Komunikacyjny surfing czyli komu jest dziś potrzebny Stefan Batory?
Prócz wczorajszego odkrycia, że filmowcom i dziennikarzom nie potrzebna jest do szczęścia publiczność, a wręcz przeszkadza im ona w osiąganiu celów biznesowych i towarzyskich, dokonałem dziś jeszcze innego. Oto politykom i prorokom przyszłych wojen nie jest do niczego potrzebna żadna uszczegółowiona wiedza. I nie ma znaczenia czy chodzi o wiedzę z zakresu historii czy współczesnej geopolityki.
Wiele złego można było powiedzieć o historii sztuki i historykach sztuki, do czego sam się przyczyniałem, nie można im jednak było zarzucić negacji podstawowego założenia metodologicznego – jeśli wypowiadasz się o jakimś obiekcie spróbuj go najpierw obejrzeć. Jeśli jest to z jakichś powodów niemożliwe, lepiej się zamknij i zajmij czymś innym.
Ten wymóg, jakże istotny dla takiej pseudonauki, jak historia sztuki, wydaje się być całkowicie zbędny w geopolityce. A najbardziej widoczne to jest w relacjach z Rosją. Im bardziej ktoś nie zna Rosji, im mniej tam bywał, im mniej wie o jej historii, im bardziej jest powierzchowny i skupiony na sobie, tym więcej ma do powiedzenia na temat relacji polsko-rosyjskich i europejsko-rosyjskich. Wszystkie zaś opinie wygłasza tonem tak pewnym siebie, jakby ostatnie dwadzieścia lat spędził w tajnych strukturach rosyjskich służb.
Dlaczego, mając świadomość takich ograniczeń, Polacy wierzą takim mitomanom? Myślę, że Rosjanie dbają o to, byśmy w to wierzyli. Bo to jest dla nich wygodne i bezpieczne. Rosja rozumiana jest bowiem przez Rosjan, jako obszar na mapie wobec którego każdy musi się określić w dodatku według rosyjskich instrukcji. Bo czymże innym jak nie ich realizowaniem jest pieprzenie w kółko o tym, że Polska znalazła się dziś w epoce przedwojennej? Co powtarzają dziennikarze, generałowie i politycy. Nie wiemy, w jakiej epoce jest Polska, bo ludzie o których tu piszę są odpowiedzialni za całkowite uprzedmiotowienie Polski na arenie międzynarodowej. To zaś oznacza brak dostępu do informacji istotnych, a także przymus mielenia fejknewsów, by utrzymać się na pozycjach proroków mniejszych i różnych mełamedów. I jedynie to jest istotne dla rodzimych naszych mędrców, nie zaś prawda i dobrze widoczne w historii schematy konfrontacji polsko-rosyjskich, z których korzystałby każdy myślący geoanalityk na zachodzie. Dlaczego tego nie czyni? Bo od Rosji oddzielają go Niemcy i Europa Środkowa. Ma więc inny punkt widzenia i inne priorytety. My zaś mamy inne i nie możemy, wobec swojej historii i położenia geograficznego, korzystać z jego wzorów. To zrozumieć najtrudniej, bo prorocy mniejsi, by się uwiarygodnić, muszą powoływać się na autorytety zachodnie, których wypowiedzi i przemyślenia nijak się nie mają do naszych doświadczeń historycznych.
Biorąc pod uwagę to wszystko musimy stwierdzić jasno, że wszyscy ci ludzie, co zabierają się za objaśnianie nam świata, są niepotrzebni, głupkowaci, roszczeniowi i potencjalnie niebezpieczni. Także dla siebie, co mam nadzieję zemści się na nich wcześniej niż na nas.
Musimy bowiem przyjąć, że najważniejszym i podstawowym założeniem polityki rosyjskiej w Europie i USA jest kwestia podobna do tej, którą wskazałem w przypadku historyków sztuki, ale rozumiana odwrotnie – nikt nie może dowiedzieć się jaka jest Rosja. Stąd rosyjska machina propagandowa działa na pełnych obrotach zawsze. No chyba, że akurat nie ma pieniędzy, wtedy posługuje się pożytecznymi idiotami. Co jest łatwe, albowiem w momentach, kiedy są oni niepotrzebni, działa propaganda, przekonująca ogłupiałe narody, że Rosja to kultura najwyższego sortu. I nieustająco przygotowuje dla nich podglebie.
Najważniejszym założeniem rosyjskiej propagandy jest konsekwentne ukrywanie jej handlowych i prywatnych relacji z elitami politycznymi i biznesowymi zachodu. Przy jednoczesnym demonstrowaniu wrogości dla tych elit.
Mamy więc sytuację taką – jeśli Rosja nie prowadzi akurat wojny przeciwko Polsce zalewa ją artystycznym i literackim chłamem, który infekuje mózgi na całe pokolenia. Rosyjskie książki zaś trafiają do kanonu lektur, albowiem są promowane także na zachodzie, jako dzieła ubogacające całą ludzkość. I tak historia studenta mordercy, co za zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem dostał osiem lat osiedlenia na Syberii w towarzystwie swojej młodocianej flamy, a potem został konfidentem ochrany, uznawana jest powszechnie za arcydzieło literackiej psychologii. I ani mowy nie ma, żeby to zmienić, bo wchodzący w życie kandydaci na proroków mniejszych muszą się przecież wobec czegoś określać. A to coś musi być powszechnie zrozumiałe i czytelne od razu. No i taką funkcję pełni literatura rosyjska.
Bywa jednak tak, że Rosji nie stać na takie ekstrawagancje, bo akurat prowadzi wojnę, albo miejscowe gangi tak się rozbestwiły w lenistwie i życiu ponad stan, że nikomu się nic nie chce planować i robić. Wtedy uruchamia się pożytecznych idiotów, których sukces jest zagwarantowany przez odpowiednią uprawę intelektualnych elit w krajach sąsiednich. To znaczy taki elitariusz jeden z drugim, prędzej da sobie – pardon – odciąć jądra niż powie, że Dostojewski jest roszczeniowym oszustem.
Pożyteczni idioci, by zyskać rozgłos i uznanie, zaczynają od kwestionowania najważniejszych założeń powszechnej komunikacji, obracającej się w naszym przypadku wokół kwestii odpowiedzialności za zbrodnie wojenne w latach 1939-1945. I mówią – nie było komór gazowych. Na tym samym jednak oddechu wskazują na szereg zbrodni ukraińskich dokonanych na Żydach. I rozdźwięk pomiędzy tymi sprawami w ogóle im nie przeszkadza, bo i jak mógłby przeszkadzać w kraju, w którym Zbrodnia i kara uważana jest za arcydzieło i ciągle znajduje się w kanonie lektur szkolnych?
Logika nie interesuje pożytecznych idiotów, tak jak nie interesują ich konsekwencje wypowiadanych słów, które mogą być przecież wykorzystane w narracjach Polsce wrogich, a pozornie z propagandą rosyjską nie mających nic wspólnego. Bo skoro nie było komór gazowych, to nie było też masowych mordów. A skoro tak, to nie ma odpowiedzialności zbiorowej wynikającej z masowego poparcia udzielonego w wyborach roku 1933 pewnemu niespełnionemu malarzowi. Tak daleko myśli pożytecznych idiotów nie wybiegają, ale świat nie składa się tylko z nich. Istnieją jeszcze idioci niepożyteczni, czyli złośliwi, a także idioci o inklinacjach zbrodniczych.
Skoro zaś nie było komór gazowych, to może należałoby je zbudować? Tak sobie myślą ci ostatni, których wymieniłem. I zapędzić do nich tych, co uporczywie twierdzą, że były. Bo dlaczego niby nie? Po co mają kolportować swoje kłamstwa, kiedy coś już zostało ustalone ponad wszelką wątpliwość.
Czy Rosjanie staną po stronie swoich pożytecznych idiotów? No nie, bo oni takich rzeczy nie robią, albowiem wektory lojalności są u nich zwrócone do wewnątrz. Odwrotnie niż u nas, pragnących sobie zjednać sojuszników i sympatię poza granicami, także poza granicami naturalnych środowisk towarzyskich. Czego raczej czynić nie należy, bo od wielu dekad mamy wokół zdecydowaną przewagę pożytecznych idiotów. Im są oni młodsi bym bardziej im się zdaje, że dostąpią łaski nieśmiertelności, a ich słowa nie będą miały żadnych konsekwencji. Otóż będą miały, bo idioci złośliwi, zainspirowani przez Rosjan już się o to postarają. Konsekwencje te obejmą nas wszystkich, a kiedy to się stanie będziemy się już tylko mogli modlić, by w drodze do tych komór gazowych zapakowali nas razem z głównodowodzącymi pożytecznymi idiotami, byśmy im mogli uprzyjemnić w maksymalnym zakresie podróż bydlęcym wagonem.
Pora na koniec na zabieg stylistyczny, który poszerzy nam panoramę opisywanych tu zjawisk. Otóż w przeciwieństwie do nas, a uważam to za okoliczność sprzyjającą, Rosjanie popadają w bardzo tanią i łatwą do zdemaskowania mitomanię. I zarażają nią swoje zidiociałe sługi. I tak wielu z nich uważa, że walczy ze smokami, kopiąc przy tym propagandowy dół dla swoich współbraci, których traktują z niezrozumiałą pogardą, albowiem to oni są idiotami, a nie my. Wielu jest przekonanych, że są drużyną pierścienia, która ratuje świat przed złem i zachowują się przy tym gorzej i mniej konsekwentnie niż sam Tolkien pisząc te swoje dyrdymały. Przekonani, rzecz jasna, że mają one – a co za tym idzie także ich naśladownictwa – walor hipnotyczny. Nie mają. Są za to silnie demaskatorskie i przez to odbierają skuteczność pożytecznym idiotom.
No dobra, teraz już na pewno będzie końcówka. Komu i do czego jest dziś potrzebny Stefan Batory? Pożytecznym idiotom do niczego, bo oni wierzą w jednorożce i korzystają z formatów fantasy. Król Stefan zaś był realistą. I świadom tego, na co się porywa, najpierw otoczył się żydowskimi ochroniarzami, całkowicie wyalienowanymi na terenie północnych rubieży Litwy i w Moskwie, potem wprowadził cenzurę w armii, a do tego uodpornił się na wpływy z najpotężniejszych stolic zachodu. Czego nie można było w żaden sposób powiedzieć o Moskwie. Popełnił jednak kilka istotnych błędów i zlekceważył najważniejszych zdrajców, takich jak Olbracht Łaski. Dlaczego to zrobił? Kwestia ta powinna być przedmiotem osobnych studiów, ale nie będzie, bo nigdy nie zyska ani pieczątki niemieckiej, ani angielskiej ani tym bardziej rosyjskiej. Tak więc żaden prorok mniejszy nie może się na niej lansować, a to oznacza, że nie jest ona brana pod uwagę, jako istotny element dyplomatycznej i wojennej edukacji polskich elit. Te bowiem mogą korzystać jedynie z takich uwierzytelnień.
Król Stefan, będąc elementem obcym w polskiej polityce i historii, dobrze rozumiał – bo z zewnątrz widać najlepiej – jakie problemy trzeba rozwiązać, by osiągnąć sukces. Musiał się jednak na kimś oprzeć i to zaważyło na jego tragedii, albowiem – i to wynika jasno ze wszystkich książek, które wydaliśmy – najważniejszym problemem Polski jako bytu politycznego trwającego przez kilkaset lat są personalia. Te bowiem – o czym nadmieniam już dziś czwarty raz – kształtuje Rosja, poprzez zainteresowane współpracą z nią koła biznesowe na zachodzie. Tak było, jest i będzie, dopóki się nie opamiętamy i nie przestaniemy wierzyć w jednorożce.
Wydaliśmy dwie książki o królu Stefanie, a jak Bóg da, wydamy jeszcze trzecią. Żadna z nich nigdy nie znajdzie się w kanonie lektur. Co dla każdego powinno być oczywiste. Hubert zaś narysował i wydał komiks o nim. I ten komiks, w wersji kolorowej znów jest w sprzedaży.
https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/czary-na-dworze-batorego/
https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/stefan-wielki-batory-komiks-huberta-czajkowskiego/
Na koniec macie jeszcze ogłoszenie Ojca Antoniego Rachmajdy

tagi: wojna polska propaganda rosja zachód pożyteczni idioci
|
|
gabriel-maciejewski |
| 26 listopada 2025 09:54 |
Komentarze:
|
|
Henry @gabriel-maciejewski |
| 26 listopada 2025 10:01 |
Jeśli wypowiadasz się o jakimś obiekcie spróbuj go najpierw obejrzeć
https://m.salon24.pl/25f75953a1a6277a249939c133567db4,860,0,0,0.jpg
Zdjęcia Batorego nie znalazłem ;-)
|
|
gabriel-maciejewski @Henry 26 listopada 2025 10:01 |
| 26 listopada 2025 10:03 |
Źle szukałeś po prostu
|
qwerty @gabriel-maciejewski |
| 26 listopada 2025 10:27 |
skierowanie wektorów- to jest istota problemu. tak jak pisałem wielokrotnie obywatele RP nie chcą własnego Państwa a aparat wszelkiej maści szczegolnie w tym celuje.
|
|
atelin @gabriel-maciejewski |
| 26 listopada 2025 10:32 |
"Wiele złego można było powiedzieć o historii sztuki i historykach sztuki, do czego sam się przyczyniałem, nie można im jednak było zarzucić negacji podstawowego założenia metodologicznego – jeśli wypowiadasz się o jakimś obiekcie spróbuj go najpierw obejrzeć. Jeśli jest to z jakichś powodów niemożliwe, lepiej się zamknij i zajmij czymś innym."
Właśnie. Co to jest histeryczka sztuki? Bo przedszkolanki są o kilka poziomów wyżej.
|
|
gabriel-maciejewski @qwerty 26 listopada 2025 10:27 |
| 26 listopada 2025 10:36 |
Tak i tu nawet nie chodzi o interes elit, ale o ich kompleksy. Państwo i obywatele przeszkadzają w ich leczeniu
|
|
gabriel-maciejewski @atelin 26 listopada 2025 10:32 |
| 26 listopada 2025 10:36 |
Nie odpowiem
|
|
Zyszko @gabriel-maciejewski |
| 26 listopada 2025 11:05 |
W Władcy Pierścieni istniały palantiry - niezniszczalne kryształy rozsiane po Śródziemiu. Każdy pożyteczny idiota, który za często w nie zaglądał, chcąc nie chcąc przyjmował optykę Wroga i tracił zdolność do oporu. Wypisz wymaluj ruskie "arcydzieła literatury światowej".
Nie pozbędziemy się tego nigdy. Nie pozwoli nam na to humanizm - wiara, że istnieje sztuka bez polityki.
|
|
Andrzej-z-Gdanska @gabriel-maciejewski |
| 26 listopada 2025 11:22 |
Im bardziej ktoś nie zna Rosji...
Im ktoś ma mniej wiedzy tym łatwiej mu opowiadać różne niestworzone historie pod warunkiem, że jest odpowiednio ograniczony, nie posiada żadnych hamulców wewnętrznych i jest dopuszczony i promowany w mediach. Jeżeli służy to "władzy" (jakiejkolwiek) wszystko jest OK.
Co z publiką?
Jeśli pewna część publiki korzysta "pełną paszczą" z dostępu do różnych konfitur te opowiastki, niestety, uchodzą.
Co potwierdzają niektóre sondaże, niezależnie od tego jak dobrze oddają rzeczywistość. ;((
|
|
gabriel-maciejewski @Zyszko 26 listopada 2025 11:05 |
| 26 listopada 2025 11:51 |
Przekonanie to podnosi samoocenę idiotom. Nie tylko pożytecznym
|
|
gabriel-maciejewski @Andrzej-z-Gdanska 26 listopada 2025 11:22 |
| 26 listopada 2025 11:52 |
Durnie i lenie przemawiają do innych durniów i leni
|
MZ @gabriel-maciejewski |
| 26 listopada 2025 12:14 |
"... wektory lojalności są u nich zwrócone do wewnątrz." otóż to!!!
"... najważniejszym problemem Polski jako bytu politycznego trwającego przez kilkaset lat są personalia." ściślej zdrajcy!!!
Kawę stawiam przy nastepnym zamówieniu.
|
|
onyx @Zyszko 26 listopada 2025 11:05 |
| 26 listopada 2025 12:15 |
I nasi to wszystko robią powtarzając bon mot o niepatrzeniu w otchłań albo wklejając memy z myślami Sun Tzu. Dwójmyślenie 2.0
A w Rosji wszystko po staremu...
|
|
gabriel-maciejewski @MZ 26 listopada 2025 12:14 |
| 26 listopada 2025 12:33 |
Dziękuję
|
|
gabriel-maciejewski @onyx 26 listopada 2025 12:15 |
| 26 listopada 2025 12:35 |
I chcą nam opowiadać o tym jak to nie udała się ekstradycja Wolińskiej, a nie chcą opowiadać dlaczego się nie udała
|
|
Zyszko @onyx 26 listopada 2025 12:15 |
| 26 listopada 2025 12:50 |
Tak, i to ciągłe gadanie ,że ruscy nie przykręcali nam śruby, bo "bali się, że wybuchnie u nas powstanie". Bo my taki buntowniczy naród jesteśmy. Piszą ludzie, których największym strachem jest utrata etatu i brak akceptacji otoczenia. A ten pijany robot to jednak jakiś postęp - poprzedni, Borys, okazał się przebranym facetem.
|
|
Pioter @Zyszko 26 listopada 2025 12:50 |
| 26 listopada 2025 13:02 |
Przecież to jest (zdaniem samych Rosjan, a dość takich filmików widziałem) coś, czego żadna inna gospodarka nie jest w stanie zrobić - wierna kopia Miedwiediewa.
|
Szczodrocha33 @qwerty 26 listopada 2025 10:27 |
| 26 listopada 2025 14:45 |
"skierowanie wektorów- to jest istota problemu. tak jak pisałem wielokrotnie obywatele RP nie chcą własnego Państwa a aparat wszelkiej maści szczegolnie w tym celuje."
Największą tragedią jest właśnie to że obywatele sami nie chcą.
|
qwerty @Szczodrocha33 26 listopada 2025 14:45 |
| 26 listopada 2025 16:45 |
Część uważa, że ktoś za nich to zrobi. Z zewnątrz czy od wewnątrz ale przyjdzie dobry pan i będzie super. Robienie nadzieji i produkcja miraży- ot, co.
|
|
Kuldahrus @gabriel-maciejewski |
| 26 listopada 2025 17:18 |
Propaganda moskiewska opiera się najbardziej na dużych uproszczeniach, w takim sensie, że ludziom którzy nie chcą nad jakimś zagadnieniem zbytnio sobie łamać głowy serwuje gotową papkę do połknięcia w dodatku opakowaną w taki sposób, że taka osoba czuje się jakby właśnie poznała prawdę tajemną.
Mając kontakty z osobami które łyknęły rosyjską propagandę i ją emitują, właśnie to zauważyłem, że jak zaczyna im się tłumaczyć oczywiste błędy w tym sposobie myślenia który przyjęli i całą zawiłość rzeczywistości której one dotyczą to albo reagują zakłopotaniem, czy gniewem, że ktoś im burzy "chłopsko-rozumowo" ułożony w głowie świat, ewentualnie reagują kpiną, że oni się "głupotami nie zajmują", bo to co im tam do głowy nawrzucali im wystarczy.
|
|
Kuldahrus @gabriel-maciejewski |
| 26 listopada 2025 17:29 |
" Im bardziej ktoś nie zna Rosji, im mniej tam bywał, im mniej wie o jej historii, im bardziej jest powierzchowny i skupiony na sobie, tym więcej ma do powiedzenia na temat relacji polsko-rosyjskich i europejsko-rosyjskich. "
Co do tego "bywania" miałbym jedną uwagę. Bo jest wiele osób które były w Rosji, a wracają stamtąd jakby ktoś im dolał jakiegoś magicznego eliksiru do drinka. W sensie, najczęściej tacy ludzie nie wyjechali poza dobre dzielnice Moskwy i mówią, że w sumie nie jest tam tak źle, a nawet jak widzieli ten ruski syf na ulicach to mówią, że to przecież taki sam syf jak na Brooklynie w Nowym Jorku i nie widzą powodu żeby to akurat Rosja w tym się wyróżniała.
Nie wiem, czy to jest wina tego wrażenia które chcą robić Moskale na przyjezdnych żywcem wzięta z motywu wiosek potiomkinowskich, czy też ludzie którzy tam jeżdżą robią to z takim nastawieniem, że choćby nie wiadomo co się działo to nigdy się nie przyznają, że w Rosji jest syf?
Zresztą to samo jest z Indiami, nawet na filmikach podróżniczych z youtbe'a widać ten hinduski smród, brud i nędzę, a wielu ludzi wracających stamtąd mówi, że nie było tak źle.
|
|
Kuldahrus @Zyszko 26 listopada 2025 11:05 |
| 26 listopada 2025 17:36 |
Coś w tym jest.
Sauron m.in. starał się przekonać osoby które patrzyły w palantir, że zgodnie ze "zdrowym rozsądkiem" i wszelką "logiką" należy się poddać i najlepiej wejść z nim w sojusz.
|
|
gabriel-maciejewski @Kuldahrus 26 listopada 2025 17:29 |
| 26 listopada 2025 19:50 |
Tak, tylko w Polsce zawsze jest najgorzej
|
|
OjciecDyrektor @gabriel-maciejewski |
| 26 listopada 2025 19:53 |
Ale fajnie dziś pojechałeś z baranami...:).
Już wczoraj chciałem Stachowi Ordzie pod notką Magazyniera napisać coś w podobie, ale nie tak dogłębnie i precyzyjnie.
Największa eobitę propagandową robił Sołżenicyn. Jego książki to najlepszy przykład ukrywania czym jest Rosja. Zyej literstury najlepiej wychodził Warłam Szałamow i jego "Opowiadania kolymskie" oraz żyd z Polski Margolin (zyjacy potem w Palestynie). Szałomow opisuje bez ogródek, bez upiększeń rosyjską duszę. Aołżenicy w ",Archpelagu Gułag" tak upiększa, tak psychologizuje, że Dostojewski przy nim wysiada.
Wszystko ukrywają, a czego się nie da to kręcą lub pisza komedie. U nas też na rozkaz komuny krecono te komedie, aby ukryć ten syf i te beznadzieję. A do tego zaczeto lansowac pilski big-bit, abysmy czuli się szczęśliwi i tacy wzruszeni. W Rosji zamiast bug-bitu byli bardowie z gitarami.
To jest syndrom sztokholmski i na nim Rosjanie wię wiżą caly czas. Caly czas go wzmacniają.
|
|
gabriel-maciejewski @OjciecDyrektor 26 listopada 2025 19:53 |
| 26 listopada 2025 19:57 |
Bardowie z gitarami byli i u nas, ale nie wybrzmiewało to tak dobrze, jak po rosyjsku.
|
|
OjciecDyrektor @gabriel-maciejewski 26 listopada 2025 19:57 |
| 26 listopada 2025 20:16 |
No fakt. A wiesz, co nsjbsrdxiej zdradza tych ruskifilskich idiotów? To, że całkowicie milcza o tym, o czym pisał Józef Mackiewicz. A on pisał, ze sporo Żydów ze swojej strefy okupacyjnej Rosjanie wywieźli do łagrów, żr nie wpuszczali do swojej strefy okupacyjnej Żydow, ktorzy uciekali za Bug. Nad Bugiem byly ogromne koczowiska Żydów, ktorzy chcieli uciec od Hitlera, a Rosjanie stali nad drugim brzegiem Bugu i pilnowali, aby nikt sie nie przedostał do nich. No i ci Zydzi z rozpaczy wrócilo do gett o zginęli.
Ci idioci oczyeiscie sa też wielkimi znawcami Józefa Mackiewicza,,bo zawsze gledzą, ze tylko prawda jest ciekawa. To tak a propos ukraińskich mordow na Zydach. . Ukraińcy mieli powód, bo te mordy teaktowali jak zemstę za zagłodzenie kilku milionów Ukraińcow, gdzie Zydzi wykazywali sie szczególna gorliwoscia w ich głodzeniu. No ale ta prawda nie jest ciekawa. Tak jak nie jest ciekawy skład wyznaniowy na Wołyniu w 1943.
|
|
stanislaw-orda @OjciecDyrektor 26 listopada 2025 19:53 |
| 26 listopada 2025 20:19 |
A czemuś nie napisał?
|
|
MarekBielany @gabriel-maciejewski 26 listopada 2025 19:57 |
| 26 listopada 2025 20:20 |
i po włosku.
|
|
KOSSOBOR @gabriel-maciejewski |
| 26 listopada 2025 21:06 |
"Król Stefan, będąc elementem obcym w polskiej polityce i historii, dobrze rozumiał – bo z zewnątrz widać najlepiej – jakie problemy trzeba rozwiązać, by osiągnąć sukces."
Ja to tu brzydko wykorzystam. Fundacja Batorego, to - poza obsikaniem terenu - właśnie spojrzenie z zewnątrz /ludzi obcych/. Dobrze widać, co trzeba robić...
Król fajny i waleczny, jest na obrazach Matejki, to Polacy się nie kapną. I fundacja prosperuje do dzisiaj.
|
|
OjciecDyrektor @stanislaw-orda 26 listopada 2025 20:19 |
| 26 listopada 2025 21:42 |
Bo mnie się odechciało fanatyku rosyjskiej literatury
|
|
OjciecDyrektor @KOSSOBOR 26 listopada 2025 21:06 |
| 26 listopada 2025 21:43 |
A pożyteczni idioci są nagradzani i wręczają nagrodę im. Józefa Mackiewicza....."no cement"
|
|
gabriel-maciejewski @KOSSOBOR 26 listopada 2025 21:06 |
| 26 listopada 2025 21:45 |
Prosperuje i rządzi
|
ninon @OjciecDyrektor 26 listopada 2025 19:53 |
| 26 listopada 2025 22:09 |
i tu wyskakuje na scenę kanadyjski filut Jordan Peterson, ubrany w dizajnersko-błazeński strój (dosłownie) i tokuje z prorockim zacięciem, że każdy, ale to każdy poważny czlowiek musi przeczytać i przemyśleć Sołżenicyna i Dostojewskiego, bo tam są opisane wszystkie ludzkie dylematy i jak trzeba je rozgryzać...
|
|
gabriel-maciejewski @ninon 26 listopada 2025 22:09 |
| 26 listopada 2025 22:12 |
Trzeba mu zadać kilka pytań dotyczących treści znajdujących się w samym środku tych książek. Na pewno widowiskowo zemdleje
|
qwerty @OjciecDyrektor 26 listopada 2025 20:16 |
| 26 listopada 2025 22:27 |
Owszem udokumentowane zdarzenia jako prawda historyczna ok. Ale oceny powodów czy inspiracji to zalecam dużą ostrożność w formulowaniu m.in. usprawiedliwień. Bo dojdziesz do tego, że jak Niemiec został pokrzywdzony przez Żyda to winien go zagazować?
|
ninon @gabriel-maciejewski 26 listopada 2025 22:12 |
| 26 listopada 2025 22:28 |
on chyba sam siebe nie umie do końca oszukac, bo te jego choroby są coraz dziwniejsze...
jakiś gość zwrócił uwagę na jedno z "przykazań" JP dla rodziców: nie pozwól swojemu dziecku robić rzeczy, za które je znielubisz. WTF? Po pierwsze: niby jak? Po drugie: bo co? będziesz musiał dzieciaka utopić?
|
qwerty @OjciecDyrektor 26 listopada 2025 21:42 |
| 26 listopada 2025 22:33 |
Ja akurat w rosyjskiej literaturze nie gustuje ale znajomości metodyk działania warto poświęcić czas. Wszelka analityka wymaga czytania i to wszystkiego. Dlatego też warto czytać też pisywanie na Ukrainie. Mam wrażenie, że jestem tutaj jedyną osobą ktora spędziła parę godzin w towarzystwie funkcjonariuszy służb rosyjskich oraz ich 'polskich przyjaciół'. I raczej rozważaniami o duszy rosyjskiej sie nie zajmuję ale o roli doktryny sowietyzmu owszem tak i to na codzień
|
|
gabriel-maciejewski @ninon 26 listopada 2025 22:28 |
| 26 listopada 2025 22:35 |
Kwestia "pozwolenia" na cokolwiek wobec dzieci jest manifestacją nieopisanej jeszcze dysfunkcji psychicznej...Niestety
|
qwerty @gabriel-maciejewski 26 listopada 2025 22:35 |
| 26 listopada 2025 22:41 |
To brzmi jak 'no pasaran'. Pokazywanie dzieciom dobra oraz trenowanie ich w rezeznawaniu zła lecz owo zło na każdym etapie życia nie jest takie same. Jaki to jest tytuł'Miłość i odpowiedzialność'?
|
|
OjciecDyrektor @qwerty 26 listopada 2025 22:27 |
| 26 listopada 2025 23:24 |
Ja tylko przytaczam to, co sami Ukrslaińcy o tym mówią. Czytałeś "Ciemność w południe"? Napisał coś tam o Żydach?
|
Trzy-Krainy @gabriel-maciejewski |
| 27 listopada 2025 11:11 |
"wektory lojalności są u [Rosjan] zwrócone do wewnątrz" - świetne. Można jeszcze dodać, że "świętość" (specjalnie w cudzysłowie), w znaczeniu jako wybraństwo, nie idzie w parze z moralnością.
|
|
stanislaw-orda @OjciecDyrektor 26 listopada 2025 21:42 |
| 27 listopada 2025 13:56 |
Ale co to mnie obchodzi, a w zasadzie kogokolwiek poza tobą.
|
|
Kuldahrus @ninon 26 listopada 2025 22:28 |
| 27 listopada 2025 17:25 |
Co do postaci Petersona zgadzam się w 100%, tak samo uważam, że sformułowanie tej przytoczonej jego myśli jest idiotyczne, bo co to znaczy "znielubisz"?!. No, ale nawet zepsuty zegar raz na dobę wskazuje dobrą godzinę i ja jestem w stanie zrozumieć o co mu chodziło.
Na zachodzie już od dawna, a w Polsce od pewnego czasu pojawił się pogląd, że generalnie dzieci nie da się wychować, a rodzic nie może nic dziecku nakazać/zakazać bo dziecko i tak zrobi po swojemu, w takim sensie, że skoro dziecko i tak na złość rodzicom "odmrozi sobie uszy", to rodzic może być tylko taką poczciwą gapą co to będzie patrzeć bezradnie z daleka jak jego dziecko popełnia kolejne błędy i powtarzać sobie, że "no nic nie można było zrobić". Popiera się ten pogląd tym, że wpływ popkultury i różnych mód jest na tyle ogromny, że nie ma co z tym walczyć.
Ja się kompletnie z tym nie zgadzam i dziękuję moim rodzicom, że się nie nabrali na takie rzeczy, bo rzeczywiście były rzeczy na które mi nie pozwolili i pomimo, że wtedy byłem wściekły to teraz widzę jak uchroniło mnie to przed różnymi głupotami.
To prawda, że istniej druga skrajność kiedy rodzice są zbyt zaborczy i chcą mieć pełną kontrolę nad dziećmi, ale nie o to tu chodzi.