak, że nie jest tak jak wszyscy, a przede wszystkim sam Harrison Ford, myślą. Pani ta jest uwikłana w jakąś intrygę, ale nas to tu nie będzie interesować. Ona zostaje brutalnie zamordowana. W sposób służący dewastacji emocji nie tylko młodocianych maniaków seksualnych, ale także tych starszych, takich w wieku samego Forda. Mamy więc śmierć od ciosu tępym narzędziem, a wcześniej upozorowany gwałt i tortury połączone ze skrępowaniem całego ciała przemyślnymi więzami. Wszystko po to, by w następnej odsłonie zmienić sytuację i wrobić w to morderstwo samego Forda. Nie jest to dla nas ważne, istotne jest w jaki sposób za pomocą gołej baby załatwia się młodocianego widza. Pamiętajmy, że cały czas mamy do czynienia z aktorką i scenariuszem. Ale pamiętajmy też, że podobne figury występują w życiu realnym. Jeśli ktoś myśli, że podobne aranżacje to wymysł Hollywood i przemysłu rozrywkowego, ten się myli. Podobne historie to tradycja sięgająca antyku, ale w tym antyku, wyraźnie oddzielona od realiów, które – dla nas dziś – pozostają po większej części tajemnicą, w przeciwieństwie do projekcji jakimi raczyli się starożytni w teatrach. Mogę się mylić, ale wydaje mi się, że nie jest możliwe, by ktoś w Atenach Peryklesa przeniósł zachowania i figury z teatru na Agorę. W świecie nowoczesnym, w którym żyjemy, jest inaczej. Te figury notorycznie się pojawiają w tak zwanym zwykłym życiu. I nie jest prawdą, że każdy obszar kulturowy ma własne wyjęte z kontekstów postaci, których zachowania służą do tego, by narkotyzował się nimi tłum młodocianych i starszych histeryków. Większość narkotyzuje się projekcjami z Hollywood i USA w ogóle, ale są miejsca, gdzie żywa jest tradycja lokalna. I tak jest w Polsce. Jak na przykład Maleszka kapował na swoich kumpli, to nie myślał o sobie, że jest nędzną gnidą, ale uważał się za Konrada Wallenroda, któremu nie wyszło. Chciał dobrze, ale niestety opresja okazała się silniejsza. Potem w telewizji opowiadał, że jest ketmanem, a inni sugerowali, że nie tylko ketmanem, ale też tym Wallenrodem właśnie. Nie wiem czy ktoś z badaczy literatury zastanawiał się, skąd się Mickiewiczowi wziął ten Wallenrod, postać sama z siebie ciekawa i tajemnicza, a w mojej ocenie zubożona przez tę niby poetycką wizję. Konrad Wallenrod, wielki mistrz krzyżacki, został najprawdopodobniej otruty podczas wyprawy Anglików na Litwę. Komu przeszkadzał? Rzeczywisty kontekst w jakim występowała ta postać nie jest jednak dla nikogo ciekawy, albowiem istotniejsze są przeżycia duchowe i perypetie postaci literackiej pod takim nazwiskiem występującej. Nie wiem do czego służyły one Mickiewiczowi, być może do jakiejś terapii, wiemy jednak do czego służą różnym niepięknym postaciom typy Maleszka Lesław – do manipulowania emocjami widza siedzącego przed telewizorem, który już nie rozumie, czy to leci serial o policji z Miami, czy może przygody Harrisona Forda z gołą babą, czy jeszcze coś innego. Tak to wszystko jest do siebie podobne. Aha, jeszcze wrócę do metod pracy policji. Film z Fordem jest fajny i ciekawy, szczególnie na tle tego serialu, którym się narkotyzuję, albowiem w nim widzimy lekarza patologa, który badając trochę tylko zdewastowane zwłoki, nie tylko nie potrafi niczego znaleźć, ale jeszcze gubi, tkwiący w denatce krążek dopochwowy. I nie jest to zapijaczony białas, ale jakiś Chińczyk.

Wracajmy do tradycji. Prócz Konrada Wallenroda najczęściej eksploatowaną postacią, wyjętą z kontekstu historycznego, służącą do dewastowania emocji młodzieży, jest Zawisza Czarny. Człowiek zagadkowy, niejednoznaczny i tajemniczy, który – z niezrozumiałych dla mnie powodów – stał się w lokalnej wersji kultury pop wzorem patriotyzmu. Harcerze mówią, że można na nich polegać jak na Zawiszy, a potem śpiewają pieśń smętną, w której znajdują się słowa – każdy laskę krzepko dzierży w dłoni. Pieśń tę napisał dawno temu stryjeczny dziadek Grzegorza Brauna. Dorośli mężczyźni, już bez tych dziwacznych śpiewów, chcą być jak Zawisza i wyruszać na odsiecz bezbronnym i potrzebującym. Tak już bowiem jest, że w wyobraźni masowej, Zawisza nie jest czynnym na dworach europejskich, agentem cesarza Zygmunta, ale całkiem gratisowym obrońcą wdów, sierot i dziewic. I oto wczoraj, przeglądając newsy ujrzałem wręcz kilku Zawiszów gotowych do szarży na przeważające siły wroga. Do południa portale grzały temat tego biednego dziecka ze szpitala na Niekłańskiej, które zostało odłączone od aparatury podtrzymującej życie. Kontekst tego przypadku jest nieznany, ale znane są reakcje. Oto Cejrowski Wojciech, który nie dość, że znany jest z prawego charakteru, to jeszcze wiele przecierpiał za komuny, wezwał wszystkich ludzi dobrej woli, by udali się pod ten szpital i zaprotestowali przeciwko tej zbrodni wraz z nim. Nie wiem czy do tego doszło, bo temat, jak powiadam zniknął, a ja, ani nikt z Was jak przypuszczam, nie zna kontekstów, które towarzyszyły rzeczywistym wypadkom. Widzimy tylko, że w tak dramatycznych przypadkach od razu odzywa się Cejrowski i mówi – dziecko nie jest własnością państwa, ale należy do rodziców. Ja nie wiem, jak to było z tym chłopcem, ale mam pytanie – czyją własnością jest Cejrowski i dlaczego on właśnie, za każdym razem kiedy dzieje się coś dramatycznego, co dotyczy dzieci, musi zabrać głos? Kto go do tego upoważnił i jakie są jego intencje? Kto obsadził Cejrowskiego, dyslektyka opowiadającego nieciekawe historie w roli pisarza, celebryty i moralnego autorytetu? Dlaczego my musimy się męczyć z tym facetem i reagować na jego kabotyńskie w istocie zachowania? Ja tego nie wiem, ale przypuszczam, że człowiek ten, podobnie jak wielu innych pełni funkcję naganiacza. To znaczy on jest tym rozgrywającym, który będąc w tłumie wskazuje ludziom, gdzie mają patrzeć, co widzieć, a także jak owe spostrzeżenia interpretować. Jeśli nie wierzycie, że tak jest poczekajcie, na pierwsze komentarze oburzonych, które się pod tym tekstem pojawią. Korzystając ze swojej funkcji, do której wyznaczył go nie wiadomo kto, Cejrowski robi jeszcze przy okazji promocję swoich książek. Dwa, prawda, w jedynym.

To nie koniec. Są tacy, którzy twórczo łączą produkcje hollywoodzkie z tradycją, czyli z Zawiszą Czarnym. Oto przykład, tak wygląda profil TT partii znanej pod nazwą Konfederacja

 

https://twitter.com/KONFEDERACJA_/status/1140923264518250496?s=20

 

Mamy tu ze trzech Zawiszów Czarnych poprzebieranych za postaci z kultowych amerykańskich komiksów i ani jednej gołej baby. Może się jednak zdarzyć, że w miarę, jak będziemy zbliżać się do wyborów, postaci te będą ewoluować i okaże się kto tam jest Zawiszą wyrwanym z kontekstu czyli frajerem, kto Zawiszą Czarnym rzeczywistym, pełniącym podobne funkcje jak ten prawdziwy, a kto Konradem Wallenrodem występującym w tych samych co Zawisza wariantach. Na gołą babę nie liczę, bo ona się tam z pewnością nie pojawi.

 

Temat politycznego osadzenia fikcyjnych i operetkowych figur, zostawię na razie, ale w najbliższych dniach, jeśli się uda, chciałbym się zająć kwestią bliską poczynaniom Cejrowskiego Wojciecha. To znaczy kreowaniu fikcyjnych postaci, które pokazując się w mediach i opowiadając banały, lansują określone, silnie sprofilowane i wyjęte z kontekstów treści.

 

Zapraszam na stronę www.prawygornyrog.pl



tagi: propaganda  manipulacja  media  szlachetni i czyści 

gabriel-maciejewski
19 czerwca 2019 10:01
44     2730    8 zaloguj sie by polubić
komentarze:
stanislaw-orda @gabriel-maciejewski
19 czerwca 2019 10:56

Niezłe, bo oto kondotier (najemnik) Zawisza Czarny z Garbowa, został propagandowo wyimaginowany jako wzór cnót wszelakich, jako też  obrońca wdów i sierot.

Przypomniał mi się wywiad z "psem wojny", Polakiem-snajperem który gdzies tam  po jakichś Kongach i innych egzotycznych rejonach Afryki, zarabiał na "suchy chleb z suchą kiełbasą".  Otóż na pytanie tzw. dziennikarza (ach, cóż za inteligentnie przewrotne pytanie), czy zabił kiedyś człowieka, ów najemnik, ni mniej, ni więcej,  odpowiedział:

Nigdy nie zabiłem nikogo, kto by na to nie zasługiwał.

I taka właśnie  jest  wzorcowowa etyka psa wojny, umożliwiająca wykonywanie tej profesji.

zaloguj się by móc komentować

betacool @gabriel-maciejewski
19 czerwca 2019 11:11

W ostatni poniedziałek w Radio Wnet Cejrowski psioczył na podnoszenie płacy minimalnej, bo jako szanowany przedsiębiorca mógłby zatrudnić więcej niż 10 osób, a tak nie może. I psioczył na pracowników, którzy zlośliwie wybierają pojedyncze dni urlopowe między dniami wolnymi i że państwo powinno takich rzeczy zabronić, by chronić przedsiębiorców przezd paraliżem ich firm.

Jak to się mówi liberalny przedsiębiorca liczący na pomoc ze strony państwa...

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @gabriel-maciejewski
19 czerwca 2019 11:14

Wczoraj przechodziły jakiejś fronty atmosferyczne. Sluchałam na YT takiej neverendingstory...10 godzin deszczu i trochę odgłosów burzy w oddali i widok na zieleń z drewnianej werandy..Aktywność  tylko na SN.. dziś już wrócił upał ...

 

Nic bym nie wiedziała o świecie telewizyjno wirtualnym gdybym tu nie zaglądała na Twój blog...

Ciekawe czy Zawisza obronił kiedyś kogo...W ramach dbania  o image...czy wtedy to nie grało żadnej Roli...tfu tfu

;))

 

zaloguj się by móc komentować

Paris @gabriel-maciejewski
19 czerwca 2019 11:18

Tak, Panie Gabrielu...

... to rzeczywiscie ciekawe, kto tego  BURAKA,  platnego pacholka  i nie tylko jego wyznaczyl narodowi  na "celebryte" i innego detego aLtoryteta  ?!?!?!

Kto jest zacz ten  "wazny mis"  co uznaje, ze to cale pudelkowe dziadostwo interesuje narod... KTO  uznaje, ze to dziadostwo  dalej pasozytuje na narodzie... bo co ta CHOLOTA i  SWOLOCZ soba reprezentuje,  skad toto pochodzi to caly narod juz mniej-wiecej wie...

... moze wreszcie pan JK... Glinski... albo inna  NASZA  WLADZA  zrobi z nimi  WRESZCIE  porzadek  i odetnie tych  DARMOZJADOW  i  nierobow,  zwyklych  OSZUSTOW  od dotacji panstwowych... czyli naszych pieniedzy  !!! 

zaloguj się by móc komentować

Paris @betacool 19 czerwca 2019 11:11
19 czerwca 2019 11:24

Dobre...

... zycze temu "przedsiebiorcy"  aby  czym predzej poszedl z torbami... a najlepiej poszedl  WON  ze swoja dzialalnoscia  !!!

zaloguj się by móc komentować


Grzeralts @betacool 19 czerwca 2019 11:11
19 czerwca 2019 11:34

A jak się na nich mówi socjaliści pobożni, to się obrażają... ;) 

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @stanislaw-orda 19 czerwca 2019 10:56
19 czerwca 2019 11:43

Trzeba by jakieś śledztwo w sprawie Zawiszy przeprowadzić

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @betacool 19 czerwca 2019 11:11
19 czerwca 2019 11:44

Oczywiście, państwo powinno ze wszystkich sił wspierać Cejrowskiego, albowiem jest on dla państwa najważniejszy

zaloguj się by móc komentować


gabriel-maciejewski @Paris 19 czerwca 2019 11:18
19 czerwca 2019 11:45

To jest syn znangeo jazzmana Cejrowskiego, który zakładał za komuny jazzowy klub Akwarium

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @gabriel-maciejewski 19 czerwca 2019 11:44
19 czerwca 2019 12:00

A ! Prawda...

Wiesz, dobrze że jesteś w necie i tworzysz fantastyczną przestrzeń gdzie można na jednym portalu zgromadzić właściwie wszystkie potrzebne człowiekowi do trzeźwego patrzenia i  funkcjonowania informacje. 

Wiem że się lekko wkurzasz na głośne chwalenie Cię...Też tak mam niestety....To wybacz....Ale Ci się to należy 

:)

 

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-laskowski @gabriel-maciejewski
19 czerwca 2019 12:33

Konfederaci sami siebie promują w sieci na bohaterów Gwiezdnych wojen? W takim razie dziękuję za taki interes.

zaloguj się by móc komentować

cbrengland @gabriel-maciejewski 19 czerwca 2019 11:45
19 czerwca 2019 12:43

Jeżeli on był jazzman, to raczej taki hobbysta, bo w pierwszej lidze, a nawet drugiej, polskiego jazzu go nie było, to byl przede wszystkim taki jazzowy lobbysta (jaki ojciec, taki syn, tylko inna branża). Zdaje się gazety jazzowe organizował też. Nie znam szczegółów, bo raczej tego jazzu słuchałem i go lubiłem i lubię, aniżeli wchodziłem w te politykę wokół niego, bo właśnie była.

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @cbrengland 19 czerwca 2019 12:43
19 czerwca 2019 12:44

To był tak zwany organizator życia muzycznego

zaloguj się by móc komentować

ArGut @gabriel-maciejewski 19 czerwca 2019 12:44
19 czerwca 2019 14:01

Marcin-K napisał recenzję "Czerwonej Joanny". Widzę podobieństwo między angielską i amerykańską propagandą filmową. Sprawy trudne i nachalne, którymi dokręca się SWOICH pokazują w kinie z dużą łagodnością. Nawet dzieciom, można to sprzedać w ramach edukacji.
I nic mi tu lepiej nie pasuje jako puenta niż okładka "Dzieci peerelu" z fragmentami z "Groza i seks" oraz "Kina".
Jak to dobrze, że Smarzowski kręci film o Turbo Słowianach a Patryk Vega nakręcił o Turbo Politykach i nie będę musiał tego oglądnąć. W ramach warto rozmawiać oczywiście.

zaloguj się by móc komentować

S80 @gabriel-maciejewski 19 czerwca 2019 11:45
19 czerwca 2019 14:04

Uzupełnię nieco biogram.

"Tknięty złym przeczuciem łapię  zagonionego szefa biura organizacyjnego konkursu o miano Miss Polonia - Jerzego Chmielewskiego i napuszczam na krótką rozmowę.
- Eliminacje w 11 ośrodkach regionalnych, szumne, wielostopniowe, potem warszawskie finały. Ile taka imprezka z grubsza kosztuje?
- Z grubsza - 7 milionów zlotych.
- Wszystko pokrywa Stołeczna Estrada?
- Niezupełnie, dogrywamy jeszcze umowy kooperacyjne z wieloma polskimi, polonijnymi i zagranicznymi firmami. Współpracować będzie Moda Polska, Totalizator Sportowy, szwedzka firma kosmetyczna „Catzy", która nawiasem mówiąc funduje pełen zestaw kosmetyków wszystkim finalistkom, polonijne firmy „Polmark", „Euroaster" i wiele innych.
- Niech pan zdradzi: kto wpadł na pomysł reaktywowania imprezy po 25 latach przerwy?
- Wielu estradowców nosiło się z tym zamiarem od dawna, jakoś nie można było sprawy sfinalizować. Dopiął tego, podpisując ostateczne umowy w Londynie dyrektor naszej [Warszawa] Estrady - Stanisław Cejrowski".
(fot. nóg na obcasach i pup w strojach kąpielowych, 18.06.1983, za miesiąc zniesienie stanu wojennego, we wrześniu wybór miss)

zaloguj się by móc komentować

cbrengland @gabriel-maciejewski
19 czerwca 2019 14:04

No tak jakoś, czyli jak inni nam organizowali i organizują pracę, tak są wyznaczeni do organizowania nam czasu wolnego. Pamiętasz pewno takie stanowisko, jak kierownik kulturalno-oświatowy na wczasach, by wspomnieć ten film "Rejs".  Teraz to załatwia prawie wszystko tv i celebryci artyści z variete, a czasem też z uniwersytetów.

Broń Boże jakaś nasza własna inicjatywa ☺

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @ArGut 19 czerwca 2019 14:01
19 czerwca 2019 14:42

Nigdy nie oglądałam Bonda. Poza zajawkami na YT. 

Za to jako dziewczynka  byłam w Czeladzi za ZORRO..bo tylko ja miałam telewizor  w domu. I byłam na bieżąco. Potem już nieee...już któryś  chłopak 

:)

 

zaloguj się by móc komentować

Caine @stanislaw-orda 19 czerwca 2019 10:56
19 czerwca 2019 15:47

Czyżby chodziło o Gan-Ganowicza? 

zaloguj się by móc komentować

bendix @Caine 19 czerwca 2019 15:47
19 czerwca 2019 16:03

Tak z opisu wynika :-)

zaloguj się by móc komentować

parasolnikov @gabriel-maciejewski
19 czerwca 2019 16:17

A widziałeś Zawisze z Auszwicu? Tutaj to dopiero baby gołej brakuje. Co do Seriali to startrek jest najlepszy :) Tam jest dopiero poświęcenie dla imperium, zasady, relatywizm, wszystko.

https://www.facebook.com/266393677297818/videos/361526711167909/UzpfSTEwMDAwMDk1Mjg0NTMxNToyODIxOTA5NTMxMTg0MTE0/

zaloguj się by móc komentować

Caine @bendix 19 czerwca 2019 16:03
19 czerwca 2019 16:31

Hmi, rzekomo to zdanie "zabijałem tylko komunistów" to wrzutka Turowskiego...

takoż rzecze Ezebener R.

zaloguj się by móc komentować

Paris @gabriel-maciejewski 19 czerwca 2019 11:45
19 czerwca 2019 16:35

Tak...

... pamietam te dyskusje u Pana o jego tatusiu... po prostu "zasluzony pomiot" czerwonego, komuszego jazzmana. 

I takie dranstwo niewydarzone - nie tak dawno temu - latalo po tvn'ie, a teraz nawoluje do pikiety pod szpitalem... co za menda z tego cejrowskiego jest  !!!... aby tylko nic nie robic i ryj przyspawany miec do panstwowego koryta... i tak sie bujac cale zycie az do smierci...

... najpierw jego tatus "zalozyciel"...  teraz on "opozycjonista"...  a pozniej jego dzieci... no nie doczekanie  !!! 

zaloguj się by móc komentować

Paris @gabriel-maciejewski 19 czerwca 2019 12:44
19 czerwca 2019 16:47

Raz albo dwa razy bylam...

... w tym calym akwarium - chyba, pozne lata 80-te.  Do dzis mi sie wierzyc nie chce, ze to byla taka  SPELUNA... syf, kila i mogila  !!!

zaloguj się by móc komentować

umami @gabriel-maciejewski
19 czerwca 2019 17:09

Tak się złożyło, że również trafiłem na Horaccio Caine'a.
Nie lubię go ale przez wzgląd na Ciebie patrzę na niego przychylniej :)

Horaccio Caine, normalnie jak stary gestapowiec, zaczął podgrzewać nad palnikiem gazowym duży widelec z drewnianą rączką. Pomyślałem wtedy, że mój ulubiony serial ma jeszcze jedną funkcję. Ma przekonać młodych adeptów zawodu policjanta, że jeśli wszystko zawodzi, to nie zaszkodzi kopnąć delikwenta w jaja. Przysięgli zrozumieją, bo to przecież groźny dla społeczeństwa przestępca.

Tu chodzi o coś innego.
Niewątpliwie zasada jest niezmienna. Najważniejsze, żeby sprawiedliwości stało się zadość i żeby zasady zwyciężyły. No i one zwyciężają, a wszyscy są szczęśliwi, że zło zostało ukarane.
Otóż republika ma swoje świętości.
I obecnie jedną z tych świętości jest kraj bez niewolnictwa. Przynajmniej takiego w starym wydaniu (plantacje bawełny, pejcze, chłosta i znakowanie ludzi jak bydła — Korzenie itp.)
A w tym wczorajszym odcinku mieliśmy handel ludźmi przemycanymi z Haiti, znakowanie ich, jak bydła, wypalanymi na ciele cyframi, a następnie polowanie na taką, wypuszczoną na odludziu, zwierzynę.
Jeśli więc Horaccio podgrzewał ten widelec — to tylko po to, żeby handlarz wyobraził sobie, jak to może być nieprzyjemnie, jak ktoś wypala ci znamię a ty nic nie możesz zrobić. Podobnie w scenie finałowej — jeśli Horaccio już strzela do takiego naganiacza i organizatora tych polowań a ten posłusznie ma podniesione ręce do góry — to tylko po to, żeby ten poczuł, jak to jest, kiedy stoi się po tej drugiej stronie lufy, bez broni.

To wszystko po to, żeby wychowywać, rzecz jasna.

W jakimś innym odcinku trafiłem na inne, lokowane skrzętnie, przesłania — koś zmarł bo zjadł pestkę moreli.
Tu chodziło o to, że te zawierają witaminę B17, która ponoć dobrze rozprawia się z nowotworami, a że kosztuje mniej niż terapia zaaplikowana przez firmy farmaceutyczne, to należy w serialu z taką dużą oglądalnością, raz na zawsze zakodować ludziom, że pestki moreli są trujące.

W jeszcze innym odcinku było coś o Romanie Polańskim, zdaje się, że przy jakiejś akcji z pedofilem. Tu jeden agent zapytał tylko drugiego — a kto to jest ten Polański?
Swoją drogą jestem ciekaw, czy jeśli Roman Polański przyjedzie teraz do Polski, to czy go zapudłujemy, czy oddamy Amerykanom.

Co do wczorajszego Twojego tekstu i przekazu pop — to w przedziale dla widzów od 5 do 100 lat — w ostatnich latach wyprodukowano jedną z części Epoki Lodowcowej, w finale której Wiewiór uganiający się za żołędziem, zatapia przy dzwiękach Ody do radości całą Europę (Unię Europejską).
A w Pingwinach z Magadaskaru (premiera w Chinach w 2014 r.) amerykańskie służby (ekipa pingwinów) współpracują z rosyjskimi (Północny Wiatr — wilk, foka, miś i sowa). Francuskie służby, jakoś niestety, nie dorównują pozostałym :)
 

zaloguj się by móc komentować

DYNAQ @umami 19 czerwca 2019 17:09
19 czerwca 2019 18:18

Unia eu w trosce abyśmy się nie potruli pestkami moreli zakazała sprzedaży tychże...teraz trzeba se samemu nazbierać.Działa.

zaloguj się by móc komentować

deszcznocity @Paris 19 czerwca 2019 16:35
19 czerwca 2019 18:19

https://www.fakt.pl/kobieta/plotki/kim-w-czasach-komuny-byl-stanislaw-ojciec-cejrowskiego/8mhs4w9?utm_source=www.wykop.pl_viasg_fakt&utm_medium=referal&utm_campaign=leo_automatic&srcc=ucs&utm_v=2

 

fot. Marek Karewicz / za: Onet / Fakt24

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @Caine 19 czerwca 2019 15:47
19 czerwca 2019 18:44

Nie, to nie Rafał G-G, ale ktoś   znacznie bardziej współczesny, choć  nie zapamiętałem personaliów. Nawet nie byłbym pewien, czy podałby prawdziwe. To było jakieś naście lat temu. Tylko tę jedną frazę zapamiętałem (bo mi się spodobała).

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @bendix 19 czerwca 2019 16:03
19 czerwca 2019 18:46

Może fraza była R.Gana-Ganowicza, a inne psy wojny ją zaadoptowały  "jako swoje" motto zawodowe.

zaloguj się by móc komentować

KOSSOBOR @gabriel-maciejewski
19 czerwca 2019 19:06

"Nie wiem czy ktoś z badaczy literatury zastanawiał się, skąd się Mickiewiczowi wziął ten Wallenrod, postać sama z siebie ciekawa i tajemnicza, a w mojej ocenie zubożona przez tę niby poetycką wizję. Konrad Wallenrod, wielki mistrz krzyżacki, został najprawdopodobniej otruty podczas wyprawy Anglików na Litwę. Komu przeszkadzał? Rzeczywisty kontekst w jakim występowała ta postać nie jest jednak dla nikogo ciekawy, albowiem istotniejsze są przeżycia duchowe i perypetie postaci literackiej pod takim nazwiskiem występującej. Nie wiem do czego służyły one Mickiewiczowi, być może do jakiejś terapii."

Tak myślę. /Szaleństwa późniego Adama jakoś tak cichcem, cichcem. Takoż szaleństwa wczesnego Adama. O samej śmierci nie wspominając - co jakoś z otruciem Wallenroda nieuchronnie się kojarzy./

Każda schwein powołuje się w godzinie prawdy na ten wallenrodyzm właśnie. 

zaloguj się by móc komentować

valser @parasolnikov 19 czerwca 2019 16:17
19 czerwca 2019 19:28

Jakbym musial wybierac miedzy Zawisza i reszta, to dla bezpieczenstwa i zdrowotnosci obstawiam gole baby.

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @umami 19 czerwca 2019 17:09
19 czerwca 2019 20:39

A ! Uwielbiam pestki i od dziecka jadłam..już rozumiem  

:)

 

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @Maryla-Sztajer 19 czerwca 2019 20:39
19 czerwca 2019 20:58

Tam są cyjanki. W małych dawkach podobno afrodyzjak ;)

zaloguj się by móc komentować

parasolnikov @valser 19 czerwca 2019 19:28
19 czerwca 2019 20:59

Goła baba jeszcze nikomu nie zaszkodziła :)

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @Grzeralts 19 czerwca 2019 20:58
19 czerwca 2019 21:05

Taaak ..? Qrcze...samo zdrowie te cyjanki. 

Toś mnie Pan zaszczelił...

.

 

zaloguj się by móc komentować

onyx @gabriel-maciejewski
19 czerwca 2019 22:54

Zawisza się znalazł, ale nie Czarny i nie na koniu. Ale też fajny...

zaloguj się by móc komentować

umami @onyx 19 czerwca 2019 22:54
19 czerwca 2019 22:57

Mega!

Toś mnie rozbawił.
 

zaloguj się by móc komentować

umami @Maryla-Sztajer 19 czerwca 2019 21:05
19 czerwca 2019 23:02

Ja całe życie zjadam całe jabłka razem z pestkami (zostaje sam ogonek) i żyję. Pestki moreli też jadam. Nadal żyję.

A te cyjanki powstają przy rozpadzie amigdaliny.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Amigdalina

zaloguj się by móc komentować

DYNAQ @gabriel-maciejewski
19 czerwca 2019 23:25

Gdzie Pantera ?

zaloguj się by móc komentować

tadman @Grzeralts 19 czerwca 2019 20:58
20 czerwca 2019 12:35

Nie ma. Są glikozydy zawierające grupę nitrylową, która w wyniku metabolizmu w organizmie człowieka uwalniana jest z takiego glikozydu w postaci cyjanowodoru.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @gabriel-maciejewski 19 czerwca 2019 11:44
20 czerwca 2019 12:44

Bronił na soborze w Konstancji (Constanza). Nie wiadomo czy dlatego że Husa, czy dlatego , że inni Husa atakowali.
A zaraz potem walczył z husytami, i siedział roku u nich w niewoli po którems z niefortunnych bojów,  bo na ogół  służył w oddziałach  króla Zygmunta Luksemburskiego (późniejszego cesarza niemieckiego).  Zginął  gdzieś nad Dunajem, walcząc w wojnach prowadzonych przez tegoż króla. A pod epizod spod Grunwaldu świadczy o tym, że  walczyli tam najemnicy zaciągnięci z rozmaitych regionów Europy, a Zawisza bodaj akurat w oddziale wysłanym przez  wspomnianego Luksemburczyka (jeszcze jako króla Węgier i Chorwacji). Możliwe że jako dowódca  owego oddziału.

zaloguj się by móc komentować

tadman @gabriel-maciejewski
20 czerwca 2019 12:56

Zastanawiało mnie, że ci sami dyżurni oceniacze/wyjaśniacze/zaciemniacze z naszej państwowej telewizji byli dopraszani do każdego publicystycznego programu. Myślałem kiedyś, że to jakiś feblik prezesa telewizji lub kogoś umiejscowionego dość wysoko, a tu życie pokazało gdzie tkwi problem - casus dr. Samsona. Skaza ułatwia sterowanie.

zaloguj się by móc komentować

Jacek-Jarecki @gabriel-maciejewski
24 czerwca 2019 07:12

Zawisza Czarny był oczywiście pijakiem, a ten fakt wskazuje jasno, że był też złodziejem. Po jego śmierci inni pijacy urządzili w krakowskim kościele Franciszkanów jego symboliczny pogrzeb. Największy z nich, kanonik Adam Świnka będąc w pijanym widzie spłodził elegię zaczynającą się od słów:

"Arma tua fulgent, sed non hic ossa quiescunt, Divae memoriae miles, o Zawisza Niger."

Podsłyszała to tamtejsza młodzież i dalejże dewastować swoje emocje, co suma sumarum zaowocowało rozbiorami, komuną i pojawiniem się Wojciecha Cejrowskiego, znanego cymbała. Zaś sam Zawisza jako pies wojny w Szkole Nawigatorów szczeka.

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować