-

gabriel-maciejewski : autor książek, właściciel strony

Jak rozwiązywać zagadki historyczne?

Pomyślałem, że dam dziś tytuł godny redaktora Janickiego. Bo w zasadzie czemu nie? Sam zresztą wygłosiłem niedawno pogadankę pod takim tytułem i bardzo się podobała. Ta pewnie też się spodoba, choć będzie trochę o czymś innym. O tym, czym freaki, takie jak ja, różnią się od zawodowych historyków.

Przykład, na którym te różnice zilustrujemy, jest bardzo wdzięczny – poczwórne morderstwo. Tak więc do dzieła.

Mamy oto książąt mazowieckich z Rawy, ciekawego, ale całkowicie zapomnianego dziś miasteczka. Gdzie pozostały ruiny zamku, takiego samego, jaki był nieopodal w Białej Rawskiej, a także w innych mazowieckich dziedzinach – w Ciechanowie, Płocku czy Warszawie. Z Rawy pochodziła najsławniejsza mazowiecka księżniczka, o której na pewno nic nie wiecie, bo nie uczą o niej w szkołach, a szczególnie zaś nie uczą o niej na Mazowszu. Może coś tam wspominają w Rawie, ale przypuszczam, że jednak nie. Chodzi mi o Cymbarkę Mazowiecką, późniejszą żonę Ernesta Habsburga, z której to łona wychynęło na świat boży całe to cesarsko-królewskie plemię. Kiedyś próbowałem zbadać skąd się wzięło imię – Cymbarka? Co skłoniło księcia Siemowita, żeby tak nazwać córkę? Otóż mędrcy twierdzą, że przybywali na dwór w Rawie liczni rycerze z wysp brytyjskich, bo tam należy szukać śladów tego imienia, a książę tak się osłuchał z ich językiem i przeróżnymi imionami, że nazwał swoją córkę jednym z nich. To, jak się domyślacie, jest bardzo zły sposób rozwiązywania zagadek historycznych. Tym bardziej jest on nieprzydatny im głębiej zanurzamy się w ikonografię Cymbarki, jakże przecież dziwną. Księżniczka bowiem przedstawiana jest zawsze w bardzo dziwnym nakryciu głowy. Nie wiadomo co oznaczającym, bo przypomina ono nieco różne wschodnie czapki, takie bardziej tureckie. No, ale o Cymbarce to dzisiaj jedynie wstęp, przystawka rzec można.

Cymbarka miała pięciu braci, z których czterech nie miało dzieci, ale najmłodszy – Władysław I - miał dwóch synów – Władysława II i Siemowita VI. Obaj zmarli w młodym wieku, jeden po drugim. Nie wybiegajmy jednak za daleko w przyszłość.

Przyszedł moment, kiedy do mazowieckiego tronu pretendowała gromada nieletnich rezydujących w różnych miastach Mazowsza. Niektórymi z nich – tymi z Warszawy opiekował się biskup Paweł Giżycki. Najstarszy spadkobierca mazowieckiego tronu mieszkał w Płocku, pod opieką matki Anny, księżniczki oleśnickiej i miał 9 lat.

Mazowsze było celem zabiegów dwóch potęg – Polski i Niemiec. Z tym, że Niemcy miały większe szanse, bo królem Niemiec, a potem cesarzem został Fryderyk Habsburg syn Cymbarki.

Ten najstarszy dziedzic z Płocka, to jeden z dwóch synów Władysława I – Siemowit VI. Panował dwa lata, od czternastego do szesnastego roku życia. Zdążył zawrzeć w tym czasie pokój z Krzyżakami, z którymi Polska toczyła akurat wojnę, czym dość wyraźnie określił się politycznie. Po czym – tuż przed swoimi 16 urodzinami zmarł nagle. Był koniec roku 1461. W odwodzie pozostał brat – Władysław II, który miał 14 lat. Opiekował się nim wspomniany biskup Giżycki, a książę rezydował w Warszawie. Niestety zmarł w niecałe dwa miesiące po bracie, akurat w moje urodziny 27 lutego 1462 roku.

O otrucie książąt oskarżono niejakiego Gotarda z Rybna. To jest taka wieś pod Sochaczewem. Występuje on też czasem jako Gotard z Babska. Powodem tego postępku miał być spór o ziemię. To jest oczywista bzdura, z oskarżenia najpewniej zostały spreparowane. Kolejnym oskarżonym był Leńko z Rokitnicy, który odprzysiągł się w Radomiu, przed Kazimierzem Jagiellończykiem, że to nie on. Co ciekawe Leńko nie przysięgał na krzyż, ale na słońce. Przyjdzie nam jeszcze kiedyś pogadać o tych przysięgach na słońce, bo było ich całkiem sporo.

Mniejsza teraz o to, jakie ruchy wykonani potencjalni spadkobiercy, w tym sam król Polski. Mazowsze nie zostało ostatecznie podzielone, a władzę nad Płockiem i północno-zachodnią częścią księstwa uzyskał Konrad III Rudy z Warszawy.

Miał on braci, którzy rozdzielili, pomiędzy siebie księstwo, a jeden z nich został biskupem Płocka, protegowanym przez cesarza Fryderyka, syna Cymbarki i papieża Sykstusa. Bracia, tak, jak poprzednie pokolenie musieli zmagać się z ekspansją Polski, choć przecież sami byli Polakami i po polsku mówili. Jan Olbracht odebrał im kawałek księstwa, ale sporo jeszcze pozostało. Bracia Konrada pomarli, a on sam, będąc już w zaawansowanym dość wieku, rozglądał się za nową żoną. Ożenił się z Anną Radziwiłłówną i z tego związku, prócz córek narodzili się także synowie: Stanisław i Janusz. Tak, macie rację, chodzi o tych samych, których nagrobek znajduje się w katedrze warszawskiej. O ostatnich książąt Mazowsza. Podobnie, jak dwaj poprzedni dziedzice, zmarli oni w przeciągu pół roku, najpierw Stanisław, a potem Janusz.

Podobieństwo do poprzednich zgonów jest tak duże, że wszyscy domorośli detektywi powinni zastrzyc uszami i ruszyć tym tropem niczym gończe za lisem. Tak się jednak nie dzieje. Historia śmierci książąt mazowieckich zdaje się nie interesować nikogo. I to jest naprawdę dziwne, albowiem o śmierć obydwu książąt oskarżono niejakiego Piotra Jordanowskiego, szlachcica, który został ścięty po procesie i pochowany w kościele w Ciechanowie, a następnie przeniesiony gdzieś na inny cmentarz, by nie kalał swoim nędznym ciałem przestrzeni sakralnej. Kłopot polega na tym, co wszyscy piszący o tych sprawach autorzy podkreślają, że kiedy odrąbywano głowę Jordanowskiemu, co miało miejsce w lutym roku 1526, książę Janusz, żył w najlepsze, a ze świata zabrał się dopiero w marcu tego roku.

Jak pamiętamy, rok 1526 to nie jest zwyczajny rok. I nic, co się w tym roku zdarzyło, także nie może być zwyczajne. Książę Janusz oskarżył o otrucie siebie i brata konkretnego człowieka, a jego proces przebiegł szybko i sprawnie. Nic to księciu nie pomogło. Nam też nic to nie pomoże, bo ludzie, którzy o tym piszą, a nie robi tego właściwie nikt, poza pojedynczymi jakimiś osobami, czynią wszystko, by odwrócić naszą uwagę od tych niezwykłych okoliczności. Kazimierz Jasiński w artykule Okoliczności śmierci ostatnich książąt mazowieckich, pisze, że w żaden sposób nie można wskazywać na otrucie książąt. W zasadzie jest to jedyny autor zajmujący się tą tematyką, w miarę współcześnie. Po wpisaniu w wyszukiwarkę Federacji Bibliotek Cyfrowych, pokazują się jakieś ramoty sprzed ponad stu lat i ten biedny artykuł. W nim zaś czytamy, że książęta zmarli, albo na gruźlicę, która była w ich rodzinie dziedziczna, albo przez swój niehigieniczny tryb życia. Nie wiem, czy gruźlica może być dziedziczna, przypuszczam, że jednak nie. Ojciec książąt, Konrad III, na pewno gruźlicy nie miał, podobnie ich matka. Po kim więc mieli ją odziedziczyć, ewentualnie od kogo się zarazić?

Jeśli już kogoś podejrzewa się o trucicielstwo, to królową Bonę, która przeznaczyła Mazowsze dla swojego syna Zygmunta.

Wróćmy jednak do tekstu Jasińskiego. Wymienia on po kolei wszystkich przedwojennych badaczy, którzy zajmowali się przede wszystkim udowadnianiem, że żadnego otrucia nie było. I sam się do tych opinii przychyla, choć każdy zajmujący się czymkolwiek na serio, rozumie że powtórzenie tej samej sekwencji zdarzeń jest sprawą niezwykle poważną. I nie można takiego powtórzenia lekceważyć.

O Cymbarce i jej potomkach wszyscy jakby w ogóle zapomnieli, a o tym, żeby wskazać okoliczność taką jak nominacja Jana Hohenzollerna na biskupstwo płockie, co stanowiło część intrygi cesarskiej wymierzonej w Jagiellonów, nie może być nawet mowy. Do zatwierdzenia tej nominacji nie doszło. Próba jednak została podjęta.

Oczywiście pierwsze co rzuca się w oczy, to gra Habsburgów z Jagiellonami o Węgry i rzucenie Zygmuntowi Mazowsza, jako ochłapu, który miał go odciągnąć od spraw węgierskich. I tak to zapewne było. Trzeba było tylko pozbyć się dwóch młodzieńców, którzy nie prowadzili przesadnie higienicznego trybu życia, a ich matkę można uznać za stuprocentową wariatkę. Kiedy bowiem byli dziećmi, ale już takimi dorastającymi, sprowadziła dla nich cztery młodociane nierządnice, by stymulowały emocjonalny rozwój następców mazowieckiego tronu. Tak nie czyni osoba zdrowa, ale szalona i przez kogoś podpuszczona.

Dziwaczne jest to, że ta historia nikogo nie interesuje i nikt nie rzuca szerszego światła na wszystkie towarzyszące jej konteksty. Pewnie dlatego, że dziś miejsca, które są dla niej ważne – Płock, Ciechanów, Sochaczew, Gostynin, Rawa i Liw – wydają się symbolami najgorszej prowincjonalności, a to zwykle odstręcza badaczy, szczególnie młodocianych i aspirujących. Ta okoliczność, wierzcie mi, jest dość istotna. Zapewne są jednak też inne, gdyby ich nie było znaleźliby się jacyś autorzy usiłujący rozwiązać tę zagadkę. Nie tylko w taki sposób jak czynił to pan Jasiński w roku 1997 wołając – nie było otrucia, nie było otrucia!!!

I teraz najlepsze. W roku 1853 ukazała się trzytomowa powieść Ostatni mazowieccy książęta. Napisał ją Adam Amilkar Kosiński. W wiki piszą, że powieść ma trzy tomy. Tyle, że dostępny jest tylko jeden. Pomyślałem, że można by to było wydać. Bo nikt tego poza nami nie zrobi. No, ale gdzie są pozostałe dwa tomy? Ktoś powie, że język powieści jest zbyt archaiczny. No nie, wcale się za bardzo nie różni od języka Sienkiewicza, do którego przywykliśmy. To co, pomożecie? Jak znajdziemy wszystkie trzy tomy, to historia śmierci Stanisława i Janusza powróci w przyszłym roku na wokandę.

A teraz przypominam, że od wczoraj uskuteczniamy sprzedaż wiązaną. Historia Fenicji, którą przysłał mi Pioter sprzedawana jest razem z Przygodami kapitana Magona, w bardzo atrakcyjnej cenie.

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/historia-fenicji-plus-przygody-kapitana-magona/



tagi: niemcy  węgry  habsburgowie  hohenzollernowie  tajemnice  trucizna  jagiellonowie  mazowsze  książęta mazowieccy 

gabriel-maciejewski
28 września 2025 09:46
54     1952    16 zaloguj sie by polubić
Postaw kawę autorowi! 10 zł 30 zł 50 zł

Komentarze:

Kuldahrus @gabriel-maciejewski
28 września 2025 10:05

" Kiedy bowiem byli dziećmi, ale już takimi dorastającymi, sprowadziła dla nich cztery młodociane nierządnice, by stymulowały emocjonalny rozwój następców mazowieckiego tronu. Tak nie czyni osoba zdrowa, ale szalona i przez kogoś podpuszczona."

Widać, że edukacja seksualna to nie jest współczesny wynalazek. Tylko, że kiedyś mieli rozmach, nie jakieś tam tematy z "bezpiecznego seksu", tylko od razu zajęcia praktyczne.

 

 

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @Kuldahrus 28 września 2025 10:05
28 września 2025 10:08

Dlatego współczesne mutacje nie zajmują mnie jakoś szczególnie

zaloguj się by móc komentować

OjciecDyrektor @gabriel-maciejewski
28 września 2025 10:08

Ale jesteś w formie!! Popłakałem się ze śmiechu. 

 

zaloguj się by móc komentować


Zyszko @gabriel-maciejewski
28 września 2025 10:16

Czyli rozwiązywanie zagadek historycznych to własciwie  szukanie schematów operacyjnych. Piękne.

A ja przypominam, że o tym jaką rolę pełniła Rawa w następnych latach można przeczytać w "Lepszych czasach"

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/lepsze-czasy-jak-zostac-krolem/

zaloguj się by móc komentować

OjciecDyrektor @gabriel-maciejewski
28 września 2025 10:16

Nikt nie chce rozwiązywać zagadki, bo wtedy trzeba wskazać motyw zbrodni. A jak tu oskarżać "Warszawę" o zdradę? Swoją drigą na początku XXw. przeprowadzono w głównej katedrze Warszawy - "remont" w wyniku którego usunięto wszystkie posągi książąt mazowieckich. A stało ich tam sporo. Wtedy oburzano się na to. Ale być może ktoś w kurii warszawskiej czytał twoją notkę 120 lat temu...:)

zaloguj się by móc komentować

OjciecDyrektor @gabriel-maciejewski 28 września 2025 10:14
28 września 2025 10:18

Nie można się zasmucać, dołować postawą historyków. W końcu optymistycznie zakończyłeś notkę. Nie wiedziałem, że nawet beletrystykę skrzętnie ukrywają. 

zaloguj się by móc komentować

Pioter @gabriel-maciejewski
28 września 2025 10:19

W Polonie jest coś takiego: Dalszych tomów nie opublikowano.

Kosiński pisał dalej, ale już chyba za  powieści się nie brał - to chyba ostatnia wydana. Jego wydawca - Gustaw Leon Glücksberg - po wydaniu tej książki w 1857 zaczął podupadać finansowo, aż w 1863 zamknął firmę i przeprowadziłsię na wieś. Co ciekawe reszta rodziny Glücksebrgów swobodnie sobie prosperowała w Warszawie.

Czy więc Kosiński dotarł do czegoś co mogło nawet po 500 latach zaszkodzić Habsburgom?

zaloguj się by móc komentować

Henry @gabriel-maciejewski
28 września 2025 10:25

Zagadki historyczne są ciekawsze niż kryminały historyczne ;-)

 

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @Zyszko 28 września 2025 10:16
28 września 2025 10:30

Najważniejsze miasto w Polsce. Z zamku została tylko ta ośmiokątna wieża

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @OjciecDyrektor 28 września 2025 10:16
28 września 2025 10:31

Nie wiedziałem. To skandal. Ciekawe co się z tym stało?

zaloguj się by móc komentować


gabriel-maciejewski @Pioter 28 września 2025 10:19
28 września 2025 10:32

Najpewniej tak. Szkoda. Myślałem, że to jednak gdzieś jest

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @Henry 28 września 2025 10:25
28 września 2025 10:32

Kryminały historyczne są właśnie po to, żebyś nie zwracał uwagi na zagadki

zaloguj się by móc komentować

Pioter @gabriel-maciejewski 28 września 2025 10:32
28 września 2025 11:10

Na pewno jest. W rękopisie lub druku próbnym w Petersburgu. W końcu to wymagało zatwierdzenia przez cenzurę przed drukiem.

zaloguj się by móc komentować

wuwu @gabriel-maciejewski
28 września 2025 11:11

Cymbarka to staroangielskie imię: https://pl.wikipedia.org/wiki/Kineburga

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @Pioter 28 września 2025 11:10
28 września 2025 11:13

No to jak to ściągniemy? 

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @wuwu 28 września 2025 11:11
28 września 2025 11:15

Ja to wiem, proszę wyjaśnić historykom, że nie nadaje się imienia książęcej córce na podstawie zasłyszanych jakichś przypadkowo brzmień. Czyni się to celowo. Dobrze też byłoby wrócić do III tomu Baśni polskiej, gdzie sprawy dotyczące Mazowsza i łączności tegoż z wyspami są lekko poruszone. 

zaloguj się by móc komentować

jan-niezbendny @gabriel-maciejewski 28 września 2025 11:15
28 września 2025 12:03

Imię staroangielskie, ale niekoniecznie importowane na dwór mazowiecki bezpośrednio z Anglii. Na przykład, kilkadziesiąt lat przed naszą Cymbarką pojawiło się w austriacko-niemieckim rodzie Auerspergów dzięki małżeństwu Jana von Auersperg z Cimburgis Schauerpeck (1313-1385). Jedna z ich córek, Barbara, została żoną Ulryka II von Graben i tylko dlatego jej matka prześlizgnęła się do Wikipedii, ale własnego hasła nie ma. A kto nie ma biogramu w Wiki, ten jakby w ogóle nie istniał. ;)

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @jan-niezbendny 28 września 2025 12:03
28 września 2025 12:10

No, niekoniecznie, ale związki pomiędzy Rawą, a Anglią z pewnością były

zaloguj się by móc komentować

Alfatool @gabriel-maciejewski
28 września 2025 13:05

Zagadki historyczne frapowały także Matejkę. Tyle, że ich rozwiązywanie pozostaje często na poziomie opowiadań o gołębiu, który jest symbolem pokoju.

W każdym razie w "Hołdzie pruskim" Matejki znajdziemy całą delegację z Mazowsza - księżną Annę (domo Radziwiłł) - zmarła w 1522 więc na obrazie jest zmaterializowanym duchem, jej córkę Zofię i Janusza Mazowieckiego (który w 1526 zakończy swój żywot).

 

Jak podaje wiki - w miejscu mało reprezentacyjnym (informacje inne)

"W 1525 roku o rękę Anny (córkę Anny z Radziwiłów) starał się Albrecht Hohenzollern. Jego zabiegi dynastyczne miała jednak powstrzymać stanowcza polityka Bony Sforzy".

Oczywiście zabiegi o wżenienie się w Mazowsze nie ustały wraz z kasowanymi przes Bonę próbami Albrechta.

Tak o tym pisał  nie(d)oceniony Wiktor Szymaniak:

"Gdy bowiem w10 marca 1526 roku zmarł ostatni książę mazowiecki Janusz, to Albrecht już 19 marca wysłał do kanclerza Szydłowieckiego list w którym prosił o radę i pomoc w staraniach o ręke księżniczki mazowieckiej Anny właśnie dla margrabiego Wilhelma".

Szymaniak pisze, że Wiluś był w 1525 roku goszczony na dworze Ludwika Jagiellończyka (króla Czech i Węgier) w zmianie lokalizacaji pobytu na dwór Zygmunta Starego mieli pomóc agenci dworscy Albrechta Nipszyc i Zambocki.

Sprawa i ożenku i pobytu była już niemal dopięta (król obiecał finansować pobyt i orszak 20 jezdnych i wspierać starania o rękę Anny. Jednak na skutek akcji propagandowej wszczętej przez prowokatora, którego Nipszyc i Zambocki mieli zidentyfikować Wilhelm nie pojawił się na dworze naszego króla, choć wypadałoby rzec, że raczej na dworze naszej włoskiej Królowej.

Gdzie udał się nieutulony w żalu Wilhelm?

Szymaniak umieszcza jedno lakoniczne zdanie, które mówi wiele freakom lubiącym zagadki historyczne:

"Wilhelm udał się do Italii i wstąpił tam do armii cesarza Karola V".

 

zaloguj się by móc komentować


gabriel-maciejewski @Alfatool 28 września 2025 13:05
28 września 2025 13:48

Dzięki za przypomnienie Wiktora Szymaniaka, zupełnie o nim zapomniałem

zaloguj się by móc komentować

pirks @Alfatool 28 września 2025 13:05
28 września 2025 13:59

"Zagadki historyczne frapowały także Matejkę."

Niejaki Maciej Siembieda napisał utrzymaną w klimacie Pana Samochodzika książkę pt. "444" o proroctwie ukrytym w "Chrzście Warneńczyka" Matejki. Tak mi się przypomniało.

zaloguj się by móc komentować

OjciecDyrektor @gabriel-maciejewski 28 września 2025 10:31
28 września 2025 13:59

Nie wiem co z nimi zrobili. Pewnie rozwalili albo oddali carowi w darze. W najlepszym wypadku zniszcxone by były w czasie II wojny światowej. Nie wiem nawet czy ktoś zrobił rysunki tych pominków w katedrze zanim je usunięto. 

Uzasadnieniem usunięcia było zapewne to, że to nie były osoby kanonizowane...:). W każdym razie trzeba by prześwietlić osobę biskupa, który w owym czasie stał na czele diecezji warszawskiej.

zaloguj się by móc komentować

Marart @gabriel-maciejewski
28 września 2025 14:01

Dziwna rzecz :  w angielskiej wiki jest  podane  info o  znaleziskach  w Rawie  datowanych na 1700 lal p.n.e .  Podają też ,że  istniały  tam z dawien dawna grody . W polskiej  zaczyna się wszystko od  XII wieku. To tak jak z naszymi  nowymi elitami - rodzili się a potem od razu rozpoczynali kariery 

zaloguj się by móc komentować

OjciecDyrektor @stanislaw-orda 28 września 2025 13:39
28 września 2025 14:02

Mnie to bardxiej przypomina fonetycznie  Cymbrów, którzy majechsli Bawarię i Galię w IIw przed Chr. Oni ruszyli z Jutkandii wzdłuż Odry. Zapewne ich do tej Jutlandii dowieziono łodziami. Ale skąd? Pioter pisał, że ci Cymbrowie to inaczej Kimmerowie.

zaloguj się by móc komentować

OjciecDyrektor @Marart 28 września 2025 14:01
28 września 2025 14:04

Gorzej...bo rodzice z reguły nieznani, a jak znani, to dziadkowie juz absolutnie nie....:)

zaloguj się by móc komentować

JK @gabriel-maciejewski
28 września 2025 14:46

Odnośnie tej przysięgi nie na krzyż a na słońce. Kilka lat temu robiłem zdjęcia architektury w miejscowości Czerwińsk nad Wisłą. Zwrócił moją uwagę charakterystyczny szczegół na drzwiach domów. Otóż stałym elementem tych drzwi było słońce takie kółko z promieniami. Dodam, że wtedy jeszcze Czerwińsk nie był odnowiony i wszystkie te drzwi wejciowe do domów i małych kamienic były chyba jeszcze z okresu międzywojennego. Może w takim Czerwińsku był jeden stolarz i miał taką sztancę. Nie wiem, ale skłaniło mine to do zastanowienia. 

 

zaloguj się by móc komentować

jan-niezbendny @OjciecDyrektor 28 września 2025 13:59
28 września 2025 15:05

Dobry kierunek! Bez zgody biskupa pewnie niczego by nie remontowano ani tym bardziej nie usuwano. Prześwietlajcie, Ojcze. Ale ze szczerej ciekawości - bo interesują mnie losy zabytków - zapytam o jakieś źródła. Remont, z tego co wiem, dotyczył fasady i kruchty. No i na pewno nie usunięto wszystkich pomników książąt mazowieckich, bo ten najcenniejszy (i, po prawdzie, jedyny mi znany) jest tam, gdzie był.

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @JK 28 września 2025 14:46
28 września 2025 15:15

Prawosławni też przysięgali na słońce, symbolizowały je koła na drzwiach cerkwi. Takie jakby kołatki, jakby uchwyty do otwierania wrót

zaloguj się by móc komentować



OjciecDyrektor @jan-niezbendny 28 września 2025 15:05
28 września 2025 15:47

Czytałem o tym.w jskims piśmie. Muszę sobie.przypomnieć w jskim. Ale tych posągów było dużo, a nie jeden jedyny. Skąd Pan wie, żecten był najcenniejszy? Nieceie Pan - tak pewnie twierdzą historycy sztuki. Ale słowem się nie zająkną o tych, które zostały wyrzucone. Jak wyrzucone, to pewnie bez wartości artystycznej, czy historycznej, tak?

Widzi Pan? Nawet Pan - mistrz szperania po internetowych bazach danych - nie potrafi dojść, jakie pomniki zostały usunięte i jak wyglądały. Ciekawe co?

 

zaloguj się by móc komentować

jan-niezbendny @OjciecDyrektor 28 września 2025 15:47
28 września 2025 16:17

Jeśli mam byc szczery, to nie spodziewałem się lepszej odpowiedzi. Jak sobie Ojciec kiedyś przypomni, to niech się podzieli, ale na spokojnie, bez pośpiechu. Tymczasem powiem, dlaczego sądzę, że ze wszystkich możliwych rzeźb w katedrze warszawskiej, przedstawiających książąt mazowieckich a obecnych tam przed remontem z pocz. XX w., ten po prostu musiał być najcenniejszy. W wydanej w 1855 (!) roku książce Juliana Bartoszewicza Kościoły warszawskie rzymsko-katolickie opisane pod względem historycznym opisane pod względem historycznym, ilustrowanej drzeworytami Michała Starkmana przedstawiającymi "wizerunki kościołów i cenniejsze w nich nagrobki", w rozdziałe dotyczącym kościoła katedralnego św. Jana słowa nie znajdziesz o jakichś innych pomnikach książąt mazowieckich, za to ten, o którym wspomniałem, został opisany oraz pokazany na ilustracji. Chyba logiczne, że był wtedy, a więc i kilkadziesiąt lat później, najcenniejszy?

zaloguj się by móc komentować

OjciecDyrektor @jan-niezbendny 28 września 2025 16:17
28 września 2025 18:04

Ok. Poszukam tej informacji w moich zbiorach. Trochę mi ro zajmie, ale wiem że taką informację wyczytałem. Jak znajdę, to podam pismo i autora artykułu.

zaloguj się by móc komentować

emirobro @gabriel-maciejewski
28 września 2025 18:25

Rodzice Cymbarki - Semowit IV i Aleksandra Olgierdowna byli ciekawymi ludzmi. Mieli 13 dzieci. Piekny obraz z podobizna Aleksandry, siostry Jagielly, narysowal Jan Matejko.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Aleksandra_Olgierd%C3%B3wna

Siemowit IV mial ambitne plany aby po smierci Ludwika Wegierskiego zostac krolem Polski.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Siemowit_IV

Plany te sie nie powiodly, Siemowit zlozyl hold lenny krolowi Polski, a za to otrzymal za zone siostre Jagielly i ksiestwo Belskie jako lenno. Jeden z jego synow Wladyslaw I, ksiaze Belski i Mazowiecki zalozyl miasto Rawa Ruska na pamiatke swojej rodowej miescowosci na Mazowszu.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Rawa_Ruska

Rawa Ruska odpadla od Polski po II Wojnie Swiatowej a Belz (stolica ksiestwa a potem Wojewodztwa Belskiego) zostalo odebrane Polsce przez Stalina w dopiero w 1951 (bo w jego okolicy odkryto poklady wegla) w zamian za Ustrzyki Dolne.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Be%C5%82z

zaloguj się by móc komentować

emirobro @gabriel-maciejewski
28 września 2025 18:37

Imie Cymbarka moze pochodzic od kwiatu cymbaria.
https://en.wikipedia.org/wiki/Cymbaria

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @OjciecDyrektor 28 września 2025 14:02
28 września 2025 19:06

wymowa była różna i podobnie różne bywały jej odwzorowania w poszczególnych zapisach na języki i dialekty. Na dodatek w czasach,  kiedy jeszcze nie wdrożono ujednoliconych zasad gramatyki i ortografii.

zaloguj się by móc komentować


OjciecDyrektor @emirobro 28 września 2025 18:37
28 września 2025 19:16

Roślina z terenòw na wschód od Bugu aż po Chiny. Ciekawe plany ekspansjonistyczne miał książę.

zaloguj się by móc komentować

OjciecDyrektor @emirobro 28 września 2025 18:37
28 września 2025 19:21

Chyba książę chciał zostać carem i chslanem w jednej osobie, a gwarantować to jemu miał Habsburg.

zaloguj się by móc komentować

OjciecDyrektor @OjciecDyrektor 28 września 2025 19:21
28 września 2025 19:22

Carem i chanem..sorry za rebus

zaloguj się by móc komentować

jan-niezbendny @OjciecDyrektor 28 września 2025 19:16
29 września 2025 08:23

O cymbergaju i zamku Cimburk Ojciec nie pomyślał? ;)

A tak na poważnie: jaki sens miał mariaż dynastyczny austriacko-styryjskich książąt z władcami Mazowsza?

Sięgnijmy do źródeł, zamiast do Wiki. Może to dziwne, ale są nadzwyczaj skąpe. Właściwie udało mi się znaleźć dwa i tu - zaskoczenie.

Kronika austriacka Jakoba Unresta: "[Ernst] nam zu weyb frawn Czimburg, hertzog Allexander tochter aus der Massa von Polan". Z Mazowsza - jasne, ale czemu córkę księcia Aleksandra, a nie księżnej Aleksandry? Jak wiemy (co prawda nie umiem powiedzieć skąd, w sensie - z jakich źródeł) wesele odbyło się z wielka pompą w Krakowie pod patronatem wuja Władysława. Ale właśnie - czy wuja? A może stryja?

Tzw. kontyunacja roczników klosterneuburskich: "1412 - dux Ornestus Austrie et Styrie duxit uxorem de Polonia, de progenie paganorum, et fratrem eius expulserunt ante aliquibus annis ab uxore sua, et dederunt ei contra voluntatem eius unum paganum in virum". Dlaczego "de progenie paganorum"? Przecież książęta mazowieccy byli od pokoleń chrześcijanami. W przeciwieństwie do Giedyminowiczów. I czemu kronikarz uznał za stosowne przypomnieć pod rokiem 1412 pierwszą, nieudaną próbę sprzed kilku lat. Próbę czego?

Rzecz jasna, nie przesądza to, jak było, tylko jak to zanotowano w austriackich kronikach. Czyli jak to postrzegano z tamtej perspektywy.

Orientalny kołpak na głowie arcyksiężnej Cimburgis pilnującej cenotafu cesarza Maksymiliana w kościele dworskim w Innsbrucku to z pewnością symbol, ale czy na pewno odsyłający do jakichś Turków czy Tatarów? Może jednak szukać zdecydowanie bardziej na północ? A w Krakowie tenże kołpak odnajdziemy na głowie jednego z trzech monarchów w "Pokłonie Trzech Króli" w Kaplicy Świętokrzyskiej, zwanej także Jagiellońską. Turka raczej by tam nie wstawili, zwłaszcza w towarzystwie dość łatwo rozpoznawalnych Władysława i jego teścia (aczkolwiek wesela nie doczekał) Kazimierza. Niektórzy dopatrują się w tym trzecim Ludwika, ale kto tam wie na pewno. W każdym razie wydaje mi się bardziej oczywiste, że Cimburgis wiązała Habsburgów mocniej z Jagiellonami niż z mazowieckimi Piastami.

zaloguj się by móc komentować

jan-niezbendny @jan-niezbendny 29 września 2025 08:23
29 września 2025 08:29

Sorry, nie "teścia" oczywiście, bo Jadwiga nie była corką Kazimierza, tylko dziedziczką jego tronu. Chodziło mi o ten gest Jagiełły, jakby nakładającego sobie koronę najwidoczniej zdjętą z głowy starego monarchy.

zaloguj się by móc komentować

OjciecDyrektor @jan-niezbendny 29 września 2025 08:29
29 września 2025 09:01

Nie wiem co to oznacza, bo nie ja malowałem ten obraz. 

Kołpaki zawsze kojarzyly się z dalekimi krajami, czyli symbol prowadzenia globalnych interesów - tak sądzę. W Chinach/Tybecie kołpaki na głowach mieli kapłani/mnisi. Mongołowie tez mieli. Kołpaki byly też w Azji Centralnej i Mezopotamii. 

Sypnął Pan habsburskimi źródłami. Ale imie corki nadał nie Habsburg, a książę mazowiecki. Dlaczego wiec zjeżdża Pan z dyskusją na Jagiellonów i Habsburgow? Co o i mają wspólnego z nadaniem takiego umienia corce księcia mazowieckiego, hę?

Niech Pan wróci do tematu i nie rozwija kwestii, co tam sobie myśleli inni o córce księcia mazowieckiego lub jej przodkach lub konkurentach do korony.

Skąd te imię i co znaczyło. Bo wybor imienia na dworach nigdy nie jest przypadkowy i zawsze coś znaczy.

zaloguj się by móc komentować

jan-niezbendny @OjciecDyrektor 29 września 2025 09:01
29 września 2025 09:43

Nie nadążam za waszą gonitwą myśli. Niech Ojciec wybaczy. Czy jesteśmy na tropie planów księcia mazowieckiego, żeby zostać cesarzem Chin? ;)

O imieniu Cimburgis/Cymbarka już napisałem; wskazałem nawet konkretny przykład wystąpienia tego imienia w niemieckim kręgu kulturowym zanim otrzymała je nasza księżniczka, bo to, że trafia sie później (np. Cimburga von Baden) już o niczym świadczyc nie musi.

Istotą mojej tezy jest to, że Cymbarka jako partia dla austriackiego księcia była atrakcyjna przez koneksje z Jagiellonami - przez matkę lub, jak sugeruje zapis w kronice Unresta, przez ojca, którym według kronikarza był Aleksander Witold. I oczywiście że jest to ważne, jak Habsburgowie przedstawiali swoją protoplastkę.

Co do znaczącego wyboru imienia... Książę Siemowit miał jeszcze inne córki: Jadwigę, Eufemię, Amelię, Aleksandrę, Annę, Marię i Katarzynę. Cymbarkę od urodzenia namaścił na chińską cesarzową. A pozostałe?

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @jan-niezbendny 29 września 2025 08:29
29 września 2025 09:51

niekoniecznie, bo na tej głowie był kapelusz, który został zdjęty i leży na ziemi tuż obok klęczącego "starego monarchy"

zaloguj się by móc komentować

jan-niezbendny @stanislaw-orda 29 września 2025 09:51
29 września 2025 10:06

Dobre spostrzeżenie. Kapelusz zresztą nie byle jaki, bo ozdobiony koroną. Zresztą musi być to monarcha, skoro przyszedł jako jeden z Trzech Króli. ;) Kołpak na głowie tego trzeciego też z koroną, ale poza tym niemal identyczny jak na posągu Cimbergis. Tu istotne zastrzeżenie: chyba wszystkie znane wyobrażenia Cymbarki powstały co najmniej dziesiątki lat po jej smierci i nie należy ich traktowac dosłownie, a właśnie symbolicznie.

No i są to monarchowie bez cudzysłowu, a że Kazimierz (?) jest najstarszy, to widać. Natomiast okazałość korony Władysława, jego wywyższenie ponad pozostałych (patrzy tak jakoś z góry) i ten charakterystyczny gest jakby nakładania sobie korony to już istny gąszcz symboli.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @jan-niezbendny 29 września 2025 10:06
29 września 2025 10:13

tak, a także  gradacja "ważności" (bogactwa i wielkości) koron jak i samych monarchów (poza i rozmiar ich postaci) miała być czytelna i oczywista dla widza.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @jan-niezbendny 29 września 2025 10:06
29 września 2025 11:15

ten kołpak ma wyraźnie fason wschodni.

Coś jakby na wzór :
https://pl.wikipedia.org/wiki/Czapka_Monomacha

 

zaloguj się by móc komentować

jan-niezbendny @stanislaw-orda 29 września 2025 11:15
29 września 2025 11:50

"Och, tiażoła ty, Szapka Monomacha!".

No właśnie. Od wielkich książąt litewskich do Rurykowiczów całkiem blisko, choćby przez babkę Cymbarki (trzymajmy się jednak "standardowego" rodowodu). Bliskość geograficzna i kulturowa, to i symbole podobne.

zaloguj się by móc komentować

onyx @jan-niezbendny 29 września 2025 10:06
29 września 2025 13:03

To może być równie dobrze gest zdejmowania korony by przywitać Jezusa albo nakładanie jej po tym przywitaniu jeśli robili to wg kolejności ważności. 

zaloguj się by móc komentować

grudeq @gabriel-maciejewski
4 października 2025 21:31

Aleksander mazowiecki – Wikipedia, wolna encyklopedia

Cofnąłem się jeszcze do brata Cymbarki - Aleksandra Mazowieckiego. Miał zostać biskupem włocławskim, ale poszedł na biskupstwo do Trydentu - tak aby pilnować szlaku z Włoch do Austrii.  Doszedł nawet do tytułu proboszcza w parafii swietego Stefana we Wiedniu. No ale najciekawsze jest to z niezawodnej wiki

"W 1442 przybył do Wiednia, gdzie starł się z wysłannikiem Eugeniusza IV, kardynałem Julianem Cesarinim, który usiłował zachęcić tamtejszego władcę – Fryderyka III – do opowiedzenia się po stronie jego mocodawcy oraz poparcia idei krucjaty antytureckiej. Mianowany został w tym czasie przez Feliksa V legatem na Austrię, Węgry i Polskę i z powodzeniem udało mu się jednak przekonać Habsburga o nierealności tych pomysłów. Dyskusja była na tyle ostra, że mazowiecki Piast rzucił się z pięściami na przeciwnika.

W dalszych planach Aleksandra był wyjazd na Węgry, gdzie zamierzał przekonać króla Władysława III do odwołania niedorzecznego planu inwazji na Turcję. Podczas przygotowań do wyjazdu rozchorował się i 2 czerwca 1444 zmarł. Pochowany został w Kościele św. Szczepana w Wiedniu, gdzie na lewo od prezbiterium we Frauenchor do dziś zachował się jego wmurowany w ścianę nagrobek."

Ciekawe skąd wiedział, że plan inwazji na Turcję jest niedorzeczny i kto mu pomógł zachorwac. 

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować